Dodaj do ulubionych

humro PRLu

04.06.04, 19:11
potrzebuje jakieś kawały z/o PRL-u

będę dzwięczna
Edytor zaawansowany
  • Gość: ssnake IP: *.siec2000.pl 04.06.04, 19:47
    Za czasów Gierka do Polski z wizytą przyjechał prezydent USA.
    Trwa oficjalne przedstawianie: Oto Gerald Ford, Prezydent Stanów Zjednoczonych,
    wybitny mąż stanu, skończył uniwersytet w Yale.
    A oto Edward Gierek: I sekretarz KC PZPR, mąż Stanisławy, skończył 63 lata.
  • Gość: Krzysiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 19:59
    Swego czasu gen. Jaruzelski zapragnął być szanowany przez naród. Poszedł z tym
    do swojego najlepszego doradcy i sie pyta
    -słuchaj co zrobić,żeby ludzie nie chodzili tak do kościoła tylko zamiast tego
    yaką cześć mi oddawali?
    tamten myślał i myślał w końcu mówi
    -hmm no wiesz jakbyś może nauczył się chodzić po wodzie jak ten ich Chrystus...?
    gen Wojciech tak się zapalił do tego pomysłu, że po wielu miesiącach ćwiczeń
    zaczął naprawdę chodzić po wodzie. Pewnego dnia przechadzał się po Wiśle a z
    brzegu obserwowało go dwóch rybaków, w końcu jeden mówi:
    -patrz k...wa premier, a nawet pływać nie umie...
  • cyniczna 06.06.04, 14:50
    przychodzi facet do sklepu i pyta się:
    -czy jest szynka?
    -nie ma
    -a kiełbasa?
    -nie ma
    -a salceson?
    -też nie ma
    -No tak, wszystko ruscy wzięli....
    Oczywiście tego samego dnia wieczorem jest na komisariacie
    -czy to pan powiedział, że wszystko ruscy wzięli?
    -tak, ja. A CO, NIE NALEŻY IM SIĘ????

    ***

    Facet opowiedział kumplowi na ulicy dowcip:
    -Czym się różni rząd od szminki? Szminka jest do ust, a rząd do dupy.
    Usłyszał to milicjant. Na komisariacie facet tłumaczy się:
    -Ale ja nie mówiłem o polskim rządzie....
    Na to ów milicjant:
    -Akurat, wszyscy wiedzą że to polski rząd jest do dupy.
    W efekcie milicjant poszedł siedzieć. Po wyjściu z więzienia spotyka tamtego
    gościa. Ten pyta:
    -jak jest różnica pomiędzy świnią a Breżniewem?
    -Panie, ja już za różnicę siedziałem. nie ma żadnej różnicy.......
  • Gość: sel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 21:02
    W jednej z kopalni trwa wiekjie spotkanie z I sekretarzem tow. Gierkiem
    Nagle wstaje, bez uzgodnienia górnik i gromkimgłosem pyta:
    - Towarzyszu I Sekretarzu, jestem górnik z kopalni Bytom i jo sie wos pytom,
    kaj jest ten wegiel, który my ciegiem ino dobywamy i dobywamy?
    - Alez towarzyszu siadajcie i czekajcie spokojnie na wyjasnienia. Beda po
    przerwie
    Po przerwie znowu podnosi sie górnik z miejsca:
    - Towarzyszu I Sekretarzu, jo jestem górnik z kopalni Sosnowiec i jo sie wos
    pytom kaj jest górnik z kopalni Bytom???
    ***
    a to autentyczne z przemówienia Jaruzelskiego:
    "Towarzysze, w roku ubiegłym osiagnelismy mniej niz zaplanowalismy, ale to i
    tak wiecej, niz się spodziewaliśmy.
    ***
    Brezniew z Reganem załozyli sie o to, kto jest szybszy i sprawniejszy.
    Mocarstwa zorganizowały wielkie zawody. Tłumy kibiców na stadionie, jupitery,
    prasa, radio i TV...
    Po wyscigu media radzieckie podaja komunikat:
    W wielkim biegu sportowym przywódca ZSRR zajął zaszczytne II miejsce, natomiast
    przywódca USA dobiegł do mety jako ...przedostatni.
  • frred 07.06.04, 11:13
    Gość portalu: sel napisał(a):

    > W jednej z kopalni trwa wiekjie spotkanie z I sekretarzem tow. Gierkiem
    > Nagle wstaje, bez uzgodnienia górnik i gromkimgłosem pyta:
    > - Towarzyszu I Sekretarzu, jestem górnik z kopalni Bytom i jo sie wos pytom,
    > kaj jest ten wegiel, który my ciegiem ino dobywamy i dobywamy?
    > - Alez towarzyszu siadajcie i czekajcie spokojnie na wyjasnienia. Beda po
    > przerwie
    > Po przerwie znowu podnosi sie górnik z miejsca:
    > - Towarzyszu I Sekretarzu, jo jestem górnik z kopalni Sosnowiec i jo sie wos
    > pytom kaj jest górnik z kopalni Bytom???

    Wszystko fajnie, kawał b. OK, tylko w Sosnowcu się nie mówi po śląsku ani w
    żaden zbliżony sposób.
  • urna_z_prochami 07.06.04, 13:28
    połaczyli naukowcy 4 koputery: polski, ruski, amrykanski i czeski.
    oprogramowali i czekają co sie stanie.
    no i polski mowi:
    nie ma mięsa nie ma mięsa
    ruski:
    co to jest mięso co to jest mięso?
    amrykański:
    co to jest nie ma
    a czeski:
    niech zyje związek radziecki
  • szarykot 08.06.04, 08:57
    Rusini nie mieli komputerów

    --
    СірийКіт
  • Gość: mavi2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 11:02
    ... bo tyn chop pedzioł "jo jest z kopalni Brzeszcze i głośno wrzeszcze..."
  • maciejpoczta 07.06.04, 22:34
    Wchodzi facet do sklepu, rozgląda się po pustych półkach i mówi: Co, znowu nie
    ma sera? Na to ekspedientka: nie widzisz pan gdzie jesteś? Tutaj nie ma mięsa,
    sera nie ma za rogiem.

    Archeolodzy brytyjscy znaleźli w Egipcie mumię. Przez długi czas nie mogli
    ustalić którego faraona wykopali. Postanowili wysłać mumię do Moskwy ze względu
    na dużą wiedzę tamtejszych uczonych. Już po 2 dniach przychodzi odpowiedź:
    Ramzes Xl. Zdziwieni Anglicy pytają - skąd ta pewność? Na to Rosjanie - przyznał
    się.
    --
    Pozdrawiam.

    Warto wypróbować
    To też
  • szarykot 08.06.04, 09:10
    łagodzą restrykcje stanu wojennego, bedzie można wyjechać za granicę. warunek:
    ukończone 85 lat i zgoda obojga rodziców

    * * *

    w szatni sejmowej nad hakami napis
    "tylko dla posłów"
    ktoś dopisał
    "również na płaszcze"

    * * *

    Jaruzelski pyta wojewodę płockiego, co u niego słychać
    - lód stoi przed Płockiem
    - poślijcie ZOMO

    * * *

    MO - Mogą Obić
    ORMO - Oni Również Mogą Obić
    ZOMO - Zwłaszcza Oni Mogą Obić

    * * *

    ogłoszenie:
    zamienię syna ZOMO-wca na córkę, może być kurwa

    * * *

    - idą ulicą dwa ołówki, który z nich jest w MO?
    - ten tępy, zakończony gumką.

    * * *

    - jak ZOMO-wiec otwiera konserwę?
    - wali w puszkę pałką i wrzeszczy "otwierać ! ZOMO !"

