Dodaj do ulubionych

Moje dziecko powiedziało...

  • Gość: ptysiunia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 09:09
    Lata 70-80 ze wspomnień rodzinnych

    moja 2,5 letnia kuzynka Karolinka była pierwszy raz w zoo.Później wizyta u
    dziadków,babcia pyta
    -Karolciu powiedz mi co widziałaś w zoo
    -ciocię Elę odpowiada Karolinka.
    Ciocia też była z synkiem i wszyscy ponoć się pytali w której klatce siedziała

    już 4 letnia nad morzem z rodzicami "w pocie czoła"dźwiga wiaderko z wodą
    -ciężkie wiaderko co?-zagaduje ją jakaś pani
    -no ciężkie jak końska dupa

    Mój ok. 3 letni brat po powrocie ze żłobka odpowiada na standardowe pytania
    mamy,że był grzeczny jadł zupkę itp.
    -a z kim się bawiłeś-drąży mama
    -sam-odpowiada Wiktorek
    -a czym się bawiłeś synku?
    -ch...em odpowiada spokojnie dziecko.
    Szok w domu używa się sporadycznie "niewinnego"k...wa mać i to nie przy maluczkich

    Mam 4 lata,rok 80,delikatesy rodzice stoją w dwóch różnych kolejkach.Mnie się
    nudzi więc chodzę tak sobie od kolejki do kolejki.Widzę,że tata rozmawia z jakąś
    kobietą,jak się okazuje później ze znajomą z pracy,więc lecę w te pędy do
    mamy.Podobno z wypiekami na twarzy żądam,aby mama opuściła kolejkę bo muszę jej
    COŚ WAŻNEGO POWIEDZIEĆ.Mama stoi twardo,więc publicznie oznajmiam:
    -mamo a tatuś poderwał właśnie jakąś babkę i się umawiają na randkę



  • Gość: błażerika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 17:18
    Wspominałyśmy ostatnio z kumpelą nasze słodkie dzieciństwo.Opowiedziałam jej
    następujące wydarzenie,które znam z opowiadań.liczyłam sobie ok. 3 lat.Czasy
    ciężkie,rok 80.Mama stała w kolejce po kartkowe mięso,a ja nudziłam się jak
    mops.Jakoś tam próbowałam sobie umilić czas.Zagadnęła mnie starsza pani.Zwracała
    uwagę?Częstowała mnie cukierkiem?nie wiadomo,ale nie podobała mi się,więc
    kopnęłam.Przywołana do porządku poszłam przeprosiłam...i znów z buta.Koniec
    akcji,opuściłyśmy sklep.Obiad tego dnia był jarski.
    kumpela zrewanżowała się następującą historią.
    Miała 6 lat i kolegowała się wówczas z dwa lata starszą koleżanką.Na osiedlowym
    skwerku zagadnął je mężczyzna,chyba młody.Kumpela biernie przysłuchiwała się,jak
    rozmawiają o psach.Pan ostrzegał przed wilczurami.Potem zaczął opowiadać o tych
    rzeczach,zresztą bardzo plastycznie.Dziewczynki wniebowzięte, do domu wróciły w
    szampańskich humorach.Koleżanka podzieliła się wiadomościami,rodzice
    oburzeni.Cała historia rozeszła się po kościach.Po miesiącu nikt o niej nie
    pamiętał.Z wyjątkiem S.Wizyta u kuzynki ojca S.Wujostwo mają słodkiego
    wilczka.Kumpela,chyba dla draki powiedziała,że się go boi,bo wilczury wsadzają
    małym dziewczynkom F...ty.Szkoda,że nie byłam świadkiem reakcji familii.
  • Gość: Kama IP: *.chello.pl 02.08.07, 00:37
    A mój syn jadł kiedyś suchą bułkę i mówi: "Maaaaaaaaama, ja sobie robię tartą
    bułkę w gębie."
  • Gość: croyance IP: 86.29.144.* 02.08.07, 03:12
    Syn mojego faceta, nastolatek:

    a) Tato, bo croyance i ty to jestescie jak piekna i bestia ...
    b) rozmawiamy, moj facet nam ciagle przerywa. W koncu Mlody, oburzony, mowi:
    tato, my tu prowadzimy konwersacje! a Ty sie zachowujesz, jakbym ci dziewczyne
    podrywal!
    po czym zamyslil sie, popatrzyl na mnie i mowi: ale nie martw sie, ona jest dla
    mnie za stara
    :-D

    3 letnia coreczka przyjaciolki:

    podczas wizyty u nas w domu, chodzila po mieszkaniu, ogladala, w koncu podeszla
    do mnie, nachylila sie i powiedziala powaznym glosem, z nagana patrzac mi
    prosto w oczy:
    A ta klapa od kibla to tak ma byc otwarta?

    ta sama dziewczynka:
    Ciociu, ciociu - mowi do mnie - gdzie jest wujek?
    pojechal do pracy - mowie
    a ona do mnie podejrzliwie, patrzac przez okno - taaak? ciekawe jak, bo
    samochod stoi ...

    malo nie umarlam ze smiechu :-)

    i na koniec, fajne:

    patrzy na mnie i mojego faceta, jak siedzimy razem na kanapie, pokazuje nas
    swojej mamie i mowi: Oooo, jakie przytulaki.
  • Gość: martynko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.07, 13:38
    Ostatnio mój pięcioletni brat kąpał się w dmuchanym basenie w ogrodzie.
    Podzeszłam do niego, a on ćwiczył nurkowanie (zanurzał twarz w wodzie :p).
    Mówię do niego:
    - Łukasz, jak ty pięknie nurkujesz!
    A on na to:
    - Wiem. Po to jestem...
  • 21.08.07, 14:06
    Moja córka (4 lata) po powrocie z przedszkola: "A Igor dziś na
    ścianie ZAWIDZIAŁ pająka"
    Ja: "Chyba zauważył?"
    Ona: "No mówie przecież, że zawidział!"
    --
    Symetria: estetyka idiotów.
  • Gość: sawa IP: *.adsl.inetia.pl 22.08.07, 01:33
    Dwa dialogi z moją córką (5 lat):

    Ona: Mamo, a ty karmisz jeszcze piersią? - (ma siostrę)
    Ja: Już nie.
    Ona To teraz masz piersi tylko dla ozdoby?

    Przechodzimy koło pałacu:
    Ona: W tym pałacu mieszkał kiedyś pan Krawat.
    Ja: Kto?
    Ona: Krawat!
    Ja: Aaaa... Hrabia!
  • 22.08.07, 17:37
    Mój syn 7 lat, I klasa,pewnego dnia wchodził do szkoły przez
    okno.Pani wychowawczyni poinformowała mnie o tym incydencie.Wieczorem
    długo mu tłumaczyłam,że nie wolno wchodzić przez okno.Następny
    dzień,dziecko znowu wchodzi przez okno.Na pytanie dlaczego
    wchodził,przeciez tłumaczyłam,że nie wolno.On odpowiedział.Dzisiaj
    to ja wychodziłem ,a mi nie mówiłaś,że nie wolno wychodzić.
  • Gość: s. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.07, 10:57
    Ja ze swoim czteroletnim wowczas synkiem stałem przed przejsciem dla
    pieszych na ruchliwej ulicy czekając na zielone światło.Po paru
    chwilach obserwacji maluch skonkludował: Tatuś, ale te samochody
    zapie..ją, co nie?
    Przytkało mnie na chwilę
    ale cóż, trudno sie było z tym stwierdzeniem nie zgodzić....
    Pozdr.
  • Gość: Nuna IP: *.pools.arcor-ip.net 24.08.07, 17:07
    Julia: Jola uczy sie grac na flecie (w szkole)
    Ja: A Ty dlaczego nie chcialas ?
    Julia : bo ja chce zostac taka jaka jestem
    :)
  • Gość: izetta IP: 150.254.181.* 28.08.07, 08:58
    mój synek jest na etapie poznawania własnej seksualnosci i dość
    często chwyta się za siusiaka i się niem bawi. powiedziałam kiedyś
    do niego (by przestał tak robić), że jak tak często będzie sie bawił
    siusiakiem to dostanie zapalenia i będzie trzeba go w szpitalu
    uciać. na co on z przerażeniem w oczach: i będę wyglądał jak ilona?
    (córka sąsiadki) a ja na to: jak ilona? on: no bo ona też nie ma
    siusiaka...
    druga rzecz miała miejsce nad morzem, byłam z nim i jego przyrodnią
    siostrą w Pobierowie. ja stoję w kolejce po owoce, on włazi na
    konika typu "wrzuć monetę" a gośka stoi obok, po chwili słyszę
    łuuup. michał spadł z konika, a po chwili kłócą sie z gośką. jak
    zapytałam ją o co poszło to ona: michał powiedział brzydkie słowo
    (gośka ma 13 lat, czasami przeklina, w miarę rozsądnie i rzadko, ale
    chciała by michałowi było przykro, że tak powiedział) ja na to
    (myśląc że powie coś adekwatnego do upadku) a michał powiedział:
    gośka, ku.. daj mi te pieniądze. chciał sie pobujać :)
  • 28.08.07, 23:08
    Martyna (3 lata) dostała po starszej kuzynce lalkę barbie wraz z kompletem
    ubranek.Przegląda je pieczołowicie, w pewnym momencie znalazła krótkie futerko
    dla lalki:
    - Tato zobacz polarek
    - Martynko to nie jest polarek tylko futerko na zimę.
    Widzę jak myśli jej się kotłują i po chwili słyszę z żalem w głosie :
    - a ja chodziłam w polarku
  • 30.08.07, 14:37
    czemu zabraniasz dziecku bawic sie siusiakiem i jeszcze go glupio
    straszysz?
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • 30.08.07, 10:26
    Idziemy przez Rynek w Kraku, obok jedzie dorożka. Na widok
    łaciatego, czarno-białego konia Mania mówi: "O! Jaki KROWOWY konik".
    ---
    Mania siedzi na kibelku, miało być tylko siku (po którym umie się
    sama obsłużyć) i woła: "Już!!!". Na to Tata mówi: "To ubierz się i
    spuść wodę". Okazało się, że było to dłuższe posiedzenie, więc
    Mania, wzburzona, krzyczy: "Ale mam dupkę NIEWYCIERTĄ".

