Dodaj do ulubionych

Kto uczy się języków ten wie...

21.12.04, 20:45
Wpisujcie jakieś używane w polszczyźnie nazwy, które w innych języjach mają
zupełnie inne / nieraz zabawne znaczenie.

Moje typy:
firma Asko (w hiszpańskim asco, ale wymowa identyczna) - zajmuje się jakimiś
sidingami, a po hiszpańsku oznacza obrzydzenie, ohydztwo

znany większości Końjo (tak to się pisze?) to po hiszpańsku po prostu cip...ka

Edytor zaawansowany
  • hauabaua 21.12.04, 20:56
    Chyba najpopularniejsze takie słówko to "fart" znaczący po angielsku tyle, co
    pierdnięcie... Kiedyś były soczki (komiksy??? :D nie pamiętam) "Kaczy Fart".
  • kicior99 22.12.04, 15:51
    > Chyba najpopularniejsze takie słówko to "fart" znaczący po angielsku tyle, co
    > pierdnięcie... Kiedyś były soczki (komiksy??? :D nie pamiętam) "Kaczy Fart".

    A pamietacie firme Dick Black???

    --
    <><> eurOkicioR <><>
    Zajrzyj do notesu
    lub podyskutuj o języku
  • mamamarka 29.12.04, 18:16
    No! takie były soki "Black Dick" hehee..
    --
    Agnieszka

    MARECZEK
    Nowe zdjęcia zapraszam
  • Gość: Panjapa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.04, 08:55
    Po czesku dziwka to dziewica , panna to mężatka a dziewica to ku...wa, żona to
    kobieta.
    Po chorwacku cipka to koronkowa serweta a prawo to prosto, natomiast cerkwia to
    kościól rzymskokatolicki.
  • otto_1 29.12.04, 15:01
    Po czesku dziwka to dziewica , panna to mężatka a dziewica to ku...wa, żona to
    > kobieta.

    No nie bardzo.

    Divka to dziewczyna. Panna (wym. pana) to dziewica, dziewica - nie ma tak
    brzmiącego słowa w czeskim. Devka (wym. diewka) to dziwka, a żena (nie żona) to
    kobieta.
  • yabol428 14.10.05, 11:27
    > Po chorwacku cipka to koronkowa serweta a prawo to prosto, natomiast cerkwia to
    >
    > kościól rzymskokatolicki.
    Natomiast po czesku "kostel" to kościoł (budynek), natomiast "cirkev" to Kościoł jako organizacja (np. Katolicka cirkev). Zobaczcie na www.cirkev.cz - to jest wbrew pozorom strona katolicka.
  • szafa.bojowa 21.12.04, 20:57
    kiedys byly takie reklamy w tv: 'cukiernia Konditorei Koppenrath und Wiese (kij z tym jak to sie pisze ;)) dla mnie brzmi to troche bez sensu...ale sa ludzie, ktorym to nie przeszkadza...;))

    --
    szafa bojowa- dobrze, ze nie szafa grajaca, bo strrrrrasznie falszuje :D
  • Gość: szimi IP: *.icpnet.pl 21.12.04, 21:40
    kolos - to po grecku znaczy d..a
  • Gość: Michał M. IP: 80.51.227.* 21.12.04, 22:21
    Kiedyś było w reklamie dezodorantu: "BRUT - istota męskości". Nie widząc jak
    się to pisze, można było boki zrywać.

    We francuskim [piszę wymowę, bo nie pamiętam pisowni].
    "Il e malad" = "On jest chory".
    I moje ulubione:
    "Bez mą ki" = "Pocałuj mnie w dupę".
  • xxx131 21.12.04, 22:28
    takie czasopismo - nazwa zfrancuska, chyba tak samo sie pisze - 'Burda'
    a czeskie 'osram', to znamy...

    --
    www.e.przeworsk.glt.pl
  • slon_bim-bom 21.12.04, 23:08
    Jeszcze kosmetyki Pupa. No i trochę nie na temat, ale zawsze-sklepy sieci Pepco-
    wiadomo, z czym się kojarzy :)
    --
    - Pomocy! Pomocy! - krzyczał Prosiaczek. - Słoń, straszliwy Słoń! (...) Pomocy,
    pomocy! Słoniowy Strach! Słoniocy! Słoniocy! Strachowy Pom! Pomocny Strach!
    Słoniocy!
  • kicior99 22.12.04, 15:56
    slon_bim-bom napisała:
    > Jeszcze kosmetyki Pupa.
    Dalekowschodnia (koreanska? japonska?) firma produkujaca zabawki nazywa sie
    SIKU, co obwieszcza zawsze wielkimi literami. Wyobrazcie sobie dzieciaka
    dracego sie w sklapie: Mamo, ja chce SIKU!!!

    --
    <><> eurOkicioR <><>
    Zajrzyj do notesu
    lub podyskutuj o języku
  • Gość: piecyk gazowy IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 21.12.04, 23:16
    xxx131 napisał:

    > takie czasopismo - nazwa zfrancuska, chyba tak samo sie pisze - 'Burda'
    > a czeskie 'osram', to znamy...

    Nie czeskie, tylko niemieckie.
  • trond 21.12.04, 23:32
    polskie niewinne słowo szukać po czesku jest bardzo wulgarnym czasownikiem
    dotyczącym intymnych wydarzeń.nie należy pytać czeszki lub czecha : czego
    szukasz.
    --
    czynne 24h
  • Gość: Michał M. IP: 80.51.227.* 22.12.04, 00:44
    Polsko brzmiące "pytać" to po rosyjsku "pytać kogoś ze skutkiem śmiertelnym" ;-
    ), mocniejsze niż "przesłuchiwać". A chcąc naprawdę powiedzieć "pytać" trzeba
    mówić "sprosit".

    "Zapomnit" to... "zapamiętać".
    "Zabyt'" to... zapomnieć.
    "Ubit'" to "zabić".
  • callafior 25.12.04, 19:25
    i mówić w czechach "mam pecha"
  • Gość: Greg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.04, 15:26
    Nie niemieckie, tylko węgierskie, bo to firma z Węgier; a wymawia się "oszram".
  • Gość: zarowkowy IP: 62.121.73.* 23.12.04, 23:59
    Osram byl i jest firma niemiecka, a marka wegierska jest Tungsram. Pod wlasnym
    znakiem towarowym obecny tylko w CE, za to na caly swiat produkuje pod znakiem
    wlasciciela, czyli General Electric:)
  • kicior99 29.12.04, 13:37
    Tungsram to (zgodnie z wypowiedzia rzecznika firmy, ktora slyszalem)
    skrzyzowanie niemieckiego Wolframu i angielskiego tungstenu.
    --
    <><> eurOkicioR <><>
    Zajrzyj do notesu
    lub podyskutuj o języku
  • kicior99 22.12.04, 15:54
    > takie czasopismo - nazwa zfrancuska, chyba tak samo sie pisze - 'Burda'
    > a czeskie 'osram', to znamy...

    Nazwa jest niemiecka. Zalozycielka nazywala sie Anne Burda.

    --
    <><> eurOkicioR <><>
    Zajrzyj do notesu
    lub podyskutuj o języku
  • kicior99 22.12.04, 15:53
    Gość portalu: Michał M. napisał(a):

    > We francuskim [piszę wymowę, bo nie pamiętam pisowni].
    > "Il e malad" = "On jest chory".
    Il est malade

    > I moje ulubione:
    > "Bez mą ki" = "Pocałuj mnie w dupę".

    Baise mon cul
    --
    <><> eurOkicioR <><>
    Zajrzyj do notesu
    lub podyskutuj o języku
  • Gość: Luc2000 IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 31.05.05, 10:43
    Baise mon cul [beez mą'ku], "ile ma lat" się zgadza :P
  • Gość: bazz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.05, 15:39
    [beez mą'ku]-->to ostatnie u to takie bardziej u z umlautem, czyli coś między u
    a i. Gwoli ścisłości. Ale nasza biologiczka w to miejsce wymawia zwyczajne i.
    Czyli że bez mąki.
  • mary_ann 31.05.05, 20:40
    >
    > We francuskim [piszę wymowę, bo nie pamiętam pisowni].
    > "Il e malad" = "On jest chory".
    > I moje ulubione:
    > "Bez mą ki" = "Pocałuj mnie w dupę

    No, to trochę takie ludowe wyobrażenie o francuszczyźnie...:-)

    W "Il est malade" ostatnia spółgłoska wymawiana jest dźwięcznie, więc przy
    prawidłowej wymowie efekt komiczny (= komiczny dla Polaka) nie występuje;

    podobnie z "baise mon cul" (bo domyślam się, że o to chodziło) - "u" w "cul"
    wcale nie wymawia się jak "i", bardziej już przypomina ono niemieckie u z
    Umlautem.

    Jak juz się bawić zabawną dla polskiego ucha francuszczyzną, to proponowałabym
    I osobę trybu subjonctif imparfait od czasownika "peindre" /malować/
    i "coûter" /kosztować/. Kto zna?:-)
  • baba67 31.05.05, 21:36

    Od couter bedzie kutas
    Ale ten tryb uzywany jest tylko w pismie a i to rzadko.
  • miriam11 13.10.05, 20:55
    mary_ann napisała:
    > Jak juz się bawić zabawną dla polskiego ucha francuszczyzną, to proponowałabym
    > I osobę trybu subjonctif imparfait od czasownika "peindre" /malować/
    > i "coûter" /kosztować/. Kto zna?:-)

    Subj Imp od peindre: (1 os. l. pn.): je peignisse (wym: penis)
    subj imp od couter: (1 os. l. pn) je coutasse (wymowa chyba znana?)

    Bescherelle się kłania :-)


    --
    Pomóż zwierzakom:
    www.theanimalrescuesite.com/cgi-bin/WebObjects/CTDSites.woa
  • Gość: hate IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 21:38
    ble, nienawidzę francuskiego, ciarki mnie przechodzą na jego pierwsze
    brzmienie, fuj
  • margo.pf 14.10.05, 09:00
    Masz na mysli formy peignisse et coûtasse? :))
    --
    On n'oublie rien, de rien / On n'oublie rien du tout /
    On n'oublie rien de rien / On s'habitue, c'est tout.
    Jacques Brel
  • Gość: Chłopiec z gitara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 10:05
    polskie "no"
    - lubisz mnie?
    - no!

    a w innych jezykach... znaczenie byloby raczej odwrotne - "nie":)
  • sigrun 22.12.04, 14:24
    Będąc we Włoszech nie należy:
    a) poprosić sprzedawcę w sklepie o figi (owoc czy majtki, bez znaczenia) - w
    języku włoskim słowo "figa" to wulgarne określenie damskich genitaliów. Lepiej
    poprosić o fichi (czytaj fiki)- owoce, lub tanga - majtki. Ach, ponadto lepiej
    poprosić nie o stringi lecz o perizoma (czyt. peridzoma), bo "stringhe" (czyt.
    stringe) to już inna branża, czyli sznurowadła.
    b) stwierdzić publicznie że się "ma kaca" - po włosku "cazzo" (czyt. kacco) to
    z kolei wulgaryzm dotyczący męskiego przyrodzenia.
    c) przychodzić do lekarza z cieknącym nosem i mówić że się ma katar - catarro
    to po włosku flegma.
    Ponadto oto kilka polako-włoskich ciekawostek:
    divano to nie dywan a kanapa, tappeto to nie tapeta a właśnie dywan:-)))
  • sigrun 22.12.04, 14:27
    He he, miało być polsko-włoskich:-DD
  • Gość: Michał M. IP: 80.51.227.* 22.12.04, 14:39
    Sigrun napisała:


    > a) poprosić sprzedawcę w sklepie o figi (owoc czy majtki, bez znaczenia) - w
    > języku włoskim słowo "figa" to wulgarne określenie damskich genitaliów.
    Lepiej
    > poprosić o fichi (czytaj fiki)- owoce, lub tanga - majtki. > stringe) to już
    inna branża, czyli sznurowadła.

    Jest to tak skomplikowane, że chyba lepiej chodzić na plażę dla naturystów :D
  • Gość: Stellina^ IP: *.infinity.net.pl 23.12.04, 21:59
    Ale nie wspomniałaś jeszcze o włoskim zakręcie...po włosku zakręt to curva
    (fonetycznie - identycznie ;))
  • Gość: Nie wypełniono... IP: 62.121.73.* 24.12.04, 00:05
    Jest jeszcze "droga":) I wcale nie jest to "strada" czy tez "via".
  • callafior 25.12.04, 19:28
    a jak jest po włosku zakręt...
  • Gość: Ate IP: *.po.opole.pl 13.10.05, 14:16
    Fig we Włoszech doświadczyłem osobiście na Sycylii, kiedy popwiedziałem do
    sprzedającej owoce "cerco i figi". Minę miała - domyślacie się - jednoznaczną.

