• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Jak byłem mały, to myślałem, że... Dodaj do ulubionych

  • IP: 217.153.116.* 29.06.04, 17:05
    ... pożyczenie pieniędzy od kogoś polega na tym, że pożycza się banknot,
    idzie do sklepu, pokazuje, że się ma banknot, w sklepie DARMO dają towar, no
    i potem zwraca się banknot właścicielowi!
    Zaawansowany formularz
    • 29.06.04, 17:50
      ... ludzie z telewizji, nie muszą sie myć i robić kupy.
      • Gość: Denis IP: 217.153.116.* 29.06.04, 18:07
        A właśnie, a propos TV coś mi przypomniałeś. Otóż myślałem, że tak jak my
        widzimy różnych ludzi w telewizji, tak samo nas ktoś ogląda. Np. rodzina
        inżyniera Karwowskiego ("Czterdziestolatka") ogląda w TV jakiś film, my w tym
        czasie oglądamy rodzinę Karwowskiego, a jeszcze ktoś inny ogląda nas. No i
        myślałem jeszcze, że w filmach wojennych Niemców grają Niemcy, tzn. we
        wszystkich scenach batalistycznych niemieccy żołnierze to niemieccy aktorzy.
        • 02.07.04, 16:34
          Gość portalu: Denis napisał(a):

          > A właśnie, a propos TV coś mi przypomniałeś. Otóż myślałem, że tak jak my
          > widzimy różnych ludzi w telewizji, tak samo nas ktoś ogląda. Np. rodzina
          > inżyniera Karwowskiego ("Czterdziestolatka") ogląda w TV jakiś film, my w tym
          > czasie oglądamy rodzinę Karwowskiego, a jeszcze ktoś inny ogląda nas.

          Też podobnie myślałam. Poza tym wierzyłam, że ludzie na prawdę umierają w
          filmach, ale dodatkowo wydawało mi się, że oni wiedzą, że w tym filmie umrą,
          więc chyba pożegnali się z rodziną?? Wiele razy się nad tym zastanawiałam!
          : Wejdźmy do Krainy Łagodności...
          • 16.09.04, 16:13
            ja myslalam ze sluby w filmach sa naprawde:)))
            • Gość: marta1025 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 10:58
              aktorzy w filmach naprawde umierają i zastanawiałam się dlaczego autobus (w
              którym jest kilka osób) zatrzymuje sie na pustym przystanku.
              • Gość: Kasieńka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.06.06, 16:10
                no ja nadal sie nad tym zastanawiam...;)
                • Gość: Paf IP: *.eranet.pl 18.06.07, 23:09
                  Ziemia to ta czarna ziemia, można iść po ziemi i iść hen hen, i że wszędzie
                  jest tak samo. A jak dowiedziałem się że Ziemia to kula i są jeszcze inne
                  planty to długo nie mogłem dojść do siebie :)
                  • Gość: PafDadi IP: *.eranet.pl 19.09.07, 22:00
                    jak byłem mały to myślałem że da się zrobic bombę atomową z pyłku purchawek. Że
                    wystarczy nazbierac całą torbę tego pyłku a potem podrzucic do gory, i jak
                    uderzy o ziemię to zasłoni słońce itd. Potem, gdy stwierdziłem że za długo
                    będzie trwac zebranie tak dużej ilości pyłku, stwierdziłem że zrobię bombę
                    atomową z węglowego miału. Efekt wyszedł mizerny, i w ten sposób nie rozpętałem
                    III wojny światowej.
                    • 14.08.11, 15:13
                      Myślałem, że jak dorosnę i będę wzrostu rodziców, to oni będą jeszcze wyżsi (tak z dwukrotnie). A gdy ja osiągnę po latach ten wzrost, to oni jeszcze większy.

                      Gdy w dzieciństwie wierzyłem jeszcze w Boga, to myślałem, że on powstał właśnie na podobnej zasadzie. Maryja urodziła Jezusa, a ten rósł i rósł (szybciej niż pozostali ludzie), aż urósł wielki jak Ziemia i potem zrobił się niewidzialny i niematerialny.

                      --
                      Każdy inteligentny człowiek się ze mną zgodzi
              • Gość: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 19:36
                myślałam, że żeby być w telewizji trzeba do niej wejść. nie wiem jak to sobie
                wyobrażałam, chyba, że są jakieś drzwi i się wchodzi do telewizji ;p
                i, że się z niej nie wychodzi :]
                • Gość: dupczak IP: *.85-237-185.tkchopin.pl 28.11.08, 20:17
                  że kreska na tyłku cały czas się przedłuża w kierunku głowy, a jak
                  już do niej dojdzie to łeb pęka na dwie części jak arbuz i człowiek
                  umiera, dzisiaj wiem, że to nieprawda ale czasami jak nikt nie widzi
                  to ukradkiem zerkam w lustrze na swój rowek czy aby się nie
                  wydłużył, wiem że to głupie
                  • Gość: kukulka IP: *.gbn.pl 22.12.08, 22:39
                    Gość portalu: dupczak napisał(a):

                    > że kreska na tyłku cały czas się przedłuża w kierunku głowy, a jak
                    > już do niej dojdzie to łeb pęka na dwie części jak arbuz ...

                    a ja mialam inaczej - myslałam, ze normalni ludzie nie mają kreski
                    na tyłku, tylko ci, którzy za dużo jedzą - wtedy dupa nie może
                    pomieścić takiej ilości jedzenia i pęka na pół - jak ja sie bałam
                    wtedy ze za dużo jem i dlatego mi dupa pękła!!!
                  • Gość: alaska IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.08.09, 10:53
                    myślałam, że jak się nie przemyje rany wodą utlenioną albo spirytusem i nie zaklei plastrem, to bakterie wnikają do krwi i tak płyną od tej ranki żyłami do serca i jak już dopłyną, to atakują serce i się wtedy umiera. I to nie chodziło o jakieś poważne rany, tylko nawet o najmniejsze skaleczenia.
                    Do tej pory wszystkie rany poprostu muszę potraktować wodą utlenioną albo spirytusem;)
                    • Gość: ylli IP: *.xdsl.centertel.pl 15.08.11, 11:57
                      ranę spirytusem?!
                    • Gość: Q IP: 94.141.140.* 16.08.11, 22:34
                      > myślałam, że jak się nie przemyje rany wodą utlenioną albo spirytusem i nie zak
                      > lei plastrem, to bakterie wnikają do krwi i tak płyną od tej ranki żyłami do se
                      > rca i jak już dopłyną, to atakują serce i się wtedy umiera.

                      Dalej tak jest ... mówi się na to "zakażenie" albo "gangrena" i tak, nawet zadrapanie może być zakażone, a nawet jedna bakteria przy wielkim pechu wystarcza żeby się namnożyło tego i ostatecznie faktycznie można umrzeć.
                • Gość: kaska IP: *.w2-3.abo.wanadoo.fr 15.08.11, 09:51
                  Moj brat myslal ze jak sie skonczy morze, to okret wyjmuje nogi i dalej idzie po piachu
                  • Gość: kaska IP: *.w2-3.abo.wanadoo.fr 15.08.11, 10:00
                    Ja myslalam ze paluszki nozek dzieci wyrastaja jak zabki ,jeden po drugim - niewinne dzieci maja wielka wyobraznie i logiczne odpowiedzi
                • 28.01.13, 01:43
                  Zabawnie błędne definicje-wyobrażenia o hip-hopie:

                  " Hip-hop – kultura stworzona przez czarnych i latynoskich gangstas w latach 70. XX wieku. Składają się na nią rap, DJing, breakdance i graffiti. W Polsce ktokolwiek w szerokich spodniach nosi miano hiphopowca, rzadziej Skjiejta.

                  W latach 70. na Bronksie nie działo się dobrze i nie dzieje się do dziś. Emigranci z Jamajki przywieźli gramofony i dubowe winyle i zaczęli nawijać pod posiadane nagrania. Z początku krzyczeli tylko rzeczy typu „yo”, „come on” i „one, two, three”, potem rozwinęli melorecytację; obecnie zaś, szczególnie na polskich podwórkach, obserwować można powrót do korzeni i rapowania „sieee”, „dalej, dalej” i „raz, dwa, trzy”.
                  Razem z rapem i DJingiem pojawił się breakdance, który nie wymagał już naprawdę niczego poza podstawowym pakietem opieki medycznej. Wszyscy nosili wtedy wielkie spodnie, działające przy upadkach jak poduszki powietrzne. Do tego podłączyło się nowoczesne graffiti wymyślone dekadę wcześniej i pierwsi hiphopowcy mieli już co oglądać, czego słuchać i co łamać sobie w trzech miejscach.
                  więcej info na nonsensopedia.wikia.com/wiki/Hip-hop :D"
                  www.hiphopia.pl/definicja-hip-hopu-t6.html
          • Gość: seganiren IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 16:00
            ja mialam podobnie, tyle ze myslalam w ten sposob o ludziach zastrzelonych,
            ginacych w wypadkach itd... myslalam ze wybieraja do tych filmow starych,
            schorowanych ludzi, o ktorych na pewno wiadomo ze umra i naprawde usmiercali
            ich w filmach...
            • Gość: madzia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 17:56
              a ja jak ogladałam dobranocke poza domem, czyli np u babci to po powrocie do
              domu szybko włączałam tv u siebie i zastanawiałam sie czemu nie ma bajki, skoro
              telewizor był wyłączony. Zastanawiałam się "kto wypuścił" bajkę z telewizora
              skoro nas nie było w domu.
              • Gość: koko IP: *.crowley.pl 23.09.05, 12:38
                A jak była przerwa w dostawie prądu i mi dobranocka przepadła, to myślałem, że
                bajka będzie potem, jak już będzie energia, bo przecież w tej telewizji nie są
                tak głupi żeby bajkę puszczać, skoro nikt nie może jej obejrzeć, bo nie ma
                prądu.
                • Gość: dawajdalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 16:06
                  ja to nawet telwizor od prądu odłączylęm bo musiałem jechac do lekarza, jakież
                  było moje zdziwenie gdy po powrocie do domu nie bylo dalej bajki w
                  tv....pamiętam że to był miś kolargol....
                  • Gość: króliczek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.06, 20:35
                    Ja byłam pewna, że aktorzy całujący się w filmach nie mogą się zetknąc naprawdę
                    ustami, bo przeciez się nie kochają:)wyobrażałam sobie, że mają pomiędzy
                    zetkniętymi ustami/językami coś w rodzaju prezerwatywy (nie znałam wtedy
                    jeszcze prawdziwych prezerwatyw:) i absolutnie nie moga się dotknąc bo to by
                    była zdrada wobec ich prawdziwych partnerów:D
                    • Gość: kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 13:56
                      ... ja nigdy nie urosne i będe zawsze wyglądała tak samo...
                    • Gość: kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 13:57
                      ze będe mogła wyjść za mąż za mojego ojca
                    • Gość: dioti IP: *.chello.pl 30.12.08, 16:58
                      Gość portalu: króliczek napisał(a):

                      > Ja byłam pewna, że aktorzy całujący się w filmach nie mogą się
                      zetknąc naprawdę
                      >
                      > ustami, bo przeciez się nie kochają:)wyobrażałam sobie, że mają
                      pomiędzy
                      > zetkniętymi ustami/językami coś w rodzaju prezerwatywy (nie znałam
                      wtedy
                      > jeszcze prawdziwych prezerwatyw:) i absolutnie nie moga się
                      dotknąc bo to by
                      > była zdrada wobec ich prawdziwych partnerów:D


                      a ja się zawsze zastanawiałam, jak oni mogą składać sobie przysięgę
                      małżeńską, jak na filmie był ślub - przecież jeśli ta pani wcale nie
                      chce wyjść za mąż za tego pana, a musi to zagrać w filmie, to co
                      potem zrobi? no bo przecież jak wypowie te słowa nawet na filmie, to
                      zostaje jego żoną... ;-D
                • Gość: jajkob IP: *.68.69.35.kutno69.tnp.pl 07.06.06, 19:20
                  Ja myślełem ze jak lecą bajki w TV i jak nie ma prądu to mozna uruchomić
                  telewizor za pomocą świeczki, wiec wtedy jak nie było pradu a chciałem cos
                  obejrzeć to mówiłem tacie żeby wszedł do TV ze świeczką i bedezie leciała
                  bajka :D
                  • Gość: Martuś IP: *.mtvk.pl 09.06.06, 15:47
                    jak chodziłam z mamą do kościoła i tam mówił ksiądz, że każdy człowiek ma
                    duszę, to ja myślałam, ze skoro ja też mam duszę, to ja mam w sobie duszka,
                    takiego jak Casper;)
                    • Gość: serek wiejski IP: 193.164.157.* 17.08.11, 10:35
                      Wiele razy oglądałem się za siebie, żeby go zobaczyć, ale nigdy mi się nie udało ;-)
                • Gość: iśka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 20:29
                  to myślałam że paluszki do jedzenia np. z lajkonika są z drewna
                • Gość: ilon IP: 89.31.2.* 14.08.11, 23:28
                  ja myślałam, że jak nie ma prądu to wystarczy włożyć swieczke do telewizora i jak zrobi się jaśniej w srodku to telewizor zadziała
              • Gość: Vir IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 22:54
                Jak byłem mały, to myślałem, że wszystkie postacie w danym filmie są prawdziwe
                i niepotrzebna im charakteryzacja... Biedne dziecko chowało się potem w nocy
                przed Predatorem...
                • Gość: just IP: *.com / *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.06, 00:34
                  ..Ja do dzisiaj się boję Predatora i będąc 22 letnią dziewczyną sama do piwnicy
                  nie zejdę. Musi mi towarzyszyć przynajmniej pies:P
                  • 23.04.09, 14:52
                    Ja też do piwnicy nie zejdę, bo np. boję się że tam znajdę jakiegoś powieszonego
                    człowieka ;)
                • Gość: Marta IP: 213.192.80.* 09.06.06, 10:59
                  ...Pan Jezus był Polakiem.
                  • Gość: RR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 12:44
                    ...jak zjem np. jablko to mi drzewko w brzuchu urosnie.
                    ...jak spuszczam wode z wanny i stane za blisko odplywu to mnie wciagnie
                    ...prezenterzy z tv widza mnie
                    ...mowi sie "nisowki" zamiast tenisowki ("nie ubiore tych nisowek")
                    ...isnieje sw. Mikolaj
                    ...zolnierz (w filmie woj,), ktory dostal w szyje i krew sikala jak z fontanny
                    ma szanse przezyc ("tato, a on umarl?")
                    ...rana postrzalowa w plecy to nic groznego
                    gdy bawilismy sie z kolega zolnierzykami istnialy wszechwiedzace komputery
                    odpowiadajace na kazde pytanie (to bylo 20 lat temu)
                    plakalem kiedys po filmie... karate!! Prawie wszyscy "dobrzy" zgineli. tylko
                    jeden przezyl.
                    HIT:
                    Na pilkarza, ktory przed chwila strzelil gola "rzucili sie" koledzy z druzyny, a
                    ja pytam sie: tato dlaczego oni go bija?

                    Pozdrawiam
                    • Gość: RR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 12:47
                      Jeszcze jedno
                      ... jak przytrzyma sie spiacego za duzy palec u nogi podczas jego snu, to mowi
                      TYLKO PRAWDE. Probowalem na swoim ojcu. Zblaznilem sie :)
                    • Gość: gzosia IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 09.06.06, 14:27
                      pamietam ze kiedys na swieta kupilismy zywego karpia i wsadzilismy go do wanny
                      ciagle sie z nim bawilam bo nie mialam jeszcze wtedy zadnego zwierzaka i to
                      byla dla mnie wielka atrakcja, nastapnego dnia oczywiscie karpia nie bylo w
                      wannie tlyko na stole a mama opowiedzial mi wtedy ze karp sie rozzloscil i
                      wyplynal przez odplyw... puzniej keidy sie kapalam zawsze nasluchiwalam czy z
                      odplywu nie slychac ''nawolywania'' karpia ... dopiero po kilku latach
                      zrozumialam jaka byla prawda :P
                      • 03.02.07, 23:40
                        Gość portalu: gzosia napisał(a):

                        > pamietam ze kiedys na swieta kupilismy zywego karpia i wsadzilismy go do
                        wanny
                        > ciagle sie z nim bawilam bo nie mialam jeszcze wtedy zadnego zwierzaka i to
                        > byla dla mnie wielka atrakcja, nastapnego dnia oczywiscie karpia nie bylo w
                        > wannie tlyko na stole a mama opowiedzial mi wtedy ze karp sie rozzloscil i
                        > wyplynal przez odplyw... puzniej keidy sie kapalam zawsze nasluchiwalam czy z
                        > odplywu nie slychac ''nawolywania'' karpia ... dopiero po kilku latach
                        > zrozumialam jaka byla prawda :P

                        hehe, moja młodsza siostra miała to samo, w wieku 5 lat bardzo chciała mieć
                        jakieś zwierzątko i pewnego dnia przyniosła do domu w słoiku wielkiego,
                        ohydnego pająka, mówiąc że teraz to będzie "Miluś"... rodzice pojeli o co chodzi
                        na szczęscie i kupili jej wtedy chomika

                        --
                        109 Varna -Sv Konstantin i Elena -Cajka -Zlatni Pjasaci

                        trebles trebles start now trebles trebles staaaaaaaaart
                    • 09.06.06, 23:55
                      ...mowi sie "nisowki" zamiast tenisowki ("nie ubiore tych nisowek")


                      hej, ja tez tak mialem!!!!

                      jeszcze myslalem, ze jak sie nagra na kasete glos, to tak naprawde sie siedzi w
                      srodku. Kiedys mojego ojca nie bylo na swieta i przyslal zyczenia na kasecie i
                      krzyczalem, zeby go juz wypuscili, bo mu tam ciasno
                    • Gość: basia.k-ch IP: *.icpnet.pl 03.09.07, 21:59
                      Ja tez mówiłam "nisówki". I myślałam,że lew i lwica to dwa odrębne
                      gatunki...
                    • 03.09.07, 23:15
                      Tez tak mowilam, bo przeciez sa te - nisowki nie?
                      Logika dziecieca jest wyczesana:)
                      --
                      Dominik, 24-05-2006
                      ciborek.fotosik.pl/albumy/130059.html
                      img206.imageshack.us/img206/4607/img1722nf0.jpg
                  • Gość: Patryśka IP: *.telkonet.pl / *.telkonet.pl 09.06.06, 18:47
                    ... nie ma innej narodowości niż Polacy ((;
                    • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.06, 22:27
                      mój brat i ja (kiedy byliśmy bardzo mali) myśleliśmy, że na świecie jest tylko
                      jeden kraj - Polska. Kiedyś jechaliśmy z tatą samochodem, podczas rozmowy
                      dowiedzieliśmy się, że tata wyjeżdża do Rosji. Bardzo nas to zdziwiło -
                      zastanawialiśmy się skąd się wzięła ta Rosja. Doszliśmy z bratem do wniosku, że
                      to pewnie jakiś dziwny malutki kraj, który istnieje nielegalnie,i w którym
                      mieszka tylko kilkoro ludzi, ale za to zagrażających Polsce. Wymyśliliśmy też
                      sobie, że tata jest agentem, który dostał polecenie zlikwidować tych Rosjan.
                      Najlepsze jest to, że za broń zagłady uznaliśmy Muchozol, który akurat wtedy
                      był w samochodzie. Do dzisiaj nie wiem skąd nam sie wzięły te przemyślenia.
                      • Gość: lula IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.11.08, 19:13
                        O Jezu, połakałam się ze śmiechu....
                        Dzieci mają nieograniczoną wyobraźnię. Ja wierzyłam, że jak przejeżdżamy
                        samochodem przez miejscowość Włoszczowa to tak naprawdę przejeżdżamy przez
                        WŁOSZCZYZNĘ, a konkretnie monstrualny korzeń pietruszki. Długo w to wierzyłam i
                        nie wiem skąd mi się wzięło.
                        • Gość: sssss IP: *.jmdi.pl 17.08.11, 23:49
                          daliście do pieca:)
                • Gość: Lena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 14:37
                  jak byłam mała to myślałam że na przejściach dla pieszych moża chodzić tylko po
                  białych pasach bo innaczej samochud mnie przejedzie. i myślałam też że w szkole
                  moje dwie starsze siostry chociach są w różnym wieku siedzą w tej samej klasie
                  i sobie rozmawiają i że wszyscy uczniowie siedzą razem 2w klasie
                  • Gość: Catherine IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.06, 21:48
                    a moja pani w zerowce spytala sie nas dzieci jaki mmay telewizor (wtedy bylo
                    duzo czrno bialych i malo kolorowych) (podejrzewam ze pani kupila sobie
                    telewizor i robila rekonesans jakie ma telewizory reszta spolecznosci) i
                    wsztskie dzieci mowily ze albo czarno-bialy(ja sobie wyobrazilam obudowe
                    telewizora w deseN zebry, mam nadzieje ze rozumieciecie o co mi biega) a jak
                    ktores dziecko mowilo ze kolorowy to ja wyovbrazalam sobie obudowe w tecze. i
                    bylo mi cporaz glupiej gdy dzieci wymienialay tylko czarno bialy i tylko
                    kolorowy bo ja takiego nie mialam i juz myslalam ze pani o mnie zapomni ale
                    padlo te tragiczne pytanie " a ty kasiu jaki mas zteolewizor" ... odpowiedizalam
                    "brązowy":-))))) a wglowie sobie pomyslama ze przynajmniej do mebli pasuje:-))))
                    niezla miala schize.. a teraz mam srebrny telewizor;-))
                    • Gość: jajajjjj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 11:47
                      dobre. podły dzień w pracy ale się usmiechnełam.
            • Gość: dora IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 09:43
              ja też myślałam, że oni umierają napradwę! i co najlepsze! myślałam, że w
              gazecie można znaleźć ogłoszenie pt. "poszukiwani ludzie do filmów, którzy
              grając - umrą" albo, że takie sceny odgrywają więźniowie skazani na karę
              śmierci! i nawet im zazdrościłam wtedy, bo choć trochę mogli być w tv!
              • Gość: panna m. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 16:15
                ciocia, z którą rozmawiam siedzi w słuchawce i prosiłam ją żeby z niej wyszła
                oraz że wszyscy są sztuczni, bo nie słyszałam jak przełykają ślinę.

                Moja przyjaciólka za to była przekonana, że w ciążę zachodzi się przez
                pocałunek.
                • Gość: mm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 18:07
                  Ja tez myslalam ze mozna tak zajsc w ciaze :) A jak mowili ze ktos ma zapalenie
                  opon mozgowych to wyobrazalam sobie ze przychodzi taki krasnoludek i podpala
                  opony (takie jak samochodowe, tylko mniejsze), ktore czlowiek ma w glowie.
                  Myslalam tez, ze jak ktos zlamie noge, to tak jak kij - na 2 czesci i nie
                  rozumialam jak taka noga moze sie zrosnac...
                • Gość: sis IP: *.nsm.pl 08.06.06, 10:30
                  ja też tak myślałam... dlatego nigdy nie chciałam się całować nawet z własną
                  matką;)
                  • 27.09.06, 16:02
                    nie byłam w stanie wyobrazić sobie co to jest śmierć. Gdy mama na cmentarzu
                    tłumaczyła mi przed grobem, że tu leży moja prababcia nie byłam sobie w stanie
                    uzmysłowić jak to leży, skoro jest w niebie.
                    Wierzyłam też , że postacie z kreskówek istnieją naprawdę
                • Gość: zainab1615 IP: *.elk.mm.pl 08.06.06, 20:49
                  ja też myślałam że w ciążę sie zachodzi przez pocałunek, a dziecko
                  sie "wyciąga" z matki rozcinając jej brzuch( nie wiedziałam że to jest właśnie
                  cesarskie cięcie)albo że dzieci same wychodzą przez pępek;) lub że pod wpływem
                  czarodziejskich mocy same sie przemieszczają z brzucha kobiety do łóżeczka.
                  Myślałam też że nie ma krwi przy porodzie, ale to było jak mialam 6 lat
                  • Gość: andy94 IP: *.marton.net.pl / 80.48.60.* 08.06.06, 23:42
                    a ja myslalem jak bylem maly ze dzieci rodza sie przez odbyt:))
                    • Gość: Mortest IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 09.06.06, 00:20
                      Mnie nie pobijecie :P
                      W mojej książeczce o ciele człowieka był tekst o tym, że w "ciele Pani jest taka
                      mała dziurka, w która Pan wkłada swojego siusiaka..."
                      Byłem pewien, że ta dziurka to pępek ;]
                      • Gość: od IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.07, 16:04
                        myślałam że seks to jak mężczyzna wkłada kobiecie do pępka.
                        • Gość: mirpatre IP: *.chello.pl 22.04.09, 09:43
                          "myślałam że seks to jak mężczyzna wkłada kobiecie do pępka."

                          A wiecie, że moja wykładowczyni od podstaw opieki położniczej, doktor
                          embriologii, miała kiedyś w klinice leczenia niepłodności przypadek takiego
                          małżeństwa, które nie mogło mieć dzieci. Poprosiła faceta o zrelacjonowanie
                          stosunku krok po kroku i się okazało, że zgodnie z tym, co mu tata w wieku
                          młodzieńczym przekazał, wkładał penisa w "drugą dziurkę pod ustami". Koleś
                          uznał, że chodzi o pępek - biedna, biedna żona...
                          • Gość: mshyde IP: *.cmbg.cable.ntl.com 24.04.09, 23:37
                            Moze maz biedny byl, zona mogla po jakims czasie wyrobic sobie
                            konkretne miesnie brzucha;)
                    • 27.09.06, 16:03
                      a mi mama mówiła, że dziecko przynosi Bozia
                  • Gość: majsterka IP: 217.96.36.* 09.06.06, 10:32
                    myślałam że oświadczyny wyglądają mniej więcej tak:
                    Podchodzi się do jakiegoś pana który mi się podoba, pytam się go: Palisz?
                    Pijesz? itp I jak wszystko jest ok to mówie: to zostan moim mężem :)
                  • Gość: Moll IP: 89.174.8.* 14.08.11, 17:23
                    ... że ogórki robi się z krokodylów... :)
                • Gość: Patryśka IP: *.telkonet.pl / *.telkonet.pl 09.06.06, 18:53
                  No, cóż ja też myślałam, że w ciąże zachodzi się przez pocałunek... ((;
                • 06.02.07, 14:51
                  Jej, pamiętam, że bohaterka "W kamiennym kręgu" albo może - "Panny dziedziczki"
                  (oglądałam trochę w dzieciństwie) też tak myślała.
                • Gość: asia IP: *.internetia.net.pl 14.08.11, 16:43
                  Ja usłyszałam, że żeby mieć dziecko to trzeba się o nie pomodlić. Więc wieczorem dla żartu w czasie paciorka pomyślałam sobie, ze chciałabym mieć dziecko i ze strachu nie mogłam zasnąć, bo nie wiedziałam, co zrobić, żeby Pan Bóg nie wziął tego na serio :-)
              • 07.06.06, 21:36
                w święta Bożego Narodzenia, jak spiewałam kolęde "Dzisiaj w Betlejem" i
                dochodzilam do momentu "Anieli grają..." to zawsze się zastanawialm co to
                znaczy "ligrać" <Anie ligrają> :D
                • Gość: RADI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 11:19
                  Ja myślałem wtedy, że "ligrają" to, że sie bzykają... ale mi to wszystko sie
                  tylko z jednym kojaży.
                • Gość: Dog IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 14:47
                  nie mogłem zrozumieć co to znaczy tuptanocić - "dokąd tuptanocą jeż" , dopiero
                  jak miałem 25 lat skumałem :).
                  • Gość: stawicha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 18:54
                    Dobre dobre.. Ja np. zastanawiałam się kim jest Powieczerzy i dlaczego to on a
                    nie Pan Jezus poniósł kielich (podczas przeobrażenia - " a po wieczerzy wziął
                    kielich i ponownie..." :D)
                    • Gość: just IP: *.com / *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.06, 00:43
                      Mnie się z kolei wydawało, że powiedzenie "Nawiasem mówiąc" oznacza tak
                      naprawdę "Na wiosnę mówiąc".Trudno mi tylko było znaleźć sens...ostatecznie
                      język polski jest zawiły więc ostatecznie "Na wiosnę mówiąc" też mogło się
                      gdzieś pojawić.
                      • Gość: Anna Domicela IP: *.209.c86.petrotel.pl 28.07.07, 19:57
                        Hehe, ja myślałam, że się mówi "na wiase mówiąc" i byłam ciekawa, co to jest ta
                        wiasa i dlaczego się na nią mówi.
                        • 02.09.08, 21:32
                          1) myslalam, ze Barlin to panstwo, a Francja to kontynent
                          2) myslalam, ze minuta ma 59 sekund, mialam taki zegarek no i tam
                          zawsze bylo 59, a potem 0 i 1,2,3,4... no i sie z kolega
                          sprzeczalam, ze minuta ma 59 sekund nie 60:)
                          3) nie wiedzialam co to sa "imy" ... "i odpusc nam nasze winy, jako
                          IMY odpuszczamy..."


                          hihihi
                        • Gość: gamba IP: *.aster.pl 14.08.11, 23:40
                          jak byłam mała głośno śpiewałam w kościele "O sarna na wysokości" zamiast hosanna na wysokości, wizualizowałam sobie wtedy sarenkę, coś na kształt bambiego, leżącą na chmurce na niebie i zastanawiałam się czemu ona występuje tylko w tej jednej pieśni, a nie ma jej na wielkanoc jak zajączka i kurczaczka :) a także kolejny kościelny hit- zamiast "narodzon z Maryi Dziewicy" mówiłam "narodzon ze zmarłej dziewicy" niewiele rozumiejąc tak czy siak.. :)
                          • Gość: mama ola IP: *.dynamic.chello.pl 17.08.11, 23:36
                            A mój syn myślał,jak miał 5 lat,że papież ma na głowie białą świeczkę i w czasie mszy ta świeczka się pali.A poza tym bał się krasnoludków,bo myślał,że kradną kapcie....
                    • Gość: ann IP: *.nyc.res.rr.com 10.06.06, 04:40
                      zdjela Maryja aureole z glowy; "bo uboga byla" - byla u Boga; Zakonnice maja
                      takie czepki - bylam przekonana ze takiz maja ksztalt glowy i sie dziwilam ze
                      takie kobiety sie dobraly do zakonu - z plaska z tylu glowa. Myslalam ze dziec
                      sa z rozcinanego brzucha, ale ze mama nie chciala mi powiedziec skad w tym
                      brzuchu jest (mowila ze to aniolek zstepuje i sie rozwija w brzuchu) to
                      myslalam ze to taki aniolek w bandazy sie rozwija; myslalam ze piersi to pluca
                      a dodatkowo serce; tez wydawalo mi sie ze czlowiek jest pusty w srodku tylko
                      jak je to sie "napakowywuje" jedzeniem itp itd itp
                    • Gość: kasia czy marysia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 19:17
                      ja myślałam, że powieczerzy to taka ładna forma słów' gdy powiedział'. Tzn takie ładniejsze 'powiedziawszy':D
                    • 08.09.08, 00:11
                      a ja się zastanawiałem co to znaczy "przetobłagać" - przeto błagam...
                      • Gość: tom_22 IP: *.autocom.pl 02.05.09, 03:00
                        oo dzieki za pomoc w rozwikłaniu mojej ostatniej enigmy mszy
                        swietej:P
                    • 07.08.09, 12:50

                      Nie no, Powieczerzy mnie zabił :D

                      --
                      Waldemar, ty się nie martw!
                    • 03.07.12, 10:38
                      ja byłm pewna że Powieczerzy to nazwisko Jezusa :-)
                      --
                      pzdr
                      agata
                  • Gość: mała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 10:11
                    a ja do niedawna nie wiedziałam o co chodzi z tym Irakiem w powiedzeniu: "na
                    bezrybiu Irak ryba", że dlaczego Irak?
                    • Gość: ajjajjjj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 11:56
                      no nie mogę he he hehe...
                  • Gość: pomarrancza IP: *.asta-net.com.pl 19.06.07, 00:53
                    ja się zastanawiałam co to jest "ptanoc" :D ("dokąd tu ptanocą jeż")skumałam w
                    wieku 22:D
                    • 03.08.07, 13:23
                      a ja dopiero w tym momencie to skumałam
                  • Gość: palomanegra IP: *.gprspla.plusgsm.pl 15.10.07, 21:15
                    moja mama do 40 roku zycia spiewala "rolnik w Sandolinie", dopiero siostry
                    mojego taty jej wytlumaczyly, ze "rolnik sam w dolinie" :)
                    • Gość: frutencja IP: *.acn.waw.pl 24.04.09, 23:55
                      Ja przez długi czas nie wiedziałam, co to jest 'progno zapogody' :)
                      • 23.06.09, 21:19
                        Była taka książeczka o Panu Tygrysie a tam "wreszcie wezwano dzięcioła,
                        może on zbudzić go zdoła" - no i nie wiedziałam co to jest "gozdoł"
                        • 23.06.09, 23:25
                          Przypomniało mi się, że w wieku bardzowczesnodziecięcym byłam przekonana, że każdy policjant ma nieograniczoną władzę, nosi przy sobie pistolet i jak tylko zrobię na ulicy coś, co takiemu policjantowi się nie spodoba, to on podejdzie i mnie zaaresztuje lub nawet zastrzeli. Nie wiem, skąd mi się to wzięło, nikt mnie nigdy policją nie straszył :P Z ww. powodu bałam się policji strasznie, nawet jak miałam przejść obok policjanta to modliłam się tylko, by nie zechciało mnie do więzienia wsadzić.
                          --
                          http://img503.imageshack.us/img503/5900/pakrowka.gif
                    • Gość: no to jeszcze ja IP: 213.77.123.* 14.08.11, 20:50
                      popłakałam się z Sandolina :) moja mama nie mogła pojąć jak to jest, że Stalin, o którym w domu tylko źle, jest w kościele pod niebiosa podnoszony w kolędzie "i Józef Stalin...", które
                      "słyszała" zamiast "i Józef Stary..." :):) Pozdrawiam
                    • Gość: enlightnened IP: *.nwrknj.fios.verizon.net 17.08.11, 20:58
                      Dokladnie tak samo mialem, tez zawsze spiewalem 'rolnik w Sandolinie', az sie skapnalem kolo 20-stki ze to 'sam w dolnie' ma byc.
                  • Gość: martyna IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.11, 15:58
                    hahahahahaha... ale sie usmialam..
                    i wiesz co przypomnialam sobie, ze tez sie nad tym dlugo zastanawialam.. :)
                    hehehe
                  • Gość: tuptanocić IP: *.e-wro.net.pl 17.08.11, 08:11
                    umarłam :D:D:D:D
                • Gość: Basia IP: .55.216.* / 80.55.216.* 09.06.06, 10:05
                  Zastanawiałam się czemu "panna czysta porodziła syna"? I pytałam się czemu nie
                  mogła być brudna... :)
                  • Gość: Agna IP: 94.124.17.* 10.08.09, 13:27
                    a ja myslalam ze tam jest "poronila syna" i zastanawialam sie skad
                    taka radosna piosenka o smutnym wydarzeniu..
                  • Gość: miss hi hi IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.13, 11:35
                    a ja myślałam że to Pan Naczysta porodziła syna i zastanawiałam się że po pierwsze to niegramatycznie powiedziane a po drugie jak facet mógł urodzić dziecko?
                • Gość: mk IP: *.promax.media.pl 09.06.06, 10:58
                  Jak ja miałem kilka lat i uczyłem się modlitwy z katechizmu nauczyłem sie tego
                  z pewnymi przekształceniami

                  pod pońskim Piłatem --> pod końskim Piłatem
                  nie wódz nas na pokuszenie --> nie wódz nas na pokrószenie

                  Dośc długo sięmodliłem własnie tak.
                  • 09.06.06, 18:34
                    Gość portalu: mk napisał(a):

                    > Jak ja miałem kilka lat i uczyłem się modlitwy z katechizmu nauczyłem sie
                    tego
                    > z pewnymi przekształceniami
                    >
                    > pod pońskim Piłatem --> pod końskim Piłatem

                    nie chce Cie zmartwic, ale nadal jestes zle nauczony - tam ma byc "Ponckim", a
                    nie "pońskim" - to takie dziwne zdrobnienie od Poncjusza..
                    • Gość: Bartez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 22:18
                      To nie zdrobnienie, ale przymiotnik od rzeczownika "Pont", skąd chyba był Piłat.
                      • Gość: aaa IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.03.14, 23:51
                        Ja byłam pewna, że modlitwa "Aniele Boży" jest o kupie. Bo przecież "(..) miej mnie zawsze kupo mocy (..)". Co za wstyd.
                    • Gość: braat1 IP: *.centertel.pl 26.09.06, 15:15
                      Z tego co pamietam to Piłat pochodził z miasta Pont, ale moge sie mylic.
                      • Gość: Anna Domicela IP: *.209.c86.petrotel.pl 28.07.07, 20:03
                        Miałam z 6 lat, więc jeszcze nie chodziłam na religię, ale zazdrościłam
                        starszym dzieciom, że umieją śpiewać piosenki kościelne. Udawałam, że też je
                        umiem - a jak! Spiewałam "wiele jest serc, które czekają na EWAGERIĘ" - nie
                        wiedziałam, co to jest, ale przeczuwałam, że coś ważnego.
                        • 23.06.09, 19:29
                          już to pisałam, ale powtórzę - ja znam wersję "mielenie serc, które czekają....";)
                    • 01.09.08, 15:02
                      przykro mi, ale Ty też się mylisz :D
                      Mowi się pod Poncjuszem Piłatem :)
                      • Gość: meli IP: 83.1.16.* 22.04.09, 20:59
                        a nie, bo w składzie apostolskim jest "pod Ponckim Piłatem".
                    • 23.06.09, 19:27
                      poncki od Pontu - on pochodził z tej krainy zdaje się;)

                      Co do "pobożnych" przekształceń - znajome dziecko śpiewało "mielenie serc, które
                      czekają na Ewangelię;)" oraz "Jeżu malusieńki".

                      Znam też historię o zmienianiu "tyś niezwyciężonego plastr z miodu Samsona" z
                      Godzinek na "tyś niezwyciężonego plask w mordę Samsona" ;)

                      • Gość: ylli IP: *.xdsl.centertel.pl 15.08.11, 12:11
                        Ja przez n lat myślałem że mówi się "pod Ponckiem Piłatem" i oznaczało to mniej więcej że Piłat miał na imię Poncek (albo to było zdrobnienie).
                  • 09.06.06, 20:55
                    każdy nastolatek w pewnym wieku zostaje metalem (stwierdzilam to na podstawie
                    mojego brata ktory wtedy sluchal metalu)
                    • 04.09.09, 15:15
                      mój znajomy totalne zero z rosyjskiego otarł sie o tzw. komis w
                      sierpniu, biedny coś wydukał, kobieta już miała mu trojkę wpisać a
                      on z tej radosci nie wiedział jak jest dziękuję i walnął:dzienkulsja
                      i po trójce...
                    • Gość: aja IP: *.slupsk.vectranet.pl 17.08.11, 03:04
                      - myślałam, że to buty się kurczą, a nie stopa rośnie ( w końcu rodzice mówili, że znowu mam za małe buty i trzeba kupić nowe;p)
                      - moja koleżanka śpiewała na cały głos kolędę w kościele zamiast "Chwała na wysokości" to "Pała na wysokości"
                      • 17.08.11, 07:33
                        - wszyscy ludzie na ziemi znaja jezyk polski
                        - kraje, do ktorych jechalo sie samochodem sa na ziemi, a do ktorych sie latalo samolotem sa w niebie
                        - zeby dostac sie do Michael`a Jacksona (czy kogokolwiek innego z TV) starczy rozbic ekran telewizora w momencie, gdy pokazuja Michaela i wejsc do srodka
                      • Gość: azilecz IP: *.lerkins.com 17.08.11, 09:08
                        moja córka lat 4. śpiewa właśnie 'Pała na wysokości' zamiast 'Chwała na wysokości' :)

                        Miałam koleżankę która mówiła ament zamiast amen i rast zamiast raz..

                        Ale wracając do wątku: jak ja byłam mała to myślałam, że w teledysku Georga Michela ( ten z zespołu Wham) w którym kobiety siedzą na podłodze i udają że śpiewają jego głosem, realizatorzy musieli wykonać bardzo dużo karkołomnych sztuczek żeby uzyskać ten efekt.. m.in. myślałam że te kobiety mają coś wszczepione żeby mówiły głosem Georga... masakra :)



                  • Gość: Bartez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 22:06
                    A mój kolega (w 3 klasie gimnazjum) odmawiając "wierzę" na religii żeby zdać do
                    bierzmowania powiedział:

                    "Umęczon pod POLSKIM KRZYŻAKIEM"
                    i był kompletnie zaskoczony jak się okazało, że źle! :D
                • Gość: MAJKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 12:49
                  Ja długo nie mogłem dojść do ładu co do znaczenia słowa "psomszyć".
                  No przecież była opowieść "O Janku co psomszył buty"... :)))
                • Gość: fas IP: *.kalisz.mm.pl 12.09.08, 22:39
                  a "toczyńcie na moją pamiątkę"?
                  • Gość: Gość... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.11, 10:40
                    A ja myślałam, że herbata to pokrojony mak (to beznadziejnie nielogiczne ;P), a kara grzywny polega na tym, że człowiek siedzi w więzieniu do momentu gdy na jego ciele wyrośnie grzyb hehehe :D
                • 26.11.08, 22:50
                  A propos tekstów kościelnych: Ja śpiewałam "Wysłuchaj na spanie" W sensie że Bóg
                  sobie słucha tych modlitw na dobranoc :P

                  I jeszcze myślałam, że to lusterko wsteczne w samochodzie jest po to, żeby
                  kierowca widział, co pasażerowie robią na tylnym siedzeniu, czy są grzeczni itp.

                  A siostrze wmówiłam, że jak zacznie chodzić w spodniach, to jej siusiak
                  wyrośnie. Nawet jedną nauczycielkę podawałam jako przykład ;) Łyknęła! Dopiero
                  po latach rodzice poznali przyczynę tych porannych ubraniowych grymasów :)
                • Gość: juhh IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.08, 13:36
                  ...a ja, że wszyscy grają jakiejś Anieli o_0
                • Gość: Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.11, 09:26
                  Na ślubach w kościele przechodzi się w pewnym momencie za ołtarzem, w naszym kościele jest tak, że "dosłownie" za ołtarzem przechodzi się przez taki korytarzyk i wtedy nie widać wnętrza kościoła i ja zawsze myślałam, że jak wychodzimy to jesteśmy w innym pomieszczeniu, naprawdę to pomieszczenie na początku wyglądało mi inaczej z biegiem czasu (tzn z każdym następnym weselem na przełomie kilku lat) coraz więcej w tych dwóch pomieszczeniach widziałam podobieństw i nadziwić się nie mogłam jak oni to zrobili i jeszcze bardziej po co zmieniamy pomieszczenie? i zastanawiałam się też jak się tam znalazł w drugim pomieszczeniu ten sam ksiądz, przecież nie szedł z nami? I jako dziecko zawsze myślałam, że brat naszego księdza, który jest w naszym kościele organistą to jest jego syn, ale sama z siebie tak myślałam (nikt przy mnie czegoś takiego nigdy nie mówił) i zawsze jak coś było gdzieś mówione to mówiłam np syn naszego księdza ... a już inna sprawa, że do dziś nikt nie wie czy to syn , czy brat ...
                • Gość: aefwgw IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.11, 20:58
                  a ja nie wiedzialam co to jest "Nacudja' nasza...zalapalam dopiero pozniej, ze chodzilo o
                  na cud Jonasza' ;-)
              • Gość: Patryśka IP: *.telkonet.pl / *.telkonet.pl 09.06.06, 18:51
                ... muzycy, którzy występują 'na żywo' widzą mnie i to do mnie machają i się
                uśmiechają i, że po skończonym koncercie wejdą do mnie z telewizora.
                • Gość: szpileczkaaa IP: *.memrb.com.pl 05.09.06, 08:29
                  piosenkarze w teledyskach grają i spiewają na żywo za każdym razem jak się
                  włączy TV. I nie mogłam się nadziwić ze im się nie nudzi wciąz tak samo
                  wyglądać i spiewac z taką pasją- kiedy piosenka nie wzbudzała 'ochów i achów".
                  A oni wciąz się wysilają zeby dobrze wyszło... i nawet nie są zsapani kiedy np
                  z 1 przełącza sie na 2 a oni znowu śpiewaja.
                  • Gość: me IP: 212.160.172.* 17.11.08, 15:07
                    jak ktoś mowil, ze ma raka to wyobrazalam sobie, ze w brzuchu muedzi
                    taki wielki czarny pajak i zjada od srodka.
                    A no i jeszcze dobre, w kosciele spiewalam "...baranku bozy, ktory
                    gwałcisz grzechy swiata..." i myslalam, ze ten baranek dobrze robi
                    <lol>
                    • Gość: Klara IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.11.08, 22:06
                      Ja też myślałam, że rak w człowieku to jest taki rak jak rzeczny, tylko mniejszy
                      i czarny. Taka ludzka odmiana raka. I myślałam, ze wystarczy przywiązać do
                      sznurka jakąś przynętę, np. robaka albo ciasto, połknąć i jak rak złapie
                      szczypcami przynętę to wyciągnąć go i już sie nie ma raka.
                      Wydaje mi sie teraz, że ktoś z dorosłych sobie zażartował opowiadając o tym
                      sposobie na raka, ale ja jeszcze wtedy wierzyłam dorosłym....
                      • 03.09.09, 12:04
                        A to ja dobrze chyba słyszałam o baranku, że "gładzi grzechy". I
                        zawsze się zastanawiałam, czemu on te grzechy gładzi, czyli
                        głaszcze. Po głowie je gładzi czy jak?:)))
                        • Gość: jordinho IP: *.zone14.bethere.co.uk 14.08.11, 15:53
                          ...pan Zoob zpiewa: "muuuuuu, jestem kawalem podlogi"
                          i nie moglem rozkminic, dlaczego mowi sie "o wilk umowa"... :/
                    • 04.09.09, 15:12
                      i jeszcze jedno śpiewalam "...poroniła syna" zamiast porodziła
                      • Gość: ccc IP: *.toya.net.pl 14.08.11, 22:19
                        Też tak myślałem:)
                  • 04.09.09, 15:11
                    1.JAK SIĘ STŁUCZE ekran OD TELEWIZORA to ta czarna dziura , która
                    tam powstanie wyssie oczy
                    2.ze ludzie na szklanym ekranie schowali się za telewizorem,
                    niejednokrotnie zagladalam od tyłu tv żeby zobaczyć tyl głowy
                    spikerki ;)
            • Gość: Kaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 13:33
              a wiesz, że kiedyś na prawdę uśmiercano aktorów? - niewolników w rzymskich
              teatrach
            • Gość: bolek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 15:18
              Ja gdy byłem mały myślałem że Komunia Święta to krążek cebuli :)
              • Gość: ainab1615 IP: *.elk.mm.pl 08.06.06, 21:04
                ja sie zastanawiałam co to zdencie i kto to Inekselsis, jak wygląda ile ma lat
                i czemu akurat ona ma zaszczyt zdencia< in excelsis deo>hehe
                • Gość: fas IP: *.kalisz.mm.pl 12.09.08, 22:45
                  jesusu... zsikam sie zaraz!
                  • 23.12.08, 16:25
                    Gość portalu: fas napisał(a):

                    > jesusu... zsikam sie zaraz!

                    Imiona wlasne piszemy z wielkiej (o, TAKIEJ) litery.
                    --
                    P. Czym sie rozni jogurt od NIEKTORYCH autorow postow?
                    O. Jogurt ma kulture.
                    • 03.09.09, 12:26
                      czysty_jogurt napisał:

                      > Gość portalu: fas napisał(a):
                      >
                      > > jesusu... zsikam sie zaraz!
                      >
                      > Imiona wlasne piszemy z wielkiej (o, TAKIEJ) litery.

                      A skąd wiesz, że tu jest gdzieś jakieś imię??
                      Zaraz to chyba nie imię, sie i zsikam też nie.. no to jesusu? Nie
                      znam takiego imienia;)
              • 26.02.07, 19:38
                > Ja gdy byłem mały myślałem że Komunia Święta to krążek cebuli :)

                a ja myslalam ze to taki plaski krazek z czekolady obsypany cukrem i nie
                moglam zrozumiec dlaczego moja mama je ta czekolade a ja nie moge :D:D
              • Gość: Kaja IP: *.3s.pl 21.05.08, 22:43
                JA też tak myślałam i strasznie się bałam, że któregoś dnia i mnie do tej cebuli
                zmuszą. A cebuli brzydziłam się okropnie!
          • Gość: Miluś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 19:30
            no ja jak byłam mała zawsze się do każdego filmu stroiłam że mnie aktorzy widzą
            i jeśli będę nieporządnie ubrana to jeśli mnie gdzieś rozpoznają to będą mnie
            wytykać to ta ktura... no wiecie...
            no a jeśli ktoś w filmach umierał to myślałam że autentyczną śmierć człowieka
            widze i sie kluciłam że bezkarnie zabijają w polsce ludzi...
            • Gość: mama IP: *.cm-upc.chello.se 05.09.06, 15:28
              ...i pewnie do tej pory wierzysz, ze w sklad jezyka polskiego wchodzi tylko i
              wylacznie u "otwarte"
              • Gość: kiki IP: *.76.classcom.pl 11.09.07, 21:07
                Piękne ! Cóż za uszczypliwość. Uśmiałam się do łez. Sama dostaję
                wysypki jak widzę "który" pisane przez "U".
          • Gość: Emka IP: *.tomaszow.mm.pl 08.06.06, 23:12
            ja tez wierzylam, ze ludzie w filmach umieraja naprawde... zastanawialo mnie
            tylko jedno: skoro aktor musi umrzec to producenci napewno do roli aktora-
            przyszlego trupa wynajmuja przestepcow z wiezien, no bo przeciez dobrych ludzi
            sie nie zabija, no bo szkoda, a takiego bandziora spokojnie mozna wysadzic w
            powietrze, ewentualnie zastrzelic... naszczescie dla wszystkich osadzonych
            okazalo sie, za sie mylilam <lol>
          • Gość: greet IP: 62.233.214.* 07.07.06, 10:55
            ja też myslałem, że umierają naprawdę i tak sobie tłumaczyłem ich wielkie
            pieniądze i popularność, bo skoro wiedzieli że mają umrzeć to coś musieli z
            tego mieć, więc sądziłem że właśnie dlatego żyli w luksusie bo wiedzieli że
            umrą. Normalnie makabra;-)
          • Gość: bobanovich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.11, 06:01
            ja myślałem że kiedyś życie było czarno białe. tak jak tv.
        • Gość: aga IP: *.e / 213.25.195.* 13.09.04, 11:51
          Tak!Ja długo byłam przekonana, że Pola Raksa to Rosjanka,a WLodzimierz Press -
          Gruzin.Zwłaszcza że mieli obco dla mnie brzmiące nazwiska.
          • 01.11.04, 13:44
            a ja myslałem, że Polska jest potęga militarną i że wygrała obydwie wojny
            światowe :D
            poza tym myślałem, że jak się jedzie samochodem, to auto stoi w miejscu, a
            Ziemia się pod nim kręci (jak drzewo w wodzie, gdy się po nim biega).
            no i myślałem jeszcze, że jak się w szybie autobusu widziało swoje odbicie, to
            to był własny duch, jadący z drugiej strony szyby :DDD
            pzdr



            --
            .

            W Polsce mniejszość powinna decydować o tym, kto będzie rządził większością...
            • 27.07.05, 18:26
              no z tym duchem, ro pojechałeś. Super :) pozdr
              • Gość: Ewelina IP: *.onecik.pl / 213.17.232.* 07.06.06, 20:53
                ja jak byłam mała to myślałam, że po drugiej stronie okna jedzie z nami Jezus,
                który sprawi że bezpiecznie wrócimy do domu.. a tak naprawde to w szybie
                odbijał się szybkościomierz :-/
                • 03.09.09, 12:08
                  hehe, niektórzy do tej pory widzą Jezusa albo Matkę Boską w plamach
                  na szybie czy na kominie.. ty z tego wyrosłaś, ale oni najwyraźniej
                  nie;))
            • 07.08.05, 11:43
              Myślałam, że dzieci powstają w ten sposób, że po ślubie kobiecie rodzina
              dosypuje coś do jedzenia. A czasem ludzie robia taki paskudny kawał, ze
              dosypuja to młodym dziewczynom i potem jest rozpacz, bo ciąża.
              Mój były facet natomist twierdził, ZE ORGAZM to wydobycie się GAZU Z ORGANIZMU.

              W innych kwestiach: myślałam też, że języki obce polegają na tym, ze każdej
              literze/głosce w polskim odpowiada ina np. w angielskim. Skoro dobranoc to GOOD
              NIGHT to dupa też musi się zaczynać na G.
              I myślałam, że ludzie są grubi dlatego, że nie robią kupy i siku.
              A mój obecny facet myślał, że hipopotamy wylęgają się z jajek, jak krokodyle.
              • Gość: layla IP: *.osk.enformatic.pl 30.08.05, 11:30
                myślałam, że kiedy włączam kasetę z bajką, pan który ją opowiada robi to na
                żywo. specjalnie włączałam ja o różnych dziwnych porach, żeby biednego człowieka
                pomęczyć:))) nawet mi się wydawało, że ma taki zaspany głos kiedy włączyłam
                kasetę wcześnie rano.

                myslalam też, że kiedy nie widzę moich rodziców, zamieniają się oni w potwory, i
                że każdy człowiek, który ukończyl 18 lat też zamienia się w potwora, ale widzieć
                to moga tylko inni pełnoletni, dzieci o tym nie wiedza:))))) nawet skradałam się
                do ich pokoju; a nóż przypadkiem uda mi się zobaczyc potwory:))))
                • Gość: strawberry IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.06, 22:14
                  ja myslałam ze moi dziadkowie to potwory , ktore podswiadomie zmieniaja sie w
                  całkiem sympatycznych struszków kiedy czują ze sie zbilżam.... paranoja
                  • Gość: Słońce IP: 62.111.139.* 08.06.06, 22:39
                    Też yak myłałem!!!!!! Własnie mi to przypomnaiłeś :D
                • Gość: izzy IP: *.barczewo.macrosat.pl 09.06.06, 18:32
                  Jak byłam mała to często podróżowałam pociągiem.I myślałam sobie wtedy,że
                  pociąg to bardzo boli,że ja po nim chodzę,że siadam mu na siedzeniach...A już w
                  ogóle bolesna była dla mnie myśl,że w taki sposób i w tym samym momencie
                  krzywdzi go reszta pasażerów,którzy ze mną jadą. Ileż ten pociąg musiał
                  znosić!! I jak pewnie większość małych dziewczynek myślałam,że kiedy ja
                  zasypiam moje lalki ożywają.Próbowałam nawet budzić się znienacka żeby je
                  takie "zywe" zobaczyć:-))
                  • Gość: Akika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 20:25
                    Też myslałam, że lalki, misie i własnoręcznie ulepiony Plastuś żyją. Na noc
                    przykrywałam je kocami, recznikami, albo pakowała do łóżka swojego, żeby im
                    zimno nie było.
                    • 28.09.06, 23:05
                      Robiłam tak samo. Jak lalki na półce były zbyt lekko urbrane, nie zasnęłam,
                      dopóki ich ciepło nie ubrałam i nie położyłam. Często nie mogłam zasnąć myśląc,
                      że im jest smutno na półce i spałam w rezultacie z trzema misiami i kilkoma
                      lalkami. Poza tym wierzyłam w czarodziejskie pierścienie, czapki niewidki itp.
                      myślałam, że to jest jak najbardziej możliwe
                    • Gość: Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.11, 10:56
                      a ja odwracałam im głowy lub czymś zakrywałam ich oczy jak się przebierałam, bo się wstydziłam :) szczególnie jeśli chodzi o misie :)
                • Gość: :) IP: *.3s.pl 08.09.08, 21:11
                  Ja w to nie wierzyłam, ale lubiłam snuć sobie historyjki na ten temat
              • Gość: białe foczki IP: *.chello.pl 03.09.05, 19:23
                jak się robi dzieci
                koleżanka koleżanki twierdzi że ma dobry sposób na antykoncepcje ona więcej nie
                zajdzie w ciąże bo po całej miłosnej sprawie zniej wszystko wycieka
                myjcie się dziewczyny
                • Gość: jikji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.06, 19:36
                  a ja myslalam ze dzieci robi sie przez calowanie
                  i rodzi sie przez pepek (widzialam to kiedys na filmie)
                  • Gość: Waffler IP: 80.54.108.* 09.06.06, 17:28
                    A ja myślałem , że rzeczy które narysuje sie na kartkach wychodzą z nich ,
                    kiedy zostawi się kartki i wyjdzie z pokoju . Całe godziny siedziałem za
                    drzwiami na kuckach trwając w oczekiwaniu , że wyjdą z kartek jakieś straszne
                    kreatury. Specjalnie rysowałem je jak najstraszniejsze.
                • Gość: ada waligórska15o7 IP: *.bait.pl / *.225.121.1.bait.pl 09.06.06, 17:20
                  ale śmieszne no naprawdę... a w ogóle to co to ma znaczyć... żaden mężczyzna i
                  żaden "ktoś" taki jak ty nie będzie nikomu mówił co ma robić... a te swoje
                  uwagi na temat tego o czym pisałeś wsadź sobie w .... nos. sam się myj bo po
                  twoich uwagach ja i moja siostra Ela zrozumiałyśmy że to uwagę kierujesz prosto
                  do siebie i do swojego zapchanego nosa!!!
                  PS. hamuj się!!! ja cię proszę bo jeśli nie to to i tak znajdziesz się w
                  psychiatryku!!!
                  :D Karolina
                  • 23.12.08, 16:35
                    Gość portalu: ada waligórska15o7 napisał(a):

                    > ale śmieszne no naprawdę... a w ogóle to co to ma znaczyć... żaden mężczyzna i
                    > żaden "ktoś" taki jak ty nie będzie nikomu mówił co ma robić... a te swoje
                    > uwagi na temat tego o czym pisałeś wsadź sobie w .... nos. sam się myj bo po
                    > twoich uwagach ja i moja siostra Ela zrozumiałyśmy że to uwagę kierujesz prosto
                    >
                    > do siebie i do swojego zapchanego nosa!!!
                    > PS. hamuj się!!! ja cię proszę bo jeśli nie to to i tak znajdziesz się w
                    > psychiatryku!!!
                    > :D Karolina
                    Niejaka "Karolino". Twoj wpis potwierdza tzw. w psychologii "projekcje", swoje
                    leki przekladasz na inna osobe.
                    --
                    P. Czym sie rozni jogurt od NIEKTORYCH autorow postow?
                    O. Jogurt ma kulture.
              • Gość: Hubert IP: *.ghnet.pl 08.06.06, 12:23
                ja myslałem, że gdy ktoś mówi w innym języku to i tak mysli po Polsku i
                tłumaczy sobie w głowie na obcy. Czyli że cały swiat mógłby rozmawiać po
                Polsku, ale nie wiedzieć czemu tłumaczy to sobie na inne języki :)
                • Gość: emokaa IP: *.faith.pl / *.is.net.pl 08.06.06, 17:14
                  a ja myślałam że w innych krajach malutki dzici myślą po polsku i dlatego jak
                  się rodzą to płaczą bo niczego nie rozumieja....;d
                  • Gość: stawicha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 18:57
                    dobreee :D
                    • Gość: łukasz o. mmz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.06, 13:15
                      brak słów
                      • Gość: Anka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.08, 10:16
                        Jak byłam mała i jeszcze kompulsywnie chodziłam do kościółka, to byłam
                        przekonana, że "proroków" to rodzaj mikrofonu... "I mówił przez proroków..."
                  • Gość: Greenos IP: *.pcnet.com.pl / *.idsl1.pcnet.com.pl 09.06.06, 19:20
                    Ja myślałam że moja babcia urodziła sie babcią (czyli w wieku 70 lat) a ja
                    zawsze bede miała 4 lata
              • Gość: zainab1615 IP: *.elk.mm.pl 08.06.06, 21:14
                ja myślałam że dinozaury wiginęły bo sie pozabijały za to że ptaki-dinozaury
                latały nad wodą, która była własnością ryb-dinozaurów itd
            • Gość: Kamcia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 16:41
              ... twarze wszystkich ludzi projektowane sa przez Boga, a bliźniaki, trojaczki
              itd. zdarzały sie wtedy, kiedy brakowało mu już pomysłów

              Myślałam też Wielka Brytania to najwieksze panstwo na świecie ( ze względu na
              słowo "wielka" w nazwie:P) i kiedy potem siostra powiedziała mi, że największa
              jest Rosja to bardzo długo nie chciałam w to wierzyć

              No i bezgranicznie wierzyłam w to, że mnie i moim bliskich nigdy nie dotknie
              żadne , najmniejsze nawet nieszczęście, takie jak jakas poważna choroba,
              kradzież czy chociażby rozwód, były to dla mnie wydarzenia z telewizji,
              wiadomości, ale nie brałam ich pod uwage w moim życiu. No i zarzekałam się, że
              nigdy, ale to nigdy nie wezmę do buzi papierosa :P Ale to chyba każdy tak
              mial...
              • Gość: ZmiennaMilka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 19:06
                Brat mojej koleżanki był przekonany że jak sie zamknie oczy i nic nie widzisz
                to ciebie też nie widać. I jego rodzice zwsze wiedzieli, gdy coś wykombinował
                bo jak ich widział to zamykał oczy.
            • Gość: cypryjka IP: *.satfilm.net.pl 07.06.06, 17:57
              a ja myślałam , że moja babcia , będąca w rzeczywistości sprzątaczką , jest
              lekarzem
            • Gość: akika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 20:20
              Byłam przekonana, że te białe ślady które na niebie zostawia samolot - to taka
              jednorazowa autostrada:) Taki super, szybki most. Zawsze sie martwiłam, czy aby
              na pewno wszystkie samochody zdążą przejechac, zanim zniknie. A jesli ktoś nie
              zdąży, to gdzie spadnie? Czy przeżyje?
            • 10.06.06, 00:02
              > poza tym myślałem, że jak się jedzie samochodem, to auto stoi w miejscu, a
              > Ziemia się pod nim kręci (jak drzewo w wodzie, gdy się po nim biega).

              to akurat ma sens fizyczny,
              kwestia czy rozważasz uklad inercyjny czy nieinercyjny. Jakis z Ciebie Einsein
              za mlodu był
            • Gość: grows IP: *.mofnet.gov.pl 16.01.07, 14:51
              Czy to samochód jedzie, czy Ziemia się pod nim kręci, to zależy tylko od układu
              odniesienia. We Wszechświecie musiałby istnieć (przynajmniej jeden) punkt,
              OBIEKTYWNIE WYRÓŻNIONY i dopiero wtedy można by mówić z sensem, że coś się w
              stosunku do niego obiektywnie porusza lub jest nieruchome. A takiego punktu nie
              ma, jak się zdaje. Więc możemy mówić tylko o ruchu względnym, a on zależy
              właśnie od układu odniesienia.
              • 23.12.08, 16:39
                Widac, ze w Polsce ma sie za duzo czasu, szczegolnie niektorzy przedstawiciele
                Ministerstwa Finansow (mofnet.gov.pl) BAAAAARDZO sie nudza, kiedy maja czas na
                forum.
                --
                P. Czym sie rozni jogurt od NIEKTORYCH autorow postow?
                O. Jogurt ma kulture.
            • Gość: Marcela IP: *.209.c86.petrotel.pl 28.07.07, 20:10
              Gdy byłyśmy w początkowych klasach podstawówki, moja kuzynka (trochę starsza i
              mądrzejsza;-))) powiedziała, że to nie my idziemy, tylko ziemia się kręci pod
              naszymi nogami. Byłam na tyle krytyczna do jej słów, że zastanawiałam się, jak
              to jest, gdy ludzie idą w przeciwne strony - ziemia wtedy musiałaby się w
              jednym miejscu rozerwać, a w drugim zmarszczyć...
              • 28.07.07, 21:26
                ...co noc jest pełnia księżyca, że jak zapada zmrok, to księżyc jest bardzo
                cieniutki i grubieje do północy, kiedy staje się okrągły, a potem znów cienieje
                do rana.
                --
                Kim będę gdy dorosnę?
              • Gość: Bordek IP: *.centertel.pl 28.07.07, 21:57
                W modlitwie jest "ukrzyżowan umarł i pogrzebion wstąpił do piekieł" Myslałem, że
                Pogrzebion to taka staroświecka nazwa konduktu pogrzebowego i że oni po drodze
                na cmentarz weszli na chwilę z tą trumną do piekła, żeby diabłu pokazać
                nieżywego Jezusa, żeby diabeł się zawstydził co złego zrobił.
            • Gość: r IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.07, 14:32
              > poza tym myślałem, że jak się jedzie samochodem, to auto stoi w
              > miejscu, a Ziemia się pod nim kręci

              To przecież prawda jest - ruch jest pojęciem względnym i zależy od punktu
              widzenia :]
            • Gość: klio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 16:37
              Ja z kolei myślałem, że była tylko jedna wojna światowa, dla niepoznaki nazwana "drugą" i że toczyła się wyłącznie między Polską i Niemcami.
          • Gość: agaboo IP: *.crowley.pl 03.02.06, 15:09
            Co do Poli Raksy...Jest taki fragment w "Autobiografii" Perfectu " ...za jej
            Poli Raksy twarz kazdy by sie zabić dał. Miałam kolo 5-6 lat i mój brat tego
            słuchał na okrągło. Lubiłam tę piosenkę, ale zawsze zachodziłam w głowe co to
            jest ta poliraksa? :-))0

            • 22.02.06, 12:29
              > Co do Poli Raksy...Jest taki fragment w "Autobiografii" Perfectu " ...za jej
              > Poli Raksy twarz kazdy by sie zabić dał.

              Coś mi to przypomniało :)
              Ja, słuchając tego kawałka, pewna byłam, że to JEST o Poli Raksie. Że ona z
              Markowskim... A ponieważ dalej jest, że "odkręciła gaz, nie zapukał nikt na
              czas", to długo się wykłócałam z ludźmi, że przecież Pola Raksa nie żyje :D

              --
              Dzidka
              • Gość: aia IP: *.bielsko.dialog.net.pl 08.06.06, 20:29
                jak była taka dobranocka, 'bulinek' czy 'bulinki', nie pomnę... tam występowały
                bałwanki, jeden był Buli, jego laska była Bulinka i był taki bałwanek z
                kolorowym irokezem (BuliPunk) do którego wołali: BuliPunku! a ja dopiero
                ostatnio jak to widziałam to obadałam że on się nie nazywa Bulipanek...
            • Gość: morela IP: *.local.pl / 193.192.62.* 23.02.06, 13:57
              miałam dokładnie ro samo!!! :)))
            • Gość: keihagt IP: *.astra-net.com 24.03.06, 09:37
              Podobne: jak w kościele śpiewali fragment pieśni wielkanocnej "...na cud Jonasza...", zastanawiałam się, kto to jest Nacutja (nasza) :)
              • Gość: waldee IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 07.06.06, 12:44
                też tak myślałem! byłem pewien, że chodzi o jakąś "nacudję" ;-)
                • Gość: janek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 14:42
                  a ja sie zastanawialem co to sa te hektopa skale w prognozie pogody
                • Gość: v3gan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.06, 13:10
                  no ja dopiero się teraz dowiedziałam, że to nie żadna "nacudja" :)))
              • Gość: ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 12:57
                a ja zastanawialm sie co to jest "staniecha" ("...a światłość wieku i staniecha
                im świeci..."
                • 23.12.08, 16:45
                  Gość portalu: ola napisał(a):

                  > a ja zastanawialm sie co to jest "staniecha" ("...a światłość wieku i staniecha
                  >
                  > im świeci..."

                  A swiatlosc wiekuista niechaJ im swieci.
                  --
                  P. Czym sie rozni jogurt od NIEKTORYCH autorow postow?
                  O. Jogurt ma kulture.
              • 07.06.06, 17:00
                treść modlitwy Ojcze Nasz brzmi "(...)jako w niebie Ptaki na Ziemi(...)" i nikt
                mi nie powiedział, że jest inaczej !!!
                • Gość: Adik IP: *.widzew.net / *.widzew.net 07.06.06, 17:08
                  I (nazwa) ode zlego amen :D
                • Gość: jenny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 19:48
                  nie było wtedy kolorów....naprawde jak oglądałam stare filmy i fotografie to
                  sobie myslałam ze wtedy im się okropnie żyło wszystko było albo czarne albo
                  białe ewentulanie w odcieniach szarości...
              • Gość: emokaa IP: *.faith.pl / *.is.net.pl 08.06.06, 17:20
                jak byłam mała to myslałam zę ludzie nie lubią boga bo śpewaliw kościele "z
                bólem serca znosimy jego pana" dopiero później zrozumiałam że to inaczej leci...
                • 28.09.06, 23:09
                  a ja myślałam, że na koniec mszy "idźcie w pokoju, ofiara spełniona" ludzie
                  odpowiadają "Bogu niech będą dzięki", bo się cieszą, że już koniec.
                  • 06.02.07, 15:01
                    A to nie prawda?
                • 23.12.08, 16:46
                  Gość portalu: emokaa napisał(a):

                  > jak byłam mała to myslałam zę ludzie nie lubią boga bo śpewaliw kościele "z
                  > bólem serca znosimy jego pana" dopiero później zrozumiałam że to inaczej leci..
                  > .
                  Imiona wlasne piszemy z wielkiej (o, TAKIEJ) litery.

                  --
                  P. Czym sie rozni jogurt od NIEKTORYCH autorow postow?
                  O. Jogurt ma kulture.
                  • Gość: matia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.09, 08:52
                    Gość portalu: emokaa napisał(a):

                    > jak byłam mała to myslałam zę ludzie nie lubią boga bo śpewaliw kościele "z
                    > bólem serca znosimy jego pana" dopiero później zrozumiałam że to inaczej leci..
                    > .
                    Imiona wlasne piszemy z wielkiej (o, TAKIEJ) litery.

                    a gdzie tu jest imię własne?
                    • Gość: tom_22 IP: *.autocom.pl 02.05.09, 03:13
                      Bóg <-tu
                      • 03.09.09, 12:22
                        Nieprawda, mądralo - "bóg" to określenie hipotetycznego bytu, czy
                        też istoty, a nie imię. Imię boga pisane z dużej to może być np.
                        Jahwe, Anubis, Quetzalcoatl, Odyn itd.
                        Czy wymagasz pisania z dużej litery słowa "człowiek", czy tylko
                        Ania, Jacenty, Michael?

                        ..nadgorliwcy religijni.. :/
                        • 18.08.11, 02:16
                          Lekcje religii jak widać po tym temacie nieźle mieszają dzieciakom w główkach. Gdy ja byłem dzieckiem nie było religii w szkołach i było dobrze. Oczywiście kto chciał wysyłał swoje dzieciaki na katachezę do kościoła, ale mnie na szczęście to ominęło.
              • Gość: Basia IP: .55.216.* / 80.55.216.* 09.06.06, 10:15
                I to dość długo.Że ta "nacudja" to cos pięknego.
                • Gość: gadzinka IP: *.icpnet.pl 09.06.06, 21:04
                  ja nie moglam dojsc do tego co to za stworzonko to "nakępie" - drzesz się jak
                  złe na kępie!!!!!!!!!!! :)
              • Gość: Zuz4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 13:42
                Ja też dokładnie tak myślałam, i łamałam sobię głowę, myśląc co to może
                być "nacudja" =D
              • 14.01.07, 05:49
                a ja myślałam, ze to nasturcja
                :-)
              • 14.10.07, 13:07
                Hehe i ja miałam z tym problem, tylko że to była "nasturjo nasza" :)
                • Gość: Żuczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 21:43
                  Ksiądz: "pokój paaański niech zawsze będzie z wami". To przedłużanie słowa
                  'pański' jakoś tak modulowało księżom głos, że chyba do wieku nastoletniego
                  rozmyślałem co to jest 'pokój bahański' ;P
            • Gość: iz.a IP: 217.153.105.* 28.09.06, 14:25
              a ja myślałam, ze tam jest "za" i "po" liraksy twarz i mi się jakoś z lizolem
              kojarzyło, ale to jeszcze niedawno tak myślałam i ciężko się zastanawiałam o co
              chodzi, czy tom jakas przenośnia niezrozumiałą dla mojego pokolenia czy co...
            • Gość: moiss IP: 91.217.99.* 14.08.11, 23:06
              miałam to samo,dodatkowo w piosence wilków " wypalimy całą trawę" - myślałam, że siedzą na ławce w parku i na znak miłości spalą trawę z trawnika :))
          • Gość: juhhh IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.08, 13:55
            ...a ja myślałam, że Lew Rywin to lew o imieniu Rywin mieszkający w cyrku Sejm...
            Nie myliłam się za wiele xD
        • Gość: koko IP: *.crowley.pl 23.09.05, 12:35
          To akurat nie ja myślałem, ale mój kumpel, że powodem, dla którego na filmach
          postrzelonym w brzuch leje się z ust krew jest fakt, że jak pocisk do ciała
          wpadł, to wyparł tę krew niejako, miejsca już na nią nie starczyło.
        • Gość: Prezes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 08:00
          hehe dokąłdnie tak samo mi się wydawało a do tego myślałem że ludzie wchodzą do
          telewizora po kablu, jakos magicznie się zmniejszają i wchodzą i próbowałem to
          zobaczyć kiedy wchodzą ale jakoś się nie udawało :) strasznei byłem zawiedziony
          po każdej nieudanej próbie, aha i jeszcze jedno nie mogłem sobie tego
          wytłumaczyć dlaczego kolega może obejrzec to samo jak oni weszli do mojego
          telewizora :)))
        • Gość: ania IP: *.uz.zgora.pl 08.06.06, 13:03
          Myślałam, że nie ma takich którzy tak myslą :)))
        • Gość: Dog IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 14:42
          bo kto u licha normalny zgodziłby się umrzeć w filmie ?? :)

          Myślałem też, przez dłuższy czas, że wszędzie dookoła Polski są Niemcy, bo
          wszyscy tylko tam jechali, aż któregoś dnia ktoś powiedział, że jedzie do Holandii.
          Mój świat runął.
          • Gość: basia.k-ch IP: *.icpnet.pl 03.09.07, 22:30
            Jako czterolatka myślałam, że ja to już wszystko wiem - bo przecież
            wiem jak sie nazywam ja i moi krewni, gdzie mieszkam, jak trafić do
            cioci, jakim tramwajem jedzie się do przedszkola i pare temu
            podobnych - i to już przecież naprawdę WSZYSTKO!!!
        • Gość: Anika IP: 62.141.225.* 09.06.06, 20:31
          ...kiedy ja patrzę na bohaterów filmowych to oni patrzą na mnie...
          • 09.06.06, 20:57
            sok z burakow idzie do zyl bo zawsze ktos mi gadal ze z burakow jest krew czy
            cos w tym stylu...
            • Gość: czkaaa IP: *.memrb.com.pl 05.09.06, 14:52
              a ja myslałam ze pojęcie 'czarny rynek' oznacza ze ludzią przychodzą nocą, w
              czarnych plaszczach na targowisko i spod czarnych cerat na straganie wyjmują
              rzczy o które prosimy hyhyhy
              • Gość: Czaryn IP: *.poczta-polska.pl 13.02.07, 15:41
                To ja podobnie, z tym że wg mnie czarny rynek odbywał się w dzień. Wsród hałd
                stały stragany z umorusanymi od węgla górnikami.
            • Gość: basia.k-ch IP: *.icpnet.pl 03.09.07, 22:35
              Kuzynka powiedziała mi, zebym nie jadła buraczkow, bo potem będę
              siusiać na czerwono i to się nazywa "okres". Awersja do buraczków
              została mi na zawsze, pomimo zdobycia pełnej wiedzy na temat związku
              buraczków z okresem...
        • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 21:13
          Jak byłam mała miałam ambicje, marzenia i wielką wobraźnię.
        • Gość: Iskierka IP: *.gdynia.mm.pl 19.07.06, 17:15
          A ja myslałam, ze w tym pudełku (czyli TV ) siedzą prawdziwi ludzie ... w
          sensie , ze są oni tam zamknięci i długo głowiłam się nad tym jak oni wszyscy
          się tam mieszczą:)
        • 25.07.07, 20:30
          ja myślałam,ze kierowcy autobusu mają niezwykłą siłę, że cały autobus z ludźmi
          podciągnie pod górę...nie wiedziałam, że to silnik
          • Gość: Undo IP: *.centertel.pl 25.07.07, 23:11
            1) Dla mnie "zagranica" było synonimem ZSRR (teraz wiem, że na zasadzie
            skojarzenia głosek Z i R) - kiedy mama powiedziała mi że ciocia chrzestna
            wyjechała za granicę, to byłem święcie przekonany, że właśnie tam (nota bene
            sądziłem, że na świecie jest tylko Polska i ZSRR) Pikanterii tej opowieści
            dodaje fakt, że ciocia wyjechała do... RFN :D
            2) Byłem święcie przekonany, że spikerzy w telewizji mnie widzą, bo patrzą na
            mnie. Robiłem nawet takie testy: siedziałem przed ekranem i nagle zrywałem się z
            fotela i uciekałem pod telewizor, albo na jego bok i zerkałem na ekran - oni
            ciągle patrzeli mi w oczy!! (jeśli ktoś ma kineskop z wypukłym ekranem, polecam
            spróbować - to prawda!) Więc uznałem, że skoro już im nie ucieknę, to może się z
            nimi zaprzyjaźnię - usiłowałem im wejść w słowo, przerwać, ale oni mnie nie
            słuchali, ba! kompletnie ignorowali - do dziś mam o to żal do pani Loski, pana
            Suzina... ;)
      • 29.06.04, 20:45
        > ... ludzie z telewizji, nie muszą sie myć i robić kupy.

        Coś w tym jest, jak byłam mała, trudno było mi sobie wyobrazić, że słynni
        artysci i inni znani ludzie TEGO nie robią.
        Tak samo jak księżniczki i królewicze z bajek :-)

        --
        Dzidka
        • 29.06.04, 20:46
          > Coś w tym jest, jak byłam mała, trudno było mi sobie wyobrazić, że słynni
          > artysci i inni znani ludzie TEGO nie robią.

          Tfu, miało być "że to robią", oczywiście.

          --
          Dzidka
        • 09.07.05, 18:11
          > Coś w tym jest, jak byłam mała, trudno było mi sobie wyobrazić, że słynni
          > artysci i inni znani ludzie TEGO nie robią.
          > Tak samo jak księżniczki i królewicze z bajek :-)

          Bo tego nie robia!

          ;)
        • Gość: pietrek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.05, 21:24
          Ja myslalem ze konfesjonal to toaleta dla ksiezy i przychodza sie tam zalatwic.
          Tylko nie moglem pojac dlaczego ludzie tem podchodza.
          • Gość: zimowadziewczyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 23:44
            A ja myślałam, że to toaleta dla wiernych. W jednym z kościołów w moim mieście
            konfesionały są zamykane, a jak ktoś się spowiada, to jeszcze świeci się
            czerwone światełko. I ja nawet nie pytałam mamy, po co Ci ludzie tam wchodzą,
            bo byłam pewna, że to toaleta; a jak się świeci światełko, to znaczy, że
            zajęte :).
          • Gość: olivae IP: *.dew.pl 25.02.06, 00:23
            wyobrażcie sobie że w katedrze oliwskiej panowie pilnują zabytków przed
            złodziejami ale i takimi co pozwalają sikać dzieciom właśnie w takich miejscach
        • 07.06.06, 21:18
          the_dzidka napisała:

          > > ... ludzie z telewizji, nie muszą sie myć i robić kupy.

          ja dojrzałam w momencie, jak wyobraziłam sobie Madonne i M. Jacksona w toalecie
          na ubikacji...
          to był przełom :)))

          --
          kilka prostych słów
          • 06.02.07, 15:04
            Michael Jackson zwiedził toaletę w mojej szkole. Wyobraźcie sobie, jake to
            wrażenie ^_^ Tylko właściwie nie wiem - damską, męską czy nauczycielską? ^_^
      • Gość: ontheline IP: *.sm-rozstaje.pl 15.10.05, 08:59
        że w domu umnie są kamery i jestem gdzieś w telewizji, w programie, który ktoś
        ogląda teraz na żywo
        • Gość: elpida76 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.06, 15:06
          ja miałam to samo:))))
        • Gość: Juizy IP: *.it-net.pl 07.06.06, 20:47
          LOL. Też tak miałam. I zawsze sie wtedy peszyłam, bo myślałam że ci ludzie
          siedzą w kinie i mają niezłą polewe ze mnie jak się kąpie, czy siedze na
          kiblu ... :D
      • Gość: weronikaa89 IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.05, 22:14
        To ja zawsze zastanawiałam się, jak prezenterzy mieszczą sie do telewizora (co
        dziwne filmy mnie nie dziwiły)
        • Gość: kwart IP: *.stg.pl 16.01.07, 21:29
          Jak byłam mała rodzice dali mi trochę piwa "na język", tzn. mogłam umoczyć język
          w szklance. Piwo uznałam za obrzydliwe i długo zastanawiałam się po co ludzie
          piją to paskudztwo. W końcu doszłam do wniosku, że piwo smakuje jedynie dorosłym
          i że jak urosnę to zrobi się dla mnie słodkie i dobre, jak kakao.
      • 18.01.06, 20:46
        w przedszkolu pozyczylem koledze piekny scyzoryk otrzymany od dziadka. kolega
        dlugo go nie przynosil w koncu powiedzial ze bawil sie nim u babci na wsi,
        przyszedl niedzwiedz i go zjadl. a ja uwierzylem.

        za komuny ciezko bylo o mieso, a moj ojciec mial "dojscia" i miesem zalatwial
        rozne rzeczy, np. szybkie dostawy ciast i tortow z cukierni ciotki. nie moglem
        zrozumiec, jak ona przerabia te polcie miecha na placki z rodzynkami.
      • Gość: Mary IP: *.maszewo.sdi.tpnet.pl 07.06.06, 12:51
        Brawo! popisales sie
      • Gość: cristiano IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 14:54
        jak byłem maly to myślalem ze pilka nożna to kopanie w dynie
      • Gość: agusia IP: *.citinet.pl 07.06.06, 17:16
        nigdy nie dorosnę i zawsze będę mała :)
      • Gość: lol IP: *.vlan143.rybon.lubman.net.pl 08.06.06, 14:43
        myslalam ze skrzypce robi sie ze skorki kasztanow ;]
        • Gość: lila_ IP: *.chello.pl 09.06.06, 15:27
          że chleb sie robi z ziemniaków i mleka:P
          • Gość: paffcio_SZCZECIN IP: *.gprspla.plusgsm.pl 09.06.06, 16:37
            Jak byłem mały, to myślałem, że psy sikają ogonem ;)
            • Gość: Water Proof IP: *.icpnet.pl 11.06.06, 12:34
              Kiedyś mój tata nie domknął drzwi WC jak siusiał i go podejrzałam :P Potem
              chciałam siusiać paluchem, tak jak tata :) :)
          • Gość: ebaska IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.06.06, 17:46
            Byłam pewna, że maskotki rozmawiają i normalnie się ruszają jak wychodzimy..
            Wpadałam czasem z nienacka do pokoju, ale były za szybkie i wracały na
            miejsca :)
            Oczywiście wierzyłam też w Mikołaja, ale do czasu.. U mnie w domu zawsze na
            Gwiazdkę zamykano mnie w pokoju, gasło światło, a kiedy Mikołaj zadzwonił
            dzwoneczkiem (których pokażną kolekcję mieliśmy w kuchni) to prezenty były pod
            choinką :) W któreś święta Mikołaj zadzwonił i wypadł mu dzwoneczek na
            kafelki :D
            Po jakimś czasie odkryłam, że jeden z naszych dzwoneczków jest uszkodzony :P
            Niezdarny ten Mikołaj :P
            Też myślałam, że paluszki są z drewna :D
            • Gość: tom_22 IP: *.autocom.pl 02.05.09, 03:28
              W dzieciństwie babcia zabierała mnie często na grzyby. Wiadomo -
              powtarzała których grzybów nie zbierać.
              A ja cały czas się bałem ze pewnego dnia babcia w końcu zbierze
              złego grzyba który trafi do zupy.I miałem taką dręczącą mnie wizję
              babci odpadającej przy obiedzie.
      • Gość: Qwerty IP: *.url.lgfl.synetrix.local / 212.85.15.* 17.07.06, 10:25
        ..dorosli nie maja koszmarow i wystarczy, ze zamkna oczy i od razu spia.

        ..na trzepak powinno sie mowic 'desant'. zawsze twardo wyklucalam sie o to z
        bratem^^.

        ..podpaski to 'dyskretne pieluszki'.

        ..Tamiza to jakas dzielnica w Londynie.

        .. Michael Jackson to kobieta a Tina Turner to mezczyzna..

        .. pluszaki zyja!!

        duzo tego bylo :)
        jak sobie przypomne to napisze
        pozdrawiam ;)
        • Gość: tom_22 IP: *.autocom.pl 02.05.09, 03:23
          mialem to samo z Majkelem. Pamiętam, gdzieś na początku lat 90.
          leciał w polskiej telewizji Moonwalkter (ależ była pompa!), mialem 5-
          6 lat i podczas filmu mama powiedziala mi ze Jackson to facet. To
          bylo straszne..
      • 27.09.06, 19:45
        Ja w dodatku myślałem i moja matka też że w radiu siedzi koleś i jest takie
        miniaturowe studio :) co ciekawe co do TV nie miałem takich podejrzeń
        --
        I ja mówię ci, że ci, co władzę mają -Robią syf i w tym syfie się tarzają
        I mówię ci, że ten, kto ma władzę - Niech zawsze, zawsze budzi w tobie odrazę
      • Gość: hahaaha IP: 80.50.235.* 30.08.08, 17:56
        a ja myślałam ze chłopcy nie mają pupy takiej jak dziewczyny. czyli z
        "przedziałką" po srodku :D:D:D
      • Gość: bouras IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.09, 22:05
        jak bylem mały, telewizji nie było, więc miałem to samo
        z rycerzami i piratami.
      • 17.08.11, 16:17
        którą uprzednio perfumuje, po to by pachniała jej cipka - a po prostu miała okres hehe
    • Gość: tea IP: *.dsl.pipex.com 29.06.04, 18:10
      A ja myslalam, ze prostytutka to to samo co sekretarka...
      • Gość: Denis IP: 217.153.116.* 29.06.04, 18:17
        Gość portalu: tea napisał(a):

        > A ja myslalam, ze prostytutka to to samo co sekretarka...

        Szczerze mówiąc, w pewnej firmie, w której kiedyś pracowałem, prawie tak było ;)



        • 23.08.05, 22:01
          a ja myślałam, że sanitariat oznacza to samo co sekretariat i powiedziałam
          rodzicom, po kilku pierwszych dniach szkoły podstawowej, że swoją tarczę
          odebrałam od pani w SANITARIACIE.
          • Gość: lolówka IP: *.chello.pl 08.06.06, 08:34
            Jak byłam mała, to myślałam, że jak na przejściu ulicy jest sygnalizacja
            świetlna, to jacyś dwaj gostkowie siedzą w jakiejś piwnicy pod ulicą, mają na
            światłach zainstalowane kamerki i tylko patrzą kto chce przejść. Kiedy światła
            się długo nie zapalały pomyślałam, że ci dwaj biedni gostkowie mają na głowie
            całą masę sygnalizacji i o mojej nie mają czasu myśleć.
            Nie obeszło się u mnie również przed zwiewaniem przed duchami. Myślałam, że jak
            zbyt wolno wejdę na klatkę schodową to mnie dogonią, dlatego codziennie biegłam
            na parter i chowałam się przed nimi.
            • Gość: Zu IP: *.chello.pl 09.06.06, 14:25
              profil to jakaś substacja z której robi się sztuczny biust i tak mając 6 lat
              wypchałam stanik mojej mamy watą podczas jakiś świąt i wyszłam pokazać sie
              calej rodzinie i powiedziałam do dziadka:"Dziaku, zobacz jakie mam cycki!!",a
              dziadek na to:"Bardzo ładne tak z profila", na co ja:"Nie z profila tylko z
              waty". ;)
        • Gość: aqada IP: *.dashnet.lublin.pl 09.06.06, 13:41
          a moja córcia co ma 7 lat kiedy powiedziałam jej że dziś na obiad będą
          ziemniaki greckie, i ja aby jej kraj przybliżyć, dodałam wmiankę o żółwiach,
          moje dziecko zdebiało i zapytało czy oni tam ziemniaki z żółwi robią? :)
          ja natomiast jak byłam mała myślałam zę Bolek \i Lolek jak bajka się konczy
          mają dalej swoje przygody więc jak tata kiedyś tv rozkręcił ku mojemu
          zdziwieniu nie znalazłam tam swoich bohaterów z kreskówek

          myślałam też że jak będę biegła w kmierunku słonca które akurat zachodzi to go
          w koncu dogonię

          z filammi też miałam podobne wyobrażenia, ze jak biorą ślub to naprawdę. Że w
          życiu też są razem. że giną w filmach źli ludzie z więzień.

          i masę innych które już tu były poruszane :)

    • Gość: gwiazdka IP: 81.219.8.* 29.06.04, 20:32
      A ja myślałam, że wróbelki to małe gołębie.
      • 01.07.04, 10:48
        o matko ja tez!!!!!!!
        jak powiedzialam o tym mojemy chlopakowi to sie zalamal.
        stwierdzil, ze chyba nie ma na swiecie drugiej osoby, ktora by myslala, ze
        wrobelki to dzieci golebi! a tu prosze!!
        pozdrawiam!
        • 15.07.04, 13:13
          ja tak samo :)))
          • 17.08.04, 23:33
            a ja myslalam ze kon i krowa to para. ze krowa to zawsze dziewczynka a kon to
            zawsze chlopczyk.
            • Gość: male_conieco IP: *.it-net.pl 19.08.04, 13:34
              > a ja myslalam ze kon i krowa to para. ze krowa to zawsze dziewczynka a kon to
              > zawsze chlopczyk.

              cos w tym jest.....krowa to zawsze dziewczynka, bo chlopiec krowy to byk, a
              dziewczyna konia nazywa sie klacz;)
              Pozdrawiam:)
              • Gość: ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 15:37
                tez tak myslalam !!!
                a mysz to dziewczynka, szczur - chlopiec!!!
                • Gość: basia.k-ch IP: *.icpnet.pl 03.09.07, 22:41
                  Juz pisalam o tym wyżej, lecz powtórzę - myślałam, że lew i lwica to
                  dwa odmienne gatunki...
            • Gość: aaamisia_14 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 17:13
              Ja myslałam, ze mały konik od urodzenia pije wode, ale jak zobaczylam w zeszłym
              miesiącu źrebaka ssącego mleko to zwątpiłam a znajomi mieli niezły ubaw... :)
            • Gość: moooo IP: 83.238.129.* 26.10.05, 14:00
              niezłe:)))
              iihhaaa
            • Gość: Laura IP: 83.18.86.* 14.02.06, 17:42
              Natomiast ja miałam okazję widzieć kilka razy żywego szczura, no takiego
              uciekającego np. ze śmietnika. Oczywiście także na obrazkach, ilustracjach, w
              tv. Bałam się szczurów przeogromnie. I byłam najświęciej przekonana, że "żonami"
              szczurów są... jaszczurki.
          • 04.12.04, 22:51
            a ja z moim mężem znaleźliśmy się w korcu maku, bo myśleliśmy że szynka to jest
            język psa.
            • Gość: ja IP: *.nyc.res.rr.com 10.06.06, 05:01
              to i ja na trzecia :)
          • Gość: i33 IP: *.dew.pl 25.02.06, 00:16
            myślałam że ptasie mleczko to naprawdę z ptasich wnętrzności i nie chciałam
            tego nawet spróbować, dobrze że nie myślałam tak np o cukierkach michałkach czy
            batoniku Jacek
            • Gość: waldek IP: 194.146.128.* 07.06.06, 20:50
              hehehehe a ja wlasnie myslalem ze ptasie mleczko pochodzi od ptaków ... znaczy
              ze sa ludzie ktorzy je doja tak jak sie doi krowy... co smieszne czasem lapie
              sie na tym ze ciagle tak mysle ;) hehehehehehehehhe
              zawsze zastanwialo mnie ile to trzeba tych ptakow wydoic... :D
              • Gość: dd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 10:54
                dokladnie mialam tak samo i teraz tez czasami jeszce sie na tym lapie
              • Gość: :) IP: 82.139.48.* 19.12.08, 20:29
                ja wiedzialam, ze istnieje cos takiego jak ptasie mleko, ze matka-ptak piskletom je daje ze swojego pyszczka...kurde, nie wiem, skad to wiedzialam, takie madre rzeczy, ale to prawda: pl.wikipedia.org/wiki/Ptasie_mleczko_(ornitologia) ale jednoczesnie, myslalam, ze to ptasie mleczko, co kupuje sie w sklepach pochodzi wlasnie od ptakow, a fuj
            • Gość: Katarzynka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 20:50
              A ja myślałam, że "gołąbki" to zawijane w sałacie żywe gołębie i na zielonej
              szkole nie chciałam ich ze strachu jeść.
              • Gość: :):) IP: *.h3.agh.edu.pl / *.ha3.agh.edu.pl 07.06.06, 21:25
                Jak miałam 5 lat, to co prawda jak mama robiła gołąbki, to wiedziałam, że to nie gołębie, ale kiedyś na wsi znajoma się mnie pyta "czy chcę gołębia"..i myślałam że chodzi o takiego latającego.
                Albo miałam w klasie kolegę, który mieszka w Wieliczce...i tak do 3 kl. podstawówki zawsze byłam głęboko przekonana że mieszka w kopalni :P
              • Gość: yiodsa IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.08.09, 14:07
                Ja myślałam dokładnie tak samo;) Że gołąbki to się robi z gołębi i zawsze było
                mi ich szkoda...
          • Gość: Sanna IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 02.03.06, 11:42
            A ja nie chcialam jesc golabkow, bo myslalam,ze mama je nalapala za oknem...
          • Gość: pinka:P IP: *.vline.pl / *.109.rev.vline.pl 07.06.06, 12:52
            a ja myslałam, że jak zamknę oczy to mie nie widac;]
          • Gość: lilly15 IP: *.vline.pl / *.109.rev.vline.pl 07.06.06, 12:53
            czesto zastanawiałam się, że może wszyscy są inni niż ja, tylko ja jestem
            nienormalna i oni udają, że jestem normalna i że sa tacy jak ja, żeby mi
            przykro nie było:P:P
            • 02.05.09, 19:16
              o, to to właśnie. dodatkowo wkreciłam sobie film, że jestem adoptowana i
              zamęczałam moich rodziców o papiery adopcyjne( przetrzepywałam regularnie
              wszystkie szuflady i zakamarki w celu ich znalezienia) i wyobrażałam sobie jak
              jadę w świat szukac prawdziwych rodziców:)Oczywiście adoptowana nie byłam :)
              • 02.05.09, 19:21
                poza tym tato powiedział mi kiedyś, że mam mu śpiewać w samochodzie, to on nie
                zaśnie za kierownicą. Zawodziłam więc podczas jazdy, nie tylko autem, ale też
                autobusem, bo przeciez pan kierowca tez może zasnąć, a sie wstydzi poprosić o
                mój występ. Nie pamietam co na to wspólpasażerowie:)
          • Gość: dotsi:) IP: *.vline.pl / *.109.rev.vline.pl 07.06.06, 12:55
            a a myslałam, że jak się przeprowadzam, to wszystkie moje rzeczy zostaja w
            starym domu i mam nowe, które nalezały do poprzednich właścicieli;]
      • Gość: mmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 15:21
        to tak samo jak ja - teść (weterynarz) o mało co nie spadł z krzesła jak to
        usłyszał.
      • 12.03.06, 00:26
        Gość portalu: gwiazdka napisał(a):

        > A ja myślałam, że wróbelki to małe gołębie.
        > a ja będąc mała myślałam,że brukselka to kapusta dla krasnoludków, a teraz
        wierzę w matrixa...
      • Gość: Lolinek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 19:11
        Gumy są z gumbowni a krowy z krowiarni wiec wiecie mialem pomysly nie?
      • Gość: Nik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 21:25
        kocham was za wróbelki ;pp

        ja jak się dowiedziałam od koleżanek na podwórku że jest coś takiego jak seks,
        to mówiłam,że to obrzydliwe i że moi rodzice tego na pewno nigdy nie robili ;D
        natomiast wcześniej, jak się uczyłam alfabetu to mówiłam: abcdefghidjotka ...
        a w ogóle to miałam manię wyrzucania wszystkiego co było w szafkach na
        podłogę ;D
        • 06.02.07, 15:11
          Mnie kuzynka wytłumaczyła kiedyś, co to jest randka: "chłopak i dziewczyna
          uciekają razem w domu a potem całują się w łóźku". Potrzebne to było do zabawy
          lalkami - jedna pozwalała "młodszej siostrze" iść na randkę "tylko żeby się nie
          całowali w łóżku, bo to głupie".
    • 29.06.04, 22:20
      Hallo
      Wiec jak bylam mala to wierzylam mojemu tacie do tego stopnia, ze jak bylismy
      kiedys w WPKiW ( Chorzow/Katowice) i chcialam sie przejechac na kolejce
      linowej "Elka" a tata z jakiegos tam powodu nie chcial/nie mogl jecac,i mi
      powiedzial, ze na kolejce moge jechac ile chce tylko musze wskoczyc na nia z
      dolu....chodzilam tam po szkole i szukalam jakies gorki i probowalam wskoczyc .
      Nie musze wyjasniac ze mi sie nie udalo...ale zawsze mi sie to przypomina , gdy
      z moimi dzieciakami tam jestem :-)
      Pozdrawiam
      noie
      --
      Kropki sa trescia mojego zycia.....bo moje zycie to ciagla zaduma....
      <*>
      Czy wy wiecie co mowicie ?
      • Gość: Julia Ceredys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 20:58
        Że jeźeli kończę 4 lata, to już mam 5 lat. I zawsze kłuciłam sie z babcią, na
        ten temat.
        I że w zimie powinno być cieplej, bo słońce jest niżej.
        Myślałam, że odkryłam coś wielkiego, a tu się okazało, że się mylę :]
        Pozdrawiam!
        • Gość: lucusia4 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.05, 22:50
          Moja teściowa dalej sądzi, że jak się kończy np. cztery lata to się ma pięć.
          • Gość: eldani IP: *.renicom.pl 03.03.06, 12:26
            MI sie wydaje że teściowa ma racje ale to zawsze teściowa takim się nie wierzy:)
            • Gość: zuzanna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 13:52
              Niby tak, ale jednak nie całkiem. Czy dziecko, które skończy roczek ma 2 lata?
              Czy dziecko, które skończy np. tydzień - ma rok? Czy ktoś kto skończył 17 lat
              to jest od razu pełnoletni bo ma 18?
              • Gość: Seri IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 22:43
                Ja jak byłem mały to myślałem że jestem taką lalką barbie i właśnie ktoś sie
                mną bawi. A potem jak już maiłem komputer i grałem w The Sims to że właśnie ja
                jestem tym simsem i jakiś gość czy gościówka właśnie mną gra.
              • Gość: dd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 11:03
                ale to jest tak ze kiedy konczysz np rok to juz sie zaczyna drugi,wiec nie masz
                dwoch lat ale zaczynasz drugi rok zycia.Przeciez to logiczne
              • Gość: DD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 11:09
                ALE JEST TAK,ZE KIEDY KONCZYSZ ROK TO ZACZYNA SIE DRUGI ROK ZYCIA
                • Gość: MOncia IP: *.stg.pl 08.06.06, 17:58
                  Jak spuszczałam wode w ubikacji to tak syczało i się bałam że tam są węże i
                  pewnego dnia, jak bedę sikać, to mnie w tyłek ugryzą.

                  Albo myślałam, że na koniec modlitwy mówi się AMENT
          • Gość: doctordaniel IP: 82.146.225.* 07.06.06, 19:14
            to jak ja kończę 30 to ile niby mam... ;)
    • Gość: corrida IP: *.petrus.com.pl 29.06.04, 22:28
      a ja myslalam, ze chipsy robi sie z ciasta(tak cieniutko rozwalkowanego) :P :))
      • Gość: aureliana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.04, 23:30
        ze bohaterowie filmow,ktorzy w filmie umeiraja-umieraja naprawde i sie
        zastanawialam,ze przeciez musza znalesc akurat takich aktorow,ktorzy jzu nie
        chca zyc..no a przeciez film sie robi dlugo,wiec co bedzie kiedy podczas
        krecenia filmu im sie zachce nagle znow zyc?
        przykro mi bylo
        i ze gruchanie golebi to tak naprawde sowy i sie zastanawialam co w srodku dnia
        robia sowy w miesice:))
        a moja mama myslala,ze swiatla na drodze zmienia nie automat,ale
        czlowiek,ktory siedzi w tym slupie:)))
        • Gość: Katerina IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 29.06.04, 23:59
          Kocham was ludzie
          • Gość: Andrzej S. IP: *.infocoig.pl / *.crowley.pl 30.06.04, 10:40
            Cześć Katerina:)
            Za co tak nas kochasz?
            Lubisz starszych chlopców?
          • Gość: ebaska IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.06.06, 18:00
            Myślałam też, że jak trzeba nacisnąć przed przejściem przycisk, żeby zmieniło
            się światło, to trzeba dużo razy. Bo wtedy sobie automat pomyśli, że jest dużo
            ludzi i zmieni światło.. Niestety do dzisiaj się na tym łapię, że klikam i
            klikam i klikam i klikam :D
            • Gość: Water Proof IP: *.icpnet.pl 11.06.06, 12:45
              Bo tak jest - włącza się przepełnienie czy jakos tak... Mój były mi to kiedyś
              probował tłumaczyć.
        • Gość: jagna IP: *.alxndr01.va.comcast.net 30.06.04, 20:42
          ja myslam podobnie; aktorzy, ktorzy gina w filmie to wiezniowie skazani na kare
          smierci:>
          • Gość: pesbe IP: *.lucka.sdi.tpnet.pl 01.08.05, 23:45
            Hehehehe nie wierze! Ja tez tak myslalem. :)
        • Gość: Anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 23:38
          A ja myślałam, że w elektrowni siedzi taki facet, co trzyma palec na przycisku
          i wtedy jest prąd w domu, a jak idzie np. siku to wtedy wyłącza nam się prąd.
          No i bałam się, że pociąg skręci z torów do naszego ogrodu i mnie przejedzie...
          to były czasy...
          • 18.08.05, 16:10
            a ja myslałam,że w ganiazdku elektrycznym sidzi na krzesełku taki facet mały,
            ubrany jest jest jak konduktor i obowiązkowo czapka taka jak policyjna na
            głowie i rece załozone i czeka... i jak mi mamm mówiła że kopnie mnie prąd to
            ja właśnie myslałam że ten koleś co to siedzi na krzesełku i czeka na takie
            ofary jak ja, to mnie kopnie nogą..
            • Gość: martz IP: *.icpnet.pl 07.06.06, 17:30
              a ja myślałam, że w gniazdku elektrycznym jest mały krasnal, ludek, który
              biegnie bardzo szybko po kablu, aż lecą iskry i dlatego np. świeci żarówka :]
            • 08.06.06, 00:10
              a ja myślałam, że Michael Jackson to kobieta;) nawet kłóciłam się o to z moim
              starszym bratem. Ponadto myślałam, że w radiu siedzą pomniejszeni ludzie,
              którzy mówią do nas przez głośnik:))
          • Gość: IzA IP: *.devs.futuro.pl 07.06.06, 12:09
            ja myslalam ze kiedys zagram w bajce obok smerfow lub muminkow i zobacze ich
            krainy, albo tam pojade i sie bede z nimi bawic;]
            • Gość: hania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 23:49
              że jak nauczę sie dokłądnie formułki wypowiadanej przez czarodziejkę z księżyca
              to sie w nią zamienię. kiedyś będąc z przyjaciółką na podwórku, próbowałam się
              usilnie zamienić w czarodziejkę z merkurego (moja faworytka!!) żeby ocalić nas
              przed jakimiś starszymi chłopakami z osiedla [ona mi się przyznała potem, że
              próbowała dokłądnie tego samego) :D
              • Gość: Patka =) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 17:14
                hehe ja robiłam dokładnie to samo- próbowałam się nauczyć formułki z
                bajki "czarodziejka z ksieżyca" po prostu uwielbiałam tą bajke =)
                A i też myślałam, że jestem malutkim człowieczkiem i moje całe życie oglądane
                jest w telewizji przez ogry i olbrzymy i że mama dlatego na mnie krzyczy, bo
                mnie adoptowała i mnie w ogóle nie kocha =) lol
          • Gość: tom_22 IP: *.autocom.pl 02.05.09, 03:36
            ..to myślałem że wagony w pociągu są sklejone lepcem albo taśmą
            dwustronną za bufory.
        • 28.10.04, 17:30
          A z tymi gołębiami to ja też tak myślałam. Całkiem niedawno odkryłam, że to nie
          sowy - a mam już ładnych parę wiosen. I jeszcze jak byłam mała to myślałam, że
          radio gra bo za odbiornikiem w głębi regału siedzi krasnoludek i to on mówi te
          wszystkie rzeczy. I że jak się kręci gałką i strzałka w radiu się przesuwa to
          krasnoludek tez się przesuwa w prawo lub w lewo...
          • 01.11.04, 13:50
            ...smerfy w moim telewizorze są niebieskie (zlewe cała rodzina miała, bo
            mieliśmy wtedy czaro-białgeo złoma). wszyscy mi to wybijali z głowy, ale ja
            swoje wiedziałem. ciekaw jestem, czy gdzieś wcześniej widziałem w kolorowym
            telewizorze niebieskie smerfy, czy po prostu wyobrażałem je sobie takie (w
            końcu nie kryły się z kolorem swojej skóry). Wyobraźnię zawsze miałem mocną,
            więc skłaniam sie ku temu drugiemu rozwiązaniu.
            pzdr



            --
            .

            W Polsce mniejszość powinna decydować o tym, kto będzie rządził większością...
            • Gość: agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 23:39
              Ja też widziałam kolory w czarno-białym telewizorze :D I usilnie starałam się
              przekonać mamę, że "ta sukienka na pewno jest czerwona!" ;)))
          • 27.06.05, 08:48
            zawsze myslalam,ze w radiu siedzi pani i mowi. Ze to taki malutki czlowieczek
            radiowy :))) Kiedys (nie wiem dlaczego) szukalam w srodku Pani Loski, rozwalilam
            radio, a tu przykra niespodzianka, bo nikogo tam nie bylo... bu

            ach te dzieci
            --
            "Gdyby wszystko przepadło, a On jeden pozostał to i ja istniałabym nadal..."
            • 07.06.06, 15:50
              też tak myślałam:) nawet mieliśmy w domu takie stare radio w którym sie świeciło
              i przez tą obudowę zaglądałam do środka bo chciałam zobaczyć tych ludzi co
              mówią:)))) wyobrazałam sobie ze to ich domek:)))
              --
              Tak łatwo ubyć z zapachu i barwy... pod głowe ramię i zasnać...
          • Gość: oli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 10:57
            A propos gołębi: ja myślałam, że obiadowe gołąbki moja mama najpierw łapie za
            oknem, obskubuje i gotuje...coś strasznego...
            • 24.02.06, 13:50
              Ja myślałam, że jeśli zakopie się gołębie piórko to wyrośnie gołąbek :)
              • Gość: i33 IP: *.dew.pl 25.02.06, 00:43
                ja też o tych obiadowych biednych gołabkach......jak zobaczyłam 1-y raz zdjęcie
                taty z wojska w białym mundurze marynarki z gitarą= to myślałam coś tu nie tak-
                przebieraniec i śpiewa, gra- to chyba ktoś z telewizji.....mama żeby mnie
                zmobilizowac do porządku w szafie- mówiła "no bo tam się smoki zalegną"! i to
                działało jak trza...moja koleżanka jeszce w średniej szkole myślała że penis
                jest zwinięty w ślimaka $,moja siostra ukradła mamie trochę surowego ciasta
                zawinęła w chusteczkę i włozyła między kaloryfer- niestety wbrew jej
                oczekiwaniom nie upiekł się chleb
          • Gość: lollipop:) IP: *.vline.pl / *.109.rev.vline.pl 07.06.06, 13:05
            a ja byłam przekonana ze jak ktos ma raka to rak<wierze> po prostu byl
            niedogotowany i jak czlowiek go zjadl to on mu sie zaczal tam ruszac i teraz ma
            raka;]
          • Gość: martz IP: *.icpnet.pl 07.06.06, 17:33
            ja brałam gruchania gołębi za odgłosy sów, nawet wtedy gdu działo się to w
            dzień. Pamiętam jak kłóciłam się z mamą, że to są sowy a nie gołebie ;)
            • 18.06.07, 19:33
              Hehe, to ja też myślałam że gruchanie gołebi to głosy sów... A co najlepsze,
              niedawno (nie dalej niż dwa miesiące temu), jak byłam z bratem (17-letnim) na
              dworze i usłyszałam to gruchanie i rzuciłam, że gołebie gruchają, to on
              powiedział, że zawsze myślał, że to głosy sów ;> Rodzinne czy cuś? ;>
        • 04.02.06, 19:14
          Gość portalu: aureliana napisał(a):
          > a moja mama myslala,ze swiatla na drodze zmienia nie automat,ale
          > czlowiek,ktory siedzi w tym slupie:)))

          Ja myślałam że zmienia je taki człowiek pod ziemią która ma specjalny
          komputerek który mu pokazuje jaka jest sytuacja na drodze :)


          --
          ---
          Mtv rulez!
          ---
        • 16.01.11, 04:33
          O to to wlasnie, pelne przekonanie, ze to sowy sa!
      • 04.08.04, 13:51
        Witajcie !

        Gość portalu: corrida napisał(a):

        > a ja myslalam, ze chipsy robi sie z ciasta
        > (tak cieniutko rozwalkowanego) :P :))

        Niestety w tym przypadku sie zbytnio nie pomylilas.
        Najczesciej chipsy robi sie z takiej pulpy ziemniaczanopodobnej.

        --
        Pozdrawiam
        Ryszard


        --
        Pozdrawiam
        Ryszard
        • Gość: Fuhrer B IP: *.autocom.pl 11.02.05, 01:14
          Ja myślałem że banany to małpie kupy.
      • 16.09.04, 16:16
        poza tym, za nic nie chcialam jesc zupy owocowej z jagod - bo myslalam, ze te
        drobne czarne nasionka z jagod to robaki:)))
        • Gość: womynrulez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 17:03
          Jak byłam mała to nigdy nie chciałam jeść kiwi, bo myślałam, że te małe pestki
          to robaczki!!!


          Tak samo było z gołąbkami!!! Nie chciałam ich jeść, bo myślałam, że t oskubane
          ptaki!!! Bleeeee
          • Gość: Elcia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.06, 00:06
            No widzisz, a to tylko zmielone świnki z ryżem i kapustą :)
      • 18.09.04, 15:39
        Gość portalu: corrida napisał(a):

        > a ja myslalam, ze chipsy robi sie z ciasta(tak cieniutko
        rozwalkowanego) :P :))

        I nie pomylilas sie!!! Obecnie rzadko ktore sa z calych ziemniakow, raczej ze
        spreparowanego ciasta ziemniczanego, podobnie jak frytki w MacShicie

        --
        <><> eurOkicioR <><>
        Zajrzyj do notesu
        lub podyskutuj o języku
      • 09.07.05, 16:42
        a co nie robi sie :ooo ??
      • Gość: czeko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 15:28
        a ja myślałam, że te falowane chipsy to ktoś siedział i je tak wycinał falująco
        a ni8e wiedziałam ze są takie powykręcane noże ;)
      • 19.10.05, 09:24
        bo te chipsy karbowane to właśnie tak się robi, z papki.
      • Gość: cav IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 17:07
        Chipsy robi sie z ciasta. Tylko na reklamach sa ziemniaki krajane w talarki.
    • Gość: kohol IP: *.crowley.pl 30.06.04, 09:35
      ...musztardę robi się z muszli. Mielonych muszli. No co, sama nazwa wskazuje.
      • 27.07.05, 18:31
        nie mogę, padnę :) :) :) :) :) JESTEŚCIE REWELACYJNIIIII :)
        A wierzył ktoś z Was w czarną łapę?
        HA!
        dorka
        • 22.08.05, 18:12
          ja wierzyłam w czarną łapę, a u mojej babci to nawet łapa dotknęła moją ciocię
          a ktoś ją widział na szybce toalety.
          • Gość: mala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 18:49
            heh jak byłam mała to swiatełko od radia odbijało sie w oknie i ja wierzyłam ze
            to jakis ufoludek przyszedł dac mi siłe na nastepny dzien i naładoowac ta
            energia moje maskotki :D
        • Gość: ruda IP: *.devs.futuro.pl 19.10.05, 10:46
          JA, JA, JA wierzylam - mialam dziadkow w radomiu i oni mi to opowiedzieli :D
        • 18.01.06, 20:58
          ja też wierzyłam- to było przerażające, potem bałam się że mnie wciągnie przez
          ubikację....
          • Gość: juizy IP: *.it-net.pl 07.06.06, 21:08
            ja sie cały czas tego boje.
        • Gość: i33 IP: *.dew.pl 25.02.06, 00:50
          jeny- było coś takiego horror na podwórku-cz. łapa grasowała po cmentarzu i nie
          tylko, zależało od opowiadającego....a z czarną Wołgą- porywali ruskie dzieci i
          ściągali calusieńką krew.... a która kochała się w Zorro!
          • Gość: aga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.06, 14:32
            ja! ja!ostatnio widziałam powtórkę MOJEGO Zorro! Czarnej wołgi się bałam,
            tylko choroba, nikt mi wtedy nie powiedział, że porywali tylko ruskie dzieci,
            hi hi hi,
            Myślałam, że:
            -rozmieniać pieniądze to dać w sklepie np. pięć zł. i odebrać kilka
            pięciozłotówek,
            - w radiu są małe ludziki,
            - sarna jest samicą jelenia,
            -w każdym kaczym jajku jest mała kaczuszka( strasznie się spłakałam jak
            ciocia chciała mi dać do zjedzenia takie jajko na twardo, ale z jedzeniem jaj
            kurzych nie miałam problemu),
            -duchy w nocy przychodzą tylko między północą a pierwszą, więc po nocnych
            opowiadaniach horrorów ( szczególnie na koloniach)bałam sie panicznie tylko
            godzinkę
            • Gość: An IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 22:50
              A sarna nie jest samica jelenia!?
              • Gość: Water Proof IP: *.icpnet.pl 11.06.06, 13:00
                Nie! Sarna jest samicą kozła! Samicą jelenia jest łania!!!
            • Gość: thebra IP: 193.164.157.* 26.07.07, 16:17
              a to sarna nie jest samicą jelenia???? JEZUUU!!!!!!
        • Gość: juizy IP: *.it-net.pl 07.06.06, 21:07
          OMG. No ja jeszcze rok temu (gimnazjum) jak leżałam z kumpelą około 22:00 to
          bałyśmy sie podejść do okna bo byłam 100% pewna że tam ktoś czeka na mnie aż
          podejdę i chce mnie wystaszyć. Tak się chowałam pod kołdrę, ze nie mogłam
          oddychać. Haha :D

          • Gość: tom_22 IP: *.autocom.pl 02.05.09, 03:45
            podczas pewnej podróży. Z ust taty- "Sucha Bez Kicka". Ciekaw byłem
            gdzie ona ma tego kicka...
        • Gość: Asia IP: *.sacz.okay.pl 07.06.06, 21:46
          TAAKK!! nie moge! a myslalam ze to moja starsza siora wymyslila zeby mnie
          straszyc! wmawiala mi ze czarne smugi na scianie to czarna lapa a jak jest
          ciemno to moze mnie uducis!!!
          • Gość: hah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 21:59
            jak zostawałam sama z moją młodszą siostrą to udawałam że się zamieniam w
            potwora i chce ją zjeść.
            ona płakała a ja miałam ubaw.
            od początku byłam złem wcielonym ;p
      • Gość: i33 IP: *.dew.pl 25.02.06, 00:54
        a co z muszlą klozetową widział w niej ktoś perłę, muszla koncertowa- jak to
        usłyszałam to mi się tylko z łazienką skojarzyło a nie z kulturą
        • 07.06.06, 12:34
          jak zjadłam pestkę z jabłka to się bałam, że mi jabłoń w brzuchu urośnie
          • Gość: karolus89 IP: 80.240.166.* 07.06.06, 19:46
            tez sie tego balam :P
          • Gość: t IP: *.stg.pl 26.09.06, 13:25
            W końcówce banana są robaki
            • 06.02.07, 15:58
              U nas dzieci opowiadały, że w te czarne końcówki tropikalne żmije zapuściły swój
              jad.
              • Gość: CatAstrophe IP: *.tktelekom.pl 31.05.10, 14:15
                haha, moja mama w to wierzyła, w tej jad żmii ^^
            • Gość: yiodsa IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.08.09, 16:48
              W końcówce banana mogą być takie pasożyty co się zwią lamblie, na serio;) Więc z
              tą końcówką to nie do końca taka fantazja;)
            • Gość: Haha IP: *.Red-83-33-226.dynamicIP.rima-tde.net 15.08.11, 13:09
              A to akurat jest prawda, mogą tam być lambie i te końcóki TRZEBA odkrajać!
    • 30.06.04, 10:21
      jak mi łuska od ryby się przylepi do ciała, to będę musiała zmienić się w
      rybę... I jak tak się stało, to już szykowałam się z pożeganiem rodziny i z
      niepokojem patrzylam na jezioro (byliśmy na wczasach, a tata łowił rybki i je
      oprawiał:)
      • 27.10.05, 09:00
        jak zjem pestki z jabłka to mi drzewo w brzuchu wyrośnie. i że jak będę długo
        patrzeć w lustro to zobaczę diabła. lustro w ogóle było dla mnie czymś w
        rodzaju drzwi do magicznego świata, ale wszystkie próby przejścia przezeń się
        nie udały
        • Gość: i33 IP: *.dew.pl 25.02.06, 01:10
          tak nam wciskali ciemnotkę lustro i diabeł,pestka i drzewo, syndrom pinokia,
          albo że za kłamstwo bozia język utnie albo sam uschnie, burza- to bozia się
          denerwuje na nas, śnieg pada- aniołowie pierzynę trzepią, nie wiem czemu ale
          jak wierszyk ---chyba Tuwima.."deszcz" deszczyk drzewo rosi-kojarzyło mi się z
          rosołem kropiącym z nieba, a Słoń Trabalski z wizytą u kowala- miechem pobadał,
          kazał zawiązać supełek dla mnie to był horror...na podwórku chłopacy zabrali mi
          lalkę bez oporów- powiedzieli że zaraz mi oddadzą tylko eksperyment zrobią
          uwierzyłam im - a oni mi ją spalili za blokiem....myślałam że wszystkie
          swiecidełka to diamenty
        • Gość: ewe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 22:50
          tez mialam z tym drzewem:D
          • Gość: Sylwia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 23:38
            ... oczyszczalnia scieków to takie miejsce gdzie jest jedna gruba rura i z tej
            ruru leci brudna woda do dziury w podłodze a obok siedzi sobie taki pan na
            stołeczku i czysci ta wode szczoteczka do zebów. Na dodatek bez żadnych
            konsultacji moja siostra blizniaczka myslała tak samo....:P
            • Gość: de IP: *.nyc.res.rr.com 10.06.06, 18:26
              a czysciec to tez taki pokoj pod ziemia gdzie lezysz a cie dookola czyszcza
              szczotki
      • Gość: m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 17:16
        świat jest kolorowy i nigdy nie będę miała problemów. myliłam się....
    • 30.06.04, 11:09
      ...takie rzeczy jak miłość do słodyczy i surowego ciasta mijają z wiekiem. Mi
      nie minęło, dalej maniakalnie uwielbiam słodycze i jak robie ciasto, to próbuję
      częściej niż by wypadało (bynajmniej nie dlatego, że się smaku nie mogę
      doszukac).
      • Gość: Milan Baros IP: 80.44.208.* 30.06.04, 19:58
        Ja bawilem sie kiedys z kolega w wojne.Biegalismy z roznego rodzaju ekwipunkiem
        imitujacym broń i takie tam.W pewnym momencie moj kolega wpadl do pokoju z
        pudelkiem po klockach na glowie,symulujacym hełm.Jak ja to zobaczylem,padlem ze
        smiechu>wtedy moj kolega smiertelnie powazny,stwierdzil ze nie umiem sie
        bawic,bo w czasie wojny ludzie sie nie smiali,smiech zostal wymyslony dopiero
        po wojnie...
      • 03.02.06, 13:09
        Ja myślałam że "nastolatki" to są takie staruszki co to się już zbliżają do
        setki. No bo przecież "Na sto..."

        I myślałam że pies jest integralną częścią zespołu rodzicielskiego :) No wiecie-
        taki komplet-mama,tata,i pies

        A mojej siostrze wmawiałam że Marta to jest zdrobnienie od Martadela. I że jak
        zacznie nosić spodnie to się zamieni w chłopca. Ze najpierw zacznie sobie
        wsadzać patyczek w majtki a potem jej przyrośnie. Oczywiście wskazywałam na
        jedną sąsiadkę co nosiła spodnie, że ona już tak ma.
        Dopiero po latach rodzice dowiedzieli się czemu córeczka przez całe dzieciństwo
        tak się wzbraniała przed spodniami :)
        • Gość: i33 IP: *.dew.pl 25.02.06, 01:15
          a komu starsze rodzeństwo wmawiało,że jest od mamy żaby
        • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 18:11
          Z nstolatkami mialam identycznie!! Duzo razu kłóciłam się z moją siostrą jak mi
          mówiła, ze nastolatki mają ponżej 20. Nie mieściło mi sie to w głwoie :).
    • 30.06.04, 11:17
      -myslalam ze kobieta rodzi dziecko .... buzia ;) bo to wydawalo mi sie
      najwiekszym otworem u czlowieka :)))))
      -gołąbki za naprawde z gołębi :)
      -jak sie obgryza paznokcie to one rosna w żołądku i potem wystaja nosem,
      uszami - przynajmniej tak rodzice oduczyli mnie obżerania pazurów ;)
      • Gość: o. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 11:46
        a ja myslalam ze ludzie w tv sa narysowani - niezle nie? zastanawialam sie jak
        bardzo ktos musi byc utalentowany, zeby tak wiernie oddac linie np. ucha
        (bardzo skomplikowana sprawa do narysowania :DD)
        • Gość: czeko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 15:39
          a ja sie nigdy nie mogłam nadziwić jak komuś się chce malować tyle gazet :)
          hehe przeciez te wszystkie rysunki są tak dokładne a tyle gazet jest codziennie
          na świecie :)
        • Gość: Water Proof IP: *.icpnet.pl 11.06.06, 13:08
          Eee, to moja mama pare lat temu stwierdziła, że w Schrecku grają przebrani
          aktorzy... I nie chciała mi wierzyć, jak mowiłam, że to rysunki :D
      • Gość: Vp IP: 195.117.30.* 08.07.04, 20:11
        > -myslalam ze kobieta rodzi dziecko .... buzia ;) bo to wydawalo mi sie
        > najwiekszym otworem u czlowieka :)))))

        O ja cie!!! Ja też! Ale myślałam, że nikomu by to nie przyszło do głowy i nawet
        wstydziłam się przyznać!!! Dzięki!
        Bo wszystkie dziewczynki w szkole (to juz była pierwsza klasa) święcie
        wierzyły, że w szpitalu rozcinają mamie brzuszek aby wyjąć dziecko. Ja w to nie
        wierzyłam jako jedyna, bo tak sobie imaginowałam - jak się mogły rodzić dzieci
        w daaawnych czasach gdy nie było szpitali, albo czasem słyszalo sie o porodach
        w samolocie czy taksówce, przecież tam nie mogli rozcinać brzuszka... No to
        wykoncypowałam, że dziecko musi wychodzić jakimś największym naturalnym
        otworem, czyli... buzią :-))) A potem też zupełnie bez niczyjej pomocy
        wykoncyppowałam, że chyba jednak nie, bo taki otwór, którym się robi kupę jest
        bliżej brzuszka. I wtedy strwierdziłam, że rodzenie dzieci jest czymś strasznie
        obrzydliwym i byłam wielce nieszczęśliwa, że wszyscy naokoło kłamią. Bo
        wszędzie (a przede wszystkim w telewizji) słyszałam jakie to szczęście gdy się
        urodzi dziecko, jaka to niezwykła radość, jaki cud itd. Choć już wiem jak się
        rzecz odbywa, to lekki niesmak do dziś pozostał. A gdy młode mamusie dostają
        histerii na punkcie niewłaściwej kupki swojego bobaska, to już niesmak nabiera
        ciężkości. Ale kto wie, może jak i mnie się przytrafi ten "cud natury", hormony
        wyprostują mi zwoje mózgowe, bo tak to już natura urządziła...
        Sorki za lekkie zboczenie z tematu :-)))
      • Gość: steve IP: *.access.as9105.com 04.07.05, 17:55
        a ja myslalem, ze jak sie polknie pestke, to w brzuchu wyrosnie drzewo, a
        galezie wyjda uszami i nosem :)
        • Gość: megs IP: *.jaw.prince.pl / 212.244.147.* 26.07.05, 09:23
          ja tez!! Myślałam też, że od połykania gumy do żucia zapcha mi się żołądek.

          I jeszcze myślałam, że jak mnie boli brzuch, to robak mnie zżera od środka i
          niedługo umrę, a bałam się powiedzieć rodzicom. Wszystko dlatego, że w szpitalu
          jakiś chłopak powiedział mi, że jakiś robak chodzi mi po głowie, a kiedy
          kazałam mu go zdjąć, stwierdził, że nie może, bo już wszedł do środka i teraz
          będzie mnie powoli zjadał.
          • 18.08.05, 16:19
            a ja jeszcze myslalam, że jak po posiłku mi mama mowiła ze powinnam sie połozyc
            zeby mi się sadełko zawiązało, to leżałam w spokoju i prawie czułam jak mi się
            ta sznurówka zawiązuje na supeł w brzuchu...ale najbardziej zastanawiające było
            to kiedy ta sznurówka się rozwiązuje!
            • Gość: Pati IP: *.such.nat.hnet.pl 18.10.05, 22:08
              o rany ja też :))))
              sadełko musiało się zawiązać... ale byłam głupia ;)
              • Gość: i33 IP: *.dew.pl 25.02.06, 01:18
                a mleko trzeba pic z korzuchem bo ony korzuszek jest ubrankiem dla serduszka
          • 04.02.06, 11:22
            o matko.... aaahahahahaha, odnalesc i zbic gowniarza za to! ;-)
          • Gość: ewe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 23:14
            nie moglam zrozumiec jak to jest, ze ktos moze byc innym niz mną, przeciez to
            ja czuje, mysle, przezywam a Ci inni ludzie to co to wogole jest?!
            • Gość: moiss IP: 91.217.99.* 14.08.11, 23:54
              a ja się zastanawiałam czy jeśli urodzilabym się wcześniej lub później, to czy byłabym sobą czy całkiem inną dziewczynką. N ie mogłam znieść myśli, że mogłoby mnie nie być - tej przestrzeni wypełnionej MOIMI myślami :) a z weselszych - robiłam rodzicom desery z ubitych trzepaczką kurzych białek, posypanych kakaem, herbatę zalana zimną wodą, myślałam że jak założę ulubione rajstopy (z dziurą na kolanie niestety) tyłem na przód - to nikt nie zauważy.
        • Gość: lullaby IP: *.mg.gov.pl / *.mg.gov.pl 18.08.05, 09:41
          muahahah, ja tez, do dzis zreszta nie jem pestek, chyba dlatego wlasnie :D
        • Gość: Nika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 23:52
          Dokładnie myślałam tak samo.
      • Gość: przyczułka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 19:45
        z tymi gołabkami to tez tak myslalam przez cale dziecinstwo,tylko sie zawsze
        zastanawialam,kto umie zlapac gołabka,przeciez one lataja i w ogole ;) no i
        rodzice mi wmawiali ze dziadek taki sprytny je umie zlapac
        ehh jakos mi tak do tej pory pozostalo wyobrazenie o dziadku-wielkim autorytecie
        ktory nawet gołabka na obiad umie złapac :))
        • 08.03.06, 21:12
          jak jest burza to aniołki w kręgle grają:)
          kaszanka to kiełbasa z murzyna:)
          --
          "W cierpieniu musi człowiek wypróbować swe siły, musi wytrzymać wszystko, nie
          zważając na swą nicość i dążyć do dalszej doskonałości."
          Ludwig von Beethoven (1770-1827).
          • Gość: ewe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 23:01
            A jak pada deszcz to aniolki sikaja...
            • Gość: mela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 12:04
              a ja ze jak aniołki robią pranie to pada deszcz... wyrzymaja swoje ubranka i
              kapie woda na nas :) a co do tej telewizji tez tak myśłalam ze my odlagamy
              kogos ktos nas i tak ze to taka niekończąca się pętla i ze pod moim łozkiem
              jest potwór..... i ze w ogrodku u siądiada jest trup jego stara zona ze ją
              zabił i zakopał potem posadził kwiatki :) a tak naprawdę staruszce się na serce
              kitło :)
      • Gość: dzidzia IP: *.range86-135.btcentralplus.com 11.08.05, 01:38
        ja też myślałam, że gołąbki są z gołębi! że kapusta w gołąbkach to są ich skrzydła.
        wierzyłam też, że piosenkarze z plakatów mogą nas przez te plakaty obserwować... ja miałam plakat freddiego mercurego. a może chodziło o to, że gdy umarł, to wstąpił w mój plakat i widział mnie cały czas? nie pamiętam dokładnie. w każdym razie to dość paranoiczne...
      • 18.08.05, 16:16
        z gołabkami ja też tak miałam...co do żołądka..to mysłałam że jak się
        niefortunnie połknie pestkę przez przypadek to później rosnie drzewo w środku i
        tylko czekałam na gałęzie wyrastające z moich uszu...
    • Gość: Kundzia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.04, 12:57
      zasiadałam przed czarno białym telewizorem , i byłam strasznie zawiedziona , że
      program "Stereo i w kolorze" jest czarno -biały ....
    • Gość: koka22 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.04, 14:17
      Ja myślałam, że Niemcy znaczy to samo, co żołnierze (to przez stare filmy
      wojenne, gdy podczas oglądania dorośli mi mówili: "O, patrz, a to są Niemcy" i
      pokazywali jakichś żołnierzy :) ).
      Tytuł "Zmiennicy" zawsze rozumiałam "Z miednicy".
      No i myślałam, że skoro miód robią pszczoły, to musztardę robią komary.
      :)
      • Gość: kika IP: *.bumerang.univcomp.waw.pl 23.07.04, 13:02
        a ja myślałam że jak krowy dają mleko, to króliczki dają herbatę;-)
        • Gość: thessi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.06, 15:56
          Moj mąż myslał, że mleko powstaje z trawy którą krowa zje a ja myślała, że
          rzeby były jaja to musi byc do tego kogut. Pozatym myslałam i to nie tak dawno
          jakies 15 lat temu, że fax sie wysyła to tak kartka sie zwija i leci tymi
          drutami zwnieta do drugiego faxu i tam sie wyciąga tylko nie mogłam zrozumiec
          jak ona taka prosta wychodzi
          • Gość: gaga IP: *.upc-c.chello.nl 08.01.09, 22:27
            To ja tak miałam z listami - że jak się wrzuci do skrzynki pocztowej to list
            płynie w ścianie do skrzynki odbiorcy :)
    • 30.06.04, 14:32
      Myślałem, że niektóre dawne filmy sa czarno-białe, bo powstały w czasach, kiedy
      Pan Bóg nie stworzył kolorów!:D
      --
      Ale ja mam zajebista psychike!
      • Gość: Grigorij IP: *.gdynia.mm.pl 30.04.09, 13:45
        To ja myślałem, że nie tyle dawne filmy są czarno-białe, ale po prostu stare.
        Wydawało mi się więc, że Dr Queen, którą namiętnie oglądała moja mama, jest już
        tak starym filmem, że powoli robi się czarnobiały i za kilka lat będzie już
        zupełnie czarno-biały.

        Myślałem też, że "skrytka", to "sprytka" - czyli, że ktoś był taki sprytny, że
        znalazł sobie "sprytkę" na schowanie paru rzeczy

        "Święć się imię Twoje" - "Święcie (takie starodawne "święte") imię Twoje"

        "Wysłuchaj nas Panie" - "wysłuchaj na spanie". Myślałem, że chodzi o wieczorny
        pacierz - żeby go Bóg wysłuchał przed spaniem :D

        Jak na trakcji trolejbusowej zrobi się taki błysk (czasem się robi, jak
        przejeżdża trolejbus przez zwrotnice, czy cuś), to znaczy, że zrobili mi zdjęcie
        i dostane je pocztą :D

        Obie wojny światowe wygrali Polacy

        I takie tam :D pełno tego było i jak widzę, nie tylko ja miałem takie filmy :D
    • 30.06.04, 16:19
      bedac na wakacjach u babci na wsi bylam przekonana ze krowy zuja gumy do zucia,
      ktore kupuja im gesi,
      bylam zrozpaczona bo tata mi wmowil ze mam kolana z przodu,

      --
      Prawdziwy Mężczyzna
      • Gość: Patyczak IP: *.udn.pl 30.06.04, 17:55
        ... ze dzieci rodzą się w ubraniach :| i nigdy nie mogłam pojąć skąd lekarz od
        razu wie jakiej jest płci, przeciez najpierw trzeba je rozebrac :D
        • 30.06.04, 18:12
          a ja myslalam, ze w radiu siedza takie male ludziki i to one prowadza program.
          Ciagle zagladalam do radia i rzeczywiscie je tam widzialam. razem z malym
          stoliczkiem i lampka...
          • 01.07.04, 10:23
            Miałam to samo. A w magnetofonie mieszkała mini Abba i mini Boney M.
            --
            W moim wieku nie mogę uzależniać się od jednego mężczyzny.
          • Gość: maryna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 21:43
            A ja myślałam, że między lampami mojego radia Pionier przechadza się maleńka
            Irena Santor i śpiewa...
        • 26.07.05, 02:20
          :DD ja też:D
      • 30.06.04, 20:03
        > bylam zrozpaczona bo tata mi wmowil ze mam kolana z przodu,

        A masz z tyłu?!


        --
        Dzidka
        • 01.07.04, 10:43
          dopiero po kilku latach dotarlo do mnie ze kolana z przodu to normalna rzecz ;)
          --
          Prawdziwy Mężczyzna
      • Gość: izka IP: *.wyszkow.sdi.tpnet.pl 19.08.04, 14:14
        a mi tata wmawiał, że mam z tyłu pięty ;D
    • Gość: anuszka IP: *.ha3.agh.edu.pl 30.06.04, 20:15
      A ja zawsze po kapieli w strasznej panice wyskakiwalam z wanny, zanim woda do
      konca uciekla przed odplyw... bo bylam przekonana, ze zaraz mnie wciagnie i
      wpadnę do kanalizacji...
      • 02.07.04, 01:31
      • Gość: hihi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.11.04, 17:13
        miałam tak samo
      • Gość: Pati IP: *.such.nat.hnet.pl 18.10.05, 22:12
        no ja z tym odpływem to miałam tak, że byłam przekonana że to ślimaki tak
        siorbią i mnie te obślizgle robale wciagną...
        • Gość: elza303 IP: *.zstp.lodz.pl / *.zstp.lodz.pl 20.01.06, 11:04
          jak pytałam taty kiedy coś zrobimy to odpowiadał -JAK PRZYJDZIE PORA -bałam się
          i pytałam gdzie ta pora jest i kto to
        • Gość: Dorotkaa:) IP: *.bulls.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 15:43
          Ja jak bylam mala to na listonosza mowilam biustonosz:D
      • Gość: MMM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 18:51
        Myślałam , że kocham mamę .
    • Gość: Asia IP: *.acn.waw.pl 30.06.04, 21:02
      ...rybki akwariowe działają na malutkie silniczki zasilane bateriami.
      • Gość: baba IP: *.acn.waw.pl 30.06.04, 21:14

        Co do TV w pierwszej polowie lat 70-tych, to przypomnialo mi, ze wtedy coraz
        wiecej programow zaczeto NADAWAC w kolorze. I oczywiscie w pierwszym programie
        nowej edycji nie omieszkano sie tym kilka razy pochwalic.
        Bedac dziewczeciem mocno nieletnim i w technice niemocnym, trafiwszy na taki
        program w wielkim niepokojem i niemal ze lzami pobieglam do taty z informacja,
        ze TELEWIZOR SIE ZEPSUL (bo mielismy oczywiscie tylko standardowego Atola:-)
        • Gość: janek IP: *.ericsson.net 23.07.04, 13:27
          Moja mama (jak sobie kiedys wreszcie kupilismy kolorowy telewizor) dziwila sie
          dlaczego przedwojenne filmy w nim ogladane sa czarnobiale
      • Gość: Nuna IP: *.arcor-ip.net 30.06.04, 21:23
        A ja myslalam, ze jak wyjezdzam od mojej babci to czas sie u nich zatrzymuje i
        zostaja w takich samych pozycjach jak ich po raz ostatni widzialam, nie robia
        nic, nie spia, nie mowia itd. a moze nawet znikaja.Czego nie widzialam to nie
        istnialo.
        I bylam przekonana, ze psy rodza pyskiem.To sprawka mojej babci tak mi kiedys
        powiedziala i przetrwalo to przekonanie bardzo dlugo.
        • Gość: baba IP: *.acn.waw.pl 02.07.04, 12:11

          Twoj post o babci i czasie utwierdza mnie w przekonaniu, ze wiekszosc dzieci
          to urodzeni poeci (i nawet mi sie zrymnelo :-)
          • 02.07.05, 18:30
            hehe.. ja myślałam, że jak się jedzie samochodem to praktycznie my stoimy tylko
            cały świat sie kręci... pamiętam długie wywody jak o tym rozmawiałaysmy z
            kolezankami z przedszkola.. ;-)
            myślałam tez ze rowniez podczas jazdy słonce, lub ksiezyc nas gonią.. i bardzo
            sie denerwowalam....czasem anwet pokazywałam im język ;-)
            myslalam tez ze to co sie dzieje w filmie to wszyściusieńko jest prawda i jak
            np zobacyzłam gdzies ponownie człowieka który w innym filmie zginął byłam
            pewna, ze to duch ;-) albo jak np. okazywało sie ze sa po slubie z kims
            zupelnie innym.. eh to dopiero był daramat.. aa... i myslalam ze po scianie
            bloku wdrapuje sie jak pajak jakis bandyta i jak tylko zamkne oczy to wejdzie i
            mi wszytsko ukradnie- najbardziej balam sie o mojego ogromniastego misia ;-)
            hehe.. smeisnie tak...
            • 18.08.05, 16:30
              a mi babacia moja mowila ze jak nie zjem zupy, czy czegos tam(bylam starsznym
              niejadkiem) to ona widziała wilkołaka (który moim zdaniem to był taki ogrodnik
              w kapeluszu słomkowym i obowiązkowo w ogrodniczkach niebieskich i nie było
              widac jego twarzy przez ten kapelusz) ktory własnie wchodził sobie po schodach
              do naszego domku zeby oczywiscie mnie wziąć sobie...a ja w przestrachu jadłam
              bardzo szybko, ale ktoregos razu, nie wiem co we mnie wstapilo i wyjrzalam na
              klatke i sie okazalo ze TAM NIE MA ZADNEGO WILKOLAKA, i to był pirwszy krok do
              zdetronizowania mojej babci. za to moja sistra miala zupełnie inne pomysly na
              utwierdzenie mnie w przekoananiu ze potwory jednak istnieja, i to duzo pozniej
              po incydentach z wilkołakiem :)ale to juz inna historia :)
        • 10.07.04, 00:35
          O! ja tez tak myslalem!
          Myslalem ze po dziewietnaście jest dziesiętnaście.
          Myślałem że jak śni mi sie jakaś fajna rzecz to jak sie skupie to będę mógł ją
          sobie potem po przebudzeniu zatrzymać. Kiedyś snił mi się komputer (były to
          czasy preCommodorowe) i jak sie obudziłem ułożyłem tak ręce jakbym trzymał w w
          nich kalwiaturę (wtedy to byłą cała jednostka centralna) i zamknąłem oczy. Byłem
          mocno zawiedziony gdy jednak nie pojawił sie w rękach żaden sprzęt.
          • Gość: tom_22 IP: *.autocom.pl 02.05.09, 03:51
            W sanatorium lata temu poznałem rówieśnika (2 kl. podst.) wg którego
            po piątku następował "szóstek". Niestety nie udało mi się go tego
            oduczyć, mimo iż znałem prawde i mialem niezbite dowody:P
        • Gość: mucha IP: 213.172.178.* 15.08.11, 01:13
          ja myślałam, że w ścianach tuneli pod wiaduktami kolejowymi są ukryte skarby niemieckie, pełno złota i klejnotów. raz nawet na spacerze zaciągnęłam moją ciocię do jednego z okolicznych tuneli pod torami kolejowymi (takiego rzadko używanego) i szukałam tajemnego wejścia, drzwi albo czegoś takiego prowadzącego do skarbca

          poza tym myślałam, że istnieje takie kraj jak "Odwrotacja" gdzie wszystko jest na odwrót ("tak" znaczy u nich "nie", "góra" oznacza "dół" itd)

          byłam też święcie przekonana, że w domu mojej koleżanki na strychu mieszka Baba Jaga i to ona włącza światło na klatce schodowej jak się wchodzi po schodach z parteru na piętro (nie wierzyłam dorosłym, co mówili, że to jakaś tam fotokomórka)

          u moich dziadków w biblioteczce do dzisiaj stoi popiersie Mickiewicza - myślałam, że jak będzie ciemno to to popiersie ożyje i mnie zje

          w ogóle miałam bardzo bujną wyobraźnię ;)
      • Gość: Cruella IP: 195.245.213.* 07.07.04, 12:59
        A ja byłam przekonana, że każdy polity to... gierek:) Bardzo sie zdziwiłam,
        kiedy zawołałam moją mamę, bo "w telewizji jest gierek" a ona powiedziała, że
        nie i że Gierek to nazwisko:))
        • Gość: Justyna IP: 213.25.85.* 28.10.04, 09:23
          Było takie powiedzonko:"Chcesz cukierka idź do Gierka, Gierek ma to ci da.." I
          ja byłam przekonana, że Gierek to cukiernik jest...
          • Gość: velvetovy_sweter IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.10.04, 11:47
            1.Przyjaciółka rodziny powiedziała mi, ze jestem śliczny, jak dziewczynka -
            strasznie mnie to obruszyło i po przełamaniu się poprosiłem ojca, żeby dał mi
            swojego wąsa (myślalem, że są przyklejane)
            2. Ludzie są generalnie nudni - fajne są postacie z bajek (kiedyś do nich
            pojadę)
            3. deszcz to siki - sikam na dworze, później to paruje i spada... - panicznie
            bałem się deszczu
            4. Mikołaj wcale nie jst stary, tylko młody i rześki - zabiera list do siebie z
            8 piętra, kiedy się na niego cziłem (zamknąłem drzwi, okna itd.), musiał mieć
            lornetkę, żeby wyczaić, że zasnąłem
            • 18.08.05, 16:35
              a u mnie mikołaj był taki sprytny ze ZAWSZE przychodził własnie wtedy jak szłam
              do ubikacji, po kilku latach dzszło do tego ze cały czas siedziałm w kiblu z
              otwartymi drzwiami a ten wstretny mikołaj akurat wtedy musiał wejsc balkonem,
              kiedy przez te wszytskie lata, kiedy dzrzwi od toalety były zamknięte, wchodził
              dzrzwiami!!!znielubiłam go bardzo za to.
              • Gość: ewe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 23:11
                Moja mam zawsze sportykala na miesci mikolaja, ktory dawal jej prezenty dla
                mnie. Zawsze sie wkurzalam, ze mam to ma farta a ja to nigdy go nie moge
                spotkac!;)
          • Gość: mała mi IP: *.smstv.pl / 81.210.104.* 14.10.05, 17:50
            a ja msylalam nie wiedziec czemu ze gierek to jest atki stary szewc do ktorego
            dzieci przychodza a on ma te cukierki na gornej polce i jak przychodzi do niego
            dzicko to on te cukierki podaje i tak szybko zabiera zebu cie mozna bylo
            zadnego wziac i kopie to dziecko w d.. i sie smieje z niego( gierek ma to ci
            da kopa w dupe i papa- u nas byl taki ciag dalszy) w ogole sobie myslalam z
            eten gierek jest taki paskudny i bardzo zly no i ze jest szewcem - do tej pory
            nie chadzam do szewca- siostre wysylam
            tylko zastanawie mnie dlaczego akurta z szewcem mi sie ot kojarzylo
          • 19.08.11, 02:04
            Ja z kolei, jako urodzony nieco wcześniej, byłem przekonany że Władysław Gomułka zawsze będzie szefem partii i kraju (dożywotnio)...
    • 30.06.04, 21:26

      Myslalam, ze jak zjem jablko z pestkami to wykielkuje mi w brzuchu drzewo, a
      galezie wyjda mi uszami i nosem :p
      • 08.07.04, 15:31
        ja też!!! a ja myślałam że tylko ja byłam taka naiwna :))) i dlatego do dzisiaj
        mi pozostała pewna niechęć do owoców, chociaż wiem że to bzdura, to jakoś
        takie przekonanie głeboko zostało :)) kurcze jak czytam te wszystkie posty to
        umieram ze śmiechu, skąd dzieci mają taką wyobraźnie :))
        • Gość: ceesio IP: *.hsd1.or.comcast.net 06.08.05, 19:27
          ...już nie wiem.
      • Gość: martynka IP: 62.80.65.* 16.07.04, 21:43
        dokladnie tak - pesti kielkuja w brzuchu~!
        • Gość: diadra IP: 213.76.140.* 19.07.04, 17:17
          Ja też tak myślałam. Ale jak jadłam wiśnie z kompotu, to już się o to nie
          bałam - bo z kompotu to nie z drzewa.
          • Gość: star242 IP: *.bella-piaski.net.pl 13.08.04, 19:30
            Hhahaha ja też tak myślałam i nawet teraz nie jem pestek :-)
      • Gość: lucusia4 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.05, 22:57
        A ja myślałam, że pestki wejdą mi do ślepej kiszki.
      • Gość: Alfred Nobel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 11:37
        Jak byłem maly to myslałem, ze wszyscy inni to kosciotrupy i jak tylko wychdze
        z pokoju, czy z domu to oni od razu sie zamieniaja w te kosciotrupy:) Myslałem
        tez, ze jak wezme jedna pestke z jabłka, czy z arbuza i zakopie ja pod ziemia
        to za kilka lat bede mial cały sad owocowy:)
        Z kolegami, z podworka, wywoływalismy duchy zamykajac sie w lazience i stajac
        nad swieczka. potem zaden z nas nie chciał wejsc do lazienki:)
        Aha i jeszcze najlepsze.. kiedys konstruowalismy z sasiadem bombę. Tzn do
        takiej bardzo duzej bombki choinkowej wlalismy gromadzone z wielkim trudem
        (przez długie tygodnie) łatwopalne substancje: rozpuszczalnik, plyny po goleniu
        ojców, perfumy naszych mam, mocniejsze alkohole itp. Jak napełnilismy cała
        bombkę, to poszlismy pod nasz blok i podpalajac kawałek waty wystajacej z tejze
        bombki rzucilismy tym wynalazkiem (jak koktajlem Molotowa) o sciane bloku.
        Obawy mielismy takie, ze mozemy zrobic dziure w betonowej plycie.... hehe ale
        jedyne huk jaki usłyszelismy to... brzek rozbitej choinkowej bombki. Kurcze a
        miala byc taka eksplozja ze hoho!
        • 06.10.05, 11:44
          Ja jak bylem maly rzucilem kiedys haslo do starszej (jak zobaczylem martwego golebia)choc go zakopiemy i wyrosna nowe

          jak czlowiek malo wie o zyciu jak jest dzieckiem hehee

          --
          Uwaga:
          Nie odpisuj na posty łamiące regulamin! Lepiej zgłoś je, klikając czerwony kosz.
          • 25.04.06, 11:17
            i jeszcze myślałam, że koty mieszkają w kotłowni
      • Gość: mała mi IP: *.smstv.pl / 81.210.104.* 14.10.05, 18:00
        nawet ogladalam tak bajke ze chlopiec zjada arbuza z pestka i pozniej mu zaczal
        brzuch rosnac i oklazalo sie ze mu arbuz wykielkowal w brzuchu ale jego
        przyjacile zmniejszyli sie i jakos(nie pamietam dokladnie jak) wyciagneli tego
        arbuza, zaskakujace bylo to jak sie wydostaliz brzuch tego chlopaka otoz on
        kichnal sobie i oni wylecieli przez nos z gilami na chustke
        a feee
    • 30.06.04, 22:30
      ...myślałam , ze okreslenie " telefon grzecznościowy " na ogłoszeniach
      prasowych to telefon pod który jak zadzwonimy to nie wolno sie wykłócać o
      cene...
      dodam , że miałam 16 lat , jak wyprowadziłam sie z błędu.
    • Gość: robas IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 01.07.04, 05:47
      ze zakonnica to zona ksiedza.
      Powaznie.
      • 07.07.04, 16:52
        ministrant to taki mały ksiądz, czego nie omieszkałam ujawnić przy którejś
        kolędzie :)
        --
        Forum Nu Skin
        • Gość: karolina IP: 217.96.101.* 23.09.05, 16:26
          Jedna moja znajoma myślała, że jak ksiądz czasem jest w koszuli z koloratką pod
          szyją, to tak naprawdę jest w sutannie, tylko ma ją wpuszczoną w spodnie.
          A poza tym jeszcze była przekonana, że jak ksiądz w czasie mszy klęka za
          ołtarzem, to wcale nie klęka, tylko stoi tam na takim podnosniku wbudowanym w
          posadzkę (jak zapadnia w teatrze na scenie) i ten podnośnik na chwilę się
          opuszcza i zaraz podnosi.
          I jak już jesteśmy przy "kościelnych" to jeszce miałam koleżankę, która
          zamiast "hosanna na wysokości" śpiewała " o, sarna na wysokości"
          • Gość: deelaylah IP: *.pool8021.interbusiness.it 26.09.05, 11:42
            Ja w baaardzo mlodym wieku bylam swiecie przekonana, ze ostatni wers "O,
            zbawcza hostio" brzmi "w ojczyznie rajskiej zarzyna", zamiast "w ojczyznie
            rajskiej darzy nas"... i tak tez na caly glos przez dlugie lata
            wyspiewywalam... ;)
          • Gość: jaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 18:22
            a ja myślałam ze księdza kropidło to jest taka łapka na muchy i jak ksiadz przyszedl to biegalam wokol niego i wolalam: nie ma mufy! :D
          • Gość: alaska IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.08.09, 23:02
            > Jedna moja znajoma myślała, że jak ksiądz czasem jest w koszuli z koloratką pod
            >
            > szyją, to tak naprawdę jest w sutannie, tylko ma ją wpuszczoną w spodnie.

            ja tez tak myslalam, ja tez:D
    • 01.07.04, 08:07
      Listy ze skrzynki magicznie wędrują SAME do właściwego listonosza :)

      (więcej nie pamiętam - to jedno mi utkwiło na długo w pamięci)
      --
      _______________________________________
      Don't drink water. You should KNOW why.
      www.fuks-katowice.com/peter A to Piotrek :)
      www.pandora.blox.pl A tu życie z Pitulem dzień po dniu
      • 01.07.04, 17:18
        pandora_ napisała:

        > Listy ze skrzynki magicznie wędrują SAME do właściwego listonosza :)
        Nie magicznie, tylko z tylu skrzynki sa takie tajemnicze polaczenia jak w
        klimatyzacji i wioda one do tych czerwonych skrzynek na listy:)
        Plemniki przenikaja przez brzuch mezczyzny do brzucha kobiety. A to wszystko
        przez kolezanke, ktora w czasie zabawy lalkami powiedziala, ze dobrze, ze cos
        pomiedzy nimi lezy i tym sposobem odkryla nowa metode antykoncepcji:)
        Moja mama myslala, ze czarny rynek to taka Starowka, tylko wszystkie domy sa
        czarne.
        Myslalam, ze Solidarnosc to znaczy tyle co opozycja, a partia to ekipa
        rzadzaca. Niby wszystko sie zgadza:)
        A kiedy ktos z rodziny wrocil z zagranicy i opowiadal o mleku w kartonie, to
        wyobrazalam sobie takie wielkie szare kartony do pakowania towaru. Innych nie
        widzialam:)



        --
        "Miłoszu, miałem piękny sen. Śniło mi się, że jestem wózkiem, a pani hrabina
        bierze mnie za dyszel i manewruje w stronę magazynu."
        • Gość: homek IP: *.e / 213.25.195.* 13.09.04, 12:07
          Myślałam,że papier toaletowy wychodzi z tego pojemniczka na ścianie tak jak
          woda z kranu
          • Gość: Żaneta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.05, 12:49
            a ja myślałam że papier toaletowy jest przetwarzany ze zuzytego papieru
            toaletowego. I w moim domu był zawsze taki szary papier i on mieł gdzie niegdzie
            takie kolorowe plamy i ja myślałam że to są ususzone kawałki kupy
      • Gość: Pan Prezes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 13:39
        Może nie można nazwać tego myśleniem tylko mówieniem...
        a mówiłem na musztarde beloma... poprostu jakoś mi ta nazwa bardziej pasowała:P
        • Gość: bazz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 15:44
          ja bardzo długo myślałem, że jak piłkarz DOSTAJE żółtą kartkę, to sobie ją
          bierze i gdzieś wkłada (np. do kieszeni) i gra z tą kartką...
    • 01.07.04, 10:26
      Najwiekszą tajemnica dzieciństwa było dla mnie, jak to mozliwe, że Rzecki
      pracuje u Wokulskiego w sklepie skoro jako młody marynarz utopił się razem z
      ORP "Orzeł"??? (Bronisław Pawlik).
      Oczywiście inni aktorzy również umierali dla mnie naprawdę i zawsze
      chronologicznie układałam sobie filmy w których grali. W ostatni gineli.
      Gorzej, gdy ginęli w wielu filmach... To była sprawa do Archiwum X. ;)
      --
      W moim wieku nie mogę uzależniać się od jednego mężczyzny.
      • 02.07.04, 12:17
        lahliq napisała:

        > Najwiekszą tajemnica dzieciństwa było dla mnie, jak to mozliwe, że Rzecki
        > pracuje u Wokulskiego w sklepie skoro jako młody marynarz utopił się razem z
        > ORP "Orzeł"??? (Bronisław Pawlik).

        Piękne, a też miałaś tak, że nie lubiłaś aktorów grających rolę negatywne?
        Ajwek
    • Gość: kiki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 13:43
      Ponieważ jak byłam mała dorośli przy mnie nie przeklinali to myslalam,ze
      wszystkie przeklenstwa na k, na ch, p i inne wymyslilo dopiero moje pokolenie :)
      Jakiez bylo moje zdziwienie gdy majac nascie lat ogladalam film sprzed
      kilkudziesieciu lat gdzie bohaterowie czesto krzyczeli k....
      Poza tym myslalam, ze filmy byly czarnobiale bo ludzie i swiat byl taki, ze
      dopiero postep na swiecie spowodowal, ze ludzie i ziemia staly sie
      kolorowe.Jeszcze dzis dziwnie oglada mi sie te "pokolorowane" stare filmy
      typu "Jak rozpętałem drugą wojnę swiatową". Pomijam fakt,ze zawsze myslalam, ze
      gołąbki na obiad to prawdziwe gołębie i bylo mi bardzo przykro,ze musialam
      zjadac ich korpusy :) A swoją drogą zastanawialo mnie jak mama je zdobywa-
      kupuje czy gania po ulicy???
      • 18.08.04, 16:26
        Jejku, ja tez tak myslalam, jesli chodzi o przeklenstwa... :-))) Ale dopiero
        teraz sobie o tym przypomniala, jak przeczytalam Twoj post....
      • 19.10.04, 23:21
        Tez myslalem ze przeklinaja tylko niegrzeczni chlopcy, ze doroslych ludzi to
        nie bawi i nigdy nie uzywaja takich slow. :-))))
      • 07.07.05, 11:59
        Ja tez myslałam tak z tymi przekleństwami! I myślałam, że przeklinaja tylko
        niegrzeczne dzieci. Bardzo sie zdziwiłam, gdy raz zobaczyłam przeklinającego
        dorosłego (pan hydraulik)
      • Gość: Water Proof IP: *.icpnet.pl 11.06.06, 13:22
        Przy mnie mój wujek użył słowa "kutas" i na moja pytanie "co to?" odpowiedział,
        że "włos". Jakież było zdumienie rodziny, gdy przy obiedzie stwierdziłam, że w
        moim rosole jest kutas...
      • Gość: ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 16:06
        boze, mialam to samo z przeklenstwami!!! i ze swiatem czarno-bialym tez!!
    • 01.07.04, 14:07
      Myślałam, że wieś jest gdzieś daleko od miasta, że trzeba tam jechać długo
      pociągiem. Zrozumiałam, że wieś może być 10min za miastem dopiero tak w wieku
      12 lat.
      --
      Kasia + Ktosiek!
      preg.fertilityfriend.com/pregticker
      • Gość: Patyczak IP: *.udn.pl 01.07.04, 14:50
        Ale co do tych gołąbków, to chyba każde dziecko myslało, ze je prawdziwe
        gołębie :)
        • 01.07.04, 17:14
          Gość portalu: Patyczak napisał(a):

          > Ale co do tych gołąbków, to chyba każde dziecko myslało, ze je prawdziwe
          > gołębie :)

          Też tak myślałam. I nigdy nie wierzyłam mamie, że znalazła mnie w kapuście.
          Myślałam, ze dzieci powstaja, jak rodzice sie... całuja ;)
          • Gość: Nuna IP: *.arcor-ip.net 01.07.04, 17:30
            na poczcie pani paczke kladzie na tasme i ta paczka jedzie sobie ta tasma do
            adresata.Probowalam zobaczyc ta tasme, ale poczta jest tak obudowana, ze nigdy
            mi sie to nie udalo :(
          • Gość: madzia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 21:33
            a ja myśląłam zejak bede jadła barszcz czerwony to bede miała więcej krwi
            • Gość: sanna IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 02.03.06, 12:04
              Aż tak bardzo się nie pomyliłaś ;-) Buraki generalnie poleca się przy anemii.
        • 02.07.04, 02:00
          Gość portalu: Patyczak napisał(a):

          > Ale co do tych gołąbków, to chyba każde dziecko myslało, ze je prawdziwe
          > gołębie :)

          I niektóre dzieci nadal tak myślą...
          Ostatnio w przedszkolu na obiad były gołąbki z młodej kapusty, a dzieci pytały
          dlaczego te PTASZKI są dzisiaj takie zielone...
          Pozdr. b.30

          --
          Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
        • 16.09.04, 17:07
          Najgorsze jednak bylo to, kiedy odkrylam ze kura na obiad to to samo, co ptak
          ktory gdacze i znosi jajka;)) to samo potem bylo z wieprzowina, wolowina,
          cilecina (takie wprowadzajace w blad dziecko nazwy :))
          • Gość: wegetarianka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.11.04, 17:31
            No właśnie jak ja się o tym dowiedziałam to przestałam jeść mięso i trwa to do
            dziś
          • Gość: mshyde IP: *.cmbg.cable.ntl.com 25.04.09, 00:28
            No, ja jezdzilam do rodziny na wsi i jakkolwiek do swiniobicia nas
            nie puszczali to kuraki w celach okreslonych sie po podworku ganialo
            i czlowiek byl swiadomy co je. Krolika ze dwa razy dziadkowie ze wsi
            przywiezli, trzymali go w wannie, dzieciom pokazali, a potem sie to
            jadlo...
            • 19.08.11, 03:53
              Jako dzieciak często spędzałem wakacje u dziadków na wsi. Raz byłem świadkiem świniobicia, brr... coś okropnego. No a babcia bez żadnego skrępowania moją obecnością (miałem kilka tat) pozbywała się ślepych kociąt żywcem zasypując je w dołku wykopanym w ziemi. Coś strasznego... Nic więc dziwnego że od lat jestem wegetarianinem.
      • 27.10.04, 15:15
        A jak się mieszka np. w Katowicach to wieś jest zawsze daleko :)
        --
        KOZMO-GERLS!!!
        A do tego wielki, okrągły, przezroczystoczerwony lizak!
        -
        GG7022736
      • Gość: lou IP: *.netia.com.pl / 213.17.223.* 28.10.04, 16:37
        Ja mialam dokladnie tak samo bo jak jechalismy z rodzicami w gory na wakacje to
        sie jechalo i jechalo... Jak moja kolezanka mowila ze na wakacje jedzie na wies
        to wlasnie tez myslalam ze to tak daleko jak gory :-)
        • Gość: madzia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 21:48
          moja siostra jak była mała to na obiad zawsze chciała lewe udko. Nie zaleznie od
          tego co dostała czy był to kotlet, czy skrzydełko od kurczaka, mam jej mówiła że
          to lewe udko i jadła ze smakiem

          Pozdro dla kasi :)
    • 02.07.04, 12:12
      Polska jest ogromna i to już cały świat.
      Inaczej sobie wyobrażałem noo... prokreację, że tak powiem, zwłaszcza obserwując
      na końcu świata, jak mi się wtedy wydawało, nadbałtyckiej plaży babeczki, moje
      rówieśniczki, które latały, no wtedy jeszcze nie było little swimmers Huggiesów
      czy tam innych kąpieluszek Pampersa....
      • Gość: nikiii IP: *.mofnet.gov.pl 27.07.05, 12:40
        Pamietacie piosenke "Rolnik sam w dolinie" ja myslalam ze sandolin to jego
        nazwisko. Niedawno opowiadalm ta historie moim znajomym i jedna kolezanka
        strasznie sie zdziwila bo ona caly czas tak myslala a obecnie mamy juz
        skonczone 30 latek/
        • Gość: Ania IP: *.toya.net.pl 08.06.06, 15:52
          A ja mysłałam ze jest "Rolnik w Sandolinie"
          • Gość: agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 23:54
            Ja też :D
      • Gość: kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 14:58
        ja podobnie miałam z ta polska ale mi sie wysawało ze swiat sie gdzies musi
        konczyc i ze jak pójde na koniec swiata to trafie w miejsce które jest
        odzielone linia i to juz jest ten koniec ziemi a dalej wejde do takiej szarej
        otchłani i juz dalej nic nie ma, nie wierzyłam mamie ze ziemia jest okragła bo
        przeciez gdziec sie musiał konczyc swiat
    • 02.07.04, 13:08
      A ja nie mogłam nigdy zrozumiec fragmentu piosenki z Domowego
      Przedszkola.Zawsze slyszalam "dokąd tu ptanocą jeż" i nie wiedziałam co to jest
      to "ptanocą".Dopiero jakies 3 lata temu (w wieku...az wsstyd powiedziec,wiec
      nie powiem)ktos mi wyjasnil, ze tam spiewaja "dokąd tupta nocą jeż"-i wszystko
      jasne;))
      • Gość: Nina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.04, 16:21
        A ja myślałam, że podpaski przykleja się POD PACHY, żeby się nie pocić...
        • Gość: virtuallady IP: *.rev.vline.pl 02.07.04, 22:32
          Gość portalu: Nina napisał(a):

          > A ja myślałam, że podpaski przykleja się POD PACHY, żeby się nie pocić...

          Jak miałam 5 lat odkryłam w łazience całą paczkę podpasek i byłam
          zachwycona: "o rany, jakie fantastyczne materace dla barbie!" Zużyłam całe
          opakowanie na stworzenie szpitala, wszystkie moje lalki leżały na tych
          podpaskach..Mama sie straszne wściekła, bo to były lata 80 te i straszne trudno
          je było wtedy kupić :)
          • Gość: kal. IP: *.ctnet.pl 02.07.04, 22:58
            jak byłam mała, gdy pani w TV w trakcie prognozy pogody mówiła o "przelotnych
            opadach" myślałam że chodzi o to... że ubrania będą przemakać (noo...
            przelotne przecież ;)

            i piosenka w bajce o Alibabie nałogowo przeze mnie słuchana brzmiała wg
            mnie: "... i namydlił nos Alibaby". Niestety w oryginale spiewali po
            prostu "inny był los Alibaby" ;)
            • Gość: Cynamoon IP: *.it / 62.233.189.* 03.07.04, 13:44
              Jak bylam bardzo mala myslalam, ze dzieci biora sie stad, ze bog je przydziela
              niektorym ludziom (slyszalam, ze rodzice mowili o kims: Bog nie dal im dzieci)
              Widzac pary z dziecmi lub bez zastanawialam sie jak sie to odbywa, czy Bog
              przychodzi do nich i mowi: przydzielam wam dziecko, czy jakos inaczej.
              Dalszym etapem byla ciaza. Myslam, ze po "odwiedzinach" boskich dziecko zaczyna
              rosnac w brzuchu mamy i nikt nie ma na to wplywu, tylko czy chce czy nie chce
              ma dziecko.
              • 04.07.04, 20:46
                (...) Myslam, ze po "odwiedzinach" boskich dziecko zaczyna
                > rosnac w brzuchu mamy i nikt nie ma na to wplywu, tylko czy chce czy nie chce
                > ma dziecko.

                Ja miałam to samo. I dlatego własnie kobieta powinna w miarę szybko wyjść za
                mąż (słynne babcine "jak skończyła studia i nie złapała męża, to juz po niej),
                bo jak dziecko się urodzi, to we dwoje łatwiej wychować.

                --
                Dzidka
            • Gość: lucusia4 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.05, 23:06
              A ja się zawsze zastaniałam czym się różnią zawieje od zamieci śnieżnych (w mieście to nie takie oczywiste), aż wreszcie pokazał mi to mąż góral.
              • Gość: sabinka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.05, 14:42
                Wstyd się przyznać, ja dalej nie wiem...
            • Gość: Hanulka IP: *.acn.waw.pl 09.07.05, 11:05
              A ja myslalam, ze w ciąze zachodzi nie wiadomo kiedy, ze to moze przytrafic sie
              kazdej kobiecie, jak katar, czy grypa. Ze nagle okazuje sie, ze w brzuchu
              rosnie dziecko, i nigdy nie wiadomo kiedy to sie stanie, no bo czy mozna
              przewidziec cos, co pojawia sie jak grypa? Chodzisz zdrowy czlowieku i nagle
              chorujesz. I tak samo z ciaza - kobieta sobie chodzi, chodzi, zyje normalnie,
              pracuje, a tu nagle zaczyna jej rosnac dziecko w brzuchu i przez to nie moze
              miec wakacji.
              Aha - i jeszcze myslalam, ze zakonnice nie maja dzieci dlatego, ze to jest
              wlasnie taka moc boska - po prostu Pan Bog na nie nie zsyla tych dzieci. I
              dlatego chcialam zostac zakonnica, zeby Pan Bog myslal ze ja jestem zakonnica,
              wiec sprawi, ze nie bede miala dziecka, a ja bede mogla miec wakacje :-))
          • Gość: rena IP: *.chem.kent.edu 19.10.04, 20:40
            ja tak samo.... Mama nic mi nie zrobila, tylko sie smiala. No i oczywiscie
            golabki - kiedys jak bylam u babci(akurat babcia wylapala golebie i siedzialy w
            koszyku - w moim przekonaniu czekaly na rzez), to wszytkie wypuscilam....i nie
            bylo golabkow na obiad:)
            • Gość: nadine IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 22:04
              dawno temu, jak miałam około 5 lat znalazłam podpaski w łazience, zapytałam mamę
              co to jest a ona mi powiedziała, że tym się myje okna heh
              • 27.08.05, 21:57
                Gość portalu: nadine napisał(a):

                > dawno temu, jak miałam około 5 lat znalazłam podpaski w łazience, zapytałam
                mam
                > ę
                > co to jest a ona mi powiedziała, że tym się myje okna

                A mnie wmawiała, że to materiały opatrunkowe "na wypadek, gdyby ktoś się
                skaleczył". Dziwiło mnie tylko dlaczego tych "materiałów opatrunkowych" jest
                cała szafka w łazience (to były lata kryzysu w PRL, więc mama gromadziła ilości
                hurtowe "materiałów opatrunkowych"). Obawiałem się, że nadciąga jakaś wojna i
                wszyscy wokół będą biegać ranni, brocząc krwią!!!
                • Gość: julita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 16:18
                  ja jak bylam mala, to przez mame bylam pewna, ze prezerwatywa to taki specjalny
                  stroj do snu, cos jak piżama...
                • Gość: morela IP: *.local.pl / 193.192.62.* 23.02.06, 14:38
                  jak ostatnio byłam w sklepie z moim czteroletnim bratankiem, to koniecznie
                  chcaił, żeby mu kupić ... podpaski Naturella (te rumiankowe). jak mu
                  powiedziałam, że mu takie coś nie jest potrzebne, to odparł że to dla mamy,
                  żeby sobie wzięła, zrobiła tak [ czyli - zamknęła w dłoniach i otworzyła je] i
                  żeby jej się to przemieniło w kwiatek... za dużo reklam się naoglądał :)))
          • 27.10.04, 15:19
            Buahaha! Ja nie miałam pojęcia o co chodzi w tymi podpaskami. Wiedziałam tylko
            ze do majtek sie to wkłada. Założyłam sobie jednaą jak byłam mała NIEKLEJĄCA stroną
            DO MAJTEK (no bo to sie ma człowieka trzymać,a nie bielizny, no nie??? :) ) Ale
            rodzinka miała ubaw :)
            --
            KOZMO-GERLS!!!
            A do tego wielki, okrągły, przezroczystoczerwony lizak!
            -
            GG7022736
          • 26.07.05, 02:00
            A pamietacie film "bylo sobie zycie" ktory puszczali po teleekspresie. no wiec
            ja do 4klasy podstawowki myslalam, ze w kazdym czlowieku chodza w srodku takie
            rozne dobre i zle ludziki...
            i jeszcze bylam przekonana, ze pozyczka ma cos wspolnego z kompotem
            porzeczkowym...
            a moja siostra myslala, ze parowki robione sa z krowich wymion, a dokladnie, ze
            po prostu krowom sie je obcina i to juz jest parowka...
          • Gość: Water Proof IP: *.icpnet.pl 11.06.06, 13:54
            Ja myślałam, że miesiączkuje się tylko w okresie dojrzewania i byłam przerażona,
            jak stwierdziłam, że moja mama używa podpasek. Powiedziałam jej, że jest
            przecież za stara i strasznie się na mnie wtedy obraziła.
          • 08.09.07, 22:45
            O rany! Ale mnie te materace rozwalily:)))))))))))))))))
            hihihihihi
            A ja myslalam ze Jaruzelski to krol Polski a Papiez to krol swiata...
        • Gość: Vp IP: 195.117.30.* 08.07.04, 20:25
          > A ja myślałam, że podpaski przykleja się POD PACHY, żeby się nie pocić...

          Mój śp. tatuś miał już grubo po sześćdziesiątce, gdy usłyszał w ogóle o
          podpaskach. I był święcie przekonany, że się je zawiązuje na brzuchu takimi
          tasiemkami. No bo podpaski jak sama nazwa wskazuje muszą mieć jakieś paski...
          Był niepomiernie zdziwiony, gdy wyprowadziłam go z błędu, a najbardziej był
          zdziwiony tym, skąd ja mogę to wiedzieć, skoro mama też nie wiedziała...
          • Gość: ss IP: *.nyc.res.rr.com 11.06.06, 04:03
            niegdys tk wlasnei sie robilo a podpaska to byl zwykly recznik wielorazowego
            uzytku
        • Gość: ewe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 23:25
          podpaski naturalnie sa pod pachy:)
      • Gość: zytka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.04, 14:00
        o kurcze, mnie "ptanocą" prześladowało przez ładnych kilka lat:)
        • 08.07.04, 11:42
          > o kurcze, mnie "ptanocą" prześladowało przez ładnych kilka lat:)


          o jak fajnie-nie jestem sama!!!!!
          • Gość: aureliana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 18:20
            no,ja sie dowiedzialam,ze tam jest 'tupta noca' jakies kilka miesiecy
            temu,kiedy moj kolega miual taki opis na gg...
            chyba pol dnia sie zastanawialam skad to jest:)))
            dopiero po rozmowie z nim sie dowiedzialam,ze cale dziecnstwo podspiewywalam
            sobie nie tak jak trza;D
            inna sprawa,choc to juz po przeslyszenia podchodzi,wszystkie piesni koscielne
            nucilam i spiewalam zupelnie inaczej.
            koledy i modlitwy byly dla mne zbitka niezrozumialych slow:)
            • 27.10.04, 15:22
              'Wznosimy je do Pana' ... Jedobana! Czyli kogo? czego? Jedobanę! Uznałam to jako
              zły przypadek! Hihi... Rrrety ale byłam głupia... :D
              --
              KOZMO-GERLS!!!
              A do tego wielki, okrągły, przezroczystoczerwony lizak!
              -
              GG7022736
              • Gość: koko IP: *.crowley.pl 23.09.05, 13:19
                I na końcu modlitwy było oczywiście "ament".
                • Gość: kalorina IP: 217.96.101.* 23.09.05, 16:46
                  No, a w "Godzinkach" tych co się śpiewa w niedzielę rano jest "Tyś
                  niezwyciężonego - hlast! - w mordę Samsona" (jest "Tyś niezwyciężonego plastr
                  miodu Samsona"), "o, torcie płonacy" (jest "o, porcie tonący")
                  • 19.05.11, 21:13
                    ja jak słuchałam piosenki Chalupy welcome poprostu nie mogłam skumac co to jest, tzn.sensu tej piosenki i tak bardzo się jej bałam,że zawsze jak leciała w radio, to wybiegałam z pomieszczenia:))tak samo było, jak słuchałam uparcie i skrycie, ach życie kocham cie, poprostu UMIERAŁAM ze strachu, czemu, nie wiem. I jeszcze jak włączałam telewizor, to trzeba było poczekac aż sie rozgrzeje,żeby był obraz, zanim się nie pojawił, siedziałam schowana gdzieś pod kołdrą, bo myślałam,ze za oknem siedzi czarownica, która poluje na ludzi. Jak obraz się pojawiał, czarownica znikała :)))))))
            • Gość: zuzka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 20:55
              a ja myślałam,że;
              dzieci wychodzą przez dziurki w nosie:),że jest ich od razu bardzo dużo i
              maszerują z tych dziuek grzcznie w szeregu no i wyglądają tak jak mama takie
              miniaturowe sobowtórki:)Jak juz wyjdą to wychodzą do pudełka od zapałek i
              układają się spać w dwóch rządkach, mają tam swoje miniaturowe poduszeczki itp.

              że tancerze z telewizora wychodzą i tańczą na telewizorze jak nie patrzę:)a
              ludzie w telewizorze oczywiście są prawdziwi i tam mieszkają
              że lalki żyją
              że jak będę kłamać to mi żaba na języku urośnie
              że jak jest burza to czarownice na miotłach latają
              że tylko tata będzie moim mężem
              na razie to wszystko może jeszcze później coś mi się przypomni
          • Gość: gosianna IP: *.. / *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 23:25
            tez tak myslalam.. widac niewyraznie spiewali ;p
        • 13.07.04, 15:46
          Gość portalu: zytka napisał(a):

          > o kurcze, mnie "ptanocą" prześladowało przez ładnych kilka lat:)

          Kurcze,mi ta PTANOC też nie dawała spokoju:-D

          I też myslałam,że jak kręcili czarno-białe filmy,to że wtedy świat był taki bez
          kolorów.Że niby to po wojnie było i w powietrzu unosiło się mnóstwo kurzu i
          pyłów różnych i dlatego tak wyglądało:-)))

          I jeszcze czasem moja mama,jak chciała mnie wygonić z pokoju,czy skądkolwiek,to
          mówiła"Spływ kajakowy!".A ja zawsze myślałam,że"spływka jakowy".No i nigdy nie
          widziałam co to jest ta SPŁYWKA, i że nie mówi się jakowy,tylko JAKA,albo JAKI
          :-D
          • 04.12.04, 22:52
            na zakonnicę mówiłam pani księżyc
          • Gość: koko IP: *.crowley.pl 23.09.05, 13:25
            Znałem jedną kretynkę, która w wieku już pełnoletnim zachowywała się jakby
            miała swojego ptanoca. Była taka gra słów, np. ktoś pyta "Zjesz kanapkę?",
            odpowiedź "Z czym?", riposta "Nie szczym, tylko sikamy". Stosowała to
            namiętnie, aż raz się wydało, że dla niej riposta brzmi "Nie z czym tylko
            sikamy", a więc zupełnie bez sensu, nie rozumiała w ogóle o co chodzi, co jej
            jednak zupełnie nie przeszkadzało powtarzać to w kółko, chyba dlatego, że sama
            była bez sensu.
          • 04.02.06, 20:19
            jak śpię to moje lalki ożywają i tańczą na moim łóżku , a później mnie obgadują
            że się nimi tak nie dobrze bawię... ;DD
            --
            ---
            Mtv rulez!
            ---
        • Gość: lullaby IP: *.mg.gov.pl / *.mg.gov.pl 18.08.05, 10:00
          mnie ten ptanocą tez przesladowal. myslalam tez, jak widzialam te sama aktorke
          raz w dlugich raz w krotkich wlosach, ze one moga sobie wlosy rozciagac, jak
          potrzebuja. nie moglam tylko dojsc, czy zeby je skrocic, to trzeba obcinac, czy
          tez jest jakas inna metoda.
          • Gość: humpty dumpty IP: *.pro.lama.net.pl 18.08.05, 10:33
            - wydawało mi się że z tyłu głowy mam ekranik na którym widać moje myśli,
            prześladowało mnie to szczególnie w kościele :) kiedy nie mogłam skupić się na
            modlitwach i myślałam o głupotach, zawsze bałam się że mama stojąc z tyłu
            zobaczy te myśli na tym ekraniku i będzie wściekła :) :) :)
            - z boku poczty jest duży napis "DZIAŁ PACZEK" ale jakoś długo nie dostrzegałam
            odstepu między wyrazami i głowiłam się co to takiego ten działpaczek.
            - no i myślałam, że jak ludzie śpią to się nie ruszają :))) Byłam przerażona
            kiedy mój brat śpiący w wózku poruszył się.

            Brat natomiast długo w kłótniach nazywał mnie prostytutką (dokąd mama nie
            usłyszała) bo myślał, że to taka rura.
            Za to kolega z podstawówki chciał kasetę video przekładać na drugą stronę.
            • Gość: koko IP: *.crowley.pl 23.09.05, 13:27
              Ktoś znajmomy mi opowiadał, że u nich uczycielka w szkole też chciała VHS-a
              przkładać na drugą mańkę.
      • 13.07.04, 11:48
        Myślałam dokładnie to samo!!!


        agaa78 napisała:

        > A ja nie mogłam nigdy zrozumiec fragmentu piosenki z Domowego
        > Przedszkola.Zawsze slyszalam "dokąd tu ptanocą jeż" i nie wiedziałam co to jest
        >
        > to "ptanocą".Dopiero jakies 3 lata temu (w wieku...az wsstyd powiedziec,wiec
        > nie powiem)ktos mi wyjasnil, ze tam spiewaja "dokąd tupta nocą jeż"-i wszystko
        > jasne;))


        --
        "Marysiu! Przecież mówiłem Marysi!!! Pięć kilo cukru i do domu!!!!!!!"

        Filmy ciekawe i nieciekawe;))
      • Gość: krasnal IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 17.07.04, 17:41
        o boze. ja tez.
      • Gość: m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 08:36
        rany!!! Ja też!!! tylko że ja rozumiałam dokąd TU PTA nocą jeż, i wydawało mi
        sie to głupie bo skoro on pta TU to po co pytają dokąd?
      • Gość: Asia78 IP: *.crowley.pl 16.08.04, 19:04
        A propo's moja koleżanka tez miała swój "przebój"
        Piosenkę o kundlu burym nuciła następująco: "Razem ze mna kundel "Bully",
        penetruje wszystkie dziury(...)" itp. i nie mogła sie nadziwić skąd się wzięło
        to imię "Bully". Najlepszy motyw, ze swój błąd zrozumiała dopiero w wieku 27
        lat (!)
      • 02.09.04, 07:39
        Ja też zawsze słyszałam "ptanocą jeż". Dopiero niedawno przeczytałam tekst tej
        piosenki w jakimś programie telewizyjnym dla dzieci. Troszkę byłam w szoku!!!
      • Gość: homek IP: *.e / 213.25.195.* 13.09.04, 12:04
        Mój mąż myślał, że w piosence "Płonie ognisko i szumią knieje" jest w 2.
        zwrotce:"każdy własne drzewko dzierży w dłoni" i wyobrażał sobie szereg tych
        harcerzy z drzewkami jak przed akcją zalesiania.
        Oboje zaś niezależnie myśleliśmy, że w piosence "Szanujmy wspomnienia"
        jest:"szanujmy wspomnienia, smakujmy ich treść, nauczmy się jedzenić".
        • Gość: szmerek IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 18.09.04, 11:21
          buaaaa poprosze o cytat w całości 2. zwrotke! Gdzie tam jakieś drzewka w
          dłoni??? Za moich harcerskich czasów było tak:
          "...Każda twarz się uniesieniem płoni,
          każdy laskę krzepko dzierży w dłoni..."et c.
          Mylę sie czy cos zmienili???
          • Gość: spóżniony homek IP: *.e / 213.25.195.* 20.10.04, 16:54
            O to właśnie chodzi, że nie ma nic o drzewkach, tylko frazę "laskę krzepko"
            słyszał jako "własne drzewko".
      • 14.09.04, 22:01
        Hehe...a z kolei jak ja bylam mala to piosenke "przybyli ułani pod okienko
        .." tlumaczylam sobie " przybyli u Ani pod okienko.." i z tego powodu zawsze w
        nocy pelna strachu czkalam az ktos zapuka do mojego okna...
        --
        Ania
      • Gość: WOW IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.11.04, 17:33
        W wieku 23 lat???
      • 12.02.05, 01:19
        o rany, ja tez!!!
        nigdy nie wiedzialam, co to jest to "ptanosza" :) i musze sie przyznac, ze sie
        dowiedzialam dopiero 3 lata temu - majac 21 lat:))
        pozdrawiam serdecznie
      • 02.07.05, 20:34
        Jak byłam mała, to mama mi powiedziała, że jak będe spać z rękami/rękoma
        uniesionymi do góry, to w nocy przyjdą źli ludzie i mnie rozsztrzelają :P
        Do dziś śpię z rękami/rękoma wzdłuż tułowia ;)
        I jeszcze, że jak połknę pestkę, to w brzuchu wyrośnie mi wielkie drzewo :)
        Nigdy nie połykam pestek ;)
      • 08.07.05, 05:02
        Kurcze miałem to samo...Serio dopiero na pierwszym roku studiów jak zacząłem
        jakieś głupoty przed egzaminem śpiewać- dla relaksu- i pojechałem z tą piosenka
        przypomniałem sobie, że nie wiem i nigdy nie wiedziałem co to jest
        ta „ptanoac”, dopiero znajomi mnie uświadomili.
      • Gość: uma IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 27.07.05, 21:48
        > A ja nie mogłam nigdy zrozumiec fragmentu piosenki z Domowego
        > Przedszkola.Zawsze slyszalam "dokąd tu ptanocą jeż" i nie wiedziałam co to jest
        >
        > to "ptanocą".Dopiero jakies 3 lata temu (w wieku...az wsstyd powiedziec,wiec
        > nie powiem)ktos mi wyjasnil, ze tam spiewaja "dokąd tupta nocą jeż"-i wszystko
        > jasne;))
        Chyba coś z tą piosenką było nie tak :-) Ja zawsze słyszałam "dokąd noca tujta
        jeż" i nikt mi nie umiał wytłumaczyć co to jest tujtanie :D Myślałam, że to coś
        co robią tylko jeże :D Dopiero od kilku lat wiem, że to było tuptanie.
        • Gość: kb IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 13:14
          Moi koledzy mieli podobne pomysly. Zasatanawialismy sie kiedys, co to
          jest "tulen" z piosenki "Dmuchawce, latawce, wiatr". Bo przeciez "obudzimy sie
          w tuleni" ;) W czasach poznej podstawowki kolega na dziwek slowa "onomatopeja"
          dopytywal: "co ono ma? i co to jest ten topej"
          ja natomiast zawsze zastanawialam sie o co chodzi w napisie na autobusie
          przegubowym: "uwaga zachodzi przy skrecie". Czy zachodzi autobus czy uwaga :)
      • 18.01.06, 21:12
        pamiętacie piosenkę nalki kuklskiej - nie pamiętam tytułu niestety-były tam
        słowa "sympatii nić", a ja słyszałam sympat i miś(myślałam, że to jakieś osoby)
        • Gość: Water Proof IP: *.icpnet.pl 11.06.06, 14:18
          Miałam "Kopciuszka" na płycie gramofonowej. Była tam piosenka złej siostry. Szło
          tak: "Gdybym wyładniała, wszystko bym oddała: sukienkę z koronek i złoty
          pierścionek". Nikt nie mógł mnie przekonać, że nie było "Gdybym BYŁA BIAŁA,
          wszysTko bym oddała: sukienkę, SKOWRONEK i złoty pierścionek".
      • Gość: kra IP: *.menis.gov.pl / *.menis.gov.pl 03.03.06, 12:49
        o rany!ja też
      • 22.09.07, 23:39
        ale przecież wtedy był pokazywany jeż, prawda? :)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.