A ja pamietam KWAS BRZOZOWY!!! Ale to bylo w Zwiazku Radzieckim, nie pamietam czy w Polsce tez byl taki. Wielki 5-litrowy sloj kosztowal grosze (tzn kopiejki) i gasil pragnienie idealnie.
A ostatnio widzialem znowu kwas brzozowy, w sklepie w Warszawie. Smak nawet podobny, ale cena! 7,50 za litr! Co za zdzierstwo. Drozej niz piwo :)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.