• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP Dodaj do ulubionych

  • IP: 217.30.159.* 21.04.04, 19:05
    Dziadek parkuje starego rzęchowatego maluszka pod sejmem.
    Wyskakuje ochroniarz:
    -Panie, zjeżdżaj pan stąd! To jest sejm, tu się kręcą
    posłowie i senatorowie!
    Dziadek na to: -Ja się nie boję, mam alarm.

    Zaawansowany formularz
    • 21.04.04, 19:13
      Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek... Bez dwóch
      zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego wniosku. Aby to
      sprawdzić, pewnego dnia udał,że wychodzi do pracy i schował się w szafie.
      Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje
      i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i
      wchodzi Rysiek...
      Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem
      bóstwo. Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek jest niezły, ma
      klasę!".
      Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze
      i najdroższe w tym sezonie.
      Facet w szafie myśli: "Szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest zajebisty!".
      Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu mięśnie krateczka -
      kaloryfer, wysportowany.
      Facet w szafie myśli: "Ten Rysiek, to ekstra gość!".
      Rysiek zdejmuje super - trendy bokserki, a tu penis - pierwsza klasa.
      Facet w szafie myśli: "O żesz ty, Rysiek jest rewelacyjny"
      W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się ciało z cellulitisem,
      obwisłe piersi, rozstępy...
      Facet w szafie myśli: "Ja pie.....! Ale wstyd przed Ryśkiem
      --
      common sense is not so common
      • Gość: ziuta IP: *.am.wroc.pl 17.12.04, 16:20
        Co to jest: duże czerwone i kwadratowe?
        Mała zielona kuleczka...
        • 17.12.04, 20:30
          ) ))) ) Mąż z żoną pokłócili się w czasie obiadu. Na koniec wychodząc z
          ) ))) ) domu, mąż zanim trzasnął drzwiami zdążył zjadliwie dorzucić.
          ) ))) ) - W łóżku też jesteś do niczego.
          ) ))) ) Jednak sumienie go gryzło i nie mineło pół godziny jak zadzwonił
          ) ))) ) do domu aby załagodzić sprawę. Telefon dzwonił i dzwonił i
          ) ))) ) dzwonił. W końcu żona podniosła.
          ) ))) ) - Co ty robisz, ja dzwonię, a ty nie podnosisz.
          ) ))) ) - A bo byłam w łóżku.
          ) ))) ) - Jak to w łóżku? Jest przecież środek dnia, co ty robisz w
          ) ))) ) łóżku?
          ) ))) ) - Zasięgnełam drugiej opinii.
          ) ))) )
          ) ))) ) W barze siedział facet i popijał z wolna drinka, kiedy podeszła
          ) ))) ) do niego atrakcyjna kobieta. Barman podał jej szklankę soku
          ) ))) ) pomarańczowego. Mężczyzna przy barze odezwał się do kobiety:
          ) ))) ) - Świętuję dzisiaj.
          ) ))) ) - Ja również świętuję - odparła kobieta stukając szklanką o jego
          ) ))) ) szklankę.
          ) ))) ) - O, a co pani świętuje ? - zapytał on.
          ) ))) ) - Przez kilka lat próbowałam zajść w ciążę. Dzisiaj w końcu mój
          ) ))) ) ginekolog powiedział mi, że jestem w ciąży.
          ) ))) ) - Gratuluję - odrzekł mężczyzna wznosząc szklankę - ja jako
          ) ))) ) famer od lat zajmuję się hodowlą kur. W tym roku jakoś nie
          ) ))) ) chciały jajek nosić. Ale od wczoraj jakoś wszystko wróciło do
          ) ))) ) normy.
          ) ))) ) - A jak pan tego dokonał? - pyta ona.
          ) ))) ) - Zamieniłem koguta.
          ) ))) ) - Co za zbieżność - odpowiada z uśmiechem kobieta.
          ) ))) )
          ) ))) ) Jedzie babcia windą i na którymś z pięter wsiada młody chłopak w
          ) ))) ) dresie.
          ) ))) ) Babcia na niego patrzy i pyta grożąc mu parasolką:
          ) ))) ) - Gwałcić będziesz?!
          ) ))) ) Młody na to:
          ) ))) ) - Nie no co ty babcia ja nie z tych...!!!
          ) ))) ) A babcia:
          ) ))) ) - Będziesz, będziesz !!!
          ) ))) )
          ) ))) ) Właściciel sklepu warzywniczego żali się stałemu klientowi:
          ) ))) ) - Przychodzi do sklepu masa ludzi, którzy tylko dotykają towar i
          ) ))) ) niczego nie kupują. Bardzo tego nie lubię!
          ) ))) ) - A co ja mam powiedzieć? - Ja mam cztery córki...
          ) ))) )
          ) ))) ) * * *
          ) ))) )
          ) ))) ) - Jak nazywa się kogoś w budynku Sejmu kto jest uczciwy, etyczny
          ) ))) ) i inteligentny?
          ) ))) )
          ) ))) ) - Uczestnik wycieczki szkolnej
          ) ))) )
          ) ))) ) * * *
          ) ))) )
          ) ))) ) Mąż pyta żonę:
          ) ))) ) - Kochanie, może napiszemy list do bociana?
          ) ))) ) - Po co, skoro Twoje pióro i tak nie pisze.
          ) ))) )
          ) ))) ) * * *
          ) ))) )
          ) ))) ) Bardzo chory facet czeka na diagnozę.
          ) ))) ) - Widzi Pan, sprawa jest poważna. Cierpi Pan na chorobę
          ) ))) ) McPhersona...
          ) ))) ) - Czy to jest bardzo niebezpieczne?
          ) ))) ) - Nie wiem, potrzebujemy trochę czasu, żeby to odkryć, panie
          ) ))) ) McPherson.
          ) ))) )
          ) ))) ) * * *
          ) ))) )
          ) ))) ) - Dlaczego faceci uwielbiają kobiety w skórzanych strojach?
          ) ))) ) - Bo im pachną jak nowa tapicerka w samochodzie
          ) ))) )
          ) ))) ) * * *
          ) ))) )
          ) ))) ) Znany dziennikarz pokazuje zdjęcie krzywej wieży w Pizie. Żona
          ) ))) ) ogląda obraca i mówi:
          ) ))) ) - Nic nowego, byłeś jak zwykle pijany.
          ) ))) )
          ) ))) ) * * *
          ) ))) )
          ) ))) ) Członek męski jest podobny do niektórych polityków, im dłużej
          ) ))) ) sztywno trzyma swoją linię, tym większe zyskuje uznanie.
          ) ))) )
          ) ))) ) * * *
          ) ))) )
          ) ))) ) - Czym różni się dobry prawnik od wspaniałego prawnika?
          ) ))) ) - Dobry prawnik zna prawo, wspaniały prawnik zna sędziego.
          ) ))) )
          ) ))) ) * * *
          ) ))) )
          ) ))) ) - Tato, a co to są muflony?
          ) ))) ) - To takie głupie ryby
          ) ))) ) - Ale oni tutaj piszą , że one skaczą po skałach
          ) ))) ) - No i sam widzisz jakie to są głupie ryby
          ) ))) )
          ) ))) ) * * *
          ) ))) )
          ) ))) ) Mały Indianin mówi:
          ) ))) ) - Śniła mi się Indianka na koniu. Obudziłem się, Indianki nie
          ) ))) ) było, a koń dalej stał.
          ) ))) )
          ) ))) )
          ) ))) ) Dwie starsze babki na stoisku AGD
          ) ))) ) - Proszę pana ten pan tam od telewizorów mówił, że
          ) ))) ) po "mikrofalówki" to tutaj.
          ) ))) ) - Tak zgadza się, jakiś konkretny model, marka panie interesuje?
          ) ))) ) Wybór mamy duży. Proszę spojrzeć.
          ) ))) ) - A co pan nam pokazuje piekarniki? To mają być "mikrofalówki"
          ) ))) ) takie co się na odległość rozmawia. To dla wnuczka na prezent bo
          ) ))) ) chciał.
          ) ))) ) - To są krótkofalówki! Panie pójdą z powrotem na stoisko RTV i
          ) ))) ) powie pani że chce kupić "Woki-Toki"
          ) ))) ) - Zosiu chodź, tu się nie dogadasz.
          ) ))) )
          ) ))) ) Kowalski wraca wściekły nad ranem do domu.
          ) ))) ) - Przez ciebie spędziłem całą noc na policji!
          ) ))) ) - ?
          ) ))) ) - Tylko ty mogłaś wpaść na ten genialny pomysł żeby dać w banku
          ) ))) ) hasło:
          ) ))) ) ?pieniądze albo życie?!
          ) ))) )
          ) ))) ) O siódmej wieczorem wychodzi gość z biura.
          ) ))) ) - Bierzesz sobie pół dnia wolnego? - pyta szef.
          ) ))) ) - Nie, idę na obiad...
          ) ))) )
          ) ))) ) Wraca do domu facet z owcą pod pachą. Otwiera mu żona.
          ) ))) ) Facet:
          ) ))) ) - To jest ta świnia którą posuwam.
          ) ))) ) Żona:
          ) ))) ) - Głupku, to nie świnia tylko owca.
          ) ))) ) - Zamknij się, mówiłem do owcy.
          ) ))) )
          ) ))) ) - Weźmiecie jeszcze to stare barachło? ? kobitka w starej
          ) ))) ) podomce, z nawiniętymi lokami, maseczką na twarzy i workiem
          ) ))) ) śmieci w ręce krzyczy z ganku za odjeżdżającymi śmieciarzami.
          ) ))) ) - Dobra, wskakuj pani! ? odpowiadają śmieciarze.
          ) ))) )
          ) ))) ) W akademiku:
          ) ))) ) - Dziewczęta, chłopcy do nas idą, ściągnijcie szybko majtki!
          ) ))) ) Słychać szum
          ) ))) ) - NIE TE, TE ZE SZNURKA!
          ) ))) )
          • Gość: rechot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 20:40
            Facet spotyka kolegę policjanta na ulicy.
            - Cześć, co robisz?
            - Niosę piwo dla komendanta.
            - A po co ci te drzwi?
            - Kazał przynieść cos do otwierania

            --
            www.rechot.com
            • Gość: as IP: *.toya.net.pl 08.05.07, 22:22
              bo co?
          • Gość: stomil IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.06, 13:57
            Była sobie kobieta z ogromna Dupą i idzie do lekarza, jak wchodzi do gabinetu
            lekarz jak ją zaobaczył mówi: Ale ma pani wilka dupę!!! sie wku..ła i poszla
            do nastepnego. wchodzi do gabinetu nastepnego lekarza a ten mówi: Ale ma panie
            wyje..ą dupe!!!! Baba Sie wku..la i wyszła. Lekarz obdzwonił wszystkich
            swoich kolegów i powiedzial ze jak przyjdzie baba z wielką dupą to zeby nie
            krzyczeli ze ma ją wielką. Baba wchodzi do 3 gabinetu lekarskiego, a lekarz
            ostrzeżony mówi do niej:
            -Ale pani ma małe cycki!!!
            A kobieta:
            -No ja własnie przychodze z tym problemem, co mam zrobic żeby były większe??
            Na to lekarz:
            -Niech pani starannie przeciera je papierem toaletowym przez 2 tygodnie...
            Kobieta:
            -A to pomoże???
            Lekarz:
            - NO JAK NA DUPĘ POMOGŁO TO I NA CYCKI POMOŻE!!!!!
            :D:D:D:D:D


            s1.bitefight.pl/c.php?uid=93231
            • Gość: kiłunia IP: *.akademiki.uni.torun.pl 22.04.06, 16:11
              hi hi:D
              kiła, kiłeczka;)
        • Gość: rehot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 23:41
          Chiński restaurator chwali się przed Polakami znajomością polskiego:
          - Lowel, klowa, Lenatka, luchanko...
          Nagle tuż pod jego nogami przelatuje szczur.
          - O ploszę! A to jest kulciak!

          www.rechot.com
        • 20.07.06, 13:46
          Ziuta powiedz mi jak masz na imie????????????????
      • 24.09.05, 15:03
        Siedzi facet nad rzeka i łowi ryby.
        Słyszy najpierw cicho, potem coraz głośniej niosący się po
        wodzie i ciągle powtarzający okrzyk "PIE*DOL SIĘ!".
        Po chwili widzi płynący kajak. W kajaku siedzi gość i
        ostro wiosłuje. Z bliska widać, że nie używa wioseł, aledwóch wielkich patelni.
        Wędkarz myśli, myśli, a potem krzyczy do niego:
        - Panie, a nie łatwiej byłoby wiosłami???
        - PIE*DOL SIĘ!!!
        >


        Przychodzi baba do lekarza. Lekarz po zbadaniu baby
        orzeka: - pani dni są policzone.
        Baba na to: - panie doktorze może pan coś mi przepisze.
        - Dobrze, zapiszę pani kąpiele błotne.
        - Panie doktorze, a czy to pomoże?
        - Nie, ale pani do ziemi się przyzwyczai.

        Rozbił się okręt. Na bezludnej wyspie wylądowało 50
        facetów
        > > >>>> >> > i 1 kobieta. Po miesiącu kobieta mówi:
        > > >>>> >> > - Dosyć tych świństw! - i popełniła samobójstwo.
        > > >>>> >> > Po trzydziestu dniach zebrali się faceci i zadecydowali:
        > > >>>> >> > - Dosyć tych świństw! Trzeba ją pochować.
        > > >>>> >> > Mija następne 30 dni. Faceci podejmują decyzje:
        > > >>>> >> > - Dosyć tych świństw! Wykopujemy ją z powrotem.
        > > >>>> >> >
        > > >>>> >> >
        > > >>>> >> > Trzej Polacy wrócili z Ameryki po kilku miesiącach pracy.
        > > >>>> >> > Przed spotkaniem z żonami postanowili iść do lekarza
        > > >>>> >> > przebadać się, bo to nigdy nie wiadomo co człowiek
        > > >>>> >> > złapie na obczyźnie. Wszedł pierwszy. Nie ma go pół
        > > >>>> >> > godziny, w końcu wychodzi załamany.
        > > >>>> >> > - No i co lekarz powiedział? - pytają koledzy.
        > > >>>> >> > - AIDS!
        > > >>>> >> > Wchodzi drugi, znowu go długo nie ma. Wychodzi załamany.
        > > >>>> >> > - No i co?
        > > >>>> >> > - AIDS!
        > > >>>> >> > Wchodzi trzeci. Nie ma go jeszcze dłużej.
        > > >>>> >> > Nagle wybiega uradowany:
        > > >>>> >> > - Kiła! Kiłeczka! Kiłunia!!
        >
        >


      • Gość: jas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.05, 17:12
        ale fajne
      • 27.11.05, 09:16
        Rozmawiaja dwie dzdzownice pod ziemia
        - Sluchaj co u was tak glosno bylo wczoraj, jakies krzyki, awantura... oc co
        wam poszlo?
        - A nic... no wiesz, kumple chcieli starego na ryby wzciagnac

        _____________________________________________________________________________

        NIE MAM POLSKICH ZNAKOW NA KLAWIATURZE
        • 28.11.05, 07:34
          Z lekka spalony.
          Jeśli już, to powinno być: "chcieli starego na ryby wzciagnac" (bez "kumple").
          Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego.

          leo1968 napisał:

          > Rozmawiaja dwie dzdzownice pod ziemia
          > - Sluchaj co u was tak glosno bylo wczoraj, jakies krzyki, awantura... oc co
          > wam poszlo?
          > - A nic... no wiesz, kumple chcieli starego na ryby wzciagnac
          >
          > _____________________________________________________________________________
          >
          > NIE MAM POLSKICH ZNAKOW NA KLAWIATURZE
          • 15.12.05, 21:30
            Jeszcze lepiej:
            "Chłopcy chcieli starego wyciągnąć na ryby".
      • Gość: spox IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 16:18
        Zebranie weteranów wojennych.
        Trzęsącum się głosem mówi pierwszy:
        -Ja to już taki stary jestem że nie pamiętam czy służyłem w pierwszej brygadzie
        na drugiej wojnie czy w drugiej brygadzie na pierwszej wojnie.
        Na to drugi:
        - A ja to już nie pamiętam czy dostałem kulkę między łopatki czy łopatkę między
        kulki...
        Na to przerywa im weteranka radiotelegrafistka:
        - A ja to już też nie pamiętam czy wystrychnęłam Niemców na dudka, czy Niemcy
        mnie wydutkali na strychu...
      • Gość: natti_018 IP: 80.51.28.* 19.04.06, 16:27
        Umarł banknot 200 zlotowy. Przychodzi do nieba i Bóg, w swej wielkiej dobroci
        mówi mu: Do piekła! Zasmucony banknot udaje się do kotła piekielnego, z którego
        widzi, jakby było wspaniale w niebie... Umarł banknot 100 zlotowy. Pan Bóg znów
        go do piekła wysyła. Umarł banknot 50 zlotowy. I znów do piekła. Podobnie z
        dwudziestozłotowym i dziesięciozłotowym. Umarła pięciozłotówka, ale i ona
        trafiła do piekła, tak jak i dwuzłotówka, i złotówka. Gdy przed Panem Bogiem
        stanęłam pięćdziesięciogroszówka, ten uradowany wziął ją do siebie i po prawicy
        posadził. Inne nominały zaczęły krzyczeć:
        - Dlaczego on jest z tobą Panie, a my nie?
        A Pan Bóg popatrzył na nich i zapytał:
        - A kiedy ja was ostatni raz w kościele widziałem?
        • Gość: lady IP: *.centertel.pl 27.10.07, 11:42
          Ksiądz w jednej z parafi opowiedział ten dowcip na kazaniu.
      • 26.01.08, 16:50
        Rozmawia mąż z żoną:
        - pierdłaś!?
        - nie, to z ustów.
      • 07.05.08, 23:09
        dooobre :)

        -------------------

        www.e-grafolog.prv.pl
        • 07.05.08, 23:28
          Dowcip z gatunku tych cięższych ;)

          Wróżka przychodzi do domku macochy, a tam kopciuszek płacze:
          - Dlaczego płaczesz kopciuszku - pyta wróżka.
          - Bo siostry poszły na bal, a ja muszę obierać ziemniaki - żali się kopciuszek,
          wróżka machnęła różdżką i ziemniaki obrane.
          -Ale ja nie mam sukni-mówi kopciuszek, wróżka na to wyczarowała suknię
          - Ale nie mam czym pojechać - wróżka wyczarowała karetę.
          - Ale ja mam okres - płacze kopciuszek, wrróżka machneła różdżką i wyczarowała
          tampon.
          Jednak nakazała kopciuszkowi koniecznie wrócić przed północą.
          Dziewczyna pojechała na bal i świetnie się bawiła, właśnie tańczyła z księciem,
          gdy zauważyła że dochodzi północ. Z krzykiem pobiegła w stronę dzwi gubiąc
          bucik. Zbiegała po schodach, gdy nagle zaczął bić północ zegar i wtedy... tampon
          zamienił sie w dynię...


          --
          ***A little bit too much is just enough for me***
    • Gość: piecyk gazowy IP: *.visp.energis.pl 21.04.04, 22:56
      Spotyka się dwóch kumpli, jeden mówi:
      – Wiesz, ostatnio jestem taki pies na seks, że nie przepuszczę niczemu co się
      rusza!
      Na to drugi:
      – A ja nie robię sobie aż takich ograniczeń...
      • 21.04.04, 23:21
        :))))))))))))

        Kumpel do kumpla:
        - Stary, powiedz, a ty to rozmawiasz z zona po stosunku?
        - Wiesz, czemu nie, jesli zadzwoni.

        --
        'How you behave toward cats here below determines your status in Heaven' - R.A.
        Heinlein

        www.hedweb.com/fluffy.htm
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19791
      • 25.08.04, 12:48
        Przychodzi koleś do restałracji i mówi:
        - poprosze danie dnia
        kelner daje mu ślimaki, a on go się pyta:
        - panie jak to się je?
        - bierze się ślima ka puka i się siorbie?
        on bierze pierszego puka i siorbie, bierze drugiego trzeciego a przy trzecim
        ślimak niechce wujść. puka patrzy dośrodka a ślimak mówi:
        - śśij malutki śśij!
      • Gość: ziembakarol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.05, 01:21
        rewela!

        tax:
        - Jaka jest różnica między dziwką a żarówką?
        - Żarówka ciągnie napięcie a dziwka na kolanach.

        Mr. Prosiak
        dowcipy.prosiak.pl
        humor.prosiak.pl
        • Gość: klaudia IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 10:14
          siemka ja też słyszałam dobry dowcip
          • Gość: aser IP: *.toya.net.pl 08.05.07, 22:24
            ale jaki?
            • Gość: xxxyttt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 10:48
              Ktoś zapukał do burdelu. Burdel-mama otworzyła drzwi I zobaczyła raczej
              schludnego, dobrze ubranego I w przeszło srednim wieku mężczyznę.

              - W czym mogę pomóc? - spytała.

              - Chcę się widzieć z Natalka! -odparł gosc.

              - Proszę pana, Natalka jest jedna z najdroższych panienek. Być może jakas
              inna......

              - Nie! Muszę zobaczyć Natalkę! - zażadał gosc.

              Natalka podeszła do niego I powiadomiła go, że żada 1000 dolarów za wizytę.

              Mężczyzna bez wahania sięgnał do kieszeni I podał jej dziesięć 100 dolarowych
              banknotów. Oboje poszli do pokoju na górę, na godzinkę...

              Następnej nocy przyszedł znowu I zaż?dał Natalki. Natalka wyjasniła mu, że
              bardzo rzadko zdarza się tutaj, żeby ktos wracał drug? Noc z rzędu.... I że nie
              może dać mu zniżki. Stawka pozostała at sama, 1000 dolarów.

              Mężczyzna znowu wręczył jej gotówkę I znowu poszli na pięterko... Kiedy
              przyszedł następnej nocy, nikt nie móg uwierzyć. I znowu wręczył Natalce
              gotówkę, I znowu poszli na pięterko... Kiedy minęła godzina Natalka spytała

              go:

              - Skad jestes? Nikt wczesniej nie żadał moich usług trzy noce z rzędu...

              - Z Filadelfii... - odparł mężczyzna.

              - Naprawdę!? Mam tam rodzinę..-odrzekła.

              - Tak, wiem... - odparł mężczyzna. - Twój ojciec umarł,a ja jestem adwokatem
              twojej siostry. Ona prosiła mnie, żebym Ci przekazał Twoje 3000 dolarów
              spadku.....

              Morał z tej historyjki:

              - Trzy rzeczy as w życiu pewne:

              1. smierć

              2. Podatki

              3. I to że "Twój" prawnik zawsze Cię wydyma....
              • 11.05.07, 12:23
                Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wśród celników na temat
                łapówkarstwa. Jedno z pytań zadawanych przez komisję brzmiało: "Ile czasu
                potrzebujesz aby za łapówki kupić BMW?" Celnik na polsko- niemieckiej granicy
                odpowiada: - Dwa, trzy miesiące. Celnik na polsko-czeskiej granicy: - No, z pół
                roku. Celnik ze "ściany wschodniej" po dłuższym zastanowieniu: - Dwa, trzy
                lata. Komisja zadziwiona: - Tak długo? Celnik ze "ściany wschodniej": -
                Chłopaki, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma...

                Szef wzywa na dywanik Kowalskiego...
                -Powiedz mi kowalski, jak to jest, że wszyscy pracownicy mają po kilkadzieśiąt
                tranzakcji,
                a ty masz tylko jedną?
                -No bo szefie ja zarobiłem na niej 500 000 złotych!
                -Ile!?! jak to? Przecież to nie możliwe! jak to zrobiłeś....
                -No bo szef widzi... przyszedł pewnego razu klient i mówi że chce chaczyk na
                ryby kupić...
                -No i co? zapłacił za niego poł miliona?
                -Ależ nie.... podałem mu ten chaczyk i pytam co chce łapać? a on na to, że nie
                wie.... No to mu mówie ,że jak nie wie to
                to niech sobie kupi mały, średni i duży, no ale jak sie potem okazało to wędke
                też miał złą, no to mu za oferowałem
                krótką, srednią i długą. Potem się go pytam skąd te ryby zamierza łapać? A on
                na to, że z brzegu. No to ja mu mówie,że teraz z brzegu to się nic nie
                wyciągnie, i zapytałem czy by sobie może łodzi nie kupił.... No a skoro kupił
                łódź, no to musiał ją jeszcze czymś przywieźć, no to mu sprzedałem lawete i
                nowiutki samochód...
                - I pan to sprzedał mężczyźnie, który przyszedł po zwykły chaczyk?
                -E... gdzie tam! On przyszedł po podpaski dla żony, no i mówie mu, że skoro
                nici z seksu w weekend to niech sobie chociaż na ryby pojedzie....



                --
                w walce o byt trzeba mieć spryt!
                • 11.05.07, 23:36
                  kontrola z urzędu skarbowego w synagodze, urzędnik sprawdza jest ok ,ale ;
                  upierdliwy urzędnik- a co robicie z resztkami świec?
                  rabi-zbieramy ,wysyłamy do fabryki i raz do roku przysyłają nam nową gromnicę
                  urzędnik- hmm, a co robicie z okruszkami od chleba?
                  rabi- zbieramy, wysyłamy do piekarza i raz do roku dostajemy duży bochen chleba
                  urzędnik-hmm a co robicie z napletkami?
                  rabi- wysyłamy do urzędu skarbowego i raz do roku przysyłają na takiego ch-ja na
                  kontrolę
                  • 12.05.07, 01:16
                    Przychodzi do lekarza facet z okropnie rozbita glowa.
                    -Co sie panu stalo
                    -Stoje sobie spokojnie, a tu nagle BUCH lokomotywa mnie w czolo, wstaje, a tu
                    BUCH krowa, wstaje BUCH rakieta kosmiczna, wstaje BUCH jakies wielkie
                    ptaszysko...
                    Lekarz wypisuje skierowanie do psychiatry, ale jeszcze pyta
                    -A moze byl tam ktos jeszcze
                    -No przyszedl jakis facet i wylaczyl ta karuzele
                  • Gość: haha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 14:27
                    Trzech kolegów - informatyków spotkało się przy piwie i cały czas rozmawiają o
                    komputerach. W końcu jeden z nich mówi:
                    - Cały czas gadamy tylko o komputerach i komputerach... Pogadajmy lepiej o
                    du***ach...
                    Po chwili jeden z nich:
                    -Wiecie co, ta moja karta graficzna to jest do d***py....
      • 24.09.05, 13:41
        Gość portalu: piecyk gazowy napisał(a):

        > Spotyka się dwóch kumpli, jeden mówi:
        > – Wiesz, ostatnio jestem taki pies na seks, że nie przepuszczę niczemu co
        > się
        > rusza!
        > Na to drugi:
        > – A ja nie robię sobie aż takich ograniczeń...


        A fe to juz perwa, ale niezły hi, hi
    • Gość: vp83 G IP: *.tpnets.com 21.04.04, 23:16
      Facetowi spuchł łokieć, więc postanowił pójśc do lekarza. Po drodze pomyślał "Na
      pewno będzie kolejka, muszę kupić gazetę". Podchodzi do kiosku, kioskarz wychyla
      się i mówi:
      -Panie, ale panu łokieć spuchł. Niech pan lepiej idzie do lekarza.
      • 22.04.04, 01:32
        >>> Syn pyta ojca:
        >>> - Tato, co to jest POLITYKA?
        >>> Ojciec odpowiada:
        >>> - Zobacz, ja przynoszę pieniądze do domu, więc jestem
        >>> KAPITALISTĄ, Twoja mama rządzi tymi pieniędzmi, więc jest
        >>> RZĄDEM, dziadek uważa, żeby wszystko było na swoim miejscu,
        >>> więc jest ZWIĄZKIEM ZAWODOWYM, nasz pokojówka jest KLASĄ
        >>> ROBOTNICZĄ, a wszyscy mamy jeden cel, aby się Tobie lepiej
        >>> wiodło! Ty jesteś LUDEM, a Twój młodszy brat, który leży
        >>> jeszcze w pieluchach jest PRZYSZŁOŚCIĄ! Zrozumiałeś synku?
        >>> Chłopiec zastanawia się i mówi, że musi się z tym wszystkim
        >>> jeszcze przespać. W nocy budzi chłopca płacz młodszego brata,
        >>> który narobił w pieluchy i drze się wniebogłosy. A, że chłopiec
        >>> nie wiedział co ma zrobić, poszedł do pokoju rodziców. W pokoju
        >>> była tylko mama, ale spała tak mocno, że nie mógł jej dobudzić,
        >>> więc poszedł do pokoju pokojówki, gdzie akurat zabawiał się z
        >>> nią ojciec, a dziadek podglądał ich przez okno. Wszyscy byli
        >>> tak sobą zajęci, że nie zauważyli, że chłopiec jest w pokoju.
        >>> Malec postanowił więc, że pójdzie spać i o wszystkim zapomni.
        >>> Rano ojciec pyta go:
        >>> - Synku, możesz mi powiedzieć własnymi słowami co to jest
        >>> POLITYKA
        >>> - TAK! - odpowiada syn. - KAPITALIZM wykorzystuje KLASĘ
        >>> ROBOTNICZĄ, ZWIĄZKI ZAWODOWE się temu przyglądają, podczas gdy
        >>> RZĄD śpi, LUD jest całkowicie ignorowany, a PRZYSZŁOŚĆ leży w
        >>> gównie! TO JEST POLITYKA!
        • Gość: mama IP: *.chello.pl 07.03.05, 11:02
          fajne:)))
        • Gość: ddd IP: *.tvgawex.pl 17.11.05, 21:54
          a ja nie wiedziałam jak zdefiniować politykę...

          super!!!
      • Gość: gajad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.04, 16:46
        sorry, czy kogos ten dowcip rozśmieszył???????????????????
        • Gość: gajad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.04, 16:48
          To nie było do Ciebie Imbir_girl. Chodzi mi o dowcip o spuchniętym łokciu. Co w
          tym śmiesznego?
          • Gość: vp83 G IP: *.tpnets.com 22.04.04, 22:14
            przeczytaj ten dowcip ze 3 razy - moze go zrozumiesz i sie przynajmniej
            usmiechniesz. nie bede tlumaczyl o co w nim chodzi, bo to dla mnie tak oczywiste
            jak 2x2=2+2. jesli nie zrozumiales dzis - moze zrozumiesz jutro (np rano w
            autobusie) i wybuchniesz serdecznym smiechem. moze na wystawnym przyjeciu ktos z
            towarzystwa go opowie i bedziesz smiac sie razem z innymi do rozpuku.
            ale moze sie tez zdarzyc tak, ze nigdy nie zrozumiesz tego dowcipu i po wsze
            czasy jego sens zostanie dla ciebie zagadka. albo za chwile uznasz ze byl
            beznadziejny i go zapomnisz.

            pozdrawiam
            vp83 G
            (dla znajomych xr76)
            • 27.04.04, 13:27
              Cholera, przeczytałam go już z dziesięć razy, ale dalej nie kumam :)

              --
              Dzidka

              Nam Ma Pla Kin Mot Nam Lot Mot Kin Pla
              • 26.01.05, 14:43
                Moj kolega tez nie rozumial dowcipu:
                - Poszeldem wczoraj do swojej dziewczyny, walilem cala noc!
                - i co?
                - nie otworzyla...
                • Gość: *** IP: *.kom / *.os1.kn.pl 23.07.06, 12:14
                  Chyba śmieszniej byłoby, gdyby kumpel zapytał: "I co ? Otworzyła ?"
              • Gość: ziembakarol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.05, 01:24
                po prostu... jest zaj...sty! ;-)

                - Kaśka, wiesz jaka jest różnica pomiędzy czołgiem a męskim członkiem?
                - Nie, nie wiem...
                - To spróbuj ustami zmusić czołg, żeby stanął.

                Mr. Prosiak
                dowcipy.prosiak.pl
                humor.prosiak.pl
              • 27.07.05, 08:50
                też nie kumam ;p
                --
                www.gaduly.com/ - świetne forum !!
                www.fanatyk.org - mój web-log. ;)
              • Gość: ewa IP: *.c.strato-dslnet.de 19.12.05, 13:36
                a mi sie wlasnie ten "z lokciem" najbardziej podoba
              • Gość: roodi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 12:47
                Cholera mnie ten akurat robawił najbardziej!!!Siędzę w pracy i musiałam wyjść
                na dwór żeby się wyśmiać!!!
                Boski
              • Gość: Lilka IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 28.10.07, 20:56
                Współczuję ;-(((. Ja przeczytałam raz i śmiałam się chyba z pół
                godziny:-))). I jeszcze się śmieję!
            • 25.05.04, 14:46
              Gość portalu: vp83 G napisał(a):

              > przeczytaj ten dowcip ze 3 razy - moze go zrozumiesz i sie przynajmniej
              > usmiechniesz. nie bede tlumaczyl o co w nim chodzi, bo to dla mnie tak
              oczywist
              > e
              > jak 2x2=2+2. jesli nie zrozumiales dzis - moze zrozumiesz jutro (np rano w
              > autobusie) i wybuchniesz serdecznym smiechem. moze na wystawnym przyjeciu
              ktos
              > z
              > towarzystwa go opowie i bedziesz smiac sie razem z innymi do rozpuku.
              > ale moze sie tez zdarzyc tak, ze nigdy nie zrozumiesz tego dowcipu i po wsze
              > czasy jego sens zostanie dla ciebie zagadka. albo za chwile uznasz ze byl
              > beznadziejny i go zapomnisz.
              >
              > pozdrawiam
              > vp83 G
              > (dla znajomych xr76)
              Sliczne! A co ostatnio Hlaski przegladales?
            • Gość: . IP: *.hsd1.ma.comcast.net 14.05.05, 13:09
              Czytam ta stronke od poczatku i kawalek o lokciu byl pierwszy, przy ktorym
              glosno sie zasmialam. Jest super!!! :D
              • 15.08.05, 16:16
                no to gratuluje poczucia humoru bo tu nie ma zadnej pointy, nic zabawnego!
                • Gość: tasaq IP: *.kronopol.com.pl 16.08.05, 03:36
                  ja zaś zaśmiałem się po cichu:)
                  • Gość: pietja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 21:02
                    łokieć jest swietny, pogratulować fantazji!!! (ja rozwiez rylem ze smiechu)
                    • Gość: ewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.07, 10:47
                      -czym się różni wróbel?
                      -bo ma jedną nogę bardziej....
              • 09.11.05, 15:42
                Dokładnie... dopiero łokieć mnie tu rozśmieszył :)
            • Gość: Zelig IP: *.il.pw.edu.pl 01.02.06, 16:23
              Dowcip o łokciu to pierwszy, jaki zdecydowałem sie puscic dalej... Cały jego
              urok w bezsensie i powtórzeniu przez kioskarza całej frazy, która była
              początkiem dowcipu
              • Gość: szerszeń IP: *.tvsat364.lodz.pl 06.05.06, 22:15
                Dowcip o łokciu jest beznadziejny!

