Dodaj do ulubionych

Z życia pilotów :-))))))))))))))))

    • Gość: vonNogaj Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: PLWAWSRV* / 195.94.201.* 21.01.03, 17:33
      zamknięty
      ktoś pisze, że pcha wątek do góry na forum. I co? I nic po tym nie następuje.
      To po co takie posty? Nie lepiej pogooglać trochę, słownik w rękę i coś dodać.
      Przepraszam za niechlujne tłumaczenie, ale niestety niespecjalnie mam czas żeby
      się przyłożyć.


      Two hunters got a pilot to fly them into the far north for elk hunting. They
      were quite successful in their venture, and bagged six big bucks. The pilot
      came back as arranged to pick them up.
      They started loading their gear into the plane, including the six elk. But the
      pilot objected. "The plane can take out only four of your elk; you will have to
      leave two behind," he stated.
      They argued with him; the year before they had shot six and the pilot had
      allowed them to put all aboard, and the plane was just the same model and
      capacity as this.
      Reluctantly the pilot finally permitted them to put all six aboard.
      But when they attempted to take off and leave the valley where they were, the
      little plane could not make it, and they crashed in the wilderness.
      Climbing out of the wreckage, one hunter said to the other, "Do you know where
      we are?"
      "I think so," replied the other hunter. "I think this is about the same place
      where the plane crashed last year."

      Dwaj myśliwi wynajeli pilota, aby polecieć na północ na polowanie. To
      przedsięwzięcie okazało się całkiem udane, upolowali 6 dużych jeleni. Pilot
      wrócił, jak było umówione, żeby ich odebrać.
      Zaczęli ładować swoje bagaże, oczywiście razem z 6. zwierzakami, ale pilot
      zaprotestrował. „Samolot może zabrać tylko 4 z waszych 6 trofeów, 2 musicie
      zostawić.”
      Oni protestowali, że rok wcześniej także upolowali 6 i pilot pozwolił im zabrać
      wszystkie na pokład, a samolot był identyczny jak ten.
      Zniechęcony pilot w końcu się zgodził załadować wszystko.
      Ale kiedy próbowali wystartować i opuścić dolinę gdzie byli, małemu
      samolocikowi nie udało się wznieść i rozbili się gdzieś na zboczu.
      Wyczołgując się z wraku, jeden mysliwy powiedział do drugiego „Wiesz gdzie
      jesteśmy?”
      „Chyba tak.” Odpowiedział drugi „Myslę, że to jest prawie to samo miejsce w
      którym rozbiliśmy się w zeszłym roku.”






      "Ladies and Gentlemen, as you are all now painfully aware, our Captain has
      landed in Seattle. From all of us at United Airlines we'd like to thank you for
      flying with us today and please be very careful as you open the overhead bins
      as you may be killed by falling luggage that shifted during our so
      called "touchdown."

      Panie I Panowie, jak zdążyliście już boleśnie odczuć, nasz apitan wylądował w
      Seattle. Wszyscy z United Airlines pragniemy podziękować Państeu za dzisiejszy
      lot i proszę bardzo uważajcie przy otwieraniu skrytek nad siedzeniami, gdzyż
      możecie zostać zabici przez spoadające bagaże, które poprzesuwały się podczas
      tego, tak zwanego „lądowania”.
        • Gość: vonNogaj Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: PLWAWSRV* / 195.94.201.* 22.01.03, 12:04
          zamknięty
          Do tezgucia:
          Nie kumam o co chodzi z tym Piotrusiem :-O
          Do wszystkich;-)

          The scene is a newspaper office. The editor says to one of his reporters:
          There's a fire raging out of control west of town and I want you to get out
          there fast. And above all, get some good shots. If that means you have to hire
          an airplane, just do it. Don't worry about the expense.

          So, the reporter calls the local FBO and orders a plane. He rushes out to the
          airport, spots a small aircraft with a young pilot in it, pulls open the door,
          jumps in and says to the pilot: Let's go, take off. As directed, the pilot
          takes off, gets up to altitude, and the reporter then tells him, "See that fire
          raging to the west? I want you to fly over that and get down as close as you
          can."

          Incredulous, the pilot says, "You want me to fly over that fire?"

          "Sure," the reporter says, "I am a photojournalist and that's why I am here--to
          take dramatic shots of the fire!"

          The pilot looks over with a quizzical look on his face and says, "You're not
          the flight instructor?"



          Historia zaczyna się w biurze gazety. Redaktor naczelny mówi do jednego z
          reporterów: „Na zachód od miasta jest pożar wymykający się spod kontroli, masz
          tam być jak najszybciej i zrobić kilka naprawd dobrych fotek. Jeśli będziesz do
          tego potrzebował samolotu, wynajmij go. Nie martw się o koszty.”

          Reporter dzwoni do firmy lotniczej i zamawia samolot. Pędzi na lotnisko, gdzie
          widzi mały samolot z młodym pilotem za sterami, otwiera drzwi, wskakuje do
          środka i mówi do pilota, „dobra, startujemy!”. Pilot zgodnie z poleceniem
          kołuje, startuje i nabiera wysokości i wtedy reporter mówi do niego „Widzisz
          ten pożar szalejący na zachodzie? Chcę, żebyś przeleciał nad nim tak nisko jak
          tylko będziesz mógł.”

          Zszokowany pilot pyta „Chcesz żebym przeleciał nad tym ogniem?”

          „Jasne” mówi reporter „Jestem fotografem prasowym i jestem tu żeby zrobić
          trochę wyjątkowych zdjęć pożaru”.

          Na co pilot rozgląda się wokół z dziwnym wyrazem twarzy i mówi: „Chcesz mi
          powiedzieć, że nie jesteś instruktorem pilotarzu?!”



          A Southwest Airlines captain was helping a new blonde flight attendant prepare
          for her first overnight trip.
          Upon their arrival, the captain showed the flight attendant the best place for
          airline personnel to eat, shop and stay overnight.
          The next morning as the pilot was preparing the crew for the day's route, he
          noticed the new stewardess was missing. He knew which room she was in at the
          hotel and called her up to ask what happened to her.
          She answered the phone, crying, and said, "I can't get out of the room!"
          "You can't get out of your room?" the captain asked. "Why not?"
          She replied, "There are only three doors in here," she sobbed, "one is the
          bathroom, one is the closet, and one has a sign on it that says 'Do Not
          Disturb'!"


          Kapitan linii Southwest pomagał nowej blond stewresie przygotować się do jej
          pierwszego całonocnego lotu.
          Po przylocie Kapitan pokazał stwerdesie najlepsze dla personelu lotniczego
          miejsca do jedzenia, kupowania i nocowania.
          Następnego ranka, gdy pilot przygotowywał załogę do lotu, zauważył, że brakuje
          tej nowej stewardesy. Wiedział w którym pokoju w hotelu spała wiec zadzwonił do
          niej, żeby spytać co się stało.
          Odebrała telefon, zapłakana i wyjaśniła, że nie może się wydostać z pokoju.
          „Nie możesz wyjść z pokoju, dlaczego?” zapytał Kapitan.
          Zaszlochała, że w pokoju są tylko trzy drzwi. „Jedne do łazienki, drugie do
          szafy, a na trzecich wisi tabliczka „NIE PRZESZKADZAĆ!”.”.


          Apropos linii Southwest Airlines, z tego co słyszałem, to jest ona rewelacyjna,
          regularnie wygrywa (wygrywała? - bo informacje mam sprzed kilku lat) konkursy
          na najbardziej lubianę przez pasażerów linię.
          Tam każdy pracownik ma zakodowane że ma dbać o to, żeby klient był zadowolony,
          a poza tym mają dość luźny (nie olewczy) stosunek do pracy. Efekty? Proszę:
          -nieraz widziano pilotów tej linii noszących ładujących walizki pasażerów do
          samolotu, żeby było szybciej (spowodowało to protest związków zawodowych
          obsługi lotnisk)
          -w czasie Świąt Bożego Narodzenia stewrdesy są przebrane za elfy a piloci
          śpiewają kolendy w czasie lotu.
          -Jak jest opóźnienie to pracownicy mają obowiążek zając się pasażerami, żeby
          się nie nudzili. Np organizują konkursy kto ma największą dziurę w skarpetce.
          (pamiętajciem, że to stany, tam ludzie mają inne poczucie humoru)
          -kiedyś do samolotu załadowali pustą i otwartą klatkę i do listy ładunku
          wpisali grożnego, afrykańskiego dzika. Jak ludzie z Southwestu na innym
          lotnisku otworzyli luk i zobaczyli, że klatka jest pusta (a juz przeczytali co
          tam miało być) to najpierw uciekli. W większości firm, za taki numer się
          wylatuje, ale nie tam, dzięki czemu ci ludzie są po prostu cały czas weseli.

          Jak będę w stanach to muszę się z nimi gdzieś przelecieć;-)
          • gearbox Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 22.01.03, 15:53
            zamknięty
            Proponuję, że jak już z nimi polecisz (powiedzmy po osiągnięciu wysokości
            przelotowej, jak blondie przyjdzie z żarełkiem) to zgłoś, że znalazłeś pod
            fotelem tykające pudełko (podłożone uprzednio przez siebie - najlepiej z
            kartonu wielowartwowego - rezonujące, z wielkim budzikiem w środku). Ale będą
            mieli ubaw! Obśmieją się jak norki... ;)

            A Ty przy okazji przetestujesz, czy są sprawni w awaryjnym opróżnianiu samolotu
            z pasażerów, no i przejedziesz się po tej dmuchanej zjeżdzalni!
            • Gość: Piotr Southwest IP: *.eurx.dupont.com 04.02.03, 17:26
              zamknięty
              Oj gearbox, czepiasz sie, a Southwest naprawde jest fajny. Mimo ze lecialem z
              nimi tylko trzy razy (nie spoznili sie ani razu, wiec nie mialem okazji
              przetestowac ich konkursow) mam bardzo pozytywne odczucia.

              "Zarelka" o ktorym piszesz nie ma niestety duzo, bo to tani przewoznik, ale
              costam daja, pic tez (jak to? pije pan sok pomaranczowy bez lodu? niemozliwe!)

              Nie wiem jak jest na tanich liniach europejskich, ale tam nie ma biletow (tylko
              numer rezerwacji z internetu), numerowanych miejsc (jest kolejka do wejscia i
              kazdy wybiera to, ktore chce) i biznes klasy. Atmosfera na pokladzie jest taka
              jak w autobusie podmiejskim, gdzie wszyscy sie znaja.

              Niektore samoloty sa pomalowane w rozne fajne obrazki (np. jeden jest wielka
              orka). Z Southwestem przekonalem sie ze jest jednak mozliwe uzycie jednego pasa
              przez trzy samoloty (B737) naraz (jeden wlasnie odrywa sie od ziemi, drugi za
              sekunde bedzie ladowal na drugim koncu pasa, a miedzy nimi wcisniety jeszcze
              jeden - nasz, ktory sie rozpedza do startu). W Europie nie do pomyslenia, a dla
              mnie osobiscie to akurat bylo nie za bardzo smieszne...

              pzdr
        • Gość: magnolia Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.client.attbi.com 13.02.03, 06:25
          zamknięty
          Oto kilka nowych anegdotek. Przetlumaczone sa dosyc dowolnie (brak czasu), ale
          mam nadzieje, ze sens pozostal podobny.
          pzdr

          *************
          Captain: (after landing a bit rough) Ladies and Gentlemen, it's happy hour.
          You just received two landings for the price of one.


          Kapitan: (po dosyc twardym ladowaniu) Szanowni Panstwo, macie szczescie.
          Wlasnie otrzymaliscie dwa ladowania w cenie jednego.
          *******************************

          A plane was taking off from Kennedy Airport. After
          it reached a comfortable cruising altitude, the captain
          made an announcement over the intercom, "Ladies and
          gentlemen, this is your captain speaking. Welcome
          to Flight Number 293, nonstop from New York to Los
          Angeles. The weather ahead is good and, therefore,
          we should have a smooth and uneventful flight. Now,
          sit back and relax - OH, MY GOD!"
          Silence followed and after a few minutes, the
          captain came back on the intercom and said, "Ladies
          and Gentlemen, I am so sorry if I scared you earlier; but,
          while I was talking, the flight attendant brought me
          a cup of coffee and spilled the hot coffee in my lap.
          You should see the front of my pants!"
          A passenger in Coach said, "That's nothing. He should see the back of mine!"


          Samolot startowal z lotniska Kennedy'ego. Po osiagnieciu wysokosci przelotowej
          kapitan zaczal mowic przez interkom, "Panie i panowie, mowi kapitan. Witam w
          locie numer 293 z Nowego Jorku do Los Angeles. Pogoda na trasie jest dobra i
          dlatego powinnismy miec gladki i rowny lot. Prosze teraz siasc i sie odprezyc -
          O MOJ BOZE!"
          Zapadla cisza, ale po kilku minutach kapitan odezwal sie znowu: "Panie i
          panowie, przepraszam jezeli przestraszylem Was wczesniej, ale kiedy mowilem,
          stewardessa przyniosla mi kawe i wylala ja na moje kolana. Powinniscie
          zobaczyc przod moich spodni!"
          Pasazer w kabinie powiedzial: "To nic. On powinien zobaczyc tyl moich!"
          ****************************************

          Heard on Southwest Airlines just after a very hard
          landing in Salt Lake City: The flight attendant came
          on the intercom and said, "That was quite a bump, and
          I know what y'all are thinking. I'm here to tell you
          it wasn't the airline's fault, it wasn't the pilot's
          fault, it wasn't the flight attendant's fault...it
          was the asphalt!"


          Uslyszane na pokladzie Southwest Airlines po bardzo trwardym ladowaniu w Salt
          Lake City: "To bylo calkiem twarde ladowanie i wiem co wszyscy myslicie.
          Jestem tutaj, zeby powiedziec wam, ze to nie byl blad linii lotniczych, to nie
          byl blad pilota, to nie byl blad stewardess... to byl asfalt!"
          *****************************************************************

          I heard this onboard a Southwest Airlines flight during the safety
          information... "Today, our flight will be passing over 2537 hot tubs,
          1096 pools, and 537 private ponds... so here is the water evacuation
          information (yada, yada, yada). Our flight today, as with every flight,
          is a non smoking flight, if you are caught with a cigarette, you will be
          escorted to our lovely wing seats, where we will be showing the movie
          "Gone With the Wind".


          Uslyszalem to na pokladzie Southwest Airlines podczas informacji o
          bezpieczenstwie... "Dzisiaj bedziemy przelatywac nad 2537 wannami z goracymi
          kapielami , 1096 basenami i 537 prywatnymi stawami... oto wiec informacje o
          ewakuacji podczas ladowania w wodzie (bla, bla,bla). Nasz dzisiejszy lot, jak
          kazdy inny objety jest calkowitym zakazem palenia, jezeli zostaniecie zlapani
          z papierosem, bedziecie przesadzeni na nasze wspaniale siedzenia na
          skrzydlach, gdzie bedziemy pokazywac film "Przeminelo z wiatrem".

          *************************************************************************

          Lost student pilot: "Unknown airport with Cessna 150 circling overhead,
          identify yourself."


          Zagubiony pilot - uczen: "Nieznane lotnisko z Cessna 150 krazaca ponad
          zidentyfikuj sie."
          ***********************************************

          Have you ever been on a plane and seen pilots sitting in the passenger
          cabin? Well, this is not that uncommon. Most airlines at one time or
          another need pilots at an airport other than the one they're based at to
          cover a flight. This is known in the industry as "deadheading." In some
          cases, due to weather, mechanical problems or crew flight time
          legalities, crews are called out at the last moment to catch a
          "deadheading" flight.
          This leads us into our story.
          During taxi out for takeoff on a Boeing 727 the plane suddenly stopped.
          While still on the taxiway, the flight attendant in the back began to
          lower the aft stairway. Behind the plane was a van with flashing lights.
          The van came to a screeching halt and out jumped 3 pilots. They grabbed
          their bags and started to run for the plane.
          As they ran up the stairs, the pilot in front continued running up the
          aisle shouting "I can't believe the stewardess got the plane this far. I
          didn't even know she knew how to start the engines!"
          You can't believe the startled look on the passengers' faces. Led to
          believe that these were their pilots, the passengers were left sitting
          there in total shock. To think that your flight is preparing for takeoff
          and there aren't any pilots on board! Of course, unbeknown to them,
          these pilots were just deadheading and the regular flight crew was
          actually driving the plane.....


          Czy kiedykolwiek widzieliscie pilotow siedzacych podczas lotu w kabinie
          pasazerskiej? To wcale nie takie rzadkie, Wiekszosc linii lotniczych czasami
          potrzebuje pilotow na innym lotnisku niz to, na ktorym sa. Jest to znane
          jako "deadheading". W niektorych przypadkach z roznych powodow zaloga jest
          wzywana w ostatnim momencie zeby zlapac taki lot.
          Podczas jazdy na pas startowy Boeing 727 nagle stanal. Stewardessy w koncu
          samolotu zaczely opuszczac schody. Za samolotem byl samochod z migajacymi
          swiatlami. Podjechal blizej i wysiadlo z niego trzech pilotow. Zlapali swe
          bagaze i zaczeli biec do samolotu.
          Gdy tylko wbiegli po schodach pilot na poczatku kontynuowal bieg po przejsciu
          krzyczac: "Nie moge uwierzyc, ze stewardessy doprowadzily samolot tak daleko.
          Nawet nie wiedzialem, ze potrafia uruchomic silniki!"
          Pasazerowie byli w szoku. Oczywiscie wlasciwa zaloga byla na miejscu.

          ****************************************************************

          "Deadheading..."
          Deadheading in uniform......(deadheading is when a crewmember travels as
          a passenger, hence its a no-brainer or deadhead)... is not something I
          like to do...there is always some "joker" who asks loudly as I'm sitting
          down in the back of the airplane, "Aren't you suppose to be up front?".
          Well, one time I responded loud enough for everyone to hear
          (regrettably), "This is one of the newest airplanes in the world...it is
          totally computerized...and I'm onboard just in case something goes
          wrong...to reset the computer" (by the way, being a smart arse is not a
          good idea, anytime!) Later in the flight, the captain who was an old
          friend of mine sent a flight attendant back to ask me to come to the
          cockpit.....seems he was thinking of moving to Atlanta and wanted to
          pick my brain about where to look for a home.
          During this brief exchange the #2 generator faulted and the cabin lights
          blinked as the other generator picked up the load. I'd forgotten about
          the "computerized airplane business" completely. When I got back to my
          seat, the man's wife said to him, "See, I told you he was serious!"


          Deadheading w mundurze nie jest czyms, co lubie robic bo zawsze znajdzie sie
          jakis zartownis, ktory, widzac siedzacego mnie w koncu samolotu, glosno
          zapyta: "Czy nie powinien pan siedziec na poczatku samolotu?"
          Pewnego razu odpowiedzialem na tyle glosno, ze wszyscy uslyszeli
          (niestety) "To jest jeden z najnowszych samolotow na swiecie... jest
          calkowicie skomputeryzowany... ja jestem na pokladzie tylko po to, zeby
          zresetowac komputer jezeli cos pojdzie zle." Po
          • Gość: magnolia Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.client.attbi.com 13.02.03, 06:29
            zamknięty
            Przepraszam, nie wszystko mi poszlo w poprzednim liscie. Oto ciag dalszy.

            ****************************************************************

            "Deadheading..."
            Deadheading in uniform......(deadheading is when a crewmember travels as
            a passenger, hence its a no-brainer or deadhead)... is not something I
            like to do...there is always some "joker" who asks loudly as I'm sitting
            down in the back of the airplane, "Aren't you suppose to be up front?".
            Well, one time I responded loud enough for everyone to hear
            (regrettably), "This is one of the newest airplanes in the world...it is
            totally computerized...and I'm onboard just in case something goes
            wrong...to reset the computer" (by the way, being a smart arse is not a
            good idea, anytime!) Later in the flight, the captain who was an old
            friend of mine sent a flight attendant back to ask me to come to the
            cockpit.....seems he was thinking of moving to Atlanta and wanted to
            pick my brain about where to look for a home.
            During this brief exchange the #2 generator faulted and the cabin lights
            blinked as the other generator picked up the load. I'd forgotten about
            the "computerized airplane business" completely. When I got back to my
            seat, the man's wife said to him, "See, I told you he was serious!"


            Deadheading w mundurze nie jest czyms, co lubie robic bo zawsze znajdzie sie
            jakis zartownis, ktory, widzac siedzacego mnie w koncu samolotu, glosno
            zapyta: "Czy nie powinien pan siedziec na poczatku samolotu?"
            Pewnego razu odpowiedzialem na tyle glosno, ze wszyscy uslyszeli
            (niestety) "To jest jeden z najnowszych samolotow na swiecie... jest
            calkowicie skomputeryzowany... ja jestem na pokladzie tylko po to, zeby
            zresetowac komputer jezeli cos pojdzie zle." Pozniej w czasie lotu, kapitan,
            ktory byl moim dobrym przyjacielem wyslal stewardesse, ktora zawolala mnie do
            kokpitu... okazalo sie, ze kapitan chce sie przeprowadzic do Atlanty i
            potrzebowal mojej rady, gdzie najlepiej szukac domu.
            Podczas tej krotkiej rozmowy jeden z generatorow wysiadl i swiatla kabinowe
            przygasly podczas, gdy drugi generator przejal prace. Zupelnie zapomnialem
            o "sprawie skomputeryzowanego samolotu". Kiedy wrocilem na swoje miejsce,
            jakas kobieta powiedziala do meza: "A widzisz, mowilam, ze on nie zartowal!"
            ********************************************************

            This classic joke, with variations, can be found in almost every book
            with airline humor. And it must have happened somewhere, somehow...
            During a particularly rough flight, the airliner pilot addresses his
            passengers: "The turbulence we passed through was rough, but we have
            passed that now. The rest of the flight is expected to be smooth." The
            pilot was unaware that his PA switch was stuck on, and leaned over to
            the co-pilot and said "Boy, was that rough! What I need now is a hot
            woman and a cold beer."
            A flight attendant in the rear of the aircraft heard this, and ran
            forward to warn the pilot.
            As she neared the cockpit, an elderly woman passenger stopped her saying
            "Don't forget the beer!"


            Ten klasyczny zart, w roznych wersjach, mozna znalezc w prawie kazdej ksiazce
            z zartami lotniczymi. I musial sie kiedys zdarzyc...
            Podczas trudnego lotu pilot oglosil: "Turbulencje, przez ktore przelatywalismy
            byly bardzo silne, ale juz je minelismy. Reszta lotu powinna przebiec gladko."
            Pilot nie zauwazyl, ze przelacznik interkomu pozostal wlaczony i powiedzial do
            drugiego pilota: "O rany, to bylo ciezkie! Teraz przydalaby mi sie goraca
            kobieta i zimne piwo."
            Stewardessa w koncu samolotu uslyszala to i pobiegla do przodu, zeby ostrzec
            pilota. Juz prawie dobiegla do kokpitu, gdy starsza pani zatrzymala ja mowiac:
            "Nie zapomnij piwa!"
            *************************************************

            The progress of the student during flying training was not good enough
            to allow him to continue the course and to become a fighter pilot. He
            had to leave the pilot training outfit but he wanted to remain in the
            Air Force and could be transferred into another sector. Asked for his
            preferences he replied:
            " AAA, Anti Aircraft Artillery, because 'if I don't fly - nobody will"

            Postepy jednego z uczniow podczas treningu lotniczego nie byly wystarczajaco
            dobre, zeby pozwolono mu kontunuowac kurs i zostac pilotem wojskowym. Musial
            zrezygnowac z trenigu pilotazu ale chcial pozostac w silach powietrznych,
            pozwolono mu wiec na przejscie do innego sektora. Zapytany o preferencje
            odpowiedzial:
            "Artyleria przeciwlotnicza, poniewaz ja nie moge latac - nikt nie bedzie."

            **********************************************************
            The best definition of jet lag I've ever heard is "finding your wallet
            in the refrigerator and not remembering what you did with the milk".

            Najlepsza definicja jet lagu, to "znalezc swoj portfel w lodowce i nie
            pamietac, co sie zrobilo z mlekiem"

            ***********************************************
              • Gość: magnolia Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.client.attbi.com 16.02.03, 09:38
                zamknięty
                Czlekowstret dzieki za zachete. Tym razem tlumaczenie jest jeszcze bardziej
                kulawe, ale jestem zbyt leniwa, zeby cyzelowac szczegoly. Ciesze sie, ze ktos
                jeszcze tu zaglada.


                ***********

                A passenger piled his cases on the scale at an airline counter in New
                York and said to the clerk, "I'm flying to Los Angeles. I want the
                square case to go to Denver and the two round ones to go to Seattle."
                "I'm sorry, sir, but we can't do that."
                "Why not? You did it last time!"


                Pasazer zgromadzil swoje walizki na wadze przy odprawie w Nowym Yorku i
                powiedzial do
                obslugujacego: "Lece do Los Angeles. Chce, zeby kwadratowa walizka
                poleciala do Denver, a te dwie okragle do Seattle."
                "Bardzo mi przykro, ale nie mozemy tego zrobic."
                "Dlaczego? Przeciez zrobiliscie tak ostatnim razem!"

                ***********************************

                The rich-and-famous don't always succeed in flaunting the rules, as the
                world-boxing champion learned on one flight. While the aircraft was
                pushed back, the flight attendant asked him to buckle his seatbelt.
                The champ replied, "Superman don't need no seatbelt!"
                Without missing a beat, the savvy flight attendant replied: “Superman
                don't need no airplane, either!"
                The boxer buckled up without another word.


                Bogaci i slawni nie zawsze dbaja o przestrzeganie zasad bezpieczenstwa w
                czasie lotu, jak to przytrafilo sie pewnemu mistrzowi swiata w boksie. Kiedy
                samolot ruszyl stewardessa poprosila go o zapiecie pasa bezpieczenstwa. Mistrz
                odpowiedzial: "Superman nie potrzebuje pasow!"
                Bez chwili namyslu stewardessa odpowiedziala: "Superman nie potrzebuje takze
                samolotu"
                Bokser bez slowa zapial pas.

                ***************************************


                In an attempt to keep the passengers from standing or moving around
                before taxiing was completed, the purser of a SouthWest flight said over
                the PA:
                "Ladies and Gentlemen. Our pilots FLY much better than they DRIVE so
                please remain seated until the captain finishes taxiing and brings the
                aircraft to a complete stop at the terminal..."

                Usilujac powstrzymac pasazerow od wstawania i chodzenia po samolocie zanim nie
                podjedzie on do rekawa oficer (?) linii SouthWest oglosil:
                "Panie i panowie. Nasi piloci lataja lepiej niz prowadza wiec prosimy o
                pozostanie na miejscach dopoki kapitan nie zakonczy jazdy i nie stanie przy do
                terminalu..."

                ********************************************


                A "good" landing is one which you can walk away from. A "great" landing
                is one which lets you use the airplane another time.
                Good judgment comes from experience. Good experience comes from someone
                else's bad judgment.
                An airplane may disappoint a good pilot, but it won't surprise him.
                Learn from the mistakes of others...you won't live long enough to make
                them all yourself.


                "Dobre" ladowanie to takie, po ktorym mozesz wstac i odejsc.
                "Swietne" ladowanie to takie, po ktorym mozesz ponownie uzyc samolotu.
                Dobre wyczucie sytuacji nabywa sie przez doswiadczenie. Doswiadczenie nabywa
                sie przez cudze zle wyczucie sytuacji.
                Samolot moze rozczarowac dobrego pilota, ale nigdy go nie zaskoczy.
                Ucz sie na cudzych bledach... nie bedziesz zyl wystarczajaco dlugo, zeby je
                popelniec je wszystkie samodzielnie.


                ************************************************

                A wife reports that her husband, an airline pilot, often has difficulty
                locating items around the house. One day he asked where the salt was.
                Annoyed, the wife responded, "How on earth can you find Detroit at night
                in a blizzard, but you can't find the salt in your own kitchen?"

                "Well, darling," he replied, "they don't move Detroit."


                Zona donosila, ze jej maz pilot czesto ma problemy ze znalezieniem rzeczy w
                domu. Kiedys zapytal, gdzie jest sol, na co rozdrazniona zona odpowiedziala:
                Jak to jest, ze mozesz znalezc Detroit w nocy i w zamieci, a nie potrafisz
                znalezc soli we wlasnej kuchni?"
                "No coz kochanie," odpowiedzial, "nikt nie przesuwa Detroit."


                *******************************************


                A man telephoned an airline office in New York and asked, "How long does
                it take to fly to Boston?"
                The clerk said, "Just a minute."
                "Thank you," the man said and hung up.

                Mezczyzna zadzwonil do biura linii lotniczych w NY i zapytal, "Ile czasu
                zajmuje lot do Bostonu?"
                Obslugujacy powiedzial, "Chwileczke..."
                "Dziekuje," odrzekl mezczyzna i odlozyl sluchawke.

                ****************************************



                Another enemy decoy, built in occupied Holland, led to a tale that has
                been told and retold ever since by veteran Allied pilots. The German
                "airfield", constructed with meticulous care, was made almost entirely
                of wood.
                There were wooden hangars, oil tanks, gun emplacements, trucks, and
                aircraft.
                The day finally came when the decoy was finished, down to the last
                wooden plank. And early the following morning, a lone RAF plane crossed
                the Channel, came in low, circled the field once, and dropped a large
                wooden bomb.



                Podczas wojny Niemcy zbudowali falszywe lotnisko z duza dbaloscia o szczegoly.
                Budynki, samoloty, ciezarowki, zbiorniki paliwa, wszystko bylo zrobione z
                drewna.
                Nastepnego poranka po ukonczeniu prac, zza kanalu przylecial samotny samolot
                RAFu, okrazyl oboz i zrzucil duza drewniana bombe.
                  • Gość: magnolia Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.client.attbi.com 17.02.03, 09:17
                    zamknięty
                    Dzieki za buziaczki... az sie zaczerwienilam ;)
                    pzdr


                    ****
                    A propos bomb (niekoniecznie drewnianych):

                    We had just completed a flight in a commercial airliner from Chicago
                    to Cedar Rapids, Iowa. The aircraft had taxied to the gate and the
                    engines shut down. Everyone in the now-quiet aircraft was waiting for
                    the seatbelt light to extinguish when my 4-year-old brother's voice
                    called out, "But, Dad! We didn't drop any bombs!"


                    Wlasnie zakonczylismy lot z Chicago do Cedar Rapids. Samolot podjechal do
                    bramki i wylaczyl silniki. Wszyscy, w cichym juz samolocie, czekali na
                    zgaszenie sygnalizacji: zapiac pasy, kiedy moj 4-letni brat glosno
                    powiedzial: "Alez tato! Nie zrzucilismy zadnej bomby!"

                    ************************************


                    Omaha Approach: "Southwest 405, expedite your descent though 3,000.
                    Traffic at one o'clock and seven miles; a Citabria northeast-bound at
                    3,500."
                    SW 405: "Roger, expediting through 3,000. Is the Citabria doing
                    aerobatics?"
                    Omaha Approach: "No, but he will be if you don't expedite below 3,000."



                    Kontrola lotow w Omaha: "Southwest 405, przyspieszcie schodzenie do 3,000.
                    Ruch na pierwszej w odleglosci 7 mil. Citabria na wysokosci 3,500."
                    SW 405: "Przyjalem, schodzimy do 3,000. Czy Citabria wykonuje akrobacje?"
                    Kontrola lotow w Omaha: "Nie, ale bedzie jezeli nie zejdziecie nizej."


                    *********************************************


                    A friend of mine, who has a quick wit, owns a Cherokee 180. One day he
                    was told by the tower to hold short of the runway in a taxiway while a
                    DC-8 landed. The DC-8 landed, rolled out, performed a 180 and taxied
                    back past my friend.
                    One of the DC-8 crew said, "What a cute little plane, did you make it
                    yourself?"
                    My friend replied, "I made it out of DC-8 parts. Another landing like
                    that and I'll have parts enough for another one."


                    Moj przyjaciel o szybkim dowcipie posiada Cherokee 180. Pewnego dnia zostal
                    poproszony o wstrzymanie swojej jazdy na pas startowy, zeby mogl wyladowac DC-
                    8. DC-8 wyladowal, przekrecil sie o 180 stopni i przejechal obok mojego
                    przyjaciela.
                    Ktos z zalogi DC-8 powiedzial: "Jaki milusi samolocik, czy skleciles go
                    samodzielnie?"
                    Moj przyjaciel odpowiedzial: "Wykonalem go z kawalkow od DC-8. Jeszcze jedno
                    takie ladowanie i bede mial wystarczajaco duzo czesci na nastepny."

                    *******************************


                    An Airbus A300 crew arriving late into JFK was told their gate was
                    occupied and to hold on the ramp until the airplane on their gate pushed
                    back. Twenty minutes later the crew asked how much longer before that
                    airplane would push back. Operations responded with, "We'll check on it
                    and get back to you, please standby, we're busy up here."

                    Twenty minutes later, Ops added, "That airplane will push as soon as
                    they find the cockpit crew...the crew should be here any minute since
                    they landed almost an hour ago." The waiting crew then asked, "What
                    flight number is that going to be?" "Flight 547 to Dallas", snapped a
                    busy and irritated voice.

                    The crew replied, "We've found the crew for you...we're supposed to work
                    that flight!"


                    Airbus A300 przybyl spozniony na lotnisko JFK. Zaloga dowiedziala sie, ze ich
                    bramka jest zajeta przez inny samolot i musza czekac, az ten odjedzie.
                    Dwadziescia minut pozniej zaloga spytala jak dlugo to jeszcze potrwa. Operator
                    odpowiedzial: "Sprawdzimy i odpowiemy wam, czekajcie, na razie jestesmy dosyc
                    zajeci."

                    Dwadziescia minut pozniej operator dodal: "Ten samolot odjedzie natychmiast
                    gdy tylko znajdziemy zaloge... Zaloga powinna byc lada moment, jako ze
                    wyladowala prawie godzine temu." Oczekujaca zaloga zapytala: "Jaki to ma byc
                    lot?" "547 do Dallas" powiedzial zirytowany glos.

                    Zaloga odpowiedziala: "Znalezlismy zaloge dla was... to my mamy obslugiwac ten
                    lot!"

                    *************



                    A light twin had just landed on Runway 29. Missing the last turnoff onto
                    Taxiway Delta, its pilot started to turn left onto Golf when the
                    controller spoke up:
                    Tower: "N1234, that taxiway is approved for single-engine use only."
                    N1234: "That's okay, I'll just shut down one engine."


                    Lekki dwusilnikowy samolot wyladowal na pasie 29. Przegapiwszy ostatni zjazd
                    na droge D, pilot zaczal skrecac w lewo na droge G kiedy odezwal sie kontroler:
                    Wieza: "N1234, ta droga jest przeznaczona tylko dla samolotow
                    jednosilnikowych."
                    N1234: "Nie ma sprawy, natychmiast wylaczam jeden silnik."

                      • Gość: magnolia Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.client.attbi.com 23.02.03, 21:28
                        zamknięty
                        Gość portalu: Człekowstręt napisał(a):

                        > ps. Ladnie sie czerwienisz...


                        Wiem, ze to tylko pochlebstwo, ale calkiem skuteczne ;)

                        Dzisiaj dwie historyjki, ktore ostatnio mnie rozbawily.
                        pzdr

                        ******************************
                        An airliner was having engine trouble, and the pilot instructed the cabin crew
                        to have the passengers take their seats and get prepared for an emergency
                        landing.
                        A few minutes later, the pilot asked the flight attendants if everyone was
                        buckled in and ready. "All set back here, Captain," came the reply, "except
                        one lawyer who is still going around passing out business cards."



                        Samolot mial problemy z silnikiem i pilot polecil zalodze posadzic pasazerow
                        na ich miejscach i przygotowac ich do awaryjnego ladowania.
                        Kilka minut pozniej pilot pyta stewardesse, czy wszyscy maja zapiete pasy i sa
                        gotowi. "Tak, panie kapitanie" uslyszal w odpowiedzi, "oprocz jednego
                        prawnika, ktory chodzi dokola i rozdaje swoje wizytowki."

                        ***********************

                        As a crowded airliner is about to take off, the peace is shattered by a 5-year-
                        old boy who picks that moment to throw a wild temper tantrum. No matter what
                        his frustrated, embarrassed mother does to try to calm him down, the boy
                        continues to scream furiously and kick the seats around him.

                        Suddenly, from the rear of the plane, an elderly man in the uniform of an Air
                        Force General is seen slowly walking forward up the aisle. Stopping the
                        flustered mother with an upraised hand, the white-haired, courtly, soft-spoken
                        General leans down and, motioning toward his chest, whispers something into
                        the boy's ear.

                        Instantly, the boy calms down, gently takes his mother's hand, and quietly
                        fastens his seat belt. All the other passengers burst into spontaneous
                        applause.

                        As the General slowly makes his way back to his seat, one of the cabin
                        attendants touches his sleeve. "Excuse me, General," she asks quietly, "but
                        could I ask you what magic words you used on that little boy?"

                        The old man smiles serenely and gently confides, "I showed him my pilot's
                        wings, service stars, and battle ribbons, and explained that they entitle me
                        to throw one passenger out the plane door on any flight I choose."



                        Zatloczony samolot mial wlasnie wystartowac, kiedy 5-letni chlopczyk wpadl w
                        histerie. Niezaleznie od tego, co sfrustrowana i zakopotana matka usilowala
                        robic, zeby go uspokoic, chlopiec krzyczal z furia i kopal siedzenia dookola
                        niego.
                        Nagle z konca samolotu podszedl spokojnym krokiem starszy mezczyzna w mundurze
                        sil powietrznych. Ruchem reki powstrzymal sploszona matke i cos cicho
                        wyszeptal chlopcu do ucha.
                        Chlopiec natychmiast sie uspokoil, grzecznie wzial mame za reke i po cichu
                        zapial swoj pas. Wszyscy pasazerowie spontanicznie nagrodzili to oklaskami.
                        Gdy general powoli wrocil na swoje miejsce, jedna ze stewardess po cichu
                        zapytala go: "Panie generale, jakiego magicznego slowa pan uzyl, zeby uspokoic
                        tego chlopca?"
                        Starszy pan usmiechnal sie pogodnie i zwierzyl sie: "Pokazalem mu moje
                        odznaczenia (pilot's wings, service stars, and battle ribbons) i wytlumaczylem
                        mu, ze uprawniaja mnie one do wyrzucenia jednego pasazera za drzwi samolotu z
                        kazdego lotu, ktory wybiore."

    • Gość: magnolia Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.client.attbi.com 03.03.03, 07:00
      zamknięty
      Hej,
      Jestem tak zawalona robota, ze zupelnie nie mam czasu na tlumaczenie tego
      tekstu. Moze ktos inny sie podejmie? Moze Mirko?

      zapnijcie pasy!

      *************************
      Things You Don't Want to Hear on an Airplane

      1. On an ocean crossing flight: "This is your Captain speaking, I just wanted
      to take this time to remind you that your seat cushions can be used as
      floatation devices..."

      2. "Hey folks, we're going to play a little game of geography trivia. If you
      can recognize where we are, tell your flight attendant and receive an extra
      pack of peanuts."

      3. "Our sudden loss of altitude allows a unique close up perspective of the
      local terrain. I assure you that it's all part of our airlines new commitment
      to make your flight a sight seeing expedition."

      4. "Goose! Bogey at 2 O'clock ... He's hot on our tail! ... Eject! Eject!"

      5. As the plane turns around right after takeoff: "... uhhhhh ... We have to
      go back. ... We... We... uhhhhhh ...forgot something..."

      6. "Ummmmmm ... Sorry everybody ..." (silence)

      7. "To the passengers on the right-hand side of the plane, I'm sure you've
      noticed the loss of an engine, however the reduction in weight and drag will
      mean we'll be flying much more efficiently now."

      8. "Fasten your seat belts!" (Spoken in the same tone your friend with
      suicidal driving tendencies uses when you get in a car.)

      9. "This is your Captain speaking, these damn planes are a lot different than
      the ships I'm used to... so please give me some leeway if this flight doesn't
      go to well."

      10. "It would be a good idea right now if everyone would close their shades
      and watch the in-flight movie."

      11. "We've now reached our cruising altitude of 20,000 feet and... Damn!"

      12. "Aww, I can't figure out how to turn this thing off and don't worry, that
      gauge is always on 'E'."

      13. "Stewardess would you please bring four parachutes to the front cabin."

      14. From the stewardess after placing a drink order: "Okay, this man wants a
      soda and we need three martinis for the cockpit."

      15. "Hey, why don't you tell that new stewardess she can come sit on my lap
      and fly the plane."

      16. Thank you very much for choosing Mandarin Airlines. We're now about taking
      off at Hong Kong Chek Lap Kok. At your right side you can see the beautiful
      ocean. In front you can watch the in-flight movie. At your left side... um...
      please don't look at your left!
      • dombir Tzw. tłumaczenie ;p 24.09.03, 15:49
        zamknięty
        Witam wszystkich! Nikomu nie chciało się tego przetłumaczyć. Mnie też się nie
        chciało, ale nie

        miałem nic lepszego do roboty :D . Za tłumaczenie nie biorę żadnej
        odpowiedzialności. Jak ktoś

        umie lepiej, to niech się wypowie. Jak ktoś umie gorzej... to gratuluję!

        -----------------------------


        Słowa, których wolelibyście nie usłyszeć podczas lotu

        1. W czasie lotu transatlantyckiego: "Mówi Kapitan, chciałem tylko przypomnieć,
        że w razie jak by

        co, to Państwa fotele doskonale unoszą się na powierzchni wody." [do anglistów:
        uwagi krytyczne

        co do tego tłumaczenia mile widziane :)]

        2. "Słuchajcie no, wycieczka! Zabawimy się teraz w quiz geograficzny - jeśli
        ktoś się orientuje,

        gdzie jesteśmy, niech da znać komuś z obsługi lotu. Do wygrania dodatkowa
        paczka orzeszków!"

        3. "Gwałtowne obniżenie wysokości lotu, którego właśnie doświadczamy, pozwoli
        nam przyjrzeć się

        okolicznym terenom z wyjątkowo niewielkiej odległości. Zapewniam, że jest to
        część nowych zaleceń

        zarządu naszych linii lotniczych, by przy okazji lotów rejsowych nasi
        pasażerowie mogli co nieco

        pozwiedzać."

        4. [jak już wspominałem, nie jestem anglistą :) - help me someone!]

        5. Gdy zaraz po starcie samolot zaczyna zawracać: "Eeeech.... kurcze, musimy
        wracać... czegoś...

        emmmmm... czegoś zapomnieliśmy..."

        6. "ummmmmm ... wybaczcie Państo ..." (cisza) [w sumie to nie bardzo rozumiem o
        co chodzi ;ppp]

        7. "Pasażerowie siedzący po prawej stronie samolotu - sądzimy, że widzieliście
        jak odpadł nam

        jeden silnik. Warto zauważyć, iż wskutek redukcji masy i tarcia naszego
        samolotu będzie nam się

        teraz znacznie lżej leciało."

        8. "Zapinać pasy!" (Powiedziane mniej więcej takim tonem, jak zwykł to mawiać
        wasz szurnięty

        kumpel z liceum, znany z samobójczej jazdy samochodem.)

        9. "Mówi kapitan. Ten cholerny samolot jest jakiś trochę inny, niż te, którymi
        zwykle latam, więc

        nie miejcie mi za złe, gdyby dzisiejszy lot nie całkiem mi wyszedł."

        10. "Myślę sobie, że dobrze by było, gdybyście wszyscy Państwo pozasłaniali
        teraz zasłony w

        oknach i skupili się na oglądaniu filmu."

        11. "Osiągnęliśmy już pożądaną wysokość 20 000 stóp i teraz... A niech to
        szlag!"

        12. "Aaa, nie wiem jak to się wyłącza [chodzi o dźwięk alarmu], a tym
        wskaźnikiem się nie

        przejmuj - on zawsze wskazuje 'E'. [E=Empty, czyli pusty]"

        13. "Stewardessa jest proszona o dostarczenie 4 spadochronów do kokpitu."

        14. Stewardessa po sporządzeniu listy zamówionych napojów: "Dobra, woda sodowa
        dla tego gościa i

        trzy razy martini do kokpitu."

        15. "Ty, a może by tak zaprosić tą nową stewrdessę, żeby siadła mi tutaj na
        kolanku i pokierowała

        sobie samolotem?"

        16. "Dziękujemu Państwu za wybór naszych Mandarin Airlines. Za parę chwil
        wylądujemy na lotnisku

        Chek Lap Kok w Hong Kongu. Po prawej widzicie Państwo piękny ocean, na wprost
        leci sobie film, a

        po lewej... ołł... bardzo proszę nie patrzeć w lewo!"
      • Gość: janek Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.ericsson.net 19.11.04, 13:06
        zamknięty
        Hmmm, moze nie tak pieknie po polsku ale....

        Rzeczy ktorych nie chcesz uslyszec w samolocie

        1. Na locie transoceanicznym: "Mowi kapitan. Chcialem przypomniec ze siedzenia
        panstwa moga byc rowniez uzyte jako deski ratunkowe"

        2."Hej ludzie, mamy dla was maly quiz geograficzny. Jezeli mozecie rozpoznac
        gdzie jestesmy, powiedzcie stewardessie, a dostaniecie paczke orzeszkow"

        3."Nasza nagla utrata wysokosci pozwala na obejrzenie terenu z bliskiej
        perspektywy. Zapewniam ze jest to czescia nowych zobowiazan naszej firmy, aby
        lot byl rowniez wycieczka krajoznawcza"

        5. Samolot obraca sie zaraz po starcie: "Uhhh, musimy wracac. Hmmmm,
        zapomnialem czegos..."

        6. "Ummmmm.... Wybaczcie wszyscy" (cisza)

        7. "Do pasazerow siedzacych po prawej stronie samolotu. Na pewno zauwazyliscie
        ze zgubilismy silnik, jednakze zmniejszenie wagi oznacza ze bedziemy teraz
        leciec duzo sprawniej"

        8. "Zapnijcie pasy" (powiedziane tonem, jakiego uzywa Twoj kolega o samobojczym
        sposobie jazdy, kiedy wsiadasz do samochodu)

        9. "Mowi kapitan, te cholerne samoloty sa niezbyt podobne do okretow ktorymi
        kierowalem, wiec wybaczcie jezeli ten lot nie pojdzie mi zbyt dobrze"

        10. "Byloby dobrze gdyby wszyscy zamkneli oslony na oknach i obejrzeli film"

        11. "Wlasnie osiagnelimy wysokosc 20 tys stop i .... Cholera!"

        12. "Hmm, nie za bardzo wiem jak to wylaczyc i nie martwcie sie, ale wskaznik
        jest ciagle na 'E'"
        (zakladam ze 'E' jest od exhausted - wyczerpany)

        13. "Stewardessa, prosimy przyniesc 4 spadochrony do przedniej kabiny"

        14. Od stewardessy po zlozeniu zamowienia: "OK, ten czlowiek chce wode sodowa i
        potrzebujemy jeszcze 3 martini do kokpitu"

        15. "Hej, powiedzcie tej nowej stewardessie ze moze mi usiasc na kolanach i
        popilotowac samolot"

        16. Dziekujemy za wybranie Mandarin Airlines. Zaraz wystartujemy z Hong Kong
        Chek Lap Kok. Po prawej stronie widzicie piekny ocean. Przed wami, z przodu
        mozecie obejrzec film ktory wyswietlimy w czasie lotu. Po lewej... um... lepiej
        nie patrzcie na lewa strone
    • annika_vik Re: Z życia pilotów :-) nowe od anniki 12.03.03, 13:38
      zamknięty
      Cześć! jak się cieszę, że ten topic jeszcze nie padł!
      Ja przez czas jakiś byłam wściekle zarobiona. Teraz jestem jeszcze bardziej, bo
      z tego wszystkiego aż poszłam na... szkolenie szybowcowe. Naprawdę!

      To jak? Lecimy?


      Coraz trudniej jest mi znajdować “proste” historyjki, więc przechodzimy do
      czegoś, co wymaga paru słów wprowadzenia (bez tego się nie da!).

      ATIS
      oznacza “Automated Terminal Information Service” czyli „Automatyczna Informacja
      Portu Lotniczego”, a jest nagraną na taśmie / płycie informacją o warunkach
      pogodowych oraz technicznych panujących aktualnie na lotnisku. ATIS jest w
      użyciu tylko na dużych lotniskach. Informacja leci „w kółko” w eterze, a piloci
      mogą jej wysłuchać korzystając z radia. Za każdym razem, gdy któryś z podanych
      warunków się zmienia, nagrywa się nową informację. Nowa wersja jest oznaczona
      kolejną literą „alfabetu międzynarodowego”, którego używa się w transporcie
      lotniczym i morskim. I tak A to Alfa, B – Bravo, C – Charli, F- Foxtrot, H –
      Hotel, R – Romeo itd, aż do Z – Zulu. Kontroler musi upewnić się, że pilot „ma”
      ostatnią wersję.
      Niestety, wygląda, że i ten system może człowieka zdezorientować....

      No to lecimy:
      The scenario: it was night over Las Vegas and “Information Hotel” was current
      on the ATIS. Mooney 33W wasn’t too sharp, but he didn’t let that stop him from
      talking to Approach Control.
      Approach: “33W, confirm you have ‘Hotel.’
      33W: “Uhhhmm, we’re flying into McCarren International. Uhhhmm, we don’t have a
      hotel room yet.”
      After that, Approach was laughing too hard to respond. The next several calls
      went something like this call to United 583 (which didn’t make it any easier to
      stop laughing)...
      Approach: “United 583, descend to Flight Level 220.”
      United 583: “United 583, down to Flight Level 220. We don’t have a hotel room,
      either.”

      Sceneria: noc nad Las Vegas a na ATISie obowiązuje „Informacja Hotel” (czyli
      kolejna, oznaczona „H”). Nadlatuje mały samolot Mooney 33W z niezbyt bystrym
      pilotem.
      Kontrola zbliżania: „33W potwierdź, że masz Hotel”
      33W: „Eeee, lecimy do McCarren International i eeeeee, nie mamy jeszcze
      zarezerwowanego pokoju w hotelu”
      Po tym kontroler dostał takiego ataku śmiechu, że nie mógł odpowiedzieć.
      Następne parę rozmów poszło dosyć podobnie do poniższego dialogu z pilotem
      United 583:
      kontrola zbliżania: „United 583, zejdź na poziom 220.”
      United 583: „United 583 schodzi na 220. I my też nie mamy pokoju hotelowego...”
      ================================
      Aircraft: Ground. Extra NXXX at the south “T’s,” VFR to the northwest with
      information “Extra” ... I’m sorry, information “Echo.”
      Ground: Good morning NXXX. Taxi to Runway 31. Information “Fast- airplane” now
      current!
      samolot: Kontrola naziemna, Extra NXXX na południe od “T-ów”, lot VFR na
      północny zachód, mamy informację „Extra”... przepraszam, informację „Echo”.
      kontrola naziemna: „Dzień dobry NXXX. Kołuj do pasa 31. W chwili obecnej
      obowiązuje informacja „Fantastycznie szybki samolot”!”
      Reportedly true ATIS:
      Big Airport International information Delta. 2100 zulu ... [weather, approach
      information, NOTAMs, etc.] ... Arriving aircraft contact approach at 120.3 ...
      [silence] ... You stupid machine, why do you always do this to me?

      Ponoć autentyczny ATIS
      “Międzynarodowy Port Lotniczy XXX, 21.00 Zulu ...(tu informacja o pogodzie,
      podejściu, dane NOTAM itp) Przybywające samoloty prosimy o kontakt z kontrolą
      zbliżania na częstotliwości 120.3... (cisza) Ty głupia maszyno, dlaczego zawsze
      mi to robisz?”

      ====================================================================

      This happened in 1979.
      I was working the ground control position at Patrick AFB, Fla.
      A flight of two A-4s was parked on the north ramp, preparing to return to Navy
      JAX. Lead checked in and requested his clearance be put on request. I
      said, “Clearance on request and monitor ATIS 273.5 prior to taxi.”
      When the flight was ready to taxi he said, “We tried contacting ATIS but
      couldn’t get a word in edgewise.”

      Działo się to w 1979 roku, pracowałem jako kontroler na Patrick AFB. Dwa A-4
      parkowały na północnej rampie, przygotowując się do powrotu do bazy Marynarki
      Wojennej JAX. Dowódca formacji zameldował się i poprosił o wydanie pozwoleń,
      kiedy się przygotują.
      powiedziałem: „Pozwolenie po przygotowaniu, przed kołowaniem pozostań na
      nasłuchu ATIS częstotliwość 273.5”
      kiedy formacja przygotowała się do kołowania, dowódca rzekł: „Próbowałem się
      skontaktować z ATISem, ale nie dało się nawet słowa wcisnąć!



      ================================================================
      Once after landing I heard a SWA attendant announce: "Please remain in your
      seat with your seatbelt fastened and your seatback and tray upright until the
      airplane comes to a complete stop at the gate and we extinguish the seatbelt
      sign. There are television cameras in the cabin, so if you get up before we
      stop, your picture will be transmitted by sattelite to Flight Attendant
      Central, and you will never get another bag of peanuts again."

      ================================================================

      The tower was having some difficulty working a student pilot in the pattern and
      it finally came down to this:
      TOWER - 95 Delta, do you read the tower?
      95D - 675, sir
      TOWER - 95 Delta, Say Again
      95D - I think it is 675.
      TOWER - 95 Delta, What do you mean by 675?
      95D - I mean I think I read "Elevation 675 feet" on the tower as I taxied by
      for takeoff, but I am too far away to read it now.
      TOWER - 95 Delta, you are cleared to land. Please give the tower a call ON THE
      TELEPHONE after you have tied down.

      Kontroler w wieży miał niejakie problemy z porozumieniem się z uczniem-pilotem
      i w końcu rzekł:

      wieża: ”95 Delta, odczytujesz wieżę?”
      95D: „675, proszę pana.”
      wieża: „95D powtórz”
      95D: „Chyba 675”
      wieża: „95 D, o co chodzi z 675?”
      95D: „No, sądzę, że na wieży jest napisane „wysokość 675 stóp”, tak zobaczyłem,
      jak kołowałem do startu. Teraz jestem za daleko, żeby to odczytać.”
      wieża: „95D pozwolenie na lądowanie. Po zakotwiczeniu samolotu skontaktuj się z
      wieżą PRZEZ TELEFON”


      ================================================================

      There’s a story about a C-124 and an F-4 on intersecting
      taxiways at Rhein-Main long ago. The F-4 driver asked Ground
      what the Globemaster’s intentions were. It is said that the
      C-124 pilot opened the clamshell doors in the nose and
      announced, “I’m going to eat you.”

      Dawno temu na lotnisku Rhein-Main C-124 (frachtowiec) oraz F-4 (mniejszy
      myśliwiec) znalazły się na przecinających się drogach kołowania. Kołujący F-4
      zapytał kontrolę naziemną o zamierzenia C-124. Na to pilot C-124 otworzył rampę
      frachtową na dziobie i oświadczył: „Zjem cię!”


      • annika_vik Re: Z życia pilotów :-) nowe od anniki 12.03.03, 14:00
        zamknięty
        Jakoś to się to powyższe samo wysłało, zanim zdążyłam zrobic porządek....

        i dodać jedno tłumaczenie:

        ================================================================

        Once after landing I heard a SWA attendant announce: "Please remain in your
        seat with your seatbelt fastened and your seatback and tray upright until the
        airplane comes to a complete stop at the gate and we extinguish the seatbelt
        sign. There are television cameras in the cabin, so if you get up before we
        stop, your picture will be transmitted by sattelite to Flight Attendant
        Central, and you will never get another bag of peanuts again."

        Po wylądowaniu usłyszałem stewardessę SWA mówiącą: “Proszę pozostać na swoich
        miejscach z zapiętymi pasami, stolikiem i oparciem fotela podniesionymi aż do
        chwili, gdy zatrzymamy się przy rękawie i sygnał zapięcia pasów zostanie
        zgaszony. W kabinie pasażerskiej znajdują się kamery, więc jeżeli ktoś z
        państwa wstanie wcześniej, jego zdjęcie zostanie przekazane przez satelitę do
        Centrum Stewardess i już nigdy nie dostanie dokładki orzeszków!”

        ===========================================================================

        serdeczne pozdrowienia od ucznia-pilota :) Anniki


    • annika_vik Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 13.03.03, 16:57
      zamknięty
      Witam ponownie.
      Poniżej nowa porcja, strasznie wymęczona... Mirko, sam się zgłośiłeś, to teraz
      cierp - na forum "samoloty" mam parę pytań, pls help. Poza tym spróbuj
      sprawdzić pod względem słownictwa formalnego to pomiżej...

      Pozdrawiam,
      Annika


      Lecimy!
      =======================================================================

      Cessna 1234: ...15 miles from VORTAC. Request a VOR Runway 14 approach, circle
      to land,
      full stop.
      Approach: Cessna 1234, say your indicated airspeed.
      Cessna 1234: Our ground speed is 59 knots. Is that going to be a problem?
      Approach: No problem. We're open 24 hours.


      Cessna 1234:... 15 mil od VORTAC. Proszę o podejście VOR do pasa 14, okrążenie
      przed lądowaniem, zatrzymanie.
      Kontrola zbliżania: Cessna 1234, podaj prędkość.
      Cessna 1234: Nasza prędkość podróżna wynosi 59 węzłów. Czy to będzie problemem?
      kontrola zbliżania: A skąd, mamy czynne 24 godziny na dobę.

      =======================================================================

      Airline123: Airline 123, request a 360 to parking.
      Ground: 360 approved, 180 recommended.
      [pause]
      Airline123: You've been saving that one for while, haven't you?


      Arline123: Arline123, proszę o pozwolenie na wykonanie obrotu o 360 stopni na
      parking.
      kontrola naziemna: Obrót o 360 dozwolony, obrót o 180 zalecany.
      (pauza)
      Arline123: Koniecznie chciałeś tak to powiedzieć, co?

      =======================================================================

      As a B-757 pilot was vectored onto final behind a 310 flying at 155 knots ...
      Controller: Cleared for a Visual Approach. Maintain 170 knots for slower
      traffic ahead.
      757 Crew: OK, we're visualizing Runway 36L and practicing slow flight.


      Pilot Boeinga 757 został skierowany na ostatnią prostą za Airbusa 310 lecącego
      z prędkością 155 węzłów...
      kontroler: Pozwolenie na podejście wizualne. Utrzymaj 170 węzłów z powodu
      wolniejszego samolotu przed tobą.
      pilot 75: OK, wizualizujemy pas 36L i praktykujemy wolne latanie.

      =======================================================================

      Tampa Approach: CAP Flight XXX, you have traffic at your six o'clock position,
      1 mile, same altitude.
      CAP Flight XXX: Roger, Tampa, we don't have rear-view mirrors installed, so
      please keep us informed.


      Tampa Approach: Lot CAP XXX, samolot na twojej godzinie szóstej, odległość 1
      mila, ta sama wysokość.
      CAP XXX: Odebrałem, Tampa. Nie mamy lusterek wstecznych, więc nas informuj.

      ======================================================================

      While recently flying from FLL to JFK an airline captain was given holding
      instructions due to congestion. After holding for quite some time, the captain
      finished an exchange with a controller with an attempt to clarify his
      situation:
      Captain: Copy. Could we get an EFC [expect further clearance], please?
      ATC: Indefinite.
      Captain: ...I don't think I have the fuel for that.


      Lecąc z FLL do JFK kapitan samolotu otrzymał instrukcje do krążenia nad
      lotniskiem, z powodu korka na dole. Po dłuższym krążeniu, kapitan, kończąc
      rozmowę z kontrolerem, spróbował wyjaśnić sytuację:
      kapitan: Zrozumiałem. Czy możemy dowiedzieć się, jaki jest czas czekania na
      pozwolenie na lądowanie?
      kontroler: Nieograniczony.
      kapitan: ...Chyba nie starczy nam paliwa.

      (przypis - trochę to głupio brzmi w tłumaczeniu, "indefinite" znaczy
      zarówno "nieokreślony" jak i "wieczny")

      =========================================================================

      Cessna 12345: Atlantic City approach, this is Cessna 12345 with you out of
      eight thousand seven hundred for seven thousand assigned. Tell me Atlantic
      City, why are we descending?
      Atlantic City Approach: Well, it's just something you've got to do ... when
      you're going to land.


      Cessna 12345: Kontrola zbliżania Atlantic City, tu Cessna 12345 z ośmiu tysięcy
      siedemset na siedem tysięcy nakazane. Powiedzcie mi, dlaczego mamy obniżyć lot?
      Kontrola zbliżania Atlantic City: Cóż, to jest coś, co musisz zrobić, jeśli
      chcesz wylądować.

      =======================================================================

      nieprzetłumaczalne:

      While taxiing past aircraft stands, and noticing some passengers boarding the
      rear entrance of a Finnair DC9, the Captain remarked to the F/O: "Look at all
      those people disappearing into Finnair."

      =======================================================================
    • annika_vik Wróciłam! Nowe! Polskie! 22.04.03, 13:58
      zamknięty
      A teraz coś z polskiego podwórka. Przyznaję się bez bicia, że jest to
      ściągnięte z listy dyskusyjnej humoru. Nie mam jednak wyrzutów, bo z kolei tam
      przeklejono część naszego wątku.


      Nie tłumaczę, bo nie ma tu nic konkretnego w języku angielskim. Co innego jest
      ważne - otóż w polskim lotnictwie komunikacyjnym również obowiązuje język
      angielski. Nawet jeśli rozmawia Polak z Polakiem...


      PILOT: Approach, LOTxxx dzieńdoberek
      ATC: LOTxxx, bardzo dzieńdoberek, bardzo radar contact.


      APP: LOTxxx, proceed direct to BIBKA, ze tak sie wyraze.


      LOT: Vera, golf foxtrot?
      VERA: Golf foxtrott vera?
      LOT: Czekamy na państwa od paru minut i nic.
      VERA: Tam jest jakieś wąskie gardło i wszyscy utknęli w przejściu.
      LOT: To do laryngologa trzeba iść.