    * * *

    - jak najszybciej rozbić lód na rzece?
    - napisać na nim Solidarność i wezwać ZOMO

    * * *

    do szpitala przywieźli rannych ZOMO-wców. wokół karetki szum, pełno gapiów.
    - cicho! - ktoś krzyczy.
    - czemu?
    - nie słychać, jak jęczą!

    * * *

    kobieta narzeka w kolejce:
    - tyle już lat żyje w komunizmie i mimo ciągłych obietnic jest wciąż gorzej i
    gorzej.
    - nie narzekajcie kobieto, pomyślcie na przykład o ludziach na Saharze, oni nie
    mają nawet wody.
    - o mój Boże? to jak długo tam rządzą komuniści??

    * * *

    Anglicy obiecali Polsce umorzenie wszystkich długów, pod warunkiem, że komuniści
    dadzą Urbana do Muppet Show


    --
    ŠeryKoucor
  • hsps 08.06.04, 09:45
    W przedszkolu w Związku Radzieckim pani pyta dzieci:
    -Gdzie dzieci mają najpiękniejsze zabawki ?
    -W Związku Radzieckim - odpowiadają dzieci.
    -A gdzie mają najpiękniejsze ubranka ?
    -W Związku Radzieckim.
    -A gdzie mają najwięcej słodyczy ?
    -W Zwiazku Radzieckim.
    Wtem pani widzi, że jedno dziecko bardzo płacze.
    -Dlaczego płaczesz ? - pyta pani.
    -Bo bardzo chciałbym mieszkac w Zwiazku Radzieckim.
  • Gość: Kolejny gosc IP: 5.1.* / 199.67.140.* 08.06.04, 10:20
    Ogłoszenie:
    "Zamienię wczasy w Leningradzie na więzienie w Kanadzie"

    ************************

    Stan wojenny. W nocy do drzwi wejściowych ktoś puka.
    - Kto tam? - pyta wyrwany ze snu lokator.
    - Internista - brzmi odpowiedź.
    - Ale tutaj nie ma chorych ludzi!
    - Ja nie leczę. JA INTERNUJĘ!

    ************************

    W sklepach spożywczych w okresie PRL można było od ekspedientek usłyszeć
    właściwie to samo co na Zachodzie. Gdy człowiek się pytał np. "Czy jest
    kiełbasa?", to ekspedientka odpowiadała "Jest ser". W Londynie, gdy się
    zapytało o to samo, ekspedientka odpowiadała fonetycznie podobnie - "Yes, sir".

    ************************

    Pani w klasie prosi, aby Jasio rozwiązał zadanie matematyczne. Jasio głowi się,
    głowi, po czym z pewną nadzieją zwraca się do nauczycielki:
    - A czy mogę po gierkowsku?
    Nauczycielka na to:
    - Możesz, oby tylko to rozwiązać.
    Na to uradowany Jasio w stronę sali:
    - Towarzysze, pomóżcie.

    ************************

    Tematycznie blisko - kawał o Stalinie. To kawał, ale tamta rzeczywistość tak
    właśnie wyglądała.
    Na Kremlu odbywają się obrady, Stalin przemawia, cisza jak makiem zasiał. W
    pewnym momencie ktoś z tyłu sali głośno kicha.
    - Który to? - pyta Stalin.
    Cisza...
    - Pytam: który to? - mówi Stalin, nieco poirytowany
    Cisza...
    - Ostatni rząd, wyprowadzić! - rozkazuje Stalin.
    Wpada ekpia specjalna, wynoszą cały tylny rząd i ładują na Syberię. Nikt z ich
    rodzin już ich nie ujrzy.
    - No i co, dowiem się, który to? - powraca do sprawy Stalin.
    Cisza...
    - Przedostatni rząd, wyprowadzić!
    Znowu wyprowadzeni zostają ludzie z tyłu sali.
    - No i co, w końcu dowiem się? - pyta Stalin.
    W końcu ktoś nie wytrzymuje i załamany przyznaje się:
    - Towarzyszu, to ja, to ja...
    - Na zdrowie, tawariszcz! - mówi uśmiechniety Stalin, po czym wraca do
    przemówienia.

    ************************

    Największy humor pisało jednak życie. W latach osiemdziesiątych Jerzy Urban
    wysłał do Stanów Zjednoczonych kilka tysięcy śpiworów! Propaganda od razu
    trąbiła, jak to dobroczynny PRL wspiera USA w ich problemach z bezrobociem.
    Oczywiście przeżywaliśmy wówczas głęboki kryzys, a kraj miał kolosalne
    zadłużenie dolarowe...
  • pokraczny_kotek 08.06.04, 11:02
    Gość portalu: Kolejny gosc napisał(a):

    > Największy humor pisało jednak życie. W latach osiemdziesiątych Jerzy Urban
    > wysłał do Stanów Zjednoczonych kilka tysięcy śpiworów! Propaganda od razu
    > trąbiła, jak to dobroczynny PRL wspiera USA w ich problemach z bezrobociem.
    > Oczywiście przeżywaliśmy wówczas głęboki kryzys, a kraj miał kolosalne
    > zadłużenie dolarowe...

    stąd jeszcze jeden dowcip:
    zamienię M3 w Warszawie na śpiwór w Nowym Jorku
    :)

    --
    umyję się na święto kupały
  • frred 08.06.04, 12:20
    Gość portalu: Kolejny gosc napisał(a):
    >
    > Największy humor pisało jednak życie. W latach osiemdziesiątych Jerzy Urban
    > wysłał do Stanów Zjednoczonych kilka tysięcy śpiworów! Propaganda od razu
    > trąbiła, jak to dobroczynny PRL wspiera USA w ich problemach z bezrobociem.
    > Oczywiście przeżywaliśmy wówczas głęboki kryzys, a kraj miał kolosalne
    > zadłużenie dolarowe...

    Współcześni politycy nie są zresztą mądrzejsi: Polska o wiele większe
    zadłużenie, i w dolarach, i w euro, i w złotówkach, a ci (...) ładują nas m.in.
    w Irak itp.

    Ale dość o polityce. Kawał z okresu przejściowego:
    "Co zrobi Wałęsa, jak skończy prezydenturę?
    Założy spółkę z Jaruzelskim
    A jak się będzie nazywała?
    General Electric"

    Wyliczanka:
    "Dylu, dylu na badylu
    P$#%nęło w Czarnobylu
    My nie chcemy jodu ze wschodu
    My chcemy tlenu z RFNu
    Raz, dwa, trzy, promieniujesz teraz ty!"

    Osiągnięcie chirurgii socjalistycznej: członek, wysunięty z ramienia na czoło
  • Gość: Kolejny gosc IP: *.ssmb.com 08.06.04, 14:23
    frred napisał:
    (...)
    > Osiągnięcie chirurgii socjalistycznej: członek, wysunięty z ramienia na czoło


    O - teraz jeszcze mi się to przypomniało:

    Jaki jest szczyt bezpłodności politycznej?
    Odp. - czterdzieści lat stosunków polsko-radzieckich
  • cyniczna 11.06.04, 22:19
    to było raczej: członek z ramienia wysunięty na czoło. jest jescze wersja:
    członek z ramienia manipulowany pod płaszczykiem
  • Gość: agga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 20:36
    -jaka jest różnica między demokracją,a demokracją ludową?
    -taka jak między krzesłem a krzesłem elektrycznym
  • Gość: Kolejny gosc IP: *.sbi.com 09.06.04, 09:34
    Przypomniało mi się jeszcze jedno - w latach osiemdziesiątych któreś z PRL-
    owskich wydawnictw przetłumaczyło książkę pewnego niemieckiego marksisty,
    bodajże pt. "Ekonomia kapitalizmu" - będącą próbą "ideologicznej" krytyki
    formacji kapitalistycznej.

