Dodaj do ulubionych

Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej :)

  • nancy_callahan 20.07.05, 14:00
    Klaudi, wybacz, że podkradam Twoje historyjki, ale pewnie tu nie bywasz.
    Jadą dwie dziiiiwne dziewczyny. jedna z nich rzuca w przestrzeń całego autobusu
    następujące rymowanki:
    "Masz coś na brodzie.
    To pewnie po lodzie."
    "Chce ci się pić?
    bo mi lać.
    Możemy się zgrać."
    Co najciekawsze w ogóle nie reagowała na ciszę i szok, który zapanował w całym
    autobusie.
    --
    ******************
    I finally grew up.
  • Gość: taja IP: 83.16.102.* 21.07.05, 19:25
    1.
    ostatnio już na końcowych przystankach autokarowego 69 wsiał jakiś pijany
    mężczyzna z psem i słuchawkami na uszach. Śpiewał przez całą drogę:"Jezus,
    naszym wybawieniem, on kiedyś nadjedzie i będzie sądził..." Cały autobus w śmiechu.

    2.
    Także w 69, ten sam czlowiek, nazywany przez okolicznych "Jacusiem" wsiadł z
    reklamówką, w której były butelki. Siadł sobie na schodkach od środkowych drzwi
    i rozpoczął monolog:" I co nam dała komuna ? nIC, K***a, nie dała, ino komuna
    komuna i komuna a robić nie ma komu. A za komuny było lepiej... A wszyscy pracę
    mieli... Cóż to k***a za komuna była..."
  • Gość: Eredin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 20:35
    Sytuacja zdarzyła się na przystanku, podczas wsiadania do prywatnego przewozu.
    Przed koleżanką na stopniach autobusu stanęła kobieta trzymająca złożony, duży
    parasol zakończony metalowym szpicem.
    Szpic zaczął niebezpiecznie przesuwać się przed twarzą koleżanki.
    Koleżanka nie zdążyła jeszcze nic powiedzieć, a jedynie zaczęła robić uniki,
    gdy zainterweniował kierowca zwracając się do pani z parasolem tymi słowy:
    uwaga na ten parasol bo jej pani oczy wyjebie!
  • Gość: Agatta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 21:13
    Raz jechałam trolejbusem w Lublinie. W ostatnim wagonie zmęczona pani z dzieckiem-podrostkiem wiozła dwa fotele :-D
  • Gość: Agatta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 21:17
    I jeszcze zasłyszane, podobno autentyczne.
    W autobusie w Warszawie młoda mama siedzi z synkiem. Jakieś może 4 lata. Chłopczyk kopie pana siedzącego na przeciw. Po którymś razie pan zwraca uwagę synkowi, na co młoda mama oświadcza, że nie pozwoli, by ktoś frustrował jej dziecko, bo ona je wychowuje bezstresowo.
    -Mnie też mama wychowywała bezstresowo- powiedział młodzieniec przypatrujący się tej scence, po czym wyjął z ust gumę do żucia i przylepił mamie do włosów.
  • Gość: heh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 22:40
    Gość portalu: Agatta napisał(a):

    > I jeszcze zasłyszane, podobno autentyczne.
    > W autobusie w Warszawie młoda mama siedzi z synkiem. Jakieś może 4 lata.
    Chłopc
    > zyk kopie pana siedzącego na przeciw. Po którymś razie pan zwraca uwagę
    synkowi
    > , na co młoda mama oświadcza, że nie pozwoli, by ktoś frustrował jej dziecko,
    b
    > o ona je wychowuje bezstresowo.
    > -Mnie też mama wychowywała bezstresowo- powiedział młodzieniec przypatrujący
    si
    > ę tej scence, po czym wyjął z ust gumę do żucia i przylepił mamie do włosów.

    Taa a panu w Tesco cieknie kurczak z ptaka
  • Gość: bin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.05, 14:46
    siedze w tramwaju, tlok jak cholera.Wsiada dwuch kanarow i tekst"Bileciki do
    kontroli".Sprawdzają bilety, ku ich zdziwieniu wszyscy mają.Podchodzą do mnie
    kanar" Pani bilet"
    ja:"nie mam"
    k-W takim razie wysiadamy
    j-ja nigdzie nie wysiadam ja do pracy jade
    k-dokumenty
    j-co dokumenty????
    k-dokumenty poproszę wypiszemy mandat
    j-ale dlaczego??
    k-za jazde bez biletu
    j-ale dlaczego
    k- a ma pani bilet
    j-nie
    k-no wlasnie dlatego
    j-nie dam panu dokumentow
    k(czerwony ze zlosci bo mu koledzy wysiedli na poprzednim przystanku) NIE
    UISCILA PANI OPLATY ZA PRZEJAZD TO MUSZE WYSTAWIC MANDAT
    j- ale ja uscilam oplate
    k-to prosze pokazac bilet
    j-ale ja nie mam biletu
    po 20 minutach takiej gadki
    k-bo wezwe milicje
    j-dlaczego??
    k-bo nie uiscila pani oplaty za przejaz i nie chce pani pokazac biletu
    j-bo ja nie mam biletu ale oplate uiscilam
    k-jak?
    j-KARTE MIEJSKA MAM

    myslalam ze mnie rozszarpie;))))))))))))
  • justinehh 01.09.06, 15:42
    spadłam z krzesła :)))
    --
    dłubię bo lubię
  • Gość: Mika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 18:25
    trolejbusy nie mają wagonów...
  • Gość: Agatta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 11:34
    Hahahahhh, całkiem możliwe, nie pamiętam, bo w Lublinie mieszkałam chwilę. Widocznie było to po prostu NA KOŃCU WAGONU :-D
  • Gość: kacha IP: *.uje.nat.hnet.pl 27.08.05, 20:44
    trolejbusy nie mają wagonów, przynajmniej w Lublinie...
  • Gość: Pestka IP: *.n.net.pl 28.08.05, 19:49
    W Lublinie trolejbusy składają się z jednego,pojedyńczegon "wagonu".Więc chyba
    pomyliłaś miasta
  • Gość: algidzia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 17:56
    Jestem z Lublina. Wyobraź sobie ze trolejbusy... nie mają wagonów! Ale psikus,
    nie?! Gdzie ty tam wagony widziałaś, przecież trolejbus to taki autobus, tylko
    że na szlekach...
  • Gość: prawie lublinianka IP: *.orange.pl 02.01.07, 01:15
    Nie mają wagonów, ale przynajmniej te starego typu - były, albo i może jeszcze są - przegubowe. Więc można mieć złudzenie, że składaja się z dwóch części :)
    A poza tym, to po co się czepiać szczegółów nieistotnych dla opowieści...
  • Gość: kolteta IP: 217.153.144.* 20.07.17, 14:22
    Nie bylo w Lublinie przegubowych trolejbusow.
  • wiedzm_a 22.08.06, 21:21
    Jeszcze nigdy nie widziałam żeby w Lublinie trolejbusy miały wagony :))))
  • Gość: lublinianka IP: *.it-net.pl 04.01.07, 21:09
    Agatto, w Lublinie rzeczywiście jeżdżą trolejbusy, ale są to
    pojazdy "jednowagonowe". :)
  • yabol428 01.03.07, 13:50
    Trolejbusy w Lublinie i innych polskich miastach nie mają wagonów. Ale są kraje na świecie, gdzie trolejbusy łączy się w zestawy po kilka wagonów. Np. Rosja, Krasnodar:
    www.phototrans.eu/2-124695.html
  • yabol428 05.03.07, 13:48
    W Polsce też kiedyś jeździły trolejbusy z drugim wagonem. Np. w Warszawie:
    www.phototrans.eu/2-75447.html
  • Gość: kolteta IP: 217.153.144.* 20.07.17, 14:20
    Trolejbusy w Lublinie nie maja wagonow! To sa zwykle autobusy "na szelkach".
  • Gość: p@sztet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 01:55
    Usłyszane od taty. Tato stoi sobie na przystanku z kolegą (obaj jeszcze
    studenci, kolega z brodą co istotne). Nagle kumpel spluwa na ziemię. Jeden z
    siedzących obok dziadków oburzony:
    -co za chamstwo itd.
    drugi na to:
    - nie widzisz pan? jak z brodą i pluje to na pewno student
  • vannortessa 26.08.05, 00:03
    siostra jechała kilkanaście przystanków autobusem (112 we Wrocławiu) i miała
    szczęście usiąść naprzeciwko ciekawego człowieka. Facet całą drogę coś
    mamrotał, siostra początkowo myślała, że może mówi coś do kogoś siedzącego
    obok. ale kiedy się przysłuchała, usłyszała coś takiego :"raz, dwa, trzy,
    cztery, pięć, sześć, siedem, osiem, dziewięć, dziesięć, raz, dwa, ... itd. w
    kółko, takim niesamowitym szeptem.
    potem koleś przeszedł na dni tygodnia - czyli kilka minut było: "poniedziałek,
    wtorek, środa..." itd.
    potem zaczął wymieniać miesiące,
    ale najlepsze było zakończenie - znowu zaczął liczyć, ale tym razem wymieniał
    same większe liczby, niekoniecznie po kolei ;) czyli 21, 22 ,25, 65, 76, 32,
    itd nagle wstał (bo to był już jego przystanek) - ciągle licząc coraz
    głośniej - otworzyły się drzwi - a facet wrzasnął: "STO!!!" wyrzucając ręce w
    górę i ...wysiadł

  • koza16 26.08.05, 00:26
    Przez 6 lat jezdzilem 112 na uczelnie. Od pazdziernika juz nie bede! Tak, tam
    sie dzialy ciekawe rzeczy!
    --
    Trafilem obok? Tam byl moj cel!
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 18:11
    Wracam z kuzynem w tym roku z wianków w Warszawie komunikacją miejską i wiadomo
    że wracają też tysiące innych osób które nie mogą się zapakować do autobusów.
    My się jakoś zmieściliśmy ale tłum napiera w końcu facet obok nas około 40-stki
    nie wytrzmuje i krzyczy na całą gębę:
    - Ludzie nie pchajcie się ku...a, autobus to nie "kondon" nie rozciągnie się.

    Wszyscy w śmiech a później sadził takie teksty aż w drodze na Pragę.

    ps. pisownia oryginalna ;)
  • aureliana 04.09.05, 18:31
    w wawie : czekam b dlugo na swoj autbus, zima, wieje, pada snieg, ciemno juz
    itp.
    nagle podjezdza bus, ktory
    zazwyczaj nie staje na tym przystanku, no ale ze podjezdza pod moj dom to
    wskoczylam( tutaj co chwile zmieniaja trase busow). usiadlam radosna... nagle
    zauwazylam, ze jestem sama w autobuscie. podchodze do kierowcy i sie pytam o co
    chodzi, a on do mnie :
    ku.. je..a mac, wy to baby takie ku.. glupie jestescie, ty myslisz ze ku..
    co, trzeba bylo patrzec, czy ja sie ku.. tu kiedys zatrzymywalam, przeciez to
    ku.. nie moj przystanek, jedziemy do zajezdni... i wy ku.. macie prawo
    glosowac, ku.., jeszcze do politki sie takie ku.. mieszaja...

    szczeka mi opadla. jestem drobna, mala, mloda normalnie umieralam ze strachu,
    slowem sie nie odezwalam i marzylam tylko, zeby szybciej do tej zaezdni
    dotrzec. teraz zaluje, ze nie spisalam jego numerow...
    --
    glosna muzyka, ale calkiem do dupy
  • Gość: bRUNO IP: *.starnettelecom.pl 05.09.05, 15:31
    Kiedyś jechałem takim sprzętem, który kursuje z Otwocka do Warszawy, Mini
    Busem, który słynie z wygadanych kierowców. Jako wyjaśnienie dodam, że w tych
    czasach wszystkie autobusy jeżdżące z Otw do Wawy często się psuły. Wsiadła do
    autobusu w Otwocku Pani - niemiejscowa, ze skwaszoną miną, widać że jej się w
    Otwocku nie podobało. Pani pyta kierowcę "Do Warszawy dojadę ?" Na co on "Tego,
    to ja nie mogę Pani zagwarantować". Ona trochę zbita z tropu, "Nie, bo ja, nie
    jestem z Otwocka", on: "I jak ? Podobało się Pani".
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 01:46
    to na pewno był mój ulubiony kierowca:)))
  • Gość: mała_mi IP: *.smstv.pl 21.01.06, 00:31
    ja bym dospiewała "sto lat"
  • Gość: Speedy IP: *.stat.gov.pl 07.09.05, 08:44
    Dziśiaj rano, na wysokości tumelu WZ mniej wiecej. Jadę sobie autobusem, nad
    szum przebija się dosyć głośno jakieś małe dziecko dyskutujące z innym
    dzieckiem czy też może z rodzicem/opiekunem. No i z tego szumu głośno wyłaniają
    się słowa dziecka "-Ja chcę tylko zaśpiewać! Chyba mam prawo zaśpiewać?" :)
  • violcia83 07.09.05, 09:38
    Jade autobusem, obok siedza cztery panie w srednim wieku i cala droge gadaja. W
    pewnm momencie jedna mowi, ze odjakiegos czasu je te nowe jogurty co to pomagaja
    gdy sie czlowiek czuje "jakby polknal balon". Druga na to ze to Aktivit czy
    jakos tak sie nazywa, a pierwsza na to ze teraz codziennie chodzi do lazienki i
    nie ma problemu. Dolaczyla trzecia:"a ja zawsze chodzilam codziennie i bez jogurtu"
    --
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=42533&q=Belly&k=3
  • Gość: aka_snake IP: *.icpnet.pl 07.09.05, 23:23
    celem wprowadzenia. często gdy jeżdżę autobusami/tramwajami, słucham muzyki czy
    to w discmanie czy walkmanie. co istotne ostatnio poszła mi jedna ze słuchawek
    więc gdy jadę to jednym uchem słucham muzy a drugim mam okazję przysłuchiwać się
    rozmowom współpasażerów :P
    A więc jadę sobie dziś poznańskim 71 i słucham radia (nie kojarzę które to bo w
    międzyczasie zmieniałem programy). W każdym razie leciał akurat utwór "Dziwny
    jest ten świat".
    Z powodu zepsutej słuchawki radio grało tak głośno że bez problemu pani siedząca
    obok mnie mogła rozpoznać utwór a to rozmowa rzeczonej pani z drugą:
    P1(patrząc znacząco na mnie i co chwila wskazując mnie głową):
    -Słyszy Pani jakich to dzisiejsza młodzież wyjców słucha...
    P2(druga zerkając na mnie z dezaprobatą):
    -Ma pani rację... Kiedyś to my słuchaliśmy Cżerwonych Gitar, Trubadurów...
    P1(wtrącając): Marka Grechuty, albo... CZESŁAWA NIEMENA...


    No to pomóżcie proszę... kto niby śpiewa "Dziwny jest ten świat"?? :P
  • kochanica-francuza 08.09.05, 00:36

    > -Ma pani rację... Kiedyś to my słuchaliśmy Cżerwonych Gitar, Trubadurów...
    > P1(wtrącając): Marka Grechuty, albo... CZESŁAWA NIEMENA...
    >
    >
    > No to pomóżcie proszę... kto niby śpiewa "Dziwny jest ten świat"?? :P

    Ale to na pewno było jego wykonanie? Może czyjaś interpretacja?
  • Gość: aka_snake IP: *.icpnet.pl 08.09.05, 11:04
    kochanica-francuza napisała:

    >
    > > -Ma pani rację... Kiedyś to my słuchaliśmy Cżerwonych Gitar, Trubadurów..
    > .
    > > P1(wtrącając): Marka Grechuty, albo... CZESŁAWA NIEMENA...
    > >
    > >
    > > No to pomóżcie proszę... kto niby śpiewa "Dziwny jest ten świat"?? :P
    >
    > Ale to na pewno było jego wykonanie? Może czyjaś interpretacja?

    to na pewno był Niemen :)
  • kochanica-francuza 08.09.05, 12:58
    jaś interpretacja?
    >
    > to na pewno był Niemen :)

    O żesz!
  • Gość: zoska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 11:04
    trzeba było dać pani słuchawkę, żeby się przekonała, jakich wrzasków młodzież
    TERAZ słucha :)
    swoją drogą - Niemen w czasach jej młodości był uznawany za krzykacza właśnie,
    więc się może chciała odegrać :)

    pozdrowienia z 16 :D
  • madohora 06.05.18, 22:15
    No cóż, można usłyszeć bardzo różne rzeczy na przykład coś takiego:

    (1)"I weź dwa jajka"...
    (2)Wsiądź do autobusu 840
    (1)"Zamieszaj"...
    (2)I tak dojedziesz do Świętochłowic

    --
    :serce:
  • Gość: bobik IP: *.cdmpekao.com.pl / *.cdmpekao.com.pl 09.09.05, 12:44
    W czasie pierwszych wyborów prezydenckich wracałem kolejką WKD z kumplem z
    zajęć i tak sobie rozmawialiśmy o polityce. Mówiliśmy o tym, że Wałęsa
    przesadził z antysemityzmem sugerując, że Mazowiecki to Żyd. Byłem tak
    naładowany, że dość głośno powiedziałem:
    - Tak, tak, Mazowiecki Żyd, Kuroń Żyd, Papież Żyd!!!
    Po kilku sekundach, słysze jak jedna babka do drugiej na ucho szeptem:
    - Słyszała Pani, Kuroń też Żyd!
  • Gość: ypestis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 19:49
  • Gość: ypestis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 20:00
    Stałam na przystanku tramwajowym (Wawa)w dniu rocznicy slubu babci i dziadka.
    Zadzwonił do mnie brat, aby ustalić, która to rocznica. Kalkulacja opierała się
    na wierszyku, który napisałam na 40 rocznicę, wtedy tez było wielkie rodzinne
    spotkanie. Do telefonu mówiłam mniej więcej tak:
    -nie, no to na pewno nie jest 50.rocznica, tylko 49.To spotkanie było w '96
    Kiedy skończyłam, usłyszałam rozmowę pań na przystanku:
    -co za rocznica?
    -nie wiem, jakby cos ważnego było, to by w telewizji powiedzieli
  • Gość: aka_snake IP: *.icpnet.pl 10.09.05, 23:31
    jadę dziś z przyjaciółką tramwajem patrzę jej głęboko w oczy... i nagle słyszę:
    -Q*wa będziecie się wreszcie miziać czy tylko się maślicie??
    chciałbym zaznaczyć że była to 50letnia (na oko)kobieta...
    niestety (dla mnie ;) skończyło się na "maśleniu":P
  • Gość: varsói IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 11:08
    Warszawa, ul. Rakowiecka, koło więzienia, linia 382 ( niestety już nie
    istnieje ). dwie kobiety, na oko 40-50 lat spostrzegają, że przed bramą
    więzienia stoi grupka murzynów. No faktycznie stał. Pani 1: ( chwila namysłu )
    murzyni... ( tonem, jak "drób, kura" w Rejsie ), przed więzieniem... dziwne...
    P2: ( tonem tłumaczącym załą sytuację )Pewnie czekają na któregoś ze swoich.
  • Gość: ewkaaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 15:39
    pks poznań
    ide sobie w kierunku wejścia
    na krzesełkach siedzi kilku młodych kolesi
    jeden do drugiego patrząc się na mnie TY! TAKI TOWAR IDZIE A TY SIE NIE
    GAPISZ???
  • francka 16.09.05, 16:05
    Dziś jadąc ze szkoły w autobusie z kumpelami byłysmy świadkami ciekawego
    monologu hehehe :p między pewnym elementem (E)i nie jaką Mirką (M):
    /ów element środkowa część busa koło drzwi, owa mirka równiez srodkowa czesc
    busa ale koło okna... tłum ludzi/
    E: /ryczy!!!/ Cześć Mirka!!!
    M: /cisza/ ...
    E: /ryczy!!!/ Pamiętosz mnie???
    M: /cisza/ ...
    E: /ryczy!!!/ Jo cie dalej kochom!!!
    E: /ryczy!!!/ jak co to wiesz sprawa dalej aktualna...
    M: /cisza/ ...
    E: /ryczy!!!/ Mirka czemu się na mnie tak patrzysz jakbys mnie miała zabic ???
    /chwila ciszy/
    E: /ryczy na tył busa/ Cześć Kamil!!!

    hehehe :p resztu juz nie słyszałysmy bo musiałysmy wysiadać...
    hmm... ciekawe czemu ta Mirka tak sie na nie go patrzyła hehehe :p
  • strawberryfields 17.09.05, 23:55
    W autobusie:
    dziad: Halinka, bo ja bym juz zjadł ten obiad!
    baba: A co, mam ci tego kotleta Z DUPY WYCISNĄĆ?

    kurtyna.
  • francesca12 18.09.05, 00:39
    w pociągu (chyba z dęblina) do warszawy, chłopak ok. 25 lat do swojego - jak
    usłyszałam - wujka na pożegnanie, gdy ten wysiadał: "Jeźdzta, łatwta" -
    turlałam się ze śmiechu za ten ich gwarowy język :P


    --
    „Uśmiechaj się do każdej chwili, uśmiechaj, na dzień szczęśliwy nie czekaj, bo
    kresu nadejdzie czas nim uśmiechniesz się chociaż raz."
    Nie no, ja to na tym płaczę..
  • yabol428 22.09.05, 10:50
    Kraków, peryferie miasta (właściwie - wiocha, tylko że leżąca w granicach miasta). Na przystanku stoi młode małżeństwo z dwoma ładnymi, zadbanymi rasowymi psami (chyba seterami, choć pewny nie jestem, aż tak dobrze sie na tym nie znam). W pobliżu przystanku kręcą się dwa okoliczne kundle. Nadjeżdża autobus, para z seterami wsiada, a kundle za nimi! Rozłożyły się koło tej barierki oddzielającej kierowcę od pasażerów i ani myślą się ruszyć! Kierowca przez kilka minut podejmował bezskuteczne próby ich wygonienia z autobusu, po czym zrezygnowany zamknął drzwi i ruszył. Na następnym przystanku kundle wysiadły same.
  • rosenrot 22.09.05, 13:40
    O rany, pieski chciały tylko podjechac jeden przystanek :-))))))
  • giim 22.09.05, 12:32
    dwie laski jada autobusem i jedna drugiej opowiada o przygodach w sobotni
    wieczór na dyskotece na przedmieściach małego miasta. Po zakończeniu opowieści
    nastąpiła chwila refleksji, koleżanka pozazdrościła przyjaciólce weekendowych
    wojaży i klepnęła komplement:
    - Ale ty to jsteś crazy!
  • Gość: Mroberto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 17:57
    W Polskim Radiu Wrocław jakiś kierowca MPK powiedział że jak czasami gwałtownie
    hamuje w korkach to mu pasażerowie po autobusie latają.
  • francesca12 27.09.05, 22:45
    Dziś do 175 w wawie wsiadł podpisy chłoptaś i wrzasnął na cały
    autobus: "szerokiej drogi już czas!!" po czym uderzył w konkury do jakiejś
    panny:D

    --
    Moow śmiało - to tylko forum
  • grenzik 28.09.05, 14:38
    Ja z kolei uwielbiam małe prowokacje wobec dresiarskich pasażerów. Wygląda to
    mniej więcej tak. Siadam z kumplem obok dwóch takich łysych, najlepiej jak
    rozmawiają o siłowni, a już cudo, jeśli o jakiejś zadymie. A my zaczynamy
    głośno rozmawiać o jakichś nieokreślonych "bezmózgich dresiarzach". Zwykle robi
    się cichutko. No i adrenalinka : nigdy nie wiesz kiedy takiemu nagle coś
    zaskoczy i przyjdzie mu ochota dać w łeb.
    --
    Jestem marksistą o założeniach Grouche'a
  • sierratequila 28.09.05, 16:16
    Jade na 'Grochow, do kumpla na imreze, lato, wieczor, czekam na przystanku przy Teatrze
    Powszechnym na tramwaj. Obok mnie koles, tak z 25 lat. Pytam o godzine, b. grzecznie odpowiada. Za
    chwile podchodzi menel- zapijaczona morda, smrod. Od razu podbija do chlopaczka
    - Ty, daj 2 zlote, z pierdla 3 dni temu wyszedlem
    a koles
    - Tak? A ja dzisiaj wyszedlem
    pijaczek ucieszony
    - O k...wa, a gdzie siedziales?
    - Na Bialolece, a ty?
    - W Koronowie
    - Ktory paragraf?
    - Taki i taki (niestety nie zapamietalam)
    - Pier.....sz, bo ja za ten i za ten
    - No to zaje...scie
    i tak sie konwersacja toczyla a ja wskoczylam do pierwszego tramwaju ktory podjechal..
  • madohora 06.05.18, 22:16
    Kiedyś jakieś cztery kobiety, każda gadała o czym innym jak to baby:
    - No i co robimy ciasto ze śliwkami?
    - Tak!
    - Właśnie kupiłam dwa kilo jabłek

    --
    :serce:
  • lady.25 28.09.05, 16:52
    A ja słyszałam ciekawą historyjkę od znajomego z Krakowa, który miał okazję usłyszeć w autobusie miejskim pewną rozmówką. Wsiadła strasza kobieta i jako, że nie było miejsca wolnego staneła sobie skromnie i stoi. Obok niej siedział młody chłopak - Murzyn. Zza jego pleców odzywa się wkrótce siedząca inna starsza pani, która ostentacyjnie stwierdza, że: "u nas w Polsce to sie ustępuje miejsca starszym". Na to ten chłopak tak samo ostentacyjnie odpowiada: "a u nas w Afryce to się takie stare baby zjada". Cóż, riposta wyśmienita!
  • Gość: grrrrrr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 20:29
    Odpowiadasz na :
    lady.25 napisała:

    > A ja słyszałam ciekawą historyjkę od znajomego z Krakowa, który miał okazję
    usł
    > yszeć w autobusie miejskim pewną rozmówką. Wsiadła strasza kobieta i jako, że
    n
    > ie było miejsca wolnego staneła sobie skromnie i stoi. Obok niej siedział
    młody
    > chłopak - Murzyn. Zza jego pleców odzywa się wkrótce siedząca inna starsza pan
    > i, która ostentacyjnie stwierdza, że: "u nas w Polsce to sie ustępuje miejsca
    s
    > tarszym". Na to ten chłopak tak samo ostentacyjnie odpowiada: "a u nas w
    Afryce
    > to się takie stare baby zjada". Cóż, riposta wyśmienita!

    Czy wy to ludzie specjalnie robicie czy naprawde tacy tępi jesteście?
  • Gość: Karol i ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 00:09
    Pierwsze zajęcia z fotografii, ćwiczenia. Młody wykładowca (ksywa: Panie
    Rezyseze), jakoś nie udało mu się nas spacyfikować, więc miał trochę ciężko.

    Koleżanka: Panie Rezyseze, lubi pan spaghetti?
    Panie Rezyseze: ....
    Koleżanka: Panie Rezyseze, no lubi pan spaghetti?
    Panie Rezyseze:...
    Koleżanka: No lubi pan?!!!
    Panbie Rezyseze: Nie!
    Ja: A paprykarz szczeciński?

    Panie Rezyseze: Proszę wyjść!
    ---------------

    Panie Rezyseze zdążył nas polubić, nastał kolejny semestr, nie mieliśmy już z
    nim zajęć. Wpadamy do szkoły na delikatnej bani i prosto do kantorka Rezysera.

    Koleżanka: Siema! Chodź pan na piwo!
    Panie Rezyseze: Ku.., nie mogę, film robię.
    Koleżanka: Weźźź, panie, chodź!
    Panie Rezyseze: No, ku.., naprawde nie mogę!
    Ja: Skoro już tak szczerze rozmawiamy, to może przejdziemy na "ty"?
  • skakanka-1980 24.10.05, 19:45
    w warszawskim Zoo przy wybiegu dla sloni babcia+ wnuczek w niedzilnę, piekne
    popołudnie:
    wnuczek: Babciu ce ten słoń robi?
    Babcia: Kopie dołek noga kochanie?
    W: o popatrz Babciu robi kupe do dołka....
    B: oj tak wnusiu robi....
    w: Babciu zobacz a teraz grzebie trąba w tym dołku, dlaczego przeciez sie
    ubrudzi?
    B: Oj wnusiu moze on zwyczajnie chce zjesc tą kupę...
    Na tym etapie rece mi opadły...nie jestem biegłym zooologiem ale z tego co wiem
    to ssaki nie zywia sie odchodami;-)

    w innym miejscy w tym samym Zoo:
    dziewczynka ok. 6-7 lat tłumaczy drugiej: o popatrz foka...
    Druga: a co to foka?
    Pierwsza: To cos takie prawie samo jak wydra?!
    .......IDENTYCZNE;-)


    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34297
    Zapraszam rocznik 1980 do dyskusji;-)
  • yabol428 26.10.05, 00:22
    > Na tym etapie rece mi opadły...nie jestem biegłym zooologiem ale z tego co
    wiem
    >
    > to ssaki nie zywia sie odchodami;-)
    >
    Psy na przykład się żywią, widziałem nie raz na własne oczy :-P
  • yabol428 09.10.05, 01:47
    Dużo tu osób z Krakowa, ale nikt jeszcze nie wspomniał o słynnym Zbigniewie.
    Jest to osobnik, którego można spotkać najczęściej w linii 124. Jeżdżąc
    autobusami, nieustannie podniesionym głosem zwraca uwagę innym pasażerom,
    wygłaszając przy tym swoje teorie. Gdy ktoś kupuje bilet u kierowcy, wyzywa
    taką osobę od śmierdzących leniów, którym nie chce się kupować biletu w kiosku.
    Głośno protestuje przeciwko otwieraniu okien podczas jazdy, ponieważ od
    przeciągów można dostać zapalenia ucha. A gdy nie udaje mu się zapobiec
    otwarciu okna, jedzie ostentacyjnie zatykając uszy palcami. Gdy autobus stoi na
    czerwonym świetle, głośno woła "a dlaczego ten autobus nie jedzie?" i wygłasza
    swoje teorie na temat tego, że autobusy, jak karetki, powinny mieć prawo
    przejeżdżania na czerwonym świetle. Jest również wrogiem matek z dziećmi w
    wózkach (bo wózki zajmują za dużo miejsca w autobusie), rowerzystów (bo
    zajeżdżają drogę autobusom), tramwajów, a przede wszystkim - studentów. Student
    to dla niego uosobienie wszelkiego zła. Kto choć raz jechał autobusem w
    towarzystwie Zbigniewa, ten na pewno zawsze będzie rozpoznawał tego
    charakterystycznego pasażera krakowskiej komunikacji.
    Żeby było ciekawiej, koleś nie tylko głosi swoje teorie w autobusach, ale
    również udziela się na forach internetowych. Jego posty można znaleźć tutaj:
    www.komunikacja.krakow.pl/forum (jako Zbigniew) lub
    infobus.com.pl/forum (jako Zbyrus). Przykład jego twórczości można
    przeczytać np. w tym wątku: infobus.com.pl/forum/viewtopic.php?t=335 -
    można powiedzieć, że jest tam sama esencja poglądów Zbigniewa.
  • klymenystra 09.10.05, 16:50
    a jak ow Zbigniew wyglada ? czy nie jest to niski pan o charakterystycznym
    glosie dreczonego zwierzaka?
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • yabol428 09.10.05, 17:19
    Dokładnie taki ma głos, a jego fotka jest tutaj (czwarty od lewej):
    infobus.com.pl/artykuly/255/l_1.jpg
  • miriam11 09.10.05, 17:52
    A ja słyszałam takie coś (nie ręczę za autentyczność): na Mazurach jest podobno
    wieś Zimna Woda. Do autobusu PKS w innej wsi regularnie wsiadała staruszka,
    która - chcąc się upewnić - zawsze zadawała kierowcy to samo pytanie: "A w
    Zimnej Wodzie staje"? Podobno biedak kiedyś nie zdzierżył i odparł: "Chyba
    kaczorowi!" (Wszelka zbieżność do powszechnie znanych pseudonimów politycznych
    przypadkowa)
    --
    KACZORY dobre sią tylko pieczone z majerankiem
    Pomóż zwierzakom:
    www.theanimalrescuesite.com/cgi-bin/WebObjects/CTDSites.woa
  • yabol428 09.10.05, 19:09
    Zimna Woda to też urban legend (czy raczej village legend).
  • klymenystra 11.10.05, 21:16
    :D
    bo ten facet przychodzi jesc do nas do paderevianum :))) jak wchodzi, to sala
    milknie i go slucha- "studenci to bydlo~! autobusami ich porozjezdzac!" a
    kiedys zadal mi zagadke (dawno sie tak nie balam) "czemu sie nie oplaca
    studiowac w Polsce?" "...nnnie wiem..." "bo potem sie idzie na bezrobocie!
    hahaha"...
    biedny troche ten pan, sfrustrowany, bo w wodociagach pracuje, pewnie chcial
    miec w zyciu inaczej.
    ale z drugiej strony bywa wulgarny, mowi brzydkie slowa, wpycha sie do kolejki
    i mowi do nas, ze jestesmy swinie :(