    Pozdrawiam

    Ate
  • Gość: annika-ja IP: *.ae.wroc.pl 14.10.05, 12:29
    no i jeszcze colazione - czyli jak sama nazwa wskazuje - śniadanie
  • Gość: Chłopiec z gitarą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 14:32
    a kompletny odlot jest w Bulgarii, tylko tym razem nie o slowa chodzi, a gesty. Bulgarzy kiwaja glowa (w gore i dol) na 'nie', a kreca na boki na 'tak'. Ale glupi ci Bulgarzy :)
  • Gość: Bułgar M. IP: 80.51.227.* 22.12.04, 14:41
    A kompletny odlot jest w Polsce, tylko tym razem nie o slowa chodzi, a gesty.
    Polacy kiwaja glowa (w gore i dol) na 'tak', a kreca na boki na 'nie'. Ale
    glupi ci Bulgarzy :)

    A po szwedzku "tak" znaczy "dziękuję".
  • kicior99 22.12.04, 15:57
    Gość portalu: Bułgar M. napisał(a):
    > A po szwedzku "tak" znaczy "dziękuję".

    Jak we wszystkich jezykach skandynawskich. Tyle ze po szwedzku pisza "tack".
    szwedzkie "i" znaczy "w"
    --
    <><> eurOkicioR <><>
    Zajrzyj do notesu
    lub podyskutuj o języku
  • mareszka 18.10.05, 08:19
    Dużo zabawy było w Bułgari w związku z czasem. Kiedy Bułgar mówi "czas" to myśli
    o godzinie {"niamam czasa" = "nie mam godziny"), kiedy mówi "godzina", to myśli
    o roku. Koło akademika gdzie mieszkałam była pralnia. Zwyczjowo pranie odnosiło
    się na 1,5 godziny. Dodam tylko, że płatne z góry. Kumpelkaodnosząc pranie
    powiedział uprzejmie pani, ze przyjdzie za "edna godina i połowina". Pani była
    nico z dziwiona, a le w końcu "klient nasz pan", więc z uśmiechem podała jej
    numerek.
    --
    Pozdrawiam serdecznie
    Marta
  • Gość: Ulania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.04, 20:14
    Polska reklama: "No to frugo" po angielsku brzmi raczej jak antyreklama:)
  • kicior99 22.12.04, 15:41
    jest juz taki watek.
    --
    <><> eurOkicioR <><>
    Zajrzyj do notesu
    lub podyskutuj o języku
  • kicior99 22.12.04, 15:49
    Polecam uwadze niewinne rosyjskie zdanie:
    Dawaj, niemnozko razbieriomsja, a potom budiem dokazywat. (Dobra, zorientujemy
    sie sie troche (o co tu chodzi) a potem bedziemy udowadniac.
    Z finskiego:
    matka - podroz
    hui - ojej
    panna - polozyc
    kurva - jak w wielu jezykach =)
    paska - gUVno

    ang. grub = zarcie - ostatnio moj ulubioby wyraz =)
    Czeskie:
    zachod - WC
    odbyt - sprzedaz
    szukac - cgyba wszyscy wiedza
    divka - dziewczyna
    --
    <><> eurOkicioR <><>
    Zajrzyj do notesu
    lub podyskutuj o języku
  • prozaic 22.12.04, 16:30
    No właśnie.
    Znajoma ilekroć przyjeżdża z Finlandii do Polski, to od progu woła:
    "Matka pitka"
    czym daje nam do zrozumienia, że jest zmęczona bo odbyła właśnie
    "długą podróż" :)
    --
    PROZAiC
    ----------------------------------------
    Jeśli nie potrafisz olśnić innych swoją inteligencją,
    oszołom ich swoją głupotą.
  • kicior99 29.12.04, 15:58
    pitka matka
    --
    <><> eurOkicioR <><>
    Zajrzyj do notesu
    lub podyskutuj o języku
  • kicior99 22.12.04, 15:51
    > znany większości Końjo (tak to się pisze?) to po hiszpańsku po prostu cip...ka

    zdrobnienie od con (nie wiem jak sie pisze po hiszpansku, ale po francusku
    wlasnie tak)
    --
    <><> eurOkicioR <><>
    Zajrzyj do notesu
    lub podyskutuj o języku
  • Gość: sol_bianca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 18:14
    > zdrobnienie od con (nie wiem jak sie pisze po hiszpansku, ale po francusku
    > wlasnie tak)

    Nie zrozumiałam. Jak to zdrobnienie od con? Con to po hiszpańsku "w".
    No, chyba że słówko cońo pochodzi z francuskiego.
  • Gość: Luc2000 IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 31.05.05, 11:02
    "Con" to po hiszpańsku "z" po francusku "avec"
    "Con" to po francusku "piz da" używane jako obelga b. często
    "Cońo" to po hiszpańsku "piz da" i nie ma nic wspólnego z francuskim "Con"
    tzn. ma ale w sensie etymologicznym - po łacinie "Connum" znaczy "muszla"
    W żadnym wypadku kastylijskie "cońo" nie jest zdrobnieniem od
    francuskiego "con" - oba słowa znaczą to samo ale uzus semantologiczny jest
    nieco inny. A "muszla" to po hiszpańsku "concha" [koncia] i również w
    kontekscie znaczy często "cip ka" :) jeszcze częściej w zdrobnieniu "conchita"
    [koncita].
    P.S. Pamiętacie tenisistkę Concha Martinez ?
    no to po polsku by była Muszla Marciniak/Marcinkiewicz :)
    tak czy owak wątpię w dwuznaczne asocjacje, no bo czy kiedy po polsku
    ktoś mówi "idę spać" to my to od razu kojarzymy z "idę zrobić kupę na s.." ? :))
    A Julio Iglesias to po kastylijsku Czerwiec Kościelny :)
  • Gość: Tom IP: *.ztpnet.pl 31.05.05, 23:03
    A nie Lipiec?
  • Gość: Luc2000 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 00:17
    tak tak lipiec lipiec thx

    Pozostając przy jakże eleganckiej mowie Cervantesa i Lope de Vegi:

    joroba [horoba] - to "garb", tudzież coś/ktoś upierdliwy
    sarna - parch
  • berbelica 23.12.04, 04:00
    Bylam na wycieczce w Grecji i przewodnik uprzedzil grupe,zeby do tamtejszych
    kobiet nie zwracac sie per Pani, bo po gr. pani znaczy "szmata". Oczywiscie byl
    kiedys swiadkiem jak jakas Polka zwrocila sie do Greczynki-recepcjonistki o cos
    uzywajac "Pani" i ta wszczela awanture ze jakas Polka wyzywa ja od szmat. Hihi..
  • s.wawelski 23.12.04, 05:21
    W jezyku bahasa (Indonezja) "tak" znaczy nie.
    Po wlosku "kolacjone" (wymowa) znaczy sniadanie.
    Po angielsku "actual" znaczy rzeczywisty a nie aktualny.
    Po hiszpansku "curva" znaczy zakret, czesto widac na drodze ostrzezenia: CURVA
    PELIGROSA! A "no se pierde" -- niech sie pan/i nie zgubi.
    W jezyku Zapotekow "tata" znaczy to samo co po polsku ale "papa" (akcent na
    pierwsza sylabe)po hiszpansku (wersja amerykanska) to ziemniak. Szukajac stacji
    benzynowej w Meksyku nalezy zapytac o "bomba de gasolina", a "bomberos" to sa
    strazacy.
    Kiedys Chevrolet eksportowal do Meksyku samochody o nazwie "Nova" ale nie mialy
    powodzenia bo po hiszpansku "no va" znaczy nie jedzie.
    W jezyku suahili "safari" wbrew pozorom nie znaczy polowanie lecz podroz.
    Moj znajomy Czech czesto w Polsce wchodzil przez pomylke do damskiej ubikacji
    bo po czesku "pani" to panowie.
  • truscaveczka 23.12.04, 11:53
    Nevesta-kobieta, dziewczyna, narzeczona, nevestka - ku...znaczy córa Koryntu
    (czeski)
    --
    Jeśli twój dzień powszedni wydaje ci się ubogi, nie obwiniaj go; oskarżaj
    raczej siebie, że nie jesteś dość silny, by wydobyć jego bogactwa.

    Rainer Maria Rilke (1875 - 1926)
  • xxx131 23.12.04, 11:58
    jak bylem w czecham tez mialem z tym problem.... zajtawialem po co dwie damskie ubikacje.... facet, taki czech pokazal ktory kibel jest dla kogo...

    --
    www.e.przeworsk.glt.pl
  • blasphemy 24.12.04, 00:35
    s.wawelski napisał:

    > W jezyku bahasa (Indonezja) "tak" znaczy nie.

    wlasnie spytalem kolege Indonezyjczyka i chyba to jest 'titak'
  • skara 25.12.04, 16:00
    droga to po hiszpańsku narkotyk
    a pipa to pestka
  • s.wawelski 27.12.04, 07:01
    Titak to superprawidlowo a "tak" w skrocie, wg. ludzi mieszkajacych na Bali tez
    uzywane.

    Jeszcze mi sie przypomnialo, ze "cena" po hiszpansku to kolacja.
  • Gość: gość IP: *.its.it 31.05.05, 14:41
    Rozumiem, ze standardowo do Greków uczestnicy wycieczki zwracali się po
    polsku... Fajna wycieczka ;-)
  • kas83 25.12.04, 16:44
    Chińczycy, pokazując język, wyrażają zdziwienie;
    guma to po staroangielsku człowiek
  • Gość: barnaba IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 25.12.04, 16:46
    > Chińczycy, pokazując język, wyrażają zdziwienie;

    A w Tybecie był to wyraz głębokiego szacunku.
  • kas83 25.12.04, 16:55
    Kiedy dwaj koledzy Indianie spotykają się po kilku latach, pierwsze co robią,
    to milcza przez 15 min- przystosowuja sie do nowej sytuacji. To samo, gdy
    dzwonią do siebie: na początku rozmowy telefonicznej- kilkuminutowa cisza.
    Ciekawe jak wyglądają ich rachunki?:))
  • xelka 25.12.04, 20:27
    A "dzień dobry" po flamandzku to - hujen dah', nie mam pojęcia jak oni to
    piszą, w zapisem fonetycznym też natykam się na problemy...
    Napad po czesku, to polski pomysł. Myślałam, że pęknę ze śmiechu jak znajoma
    czeszka powiedziałam mi, że lubi chodzić po sklepach z odzieżą, bo "ma potem
    napady", znaczy pomysły na samodzielne uszycie czegoś. Ta sama czeszka, chciała
    powiedzieć, że o czymś tam nie pomyślała, to wygłosiła mniej więcej takie
    zdanie; "tak to mne ne napadlo".
    Inna historia z tą samą czeszką: mieszkałayśmy w akademiku we Francji, dość
    brudnym, bo kuchnie i łazienki były wspólne. Jakoś tak jest, że jak coś
    wspólne, to nikt o to nie dba,a w kuchni panował raj dla karaluchów. I te
    właśnie żyjątka umilały nam życie w tymże akademiku. Pewnego razu wpada do mego
    pokoju roztrzęsiona czeszka, w szlafroku, bo miała zamiar się wykąpać. Niestety
    wypłoszył ją z kabiny właśnie karaluch i jak mówiła: "taky welki byl, taky,i
    take mial tikadlaaaa"
  • Gość: baba IP: *.acn.waw.pl 27.12.04, 13:33

    Slowak, z ktorym dosc dlugo mieszkalam (platonicznie) na obczyznie, ktoregos
    pieknego dnia zapytal, gdzie jest...kibelek.
    Nie wiesz?????????!!!!!! zakrzyknelam zdumiona.
    A kibelek to po ichniemu kubelek.
  • Gość: baśka IP: *.msz.gov.pl 14.10.05, 14:23
    hujen dah to goeden dag
  • bozenik1 27.12.04, 13:29
    Do mojej koleżanki rodziców (ok.20 lat temu) przyjechali znajomi z ZSRR.
    Oczywiście kolacja, wszystko pięknie aż nalgle rosjanie zapytali się z czego
    jest ten pyszny pasztet. Ojciec tej koleżanki w danym momencie zapomniał jak
    powiedzieć "z królika" więc bez namysłu palnął "z kitajca" (a jak wiemy po
    rosyjsku kitajec to chińczyk :P)

    ____________

    web.icq.com/friendship/usercreated/view_card/1,,742,00.html
  • enaka 29.12.04, 14:30
    kolezanka czeszka kiedys zasmiewala sie po przeczytaniu fragmentu polskiej
    gazety, bo znalazla tam wyrazenie "konferencja prasowa", a po czesku prase to
    prosię, czy wyszla "konferencja prosiaczkow/swinska"

    z italianskiego to jeszcze:
    croce (czyt. krocze), czyli krzyz,
    bagno (czyt. bańio), czyli lazienka

    a po rosyjsku: lubiezna = pol uprzejma
  • Gość: meduza7 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 15:17
    Trochę nie z tej bajki, ale...
    Czytałam kiedyś, jako dziecko, serię książek o Dzikiej Mrówce. Występował tam
    chłopanio, brat głównego bohatera (tejże Mrówki), który wszystko komentował
    słowem "Fakt". Otóż pojechali oni sobie kiedyś do Ameryki i tam chłopaczek
    spotkał dziewczynę, która mu się tak spodobała, że się kompletnie zakałapućkał
    i jedyne, co był w stanie odpowiedzieć na jej pytania to właśnie "Fakt". Jak to
    musiało brzmieć w jej uszach... hihi... :)
  • Gość: bazyliszek IP: *.chello.pl 29.12.04, 18:59
    "pukaty" to po ukraińsku pierdzieć

    "kalakutas" to w języku litewskim indyk

    kolega kolegi popisał się z kolei na polsko-białoruskim przejściu granicznym.
    ponieważ prześwietlenie bagażu wykazało jakieś dziwne przedmioty (wiózł masę
    konserw) celniczka zapytała go, po rosyjsku, co wiezie, na co odpowiedział z
    niewinną miną: puszki...
  • Gość: trusiaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 13:50
    Z rosyjskiego lektoratu:
    (Czytać należy jednym tchem) Papał kak kur w śći - tłum. Wpadł jak śliwka w
    kompot
    i (Też szybko) Zapier dieła w sundukie - Odłożył sprawy na później.
  • Gość: kromka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.05, 14:39
    pamietam ze moj byly szef (Niemiec) zawsze smial sie z nazwy wody "Muszynianka", bo 'Muschi" to po prostu ci.ka po niemiecku nazwana w pieszczotliwy sposob:) a tak nawiasem to kupowal tylko te wode:))
  • mmaupa 13.10.05, 22:04
    No nareszcie rozumiem o co chodzi z Muschi!!! Jeden z naszych profesorow w
    Niemczech mial potwornie dlugie nazwisko (Gruzin to byl, Muskeliszwili), wiec
    czesc z nas, nie-niemiecko jezyczna, mowila miedzy soba o nim Muszi (po ang.
    mushy znaczy ciapowaty). Jak to Niemcy uslyszeli, to nie mogli przestac
    rechotac, a mysmy nie wiedzieli, co jest grane...
  • Gość: naiwna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 01:58
    "wiózł masę
    > konserw) celniczka zapytała go, po rosyjsku, co wiezie, na co odpowiedział z
    > niewinną miną: puszki..."

    hehehhe i jak się to skończyło? :D

    a co do kalakutas, to gdyby tak pierwszą część słowa uznać za wyraz grecki, to
    też wyszłoby coś ładnego... :P
  • fruwam 31.05.05, 15:47
    odwiedzila mnie w polsce kolezanka hiszpanka. na spotkaniu rodzinnym
    przedstawiam jej kazdego z osobna. mowie, ze "to jest cio-cia Ha-nia, powtorz
    cio-cia Ha-nia". Ona na mnie wielkie oczy, zapowietrza sie i nie chce
    powtorzyc. Szturchnelam ja lekko, powtorzyla. Po czym na boku tlumaczy sie,
    ze "czo-cza" (ktore wymawiane przez nia brzmialo dokladnie tak jak nasza "cio-
    cioa" znaczy... no tak bardzo brzydko (;
  • rydzyk.tadeusz 31.05.05, 21:41
    Piękne tłumaczenie :-))))
    --
    Suma nałogów się równoważy, ja rzuciłem palenie !
  • fruwam 02.06.05, 09:43
    z pozdrowieniami dla Pana Profesora Miodka! (uwielbiam)
  • tomash8 31.05.05, 20:42
    Widziałem warsztat samochodowy o wdzięcznej nazwie "ASS"
    --
    Long live rock'n'roll!!!
  • Gość: Sineira IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 21:37
    Koleżanka, przedstawiająca się nowo poznanym Hiszpanom jako "Kaśka", długo nie
    mogła zrozumieć, dlaczego wzbudza w nich tyle wesołości:) Nie chcieli jasno
    powiedzieć, o co chodzi, ale zdaje się, że to tyle co nasza swojska "kuśka".
  • Gość: antycyponek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 23:57
    A mój znienawidzony wykładowca od ekonometrii nazywał się tak, że jego nazwisko
    po słowacku znaczy po prostu: KU.AS!

    :-D
  • yabol428 13.10.05, 00:00
    Podobno w Turcji imię Jarek budzi śmiech, bo znaczy tyle co "ch.."!
    Natomiast wśród Turków jest częste imię Burak.
  • bodomlake 13.10.05, 02:45
    po czesku:
    odjazdy-odhody
    wiewiórka-drewni kocur
    być czy nie być?-oto jest pytanie!-bytka cy ne bytka?oto je zapytka!

    No i wiadomo:Batman-nietoperek
  • mmaupa 13.10.05, 22:16
    Ale sciema!

    Byc albo nie byc, oto jest pytanie = byt ci nebyt, to je otazka! (slowacki) i
    byt ci nebyt, tot otazka! (czeski)

    Wiewiorka = vevericka (slowacki) i veverka (czeski)

    A Batman to Batman.
  • Gość: agnes IP: *.krak / *.crowley.pl 28.10.05, 16:36
    no prawie tak samo bp jarak znaczy ch... ( pisze sie yarak)
    a skoro jestesmy przy tureckim to jest tam troche slow,ktore moga wywolywac
    nasz usmiech.
    np. huj ( huy) - charakter
    masa - stol
    kumasz ( pisze sie kumas- tylko s z ogonkiem) - materiał
    bitki - roslina
    czyrak ( cirak- ztym,ze powinno byc i bez kropki i c zogonkiem)-
    terminator
    syra ( sira - i bez kropki) - rzad, kolejka; chwila

    a co do imienia burak to takowe nossil kon proroka muhammad'a.
  • lilarose 13.10.05, 10:12
    Byłam w pizzeri z kolega, który właśnie wrócił z Włoch. Wzięłam danie o
    nazwie "spaghetti putanesca", a on zaczął się śmiać, bo to podobno oznacza
    spaghetti po dziwk...rsku.

    Znajoma kolegi miała na imię Ania i po powrocie ze Szwecji prosiła wszystkich,
    by nie nazywali jej Anka. W Szwceji słowo to oznacza ponoc kaczkę...
  • marrtawu 19.10.05, 00:23
    To samo w fińskim, ale pisane przez podwójne "k".
    --
    Onko kaikki hyvin?
  • Gość: Faber IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.10.05, 10:42
    Kiedyś w jakiejś gazecie w rubryce typu fotożart widziałem takie zdjęcie:
    południowa Hiszpania,górzysto-pustynny krajobraz, pusta kręta szosa i tablica
    z napisem Curva da Banana. I komentarz pod zdjęciem:" Curva jest, a gdzie
    banany?"
  • blue_ice1 13.10.05, 11:20
    tak- po holendersku: galaz,
    dom-po holend. : glupi
    goeie (czyt.huje) : dobry,

  • Gość: veevaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.05, 12:02
    Cukierki Vitto Cream - vitto po finsku znaczy ci...pka:)
  • Gość: siwa IP: *.adsl.solnet.ch 13.10.05, 19:52
    dla mnie bezkonkurencyjna jest guma do zucia po niemiecku - kałgummi :-)
    pisze sie kaugummi.
  • kochanica-francuza 13.10.05, 20:45
    kauen to żuć, no i co?

  • Gość: siwa IP: *.adsl.solnet.ch 14.10.05, 02:49
    ale wymawia sie kałgummi, a kał to po polsku co?
    nie chodzilo mi o tlumaczenie, tylko o wymowe, ktora sie smiesznie kojarzy
  • mmaupa 13.10.05, 22:13
    Mieszkalam jakis czas z Bulgarka. Kiedys przychodzi jakas jej kolezanka,
    przedstawia sie: Dziwka. Smialam sie dopiero, jak wyszla.

    Poza tym Bulgarom bardzo latwo bylo zapamietac dwie Polki, najlepsze
    przyjaciolki, Patrycje i Katarzyne (Patka i Kaska). Tok rozumowania: przeciez
    kazda kaczka (patka) chodzi w kasku (kaska)!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka