Wiersz, w którym syczy przez cały czas

Wiersz, w którym syczy przez cały czas

Szczepan Szczygieł z Grzmiących Bystrzyc
przed chrzcinami chciał się przystrzyc.

Sam się strzyc nie przywykł wszakże,
więc do szwagra skoczył: Szwagrze!

Szwagrze, ostrzyż mnie choć krzynę
Gdyż mam chrzciny za godzinę".

"Nic prostszego - szwagier na to.
Żono brzytwę daj szczerbatą!.

W rżysko będzie strzechę Szczygła
ta szczebata brzytwa strzygła..."

Usłyszawszy staszną wieść,
Szczepan Szczygieł wrzasnął: "Cześć".

I przez grządki poza szosą
nie strzyżony prysnął w proso.

L.J.Kern
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (1-100)
przejdź do: 1-100 101-167
(101-167)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.