• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

"Życie jest małą ściemniarą"

  • IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.14, 16:04
    Pracuję sobie przy komputerze i włączyłem jakąś tam muzyczną telewizję żeby leciała cicho w tle, nie przeszkadzając ale zwalczając ciszę. I nagle słyszę taki właśnie refren jak w temacie posta. Ło matulu, co to jest?? Nie, nie pytam o wykonawcę i tytuł piosenki żeby polecieć nabyć płytę :P Pytam się co się porobiło z, cóż, pop nie pop, ale jednak kulturą. Serio "artystów" stać dzisiaj tylko na TAKIE metafory?? Co to u diabła jest "ściemniara"?? Co to za ziomalsko-kibolski język?!
    ...
    Zajrzałem na YouTube - z komentarzy pod tym, ekhem, dziełem wynika, że dzieciaki są zachwycone, a panny zakochane w jakże poetyckim wokaliście. To teraz serwuje się dzieciakom jako "poezję"? :/ A potem pisze gimnazjalista wypracowanie o "ściemniarskim" Mickiewiczu?

    Tak, wiem, gadam jak dziad i ramol, ale kurcze, nie mam nawet 40-ki i TAKI świat mnie przeraża. Nie jakąś tam wielką brutalnością czy nawet "odchodzeniem od zasad" blabla, bo to było zawsze, każde pokolenie tak ma, ale dzisiaj mam wrażenie, że tzw. mainstream płynie już całkowicie nieskrępowanym rynsztokiem i wszyscy udają, że "jest ok!"...

    Żeby nie było zbyt ponurzasto jak na FH: znacie inne tak groteskowo zabawne teksty w piosenkach? Jakieś kolejne przykłady takiego "popłynięcia", a może po prostu kompletnej nieudolności autorów tekstów, że niezależnie od melodii czy głosu wokalisty słuchać się tego nie da?
    Edytor zaawansowany
    • Gość: jagna IP: *.radom.pilicka.pl 17.02.14, 11:02
      Jak dobrze, że trafiłam na ten post, bo wśród ogólnych zachwytów nad boskim Igorem myślałam, że ja jedna na świecie tej piosenki nie trawię. To, że życie jest małą ściemniarą to jeszcze nic. Dalej w tekście jest: "...wróblicą, wygą, cwaniarą..."
      Że co? Myślę sobie że po 30-stce słuch może już szwankować, że może radio źle nastawione, więc wzięłam głośniej. Cały czas słyszę: "wróblicą" i dalej własnym uszom nie wierzę. Wyszukałam więc w internecie kilka stron z tekstami piosenek i jednak... uff! Słuch mam w porządku, bo jak byk jest tam WRÓBLICA. Minął już ponad tydzień od tego mojego epokowego odkrycia, a ja dalej z podziwu wyjść nie mogę, jak można coś takiego wymyślić. Czemu wróblica? Czemu życie jest jak samica wróbla? Może ktoś biegły w analizie i interpretacji tekstów się wypowie, bo nijak wydumać nie mogę o co chodzi.
      A najbardziej załamały mnie komentarze do piosenki na jednej stronie: że tekst fantastyczny, że taki życiowy, że to sama prawda, że mądry...
      Poczułam się jak stary piernik i podzielam opinię przedmówcy. I szczęśliwa jestem, że radio mogę wyłączyć i w zaciszu domowym (bo przecież nie w mainstreamowych mediach) posłuchać piosenek z tekstem Młynarskiego, Cygana, Osieckiej... Taaak, jednak ramol ze mnie. Trzydziestodwuletni ramol :-)
      • 17.02.14, 12:07
        Mam to szczęście, że nie wiem o jakiej piosence mówicie. Uff... :) Ja też wolę być starym ramolem (zaraz, ramolką? tak?) i Osieckiej posłuchać.
        --
        matka singielka
      • Gość: Paula IP: *.internetia.net.pl 06.08.14, 16:33
        Mi też ten tekst nie przypadł do gustu i nie wiem, co inni widzą w tej piosence. Jednak nie piszę tu, aby podzielić się swoją opinią, tylko żeby odpowiedzieć na twoje pytanie.
        Byłam niedawno na obozie zorganizowanym przez moją szkołę. Jednego dnia mieliśmy zajęcia z kultury i popkultury, gdzie m.in. pisaliśmy co nam się podoba, a co nie w tej piosence i analizowaliśmy właśnie, dlaczego Igor określił życie tymi rzeczownikami.
        Ja doszłam do takiego wniosku, że według niego życie jest tak samo płochliwe i nieuchwytne jak wróblica. To jednak nie jedyna opcja. Bowiem synonimem słowa "wyga" jest "stary wróbel", więc piosenkarz mógł użyć w tekście ten zwrot, usuwając tylko z niego "stary", bo z tym przymiotnikiem wers byłby za długi, i zmieniają rodzaj na żeński, jak to jest w pozostałych słowach.
        Mam nadzieję, że moje tłumaczenie pomogło ci i rozwiało twoje wątpliwości.
        Pozdrawiam, Paula.
      • Gość: :-] IP: *.icpnet.pl 06.08.14, 18:44
        No wreszcie mnie ktoś oświecił, że tam jest "wróblica". Ja tam słyszałam... ekhm...
        "k...wica" i nie mogłam się nadziwić fantazji, polotowi i elokwencji TFUrcy.
    • Gość: dash IP: *.play-internet.pl 20.02.14, 02:31
      Też miałam takie same odczucia..jestem po 30 i pomyślałam,że to jakiś hit dla nastolatek a potem się okazało,że to utwór z filmu.
      "wróblica" - nie mogłam zrozumieć o jakie słowo chodzi dopiero znajomi mi powiedzieli jak ów "hit" był w tv.
      Podsumowując, czuję przepaść między tym co było jeszcze kilka lat temu w mediach a obecnie. Jeden wielki shit..
      • 22.02.14, 21:04
        O dziękuję za ten wątek. Też nie byłam pewna co to za słowo w tym refrenie i nie mogłam uwierzyć, że słyszę "wróblica". Zdecydowanie jedna z najgłupszych piosenek. Też jestem po trzydziestce - przestaję słuchać radia, boję się kolejnych hitów-kitów.
        --
        terresnow.blogspot.com/
        • Gość: sarge IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.14, 12:09
          > Też jestem po trzydziestce - przestaję słuchać radia, boję się kolejnych
          > hitów-kitów.

          Swoją drogą my wszyscy 30+ chyba doskonale pamiętamy 'klasyk' gatunku 'migreno-tekstowców', czyli:
          'Kroplą deszczu namaluję cię,
          A potem długo sam, sam w to nie uwierzę'

          :D
          Arcydzieło to przywodzi mi na myśl miłe wspomnienia jak to z moją jeszcze-nie-żoną świetnie bawiliśmy się próbując szukać sensu w całym tekście. Kwiatków jest tam co nie miara ;)
    • Gość: jagna IP: *.radom.pilicka.pl 20.02.14, 08:10
      Żeby nie było zbyt ponurzasto jak na FH: znacie inne tak groteskowo zabawne tek
      > sty w piosenkach? Jakieś kolejne przykłady takiego "popłynięcia", a może po pro
      > stu kompletnej nieudolności autorów tekstów, że niezależnie od melodii czy głos
      > u wokalisty słuchać się tego nie da?

      Moim niekwestionowanym numerem 1 jest tu Rafał Brzozowski. Zaczęło się od: "...nie był Cibie nikt tak blisko..."
      Potem przyszła pora na:
      "Za mały dla Nas świat,
      Odkąd się znamy.
      Otwierasz we mnie nowe okna i stare drzwi,
      Niezbyt rozsądnie, a przecież tylko chcesz,
      Bym z głowy wyjął serce,
      W ciało włożył je z powrotem na swoje miejsce!"
      Dokonałam wizualizacji tej zwrotki w swojej głowie - makabra jakaś :-) Usłyszałam opinię, że "serce" to on miał w innym miejscu niż jest normalnie, ale z pewnością nie była to głowa :-)
      Aż się boję czasem radio włączać, żeby kolejnego hitu nie usłyszeć...
      • 20.02.14, 14:39
        jagna napisał(a):
        "Moim niekwestionowanym numerem 1 jest tu Rafał Brzozowski."
        Tak! Brzozowski rządzi! "Miasto już powoli tuli noc, tuli, ciepły szal dziś podaruje nam" - wyobraźcie sobie tylko tę noc otulającą ludzi ciepłym szalem...
        Wiem, o co chodzi z wróblicą. Istnieje w języku polskim wyrażenie "stara wróblica", oznaczające właśnie kogoś cwanego, starego wygę, co to z niejednego pieca chleb jadł. Autor tekstu uznał widać, że "stara wróblica" brzmi nieładnie i poprzestał na wróblicy, dzięki czemu piosenka nie ma sensu, ale przynajmniej liczba sylab się zgadza.
        • 27.02.14, 17:24
        • 09.04.15, 17:21
          Odkopuję wątek dzięki usłyszanej w "Kabaretowym klubie dwójki 2" piosence (znowu) zespołu Lemon. Nie wiem kto im pisze teksty ale proponuję go zwolnić. Brzmi jakby pisał teksty po pijaku.

          "Żadnego końca świata dziś nie będzie!
          Bo w Tokio jest już jutro

          Chcesz cofnij się o jeden dzień
          Na East Village nadal wczoraj"
      • 05.03.14, 22:31
        i daj teraz tekst dziatwie do maturalnej analizy... buhahah
    • Gość: Dawid AnononimeQ IP: *.opera-mini.net 23.02.14, 12:09
      Dawid Kwiatkowski - Biegnijmy

      "Łouououo biegnijmy, przecież jeszcze mamy czas..."
      Nie wiem, czy się śmiać, czy płakać.
      • 23.02.14, 19:03
        A ja do tej pory nie rozumiem dlaczego on ją kocha jak Irlandię. Stawałam na głowie wtedy i teraz - i nie rozumiem. Nie wspomnę o "wlokę ten ból przez Włocławek...".
        A jeszcze to "z autobusem Arabów zdradziła go" - no to jest hardcore, trzeba przyznać.
        Z tych nowszych to właściwie rzadko który tekst nadaje się do słuchania bez analizy tego, co autor chciał powiedzieć i to zarówno te offowe jak i mainstreamowe. Jak dla mnie prym wiedzie Sylwia Grzeszczak.
        --
        terresnow.blogspot.com/
        • 07.08.14, 00:19
          Znaczy panna puszczalska była, leciała na "mahoniowych gości". Ale ja zawsze sobie wyobrażałam, że ona go z autobusem zdradzała. I wtedy to brzmi .... fetyszystycznie?
          • Gość: anka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.14, 21:12
            Ja też zawsze tak sobie to wyobrażałam, że ona zdradzała z autobusem należącym do Arabów :-)
            • 15.04.15, 18:18
              Czyli jednak normalna jestem, bo też zawsze miałam takie skojarzenie...
    • Gość: Amy IP: *.dynamic.chello.pl 24.02.14, 20:10
      Jeszcze mieliśmy takie hity jak "W pustej szklance pomarańcze", "Złe kilometry dzielą nas" i coś z sępami miłości - nawet Wiśniewski nie do końca wie o co tam chodziło :P

      Co do poziomu polskich hitów - bardzo się cieszę że nie jestem jedyną która NIENAWIDZI Rafała Brzozowskiego. Jak tylko słyszę że ma występować w jakimś programie, to już wiem że go nie będę oglądać. Aż uszy bolą jak się tych jego hitów słucha. Chociaż właściwie, to uszy bolą przy 90% polskich hitów. Chyba tylko Enej mnie nie drażni chociaż oni też czasami przeginają z poetyckością (nie jestem w stanie pojąć o czym jest "Lili").
    • 26.02.14, 16:15
      Prosz: www.youtube.com/watch?v=YzjIB2MjBlE
      I odpowiedź: www.youtube.com/watch?v=N3oriDsz_7g
    • 26.02.14, 16:31
      hit juz sprzed paru lat: www.youtube.com/watch?v=KafaAV4w-co

      To już ta ściemniara chyba lepsza :D
    • 27.02.14, 11:48
      Ostatnio znajomi puścili mi Filiżankę aRTYSTY o nazwisku Wiśniewski i wymiękłem ;) To dopiero metafory są :)
    • 27.02.14, 12:47
      Cudnie! a juz myślałam, że czas umierać, bo mi się ostatnio nic nie podoba ( a innym bardzo), radia nie mogę słuchać, tv prawie nie oglądam, a i tak rzygam Młynarską i "jurorami" z doopy wziętymi, ale nic nie przebije "piosenki" Nataszy Urbańskiej. To jest tak idiotyczne, tak pod gimbusy, że nie da się opisać. I skąd inąd ładna kobieta, ale to stałe jej lansowanie...
      Chyba poprosze lekarz o karteczkę do myśliwego, żeby mnie odstrzelił.
      --
      img139.imageshack.us/img139/9444/obraz019a.jpg
      img139.imageshack.us/img139/1461/dscn2280b.jpg
    • 27.02.14, 17:25
      starych dziadów oraz ramoli!
      • 27.02.14, 20:45
        Oohoho, Metresa, wszelki duch!:) Przełożona Klubu Introwertyków!
        • 01.03.14, 22:35
          Czuję się zaszczycona. :-)
          • 02.03.14, 22:13
            No, Pani kochana, parę lat temu myśmy żeśmy się tu dzielili kawałkami podłogi, żeby każdy miał swój, Romo jeszcze był, zanim outernet go wessał... Pani pamięta?
      • Gość: Amy IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.14, 20:50
        Mój Boże, to ja w wieku 23 lat mam się już kwalifikować do ramoli? Olaboga. No ale niestety, dziwnie często się zdarza że ktoś wspomina o jakiejś nowej gwieździe a ja się pytam co to za jeden. Ostatnio odkryłam że istnieje ktoś taki jak Bruno Mars, Lana del Ray i Dawid Podsiadło - no ale skąd mam wiedzieć, jak nie słucham radia, nie czytam magazynów "o życiu gwiazd", nie czytam plotków, pudelków i kozaczków a kanały muzyczno - plotkarskie w TV mam domyślnie wyłączone :P

        • 27.02.14, 21:17
          a jakąś muzykę do posłuchania skąd bierzesz?
          • Gość: Amy IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.14, 22:07
            Szczerze mówiąc, to ja raczej słucham muzyki z rejonów azjatyckich ;P Anime, J-pop, J-rock, te kierunki ;) Ostatnio - Yuki Kaijura i Kalafina.
          • Gość: Amy IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.14, 22:08
            Szczerze mówiąc, to ja raczej słucham muzyki z rejonów azjatyckich ;P Anime, J-pop, J-rock, te kierunki ;) Ostatnio - Yuki Kaijura i Kalafina. Bardziej "znane" zespoły też mam na mp3, ale to są raczej te starsze - typu początki HIM i początki Linkin Park. No i mam Enej :)
        • 01.03.14, 22:34
          Gość portalu: Amy napisał(a):

          > Mój Boże, to ja w wieku 23 lat mam się już kwalifikować do ramoli?

          Ano. Świat przyspieszył.


          Olaboga. No
          > ale niestety, dziwnie często się zdarza że ktoś wspomina o jakiejś nowej gwieźd
          > zie a ja się pytam co to za jeden.

          Nie chcę cię martwić, ale podobnie reaguje moja mama.


          Ostatnio odkryłam że istnieje ktoś taki jak
          > Bruno Mars, Lana del Ray i Dawid Podsiadło - no ale skąd mam wiedzieć, jak nie
          > słucham radia, nie czytam magazynów "o życiu gwiazd", nie czytam plotków, pudel
          > ków i kozaczków a kanały muzyczno - plotkarskie w TV mam domyślnie wyłączone :P
          >
          A pies ich wszystkich drapał! :-P
    • 28.02.14, 15:51
      Jezusie nazareński, a ja myslałam, ze tylko mnie uszy bolą....a tu proszę - nasi! Jak to dobrze być wsród swoich ... :)
      • 02.03.14, 08:57
        A ja Wam powiem, że chyba jestem szczęściarą bo nie mam pojęcia o kim piszecie. Serio! Radia słucham jak najbardziej, lecz jedynie Trójkę (też nie wszystko) no i Program II, który jest nastawiony na stałe w moim odbiorniku. W Internecie słucham kanałów jazzowych (polecam) więc teraz nawet nie potrafię powtórzyć nazwisk, które były wcześniej wymienione- nie znam ich, nie słyszałam, nie znam się, nie wiem, zarobiona jestem:)
        Pamiętam jednak, że kilka lat temu zaintrygował mnie tekst jednego z polskich wykonawców ( chwilka... sprawdzę w necie nazwisko bo zapomniałam... a! już wiem, Rozynek mu jest!), który śpiewał o siłaczu. Tekst absolutnie genialnie grafomański! Było tam coś o wystawach śmiejących się z nas i o ruszaniu z posad bryły świata i królu Karolu. Mistrzostwo!
        • 02.03.14, 17:16
          dzidzia_bojowa napisała:

          > A ja Wam powiem, że chyba jestem szczęściarą bo nie mam pojęcia o kim piszecie.

          Dobra, Dzidzia, a ramol jesteś?

          • 02.03.14, 21:14
            maitresse.d.un.francais napisała:

            >
            > Dobra, Dzidzia, a ramol jesteś?



            No ba! Pełną gębą, ze tak powiem, zramolały ramol. Nie wiem, kim u licha jest ten Grzeszczak i co śpiewa Brzozowski ( Brzeziński?) to chyba jasne, żem ramol:)
            • Gość: Amy IP: *.dynamic.chello.pl 03.03.14, 19:54
              Grzeszczak kojarzy mi się tylko z nazwiskiem koleżanki z grupy akademickiej :P To jest ta co zawsze śpiewa przy fortepianie?

              • 04.03.14, 10:06
                Tak to ta, śpiewa chyba najbardziej irytujące piosenki świata, jak słyszałam co godzinę w radiu "chcę jak księżniczka z księciem" to toczyłam piane z ust.
            • 07.08.14, 00:31
              Ja wprawdzie jestem ramolka także z racji wieku, ale wiem co to jest Grzeszczak! Muszę, zajmuję się popkulturą ostanio. Wyjaśniam, że Grzeszczak jest ta, nie śpiewa tylko pobekuje z trzewi, a ostatnio pobekuje, że chce jak księżniczka z księciem. Nie wyjaśnia jednak czego chce i od kogo. Ponadto dla mnie symbolem absolutnego kiczu, w tym muzycznego, jest niejaka Doda. Najbardziej wbił mnie w ziemię tekst "fajna dżaga z ciebie jest". Do tej pory nie wiem co to znaczy.
              Zaś co do Osieckiej, której twórczość generalnie kocham, zawsze mnie zastanawiało dlaczego "w marchewce i w naci ty"?
    • Gość: jestemzałamany IP: *.30.183.82.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.03.14, 06:33
      Dla tych co kojarzą tuza badziewia - zespół ŁZY i ich wybitną "tekściarę" Anię Wyszkoni,
      dedykuję ich mega hit "Opowiem wam jej historię"
      toż to istny hardcore! chyba autorce przyświecał cel maksymalnego zbulwersowania słuchacza i wzbudzenia współczucia dla biednej sierotki-bohaterki co to ją ojciec co noc gwałcił i nawet nie udało jej się skutecznie popełnić samobójstwa. Na szczęście piosenka kończy się pełnym heapy-endem. Tak w ogóle to uważam że jest to piosenka żartobliwa, ironiczna z elementami humorystycznymi.
      • Gość: jaka tekściara IP: *.dynamic.chello.pl 25.03.14, 03:14
        To nie Wyszkoni pisała piosenki, ale Adam Konkol.
    • Gość: jagna IP: *.radom.pilicka.pl 04.03.14, 12:04
      Ktoś tu o Marcinie Rozynku wspominał :) Zawsze się zastanawiałam co on bierze zanim się weźmie do pisania:
      "I wiesz bez ziół smakujesz mi
      Prorocze miewam sny
      Jak pies gdy śpi przy Tobie..."
      Jeszcze dwie damy polskiej piosenki: Patrycja Markowska i Beata Kozidrak. Też je fantazja potrafi ponieść...
      Swoją drogą, jakby zacząć się wsłuchiwać, tłumaczyć i analizować anglojęzyczne piosenki, to też można by się załamać...
    • Gość: sarge IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.14, 19:37
      Proponuję pójść krok dalej w 'kreatywnych' metaforach i nowoczesnym wyrażaniu emocji. Nie ma granic, nie ma ram obyczajowych, idziemy na całość bez zonka!

      'Życie jest małym kutasem
      Kończy (się) zawsze przed czasem
      Smakuje słodko i słono
      Wdziera przemocą w twe łono'
      • Gość: bolo IP: *.30.13.49.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.03.14, 10:09
        miszcz :P
      • 07.08.14, 00:40
        Gość portalu: sarge napisał(a):

        > Proponuję pójść krok dalej w 'kreatywnych' metaforach i nowoczesnym wyrażaniu e
        > mocji. Nie ma granic, nie ma ram obyczajowych, idziemy na całość bez zonka!
        >
        > 'Życie jest małym kutasem
        > Kończy (się) zawsze przed czasem
        > Smakuje słodko i słono
        > Wdziera przemocą w twe łono'

        Gdzie druga zwrotka? Toż trzeba dokończyć i nagrać! Proponuję:

        "Być albo nie,
        jak kto lubi,
        każdy się kiedyś pogubi,
        gdy niedostępna wagina,
        upij się szklanką wina".


    • 09.03.14, 12:56
      Niejaka Honarata "Honey" Skarbek przedstawia nam typowo kobiecą logikę:

      Nie powiem jak, masz kochać mnie,
      Lecz chcę to czuć,być pewna,że wiesz
      Tego czego potrzebuję dziś.
      Chcę, żebyś zaskakiwał mnie.
      Nie powiem, jak masz mi to dać,
      Lecz chcę to czuć,być pewna , że wiesz
      I nie zastanawiaj się.
      Chcę, żebyś zaskakiwał mnie.

      Tak naprawdę, nigdy nie odkryłeś mnie.
      Pomyliłeś wszystko, zgubiłeś się,
      I nie pytaj teraz co zrobić masz.
      Nie powiem ci, miałeś swój czas.

      Ło o o u o ł
      Je e e e ei jej x2
      • 07.08.14, 00:44
        Tekst jest głupi, fakt, ale może ta pani nawiązuje do Krystyny Skarbek, słynnej szpieżycy? ;-)

        A poza tym piosenkę w podobnym sensie śpiewała kiedyś Zdzisława Sośnicka:
        "Kochaj mnie tak, jakbyś chciał bym ja
        kochała też ciebie przez życie całe,
        spróbuj mi dać coś co krótko trwa
        tak mądrze, bym mogła mieć to stale".

        I ja to bez problemu rozumiałam i, co ważniejsze, lubiłam i lubię do tej pory :-)
    • Gość: phi IP: *.dynamic.chello.pl 25.03.14, 03:27
      > Tak, wiem, gadam jak dziad i ramol, ale kurcze, nie mam nawet 40-ki i TAKI świa
      > t mnie przeraża. Nie jakąś tam wielką brutalnością czy nawet "odchodzeniem od z
      > asad" blabla, bo to było zawsze, każde pokolenie tak ma, ale dzisiaj mam wrażen
      > ie, że tzw. mainstream płynie już całkowicie nieskrępowanym rynsztokiem i wszys
      > cy udają, że "jest ok!"...

      Powstają nowe słowa wśród młodzieży zgroza ! Nie rozumiem słowa, znaczy rynsztok. Panie kiedyś tego nie było np.

      Jeden szewc, ten co wiesz
      Robi już rolingstonki

      :>
      Młodzież zawsze miała swój język, a to jest wydziwianie. Czas przygotować: laska, kościółek i różaniec i plucie na złą zepsutą młodzież !
      • Gość: sarge IP: *.dynamic.chello.pl 25.03.14, 20:52
        > Nie rozumiem słowa, znaczy rynsztok.

        Ale ja (teoretycznie) 'rozumiem to słowo', jak to ująłeś, czyli znam/domyślam się jego znaczenia. Problem dla mnie nie leży w procesie powstawania nowych słów (toż to normalna rzecz nie tylko wśród młodzieży, a w ogóle w każdym aktywnym języku), tylko w ich konotacjach i źródłach. 'Rolingstonki' miały doskonale neutralny wydźwięk przecież. A TO słowo jest takie... hmm... rynsztokowe właśnie :P I pal licho, niech sobie będzie, ale może zostawić je kibolom i tego typu środowiskom, a nie 'wkładać' do tzw. mainsteamu i to w formie quasi-poetyckiego tekstu piosenki?

        Powyżej w wątku poddałem mój przewrotny pomysł na inną zwrotkę tego 'dzieła' z innym szeroko używanym słowem podstawionym pod metaforę - to też cię nie mierzi? 'Wszystko ujdzie'? A jak kogoś coś razi to już zostały mu tylko laska i różaniec? Ogromna twa tolerancja dla młodych, ale już skrajnie mniejsza (żadna) dla (ciut) starszych, hmm?
        • 26.03.14, 17:43
          A jak kogoś coś razi to już zostały mu tylko laska i różaniec?

          I pisanie pamiętników, rzecz jasna.


          Ogromna twa tolerancja dla młodych, ale już skrajnie mniejsza (żadna) dla (ciut) starszych, hmm?

          Bo jak młodzież ryczy "K...a, ja p..." to to są nowe słowa, a nie rynsztok, hehe. :-P
    • 25.03.14, 17:18
      a un tańczy z glyzdamy?
    • 26.03.14, 09:54
      Masz rację. Tym bardziej, że życie jest dużą ściemniarą. Autor był niespełna rozumu.

      Niestety głupie teksty się sprzedają o "Rolowaniu" Nataszy Urbańskiej nikt by nie słyszał, gdyby nie durny niespójny i niezrozumiały tekst. Artyści próbują zaczepić w mózgu jakąś głupią frazę, mając nadzieję, że jak piosenka kogoś rozśmieszy to kupi płytę.
    • 07.08.14, 11:31
      Tekst jest po prostu idiotyczny! Dlaczego ludzi w naszym kraju nie stać na zrobienie czegoś lepszego? Nie wiem, czy śmiać się czy płakać!!!
    • 12.04.15, 22:22
      Ostatnio zabiło mnie jakże głębokie: "Żadnego końca świata dziś nie będzie, bo w Tokio jest już jutro" - czy jakoś tak.
      • 13.04.15, 14:17
        Pisałam o tym post ale w jakimś dziwnym miejscu się zapisał.

        "Żadnego końca świata dziś nie będzie!
        Bo w Tokio jest już jutro

        Chcesz cofnij się o jeden dzień
        Na East Village nadal wczoraj"


        Zespół Lemon chyba chce przebić Szymona Wydrę (nie daruję mu piosenki "Brneeeeee przez mgłeeeeeeee, gdzie zgubiłem cieeeeeeeeee") jeśli chodzi o grafomanię, cała piosenka jest napisana w tym stylu! A jeszcze bardziej dziwią mnie komentarze pod teledyskiem na temat głębi przesłania tego tekstu - "to jest swego rodzaju poezja. Każdy się zorientuje o co chodzi".

        No ja się nie zorientowałam.
        • 15.04.15, 02:15
          Ej Szymona Wydry nikt nie przebije! Jego hymn gloszacy swiatu, ze 'chce zyc zyciem towarzyskim' to absolutne grafomanskie mistrzostwo swiata! :D
          • 15.04.15, 21:46
            Taki fajny rockmen był w Idolu a zrobili z niego bożyszcze nastolatek śpiewającego że "życie jest jak poemat, potrzebny tylko temat". Ale "Bezczas" to jest najgorsza z jego piosenek, nie dość że tekst idiotyczny to jeszcze Wydra tak strasznie przeciągał wyrazy podczas śpiewu.
    • 28.04.15, 23:11
      Rzeczywiście, dziwne porównanie. Przecież wszyscy wiedzą, że życie jest jak kot wytaczający arbuza z jeziora:
      demotywatory.pl/1224122/Zycie/Zycie
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.