Najsmieszniejsze powiedzonka i pomylki nauczycieli Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mialam profesorke w LO, na szczescie tylko w zastepstwie, ktora pewnego razu
    powiedzila do takiego jednego, troche pyskatego: "nie dyskutuj do mnie, bo
    wyciagne z tego komplikacje".A Wy cos pamietacie ??
  • Ja to miałam cały zeszycik, tekstów pani od historii, a z tego co pamiętam:
    "zaświec światło", brali pyndelki na plecy, dzieci z ręce i szli (o
    emigrantach). NA razie wiecej nie pamietam, ale jak sobie przypomne to
    dopisze :))
  • Gość: kama IP: *.netlandia.pl 27.02.04, 10:29
    Pani Profesor od historii "śmiejesz się jak mały prosiaczek na deszcz" :))
  • Gość: Joanna IP: *.me.put.poznan.pl 27.02.04, 12:54
    Nauczyciel od matematyki: piatkę temu, kto stawia :)) I mnóstwo, mnóstwo
    innych...
  • Gość: zocha IP: *.dialup.mindspring.com 27.02.04, 17:07
    Moj maz, opowiadal mi kiedys (cholera, wierze mu, choc to nieprawdopodobne), ze
    na szkoleniu wojskowym (w czasie studiow cos takiego bylo), facet, ktory
    prowadzil szkolenie (wojskowy oczywiscie), strasznie zaczal sie na kogos
    wydzierac. Wydziera sie i wydziera, a na zakonczenie ryczy:" sluchac macie
    gnoje, a jak sie wam nie podoba ( tu pokazujac palcem drzwi) konczy: to ,to, to
    how do you do !!!!!!!!!
  • Facet od majcy mówił jak ktoś źle coś rozwiązał: "mógłbym dziękcioła (czyt.
    ucznia) za to zabić a i tak każdy sąd by mnie uniewinnił" :-D


    --
    We wanna be free to do what we wanna do...
  • Gościuwa od majcy: "Stale wam powtarzam, że połówki są zawsze równe, ale większa połowa klasy i tak tego nie rozumie".

    Niejaki Bąk (doktor zresztą) do uczennicy Tuptasińskiej: "Prztuptaj no tu do tablicy" - "Przytuptać, przytuptam, ale nie wiem, czy coś wybąkam". (obraził się zresztą).

    --
    Credo, quia absurdum
  • Gość: zocha IP: *.dialup.mindspring.com 27.02.04, 17:46
    Powinnam byla napisac haudujudu...ale angielskim popisac sie chcialam...zasze
    zchrzanie dowcip.
  • Gość: kysiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 18:32
    Facetka na polskim chciała napisać "Soplicowski Raj" ale, że to długie napisała
    sktót : S.RAJ :DDDDD
  • Gość: zocha IP: *.dialup.mindspring.com 28.02.04, 15:04

    > Mialam profesorke w LO, na szczescie tylko w zastepstwie, ktora pewnego razu
    > powiedzila do takiego jednego, troche pyskatego: "nie dyskutuj do mnie, bo
    > wyciagne z tego komplikacje".A Wy cos pamietacie ??



    >>>>>>No i jeszcze dodawala "wyndz, wyndz mi z klasy"


    --------------------------------------------------------------------------------
  • profesor od fizyki: "idz sie utop", "No to pala", "Powiedzial co wiedzial", "o
    czym mysli dziewczyna w Twoim wieku?", "Wiecie co to jest samoindukcja, to
    prawie to samo co samogwałt.", od chemii" mnie to rybka" i namietnie pytal
    sie "dlaczego", od biologii "bo kaczka po seksie to wyglada jakby ja walec
    przelecial", "Traktujecie mnie jakby to moja wina byla, ze macie biologie", od
    angola: "czaisz jakie to proste", "jutro was zapytam, obicuje", "widzisz jaki
    smutek"
  • Gość: moi IP: *.visp.energis.pl 28.02.04, 20:20
    - pani profesor, moge zaplacic za wycieczke?
    - tak, Kamil, mozesz otworzyc okno

    ;) pozdro
  • CZeść
    moja nauczycielka z matmy :"idź i narysowaj na końcowym ramieniu punkta" "w
    geometrze" "w algebrii" "zdejmij te druty z uszu i wyłącz adapter" nauczyciel
    od historii: "chlebak jak sama nazwa wskazuje służył do przenoszenia granatów"
  • Koleżanka z klasy oglądała nabite na szpileczki chrzaszcze...patrzy , patrzy,
    dotyka każdego po kolei, a w konću pyta biologicy: one tak sie same zesychają?
    A biologoica na to: Nie sie zesychajom, tylko schnom.
    Dodam, ze to była młoda dziewczyna:).
  • Gość: zocha IP: *.dialup.mindspring.com 01.03.04, 03:07
    No co jest???niczego nie pamietacia????
  • nauczyciel od P.O (dla młodszych "przysposobienie obronne") przy nauce obsługi
    rzeczy typu maska p/gaz i inne: "Ciągnij dziecko, smiało! Jak urwiesz, to
    zapłacisz!"
    pani od polskiego słuchając wywodów w odpowiedzi na pytanie: "co poeta chciał
    przez to powiedzieć?", przerywała ZAWSZE NA KAŻDEJ LEKCJI pytaniem: "kto ma
    dzisiaj dyżur? prosze podlać kwiatki!"
    matematyczka: "no i co żeś to napisała oślico jedna?", "no weź zetrzyj ten
    nawias, pasuje on tam jak świni dzwonek / jak świni kamizelka"
  • Gość: zocha IP: *.dialup.mindspring.com 01.03.04, 16:13

    jola.wie napisała:

    > nauczyciel od P.O (dla młodszych "przysposobienie obronne") przy nauce
    obsługi
    > rzeczy typu maska p/gaz i inne: "Ciągnij dziecko, smiało! Jak urwiesz, to
    > zapłacisz!"
    > pani od polskiego słuchając wywodów w odpowiedzi na pytanie: "co poeta chciał
    > przez to powiedzieć?", przerywała ZAWSZE NA KAŻDEJ LEKCJI pytaniem: "kto ma
    > dzisiaj dyżur? prosze podlać kwiatki!"
    > matematyczka: "no i co żeś to napisała oślico jedna?", "no weź zetrzyj ten
    > nawias, pasuje on tam jak świni dzwonek / jak świni kamizelka"






    --------------------------------------------------------------------------------
    Albo "jak swini siodlo"--jeszcze sie mowilo
  • Gość: Arik IP: 142.204.20.* 01.03.04, 18:59
    Przysposobienie Obronne, bardzo fajny i lubiany gosciu tego uczyl:
    -Przy bandazowaniu urazow klatki (gosc fajnie w tym wygladal, cos jak
    przylegajacej tunice ktora eksponowala klatke)
    - "No, teraz to masz klate jak ges wyscigowa!"

    Delikwent lezy na stole do demonstracji sztucznego oddychania metoda
    Holger-Nielsena. Stol styka sie z biurkiem nauczyciela, buty delikwenta na
    wprost twarzy nauczyciela. Po dyskretnym pociagnieciu nosem gosc zagail:
    -Ty, a jaki ty masz numer buta?
    Uczen: 44
    -A smierdzi jak 50!

    teksty na dlugowlosych:
    -Tego to tylko podpalic na gorze, jak sie otrzepie to bedzie do ludzi podobny...

    Inny nauczyciel, po wejsciu do klasy:
    -EEEEEE, otworzcie okno bo tu sie rozne gatunki tytoniu mieszaja.....

    Kolejny tekst na dlugowlosych:
    No i co powiesz, spanielu jeden?

    Slodkie czasy to byly..... a jakie ju odlegle...
  • Przychodzi mi do glowy narazie tylko stwierdzenie psora z PO : "to sie bardzo
    rzadko zdarza ale jak sie zdarza to bardzo rzadko"

    Jak sobie cos przypomne to jeszcze tu wpadne ;) Pozdrawiam
  • Gość: mihal IP: *.acn.pl 02.03.04, 13:17
    "wiadomo, ze swieci, ale nie wiadomo w ktorym kosciele" oraz tekst innego
    nauczyciela: "proste jak slonce"
  • Gość: cyniczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 15:57
    Pan od informatyki jest bogatymm zrodlem swietnych tekstow, np.
    "Uwazaj bo na ciebie kichne!"
    "Przestancie wozic te dupska!"
    koledze nie dzialala myszka, zaczal cos jej robic, pan na to:
    "Mysllisz, ze jak ja podrapiesz, to zacznie chodzic?"
    albo:
    "Moj dziadek powiedzial, ze juz jak sie urodzilem mialem wredny wyraz twarzy..."
    "Czy mam przypomniec koledze, ze to nie jest ani czas, ani miejsce na seksualne
    popisy...?"
    "Co ci jest czlowieku? Talent cie meczy?"
    Inny nauczyciel:
    "Jestes wzrostu siedzacego psa..."
    "Masz smiech jak swinia kaszel..."
    pozdrawiam obu panow!
  • Gość: zocha IP: *.dialup.mindspring.com 02.03.04, 20:59
    Gość portalu: cyniczka napisał(a):

    > "Co ci jest czlowieku? Talent cie meczy?"

    >>>>>Cuuuuuudne!!!!!!!
  • " a mnie to zwisa i powiewa" - to gosc od informy
    "nie bede sie dwa razy po raz trzeci powtarzała" - babka od matmy
  • Nauczycielka matematyki:
    Potrzebuję kredy na gwałt :-)
  • Nauczyciel od historii:
    - goście w dom, dżem do lodówki,
    - jak przepytywał i ktoś tylko dukał: "mówił dziad do obrazu, a obraz ni razu",
    - w takiej samej sytuacvji: "i co - teraz zaśpiewamy pieśń włókienników: cienko
    przędziem, cienko przędziem?",
    - jak ktoś ściągał na lekcji: "nie ściągaj, Wielki Post jest" albo "Kowalska -
    nie ściągaj: dziś mnie oszukasz, jutro męża"

    cdn.
  • Kobieta od informatyki po raz 100:
    Nie mówi się "wyłanczać" tylko wyłączać!
    I wpada inna do pracowni i mówi nie "wyłanczajcie mi komputerów!"

    na matmie:
    jak z tego czerwonego zrobic to zielone?
    myslisz, że jak cię nie widzę, to cię nie słyszę?
    przecież widzę, że nie widzę!



    --
    "W świecie ludzi tylko subiektywność jest obiektywna."
  • Gość: YOG IP: 213.199.201.* 03.03.04, 14:54
    mój obecny wykladowca matematyki na PŚK:
    -Jak człowiek jest niewprawny w rachunkach to go nie wolno straszyc patologiami....

    i drugie tego samego autora:

    - Państwo wiecie, że Matejko był krótkowidzem? On chyba nigdy swojego żadnego obrazu w całości nie widział...

    W technikum prof. od angielskiego do kumpla:
    - Nurek? Czy jesteś pewien, że to zdanie jest dobrze?
    Nurek na to:
    - Yes, I'm sure;
    Profesor odpowiada:
    - Miło mi. Darek jestem...
    (wogole gość był swietny;mówił nam po ksywkach lub po imieniu- nigdy po nazwisku! zawsze opowiadał dowcipy i zawsze komentowa sytuacje polityczna w naszym kraju)pozdrawiam Panie Darku!

    U kumpla na lekcji (w liceum)pani Prof do ucznia podając mu gąbkę:
    -Borys! Zmocz mi!

    Ta sama klasa inna pani prof:
    - ty mi Kamil łaski nie robisz...
    wszystko niby wyglada normalnie; nalezy jednak dodac, ze pani prof sepleni...


    A na koniec hasło prof od laborek:
    - My tu gadu gadu a dziewczyny jeszcze nic ciepłego w ustach nie miały!

    Nic dodac nic ująć:)))))))
    pozdrawiam wszystkich cytowanych wykładowców i nauczycieli;

    acha; jeszcze dopisze jak tylko sobie przypomne:) YOGun
  • chyba z 2 klasy sp "eszcze raz zwróce ci uwage, a dostaniesz uwage" :]
    --
    Lookdawn® jest częścią Lookdawn Team™ z oddziałami w Lukas.p© a także w KMnO4©
  • "Proste jak pięć metrów sznurka w kieszeni."
    "My tu gadu gadu, a Chińczycy się rozmnażają."

    :)
    --
    "Chroń mnie,Panie,od pogardy.Od nienawiści mnie zachowaj!"
  • Tak jak bym juz gdzies to slyszal...

    Ja przypominam sobie (z opowiadan) chocby: bombowce, jak sama nazwa wskazuje,
    sluza do bombowania.

    pzdr
  • p. od biologii: "Przykład jest przykładem", "sytuacja jest różna w zależności
    od sytuacji"
    p. od fizyki: "No proszę zamykamy buzie, Karolina przesyaje śpiewać"
    p. od angielskiego: "Nie zakłocaj komunikacji w klasie!" (przy czym wukonuje
    dziwne ruchy mające obrazować komunikację)
    p. od geografii: "Nie to żebym was wyrzucała, ale wyjdźcie!!!"

    pzdr.

    jezyk7
    --
    Owady też mają uczucia!!!
  • Gość: selig IP: *.acn.waw.pl 04.03.04, 01:32
    nadal to ja, ale teraz jestem bardziej pijany. Niestety ze wzgledu na
    potencjalna "przedmowczynie" nie wiem, jak sie zachowac, tym bardzieh ze
    wymyslilem sobie ja, chociaz to na pewno nie ta, o ktorej mysli. Tym bardziej
    jesli ktos mnie zrozumial, to prozilbym o jakakolwiek odpowiedz na mejla
    (szczegolnie "ta ja"), aLbo jesli nikt mnie nie zrozumial, to tym bardizej
    zwracajcie na mnie uwage ;) hough!!