    --
    Symetria: estetyka idiotów.
  • 30.08.07, 15:46
    Rozmowa z moim trzy i pol latkiem:
    1.
    ja: co ci sie snilo?
    on: No, co?
    ja: nie wiem, krzyczales przez sen
    on: no, cos mi sie snilo
    ja: a co?
    on: nie wiem, bo nie patrzylem.

    2.
    on: gdzie jest moje auto?
    ja: za domem zostawiles
    on: cemu tam zostawilem?
    ja: nie wiem spytaj sie siebie
    on: ale peciez nie mam drugiej buzi.

    3. Probuje stawac na uszach, by nie zasnal w samochodzie
    on: mamo chwile sie przespie i mnie wyspicie

    4. Wyglupiam sie udajac jakies glosy
    on: smiesznie mowilas
    ja: yhy
    on: a cemu, zeby ich zesmieszowalo

    Mam jeszcze trosze zkolekcjonowanych, ale obawiam sie, ze sa takie
    ze tylko rodzic sie z nich smieje.
  • Gość: mycha IP: *.chello.pl 03.09.07, 00:28
    Lat 3 - dyskusja z Dziadkiem namiętnym palaczem
    Dziadziu! nie pal papierochów!
    Dziadziu! w papierochach są raki!
    W tym miejscu Dziadek rozkręca paieros na części pierwsze i
    tłumaczy - zobacz Mareczku, dziadzio pali takie papierochy, w
    których nie ma raków.
    Mareczek (po chwili zamyślenia, z tryumfem)Są!! ale takie małe, że
    je tylko mama pod MIKROSKROPEM widzi!!
    (jestem patomorfologiem)

    Z tej samej beczki.
    oglądam pod mikroskopem cytologię - czyli komórki rozdyźdane na
    szkiełku.
    Mareczek - mamo, daj zobaczyć komórki...
    mamo, daj zobaczyć komórki...
    Po chwili, wyraźnie zniecierpliwiony - no daj wreszcie zobaczyć te
    telefony!

    Mareczek lat 4 w toku wyjątkowo zażartej dyskusji użył mocno
    nieparlamentarnego słowa.
    ja - dziecko, skąd znasz takie słowa?
    Mareczek - sam wymyśliłem!

    I jeszcze jedno
    Miał dwa latka, kiedy spotkał ciocię w zaawansowanej ciąży i pyta
    się, czemu ciocia ma taki duży brzuszek? Odpowiadam mu, że w
    brzuszku jest dzidzia. No to podszedł do cioci, pogłaskał ją po
    brzuszku i powiedział radośnie: Cześć dzidzia!!

    Pierwsze pełne zdane wypowiedziane przez mój skarb: mama, tu czekaj,
    Mniamnia (czyli: Mareczek) idzie teraz siusiu zrobić. I z gracją
    czapli oddalił się w kierunku nocnika.

    Pytam synka (lat 4)czy wolałby miec braciszka czy siostrzyczkę. PO
    chwili namysłu: Siostrzyczkę. Będzie miała fajne koleżanki, które
    będą mnie zapraszac do kina i na lody!
    Na to samo pytanie zadane rok później: jedno i drugie! Nudzę się!

    Pozdrowienia dla wszystkich dzieciaków i rodziców.
  • 07.09.07, 16:01
    Asia (3,5 roku) wiercąc się w swoim łóżku:
    - mamusiu, nie mogę zasnąć...
    - dlaczego nie możesz zasnąć?
    - bo mam KLAPNIĘTE OCZKO!

    Robię "wykład" na temat właściwego zachowania w domu i w przedszkolu, co należy
    robić, czego nie należy itd... .
    Asia tak słucha, słucha, w końcu przerywa mi "wykład" i mówi:
    - ogarniam, mamusiu, ogarniam.

    --
    Nie wolno rozśmieszać bezzębnych tyranów.
  • 07.09.07, 18:40
    mój trzyletni syn niemówi litery r kilka dni temu uparcie coś chciał
    a ja byłam przeciwna wybiegł z pokoju ,po chwili wraca i mówi do
    mnie mamo jesteś niemożliwa spzedam cię. starszy syn wyszedł do
    szkoły za niedługi czs wrócił pytam sie czemu wrócił a on poszłem
    ale furtka była zamknięta a bramą wchodzić nie bede odpowiedział
    obużony. nadmienie że brama była otwarta i mógł spokojnie wejść
  • 09.09.07, 22:59
    Witam,
    W dzień moich urodzin mówię do córki( 5 lat):
    - Dzisiaj nie chce mi się gotować, więc idziemy do restauracji
    na obiad...
    A moja córa na to;
    - Jak będą moje urodziny to też ci nic nie ugotuję!
    A historia zakończyła się tak, że zamówiła w restauracji "Frizotto";)
    I była załamana, że to ryż;)

  • 08.01.08, 21:15
    bash.org.pl/8256/
    <anielka> sprawa z IRL
    wyszedłem na balkon na fajkę i patrzę na bawiące się dzieci. nagle
    jeden chłopiec proponuje innym " pobawmy się w "onana barbarzyńcę".
    zlewam, ale pytam dzieciaka czy nie przypadkiem "konana", na co ten
    mi krzyczy, że w ONANA, bo rodzice pokazywali mu filmy dzisiaj na
    wideo i ten pamięta, bo mu się podobał... no more comments
  • 08.01.08, 21:52
    Gosia (2 lata)krzyczy z balkonu wychodzącego na parking i ulicę:
    - Ludzieeee, uważajcie na Gosi samochód!
    - Ludzieee, uważajcie na dziadziusia!
    - To mamy miejsce (na parkingu)! Nie wolno!
    - A sio, wezczelne (bezczelne) gołębie! Złe, bardzo złe, robią kupę
    na Gosi balkon. Chyba nie mają nocniczka!

    Gosia ubrudziła spodnie trawą.
    Ja - Widzisz, teraz masz na spodenkach plamę z trawy i nie wiadomo
    czy się spierze.
    G.- Trzeba skosić spodenki?

    Gosia (2 lata 7mies)

    -Zjesz jeszcze zupki?
    - Nie, już się napchałam. Ale tu z boku - pokazuje na brzuszek - mam
    jeszcze trochę miejsca w sam raz na placek.

    Gosia do czteromiesięcznej siostry kategorycznym tonem:
    - Masz buzię to mów!
  • Gość: anuska IP: *.adsl.inetia.pl 09.01.08, 12:34
    Moja cztero letnia siostra na mojej komunii, kiedy goscie
    schodzili sie juz do stołu po kosciele wyszła na krzesło
    i na całe gardło zaczeła śpiewać "a teraz idziemy na jednego"
  • Gość: Corpus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.08, 20:02
    Miałem 5 lat.
    Mama mnie pyta:"Arturek, dlaczego taki zmartwiony jesteś"
    A ja chciałem powiedziec cos na prawde poważnego i mówię: "Mam
    problemy finansowe"
  • 25.01.08, 14:38
    Mój 4-letni wówczas bratanek chodził ze mną po centrum handlowym. Weszliśmy do
    jakiegoś sklepu, a że Szymek był z gatunku uroczych łobuzów z reklamy, to w
    ciągu paru sekund pojawiła się pani ekspedientka szczebiocząc : "och jaki uroczy
    chłopiec! Chłopczyku, a jak Ty masz na imię..??" Wtedy Szymko wydął dolną wargę,
    spojrzał wzrokiem bazyliszka i strzelił strasznym głosem: DEMON. Pani przestała
    szczebiotać.. :)
  • 25.01.08, 17:54
    Mój 2,5 letni syn:
    -Policz do pięciu
    - pięć
    *
    - co mamusiu chora jesteś? trzeba włożyć czopek.
    *
    - Mam siusiaka?
    - tak masz siusiaka, bo jesteś chłopczykiem.
    - a tata ma siusiaka?
    - tata też ma siusiaka.
    - A Ty masz mamo siusiaka.
    - nie, ja jestem dziewczynką i nie mam siusiaka.
    - Ty nie masz siusiaka, ty masz włosy!

    I to prawda, że są teksty dzieci, które śmieszą tylko rodziców, ewentualnie
    dziadków.
  • 26.01.08, 01:00
    Zupelnie niedawno moja jedyna 7-letnia corka zapytala :"Mamo,czy kiedy ty bylas mala to juz byly samochody?"!Chyba popadne w jakies depresje,bo przeciez jestem bardzo dobry rocznik!
    --
    Usmiech kosztuje mniej od elektrycznosci a daje wiecej swiatla!
  • Gość: kgkg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.10, 23:21
    Z tej samej serii: Mamo, a jak ty byłaś mała to był już prąd?
  • Gość: ola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.08, 14:15
    jak byłąm w ciąży zpierwszym dzieckiem a miałm dopiero 18 lat
    spotkałam wujka który nie wiedzial o tym fakcie, a był to juz 8
    miesiąc więc zauważył w jakim jestem stanie. Wujo zawsze tryskał
    humorm i na lamenty mojej mamy że ja taka młoda, że jak to się stało
    opowiedział taką historię (nie wiem czy prawdziwa czy zmyśloną,
    wkażdym razie wg mnie zabawną)
    Na wsi mieszkał sobie mały 3-4 letni chłopiec z rodziną, miał
    brzydki nawyk bawienia się swoim siusiakiem, rodzice na wszelkie
    sposoby próbowali go tego oduczyć (smarowali palce pieptrzen, itp.)
    ale nic nie pomagało.Na ławce przed domem obok często przesiadywała
    ich sąsiadka która była baaaaaardzo gruba i w koncu zdesperowani
    rodzice nastraszyli malucha, że jak bedzie bawił się siusiakiem to
    bedzie taki gruby jak ta sąsiadka. Po jakimś czsie mama wybrała się
    z synkiem do sklepu a ten w kolejce zobaczył kobiete w zaawansowanej
    ciąży i rzucił do niej taki tekst:
    "Widzisz, jakbyś się siurkiem nie bawiła to byś taka gruba nie była"

  • 26.01.08, 16:52
    Mój synek(wtedy lat ok 3)miał oczywiście jak to wtym wieku bywa
    kompleks Edypa:mąż nie mógł mnie objąć,pocałować,przytulic itp.Mama
    była jego i tylko jego.Próbowalam tłumaczyć delikatnie,że dla niego
    jestem mamą,a dla taty zoną itd.Na co on stanowczo i głośno
    wypalił:Ty jesteś dla mnie matką , żoną i córką !!!
  • 27.01.08, 10:24
    Malgosia - 3 latka

    -Małgosiu , mam do ciebie prosbe, badzi grzeczna w przedszkolu...
    - ja teś mam do ciepie plośbe
    - ?
    - nie ploś mnie o to...

    --
    Co nas nie zabije, to nas wzmocni
  • 29.01.08, 01:24
    Izunia (3 latka) przy korzystaniu z toalety uzywa bardzo duzo
    papieru toaletowego. Mama (obawiajac sie o przepustowosc kibelka)
    tlumaczy. jak ma sie taka malutka pupe, to uzywa sie malo papieru.
    Iza obserwuje mame podczas "posiedzenia", po czym zdaje relacje
    tacie: Izunia ma mala pupe i uzywa malo papieru, a mama ma duza pupe
    i musi wziasc duzo papieru...
    A pozniej malzonek sie patrzy jakos tak...



    Iza (ok. 2 lat) podchodzi do mamy i mowi: mama lej lapke?!?
    I co mama ma teraz zrobic? Po dluzszej chwili domysla sie, zeby
    posmarowac jej raczki (lapki) oliwka...



    Izuniu, jak nazywa sie mama? - Iza mysli chwile i mowi - Marta!
    A jak nazywa sie tata? - Iza - Ojciec!



    Iza siedzi w wannie i myje swoje zabawki. Mama pyta - Izka,
    wychodzisz juz?
    Iza - Jeszcze nie, robote mam!



    Corcia, jak ty sie nazywasz? chce wiedziec tata.
    - Izabela!
    - A dalej?
    - Dwa latka...



    Iza do taty - Ojej tata, a po cio ty tak ladnie pachniesz...



    I jeszcze moja siostra dawno temu...
    Babcia zaprasza kolege Magdzi(5 lat) na obiad, Darek kilkakrotnie
    odmawia,Magdzia :
    -Babciu, Darek nie chce jesc, on jest n i e j a d o w i t y...



    Mama poszukuje kluczy- Magdusia:
    Mamo te klucze leza na stole, co ty n i e w i d z i a l n a
    jestes???
  • Gość: AgaL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.08, 18:12
    Mioja Zuzia (5 lat)była w piwnicy wieszać z babcią pranie ,
    podchodzi do mnie i mówi półszeptem :
    mamoa wiesz, dziadek to był kiedyś rycerzem
    ja zdziwiona : rycerzem? jak to?
    Zuzia: no bo wiesz w piwnicy na ścianie wisi jego szabla. :o)

  • Gość: eee IP: *.gprs.plus.pl 15.05.08, 12:37
    Ja (lat 2) bylam na spacerze z bratem i bardzo sie pobrudzialm, wracajac do domu
    sasiadka komentuje
    - ale ty sie pobrudzialas
    - to nić mamusia wypraje i wyprasi

    ja wisze na wysokim trzepaku i robie fikolki, sasiadka to zauwaza i mowi do mnie
    - lepiej zejdz z tego trzepaka bo spadniesz i zlamiesz noge
    - eee nie spadne
    - zejdz bo powiem mamie
    - idź i mów, ty skarżypyto

    moj siostrzeniec ( lat 3) przejezdzajac obok przycodni w ktorej pracuje moje
    mama komentuje
    - a tu mieszka praca babci stasi;)

    moja siostra do syna ( 2 lata) idz na klatke i zawolaj winde, ten wychodzi i
    wola inda, inda

    kiedy bylam mala ok 3 lat moj ojciec byl w stanach i nagrywalismy mu kasety
    magnetofonowe i wysylalismy mu zamiast listow,
    na koniec siostra do mnie pozegnaj sie z tatusiem, a ja "Do widzenia
    tatusiu Ameryku"

    pytam sie siostrzenca co beidzie jadl odpowiada
    - kromke z maslem i sólem
  • 15.05.08, 13:31
    Idziemy do przedszkola z córką i stoi auto z kartką "sprzedam..." w
    oknie. Córka pyta, po co ta kartka w oknie a ja wyjaśniam, że gdy
    ktoś chce sprzedać auto, to taką kartkę w aucie umieszcza. OK,
    idziemy dalej a tam blok z żółtą kartką zakładu gazowniczego na
    drzwiach. Córcia: "Tato, zobacz, ktoś chce sprzedać drzwi!"
  • Gość: kukim IP: *.cable.ubr03.glen.blueyonder.co.uk 22.05.08, 13:49
    Pod blokiem leżał jakiś mężczyzna, mój szwagier strierdził że
    pójdzie zobaczyć, czy może ten człowiek nie potrzebuje pomocy.
    Wrócił do domu i mówi, że to jakiś pijak leży. Moja siostrzenica, na
    następny dzień powiedziała wszystkim w przedszkolu, że tatuś pod
    blokiem pijany leżał. Mój szwagier jest niepijący :)
  • 27.05.08, 16:15
    Radhika , lat 4
    ryczy wniebogłosy, bo chciała pojeździć na hulajnodze koleżanki
    ale ta jej nie chce pożyczyć..
    mama bierze ja na stronę...
    -uspokój się, no juz uspokój, nie płacz!
    sadza na ławce
    -RADHIKA! bardzo cię proszę PRZESTAŃ JUUUŻ!
    na co Radhika:
    -ale ja się staram, naprawdę staram sie mamooo
    ale..NIEEEE MOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOGĘ!i ryczy dalej...

    ta sama Radhika w pociagu relacji Zakopane-Warszawa
    w Krakowie pociag stoi na stacji.
    na przeciwko niej siedzi obcy facet.
    cisza. patrzą przez okno.
    po chwili do faceta
    -ale te KATEDRY NIEPRAWDOPODOBNE SĄ, prawda?

    Radhika w Zakopanem
    Góralka pyta:
    - a ty jak masz na imię?
    -Irena
    -a skad jesteś?
    -Irena, Irena z BETLEJEM!

  • 24.06.08, 20:37
    Siostrzenica (wiek 2,5 lat) bawi się pluszakiem.
    Ja - jak ma na imię twój łoś
    Ona - Łosiołek :)
  • 25.06.08, 22:38
    Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, ja miałam ze 2 czy 3 lata rok bodajże
    1991,okres reform Balcerowicza. Razem z mamą robimy szopkę i mama tłumaczy "
    widzisz, to są trzej królowie, którzy przyszli do dzieciątka- Kacper, Melchior i
    Baltazar, a tam krówka, tam osiołek itp..." po chwili słyszy jak mruczę do
    siebie pod nosem: Kacper, Melchior, Balcerowicz...
  • 27.06.08, 14:17
    czy mogłabyś uprzejmie korzystać z polskich znaków?

    dla ukrócenia wywodów na temat korzystania z powyższych:

    "tlumacz nie robi lachy tlumaczac wszystko co sie znajduje w tekscie"
    --
    "Ja nie skamlę.Nie. Ja pluję w twarz.Jestem śmieszny Czort, więc śmieję
    się."-KAT - Odi Profanum Vulgus
  • Gość: Malinka IP: *.bsk.vectranet.pl 27.06.08, 12:56
    Pewnego razu w odwiedzinach u mojego siostrzeńca(lat 5,mieszka w
    Stanach, bardzo dobrze mówi po angielsku, ma w domu zakaz mówienia w
    tym języku, ponieważ moja siostra ledwo ledwo umie ten język),
    zapragnęłam by pokazał swoje umiejętnosci. Nie chciał mówić więc jak
    zaczełam liczyć po angielsku: one, two ,there, a ten zaraz jak nie
    krzyknie:
    - Tato! tato! Ciocia mówi po angielsku!
  • Gość: Szybki Lopez IP: *.tx.res.rr.com 27.06.08, 17:38
    Nie powiem Komu to sie zdarzylo, ale wiek ten sam (czyli gleboki, wczesny PRL).
    Transmisja z pogrzebu Stalina, a owczesna 4 latka na ulicy w glosny placz:
    - Nasz ojciec umarl, buuuuuu.
    Babcia Mala za reke i biegiem do domu.
  • Gość: jood IP: *.md4.pl 27.06.08, 18:28
    Dziecko podpatzyło tatusia, jak ten popalał sobie trawkę z kumplami. Później nie omieszkało poinformować innych, że "tata palił wodę".
  • Gość: mm IP: *.it-net.pl 02.07.08, 22:31
    ja jako małe dziecko:
    na placu zabaw usiadłam obok mamy kolegi i całkiem poważniem zapytałam:
    "a ty se cipe umyłaś?"
  • Gość: inga IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.08, 01:59
    Moja córka (4 lata) zobaczyła opaloną dziewczynę w brązowej
    sukience. Przygląda jej się zachwycona, po czym pyta:
    - Mamo, czy to jest rzeźba?

  • 12.08.08, 10:31
    Moja córka (4 lata) powiedziała wczoraj w trakcie zabawy: "Mamo
    przysunęłaś mi świetny pomysł"
  • Gość: naiwna IP: *.adsl.inetia.pl 29.04.09, 03:45
    Gość portalu: Szybki Lopez napisał(a):

    Transmisja z pogrzebu Stalina, a owczesna 4 latka na ulicy w glosny
    placz:
    > - Nasz ojciec umarl, buuuuuu.

    To w mojej rodzinie podobna historia miała drastyczniejszy przebieg.
    Dziewczynka wróciła ze szkoły z płaczem, że "dobry wujek Stalin
    umarł", i od swojego ojca "na opamiętanie" dostała po twarzy.
  • 13.08.08, 10:33
    Moja córka kiedy miala kilka lat przyszła do mnie i mowi: "Moja
    koleżanka powiedziała, że stojała w kolejce a ja ją od razu
    poprawiłam, że nie mówi się stojała tylko stoiła'
  • 13.08.08, 16:02
    No nie moje może, ale niezły gagatek.
    Ostatnio w czasie zakupów w sklepie samoobsługowym jakiś malec (na oko 3 lata) z
    rozpędu wspiął się na półki po swój ulubiony - jak się domyślam - soczek w
    kartoniku, tłukąc przy okazji tuż pod moimi stopami ze dwa litry Kubusia, czy
    czegoś w tym rodzaju. Przejął się na trzy sekundy, po czym poleciał do mamy
    stojącej tuż za sąsiednim regałem i wskazując na mnie palcem oznajmił "to ten
    pan" :D:D:D
    --
    Jestem marksistą o założeniach Groucho Marx'a
  • 17.08.08, 16:05
    Mój syn ,mając tak ze 3 latka zobaczył , że robię wielkie pranie.Stanął , patrzy
    , a w końcu mówi do mnie:mamo , co ty robisz , pierzysz?
    Syn bardzo długo przestawiał litry w wyrazach , co powodowało , że często nie
    wiedzieliśmy , o co mu chodzi.Do klasyki w naszej rodzinie przeszło słowo
    śrubokręt - wersja oryginalna syna - śrugopęd.
  • 16.10.08, 16:23
    Znalezione w necie:

    Ksiądz zgromadził dziatki przed ołtarzem i zaczyna interaktywne nauczanie
    (dialogowane). Dotyczy ono Ewangelii, gdzie Jezus rozmawia z faryzeuszami.
    — No i powiedzcie dzieci, kto był w dzisiejszej Ewangelii przeciwnikiem Jezusa?
    Jakaś dziewczynka mówi rezolutnie:
    — Szatan!
    Ksiądz uśmiechnął się półgębkiem i mówi:
    — Noo, to prawda ale działał on poprzez ludzi. Jacy to byli ludzie?
    Jakieś dziecko inne mówi:
    — Źli ludzie!
    — Tak, tak ale oni się jakoś nazywali. Pamiętacie z Ewangelii?
    Cisza.
    — No, dzieci powiedzcie, na pewno dobrze wiecie…
    Cisza.
    — Podpowiem wam: byli to „fa-…”
    Cisza.
    — No, dzieci: faaa-…
    Cisza.
    — Faaaa- …?…
    Jakiś chłopiec podniósł rączkę do góry i z radością zrozumienia wykrzyknął:
    — Faszyści!
    Reakcja wiernych - huraganowy śmiech, jeszcze długo wznawiany po zakończeniu
    "kazania".
  • 20.10.08, 14:36
    A to mi się przypomniał stary kawał ze stanu wojennego, jak
    zakonnica prowadziła religię i opowiadała o uciecze Świętej Rodziny
    przed prześladowaniami Heroda. W powietrzu zawisło jej pytanie:
    - No i gdzie uciekła Maryja z Józefem?
    Cisza.
    - No, dokąd, dzieci...?
    - Do USA?
    - Nieee, do E... E...?
    - Do EReFeNu!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.