Dodaj do ulubionych

Moje dziecko powiedziało...

30.05.04, 12:28
Mój brat przyniósł ostatnio historyjki zaszłyszane od znajomych:

1. Znajomy jest czymś bardzo zajęty i woła swoją kilkultenią córeczkę: Agata!
Na to córa przychodzi bardzo wzburzona i mówi w te słowa: Tato, ja jeszcze
jestem małą dziewczynką i mam na imię AGATKA. Jak dorosnę i będę duża a TY
BĘDZIESZ JESZCZE ŻYŁ to wtedy będziesz mógł mówić do mnie Agata!!!

2. Znajome małżeństwo budzi nad ranem histeryczny szloch kilkuletniego synka
z jego pokoju. Przerażeni biegną do niego i oczywiście pytają: co się stało.
A mały zanosząc się od płaczu: Bo ja sobie tak teraz pomyślałem, że gdybyście
teraz umarli to zostanę zupełnie sam no i kto będzie za mnie płacił ZUS???!!!

:)) Pzdr!
Edytor zaawansowany
  • xkropka 31.05.04, 12:16
    Moim ulubieńcem, jeśli chodzi o dziecięcą, nieodpartą logikę, jest Adaś, syn
    kolegi z pracy.
    Adaś z mamą wyszli na podwórko, idą w stronę placu zabaw i piaskownicy.
    Napatoczył się pan z córeczką w zbliżonym wieku (tzn. około trzyletnią) i wdał
    się z maluchem w rozmowę:
    -A jak masz na imię?
    -Adaś.
    -Idziesz do piaskownicy?
    -Tak.
    -A ta pani to twoja mama?
    -Proszę pana, ale my już mamy tatusia!!!

    --
    Kreatywność to odmiana konformizmu, występująca w dużych firmach, a polegająca
    na symulowaniu działań twórczych w celu uzyskania uznania zwierzchników. (red.
    Radosław Tomaszewski, Obleśne Nowinki)
  • ariwa 31.05.04, 13:39
    Kiedyś,od kogoś zasłyszałem albo wyczytałem:
    Mała,czteroletnia dziewczynka krzyczy pod blokiem.
    -Mamoooo!Maamooo!
    Mama wychyla się przez okno.
    -Co!
    -A Bartek to rzuca we mnie piaskiem!Mogę mu przyjebać?
  • Gość: murphy IP: 80.55.246.* 03.12.05, 10:56
    Moja trzyletnia córeczka idzie z babcią. Mija ich pan niosący pustą tekturkę po
    jajkach. Moje dziecko: O, pan z jajami. A nie, pomyliłamn się - pan bez jaj.
    Pan prawdopodobnie usłyszał ten komentarz.
  • soylwia 07.06.06, 21:50
    no a ja szłam kiedyś z moją małą kuzyneczką i szedł pwien pan w wieku jej ojca
    a ta do niego krzyczy ,,tato, tato,,.......a innym razem jechała teksówka a my
    staliśmy na pasach ona zaczeła machać ręką tak jak by chciała do niej wsiąść i
    pojechać gdzieś ... pan się zatrzymał a my przeszłyśmy przez pasy ... a
    taksuwkarz się tylko dziwnie popatrzył się, po chwili się uśmiechnoł i
    odjechał :D:D
    ale zabawnie było pozdro for all
  • lulu_la_vu 08.12.06, 12:25
    Siostrzeniec, mial chyba 2,5 roku, swietnie mowil. Parzy na swojego siusiaka i
    mowi:
    O!Mam siusiaka!
    Tatuś tez ma siusiaka!
    I mamusia tez ma siusiaka!
    na to moja siostra: nie, Aleksiu, mamusia nie ma siusiaka!
    Na to Aleksiu: No to pójdziemy do sklepu i kupimy mamie siusiaka!
  • Gość: Nieuważna IP: *.derby.waw.pl 17.10.09, 22:26
    Moj syn w podobnym wieku stwierdzil autorytatywnie: "Mama nie ma
    siusiaka - gubila, bo nie uważała"
  • Gość: ciemna blondynka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 15:51
    Parę dni temu mój dziewięcioletni bratanek opowiadał mi z
    przejęciem, że za parę miesięcy rodzice kupią mu labradora.
    Przypuszczam, że pozostanie to w sferze marzeń, jednak nie chciałam
    dziecku psuć humoru, spytałam więc, jak by tego labradora nazwał? Po
    krótkim namyśle padła zadowolona odpowiedź: "Pimpek". Na co moja
    matka, która przysłuchiwała się rozmowie, zwróciła dziecku uwagę, że
    Pimpek to imię raczej dla małego pieska, nie labradora. Mój bratanek
    na to: "no przecież na początku to on będzie mały?.." A ja sobie
    wtedy wyobraziłam, jak pies będzie miał na imię jako dorosły, już
    bez zdrobnienia... i jak mój bratanek będzie go wołał w obecności
    mojej partnerki Amerykanki...
  • hobbitfrodo 24.02.10, 14:17
    Znajomy mi ostatnio opowiedział jak szedł ze swoim niespełna 2,5 rocznym synkiem
    na kinderparty do znajomych. Teraz wiadomo jaka aura, odwilż, wszystko się topi,
    błoto i kolega rzucił pod nosem: "ale syf". Na przyjęciu dzieciaki usadzono przy
    stole i dostały tort. Na co synek kolegi obwieścił wszem i wobec: Ale syf!!!!
    --
    "Swiat nie jest. Swiat sie wiecznie zaczyna" - G.B. Shaw
  • Gość: amelsi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 20:44
    identyczna sytuacle mialam
  • Gość: OLA IP: 212.182.24.* 10.03.06, 09:01
    to jest na serio dobre!!!!ledwo można usiedzieć hahah
  • Gość: male_conieco IP: *.pol.lublin.pl / *.pol.lublin.pl 22.08.04, 12:03
    Miałam trzy lata:
    po serii denerwujących pytań typu"a co to?", mama nie wytrzymała i mówi: "I
    don't know". "A co to znaczy?" spytałam zainteresowana.
    "Nie wiem"... Ja:"No to po co mówisz?"

    Moja ciotka miała ładny pierścionek, na pytanie czy mi go da, odpowiedziała, że
    da jak umrze. Na to ja: "To um".....

  • zunka8 25.08.04, 16:39
    Moja siostrzenica (lat ze 4) tez usłyszała ze po śmierci babci dostanie kolczyki

    Przy kolejnej wizycie stwierdziła
    Babciu - no kiedy wreszcie umrzesz - bo ja juz sie na te kolczyki doczekać nie
    mogę
  • grenzik 26.05.08, 15:04
    :D jeszcze malutki oznajmiłem kiedyś koledze, że "jak moja babcia umrze, to będę
    miał pokój większy :D"
    --
    Jestem marksistą o założeniach Grouche'a
  • Gość: whatever IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 21:14
    moja corka tez kiedys pwiedziala "wujo, ty juz jesz??? a oni jeszcze nie jom!"
  • Gość: kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 14:17
    Mam 5 letnią kuzynkę, która uwielbia błyszczyki,szminiki itd. Moja mama miała
    błyszczyk i mała pyta czy go dostanie. Moja mama na to, że nie. Wieć ona - to
    ja go sobie wezmę jak już umarniesz (umrzesz jakoś jej nie wychodzi). A potem
    poszła do swojej mamy spytać kiedy ciocia umarnie, bo ona by strasznie chciała
    mieć ten błyszczyk.
  • mykejla 03.01.09, 09:43
    Mam chrzesniaka (5 lat). 5 grudnia prosto po pracy pojechalam do
    niego, aby dac mu prezent na mikołaja (nie mogłam nastepnego dnia).
    Wchodząc do mieszkania, od drzwi mówię:
    -Pawciu zgadnij kto był dzisiaj u mnie w pracy !!
    Na to mój chrzesniak z szeroko otwartymi oczami i zupelnie
    przekonanym o swojej racji głosie:
    - POLICJANT??????????????????!!!!!!
    Mysłalam ze sikne ze smiechu, ale jakos sie powstrzymałam i
    podpowiadam mu, ze był w czerwonym ubraniu i ze przyniósł mi
    przezent dla niego. Na ca Pawcio z jeszcze większą pewnością racji w
    głosie:
    -GÓRNIK??????????????!!!!!!!!
    Tym razem nie wytrzymałam :)

    --
    "w życiu chodzi o to, by być choć trochę niemożliwym". Oscar Wilde
  • dibi.niami 31.05.04, 15:28
    2,5-letnia córka mojego wujka na pytanie, jak ma się nazywać jej nowo narodzona
    siostrzyczka:
    sam zrobiłeś, to sam nazywaj......
  • Gość: emer IP: 213.241.67.* 10.08.04, 14:39
    > 2,5-letnia córka mojego wujka na pytanie, jak ma się nazywać jej nowo
    narodzona
    >
    > siostrzyczka:
    > sam zrobiłeś, to sam nazywaj......


    moze nie powiedziane przez dziecko, ale tematyka podobna;
    kiedys po kilkudniowej imprezie zapytaliśmy sie kumpla, jak nazywa sie jego
    nowonarodzona siostrzyczka; gość zadumał się i nie potrafił odpowiedzieć :) na
    nasze oburzenie zareagował błyskawicznie " no nie wiem, ile ja ją mam...."
    :))))
  • Gość: murphy IP: 80.55.246.* 03.12.05, 10:59
    Zadałam mojej trzyletniej córeczce pytanie czy wie kim jej tatuś jest dla mojej
    mamy, a jej babci. Ona na to, że nie wie, a ja jej na to, że zięciem. Moje
    dziecko: Kim, księciem?
  • maciejpoczta 31.05.04, 16:02
    Nieopodal naszego domu otwarto sklep ze strojami ślubnymi. Jednak zanim to nastąpiło właściciel przez 2 tygodnie przeprowadzał remont, a na wystawie stały dwa gołe manekiny "pci żeskiej". Sklep był po drodze do przedszkola i mój pięcioletni synek codziennie przyglądał się tej wystawie. Pewnego dnia odprowadzam go jak zwykle, a na wystawie stoją te manekiny przystrojone w piękne ślubne suknie. Synek mówi: Tak długo musiały stać gołe, ale się opłaciło. Wychodzą za mąż.

    --
    Pozdrawiam.

    Lepsza perspektywa
  • Gość: Puchatek IP: *.crowley.pl 31.05.04, 16:20
    Mój synek ma 2 lata i gada jak stary :)
    O sobie mówi "Tutuś" (czyli Piotruś)
    Ostatnio przyszedł - z mocno zamyśloną miną i wygłosił zdanie (notuję
    fonetycznie):
    Tutuś chiba zlobił kupe...

    Najbardziej nas rozłożyło to "chiba" ;)))))
  • Gość: Ewa IP: 213.25.91.* 31.05.04, 16:47
    Chciałam żeby moja Basia przed pójsciem do przedszkola nauczyła się
    samodzielnie jeść. Koszmar - jadła całymi godzinami. Ja mówiłam do
    niej: "Basia, jedz. Basia, bo wszystko wystygnie. Basia, weź łyżkę i jedz.." a
    Basia: ŁYŻKA NIE ISTNIEJE
  • Gość: naiwna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 17:14
    a teraz to już sie turlam po podłodze.... i co ty dziecku odpowiedziałaś, jak
    ci zasunęła taką kwestię? :)))))))))))
  • Gość: Ewa IP: 213.25.91.* 01.06.04, 08:40
    Też sie turlałam po podłodze... Potem złapałam za telefon i wysłałam do
    znajomych smsy, aby też sie mogli poturlać.
  • Gość: Czarna Mamba IP: *.adso.com.pl 06.10.04, 09:05
    Taa smsy wysyłac a dziecko dalej bez łyzki :)
  • radysh 21.06.05, 05:00
    O cholera! Dziecku "Terminatora" proszę nie puszczać ani innych... ogłupiaczy
    bo się skończy na"Hannibal`ka Lecter" :) :) Zamurowało mnie!
  • Gość: ichi51e IP: *.acn.waw.pl 10.07.10, 18:39
    bylam ostatni na weselu, goscie skladaja zyczenia, kolejka, dzieci
    znudzone, nagle maly chlopiec szarpiac matke za spodnice, podnosi
    zalzawione oczy i mowi: "Mama, chodzmy z tad... chmury kraza w
    petli..."
  • lucusia3 29.06.05, 00:02
    Moja córcia też tak gdzieś trzy- czterolatka, siedząc w zadumie na hustawce stwierdziła: A ja myślę, że ten świat, to wszystko, to się kiedyś skończy.
    Mniej filozoficznie kłóciła się z bratem: Popatrz w dół! I co widzisz?! Twój brzuch! (Ona ma cokolwiek anorektyczne kształty, czego nie mozna powiedziec o jej młodszym braciuszku)
  • Gość: wetka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 01:03
    Baśka jest super! Może zostanie filozofem ? :-)))
  • Gość: Ewa IP: 213.25.91.* 29.06.05, 15:04
    Ten post "ŁYZKA NIE ISTNIEJE" juz ponad rok temu posłałam, ale ciągle
    aktualny.... (Basia nie chce sama jeść, i dalej jest wielbicielką "Matrixa")
  • Gość: justikar1 IP: *.makler.local / 195.187.134.* 03.02.06, 14:12
    hehe, matrixa oglądała :)
  • Gość: naiwna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 17:06
    biedne dziecko!!! podać ZUS do sądu! o odszkodowanie za straty moralne!!!
    (jestem spłakana ze śmiechu)
  • Gość: t.e.a IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.04, 19:39
    Mój czteroletni brat uwielbia zabawę w chowanego.
    -Pobaw sie ze mną...
    -Nie, jestem zmęczona...
    _no pobaw się, tylko jeden raz...!
    -No, dobrze, jeden jedyny raz...
    -Super, to ja teraz idę do szafy , a ty mnie długo szukaj...:D
  • orvokki 31.05.04, 22:57
    Kwiatki dzieci filologów:
    Mój brat jak miał kilka lat miał bardzo wyszukane słownictwo, np. nigdy nie
    mówił, że chce mu się pić, tylko że jest spragniony. Kiedyś zostawiłam klucze w
    zamku i potem sąsiad przyszedł mi je oddać. Pukał, ale nikt go nie słyszał, bo
    tam był długi korytarz, więc wszedł. Po chwili przybiegł to mnie przerażony mój
    brat wykrzykując "Ktoś wtargnął do domu!" (a miał najwyżej 4 lata). Jak miał z
    osiem to ułożył zdanie (w swoim upowiadaniu) "weź swój język i przyklej go
    sobie do mózgu, będzie to wyglądało jak samotna tratwa na oceanie głupoty".
    Dziecko mojego wykładowcy mając lat trzy odbyło z tatusiem następującą rozmowę:
    Tatuś: Mysza, nie wchodź pod ten stół
    Mysza, poważnie: Wcale nie zamierzałam wchodzić pod ten stół.
    --
    A źródło wciąż bije...
  • Gość: hubert IP: *.prokom.pl 24.08.07, 16:12
    Wprawdzie nie jestem filologiem, ale moja pięcioletnia córka również
    używa bogatego słownictwa. Próbowałem jej kiedyś wytłumaczyć, że nie
    należy dosłownie rozumieć powiedzenia "siedzieć na ogonie". A ona do
    mnie: "Wiem, wiem. Można też powiedzieć 'deptać komuś po piętach'".
  • dziuunia 31.05.04, 23:28
    Dzisiaj stałam w sklepie z dużymi wózkami w kolejce do kasy.Przede mną stała
    rodzinka z dwójką dzieci z czego jedno ok. dwuletnia dziewczynka siedziała na
    wózku sklepowym i kiedy zauważyła że mama kładzie monte na taśmie kasy to się
    rozpłakała z pretensjami że to jej.Mama schyliła się do niej chcąc wytłumaczyć
    że trzeba najpierw zapłacić,na to dziewczynka machnęła ręką zrzucając mamie
    okulary z nosa.Mama się zezłościła i mówi do niej:Chcesz w dupę?A dziewczynka
    na to:Maaamaaaa duuupaaaa,maaamaaa duuupaaaa....i tak z 5 minut:)Jakie pytanie
    taka odpowiedź;)))A swoją drogą,co te reklamy z dzieci robią;)
  • fassolka 01.06.04, 09:09
    Z zeszłego tygodnia: córka (lat 6) odmawia pojscia do przedszkola (ktore
    normalnie uwielbia) Sama nie wie czemu, nie pojdzie i juz! Staram sie
    wysłuchac, zrozumiec, naswietlic problem, minuty mijają, starsza nie powinna
    sie spoznic do szkoły, ja tez zaczynam lekcje w szkole zaraz po 8, a tu młodsza
    dalej w zaparte, nie i koniec! Cierpliwosc opuszcza mnie i mowie: OK, w takim
    razie ty idziesz za mnie do pracy a ja zamiast ciebie do przedszkola. Nareszcie
    sobie odpoczne, pobawie sie i bedzie super. Na to córka, szczerze
    zmartwiona:'Mamo, ale mnie sie zdaje, ze ja troche za słabo mowie po
    angielsku...'
  • Gość: jupiterka IP: 62.233.250.* 01.06.04, 10:25
    Moja córeczka, kiedy miała ok. 4 lat, twierdziła uparcie, że wyjdzie za mąż za
    tatusia. Kiedyś mówię jej: "Przecież tatuś jest moim mężem." Ona się chwilę
    zastanowiła i odpowiada: "To nic - tatuś będzie mężem dwuosobowym."
  • Gość: linton IP: *.remontowa.pl 01.06.04, 17:10
    To historia z której śmieją się do dziś moi rodzice:

    Jak miałem 4 lata koniecznie chciałem chodzić do przedszkola. Tak wierciłem dziurę w brzuchu, że w końcu mama zabrała mnie do jakiegoś przedszkola na rozmowę z dyrektorką. Pani dyrektor próbowała mi wytłumaczyć, że teraz jest już za późno, bo rok szkolny się zaczął i nie ma już miejsc. Na co ja:
    - To ja poproszę dzieci, żeby się posunęły...
  • monhann2 02.06.04, 00:45
    Mojego chrzesniaka, wtedy 3 lata, mama karmi przy obiedzie, maly nie chce jesc,
    marudzi strasznie, mama mowi, Macius jedz jeszcze, co my zrobimy z tym
    jedzonkiem przeciez nie mamy swinek. Na to maly: ale sedesik mamy!
  • frred 03.06.04, 15:25
    Córka znajomej (4 lata) przychodzi do swojego dziadka z misiem z urwanym uchem
    i oświadcza:
    - Dziadek zobacz! Misiu sie upierdolił!-

    *

    Dzieci już znacznie, znacznie starsze. Moja podstawówka. Jesteśmy chyba w 6
    klasie i jeden kolega z równoległej klasy wkurza koleżankę nazwiskiem - po tylu
    latach chyba mogę podać personalia - Agnieszka Chorąży, w ten sposób, że
    średnio co minutę gada na całą salę "Agnieszka Chorąży jest w ciąży". Ja mam z
    tego ubaw. Po którymś powtórzeniu widzę, że Agnieszka dostała ataku płaczu.
    Zrobiło mi się bardzo, bardzo głupio. Zaczynam ją pocieszać "Aga daj spokój, to
    nic takiego, Adam tylko żartował, przepraszam, ze się śmiałem" itp. Na co
    Agnieszka przez łzy: "To nie o to chodzi, tylko obiecałam nauczycielce, że już
    go nigdy nie uderzę!"

