Wątek zainspirowany komórką - jak to czasem niewiele trzeba do inspiracji....
Pamiętacie napewno takie rzeczy, których posiadanie było postrzegane jako
swoiste gwiazdorstwo. Wśród przedszkolaków do dziś obiektem westchnień jest
Barbie z dodatkami - cena przekraczająca miesięczne wydatki przeciętnej
polskiej rodziny.
Za czasów mojego przedszkola takie "cuda" kupowało się w Pewexie. We wczesnym
liceum szczytem szpanu była komórka - wielkości cegły ( do dziś wspominam jak
jeden z ojców biegał po szkolnym korytarzu i załatwiał "ważne sprawy", żeby
każdy widział jaki z niego bysnesman )
Lecimy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.