Wlasnie, plastikowe sandaly, ale musialy byc rozowe. Bedac z ciocia na wycieczce w Krakowie znalazlam
takie, no i koniecznie musialy byc kupione. Pamietam, jak ciocia komentowala, jak ja moge nosic cos
takiego koszmarnego.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.