Dodaj do ulubionych

Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej :)

10.10.04, 10:42
Witam .

Trzy dni temu jadę sobie autobusem i słyszę taką oto rozmowę mamy z na oko 8 -
mio letnią córeczką :

- Mamo , a co to tak leży za siedzeniem takie w kształcie trójkątów ?
- Córeczko to są takie trójkąty ostrzegawcze które pan kierowca wystawia jak
autobus się zepsuje .

A to były klocki pod koła w kształcie trójkątów .

- Mamo , tam u pana kierowcy wisi taka karteczka ze zdjęciem co oznacza ZKM ?
- To córeczko oznacza Związek Kierowców Miejskich .

Ten skrót znają chyba wszyscy : Zakład Komunikacji Miejskiej .

Pozdrawiam .

--
Spokojnie , spokojnie ... Tobie też się w końcu uda ;)
www.javacoolsoftware.com/spywareblaster.html
Gdańsk to piękne miasto , tylko władza jest do d..y :)
www.pieknygdansk.gda.pl/
Edytor zaawansowany
  • saavage 10.10.04, 11:04
    I tu Cię zaskoczę: w Gdyni skrót ZKM oznacza ZARZĄD Komunikacji Miejskiej :)

    A z trójkątem - niezłe
  • kalinowski11 10.10.04, 11:09
    Zarząd , zakład ... bez różnicy :) Ale Związek Kierowców Miejskich ? :)

    --
    Spokojnie , spokojnie ... Tobie też się w końcu uda ;)
    www.javacoolsoftware.com/spywareblaster.html
    Gdańsk to piękne miasto , tylko władza jest do d..y :)
    www.pieknygdansk.gda.pl/
  • rezurekcja 01.06.05, 14:26
    co chcesz, matka wykazala sie refleksem.
  • grenzik 28.09.05, 14:33
    Taki "refleks" to chyba raczej brak wiedzy :D
    --
    Jestem marksistą o założeniach Grouche'a
  • Gość: mamut IP: *.insurance.waw.pl 31.08.07, 10:01
    To dobrze, dzięki takim ludziom jak Wy Polska będzie potęgą. Ja nie wiedziałem
    co oznacza ZKM. Ale może ja nie jestem wszyscy. A jeśli chodzi o trójkąt, to
    zapewne mama nie dostrzegła po prostu tych klocków, a jeśli dziecko pyta o
    trójkąt, to najbardziej naturalne jest skojarzenie właśnie z trójkątem
    ostrzegawczym. Ja gdy czytałem ten post, w pierwszej chwili byłem przekonany, że
    chodzi właśnie o trójąt ostrzegawczy. Jeśli chodzi o skrót, no cóż... kto zna
    wszystkie 3-literowe skróty w języku polskim? Jest ich masa, większość z nich
    nie używana praktycznie nigdy w potocznym języku, mama wykazała się refleksem.
  • bbski1 16.09.05, 18:39
    W BIAŁEJ PODLASKIEJ JEST MZK - MIEJSKI ZAKLAD KOMUNIKACJI
  • Gość: ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 19:15
    juz nacenzurowałeś się na forum Trójmiasto - wycinasz wszystko jak leci - a tu
    takie bzdury wipisujesz bezkarnie....
  • Gość: julita8888 IP: *.ip.netia.com.pl 23.09.08, 19:38
    zarząd to zarząd np. zakładu, a zakład to zakład, więc to nie to samo :P
  • Gość: Staruszek IP: *.qc.sympatico.ca 26.08.06, 18:32
    i tu Cie zaskocze.....ZKM--Zurzyty Karabin Maszynowy.....jednostka wojskowa pod
    Toruniem ......:o) , juz jej chyba tez nie ma....zuzyla sie ......:o)
  • smurfi 05.10.08, 14:32
    noo litosci, watek zalaozony aby sie posmiac, a wy sie czepiacie zarzadow i
    zakladow, skrótów itp.
    jeszcze ta wielka obrona kobiety z autobusu.. przeciez nikt nie mowi ze jest
    glupia ani jej nie obraża, po prostu zabawnie wyszlo wiec ktos przycztoczyl i
    chwala mu za to!
  • Gość: gosik IP: *.legionowo.eu.org 10.10.04, 11:20
    Autobus zatrzymuje się na przeciwko misiów na warszawskiej Pradze. Misie
    właśnie zajęte sa kopulacją. Babcia do wnusi - "zobacz, jakie śliczne misiaczki
    tu są". Wnusia "Babciu, a co one robią?" "E, ten... one się tak bawią, wiesz".
    Pół autobusu w ryk ;) A potem się dziwią, że młodzież nieuświadomiona.

    Autobus 195 przejeżdża obok pomnika Zesłanych na Wschód. Dwie laski - "Ty, a co
    to takie, te krzyże?" "Ej, nie wiem, ale tu kiedyś jeździły tramwaje, to może
    dla tych poległych tramwajarzy jest?"

    Jak kiedyś remontowali Intraco kumple z Chomiczówki robili sobie jaja i głośno
    rozprawiali, co to teraz z tym budynkiem będzie. Rzucali różne wkręty, ale
    najlepszy ubaw mieli, jak kiedyś jakiś pan autorytarnym tonem jeden z nich
    komuś powtarzał.
    Najbardziej lubię jednak rozmowy dresiarskie - laski o solarce, dysce i
    tipsach :D
  • Gość: Gixera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.04, 11:47
    Kiedys slyszalam, jak jeden koles w tramwaju na glos opowiadal jak to sie
    rozebral w centrum wawy w jakims ogrodku piwnym o 9 rano i cos tam zaspiewal,
    wcale sie nie przejmowal, ze ludzie sluchaja:-)
  • tekisk 10.10.04, 19:40
    Autobus , pełen był młodzieży wracającej ze szkoły .
    I słyszę głos chłopaka , który mówi , że robi szalik na drutach .
    Zdziwiłam się .
  • massom 12.10.04, 12:35
    jeśli to było w autobusie 522, 180 lub 167, 301, to na 100% on. Bo jak mowi ze
    na trening jedzie, to kazdy go pyta, co trenuje. A on na to ze błyskawiczne
    szydełkowanie. I ze udalo mu sie od grudnia szalik wydziergac...
    --
    Dobre wino i ładna kobieta to dwie miłe trucizny.
  • 2paco 22.11.04, 00:51
    kto wie - robienie na drutach zaleca się nieraz, jak dziecko ma problemy z pisaniem - świetnie można wyćwiczyć ręce i obie półkule zresztą też.
    ja jechałem raz (w wawie) autobusem koło stacji metra Dworzec Gdański. było to wtedy, gdy otwarto ją dla pociągów, ale jeszcze nie dla ludzi (pociągi na niej zawracały). no więc jadę sobie i słyszę, jak jedna kobieta mówi do drugiej: "a ta stacja to już działa?" i w odpowiedzi usłyszała: "tak, ale ludzie nie wiedzą i z niej nie korzystają". wszyscy wokól mieli niezły ubaw :)
    4 lata temu wracałem z Inwazji Mocy z Modlina pod Wawą autobusem z masą ludzi po koncercie Texas. w pewnym momencie kolesiowi zadzwoniła komórka i odebrał z tymi słowami: "no cześc mamo", na co ktoś z tyłu na cały autobus: "Skąd wiedziałaś, że jestem w PKSie?!". kierowca nawet rył za kierownicą :)))

    --
    Gixerko!!! Nawet sobie nie wyobrażasz, jak GORĄCEGO masz u mnie buziaka!!!
  • Gość: Fikander IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 22:19
    > 4 lata temu wracałem z Inwazji Mocy z Modlina pod Wawą autobusem z masą ludzi p
    > o koncercie Texas. w pewnym momencie kolesiowi zadzwoniła komórka i odebrał z t
    > ymi słowami: "no cześc mamo", na co ktoś z tyłu na cały autobus: "Skąd wiedział
    > aś, że jestem w PKSie?!". kierowca nawet rył za kierownicą :)))

    '- Cześć mamo. Tak, jestem w autobusie. Gdzie konkretnie? A koło środkowych drzwi'
  • Gość: nikodem202 IP: 195.150.233.* 25.04.05, 18:52
    A czy przcę magisterską, też można dzięki temu szybciej i łatwiej napisać?? 8-))
  • Gość: yoma IP: *.crowley.pl 26.04.05, 15:01
    Z socjologii komunikacji?

    PS do Nikodema: dopisałam się do wiersza ;)
  • Gość: bęc IP: 195.205.3.* 07.05.05, 19:38
    w metrze Nowojorskim Na stacji Greenpoint Av wchodzi babka (około 40stki)
    Pociąg rusza gwałtownie i babka ląduje na kolanach faceta. Skonfundowana
    mówi "przepraszam myślałam że dłuzej będzie stał" buahahaha reakcja całego
    przeziału.
  • Gość: marzena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 02:04
    Znam ten tekst jeszcze z lat 80-tych, jako "autentyk" z wrocławskiego tramwaju :)
  • Gość: magdaaaa IP: *.chello.pl 06.04.08, 23:38
    Ja też jako "autentyk" słyszałam historię mamuśki,która w
    zatłoczonym autobusie wpakowuje na jedyne wolne miejsce swoje dziecko
    (a dookoła staruszki,kobiety w ciąży etc.) i na ich uwagi
    odszczekuje się,że ona swoje dziecko wychowuje bezstresowo.Na to
    jeden chołopak,student chyba,wyjmuje z buzi przezutą gumę,przykleja
    babce na czoło i radośnie oświadcza,że on też był wychowywany w ten
    sposób:-D
  • Gość: mt69 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.08, 09:58
    miejsce akcji: autobus komunikacji miejskiej.
    osoby: dwóch studentów, kobieta z dzieckiem.
    student 1: dlaczego policjanci nie jedzą ogórków.
    student 2: nie wiem
    student 1: bo nie mogą włożyć głowy do słoika.
    dziecko do mamy: a nasz tata je ogórki.
    student 1: chyba z beczki.
  • Gość: mt69 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.08, 10:02
    W autobusie ciemnoskóry studen zajął miejsce siedzące. Jakaś starsza
    pani zwraca się do niego, że w naszym kraju jest taki zwyczaj, że
    sie ustępuje miejsca starszym osobom.
    Odpowiedz studenta - a w naszym kraju jest taki zwyczaj,że się takie
    stare baby zjada.
  • uccello 21.04.08, 13:25
    > W autobusie ciemnoskóry studen zajął miejsce siedzące. Jakaś
    starsza
    > pani zwraca się do niego, że w naszym kraju jest taki zwyczaj, że
    > sie ustępuje miejsca starszym osobom.
    > Odpowiedz studenta - a w naszym kraju jest taki zwyczaj,że się
    takie
    > stare baby zjada.

    pomyliło ci się, wątek o urban legends tuż obok, ale jednak nie tu.
  • tomek_rajecki 06.12.08, 00:33
    Gość portalu: bęc napisał(a):

    > w metrze Nowojorskim Na stacji Greenpoint Av wchodzi babka (około 40stki)
    > Pociąg rusza gwałtownie i babka ląduje na kolanach faceta. Skonfundowana
    > mówi "przepraszam myślałam że dłuzej będzie stał" buahahaha reakcja całego
    > przeziału.

    :)) Długo nie mogłem opanować się, ze śmiechu;)))
  • pavvka 13.02.09, 15:46
    tomek_rajecki napisał:

    > Gość portalu: bęc napisał(a):
    >
    > > w metrze Nowojorskim Na stacji Greenpoint Av wchodzi babka
    (około 40stki)
    >
    > > Pociąg rusza gwałtownie i babka ląduje na kolanach faceta.
    Skonfundowana
    > > mówi "przepraszam myślałam że dłuzej będzie stał" buahahaha
    reakcja całeg
    > o
    > > przeziału.
    >
    > :)) Długo nie mogłem opanować się, ze śmiechu;)))

    Ale ona to po polsku powiedziała? Bo po angielsku takiej
    dwuznaczności językowej by nie było...
    --
    Pranie
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.09, 21:46
    W autobusie, rozmowa dwóch koleżanek (17-18 lat)

    - Co tam u Ciebie?
    - A nic, stara bida...
    - No, stara bida nie rdzewieje....

    :)
  • yabol428 02.03.09, 21:58
    > Ale ona to po polsku powiedziała? Bo po angielsku takiej
    > dwuznaczności językowej by nie było...

    To nie wiesz, że na Greenpoincie to sami rodowici Polacy? :D
    Podobno nawet mieszkańcy innych dzielnic NY mówią na nich: "Polish Piyacks" :D
  • Gość: Iwona IP: 62.172.214.* 17.06.09, 13:36
    Po angielsku nie ma tej dwuznacznosci akurat.
  • ruda.farbowana 21.08.06, 21:12
    Znajoma opowiadała mi, że kilkanaście lat temu jechała autobusem, a w pobliżu
    siedziało dwóch chłopaków, około 16 letnich. Rozmawiali dosyć głośno, zwłaszcza
    o muzyce. Jeden mówi do drugiego, że ma kasetę niezłego zespołu. Drugi
    zaciekawiony pyta, jaki to zespół jest taki fajny. Znajoma miała wtedy około 20
    lat i dobrze znała się na muzycznych klimatach i mało nie spadła z siedzenia,
    gdy okazało się, że ta fajowa grupa to: cyt. "ACE PIORUN DECE!!!"
    --
    Życie to ciekawość. Jeśli nie jesteś ciekawy oznacza to, że leżysz w
    trumnie :)))
  • ma_dre 13.03.08, 23:23
    eeeee, jak bylam w podstawowce to wlasnie tak sie na ten zespol dla smichu
    mowilo, ale kazdy wiedzial ze to [ejsidisi] ;-)))
  • Gość: posith IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.09, 20:18
    a u nas się mówiło EjSedesy :)

    a co do zasłyszanych, to jechały kiedyś dwie takie dziunie 16 letnie tramwajem w
    toruniu. Tramwaj zatłoczony itp.. one sobie siedzą i gdy się zrobiło niezręcznie
    (starsza pani itp) .to jedna wypaliła.
    "Płacę to wymagam i chcę siedzieć", a druga jej wtóruje "właśnie!". I babcia
    stała biedna...
  • Gość: Mrozik IP: *.xdsl.centertel.pl 23.01.10, 19:33
    żaden wstyd.. Dla mnie dramatem jest jak wchodzą do autobusu młode
    dziewczyny a la emo i gadają o pierdołach po śląsku!!! :/ a wiadomo
    ślązacy krzyczą a nie mówią. Dobrze, że żyjemy w czasach mp3.
  • Gość: cb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 22:06
    Gość portalu: Mrozik napisał(a):

    Dla mnie dramatem jest jak wchodzą do autobusu młode
    > dziewczyny a la emo i gadają o pierdołach po śląsku!!! :/ a
    wiadomo
    > ślązacy krzyczą a nie mówią


    Jasne, a warszawiacy ruszają uszami jak mówią. A Kaszubi nie wejdą
    do autobusu inaczej niż tylnymi drzwiami.

    A nastolatki płci męskiej a la emo jak wchodzą do autobusu to
    oglądają się tylko za laskami a la emo, które na nich w ogóle nie
    zwracają uwagi.

    Do szkoły, dziecino. "Ślązak" piszemy wielką literą. Jeśli już mamy
    coś SENSOWNEGO do napisania o Ślązakach. Zakonotuj sobie.
  • thorgal_aegirsson 24.01.10, 11:15
    Wiesz, ja bym jeszcze zafundował cb klapsa. Za powielanie piramidalnych bzdur.
    --
    phfng-phfng.blogspot.com/
  • Gość: cb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.10, 01:12
    thorgal_aegirsson napisał:

    > Wiesz, ja bym jeszcze zafundował cb klapsa. Za powielanie piramidalnych
    bzdur.

    thorgal, a ty do kogo to? o.O
  • thorgal_aegirsson 26.01.10, 13:34

    Gość portalu: cb napisał(a):

    > thorgal_aegirsson napisał:
    >
    > > Wiesz, ja bym jeszcze zafundował cb klapsa. Za powielanie
    piramidalnych
    > bzdur.
    >
    > thorgal, a ty do kogo to? o.O

    O w mordę, alem się zagapił wszetecznie. Pardon cb, oczywiście o
    Mrozika mi chodziło.
    --
    phfng-phfng.blogspot.com/
  • pobik 22.11.04, 16:18
    no cóż. a nie bawiły się ?
    --
    "Nie czekaj na miłość, po prostu kochaj"
    Pozdrawiam. Pobik :)
  • Gość: bruseczek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 10:05
    SCENA: tramwaj relacji 26, okolice mostu slasko dabrowskiego.

    OSOBY DRAMATU: dziewcze ok. 16 roku zycia i jej luby w podobnym wieku, oboje
    bambini di Praga, enturaz nieco dresiarski. Ona-chuda, zolty blond, latarniany
    makijaz. On - lysy.
    W ROGU EKRANU, CZERWONY KWADRACIK.

    ONA(gwaltownie): nie pojde już , ku**a, wiecej na ta religie. Nienawidze tego
    je**ego ksiedza i on tez mnie nienawidzi.
    ON (lekko zdziwiony): eeeeeeee, ale co się stalo?
    ONA(coraz gwaltowniej): no bo on nam dzisaj ku**a kazal robic jakies
    beznadziejne cwiczenie. Podzielil nas na pary i każdy miał wypisac wady i
    zalety tej drugiej osoby. No i ja siedzialam z Aska. Zalety to nam szybko
    poszly, gorzej z wadami.
    ON (wykazujac nadprogramowe poczucie humoru i ku mojemu zdziwieniu lekko
    ironizujac, ale może się przeslyszalam): no, che che, przeciez wy w koncu
    jestescie bez wad, nie?......
    ONA(nie lapiac ironii):WLASNIE. Ale jak mi ta Aska dopier***a z tymi wadami to
    myslalam ze ja je**e. Bo ona to mysli ze jest ku**a niewiadomo co!
    ON(już nieco poirytowany):no a jakie wady wypisala?
    ONA: no..... ze na przykład jestem wulgarna, wiesz co, bez przesady!

    KURTYNA.
  • Gość: Bruseczek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 10:30
    Tym razem na przystanku kijowska (praga północ). Typowa żulerska rodzinka.
    Tatuś, co to go własnie z Białołeki wypuścili, lekko przepita mausia i dwoje
    niemiłośiernie umorusanych dzieciaków. Starszy dzieciak - chłopiec (na oko 4
    lata) biega dookoła rodziców i woła: kulwa, kulwa, kulwa. Ojciec gromi go
    wzrokiem i ryczy "chodź no tu, gó..arzu! " Chłopiec podbiega, ojciec nachyla
    sie do niego i rzecze: "jak się mówi? KU..! Powtórz K U R - W A!
    (sylabizuje)"Dzieciak grzecznie powtórzył.
    Wymiękłam.
  • Gość: kana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.05, 21:32
    Nie z przystanku tylko z osiedla...
    Mama woła przez okno: Malwinka do domu.
    Malwinka nie reagiuje.
    Mama: Malwinka chodź do domu.
    Malwinka lat na oko pięć: Po co?
    Mama: Malwinka chodź na torcik.
    Malwinka znudzona: Nie chcę...
    Mama: Malwinka chodź na torcik!!!
    Malwinka: Ja pie.. Twój torcik!
    Mama: Malwinka, ku.. chdź na torcik!!!!!!!!!!
  • Gość: anuszka IP: *.ha3.agh.edu.pl 17.12.04, 10:36
    bomba! :-))))
  • stary.prochazka 27.12.04, 20:00
    Listopad,niedziela wieczorem autobus 162, jeden z moich ulubionych pod względem
    klimatów. Na końcu dwóch podpitych gości w wieku 40-50 głośno kłóci się o coś,
    co drugie słowo to k..., ch... albo pier...., ale jest w miarę spokojnie, ja
    siedzę w połowie autobusu i słyszę ich dokładnie.
    Na Powiślu wsiada kobieta koło 50 ubrana, dość lekko (jest -10 mrozu), widać że
    mocno sterana życiem ale ostry makijaż. Też wstawiona. Staje przede mną w
    przegubie i skubie sobie jakiś plaster na ręce.
    Przy Myśliwieckiej odwraca się, patrzy na tych dwóch gości, za chwile stawia
    kroki w ich kierunku, wreszcie podchodzi i na całe gardło:
    -Ty,k...,ch... je...by, stul k..a mordę, nie? K..., zamknij to ryło j...ne bo ci
    k... je..ne, że się ch... nie podniesiesz! Tutaj k...wa autobus jest, ch...u!
    Tutaj ludzie jadą!I stul, ci k... mówię, tą mordę pier...ną.
    podchodzi do drzwi
    -Ja teraz k..wa wychodzę, ale tu k...a spokój ma być nie? Tutaj ludzie jadą,
    spokój ma k... być w autobusie, bo ci k...ch.. j..nę!

    cytaty z pamięci ale w 90% dosłowne.
    --
    [panoramakultur]
  • tygrysssska 08.07.08, 21:12
    W szkolnej toalecie. Wychodzi jedna dziewczyna, dwie zostają przy umywalkach.
    1:No, co to ma k... być? K... drzwi się zamyka! Czy oni w p... domu drzwi nie mają? Żadnej kultury, k...!
    2:A może mają w domu takie firanki zamiast drzwi?
    Chwila zastanowienia.
    1:Nie, bo by im wszystko w ch... obs...
    --
    ...
  • Gość: Marian IP: 62.233.140.* 25.01.05, 23:41
    Niezłe

    Ja słyszłem taką rozmowę:

    Jadąc autobusem usiadłem w Ikarusie na siedzeniach koło przegubu, skierowanych
    przeciwnie do kierunku jazdy i słyszę jak za moimi plecami rozmawiają dwie
    dziewczyny.
    Pierwsza z nich do koleżanki: Słuchaj wczoraj byłam na filmie w kinie.
    Druga: Tak na jakim ?
    Pierwsza: Edi.
    Druga: Słyszałam że dobry ?
    (Tu trochę streszczenia idzie o tym jak było głównemu bohaterowi ciężko, że
    tyle złego go spotkało i na koniec pada podsumowanie)
    Pierwsza: No mówię ci wogóle świetny, taki przejmujący ku*wa !

    Po czymś takim nie wyrobiłem i musiałem się odwrócić by je zobaczyć i okazało
    się że to dwie małolaty w wieku 15 - 17 lat, ręce mi opadły.
  • sabinka023 24.10.05, 15:36
    Miejsce akcji- autobus ,styczeń 2005
    osoby:
    B-Blondi ok 18 lat ,czestniczka Studniówki
    C:Czarna ok 18 lat , napotkana w autobusie kolezanka B
    Dialog
    B:Cze , no co ty k... ziomków nie poznajesz ?
    C:O k.. nie poznalam Cię, ale se k... blon dojeba..ś ja pier..lę
    B: No co słaby?Wyjeb..ny w kosmos jest co nie?
    C: Nie no świruję , zje..sty jest.Pasi ci ,wyglądasz jak tralala.i jeszcze
    soluxa doje... ja pier...niezła suczka teraz z ciebie
    Jak tam po Studniówce teraz miałaś w tą sobotę?
    B: Taaa... zajebiście, k... mówię ci zajebista impra , ziomki wywijały, muza
    jak naweselu- wiesz obciachowa taka ale każdy napierd..lał bo się naje...ł to
    nawet w porzo było.Moja kumpelka to aż się pod stół zrzygała tak się
    naper...liła.Mieliśmy po litra na łebka ale niektórzy walili w ch... i omijali
    kolejkę to ja to ponad litra wyjeba..m.
    C: o tipsy se jebne..ś?Ale ch.. kolor...
    B:No słaby jak ch... ale właśnie jade jakiś róż se walnąć 20 zyla zdobienie
    kosztuje to co się będę bo ten francz (french) to taki cioterski ze ja
    pier..ę.....

    wysiadłyśmy z Koleżanką na szczęscie i nie wiemy co było dalej a ten "dialog"
    to specjalnie na świeżo spisałyśmy żeby nie zapomnieć, ale miałyśmy ubaw ;-)
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 19:38
    Też byłam świadkiem rozmowy dwóch tlenionych panienek z tipsami. W pewnym
    momencie zaczęły się kłócić. Leciały chyba wszystkie możliwe wulgaryzmy. W
    pewnym momencie jedna: "Ty k...wo!". Na to druga: "Ty fryzjerko!" Pierwsza
    zamiemówiła z wrażenia i wysiadła :)
  • Gość: ccc IP: 64.208.49.* 26.12.07, 08:46
    ale odpal:)!
  • Gość: harakiri IP: *.telprojekt.pl 02.01.07, 11:40
    nie wiem - smieszne, straszne? chyba dobrze ze dziewcze obejrzalo dobry fim zamiast "Nowozencow" "real world" czy jakiegos innego g...a na mtv. A "k...a" czesto jest uzywane jako emfaza. Nie rozumiem oburzenia..?
  • elfhelm 04.02.05, 23:58
    stoję na przystanku, jakieś 2 minuty do autobusu, wieczór tak koło 18, chyba
    zima bo już było ciemno.
    najpierw w stronę przystanku podchodzi jakiś facet (taki żulowaty), gdzie
    spotyka jakąś kobietę, jakieś 15 metrów za nim zbliża się babcia i krzyczy
    mniej więcej - "ty zboczeńcu, świntuchu co ty robisz, wystawiasz swojego
    fallusa na zewnątrz (wynikało, że facet po prostu na dworze sikał - e.), a
    jakby jakaś matka z dzieckiem szła i musiała to widzieć...".
    facet nie reagował, natomiast jego żona czy znajoma co chwilę do babci z
    tekstem "zamknij się starucho". nadjechał autobus, do którego wsiadł i facet i
    babcia, która z drugiego końca autobusu kontynuowała monolog - a towarzyszka
    żula dzielnie jej odpowiadała. na szczęście babcia po 5 minutach wysiadła :)
  • elfhelm 05.02.05, 00:12
    lubię też jak ludzie rozwiązują krzyżówki:
    hasło "wszystko płynie"
    odpowiedź "panta REA" :)
  • emi_pierwsza 22.04.05, 15:35
    a mój brat kiedys na hasło w krzyżówce-koń ze skrzydłami wpisał-pony (choc
    kratka wolna została-ale uznał ze to błąd w druku)
  • Gość: WaterProof IP: *.icpnet.pl 09.04.10, 16:23
    Moja koleżanka z dzieciństwa na hasło "przodek słonia" wpisała "trąba". Cała
    rodzina miała niezły ubaw!
  • ren.ka 22.12.06, 13:01
    Heeheeheh!!!! Kzyrzufki to miszczostfwo jest! Razu pewnego, grzecznie sidzę w
    poczekalni( stomatolog brrr)a razem ze mną młoda para ( wiekiem, nie statusem);
    rozmowa na krzyzówką:
    -ty, a takie hasło "na patelni" na 6 liter ?
    -k..a ,no może "tłuszcz"
    -ale na 6 liter ci mówie k..a
    -no to wpisz przecie tak...
    No i cos tam młodzi naskrobali, ja potem z ciekawości zagladam cóż to oni
    wymyslili z ta patelnia ( domyslając sie , ze o teflon chodziło) a tam "
    Tuszcz"..na 6 liter ma byc to jest a 6 liter!
  • Gość: Daga IP: *.r.kbt.pl 25.12.06, 18:39
    To było dawno jeszcze w czasach kiedy bilety kasowane były poprzez kasowniki
    dziurkujące. Jechałam do domu ze szkoły i pijany mężczyzna próbował skasowac
    bilet poprzez włożenie go do kasownika. W zwiazku z tym, że bujało autobusem i
    nim przy okazji proces ten trwał ze trzy przystanki. Bardzo uważnie przygladała
    mu się kobieta siedząca tuż przy kasowniku. Autobus sktecił i zatrzymał sie na
    przystanku, mężczyzna nadal celował a przygldająca mu się kobieta nie
    wytrzymała i wykrzyknęła " no niech pan wsadza póki stoi". Ludzie w autobusie
    rykneli smiechem a ona na nastepnym przystanku wysiadła
  • Gość: gad IP: 212.160.172.* 28.12.06, 11:49
    no niezłe ...
  • Gość: michał IP: 195.42.249.* 17.03.09, 10:35
    do autobusu polecam krzyżówki na telefon
  • Gość: Ulm IP: 195.205.195.* 26.03.10, 14:00
    to nie było w autobusie, ale.. kiedyś pracowałam w GUS i w ankiecie
    ze spisu rolnego, było pytanie na temat zapładniania macior. Pytanie
    dotyczyło tego, czy przyprowadzaja knura czy maciory sa zapładniane
    sztucznie. Ja, świeżo upieczona synowa rolnika i hodowcy mówię: mój
    teść sam zapładnia swoje maciory
  • Gość: Castorp IP: 192.193.245.* 20.02.08, 16:42
    Ja kiedyś widziałem jak dziewczyna zgadła hasło: Odgłos węża (3
    litery, pierwsza "S").
    Wpisała: SSS
  • Gość: ania IP: 80.50.40.* 04.03.05, 18:41
    Jechałam dokładnie tym samym autobusem co ty ;-)) Niezłe przedstawienie.
  • Gość: asia IP: *.rzepicha.ds.polsl.pl 27.04.07, 20:14
    Moja siostra jechała kiedyś po jakichś feriach PKSem do Lublina, dużo ludzi (bo
    autobus miał kurs z Zakopanego bodajże), wszytskie miejsca siedzące zajęte.
    Autobus zatrzymuje się w jednym mieście na dworcu, wchodzi kobitka w średnim
    wieku, widzi, że nie ma wolnych siedzeń i pyta kierowcę:
    "dzień dobry, czy weźmie mnie pan na stojąco?"

    reakcji kierowcy i podróżnych nie muszę chyba opisywac:]
  • Gość: asd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 17:21
    naprawde piekna, mocna rzecz :D
  • Gość: siedemgrzechow IP: *.net-serwis.pl 19.03.05, 11:21
    wyglada, ze warszawskie misie sa homo, bo wziazku z tym ze zbyt intensywnie sie
    rozmnazaly od kilku lat nie wypuszcza sie samic i samcow razem...:)
  • Gość: :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 11:37
    :DDDDDDDDDDD
  • Gość: Michał M. IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 12.10.04, 11:09
    Łódź, autobus linii 96. Rozmowa dwóch licealistów, średnio chyba rozgarniętych:
    - Wiesz, kiedyś w tym autobusie odwróciłem tablicę z numerem do góry nogami.
    Ludzie myśleli, że to autobus 69 i głupieli na przystankach.
    - Hahaha! Ale musiałeś mieć ubaw!
  • zwierz.alpuhary 12.10.04, 12:04
    Warszawa, autobus 116, przy placu na Rozdrożu. Grudzień albo luty. Jadę z
    kumplem, ścisk taki ze nie ma gdzie szpilki wsadzić, nawet niczego się nie
    trzymamy, taki tłok. Nagle kumpel pokazuje na przycisk do otwierania drzwi i
    mówi głośno:
    -A ostatnio to miałem taki pomysł żeby nacisnąć ten przycisk i żeby drzwi się
    otworzyły i żeby trochę ludzi wyleciało z autobusu, żeby luźniej było.
    Myślałem że mnie krew zaleje albo że nas zaraz zlinczują:)
  • 2paco 22.11.04, 00:54
    to wprawdzie nie tekst, ale zachowania ludzi z autobusu - od czasu gdy w zimę trzeba sobie nacisnąć przycisk, żeby drzwi się otworzyły, to ludzie nieraz głupieją. owszem, sam czasem zapomnę, ale po chwili sie orientuję jak większość ludzi i szukam przycisku. niektórzy za to zaczynają biegać po całym wagonie w kierunku otwartych drzwi, i jeszcze do tego psioczą na kierowcę albo motorniczego, że cham jakiś ;)

    --
    Gixerko!!! Nawet sobie nie wyobrażasz, jak GORĄCEGO masz u mnie buziaka!!!
  • Gość: zzyxxyzzy IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 03.12.04, 11:53
    Rzeczywiście musiał być mało rozgarnięty, bo odwróceniu 96 do góry nogami
    mamy... 96! Chyba że odwrócił tabliczkę drugą stroną i pokazał "Zjazd do Bazy"
    A w Kielcach na autobusach z elektronicznym wyświetlaczem, gdy ten zjeżdża już
    do bazy pokazuje się napis "DOBRANOC" ;-)
  • Gość: lea IP: *.ds.ae.katowice.pl 27.05.05, 19:59
    w Katowicach jeszcze lepiej, bo GAME OVER :)
  • Gość: frizzz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 09:51
    a w Toruniu byl chyba jakis konkurs i wyswietlali w autobusach nalepsze hasla
    reklamowe..np. "wsiadam tu wsiadam tam bo sieciowy bilet mam" albo "bilet
    miesieczny niezwykle poreczny" albo "kupujac sieciowke oszczedzasz czas i
    gotowke" :D ja plakalam ze smiechu. normalnie jak z "Misia" :)
  • lancer7 04.04.08, 20:07
    W Katowicach bywało też że na wyświetlaczach wypisywali SEKS LINIA albo JADA DO
    DOM :))
  • Gość: Gienka IP: *.master.pl / *.master.pl 20.07.05, 17:42
    a w głogowie jakiś dowcipny kierowca zamist dobranoc napisał "czas na
    sex" :D:D:D
  • Gość: bystry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 17:22
    Ale przecież 96 odwrócone do góry nogami to też 96...
  • Gość: Micha M. IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 18.02.05, 23:11
    To się nazywa być niezmienniczym na symetrię środkową.

    A dachująca karetka pogotowia to 666. Teraz wiadomo czemu wozili pavulon,
    dzieci szatana :)
  • Gość: gohanka IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 27.05.05, 22:47
    faktycznie bystry :]
  • Gość: diana mehehe IP: *.e / *.e-cho.com.pl 04.09.05, 22:04
    teraz i wy popisaliscie sie inteligenja kawalow sie nie tlumaczy choc moze to
    nie jest kawal ale hmm cos w tym stylu pozdrawiam pamietajcie kazdy ma swoj
    rozum i jak zartu nie zrozumie to jego strata pozdrawiam
  • laurra 22.01.05, 14:08
    <hahaahamoge to jest dobre:P
  • Gość: Pedagong IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 12:20
    kalinowski11 napisał:

    > Witam .
    >
    > Trzy dni temu jadę sobie autobusem i słyszę taką oto rozmowę mamy z na oko 8 -
    > mio letnią córeczką :
    [...]
    Taaa... "Dobry" zwyczaj odpowiadania dzieciom byle czego na ich pytania jest
    niestety bardzo rozpowszechniony. Na dzielenie się z dzieckiem własną głupotą
    przez rodzica rady nie ma.
    Ja osobiście przepadam za sytuacjami (na szczęście ostatnio mi się nie zdarza,
    może ten zwyczaj wygasł), kiedy jadę np. autobusem a obok mnie jedzie matka z
    dzieckiem. I żeby uspokoić to dziecko mówi mu, pokazując na mnie "- Jak nie
    będziesz grzeczny, to cię ten pan zabierze."
  • massom 12.10.04, 12:38
    przypomniało mi sie, jak jakis czsa po wejsciu do kin Quo Vadis jada mlodzi
    gniewni tramwajem - jeden uchyla lufcik dachowy, drugi na to - mój Ursusie, a
    otwierający na to - czemu nazywasz mnie traktorem?
    --
    Dobre wino i ładna kobieta to dwie miłe trucizny.
  • Gość: Michał M. IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 12.10.04, 13:04
    Krótka piłka, odpowiada się wtedy:

    "A na co mi takie niegrzeczne dziecko?!"

    (btw: czy tak strasznie wyglądasz, że Tobą dzieci straszą ? ;-)
  • pobik 22.11.04, 16:26
    a ja bym krzyknął AAAAA, wyciągając łapczywie ręce i robiąc grymas na twarzy :))
    --
    "Nie czekaj na miłość, po prostu kochaj"
    Pozdrawiam. Pobik :)
  • Gość: Xtrania IP: *.chello.pl 06.01.06, 20:50
    HAHAHAHAHA :D Chciałabym to zobaczyć
  • Gość: Pasażer IP: *.despolnet.pl 12.10.04, 13:27
    Miałem kiedyś taką sytuację... a najlepsze było to że dzieciak się mnie
    rozpaczliwie uczepił i jak mamusia zarządziła wysiadanie to zaciekle
    protestował :-/
  • 2paco 22.11.04, 00:57
    do mnie już dwa razy w autobusie (w kilku innych miejscach też zresztą) małe dzieci mówiły tato i z łapkami do mnie, żeby na ręce wziąć :D
    siostra miała fajną sytuację - siedziała w tramwaju i przed nią na rekach mamy był 3letni chłopczyk (siostra jest po liceum opiekunek dziecięcych, więc umie określić wiek, a tu jest to akurat istotne). no więc jedzie tak sobie i chłopczyk cały czas na nią łypie oczkami. po kilku minutach przechyla się do tyłu, w stronę mojej siostry, i mówi zawstydzony: "Podobasz mi się!!!" i myk! w objęcia mamy:D cały wagon podobno prawie sikał z wrażenia :)

    --
    Gixerko!!! Nawet sobie nie wyobrażasz, jak GORĄCEGO masz u mnie buziaka!!!
  • Gość: packa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 21:44
    mój Tata znalazł sie kiedyś w podobnej sytuacji.
    Usmiechnął się złowieszczo i powiedział: "oo ja bardzo lubię dzieci! Takie
    przysmażone, z cebulką"
    podobno efekt był piorunujący, dziecko zamilkło i stało bez ruchu przez
    najbliższe kilkanaście minut.
  • Gość: frizzz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 09:57
    no..kiedys jakas babka powiedziala tak o mojej Mamie..wlasnie "badz grzeczna bo
    Ci ta pani zabierze" a moja Mama na to ze stoickim spokojem: "a ja jej wcale
    nie chce".. :)
  • Gość: magda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.08, 15:21
    najlepiej na tekst o panu zabierającym dziecko odpowiedział jeden
    mało ineteresujaco wyglądający gość -" dziecko to może nie , ale
    panią to bym zabrał " . Kobita mało nóg nie pogubiła :)
  • Gość: wcaleniepink IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.10.04, 13:05
    W tramwaju nr 4 we Wrocławiu pełnym kibiców (nie wiem co to był za mecz wtedy),
    rzucających wulgaryzmy w ich stylu, jedna kobieta niezrażona tłumaczyła drugiej
    na cały głos przez komórkę jak się przyrządza opieńki. Aż miło było tej
    kakafonii posłuchać...
  • 2paco 22.11.04, 00:59
    przejeżdżałem raz koło stadionu polonii warszawa wieczorem, gdy był mecz przy jupiterach. mocne dziadostwo i jeden koles do swojego kumpla za mną - jakbyś sobie taki w pokoju postawił, to bys miał kurdę rentgena! :)))

    --
    Gixerko!!! Nawet sobie nie wyobrażasz, jak GORĄCEGO masz u mnie buziaka!!!
  • Gość: LS IP: 195.85.249.* 01.03.05, 12:43
    He, no to ja widziałem innego neandertala. Los dresos klasikos naturalnie. Tramwaj 18 staje przy stadionie, i z taśmy leci "przystanek KKS Polonia". Na to los dresos w ryk: Leeeeegiaaaaaaaa, Legia Waaaaarszaaaawaaaaa.

