sms nie do tej osoby co trzeba!!! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Czy komus z was zdarzyły się jakieś śmieszne ( bądź tragiczne ) wpadki przez
    roztargnienie czy głupotę? ja własnie dzisiaj wysłalam relację smsa
    od "kolegi" który mi się bardzo podoba zamiast do koleżanki, to własnie do
    niego.... :-( Przez to, że pisząc myslalam o nim, i z rozpędu mi się
    nacisnęło... Ech :-(
    • Mialem swego czasu problem imprezowy - wysylane "na gorąco" z imprez smsy, z reguly pijackie wyznania miłosne. Ale ucze sie na bledach - nauczony doswiadczeniem nie zabieram komorki na alkoholowe spotkania w gronie znajomych ;-)

      --
      Rolnictwo odgrywa w życiu Holandii dużą rolę. Hoduje się przede wszystkim bydło, konie, trzodę chlewną oraz kozy. W strukturze upraw dominują pszenica i żyto.
      • mnie nagle i niespodziewanie polowa numerow przestala byc "imienna" co znaczy
        ze byl widoczny tylko numer...niestety nie uczylam sie ich na pamiec, wiec nie
        wiedzialam kto pod kazdym z nich byl. Nie zostalo mi nic innego jak pieknego
        popoludnia usiasc i dzwonic do kazdej osoby pytajac...kto tam ? i potem
        tlumaczeniem co i jak :-( Poniewaz zajelo mi to az tak duzo czasu ( no bo z
        kazdym trzeba bylo pare slow zaraz wymienic hihih) do dzisiaj mam jeszcze
        jakies 5-6 numerow "bezimiennych" co jak widac musza to byc albo numery
        niekatualne albo przypadkowe znajomosci,.... :-)
        pozdrawiam
        noie
        --
        Zycie jest jakie jest...wiec dawaj co masz i przestan marudzic :-)
        • pare dobrych lat temu, po nocy z takim fajnym facetem pisalam do kumpeli smsa, w
          sumie chcialam napisac ze fajny, cudnie caluje, ale jak na pierwszy raz to
          niecalkiem taki w lozku. zabraklo mi miejsca. skasowalam to z tym lozkiem.
          wyslalam ..do niego.
          tak tak, niby nic, ale jestesmy od temtego czasu razem(z tym facetem, nie z
          kumpela), i pytam siebie, co byloby, gdybym tego lozka nie skasowala?
          • Gość: rokipat@gazeta.pl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.05, 16:18
            Miałem podobną sytuację. Po nocy pełnej zabawy z piękną kobietą o którą walczyłem chyba z 7 miesięcy, wracając do domu pisałem ze szczęścia do kumpla jaka to świetna laska jest, no i wiadomo jak to faceci opisują take noce, dodają to i tamto coby się pochwalić. No i stało się, byłem pod takim wrażeniem że zamiast do kumpla wysłałem sms'a do niej. To była nasza pierwsza i ostatnia noc... Do dzisiaj żałuję..

            P.S. nie umię się zalogować dlatego jestem jako gość.
        • Gość: behemot IP: *.promax.media.pl 03.05.05, 15:06
          Bo przełączyłeś pamięc po prostu! tel ma dwie pamięci na karcie i właśną, jak
          ustawiłeś tylko pamięć nuemrów z karty, to te z telefonu pokazały się bez opisu
          i to tyle
      • Gość: mizia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 17:04
        Ostatnio zafascynowała mnie mania pisania i czytania moskalików: każdy ma
        swojego świra - heh. Wysłałam do niedoszłego chłopaka zamiast do koleżanki,
        taki właśnie moskalik. Idiota nie zrozumiał co to jest moskalik- w treści było
        coś o łapówkarzach - a ten kretyn wydarł mordę, że ja jakieś łapówki daję i
        biorę. W ogóle nie zrozumiał sensu. Przypadkiem bo przypadkiem ale wyszło na
        jaw, że jest przygłupi i szkoda czasu na drugą randkę - na pierwszej dobrze się
        maskował.
        • Gość: julka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 22:06
          a wiez ja tez nie wiem co to sa te moskaliki mozesz wyjasnic?
        • Gość: Alcio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 22:22
          A więc? co to są moskaliki?
          • moskalik m III, DB. -a, N. ~kiem; lm M. -i
            mały śledzik odgłowiony i wypatroszony, marynowany lub solony, z dodatkiem korzeni
            --
            Słownik języka polskiego PWN (c) Wydawnictwo Naukowe PWN SA
          • > A więc? co to są moskaliki?

            Wierszyki, pisane wedlug okreslonego wzoru. Wzor jest taki:

            Kto powiedzial, ze Moskale
            Sa to bracia dla Lechitow,
            Temu pierwszy w leb wypale
            Przed kosciolem Karmelitow"

            To jest ponoc zwrotka bardzo powaznej piesni. Ogolnie, ma byc watek
            nacjonalistyczny i sakralny. Szymborska na przyklad popelnila cos takiego:

            Kto powiedzial, ze Anglicy
            uczeszczaja do teatrow,
            tego rabne po przylbicy
            pod kosciolem Bonifratrow.
            Kto powiedzial, ze Francuzi
            pija kawe z filizanek,
            temu pierwszy dam po buzi
            pod swiatynia Felicjanek.
            Kto powiedzial, ze Hiszpanie
            nosza czasem jakies buty,
            uzebionym byc przestanie
            pod dzwonnica swietej Ruty.

            Bartek.
      • Gość: zuzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 22:15
        Przez takiego pomyłkowo wysłanego maila rozleciał sie związek mojej znajomej.
        Wyszło jej to na dobre i jest szczęśliwą żoną przystojnego Teksańczyka.
    • Gość: fan? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.05, 10:47
      ja kiedys wysłałem sms do kumpla na którego czekałem pod domem w celu nadania
      mu przyspieszenia.
      sms brzmiał: rusz dupę
      No niestety wysłałem sms na numer wbijany z pamięci i dotarł gdzies ale na
      pewno nie do kumpla.
    • Gość: oje IP: *.214.169.23.62.rev.coltfrance.com 26.04.05, 10:55
      2 lata temu po zwyciestwie Malysza, uszczesliwiona wyslalam smsa mojej
      mamie: "Adas kochany!!! milosci moja!!!". Mama dzwoni lekko speszona: "Wiesz
      kochanie chyba pomylilas numery".
      • Piekna reakcja mamusi na wyznania w kierunku Malysza. Ja usypialam kiedys moje
        dziecko i zeby samej nie usnac przy tej samej kolysance spiewanej po raz n-ty
        pykalam w jakas glupawa gierke na komorce meza. Nagle sms. Odruchowo
        przeczytalam (zreszta nie mamy przed soba tajemnic). A tu tekst: Kochanie, do
        zobaczenia jutro w szpitalu! Troche mnie zdziwilo, ale ufam mezowi.... Na
        szczescie zanim zdazylam odpisac cos humorystycznego otrzymalam drugiego smsa:
        Sorry, pomylilam numer. Ale nie moglam sie powstrzymac i odpisalam: Dzieki za
        sprostowanie, wiem ze moj maz mnie nie zdradza, ale smsik moglby spowodowac
        niezle spustoszenie... I dostalam kolejnego z jeszcze wiekszymi przeprosinami.
        Mysle, ze to dobry polecenia zwyczaj dla pomylkowiczow.
    • Gość: sabonis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.05, 12:48
      kiedys wczesniej niz zwykle skonczylem prace. zona byla w domu, dzieci w
      przedszkolu a mnie zebralo sie na figle. jadac samochodem wystukalem sms. kiedy
      dostalem raport doreczenia malo nie peklem ze smiechu. okazalo sie omylkowo
      wyslalem go na nr do siebie do pracy!!! Sekretarka (starsza pani zblizajaca sie
      do emerytury) msuiala byc w niezlym szoku kiedy zadzwonil do niej telefon i
      automatyczna sekretarka oznajmila masz wiadomosc od nr 501 xxx xxx MAM NA
      CIEBIE OCHOTE!!! od tego czasu omijam seretariat szerokim łukiem.
    • Kiedys na wykładzie, na który z moją lepszą połową chodziłem dostałem SMS-a od kumpla, który oświadczył, że odchoczi z kapeli. Odebrałem, a ona też z nudów patrzyła co tam jest napisane... No i było napisane min. że będzie mu brakowało naszych wyjść na dupy (te wypady tak sie tylko nazywały, naprawdę)...
      No i jeszcze dziś dziękuję Trygławowi, że to były ostatnie słowa tego SMS-a, bo gdyby ona zdążyła to przeczytać, to dziś nie było by sie z czego śmiać...
    • nie raz...
      1. poklocilam sie z moim Lubym chcialam wyslac smsa do przyjaciolki, zeby z nia
      przewalkowac problem (siedzialam na placu w srodku miasta i plakalam), wyslalam
      smsa...do niego. Zdazylam zadzwonic i poprosic zeby wykasowal..
      2. kolezanka "udostepnila" nam chate. Wyslala mi wiadomosc z komorki ojca, ze
      jada do domu i zebysmy sie w razie czego zwijali. Wyslalam jej odpowiedz...na
      komore jej ojca oczywiscie...Na szczescie zdazyla odebrac przed nim :)
      --
      The potion for dreamless sleep
    • Wyślemy na jakiś numer razem sms np o treci: wiem, że jesteś agentem
    • Gość: jackie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 17:46
      Koleżanka kiedyś chciała mi wyslać relację z nocy spędzonej z pewnym kolesiem,
      a wysłała do swojej mamy. Podobno było nieźle. ;)
      To nie sms, ale mi się przypomniało. Do naszej grupy dołączył nowy kolega,
      przystojny jak o ja cię kręcę :). Chcialam się podzielic tą radosną nowiną z
      koleżankami, wychodzę przed budynek i mowię, nie patyczkując się, coś w
      stylu: "Widzialyście tego nowego brunecika? Ale ciacho, po prostu boski. Z
      takim to bym się zabawiła, z łóżka bym go nie wypuściła". Koleżanki dziwnie się
      patrzą, odwracam się i patrzę, że za mna stoi nowy kolega, niezwykle
      rozbawiony. Głupio mi się zrobilo jak nie wiem co... skończylo się na tym, że
      kolega pozwolił mi legalnie mówic do siebie "Ciacho" a teraz jest moim
      narzeczonym :). Czyli bezpośredni sposób na podryw jest najlepszy :).
    • Gość: nOBIK IP: *.gdynia.pl / *.miasto.gdynia.pl 02.05.05, 14:54
      Swego czasu naszła mnie chęć wysłania "miłosnego " sms'a do mego Mężczyzny.
      Treść była mocno niecenzuralna.
      Wysłałam... czekam... czekam... i nic...
      Trochę mnie to zdziwiło, tym bardziej, że nie dostałam potwierdzenia
      dostarczenia wiadomości. Mój Mężczyzna oczywiście nic nie w iedział o żadnym
      smsie. Woziłam się z tym dwa dni. Po 2 dniach spytałam moją przyjaciółkę czy
      nie dostała odemnie nic "dziwnego", gdyż z moim lubym w liście telefonów są pod
      tą samą literką. Nic...
      Po tygoniu znów mnie wzięło i sprawdziłam pod jaki numer wysłałam smsa. Okazało
      się, że sms poszedł pod numer domowy (mój luby mieszka z rodzicami i braćmmi).
      I wtedy mnie olśniło... mój operator ma usługę (może już nie ma-mało ważne)
      głosowego odczytywania smsa wysłanego pod numer TEPSY... a ja nie wiedziałam o
      co chodzi, jak bracia mojego chłopca reagowali histarycznym śmiechem na mój
      głos w telefonie gdy do niego dzwoniłam...
    • Gość: Brat IP: *.pl / *.leczna.enterpol.pl 02.05.05, 15:52
      sms-a do mojego brata z prośbą, żeby nie jeździł po pijaku w taki snieg. Po
      chwili zadzwonił jakiś facet, przedstawił się jako "Grubcio" i zaczął się
      dopytywać, od kogo ten sms.
    • Gość: kacha_88 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 16:08
      ktoregos pamietnego dnia kiedy zeszłam sie z moim eks po miesiacu rozłąki, jak juz ode mnie wyszedł napisałam do przyjaciolki smska omniej wiecej takiej tresci: byl u mnie adaś. długo rozmawialismy i....... zeszlismy sie!!! ogromnie sie ciesze. tego smska szybko wyslalam do kumpeli jak wtedy myslalam ale dostal go adaś na co mi odpisał: tez sie bardzo ciesze kochanie ale chyba chcialas to wyslac do halinki:)
    • Gość: ktos IP: *.petrus.com.pl 02.05.05, 16:10
      Ja tez mialam taki przypadek, ale raczej nieprzyjemny. W chwilach wielkiego
      dola, napisalwm smsa do przyjaciolki, dosc intymnego, i ze placze teraz ,takie
      tam. To bylo do kasi i jakims cudem osoba, ktora dostala tego smsa tez tak miala
      na imie! odpisala mi, ze jak to, ja placze? (czyli widocznie osoba ktora znala o
      moim imieniu jej sie nie zwierzala, no tu mozna snuc domysly), pytala co sie
      stalo, ze jest zdziwiona ze wlasnie do niej pisze... O rany, w takim dennym
      nastroju musialam jej jeszcze odpisac tlumaczac moja pomylke. glupio mi bylo.
      • Gość: Maro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 19:13
        A ja zadzwonilem kiedys do kumpla z pracy w sluzbowej sprawie, dlugo wczesniej
        do niego nie dzwonilem. Na wstepie przy okazji pogadalismy sobie co slychac,
        calkiem dluga pogawedka. Pod koniec gadki wyszlo ze "siedze jeszcze w robocie".
        On twierdzi ze tez siedzi w robocie. Ja mowie "jak siedzisz jak cie tu nie ma"
        a on mi "no przeciez to ciebie nie ma a ja jestem". Chwila konsternacji..... To
        nie ten kolo. Gadalem pare minut z obcym kolesiem i nikt z nas nie kapnal sie,
        a moj kumpel juz dawno zmienil numer sluzbowy. Hi hi.
    • No pewnie, ze to przez pomylke bylo, a jakze! Zupelnie jak ja, kiedy bylam
      jeszcze nastolatka, wydzwanialam do takiego jednego, ktory mi sie podobal,
      oczywiscie tez przez pomylke, a potem sluchawke odkladalam, no bo przez pomylke
      przeciez bylo :)
      --
      Sylwia
      Niemuzulmanska Polka u Muzulmanow
    • Gość: rodak IP: 212.244.140.* 02.05.05, 16:39
      a ja kiedyś dostałem smska od koleżanki. Es był o mni. Ale nie do mnie. Takie
      tam miłosne zwierzenia + jaki to jestem dupowaty, że jeszcze sie z Nią nie
      umówiłem...

      i komu o tym mówię, to stwierdza, że laska specjalnie taki numer wywinęła:)
      Niby bym to zaakceptował, gdyby nie fakt, że ta dziewczyna taka niśmiała raczej
      jest i nie bardzo do niej takie 'plany' pasują
    • 1. wyslanie (z 5 lat temu) smsa do mojego ojca zamiast do mojego faceta. Pisalam
      mniej wiecej o tym, ze fajnie ze sie zobaczymy, ze powiedzialam rodzicom,ze bede
      u kolezankiitd. Facet byl Rosjaninem (Sic, wiem) i rodzice nie mieli pojecia o
      nim. Cale szczescie, ze byl po angielsku i ojciec nie zrozumial.

      2. standardowe - to z rok temu - myslalam o moim facecie, napisalam, jaki on zly
      i niedobry oczywiscie do kumpeli. Nieciekawie bylo, bo ja szlam w zaparte, ze to
      nie o nim bylo pisane.

      3. no i ostatni przyklad. miesiac temu, jade na szkolenie z pracy. Dzien
      wczesniej napisalam do kolegi, co by sie z nim umowic, ale nie odpisal. umowilam
      sie z innym kolega, ale jedziemy i z pociagu dzownimy do bartka : odbiera
      zdenerwowana pani i mowi, ze jak "ku.. mac, jeszcze raz ktos zadzwoni do
      bartka, to nas k... zabije". Kolega podal w pracy zly numer :)))


      --
      Darmowe aukcje internetowe | www.swistak.pl/p/99981/

      Darmowe wystawianie i promowanie aukcji, ZERO prowizji, import komentarzy i
      aukcji z allegro!
      SPRAWDZ juz dzisiaj!
    • Gość: koles IP: *.tkk.pl / *.tkk.pl 02.05.05, 17:16
      Dostałem smsa od kumpeli."Mirek co moge zrobić z tym komputerem?"Ja całkowicie
      zbaraniałem bo byłem za granicą i nie wiedziałem o co chodzi.Okazało sie,że sms
      był przeznaczony dla innego Mirka :),dowiedziałem się o tym jak zadzwoniłem do
      niej
    • Gość: spawe IP: *.tsi.tychy.pl / *.media-com.com.pl 02.05.05, 18:18
      a sms zamiast do oblubienicy to do jej męża?
    • Gość: alka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.05, 19:19
    • Gość: emerytka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.05.05, 19:27
      otrzymałam od córki komórkę w prezencie pod choinkę, od tego czasu otrzymuję
      smy w j.czeskim.Nie odpowiedam bo nie znam czeskiego i niewiele z tych
      informacyjnych sms rozumiem.
    • Gość: eye_of_the_tiger IP: *.chello.pl 02.05.05, 21:09
      a ja maialm kiedys taka akcje na gg,dostalam w trakcie rozmowy-flirtu- taki
      wycinek rozmowy jego z inna panna,stare ograne texty,takie co do mnie,jednym
      slowem,maxymalna zenada...prostak:)w dodatku jak sie teraz zastanawiam-to chyba
      przez gg mozna przez pomylke wyslac cos do innej ososby ale nie fargment
      rozmowy,jak sadzicie?w kazdym razie zenujace..chyba specjalnie to nie bylo...?
      • Gość: smutna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 21:28
        Wysłałam dziś przez pomyłkę smsa do kogoś nieznajomego (pomyliłam ostatnią
        cyfrę numeru tel.). Nieznajomy miło odpowiedział...ja oczywiście zaraz wysłałam
        przeprosiny i... żałuję, że już się nie odezwał :(
    • Gość: tubu5000 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 21:55
      Kiedys w wiele osob organizowalismy w tajemnicy przyjecie dla kolegi, ktory
      mial urodziny. 15 minut przed wysylalem jeszcze smsa dla zschynronizownia sie
      opowiedniego ludzi - oczywiscie poszedl do niego i nic nie wyszlo z
      zaskoczenia :) Bylem tego dnia nielubiany ;)
      • Gość: kasia IP: *.warynski.net / *.warynski.net 02.05.05, 22:30
        będac na wycieczce jakaś kobieta wysyłała mi sms o treści :
        żona własnie wychodzi ze szpitala prosiła mnie o wysłanie do pana sms aby pan
        po nia przyjechal kolezanka z pokoju.
        odpisałam ze oczywiscie pomyłka, że to nie możliwe.
        A ona : proszę się przyznać do żony i dziecka :)))
    • dostalam kiedys przez przypadek smsa o takiej tresci
      "mam zly dzien, jestem kompletnie wyprowdzona z rownowagi"
      zal mi sie zrobilo i postanowilam jej odpisac:
      "nic sie nie martw jutro na pewno bedzie lepiej "
      a po chwili dotalam odpowiedz:
      "chyba sie pomylilam ale dzieki!!!!"
      niby nic ale jakos tak mi sie cieplo zrobilo kolo serduszka:))
    • ja dostałam sms o treści: "eterwinu na eternit już nie potrzeba. Proszę nie zamawiać. Adam XXX"

      poza tym regularnie wydzwaniają do mnie firmy i ludzie próbując zamawiać tapety, farby i takie tam. A komórkę mam ze 3 lata
      • Gość: kkk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 00:10
        1. rajd po knajpach wszyscy wstawieni koło 2 w nocy dzwonimy do Krzyśka kumpla
        z innego miasta co u niego, odebral nie mogliśmy się z nim dogadać ;)odłożył
        słuchawkę, to gnojek - ciach wysyłamy do niego smsa z wyzwiskami
        na drugi dzień brat kumpeli, którego znamy raczej z opowiadań dzwoni co
        chcieliśmy od niego w nocy, pomyliły nam się Krzyśki w książce telefonu, ale
        sms z "niemiłymi" tekstami poszedł do Krzyśka wlaściwego, który po prostu
        zgłupiał za co dostał zjebkę, mąż do tej pory wyzywa mnie od pijoków i nie
        pozwala używać komorki na imprezkach
        2. po zmianie aparatu numery ktore nie były zapisane na karcie tylko w starym
        telefonie po prostu przepadły więc dostawalam smsy bez podpisu od znajomych np
        Czy mogę dziś wpaść? i odpisywałam oczywiście oczekując kto przyjdzie... ;)
    • Gość: aguciu IP: *.tiscali.be 03.05.05, 00:11
      a ja dostalam kiedys takiego smsa
      "czesc. jestem Krzysiek, duzo podrozuje, lubie piekne kobiety i dobra zabawe.
      moje wymiary to 180 cm i 35 cm. Odezwij sie, jesli bedziesz miec chec na
      spotkanie", cos w ten desen.
      odpisalam mu grzecznie, ze chyba pomylil numery, ale i nie dopytywalam sie
      zbytnio o te 35 centymetrow :))))))
      dostalam smsa od niego z przeprosinami, bo rzeczywiscie pomylil numer :))
    • Gość: hahaha IP: *.man.bydgoszcz.pl 03.05.05, 04:20
      A ja czasem mam taki skecz, pisze SMSa w bramce do siebie, z jakimś
      adresem/nazwą itd. co bym go miał w pamięci komórki, bo ręcznie sie dłużej
      wpisuje.
      No i jak klikam wyślij, to po 10 sek dostaje SMSa - wtedy często jestem ciekawa
      kto mi tego SMSa przysłał, nie mówsze mówić że to ten mój SMS wysłany 10 sek
      wcześniej.
      Czasem mam takie kłopoty z zajarzeniem najprostszych faktów :)))))))
    • Jak jeszcze na glebokim wloskim poludniu mieszkalam, musialam sie przeprowadzic
      do innego mieszkania i potrzebowalam samochodu do przewiezienia gratow i mi sie
      pomylili dwaj kumple o tym samym imieniu, w efekcie poprosilam o przewozke
      kumpla, ktory mieszkal na drugim koncu kraju.
      Ale najlepszy numer smsowy dotyczy kolezanki, ktory byla jego wykreceniem tak
      zazenowana, ze sie nim osobiscie mi nie pochwalila i uslyszlam to od naszej
      wspolnej psiapsiolki. Otoz kolezanka ta pare dni przed obrona wybrala sie na
      dyzur do pani promotor, po przejsciach w pracy zreszta, bo jej wypuscic nie
      chcieli, i okazalo sie, ze pani promotor na dyzur sie nie stawila. Wkurzona,
      wyslala smsa do swojego chlopaka typu, ze nienawidzi tego glupiego babska
      (podobno ostrzej to ujela, ale nigdy sie nie dowiedzialam jak), bo znow na
      dyzur nie przyszlo. Smsa wyslala do pani promotor, ktora odpowiedziala, ze
      moglaby kontrolowac swoje emocje. Potem oczywiscie glupie tlumaczenia ze strony
      kolezanki, kwiaty, ktorych pani promotor przyjac nie chciala. Ale w koncu sie
      obronila.
    • Gość: s. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.05.05, 10:36
      Kiedyś dostałem smsa w którego treści było '[...]będziemy mieć dziecko[...]'
      Kilka dni naprawdę wystraszony chodziłem.
    • Mnie wiecznie się to zdarza. Notorycznie. Raz siedziałam z moją przyjaciółką,
      która tego wieczora nie miała zbyt wielkiej ochoty na żadne wyjścia, i
      próbowałam ją namówić, by jednak poszła ze mną na zorganizowaną już imprezę.
      Wszyscy niecierpliwili się już na mieście, gdy tymczasem ja próbowałam ją raz,
      że namówić jednak, dwa - słałam smsy do innej kumpeli, że twarda to sztuka i że
      tak łatwo nie da się na wyjście ubłagać... Oczywiście smsa otrzymała koleżanka
      siedząca tuż przede mną. Zła, nadąsana i kompletnie w tym momencie odporna na
      wszelakie poczucie humoru...
    • Gość: helena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 12:02
      to jeszcze nic!!!ja wyslam smsa do meza zamiast do "przyjaciela" i wszystko sie
      ryplo!!!
    • Gość: zebur IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.05, 12:12
      bylem kiedys na rybach w szwecji i wyslalem smsa "kocham cie", oczywiscie
      przeznaczony byl dla zony,a a wyslalem - do jednego z klientow! odpisal "chyba
      pan mecenas przesadza"...
      • Gość: maniana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 12:20
        Wczoraj, zraniona postępowaniem mojego przyjaciela, pragnęłam wyżalić się
        przyjaciółce. Oczywiście via sms... No i napisałam: jak on tak mógł, że mi
        przez niego zimno teraz na duszy na wiosnę, że czuję się jak ostatnia idiotka,
        że w ogóle, że źle mi jest przez niego, że we łzach przezeń tonę. No i wysłało
        mi się do niego... W odpowiedzi otrzymałam milion ucieszonych, uradowanych,
        skocznych smsów, że teraz już wiadomo, że zakochałam się na zabój... :/
        • Gość: J IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 13:07
          Ja notorycznie otrzymywalam smsy dot listy zakupow:

          kup wisnie i jablka...
          czy jest chleb...

          Za pierwszym razem kupilam te wisnie ;)
        • Gość: uchol IP: 80.50.60.* 03.05.05, 13:18
          Pewien wysoki urzędnik powszechnie znanej instytucji rozmawiał z moja koleżanką
          przez komórkę. Po kilkunastu minutach koleżanka - w żaden sposób z nim nie
          związana - dostała od neigo SMS: "Miałem ciężki tydzień. Ty mnie całujesz, a ja
          ci się wciskam między cycuszki". Od kilku dni zastanawiamy się z koleżanką, czy
          mu o tym powiedzieć, czy też sam się zorientował. Nie możemy się przy tym
          oprzeć, że to nie był sms do jego ślubnej.
    • No to ja mogę się "pochwalić" smsową historią może mniej brzemienną w skutkach
      niż zerwanie z laską czy dostanie po twarzy,ale nie mniej żenującą ;-) Pewnej
      sobotniej nocy na imprezie w plenerze smsowałem z kumplem użalającym się jaki
      to on jest nieudacznik,który nigdy nie znajdzie sobie dziewczyny.Po kilku
      wysłanych esach wkurzyłem się tym biadoleniem i po przyjacielsku wysłałem mu
      esa parafrazującego Kondrata z "Dnia świra" o treści "Pier.... chłopcze że aż
      głowa boli" ;-))) Niestety ze wzg na spożyty alkohol wysłało to się nie do
      niego,lecz laski mojego bracika ;-) Żeby było śmieszniej posłałem jej to na
      numer domowy,a ponieważ usługa odczytywania smsów wysylanych na stacjonarne
      działa w tepsie tylko między 5.00 a 23.00, została postawiona bladym świtem na
      nogi przez sekretarkę odczytującą monotonnym głosem robota powyższą treść smsa
      i numer z którego go otrzymuje ;-))) Na szczęście zorientowała się że nie była
      adresatem tej wiadomości, w końcu miast "chłopcze" mogło się tam
      znależć "dziewczę" ;-)))
      Pozdrawiam
    • Gość: sihaja IP: 217.67.140.* 03.05.05, 13:52
      ehh :) Ja zrobilam dokladnie to samo. Zadzwonil do mnie kolega ze szkoly, ktory
      bardzo mi sie podobal.. Milo nam sie rozmawialo, a po skonczonej rozmowie
      chcialam poinformowac psiapsiole ze ten 'Boski Pawel' wlasnie do mnie
      zadzwonil.. no i zamiast SMS do niej, wyslalam do niego... na szcescie wszystko
      dobrze sie skonczylo :)) Pozdrawiam
    • Gość: kota IP: *.atman.pl / *.atman.pl 03.05.05, 14:21
      Byłam w podróży służbowej.W dniu kiedy mialam wracać do domu wysłałam bardzo
      osobistego i intymnego eska do mego lubego (treść niezbyt cenzuralna) oraz
      podałam godzinę przyjazdu mojego pociągu. Po chwili zadzwonił do mnie mój nowy
      klient i drążycm głosem powiedział: "pani x, nie spodziewałem się tego po pani,
      ale muszę przyznać, ze marzyłem o czymś takim. Oczywiście będę czekał" i
      rozłączył się. Nie bardzo wiedziałam o co chodzi, więc wysłałam mu
      eska "przepraszam, ale nie do końca rozumiem co pan miał na myśli"
      w odpowiedzi przysłał mi mojego....
      Myślałam, że się pod ziemię ze wstydu zapadnę, ale zadzwoniłam i skłamałam, że
      to ktoś inny skorzystał z mojego telefonu i bardzo przepraszam, itd.
      Wypadłam jednak chyba mało przekonująco, bo kiedy dojechałam do mojej stacji
      zobaczyłam przez okno, że na peronie stoi... mój klient z wielkim wiechciem.
      Nie wysiadłam...
      Od tego czasu zawsze trzy razy sprawdzam numer, pod który coś wysyłam.
    • Właśnie dzisiaj odwaliłam taki numer.Miałam wczoraj gorącą randkę ze swoim
      starym przyjecielem, który jest żonaty.Znamy się od ośmiu lat i nigdy między
      nami do niczego nie doszło,między innymi ze względu na żonę.Wczoraj jednak
      poniosły nas emocje i przyjacielska randka zakończyła się małym
      moralniakiem.Obiecaliśmy sobie że zostanie to między nami.Dzisiaj zaświergolona
      nie mogłam jednak wytrzymać i napisałam smsa do najlepszej przyjaciółki:Jest
      rewelacyjny w łóżku,bosko całuje, warto było czekać osiem lat,raz się żyje.I
      wysłałam go do niego.Myślałam że rąbnę telefonem w ścianę jak zobaczyłam
      wysłaną kopertkę i raport.Po wypalonych dwóch fajkach przyszła odpowiedź:Jesteś
      cudowna!Osiem lat uważam za stracone.Całuję.ps.ostatecznie I... może wiedzieć.
      • Gość: bicz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.05, 15:57
        a mój kumpel dzwonił kiedyś o 4.00 rano z jakiejs imprezy po taksówke do
        swojego ojca:D

        Ja kiedyś pisałam mega długie streszczenie imprezy do kumpla chiałam wysłać z
        neta ale pomyliłam nr i dostał je ktoś inny a najlepsze jest to że zrobiłam to
        2 razy bo za drugim razem tez pomyliłam nr:D
    • kiedyś dostałem smsa z zaproszeniem na narkotykową impreze z cheroiną i kokainą. żałuje że nie odpisałem
    • Ja kiedys wysłałam przez pomyłkę sms-a o pseudo "przyjaciółce" właśnie do niej,
      zamiast do innej ... ech... nie była taka głupia jak myślałam.. i zoientowała
      sie o co chodzi... kilka mcy pozniej pokłóciłyśmy się o byle co i wyszedł jej
      prawdziwy charakterek... WARTO BYŁO!!!! Dowiedziałam się przynajmniej kim na
      prawdę jest :)
      • Gość: kuba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 18:36
        ...hmm...kilkanaście dni temu, zamiast do czatowej sympatii, "puściłem"
        gorącego SMS-a do córki(nota bene 20 letniej :))) ), jezu, przez moment gorąco
        mi się zrobiło, spanikowałem, ale... :))), kochana moja córcia ostatnio często
        mi na szyi wisi :)))...nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło... :)
    • esemesowałem ze swoją koleżanką z liceum, podobno napisała mi coś w stylu: a
      ciekawe, co słychać u xxx, cikawe ile ma już zmarszczek, i wysłała do niej :)

      jeszcze do niedawna wynajmowałem pokój, zapraszałem gości na swoej urodziny i
      do kolegi Piotra wysłałem smsa treści, mniej więcej, kochany Piotrusiu, w
      piątek jest impreza, zabierz resztę, rozp...limy całą chatę i ... wysłałem do
      gospodarza domu, któremu też na imię Piotr :)
    • Gość: RauchEr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 18:07
      Pewnego razu umówiłem się na piwo ze znajomymi, z którymi miałem coś do
      załatwienia. Osobiście nie bardzo ich tolerowałem (takoż i dziś nieco mniej ich
      wolę), ale musiałem udawać wspaniałego kumpla, co nawet mi wychodziło. Gdy
      wyszedłem z knajpy po spotkaniu chciałem wysłać do kolegi smsa 'W rzeczywistosci
      sa to dwa debile, stary.', tylko, że zamiast do kolegi smsa wysłałem do owych
      'debili'...

      pozdro-
      RauchEr
      • Gość: Asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 19:20
        Dobre te wasze wpadki...usmiałam sie niezle ;))

        Oj mi to sie zdarza notorycznie, że myle numery i zamiast do Basi wysyłam esa
        do Bartka hehe a już wogole na imprezie, gdy sobie zacznę drinkowac to
        koleżanka mi komóre zabiera, bo pisze do wszystkich moich sympatycznych
        znajomych smieszne, ale niezrozumiałe smsy;))

        Raz pamiętam, jak robiłam zakupy w jednym z hipermarketów i zachciało mi sie
        siusiu.To był okres przedświąteczny, więc było full ludzi w skelpie, a co za
        tym idzie do toalety była niezła kolejka...kiedy wreszcie dostałam sie do
        kabiny, zadzwonił telefon-numer nie był mi znany, ale odebrałam...po drugiej
        stronie odezwał sie jakiś fajny, miły męski głos i to napawno nie był żaden z
        moich znajomych! Najlepsze, że koleś był w wyjątkowo flirciarskim nastroju, a
        zaczęłam tłumaczyć, że to pomyłka, a on smutnym głosem" to ja nie dodzwoniłem
        się do ślicznej Asi"...a ja "że ślicznej to nie wiem, ale Asi tak"...to było
        dobre bo ja tez mam tak na imię. I najlepsze, że on nie chciał mi uwierzyć, ze
        ja nie jestem tą Asią o która mu chodzi hehe dobre tez było to,że on był z
        Gdyni, a ja z Gdańska ;) i na końcu to juz wogole nie dało rady go spławić, bo
        chciał sie umówic, gdyż stwierdził że jestem wyjątkowo sympatyczna...

        ...a najlepsze było to,że ja tam siedziałam w tej kabinie i prowadziłam tą
        interesującą rozmowe przez jakis czas, a panie stojące w kolejce wszystko
        musiały słyszeć...wyszłam stamtąd ze spuszczoną głową:))

    • Gość: dominiquz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.05, 18:45
      kiedyś bawiąc się na fajnej imprezce dostałem SMSa od dziewczyny, który ona
      wysyłała do swojej przyjaciółki - był rymowany. Pod wpływem dobrego nastroju i
      alkoholu szumiącego w głowie odpisałem jej wierszując, że się świetnie bawię...
      W ten sposób nawiązała się między nami SMSowa znajomość pełna komórkowej
      poezji, którą obdzielaliśmy się w ciekawszych momentach naszych dni...
      Szkoda tylko, że się nam nigdy nie udało umówić ;)
    • no tak. mnie tez sie cos podobnego zdarzylo. umowilam sie ze znajoma ze studiow
      na wieczor - mialam do niej przyjechac, a nigdy wczesniej tam nie bylam -
      jechalam na adres. jestem juz spozniona, wiec pisze smsa, ze sorry za
      spoznienie, ale jak jest jeszcze w domu, to moze jednak wpadne? dostalam radosna
      i czula odpowiedz, ze tak, ze swietnie i w ogole straaassznie sie cieszy. troche
      mnie zaskoczyl poziom zazylosci (byl to na pierwszym roku) ale ok. jade, jade
      (niestety jechalo sie prawe pol godziny tramwajem), dojechalam. wysiadam, szukam
      tego bloku, nie ma. pisze smsa, ze nie moge trafc, zeby wyszla przed blok. ona
      odpisuje, ze wyszla. ja mowie, ze jej nie widze. ona mowi, ze idze pod okraglak.
      ja sie pytam - jaki kurnia okraglak?? wokol tylko bloki i bloki! i okazuje sie,
      ze intesywnie konwersowalam z moja dobra znajoma o imieniu Anetka, ale nie z
      krakowa, tylko z wroclawia!!;))

      a moja mam dostala raz smsa " dlaczego nie przyszlas krowo?!?! "
    • Gość: cow IP: *.petrus.com.pl 03.05.05, 20:31
      Niedawno mnie i mojego faceta naszla ochota na "pikantne" klimaty i jeden z
      takich smsow (nieprzyzwoity, ale na szczescie nie wulgarny) trafil do mojego
      kumpla z roku :) Oczywiscie natychmiast napisalam mu sprostowanie, ze ten sms
      trafil od niego przez pomylke, na co kumpel odpisal, ze nie ma nic przeciwko
      temu, bym mylila czesciej :) Nastepnego dnia na zajeciach sie usmialismy z
      akcji, i tyle. Ale strach sie bac co by bylo, gdyby ten sms dostal w bardziej
      niepowolane rece... ;)
    • Gość: ja IP: *.net.pl / *.net.pl 03.05.05, 21:50
      Do mnie też jakas Kasia pisze wyznania miłosne...
      Kilka razy odpisałem że to pomyłka, ale chyba nie dotaro, ostatnio spróbowałem
      oddzwonić, ale to chyba było wysyłane z jakiegoś gg czy innego cudaka, bo "nie
      ma takiego numeru"....

      Przykro mi że te wyznania nie dotarły tam gdzie trzeba, ale nie wiem jak o tym
      powiadomić rzekomą Kasię....
    • kiedyś chciałam wysłałać sms'a do koleżanki o treści: "mozesz juz wpasc, rodzice
      wyszli"... pech w tym, że koło koleżanki miałam wpisanego kolegę (nie muszę
      dodawać, że mi się bardzo podobał :> ), który bardzo się zdziwił po otrzymaniu
      tej wiadomości, a ja myślałam, że spale się ze wstydu.
przejdź do: 1-100 101-115
(101-115)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.