• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Dowcipy żydowskie Dodaj do ulubionych

    • 02.06.11, 00:54
      Uj, co jest? Nikt nie pisze? No to ja muszę pisać.

      *************************************
      Stary Żyd dawał do gazety nekrolog po swojej żonie i spytał o cenę.
      - Do pięciu wyrazów za darmo.
      - Nooo... to niech będzie: Zmarła Zelda Goldman.
      - Ma pan do dyspozycji jeszcze dwa wyrazy.
      - To niech będzie - Zmarla Zelda Goldman, sprzedam Opla
      --
      Shema Yisrael Adonai Eloheinu Adonai Ehad.
    • 02.06.11, 17:31
      Nu, i co jest?

      Żona do męża:
      - Mosze, pamiętaj, żebyś po mojej śmierci zaraz się znów ożenił!
      Małżonek uspokaja:
      - Salcie, ty się nic nie martw. Ty zrób swoje, a o resztę już ja się zatroszczę.
      --
      Shema Yisrael Adonai Eloheinu Adonai Ehad.
      • 03.06.11, 16:07
        Swatka zachwala zalety kandydatki na żonę. że ładna, zgrabna, bogata itd.
        Kawaler wreszcie pyta "to ona nie ma żadnej wady?".
        "No, trochę się jąka, odpowiada swatka."
        "Czy zawsze?"
        "Broń Boże, tylko wtedy, gdy mówi".
    • 03.06.11, 21:13
      Dwóch właścicieli firm z branży odzieżowej je razem lunch. Goldstein mówi do kolegi:
      - Zeszły tydzień był najgorszym tygodniem w moim życiu...
      - Co się stało ?? - pyta Birnbaum
      - Pojechałem z żoną na wakacje na Florydę, padało przez 7 dni i nocy, więc moja żona spędzała czas na zakupach, wydała kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Gdy wróciłem do Nowego Jorku okazało się, że ta świnia, mój przyrodni brat - księgowy - wykiwał mnie na milion dolarów, a na koniec, gdy w poniedziałek przyszedłem rano do pracy zobaczyłem jak mój rodzony syn, na moim własnym biurku dyma moją najlepszą modelkę...
      - I ty myślisz, że miałeś zły tydzień ?? - odpowiada Birnbaum - mój był dużo gorszy...Pojechałem z żoną na wakacje na Florydę, padało przez 7 dni i nocy, więc moja żona spędzała czas na zakupach, wydała kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Gdy wróciłem do Nowego Jorku okazało się, że ta świnia, mój kuzyn - księgowy - wykiwał mnie na milion dolarów, a na koniec, gdy w poniedziałek przyszedłem rano do pracy zobaczyłem jak mój rodzony syn, na moim własnym biurku dyma moją najlepszą modelkę...
      - Jak możesz mówić, że twój tydzień był gorszy od mojego ?? - oburzył się Goldstein - przecież były identyczne...
      - No wiesz !!?? - powiedział jeszcze bardziej oburzony Birnbaum - przecież ja szyję ubranka dla psów.
      --
      Shema Yisrael Adonai Eloheinu Adonai Ehad.
    • 10.06.11, 01:05
      Nu, co jest co, nikogo nie ma?
      *********************************************
      Icek mówi do Kohna:
      - Wiesz co, Kohn? Jakby twoja Salcie dała mi się raz klepnąć w goły tyłeczek, to ja kładę na stół tysiąc złotych.
      Kohn poszedł do Salcie i wraca.
      - Icek, ona się zgadza, ale tylko raz.
      No i kładzie się Salcie Ickowi na kolanach, wypina goły tyłek, a Icek głaszcze i głaszcze.
      - No klepnij już! - ponagla Kohn.
      - Nie no, klepniecie kosztuje 1000.
      --
      Shema Yisrael Adonai Eloheinu Adonai Ehad.
      • Gość: Obywatel Piszczyk IP: 193.140.126.* 15.06.11, 15:08
        Aj waj

        Obywatel Piszczyk teraz bawi w Istanbule :) i ma utrudniony dostep do internetu!!!

        Z powodu?!

        Ano z powodu tureckiej klawiatury, gdzie "i" bez kropki jest tam gdzie u nas nasze "i" .

        ====

        Niech w tym poscie wyjatkowo bawi nas turecki wesolek Nasreddin:


        "Nasreddin jako pisarz listow"

        Pewien czlowiek zwrocil sie do N z prosba:
        - Wyswiadcz mi przysluge. Napisz mi list do mego
        przyjaciela w Bagdadzie.
        - Oh nie, to niemozliwe - odparl N - nie mam teraz
        czasu by udac sie do Bagdadu.
        - Alez, mi chodzi tylko o to bys napisal list,
        nie prosze cie abys jechal sie do Bagdadu!
        N odpowiedzial:
        - Moj charakter pisma jest tak kiepski, ze tylko
        ja jestem w stanie go odczytac. Zatem musialbym
        sie udac do Bagdadu by list przeczytac twemu
        przyjacielowi.


        Pozdrawiam z Istanbulu!

        Ob. Piszczyk
        • Gość: Obywatel Piszczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.11, 17:36
          Aj waj

          Już jestem w domu!

          ================

          Berele

          Babcia: Berele, czy chcesz zobaczyć swojego nowego braciszka,
          co go anioł przyniósł?

          Berele: Nie, ja chcę zobaczyć anioła.

      • 08.12.14, 14:56
        Icek mówi do Kohna:
        - Wiesz co, Kohn? Jakby twoja Salcie dała mi się raz klepnąć w goły tyłeczek, to ja kładę na stół tysiąc złotych.
        Kohn poszedł do Salcie i wraca.
        - Icek, ona się zgadza, ale tylko raz.
        No i kładzie się Salcie Ickowi na kolanach, wypina goły tyłek, a Icek głaszcze i głaszcze.
        - No klepnij już! - ponagla Kohn.
        - Nie no, klepniecie kosztuje 1000.

        --
        Kołdra nie zrozumie i nie doradzi, ale kołdra może ogrzać. www.el-tex.com.pl
        • 08.12.14, 14:57
          Izrael, Icek stawia się przed komisje wojskową:
          - Wyobraź sobie taką sytuacje poborowy: znaleźliście się na polu walki, a przed wami stoi Arab, co robicie?
          - Odbezpieczam karabin i zabijam go.
          - Dobrze, druga sytuacja: To samo pole walki, ale przed wami pojawia się dwóch Arabów.
          - Odbezpieczam karabin i zabijam ich.
          - Dobrze, trzecia sytuacja, ale teraz macie Araba z prawej , z lewej i przed sobą. Co robicie?
          - Też odbezpieczam karabin i strzelam do nich krótkimi seriami.
          - Dobrze, a teraz macie przed sobą cała drużynę Arabów i czołg, co robicie?
          - Strzelam, a jak ich zabiję odbezpieczam granat i likwiduję czołg
          - Świetnie!
          - A czy ja mogę zadać pytanie?
          - Tak.
          - To ja sam będę służył w tej armii?!

          --
          Kołdra nie zrozumie i nie doradzi, ale kołdra może ogrzać. www.el-tex.com.pl
    • 20.06.11, 16:18
      Nu? Nu nu.
      ***********************************

      Pewien stary żydowski swat zapoznał kiedyś młodego człowieka z wielce urodziwą panną, która to panna bardzo mu się spodobała.
      Młody zaprosił ją więc do kawiarni, a potem do teatru. Na drugi dzień rano któryś z przyjaciół zapytał go, kim jest dla niego owa niewiasta, z którą widziano go poprzedniego wieczora.
      Młody człowiek oświadczył z dumą, że jest to jego narzeczona. Jego przyjaciel zaczął się śmiać, że chyba zwariował, albowiem z ową niewiastą żyło już pół miasta.
      Zrozpaczony młody człowiek udał się z pretensjami do swata.
      Swat wysłuchał go uważnie, po czym - wcale nie zbity z pantałyku - stwierdził autorytatywnie: "Tyż mi miasto! Tylko pięć tysięcy mieszkańców".
      --
      Shema Yisrael Adonai Eloheinu Adonai Ehad.
      • 20.06.11, 16:58
        Ja tylko zgarniam setkę :)
        --
        http://i56.tinypic.com/2n1uckp.gif
        • 21.06.11, 09:30
          jak zwykle
          --
          Człowiek człowiekowi wilkiem a zombie zombie zombie.
          • 21.06.11, 12:22
            co to jest?
            w koncie stoi i sze boi?
            sze zlong
            • Gość: Obywatel Piszczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.11, 16:26
              Aj waj

              Kogo tu nam przyniosło?

              ====================

              Max Lieberman wykonywał portret pewnej leciwej damy, żony bankiera. Gdy dama
              zrobiła kilka krytycznych uwag na temat swego konterfektu, artysta przerwał jej
              groźnie:
              - Jeszcze jedno słowo, a namaluję panią tak, jak pani wygląda naprawdę!

              • 21.06.11, 17:49
                I znow ten Obywatel Piszczyk trafil w dziesiatke!
                Bo 184l to wybitna przedstawicielka sztuk plastycznych.
                Nie mam slow podziwu dla Obywatela Piszczyka
                za jego taktowne wyczucie sytuacji;)

                O.
                • Gość: 184l IP: *.153.101.84.rev.sfr.net 21.06.11, 18:23
                  Aj waj , szalom
                  dzieki za mile powitanie :-)

                  Dwie matki Zydowki spotykaja sie. Jedna pyta-
                  - Co u ciebie?
                  -Ach okropnie, moja synowa zagrozila ze odejdzie jesli nie przestane robic jej uwag.
                  -To straszne! odpowiada pierwsza
                  -Tak , bardzo bedzie mnie jej brakowalo
                  • 21.06.11, 18:44
                    Skoro obywatal Piszczyk i onofrino tak milo mnie przywitali , to opowiem jeszcze jedan kawal

                    = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =

                    Enrico Macias udal sie do Japonii . Podczas zwiedzania Tokio ze zdumieniem zauwazyl synagoge. Wszedl zatem do srodka . Na to zbliza sie do niego czlowiek ubrany w stroj rabina , o skosnych oczach i zoltej skorze i pyta
                    -Czego pan tutaj sobie zyczy?
                    -Chcialbym wziac udzial w obrzadku
                    -A czy jest pan Zydem ?
                    -Tak
                    -Zupelnie nie jest pan w typie
                    • 21.06.11, 21:04
                      184l napisała:

                      > Skoro obywatal Piszczyk i onofrino tak milo mnie przywitali , to opowiem jeszcz
                      > e jedan kawal
                      >
                      > = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =
                      > =
                      >
                      > Enrico Macias udal sie do Japonii . Podczas zwiedzania Tokio ze zdumieniem zauw
                      > azyl synagoge. Wszedl zatem do srodka . Na to zbliza sie do niego czlowiek ubra
                      > ny w stroj rabina , o skosnych oczach i zoltej skorze i pyta
                      > -Czego pan tutaj sobie zyczy?
                      > -Chcialbym wziac udzial w obrzadku
                      > -A czy jest pan Zydem ?
                      > -Tak
                      > -Zupelnie nie jest pan w typie


                      =============

                      - Nu?
                      - Nu Nu.
                      - Nuuuuuuuuuuuuuuuuuu !

                      • Gość: Obywatel Piszczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.11, 21:44
                        Dzięki onofrio za te komplementy! Oj Ty chyba masz w tym jakiś interes?!
                        Tu chyba chodzi o ten weksel, co go ludzie nie chcieć wykupić, i to ja mam
                        być ten człowiek, co go wykupić. Ale onofrio, ja nie być ganz idiota. Ty sobie
                        te komplementy skieruj do Katza; on ostatnio nie zupełnie zdrów, więc - chwilka
                        nieuwagi - i Twój weksel spienięży (dla mnie małe 20% za sugrestię) . ;)
                        • Gość: Obywatel Piszczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.11, 23:44
                          No i co? Kac kupić weksel? A gdzie moje 20 procent? - no, za sugestię.
                          Aj waj poczekam do jutro.

                          Co za czasy. Gdy byłem młodszy, to za sugestię można było i dostać 37 procentów!
                          Ach ta globalizacja... Kto ją wymyślił? Nu tak - Żydzi...
          • 08.07.11, 08:59
            Co to jest?
            Ojciec rodzinowy, plus kochanek perwersowy, razem gier hazardowy? Tatalizator!
        • 09.12.14, 11:54
          Pewna kobieta biega w koło, kościoła , podchodzi do niej facet i pyta się jej ,dlaczego pani tak biega w kółko ? a ona na to ,bo jak się wyspowiadałam , to ksiądz zadał mi jako pokuta obiec 10 razy kościół , dobrze że wiele grzechów nie miałam , on na to ,ten facet , o kurna to ja lecę po rower ,bo przy moich grzechach to ja chyba kondycyjnie nie wyrobię .
          • 10.12.14, 03:32
            Rzecz dzieje się w górach - Pewnego Razu ,za siedmioma górami i siedmioma rzekami ,był sobie góral ,przywódca grupy , baca razu pewnego opuszcza swoich towarzyszy gazdów i masztalerzy ( opiekunów koni ) przyjaciół przy pracy w górach ,mówiąc do nich w te słowa - przyjaciele muszę opuścić was na jakiś czas ,lecz niedługo będę z powrotem , ale proszę was " Nie Bijcie Koni I Bądźcie Grzeczni "
      • 02.10.14, 17:27
        Hahahahha niezłe :D Myślałem, że wszystkie już słyszałem ale jednak nie :D
    • Gość: Obywatel Piszczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.11, 09:17
      Myśli:

      Niektóre kobiety są jak lekarze: biorą pieniądze i przyprawiają człowieka o chorobę...
      • Gość: 184l IP: *.153.101.84.rev.sfr.net 22.06.11, 12:44
        Napis kolo kierowcy autobusu:
        Lepiej spoznic sie na tym swiecie , niz byc przed czasem w innym.
        • Gość: tomeczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.11, 12:03
          Gość portalu: 184l napisał(a):

          > Napis kolo kierowcy autobusu:
          > Lepiej spoznic sie na tym swiecie , niz byc przed czasem w innym.

          Słyszałem o innym napisie:

          "Rozmowa z kierowcą zabroniona. Kierowca ma trzymać ręce na kierownicy!"
    • Gość: Obywatel Piszczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.11, 17:34
      W armii:

      Oficer do Icka:
      - Przy waszym mundurze brak jednego guzika.
      - Panie poruczniku - dziwi się Icek - czy pan nie ma naprawdę innych zmartwień?
      • 22.06.11, 19:03
        zagadka
        Co to jest; welon i czele?
        nu , bez urazy- welonczela !
        • 22.06.11, 22:35
          Znakomity żydowski pisarz Szalom Asz oświadczył kolegom:
          - Najpiękniejszym językiem świata jest język żydowski.
          - Dlaczego?
          - No, bo rozumie się każde słowo...
          • 22.06.11, 23:33
            Do autorów ostatnich wpisów.

            Poziom proszę trzymać! i pion też!

            Pisanie bzdur jest gorsze od pisania obsceny, bo szkodliwsze!
            --
            "Potrzebowali drewna, ale nie trochę, tylko całego. Dziś nie ma lasów (...) Potrafią wytwarzać zadziwiające rzeczy, ale wszystkie one służą zniszczeniu. (...) lepiej nie rozumieć sposobu myślenia Amerykanów. Jest on jak trucizna." Stojący Niedźwiedź 3.05.1879r.
            • 23.06.11, 04:09
              Nu nu, sam cymes.
              A teraz to już cos nowego:
              *****************************************************

              Skłonny do medytacji kupiec Izrael Blau przybył do ważnego ośrodka handlowego na kresach Galicji wschodniej i pyta spotkanego na ulicy Żyda:
              - Jednego nie rozumiem. Dlaczego wasze miasto nazywa się Brody?
              - Nie rozumiecie, a to takie proste! Tu przecież mieszka rabin brodzki!
              --
              Shema Yisrael Adonai Eloheinu Adonai Ehad.
          • 21.02.12, 22:57
            Ksiądz przychodzi do spowiedzi i mówi:
            - proszę księdza bo ja w czasie wojny ukrywałem żyda w piwnicy
            - to nie jest zły uczynek
            - no ale proszę księdza on mi płacił 100 złotych dziennie
            - to nic ryzykowałeś życie
            Dziadek odchodzi ale po chwili wraca i mówi:
            - to może powinien mu powiedzieć że wojna się już skończyła?

            ------------------
            otomoto
        • 23.06.11, 15:42
          184l napisała:

          > zagadka
          > Co to jest; welon i czele?
          > nu , bez urazy- welonczela !

          Inaczej bylo:

          Co to jest - rekwizyt szlubowy plus dzecze krowy daje razem instrument muzykowy? Welonczele!




          • Gość: 184l IP: *.153.101.84.rev.sfr.net 23.06.11, 17:28
            Slusznie , zapomnialam o waznym szczegole.

            Postaram poprawic sie tym dowcipem:

            nu , jak wiadomo Zydzi sa wszedzie , a Paryzu tez , zwlaszcza w dzielnicy Santier

            Simon nie przestawal w wychwalaniu swojego psa w calej dzielnicy Santier

            - On jest fantastyczny , rano biegnie do kiosku z gazetami i przynosi mi Ha'Aretz rownoczesnie zwracajac reszte . Potrafi tez pilnowac sklepu gdy ide napic sie herbaty i nawet mam zamiar nauczyc go gry w szachy

            -Rzeczywiscie , twoj pies jest wspanialy , ofiaruje ci za niego 500 euro-oswiadczyl Abraham
            -500 euro?! zwariowales , ja go nie oddam nawet za 5 000 euro
            -To ja ci proponuje 2 000
            -Dobrze oddam ci go za 3 000 euro i juz wiecej sie nie targujmy.

            I oto pies Simona znalazl sie u Abrahama.

            Dwa tygodnie pozniej Abraham spotyka na nowo Simona
            Sluchaj Simon , ty mnie nabiles . Ten pies , ktorego mi sprzedales za cene zlota i niby mial umiec robic cuda , jast dobry tylko do jedzenia i spania. Jedyny moment kiedy sie zwleka z poslania to tylko po to zeby isc sie wysikac. I co ty na to powiesz ???

            -Powiem to , ze jesli ty tak mowisz o swoim psie , to nigdy nie uda ci sie go sprzedac!
            • Gość: Obywatel Piszczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.11, 20:20
              Stanisław Jerzy Lec (też Żyd):


              Mówmy zwięźle, by zdanie skończyć w tej samej epoce.


              :)
              • Gość: 184l IP: *.153.101.84.rev.sfr.net 25.06.11, 00:20
                Lata 7-dziesiate.
                Abramowicz zostal wykluczony z partii komunistycznej z dwoch powodow.
                Pierwszy
                Gdy aparatczyk wszedl do jego pokoju zobaczyl portrety, jeden Chruszczowa, a drugi Brezniewa , powiedzial "Dlaczego nie zdejmiesz ze sciany portretu tego idioty" , Abramowicz zapytal "ktorego ?"
                Drugi
                Abramowicz zostal wezwany do aparatczyka aby wyjasnil dlaczego nie zjawil sie na ostatnim zebraniu PK. " Gdybym wiedzial ze to ostatnie , to bym przyszedl" wytlumaczyl sie Abramowicz
                • 25.06.11, 11:11
                  Swietne!

                  Jesli chodzi o anegdoty, jakie kursuja wsrod Zydow rosyjskich, to pamietam
                  jedna, uslyszana w Moskwie 2 dekady temu.

                  - Co sadzi Pan o skrzypku Dawidzie Ojstrachu?
                  - On drugi skrzypek na swiecie.
                  - Drugi?! A kto jest pierwszy?
                  - A pierwszych duzo.

        • Gość: moze juz bylo IP: *.hsd1.ca.comcast.net 29.07.11, 20:32
          Co to jest?
          Nakrycie glowy dziecka od krowy, razem?
          welonciela
    • 25.06.11, 16:32
      Nu nu, coraz więcej.
      *****************************
      Rząd cesarza Franciszka Józefa I znalazł się w tarapatach finansowych. Zwrócił się więc do wielkiego bankiera żydowskiego o udzielenie wielomilionowej pożyczki. Po dłuższych pertraktacjach ustalono termin podpisania umowy. W oznaczonym dniu bankier zajechał swoją karetą przed siedzibę rządu, aby podpisać dokument. Przed pałacem czekał na niego Pierwszy Minister cesarza. Wylewnie powitał bankiera i wziąwszy go kordialnie pod ramię, szepnął do bogacza:
      - Panie bankierze, pański syn jest niebezpiecznym anarchistą. Lepiej byłoby, gdyby go pan wysłał za granicę. W przeciwnym razie będziemy zmuszeni go aresztować.
      Bankier mruknął coś pod nosem. Kiedy weszli do sali, na stole leżał dokument, a obok złote pióro. Bankier usiadł na wskazanym miejscu, wziął pióro do ręki, a następnie odłożył je i powiedział:
      - Ja tej umowy nie podpiszę.
      - Ale dlaczego, panie bankier? - spytał premier - Czyżby pan nie miał zaufania do monarchii?
      - Nie, nie mam - odparł bankier - Co to bowiem za monarchia, która się boi mojego Mońka?!
      --
      Shema Yisrael Adonai Eloheinu Adonai Ehad.
    • Gość: Obywatel Piszczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.11, 21:33
      Aforyzm S. I. Leca (też Żyda):


      " Ludzie, zauważyłem, lubią takie myśli, które nie zmuszają
      do myślenia."
      • Gość: 184l IP: *.153.101.84.rev.sfr.net 28.06.11, 23:00
        Rabin zauwazyl proboszcza opuszczajacego kosciol z kasetka pod pacha.
        -Co tez ksiadz tam niesie?
        -A to tacowe z dzisiejszych mszy-
        -A jak ksiadz proboszcz sobie radzi zeby podzielic sie z Bogiem?
        -Ano liczymy i 10% jest dla pana Boga , a reszta dla nas.
        Na to rabin
        -U nas to jest prosciej . Rzucamy zawartosc kasetki do gory i to , co wzniesie sie do nieba jest dla pana Boga , a to co spadnie na ziemie , jest dla nas.
    • Gość: Obywatel Piszczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.11, 20:04
      Przysłowie:

      Jeśli Bóg jest ojcem, to szczęście ojczymem.


      Aj waj ...
    • Gość: Obywatel Piszczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.11, 13:49
      Aj waj


      www.youtube.com/watch?v=JGVOtZjtY-s&feature=related
    • 07.07.11, 02:00
      Ny ny.

      Mały Abe po raz pierwszy idzie do szkoły. Tercjan* pokazuje mu jedną z klas i mówi.
      - Idź tam, do pierwszej klasy.
      Abe otwiera drzwi klasy, rozgląda się po niej zdziwiony i po chwili zwraca się do tercjana:
      - To ma być pierwsza klasa? Tam są przecież twarde, drewniane ławki, a jak jechałem pociągiem, to pierwsza klasa miała pluszowe siedzenia...

      * Tercjan - W Galicji woźny szkolny
      Shema Yisrael Adonai Eloheinu Adonai Ehad.
    • 07.07.11, 15:58
      Pan Samuel przychodzi do domu w doskonałym humorze i z miejsca oswiadcza żonie, że zrobił doskonały interes.
      - Co ty nie powiesz? - cieszy się żona. - A jaki?
      - Mój kasjer zabrał mi z kasy pięćdziesiąt tysięcy i razem z naszą córką Rojzą uciekł za granicę...
      - Gwałtu! Rety! Córka moja! A ty się cieszysz! Z czego ty się cieszysz głupi mężu? I gdzie ten doskonały interes? - zapłakana i stroskana małżonka nie chce nawet patrzeć na męża.
      - Nic nie rozumiesz... Gdyby on prosił o rękę naszej córki musiałbym mu dać co najmniej sto tysięcy, a tak na czysto zarobiłem pięćdziesiąt. Czy to nie jest dobry interes?
      ************************
      Janusz Wasylkowski, "Obys żył w ciekawych czasach", Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 2010, str. 64-65

      ************************************
      W poprzednim wątku zapomniałem, poniższe dotyczy poprzednego wątku:
      Janusz Wasylkowski, "Obys żył w ciekawych czasach", Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 2010, str. 35

      --
      Shema Yisrael Adonai Eloheinu Adonai Ehad.
      • 07.07.11, 23:51
        Któregos roku miano w Brodach wybierać rabina. W tym celu rozlepiono ogłoszenia wzywające wiernych do wyboru.
        Na drugi dzień poprzylepiał ktos na tych wyborczych afiszach paski z następującym wezwaniem: "Nie wybierajcie Żyda!"
        ****************
        Janusz Wasylkowski, "Obys żył w ciekawych czasach", Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 2010, str.21
        --
        Shema Yisrael Adonai Eloheinu Adonai Ehad.
        • Gość: gość IP: *.ip.netia.com.pl 08.07.11, 12:54
          Do Łabędziowej wpada Kon:
          - Pani Łabędź, pani mąż uwiódł mi żonę! Odpłaćmy im tym samym!
          Po kilka godzinach, rozmarzona Łabędziowa szepcze:
          - Och, pomścijmy się jeszcze trochę!
          - Mnie ten najgorszy gniew już przeszedł.

          Kon widzi, że jego buchalter Żółtko wygląda przez okno.
          - Panie Żółtko, lepiej by pan zrobił, gdyby pan tyłkiem przyglądał się przechodniom, a oczami zaglądał do ksiąg.
          - Często to robię panie Kon!
          - Tak? A co na to przechodnie?
          - Mówią "Dzień dobry, panie Kon".

          Łabędź i Kon wybrali się do Paryża. Zaopatrzyli się w samouczki i postanowili rozmawiać ze sobą tylko po francusku.
          Wieczorem w hotelu Łabędź puka do pokoju Kona:
          - Qui est la?- pyta Kon.
          - Je!
          - Te?
          - Me!
          - Możesz wejść, Łabędź

          Jeden chłop kupował raz u Łabędzia trzewiki.
          Przymierza je, ale widzi że ma oba lewe. Leci prędko do Żyda i mówi:
          - Jezusie Nazaretański, przecież wyście mi sprzedali dwa lewe!
          A Łabędz na niego z gębą:
          - Czy wy chłopi jacyś nienormalni?! Przed chwilą był tu taki inny i wrzeszczał że mu dwa prawe sprzedałem.

          Okres międzywojenny. Północ. Ulica Bielańska. Kon spotyka Łabędzia.
          - Co robisz tutaj o tej porze?
          - Wracam od bankiera Aprikozenkranca. Jego córka zaręczyła się. Z tej okazji wydał wspaniałe przyjęcie. Jakie menu!!! Jaka zastawa!!! Nakrycia jakie - samo srebro, a łyżeczki deserowe ze szczerego złota!!!
          - Pokaż!!!!
          • Gość: gość IP: *.ip.netia.com.pl 08.07.11, 12:59
            — Moryc, czemu się tak trzymasz za twarz?
            — Izaak, widzisz tamtego fircyka? On chciał mi przywalić.
            — No to jak tylko chciał, to czemu się trzymasz za twarz?
            — Bo jak chciał, to przywalił.
            — To skoro przywalił, czemu mówisz że chciał?
            — Oj Izaak. Jakby nie chciał, to by nie przywalił.

            W pewnym miasteczku rabin zwołał zamożniejszych Żydów do synagogi i zwraca się do nich, żeby się złożyli na remont świątyni.
            — Patrzcie, jak nasza światynia wygląda: szyby stłuczone, ściany odrapane, podłoga brudna i zniszczona, gorzej niż w bajzlu...
            Głos z sali:
            — O właśnie...
            — Panie Kon, co to ma znaczyć: „O właśnie..?” — pyta oburzony rabin
            — Przypomniałem sobie, gdzie zostawiłem kalosze..

            Żółtko zaprasza Łabędzia do restauracji. Podają dwa sznycle, z których tylko jeden jest pokaźnych rozmiarów. Żółtko spokojnie bierze sobie ten większy. Łabędź nie osiada się z oburzenia:
            — Żółtko, jak tak można? To ma być wychowanie? Sobie bierzesz większą porcję, a mnie, zaproszonemu, dajesz mniejszą?
            — A jak ty byś postąpił?
            — Oczywiście, że sobie wziąłbym mniejszą.
            — No więc o co ci chodzi, przecież masz mniejszą porcję.

            Bogaty dziedzic przywołuje handlarza Jankiela.
            — Słuchaj Jankiel, potrzebne mi dwa charty.
            — Nic łatwiejszego. Właśnie mam dwie sztuki do sprzedania. Ile pan dziedzic da?
            — 200 rubli.
            — 200 rubli? Pan dziedzic chyba żartuje? To niemożliwe. Do widzenia.
            — Czekaj Jankiel, ile chcesz?
            — Czterysta.
            — A ładne są?
            — Lepszych pan dziedzic nie znajdzie!
            — No to niech ci będzie czterysta.
            Jankiel wychodzi, spotyka swojego przyjaciela Srula i pyta:
            — Nie wiesz czasem, co to takiego charty?

            Żółtko udaje się po poradę do znanego specjalisty. Po konsultacji wręcza lekarzowi dwadzieścia złotych.
            — Przepraszam pana, ale należy się więcej.
            — Och, mój Boże, nie wiedziałem i mam przy sobie tylko dwadzieścia złotych.
            — Dobrze, ale na przyszłość niech pan pamięta, że wizyta u mnie kosztuje pięćdziesiąt złotych.
            — Pięćdziesiąt? A mnie mówiono, że trzydzieści.

            — Tate, a co by było, gdyby tramwaj obciął mame rękę?
            — No, wiesz, przykro by było, ale dostalibyśmy odszkodowanie.
            — Tate, a gdyby tramwaj obciął mame obie rękie?
            — Dostalibyśmy dwa razy takie odszkodowanie.
            — A gdyby jeszcze nogie?
            — To odszkodowanie byłoby jeszcze większe.
            — A gdyby tramwaj obciął mame obie rękie i obie nogie?
            — No, to byłoby duże odszkodowanie.
            — A gdyby tramwaj obciął mame jeszcze głowe?
            — Oj, Icek, Icek, ty marzycielu...

            Pan Łabędź zapoznaje syna z tajnikami przedsiębiorstwa które prowadzi do spółki z Panem Konem.
            — Mój synu — powiada — w interesie grunt to uczciwość. Dorobić się możesz tylko wtedy, jeśli naczelną dewizą twego postępowania będzie zawsze uczciwość. Dam Ci przykład. Znasz Pana Żółtko? To ten, któremu nasza firma udzieliła kredytu na 3000 złotych. Otóż wczoraj zjawił się Żółtko, żeby wpłacić należną sumę. Gdy Żółtko wychodzi, liczę pieniądze i zamiast 30 banknotów po 100 zł, widzę, że jest 31. Co ja wtedy robię? Wołam natychmiast Kona i wręczam mu 50 złotych!

            Stary Żyd, fabrykant win, leży na łożu śmierci otoczony rodziną i szepcze:
            — Teraz przekażę wam tajemnicę produkcji win. Należy wziąć zleżałych śliwek, albo gruszek ulęgałek, albo obitych jabłek, albo...
            Przerywa mu syn:
            — Tate, ja słyszałem, że wino robi się z winogron!
            — Też można...

            Żyd wysłał swojego syna na studia do Ameryki. Po kilku latach pobytu syn wraca i tak oto rozmawiają:
            — Synu, a gdzie twoja broda?
            — Tate, w Ameryce nikt nie nosi brody. Zgoliłem ją.
            — Ale przestrzegałeś szabasu?
            — Tate, w Ameryce w szabas wszyscy idą do pracy.
            — Mam nadzieję, że spożywałeś tylko koszerne jedzenie?
            — Tate, w Ameryce bardzo ciężko o koszerne jedzenie.
            — Och synu! Powiedz mi tylko jeszcze jedną rzecz. Nadal jesteś obrzezany? Prawda?!
            • Gość: gość IP: *.ip.netia.com.pl 08.07.11, 13:06
              Przyszedł Bóg do Arabów i mówi:
              -Mam Przykazania dla was, które uczynią wasze życie lepszym.
              -Co to są przykazania?- pytają Arabowie
              -Zasady według których macie żyć
              -Podaj przykład- żądają Arabowie
              -"Nie będziesz zabijał"
              -Nie zabijać? Nie jesteśmy zainteresowani twoimi Przykazaniami

              Bóg poszedł do Murzynów
              -Mam dla was Przykazania
              Murzyni żądają przykładu, Bóg podaje:
              -"Będziesz czcić ojca i matkę swoją"
              -Czcić ojca? My nawet nie znamy naszych ojców.

              Bóg poszedł z propozycją Przykazań do Meksykanów, ci również żądają przykładu, Bóg podaje:
              -"Nie będziesz kradł"
              -Nie kraść? Nie jesteśmy zainteresowani twoimi Przykazaniami.

              Bóg poszedł do Francuzów, ci też żądają przykładu, więc Bóg podaje:
              -"Nie będziesz pożądał żony bliźniego swego"
              -Nie pożądać cudzej żony? Nie jesteśmy zainteresowani twoimi Przykazaniami.

              Bóg poszedł więc do Żydów:
              -Mam Przykazania
              -Przykazania? - Żydzi spoglądają porozumiewawczo na siebie, w końcu najlepszy kupiec pyta:
              -To ile?
              -Są za darmo
              -Bierzemy 10.
    • 08.07.11, 16:34
      - Panie Pinches - powiada do bogatego kupca chodzący po kwescie pan Mojżesz - pan taki bogacz, a nie chcesz pan dać grosza na poszerzenie cmentarza, na sierociniec żydowski, ani na inny szlachetny cel...
      - Jak to - dziwi się bogacz. - A kto ofiarował pół miliona złotych dla wdowy po nieznanym żołnierzu? Ja wciąż czekam, , żeby ona się zgłosiła...
      **********************************

      Janusz Wasylkowski, "Obys żył w ciekawych czasach", Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 2010, str. 91
      *******************
      Tak dwa słowa o kilku dowcipach x 3.
      Petroniusz do Nerona na stawie Agryppy: "Czy nie sądzisz, boski, że tysiąc rozebranych dziewic robi mniejsze wrażenie niż jedna?"
      --
      Shema Yisrael Adonai Eloheinu Adonai Ehad.
      • 10.07.11, 21:29
        Żyd modli się:
        Jahwe, moj syn się ochrzcił
        Jahwe na to
        No to co moj też
        Zyd - I co zrobiłeś
        Jahwe - Napisałem Nowy testament
    • Gość: Obywatel Piszczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.11, 23:30
      Aj waj


      Woody Allen (też Żyd):

      "Wieczność jest bardzo nudna, szczególnie pod koniec."
    • 12.07.11, 11:11
      Umiera stary Zyd,zebrali sie obok wszyscy jego bliscy.
      -Opowiedz prosimy tajenice twojej herbaty,jak robisz ze jest smaczna?
      -Zydzi-powiedzial umierajaco-nie zalujcie herbaty!
    • Gość: Obywatel Piszczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 22:00
      Aj waj


      Przysłowie:

      Kłamstwa mówić nie wolno, niektórych prawd nie należy.
    • 13.07.11, 15:58
      Starej Małce, która handlowała owocami, jakos się ostatnio nie wiodło. Niedawno kupiła korzec gruszek, zapłaciła za nie drogo, ale mikt nie chciał ich kupować, bo były i twarde, i cierpkie. Już miała wysypać je swiniom, gdy przypomniała sobie o rabinie. Nabrała więc pełny kosz tych gruszek, przyszła do rabina i długo płakała, opowiadając o swoim garbatym losie.
      Rabin wysłuchał skarg biednej Małki, pobłogosławił ją i powiedział, że od dzisiejszego dnia zacznie się jej lepiej powodzić. Uradowana Małka wysypała rebemu owe gruszki, ale ten wzbraniał się je przyjąć.
      - Nie biorę prezentów od takich biednych ludzi jak ty - powiedział.
      - Weź je, rebe, weź - powiedziała Małka. - Miała je zjesć swinia, to lepiej ty je zjedz. Niech tobie będzie na zdrowie!
      ********************************************************
      Janusz Wasylkowski, "Obys żył w ciekawych czasach", Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 2010, str. 21
      --
      Shema Yisrael Adonai Eloheinu Adonai Ehad.
    • 14.07.11, 17:56
      Pan Nusim jest bardzo dumny ze swojego pierworodnego, dopiero co narodzonego syna. Akurat listonosz przynosi pocztę.
      - List do pana Rosenkranza...
      Z pełną satysfakcją i dumą pan Nusin pyta:
      - Do starszego czy młodszego?
      *************************************

      Janusz Wasylkowski, "Obys żył w ciekawych czasach", Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 2010, str. 56
      --
      Shema Yisrael Adonai Eloheinu Adonai Ehad.
      • Gość: Obywatel Piszczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.11, 23:17
        Aj waj

        Dobre to, naprawdę dobre!

        +++++++++++++++++++++++++++

        S. J. Lec (też Żyd):

        "Kariera człowieka we wszechświecie każe zastanowić się,
        czy nie korzysta on czasem z czyjejś protekcji."
        • Gość: gość IP: *.ip.netia.com.pl 15.07.11, 12:20
          Rabinowicz rozmawia w kawiarni z Ickiem.
          - Wyobraź sobie, wracam wczoraj do domu, a moja żona uprawia seks z tym bogaczem Rosenblumem na mojej kanapie!!!
          - I co zrobiłeś?
          - Zachowałem się jak mężczyzna i jak skończyli, drogo sprzedałem mu tę kanapę...
          • Gość: SZMONCES IP: *.60.citypartner.pl 28.07.11, 23:00
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • 29.07.11, 18:30
      Pan Saul spędza ze swoją małżonką urlop w Kutach, ale z uroków lata jakos nie mają okazji korzystać. Deszcz leje od kilku dni i pan Saul drzemie przed obiadem i po obiedzie, szczelnie otulając się szalem. Przed kolejną drzemką powiada przeto do żony:
      - Popatrz, Saruniu, pogody nie ma nawet na lekarstwo, ciągle tylko pada i pada, ani sladu słoneczka. Jedną mam więc prosbę do ciebie: jak słoneczko się pokaże, masz mnie natychmiast zbudzić, choćby to była nawet północ...

      ********************************************************

      Janusz Wasylkowski, "Obys żył w ciekawych czasach", Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 2010, str. 66
      --
      Shema Yisrael Adonai Eloheinu Adonai Ehad.
    • Gość: Obywatel Piszczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.11, 22:43
      Aforyzm (Woody Allen):

      "Świat niewidzialny istnieje, bez dwóch zdań. Kwestia tylko,
      jak daleko to jest od śródmieścia i do której otwarte? "
    • 07.08.11, 14:38
      Pan Blime od kilku miesięcy niedomaga. Znajomy, spotkawszy go w miescie, pyta:
      - No, jak tam z pańskim żołądkiem, panie Blime?
      - Mój żołądek, powiadam panu, zachowuje się jak kiepski dłużnik.
      - Dłużniki? Dlaczego jak dłużnik?
      - Bo wszystko bierze, a nic nie chce oddać - odpowiada strapiony pan Blime.

      ****************************************

      Janusz Wasylkowski, "Obys żył w ciekawych czasach", Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 2010, str. 141
      --
      Shema Yisrael Adonai Eloheinu Adonai Ehad.
    • Gość: qwerty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.11, 12:23
      Nie lubię antysemickich "dowcipów".
      • Gość: Jojo IP: 212.120.136.* 29.08.11, 12:16
        Nie myl uroczych żydowskich szmoncesów z antysemickimi "dowcipami".
    • Gość: Obywatel Piszczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.11, 23:19
      Aforyzm (S. J. Lec):

      "Piękne kłamstwo? Uwaga! To już twórczość."
    • Gość: Obywatel Piszczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.11, 13:29
      - Panie Tajtelbaum, wiesz pan, co mówi Talmud...?
      - Oj, mówi, mówi...
      - Talmud mówi: Jeżeli 3 ludzi powie, że jesteś pijany, nie kłóć się, idź spać.
      - Pan jest dopiero jeden, panie Kuśmidorowicz... ale niech będzie: Dobranoc.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.