    *

    Córka kolegi lat ok. 3 przypadkiem zobaczyła kiedyś tatę gołego. Na najbliższej
    dużej imprezie rodzinnej spytała kogoś z wujków: "Wujek, jakiego masz siusiaka?
    Też takiego małego jak tata?"
  • gazetki 03.06.04, 17:25
    na ulicy (maj):

    dziewczynka, na oko 5 lat:

    -mamo a ja bym chciala zeby gwiazdor mi przyniosl to i tamto...

    mama:

    - no ale do swiat jest jeszcze duzo czasu!

    dziecko:

    - ale ja jeszcze sobie pomysle...
  • Gość: Michał IP: *.chello.pl 04.02.06, 19:16
    Usłyszałem gdzieś ze cureczka mówi do mamy "jesteś głupia krowa" a mama "sama
    jesteś głupia krowa" :))
  • agga_27 07.02.06, 13:22
    Bawiam się z moją bratanicą (2,5 roku) i mała porozrzucała kredki po całym
    pokoju, więc ja do niej:
    - Oleńko, chodź pozbieramy te wszystkie kredki do kupy
    Na co Ola wyraźnie zdegustowana:
    - Nieee, nie do kupy, do PUDEłECZKA!
    --
    Julcia ur.11.05.2005 r.
    Julcia ma już
  • xmademoisellex 19.02.10, 15:17
    Gdy miałam 10 lat pewnego dnia po powrocie ze szkoły zapytałam rodziców :

    - Jaka jest różnica między blondynką a frytką?

    Mama zapytała no jaka?

    - Frytkę się soli a blondynkę pieprzy.

    Rodzicie spojrzeli na siebie a mi się dostała za kawał, którego wówczas nie
    rozumiałam :D
  • anna1503 03.02.06, 13:42
    Moja 3-letnia córeczka rozmawia z tatą na temat płci.Wiesz tatusiu ja jestem
    dziewczynka i mam motylka,na co tatuś tak, a chłopcy?Chłopcy mają
    ptaszka,tatuś: a widziałaś ptaszka? na co moja córcia tak na drzewie.

    Moja mała dorwała się do nożyczek i pod nieuwagę rodziców wycięła sobie ząbek
    w grzywce.Będąc z wizytą u dziadków,dziadek pyta wnuczkę:Klaudusiu a kto ci tak
    obciął grzywkę,na co moja mała: sama sobie upie..łam.Wielkie zdziwienie
    dziadka, skąd mała zna takie wyrażenia przecież rodzice takich nie używają.


  • anna1503 03.02.06, 13:52
    Znajomi byli ze swoim trzyletnim synkiem w kośćiele na mszy.Stanęli niedaleko
    konfesjonału w którym siedział ksiądz.Mały zaintrygowany siedzącym w dziwnym
    meblu mężczyzną (przechodził kilka razy przed konfesjonałem) pyta: a ty co tam
    robis kupe?
  • Gość: syla IP: *.pozn.gazeta.pl 05.10.04, 14:07
    stajac z mama w kolejce sklepowej zwierzylam sie mamie: mamusiu a ewa
    powiedziala brzydki wyraz, Jaki ? spytala mama
    na swoje mame powiedziala MATKA
    :)
  • cjtec 03.08.07, 09:52
    W strasznie długiej kolejce w banku stoi mój znajomy z synem (ok3-4lata)
    Czynnych jest kilka okienek mimo to czas sie dłuży, mały już nie wie co ze sobą
    zrobić, strasznie marudzi.
    Ojciec desperacko wymyśla (dziwną ) zabawę : musimy sobie upatrzyć ofiarę
    (okienko) do której pójdziemy wpłacić pieniążki, mały rozochocony wytypował
    jedno okienko.
    Nadchodzi ich kolej, pech chciał że zwolniło się inne okienko nie to wytypowane
    przez malca,ojciec nie zwracając na to uwagi dziarsko brnie do wolnego okienka z
    dzieckiem na rękach.
    Zawiedziony mały krzyczy na cały bank NIE DO TEJ OFIARY.
  • czarnykapturek 20.05.11, 19:50
    1.moja mala siedzi przy stole i czeka na obiad. Pije duzo soku. Mowie jej:
    Ja:kochanie nie pij tyle, bo nie zmiescisz obiadku
    Ona:nie moge, bo moj brzuszek nie chce czekac.

    2.jedziemy metrem, mala staje kolo drzwi i czekamy az sie zatrzymamy na stacji.Pociag staje i czekamy az sie otworza drzwi, trwa to jakas chwile, wreszcie mala zniecierpliwiona wola w przestrzen :prosze Pana kierowco, prosze otworzyc drzwi!

    3.mala udaje ze jej piesek-zabawka jest chory. Najpierw go reanimuje, bo mowi ze umarl (wow), a pozniej lapie moj telefon
    Ja:gdzie dzwonisz?
    Ona:do doktora Hausa

    4.sytuacja z zycia wzieta, dotyczaca nie znanego mi dziecka, ale dosc ciekawa. Pracowalam swojego czasu na recepcji w klubie tenisowym na iweczorna zmiane, czyli do jakiejs godziny 23.00. Bylo juz bardzo pozno i czekalamaz ostatni goscie zejda z kortow, aby zamknac interes. Dzwoni telefon. ja odbieram :
    Ja:Halo?
    Dziecko:.............................................(cisza)
    J:Halo?tu ................(nazwa firmy), w czym moge pomoc?
    D:............................cisza
    j:(troszke zniecierpliwiona, szczegolnie, ze slysze jakies glosy) Halo!
    D: jestem bardzo glodny.
    Prawie umarlam, bo brzmialo to jak glos zza grobu!!!!!!!
    j:slucham?kto mowi?
    D:jestem bardzo glodny, daj mi jesc!
    MASAKRA!!!!!Rozlaczylam sie i nonrmalnie myslalam, ze uciekne z tamtad, nie wiem kim bylo to dziecko, ale od tamtej pory mam traume jak dzwoni telefon, cha,cha
  • Gość: czesiek IP: *.ksiazat.v.pl 03.12.04, 18:17
    W takich przypadkach tylko policja i psycholog mogą pomóc
  • Gość: koda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 21:08
    Ja też jak byłam mała to chciałam wyjść za mojego tate:P
  • joannka2 10.08.04, 11:49
    Z serii - co reklamy robia z dziecmi:
    Mój synek miał 2 latka.
    Swieta Bozego Narodzenia, uroczysta msza, tuż po komunii organista delikatnie
    gra "Cicha noc, swieta noc..."
    Kubus slyszac to, drze sie rozradowany: Mamo, mamo, to ta piosenka z reklamy!!!
  • Gość: tomzaj IP: *.range86-134.btcentralplus.com 16.01.06, 15:15
    ostatnio, tj przed swietami moja corcia (5 lat) po powrocie ze szkoly(tu w
    Londynie dzieci zaczynaja troche wczesniej edukacje) stwierdzila: Wiesz dzisiaj
    spiewalismy w szkole taka piosenke, no wiesz te z bajki o Jezusie...