  • Gość: maryna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.04, 08:28
    Pani od polskiego: Poeta jak może, to mu lżej.
  • Laboratoria na polibudzie:
    "Panie doktorze, dlaczego to urzadzenie tak warczy?"
    "Jakby Pani miala okres z taka czesrtotliwoscia, to tez Pani by tak warczala"
  • Gość: renia IP: *.ath.spark.net.gr 05.03.04, 06:58
    Matematyczka w liceum do kolegi o nazwisku M. Sierota: A ty sieroto gdzie masz
    swoje narządy? (chodzilo o przybory do geometrii


    Ta sama matematyczka miala dwa inne powiedzonka: Nie interesuje mnie czy sie
    Uczyles, tylko czy sie NAuczyles (powtarzane przy kazdej okazji, kiedy ktos
    zapewnial,ze sie czegos uczyl) - gdy sie tego sluchalo kilka tysiecy razy w
    roku to si mialo naprawde serd. dosc. Zastanawiam sie jak ona mogla to
    powtarzac latami i sie nie zerzygac.

    I drugie - do meczacego sie przy tablicy ucznia mowila ZAWSZE z szyderstwem w
    glosie - No gagatku - Bron sie, bron!
  • Gość: Puchatek IP: *.jezuici.pl 05.03.04, 10:50
    Słynny tekst prof. Kąkola (biologia) z Reyatana (koniec lat '80), po którym
    klasa wyszła na przerwę wyjąc ze śmiechu inie mogła się uspokoić przez 4
    nastęne lakcje:

    "Na następnej lekcji omówimy rozmnażanie pieczarek, co sam zademonstruję."

    ;)
  • polonistka:
    - z wami sie rozmawia jak ze slepym o kolorach
    - to znowu ta okropna klasa??
    - a ja tak gadam i gadam, az mnie piety bola
    - zamknijacie to okno![w tle piejacy kogut] mogliby wkoncu ugotowac rosol z
    tego koguta...
    - stancie po mojej, no ktorej to, rece [zastanawiala sie ktora to prawa]
    - malgosiu, idz po dzinnik do pokoju, jakby co to powiedz, ze twoja mamusia
    tutaj pracuje
    - w komunizmie, kazdy kto nie byl w partii, byl wrogiem klasowym. moja
    polonistka zawsze zartowala, ze wrog klasowy to taki uczen, ktory siedzi w
    kacie na samym koncu i przeszkadza. nie, nie, piotr nie mowie o tobie
    - moniko, powiedz mi jaka byla rola stepow w tym sonecie? M: - no wiec tak
    łaczka... P: - to step, a nie jakas laczka obsikana przez psy!!

    historyk:
    - i polacy dali DILA
    - kierunek północno-poludniowy
    - CHYNY,
    - no wiec porozmawiajmy o HYTLERZE
    - ... i on wywolywal DUCHI
    - J. nie sciagaj! jesteś niepoprawna! postepujesz nie po chrzescijansku!

    ulubione powiedzonka matematyka, ktore doprowadzaja do szalu (uzywa ich kilka
    razy na lekci):
    - de facto
    - nota bene
    - suma sumarum
    - balwanki-galganki
    - łobuzy

    anglista (murzyn, super gosciu - zawsze wtraca angielskie slowka i odwrotnie0:
    - matura is matura
    - komisja egzaminacyjna jest tygrysem. jesli wy bedziecie gazelami, to tygrys
    was zje. ale jesli bedziecie lwami to wygracie, bo tygrysy sie boja lwow. ale
    nie martwcie sie - ja jestem lagodnym tygrysem.

    pozdrawiam


    --
    młodzi artyści umierają młodo


    Forum Liceum
  • Gość: hermenegilda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.04, 15:04
    facet od matematyki gdy komus niestety nie wiodlo sie w rozwiazywaniu
    zadania: "bzdety kotlety i dwa schaboszczaki!"
  • A nie było może "na raz następny" czy to nie ta epoka ? :)
  • Albo "cofnij do tyłu", zupełnie jakby można było cofnąć do przodu :D
  • Gość: Bartek__ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.04, 22:58
    Liceum, chyba 2 klasa. Pani od angielskiego nagle uderza z calej sily
    dziennikiem w stol i krzyczy bezradnie : Badzcie cicho bo zrobie wam jutro nie
    zapowiedziana klasowke ! :-)) ..strasznie sie wtedy zarumienila a my ryczelismy
    ze smiechu.
  • „Co wy przez te osiem lat robili ?” W tym czasie możnaby rowerem na słońce
    dojechać. W tę i z powrotem. 38 razy!!!”
    „Firankę poprawić, bo wygląda jak szubienica .”
    do „opornej” części klasy : „Można było iść do szkoły kamaszniczej, przez dwa
    lata robić lewy but, a maturę z prawego.”
    Matematyk w trakcie rozwiązywania zadania: „Tu wyjdzie sprawa jak się zachowuje
    ten cotangens. Kulturalnie czy nie.”
    Na matematyce uczeń odpowiada na pytanie – jaki jest okres funkcji : a) –sin x –
    odpowiedział dobrze, b) – sin 2x – odpowiedział źle. Komentarz
    matematyka : „Nie każdy Franek ma na imię Józek.”
    Na matematyce pan prof. tłumaczy, co to jest cotangens: „Jest to stosunek żaby
    z myszą.”
    Matematyk komentuje rozwiązanie zadania przez ucznia : „Napisz sobie w
    zeszycie : Sranie w banię na ukos po paraboli. Podpisano : Iksiński.”
    Matematyk do dziewczyny, rozwiązującej zadanie: „Sin α = 5 ? Rekord świata !
    Gdybyś napisała sin α = 2 , to byłby rekord województwa. Nawet ten bokser, no,
    jak mu tam – Gołota, nie osiąga takich wyników!”
    „Iksiński, proszę uważać !” Klasa cicho: „Nie ma go.” Matematyk : „To tym
    bardziej!”
    komentuje odpowiedź: „Byłoby dobrze, gdyby nie było źle.”
    Matematyk : „Mnie w piątek nie ma. No, wiecie – panna Maria ma wychodne !”
    Matematyk : „Teraz należy uważnie uważać.”
    Matematyk, przypatrując się rozwiązaniu zadnia, przedstawionego przez
    Dorotę : „Żabi sposób – Piotrowska.”
    Matematyk tłumaczy uczniowi: „Ty bierzesz udział tylko w części rozrywkowej.
    Pamiętaj, człowiek rodzi się w bólach.”
    Matematyk dyktuje : „Prostokątnym układem współrzędnych nazywamy zespół dwóch
    prostopadłych względem siebie łosi, dzielących płaszczyznę na cztery części,
    zwane ćwiartkami, nie mylić z półlitrówkami.”
    „Jak ja się wami zajmę, to pójdą iskry na Bornholm i okoliczne wyspy.”
    „Nie ma nic gorszego niż stara panna po sezonie”
    „sranie w banie na ukos po paraboli”
    „Pamiętać to! Panny nawet do pierwszego zamążpójścia !!!”
    „Mucha samica”
  • Gość: zocha IP: *.dialup.mindspring.com 10.03.04, 19:04
    No mela1, pamiec to Ty masz,a takiego matematyka to tylko pozazdroscic.
  • Pamieci za grosz, za to kolezanka prowadzila specjalny zeszyt z tekstami.
    Pozniej zostal zwirtualizowany i rozeslany mailowo. To tylko probka:)
  • Gość: zocha IP: *.dialup.mindspring.com 10.03.04, 21:44
    Swietny pomysl, szkoda, ze ja nie moglam kozystac z takiej techniki, ale moze
    odezwa sie starsze roczniki, i wspolnymi silami odtworzymy to , co warte jest
    zapamietania i utrwalenia. Za post -sliczne dzieki.
  • Gość: old.sailor IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 11.03.04, 16:22
    no old.sailor , czemu te fale nazywaja sie ryczace czterdziestki?
    bo to 40 stopien szerokosci poludniowej , pani profesor
    nie baranie , bo one pedza z predkoscia 40 km / sekunde!!!!
    oniemialem
    toz to 3 kosmiczna sie chowa
  • Gość: sakuś IP: *.ska01.telsat.wroc.pl 11.03.04, 18:10
    mój nauczyciel kiedyś zamiast "Rytmiczne Pieśni" powiedział "Rytmiczne
    Piersi"... ciekawe o czym wtedy myślał?:)
  • Gość: zocha IP: *.dialup.mindspring.com 11.03.04, 18:55

    Gość portalu: sakuś napisał(a):

    > mój nauczyciel kiedyś zamiast "Rytmiczne Pieśni" powiedział "Rytmiczne
    > Piersi"... ciekawe o czym wtedy myślał?:)


    No jak to o czym -o piersiach oczywiscie :)
  • a do mnie dzis uczniowe: oho, pani znow glosy slyszy...
  • Gość: saiss IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 11.03.04, 21:03
    Nasz historyk ( w gimnazjum) :
    Na dictum ucznia, ze sytuacja była trochę niebezpieczna: "Jak to trochę, co to
    znaczy trochę, nie można być trochę w ciąży to i sytuacja nie była trochę"

    W innej sytuacji: "No, bo jak wam podyktuję, to wypadniecie z kapci!"

    Fizyczka :
    (coś tłumacząc) : "Bo to jest ten, no, ta, no włąsnie, to jest to, o rany
    przecież sami wiecie, o co mi chodzi... [milczeie klasy] Nie wiecie? No to
    macie problem..."

    "No to opór to jest napięcie przez natężenie to znaczy opór to jest suma tych
    dwóch oporów"

    (mówimy o połączeniu szeregowym) "I teraz, jak połaczyc to równolegle? [klasa:
    SZEREGOWO!] eee..no tak, szeregowo.To jak to połaczyć rownolegle? A nie,
    przepraszam, szeregowo..."

    "Jak się połączy natęzenie pierwsze i natężenie drugie to wyjdzie
    amperomierz..." [chodziło oczywiście o wskazanie amperomierza]

    Panie od wychowania do życiea w rodzinie:
    "No to smerfujcie po kredę. [uczeń przyniósł 4 kawałki] Mmmm, ale fajnie, jak
    dużo kredy, chyba sobie ja zjem na przerwie."

    "Nie, Kamil, wyjmij te rączki spod ławki, ja wolę nie wiedzieć, co ty tam z
    nimi robisz, ale przerwij to i połóż raczki na wierzchu." ( To nie żadna
    pomyłka, ale śmieszne)


    Nauczycielka niemieckiego:
    (Uczeń czyta dialog, z którego wynika, że list waży 2 kilo) : "Niezle, to chyba
    takiego marnego martwego kota wysyła ktoś w tym liście...Iiiidz, Adaś, ty
    sadysto..."

    Pozdrawiam!
  • Gość: zocha IP: *.dialup.mindspring.com 12.03.04, 17:17

    > Fizyczka :
    > (coś tłumacząc) : "Bo to jest ten, no, ta, no włąsnie, to jest to, o rany
    > przecież sami wiecie, o co mi chodzi... [milczeie klasy] Nie wiecie? No to
    > macie problem..."
    >
    > "No to opór to jest napięcie przez natężenie to znaczy opór to jest suma tych
    > dwóch oporów"
    >
    > (mówimy o połączeniu szeregowym) "I teraz, jak połaczyc to równolegle?
    [klasa:
    > SZEREGOWO!] eee..no tak, szeregowo.To jak to połaczyć rownolegle? A nie,
    > przepraszam, szeregowo..."
    >
    > "Jak się połączy natęzenie pierwsze i natężenie drugie to wyjdzie
    > amperomierz..." [chodziło oczywiście o wskazanie amperomierza]
    >
    Ta fizyczka to cos malo wiedzy ma. A w jakim ona wieku?
  • Gość: zes IP: *.dialup.mindspring.com 13.03.04, 21:45
    eeeee,chyba nie
  • Gość: gosc IP: 192.168.2.* / *.unitron.lublin.pl 13.03.04, 22:44
    Matematyczka do ucznia wychodzacego z klasy- ciagnij sie flaku bo jak cie
    przydepcze to cie krew zaleje. matematyk- ostatnia lawka za drzwi (dodam
    kolerzanki wstaly i wyniosly lawke za drzwi), Jak sie komus cos niepodoba to
    niech wyjdzie ( cala klasa wstala i zaczela wychodzic).
  • Gość: saiss IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 14.03.04, 12:46
    Dokladnie to ja nie wiem, ale w tym roku poszla na emeryture...a wiedze to moze
    i ma, tylko ze straaaasznie roztargniona byla.
    Ale niezly byl z nia ubaw, hihi :D
    Pozdrawiam!
  • Gość: plus IP: *.dialup.mindspring.com 16.03.04, 05:08
    No to niech umieraja
  • Gość: nadajnik IP: *.ip-pluggen.com 16.03.04, 08:05
    Wiesz ze dzwonia, tylko nie wiesz w ktorym kosciele.
    /jesli uczen mial tylko fragmentaryczne wiadomosci/
  • Gość: znak IP: *.dialup.mindspring.com 16.03.04, 21:25

    Gość portalu: plus napisał(a):

    > No to niech umieraja

    Plus to czy minus?
  • Gość: amby IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.04, 00:15
    Fizyczka wpada na lekcje i do I ucznia z brzegu:
    - z czego sie sklada wegiel ?
    Kolega zaskoczony tym naglym pytaniem siedzial i nie wiedzial co ma powiedziec
    a fizyczka: - szufla z wozu do piwnicy ha ha ha !
    w ogole takie nagle wtargniecia do klasy + dziwne pytania-zagadki czy
    wylanianie sie nagle z kąta klasy chyba ją rajcowalo :)
  • Gość: dok IP: *.dialup.mindspring.com 19.03.04, 16:34
    proste jak slonce, tez to znam
  • Profesorka na chemi w liceum, zaraz na pocztku lekcji "kto zglasza np?"
    oczywiscie wszyscy przerazeni zglasza sie z siedem osob, "dzis nie pytam hahaha"
  • Gość: jovita IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.04, 12:04
    kiedy chodziłam do LO mielismy takiego prof. od geografii, który non stop miał
    jakies komentarz lekko złosliwawe do nas, ale mówił to w taki sposób,że klasa
    pokładała się ze śmiechu i chyba nikt mu tego nie miał za złe a on chyba się
    cieszył,że nas rozbawił:
    1)jeden raz zawołał moja koleżanke z ławki do mapy a że ona była lekko pulchna
    rzekł;"no dziewczę podejdźże do mapy, wskaż wyspy wielkanocne. Ależ co Ty
    robisz tymi palcami?!wskaźnikem!wskażnikem!pewnie nie jedną bułkę dziś jadłaś i
    masz ręce z masła!
    2)jeden gostek z klasy był zawsze modny i gdy zaczęło sie nosić undergrandy, on
    jako pierwszy je miał, gdy prof. wywołał go do odpowiedzi i zobaczył jego buty
    rozbawiony rzekł;" chłopcze co Ty ?masz buty jak Charlie Chaplin! a bluze
    typowa jak do trzepania dywanów!"(koles lubił luzne bluzy
    pozdr
  • Gość: coca cola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.04, 18:34
    Na platformir bedziesz leżał, jak cie walne.
  • Gość: zocha IP: *.dialup.mindspring.com 23.03.04, 03:25

    Gość portalu: coca cola napisał(a):

    > Na platformir bedziesz leżał, jak cie walne.



    No piekneeee!!!!
  • Gość: STach IP: *.elb.vectranet.pl / 81.15.226.* 23.03.04, 06:55
    Kilkanaście lat temu, kiedy jeszcze chodziłem do jednego z zielonogórskich
    liceum, polonistka zadała klasie jako zadanie domowe - przeczytać " Pieśń o
    Rolandzie". A ponieważ zamiast "r" wymawiała "j", klasa zapisała sobie w
    zeszytach "Pieśń o Jolancie". Jakiż był ubaw, gdy na nastepnych zajęciach
    wyszła na jaw gafa. Nikt oczywiście nie tego perzeczytał.
    Nauczycielka natomiast śmiała się z nami, tłumacząc że nie chodziło o "Pieśń o
    Jolancie", tylko o "Pieśń o Jolancie". I tu znowu ubaw jak cholera!
  • Gość: Stachu IP: *.elb.vectranet.pl / 81.15.226.* 23.03.04, 06:57
    Kilkanaście lat temu, kiedy jeszcze chodziłem do jednego z zielonogórskich
    liceum, polonistka zadała klasie jako zadanie domowe - przeczytać " Pieśń o
    Rolandzie". A ponieważ zamiast "r" wymawiała "j", klasa zapisała sobie w
    zeszytach "Pieśń o Jolancie". Jakiż był ubaw, gdy na nastepnych zajęciach
    wyszła na jaw gafa. Nikt oczywiście nie tego perzeczytał.
    Nauczycielka natomiast śmiała się z nami, tłumacząc że nie chodziło o "Pieśń o
    Jolancie", tylko o "Pieśń o Jolancie". I tu znowu ubaw jak cholera!!!
  • Gość: GOSC IP: *.um.katowice.pl 23.03.04, 09:25
    matematyk sam so siebie, rozwiazujac zadanie na tablicy- a teraz musimy to
    podzielic, no na przyklad przez 0, przez 0? nie.. jednak nie... przez 0 to
    glupi pomysl.....
  • Gość: zocha IP: *.dialup.mindspring.com 26.03.04, 01:58
    Musze podbic watek, sorry
  • Gość: ziutek IP: *.dialup.mindspring.com 06.04.04, 03:57
    No i co tu taka posucha?
  • Gość: sok IP: *.dialup.mindspring.com 13.04.04, 15:46
    III LO ?
  • Gość: atra1 IP: *.echostar.pl 15.04.04, 23:21
    No dobrze. Ratujemy wątek.
    W jednym z bydgoskich liceów swego czasu uczyła niejaka Pixi, chemica, mała
    lekko starszawa kobietka. Potrafiła twierdzić, ze kit pszczeli to wyciąg z
    pszczół; brała chłopaka do tablicy i mówiła "dzieci, teraz pokażę wam jądro."
    Wszelkie równania tumaczyła mówiąc "a teraz dzielimy krówki przez baranki"
  • A moja pani od polskiego w liceum powiedziała kiedyś o jakimś aktorze
    chyba "mocno czarny murzyn".
  • Gość: zt IP: *.dialup.mindspring.com 23.04.04, 23:46
    Slaba mam pamiec.
  • Historyk;
    "Zrobicie to w międzyczasie, a międzyczas będzie w domu"
    rozmowa: (ze mną)
    - nie ma wolnej sali
    - już nigdzie nie ma dla mnie miejsca
    - Twoje miejsce jest przy mnie

    rozmowa (z kol.)
    - chodź do odpowiedzi
    - nie dzisiaj
    - chodź dostaniesz cukiereczka (autentycznie, sama wiele razy dostałam)
    - odchudzam sie
    - no wiesz, z czego?
    - już ja wiem z czego
    - A POKAŻESZ?

    - czy ustawa o ochronie praw człowieka i obywatela dotyczy też kobiet?
    - tak
    - a dlaczego?
    - ?????
    - BO KOBIETA TEŻ CZŁOWIEK

    Chcecie więcej????
  • Gość: zocha IP: *.dialup.mindspring.com 24.04.04, 15:47

    muza_poezji napisała:

    > Historyk;
    > "Zrobicie to w międzyczasie, a międzyczas będzie w domu"
    > rozmowa: (ze mną)
    > - nie ma wolnej sali
    > - już nigdzie nie ma dla mnie miejsca
    > - Twoje miejsce jest przy mnie
    >
    > rozmowa (z kol.)
    > - chodź do odpowiedzi
    > - nie dzisiaj
    > - chodź dostaniesz cukiereczka (autentycznie, sama wiele razy dostałam)
    > - odchudzam sie
    > - no wiesz, z czego?
    > - już ja wiem z czego
    > - A POKAŻESZ?
    >
    > - czy ustawa o ochronie praw człowieka i obywatela dotyczy też kobiet?
    > - tak
    > - a dlaczego?
    > - ?????
    > - BO KOBIETA TEŻ CZŁOWIEK
    >
    > Chcecie więcej????


    No przecie, ze chcemy..
  • mielismy lekcje w malej klasie z niedoborem krzesel, wiec czesc z nich byla
    przyniesiona z innej sali. nauczycielka przez cala lekcje stala. pod koniec
    zajec ktos zapytal:
    - czy moge juz wyniesc krzeslo?
    na to nauczycielka:
    - nie, dziekuje, postoje.
  • Gość: siwa IP: 62.2.255.* 02.05.04, 18:10
    jakis czas temu juz to gdzies pisalam, ale fajne jest, wiec mam nadzieje, ze
    nic sie zlego nie stanie, jak sie powtorze :-)

    klasa mojego mlodszego brata zbytnio nie przepadala za nauczycielka od
    biologii. poza tym kobieta byla troche durnawa, wiec czesto wyglupiali sie
    podczas jej lekcji. raz ktos przyniosl poduszke pierdzaca i oczywiscie zaczeli
    sie z nia wyglupiac na biologii. nauczycielka usilowala dociec, kto jej
    przeszkadza, ale ze jej sie nie udalo, wiec wpisala do dziennika uwagi kilku
    osobom. na najblizszej godzinie wychowawczej moj brat dowiedzial sie, ze ma w
    dzienniku uwage "warknal odbytem na lekcji biologii".
  • Gość: szmerek IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 03.05.04, 13:46
    Profesor Radacki z II LO w Grudziądzu mawiał za moich czasów na matmie do
    uczennicy, która udawała,że liczy zadanie:
    "-Co robisz Kowalska?
    -Liczę.
    -Na co?"
    Fajny był.
  • Gość: maly IP: *.revers.nsm.pl 03.05.04, 15:00
    Na lekcji zjawilem sie tylko ja i dwoch kumpli, reszta olała i tego dnia nie
    przyszła. Babka od wosu wchodzi i mowi: ooo, chlopaki , tylko wy trzej? No to
    orgia będzie...
  • Gość: julia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.04, 17:28
    Policjant przy całej klasie do chłopca, który był podejrzany o kradzież i
    mętnie sie tłumaczył zamiast: Co ty w konia chcesz mnie zrobić? krzyknął: "Co
    ty konia walisz?"
    Patrzenie surowe i potępiające na klasę oraz udawanie, ze nie wiem, o co
    chodzi - to było ciężkie doświadczenie życiowe.
  • Witam.

    Czarnoskóry "native speaker" z Nigerii, zajęcia z angielskiego na wyższej
    uczelni:
    "łatamena" = wait a minute
    "sunioleta" = sooner or later

    Polonista w liceum:
    "Proszę głośniej, Kowalik, a może ja mam sobie kupić saksofon douszny?"

    Historyk w liceum (lubił zaczynać zdanie i oczekiwał, że je dokończymy):
    "... i to był spisek czech?... czech?... czech?..."
    kolega: "I Austrii!"
    historyk: "Czech państw, głąbie!"

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.