    Pamiętam stamtąd mniej więcej taki oto wywód:

    Zwykło się uważać, iż właściciel przedsiębiorstwa jest pracodawcą, zaś
    robotnik - pracobiorcą. Jest to zasadniczy błąd, bowiem to robotnik oferuje
    swoją ciężką pracę właścicielowi przedsiębiorstwa, zaś właściciel
    przedsiębiorstwa bierze ową pracę i żyje z jej owoców. Tak więc tak naprawdę to
    robotnicy są pracodawcami, a kapitalistyczni właściciele - pracobiorcami.

    Tja... A to tylko jedna z perełek, na jakie można się natknąć w owej książce...

    =====================================================

    Jeszcze jeden kawałek:

    W okrutnym kapitaliźmie jest wyzysk CZŁOWIEKA PRZEZ CZŁOWIEKA.
    W dobroczynnym socjaliźmie - zupełnie odwrotnie ;-)
  • worfff 09.06.04, 12:03
    Elisabeth Taylor odwiedzila Moskwe. Spotkala sie z I Sekretarzem KC. Sekretarz
    mowi:
    - Jest Pani moja ulubiona aktorka. Czy jest cos, co moglbym zrobic dla Pani?
    - Tak. Niech Pan otworzy granice.
    - Ha, ha, zartownisia. Chcialaby ze mna zostac sam na sam.
  • Gość: Matti IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 12:14
    Co to jest koniak? koniak jest to napój klasy robotniczej pity ustami jej
    przedstawicieli.
  • brunosch 09.06.04, 14:09
    1. Dlaczego pogrzeb Breżniewa był transmitowany w TV?
    - żeby nie było plotek, że dali go do Muzeum Techniki
    2. Dlaczego w trumnie Breżniewa były wywiercone małe otworki?
    - żeby robaki miały jak rzygać
    3. Autentyczne. B. zmarł 11 listopada i tego dnia miały się z okazji Święta
    Niepodległości odbyć demonstracje. Nazajutrz jedna z gazet na pierwszej stronie
    podaje tekst, który czytany ciurkiem głosił:

    Zwyciężył zdrowy rozsądek / Umarł L. Breżniew /
    obyło się bez demonstracji.
    --
    ser to nie jest filadelfijski szlifierz!
  • jorn 11.06.04, 22:44
    brunosch napisał:

    > 1. Dlaczego pogrzeb Breżniewa był transmitowany w TV?
    > - żeby nie było plotek, że dali go do Muzeum Techniki
    > 2. Dlaczego w trumnie Breżniewa były wywiercone małe otworki?
    > - żeby robaki miały jak rzygać
    > 3. Autentyczne. B. zmarł 11 listopada i tego dnia miały się z okazji Święta
    > Niepodległości odbyć demonstracje. Nazajutrz jedna z gazet na pierwszej
    stronie
    >
    > podaje tekst, który czytany ciurkiem głosił:
    >
    > Zwyciężył zdrowy rozsądek / Umarł L. Breżniew /
    > obyło się bez demonstracji.


    --
    Jorn van der Ar
    -------------------
    Znajdzie się cela dla Andrzeja Leppera!
  • Gość: next IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.06.04, 16:02
    pouczasz, ale to ty nie bardzo kumasz. manifestacje na 11 listopada były
    nielegalne, stąd zadowolenie władz, że w tym roku sie nie odbyły
  • marijohanna 12.06.04, 13:36
    -Dlaczego bylo upalne lato roku (1982???1983??)?
    -Bo wietrzyli pieklo na przyjscie Brezniewa.

    -Dlaczego Walese wypuscili??
    -Bo Brezniew powiedzial: Po moim trupie!
    --
    My matematycy jestesmy prawdziwymi poetami. To co wymysli nasza fantazja musimy
    jeszcze udowodnic:))
  • Gość: prezes kluby IP: 5.2.* / *.chello.pl 11.06.04, 16:08
    szczyt bezczelności - manipulować członkiem pod płaszczykiem parti.
  • marijohanna 12.06.04, 13:33
    Czasy ZSRR, Estonia prosi o jeden, jedyny dzien niepodleglosci. Owczesny
    panujacy, po glebokich namyslach zgodzil sie. Na drugi dzien przybiega jego
    doradca i krzyczy: "Estonia wypowiedziala wojne Finlandii i natychmiast sie
    poddala":))
    --
    My matematycy jestesmy prawdziwymi poetami. To co wymysli nasza fantazja musimy
    jeszcze udowodnic:))
  • czerwony.krwiopijca 12.06.04, 22:01
    Podziemna opozycja postanowiła zabić Jaruzela. Żeby mieć pewność, iż zamach się
    powiedzie, wynajęto Szakala, znanego w świecie zabócę głów państw. Spiskowcy
    zapłacili mu odpowiednią - dużą - kwotę i wypuścili na miasto. No i czekają na
    efekt - czyli na gwałtowny zgon pana generała.
    Po trzech dniach - nic. Po tygodniou - nic. Po dziesięciu dniach Szakal wraca
    do zleceniodawców, cały roztrzęsiony, rzuca im na stół forsę i powiada:
    - Panowie, nie da rady, ja w takich warunkach pracować nie mogę!
    - Ale o co chodzi - pytają zdziwieni spiskowcy. - Może pan jeszcze spróbuje?
    - Nie ma mowy! - odpowiada Szakal. - Ja tu u was całkiem nerwy straciłem. No bo
    co już się przymierzę, wyceluję, mam naciskać spust - to zaraz mnie ktoś trąca
    w ramię szepcząc: "No strzelaj pan już, strzelaj"!

    --
    Kochani! Jedzmy gówno! Setki milionów much nie mogą się mylić!!!
    (Kris)
  • Gość: uho IP: 5.2.* / *.chello.pl 12.06.04, 22:05
    Szczyt beszczelności socjalistycznej: manipulować członkiem pod płaszczykiem
    partii
  • czerwony.krwiopijca 12.06.04, 22:10
    Gość portalu: uho napisał(a):

    > Szczyt beszczelności socjalistycznej: manipulować członkiem pod płaszczykiem
    > partii

    I nierozwiązany dylemat owych czasów: Czy członek członka Partii może byc
    członkiem Partii?
  • Gość: uho IP: 5.2.* / *.chello.pl 12.06.04, 22:23
    Jak należeć do partii w której nazywają członka członkiem.
  • frred 17.06.04, 09:42
    Gość portalu: uho napisał(a):

    > Jak należeć do partii w której nazywają członka członkiem.

    A propos, z nowszych czasów:

    Firmy informatyczne często oferują umowy o tzw. asysty techniczne, w ramach
    których za abonament m.in. aktualizują oprogramowanie u użytkownika.

    Istnieje pewna globalna firma (nazwijmy ją X) z siedzibą w jednym z krajów
    Beneluxu, która sporządziła swego czasu - po polsku - ogólne warunki tych umów.
    A ściślej mówiąc, przetłumaczyła je słowo w słowo z języka swojego kraju.

    Tłumaczenie było do dupy, m.in. "pakiet oprogramowania" nazywał się "zwinięty
    zestaw zawierający Towar", "program" był zdefiniowany jako "informacja w formie
    elektronicznej, która nie jest dogodna dla umysłu ludzkiego jeśli chodzi o
    logikę funkcjonowania"

    Ale największe jaja zaczęły się od tego, że tego abonenta usług
    nazywano "Członkiem".

    Członek musiał się zapoznawać z różnymi papierami przez swojego autoryzowanego
    przedstawiciela.

    Członek miał prawo korzystania z partnerów firmy X.