    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • yabol428 11.10.05, 21:51
    O! To już znalazł pracę? Bo na forach, na których się udziela, żalił się nie raz, że jest bezrobotny.
    A z tą wulgarnością to mnie zaskoczyłaś, bo na forach (stąd go głównie znam, w życiu realnym widziałem go tylko jeden raz, zresztą na zlocie forumowiczów, z którego pochodzi przytoczona powyżej fotka - ja jestem następny na prawo od niego, ten z brodą) bardzo oburza się, gdy padają wulgaryzmy (a uważa za nie nawet tak niewinne słowa jak "kibel").
    Pozdrawiam
  • klymenystra 12.10.05, 06:39
    z tego, co piszczal kiedys, wynika, ze prace ma. ja juz slyszalam rozne plotki-
    jedna z nich to taka, ze ma ojca na uczelni, dlatego sie u nas stoluje. i ze
    tez wykladal swego czasu, ale go zwolnili z powodow oczywistych. pewnie dlatego
    tak nie cierpi studentow :)
    widzialam go wczoraj :) nawet sie nie darl, tylko zagadywal do wykladowcow. to
    bylo pocieszne- patrzec, jak sie przenosza do stolikow dla studentow... balam
    sie, ze w tym roku juz go nie bede widywac, ale udalo sie :)
    ale np panie z baru sa bardzo mile i daly mu kwiatki na imieniny i sie bardzo
    ucieszyl :))))
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • yabol428 12.10.05, 11:05
    Z tym ojcem to prawda, a pracownikiem naukowym kiedyś rzeczywiście był, tylko że w PAN, więc zajęć ze studentami raczej nie prowadził. Ale ma tytuł doktora i bardzo to podkreśla. Wiem o tym z forów komunikacyjnych - facet opowiedział tam niemal cały swój życiorys.
    Pozdrawiam wszystkich fanów Zbigniewa! :)
  • Gość: alicja IP: 83.238.122.* 21.07.06, 03:55
    ten pan Zbyrus ma doktorat:))) i jest synem znanego profesora, dlatego
    przychodzi na obiady do Paderevianum
  • Gość: wadera IP: *.crowley.pl 12.10.05, 10:51
    AAAA, no niemożliwe! Jak zobaczyłam zdjęcie to padłam - ja tego pana "znam"! 2
    lata temu (może teraz też, ale nie wiem, bo ja już po studiach....) jadał obiady
    w barku "Słowianki" w Collegium Paderewianum na Al.Mickiewicza - i dokładnie
    odstawiał te same scenki co tu opisano! Wszyscy studenci go z tego znali, to już
    postać niemal legendarna. Można się było posikać ze śmiechu jak wstawiał swoje
    na okrągło powtarzane teksty, że "studenci to studiują a potem idą na
    bezrobocie", że "powinni iśc kopać rowy" i generalnie że to właśnie studenci są
    winni degrengoladzie w tym kraju.

    W efekcie jak się wchodziło do "Słowianek" to pierwsze co człowiek robił to
    sprawdzał czy owego pana nie ma w pobliży, bo jak nie daj Boże wpadło mu się w
    oko to koniec - już się nie odczepił...

    :))))

    Pozdrawiam wszystkich filologów zlewających z Pana Zbigniewa :)
  • klymenystra 12.10.05, 21:52
    o tym pisalam w moich wyzszych postach :)
    pana Z. widzialam tez dzis :)
    pozdrawiam
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • just1life 19.12.05, 15:33
    Szok! Tez go pamiętam z filologii - skończylam 3 lata temu. Praktycznie o nim
    zapomnialam a tu na FH o nim piszą:) Stare czasy sie przypominają. Raz mialam
    okazję jechac z nim autobusem. Niezapomniane przezycie:) Na kazdym czerwonym
    swietle komentarz, tego nie da się opisać. Gościu jest rzeczywiście nieziemski.
  • bagheera 12.10.05, 20:16
    Parę dni temu jechałam do pracy i słyszę rozmowę starszej pani z około 10 -
    letnim chłopcem. Pani jechała z pieskiem, chłopak go głaszcze i mówi
    - ja też mam pieska
    - a jak się nazywa?
    - Tajger
    - tygrys? - pyta pani
    - nie, bokser
    Płakałam ze śmiechu.
  • decitos 26.10.05, 12:51
    Dobre, podoba mi się to z bokserem :)
    Ostatnio jechałem do Gdańska autobusem. Za mną siedzi chłopaczek, na oko
    20-letni. Bodaj w Koszalinie wchodzi dziewczyna i pyta go czy może się
    przysiąść, a chłopak na to "Eee... Nie... Wolę sam siedzieć". Więc dziewczyna
    znalazła sobie miejsce gdzie indziej. Podczas wysiadania chłopak podchodzi do
    owej pannicy i mówi "Przepraszam, ale... Nieśmiały jestem, no..." po czym
    szybkim krokiem się oddala :)
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=30947358
  • Gość: _ IP: *.prz-rzeszow.pl 24.10.05, 14:54
    Taaki fajny wątek i nikt go nie kontynuuje :)
  • bylystudent 24.10.05, 20:26
  • Gość: Tarnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 13:06
    w Warszawie są karty miejskie,które w metrze przesuwa się nad czytnikami w
    bramkach, żeby się otworzyły.ponieważ działają na odległośc - większość ludzi
    ma je w portwelach albo torebkach i tylko przesuwa je nad ww. czytnikami.
    kiedyś widziałem jak jakaś pani przez chwilę obserwowała ludzi śmigających
    portfelami nad bramką, a następnie z niedowierzaniem spojrzała na swój portfel,
    podeszła do bramki i kilkakrotnie przesunęła nad czytnikiem - niestety nie
    zadziałało.
  • Gość: nobody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 22:36
    niedawno jadę autobusem - rozmawiają jakieś 2 starszawe kobiety. jedna
    opowiadała drugiej że przyjechał do niej w odwiedziny syn, ona wchodzi do
    pokoju a on sobie paznokcie u stóp obcinał - no i wszędzie pełno odciętych
    paznokci i pełno krwi i on z wyrzutem jej mówi że to jej wina że on nie umie
    obcinać bo ona go nie uczyła czy coś takiego, więc od tego czasu ona mu obcina
    i on będzie do niej przyjeżdżał by mu obcinała, tak jak drugiemu synowi.
    słuchałam tego z wytrzeszczoinymi oczami i myślałam że się pohaftuję
  • justinehh 01.09.06, 15:55
    Kiedyś pani w tramwaju przesuwała kartę nad wyświetlaczem, a nie nad tym
    wypukłym i bardzo się dziwiła, dlaczego nic się nie dzieje ( a te karty w
    torebkach robią straszne korki:))
    --
    dłubię bo lubię
  • Gość: Wilda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 14:43
    Jadę tramwajem do przedszkola z 4-letnią córeczką. Mała pyta o znaczenie znaków
    naklejonych na szybie (miejsce dla chorego i dla rodzica z
    dzieckiem).Wytłumaczyłam. Traf chciał, że na miejscu dla chorych siedział tak na
    oko 16-letni dresiarz. Mała skomentowała z dziecięcą szczerością:
    "Nie widać, żeby miał coś chorego, pewnie idiota,bo to też kalectwo!!!" Gostek
    spalił cegłę, pól ludzi w śmiech - LOL na maksa, reszta zgorszona. Dobrze , że
    już wysiadałyśmy...
  • Gość: pav IP: *.icpnet.pl 27.10.05, 14:52
    wczoraj.tramwaj w poznaniu.linia 12.rondo rataje. siedzi sobie mlody tatus,w
    wozku obok maly chlapczyk - na oko taki co to sie mowic dobrze
    nauczyl.przejezdza ciezarowka.maly siedzi w wozku i na pol tramwaju
    -"haldkol,haldkol,haldkol" na to tatus:"taaa...duze auto, nie?"
  • ender5000 27.10.05, 19:52
    Historia prawdziwa - legenda w mojej rodzinie. Dluga podroz moja ciotka - wtedy
    kilkuletnia nie moze wytrzymac - wkoncu wstaje i na caly glos: "Ja piemdole, ja
    wysiadam"
  • Gość: Richelieu* IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 15.11.05, 19:15
    że nie widać nie znaczy, że nie jest chory. Trzeba było inaczej to 4-latce
    wytłumaczyć
  • misiania 16.11.05, 17:19
    ale to właśnie ta 4-latka tłumaczyła. chyba, że to urban legend.
  • Gość: Wilda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 23:30
    To nie urban legend - moja mała jest znana rodzinie ze swoich powiedzonek
  • kalinowski11 06.01.06, 11:53
    A właściwie po wyjściu z autobusu :)

    - Rudyyyy !!!
    - Cooooo ?
    - "Kaczyzm" zrobił coś dobrego ...
    - Co takiego ?
    - Skrócił nam rok szkolny o tydzień .

    Pozdrawiam :)))

    --
    Ujeścisko zimą ...
    Zrób zdjęcie ... Gdańskowi :)
  • Gość: Sunais IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 14:49
    podrzucam wątek ,bo wybitnie dobry : ))))))))))
  • Gość: axen IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.10.05, 17:59
    Podbijam
  • Gość: xyz IP: *.chello.pl 15.11.05, 01:37
    Ten wątek nie może umrzeć...
    Pozdr.
  • kalinowski11 15.11.05, 08:47
    Już myślałem , że "umarł" ... Jestem naprawdę wzruszony ;) Pozdrawiam .

    --
    Otomin
    Zrób zdjęcie ... Gdańskowi :)
  • monia1996 16.11.05, 15:30
    Kilkuletnie rodzeństwo (chłopiec i dziewczynka) jadą z babcią. Dziewczynka
    uważnie ogląda swoje ręce i przerażona do babci: Babciu, źle mi ręce zrobili.
    wszyscy oczywiście rozbawieni jak blisko prawdy była :)
  • zella_ziege 17.11.05, 00:35
    Kontynuując podtemat "dzieci w środkach komunikacji miejskiej"...
    Któregoś czerwcowego czy też lipcowego dnia założyłam taką sukienkę... no,
    wiązaną na szyi, w której duża część pleców pozostawała odsłonięta, ale poza
    tym całkiem przyzwoitą ;) Siedzę sobie w trawmaju, za mną sadowi się mamusia z
    kilkuletnią córeczką. Dziecko podekscytowane wykrzykuje na cały wagon:
    Mamusiu, mamusiu, dlaczego ta pani jest goła???
    Wszyscy pasażerowie poczuli się w obowiązku zweryfikować stwierdzenie dziecka,
    więc oblukali mnie od góry do dołu...heh :D
  • Gość: QBICA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 17:50
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: Konfuzja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 20:29
    Do tramwaju wsiada facet około trzydziestki - żebrak. Przy pierwszych drzwiach
    rozpoczyna głośną opowieść (o wadzie wzroku, rzeczywiście ma b. grube szkła, o
    braku pieniędzy i mieszkania itp. w czym jest bardzo wiarygodny). Przemieszcza
    się do tyłu i zbiera datki. Kilka osób wrzuca mu jakieś pieniądze do kubka. Gdy
    jest w połowie wagonu, jakiś podpity gość zaczyna na niego wrzeszczeć: "Ty
    oszuście, złodzieju, nie wyłudzaj pieniędzy od ludzi, nie okłamuj ich" - coś w
    tym sensie. Przechodzi do autoprezentacji: "Też nie mam gdzie mieszkać i z czego
    żyć, ale nie pieprzę, żeby mi ludzie dawali tylko idę do opieki społecznej." Na
    koniec zwraca się do współpasażerów z dramatycznym apelem: "Ludzie !!! Mam
    dziesięć złotych przy sobie ! Zabierzcie mi, bo i tak przepiję !!!"