                W dodatku plagiat starego, oklepanego, dowcipu:


                Jedzie facet rowerem. Ale tylny błotnik strasznie mu klekoce.

                Jakiś przechodzeń krzyczy do niego: - Panie, błotnik panu strasznie klekoce!

                A facet: Nic nie słyszę, bo mi błotnik strasznie klekoce!

                • Gość: trendy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 13:20
                  Pakt stabilizacyjny hahahahahahahaha dowcip na czasie!!!!!!!
                  • Gość: skorpionik IP: *.koba.pl / *.koba.pl 08.07.06, 01:03
                    Do szkoły podstawowej przychodzi prezydent Kaczyński. Pozwala dzieciom
                    na zadawanie pytań. Zgłasza się mały Michaś.
                    - Ja mam trzy pytania. Po pierwsze: jak się pan czuje po wygraniu
                    wyborów, które pan sfingował? Po drugie: czy nie uważa pan, że
                    zakazanie Parady Równości było zamachem na polską demokrację? Po
                    trzecie: czy to prawda, że chce pan przejąć całą władzę w Polsce? Pan
                    prezydent zaczął się namyślać, gdy wtem zadzwonił dzwonek. Po przerwie
                    dzieci wróciły do klasy, usiadły, Piotruś podniósł rękę.
                    - Ja mam pięć pytań do pana prezydenta. Po pierwsze: jak się pan czuje
                    po wygraniu wyborów, które pan sfingował? Po drugie: czy nie uważa
                    pan, że zakazanie Parady Równości było zamachem na polską demokrację?
                    Po trzecie: czy to prawda, że chce pan przejąć całą władzę w Polsce?
                    Po czwarte: dlaczego dzwonek na przerwę zadzwonił dwadzieścia minut
                    wcześniej? I po piąte: co się stało z małym Michasiem?



                    • Gość: Michas IP: 217.116.110.* 25.08.06, 16:41
                      Jestem na Bari-Bari
                    • 05.09.07, 17:31
                      Hihihihihihi!!!!!!!!!!!
                      Zarabisty ten o malym Michasiu:))))))))))))
          • Gość: hexe IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.04.04, 22:04
            ja też nie widze w tym nic śmiesznego @@
            • 18.05.04, 18:20
              Etam.. dobry jest!!
              • Gość: lukiz IP: *.if.pwr.wroc.pl 09.06.04, 15:30
                Dobry absurdalny dowcip :-)
          • Gość: magda IP: *.adsl.inetia.pl 12.08.05, 12:42
            zajefajny ty sie nie znasz
            • Gość: :0 IP: *.tpca-cz.com 01.10.07, 05:13
              • 01.10.07, 22:04
                maly Jasio chodzi tam i spowrotem po korytarzu w szkole i mruczy pod
                nosem "gdzie sens?, gdzie logika?"
                podchodzi do niego dyrektor i pyta: nad czym tak sie zastanawiasz
                Jasiu?
                na to Jasio: zastanawiam sie Gdzie sens? gdzie logika? - puscilem
                bąka w klasie i za kare kazali mi wyjsc na korytarz a sami siedza w
                tym smrodzie....
                • 26.01.08, 14:37
                  stokrotka_78 napisała:

                  > maly Jasio chodzi tam i spowrotem po korytarzu w szkole i mruczy pod
                  > nosem "gdzie sens?, gdzie logika?"
                  > podchodzi do niego dyrektor i pyta: nad czym tak sie zastanawiasz
                  > Jasiu?
                  > na to Jasio: zastanawiam sie Gdzie sens? gdzie logika? - puscilem
                  > bąka w klasie i za kare kazali mi wyjsc na korytarz a sami siedza w
                  > tym smrodzie....


                  za......iste ! przy okazji przypomniało mi się powiedzonko, które powtarzał mój
                  kumpel za każdym razem gdy pierdnął : było u mnie w d...ie, jest u ciebie w
                  nosie, pozdro
        • Gość: .,.,., IP: *.dashofer.pl / 212.160.156.* 21.07.04, 16:22
          trzeba go jeszcze zrozumiec;)
        • Gość: ziembakarol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.05, 01:23
          mnie :-) jest powalająco beznadziejny ;-)))

          tax:

          W sądzie toczy się sprawa rozwodowa. Sąd pyta powódkę:
          - Dlaczego chce się pani rozwieść?
          - To przez to, że mój mąż ma członka długości 60 centymetrów.
          - I to pani przeszkadza?
          - Tak.
          - A jak długo są państwo małżeństwem?
          - 15 lat.
          - Przez piętnaście lat to pani nie przeszkadzało a teraz nagle przeszkadza?!
          - Bo teraz to on mnie nim wyłącznie bije.

          Mr. Prosiak
          dowcipy.prosiak.pl
          humor.prosiak.pl
        • Gość: arek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 20:10
          pewnie tak
        • Gość: kiolkpoiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 17:29
          mnie
        • Gość: aga IP: 62.233.250.* 23.11.06, 08:02
          Mnie!!!!
          Rewelacja:-)))))....
        • Gość: ee IP: *.bredband.comhem.se 10.04.08, 14:40
          Bardzo!!! Bo taka jest prawda! Ten dowcip powinien wisiec na drzwiach SEJMU!
        • Gość: A.E IP: *.bredband.comhem.se 10.04.08, 15:01
          BARDZO!!! I TAKA JEST PRAWDA!ALE TY chyba do tego humoru nie dorosles!
      • Gość: Ravic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.04, 21:54
        Rewelacja!!!!!!!!!!!:))))))))))))))))))

        Przychodzi Mrówek do slonicy. Dzwoni do drzwi. Otwiera Mama-słonica.
        mrówek patrzy do góry i rzecze dobitnie -JEST KATARZYNA?
        slonica patrzy w dół- Nie ma.
        -TO PROSZĘ POWIEDZIEĆ, ŻE BYŁ RYSZARD
        :)))))))))))))))))))))))))))))))
        • 29.11.04, 21:20
          Człowieku, ale żeś mi dużo radości dał!!! KOCHAM dowcipy abstrakcyjne i
          zaczęłam się śmiać już po słowie mama-słonica. Świetny!!!
          • 01.12.04, 11:24
            Kobieta u sexuologa :
            -Co mam robić panie doktorze mąż mnie nie zaspokaja ?!?!
            -Proszę pani, ja mogę coś pani przepisać ,ale może znalazłaby pani sobie
            kochanka. W sumie mąż nie musi o niczym wiedzieć...
            -Mam panie doktorze, też nie wystarcza
            -Droga pani, a gdzie jest powiedziane, że to ma być jeden ???
            -Mam ich dziesięciu i wciąż to za mało !!!
            -DOBRZE, przepiszę pani jakieś hormony i za dwa tygodnie przyjdzie pani na
            kontrolę...
            Wraca babka do domu kładzie receptę przed mężem
            -Widzisz, żadna k**wa, tylko chora jestem!!!!!


            W pierwszej klasie podstawowej, podczas biologii, pani się pyta dzieci - Jakie
            dźwięki wydaje krowa.
            Małgosia podnosi rękę:
            - Muuuu, proszę pani.
            - Bardzo dobrze Gosiu. A jaki odgłos wydają koty?
            Grześ podnosi rękę - Miauuu, proszę pani.
            - Bardzo dobrze, Grzesiu Bardzo dobrze. A jaki dźwięk wydają psy?
            Jasiu podnosi rękę.
            - No Jasiu powiedz - zachęca pani.
            - Na ziemie sku***synu, ręce na głowę i szeroko nogi..

            --
            Jak to dobrze że jesteś, ojcze Rydzyku. Jak to dobrze, że ciebie ta mama
            urodziła niepokalana...
            Welcome to the jungle, parkowanie gratis.
            • 29.05.05, 20:05
              spotykają się dwaj kumple i jeden się chwali
              -wiesz ostatnio posuwałem jedną panienkę, i byłem w tym tak dobry, że chrystus
              z krucyfiksu, wiszącego nad moim łóżkiem zdjał rece i zaczął bić mi brawo- na
              to drugi odpowiada
              -a wiesz ja mam nad łóżkiem ostatnią wieczerzę
              - i co tez ci bili brawo?
              - nie zrobili falę
              • Gość: Gut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 08:57
                dobry ... choć może niektórych obrażać ;-)
              • Gość: dasd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.06, 15:55
                eeee
              • 09.05.06, 11:16
                boski :)
              • Gość: marmurek IP: *.wro.vectranet.pl 26.08.07, 21:49
                uo w tym dowcipie znalazlam motto do pracy mgr :D
          • 10.03.05, 18:00
            siedzi krowa na dzrewie i podchodzi rolnik,
            te, krowa
            nno?
            co robisz na tym dzrewie?
            jem sliwki...
            przeciez to jablon gdzie ty masz te sliwki?!
            ...w kieszeni...
            • 27.07.05, 08:56
              to jest dobry abstrakcyjny dowciap, a nie ten łokieć ;p
              --
              www.gaduly.com/ - świetne forum !!
              www.fanatyk.org - mój web-log. ;)
            • Gość: fu fu IP: 195.205.136.* 21.04.06, 12:11
              pięęękne
            • 02.09.06, 19:53
              hi hi hi!

              popłakałam się ze śmiechu!

              to jest naaaaajlepszy dowcip na tym forum!
              --
              trzepidlak@gmail.com - tam mieszkam

            • Gość: wojtek19 IP: *.rtr.bait.pl 20.10.07, 18:13
              Siedzą dwie krowy i robią na drutach.
              Leci koń.
              jedna do drugiej: pewnie ma gdzieś tu gniazdo.



              Wychodzą dwaj panowie z kasyna.
              pierwszy - zobacz stary jaki piękny Księżyc,
              na to drugi - Księżyc czy Słońce?
              i ponownie pierwszy - nie wiem nie jestem tutejszy.

              **************

              -Tato co to jest?
              - synku, to są czarne jagody.
              - a dlaczego są czerwone.
              - bo są zielone.
              **************

              Tato ten pan mówił ciebie dzień dobry.
              - nie ciebie tylko tobie,
              - mi,
              - nie mi, tylko mnie,
              - no to mówię, że ciebie.

              ****************************
              I coś na koniec.
              Kowboj(biały) przyjechał do N Yorku.
              Szuka hotelu ale wszędzie w hotelach dla białych miejsc brak - zajęte.
              Wpadł na pomysł - kupił czarną pastę i się wypastował, po czym poszedł do hotelu
              dla czarnych.Dostał pokój i kazał się obudzić pół godziny wcześniej, niż
              zamierzał, aby się umyć z pasty.
              Po obudzeniu idzie pod prysznic myje się mydłem i nic, szamponem i nic, szczotką
              też nic.
              Okazało się, że obudzili nie tego co trzeba.


              I miał wszystko OK, nie tak jak ta sowa co miała jedną nóżkę bardziej chociaż
              niewesoło.

              • Gość: mike IP: *.chello.pl 21.10.07, 13:54
                Uzupełnienie do:
                > Tato co to jest?
                > - synku, to są czarne jagody.
                > - a dlaczego są czerwone.
                > - bo są zielone.

                a powinno być:
                - Tato co to jest?
                - synku, to są czarne jagody.
                - a dlaczego są czerwone.
                - bo są zielone
                - a kiedy będą czarne,
                - jak będą granatowe.
              • Gość: zwyczajna40 IP: *.range86-132.btcentralplus.com 18.03.08, 17:00
                Nieeeee juz nie moge na oczy nie widze ze smiechu.
        • 15.08.05, 16:19
          <lol>
          apropos mrówek...
          mrówka i słoń przechodzą przez most wiszący, mrówka odwraca sie i mówi to
          słonia:
          - te! słoń, ale my tupiemy...
        • Gość: Gut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 08:54
          super ;-) gra słów pozdrawiam
        • Gość: tyranizowany83 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.06, 13:04
          RYSZARD <lol> pozdro dla Ryśka "tyrka" F. z basenu w Sieniu.
          ps. wszystkie Ryśki to fajne chłopaki ;p
      • Gość: abcde23 IP: *.crowley.pl 28.04.04, 16:35
        Dowcip o spuchniętym łokciu jest z rodzaju abstrakcyjnych. Znam taki jeden:
        płynie żółw na skorupie przez ocean (na powierzchni wody, na plecach jakby).
        Leniwie rusza na przemian płetwami... chlap, chlap.... chap, chlap... Spokój,
        fale unosza go to w gore, to w dół.
        Wtem z głębin podpływa rekin, z dala dostrzegł małego żółwia i pomyślał....
        szybko podpłynę i odgryzę mu nogę!!! Tak też zrobił. Szybko podpłyną do żółwia,
        odgryzł mu nogę, oddalił się kilka metrów....
        Żółw przestał chlapać swoimi płetwami, powoli spojrzał się na rekina i mówi:
        „bardzo śmieszne, baaaaardzo śmieszne...”
        • 01.05.04, 00:01
          Gość portalu: abcde23 napisał(a):
          uwielbiam ten dowcip ;o))))


          > Dowcip o spuchniętym łokciu jest z rodzaju abstrakcyjnych. Znam taki jeden:
          > płynie żółw na skorupie przez ocean (na powierzchni wody, na plecach jakby).
          > Leniwie rusza na przemian płetwami... chlap, chlap.... chap, chlap... Spokój,
          > fale unosza go to w gore, to w dół.
          > Wtem z głębin podpływa rekin, z dala dostrzegł małego żółwia i pomyślał....
          > szybko podpłynę i odgryzę mu nogę!!! Tak też zrobił. Szybko podpłyną do żółwia,
          >
          > odgryzł mu nogę, oddalił się kilka metrów....
          > Żółw przestał chlapać swoimi płetwami, powoli spojrzał się na rekina i mówi:
          > ?bardzo śmieszne, baaaaardzo śmieszne...?
          • 01.05.04, 02:57
            racja, jest nieprzeciętny :)))
            • Gość: kapucyn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 23:08
              spuchnięty łokieć to rewelacja
              • 25.05.04, 14:50
                Gość portalu: kapucyn napisał(a):

                > spuchnięty łokieć to rewelacja

                Ja sie ciagle w zyciu tak czuje, jakbym byla dowcipem o lokciu.
                • Gość: Gut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 09:01
                  to chyba sam autor dowcipu o łokciu uważa go za taki świetny... wpisując opinie
                  jako przypadkowi uczestnicy forum coooo ?

                  I DOŚĆ JUŻ O TYM ŁOKCIU !!!!

                  • 15.12.05, 21:45
                    No to może wpiszę tu abstrakcujny dowcip, który mnie się podoba:
                    Przyszedł facet do cukierni i zamówił pączka. Gdy go dostał, przekroił go na
                    pół, wyssał dżem, a resztę wyrzycił, po czym zamówił następnego. Z drugim
                    zrobił to samo. potem podobnie z trzecim. Nie muszę chyba pisać, że swoim
                    zachowaniem wprawił kelnera w osłupienie, więc gdy gość zawołał kelnera
                    ponownie, ten, z cieniem tryumfu na twarzy zapytał:
                    - Pan jest zapewne motocyklistą.
                    - Tak. A skąd pan wie?
                    - Bo widziałem jak pan tu na motorze przyjechał.
                    • Gość: zyrafa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 22:33
                      hahah, ubawilam sie!:-))))

                      tez uwielbiam abstrakcyjne dowcipy, jak np. ten, tez a propos pączkow:
                      rozmwaiaja dwa paczki:
                      -czesc stary, dawno cie nie widzialem, co u ciebie?....
                      - a jakos leci, ostatnio zdawalem na studia...
                      - zartujesz! i co, przyjeli cie?!?
                      - no cos ty! PĄCZKA??? :-))))))))))
                      • 11.04.08, 20:29
                        ... ukochany dowcip studentów łódzkiej politologii ...
                        Nie ma to jak mieć wykładowcę prof. Ponczka ;)

                        Gość portalu: zyrafa napisał(a):

                        > rozmwaiaja dwa paczki:
                        > -czesc stary, dawno cie nie widzialem, co u ciebie?....
                        > - a jakos leci, ostatnio zdawalem na studia...
                        > - zartujesz! i co, przyjeli cie?!?
                        > - no cos ty! PĄCZKA??? :-))))))))))
                        --
                        ... and that's it.
                    • 09.05.06, 11:19
                      genialny <hahaha>
                    • 08.08.06, 00:42
                      LOL :)))

                      smażą się dwa jajka na patelni. jedno mówi do grugiego:
                      - ale gorąco, nie??
                      a drugie:
                      - AAA!!! gadające jajko!!!

                      ;P

                      • Gość: desperatka IP: 80.50.214.* 22.09.06, 12:30
                        idą dwie mrowki przez pustynie...i jedna mowi..
                        -hej stara ja nie czuje nog...
                        -to powachaj moje-odpowiada kolezanka
                        • Gość: basia.k-ch IP: *.icpnet.pl 05.09.07, 15:45
                          Idą 2 ziarnka piasku przez pustynie. Jedno mówi: "Ty, zobacz, ile tu
                          wiary!" (to po poznańsku odpowiednik tłumu, jakby ktos nie wiedział,
                          ha, ha)
                          • 10.09.07, 14:52
                            hahahahah buhaha
                            • 10.09.07, 14:59
                              J.Kacz. onanista czy grzesznik ?
                      • 22.12.06, 13:55
                        :D
                      • Gość: nikola IP: 129.35.204.* 02.04.07, 11:04
                        cudny :)
                  • 13.05.06, 19:57
                    nieprawda, dowcip o łokciu jest super!!

                    -------------
                    Musi się udać
                    • Gość: Łokietek IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.06, 01:35
                      jest zje..y
            • 27.07.05, 08:57
              fantastyczny ;]

              --
              www.gaduly.com/ - świetne forum !!
              www.fanatyk.org - mój web-log. ;)
            • Gość: julka IP: 80.50.54.* 07.05.08, 20:23
              kolega siedzi z kolegą i płacze i ten pierwszy się pyta co się stało a ten co
              płacze mówi,,bo miałem kwadratowy dom i moja żona puszczała się po kątach
              wybudowałem okrągły a teraz puszcza się na okrągło''
          • Gość: lukasssssssssss IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 22:48
            ja snam troche inaczej:
            płynie żółw. rekin odgryzł mu nogę.
            na to żółw:
            -bardzo kurwa śmieszne
            • 13.10.05, 14:32
              no po prostu boski!!!!!wymiękłam. leżę i kwiczę
            • Gość: eh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 00:09
              rozmaiwa maz z żona..kiedy nagle zonka pierdla...
              - pierdłas!?
              - nie nie pierdłam !!!
              - pierdłaś !
              -nie nie pierdlam !
              - pierdłas przeciez slyszalem !!!!!
              - ok pierdłam ...
              - świnia!!
              • 20.05.07, 18:38
                Rozmaiwa maz z żona:
                - pierdłas!?
                - nie, to z ustów.
                • 20.05.07, 18:52
                  rozmawia mąż z żoną:
                  - pierdłaś!
                  - nie prawa
                  - pierdlaś
                  - nie!
                  - pierdłaś
                  - no dobra, pierdłam
                  - swinia!

                  --
                  w walce o byt trzeba mieć spryt!
                  • 21.05.07, 01:35
                    Duže przyjecie u bacy, jubel jakiš.Liczni gošcie przy stole, jedza, pija...
                    Nagle bacy wyrywa sie - prrryyyttt...
                    Jego žona zaglada pod stol i powiada -
                    - A pojdziesz stad, Burek.
                    Baca zadowolony, že žona go uratowala z opresji..., ale po jakiejš chwili
                    znowu -
                    Prrrrrrrrrrryyyyyyyyyttttttttttttt...
                    I znow žona zaglada pod stol, znow baca uratowany.
                    Po dlužszej chwili baca poszedl na calošč -
                    prrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrryyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy
                    yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyytttttttttttttttttttttttt...
                    Zapanowala chwila ciszy, žona bacy zaglada pod stol i mowi -
                    - A pojdziesz stad Burek, bo baca cie w koncu osra...
                • 23.06.07, 19:11
                  TRZY DOWODY NA TO, ŻE JEZUS BYŁ MEKSYKANINEM
                  1. Miał na imię Jezus
                  2. Był dwujęzyczny
                  3. Władze go nie lubiły.

                  Ale możemy też wysnuć wniosek, że JEZUS BYŁ CZARNY
                  1. Mówił do wszystkich 'bracie'
                  2. Lubił Gospel
                  3. Nie miał uczciwego procesu

                  Równocześnie jednak mamy dobre argumenty na to, że JEZUS BYŁ ŻYDEM
                  1. Wszedł w Interes Ojca
                  2. Mieszkał w domu aż do ukończenia 30 lat.
                  3. Był pewien, że jego Matka była dziewicą, a ta z kolei była pewna, że On jest
                  Bogiem

                  Znakomicie możemy udowodnić też, że JEZUS BYŁ WŁOCHEM
                  1. Gestykulował
                  2. Pił wino do każdego posiłku
                  3. Używał oliwy z oliwek

                  Udowodnimy też niezbicie, że JEZUS BYŁ KALIFORNIJCZYKIEM
                  1. Nigdy nie obcinał włosów
                  2. Chodził boso
                  3. Rozpoczął nową religię.

                  Równocześnie możemy przypuszczać, że JEZUS BYŁ IRLANDCZYKIEM
                  1. Nigdy się nie ożenił
                  2. Ciągle opowiadał różne historie
                  3. Uwielbiał jarzynki i wszelakie zielsko.

                  Choć z pewnością najdalej idącym wnioskiem jest ten, że JEZUS BYŁ KOBIETĄ
                  1. Musiał nakarmić tłumy akurat wtedy, kiedy nie było nic do jedzenia.
                  2. Usiłował nauczać facetów, którzy NIC NIE KUMALI
                  3. Nawet gdy był już martwy musiał wstać, bo ciągle miał coś do zrobienia.
                  • 04.11.07, 00:10
                    jezus maria, ten jest najlepszy:]]]]
        • Gość: gajad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 12:53
          :-)))))))))))
          No, to był dowcip!

          Chociaż nie dostrzegam powiązań z dowcipem (o ile można go tak nazwać) o
          spuchniętym łokciu. Ten o spuchniętym łokciu nijak mnie nie rozbawił, albo jest
          w jakiś sposób spalony, albo to rodzaj humoru który na mnie zupełnie nie
          działa. Mimo, że jak Dzidka, przeczytałem chyba z 10 razy...
          • Gość: Lukiz IP: *.if.pwr.wroc.pl 09.06.04, 15:43
            z moich obserwacji znajmych (tez moich) wynika że dowcip w celu prawidłowego
            zrozumienia należy przeczytać 40-ci do 50-ciu razy. Ale czasmi wystarczy też raz.
            • 13.10.07, 17:15
              W związku z tym łokciem i rozumieniem dowcipów to mi się taki przypomniał:
              Przed sądem staje facet oskarżony o zabójstwo kolegi. Z denata zostały dosłownie
              strzępy.
              - Ależ Wysoki Sądzie - tłumaczy oskarżony - ja go wcale nie zabiłem! Ja mu tylko
              opowiedziałem dowcip, i on się tak śmiał, że aż pękł!
              - No to proszę opowiedzieć ten dowcip - mówi sędzia.
              - Nie mogę, Wysoki Sądzie, to zbyt ryzykowne! Co będzie, jeżeli i tu ktoś pęknie?
              Sędzia się jednak upiera. Na wszelki wypadek wyproszono z sali wszystkich oprócz
              prokuratora, sędziego, obrońcy, jednego policjanta, no i oczywiście oskarżonego.
              Oskarżony opowiedział swój dowcip i... Jatka! Pierwszy pękł adwokat, potem
              sędzia i prokurator.
              Tydzień później w gazetach ukazała się następująca wzmianka:
              "Wczoraj wieczorem w Komendzie Wojewódzkiej Policji doszło do tragicznego
              wypadku. Z nieustalonych jeszcze przyczyn pękł policjant".
          • Gość: x IP: *.wsb.gda.pl 24.02.08, 17:45
            ten o lokciu nie jest smieszny
        • Gość: manewr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.04, 09:04
          dowcip o lokciu powalil mnie na kolana! :-)))))))))))))))))))))

          a dowcip o zolwiu moim zdaniem jest z nieco innej polki. tez niezly, ale troche
          traci myszka.
          • Gość: majteczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.04, 14:02
            CZY W DOWCIPIE O ŁOKCIU JEST ŚMIESZNE TO, Ż NIE JEST WODOLE ŚMIESZNY? HMM BO
            NIC INNEGO DO GLOWY MI NIE PRZYCHODZI, ZUPELNIE NIE MOJA BAJKA:)
            • 03.06.05, 09:16
              Czym się różni żaba od najbardzieja?
              Żaba jest zielona a najbardziej na pysku.
              • 27.07.05, 18:01
                A czym różni sie czyżyk?
                Tym że ma jedną nóżkę niż drugą...
                • 18.08.05, 22:28
                  Ja to znam w takiej wersji:
                  - Czym się różni wróbel ?
                  - Tym, że ma jedną nóżkę bardziej...
                  --
                  Pozdrowerek
                  Yaroosh
                  • 24.09.05, 13:50
                    Siedzą dwa gołebie na parapecie. Jeden grucha.....a drugi jabłko ;-)
                    • Gość: paulinka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 19:17
                      Leci wróbelek i mysli: " Po co mi rower jak nie mam sandałów". Jaki z tego
                      morał? Lodówką się nie ogolisz !
                  • 27.09.05, 11:05
                    czym sie rozni gołąb od zwłaszczy????
                    gołąb sada na oknie a zwłaszcza na parapecie!!!

                    siedzą dwa gołębie na drzewie
                    jeden grucha drugi jabłko!






                    --
                    Zapraszam na moją stronkę!!!!!!

                    cyjaneczka.w.interia.pl/
                  • 27.09.05, 11:06
                    czym sie różni gołąb od zwłaszczy?
                    gołąb siada na oknie a zwłaszcza na parapecie!


                    siedzą dwa gołeębie na drzewie
                    jeden grucha drugi jabłko!!!







                    --
                    Zapraszam na moją stronkę!!!!!!

                    cyjaneczka.w.interia.pl/
              • Gość: kika:P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 22:23
                wchodzi baba do windy a tam wąż myje nagi
                • Gość: ali IP: *.range86-157.btcentralplus.com 13.04.08, 00:04
                  wchodzi facet do windy, patrzy, a tam schody..
            • Gość: reni IP: *.server.ntli.net 02.02.06, 16:03
              to ja znam taki z cyklu o lokciu jedzie facet rowerem i blotnik mu sie kolebie
              no i jakis facet krzyczy za nim blotnik sie panu kolepie!!! a facet do niego nic
              nie slysze bo mi sie blotnik kolepie
              • 25.08.06, 15:49
                W którejś księdze tytusa romka i atomka była scena: koncert, jeden koleś mowi do
                drugiego:
                - nie uwazasz ze muzyka jest za głośna?
                - mów głośniej bo muzyka jest za głośna.
          • 24.06.05, 12:27
            O łokciu jest rozbrajający :)
            • 07.10.06, 12:02
              Baca choć góral też się męczy a zmęczony wymaga wypoczynku.
              A więc, baca leży se na hali a juchas go w mordę wali, baca w krzyk co ty, za co, chej kolego, juchas na to, Halcia mojo! dosyć tego.
              --
              <a href="http://www.autodemon.blox.pl"targent=_blank>poradnikauto</a>
        • Gość: asica74 IP: *.ipt.aol.com 24.05.04, 17:11
          o matko!
          jak dawno tego nie slyszalam! super dowcip, kilkuletni, ale wciaz smieszny!
          • 21.10.05, 08:28
            Do tych co piszą opinie o kawałach.
            Przestańcie się prześcigać w opiniach na temat żartów, bo tu chcemy czytać same
            dowcipy a nie głupawe wypowiedzi, że coś jest śmieszne lub nie albo że ktoś się
            popłakał lub posikał.

            Na osłodę rzucam żarcik nieabstrakcyjny:

            Złapał górnik złotą rybkę i ta go pyta: jakie masz życzenie?
            Chciałbym dupić do osiemdziesiątki
            a rybka - na której kopalni?
            • Gość: Żarcik IP: *.c9.msk.pl 13.08.06, 23:01
              Przychodzi babka do klasy:-Dziś nauczymy się co to jest globus.Klasa jednak
              wykazuje zerowego zainteresowania i zajmuje się sprawami osobistymi więc
              zdenerwowana lekko Pani profesor mówi:-idę po Pana dyrektora.Przychodzi
              dyrektor,nauczycielka uprzedza go:-nie poradzi pan sobie z tą zgrają
              pawianów,na to dyrektor:-Cześć małe ch..e.Klasa:-Cześć łysy fiucie.D:-Dziś
              nauczymy się zakładać kondoma na globus.K:-A co to jest globus?D:-Od tego
              właśnie zaczniemy. Tanie ale jare!
        • Gość: MM IP: 69.37.31.* 12.09.05, 18:22
          ten dowcip byl baaaardz smieszny :D:D:D:D:D uwielbiam go :D:D::D:D:D
      • Gość: janek IP: *.bredband.comhem.se 19.07.04, 19:54
        Ida dwa pingwiny przez pustynie. Jeden mowi:
        - Ty, patrz jak tu musialo byc slisko.
        - ???
        - No patrz ile piachu wysypali.
        • Gość: agapa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.04, 18:02
          Idą dwie mrówki prze pustynie jest im bradzo gorąco jedna znich niesie dżwi a
          druga okno jedna mówi do drugiej ty otwórz dżwi ja okno i zrobimy przeciąg
          • 22.11.04, 16:27
            > Pewnego dnia bardzo zapracowana sowa postanowiła nic nie robić zarówno
            całe
            > noce jak i dnie.
            > Była po prostu przepracowana.
            > Pomyślała sobie, że będzie się opie..ć.
            > Siadła zatem zmęczona na gałęzi drzewa, jedno skrzydło założyła sobie
            za
            > głowę i odpoczywa wymachując jedną nóżką.
            > Nagle biegnie sobie ścieżyną zając:
            > - Co robisz sowa?
            > - Nic. Opie..m się.
            > - A to tak można?
            > - A nie widać?
            > - To ja też będę się opie..ć!
            > Położył się zajączek pod drzewem. Podłożył sobie jedną łapkę pod głowę
            i
            > wymachuje nóżką.
            > Przebiega drugi zając:
            > - Co robisz zając?
            > - Opie..m się.
            > - A to tak można?
            > - A nie widać?
            > - No widzę, widzę! To ja też będę się opie..ć!
            > Położył się zajączek koło pierwszego zajączka. Leniuchuje.
            > Podłożył sobie jedną łapkę pod głowę i macha nóżką w powietrzu.
            > Nagle zza drzewa wychodzi wilk.
            > Zjadł jednego zająca, zjadł drugiego zająca, oblizał się.
            > Spojrzał do góry i pyta sowę.
            > - Hej sowa, Co robisz?
            > - Opie..m się!
            > - A te dwa zające też się opie..ły?
            > - Tak. A jakże.
            > Wilk chwile pomyślał i do sowy:
            > - No widzisz sowa tylko Ci u góry mogą się opie..ć.
            >

            --
            Przychodzi dzięcioł do lekarza i pyta:
            - Dostanę coś na wstrząs mózgu?
          • Gość: lili IP: *.zagorze.net.pl 02.06.05, 19:06
            "dżwi" ?????? A może by tak po polsku...
          • Gość: HGF IP: *.ipt.aol.com 09.06.05, 19:41
            DRZWI
          • Gość: gość IP: *.isk.net.pl / *.devs.futuro.pl 16.08.05, 16:59
            nie pisze się okno tylko łokno
          • Gość: yot IP: *.p.lodz.pl 28.10.05, 13:36
            "dżwi" mniahahahahahahaahahahaha "dżwi"!!!!! genialneeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!!!! :>
          • Gość: May IP: *.lubin.dialog.net.pl 27.06.06, 07:30
            Idą dwie agrafki przez pustynie:
            - ale mi gorąco
            - to się rozepnij
      • Gość: majteczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.04, 13:52
        CZY KTOS MI MOZE WYJASNIC CO W TYM DOWCIPIE JEST SMIESZNEGO? CHYBA COS CIEZAKO
        TRYBIE:))
        • Gość: majteczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.04, 14:04
          TO DALEJ O TYM LOKCIU BO NIE MOGE PRZEZYC, ŻE KOGOS TO MOZE BAWIC HEHE
          • 10.03.05, 18:09
            przechodzi facet obok jeziora, ma podly humor i postanawia zaczepic wedkarz.
            poniewaz bardzo chce komus dorysc obmysla iscie szatanski plan: zapytam faceta
            czy ryba bierze. jak powie ze nie bierze to powiem ze bucowi nigdy nie bierze,
            a jak powie ze bieze to powiem ze bucowi zawsze bierze.

            uradowany, zadowolony i dumny z siebie jak paw podchodzi i pyta:

            - i jak... bierze?

            - zjezdzaj BUCU!!!
            • 03.01.06, 20:05
              Dobre, choć bardziej na czasie byłoby:
              "spieprzaj dziadu"
          • Gość: Uleczka IP: *.infonetpl.com / 80.51.235.* 22.09.05, 22:36
            kiedys czytałam swietny artykuł ktory podzielił dowcipy własnie na
            abstarkcyjne, erotyczne, wulgarne, z puenta itp-okazuje sie ze sa ludzie
            ktorych nic a nic nie smiesza dowcipy abstrakcyjne-wiec widocznie nalezysz do
            tej grupy osob i nikt nie jest w stanie wyjasnic Ci co w nim jest smiesznego
            (artykuł był w jakims czasopismie-chyba charaktery w zeszłym roku)
        • Gość: koń_by_się_ uśmiał IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 25.10.04, 10:21
          To samo, co w tym (chyba):
          Dyskoteka. muzyka głośno jak cholera, ktośw końcu nie wytrzymuje i idzie do
          DiDżeja i wrzeszczy: Gościu, ścisz tą muzykę troszkę, bo jest za głośna. A
          DiDżej na to: Mów głośniej, nie słyszę co mówisz, bo muzyka jest za głośna.Ale
          co w tym NAPRAWDĘ śmiesznego, to nie wiem. Może koń_by_się_ uśmiał, gdyby
          załapał ;-)
        • 13.11.05, 19:10
          Gość portalu: majteczki napisał(a):

          > CZY KTOS MI MOZE WYJASNIC CO W TYM DOWCIPIE JEST SMIESZNEGO? CHYBA COS
          CIEZAKO > TRYBIE:))

          to co wielu ludzi smieszy w tym dowcipie to zaskoczenie: czasem dziala czasem
          nie.
          --
          Pozdrowienia z Melbourne
          Pawel
          s'wiat jaki jest -
      • 19.08.04, 20:03
        o co w tym chodzi?
        • 24.04.05, 14:52
          to jest dowcip z gatunku:
          podchodzi facet do faceta i mówi"ma pan kulki w uszach", "co pan mówi? nic nie
          słysze bo mam kulki w uszach"
          • Gość: gk IP: 193.151.68.* 14.07.05, 18:23
            nie kulki tylko banana
            • Gość: gt IP: *.crowley.pl 20.05.08, 13:29
              nie no jak banan to dowcip calkowicie zmienia sens!
      • Gość: dorka IP: *.isko.net.pl / *.k1.isko.net.pl 14.09.04, 14:32
        Niezłe:-))) Podobny do tego z błotnikiem. Pewnie znacie, bo to stary dowcip,
        ale go wpiszę, bo strasznie mi się podoba.

        Jedzie facet na motorze i mu się błotnik telepie. Strasznie hałasuje, więc
        jakiś kierowca nie wytrzymał - musi gościowi powedzieć. Zrównał się z nim,
        otworzył okno i krzyczy:
        - Paniee, błotnik się panu telepie!
        Motocyklista nie reaguje, no to facet głośniej:
        - Panieee, błotnik się panu telepieee!!!
        Motocyklista pokazuje, że nie słyszy, no to ten ile sił w płucach:
        - Panieeee, mówię że błotnik się panu tee-lee-pieeee!!!!
        Na to gościu na motorze:
        - Ja przepraszam, ale nic nie słyszę bo mi się błotnik telepie.

        • Gość: J.P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.04, 11:24
          właśnie: -łokieć i błotnik to ten sam rodzaj humoru niektórych to śmieszy,
          jeszcze dużo przed nimi - aby rozumieć dowcipy bardziej rozumne
          • 27.07.05, 09:01
            łokieć nadal nie śmieszy a błotnik jak najbardziej ;)


            --
            www.gaduly.com/ - świetne forum !!
            www.fanatyk.org - mój web-log. ;)
          • 15.03.06, 13:35
            a to widzileliscie?
            www.hyacinthus.prv.pl
            niezla zlewa,co?
            • Gość: uwaga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.06, 15:33
              to wyżej to link do gry nabijający licznik. spam i tyle
      • Gość: blyskotliwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 20:40
        nie czaje tez tego lokcia
        • Gość: absurd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 21:49
          Z przykrością stwierdzam, że ze wszystkich dowcipów na tej stronie jedynie ten
          o łokciu był naprawde śmieszny, reszta to prostackie kawały z podstawówki i
          przedszkola, ewentualnie takie dla podstarzałych dowciapnych panów z brzuszkiem
          i czerwonym nosem.

          dodaje kawał mocno politycznie niepoprawny:

          - Niejadalna część warzywa?
          - wózek inwalidzki. haha
          • Gość: Gut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 09:12
            ten jest naprawdę na poziomie ;-) kibica niestety .... jakiegoś łysola z
            szaliczkiem , który dwóch zdań po polsku sklecić nie potrafi .... żałosne
            • Gość: michał IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 06.01.06, 11:00
              Jasiu wraca do domu cały podrapany: rece, twarz, nogi, wiec mama sie go
              pyta:
              - Synku co sie stało?
              - Jechalem na rowerku i sie wywróciłem.
              - Ale przeciez rowerek stoi w garażu i ma zepsute siodełko...
              - No, ale to był rowerek pożyczony.
              - I jak to sie stało?
              - Wjechałem na żwir i wpadłem w poślizg.
              - Ale przecież dzisiaj rano widziałam, że wylali pod naszym blokiem
              asfalt,
              tam nie ma żwiru!
              - No tak, ale ja wpadłem tak naprawdę w krzaki i sie porysowałem.
              - Kochanie przecież krzaki wycięli wczoraj wieczorem...
              Na to Jasiu zrobił wkurzoną minę i krzyczy:
              - Kot jest mój i będę go ruchał kiedy mi się podoba!
              -----
              wwww.zdjeciareklamowe.pl
      • Gość: gosiaczek IP: *.bulldogdsl.com 09.06.05, 23:16
        hahaha dzieki rozbawiles mnie niesamowicie jutro go wszystkim sprzedaje wiecej
      • 06.07.07, 11:08
        Ja i mojmirka szukałyśmy tego dowcipu straaasznie długo i nie mogłyśmy znaleźć,
        ale jak go w końcu znalazłyśmy to nie mogłyśmy się nie roześmiać :D
        • 06.07.07, 16:52
          Policjant pyta staruszkę:
          - Wiek?

          - 86 lat

          - Czy mogłaby pani opowiedzieć swoimi słowami, co tu się własciwie wydarzyło?

          - Siedziałam na ławce na tarasie przed domem, podziwiając ciepły wiosenny
          wieczór, kiedy przyszedł ten młodzieniec i usiadł obok mnie.

          - Znała go pani?

          - Nie, ale był przyjaźnie nastawiony.

          - Co stało sie po tym, jak usiadł obok pani?

          - Zaczął pocierać moje udo.

          - Czy powstrzymała go pani?

          - Nie.

          - Dlaczego?

          - Bo odczuwałam przyjemność. Nikt nie robił tego od czasu,kiedy mój mąż
          odszedl z tego świata 30 lat temu.

          - Co stało sie potem?

          - Zaczął pieścić moje piersi.

          - Czy próbowała go pani powstrzymać?

          - Nie.

          - Dlaczego?

          - Mój Boże, dlaczego? Było mi tak dobrze, czułam że naprawde żyje. Od lat tak
          sie nie czułam!

          - Co stało się później?

          - Cóz, rozpalił mnie do czerwoności, więc rozłożyłam nogi i zawołałam:

          - "Bierz mnie, chłopcze, bierz mnie!"

          - I co? Zrobił to?

          - Nie, do diabła! Zawołał "Prima Aprilis!" i wtedy zastrzeliłam sku..ela !!!!!

          --
          Natusia...
          ...to ja
    • Gość: mj IP: 217.30.159.* 22.04.04, 12:44
      > Młody, niedawno zatrudniony pracownik wychodzi wieczorem z opustoszałego
      > już
      > biura. Na korytarzu spotyka swojego prezesa stojącego nad niszczarka z
      > jakimś ważnym pismem, opatrzonym mnóstwem pieczątek. Prezes minę ma
      > zakłopotaną.
      > > > >- Czy potrafi pan obsłużyć te maszynę? - pyta prezes.
      > > > >- Oczywiście - odpowiada pracownik.
      > Bierze dokument, wkłada do szczeliny, naciska START. Po chwili dokument
      > znika.
      > - Doskonale, doskonale - cieszy się prezes - Chciałbym dwie kopie.....
      • Gość: MAYSUN IP: *.ipt.aol.com 09.06.05, 19:45
        BARDZO DOBRE!!!
      • 27.09.05, 12:49
        Ten jest świetny!
        --
        Dość kwakania bez sensu
      • 31.01.06, 14:16
        Aż mi szkoda tego pracownika;) Świetny dowcip
    • 22.04.04, 14:28
      -Po co hiphopowcy chodzą do Lasu?







      - Poziomki
      --
      --
      Have you the belief that the road ahead ascends off into the light?
      • Gość: eeeee IP: *.queens.ox.ac.uk 05.08.04, 00:10
        wchodzi facet do windy a tu widzi schody
        • Gość: NASTUSIA IP: *.aster.pl 27.10.07, 17:04
          "-Po co hiphopowcy chodzą do Lasu?







          - Poziomki"
          --
          chyba PO POZIOMKI
          • Gość: ziom IP: *.adsl.inetia.pl 27.10.07, 18:59
            Po co hiphopowcy chodzą na łąkę?




            ... na wypas
    • 22.04.04, 15:18
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: a IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.04.04, 17:59
      a może ktoś pamięta dokładnie dowcip o koci-łapci z Jasiem i Małgosią w rolach
      głównych..?
    • Gość: he IP: *.net.autocom.pl 22.04.04, 21:22
      Zmarł najlepszy w kraju kardiolog. Zorganizowano pogrzeb, na którym zebrali sie
      koledzy lekarze, odbyło się nabożenśtwo, poźniej przemówienia, podziękowania w
      końcu nadszedł czas aby złożyć trumne do grobu. Wyłania sie piękny grobowiec w
      kształcie serca, otwiera sie i pochłania trumne. Zapada cisza. Po chwili
      rozległ się śmiech na cmentarzu - śmiał sie najlepszy w kraju ginekolog,
      proktolog zemdlał.
      • 22.04.04, 22:49
        Samolot wystartował z lotniska. Po osiągnięciu wymaganego pułapu kapitan odzywa
        się przez intercom:
        - Panie i panowie, witam na pokładzie samolotu. Pogodę mamy dobrą, niebo
        czyste, więc zapowiada nam się przyjemny lot. Proszę usiąść, zrelaksować się
        i... o cholera, o cholera!...!!!
        Po chwili nerwowej ciszy intercom odzywa się znowu:
        - Panie i panowie, najmocniej przepraszam, jeśli przed chwilą państwa
        wystraszyłem, ale w trakcie mojej wypowiedzi drugi pilot wylał na mnie
        filiżankę gorącej kawy. Powinniście państwo zobaczyć przód moich spodni.
        Na to odzywa się jeden z pasażerów:
        - To pewnie nic, w porównaniu z tyłem moich....



        Po otwarciu testamentu okazało się, że zmarły cały majątek zostawił nie żonie,
        ale innej kobiecie. Rozżalona wdowa postanowiła zmienić napis na jego nagrobku,
        ale kamieniarz wpadł w panikę, że już nic nie da się zrobić.
        - Widzi pani, wyryłem już "Spoczywaj w spokoju".
        - To niech pan jeszcze doda: "Dopóki się nie spotkamy!".


        Mama patrzy przez okno i widzi, jak Jasio pije wodę z kałuży.
        - Nie pij jej, przecież tam żyje mnóstwo bakterii!
        - Już nie! Przejechałem je kilka razy rowerem!
        • Gość: eden IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 23.04.04, 18:21
          W pierwszej klasie pani wita nowych uczniów i zauważa że trzech jest
          identycznych.
          - Czy wy jesteście trojaczkami?
          - Tak - odpowiadają dzieci.
          - A jak się nazywacie?
          - Krzysio - mówi piskliwym głosem pierwsze dziecko.
          - Zdzisio - mówi piskliwym głosem drugie dziecko.
          - Władysław - mówi grubym basem trzecie dziecko.
          Pani pyta - A dlaczego wy dwaj macie takie cienkie głosy, a ty taki gruby?
          - Bo mama miała tylko dwie piersi więc ja musiałem pić browar.


          Nauczyciel pyta dzieci na lekcji:
          -Co to jest rarytas?
          -Rarytas to jest pomarańcza - powiedziała Kasia.
          -No i co jescze? - zapytał klasy nauczyciel.
          Karol podnosi ręke i mówi:
          - rarytas to jest czekolada.
          -Dobrze! Czy coś jeszcze? - pyta nauczyciel.
          Jasiu podnosie rękę i mówi:
          -Rarytas proszę pana, to jest dupa szesnastolatki.
          Nauczyciel oburzony wyrzucił go z lekcji i kazał mu przyjść na drugi dzień z
          ojcem. Na drugi dzień Jasio wszedł do klasy i bardzo szybko pobiegł do
          ostatniej ławki, i usiadł bez słowa. Podszedł do niego nauczyciel i zapytał:
          - Czemu tak od razu uciekłeś do ostaniej ławki i gdzie masz ojca?!
          - Tata nie przyjdzie. Powiedział mi, że jeżeli dla pana dupa szesnastolatki nie
          jest rarytasem, to jest pan pedałem i kazał mi się trzymać od pana z daleka

          Hrabia puka do drzwi Hrabiny:
          - Hrabino azaliz moge wejsc?
          Hrabina na to:
          - A wejdz, a zaliz!

          A teraz z innej beczki, opowiastaka :))

          Pani przedszkolanka pomaga dziecku wlozyc male kowbojskie buty, bo dziecko ja
          poprosilo. Tak wiec oboje szarpia, ciagna, a buty nie chca na noge wejsc. A
          kiedy sie juz udalo i oboje spoceni siedli, dziecko mowi:
          - Prosze pani mysmy ubrali buciki na odwrot.
          Pani popatrzyla, faktycznie na odwrot. Znow makabra ze sciaganiem, potem
          szarpanie, meka, az sa ubrane prawidlowo. Dziecko patrzy na buty i mowi:
          - Ale to nie sa moje buty.
          Nauczycielka ugryzla sie w jezyk, nic nie mowi, tylko gehenna po raz trzeci.
          Buty sciagniete, dziecko:
          - To nie sa moje buty, tylko mojego brata, a mama mi je kazala nosic. Pani juz
          nie wie czy sie smiac, czy plakac i znowu pomaga ubrac buty. Kiedy pomagala mu
          ubrac kurtke zapobiegawczo pyta:
          - A gdzie masz rekawiczki?
          - Mam je schowane w butach. - odpowiada dziecko.
          Proces sadowy przedszkolanki zacznie sie w przyszlym miesiacu...

          Pewien facet przeczytał książkę o asertywności i postanowił ją wypróbować na
          żonie. Nie wrócił jak zazwyczaj zaraz po pracy do domu, tylko poszedł z
          kumplami na piwo. Ok. 19.00 puka do drzwi, żona mu otwiera, a on:
          - Słuchaj, skoczyło się babci sranie! JA jestem w tym domu panem! JA mówię, a
          ty słuchasz, jasne? Zaraz biegusiem podasz mi kapciuszki,
          obiadek, potem zimne schłodzone piwko, i nie obchodzi mnie skąd je weźmiesz,
          potem się zdrzemnę a wieczorem napuścisz mi wody do wanny. No, i nie muszę chyba
          mówić, kto mnie po kąpieli ubierze i uczesze? No Kto?!
          - Zakład pogrzebowy skurwysynu!

          Stara chałupa na końcu świata, biedne małżeństwo, wychowujące sporą gromadkę
          dzieci. Pewnego wieczora chłop, pouczony przez lekarza, zakłada prezerwatywę.
          Małzonka oburzona podnosi lament:
          - Jasiek, czyś ty zgłupioł do reszty? Dzieciska butów na zimę ni mają, a ty se
          ciula stroisz?!


          Ukłony, e.


          • Gość: Rachela IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.04.04, 22:14
            popłakałam sie ze śmiechu. dziekuje :D
            • Gość: julka IP: 80.50.54.* 07.05.08, 20:57
              w szkole jest wizytacja i pani mówi
              -dziewczynki jak Jasiu powie coś głupiego to spuście główki i wyjdźcie z klasy
              na wizytacji pani pyta Jasia
              -Jasiu co nowego wybudowali w naszym mieście?
              -jak to co kur*a burdel!
              dziewczynki spuszczają główki i wychodzą na co Jasiu mówi
              -Gdzie ku*wy dopiero fundamenty postawili''
              ;D
          • Gość: nana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 21:22
            ..ja też ocieram łzy...super!
            • 27.07.05, 09:08
              ten o asertywności - bomba! :D

              --
              www.gaduly.com/ - świetne forum !!
              www.fanatyk.org - mój web-log. ;)
          • 29.12.04, 17:34
            ZAJEBISTY, poplakalem sie ze smiechu :))
          • Gość: Panna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 21:07
            Dziękuję, juz dawno się tak dobrze nie bawiłam.
            Mam do czynienia z dziećmi, więc jestem w temacie:)
          • Gość: dana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 21:31
            Super!1aż sie popłakałam
          • Gość: Gut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 09:19
            NObla za asertywność .... uryłem się przednio ....
      • Gość: Par_Agon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 19:19
        Gość portalu: he napisał(a):

        > Zmarł najlepszy w kraju kardiolog. Zorganizowano pogrzeb, na którym zebrali
        sie
        >
        > koledzy lekarze, odbyło się nabożenśtwo, poźniej przemówienia, podziękowania
        w
        > końcu nadszedł czas aby złożyć trumne do grobu. Wyłania sie piękny grobowiec
        w
        > kształcie serca, otwiera sie i pochłania trumne. Zapada cisza. Po chwili
        > rozległ się śmiech na cmentarzu - śmiał sie najlepszy w kraju ginekolog,
        > proktolog zemdlał

        Ten kawał nie jest śmieszny. Chodzi o grobowce w kształcie organów właściwych
        dla specjalności trzech wymienionych lekarzy, przy czym proktolog to
        specjalista od chorób jelita grubego i odbytu. Raczej ma poprawiać samopoczucie
        lekarzom w przypadku, kiedy ktoś nie zrozumie puenty. Koncept sam w sobie
        nieciekawy, znałem jeszcze wersję z nagrobkiem laryngologa, gdzie była rzeźba
        przedstawiająca ucho.
        • 08.06.04, 23:25
          Siedzi mała dziewczynka na krawęzniku, poszarpana sukienka, zlitował się jeden
          facet podszedł i mówi:
          - może dziewczynko chcesz na pączka?
          A dziewczynka na to:
          -A jak to jest ,,na pączka"?

          • 07.05.05, 15:54
            zupa_zaslona napisała:

            > Siedzi mała dziewczynka na krawęzniku, poszarpana sukienka, zlitował się jeden
            > facet podszedł i mówi:
            > - może dziewczynko chcesz na pączka?
            > A dziewczynka na to:
            > -A jak to jest ,,na pączka"?

            o jesooo, troche smieszy ale tak naprawde przerazajacy
            >
          • Gość: sp5fur IP: 193.17.14.* 01.07.05, 22:56
            Z podobnej serii:
            Kierowca zatrzymuje się przy dziewczynie i pyta:
            Podwieść cię?
            Nie, po dwiście pięćdziesiąt!
            • 01.07.05, 22:58

              Gość portalu: sp5fur napisał(a):

              > Z podobnej serii:
              > Kierowca zatrzymuje się przy dziewczynie i pyta:
              > Podwieść cię?
              > Nie, po dwiście pięćdziesiąt!

              UWaga ten watek jest nr 666, nie opowiadac tego kawalu, diabelski jest, uwazajcie na siebie!
              --
              Czy jest na sali jakis Balcerowicz?
              • Gość: sp5fur IP: 193.17.14.* 01.07.05, 23:37
                Do tego wątku nie dotarłem . Jeszcze,ale dzięki za słowo.
              • 26.08.07, 12:54
                policjanci w czwórke podjezdzaja do "panienki" ten na siedzeniu pasażera otwiera
                szybe i pyta?
                po ile?
                słyszy:
                z przodu sto z tyłu dwiescie
                na to ci co siedzieli z tyłu wołaja:
                co??? czemu my tak drogo???
          • 27.09.05, 11:31
            o rany porycxzlam sie ze smiechu!!!!
            na paczka-hehehehehehehehhehehehehe









            --
            Zapraszam na moją stronkę!!!!!!

            cyjaneczka.w.interia.pl/
        • 20.06.04, 19:05
          nawet po tym wyjasnieniu ja wciaz nie kumam,eh....
          szkoda, bo chyba dowcip fajny

          --
          Badminton - sport dla wybrańców!
        • 08.08.04, 03:49
          dowcip jest stary, ale ja osobiscie bardzo go lubie, chociaz lekarzem nie
          jestem. no ale o gustach sie nie dyskutuje.

          --
          Boze chron mnie od przyjaciol... z wrogami sam sobie poradze.
        • Gość: ja IP: *.chello.pl 11.09.04, 13:28
          pare dowcipow jest naprawde młodziezowych!
          • 24.09.05, 15:13
            Historyjka ponoc autentyczna zacytowana przez A. Struga z czasow wojny z
            bolszewikami . Legionisci polscy wzieli do niewoli zolniezy rosyjskich . Jakis
            starszy Rosjanin trzymajac rece w gorze z bardzo zmartwiona mina cos mowil , z
            czego mlody legionista zrozumial wielokrotnie powtarzane slowo : sram , sram ...
            Zapytal wiec podoficera co ten jeniec mowi . Podoficer odpowiedzial mu , ze
            jency bardzo sie wstydza . Na to legionista odparl : dziwne sa te rosyjskie
            obyczaje ; nasi Polacy jak sraja to sie wstydza , a Rosjanie na odwrot - jak sie
            wstydza to sraja .
        • Gość: Luc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 23:32
          Ojeeeeeeja Par_Agon tłumaczysz jakby ten post 3 latki tylko czytały jakby nikt
          nie wieddział kto to proktolog i ze bedzie miał nagrobek w kształcie dupala :)
          Kawał jest śmieszny i sie śmiałem jak cholera a ty sie najmij do Constaru albo
          do łódzkiego pogotowia (a proposito, wiesz co to za specjalnosc ftyzjolog ?)
          (po niewczasie to kazdy by wiedział ale teraz to napewno nie wiesz :))
          • Gość: sid IP: *.lipno.sdi.tpnet.pl 18.05.05, 11:23
            a ja na dupe nie choruję i nie wiedziałę, ale nie robię z tego tragedii, a
            wyjaśnienie się przydało
            • Gość: Rafal IP: 85.183.243.* 02.11.06, 16:17
              > a ja na dupe nie choruję i nie wiedziałę,
              nie trzeba chorowac na dupe zeby wiedziec kto to jest proktolog. Po prostu
              trzeba troche miec w glowie, ale skoro piszesz "nie wiedziałę" no to sie nie
              dziwie, ze nie wiedziales...
          • Gość: słoneczko IP: *.cs.bialystok.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.05, 21:05
            Ja nie wiedziałam czym zajmuje się "proktolog"
            Teraz już wiem, dzięki
          • 19.05.08, 23:03
            Gość portalu: Luc napisał(a):

            > Ojeeeeeeja Par_Agon tłumaczysz jakby ten post 3 latki tylko czytały jakby nikt
            > nie wieddział kto to proktolog i ze bedzie miał nagrobek w kształcie dupala :)
            > Kawał jest śmieszny i sie śmiałem jak cholera a ty sie najmij do Constaru albo
            > do łódzkiego pogotowia (a proposito, wiesz co to za specjalnosc ftyzjolog ?)
            > (po niewczasie to kazdy by wiedział ale teraz to napewno nie wiesz :))

            ftyZJATRA, kolego, ftyzjatra.
            Na marginesie - specjalista od gruzlicy.
            Teraz raczej pulmonolog.
            --
            Ceterum censeo Karthaginem delendam esse.
        • Gość: zurka1 IP: *.mad.wroc.pl / *.devs.futuro.pl 01.12.05, 12:52
          a ja musze sie przyznac, ze ten kawal powalil mnie na lopatki.(wczesniejsze tez
          za co wielkie dzieki)
        • Gość: ro duck IP: *.100-34.Wiel-rout1.betanet.pl 16.02.06, 10:44
          Gość portalu: Par_Agon napisał(a):

          > > Zmarł najlepszy w kraju kardiolog. Zorganizowano pogrzeb,

          > Ten kawał nie jest śmieszny.

          nie masz racji, żeby było śmieszniej :D

          mdlejący proktolog wymiata ROTFL
      • Gość: wymiocinyskowronka IP: *.waza.com.pl 14.07.04, 21:46
        Piękne!!! Popłakałam się ze śmiechu.
        • Gość: ulania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.04, 21:08
          Wkurzają mnie posty typu: Haha jaki smieszny en dowcip popłakałam się ze
          śmiechu itp. Skoro juz ktoś postanowił coś napisać na tym forum i koniecznie
          cgce się podzielić swoimi emocjami,to niech nie zapomni też dopisać dowcipu, a
          nie zajmuje miejsce na "haha jakie to smieszne", bo nic tym nie wnosi. Zeby nie
          być gołosłowna poniżej mój dowcip:
          "Facet na poczcie:
          -Chciałbym nadać telegram o treści:Ble, ble, ble.
          -Może jeszcze jedno ble?? - pyta kobieta w okienku.
          -Nie! To by było bez sensu:)
          • 27.07.05, 09:11
            ulżyło Ci jak tak ponażekałeś?
            --
            www.gaduly.com/ - świetne forum !!
            www.fanatyk.org - mój web-log. ;)
            • Gość: atenu IP: 194.187.72.* 12.08.06, 22:49
              ponarzekałeś!
          • Gość: Troll IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 23:05
            Na budowie biega facet z pusta taczkom, od jednej strony do drugiej i tak w
            kółko... Po chwili jeden z przechodniów zatrzymuje go:
            - Panie, co pan tak biega z tą taczkom w ta i spowrotem
            - A taki zapie.dol ze nie ma czasu załadowac...
            :D
      • Gość: majka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 10:04
        kurde albo jestem glupia albo jeszcze za wczesnie ale nie kumam....
      • 19.05.08, 22:51
        Niby smieszne, ale...
        Tak ginekolog jak i proktolog operuja TAKZE - GORA, tzn. przez powloki brzuszne.
        PS. Zapomnieliscie urologa, on TEZ operuje GORA.
        --
        Ceterum censeo Karthaginem delendam esse.
    • Gość: eden IP: *.echostar.pl 24.04.04, 10:22
      Do firmy zajmujacej sie usuwaniem padlych zwierzat z ulic miasta dzwoni
      telefon:
      - Dzzdzzienn dddobry jajaja chchccialem popowiedziec, ze lelezy papapadly
      kkkoń .
      - Oczywiscie, przyjedziemy i zabierzemy, tylko niech pan powie na jakiej ulicy.
      - Na po...pooo...po..poooo
      - Moze na Poznanskiej?
      - Nnnie, na poo.po..poo
      - Moze na Podgórnej?
      - Nnnie, nnnie...
      - To jak Pan sie zastanowi, prosze zadzwonic.
      Facet dzwoni po chwili
      - Dzie dzie dzien...
      - No witam ,witam, co z tym koniem, na jakiej ulicy?
      - Na poooo...po...po
      - No jaka, moze Poznanska?
      - Nnnie, nnnie, pooo...po...po
      - Moze jednak Poznanska?
      - Nnnnie...
      - Prosze sie zastanowic i zadzwonic pózniej, dobrze?
      Facet dzwoni po godzinie i ciezko dyszac mówi:
      - Ddzi...
      - No witam witam, jak tam konik, na jakiej ulicy lezy?
      - Na pppo..poooo...
      - Poznanskiej?
      - Ttttak
      - No widzi Pan, mówilem ze na Poznanskiej!
      - Bbbo gggo kkurrrwa pppprzeniossslem...

      :DDDDDD

      Ukłony, e.
      • 24.04.04, 23:21
        rothfl
      • Gość: Rachela IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.04.04, 22:17
        nieee, no ubóstwiam Cie!!! :D
      • 03.05.04, 21:36
        Gość portalu: eden napisał(a):
        [...]
        > - No widzi Pan, mówilem ze na Poznanskiej!
        > - Bbbo gggo kkurrrwa pppprzeniossslem...
        >

        rotfl:D:D:D az zla poleciala ze smiechu - suuper!!!!
        • 03.05.04, 21:39
          fka1 napisała:

          > Gość portalu: eden napisał(a):
          > [...]
          > > - No widzi Pan, mówilem ze na Poznanskiej!
          > > - Bbbo gggo kkurrrwa pppprzeniossslem...
          > >
          >
          > rotfl:D:D:D az zla poleciala ze smiechu - suuper!!!!


          lza rzecz jasna nie zla:D
      • Gość: kapucyn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 23:12
        boski
      • 15.09.04, 12:59
        bo zanoszę się śmiechem (staram się go tłumić ale to jeszcze gorzej bo się
        trzęsę) a szef siedzi obok wkrzony

        ten z przeniesinym koniem SUPER !!!
      • 10.03.05, 03:53
        pękam ze smiechu hahahhahahahahahahahahahah
        --
        grzeczne dziewczynki idą do nieba...a niegrzeczne.. tam gdzie chcą ;)
      • Gość: yot IP: *.p.lodz.pl 28.10.05, 13:45
        matko, stare sa te dowcipy.... moze jakis watek z kalsyka zalozcie...:/ szkoda
        miejsca na te ciagnace sie kilometrami brody...ygh...:/
        • Gość: kiu IP: *.lubin.dialog.net.pl 28.10.05, 14:36
          a moze Ty zamiast zaśmiecać wątek swoimi kiepskimi spostrzeżeniami udasz się na
          drzewo???
    • 24.04.04, 13:14
      Do bram niebios puka duszyczka trzyletniego dziecka. Otwiera św. Piotr.
      -Oj, biedne dziecko. Zmarło a miało tylko kilka latek. Proszę, masz tu
      skrzydełka będziesz aniołkiem.
      Po jakimś czasie św. Piotr znowu otwiera bramę i znów widzi duszyczkę
      trzyletniego dziecka.
      -Oj, jakie biedne dziecko. Proszę, masz skrzydełka, będziesz od dzisiaj
      aniołkiem.
      Minął jakiś czas i znów do bramy niebieskiej pukanie. Św. Piotr otwiera, a tam
      stoi duszyczka trzyletniego murzyniątka. Święty popatrzył, podrapał się po
      głowie, w końcu mówi:
      -Hm, no dobra. Masz tu skrzydełka. Będziesz nietoperzem.

      -----------------------------------------------------------------------

      Egzamin na agenta specjalnego. Pierwszy kandydat:
      - W pokoju obok siedzi pana dziewczyna. Ma pan tu pistolet. W 30 sekund ma pan
      ją zabić.
      Facet wychodzi, ale po chwili wraca z dziewczyną.
      - Niestety nie moglem tego zrobić. Chyba nie nadaję sie do tej pracy.
      Drugi kandydat:
      - W pokoju okok siedzi pana narzeczona. Ma pan tu pistolet. W 30 sekund ma pan
      ją zabić.
      Facet wychodzi, ale po chwili wraca ze swoja narzeczoną.
      - Niestety nie mogłem tego zrobić. Chyba nie nadaję się do tej pracy.
      Trzeci kandydat.
      - W pokoju obok siedzi pana żona. Ma pan tu pistolet. W 30 sekund ma pan ją
      zabić.
      Facet wychodzi. Po chwili słychać strzaly, a następnie jakieś walenie. 20
      sekund pózniej wraca trzeci kandydat:
      - Jakiś idiota załadował mi pistolet ślepakami, więc musiałem zatłuc ją
      krzesłem...

      ----------------------------------------------------------------------------

      W celi siedzą razem: gwałciciel, zoofil, pedofil, gerontofil, sadysta,
      nekrofil i masochista.
      Gwałciciel:
      - Eh, jak bym kogoś zgwałcił.
      Zeoofil:
      - Kotka na przykład.
      Pedofil:
      - Tak, tylko młodego, dwumiesięcznego.
      Gerontofil:
      - A potem poczekać jak się zestarzeje i jeszcze raz.
      Sadysta:
      - Aha, tylko łapy mu jeszcze połamać, przypalić troszkę.
      Nekrofil:
      - A kiedy umrze będzie najlepiej.
      Masochista:
      - Miau...
      --------------------------------------------------------------------------
      • Gość: viking2 IP: *.ADSL.mnsi.net 26.06.04, 06:30
        Nastepny z serii:
        Umarl Irlandczyk, niejaki Paddy. Idzie do nieba, wali w brame, swiety Piotr
        otwiera, patrzy kto tam. Wyciaga gruba ksiege, kartkuje, czyta, czyta, wreszce
        przyglada sie nowoprzybylemu i pyta:
        - Paddy, z Belfastu?
        - No tak, z Belfastu - odpowiada Paddy
        - Taak, nie lubilo sie krolowej, nie lubilo!
        - A nie lubilo sie! - Hardo odpowiada Paddy.
        - A i bomby sie tu i owdzie podkladalo! - swiety Piotr nie kryje oburzenia.
        - A podkladalo sie! - Paddy tylko szczerzy zeby z zadowolenia.
        - No i co - mowi swiety Piotr - myslisz, ze po tym wszystkim to my cie tak zaraz
        tu do nieba wpuscimy?
        - Eee, nie - odpowiada Irlandczyk. - Ja wcale nie o to... Ja tylko chcialem wam
        powiedziec, ze macie trzy minuty na ewakuacje...
      • Gość: wymiocinyskowronka IP: *.waza.com.pl 14.07.04, 21:53
        Ziom dowcip o nietoperzu mnie zabił.
        • Gość: Zenon_z_Enon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 14:25
      • Gość: cc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 00:15
        o aniołkach - suuuper!
        ten drugi, o agencie specjalnym, to przeróbka amerykańskiego dowcipu o Secret
        Service. oryginał był lepszy, bo występował tam: zwykły żołnierz, marynarz i
        żołnierz piechoty morskiej (marine). ten ostatni nie użył krzesła:
        cyt. "Ty sku..synu! To były ślepaki!! Musiałem sukę zadusić" [tłum. własne]
        ;-)))
      • 12.08.05, 22:30
        Niezłe, ja znam wersje z małym murzynkiem który zostaje muchą
    • 24.04.04, 13:17
      Wchodzi blondynka do warzywniaka i pyta sprzedawcę:
      - Przepraszam, a co to jest, to takie zielone, włochate?
      Sprzedawca nieco zdziwiony odpowiada:
      - Nooo, to są zwykle kiwi !
      Blondynka:
      - To niech mi da Pan 1 kg. tylko niech Pan zapakuje każde osobno.
      Sprzedawca nieco się zdziwił, ale pakuje każde oddzielnie (w końcu klient
      nasz pan)
      A blondynka:
      - A przepraszam, co to jest tam z tyłu no to fioletowe ?
      Sprzedawca zdziwiony:
      - Przecież to są węgierki.
      - Aaaa, to proszę kg, tylko niech pan też każdą zapakuje oddzielnie.
      W tym momencie blondynka pyta:
      - A przepraszam, co to jest takie szare ?
      A sprzedawca:
      - Mak, ku**a, ale nie na sprzedaż !

      -------------------------------------------------------------------

      Myje niewidomy tarkę do warzyw i myśli - "w życiu takich glupot nie
      czytalem !"
      ---------------------------------------------------------------------
      Trzech dziadków spierało się któremu z nich bardziej się trzęsie ręka.No i ci
      dwaj opowiadają jak
      nie mogą nic zrobić bo im się ręce trzęsą itp.Wkońcu wstaje trzeci i mówi:
      -mi się tak ręka trzęsie że jak chcę się odlać to ze trzy razy się spuszczę.

      -----------------------------------------------------------------------------

      Gość wynajął pokój hotelowy na jedna noc. Rano płacąc rachunek mowi do
      recepcjonistki :
      - zasłałem łóżko
      - och prosze pana nie trzeba bylo ale dziekuje panu
      - płose bałdzo
      ----------------------------------------------------------------------------

      • Gość: agata_s2 IP: *.supernet.pl 26.08.05, 11:19
        Po dowcipie o blondynce to myślałam że spadnę z krzesła...dodam coś od siebie
        Przychodzi blondynka do banku i mowi, ze wylatuje na wakacje za granice i prosi
        o kredyt w wysokosci 3000 PLN na 2 tygodnie. Urzednik prosi ja o przedstawienie
        jakiegos zabezpieczenia pod pozyczke. Blondi wyjmuje kluczyki od Jaguara
        stojacego przed bankiem. Po sprawdzeniu wszystkiego, bank zgadza sie na
        przyjecie samochodu pod zastaw. Pracownik banku odbiera kluczyki i odprowadza
        samochod do podziemnego garazu w banku. Po 2 tygodniach blondynka oddaje dlug w
        wysokosci 3000 PLN i odsetki 22,50 PLN. Urzednik bankowy mowi:
        "Cieszymy sie z udanego interesu i mamy nadzieje, ze wakacje sie udaly.
        Jednakze w czasie Pani nieobecnosci sprawdzilismy, ze jest Pani
        multimilionerka. Zastanawia nas, po co zawracala Pani sobie glowe pozyczka na
        3000 PLN ?" Blondi odpowiada: "A gdzie do diabla w Warszawie znalazlabym
        parking strzezony dla Jaguara na 2 tygodnie za 22,50 zlotych?"
        • 24.09.05, 14:16
          Dzwoni blondynka na informację PKP i mówi:
          - Dzieńdobry chciałabym się dowiedzieć ile jedzie pociąg z Katowic do Warszawy?
          Kobieta po drugiej stronie:
          - Chwileczkę.....
          Blondynka:
          - Dziękuje.
      • 26.05.06, 17:43
        Tarka mnie zabiła:))))))

        a teraz coś ode mnie:

        Stoją dwie blondynki na przystanku i czekają na autobus. Autobus podjeżdża, a
        one podchodzą do drzwi kierowcy i jedna się pyta:
        - Dojadę tym autobusem do Centrum ?
        - Nie - odpowiada kierowca.
        - A ja ?- pyta druga.
        ----------------------------------------
        Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu. Kobieta krzyczy przerażona:
        - Ale ponuro i ciemno w tym lesie. Bardzo się boję!
        Na to morderca:
        - No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam...
        ---------------------------------------------------
        Winnetou i Old Sutherhand zabłądzili na pustyni. Zmęczony Old Sutherhand mówi
        do swego przyjaciela:
        - Wystrzel, może nas ktoś usłyszy.
        Winnetou wystrzelił, jednak nikt się nie zjawił. Po chwili Old Sutherhand mówi
        znów:
        - Wystrzel jeszcze raz. Może teraz ktoś usłyszy.
        Winnetou znów wystrzelił. Czekają dłuższą chwilę i znów nikt się nie pojawia.
        - Wystrzel jeszcze raz!!
        - Dobrze, ale to już ostatnia strzała!


        --
        "w zyciu chodzi o to, by byc choć trochę niemożliwym". Oscar Wilde
        • Gość: smutna IP: *.am.wroc.pl 27.05.06, 08:07
          Betsy miała nadwagę. Mało powiedziane, Betsy była gigantyczna. Żadna dieta, żaden mądrala-magik nie był w stanie jej pomóc. Aż przyjechał do miasta pewien doktor, a jego sława go wyprzedzała. Betsy myślała: "Teraz albo nigdy, przecież i tak nie mam nic do stracenia" I zapisała się na wizytę.
          Przepis otrzymany od medyka zdumiał ją wielce, albowiem brzmiał nastepująco: "Proszę jeść co pani chce, ile pani chce i kiedy pani chce - nie ma żadnych ograniczeń"
          Betsy była w szoku. Zarazem zdumiona i uradowana, gdyż było to jak spełnienie marzeń: jeść i chudnąć. Niestety jeden był tylko warunek, który studził jej zapał. Mianowicie wszystkie posiłki musiały być spożywane per rectum czyli... doodbytniczo. "Hmm... trudno" - pomyślała Betsy. Jednak jako naprawdę zdesperowana bez wahania podjęła kurację.
          Minęły 3 miesiace i pacjentka pojawiła się ponownie u lekarza. Ale cóż za odmiana! Szczupła, gibka, ubrana w dopasowane ciuchy, uśmiechnięta - żywa reklama. Przycupnęła sobie na krzesełku.
          Doktor zadał kilka pytań, pogratulował efektu. Po chwili spostrzegł, że kobieta siedzi nieco niespokojnie. Wierci się, kręci, kołysze na boki.
          - Czy coś pani dolega? - Spytał z troską - Jakieś problemy z...
          - Ach nie, skąd! - Pacjentka zaśmiała się filuternie - Gumę sobie żuję...

          • Gość: smutna IP: *.am.wroc.pl 27.05.06, 10:06
            W gabinecie rentgenologicznym Szpitala Wojskowego w Lublinie, dwóch techników ogląda wykonane przed trzema zaledwie minutami, zdjęcie klatki piersiowej nałogowego palacza,
            - Kazik - pyta jeden - Co to za małe szkieleciki stojące jakby w szeregu na całym lewym płucu tego gościa??? .
            Kazik przygląda sie dłuższą chwilę, podnosi się, otwiera drzwi, wystawia głowę na zewnątrz, potem podchodzi do konsolety sterującej "aparatem" i mówi :
            - Trochę za dużą moc promieni nastawiliśmy. To dzieci z przedszkola "Jagódka", przyszły na szczepienie do gabinetu obok i czekają na korytarzu.


            Idzie ulicą dwóch "ciepłych braciszków" i trzymają się czule za rączki. Zza rogu przecznicy wyszła piękna super ubrana modnie uczesana dziewczyna wprost "jak z wybiegu" i zbliża się do nich.
            Widząc niecodzienną parę uśmiechnęła się i poszła dalej.
            "Chłopaki" zatrzymali się,...a jeden ściskając mocniej dłoń drugiego mówi:
            - Są takie momenty, że czasem chciałbym być lesbijką.


            Rozmowa dwóch kumpli:
            - Słyszałeś, że Stefana wczoraj dresiarze 2 razy pobili?
            - Nie, a dlaczego?
            - Pierwszy raz dostał bo nie chciał oddać komórki. Ale w końcu oddał.
            - A drugi raz?
            - To był Sagem.


            Niewielki kościółek nad jeziorem Michigan w stanie Wisconsin.
            - Chciałbym Wam, drodzy parafianie - mówi młody pastor - przedstawić sylwetkę Świętej Weroniki. Żebyście lepiej sobie uświadomili jak wspaniałą i czystą kobietą była Święta Weronika, posłużę się przykładem. Oto tu, w pierwszym rzędzie ławek siedzi ze spuszczonymi skromnie oczętami, wszystkim nam znana Dolores Steward. Wiemy jak dobrą, prawdomówną i uczynną jest osobą. Wiemy z jakim zaangażowaniem opiekuje się swoimi starymi rodzicami, a przy okazji wieloma starszymi ludźmi z okolicy. Wiemy, że uczestniczy we wszystkich charytatywnych akcjach organizowanych przez nasz kościół. To kobieta, która nie przejdzie obojętnie przy bezdomnym, która, choć nie zarabia zbyt wiele, zawsze rzuci dolara żebrakowi, której dobroć emanuje na wszystkich współmieszkańców a skromność może być tylko przykładem.
            Wstań Dolores niech wszyscy Cię zobaczą...
            - Otóż wyobrażcie sobie, moi mili że przy Świętej Weronice nasza Dolores to zwykła ku*wa...


            Siedzi psychiatra na dyżurze - nudno, cicho, wariaci śpią chyba.... Nagle otwierają się cicho drzwi i wpełza na kolanach człowieczek omotany w coś - w zębach, na rękach, nogach i jeszcze parę metrów tego za sobą ciągnie....
            Doktor zagaduje:
            - O... żmijka mała do nas przyszła... Co żmijko, jak ci pomóc?
            Czlowieczek bulgocze coś i kiwa przecząco głową.
            -To może żółwik jesteś? Co? Jesteś małym żółwikiem?
            Czlowieczek znów kręci głową...
            - To może mały robaczek, co się właśnie wykluwa z kokonu?
            W końcu człowiek wypluwa to co ma w zębach:
            - Doktorze, idzcie do ch**a z tym robaczkiem! Jestem wasz admin sieciowy, kable zakładam...!





    • 24.04.04, 13:20
      Pewien gosc, wlasciciel sklepu, bardzo nie lubil Chinczyków. Jednego dnia
      przyszedl do niego Chinczyk i pyta:
      - Ma Pan Whiskas? Potrzebuje go dla mój kot.
      - A gdzie masz tego kota? - odpowiada sprzedawca.
      - No ja kot zostawic w domu, ja go nie brac ze soba do sklep.
      - To jak go przyniesiesz, to ja ci sprzedam ten Whiskas. Chinczyk rad nie rad
      poszedl po kota do domu, a gdy wrócil otrzymal Whiskas. Dwa dni pózniej
      przychodzi ponownie, ale tym razem prosi:
      - Ja chciec kupic Pedigripal dla mój pies. Sprzedawca odpowiada:
      - A gdzie masz tego psa? Bez niego ci nic nie sprzedam! Chinczyk oburzony:
      - Ja nie chodzic z pies na zakupy!
      - Bez psa nie wracaj! - burknal sprzedawca. Tak sie stalo, po przyjsciu z psem,
      Chinczyk otrzymal swój Pedigripal.Nastepnego dnia Chinczyk przychodzi do sklepu
      z duza papierowa torba i mówi do sprzedawcy:
      - Pan tu wlozyc reka.
      - A po co?
      - Pan wlozyc!! Sprzedawca wklada reke do torby, a Chinczyk mówi:
      - Pan pomacac! Miekkie?
      - No tak...
      - Cieple?
      - No tak.. Na to Chinczyk uprzejmym glosem prosi:
      - Ja chciec kupic papier toaletowy !!!!
      -----------------------------------------------------------------------
      Niedoświadczona para nowożeńców znalazła się w sypialni. Przejęty sytuacją pan
      młody dzwoni do ojca:
      - Tato, ratuj, co mam robić?!
      - Rozbierz się i wejdź do łóżka.
      Młody posłuchał polecenia ojca. Stremowana panna młoda nie wiedziała jak ma na
      to zareagować, więc zadzwoniła do matki:
      - Rozbierz się i połóż się obok niego – brzmiała rada.
      Pan młody znów zadzwonił do ojca.
      - Teraz synu popatrz na nią uważnie, a potem wprowadź najtwardszą część swego
      ciała tam, gdzie kobiety sikają.
      Po chwili młoda żona dzwoni do matki:
      - Mamo, nie wiem co mam robić! On właśnie wkłada głowę do klozetu!
      -----------------------------------------------------------------------------

      • 10.05.04, 11:05
        stare, ale jare...chodzi Jezus po swiecie i szuka swojego ojca...zapukal do
        chatki, otworzyl mu mezczyzna..Jezus sie pyta:
        -czy nazywasz sie Józef??
        -tak-pada odpowiedz,
        -a jestes stolarzem?
        -tak, jestem..
        Jezus podekscytowany:
        -ojczeeeeeeeeee...
        -Pinokioooooo..
        --
        "człowiek na poziomie powinien się trzymać w pionie"...:-)
        • Gość: lulu IP: *.gpsk.am.poznan.pl 30.06.05, 14:10
          jak nazywa sie mezczyzna z malymi jajami?
          - facet z ikrą
          :)
          • 24.09.05, 14:19
            Pamiętacie reklamę herbaty Lipton?
            No to jak się nazywa bezpłodny facet?

            Torebka niekapka
    • 24.04.04, 13:20
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • 24.04.04, 13:22
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • 24.04.04, 13:24
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • 27.04.04, 00:32
        Grupa wariatów obserwuje rolnika na polu truskawek.
        Co pan robi?
        posypuję truskawki gównem.
        EEE , a my to cukrem.
        --------------------------
        Grupa wariatów jedzie na wycieczkę, w pewnym momencie zepsuł się autokar.
        Kierowca wchodzi pod autokar i kilka godzin coś naprawia.
        Jeden wariat podchodzi i mówi:
        A ja wiem co się zepsuło.
        Kierowca wściekły : Czemu wcześniej nie mówiłeś! Co takiego?
        Autokar!
        • 27.04.04, 05:19
          Facet, kawaler zreszta, mial papuge, która bardzo lubila komentowac jego
          erotyczne ekscesy. Poniewaz tym razem bardzo zalezalo mu, zeby nie krepowac
          partnerki, wsadzil papudze leb pomiedzy prety klatki, i taz klatke
          obrócil "twarza" papugi do sciany. W trakcie milosnych zmagan z naszej pary
          zsunal sie koc, wiec dziwczyna, nie chcac przerywac przyjemnych doznan,
          powiedziala do kochanka: "Popraw noga". A na to papuga: "Leb sobie skrece, ale
          ten numer musze zobaczyc!"
    • Gość: micin IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 27.04.04, 13:05
      Wchodzi biały facet do sauny i tak siedzi i sobie myśli:
      "Kurde, jak ja dawno nie paliłem, oj ale bym sobie zajarał
      bacika". No ale nie ma trawy, więc siedzi dalej, siedzi i znowu myśli:
      "Boże, jak ja bym sobie zapalił, no chociaż malenką dupkę". No
      ale nie ma trawy więc siedzi i tak sobie myśli. Po pół godzinie kiedy facet
      już się nieźle nakręcił do sauny wchodzi murzyn w dredach siada po
      drugiej stronie i ostentacyjnie wyjmuje 10-cio gramowego wora i zaczyna
      skręcać. Na to białas się podniecił:
      "Ja pitolę, ale sobie zapalę, ale sobie zapalę". Podchodzi do
      murzyna i mówi:
      -Yo stary! Wiesz jak dawno nie paliłem, chyba z rok, poratuj
      kolegę w potrzebie daj ściągnąć trochę.
      Na to murzyn:
      - Yo, no spoko, ale wiesz... 100 dolców od macha.
      - Co kurde 100 dolarów? Pogięło cię?
      - Nie stary to jest taki zajebisty towar, że nawet sobie nie
      wyobrażasz jakie będziesz miał schizy.
      Facet sobie myśli "A walić to, mam trochę kasy i muszę sobie
      zajarać!"
      Zapłacił więc murzynowi 100 dolców i ściągnął z bata taką chmurę
      jaką tylko mógł. Siedzi, i nic.
      - Ej stary, ale żeś mnie zrobił w konia, nic mnie nie wzięło.
      - Bo to jest taki towar co dopiero po czwartym, piątym razie
      łapie.
      Białas wkurwiony, ale myśli sobie zapłaciłem mu już 100 dolców
      nie może się zmarnować. Rzucił więc jeszcze 500 i ściągnął 5 porządnych
      buchów pod rząd. Usiadł i znowu nic...
      - Ty fiucie, zapłaciłem ci 600 zielonych za taki szajs.
      Murzyn zaczął się śmiać, zwinął manatki i zaczął nawiewać. Biały
      za nim. Murzyn ucieka po korytarzach, biały za nim. Murzyn wsiadł do
      windy. Biały nie zdążył, wbiega więc po schodach, zjeżdża po poręczy. Zjechał
      na dół murzyn akurat wysiadł z windy i spierdala na zewnątrz. Wsiadł do
      taksówki i odjechał. No to biały za nim w drugą i w pościg. Ścigają się tak
      po całym mieście. Wreszcie murzyn wysiada i wbiega w sam środek centrum
      handlowego, biały za nim. Goniąc się rozpierdzielili kilka stoisk. Murzyn
      ucieka pod górę po schodach ruchomych jadących w dół. Biały za nim. Murzyn
      wbiegł na najwyższe piętro, biały za nim. Murzyn po drabinie na dach,
      biały za nim. Skaczą po dachach z budynku na budynek, wreszcie zbiegają z
      któregoś po schodach i gonią się po ulicy. Dobiegają do portu murzyn
      wskakuje w motorówkę, i w morze, biały dosiada skutera i za nim. Gonią się
      tak aż zabrakło im benzyny. Wreszcie murzyn skacze do wody i płynie
      wpław, biały za nim. Dopłynął do brzegu uniknąwszy rekinów i spierdala dalej.
      Murzyn wpada na lotnisko, biały za nim. Przedarł się przez ochronę i wskoczyl
      do startującego samolotu. Gonią się po jumbojetcie wreszcie murzyn
      dorywa spadochron i wyskakuje, biały za nim. Lądują na bazarze murzyn
      kroi ze stoiska deskorolkę i w długą, biały zabiera rolki i za nim.
      Gonią się tak, że aż zainteresowała się nimi policja konna. Wreszcie murzyn się
      wkurzył bo za wolno na tej desce jechał i wyrywa jakiemuś szczylowi rower,
      biały zabiera drugiemu i za murzynem. Gonią się tak aż wreszcie
      zgubili policję i wjechali do lasu. Murzyn bardziej wytrzymały pedałuje na
      rowerze a biały został w tyle i zgubił murzyna. I nagle zachciało mu się srać.
      Myśli "ale zwalę sobie kloca" i zszedł z drogi za krzak, oparł rower o
      drzewo, ściągnął gacie, wypiął dupę i sra...
      Nagle czuje silny uścisk czarnej dłoni na ramieniu i słyszy:
      - Ej koleś, ale w saunie to się nie sra!


      • Gość: bruce IP: *.wlb.vectranet.pl / *.walbrzych.dialog.net.pl 02.07.04, 16:26
        ZAJEBISTY:))))
        • 19.07.04, 20:54
          o rany!
      • Gość: xxxx IP: *.hsd1.il.comcast.net 10.06.05, 13:40
        Siedzi dwoch kumpli w knajpie i jeden mowi:
        -Jasiu nie masz skreta?
        -Mam
        -Dobry?
        -nie wiem ale mowili,ze potezny kop,ja sie boje zajarac.
        -Daj sprobuje
        -ty ale nie tutaj,cos ty zaraz bedzie czad
        -pojde do kilba
        Dostal,poszedl do kibelka,wzial sztacha zrobilo sie ciemno,wypuscil dym -
        jasno,wzial sztacha ciemno,wypuscil dym jasno
        Po kilku sztachach slyszy stukanie do drzwi
        -Wacek,jestes tam?-pyta Jasio
        -jestem
        - i co tam robisz?
        -no jak co?KUPE
        -Kurde, przez TRZY DNI ?
      • Gość: słoneczko IP: *.cs.bialystok.pl / 80.51.121.* 25.09.05, 21:24
        poplakałam się...

        Siedzi słoniątko z tatą słoniem na drzewie, podlatuje do nich stado imadeł i
        pyta się:
        - Którędy na Hawaje?
        Tata-słoń odpowiada:
        - W prawo.
        Minął jakiś czas i podlatuje do słoni drugie stado imadeł i się pytają:
        - Którędy na Hawaje?
        Tata-słoń odpowiada:
        - W lewo.
        Słoniątko zdezorientowane po chwili pyta tatę słonia:
        - Tato, dlaczego jednym imadłom powiedziałeś, że Hawaje są w prawo, a drugim,
        że w lewo??
        Tato-słoń odpowiedział:
        - A po co tyle imadeł na Hawajach?

        Dowcip z cyklu "abstrakcja" - proszę się nie doszukiwac sensu (bo go nie ma) :-)
    • 27.04.04, 22:27
      Kiedyś, nie tak dawno temu żył sobie pewien młody gość, który lubił jeść
      kapustę z grochem. Oczywiście wiadomo jaka reakcja następowała w jego
      organizmie, krótko po spożyciu owej skądinąd wyszukanej potrawy. Pewnego
      dnia spotkał dziewczynę i się w niej zakochał, ze wzajemnością. Kiedy
      zdecydowali się pobrać, młody człowiek uzmysłowił sobie że nie może już
      więcej jeść grochu z kapustą, i będzie to jego poświęcenie za znalezienie
      szczęścia osobistego. Po krótkim czasie ożenił się. Trzy miesiące minęły i
      młody człowiek powracając do domu z pracy, przechodził koło restauracji.
      Nie mógł nie zauważyć pociągającego i miłego dla nosa zapachu grochu z
      kapustą, aż zakręciło mu się w głowie, nie namyślając się długo wszedł do
      knajpki i zamówił jeden za drugim aż trzy talerze swojego przysmaku,
      wiedząc, że ma do domu jeszcze kawałek drogi, więc efekt tej potrawy
      powinien zostawić na świeżym powietrzu. Oczywiście po drodze sobie wesoło
      popierdywał, przybywając pod swoje drzwi całkiem bez!
      piecznie, że nic z gazów już nie zostało w żołądku.
      Żona przywitała go od progu i wyglądała na podekscytowaną:
      - Kochanie mam dla ciebie niespodziankę, którą dostaniesz przy obiedzie!
      Po czym zakręciła mu chusteczkę na głowie, i niewidzącego nic pociągnęła
      do stołu. Musiał jej obiecać, że absolutnie nie będzie podglądał, aż ona
      nie zdejmie mu chusteczki z oczu. Gdy żona już miała odsłonić mu oczy, w
      tym samym momencie zadzwonił telefon. Mąż się ucieszył, bo nagle poczuł że
      znowu ma ochotę na wypuszczenie następnego, żona jeszcze raz kazała mu
      obiecać że nie będzie podglądał i poszła odebrać telefon, on wykorzystał
      ten moment podniósł jedną nogę i z ulgą wydał odstrzał. Nie tylko, że był
      on głośny ale również i śmierdział jak tuzin zgnitych jajek. Facet miał
      problemy przez moment ze znalezieniem tchu, więc pomacał za serwetką i
      rozdmuchał powietrze wokół siebie, po tym jednym poczuł się znacznie
      lepiej, ale następny już czekał, nie zastanawiając się długo, mąż podniósł
      drugą nogę i sruuuuu, następny wyleciał mu z hukiem. Tym razem był on
      jeszcze bardziej śmierdzący, więc musiał się odwachlowywać rękami przez
      dobrą chwilę zanim smród opuścił go. I znowu poc!
      zuł, że mu się zbiera, tym razem pierdnął tak głośno, że było słychać
      pobrzękiwanie szklanek, a kwiatki na stole mocno przywiędły. Cały czas
      przysłuchiwał się czy żona już kończy rozmowę i dotrzymując przyrzeczenia
      nie podglądał co żona przygotowała mu na obiad. Przez następne 10-ęć minut
      mąż podpierdywał sobie, a że smród był za każdym razem okropny, więc
      musiał się odganiać od niego serwetką. Kiedy usłyszał że żona odkłada
      słuchawkę szybko położył serwetkę na kolanach, uśmiechając się z
      zadowolenia i udając niewinnego. Żona przepraszając, że tak długo musiał
      czekać i upewniając się, że nie podglądał, zdjęła mu chusteczkę z oczu i
      wykrzykneła radośnie:
      NIESPODZIANKA!!!
      Ku jego kompletnemu zdziwieniu, zobaczył stół zastawiony a przy nim tuzin
      gości siedzących i czekających na rozpoczęcie imprezy imieninowej.
      • Gość: zazenowana IP: *.elblag.dialog.net.pl 03.01.06, 19:07
        legendarny, przestan pisac bo te twoje, pozal sie Boze, "dowcipy" to takie dno,
        ze az.
    • Gość: kiaitia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.04, 14:55
      -Mamo, Jacek ugryzł mnie w ucho!- Nie wierz mu mamo. Sam się ugryzł, a teraz
      zwala na mnie!

      Jedzie facet BMW i złapał gumę.
      Zatrzymał się na poboczu i zmienia koło.
      Podjeżdża mercedes wysiada gościu i się pyta: - Co pan robi?
      - Odkręcam koło - odpowiada facet.
      Ten z mercedesa bierze kamień wali w szybę i mówi:
      -To ja wezmę radio.

      Baca rozmawia z turystą:
      - Zabiłem wczoraj 10 ćmów - mówi baca.
      - ciem - poprawia turysta.
      - A kapciem - mówi baca

      I tyle.
      • Gość: male_conieco IP: *.it-net.pl 21.08.04, 22:03
        > Baca rozmawia z turystą:
        > - Zabiłem wczoraj 10 ćmów - mówi baca.
        > - ciem - poprawia turysta.
        > - A kapciem - mówi baca


        To mnie roozwalilo!!!!!!!!!!!!!
    • 28.04.04, 16:19
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • 28.04.04, 18:56
        Przychodzi żaba do lekarza ze skarpetą na głowie, lekarz pyta: -Co Pani
        dolega??? A żaba na to:
        - Nic mi kurwa nie dolega, to jest napad!
    • 29.04.04, 19:46

      Facet ze wsi dowiaduje sie od lekarza, ze jest nieuleczalnie chory i wkrotce
      umrze:
      - Panie doktorze, ale mam jedno zyczenie: aby pan napisal, ze umarlem na AIDS.
      - Dlaczego, przeciez pan ma raka?
      - Sa trzy powody: pierwszy to taki, ze nikt we wsi jeszcze nie umarl na ta
      chorobe. Drugi, ze ten, ktory obrabial moja zone, bedzie sie teraz bal. Trzeci,
      ze nikt jej juz do konca zycia nie ruszy.
      .....
      Diabel dzwoni do Pana Boga:
      -Boze, zabierz z piekla Lenina bo strasznie rozrabia. Bóg przychylil sie do
      prosby diabla,po 2 tygodniach diabel dzwoni:
      - Boze ,no i jak sie sprawuje Lenin Na co Bóg odpowiada:
      -po pierwsze nie mów do mnie Boze tylko towarzyszu Boze,poza tym nalezy sie
      zastanowic czy Bóg w ogóle istnieje.
      ........


    • Gość: hiolka IP: 194.156.135.* 30.04.04, 15:03
      Facet mial rzeznie. Byl juz zmeczony. Postanowil przejsc na
      emeryture i oddac interes synowi. Aby go czegos nauczyc zabral
      do zakladu, pokazuje maszyne i mowi: "Widzisz? To jest
      maszyna.
      Tu wchodzi baran - wychodzi parowka, wchodzi baran - wychodzi
      parowka. Rozumiesz?" Syn nic nie kumal, wiec ojciec powtorzyl
      jeszcze kilka razy. Wreszcie syn zrozumial i pyta:
      "Tato? A czy jest taka maszyna, ze wchodzi parowka a wychodzi
      baran?"
      Ojciec na to: "Tak!!! Twoja matka!"
    • Gość: Magdalenka IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 30.04.04, 18:52
      W biurze FBI dzwoni telefon.
      - Dzien dobry, nazywam sie John. Chcialbym zlozyc donos na mojego sasiada,
      Toma. Z dobrych zródel wiem, ze w drewnie, które lezy obok jego kominka, ukryte
      sa narkotyki...
      Na drugi dzien agenci FBI odwiedzaja Toma z nakazem rewizji. Przeszukal
      skrupulatnie cale mieszkanie, rozcieli kazde polano, ale nie znalezli ani sladu
      narkotyków.
      Wieczorem do Toma dzwoni John.
      - Czesc, bylo u ciebie FBI?
      - Bylo.
      - Porabali ci drewno na opal?
      - Porabali.
      - Dobra, to jutro ty na mnie donosisz. Ktos musi skopac mój ogródek.

    • 30.04.04, 20:31

      Idzie Czerwony Kapturek ścieżką, patrzy a z krzaków wystaje głowa Wilka.
      - Wilku czemu masz takie wielkie oczy?
      - Kurde, nawet się spokojnie wysrać nie można...


    • 01.05.04, 01:12
      12-letni synek, pyta sie ojca (w miescie otwarto wlasnie agencje towarzyska):
      - Tato, a co wlasciwie robi sie w takiej agencji?
      Ojciec mocno zaklopotany odpowiada:
      - Synku, ogólnie rzecz biorac mozna powiedziec, ze robi sie tam czlowiekowi
      dobrze.
      Synek jest ciekawy.
      Raz dostaje od ojca pieniadze na kino, ale zamiast na film biegnie do owej
      agencji i dzwoni do drzwi. Otwiera mu zdziwiona pani:
      - A co ty chlopczyku chciales?
      - No, chciałem, zeby mi zrobic dobrze, mam nawet pieniadze! Pani zaprosila
      chlopca do srodka, nastepnie zaprowadzila go do kuchni, ukroila trzy duze pajdy
      swiezego chleba, posmarowala maslem i miodem i podala chlopcu.
      Chlopiec wpada do domu i krzyczy:
      - Mamo, tato, bylem w agencji towarzyskiej
      Ojciec malo nie spadl z krzesla, mamie oczy nas wierzch wyszly.
      - I co?! - pytaja niesmialo rodzice
      - Dwie zmoglem, ale trzecia juz tylko wylizalem...

      --------------------------------------------------

      Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej urodzinowy prezent a że byli ze
      sobą dopiero od niedawna po dokładnym zastanowieniu postanowił kupić jej parę
      rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste. W towarzystwie młodszej siostry
      swojej ukochanej poszedł do sklepu i kupił rzeczone rękawiczki. Siostra
      natomiast w tym samym czasie kupiła sobie parę majtek. Podczas pakowania
      ekspendient zamienił te dwa zakupy tak że siostra dostała rękawiczki a ukochana
      majtki. Bez sprawdzania co jest gdzie wysłał prezent do swojej sympatii
      dołączając następujacy list: Kochanie ten prezent wybrałem dla Ciebie własnie
      taki ponieważ zauważyłem że nie nosisz żadnych kiedy wychodzimy wieczorem.
      Gdybym miał kupić dla Twojej siostry to wybrałbym długie z guziczkami ale ona
      już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu
      jednak ekspedientka która mi je sprzedała pokazała mi swoją parę którą
      nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zabrudzone.
      Przymierzyłem na niej te dla Ciebie i wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym
      jako pierwszy je na Ciebie włożyć tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed
      tym jak się z Tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmowac nie zapomnij je trochę
      nadmuchać przed odłożeniem albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę
      wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieję że
      będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór. Z całą moją miłoscią
      PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywinięte tak by widać było
      trochę futerka.

      --------------------------------------------------------

      Wracający z imprezy studenci pytają taksówkarza:
      - Zawiózł by nas pan do akademika za dychę?
      - Nie.
      - A za trzy, cztery?
      - Dobra.
      Dojeżdżają.
      - Jesteśmy na miejscu - mówi facet.
      - No to chłopaki... Trzy cztery! Dzzziiięęęękkkkkuuujjeemmyyy!

      ------------------------------------------------------

      Stoi wkurzony na maksa facet w łazience i wyrywa sobie garściami włosy łonowe,
      rzucając nimi na lewo i prawo. Nagle wchodzi do łazienki żona:
      - Kochanie co ty robisz?
      Mąż na to:
      - Nie chce stać, to nie będzie leżal na miękkim!

      --------------------------------------------------

      Przychodzi pijany mąż do domu. W progu wita go żona:
      - Gdzie byłeś?!
      - Na czynie.
      - Na jakim czynie?!
      - Naczynie, będę rzygał...
      • Gość: goska IP: *.gizycko.mm.pl 01.05.04, 15:03
        Ale się popłakałam:)
        macie coś ode mnie:
        Życzenia weselne ze słonecznej Italii Dorzucone przez Pablo_Key 10.02.2003 @
        02:15:35 Dotarł do nas tekst, skłaniający męską i wolną jak ptak część
        Redakcji JM do głębokich refleksji, podobno odczytany na jednym z wesel, jako
        telegram do pana młodego z Klubu Starych Kawalerów. Jako, że nadawcy mieli
        nadać go faktycznie z Włoch był jednocześnie czytany i tłumaczony...

        >W telegramie: Bongiorno Stefano frajeri
        >Tłumaczenie: Dzień dobry drogi Stefanie
        > W telegramie: Kontato schizofrenio
        >Tłumaczenie: bardzo nas cieszy
        > W telegramie: Liberta kaput
        > Tłumaczenie: że się ożeniłeś
        > W telegramie: Akademio kabaretto
        > Tłumaczenie: w tym uroczystym dla Ciebie dniu
        > W telegramie: La dyscyplina dyktatore
        > Tłumaczenie: życzymy Ci wiele radości i szczęścia
        > W telegramie: Paloma maszkarone
        > Tłumaczenie: pojąłeś piękną żonę
        > W telegramie: Katorga, galera,patoga
        > Tłumaczenie: po weselu rozpoczniesz normalne życie
        > W telegramie: Finito amore...
        > Tłumaczenie: wasz związek będzie pełen miłości
        > W telegramie: Cinquecento bambini
        > Tłumaczenie: potem może przyjdą dzieci
        > W telegramie: Padre Virgilius
        > Tłumaczenie: zostaniesz ojcem
        > W telegramie: Silencio mortale
        > Tłumaczenie: będziesz się cieszył tą perspektywą
        > W telegramie: Arszenikos cyjankare
        > Tłumaczenie: dbaj o teściową
        > W telegramie: Piwencjo kuflozo
        > Tłumaczenie: i o teścia
        > W telegramie: Vizitato prokuratore
        > Tłumaczenie: a zostaniesz doceniony
        > W telegramie: Gratulacjone
        > Tłumaczenie: życzymy Ci
        > W telegramie: Non kolaboracjone
        > Tłumaczenie: miłej współpracy
        > W telegramie: Forsa finito
        > Tłumaczenie: dużo pieniędzy
        > W telegramie: Apartamento sutereno
        > Tłumaczenie:ładnego mieszkania
        > W telegramie: Karocze sireno
        > Tłumaczenie:dobrego samochodu
        > W telegramie: Prego ciao Italia Bongiorno
        > Tłumaczenie: ogródek, sekator, działka, udanych wakacji co roku
        > W telegramie: Cavalieros Sicilianos Italianos
        > Tłumaczenie: Tego wszystkiego życzą Ci koledzy ze słonecznej Italii
        > W telegramie: Kumplos smutatos
        > Tłumaczenie: podpisano koledzy z Klubu Starych Kawalerów
        > W telegramie: P.S. Bongiorno stonka inwazione
        > Tłumaczenie: P.S. Pozdrowienia dla gości weselnych
        • 01.05.04, 15:34
          to dobre :))))))))
        • Gość: fizykus IP: 195.136.143.* 10.03.05, 11:30
          Rozmawia dwóch żołnierzy:
          -Ej, chodż se porobimy jaja z majora!
          -Poje**** cię? To już nie pamiętasz jak sobie robiliśmy jaja z dziekana?
          ____________________________________

          Jezus wygłasza swoją słynną formułę:
          -Kto jest bez grzechu, niech pierwszy kamień rzuci!
          Wszyscy uszy po sobie, Jezus zadowolony odchodzi. Nagle słyszy jakiś krzyk,
          odwraca się, a skazana kobieta ma zakrwawioną twarz.
          -Mamo, ty to mnie czasa,i wkur***!



  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.