Dodaj do ulubionych

"stare panny" po 30

IP: *.n.net.pl 17.02.06, 19:37
Ten wątek już chyba był,ale pomyślałam,że warto go odświeżyć. Dziewczęta,co
odppowiadacie "kochanej rodzince" na pytanie : "Kiedy wyjdziesz za mąż?" albo
"Ja w Twoim wieku już dawno byłam mężatką a Ty zostaniesz starą panną jak
będziesz tak przebierać". Ja uwielbiam takie rozmowy! Odpowiadam wtedy :
"Droga Ciociu (gdyż dziwnym trafem prawie zawsze te pytania zadają mi
"Ciocie-Matrony") gdy tylko poznam kogoś kogo uznam za godnego
zainteresowania" Słowa te, okraszone uśmiechem godnym rekina z Wielkiej
Encyklopedii Powszechnej (jak u M.Musierowicz) wypowiadam starając się
zabłysnąć elokwencją. :-) A jeśli Sznowna Ciocia drąży ten "bolesny" dla Niej
temat to uściślam. "Wystarczy,żeby miał takie poglądy religijne i polityczne
jak ja i żeby mi zaimponował wiedzą na JAKIKOLWIEK temat.Niech to będzie nawet
budowa sieczkarni" Ciocia się wtedy "frasuje", "zadumuje" i po namyśle
odpowiada :"No to trudno Ci będzie znaleźć kogoś takiego (nie rozumiem
dlaczego - przyp.własny), ale masz rację" A jak jest u Was? Tylko zastrzegam
- proszę NIE PISAć KOMENTARZY NA TEMAT MOJEGO PODEJśCIA DO MAłżEńSTWA,
JAKKOLWIEK WYDAJą SIę DZIWNE, bo nie o tym jest wątek. Pozdrawiam "stare
panny". Ach, jeszcze jedno - nie jestem feministką i bardzo chętnie się wydam
gdy tylko znajdę kogoś , kto ma takie...
Obserwuj wątek
    • denis_rosrabiaque Złotowłosa, oto jestem!!! 18.02.06, 01:13
      Sieczkarnia polowa przeznaczona jest do zbioru kukurydzy, zielonek oraz słomy.
      Może być wykorzystywana zarówno do zbioru trawy oraz kukurydzy na kiszonkę
      otrzymywaną w technologii silosu lub w tzw. "rękawie" jak i do zbioru i
      rozdrabniania słomy. Dzięki dużej wydajności i niezawodności oraz dobremu
      rozdrobnieniu materiału pozwala otrzymać w krótkim czasie bardzo wysokiej
      jakości pasze do skarmiania. Maszyna składa się z dwóch elementów - maszyny
      bazy oraz jednego z dwóch adapterów, różniących się przeznaczeniem: dwurzędowy
      adapter do zbioru kukurydzy (rozstaw rzędów 62-80 cm) i podbieracz o szerokości
      roboczej 1,4 m do zbioru zielonek oraz słomy.
      Sterowanie sieczkarnią odbywa się za pomocą panelu sterującego z kabiny
      ciągnika. Zastosowanie regulowanego w dwóch płaszczyznach wyrzutu sieczki oraz
      dodatkowego zaczepu umożliwia zbieranie materiału do przyczepy ciągnionej przez
      sieczkarnię lub inny ciągnik.

      No i co, Morelo Złotowłosa, wyjdziesz za mnie?
    • frred Re: "stare panny" po 30 22.02.06, 09:25
      Morelko, prosisz nie komentować Twojego podejścia... a komentarze pozytywne
      mogą być?

      Każdy żyje wg własnego uznania. I tyle. Nie cierpię kobiet, które dla zasady
      chcą wyjść za mąż. Jednej takiej osobiście spierniczyłem sprzed ołtarza (no
      prawie - 2 tygodnie przed ślubem), bo doszedłem do wniosku, że zależy jej
      bardziej na ołtarzu niż na mnie jako osobie i w tym celu bezczelnie mną
      manipuluje, razem z połową swojej rodzinki. I jej zachowanie potem dokładnie
      potwierdziła moje obawy (a ściślej, to panna się prawie wprost przyznała).

      Może się hajtnę po 50-tce (mam skończone 32), ale NA PEWNO będę w tym dniu
      najszczęśliwszy na świecie. Robić to dla zasady, rodzinki lub sąsiadów, a bez
      autentycznego przekonania - to lepiej wcale.

      A dalszej rodzince (rodzice, babcia i rodzeństwo mnie rozumieją) na
      zasadzie "na odp* się" mówię: "Mam kogoś. A czy i kiedy się pobierzemy, to
      jeszcze nie wiem" (zresztą to prawda).

      BTW mam kumpelę w moim wieku, która by bardzo chciała i też się jej nie układa.
      Była mężatką w sumie ze względu na wpadkę i okazało się to skrajną pomyłką -
      rozwód po kilku miesiącach (najpierw dziecko było na świecie, laska nie chciała
      wychodzić za jego ojca, ale rodzice pracowali nad nią... i potem okazało się,
      że to ona miała rację). Potem poznała przez net kolesia też po rozwodzie,
      wielka miłość, mieszkanie razem... po czym nagle jej ukochany bez zdania racji
      pobił jej dzieciaka (nie dał klapsa, tylko pobił). Za 5 minut miał walizki
      przed drzwiami.
      Nb. sama też nie jest idealna, była z zajebistym naszym wspólnym kolegą i
      zostawiła go moim zdaniem z debilnych powodów.

      Brutalnie powiem, że lepiej dłużej słodzić kasię/ złocić batona (zależnie od
      płci), a się nie wpierniczać w związek bez sensu, "bo rodzinka tak chce"
      czy "bo latka lecą".
      --
      Wiadomość zostanie usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu
    • kropka.nad.zet heh!, ja raz odpowiedziałam: 22.02.06, 09:39
      ciotko droga, kiedy patrzę na Twego męża-nieudacznika, gromadę dzieci i dzieci
      ich dzieci, to zaczynam się zastanawiać nad sensem zamążpójścia

      no i miałam ciotkę z głowy na 5 lat!! :D

      a potem wyszłam za mąż (po 30-tce :D)
      i teraz na złość ciotce nie mamy jeszcze dzieci :DDD

      --
      "Ty się nie pytaj - kto ja
      Ty się nie pytaj - gdzie
      A w ogóle - to moja paranoja, ole!"
    • Gość: morela złotowłosa Re: "stare panny" po 30 IP: *.n.net.pl 23.02.06, 18:30
      A czy i u Was bywa tak,że takie pytania zadaje Wam Ciocia-Wdowa,która całe życie
      narzekała na swego męża a dopiero po jego śmierci go doceniła? Albo
      ciocia,której wybitnie nie układa się w małżeństwie i tylko czeka żeby z mściwą
      satysfakcją i nadzieją stwierdzić po cichu:"No,mnie się nie wiedzie to może i
      jej będzie nielepiej?" Jakże zawiła i skomplikowana jest zagadka ludzkiej
      natury :-)
      • horpyna4 Re: "stare panny" po 30 23.02.06, 18:42
        Ja miałam święty spokój. Moim rodzicom było wszystko jedno, jak sobie ułożę
        życie; uważali, że to nie ich sprawa. Natomiast różne "ciotki" były zdania, że
        staropanieństwo jest sprawą wstydliwą i nie poruszały tego tematu, żeby nie
        robić mi przykrości, hi, hi. Potem im szczęki opadły do pasa, tak były pewne
        swoich wyobrażeń.
    • Gość: morela złotowłosa Re: "stare panny" po 30 IP: *.n.net.pl 28.02.06, 18:03
      A jeszcze mi się coś przypomniało. Zdarza mi się spotkać koleżankę z
      liceum,która pyta :"A wyszłaś za mąż?" A gdy odpowiadam,że nie to Ona do mnie
      startuje z tekstem "pocieszającym" : "Nie martw się,jeszcze znajdziesz tego
      jedynego". Zupełnie jakbym ja się skarżyła ! :-) Niezmiernie śmieszą mnie
      takie odpowiedzi moich koleżanek. Że też ŻADNEJ nie wpadnie do głowy,że ja Nie
      czuję się pokrzywdzona albo gorsza i nie potrzebuję współczującego pocieszenia.
      :-) :-) "Stare Panny" wszystkich krajów - łączmy się!
    • zewszad_i_znikad Re: "stare panny" po 30 01.03.06, 19:25
      Póki co mam 24 lata, ale przewiduję, że rodzina nie odważy się mi robić
      wyrzutów. Toż ja od piątego roku życia głoszę, że nie chcę nigdy mieć dzieci, a
      od 10 roku życia wykłócam sie ze wszystkimi o to, że mam święte prawo być
      inna...
      A jak będą wyrzuty, to powiem, że nie mogę wyjść za mąż, bo poślubiłam
      filozofię.
    • starybaca Re: "stare panny" po 30 02.03.06, 02:12
      Ja znam takie (luźne tłumaczenie z angielskiego):

      Starsza ciotka po każdym weselu w rodzinie szturchała mnie mówiąc:
      "teraz twoja kolej!". Przestała, kiedy powiedziałam jej to samo
      po jednym z pogrzebów.

      :-):-)
    • annika_vik Re: "stare panny" po 30 02.03.06, 14:10
      Słyszałam parę tekstów, które się tu świetnie nadają:
      1. "Bo mój narzeczony nie chce zrezygnować z kapłaństwa"
      2. "Czekam, aż małzeństwa jednopłciowe zostaną zalegalizowane"
      szczególnie pierwszy wydaje mi się pełen polotu.
    • Gość: jasna-jak-ruda Re: "stare panny" po 30 IP: 212.180.248.* 04.03.06, 20:45
      Wprawdzie do 30 brakuje mi roku, ale na podobne pytania muszę odpowiadać. od
      jakiegoś czasu jest to wkurzające, zwłaszcza jak oprócz pytań pojawiają się
      życzenia (urodzinowe, świąteczne itp.), "żebyś sobie kogoś znalazła". I te
      starsze panie są przekonane, że ja wybrzydzam, a świat pełen jest wspaniałych
      mężczyzn. Niedawno odpowiedziałam na to: "Nie widzę fajnych facetów, ale jak mi
      mamo kogoś znajdziesz, to chętnie go poznam". Niezbyt grzeczne, ale na razie
      mam spokój. Wprawdzie sama, ale naprawdę nie ma w czym wybierać. Taki, z którym
      jest o czym pogdać, zdarza sie jeden na stu.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka