Po alkoholu... ;)) Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Po alkoholu coś mnie pcha, żeby dzwonić do różnych moich znajomych. Po prostu
    żeby sobie pogadać. Mój tata ma zresztą tak samo :)
    Po alkoholu dostaję wściekłego apetytu i wymiatam wszystko, co tylko jest w
    domu do zjedzenia :)
    Po alkoholu płaczę przy ckliwych filmach - wypisz wymaluj Bridget Jones :)
    Jak tak patrzę, to w sumie nie robię niczego specjalnie gorszącego. Ale może
    inni się pochwalą? ;-))

    --
    Dzidka

    Peijote kaubea deo jotakaubea
    • Mam wilczy apetyt. Potrafię pochłonąć ogromne ilości jedzenia ;). Czasem włącza
      mi się sprośny humorek i opowiadam najbardziej "zboczone" kawały ;). Ew. wpadam
      w doła i idę spać :P.
      Pozdrowionka.
      --
      :(
      • Gość: natka IP: *.topole.waw.pl 21.02.04, 19:01
        dla mnie to temat rzeka;)))
        jeżeli chodzi o jedzenie, to profesjonalnie nazywa się to gastrofaza i dotyka
        chyba większość.
        jeżeli chodzi o dzwonienie, to mam dokładnie to samo. po prostu sobie dzwonie,
        albo wysyłam smsy, oczywiście o treści niezbadanej. czasem tylko pokazuje mi
        ktoś smsa mojego autorstwa i dowiaduję się różnych ciekawych rzeczy:)
        moja koleżanka zadzwoniła ostatnio po spożyciu do znajomego z Francji:)
        a akcje mam na każdej wysokoprocentowej imprezie. każdej. ostatnio tańczyłam
        do "Toxic" Britney Spears owijając się papierem toaletowym:) wczoraj-również po
        spożyciu-biłam się z kumplem-połamałam sobie paznokcie i mam posiniaczone
        ramiona:)pisałam niecenzuralne słowa pianką do włosów po szybie. wylałam
        herbatę na siebie, stół, dywan, łóżko i kolegę za jednym zamachem...ojjj dużo
        by tu opowiadać:)))))
        • coś jest w tym dzwonieniu mnnie się to też często zdarza :) poza tym włącza mi
          się psuj ostatnio pokrzywiłem kumplowi metalowe składane krzesło, u Qzyna w
          domu zobaczyliśmy jak pajączek chodzi po ścianie i tak go zabijaliśmy na zmiane
          aż odpadły 3kafelki, zalaliśmy cały korytarz w domu bo robiliśmy smingus dyngus
          w grudniu, u mnie w mieszkaniu zjedliśmy korkowe podkładki pod kubki(nie
          polecam trzeba dużo popijać), u koleżanki na parapetówie(za jej zgodą)
          rzucaliśmy szklankami za siebie niestety staliśmy zbyt blisko ściany i później
          musieliśmy wydłubywać szkło z tejże ściany. O reszczie przypadków nawet nie
          wspomne, bo stwierdzam, że im jestem starszy tym głupszy ;)
          • Gość: natka IP: *.topole.waw.pl 21.02.04, 20:02
            no, mój kolega był przekonany, że mydło w hotelu to biała czekolada...chyba mu
            jednak ta czekoladka nie posmakowała:)))
            • ja nie mialem az takich przejsc... jem duzo, czasem klade sie na podloge i leze
              bez wyraznej przyczyny zaczynam smiac sie... a raz wyszedlem sie przejsc...
              pozniej okazalo sie ze przebieglem dwie dzielnice warszawy po to by walnac
              pawia w krzakach kolo 6 pasmowej ulicy...(odkrylem to przejezdzajac niedaleko
              autobusem i okolica wydala mi sie znajoma:P)...:P
    • jem i pisze sms-y, jem i dzwonie a potem znowu sms a jak juz wytrzezwieje to
      jeszcze wiecej jem ;)
    • ja wysylam ckliwe smsy i majle. a jak to sie potem smieszne czyta bo literki
      uciekaja :)
      i jeszcze sie tule do scian bo sa cieplutkie :)
      --
      --fortune presents gifts not according to the book...--
      • Gość: nati IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 21.02.04, 23:27
        Ja to konkretnie po dwóch kieliszkach szampana śpiewanm przez okno,albo na
        ulicy ( w zalezności czy rzecz dzieje sie w jakimś domu czy wracam skąś)a potem
        to potykam sie o wszystko i w sumie to trzeba mnie nieść, aha i jeszcze
        oczywiście te teksty, potem sie wszyscy z tego leją a ja nic niepamiętam i
        trzeba mi opowiadać:)
    • Gość: kalka IP: *.swic.dialup.inetia.pl 22.02.04, 00:29
      a ja wlasnie jestem po :) a najczesciej to lubie pukac do okien :) ale mi
      dzisiaj nie pozzowlili:)
      • hy ... no wlasnie ja tyz :) zazwyczaj zaczynam jesc ojjj jak bardzo mi sie chce
        jesc...mmm np zapiekankie czy co ?;)
        rozwodze sie nad zyciem i stwarzam kolejna teorie na jego temat czym dziele sie
        ze wszystkimi-> biada tym co musza tego wysluchac ;) generalnie zarcie i
        gadanie- wrazenie ze sie odkrywa nie wiadomo co ;)
        hyhy
    • Gość: Jolly Roger IP: 157.25.156.* 22.02.04, 08:45
      Ja tez mam potrzebe mowienia...zreszta nie tylko po alkoholu;-))) Natomiast
      tylko po alkoholu staram sie mowic glosno i wyraznie, co oczywiscie mi nie
      wychodzi. Im bardziej sie staram, tym gorszy efekt;-)) Wtedy od razu widac, ze
      Agusia ma "humorek";-))
      • Gość: natka IP: *.topole.waw.pl 22.02.04, 10:42
        z koleżanką, z którą zazwyczaj piję, mamy podły zwyczaj wychodzenia z domu na
        imprezy o dziwnych porach. ostatnio brałyśmy taksówkę o 1 w nocy do klubu. klub
        zamknęli o 2, więc przeniosłyśmy się pod Rotundę w centrum warszawy i jadłyśmy
        grillowane kanapki:)

        mój kolega zdmuchnął 18 świeczek z tortu, jak nieśli go dziewczynie, która
        obchodziła urodziny.
        • Gość: Palnick IP: 194.17.229.* 22.02.04, 11:15
          Najlepsze Na Świecie Ciasto Owocowe

          Składniki:

          - kostka masła
          - 2 szklanki cukru
          - 3 szklanki mąki
          - 1 łyżeczka soli
          - 4 jajka
          - 1 szklanka suszonych owoców
          - 1 szklanka orzechów
          - sok cytrynowy
          - proszek do pieczenia
          - 3-4 szklanki dobrej whisky

          Sposób przygotowania - proszę robić dokładnie to co ja:

          Przed rozpoczęciem mieszania składników sprawdź czy whisky jest dobrej jakości.
          Dobra..... prawda?
          Przygotuj teraz dużą miskę, szklankę itp. utensylia kuchenne. Sprawdź czy na
          pewno whisky jest taka jak trzeba...
          By być tego pewnym nalej jedną szklankę i wypij tak szybko,jak to tylko możliwe.
          Powtórz operację.
          Przy użyciu miksera elektrycznego ubij kostkę masła na puszystą masę, dodaj
          łyżeszke sukru i ubijaj dalej.
          W miedzyszasie zprawdź czy whisky jest na pewno taka jak czeba. Najlepiej
          szklaneczke. Otfórz druga butelkie jeźli czeba.
          Wszuś do miski dwa jajki, obje szlanki z owosami i upijaj je mikserem. Sprawś
          jakoź wiski żepy pootem gośie nie mufili sze jest trojonca. Wszuś do miszki
          szyśką sul jaka masz w domu czy so tam masz szysko jedno so, f sumje fsale nie
          ma snaszenia so fszuśisz! Fypij skok sytrynnowy.
          Fymijeszaj fszysko s oszehami i sukrem fszystko jedno i frzudź monki ile tam
          masz f domu, osmaruj piesyk masłem i wyklej siasto na plache piesyka, ustaw ko
          na 350 stofni, saaaamknij źwiszki.
          Sprawś jakoś fiski sostanej ot pieszenia siasta i iś spaś...
    • ja jakos nie jem po alkoholu, za to jak impreza jest plenerowa to wlacza mi
      sie "szwedacz" i mam ochote na spacerki. glownie upijam sie na wesolo i mam 100
      glupich pomyslow na minute, na moje poprzednie urodziny z kolezanka zwinelysmy
      z bloku flage (bo to byl 1/2 maja) ale ze bylo nam malo to jeszcze 2 znaki
      drogowe przytachalysmy na impreze...cholera to chyba pod jakis paragraf podpada?
      hehe.nasi koledzy ujeli sie wtedy honorem i na koniec mielismy 9 flag i 4
      znaki...
      na swoja obrone napise ze generalnie to nie pije :)

      --
      ktos sie nie bał i za...brał mi sygnaturke!
      • hehehe chyba znam Twoich kumpli...
        pozniej schowaliscie znaki pod łózko??
        a pare imprez pozniej rodzice gospodarza odkryli prawde o numizmatycznych:p
        zainteresowaniach ich dziecka:P
        • to nie my :) dziewczyna u ktorej impreza byla ma 2 znaki ktore ozdabiaja jej
          pokoj, nigdzie ich nie chowala, a pozostale ma inna kolezanka bo mi glupio bylo
          rano ze znakiem autobusem jechac hihi.

          --
          ktos sie nie bał i za...brał mi sygnaturke!
    • Gość: 5fusek IP: *.telan.pl 22.02.04, 13:17
      A ja wtedy szukam towarzystwa pań :)))
    • jem dopiero na drugi dzien :P
      a po piciu ZAWSZE:
      *spiewam
      *tancze
      *gadam o polityce... mega dlugie wywody (dodam, ze nie mam bladego pojecia o
      ty sprawach) przy czym wydaja mi sie ona cholerycznie MADRE ;-)
      *gadam do wszystkich o wszystkim (najgorzej kiedy zaczynam nawijac do moich
      WROGÓW grr)
      *zawsze uwazam, ze jestem w stanie wypij JESZCZE wiecej
      *robie rzeczy... hm... niemoralne...np rozbieram sie :P
      *wysylam ckliwe smsy, ktorych nikt nie moze potem rozszyfrowac :P
    • Ja po alkoholu uparcie usiłuję dowieść wszystkim, że wcale nie jestem pijana i
      robię "jaskółkę", którą zresztą potrafię zrobić i na trzeźwo i w stanie
      wskazującym na spożycie...
      :)
      Poza tym w przeciwieństwie do Ciebie nie mogę nic jeść...
      To też nic specjalnego, ale podtrzyma wątek...
      :0
      • mnie zawsze wmawiaja, ze jestem pijany po 1-2piwach a jak naprawde jestem
        pijany to wszyscy pytaja sie co to sie stalo, ze trzezwy jestem...
        a jaskolki to nawet na trzezwo nie umiem zrobic, tak samo z reszta jest z
        wszelkimi innymi cwiczeniami i testami wymagajacymi odemnie wyczucia
        rownowagi...
    • okazuje sie, ze znam wszystkie mozliwe piosenki, orły sokoły, disco polowe,
      kibolskie, utwory włoskie, angielskie itp. i oczywiście sobie spiewam i
      tancze:) najlepiej mi sie wtedy tanczy tango i walca:)
      jak nie mam partnera do tanga, albo jest inny klimat alkoholowy to włącza mi
      się milczenie i słuchanie wszystkich dookola (ponoc mam wtedy taką mądrą
      wszystkorozumiejącą minę:D) ewentualnie ide sobie na spacer:)
      ale juz dawno nie byłam na takiej imprezce...
      --
      do fizyki mam wstęt dziki!
      • o to to conena!! Z tym spiewaniem to i ja tak mam ;-) Im wiecej w siebie wleje
        tym wieksza mam ochote troche sie powydzierac... tzn. pospiewac ;-))))
        uczone dyskusje jak najbardziej - zawsze jakies "madre i blyskotliwe" ;-)
        stwierdzenia mi do glowy przychodza. Poza tym moja znajomosc jezykow obcych i
        umiejetnosci konwersacji z obcokrajowcami wzrasta znaczaco ;-)

        Nno i strasznie uczuciowa sie robie ;-)))
    • Wypisuję różne odważne rzeczy na forum GW. Czasem nawet prowokuję ;))

      --
      Dzidka

      Peijote kaubea deo jotakaubea
      • Gość: natka IP: *.topole.waw.pl 23.02.04, 19:27
        hyyyy aż mię ciarki przeszły:))))))))))))
        • Gość portalu: natka napisał(a):

          > hyyyy aż mię ciarki przeszły:))))))))))))

          Tym razem nie jestem wstawiona (tak a propos wymiany zdań na Forum Kobieta i w
          ogóle ;)))


          --
          Dzidka

          Peijote kaubea deo jotakaubea
          • Gość: natka IP: *.topole.waw.pl 23.02.04, 23:53
            :) dobrze, że taka ta wymiana, a nie inna:) i że mamy podobną opinię:)
    • Gość: atra1 IP: *.echostar.pl / 217.153.106.* 23.02.04, 23:11
      Po piersze primo :)jem i zawsze mam ochotę na mięsko. 2 - kocham wszystkich,
      włażę męzowi na kolana, pakuję mu głowę pod pachę i w ogóle jestem przylepka.
      3 - kiedyś miałam tak, że miałam fazy językowe - najpierw gadałam po angielsku,
      potem po niemiecku, francusku i bełkotliwemu. Jakikolwiek to język by nie był i
      tak mnie nikt nie rozumiał.
      A kiedyś na lekkim rauszu wyzwałąm ojca kumpla, myśląc, że to on i od teraz
      mocno się pilnuje:) A jak mi głupio było to historia.
      • Gość: Grzesiek IP: 195.116.62.* 23.02.04, 23:39
        ciekawy watek...
        jako, ze mieszkam nie daleko morza, w wakacje co weekend imprezy urzadzalismy
        zawsze na plazy... kapiele o 2,3 nad ranem, spanie na piasku,itp...
        raz, kumpel mial znajomego co mial samochod.... :))) niezle sie napil ten
        gosc i dal kumplowi kluczyki.... po waskiej drodze na plazy jeden kumpel 140
        jechal, oczywiscie kompletnie najebany, zmienial biegi nastepujaco: 1, 2,
        5.... :))))) a jak juz skonczyl jechac, wyskoczyl szybko z samochodu
        (oczywiscie wczesniej nawet nie wylaczyl silnika, bysmy walneli w samochod
        przed nami, ale jakos sie udalo) i sie drze: KURWA GDZIE MOJE PIWO????
        byla moze 1 albo 2 nad ranem. na parkingu mysleli ze ukradlismy samochod...

        cud, ze zyjemy...

        p.s. a tak na marginesie, duzo bym mogl pisac....
        pozdr.
    • Coby jesc to nie ,,bo pozniej trudno utrzymac to co sie zjadlo.Kilka razy w
      roku natomiast wybieram sie na lodowisko i zakladam dlugie lyzwy do jazdy
      szybkiej ....lecz pozniej jest problem z zalozeniem spodni.Bywa kilka razy do
      roku ,ze trenuje rzuty spinningiem w wybrany precyzyjnie cel--a to obraz na
      scianie ,a to wazonik z kwiatkami,ostatnio w kropce nad I --byla to
      Pani.Olejnik.Ale byla to lekka blaszka obrotowa i nie doszlo do eksplozji
      kineskopu.Bywa ze ide sie moczyc w wannie i dopiero wtedy jest zabawa --tak po
      4-5 godzinach jest dosc chlodno i juz trzezwo ,ze trzezwiej sie nie
      da.Najczesciej jednak rwe zdjecia z albumu i ukladam tak jak powinny wygladac.A
      jak juz wyjde to nie jest najlepiej..ostatnio przyplatal sie jegomosc i prosil
      o 2 zl brakujace do piwa--no moze wina i otrzymal 50 zl.Reakcje mial taka ze
      dlugo to zapamietam ,temat prawie na ksiazke.A jeszcze u mnie wiele zalezy od
      tego co pije.Wino dziala inaczej,piwo pomine bo dziala zle,whiskey dziala
      najlepiej a biala wodeczka jest jeszcze inna.Mieszanek nigdy nie czynie bo
      Swiat jest zbyt piekny aby go mocniej kolorowac.Muzyka w trakcie takze ma
      wielki wplyw,przynajmniej na mnie.Najgorzej ze zwykle jest to Waits ,,,wtedy
      bywa niefajnie.Ale z tym to chyba na forum psychologia??? ;)))) mg
    • To dziwne z tym jedzeniem, prawie wszyscy opowiadacie, że dostajecie apetytu po
      gorzale??? U mnie na odwrót - choćbym była nie wiadomo jak głodna - przechodzi
      mi już po pierwszym drinku, za to zaczynam palić jak smok, chociaż normalnie
      nie palę więcej jak 2-3 papierosy dziennie. A na imprezie - ponad paczkę.
      Poza tym robię się strasznie serdeczna dla wszystkich ludzi, zaczynam gadki z
      zupełnie obcymi, np. w barze czy w nocnym sklepie, dlatego lepiej mnie trzymać
      w domu w tym stanie, bo gotowa jestem wdać się w dyskusje egzystencjalne z
      pijaczkami spod sklepu....
    • Gość: equus_ka IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 24.02.04, 10:26
      Dostaje okropnego eliminatora. Smieja sie ze mnie, ze mam tzw. syndrom 3. piwa.
      Robie sie zla, naburmuszona i agresywna i tylko dlatego ze pije z przyjaciolmi
      nikogo jeszcze nie ukatrupilam.
      Albo wrecz odwrotnie gadam, spiewam, tancze, usmiecham sie promiennie i kocham
      caly swiat.
      • Gość: ultra75 IP: 207.159.92.* 24.02.04, 20:03
        Po piwie wlacza mi sie okrutny glod, potrafie "wymiesc" pol lodowki - ale to
        tylko po piwie, bo po innych alkoholach z reguly mam jedzeniowstet.
        Mam tez kumpla, ktory ma taki wilczy apetyt zawsze na koniec imprezy
        (niezaleznie od wypitych trunkow) - kiedys zjezdzilismy pol miasta, bo mu sie
        ok. 4 rano zachcialo kurczaka z rozna. Najbardziej cieszyl sie taksiarz :-).

        Zdarza mi sie - na szczescie rzadko - upic sie na smutno i wtedy to jest
        mogila: placz, szloch, nikt mnie nie kocha, cale zycie "sucks" i w ogole :-).
        Naprawde lepiej sie wtedy do mnie nie zblizac :-).

        No i tradycyjne na imprazach plenerowych (i nie tylko!) po naprawde powaznym
        spozyciu wlacza mi sie "szwendaczka". Z relacji swiadkow wiem, ze zdarzalo mi
        sie pokonywac niezle dystanse :-).
        Pozdrowienia.
        • Gość: natka IP: *.topole.waw.pl 24.02.04, 20:31
          natomiast mi uruchamia się gadka z taksówkarzem/bramkarzem w klubie/panią z
          nocnego...o wszystkim, o życiu, o strajkach taksówkarzy, o samochodach, o
          studiach...no i z bramkarzem-o tym, że jestem trzeźwa jak bąk:)
    • Gość: Anna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.04, 09:38
      Po przeczytaniu Pani listu chciałabym dodać, że wiele osób po wypiciu sporej
      ilości alkoholu wyrządza
      ogromna krzywdę swoim najbliższym.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.