    Najgorsze jest to że był trzeźwy i do tego sam...
  • Gość: yoma IP: *.crowley.pl 01.03.05, 16:08
    dwóch dresów w autobusie, a kierowca jakoś nerwowo jechał i szarpał co chwila.
    Dres do dresa:

    CO ON, OCH...JAŁ??? MNIE STRESUJE, DEBIL JEDEN???

    Powiedzenie zrobiło potem furorę u mnie w pracy w odniesieniu do szefa.
  • frred 02.03.05, 09:59
    W zasadzie nie znam hiszpańskiego, ale "los" to chyba liczba mnoga, skoro był
    jeden, to chyba powinno być "el dreso" (ale bym się śmiał, gdyby po hiszpańsku
    znaczyło to coś normalnego:)

    Iberyści proszeni o konsultacje.
    --
    Rachmistrz spisowy chciał mnie kiedyś przebadać. Zjadłem jego wątrobę z fasolą
    i popiłem doskonałym chianti.
  • Gość: nighthrill IP: *.elsat.net.pl 16.11.05, 12:38
    Tak, powinno być "el dreso" ."los" stawia się przed rzeczownikami rodzaju
    męskiego w liczbie mnogiej.
    Słowo "dreso" zresztą w języku hiszpańskim nie istnieje:)
    Ale są inne ciekawe, np. "droga" to narkotyk...

    Podrawiam:)
  • supermirafiori 20.07.06, 23:18
    heheh dobre...
  • papryczka_ag 12.10.04, 13:31
    Ostatnio jechałam autobusem i siedziało w pobliżu dwóch młodzieńców w jaskrawym
    ortalionie. Na przystanku wsiadła starsza pani. Jeden tak patrzy na nią,
    patrzy... W końcu wstał żeby ustąpić jej miejsca. Babcia odmówiła, mówiąc, że
    wysiada na następnym przystanku.
    Chłopak usiadł z powrotem, a drugi pyta go co mu odbiło. A tamten na cały
    głos " A bo potem k*** pie**** że ja taki ch*** niekulturalny jestem!"
    Odpadłam. Reszta ludzi też.
    --
    ...etwas Kultur muss sein...
    DENN DU BIST, WAS DU ISST

    www.biblionetka.pl
  • 2paco 22.11.04, 01:00
    ja teraz też odpadłem :)))))))

    --
    Gixerko!!! Nawet sobie nie wyobrażasz, jak GORĄCEGO masz u mnie buziaka!!!
  • ramm.stein 22.11.04, 09:55
    Papryczka, oddaj mi sygnaturkę! :))))))))))
    --
    "Denn du bist, was du isst"
  • Gość: bonzo IP: *.tcz.pl / *.tcz.pl 30.11.04, 21:17
    Ja akurat rozumiem tego gościa. Parę dni temu jechałem zatłoczonym
    autobusem, w którym drzwi otwierające się na przystanku (niestety większość
    drzwi w autobusach wsuwa się do środka) przytrzasnęła młodemu chłopakowi (około
    18-20 lat) plecak. Oczywiście babunie musiały skomentować: "nie ma gdzie ta
    młodzież stawać". Wywodzik oczywiście trzeba było skończyć stwierdzeniem "że
    młodzież dziś niekulturalna i nie ustępuje miejsca starszym" Cholera,
    rozejrzałem się po autobusie i nie zauważyłem nikogo siedzącego poniżej 30-tki.
    Stać nie możemy, siedzieć też nie, to co? Latać? Ciekawe czy te baby kiedyś
    komukolwiek ustąpiły miejsca?
    Także może ogólnie sytuacja Twojego "kolesia" była śmieszna, a zachowanie jego
    nie do końca pełne kultury, ale przynajmniej się starał.
  • zen-on 18.03.05, 00:22
    W temacie babciów:
    Zawsze mnie zadziwiała jedna rzecz:
    Idzie tak babcia, o kuli, z siateczką pełną zakupów, z torebką.
    Jakoś dotreptuje do autobusu/tramwaju. Wspina się po schodach.
    Zauważa wolne miejsce. Zaczyna więc w jego kierunku człapać,
    z tą laseczką w jednej dłoni, siatą z zakupami w drugiej dłoni,
    z torebkę na ramieniu. Wtem babcia zauważa kogos w pobliżu wolnego
    miejsca. Kula po łapę, start do biegu godny olimpijskiego sprintera,
    rozpycha się z siłą amerykańskiego futbolisty i biegnie do fotela,
    rzucając jednocześnie torebką na miejsce. Poczym siada, rozgląda
    się i wstaje, bo to już jej przystanek wysiadkowy...

    --
    jatupisze.blox.pl
  • quentinity 27.04.05, 12:58
    to proste i bylo poruszane w innym watku - jest o oczywisty błąd Matrixa -
    algorytm zwany potocznie babcią źle reaguje na widok wolnego miejsca...
  • Gość: młoda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.05, 18:26
    takie babcie i dziadki zawsze jak trzeba do autobusu czy pociągu wejsc to
    pchają się strasznie popychając przy tym innych ludzi. Kiedys już przez takich
    starszych szajbniętych dziewczyna pod pociągiem sie prawe znalazła. Ja nie
    ustępuję miejsca od tej pory:P
  • Gość: d IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.08.05, 22:09
    i czym sie szczycisz, prostaczko?
    Kiedys Twoja babcia alo matka bedą stac o bolacych nogach z torba zakupow,
    ledwo beda utrzymywac rownowage w tramwaju, a jakas smarkula bedzie sobie
    siedziec, a potem przyjdzie na forum i sie pochwali, ze nie ustapila nikomu
    miejsca.
    Ales ty pusta.
  • Gość: :| IP: 193.0.122.* 08.09.05, 12:14
    musisz jeszcze wziąc poprawkę na to, że młoda osoba może się czasem gorzej czuć
    od starej. Ja zwykle ustępuję, ale zdarzyła się sytuacja gdy miałam okres, było
    mi słabo, chciało mi się rzygać, a starsza babka stała nade mną i mnie
    szturchała. Buty miała na wysokim obcasie. Skoro ma siłę na nich chodzic, to ma
    tez siłę stac, takie jest moje zdanie. Oczywiscie pol autobusu by mnie wtedy
    zlinczowalo.
  • Gość: 700MB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 13:16
    a mnie nic nie obchodzi i nikomu nie ustępuję, o!
  • Gość: mumu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 13:26
    A propo ustępowania miejsca:

    Miejsce: Autobus nieznanej linii
    Osoby: dwóch łysoli i babcia z laseczką :P

    Akcja : Wieczorny kurs autobusu nieznanej linii, babcia z laseczką zajmuje jedno siedzenie. (Wszystkie inne są zajęte). W pewnym momencie do busiku wtacza się dwóch łysoli, zmęczonych życiem i mających ochotę sobie usiąść. A jak już napisałam, wszystko zajęte i to przez starszych ludzi...

    Łysol1 : (Stojąc nad głową starszej pani z laseczką) Kur**, że to jeszcze nikt nie wynalazł takiego proszku, że jak sie posypie to wszystkie staruchy od razu znikają

    Babcia z laseczką : Nie martw się, jak już będziesz w moim wieku, to ktoś na pewno taki wymyśli :P

    Podobne historie na: pasazer.blog.pl/
  • Gość: mumu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 14:00
    A teraz moje historia, dośc egzotyczna w porównaniu do powyższych:

    Kwiecień 2003. 2:00 w nocy. Jadę ze swoją Małą na Ursynów nocym 607. Przy metrze Wilanowska wsiada 2 typów ok. 25 lat (T1) i (T2) z dużą torbą na ramię. Za nimi szybko wskakuje trochę młodszy, jak się za chwilę okaże przez nich Okradziony (O) z pieniędzy i telefonu. O próbował prosić T1 i T2 o zwrot jego mienia, ale nieugięci T1 i T2 skierowali swe kroki na koniec Ikarusa, a O w stronę kierowcy, którego zaraz poinformował, żeby wezwał policję, co słyszał cały autobus. Kierowca zwolnił i nie zatrzymywał się na żadnym przystanku, dodatkowo samowolnie zmienił trasę, jadąc Wałbrzyską skręcił w Dominikańską, w lewo w Wilanowską i znowu w lewo w Puławską. T1 i T2 nie lada zaczęli się zastanawiać co tu począć. Autobus zbliżał się do skrzyżowania Puławskiej z Wałbrzyską i Al. Lotników, gdy nagle wszyscy usłyszeli syrenę. T1 i T2 w popłochu otworzyli małe ikarusowskie okno na poziomie swoich głów, a następnie wyrzucili przez nie torbę, a potem sami opuścili pojazd z wysokości 2m. Kierowca widząc ich w lufciku zatrzymał autobus na środku skrzyżowania, ale oni byli szybsi i juz zdązyli wyskoczyć, przeturlać się po asfalcie (jakimś cudem nic ich nie przejechało) i uciec między bloki . Kierowca więc wyjął wielką pałę z pod siedzenia, otworzył drzwi i ruszył w pogoń rzucając w eter mięso różnych gatunków, zostawiając jednocześnie autobus stojący w poprzek Puławskiej. Po 3 minutach wrócił, zziajany i bez efektu.
    Co najsmutniejsze dzwięk syreny nie pochodził z wozu policyjnego, a z wozu straży pożarnej, która przecięła Puławską na tym skrzyżowaniu. Policja zjawiła się dopiero 2 minuty po bohaterskiej pogoni Kierowcy i zaprosiła O na przejażdżkę między pobliskimi blokami.

    Kierowca nie wahał się ani chwili by ich złapać. To się nazywa obywatelska postawa!!! :)
  • makosia_69 21.12.05, 16:32
    ALLELUJA, BRAWO DLA TEJ PANI:-)))))))))))
  • Gość: mimka IP: *.range86-135.btcentralplus.com 27.03.07, 16:19
    A u mnie bylo tak:
    Wieczór.
    W tramwaju ja i dwóch dresów. Poza tym pusto,
    Wsiada babcia. Rozglada sie. Staje nad dresem i czeka.
    Po chwili "A móglby mi pan ustapic miejsca?"
    Gosc lekko zdziwiony rozglada sie dookola.
    "Ale dlaczego pani sobie nie usiadzie obok?"
    "Bo ja mam chore nerki a pan tu juz wygrzal."
    :D
  • Gość: nanking IP: *.elblag.dialog.net.pl 16.02.06, 22:28
    Ja ma na to sposób. Nigdy nie siadam. Chyba, że jest pusciutko.
  • kaya7 18.02.06, 23:17
    odświeżam wątek :-)
    --
    Nie próbuj zrozumieć Indii, bo zwariujesz...
  • ufo54 16.04.06, 16:50
    Trzeba przyznać, że te babcie są straszne. Dopada taka biegiem do wolnego
    miejsca siada a potem podaje bilet do skasowania. Już kiedyś odmówiłem.
    Ale nie tylko babcie. O ile zdarza się, że mężczyzna przytrzyma kobiecie z
    jedną torbą drzwi lub je otworzy o tyle kobieta nie zrobi tego wobec faceta,
    który ma zajęte obie ręce. Kilka dni temu chciała mnie przejechać wózkiem z
    dzieckiem małolata w miejscu gdzie było wąskie przejście. Ona musi jechać
    środkiem a jam spadać pod ścianę bo księżniczka uprzywilejowana jest. Z wózkiem
    to jak na sygnale. Kiedy idziej nie ustąpiła mi na milimetr bo oczekiwała, że
    idzie środkiem a ja muszę ustąpić. Dostała łokciem w bok. Usłyszalem: cham!
  • Gość: mamuśka IP: *.blue-net.com.pl 06.02.07, 20:34
    poczekaj aż ty będzie musiał się przedzierać ze swoim dzieckiem w wózku po
    wąskich przejściach itp albo ktoś tak potraktuje twoja żonę, matkę twojego dziecka

    za łokieć w boku dostałbyś ode mnie porządną wiąchę :/
  • Gość: fgg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.07, 00:38
    troche z innej bajki ale na temat. Na gwiazdy z wozkiem czy bez jest rada. Ida
    sobie ostatnio takie dwie po sciezce rowerowej.Jade mysle ustapia. i slysze:
    jeszcze moze k. srodkiem przejedziesz? No to przejechalem:-) siniaki na rekach
    gwarantowane !
  • Gość: iza IP: 62.172.214.* 17.06.09, 16:26
    Mila dziewczyna, cham to delikatnie powiedziane, mam nadzieje, ze
    ktos tak przywali tobie kiedys.I
  • Gość: lula IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.02.08, 15:29
    Wiesz, zawsze można POPROSIĆ o ustąpienie miejsca. Ale poprosić nie oznacza stać
    nad kimś posapując i stękając. Ludzie cywilizowani komunikuja sie za pomocą
    słów, a nie porykiwań.
    Ja zawsze ustępuję jak mnie ktoś poprosi. Jak nie prosi to nie ustępuję, bo nie
    jestem telepatką i nie wiem czy potrzebuje usiąść czy nie.
  • arti260 19.02.06, 13:11
    "* Babcie akrobatki - widząc wolne krzesło po drugiej stronie autobusu w cudowny
    sposób odzyskują mobilność, wrzucają laskę pod pachę i biegną do krzesła, co sił
    w nogach.

    * Borostwory - ogromne babcie w futrzanych płaszczach zajmujące z reguły 1,5 - 2
    miejsc siedzących.

    * Babcie wilki - atakują wataha, ich szczekanie rozlega się na cały autobus i
    wygryzają każdego z ich siedzeń.

    * Babcie lokomotywy - jak siedzisz w autobusie, staja nad Tobą i zaczynają
    sapać. Niektóre sapią tak intensywnie, ze czujesz, co jadła kilka godzin temu...

    * Babcie ankieterki - na kilka przystanków przed ich docelowym przepytują ludzi,
    kto kiedy wysiada i starają się odpowiednio ustawić wszystkich przejściu.

    * Babcia "Last Minute": nie wstanie przed swoim przystankiem, ale siedzi twardo
    do samego końca i podrywa dupsko i przebija się do wyjścia jak kula armatnia
    dopiero wtedy, gdy ludzie zaczynają (na jej przystanku) wsiadać do transportera.

    * Babcia "Predator": najbardziej obrzydliwy, wredny typ. Pokonuje nieraz spore
    dystanse do przystanku, ale już w busie czy tramwaju nie jest w stanie przejść
    tych 6 metrów do wolnego miejsca, tylko staje nad kimś młodszym i terroryzuje go.

    * Babcie - siatomioty: Wsiada sobie taka jedna do autobusu (ew.
    tramwaju), czujnym zwinnym okiem namierzając pozycję wolnego krzesła oraz
    najbliższego kasownika. Po przekalkulowaniu i zrobieniu symulacji (chodzi o
    trójwymiarową symulację ruchu współpasażerów w najbliższych 10 sekundach
    nałożoną na plan przestrzenny krzesło-kasownik-własna pozycja) rzuca siatą w
    stronę wolnego krzesła a sama kasuje bilet. Po czym z godnością zdejmuje siaty z
    siedzenia, żeby rozgościć się na wcześniej zarezerwowanym miejscu."

    To jest cytat z pewnego forum lokalnego,ale pasuje tez tutaj.
    --
    Gdy kobieta odmawia miłości, a proponuje Ci przyjaźń, nie bierz tego za odmowę; znaczy to, że chce postępować według kolejności.
  • ghemar 26.02.06, 14:53
    "* Babcie - siatomioty: Wsiada sobie taka jedna do autobusu (ew.
    tramwaju), czujnym zwinnym okiem namierzając pozycję wolnego krzesła oraz
    najbliższego kasownika. Po przekalkulowaniu i zrobieniu symulacji (chodzi o
    trójwymiarową symulację ruchu współpasażerów w najbliższych 10 sekundach
    nałożoną na plan przestrzenny krzesło-kasownik-własna pozycja) rzuca siatą w
    stronę wolnego krzesła a sama kasuje bilet. Po czym z godnością zdejmuje siaty z
    siedzenia, żeby rozgościć się na wcześniej zarezerwowanym miejscu."

    TEKST DZIESIECIOLECIA! Wymieklem!! :D


    --
    OBALIĆ RZECZRYDZYKOWATĄ KACZYŃSKĄ!
  • Gość: malysz IP: *.acn.waw.pl 18.03.07, 23:10
    jest jeszcze gatunek niecierpliwych (najczęściej połączony z borostworem) -
    autobus zatrzymuje sie na przystanku, ledwo drzwi sie otwierają, a na stopie
    osoby znajdującej się najbliżej ląduje z całkiem niezłym impetem laska, zaraz
    potem reszta borostwora. w tym momencie o wysiadaniu mowy nie ma, bo sie przez
    drzwi nie przeciśniesz. a spróbuj się tylko nie przemieścić i nie ułatwić
    przejścia.... jakikolwiek komentarz od osoby nadepniętej kończy się prawie
    zawsze śmiercią poprzez zaględzenie....
  • Gość: Xtrania IP: *.chello.pl 06.01.06, 20:57
    Dokładnie tak jest, babcie pchają sie do tych siedzeń jakby od tego zależało ich
    życie...A najbardziej mnie wkurza jak ustępuje takiej miejsca a ona siada z
    władczą miną, nie oglądając się na mnie (jedna babcia tak sie spieszyła, żeby
    usia ść, że przysiadła mi na torebce). No i oczywiście z reguły nie raczą nawet
    podziękować.
  • ufo54 16.04.06, 17:40
    > No i oczywiście z reguły nie raczą nawet podziękować.
    -------------------
    I słusznie. Za co ma dziękować? A co łaskę robisz, to tylko twój zas....y
    obowiązek.
    Podejrzewam, że te babcie za młodu były tymi chamrami, które nigdy starszym nie
    ustępowały. Za młodu cham to i na starość cham.
    To trochę tak jak z rozumem. Myślimy, że ktoś stary musi być mądry
    doświadczeniem lat. A to nieprawda. Za młodu był głupi to i na starość nie
    zmądrzeje. Wiem coś o tym bo kiedyś teściową miałem.
  • Gość: markizka IP: *.range217-43.btcentralplus.com 29.09.06, 23:02
    Jeszcze o babciach i dziadkach,
    moj b. facet dojezdzal do innej miejscowosci na uniwerek. a ze mial dosc
    daleko, musial brac autobus ok 6 rano. opowiadal mi kiedys rozbawiony, jak
    wlasnie owe babcie i dziadkowie zawsze rano (ba, tozto srodek nocy!) nagle
    czuja - w ramach zabicia bezsennosci - zew podrozy do innych miast. a ze maja
    darmowa komunkacje (dzialo sie to zagranica), to wygladalo tak jakby nagle
    wszyscy staruszkowie sie przemieszczali. no i oczywiscie pakowali sie do
    autobusu i nigdy nie bylo gdzie siedziec. o 6 rano!!
    a najlepszy final tej historii - opowiedzial kiedys ta notorycznie powtarzajaca
    sie sytuacje swojej babci. na co ona z pelna powaga odparla : 'alez wnuczku, ja
    sama robie tak samo. moje kolezanki tez'. Dobrze, ze facet ma poczucie
    humoru :))
    a rozmowy owych emerytow to juz osobna historia..niemniej smieszna. ale ja juz
    tego nie umiem tak fajnie powtorzyc, wiec nie bede, zeby nie spalic. wiadomo -
    chodzilo o choroby wieku podeszlego, ogrodki, wnuczkow i 'ta dzisiesza
    mlodziez' oczywiscie :)) No, mialam niesamowity ubaw.
  • Gość: Pojer&Sandri IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.07, 03:15
    Brac autobus... Wyjedzie taka z kraju na troche, a juz zagraniczne zwroty jej
    sie przyplątuja na kazdym kroku... Zenada. Tez mieszkalam dlugi czas za
    granica, mowie perfekt w obcym jezyku, a jakos polskiej skladni nie zapominam i
    nie mam zamiaru: brac autobusu, robic kogos zadowolonym itp. Plakac sie chce.
  • wr00blo 28.04.07, 15:02
    wyluzuj bo ci żyłka w du...pie pęknie i tapicerkę pokrwawisz
  • papryczka_ag 12.10.04, 13:33
    Z relacji koleżanki, która właśnie przeczytała wątek:
    Sześcioletnia dziewczynka: "mamusiu co to znaczy k***???"
    Mama :" A gdzie ty to usłyszałaś?!!!"
    Dziecko: "Ty tak powiedziałaś..."

    --
    ...etwas Kultur muss sein...
    DENN DU BIST, WAS DU ISST

    www.biblionetka.pl
  • Gość: bio IP: *.cebit.com.pl / 217.17.38.* 21.11.04, 22:47
    I jeszcze mój ulubiony ...
    @ babcie o swoich wnukach
    - I ten mój wnuk to taki inteligentny jest i pani sobie wyobraża on studiuje na
    czterech !?! kierunkach - doktorat robi pani wie i pracuje w takiej wielkiej
    korporacji ... (niezłe prawda?)
    - a ta moja wnuczka pani wie to ona musiała biedna na prywatne studia iść bo na
    tym uniwersytecie to nie było takej psychologii jak ona chciała , ale taka
    była , że od razu ją z czesnego zwolnili - bo ona to za mądra była , pani wie,
    i jak już nic jej nie potrafili nauczyć po tym pierwszym roku - to ją wysłali
    do brukseli , do tej unii europejskiej i ona tam w rok magistrem została i
    teraz pracuje dla tej unii i mieszkanie jej kupili w tej uniii .
    (dodam , że oba monologi trwały równocześnie )
    i jeszcze jeden
    (przed unijnym referendum)
    - pani zobaczy jak teraz ciepło jest ( z oburzeniem)
    - i te topole tak pylą . Przed wojna tak nie pyliły (!?!)
    -no , i jeszcze gorzej będzie jak do tej unii wejdziemy ( tzn.topole będą
    bardzej pylić , czy będzie bardziej gorąco ?)
    Pozdrawiam
  • pauli7 21.11.04, 23:56
    hahahaha...
    takie babcie to maja niezla fantazje, na te topole(wzglednie temperatury) to
    bym w zyciu nie wpadla:)))[no, chyba, ze jak juz sama taka babcia bede:))]

    Pauli
    --
    Na ogol wszystkiemu sie umiem oprzec - z wyjatkiem pokusy.
  • Gość: go IP: *.aster.pl 22.11.04, 00:37
    dawno usłyszane ale zostało w pamieci
    rozmowa kilku panienek
    -ja to wole z jakims obcym,bo wiesz kolega to zaraz rozgada i beda wszyscy wiedzieli
    -ja tez
    -i ja
    pozniej bylo cos o robieniu laski ale musialem wysiadac NIESTETY
  • Gość: emkaska IP: *.debewielkie.pl 28.12.11, 09:29
    z tymi topolami to może być prawda. gdzieś czytałam, że topole były masowo sadzone po wojnie, bo szybko rosły i można było w łatwy sposób odbudować zniszczony w czasie wojny drzewostan. przed wojną było ich mniej, to i mniej pylenia było :)
  • login_niedostepny 22.11.04, 15:03
    to o topolach tez slyszlam:-)moze to te same babcie byly:-)
    a sytuacja z dzisiaj /dowcip raczej sytuacyjny tzn trzeba bylo widziec
    glownego "bohatera" ale ci z wyobraznia sobie poradza/
    Wchodzi do zatloczonego tramwaju pani z synkiem ok 2.5 roku. Dziecko powazne i
    zamyslone na buzi:
    - Mamo czy moge ci cos powiedziec?
    - Slucham.
    - Ja nie chce stac, chce usiasc...
    Nikt sie nie ruszyl, wiec staneli kolo mnie.
    Po chwili:
    - Mamo czy mozesz cos dla mnie zrobic? (przypominam, dziecko nie wyglada nawet
    na 3 lata...)
    - Co kochanie?
    - Czy moglabys mnie podrapac po glowie.....?
    Mamusia drapie.
    - Juz wystarczy mamo.
    Po kilku minutach (jestesmy kolo Smyka w Warszawie):
    Dziecko tonem lekko niecierpliwym:
    - Mamo powiedz mi cos.
    - Co kochanie?
    - Czy ten tramwaj skreci w koncu, czy wciaz bedzie tak prosto jechac? Juz mi
    sie to zaczyna nudzic...???
    - Bedziemy jeszcze prosto jechac jakis czas.
    - Ehhhhhhhhh...

    Ludzie w najblizszej okolicy z trudem powstrzymywali smiech, zeby nie
    deprymowac dzieciaka:-)))))
  • pan_pndzelek 22.11.04, 16:07
    W obronie topolowych babci... Przed wojną te topole rzeczywiście tak nie
    pyliły, bo... po prostu tych śmieciuchów nie sadzono. Zaczęto je sadzić po
    wojnie, bo miały jedną zaletę - szybko rosły i uzupełniały zniszczony wojną
    drzewostan warszawski. Teraz po 50 latach z okładem dożywają śmierci
    technicznej i na szczęście są wycinane i zastępowane szlachetnymi gatunkami...
    tak więc: babiny miały rację...
    --
    _________________________________________________________________
    Zapraszam na moje Forum Prywatne poświęcone żywotnym problemom Warszawy.
    Urbanizacja, seks i Okęcie...

    www.pan.pndzelek.prv.pl
  • Gość: Sunny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 16:04
    a propo babć i komunikacji miejskiej...

    wracam kiedyś ze szkoły autobusem (jakieś 4 lata temu, kiedy starą dobra
    kochłowicką w katowicach przerabiali i korki były niesamowte). No i jakiś
    student wsiadł na przystanku i dopiero jak autobus skrecił to zorientowął sie
    że to nei ten numer. idzie wiec do kierowcy i prosi zeby go wysadził ( a stoimy
    w korku zaraz przy chodniku wiec nei ma problemu a do przystanku też nie
    daleko to by soebi chłopak wrócił) ale kierowca w zaparte ze nie moze bo to
    wbrew regulaminowi... chłopak biedny mówi ze sie spóźni i go lądnie prosi i
    cały autobus za nim ze niech facet mu otworzy te drzwi to soebie na piechote
    szybciej dojdzie niz w tym korku... no ale ten uparty nie wypusił biedaka
    dopiero na nastepnym przystanku... a za tym chłopkaiem wysiadała babcia (jakieś
    60-70 lat) specjalnie do przodu autobusu przeszła i do kierowcy - ty chu**
    jeb***... ja z wrazenia usiadłam a w autobusie zaczeli klaskać.... :)
  • ufo54 16.04.06, 17:46
    Jak stał w korku to mógł sobie chłopaczyna awaryjnie drzwi otworzyć i spokojnie
    wysiąść. Przecież by go nie gonił.
    Ale babcia lux. Wyjątki potwierdzają regułę.
  • bloodysunday99 09.01.07, 01:51
    A ja wiem ze kierowca moze stracic prawo jazdy za "lewe wysadzanie". Ciekawe czy
    studencik i babunia by wtedy jemu placili za mieszkanie i kaszke dla dzieci?

    --
    "Beware of the man of only one book"
    - St. Thomas Aquinas
  • wr00blo 28.04.07, 15:07
    wysadzenie poza przystankiem to średnio 500 zł mniej w portfelu kierowcy i
    szczegółowa kontrola pojazdu, więc miejcie wyrozumiałość.
  • yabol428 26.05.07, 13:47
    wr00blo napisał:

    > wysadzenie poza przystankiem to średnio 500 zł mniej w portfelu kierowcy i
    > szczegółowa kontrola pojazdu, więc miejcie wyrozumiałość.

    Ciekawe, że prywatni busiarze się tym nie przejmują i wysadzają, gdzie popadnie.
    Inne prawo ich obowiązuje?
  • Gość: glup glup IP: *.chello.pl 07.04.08, 00:14
    ja kiedyś jechałam w podobnych warunkach(tłok niemiłosierny i wielki
    korek) i jakiś facio spieszył się na pociąg(od dworca dzielił go
    jeszcze jeden przystanek).I też prosi kierowcę,wyjaśnia,tłumacz...a
    w końcu wrzeszy:"A co,mam k**** petycję pisać?":-)Hihihihi
  • Gość: asia IP: 62.87.236.* 05.08.07, 08:23
    Dobre to ha ha dobre a babcia i te topole ...
  • Gość: Pablo Kimono IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 01:39
    Ja widziałem jak facet wskakiwał w ostatniej chwili do metra. Taki młody,
    długie włosy, długi płaszcz. Wskoczył juz prawie przez zamknięte drzwi. Jakaś
    dziewczyna: Ale matrix. Cały wagon w śmiech.
  • Gość: Speedy IP: 217.17.35.* 22.11.04, 09:10
    Ja raz byłem swiadkiem typowej autobusowej pyskówki, w 517 w okolicach
    warszawskiego stadionu X-lecia "co sie pan tak pcha, oczu pan nie ma? "a pani
    stoi jak królowa w samym przejsciu z tymi torbami" itp. A zabawne bylo to ze
    kłócącymi sie osobami byli Murzyn i jakaś Azjatka :) to chyba ta praska
    atmosfera tak musi działać :)
  • lustroo 22.11.04, 11:45
    Wie pani mój wnuczek, to bedzie musiał mieć nowe okulary, on ma już takie duże
    DIODY. :D
  • Gość: Pyza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.05, 12:23
    Babcie c.d.
    babcia idzie do kierowcy i mówi:
    -jak wchodziłam do autobusu to mnie pan "SKROBNĄŁ" w nogę (cytuję dokładnie).
    Specjalnie do pana tutaj przyszłam do przodu, żeby panu powiedzieć. Jest pan
    nie wychowany.
    I zaczęła na niego narzekać.
    Kierowca zatrzymał się na następnym przystanku, a babka dalej na niego psioczy.
    Zamknął drzwi i jedzie dalej. A babcia:
    - ale zaraz to jest mój przystanek, niech mnie pan wypuści.
    A kierowca nic i jedzie dalej. Więc babica:
    -Niech mnie pan natychmiast wypuści. Proszę się zatrzymać. Nie dość, że pan
    mi "SKROBNĄŁ" nogę to jeszcze nie chce pan mnie wypuścić. Ja na pana skargę
    złożę. Proszę podać swoje nazwisko.
    Kierowca nic, tylko jedzie. W końcu na następnym przystanku wysiadła oczywiście
    żegnając kierowcę swoimi pretensjami.
  • pobik 22.11.04, 16:28
    :D
    --
    "Nie czekaj na miłość, po prostu kochaj"
    Pozdrawiam. Pobik :)
  • Gość: kana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.05, 21:53
    mój kuzyn w drodze szkoły. Widzi, ze autobus już stoi na przystanku.
    Przestraszony, że nie zdąży biegnie. Wskakuje do autobusu. Zahacza nogą o
    schodek. Strzela orła. Wszyscy patrzą na niego z uśmieszkami... Nic to gdyby
    autobus właśnie ruszał. Niestety kierowca postał jeszcze z minutę na
    przystanku....
  • ufo54 16.04.06, 17:52
    Kiedyś w metrze widziałem małżeństwo z ok. rocznymi bliźniakami. Ale w osobnych
    wózkach. On z jednym ona z drugim wózkiem. Bilet miałem. Zauważyłem, że
    małżonkowie zachowują się nerwowo trochę. Więc zacząłem się jeszcze bardziej
    nerwowo przedzierać do wyjścia tak żeby zauważyli. We dwóch rzucili się na mnie
    i mnie przytrzymali. Szukałem biletu aż się metro zatrzymało. Jak bliźniaki
    wyjechały na peron to bilet znalazłem. Kanary były zawiedzione.
  • Gość: Marcjanna IP: *.chello.pl 10.07.06, 22:39
    Apropo metra. Czasem zdaża mi się z niego skorzystać. Wsiadam wtedy na stacji
    centrum. Jak wiadomo sa tam bardzo wysokie ruchome schody, czasem ludzie
    zbiegaja na nich do juz stojacego metra. Nigdy tego nie probowalam niestety
    ktoregos razu sytuacja mnie do tego zmusila. Zbiegam po tych schodach i kątem
    oka widze ze biegnie za mna koles. Drzwi sie juz zamykaly a ja chcialam je
    lokciami otworzyc niestety jedna reka mi sie osunela i trafilam lokciem kolesia
    prosto miedzy żebra. Mi sie udalo wejsc niestety koles sie zwinąl z bolu na
    peronie. Bylo mi przykro ale nic sie juz nie dalo z tym zrobic. jezeli ten ktos
    to przeczyta to naprawde jest mi przykro. Pozdrawiam
  • Gość: madi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.04, 14:28
    Do autobusu wsiadł zadyszany starszy Pan. Byl bardzo nerwowy. Swoja laska
    rozpychal innych pasazerow, bijac ich po kostkach by sie odsuneli.
    Za nim zaraz wsiadla rownie starsza Pani. Dosc ewidentnie okazywala swoja
    dezaprobate wobec starszego Pana. Wiekszosc pasazerow, jak ja, pewnie uznala
    iz jest to zona Pana Agresywnego.

    W pewnym momencie, Pani ta juz naprawde sie wkurzyla na fanaberie Pana i
    zwrocila mu uwage 'prosze Pana niech Pan tu takich teatrow nam nie odstawiac'
    na co ten odwrocil sie, zamachal jej laska przed oczami, zapowietrzyl sie dosc
    mocno - po czym wykrztusil z siebie 'ty, ty ty mi tu nie bedziesz dygyrowac ty
    PODPASKO ALWAYS!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!'


    no comment:)
  • Gość: Xtrania IP: *.chello.pl 06.01.06, 21:03
    HAHAHAHA :D
  • mrowka69 03.08.06, 14:01
    to ja wiem co to za Pan ;) mi tez sie dostalo od niego laska, i zawsze jak
    kobieta do niego cos powie to stały tekst o podpaskach always ;)
    --
    "Dziś tak łatwo kłamać sie nie da.
    Trzeba szukać innych metod."
    (L.Kaczyński:)
  • Gość: speedy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 14:53
    no dobra,opowiem...
    Jechalismy z moim facetem autobusem.Wlasnie mijalismy pkp wlochy,jechal pociag.
    moj jak to on - zaczal sie ze mna polglosem draznic:
    -ej,rybcia,zobacz,pociag...no, pociag...

    na to ja niewiele myslac:
    -mam pociagnac?

    dodam ze bylam doskonale slyszana przez wiekszosc pasazerow
  • Gość: bet IP: *.icpnet.pl 22.11.04, 17:59
    widze ze brakuje tutaj specyfiki tego pieknego miasta..otoz kazda nawet
    spokojna uwaga czy prosba o ustapienie miejsca powoduje podzial calego wagonu
    na frakcje, ktore zaczynaja sie zawziecie klocic wszyscy ze wszystkimi i
    wygladaja jakby swiettnie sie bawili

    ostatnio pieknie zakrzyknal pan majacy problemy z wydostaniem sie(z powodu
    nadmiernych procentow) z tramwaju,ktory zirytowal sie dzwonkiem odjazdu :EEE
    TAM qwa NIE DRYNDEJ DZIADU!!!!
  • cazioo 22.11.04, 20:39
    Ostatnio byłem świadkiem rozmowy trzech panienek typu 'różowy sweterek, tipsy,
    tapeta' w autobusie linii 76(Poznań):
    - Widziałaś nową dziewczynę Łysego?- pyta pierwsza
    - Nieeee, a Ty?- pyta druga trzecią
    - Też nie, czy on jest ładna?-pyta trzecia
    - Wiesz, ma 27 lat- mówi pierwsza
    - Nooo, to faktycnie jest brzydka- mówi trzecia

    No comments.
  • gocha221 02.12.04, 16:02
    76:-))0 tam sporo blondyn mozna spotkac, bo to przeciez Debiec I debina nim
    jezdzą:))
    --
    ..piąta świnka "kwi,kwi" kwiczała
  • peter.steele 22.11.04, 21:13
    W tramwajach komunakcj poznanskiej sa takie tramwaje ze jak sie schodzi to
    ostatni schpod ma czujnik aby sie drzwi nie zamykaly. A chlopaczki tak
    wychodzili, zeby nie stanac na tym schodzie. Iwychodzila babcia i akurat sie
    drzwi zamyikaly i babcie przytrzasly. A babcia na to, gdzie sie te warioty
    spiesza.

    --
    Wierzyłem w coś, bez tego ciężko żyć
    Marzyłem też, wolno było marzyć

    Tam Gdzie Rosną Dzikie Róże
  • Gość: j-cobb IP: *.ostnet.pl 22.11.04, 21:34
    Tą historyjke kumpel mi opowiedział. Jest maniakiem gier internetowych, jakieś
    tam RPG, setki graczy w necie, dokładnie to sie na tym nie znam. Ale to nie
    ważne. Chłopaki zrobili sobie kiedyś nasiadówe u jednego z nich i tłuką w to
    interaktywne "zabijanie smoków i zdobywanie bogactw i królestw". Byli akurat w
    jakims ważnym momencie, walczyli z jakimś smokiem czy coś, gdy nagle sie
    okazało że nie ma już żarcia i nic do picia. Jako że rozgrywka miała potrwać
    jeszcze jakiś czas jeden z nich postanowił bohatersko wsiąść w autobus i
    pojechać do sklepu. Chłopakowi w tym autobusie zadzwonił telefon. To kumple
    chcą powiadomić go o udanym zgładzeniu tegoż smoka. Jednak niewiadomi niczego
    pasażerowie tego autobusu słyszeli jedynie takie słowa:
    -Słucham?
    -Już go zabiliście?
    -Jak?
    -A mówiłem żeby użyć Topora?
    -A mocno sie stawiał?
    -Dobra, dobra, a dużo miał kasy?
    -a jakieś klejnoty albo artefakty?
    -uuuu, to niedobrze, trzeba będzie jeszcze jednego zarąbać.
    -To ok, narazie przechowajcie gdzieś łupy, jak wróce to sie jakoś
    podzielimy.narazie.

    Momentalnie wokół gościa zrobiło sie pusto w promieniu 2 metrów. Ludzie
    patrzyli na niego jak na rasowego morderce:) Dobrze że chłopak szybko wysiadł,
    bo jesczcze by po policje zadzwonili:)
  • Gość: obi IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 17.12.04, 00:10
    historia number one z tym smokiem
  • madohora 06.05.18, 22:15
    Albo coś takiego:

    (1) I księżniczka obudziła się po stu latach
    (2) I wiesz jak lała...

    --
    :serce:
  • madohora 06.05.18, 22:17
    (1)Kupiłam ostatnio taki mały chleb
    (2) I co?
    (3)No i był taki szary w czarne kropki (ostatnie dotyczyło parasola)

    --
    :serce:
  • Gość: OLO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.05, 14:25
    Dawno temu w PKS-ie.
    Dwie Panie w wieku balzakowskim.
    - Proszę Pani, a Pani słuszała jak wielka korupcja ropy była w Karlinie ?
    - Nie wiem, ja to w tych sprawach jestem lajkonik !
  • maria333 18.08.06, 01:26
    Gość portalu: OLO napisał(a):

    > Dawno temu w PKS-ie.
    > Dwie Panie w wieku balzakowskim.
    > - Proszę Pani, a Pani słuszała jak wielka korupcja ropy była w Karlinie ?
    > - Nie wiem, ja to w tych sprawach jestem lajkonik !

    Ani chyba rodzina tego od filipinek ;))



    --
    Precz z Preczami!
  • Gość: idzia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 22:24
    Jechałam niedawno w autobusie na siedzeniach ktore sa naprzeciwko siebie-po
    cztery.Na przeciwko mnie siedział tatus z coreczka,trzymal ja na kolanach i
    rozmawiali o domu,mamie,no i o babci...Corcia zaczela-tatusiu wiesz ja ostnio
    nie lubie babci bo ona nic nie robi tylko lezy ciagle w łozku z Panem Ryskiem.
    Myslalam,ze umrę ze smiechu widzac na twarzy tatusia buraka.Powstrzymywalam sie
    by nie parsknac mu w twarz,uff bylo ciezko,za to przez caly dziec humor mialam
    przedni

    Kolejna sytuacja,zaczepia mnie pijak w autobusie:
    eee Pani piękna niech mi Pani powie,
    podnioslam brew popatrzylam na pijaczka a on ciagnie dalej
    Pani piekna no niech mi Pani powie
    ja na to-ale co do cholery a on z niewinna mina:niech mi pani powie gdzie tu
    jest najblizszy sklep z rozumem:)))))
  • polusiewka 23.11.04, 10:50
    W tramwaju babcia pyta wnuczkę (dziewczynka ok.10 lat), dlaczego dostała
    uwagę , na co dziewczynka : "Nie napisałam nic o Matejce" ,
    Babcia :"Dlaczego?"
    Dziewczynka: "Bo nie wiedziałam kto to jest"
    Babcia:"Trzeba było zapytać mamę"
    Dziewczynka:"Pytałam, ale mama też nie wiedziała"

    --
    In vino veritas
  • Gość: KACZAN IP: *.icpnet.pl 30.01.05, 00:09
    Matejka to chyba mlodszy brat Matei (Roberta) :))))
  • yahannah 23.11.04, 15:49
    (już to umiesciłam w wątku: młodzieżowe powiedzonka, ale tu pasuje bardziej:)

    rozmowa w autobusie: [osoby: dwaj (na oko) gimnazjaliści]:
    -Wiesz, która to Ewka?
    -NIe, jak wygląda?
    -Jest zajebista! Nie wiesz, która?
    -Nie..
    -Zajebista świnia z niej (przyp. tłum. ładna dziewczyna....)

    I co?
  • gixera 23.11.04, 16:39
    W Warszawie jest taka max budowa, Złote Tarasy, kiedys jakis chlopiec opowiada
    swojej towarzyszce:
    Wiesz to tam, gdzie buduja te Złote Parasole:-P
    --
    TO JEST NASZA OAZA...
  • magdele 23.11.04, 18:16
    Jade sobie tramwajem i słysze urywek rozmowy prowadzonej przez dwie panny:
    - "Po czym się zorientowałaś?"
    - "Po fakcie"
  • Gość: Agu$ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 18:42
    jadę sobie z koleżanką autobusem 515. Wsiada dwóch chłopaków po kilku piwach.
    Jeden z nich do nas:
    - dziewczzyny, a jakbym zemdlał, to byście mnie reanimowały? Zrobiłybyście mi
    usta-usta?
    My nic. On zamyka oczy i osuwa się na siedzeniu. Siedzi tak jakiś czas i po
    chwili mówi: "no, zemdlałem już":D
  • Gość: Hiara IP: 217.153.194.* 07.01.06, 18:35
    Pewnego wieczoru autobus 201 (Kraków-Skawina), w połowie drogi do pełnego
    pojazdu wbiega typ ok.20 lat a za nim inny los dresos :) ok.18. TYp 2 krzyczy
    -Dawaj koma i kase--w autobusie wszyscy wystraszeni typ 2 w postawie agresywnej
    zaczyna bić typa 1,ludzie krzyczą, ktoś próbuje rozdzielić, ktoś woła kierowce
    itd. Typ 2 wyciaga nóż,wszyscy sie odsuwają. Nagle kierowca zatrzymuje
    autobus,wchodzi do środka z bejsbolem!Podchodzi do Typa2 i uderza go kijem w
    goleń (ogłos łamanej nogi),typ 2 leży na ziemi zwija sie z bólu,kilka minut
    później wkracza policja,Typ 2 krzyczy:
    -To ten jeb..ny kierowca,złamał mi noge kur..a!-i klnie w niebogłosy, w pewnym
    momencie starsza babcie pyta:
    -Prosze niekłamać nikt tu Pana nie bił,Pan w takim stanie tu wszedł!-odpowiada
    z usmiechem i mówi do policjanta:
    -Niech pan władza spyta czy ktoś to widział- po czym spytał, a cały autobus
    znaczaco pokiwał głowami że "nie" :)Zabrali go na komende:)
    Niektóre babcie z autobusów są cool :)
  • Gość: bazz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 20:30
    > -To ten jeb..ny kierowca,złamał mi noge kur..a!-i klnie w niebogłosy, w
    pewnym
    > momencie starsza babcie pyta:
    > -Prosze niekłamać nikt tu Pana nie bił,Pan w takim stanie tu wszedł!-
    odpowiada
    > z usmiechem i mówi do policjanta:

    ten pomysł wykorzystali w "Rodzinie Zastępczej" ostatnio...
  • angels_dont_kill 15.02.06, 23:23
    jak mój kolega zapraszając wychowawce na studniówke:
    -z czym do mnie przychodzicie?
    -z opóźnieniem

    chłopak akurat jest inteligentny w odróżónieniu od wielu wyżej przytoczonych
    --
    dama z uasiczką
    bykom stop
  • Gość: ktoś IP: *.acn.waw.pl 02.03.05, 14:35
    zaslyszane przez kumpla w warszawskim autobusie nocnym:
    wsiada dres ze swoja plastikowa towarzyszka zycia. zebralo go na czulosci i
    wyznania. w pewnym momencie mowi do niej - "zaje***em sie w tobie jak ch***!!".
    to sie nazywa romantyzm:D pelna geba:D
  • Gość: H IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 18:26
    Słyszałem to samo od koleżanki, która studuije w Toruniu.
  • Gość: Patrysha1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.05, 13:09
    Bo to jest cytac z filmu "Worzonko" zrobionego pzrez pewien studencki rzec mozna
    kabaret z trojmiasta. Film jest o dresach, płatnych mordercach i takie tak

    Jest scena w ktorej chlopak siedzi z dziewczyną na ławce i własnie ten tekst
    leci na co ona cos w stylu " no co ty misiu, nie pie...

    Jeśli ktoś filmu nie oglądał to polecam
  • Gość: Xtrania IP: *.chello.pl 06.01.06, 21:12
    Albo stwierdzenie o niezwykłej urodzie swej lubej:
    Z mordy to ty zaje..sta kur.a jesteś! (a kur.a to miał być po prostu taki wtrąt
    typu: Ale sie kur.a nastukałem :)
  • Gość: gabi777 IP: 81.219.162.* 23.11.04, 21:02
    raz jechałam autobusem, godziny szczytu, pełno ludzi, ja ze znajomymi z
    uczelni. wsiadł jakiś śmierdzący żul, któremu od razu najwyraźniej wpadłam w
    oko bo cały czas mnie zaczepiał, pytał czy się z nim umówię, śpiewał jakies
    disko polo na moją cześć. Znajomi ryczeli ze śmiechu a ja kombinowałam jak
    odwrócić jego uwagę i zainteresować go kim innym z mojej ekipy. W końcu się
    uspokoił i przysnął ale gdy tylko lekko zatrzęsło ocknął się spojrzał na mnie i
    znów zaczął się zaczął się zachowywać jakby mnie właśnie pierwszy raz na oczy
    ujrzał przedstawił się po czym wykrzyknął: wiem! wiem! do kogo jest pani
    podobna!-do titanica!!! po czym zaczął śpiewać i kaleczyć my heart will go on.
    Wszyscy buchnęli śmiechem a ja spaliłam cegłę na twarzy bo nie bardzo
    uśmiechało mi sie być podobną "do titanica"

    ps. że przypominam kate winslet czy jak tam ona sie nazywa to może sie zgodze
  • Gość: mrumru IP: *.lipska.net / *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.04, 15:07
    Co prawda nie w SKM ale hipermarkecie, ale takie ładne:

    Osoby:
    Energiczny Chlopczyk - dziecina dynamiczna, nadmiernie przedsiebiorcza.
    Zrezygnowana Mamusia - posiadaczka synka i obfitych zakupów.
    Nobliwa Staruszka - przedstojaca mamusi w kolejce do kasy.
    Wymalowana Blondyna - przedstojaca Nobliwej Staruszki, model "tipsy,
    tapeta i woda utleniona".

    Miejsce i czas akcji: Znany Supermarket, godziny wieczorne.

    Energiczny Chlopczyk biega

    Zrezygnowana Mamusia: Nie biegaj.

    Energiczny Chlopczyk biega dalej

    Zrezygnowana Mamusia: Nie biegaj. Prosze.

    Energiczny Chlopczyk biega dalej

    Zrezygnowana Mamusia: Natychmiast przestan biegac.

    Energiczny Chlopczyk biega dalej

    Nobliwa Staruszka zyczliwie, z promiennym usmiechem: Ach, zupelnie
    jak mój prawnuczek. Niech sie pani nie denerwuje. Dziecko ma dosyc
    zakupów. Ja zreszta tez.

    Zrezygnowana Mamusia z nieskrywana ulga: Tak, ja tez.

    Wymalowana Blondyna: O tej godzinie bachory to juz powinny byc w lózkach!

    Nobliwa Staruszka: A ku.. w pracy! -


  • ramm.stein 02.12.04, 13:59
    Eeeee, kolejna urban legend. Słyszałam to dwa dni temu, w trochę przekręconej
    wersji.
    --
    "Denn du bist, was du isst"
  • login_niedostepny 02.12.04, 14:59
    ja to dostalm mailem juz ze 2 tygodnie temu:/
    ludzie dawajcie tu autentyki, inaczej nie jest to smieszne://
  • pojata 02.12.04, 15:14
    Stuprocentowy autentyk z warszawskiego tramwaju.
    Siedzę sobie, czytam gazetke. Na siedzeniu przede mną siada młody tata z 4-5-
    letnim synkiem. Mały ciągle o coś pyta, aktywny jest, jak to w tym wieku. Po
    chwili do tramwaju wsiada pan z akordeonem. Mały już podekscytowany na maksa
    krzyczy: Tatusiu, tatusiu, pan gra!! A po chwili z wyraźną pretensją: Ale
    dlaczego nie śpiewa?!
  • Gość: CASA IP: *.class146.petrotel.pl 02.12.04, 20:44
    Sceneria - letnie południe, ścisk w autobusie, że dosłownie nie można się
    ruszyć. Jeszcze nigdy nie jechałam w tak zatłoczonym. Autobus dojeżdza do
    przystanku no i problem, bo niektórzy ze środka chcą też wysiąść a tu nie ma
    się nawet jak okręcić. Wreszcie jakiś dziadek z przedmieścia krzyknął "dawajta,
    górą będziem przerzucać"
  • pszepjurka 24.01.06, 13:41
    Jedzie sobie tatuś z synkiem tramwajem. W pewnym momencie synek mówi:
    - Jak powiesz o tym mamie to ja powiem że sikasz do zlewu!

    Myślałam że też sikne :)
  • the_dzidka 21.02.06, 09:01
    > Jedzie sobie tatuś z synkiem tramwajem. W pewnym momencie synek mówi:
    > - Jak powiesz o tym mamie to ja powiem że sikasz do zlewu!

    A z ptaka nikomu nie pociekło?
    A może dziecko było wychowywane bezstresowo?
    A może dość już tych 'autentyków"?
    --
    Dzidka
  • alfred6 20.01.05, 16:40
    Idzie ulica bardzo ladna dziewczynka a za nia
    dwoch chlopcow w podobnym wieku.
    Dyskutuja miedzy soba /tak, zeby ona slyszala/
    -Popatrz jaka ladna dziewczynka!
    -Drugi zwraca sie do dziewczynki:
    -Niech pani mu nie wierzy. Jemu byle gowno
    sie podoba!
  • wr00blo 28.04.07, 15:20
    a jak myślisz - skąd się biorą urban legeds??????? toż to autentyki
    opiowoadane wielokrotnie. A nawet jeśli to pierwotnie w dużej części bajka to i
    tak znajdzie się kilku dowcipnych ludzi, którzy wprowadzą to w życie...
  • Gość: oleczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 12:54
    ja i mój chłopak czekaliśmy kiedyś na autobus w Warszawie ;) czekamy,
    czekamy... no w końcu przyjechał. Otworzyły się drzwi a pan w dość
    zaawansowanym stanie upojenia alkoholowego mówi: " Dzieńdobry, proszę bardzo -
    są wolne miejsca" ;-)
  • Gość: Kasia IP: *.ceramika.agh.edu.pl 03.12.04, 13:24
    Kraków. Autobus lini 103, godzina ok.16. Autobus srednio zapchany ale wolnych
    miejsc nie ma. Wsiada tatus z dzieckiem (ok.4-5 lat). Juz wsiadajac mowi do
    chlopca ze zaraz bedzia mail miejsce. Troche sie przesunlam, szli w moim
    kierunku, zeby zrobic dzieciakowi miejsce przy oknie. Ale tatus poszedl dalej i
    porosil satrszego pana, ktory siedzial na miescu dla osoby chorej, o ustapienie
    mijsca. Wziol go z zaskoczenia wiec starszy pan ustapil. Tatus posadzil synka,
    ale sam nie usiadl bo stwierdzil ze on jest w tym wieku ze moze jeszcze stac:))
  • Gość: lula IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.02.08, 18:00
    No, i tatuś kiedyś będzie staruszkiem i okrutnie się będzie dziwił dlaczego ta
    młodzież taka niewychowana i nie ustępuje miejsca starszym ludziom......
  • Gość: yjb IP: 81.144.240.* 03.12.04, 13:48
    Troche nie na temat bo wydarzylo sie to w w zatloczonej windzie jednego z
    wydzialow Uniwersytetu Warszawskiego..

    Do windy mieszczacej 10 osob wbilo sie chyba okolo 15 z czego same
    przedstawicielki plci pieknej i ja z moim kolega..
    W pewnym momencie ,jak to czesto w windach bywa,nastalo krepujace milczenie
    ktore moj mate przerwal slowami :
    <<Ale scisk, dobrze ze sa jakies panny bo nie byloby nawet gdzie palca wsadzic>>
    O dziwo smiechem wybuchnalem nie tylko ja ale wszystkie laski bedace w windzie
    ale najgosniej smiala sie schowana gdzies w kacie filigranowa pani profesor..

  • laurra 22.01.05, 14:37
    <hahaaha> dobre:P
  • stopp5 03.02.05, 23:28
    Stary kawał. Inna wersja mówi o tłoku przed gabinetem egzaminującego na AGH.
    Profesor z trudem otwiera drzwi, patrzy na tłumek....
    Róznica tylko taka,że proporcje damsko-męskie były odwrotne jak w tej windzie ;)
  • ufo54 16.04.06, 18:10
    > <<Ale scisk, dobrze ze sa jakies panny bo nie byloby nawet gdzie palca
    wsadzic>>

    To jest świetny dowcip młodzieżowo-studencki ale znam go od lat 70-tych.
  • Gość: Sineira IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 15:15
    Opowiastka j-cobb'a przypomniała mi podobną scenkę. Tu mała uwaga - gry rpg
    nie są tożsame z grami internetowymi i komputer nie jest do nich wcale
    potrzebny - to gra w wyobraźnię.

    Otóż wracalismy kiedyś baaardzo wczesnym rankiem po całonocnej sesji Warhammera
    (taki system rpg). Podczas rozgrywki doszło do paru bardzo emocjonujących
    sytuacji, więc myślami byliśmy jeszcze "w innym świecie" i nasza rozmowa była
    mocno "nietutejsza":
    kumpel (z wyrzutem) - No i musiałaś go od razu zabijać?
    ja: O raany, chciałam go tylko ogłuszyć i tak jakoś wyszło.
    kumpel(z niesmakiem): Wyszło? Jezu, co za baba, żeby tak od razu facetowi łeb
    rozbijać... Przecież mieliśmy z niego wyciągnąć informacje!

    Ludziska zaczęli na nas dziwnie patrzeć. Niektórzy nawet się odsuwali.
    Ściszylismy więc głosy. Nastąpiła dłuższa, tym razem szeptana, wymiana zdań.
    Chodziło o pewnego wampira, którego moja bohaterka powinna była zabić, ale nie
    zabiła z powodów czysto prywatnych.
    No i wyobraźcie sobie miny ludzi w tramwaju, kiedy na pożegnanie kumpel
    wrzasnął na cały głos:
    - No ale za tydzień to masz go zabić i już!!!

    Poczciwi zjadacze chleba patrzyli potem na mnie baaardzo dziwnie...
  • Gość: niezapowiedziany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 02:00
    a propos reakcji ludzi:

    rok temu jade autobusem. dzwoni kolezanka z pytaniami jak zrobic narzedzie do
    analizy finansowej firmy (na zajecia na uczelni). trzeba bylo wypelnic tez
    danymi. wygladam jak to student: zamszowe buty, dzinsy, zchodzona bluza, plecak.

    - no a jaki zysk mialas w zeszlym miesiacu?
    - no to wpisz ten milion.
    - ja zarobilem ponad 3.
    - normalnie, sprzedalem po konkurencyjnej cenie.
    - po 20.
    - wszystko, magazyn czysciutki. ale za nowa dostawe to zaplace z 500 tys. no bo
    ekspresowa.
    - wynagrodzenia to nic w porownianiu z towarem...
    - a ilu masz ludzi? ja 50.
    - wystarcza. nawet za duzo. troche sie nudza.

    itd w tym stylu.
  • Gość: kk IP: *.orfe.pl / 62.233.175.* 11.02.05, 12:07
    Ładnych parę lat temu. Jechałem kiedyś autokarem relacji... (Wcześniej w pracy
    robiłem Ważne Zestawienie dla szefowej). Obok mnie siedział gość, komóra,
    laptop, garniturek od... Ja przy nim wyglądałem... ubogo. Dwoni moja
    komórka /wtedy jeszcze nie było ich tak wiele/. Szefowa coś na mnie że nie
    zgadza się raport. Słabo słychać więc podnoszę głos. "Spokojnie, wszystko się
    zgadza, tam jest 28 milionów marek nie złotych! M-A-R-E-K! ok? Ja wiem co
    robię..." Rozłączam się. W autobusie cisza. Facet obok patrzył na mnie jakoś
    krzywo do końca drogi. Zepsułem mu image?
  • r.bla 11.02.05, 14:06
    Rzecz nie dzieje się w tramwaju ale w banku...Znudzony 7-8 letni chłopczyk do
    mamusi....
    Mamoooo nudzi mi się ...chodzmy już.!!!
    ..Ależ Synku musimy tu trochę postać..bo Mamusia musi wpłacić pieniązki....
    ..Maaaamo chodzmy już- to strasznie długoooooo ( W banku pełno ludzi...)
    Nie Syneczku!...zostaniemy..bo ja muszę koniecznie to zapłacić!
    ..Na to Synek po paru próbach nie wytrzymał ujał ręce na biodrach i mściwie się
    odzywa na cały głos...
    Maamaaa jak nie pójdziemy....to powiem Babci że całowałas Tatę w
    siusiaka....!!!!......Mama natychmiast wyleciała z Banku....Ludzie się
    popłakali.....
  • marguerite2003 19.02.05, 19:46
    To niekoniecznie ze środków komunikacji, ale można od biedy podciągnąć pod tą
    kategorię, jako, że to wszystko się działo w miejscach publicznych.
    1) Moja kuzynka, Agata, jako 3 letnie dziecko wybrała się z rodzicami do ZOO.
    Trzeba powiedzieć, że w domu u niej od "wychowywania" była mama, a tata od
    rozpieszczania dziecka (fakt, wujek do dzieci ma rewelacyjne podejście...)
    Stoją sobie przy wybiegu fok i widzą foczą rodzinkę, samca, samicę i małe
    foczątko. I Agatka (mówiąca o sobie "Gusia") zaczyna komentować:
    - Ooooo ta duza foka to tata-foka, ta mała foka to mama-foka, a ta malutka to
    Gusia-foka.- W tym momencie "tata-foka" się o coś wkurzył na dziecko i ryknął
    groźnie...a Agatka:
    - ooooo, Gusia się pomyliła, ta duza foka to nie tata-foka tylko mama-foka, bo
    tak głosno krzyczy!!!!

    2) Miejsce akcji - Pewex (lata 70), koło miejsca pracy mojej cioci. Ciocia
    wybrała się z 4-letnią Agatką do sklepu i ogląda bluzki. W tym momencie Agatka
    bierze się pod boki i na caly głos ( a miała donośny...)
    - A uprałabyś sobie te co masz! Potem jak będę chciała lalkę to mi powiesz, że
    nie masz pieniędzy!!!!

    3) Kawiarnia, koło miejsca pracy ciotki ( powiedzmy, że jest raczej dość znaną
    osobą w okolicy swojej pracy...:D) Ciocia z wujkiem i z małą Agatką (coś koło 4
    lat)zamawiają kawę i jakieś ciastka. Agatka, naburmuszona, bo wcale jej się nie
    podoba perspektywa siedzenia w lokalu, na pytanie czy chce jakieś ciastko
    odpowiada, że nie. Jak rodzicom przynieśli słodkości, dziecku się odmieniło
    (:D) i mówi, że chce ciastko. Na co ciocia:
    - Wcześniej nie chciałaś, to teraz jak chcesz to idź sobie kup!
    Dała pieniądze i Agata poszła do baru. Wraca z talerzykiem z ciastkiem, stawia
    z hukiem przed sobą na stoliku i na całą kawiarnię:
    - a teraz niech mi je ktoś wp******* !!!! :D:D:D:


    --
    - Je signale a Monsieur Obelix qu'il y a un temps pour lire les hyeroglifs...
    et qu'il y a un temps pour sortir de la pyramide !Ce serait peut-être le temps
    d’avoir un peu le sens des priorités!
  • the_dzidka 27.06.05, 14:44
    Op! Przepraszam, potknęłam sie o brodę tego kawału.

    --
    Dzidka
  • Gość: anette IP: *.chello.pl 27.08.05, 23:10
    autentyk z tramwaju. warszawa , okol. dworca wilenskiego. jakos po wielkanocy.
    słysze za soba ciche biadolenie dwu babek (ok 40 - 50 lat) cos o tym ze jedna
    miała bliskie spotkanie z wytrzezwialka na kolskiej. i nagle glosniej:
    - wiesz, jak mnie zatrzymali to mialam ponad cztery promile...
    - no tak... ale w koncu to juz tydzien od swiat - napewno sie skumulowalo...

    praga power :)))))
  • Gość: kk IP: *.orfe.pl / 62.233.175.* 11.02.05, 12:02
    Jechałem z synem (~9lat) autobusem. Byliśmy w trakcie cięcia w "Diablo",
    "Jedynkę" jeszcze. Może ktoś pamięta... No i rozmawiamy: "Tato, a co później?",
    "No" - mówię - "trzeba rozwalić te od wrócone krzyże...". (Podziemia Leoryka) W
    tym momencie przechwyciłem spojrzenie kobiety która stała obok nas... =8-0
    (Sataniści!!!) ;-)
  • kaska.derka 04.09.05, 17:27
    Rzecz działa się w ZKM Gdynia na trasie 141. Wsiadam, siadam i słyszę zza
    pleców:
    - Ty, mowię Ci, kur*a zajebi*cie było, tyle amfy i wogóle, super zajawka
    - No, no, no...
    - Ale Wiesiek ma zajebi*tą chatę, no ja pier*ole
    - No, no, no...
    - Kur*wa gdyby chciał to bym mu dała
    - Tak?
    - No...
  • Gość: kloo IP: 217.153.29.* 03.12.04, 17:27
    Stacja wilanowska metra wa-wa. rano , scisk jak zwykle
    Jak sie caly wagonik upchal po brzegi to drzwiach stal na skraju dresik.
    W ostatniej chwili dobiegaja dwie laski do drzwi z okrzykiem
    -- ojej czy my sie tu zmiescimy --- a na to dresik
    -- jak sie popiesci to sie zmiesci -- i zrobil im miejsce
    laski nie skorzystaly

    Autobus 710 ,na koncu siedzi dwoch zuli i jeden do drugiego
    -- wiesz co stary moim ulubionym zespolem jest deep purple
    po chwili
    -- wiesz co deep purple to jest zespol ktory ja nawet toleruje

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.