      (Rejs Lufthansy wykonywany przez naszych)
      ATC: Lufthansa 3255, turn right heading 360.
      DLH3255: Right 360, LOT... no kurrrde, Lufthansa 3255.


      LOT6222: Approaching flight level 180, 6222.
      APP: LOT six twotwotwotwotwotwotwotwo (brzmialo jak >
      tututututututututu), contact radar frequency one three four point
      one TWO, dziekuJE, do widzeNIA paNU (duzymi literami sylaby
      akcentowane).


      LOT: Tower, dzień dobry, LOTxxx, seven miles, established 11.
      TWR: Kłaniam sie seven miles, continue.
      TWR: Seven miles, cleared to land runway 11, wind 140, 3 meters.
      (I tak dalej...)


      LOT: Approach, are there any changes between Alpha and Bravo?
      APP: Yes, there are two changes: the first one is time of
      observation, the second one is designation of information.


      APP: Lufthansa 3249 contact radar 134.87 Good day.
      LH3249: Lufthansa 3249 contact 134.87. Daswidanja!
      APP: Shalom!


      =======================================================================

      Hasta la vista. I'll be back!

      Pozdrowienia,

      Annika
    • annika_vik Ha! to znowu ja! 08.05.03, 12:39
      zamknięty
      Jeszcze nie zginęłam, chociaż ciągle jestem w niedoczasie, strasznie dużo
      zajęć, nawet w pracy nie można sobie spokojnie potłumaczyć :)

      Na pocztek coś z życia pilotów-uczniów:
      Wychodzimy z szybowca, ja i instruktor, ja bladziutka - to był chyba mój 4 lot.
      ja: - Ale jedną rzecz to będę miała świetnie opanowaną.
      instruktor (z wielkim zainteresowaniem, ale i drwiąco): - Jaką?!
      ja: - Różaniec.


      No to lecimy:
      ======================================================

      Overheard following a Lear's very steep climb out of Teterboro:
      Controller: "Lear 12345, after retrieving your passengers from the tail
      section, contact departure..."

      Usłyszane po bardzo stromym starcie samolotu Lear z Teterboro:
      kontroler: "Lear 12345, kiedy już wyciągniesz pasażerów z sekcji ogonowej,
      skontaktuj się z odlotami..."

      ===================================================

      Frustrated Controller at LaGuardia on a busy day: "Skyhawk 735 do a one minute
      360 for spacing on the final".
      Veteran, cool, knowledgeable pilot "A standard rate-turn 360 degrees takes two
      minutes"
      Controller: "Do a 180 and back 'er in".


      Sfrustrowany kontroler na LaGuardia w pracowity dzień: "Skyhawk 735, zrób
      minutowy obrót o 360 stopni, żeby zrobić miejsce na ostatniej prostej."
      Stary, znający się na rzeczy pilot: "Standardowy obrót o 360 stopni zajmuje 2
      minuty."
      kontroler: "To zrób obrót o 180 i zaparkuj tyłem."

      =======================================

      Approach Control: Cessna 123N, say flight conditions.
      Cessna 123N: I'm not sure ... it's so hazy up here it's hard to tell.

      kontrola podejścia: Cessna 123N, podaj warunki lotu.
      Cessna 123N: Nie jestem pewien... Jest taka mgła, że ciężko stwierdzić.

      ================================================

      While waiting on the ground for a half hour for bad weather to clear, I
      overheard the following:
      Tower: "United 123 taxi into position and hold."
      United 123: "We are unable to. We have a passenger in the lavatory."
      Tower: "United 124, do you have a passenger in the lav?"
      United 124: "No sir."
      Tower: "United 124, you're up!"

      Czekając na ziemi już od pół godziny na zmianę pogody, usłyszałem:
      Wieża: "United 123 kołuj na pozycję i zatrzymaj się."
      United 123: "Nie możemy. Mamy pasażera w toalecie."
      Wieża: "United 124, czy wy macie pasażera w toalecie?"
      United 124: "Nie, nie mamy"
      Wieża: "United 124, to lećcie."

      =====================================================

      Sometimes when we are stressed we forget to think before we key the mike. This
      actually happened after the oil line blew.
      N1234: Manchester (N.H.) tower Cherokee 1234 is five miles northwest with a
      total engine failure.
      MHT (Using that standard FAA terminology): What are your intentions?
      N1234: I intend to land!
      MHT (With that standard terminology again): Roger, how many souls on board?
      N1234: No souls, four heathens.


      Czasem jesteśmy tak zestresowani, że zapominamy pomyśleć przed włączeniem
      mikrofonu. Poniższe zdarzyło się naprawdę po tym jak uszkodzeniu uległ przewód
      olejowy.
      N1234: Wieża Manchester, Cherokee 1234 pięć mil na północny zachód, ma poważną
      awarię silnika.
      Wieża Manchester(używając frazeologii nakazanej przez FAA - federalną agencję
      lotnictwa): Podaj zamiary.
      N1234: Zamierzam lądować!
      Wieża Manchester (znowu używając frazeologii FAA): Zrozumiałem, ile dusz na
      pokładzie?
      N1234: Brak dusz, czterech bezbożników.

      ================================================================

      Part of the passenger arrival briefing from the lone flight attendant on a
      United Express O'Hare-to-Memphis flight.
      "Please remove all personal items from the aircraft. Any items left on board
      can be found at my yard sale next Sunday."


      Część ogłoszenia do pasażerów wykonanego przez jedyną stewardessę w locie
      United Express z Chicago O'Hare do Memphis:
      "Proszę nie zapomnieć zabrać bagaży i rzeczy osobistych z samolotu. Wszystkie
      rzeczy pozostawione na pokładzie znajdą się na wyprzedaży przy moim ogródku w
      najbliższą niedzielę."

      ===================================================================

      (Two company DH8's on final into Saskatoon, Saskatchewan.)
      Controller: CO1234, your traffic is company DH8, at your 11 o'clock, 3,000.
      CO1234: Roger Saskatoon, have company DH8 in sight, too close for missiles,
      going to guns.
      Controller: Roger ... please avoid hitting tower.


      Dwa samoloty DH8, należące do jednej linii, znajdują się na ostatniej prostej
      na lotnisko Saskatoon.
      kontroler: CO1234, leć za DH8, na twojej godzinie 11, wysokość 3000 stóp.
      CO1234: Potwierdzam Saskatoon, mam DH8 w polu widzenia, za blisko na rakiety,
      przechodzę na działko pokładowe.
      kontroler: Potwierdzam... proszę nie trafić w wieżę.

      ==================================================================

      A sailplane turned final too low to make the desired runway. Equipped with a
      hand-held microphone, the pilot radioed his intention to change runways ...
      Glider: Glider ABC can't make 29 taking 24.
      Unicom: Glider ABC, are you having control problems?
      Glider: I can eliminate one if I let go of this microphone.


      Szybowiec podszedł zbyt nisko, by wylądować na wyznaczonym pasie. Wyposażony w
      mikrofon, który trzeba trzymać w ręku, pilot podał przez radio zamierzenie
      zmiany pasa przy lądowaniu.
      szybowiec: Szybowiec ABC na pas 24 zamiast 29.
      Unicom: Szybowiec ABC, czy masz problemy z kontrolą?
      Szybowiec: Jeden mi odejdzie jak odłożę mikrofon.

      =======================================================================

      Pozdrawiam i tłumaczę dalej,

      Annika Vik


        • annika_vik noweeeee!!!!! 30.05.03, 13:38
          zamknięty
          Witajcie!

          Zaniedbałam trochę tłumaczenia z racji braku czasu... Jestem nieprzytomna z
          przemeczęnia ale strasznie, strasznie podoba mi się to całe moje latanie!

          W ten weekend trzymajcie za mnie kciuki! LECĘ SAMA PO RAZ PIERWSZY!!!

          Buzi!
          Annika


          a poniżej parę kawałków - wydaje mi się, że nowych. Niestety, jest tego już
          tyle, ze sama zaczynam się gubić - co było, a czego nie.

          Lecimy!

          =======================================================================

          Flying north through the San Fernando valley and trying to keep track of all
          the many traffic callouts, a pilot noted that there was a controller with a
          similar problem.
          The controller had managed to confuse a commercial jet on approach to Burbank
          with a private plane that was transitioning south across the valley. For a
          period of about 90 seconds he was calling out instructions to them that weren't
          quite what they wanted ... and finally the commercial jet pilot inquired as to
          where he was being sent. There was a brief exchange about intentions, followed
          by an "oops" and 30 seconds of mysterious silence. The next voice
          heard on that frequency said:
          "Attention all aircraft. Previous controller no longer a factor."


          Lecąc na północ przez dolinę San Fernando i trudząc się obserwacją natężonego
          ruchu w powietrzu, pewien pilot zauważył, że kontroler lotów też miał problem w
          ogarnięciu całości.
          Temu kontrolerowi udało się pomylić rejsowy odrzutowiec na podejściu do Burbank
          z awionetką, która przelatywała nad doliną. Przez jakieś półtorej minuty
          kontroler wydawał im instrukcje, które nie pokrywały się z ich zamierzeniami. W
          końcu pilot rejsowego odrzutowca zapytał, gdzie się ich wysyła. Po tym nastąpił
          szybki dialog dotyczącym zamierzeń, zakończony okrzykiem kontrolera "ojej!" i
          półminutową tajemniczą ciszą w eterze. Następnie nowy głos na tej
          częstotliwości rzekł:
          "Uwaga wszystkie statki powietrzne. Poprzedni kontroler nie stanowi już
          zagrożenia."


          =======================================================================


          Waterloo Approach (providing flight following): Cherokee 123, I've got a
          primary target at your 2 o'clock, 3 miles, altitude unknown. Looks low and real
          slow.
          Cherokee 123: Waterloo, any info on altitude or speed?
          Waterloo Approach: No, primary target only. Wait a minute ... disregard. It's a
          semi on the interstate.


          Kontrola Zbliżania Waterloo (podając informacje dotyczące ustawienia samolotów
          w kolejce): Cherokee 123, mam dla ciebie cel, za którym się ustawisz - na
          twojej godzinie 2, odległość 3 mile, nieznana wysokość. Wygląda na bardzo wolny
          i na niskim pułapie.
          Cherokee 123: Waterloo, nie macie żadnych danych dotyczących wysokości i
          prędkości?
          Kontrola Zbliżania Waterloo: Nie, to tylko cel tymczasowy. Chwileczkę...
          odwołuję, to jest TIR na autostradzie.

          =======================================================================


          Instructor on ground with handheld radio to first-time solo student: "Cessna
          1234. Make sure
          you keep your turns shallow and watch your airspeed. Copy?"
          (silence)
          Instructor: "Cessna 1234, Tom, you ok up there?"
          (silence)
          Instructor: "Cessna 1234, um, Tom, you've got to key the mike. I can't hear it
          when you nod."


          Instuktor na ziemi mówi przez radio do pilota-ucznia, wykonującego swój
          pierwszy lot samodzielny:
          "Cessna 1234 zakręty rób płytkie i pilnuj prędkości. Zrozumiałeś?"
          (cisza)
          Instruktor: "Cessna 1234, Tom, wszystko w porządku?"
          (cisza)
          Instruktor: "Cessna 123, hm.., Tom, musisz włączyć mikrofon. Kiwania głową nie
          usłyszę."


          =======================================================================

          Persopective is everything...
          Overheard while transitioning San Francisco Class Bravo, between Bay Approach
          and a United 747:
          Bay Approach: United 12345 Heavy, traffic a triple-7 at your 12 o'clock,
          climbing through 2,000 feet.
          United 12345: Roger Bay, we have the light twin in sight.


          Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...
          Usłyszane podczas przelotu przez przestrzeń klasy B San Fransisco - dialog
          między Kontrolą Zbliżania Bay a jumbo jetem linii United.
          Kontrola Zbliżania bay: United 12345, przed wami Boeing 777, na waszej godzinie
          12, wznosi się przez 2000 stóp.
          United 12345: Zrozumiałem, Bay, widzimy tego małego dwusilnikowca.


          przypis: B747 (Jumbo Jet) oraz B777 to olbrzymie samoloty, B777 trochę mniejszy
          i wyposażony w 2, a nie 4 (jak B747) silniki.


          =======================================================================


          A pilot departing La Crosse, Wis., contacted Minneapolis center. After initial
          contact, the following transmission was heard:
          "Attention all aircraft on this frequency, this controller position will no
          longer be manned."
          Perplexed, the captain and first officer looked at each other with amazement.
          After 10 or 15 seconds another transmission, now in a woman's voice,
          said... "That was not funny."


          Pilot wylatujący z La Crosse, w stanie Wisconsin, skontaktował się z centrum w
          Minneapolis. Po zgłoszeniu, usłyszał taką transmisję:
          "Uwaga wszystkie statki powietrzne na tej częstotliwości, to stanowisko
          kontolera za chwilę przestanie być obsadzone przez człowieka"
          Zaskoczeni, pilot i drugi pilot spojrzeli na siebie ze zdumieniem. Po 10 czy 15
          sekundach usłyszeli następny komunikat, tym razem głosem kobiety:
          "To wcale nie było zabawne"

          *po angielsku brzmi to lepie, lżej i naturalniej - ale co zrobić, jaki mamy
          język, każdy widzi... trzeba było kombinować.

          ======================================================================


          The D-ATIS at Philadelphia International Airport has become somewhat
          infamous for ending with—how shall we put it? -- "non-standard phraseology."
          One day, when the weather was awful and departing aircraft were lucky to have a
          flow-control delay of just two or three hours, the monotone computer-generated
          voice went through the usual weather, runway info and NOTAMS, then finished up
          with:
          "Not going anywhere for awhile? Grab a Snickers bar."


          On another day, at the end of the usual litany, the mechanical voice could be
          heard to say:
          "One turn in a hold: $2,000. One go-around: $4,000. Spending a day with
          your copilot: priceless. Advise you have Yankee"


          Pamiętacie, co to był ATIS? Przypominam w skrócie, że to informacja
          automatyczna, wysyłana w eter. Na Międzynarodowym Lotnisku w Filadelfii, ATIS
          był słynny z zakończeń transmisji, które - jakby to powiedzieć - odbiegały od
          standardowej frazeologii.
          Pewnego dnia pogoda była tak okropna, że wylatujące samoloty miały szczęście,
          jeżeli opóżnienie startu wyniosło tylko dwie do trzech godzin. Monotonny,
          generowany przez komputer głos na ATISie, przechodził przez informacje o
          pogodzie, pasach, NOTAMach itp, aż do takiego końca:
          "Nie wybierasz się nigdzie przez chwilę? Złap Snickersa!"

          Innego dnia, po całej zwyczajowej litanii, mechaniczny głos rzekł:
          "Jeden zakręt podczas czekania na lądowanie: 2000$, jedno okrążenie: 4000$.
          Spędzić cały dzień z twoim drugim pilotem: bezcenne."

          =======================================================================


          Pilots flying heavy iron are sometimes known for their lighthearted jibes at
          pilots of smaller aircraft.
          One day at Toronto's Pearson International Airport, an A-340 was in line
          for departure behind a Fokker F-28, an aircraft that has a tail that splits to
          act as a large speedbrake. The Airbus captain was heard on the radio, making
          some comment about the "cute little plane" in front of him and boasting about
          the brand new jumbo he was flying.
          In response, the Fokker's fuselage speed brakes opened wide, and over
          the radio a very loud, "Pbbbbbbbt!" was heard.
          "I do believe we've been mooned!" said the A-340 first officer to his
          Captain.


          Piloci dużych maszyn są znani z czepiania się pilotów małych samolotów.
          Pewnego dnia na Międzynarodowym
          • annika_vik aneks do ostatniego 30.05.03, 13:41
            zamknięty
            Bardzo ciekawe, dlaczego ucięlo mi końcówkę postu? To ostatnie jeszcze raz:

            =============================================================================

            Pilots flying heavy iron are sometimes known for their lighthearted jibes at
            pilots of smaller aircraft.
            One day at Toronto's Pearson International Airport, an A-340 was in line
            for departure behind a Fokker F-28, an aircraft that has a tail that splits to
            act as a large speedbrake. The Airbus captain was heard on the radio, making
            some comment about the "cute little plane" in front of him and boasting about
            the brand new jumbo he was flying.
            In response, the Fokker's fuselage speed brakes opened wide, and over
            the radio a very loud, "Pbbbbbbbt!" was heard.
            "I do believe we've been mooned!" said the A-340 first officer to his
            Captain.


            Piloci dużych maszyn są znani z czepiania się pilotów małych samolotów.
            Pewnego dnia na Międzynarodowym Lotnisku Pearson w Toronto, Airbus 340 czekał
            na start stojąc w kolejce za Fokkerem 28. Ten ostatni ma ogon, który "otwiera
            się" aby działać jako hamulec.
            Kapitan Airbusa - przez radio - komentował "słodziutki samolocik" przed nimi i
            chwalił się swoim wielkim, nowiutkim odrzutowcem.
            W odpowiedzi pilot Fokkera otworzył hamulce na ogonie, a przez radio wydał z
            siebie dźwięk, który brzmiał jak "Pbbbbbbbt!".
            Na to drugi pilot Airbusa 340 rzekł do kapitana: "Wygląda na to, że pokazał nam
            dupę!"


            ========================================================================

            To co, będziecie trzymać za mnie kciuki?

            nieco zestrachana Annika
    • annika_vik Z życia pilotów :-) tylko jedno + moje wrażenia 02.06.03, 11:10
      zamknięty
      ŻYJĘ!!!
      Na szczęście pierwszy samodzielny lot (po kręgu, po kręgu, żeby się nikt z was
      niewiadomoczego nie spodziewał) wypadł mi tuż przed zachodem słońca, w cudownie
      spokojnym powietrzu... Fantastyczne! Żaden "backseat driver" nie ględzi, radio
      coś ode mnie chciało, ale co mi tam. Samodzielne lądowanie tym się różni
      od "lądowania instruktorem", że jest fajne, a nie stresujące. I zgadywanka -
      trafię w lotnisko? czy nie?
      Za pierwszym razem trafiłam nawet w okolicach znaków do lądowania, ale z
      duuużym niedolotem, na dodatek schodziłam z za dużej wysokości, więc wywaliłam
      hamulce. Rezultat: żyję, szybowiec też, ale ludzie na ziemi o mało nie dostali
      zawału kiedy widzieli jak ja schodzę pędem do ziemi i robię łuuups! na glebę
      prawie bez wyrównania (tak to wygląda jak się leci na prawie pełnych
      hamulcach).
      Teraz już ląduję prawidłowo. Nagle zrozumiałam o co chodzi!

      To teraz anegdotka - autentyczna! - z lotniska.
      To "moje" lotnisko aeroklub dzieli z wojskiem. Codziennie rano wojsko robi
      oblot - wypuszcza śmigłowiec, który "sprawdza powietrze". W tym czasie na
      lotniskiem nie może latać NIC. Wszyscy - szybowce, samoloty, motolotnie muszą
      wylądowac i czekać na ziemi na koniec oblotu. Kontrolę lotu aeroklubowych
      latadeł stanowi kierownik lotu w tzw. kwadracie. Kontaktuje się z latadłami
      przez radio. Generalnie wszystkie samoloty i szybowce mają radio - natomiast
      nie mają go motolotnie.
      Przed godziną oblotu, samoloty i szybowce usiadły i czekają, ale latają
      motolotnie. Rozmowa przebiegała tak:
      kontrola wojskowa, o sygnale wywoławczym, dajmy na to, X : - Kwadrat, tu X.
      Zaraz mamy oblot, czy możecie przekazać motolotniom, żeby wylądowały?
      kierownik lotów z kwadrat: - Brak kontaktu, możemy je co najwyżej zestrzelić.
      wojsko: - Bardzo dobrze - zestrzelcie, tylko szybko, bo wylatujemy.
      na to włącza się nowy głos w radio i mówi bardzo szybko:
      głos - Kwadrat, motolotnia. Słyszeliśmy korespodencję, lądujemy.
      kier. lotów: - To nie będziemy musieli do was strzelać.
      motolotnia (z przekąsem): - Dziękujemy wam bardzo.

      Popłakałam się ze śmiechu!
      Pozdrawiam,
      Annika


        • Gość: olivier Re: Z życia pilotów :-) tylko jedno + moje wrażen IP: NAT:* / 10.1.0.* 18.06.03, 08:04
          zamknięty
          nie wiem czy juz sie ty nie pojawil ale i tak go napisze

          wlasnie sewardessa dowiedziala sie od pilota ze ich samolot traci na wysokosci
          i za chwile sie roztrzaska o widoczny juz masyw gorski. pilot poprosil w/w
          pania aby w jak najdelikatniejszy sposob przekazala ta "mila" wiadomosc
          pasazera
          wychoodzi i mowi
          - mam dla panstwa zabawe wszyscy machamy raczkam w gorze
          na co wszyscy wlasnie tak robia
          - teraz wszyscy wyciagamy paszporty i machamy nimi w moja strone
          wszyscy coraz bardziej weseli wyciagaja paszporty i machaja
          -teraz zwilamy paszporty w ciasny rulonik i wsadzamy sobie do dupy w celu
          szybszej identyfikacji zwlok
              • annika_vik Re: Z życia pilotów :-) małe, ale NOWE 24.06.03, 21:19
                zamknięty
                Zarobiona jestem strasznie, aż mi się trudno tłumaczy... Dorzucę coś jeszcze
                nawet małego, chociażby po to, żeby wątek się rozwijał!

                Dla wtajemniczonych - w walce swój rozwój pilocki zrobiłam hole za samolotem i
                teraz od walki z drążkiem strasznie boli mnie ręka... I plecy... I oczy, które
                z wysiłku omal mi nie wyskoczyły!

                Lecimy!

                --------------------------------------------

                While flying in Saturday morning around 10:30 am to the EAA southwest show at
                New Braunfel's (BAZ), the very busy tower and an experimental aircraft on final
                had this exchange. Experimental ABX: "Tower, experimental ABX, I'm dodging a
                bunch of airplanes. Tower: "Good, keep dodging. You're number 4 on final."

                Kiedy leciałem pewnego sobotniego poranka, około 10:30, w drodze na piknik
                lotniczy w New Braunfel, usłyszałem taką wymianę zdań między bardzo zajętą
                wieżą, a pewnym eksperymentalnym statkiem powietrznym.
                wynalazek ABX: "Wieża, eksperymentalny ABX, ja się tu migam z całą kupa
                samolotów"
                Wieża: "Migaj się dalej. Dla ciebie numer 4 do lądowania."

                --------------------------

                Having just rolled out and made my way to the taxiway, I contacted ground
                control. The taxiways were very lengthy and one way. This would have added
                nearly a mile to my travel to the gas pumps which were only several hundred
                yards away. "Ground control, Cessna ***** at Alpha 6, can I "fudge" a bit and
                turn left to the pumps?" After a short pause, "Cessna *****, fudging approved."

                Po wylądowaniu i skręceniu na drogę kołowania, skontaktowałem się z kontrola
                naziemną. Drogi kołowania były tam długawe i na dodatek o jednym kierunku
                ruchu, więc do popm paliwowych miałem ze dwa kilometry tymi drogami, podczas
                gdy pompy widziałem o paręset metrów ode mnie.
                "kontrola naziemna, tu Cessna xxxx na A6, czy mogę trochę poszachrować i
                skręcić w lewo do pomp?"
                po chwili kontrola odpowiedziała: "Cessna xxxx, zezwalam na szachrajstwo."

                ------------------------------------------------------------------

                Życzcie mi szczęścia przed nauką terminki - mam nadzieję, że się nie wystraszę
                do cna! Jak ja nie lubie jak mną rzuca w powietrzu! A to - jak twierdzą
                wszyscy - cały sens latania szybowcem....

                Ech, zachciało się dziewczynie latać...
                Annika

      • Gość: M Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: 213.241.41.* 08.08.03, 09:44
        zamknięty
        Gość portalu: bryfok napisał(a):

        > chyba nie było
        > LOT Last One There
        > Luggage On Tarmack
        > SAS Sex And Satisfaction
        > Sex After Service
        > KLM Killing Lazy Machines
        > TWA The Worst Airline, Take Walk Across
        > LUFTHANSA Let Us Fuck The Hostess As No Steward is Available
        Akurat te były, a przy okazji podziekowania dla wszystkich piszących i
        zabawiajacych...
    • Gość: effka454 do góóry: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.eltur.com.pl 26.08.03, 15:35
      zamknięty
      poprostu brak słów (zresztą jak tu coś mówić gdy ma się czkawkę ze śmiechu,
      brzuch boli, duszę się od powstrzymywania chichotów, rżenia, kwiku i chyba
      wywalą mnie z roboty za nieodpowiedzialne zachowanie :))

      Poza tym wszelkie pochwały zostały wypowiedziane :)))))))))))))))))))))))))

      Jedyne co mogę zrobić to sprawić aby ten wątek był na wierzchu

      ŚMIECH TO ZDROWIE :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • annika_vik Z życia pilotów :-) bez nowych, tylko zapowiedź 16.09.03, 13:12
      zamknięty
      Straszne przeżyłam lato, ani razu się nie wyspałam - całe weekendy na
      lotnisku...
      Ponieważ mimo wszystko ten wątek nie zginął, chciałam tylko zapowiedzieć
      następną porcję, która "się robi".
      Niestety, po 288 postach ja też straciłam rachubę, co było, co nie...
      Mam nadzieję, że się nie powtórzę. Zajrzyjcie jutro! Przed 15.00 nowe "kawałki"
      z życia pilotów!

      Zaręczam, że bycie "pilotem-uczniem" jest super zabawne. Bycie pilotem musi być
      jeszcze zabawniejsze, bo jakoś trzeba ten stres rozładować. Polecam tę zabawę
      każdemu!

      W odpowiedzi koledze, który twierdził, że nic gorszego od paralotni - BOŻE, JA
      BYM NA TEJ SZMACIE W ŻYCIU!!!! NIE!!!!
      • annika_vik Z życia pilotów :-) NOWE! 17.09.03, 12:17
        zamknięty
        Jak obiecałam, tak zrobiłam. Proszę!
        Wyjaśnienia przed tekstem (jeśli są potrzebne).
        Miłego czytania!
        Annika



        Źródło: AVweb / Short final

        ===========================================================

        Boston Center: Citation XXX, Boston Center now on 123.75.
        Citation XXX: 127.35, have a nice day.
        Boston Center: Citation XXX, that frequency is 123.75.
        Citation XXX: Sorry, 123.75, we were dyslexic but we're KO now.

        Kontrola Boston: Citation XXX, Kontrola Boston od teraz na 123.75.
        Citation XXX: 127.35, do usłyszenia.
        Kontrola Boston: Citation XXX, ta częstotliwość to 123.75.
        Citation XXX: Wybaczcie, jesteśmy dyslektykiem, ale już wszystko KO!

        ==========================================================

        To jest super, ale niestety, mimo wypytania mam przedszkolaków nie udało mi się
        znaleźć polskiego odpowiednika zabawy "Simon says" (Szymon rozkazał). To jest
        taka gra dla maluchów, która polega na tym, że wydaje się polecania. Kiedy
        polecenie jest poprzedzone słowami "Simon says", należy je wykonać. Jeżeli
        powiedziano tylko polecenie, bez "Simon says", NIE WOLNO tego polecenia
        wykonać, bo wypada się z gry. JAK TO SIĘ NAZYWA PO POLSKU??? Czy ktoś wie?
        Mamusiowie i tatusiowie, zapytajcie dzieci!


        Overheard en route out of Morristown, NJ (MMU) to Covington, KY (CVG)...
        Departure Control: Continental ABC turn left heading 240 degrees and climb to
        11,000. [long pause]
        Departure Control: Continental ABC, Simon says turn left heading 240 degrees
        and climb to 11,000.
        Continental ABC: Roger, left turn 240 and up to 11,000, Continental
        ABC.

        Podsłuchane na trasie z Morristown do Covington.
        Odloty: Continental ABC skręć w lewo, na kurs 240 i wznieś się na 11 000.
        [nic się nie dzieje]
        Odloty: Continental ABC, Szymon rozkazał skręć w lewo, na kurs 240 i wznieś się
        na 11 000.
        Continental ABC: Zrozumiałem, w lewo, na kurs 240 i wejść na 11 000,
        Continental ABC.

        ==============================================================

        Overheard on tower frequency at El Monte, Ca. airport, several years ago...
        Tower: "Cessna Nxxxx., say your location."
        Cessna Nxxxx: "I'm over here!"


        Podsłuchane na częstotliwości wieży w El Monte, dobrych parę lat temu.
        Wieża: Cessna Nxxxx, podaj pozycję.
        Cessna Nxxxx: "Jestem tutaj!"

        ================================================================

        As I was heading across the Desert a few months back, at the height of the
        Iraqi war, and wanting to cut through R2515 around Edwards Air Force Base, I
        had the following exchange with Joshua Approach...
        Musketeer 123: "Joshua Approach, Musketeer 123 requesting transition through
        R2515. "
        Joshua: "Restricted area currently off limits, but let me talk to them at
        Edwards."
        (About 20 seconds of dead air and then Joshua came back to me.)
        Joshua: "Musketeer 123, Proceed through the restricted area as requested, they
        need some practice on slow targets. "


        Przelatywałem nad pustynią Mojave parę miesięcy temu, akurat w trakcie
        największego natężenia działań wojennych w Iraku. Chciałem przeciąć przestrzeń
        powietrzną R2515 wokół bazy lotnictwa wojskowego w Edwards.
        Musketeer 123: "Zbliżanie Joshua, Musketeer 123 prosi o przejście przez R2515"
        Joshua: "Obszary zastrzeżone są aktualnie zamknięte, ale porozmawiam z nimi."
        (Po 20 sekundach ciszy, Joshua znów się odzywa)
        Joshua: "Musketeer 123, leć jak zgłaszałeś, przez obszar zastrzeżony. Twierdzą,
        że przyda im się poćwiczyć strzelanie do wolnych celów."

        ================================================================

        Overheard while flying east from Dayton... Approach: Cirrus 123, what's your
        speed?
        Cirrus 123: Now showing 200kts over the ground on the GPS.
        Unknown Pilot on Frequency: That's one fast-moving cloud!

        Podsłuchane podczas przelotu na wschód z Dayton.
        Zbliżanie: Cirrus 123, podaj prędkość.
        Cirrus 123: "Według wskazań GPS 200 węzłów w stosunku do ziemi."
        Niezidentyfikowany pilot na tej samej częstotliwości: "Oj, jaka szybka chmurka!"

        ===============================================================
    • Gość: Ewucha Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.lodz.mm.pl 02.10.03, 21:34
      zamknięty
      Zbliża się ważna data dla tego forum... malutki jubileusz...wszystkim którzy
      wnieśli wkład w jego stworzenie a w szczególności tureckyemu za pomysł oraz
      annice i magnolii za genialne tłumaczenia chciałam serdecznie podziekować i
      tradycyjnie prosić o jeszcze... a wszystkim wiernym czytelnikom życzyć miłej
      lektury... a wszystkim którzy dopiero zaczynają lekturę zalecam najpierw
      poćwiczyć mięśnie brzucha... myślałam że te zakwasy ze śmiechu o których
      czytałam to lekka przesada dopóki nie przekonałam się na własnej skórze...
      • ullissa Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) 29.10.03, 22:33
        zamknięty
        watek boski:))) fantastycznie mi sie go czyta:))))))))))))
        i dodam cos od siebie:)))
        az z krzesla spadlam
        ale niestety nie tlumaczone na razie
        moze pozniej dam ale niestety az tak dopra w ang nie jestem;))))
        milego czytania:)))
        aha pozdrowionka 4 all

        *******************************************************************************

        On reaching his plane seat a man is surprised to see a parrot strapped in next
        to him. He asks the stewardess for a coffee where upon the parrot squawks "And
        get me a whisky you cow!" The stewardess, flustered, brings back a whisky for
        the parrot and forgets the coffee.

        When this omission is pointed out to her the parrot drains its glass and
        bawls "And get me another whisky you idiot". Quite upset, the girl comes back
        shaking with another whisky but still no coffee.

        Unaccustomed to such slackness the man tries the parrot's approach "I've asked
        you twice for a coffee, go and get it now or I'll kick you".

        The next moment, both he and the parrot have been wrenched up and thrown out
        of the emergency exit by two burly stewards. Plunging downwards the parrot
        turns to him and says "For someone who can't fly, you complain too much!"

        *******************************************************************************

        This is Captain Sinclair speaking. On behalf of my crew I'd like to welcome
        you aboard British Airways flight 602 from New York to London. We are
        currently flying at a height of 35,000 feet midway across the Atlantic.

        "If you look out of the windows on the starboard side of the aircraft, you
        will observe that both the starboard engines are on fire.

        "If you look out of the windows on the port side, you will observe that the
        port wing has fallen off.

        "If you look down towards the Atlantic ocean, you will see a little yellow
        life raft with three people in it waving at you.

        "That's me your captain, the co-pilot, and one of the air stewardesses. This
        is a recorded message. Have a good flight!"

        *******************************************************************************
        At the airport for a business trip, I settled down to wait for the boarding
        announcement at Gate 35. Then I heard the voice on the public address system
        saying, "We apologize for the inconvenience, but Delta Flight 570 will board
        from Gate 41."

        So my family picked up our luggage and carried it over to Gate 41. Not ten
        minutes later the public address voice told us that Flight 570 would in fact
        be boarding from Gate 35.

        So, again, we gathered our carry-on luggage and returned to the original gate.
        Just as we were settling down, the public address voice spoke again: "Thank
        you for participating in Delta's physical fitness program.

        *******************************************************************************

        USAir recently introduced a special half fare for wives who accompanied their
        husbands on business trips. Expecting valuable testimonials, the PR department
        sent out letters to all the wives of businessmen who had used the special
        rates, asking how they enjoyed their trip.

        Letters are still pouring in asking, "What trip?"

        *******************************************************************************

        no i troszku skrotow:))))

        ALITALIA = Always Late In The Air, Late In Arrival
        ALITALIA = Arrived Late In Turin, And Luggage In Australia
        BOAC = Better on a camel (wlk brytania)
        SABENA = Such A Bloody Experience Never Again(belgia)
        PIA = Please, Inform Allah(pakistan)
        JAT = Joke About Time(jugoslawia)
        PWA = Pray While Aloft
        PWA = Please Wait Awhile Airlines
        Trans World Airlines = Teeney Weeny Airlines

        i jeszcze jeden:)))

        A military cargo plane, flying over a populated area, suddenly loses power and
        starts to nose down. The pilot tries to pull up, but with all their cargo, the
        plane is too heavy. So he yells to the soldiers in back to throw things out to
        make the plane lighter. They throw out a pistol. "Throw out more!" shouts the
        pilot. So they throw out a rifle. "More!" he cries again. They heave out a
        missile, and the pilot regains control.

        He pulls out of the dive and lands safely at an airport. They get into a jeep
        and drive off. Pretty soon they meet a boy on the side of the road who's
        crying. They ask him why he's crying and he says "A pistol hit me on the head!"

        They drive more and meet another boy who's crying even harder. Again they ask
        why and the boy says, "A rifle hit me on the head!"

        They apologize and keep driving. They meet a boy on the sidewalk who's
        laughing hysterically. They ask him, "Kid, what's so funny?" The boy
        replies, "I sneezed and a house blew up!"

        all na razie:)))

    • Gość: sasza Re: Z życia pilotów :-)))))))))))))))) IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 06.10.03, 23:02
      zamknięty

      > TEKSTY Z POKLADU PLL LOT I EUROLOT
      >
      > Edyta Gorniak w drodze do Londynu
      > Stewardesa: -Zamawiala Pani porcje wegetarianska? Czy moge prosic o
      > Pani nazwisko? Edyta z oburzeniem w glosie: -To pani nie wie jak ja sie
      > nazywam?
      > Stewardesa: -A pani wie jak ja sie nazywam?
      >
      >
      >
      > VIP-y na pokladzie
      > Agata B., córka bylego premiera, po wyladowaniu w Warszawie (rejs z
      > Rzymu): -Czy jest transport dla vipa? Szefowa pokladu: -Nie bylo vipów
      > na pokladzie. Agata B.: -Czy mówi pani cos nazwisko "Buzek"?
      > Szefowa: -Nie jednemu psu na imie Burek.
      >
      >
      >
      > Pasazerka: "Pani powie temu tam, zeby swoje manele z mojego pawlacza
      > zabral."
      >
      > Pasazerka: "Czy kibel to tam w sieni?" (wskazujac na tylna
      > kuchnie)
      >
      > Pasazrka: -Czy lecimy juz nad Atlantykiem?
      > Stewardesa: -Jeszcze nie.
      > Pasazerka: -To co tak ciagnie po nogach???
      >
      > Pasazer: -Poprosze drinka.
      > Stewardesa: -Jakiego?
      > Pasazer: -No drinka!
      >
      > Na pytanie "Czego sie Pan/Pani napije..."
      > -Poprosze oranz dzus, moze byc jablkowy.
      > -Poprosze o sok z piczy.
      > -Whisky on the rocks, ale bez lodu.
      > -Poprosze o biala na Helenie. (czytaj: wódka z sokiem firmy
      > "Helena")
      >
      > Karty ladowania w USA - co wpisuja pasazerowie
      > Sex: nie dotyczy
      > Sex: dziewica
      > Sex: trzy razy w tygodniu
      >
      > Ile osób podrózje z Panem/Pania: 243 + 10 osób zalogi
      >
      >
      >
      >
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka