Z racji hobby i zawodu ciekawe reklamy kolekcjonuję. Jedną z niekwestionowanych
perełek w moim zbiorku jest reklama... No właśnie, sami zobaczcie czego ;)
W ogóle warto reklamówkę obejrzeć kilka razy, żeby dostrzec niektóre wspaniałe
niuanse
- chwiejącą się dekorację (nomen omen są to góry / skały!)
- pana aktora, z pewną siebie miną macho (kręcą mnie jeszcze, czy już nie
kręcą?)
- "najbardziej wykwintne potrawy", zobrazowane zbliżeniem na... puszkę po
mielonce turystycznej :D
- monotonny, uwodzicielski (huehuehue) głos lektora, a w szczególności
wycedzone przez niego "na-sze, sa-mo-PO-CZU-CIE"... Aż dreszcze przechodzą po
plecach...
- treść i sens tego spota (kabaret Mumio miał się na czym uczyć).
Smacznego :)
kalafior.net/baltona/baltona.mpg
Prusakolep to bije na głowę :))) Szkoda, że dzisiaj takich nie robią...
--
Zielona i żarłoczna
www.galeria.animalia.pl/quanta/