Dodaj do ulubionych

Coś o murzynach..

IP: 212.244.167.* 17.11.02, 19:59
Co wyjdzie ze skrzyżowania murzyna z ośmiornicą ??
Tego nikt nie wie, ale napewno zajebiście zbierałoby bawełnę!
Obserwuj wątek
        • Gość: Slav Re: Coś o murzynach.. IP: 213.77.14.* 25.11.02, 15:13
          Była sobie murzyńska wioska. Mieszkało w niej plemię jakich wiele, uprawiali
          rolę, hodowali bydło, umierali, rozmnażali się, etc. Mieli oczywiście wodza,
          czarownika. Mieszkał tam też jeden kulawy, ale nie wadził on nikomu.
          Razu pewnego na wioskę napadł lew - cała wioska w nogi; uciekają uciekają, lew
          za nimi, powoli brakuje im sił, lew coraz bliżej....
          - (W)ódz: słuchaj czarowniku, poradź coś bo on za chwilę kogoś wp*****doli
          - (Cz)arownik: no.... zaraz kogoś wp*****doli.... ja też już nie mam siły....
          W: to.... wymyśl .....coś .....czarowniku .....
          C: Mam ! ...rzućmy ....kogoś ...na ....pożarcie !!! Może niech wp******doli
          kulawego ?
          K(ulawy): CO, CO KULAWEGO, CZEMU ZARAZ KULAWEGO - NIECH WP****DOLI KOGO CHCE !!!


          • Gość: AHA Re: Coś o murzynach.. IP: 195.187.253.* 11.12.02, 16:41
            W rodzinie murzyńskiej urodziło się białe dziecko. Rodzice postanowili udać się
            do szamana i spytać, co mogło być tego powodem.
            Szaman: a kochaliście się po murzyńsku?
            rodzice zgodnie: tak, kochaliśmy się po murzyńsku.
            Szaman: kochaliście się po murzyńsku, czyli od tyłu, tak?
            rodzice zgodnie: tak, po murzyńsku i od tyłu.
            Szaman: a palec w dupie był????
            rodzice zgodnie: nieeeeeeeee!
            szaman: no widzicie, to tędy dostało się światło!
            • Gość: Peril Re: Coś o murzynach.. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.12.02, 20:03
              - Wiesz, Helmut, pojechałem samochodem z żoną na wakacje do Polski
              - tak? a czym wróciliście?


              --------------------------------------------------------------------------------

              Poranek w alpejskim kurorcie. Na taras wychodzi Anglik i woła:
              - How wonderful!
              Wychodzi Niemiec i wzdycha:
              - Das ist wunderbar!
              Wychodzi Rosjanin i dziwuje się:
              - Kak prikasna!
              Wychodzi Polak i stwierdza:
              - O kurwa...


              --------------------------------------------------------------------------------

              Spotyka sie Beduin na pustyni z białym. Biały ma papugę na ramieniu, a Beduin
              węża wokół szyi.
              - Te, biały... - mówi Beduin - coś ty za jeden?
              - Polak.
              - Słyszałem, że wy tam nieźle chlejecie w tej Polsce.
              - A napijemy się od czasu do czasu
              - A napijesz się jednego?
              - Napiję się!
              - Ale wiesz, to taki ciepły bimberek, z bukłaka...
              - Dawaj!
              Wypił jednego i nic. Beduin nie wierzy i pyta:
              - A drugiego wypijesz?
              - Wypiję!
              Nalał. Polak wypił i nic.
              - A trzeciego wypijesz?
              - Wypiję!
              Nalał. Polak wypił i tylko rękawem otarł gębę...
              - A czwartego!?
              Zniecierpliwiona papuga Polaka na to:
              - I czwartego, i piątego, i wpierdol dostaniesz, i tego robaka Ci zjemy...
              • Gość: Patriota Re: Coś o murzynach.. IP: *.at.man.szczecin.pl 13.12.02, 11:15
                Brawo Peril!!!
                Proszę o jeszcze!!!
                To naprawdę sztuka śmiać się z samego siebie, ale te zakute rasistowskie łby za
                Chiny tego nie pojmą :((
                No to niech przynajmniej zobaczą, jak to miło:

                A teraz coś dla wszystkich pacanów, które nawet nie wiedzą, że poprawnym
                określeniem dla czarnoskórych ludzi jest "czarny", a nie "murzyn".

                Co to jest: Ma 120 nóg i IQ-240? Kolejna grupa imigrantów z Polski na lotnisku
                w Chicago...

                Pozdrawiam serdecznie
      • zaraz_wracam Re: Coś o murzynach.. 14.12.02, 15:03
        mieszkam w domu studenckim w centrum europy
        sztuk osob zamieszkujacych - 30
        sztuk polakow - 1, ja
        sztuk azjatow - 2
        sztuk afrykancow - 1
        reszta miejscowi europejczycy w kazdym calu
        dom studencki charakteryzuje sie tym, iz posiada wspolna kuchnie
        i lodowki w ktorej wszyscy moga przechowywac swoje rzeczy niezbedne do
        przechowywania w lodowce
        efekt - polaczka wkladajaca do lodowki swoje jedzenie po probie go odnalezienia
        stwierdza ze jedzenie ktos zjadl, czyli profilaktyczne chyba dzialanie na
        obecnosc polaka w domu studenckim,
        ale w sumie nie prawda to, bo i innym ginie w ten sposob jedzenie, i to nie
        plasterek szynki z opakowania szynki gdzie plasterkow 10, tylko plasterkow 10
        cale w sumie, opakowanie zostaje w lodowce puste
        azjaci karmia sie sami i wprost nie mozna sie nadziwic ze ich sytuacja
        materialna jest tak dobra, ze jedza ponad stan, co dziwne, nawet szafeczki
        ktore mozna zamknac na klucz zostawiaja otwarte, wiec pozostaje do wyboru 26
        wrecz europejskiej nacji i jedena afrykanska nacja
        jako polak w kraju ponoc uczciwym czuje sie dumnie, narescie moge stwierdzic ze
        to mi kradna, a nie ja kradne

        drugie
        pracowalam jako pomoc domowa
        w pewnym dosc dobrze ponoc prosperujacym domu, w owym kraju
        czasami zdarzalo sie pranie
        sztuk bielizny osob doroslych, sztuk dwie dorosle osoby
        dawalo sie policzyc na palcach jednej reki
        choc pranie pochodzilo z jednego tygodnia

        kolezanka pracowala podobnie
        u bardzo bogatej rodziny
        miala do prasowania ubranka dzieci, sztuk cztery dzieci
        najstarsze mialo piekne i nowe ubranka
        najmlodsze mialo ubranka pospierane i przenoszone przez reszte rodzenstwa
        i nic nowego dzieciatku najmlodszemu sie nie trafialo

        kolega zakochal sie w obywatelce tego kraju
        odkochal sie szybko po stwierdzeniu
        ze sztuk majtek posiada jedna
        jakos go to obrzydzilo
        a osoba owa prosperowala super dobrze

        grupa osob
        typ europa jak najbardziej w kazdym calu
        wyjezdza w srodku zimy
        na tydzien na wakacje w polskie gory
        przygotowanie: cienkie gatki i skarpetki
        brak szlika
        brak rekawiczek
        buty zimowe typu kalosze rolnicze
        efekt: podpity goral ktory robi zdjecia
        z psem owczarkiem
        malo nie pada z wrazenia na takie przygotowanie
        dalszy efekt - oddaje swoj szalik nowoprzybylym do polski skapcom europejskim
        bo moja kurtka byla wystaczajaca
        zeby sie ogrzac
        oddaje rekawiczki, bo kurtka j/w
        ps, nie jest to kraj z poludnia, dobrze raczej z polnocy


        podsumowanie
        smiejmy sie z kazdej nacji i nawet z samych siebie,
        bo to najlepsza droga do sie zastanowienia
        nad tym czy to robimy jest smieszne dla nacji ktora bedzie z nas kawaly robila
        czy my, ktorzy bedziemy robili kawaly
        z innej nacji
        ale poznajmy najpierw powody
        a pozniej dopiero sie smiejmy
        bo wyjatki sie zdarzaja
        a ludzie ludzmi sa

        • Gość: Patriota Re: Coś o murzynach.. IP: *.at.man.szczecin.pl 17.12.02, 10:37
          Dlaczego Chrystus nie narodził się w Polsce?
          >
          >
          >
          Bo nie mogli tu znaleźć trzech mędrców i dziewicy...


          Jak rozpoznać Pana Młodego na weselu?
          >
          >
          >
          To ten jedyny w czystej koszuli...


          Jaki jest największy polski wynalazek?
          >
          >
          >
          Latarka na baterie słoneczne


          Obcokrajowiec widzi Polaka niosącego papierową torbę i pyta:
          - Co niesiesz w tej torbie?
          - Ryby - odpowiada Polak
          - No to załóżmy się, że zgadnę ile ma Pan ryb w tej torbie.Jeśli zgadnę, to da
          mi Pan jedną.
          - Ha, ha - odparł Polak. - Człowieku! Jeśli jakimś cudem zgadniesz, to dam Ci
          nawet obie!!!


          Pozdrawiam
          Patriota
          • Gość: takjak Re: Coś o murzynach.. IP: *.tychy.net.pl / 10.10.14.* 20.12.02, 00:49
            Gość portalu: Patriota napisał(a):

            > Dlaczego Chrystus nie narodził się w Polsce?
            > >
            > >
            > >
            > Bo nie mogli tu znaleźć trzech mędrców i dziewicy...
            >
            >
            > Jak rozpoznać Pana Młodego na weselu?
            > >
            > >
            > >
            > To ten jedyny w czystej koszuli...
            >
            >
            > Jaki jest największy polski wynalazek?
            > >
            > >
            > >
            > Latarka na baterie słoneczne
            >
            >
            > Obcokrajowiec widzi Polaka niosącego papierową torbę i pyta:
            > - Co niesiesz w tej torbie?
            > - Ryby - odpowiada Polak
            > - No to załóżmy się, że zgadnę ile ma Pan ryb w tej torbie.Jeśli zgadnę, to
            da
            > mi Pan jedną.
            > - Ha, ha - odparł Polak. - Człowieku! Jeśli jakimś cudem zgadniesz, to dam Ci
            > nawet obie!!!
            >
            >
            > Pozdrawiam
            > Patriota

            no i co?
            wszystkie zarty jakie dales wszesniej byly wykorzystywane pod ruskow
            nic nowego nie wymysliles


      • hamsterek Re: Coś o murzynach.. 17.12.02, 12:57
        Gość portalu: Murzyn napisał(a):

        > - Co to jest: wracasz do domu, burdel na całego, lodówka wyżarta a twoja suka
        > w ciąży? Polacy włamali ci się do mieszkania!
        >
        > - Jak matki uczą małych Polaków ubierać majteczki?
        > - Żółtym do przodu a brązowym do tyłu.
        >
        > Pozdrawiam

        Spierdalaj !!!
          • Gość: vlaad1 Re: Coś o murzynach.. IP: 212.244.167.* 21.12.02, 09:05
            Lubię takie prowokacje :-). Otóż wszystkim oburzonym śpieszę donieść, że
            dowcipy nie mają nic wspólnego z rasizmem i innymi fobiami. Trzeba mieć ciasny
            mózg, żeby nie zrozumieć prostej rzeczy: dowcip służy zabawie a nie obrażaniu
            kogokolwiek. Jest mnóstwo dowcipów nawiązujących do przypadłości różnych nacji,
            religii itp. Dowcipy o Polakach też mi się podobały. Są niezłe, ale intencje
            piszących były (delikatnie rzecz ujmując) niskie - OBRAZIĆ. He,he wyszło szydło
            z worka... Śmieszni jesteście Państwo "oburzeni". To też było zabawne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka