Dodaj do ulubionych

Rekonstrukcje zdarzeń w 997

16.07.04, 14:15
Pewnie wiecie co mam na myśli. Chodzi mi o te scenki "pełne grozy"
scenki jak scenki przedstawione lepiej albo gorzej ale te dialogi.....
np. jak jakiś zbój zbliża się do kobiety w celu gwałtu lub morderstwa, z jej
ust nie wydobywa się krzyk "ratuuuuuunnnnnkkuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!" lecz:
a. a. aaa. ratunku.
aaa. aa. ratunku. nie zabijaj mnie.
Marian, Marian, a. a. aaa. ratunku.
Są to zdania wypowiedziane bez najmniejszych emocji.

Jakie scenki zapadły wam najbardziej w pamięci? piszcie
--
--------
Płacze pani słowikowa w gniazdku na akacji,
Bo pan słowik przed dziewiątą miał być na kolacji.
Tak się godzin wyznaczonych pilnie zawsze trzyma,
Edytor zaawansowany
  • Gość: Iga IP: *.grudziadz.pl / 212.160.232.* 16.07.04, 15:00
    morderstwo na wsi. Lato, południe, przez polę idzie dwóch rolników (Władek ze
    szwagrem)nagle w zauważają wystajace ze zborza nogi. - patrzaj, Władek, tamuj
    kto leży!
  • myszka_211 16.07.04, 18:47
    hahhahhaha
    no proszę o więcej
    --
    --------
    Płacze pani słowikowa w gniazdku na akacji,
    Bo pan słowik przed dziewiątą miał być na kolacji.
    Tak się godzin wyznaczonych pilnie zawsze trzyma,
  • denis_rosrabiaque 28.08.04, 15:23
    Dawno dawno temu, w którymś z odcinków była wizja lokalna z Kutna. Facet
    zamordował kompana od - poniekąd - kieliszka. Dlaczego poniekąd? Bo panowie
    pili "walerianki" z apteki. Morderca opowiadał tak: "Poszliśmy do apteki i
    kupiliśmy cztery walerianki. Wypiliśmy te walerianki. Postaliśmy trochę i znów
    poszliśmy do apteki i kupiliśmy walerianki. Wypiliśmy te walerianki w bramie.
    Potem znów poszliśmy do apteki..." itd. Skończyło sie to tak, że panowie
    wylądowali w domu przyszłego mordercy i pan, który był przyszłą ofiarą zaczął
    dobierać się do przyszłego mordercy. I opowieść dalej wyglądała mniej więcej
    tak: "No to wziąłem krzesło i go jebłem. Ale się podnosił, to go jebłem jeszcze
    raz. Potem go jebłem jeszcze kilka razy, to się już nie podnosił".
  • Gość: tvidz IP: *.tpnets.com 28.08.04, 19:01
    dawno, dawno temu. scenka ze znalezienia denata w jego mieszkaniu. uchylone
    drzwi, sasiedzi wezwali milicje. wchodza dwaj milicjanci. pierwszy zatrzymuje
    sie w przedpokoju, zaglada do otwartej szafy i tonem bez emocji, z minimalnym
    zdziwieniem mowi do drugiego: zobacz janek, tu ktos wisi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka