Z uwaga sledzilam ta dyskusje i w mojej opinie pracodawca nie ma zadnego prawa do przepytywania o stan rodzinny, dzietnosc itd. Zarowno kobieta jak i mezczyzna, o tych samych kwalifikacjach, maja takie samie prawo do odpowiedniego stanowiska i zarobkow.
Nawet gdyby kobieta odeszla na urlop macierzynski po kilu miesiacach jej wklad w prace i osiagniecia moga byc znaczace. A poza tym macierzynski urlop nie trwa wiecznie, zreszta w zachodniej Europie urlop "ojcowski" jest coraz bardziej popularny (UK paternity leave 6 miesiecy). I jak panowie pracodawcy postapicie z tym problemem?
A tak dla ciekawostki, soft management staje sie coraz bardziej popularny, dla wyjasnienia jest to management praktykowany czesto przez kobiety!
A i jeszcze jedno, kobieta nie moze byc karana za posiadanie dzieci. Jej jak najlepszy wklad i wysilek wychowawczy jest niezmiernie wazny dla nas wszystkich i z pewnoscia wazniejszy niz niejednego menegara/prezesa :)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.