    Ale najlepsze było na koniec:

    "Jeśli Członkowi przydarzy się zatrzymanie produkcji, firma X dołoży wszelkich
    starań, aby znaleźć odpowiednie rozwiązanie i dostarczyć je na priorytetowo
    stworzonym CD-Romie"
  • czerwony.krwiopijca 12.06.04, 22:08
    A jak przyjechał Breżniew z wizytą do Warszawy, to na jego cześć postanowiono
    oddać dwanaście salw artyleryjskich. Po pierwszej salwie staruszka na ulicy
    Marszałkowskiej zaczepia przerażona przechodnia:
    - Panie, co to, wojna?!
    - Nie, babciu, Breżniew przyjechał.
    - Acha, rozumiem! mówi uspokojona staruszka. Ale po chwili znowu trrrrrach! -
    kolejna salwa.
    - Panie, panie - staruszka znowu do przechodnia - a jednak chyba wojna?
    - Nie babciu, już mówiłem, że Breżniew przyjechał!
    - A to co - pyta staruszka - to za pierwszym razem nie trafili?
  • Gość: pytia IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 12.06.04, 22:34
    Mowic czlonkach.
    Pan profesor wraca do domu i uradowany oswiadcza pani profesorowej:
    Wiesz , zostalem czlonkiem PANu!
    Pani profesorowa na to:
    Wolalabym, zebys byl panem swego czlonka
  • Gość: uho IP: 5.2.* / *.chello.pl 12.06.04, 22:51
    pochód pierwsz majowy
    przed trybuną idą kolejarze, facet z tłumu krzyczy- niech żyją kolejarze!!!
    Idą gornicy, facet-niech żyją kolejarze!!!
    Idą hutnicy, facet-niech żyją kolejarze!!!
    idą ....... itd.
    odzywa się drugi facet- panie co pan tak ciągle o tych kolejarzach.
    - jakby nie kolejarze to byśmy to wszystko do ruskich na plecach nosili.


    Rozmawia pesymista z optymistą.
    optymista- jak tak dalej pójdzie to będziemy jeść gówno
    pesymista- zastanawiam się czy dla wszystkich wystarcy


    Rozszyfruje skrót:
    RWPG-ruskim wszystko polsce gowno
    PZPR-
  • marudus 16.06.04, 19:35
    RWPG - Rosja Wybrała Polsce Gierka
    i teraz odwrotnie
    GPWR - Gierek Podzielił Wszystko Równo
    i znuf normalno
    RWPG - Rosji Wszystko Polsce Gówno
    --
    mam smoka i nie zawaham się go użyć...
  • Gość: baba IP: *.acn.waw.pl 16.06.04, 20:13

    PRL- Prywatne Rancho Leonida
    DDR (NRD po niemiecku- przyp. dla mlodszych)- Dodatek Do Rancha
  • Gość: Paweł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.04, 03:20
    Jakie były najważniejsze wyznania w PRL?
    - Prowiesławie, Gierkokatowicyzm i 10mln protestantów.

    W roku 50-tym w więzieniu, w jednej celi siedzi trzech facetów.
    - Za co siedzisz? - Pyta pierwszy drugiego.
    - Za Gomułkę...
    - DLaczego za Gomułkę?
    - A bo powiedziałem że to zdrajca i sowiecki agent.
    - A kiedy to powiedziałeś?
    - A w 1945 roku. A ty za co kiblujesz?
    - Też za Gomułkę.
    - Jakto?
    - A bo powiedziałem że to dobry Polak i wielki patriota.
    - A kiedy to powiedziałeś?
    - A w 1948 roku.
    - A ciebie za co zamknęli? - Obaj zwracają się do trzeciego, który do tej pory
    milczał.
    - A ja właśnie jestem Gomułka...
  • Gość: pytia IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 19.06.04, 15:19
    Po wielu wspanialych "osiagnieciach" tow.Gomulki, biuro polityczne zadecydowalo,
    ze pozostala juz tylko jedna mozliwosc poprawienia sytuacji - przeszczepienie mozgu.
    Niestety operacja sie nie udala. Mozg "odrzucil" Gomulke.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.