  • lilunia 03.06.04, 20:42
    Moje dziecko (3,5):
    -Mamo, gdzie sa tatusia takie krotkie spodnie, co tu wisialy na krzesle?
    Ja: No, ubral i poszedl do pracy.
    Patrze, moje dziecko podchodzi ( pilo jogurt ) i wyciera buzie w innne spodnie,
    rowniez wiszace na krzesle.
    Ja: Co ty synku robisz?
    On - No wlasnie, bo wczoraj wycieralem w tamte !
    ****
    czerwiec, to samo dziecko
    Kichnal sobie moj syn porzadnie ze dwa razy i mowi " Oho , juz sie
    przeziebilem "
    Ja - Od czego sie przeziebiles?
    on - No, od sniegu.
    ***
    to samo dziecko, nieco starsze
    Ja trzymam na rekach jego swiezo urodzona siostre.
    On- ona bedzie miec na imie Karolina
    Ja - synku, dlaczego Karolina?
    On - bo to jest ladne imie
    Ja - ok, moze byc Karolina
    On (wyraznie ucieszony) - no, a na nazwisko bedzie miec POLNOCNA.
    ****
    pozdrawiam serdecznie
  • anikl 03.06.04, 23:00
    Jesteśmy z dziećmi na kuligu : śnieg, bajkowa atmosfera, dzwonki u sań.
    Dzieci też zachwycone, tylko córeczka znajomych (2,5)trochę niespokojna, coś
    się wierci. W końcu stwierdza:
    - Cioś dźwoni, cholela jasna.
  • Gość: szmerek IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 05.06.04, 10:59
    Filip,mój syn, mówił bardzo ładnie mając 1,5 roku. Był "fanem" Babci, z którą
    mieszkaliśmy. Do "fanklubu" należała śp Dunia- mieszaniec nader łagodny,acz
    upierdliwy. Chodzili za moją Mamą wszędzie, krok w krok. Ale kiedy weszła do
    łazienki- zamknęła im drzwi przed nosem(ami). Dunia "uwaliła" się pode drzwi, a
    Filip zaczął zaglądać do łazienki przez taką kratkę, która jest na dole.W
    pewnym momencie rozpoczął przesłuchanie:(podaję skrót, bo pytania powtarzały
    sie ..aż do skutku);-)))
    -Babcia? Jesteś tam?
    -Jestm.-mówi Babcia.
    -A co robisz?
    -No... siedze.
    -Robisz siku?
    -No...tak siku.
    -A co tak długo robisz?
    -...
    -Kupę robisz?
    -No...tak. odpowiada zdesperowana.
    -Babcia?
    -...
    -Skończyłaś?
    Pyatanie powtarza się parę raz, w końcu Babcia kończy.
    -Tak. Skończyłam.
    Filip korzystając z "nocnikowych" doświadczen.
    -Daj ci wytrę.
    Babcia skonsternowana:
    -Eeee, sama sobie wytrę.-i śmiejąc się- Bedziesz mi wycierał jak będę stara...
    -Ale Ty JESTEŚ STARA. Daj ci wytrę.
  • Gość: szmerek IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 05.06.04, 11:03
    Zasłyszane w sklepie.
    -Mamo kup mi Snikersa.
    -Ale już jadłaś loda i cukierki...
    -Ale kup mi Snikersa!
    i tak jeszce parę razy, aż w końcu
    -Kup mi Snikersa, bo powiem Babci, że całowałaś Tatę w ptaszka!
    :-)pozdrawiam
  • heja_heja 05.06.04, 11:58
    Tu się mamusia popisała :)
    Dziecko zażera lodziki, matka patrzy z przekarzaniam: Daj! Jakiś ROBOL ci
    wleciał! (znaczy osa :))

    Dziecko pod blokiem do mamy na 3 piętrze: maaaaaaaaamoooooooo! Podaj mi
    szklankę wody!

    WYPOWIEDZI DZIECI:
    ·Wiewiórka żywi się orzechami bardzo twardymi, bo gdyby nie jadła twardego
    pożywienia, to by jej zarosła paszcza.
    ·Porażonego prądem należy przede wszystkim wyciągnąć z kontaktu.
    ·Poznać, że koń jest chory, po tym, że traci swą naturalną wesołość i jest
    zamyślony.
    ·Las ten był tak brzydki, ze wcale nie miał drzew.
    ·Najczęściej spotykanym ssakiem górskim jest góral.
    ·Znanym drapieżnikiem leśnym jest drapichrust
    ·Szkielet utrzymuje nas na nogach. Gdyby nie było szkieletu, to mięso ciągle
    spadałoby na ziemie.
    ·Ptaków nie należy potępiać.
    ·Ludzie nie mają ogonów, bo do odpędzania much wynaleźli packi.
    ·Źródłami mineralnymi nazywamy źródła, w których rozpuszczona jest sól, mleko i
    inne lekarstwa.
    ·W zimie należy dokarmiać leśne zwierzęta, aby były smaczne na wiosnę.
    Człowiek rozmnaża się nie przez pączkowanie tylko przyjemniej.
    ·U mrówki wyróżniamy nóżki, brzuszki, różki itd.
    ·Jaskółka jest zwierzęciem, tylko że w powietrzu.
    ·Gdyby nie szkielet, to człowiek byłby workiem z mięsem i ze smalcem.
    ·Aby się nie zarazić, to trzeba myć wszystkie owoce i nie jeść na tej samej
    misce co pies.
    ·Kogut różni się od kury tym, że ma ostrogi, jest bardziej spadzisty, pieje i
    nie znosi jaj.
    ·Po skończonym wdechu odkładamy nasze usta na bok.
    ·Zając ma cztery nogi. Tylne ma dłuższe, a przednie krótsze i gdy leci to
    skacze.
    ·Krowa jak urwie koniczynę, to żuje i połyka, a owca odwrotnie i taka jest
    między nimi różnica.
    ·Porodem nazywamy wydalenie organizmu na powierzchnię ziemi.
    ·Ludzie pierwotni żywili się łonem natury.
    ·Grzyby są jadalne i trujące, mając przez to dużo do powiedzenia w gospodarce.
    ·Opiszę psa. Ma nogi i głowę przyczepioną do tułowia.
    ·Ptaki bardzo różnią się od gadów - lataniem i budową gęby.
    ·Wilki zaliczamy do zwierząt zębatych.
    ·Błony komórkowe spełniają bardzo ważną funkcję w życiu komórki: wiedzą kogo
    wpuścić, a kogo wypuścić, czyli funkcję celnika.
    ·Białe motyle, których dzieci żrą kapustę, nazywają się kapuśniaki.
    ·Do chorób zawodowych zaliczamy: pylicę, gruźlicę i rzeżączkę.
    ·Układ oddechowy służy do wydalania płuc z organizmu.
    ·Dziedziczność pozwala wyjaśnić, dlaczego skoro dziadek i ojciec nie mieli
    dzieci - także i my będziemy bezdzietni.
    ·Ja nie wierzyłem w bociany, ale one są naprawdę, co widziałem w locie.
    ·W puszczy żyje dużo drapieżników, które mogą człowieka pożreć, zadusić i
    zostawić.
    ·Najmniejszą częścią organizmu jest palec.
    ·W lesie rosną różne drzewa, a mianowicie wysokie, średnie i małe.
    ·Higiena polega na pomnażaniu dzieci w internatach i szkołach.
    ·Pingwiny nie mogą latać, bo nie mają śmigieł.
    ·Ślimak ma jednocześnie płeć żeńską i męską, ale z tego nie korzysta.
    ·Dorsz jest to ryba wędzona.
    ·Królik składa się z głowy, nóg, brzuszka i kożuszka.
    ·Człowiek zjadłszy mięso z wągrem, przekształca się w tasiemca.
    ·Niedźwiedź staje na tylnych łapach i rzuca nimi we wrogów.

    _____________________________

    ( . ) ( . )
    =(-.-)=
    -(_ _)-
    +++ Jestem z wami od 07-03-2004 :P +++

    Najlepiej człowiek się rozerwie przy znalezionej w lesie konserwie...
  • jullka.a 07.06.04, 07:58
    hahha o nie moge! Nie wiem na ile to prawdziwe, ale przebilo wszystko.
    Popijalam kawe przy komputerze, polowa tej kawy wyladowala na klawiaturze, a
    druga polowa na monitorze:-)
  • Gość: cipolinka IP: *.h.pppool.de 22.10.04, 01:52
    piekne...uwijalam sie ze smiechu :))))))))
  • Gość: ona510 IP: *.chello.pl 17.01.06, 15:56
    Prawie umarłam ze śmiechu,skąd to wzięłaś????
  • mock 05.06.04, 12:05
    Kiedyś jechałem autobusem i koło mnie siedziało małżeństwo z dzieckiem. Dziecko
    pytało o wszystko co widziało po drodze - a co to jest, a dlaczego to tak
    wygląda, a do czego to sluży. W końcu zapytało - a w co się będziemy bawić w
    domu?
    Zmęczona matka odpowiedziała - Zaczniemy się bawić już teraz. Bawimy się w
    Krainę Ciszy!


    ....polecam ;)
  • Gość: Ida IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 05.06.04, 16:57
    Moja córa dziś do mnie wyskoczyła z czymś takim;Mamusiu....Much nie można
    zabijać w domu,bo one przyszły napić się mleka..:)))))
  • ewosia 07.06.04, 21:54
    mock napisał:

    > Kiedyś jechałem autobusem i koło mnie siedziało małżeństwo z dzieckiem.
    Dziecko
    >
    > pytało o wszystko co widziało po drodze - a co to jest, a dlaczego to tak
    > wygląda, a do czego to sluży. W końcu zapytało - a w co się będziemy bawić w
    > domu?
    > Zmęczona matka odpowiedziała - Zaczniemy się bawić już teraz. Bawimy się w
    > Krainę Ciszy!
    >
    >
    > ....polecam ;)

    Wersja domowa: bawimy się w spanie. Brałam kiedyś czynny udział
  • ciri_la 18.01.06, 19:26
    zasłyszane owszem, ale nie w sklepie tylko jako dowcip krążący =]
  • Gość: Catherinem IP: 84.7.0.* 25.11.08, 23:55
    Czy dziecko dostalo Snikersa?
  • zsa-zsa 12.06.04, 11:30
    > Filip,mój syn....

    Mistrzostwo swiata! Płakałam ze śmiechu dosłownie przez kilka minut. Ucałowania
    dla Filipa! ;)


    --
    A man is incomplete until he is married. After that, he is finished.
  • Gość: szmerek IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 14.06.04, 08:42
    Dzieki,ale chyba nie przekaze. Ma juz 17 lat i Z PEWNOSCIA obrazilby sie za
    opisywanie w internecie( toz to stary Facet nie moze byc smieszny:-))))
  • sahirah 06.01.06, 00:53
    buahahaha.... ale sie usmialalam!!!!! dzieci sa jednak kochane....
  • Gość: :) IP: *.aster.pl 26.11.08, 23:42
    > -Ale Ty JESTEŚ STARA. Daj ci wytrę.

    POSIKALAM SIE:)
  • Gość: vx35 IP: 212.204.49.* 06.06.04, 00:38
    Niedawno TVPolonia wyemitowala reportaz z jakiegos katolickiego kongresu
    prorodzinnego. Wypowiadal sie technolog produkcji ale przy okazji autor ponoc
    znanego podrecznika o wychowywaniu dzieci. Powiedzial mniej wiecej:

    >(...)Traktuje dziecko jak maszyne. Wiadomo maszyna ma swoje potrzeby.
    >Trzeba ja naoliwic, nasmarowac...

    Ciekawe co mial na mysli i jakim cudem uchodzi za pedagogiczny autorytet...
  • magdalenka27 06.06.04, 01:04
    moja tesciowa stoi w kolejce w banku, przed nia stoi kobieta z dziewczynka 3-4
    latka, ktora wciaz rozrabia. matka zwraca jej kilka razy uwage az wkoncu ja
    szarpnela i syknela ze ma stac grrzecznie. dziewczynka mowi
    -przepros mnie
    -jak cie zaraz przeprosze to zobaczysz-mowi matka
    -przepros, bo jak nie to powiem wszystkim ze lizalas tatusiowi penisa
    odpowiedzia matki bylo ekspopresowe opuszczenie budynku:)
  • tramka 06.06.04, 19:55
    Moja siostra (5lat) bedac u dziadka na wsi bawila sie z kura. mianowicie
    wsadzila kurde do wozka i otulila kocykiem tak, ze wystwala tylko glowka i
    nozki przednie. i tak meczyla ta kure jezdzac z nia po calym podworku. Zobaczyl
    to dzaidek:
    -Gosiu, ale zobacz, ta kurka nie chce jedzic- wyciagnal ja i ledwo zywa
    postawil na ziemi. kura jednak ani rusz, przewrocila sie na bok i lezy, a Gosia
    na to: Widzisz dziadek, widzisz- ona nie chce chodzic! Ona chce jezdzic!!
    :)))
  • Gość: mandy2 IP: *.one.pl 08.06.04, 22:01
    Czekaj, a gdzie kura ma nozki przednie? A tylne? :)
  • anna.scott 27.11.06, 16:27
    Może dlatego nie mogła chodzić? hihihiihi

    Mój starszy synek (miał wtedy 2,5 roku) pomagał mi wieszać pranie na suszarce.
    Mój tata: - Adaś, idziemy na spacer. No, ruchy.
    Na to Adaś z poważną miną: - Nie mogę, dziadku. Mam lobotę.


    Też Adaś, półtora roku temu, kiedy miał 4 lata i był już "mądrym"
    przedszkolakiem:
    - Ja jestem ludzie.
    Ja: - Nie "ludzie", ale "człowiek". Jeden jest człowiek, a wielu ludzi.
    Adaś: - Przecież chłopcy są człowieki, a panie są człowiekowie.


    Mój młodszy synek kilka miesięcy temu zastrzelił nas takim tekstem, który gdzie
    usłyszał. Miał wtedy trochę ponad 2 lata.
    Tomek: - Do dupy. Do dupy.
    Ja: - Ty, mały, a wiesz chociaż , co to znaczy?
    Tomek: - Do dupy. Do dupy jest rumjanek.
    Z mamą niemal posikałyśmy się ze śmiechu.

    :))))


    --
    Zmiany są jedyną niezmienną rzeczą w naszym życiu ;)
    annascott.blox.pl/html
  • stokrotka29 23.02.10, 14:49
    No to ja coś podobnego co do dzisiaj jest rodzinną anegdotą. To tekst mojego
    młodszego brata/dzisiaj to już 32 letni facet i sam jest ojcem/. Jak miał 4 lata
    był z rodzicami u babci. Babcia z mama sobie gawędziły a T bawił się "grzecznie"
    obok. Kobitki nie zwróciły uwagi na to co to za zabawa za to nasz tato tak.
    Braciszek siedział sobie na dywanie i powtarzał "spieldalaj";)Ojca wziął nerw i
    do potomka: "coś ty powiedział?" A ten radośnie na cały głos w stronę taty
    "spieldalaj":)
  • Gość: di24 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 15:13
    O Boże, ja jak byłam mała, podczas wakacji u Babci wypuszczałam na ogród kury z
    kurnika i je pasłam (pasałam? tak jak sie pasie kozy albo owce) ;D latałam z
    jakąś gałązką i przeganiałam je z miejsca na miejsce... biedne ;)
  • Gość: lidka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 13:48
    a ja tuliłam do snu małe kurczaczki. jeden tego nie przeżył.
  • Gość: kinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 21:42
    to jeszcze nic moja znajoma i jej kuzyn zabawiali się rzucaniem kurczaczkami o
    ścianę-mieli po parę lat
  • Gość: śś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.10, 21:17
    kuzyn nakarmił świnię małymi kurczaczkami
  • sahirah 06.01.06, 01:00
    ja natomiast bawilam sie martwym "kurczaczkiem"(mialam 5 lat) ktorego wczesniej
    wykopalam z ziemi...fujjj...teraz niezrobilabym tego hehehe
  • kasiakaz1 31.01.06, 12:28
    Tia... ja łapałam kurczaczki (takie śliczne, takie żółciutkie), kogutowi
    wyrywałam pióra z ogona, zganiałam koguta z kury (co będzie ją tak brzydko
    deptał, wyciągałam mysz za ogon z dziury (bo wystawał to trzeba było pociągnąć,
    karmiłam pająka muchami (pająk był bardzo ładny więc trzeba bylo o niego
    zadbać) To były wakacje na wsi...
  • catherine303 28.06.06, 12:14
    a ja jak bylam mala to znalazlam martwa mysz oczywiscie nie wiedzialam ze ona
    jest martwa myslaam ze ona sobie slodko spoi. wiec postanowilam zrobic myszy
    niespodzianke czyli.... najpierw ja wykjapalam a w kaluzy zeby byla czysta
    wytaralam ja jaks scierka nakarmilam ja zbozem tzn wepchalam patykiem zboze do
    pyszczka i zrobilam jej domek z galazek i przykrylam liscmi.... jakeis bylo
    mopja zdziwienie 5ano jak myszki juz nie bylo (teraz wiem ze zajal sie nia moj kot)
  • stokrotka29 23.02.10, 14:52
    Jak miałam 6 lat to na podwórku u cioci "utuliłam" tak do snu.... małą kaczuszkę ;)
    --------------------------------------------------
    24.07.2010: Czekamy na Ciebie okruszku:)
  • Gość: alinna IP: *.26.184.martel.pl 25.01.08, 22:42
    Wakacje u babci na wsi -
    uczyliśmy z bratem kury przechodzić na drugą stronę drogi w
    wyznaczonym miejscu - rysowaliśmy im pasy patykiem po piachu.
    Trochę niekumate były i niezbyt się rwały do nauki;). Tłumaczyliśmy
    im, że nie można przebiegać przez ulicę - ale one w popłochu i tak
    gnały bez opamiętania
  • Gość: !! IP: 80.48.185.* 29.09.05, 16:07
    uhhh co za straszny dzieciak, juz od dziecinstwa dreczy inne stworzenia, moze
    wyrosnie na jakiegos sadyste albo morderce....
  • facecja 06.06.04, 19:58
    słyszałam i czytałam 10 razy w różnych wersjach
    bardziej przekonujące były te, gdzie dzieci mówiły "siusiak"
  • tanger.soto 06.06.04, 20:47
    ale to jest autentyk.
    - Zosiu, jakie znasz zwierzątka na literke "k"?
    - Krowa, krabąszcz i ... karzełek.
    --
    Okłamię cię i zdradzę.
  • lulu_la_vu 08.12.06, 13:25
    facecja napisała:

    > słyszałam i czytałam 10 razy w różnych wersjach
    > bardziej przekonujące były te, gdzie dzieci mówiły "siusiak"

    Tak jak z wynalazkami i odkryciami: ludzie wpadali na coś równocześnie, a
    mieszkali na zupełnie innych półkulach.
    P.S. A MOJE DZIECKO ZAWSZE MÓWIŁO PENIS, A NIE SIUSIAK! Jak koledzy
    powiedzieli "siusiak", to wrócił z przedszkola i zapytał się mnie, co to znaczy.

  • gibki 06.06.04, 21:30
    to ile tych tesciowych masz bo ten dowcip po polsce juz od kilku lat krazy
    i to niezaleznie od regionu

    --
    Prawdziwy Mezczyzna
    "Zawsze postepuj uczciwie wtedy jednych zadowolisz a innych zadziwisz" Mark
    Twain
  • Gość: up IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.09, 17:24
    magdalenka27 napisała:

    > moja tesciowa stoi w kolejce w banku, przed nia stoi kobieta z dziewczynka 3-4
    > latka, ktora wciaz rozrabia. matka zwraca jej kilka razy uwage az wkoncu ja
    > szarpnela i syknela ze ma stac grrzecznie. dziewczynka mowi
    > -przepros mnie
    > -jak cie zaraz przeprosze to zobaczysz-mowi matka
    > -przepros, bo jak nie to powiem wszystkim ze lizalas tatusiowi penisa
    > odpowiedzia matki bylo ekspopresowe opuszczenie budynku:)

    Jakie fachowe słownictwo jak na dziecko...
  • the_dzidka 06.06.04, 20:49
    2,5-letnia córeczka koleżanki po dokładnym obejrzeniu się w lustrze:
    - Ładna, kurwa, jestem...

    (nawiasem mowiąc nikt nie jest pewien, czy użyła przecinków ;-))

    --
    Dzidka
  • Gość: mała_mi IP: *.smstv.pl 02.12.05, 21:21
    Dom "pełen" ludzi(rodzice,siostra taty z rodzinaą, ja-około 1,5 roku)
    Tata do mnie: Córeczko co tam robisz??
    Ja: A w c.h.u.j.a walę..
    Mama bordowa,a reszta rodzinki o mało rodzicow smiechem nie zabila
  • iwka1225 06.04.10, 18:18
    mój słodki braciszek (3 lata) ostatnio bardzo mocno się czymś wzburzył i zaczął trzaskać drzwiami z okrzykiem:
    - i idźcie w pizdu! XD
  • iwka1225 01.07.10, 22:14
    iwka1225 napisała:

    > mój słodki braciszek (3 lata) ostatnio bardzo mocno się czymś wzburzył i zaczął
    > trzaskać drzwiami z okrzykiem:
    > - i idźcie w pizdu! XD


    albo jeszcze ostatnio na dworze chłopaki grali w piłkę i co chwila wołali ku....
    A mój braciszek zadowolony z siebie i ze śmiechem:
    Patrzcie jakie ku......(hihi) o jaka ku......XD

  • Gość: reszka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.04, 22:21
    A moje dziecko nie mówiąc nic, podczas kolędy wparadowało do pokoju, gdzie
    siedział xiądz - w wywleczonych z bieliźniarki moich majtkach....
    U znajomych było jeszcze lepiej, też podczas kolędy. Siedzą, gadają, dziecko
    się znudziło i wyszło z pokoju. Za chwilę wróciło, i na podołku xiędza ufnie
    złozyło paczuszkę prezerwatyw. Otwartą...
    Można sie pocieszać, że mogłoby być gorzej.
  • myshen82 07.06.04, 13:11
    świetny wątek!!!
    jestem po egzaminie, i zrozumiałam że to ksiądz siedział w pokoju w twoich
    majtkach:))))
    --
    "Marysiu! Przecież mówiłem Marysi!!! Pięć kilo cukru i do domu!!!!!!!"

    Filmy ciekawe i nieciekawe;))
  • Gość: whatever IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.04, 00:27
    moja matka kiedys zapomniala, ze tego dnia mial xiadz chodzic po koledzie. ten
    niestety przyszedl bladym swqitem, wiec otworzyla w szlafroku i przywitala go
    uroczo "o kurwa, zapomnialam ze to dzisiaj!!!":))))usmialam sie do lez, a ona
    nawet nie umiala przeprosic..po prostu zaniemowila jak sie zreflektowala co
    powiedziala i jak wyglada:)
  • Gość: iwo IP: *.luk.promax / *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.05, 08:59
    :)))
    Moja sąsiadka też zapomniała i zaskoczona, powitała ksiądza słowami: "O Jezus
    Maria!!!!
  • makosia_69 30.12.05, 15:03
    Moja 2,5 letnia córa będąc z babcią w Kościele, nie mogła się doczekać, kiedy
    przyjdzie wreszcie ksiądz. Cały czas dopytywała się: "babciu, kiedy przyjdzie
    ksiądz?". Babcia cierpliwie odpowiadała, że zaraz będzie i tak kilka razy...
    Kiedy wszedł ksiądz, to moja córa zaczęła bić brawo, wołając: "brawo jest
    ksiądz!!!!!", a potem zaczęła tańczyć, bo w tym samym czasie organista zaczął
    grać jakąś skoczną pieśń kościelną:-)
  • Gość: ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 14:02
    myshen82 napisała:

    > świetny wątek!!!
    > jestem po egzaminie, i zrozumiałam że to ksiądz siedział w pokoju w twoich
    > majtkach:))))


    Rewelacja!!!!! Wyobraziłam to sobie i wymiękłam...! :)))
  • Gość: wegatka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 23:44
    Moja roczna córeczka podczas wizyty księdza stała sobie grzecznie koło kanapy i
    puszczała co chwilkę głośne bąki.
  • Gość: Palnick IP: *.stenaline.com 13.06.04, 15:56
    Córeczka sąsiadów (3,5) schowała się pod łóżkiem w czasie kolędy i nie chciała
    stamtąd wyjść mimo tego, że ksiądz chciał ją wywabić obrazkami świętych itp.
    Wytrwała tam do końca wizyty duchownego. Kiedy usłyszała drzwi zamykające się
    za kolędnikami - wyszła naburmuszona spod łóżka.
    Sąsiadka do niej:
    - Kasiu, dlaczego chowasz się pod łóżkiem, kiedy przychodzą goście - wiesz, że
    to nieładnie ?
    Na to Kasia:
    - Wiem ale nie cierpię facetów w spódnicach!
  • bodomlake 29.09.05, 14:23
    jak byłam mała to tez sie schowałam przed xiedzem pod łóżko ;P
  • Gość: vx35 IP: 212.204.49.* 06.06.04, 22:43
    To pewnie większość z Was zna ale mnie powaliło na ziemię:
    "Od przedszkola do Opola". Kilkuletnia dziewczynka dostaje pytanie:
    >"A macie może jakieś zwierzątko w domu?"
    >Tak mamy kotka.
    >A jak się wabi, jak tatuś na niego woła?
    Dziewczynka zastanawia się przez chwilę i odpowiada
    >"Chodź tu jebany sierściuchu!
    Zbliżenie na ojca - gość próbuje schować się w tłumie :))))
  • marrtawu 09.06.04, 00:19
    To też z tego programu:
    Prowadząca: - Znasz jakiś dowcip?
    Dziecko: - Dowcip??
    P: - No, dowcip... żart, kawał...
    D: - Kawa czarna???????!!!!
  • radysh 21.06.05, 05:17
    > To pewnie większość z Was zna ale mnie powaliło na ziemię:
    > "Od przedszkola do Opola". Kilkuletnia dziewczynka dostaje pytanie:
    > >"A macie może jakieś zwierzątko w domu?"
    > >Tak mamy kotka.
    > >A jak się wabi, jak tatuś na niego woła?
    > Dziewczynka zastanawia się przez chwilę i odpowiada
    > >"Chodź tu je..y sierściuchu!
    > Zbliżenie na ojca - gość próbuje schować się w tłumie :))))

    Oooo! Ja mówię do swojego kota"ty zarazo" albo "jadzie kiełbasiany" i dziecko
    sąsiada słucha... :) Może by je tak wysłać...
  • Gość: Bacha1979 IP: 193.25.222.* 21.06.05, 13:55
    Powaliło mnie na kolana, nie chciałabym byc w skórze tego ojca. :)))
  • Gość: Bacha1979 IP: 193.25.222.* 22.06.05, 09:53
    radyh, powiedz, to naprawde poszło na antenie??????
  • stokrotka_102 02.07.05, 19:42
    A ja byłam kiedyś na nagraniu programu "Dzieciaki z klasą"
    Prowadząca o inicjałach M. W. ( co by nie było..;-) )zapytała dzieciaka jaka
    jest jego ulubiona zabwa , a on na to:
    -No zabawa NA ŁÓŻKU...
    - a jakie te zabawy
    -(chłopiec lekko zmieszany) no rózne....
    -(na co Martyna z dziwnym uśmeichem )To jak ja wróce do domu to tez poprubóję

    Cała sytuacja wyszła przezabawnie, na widowni slawy śmiechu, ale nie wiem czy
    to posżło na antenie
    ehhehehehe;-)
  • haggis79 06.06.04, 23:38
    U moich znajomych:
    - babcia przez tel. do wnuczka: kochanie co mam ci przywiezc?
    - 3.5 letni wnuczek: cukierki
    - przeciez wczoraj ci przywiozłam?
    - no tak, ale tatuś mi wszystkie wpier*
  • mycha70 07.06.04, 00:26
    Moje dziecko (lat 3) przy śniadaniu przez chwilę przygląda się stojącemu na
    stole dżemowi. Odkręca pokrywkę, "kolebie" sloikiem po stole i śpiewa "Panie
    Janie, panie Janie, rano wstań". Nagle odskakuje od słoika jakby coś dziwnego z
    niego wyskoczyło, przytula się do mnie i pyta "Co to było?" Nie bardzo wiedząc
    co odpowiedzieć (no bo co można na to wymyślić) odpowiadam "Nie wiem, a co to
    mogło być?" "dżem śpiewa" odpowiada niewzruszone dziecko
    --
    Pewnie dywersant, szpion, albo i zdrajca, urwać mu... głowę
  • anatemka 14.06.04, 05:31
    mycha70 napisała:

    > Moje dziecko (lat 3)

    boże, popłakałam się:)))))))))))))))))))))) nie mogę:))))))))))))))))))


    --
    zamienię poczucie humoru na powód do śmiechu.

    Opóźnienie mowy
  • Gość: Malka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 21:53
    po I : nie używaj imienia PAna Boga na daremno
    po II: Jak juz sie zdaży to z DUŻEJ LITERY
  • Gość: rs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 00:17
    Gość portalu: Malka napisał(a):

    > po I : nie używaj imienia PAna Boga na daremno
    > po II: Jak juz sie zdaży to z DUŻEJ LITERY

    o jezu...
    ale sie czepiasz...
  • Gość: autorr IP: *.brodnica.pl 08.08.08, 14:13
    jak byłam mała przyjezdzała do nas znajoma babci , która zawsze
    miała dla mnie jakies słodycze. Babcia:
    -jutro ma Halinka przyjechac....
    Poszłam do łazienki i "zatelefonowałam" do Halinki ze słuchawki od
    prysznica:
    -HALO Halinka! Ty k.rwo przywież mi paluszki!
  • Gość: eraserhead IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.06, 22:38
    Nie ma rzadnego boga, który na imię miałby "Bóg".
  • Gość: kali IP: *.ztpnet.pl 15.03.07, 20:54
    > po II: Jak juz sie zdaży to z DUŻEJ LITERY

    Przeciez nie wiesz o ktorym bogu mowi. Napisala poprawnie.
  • zielone.ziolo 18.03.07, 09:02
    Gość portalu: kali napisał(a):

    > > po II: Jak juz sie zdaży to z DUŻEJ LITERY
    >
    > Przeciez nie wiesz o ktorym bogu mowi. Napisala poprawnie.

    Jak już się zdaży, to z WIELKIEJ litery ;P
    --
    "Rano budzę się spocony,
    kaczor męczy, męczy mnie... "
    metalowawrona-i-szczur.blog.onet.pl/
  • Gość: werty IP: *.26.184.martel.pl 25.01.08, 22:53
    Nie: z wielkiej/dużej litery, ale: wielką/dużą literą pisane...:)
  • Gość: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 14:06
    ja tez się popłakałam, teraz będę się bać dżemów jadać.
  • pyziulak 20.08.04, 14:24
    Mój synuś (3,5) do babci (a mojej teściowej) podczas walki na poduchy. Babcia
    okładała starszego wnuka poduchą a mój synuś rzucił się w jego obronie krzycząc
    do niej: zostaw go ty wybrakowana jaszczurko. Ze smiechu spadłam z krzesła
  • kasia_de 20.08.04, 14:27
    moja mama ma na imię Jadwiga, jej wnuczek a mój bratanek z upodobaniem mówił o
    niej Baba Jaga:-))) hehehe, nawet dosyć adekwatne:-)
  • Gość: jagoda IP: 62.93.43.* 14.03.07, 09:28
    Rozmowa córeczek ( 3,5 i 5 lat) moich znajomych ( zacytowana przez ich ojca)
    Ania - Maryśka ty ku..
    Marysia- Anka ty stara szmato

    Tatuś długo nie mógł dojść do siebie
  • Gość: Venne IP: *.murator.com.pl 28.09.04, 13:39
    Kwiiii!!! Ja też o mało nie spadłam, a w pracy jestem...
  • radysh 21.06.05, 05:21
    pyziulak napisała:

    > Mój synuś (3,5) do babci (a mojej teściowej) podczas walki na poduchy. Babcia
    > okładała starszego wnuka poduchą a mój synuś rzucił się w jego obronie
    krzycząc
    >
    > do niej: zostaw go ty wybrakowana jaszczurko. Ze smiechu spadłam z krzesła

    Rewelacja! Mój kumpel,już dorosły, mówił na swojego dziadka "ten stary
    jaszczur" może to rodzinne...? Umrę(o świcie) ze smiechu przez takie teksty.
  • lulu_la_vu 08.12.06, 13:39
    Ja chyba słuchać przestanę...
  • Gość: lulu_la_vu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.06, 13:45
    dżemu oczywiście
  • Gość: hubert IP: *.prokom.pl 24.08.07, 16:18
    Ta historia z dżemem przypomina mi, jak moja córka rysowała potwory
    i mówiła, że się ich boi.
  • Gość: Bea IP: *.bis.czestochowa.pl 07.06.04, 10:25
    Moja 3-letnia córeczka do taty:
    - Tatusiu, dam Ci czekoladkę, a Ty mi ją potem oddasz.
    (nadmieniam, że nie chcemy Jej dawać zbyt dużo slodyczy)

    Córeczka do swojej koleżanki (rowieśniczki)
    - Moja mamusia mówi "kulwa mać", a Twoja jak mowi...?
    (wstyd mi ...)
  • karolcia38 07.06.04, 13:22
    Moja siostra (6 lat ode mnie młodsza) gdy miała 3 latka była dosyć pulchniutka,
    przedrzeźniając się z nią powiedziałam że ona jest BULWA a ona do mnie - sama
    jestec kurwa
    --
    ___________
    www.miniclip.com/Homepage.htm
  • monmal 07.06.04, 13:40
    A mój 2-latek na ślubie kuzynki w kościele, usłyszawszy Ave Maria wzniósł
    oczęta ku sklepieniu i powiedział na cały głos:
    -O, Jezus śpiewa!
    --
    Jeśli nie może być lepiej, niech przynajmniej będzie inaczej!
  • kopytna 07.06.04, 13:42
    Wielkimi krokami zbliżają się Święta Wielkanocne...Napływają pierwsze
    kartki...Przy skrzynce na listy wyjmuję pierszą kartkę i pokazuję
    dziecku...Moja 3 letnia córcia; "Mamuś jakie piękne bąbki!!!" Ja: "To nie
    bąbki, tylko pisanki, takie pomalowane jajka na święta..."
    Córca:"Acha!!!". Wchodzimy do domu i mała chwali się mężowi "Tato!!Tato zobacz
    jakie piękne pisanki dostaliśmy!!!" Mąż:"A od kogo???" Dziecko zdegustowane
    niewiedzą ojca:"Od kury, tata, od kury...":)
  • Gość: Iga IP: *.grudziadz.pl / 212.160.232.* 07.06.04, 13:46
    Mój synek ma 2 lata. Kiedyś mnie pyta:
    - mama, jesteś kobietą?
    - Tak
    (zawsze jak go coś boli, chce, żeby go pocałować w bolące miejsce)
    - pocałuj mnie w nogę, k o b i e t o
  • Gość: miśkowska IP: *.chello.pl 07.06.04, 18:45
    A mój 4-letni siostrzeniec powiedział do swojej mamy na ulicy: - Ale ty jesteś
    piękną kobietą!
  • Gość: whatever IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.04, 00:32
    tak mi sie przypomnialo. moja cora rozmawiala kiedys z moja matka(swoja babcia
    ma sie rozumiec) i pyta ja:
    - a ty tez jestes dziewczynka?
    -tak, ale taka stara juz...
    na to moje dziecko(znala tylko termin:duza, mala, stara,a mloda jakos nie)po
    chwili zastanowienia:
    - a moja mama jest....nowa
    babcia sie poplakala:)))
  • benia30 07.06.04, 20:31
    Ostatnio mój 4-latek podchodzi do dwóch drobnych pijaczków i pyta:
    - "A tu co?! piknik?!"
    - "Piknik" - odpowiadają ubawieni pijaczkowie
    - "A zagrychę macie?" - pyta dalej moje dziecko...

    ---
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • Gość: Palnick IP: *.stenaline.com 13.06.04, 16:07
    Moja żona wybrała się do miasta ze swoją siostrą i jej 3 letnią córką. W czasie
    spaceru Agatka zobaczyła jakąś nieziemską zabawkę i natychmiast chciała ją
    mieć. Po odmowie uderzyła w płacz. Szlochające dziecko wzięła za rękę moja żona
    i próbowała odwrócić jej uwagę od wystawy. Trwało to jakiś czas aż w końcu
    powiodło się, chociaż mała zanosiła się szlochem aż dostała czkawki. W tym
    czasie uszły parę metrów, a siostra żony nieco zniecierpliwiona podeszła do
    idącej z przodu pary i dała klapsa swojej córce. Na to pijaczek z bramy:

    - Ładnie to tak cudze dzieci bić wredna kurwo?
  • fakendraken 21.06.05, 11:19
    To chyba "Spalonych słońcem" obejrzało...
  • Gość: tata IP: 213.25.96.* 08.06.04, 21:33
    moja córeczka kiedy miała 4 lata poszła ze mna na spacer po lesie. Drogę
    powrotną skrocilismy sobie wędrówką przez łąkę. Córka dostrzegła w trawie krowi
    placek i z zainteresowaniem zapytała cóż to takiego. Odpowiedziałem jej
    spokojnie: "to jest krowieniec" a ona na to po dłuższej chwili zamyslenia: "
    tato, to nie jest żaden krowieniec, to jest zwykłe gówno!"
  • yvona73pol 09.06.04, 05:13
    moj brat, bedac dzieckiem, chetnie kucharzyl z mama; pewnego razu tarl
    rzodkiewke na tarce, po chwili przestaje i mowi - Mamo, teraz ty poszuraj bo ja
    sie zmeczylem. ;))))
    ja - Co to za dziura??
    mama - Po seku.
    ja - A gdzie ten posek??
    (sorry za brak polskich znakow - nie mam w klawiaturze, ale i tak chyba sie
    domyslacie co??)
    Iwona
  • Gość: szmerek IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.06.04, 13:05
    Moje dziecko zabrane w wieku ok 2 lat do kościoła rozglądało sie ciekawie, a w
    pewnym momencie-było zupełnie cicho- pokazując na księdza siedzącego w
    konfesjonale głośno rzekło:
    -Babcia! Patrz facet siedzi w szafie!
    -Ciiicho...- szepnnęła Babcia.
    -Babcia, ale on ŚPI w tej szafie!!!
    No i szybko wyszli, żeby nie tłumaczyć wszystkiego oglądającym sie ludkom
    i ...Filipkowi.
    pozdr :-)
  • Gość: Bazyli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 18:11
    Moja 2,5 letnia corka powiedziala ostatnio do swojego tata zeby jej kupil
    loda " bo lody poprawiaja jej humor "
  • Gość: Ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 23:22
    Moja córcia rok temu miała 2 latka. Zapędziłam męża do smażenia ryb, a on żeby
    Ula nie przeszkadzała mu zamknął się w kuchni co podziałałona nią jak płachta
    na byka :) i zaczęła się dobijać do drzwi. Nie pomagało jej odciąganie, stała i
    krzyczała:
    -Tatusiu, tatusiu otwórz drzwi...tatusiu!!
    i tak w kółko. Tak wytrwale krzyczała, że jak on te drzwi otworzył nagle
    zdołała tylko powiedziać:
    -...a kuku!!!

    co reklamy robią z dziećmi...Ula lat 3
    Czekamy na bajkę o 19, lecą reklamy - różne, ale przeważnie dla dzieci (było
    przed dniem dziecka :-() Ula do mnie bez przerwy:
    - Mamo kup mi to, mamo ja to jeszcze chcę...
    itp. ja w końcu nie wytrzymałam:
    - Ula a czego ty nie chcesz?
    Zaczęła się rekalma jakiegoś szamponu...
    - Tego nie chcę i tego nie chcę...
  • cyniczna 11.06.04, 19:59
    wujek opowiada babci jak to poszedł se swoją około 4 letnia córeczką do
    supermarketu. Babcia usłyszawszy że Dorotka chodziła sobie po sklepie sama i
    wujek nie mógł jej znaleźć mówi stanowczo:
    -Ty jej nie możesz tak samej puszczać
    Na co obecna przy tym Dorotka:
    -Ale ja się mogę puścić....
  • lucusia3 29.06.05, 00:32
    Dziecko mojej siostry też wołało, tylko dla odmiany: Mamo nie, proszę nie. Mamo, nie chcę. w końcu sąsiadka nie wytrzymała i przyszła grożąc, że jak nie przestaną dziecka dręczyc to zadzwoni na Policję. Siostra wpuściła sąsiadkę bez słowa i pokazała co strasznego sie działo - syn uciapany jak nieboskie stworzenie, w połowie rozbierania siedział na podłodze koło wanny, a do wanny lała sie woda. Siostra usiłowała swojego skarba na noc wykapać.
  • lady_grey 19.12.05, 23:34
    rewelacja- spłakałam się!
  • Gość: whatever IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.04, 00:36
    przypomniala mi sie jeszcze historyjka z mojego dziecinstwa. jak bylam mala
    straszyli mnie jakas tam bab-jaga ale oryginalna niuch-niuchna. no wiec po paru
    latach w koncu zapytalam co to w koncu jest ta niuch-niuchna swojego ojca. ten
    odpowiedzial"caly kierdel warchlakow wachatliwych", na co ja(nigdy nie
    przyznalabym sie ze czegos nie rozumiem lub nie wiem) odpowiedzialam
    spokojnie "aaaa" i poszlam wytlumaczyc swojej mlodszej kuzynce jako, rzecz
    jasna, fakt oczywisty dla mnie:)))do dzis sie ze mnie smieja:)))
  • Gość: xxx IP: *.sejm.gov.pl / *.sejm.gov.pl 19.08.04, 11:02
    A ja słyszałam w dzieciństwie: nie bądź taka mądra, bo cię PUĆKI za obraz
    wciągną. Na moje dociekania, co to są te pućki, słyszałam zawsze: to są takie
    SYPULIKI. Do dzisiaj nie wiem, co miało mnie wciągnąć z a obraz. :)))
  • Gość: labatt IP: *.se.client2.attbi.com 24.09.04, 08:21
    Na moje pytanie - czy ktos do mnie telefonowal - moj Tato odpowiadal -
    "Pepelek"........Fajne,tesknie za tym.......
  • Gość: kl;kljkl IP: *.zax.pl / *.zax.pl 18.06.05, 22:52
    pająki wciągają!!
  • lucusia3 29.06.05, 00:23
    Kupiliśmy działkę za miastem i przyjechalismy tam kiedyś z przyjacielem naszego syna Łukaszkiem(lat ok. 7). Chłopcy znaleźli krowi placek. Łukaszek po chwili dyskusji: "Jakim prawem ta krowa ta krowa nasrała na wasze pole?!"
  • lika13 11.06.04, 22:21
    Synuś na spacerze po Ostrowie Tumskim(takie "mini miasteczko duchowieństwa')
    zobaczył zakonnicę w białym habicie i rozdarł się na cały regulator-
    "Mamo ,zobacz,Matka Boska"
    W sklepie samoobsługowym wychodząc zza regału wpadliśmy na mocno brodatego
    mężczyznę-Mamo jaki ten pan stary! Facet piorunuje mnie wzrokiem,tym
    bardziej ,że młody faktycznie "Synku ten pan nie jest stary ,tylko ma brodę"
    Synek z wyraźnym obrzydzaniem-"Acha,ale jaki on brzydki!"
    Jak ja z tamtąd wiałam....
  • agawa3 09.01.05, 04:36
    Mój syn na widok zakonnicy:
    -Mamo, zobacz: ANIELA BOŻA
    (zna modlitwę:"Aniele boży....)

    --
    Pomóż w badaniach, wypełnij ankietę
    www.oginet.pl/ankieta/dokument.html
  • mama_kamila 11.06.04, 23:56
    Super wątek. Wczoraj jak czytałam, to popłakałam się za śmiechu. A dzisiaj rano
    radości dostarczył mi mój synek (2 lata).

    Kamil przychodzi do mnie, pokazuje coś na rączce i mówi z przejęciem:
    - Tu, tu, tu.
    Ja (troskliwie):
    - Co "tu" Kamilku?
    Kamil (cały czas bardzo przejęty):
    - Tu, ma nie.
    Ja:
    - Czego nie ma Kamilku?
    Kamil:
    - Wąź.

    Czyli węża, pojęcia nie mam skąd mu to przyszło do głowy, choć muszę przyznać,
    że węże są ostatnio u Kamila na topie. Oto jesteśmy w sklepie. Stoisko z
    zabawkami. Kamil chwyta gumowego dinozaura i woła "Wąź !"
  • Gość: Palnick IP: *.stenaline.com 13.06.04, 15:33
    W pewien listopadowy wieczór siedzieliśmy w salonie rozmawiając w gronie
    rodzinnym (babcie, dziadkowie, ciocie). Mój syn (Krzyś - 4 lata)siedział w
    fotelu ze wzrokiem wbitym w ekran telewizora, oczekując ulubionej dobranocki.
    Wyraźnie niecierpliwił go blok reklamowy poprzedzający ulubioną bajkę. Dzielnie
    wytrzymał reklamę szamponu, podpasek i jakiegoś lekarstwa, ale kolejna reklama -
    tym razem proszku - wyprowadziła go z równowagi. Wtedy też rozdrażnionym tonem,
    bardzo dobitnie wycedził przez zęby:
    - SPIERDALAJ OMO !!!!
  • Gość: adamiec IP: 217.153.116.* 13.06.04, 17:51
    Lata 80-te. Moi dwaj koledzy (typ: papużki nierozłączki),
    dwudziestoparolatkowie, kupili sobie wodę toaletową, pewności nie mam, ale
    chyba Cedar Wood. Wyperfumowali się i wyszli "w miasto" zadać szyku. Na ulicy
    mijają kobietę z córką, córka ogląda się za nimi i mówi do matki: - Mamusiu,
    ale ci panowie śmierdzą!
  • Gość: Palnick IP: *.stenaline.com 13.06.04, 18:02
    Mo kolega porządkował z 16 letnim synem swoje biurko. Wyjął z dna szuflady,
    zupełnie dla siebie niespodziewanie bloczek z kartkami na buty. Syn spytał :
    - Co to jest tato?
    Mój kolega obszernie zaczął tłumaczyć jak to było w latach osiemdziesiątych, że
    nic nie było w sklepach, że buty były z przydziału i nie wystarczyło mieć
    pieniądze....
    Syn mu przerwał z politowaniem:
    - Co ojciec ty opowiadasz? Nike na kartki ?1?1?!
  • Gość: Marta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.04, 22:14
    moj synek przy dzisiejszej kapieli:
    ja sie go pytam czy go umyc a on na to ze nie bo juz nie jest malym dzieckiem.
    a ja na to ze w takim razie kim jest a on na to ze jest juz doroslym
    dzieckiem!!!!!! ( ma 6 lat)
  • Gość: toto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 18:15
    To chyba kawał był.
    I tak mało śmieszny.
    btw, 16 latkowie nie są takimi kretynami
  • Gość: marta IP: 80.53.81.* 22.08.05, 14:54
    moja córcia z dziadkiem w markecie
    jakaś tega kobieta doszła z wózkiem do kasy pierwsza. A moja Kasia (4 lata)na
    cały głos: dziadziu, popchnij ta grubą babę co się przed nas wepchała. ;-)
  • mycha70 13.06.04, 22:11
    Za dużo słów nie było, ale mój synek dzisiaj przewrócił się na trawie. Leży
    niebożę i woła mnie. Stałam kilka kroków dalej i widziałam, że nic mu się nie
    stało, tylko tak się chce popieścić. Więc mówię do niego "Chodź do mnie, to cię
    podniosę". Na co on wstał, podszedł, położył mi się pod nogami i musiałam go
    podnieść.
    Może powiecie, że temat stary. Ja też go kiedyś słyszałam, dlatego chciałąm
    wypróbować na własnym dziecku. On naprawdę tak zareagował. Zgodnie z
    przewidywaniami.
  • Gość: aśka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.04, 22:22
    Byłam kiedyś w TESCO z moim 3,5 letnim synkiem.W pewnym momencie mały się
    rozpłakał,na moje pytanie co się stało-spytał-a jak wy umarniecie,to kto mi
    poda picio w nocy???? Syn pije zawsze w nocy wodę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.