    Nie wiem, czy udało mi się odtworzyć klimat.
    Przede wszystkim chcę podbić wątek ze złotej ery Forum Humorum.
  • taormina 19.12.05, 15:14
    Jadę kiedyś autobusem, wsiada wąsata babcia z krzykliwie wymalowanymi na
    czerwono ustami i siada tyłem do kierunku jazdy. Przodem do niej siedzi dwóch
    dresiarzy.
    Jeden z nich na cały głos (pełen powagi, zero uśmiechu):
    "Ale babcia ma zajebiste wąsy".
    Drugi na to (tak samo poważny):
    "No... Ale po ch.. sobie te usta maluje"

    Nie muszę mówić, że cały autobus omal nie umarł ze śmiechu ;)))
  • Gość: gogo IP: 212.182.0.* 19.12.05, 15:36
    Dziś w autobusie w drodze do pracy. Dzwoni komórka wąsaczowi przede mną:
    - tak tak Panie dyrektorze, już właśnie odpalam samochód!
    8I
  • Gość: Puchatek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 12:01
    Komunikacja prawie miejska - pociąg podmiejski pod Warszawą, jadący do Grodziska. Tłok umiarkowany, miejsca siedzące zajęte, stoję sobie w "międzyprzedzialu", czyli tam, gdzie są drzwi. Obok mnie stoją dwie panie w średnim wieku, elegancki pan koło pięćdzisiętki (płaszcz, aktówka, na szyi elegencki, jedwabny szalik, okulary w dyskretnej oprawce - typ drogiego prawnika albo wziętego lekarza - profesora). Trzeba dodać, że pan jest wysoki (na oko 190 cm) i ogólnie "duży".

    We Włochach wsiada dres-ABS. Trzy paski, błyszczące adidaski i te klimaty. Staje obok nas, wyciaga papierosa i zapala. Ja zwykle reaguję - ale tu myślę raczej o wejściu do przedziału (ja NIE MAM dwóch metrów, nie jestem silny, boję sie dreas-ABSa, bo mogę dostać po buzi, a wiadomo, że ludzie nie pomogą...).

    I tu - ku memu zdziwieniu - odzywa się Elegencki Pan. Mówi grzecznie, ale bardzo stanowczo, chłodnym głosem: "Przepraszam, tu się nie pali!"

    Dres-ABS nie reaguje. Pan powtarza tę samą kwestię o ton głośniej i bardziej stanowczo, ale wciąż kulturalnie. Dres-ABS rzuca spod nosa "Sp...laj" i pali dalej.

    Elegancki Pan patrzy na niego chłodno i mówi (cytuję):

    "Widzę, młody człowieku, że nie rozumiesz, kiedy ktoś mówi do ciebie jak do człowieka. No cóż, do każdego trzeba mówić językiem dla niego zrozumiałym. Więc dobrze, powiem tak, żebyś zrozumiał" - Tu Elegancki Pan zwraca się do stojących obok pań): "Bardzo panie przepraszam, zwykle nie wyrażam się w ten sposób przy kobietach" - Po czym zwracając się z powrotem do dresa-ABSa wygłasza tym samym chłodnym, spokojnym tonem:

    "ZGAŚ, GŁUPI GNOJU, TEGO PIE...LONEGO PAPIEROSA, BO JAK CI PRZY...DOLĘ TO SIĘ WYJ...BIESZ Z TEGO POCIAGU W BIEGU I BĘDZIESZ SOBIE RYJ LECZYŁ PRZEZ PÓŁ ROKU".

    Cisza. Dres-ABS krztusi się z wrażenia, wyraźnie chce coś powiedzieć, ale jest "zapowietrzony" na amen. Na szczęsicie pociąg wjeżdża właśnie na stację Ursus - dres wyrzuca z siebie tylko "No, kur..." tonem zrezygnowanym, oznaczającym wyraźnie kapitulację i... wysiada.

    Dwie panie i niżej podpisany patrzą na Elegenckiego Pana z uznaniem, ale pan juz wrócił do czytania gazety.

    :)
  • Gość: observatorre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 22:43
    Zdziwisz się, ale w "międzyprzedziale" jak najbardziej można palić...
  • Gość: jood IP: *.p.lodz.pl 06.01.06, 21:34
    Nie można, jeżeli cały fragment zestawu jest dla niepalących.
  • Gość: Szaszka IP: *.isw.intel.com / *.isw.intel.com 20.12.05, 11:41
    Dawno temu, kiedy moj brat byl bardzo maly, i jechal z mamą zatloczonym
    autobusem do szpitala na zdjęcie szwów z glowy (rozwalil sobie leb zjezdzajac
    na sankach), zaczal drapac sie intensywnie w okolicy opatrunku i poskarzyl
    rodzicielce: "Mamo, ale mnie te w s z y gryzą!". Mata strzelila buraka, a
    wokol nich zrobilo sie lużniej...

    ****

    Calkiem niedawno moj narzeczony jechal rano na uczelnie autobusem z Jasienia do
    Gdanska, siedzi, czyta ksiązkę. Za nim usiadlo dwoch pijaczków, zionąc
    procentami. Nagle slyszy za plecami jak jeden mowi do drugiego z
    niedowierzaniem: "Ty patrz, jak tak można, tak czytać od rana?!".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.