IP: *.it-net.pl 08.03.06, 02:18
nigdy bym nie przeciął tubki od pasty do zębów żeby wycisnać resztki - bo boje sie panicznie zarazków!!!
ogolnie - jedna szklanke myje 5 minut.
a wy? jakie manie macie?
Edytor zaawansowany
  • 08.03.06, 15:15
    W nocy gdy kładę się spać, szczelnie przykrywam uszy kołdrą i jeszcze kładę
    sobie na głowę jasiek. To nawyk z dzieciństwa, kiedy bałam się ciemności i
    ciszy w nocy, bałam się że coś w tej ciszy usłyszę, jakieś niepokojące
    szelesty, stuki, wycia?
  • 08.03.06, 16:11
    lilarose napisała:

    > W nocy gdy kładę się spać, szczelnie przykrywam uszy kołdrą i jeszcze kładę
    > sobie na głowę jasiek. To nawyk z dzieciństwa, kiedy bałam się ciemności i
    > ciszy w nocy, bałam się że coś w tej ciszy usłyszę, jakieś niepokojące
    > szelesty, stuki, wycia?

    ja mam tak samo:D
    --
    Najtrudniej zobaczyć rzecz taką, jaką jest naprawdę...
  • Gość: ja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 09:38
    A ja się boję, że kiedyś Roman Giertych
    powie do mnie: "Dzień dobry sąsiedzie"
  • Gość: Artur IP: *.icpnet.pl 09.03.06, 11:20
    Ja mam manie nie rozmawiania przez telefon, nie lubie tego, a niech mi komorka
    zadzwoni w miejscu publicznym... nie lubie
  • 09.03.06, 14:14
    Mania internetowania i mania fotografowania :)
    --
    fotografujesz?
  • Gość: agata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 10:10
    no ja tez to mam nienawidze gadac przy ludziach!!
  • 09.03.06, 11:03
    takie zachowanie to podobno objawy niepewności i lęku
  • Gość: ula IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 12:22
    a ja sprawdzam wieczorem czy zamknęłam drzwi, chyba ze 100 razy
  • Gość: niby normalny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 14:14
    Ja to robię średnio tylko 3 do 5 razy, mimo tego że wiem że już to sprawdziłem.
  • 11.03.06, 05:03
    za często myję chyba dłonie, jakieś 8-10 razy dziennie
    Wkurza mnie, jak są nieco lepkie

    :)))))))

    pzdr
    zobacz.xx.pl
  • 11.03.06, 19:36
    onioni napisał:

    > za często myję chyba dłonie, jakieś 8-10 razy dziennie
    > Wkurza mnie, jak są nieco lepkie

    Ja ze 30 razy dziennie :)
  • Gość: audrey IP: *.proszowice.pl / 213.77.2.* 11.03.06, 20:37
    ja mam podobnie jak wy, meczące troche zwłaszcza w lecie ;)
  • 08.03.06, 20:08
    to moj kumel z osiedla napisał:))
  • 08.03.06, 20:26
    wierzacy.polak napisał:

    > to moj kumel z osiedla napisał:))

    to znaczy ze qmpel tak robi czy to sciema byla? ale nawet jesli sciema to ja
    tak mam:D

    --
    Najtrudniej zobaczyć rzecz taką, jaką jest naprawdę...
  • Gość: Człowiek IP: 195.20.110.* 09.03.06, 09:52
    Ja miałem inną manię, ale tak głupią, że aż wstyd mi napisać ;) Ale pocieszające
    jest to, że prawie każdy ma swój dzień świra.

    --
    Parę piosenek
  • Gość: red_artist IP: *.host.pl / 62.233.171.* 09.03.06, 07:29
    lilarose to tak jak ja!!! ;-)
  • Gość: Jan Dobr IP: *.aster.pl 09.03.06, 12:52
    Zalozcie stowarzyszenie "wariatow polskich" - POLWARIAT.
  • Gość: foczka IP: *.resetnet.pl 10.03.06, 15:42
    WARIATPOL albo ŚWIREX
  • Gość: siuro-kids IP: 80.51.159.* 11.03.06, 04:52
    a ja wam powiem ,że mi sie jebie w glowie 8*888888888*888**8888
  • 08.03.06, 16:14
    a ja wstaję w nocy, żeby sprawdzić, czy na pewno nastawiłam budzik :)
    --
    Aaaa tam... Cicho byc!
  • 08.03.06, 20:28
    Rany, kto przecina tubki od pasty do zębów?
    --
    Koty są mądrzejsze od ludzi. Żaden kot nie głosował na PiS, na przykład.
  • Gość: a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 11:11
    ja:D
  • Gość: kata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 21:36
    ja tez przecinam :)
  • 10.03.06, 23:07
    przecinanie tubek, to chyba oszczednosc, a nie natrectwo:)
  • Gość: buitre IP: *.chello.pl 14.03.06, 09:41
    droga kato,rowniez przecinam tubke.poza tym jak gdziekolwiek wyjezdzam zawsze
    zabieram ze soba poduszke:)
  • Gość: coffola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 15:09
    Ja jak zapomne kupic nowa paste i nie mam czym umyc zebów:D
  • Gość: kraxa bez loginu IP: *.crowley.pl 10.03.06, 15:46
    Kazdy w miare oszczedny czlwoeik przecina tubki, nie tylko od pasty do zebów,
    ale innych kosmetyków równiez, co w tym dziwnego?
  • Gość: tubu5000 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 20:05
    o boze...
  • Gość: mk IP: *.adsl.proxad.net 11.03.06, 00:36
    A "kazda" kobieta lubi chodzic po sklepach. Jak nie lubi - niekobieta.
  • 08.03.06, 20:28
  • 08.03.06, 20:47
    Gość portalu: -------------radek napisał(a):

    > nigdy bym nie przeciął tubki od pasty do zębów żeby wycisnać resztki - bo boje
    > sie panicznie zarazków!!!
    > ogolnie - jedna szklanke myje 5 minut.
    > a wy? jakie manie macie?

    Kolego, to nie mania, to nerwica natręctw.

    Witam w klubie. :-)
    --
    Nie ma w Polsce bardziej bronionego prawa kobiety niż prawo do pokazywania gołej
    dupy.
  • 08.03.06, 22:25
    xxx131 napisał:

    >
    > Na Zachodzie panuje wlasnie hapieciomania.

    Co panuje?
    --
    Nie ma w Polsce bardziej bronionego prawa kobiety niż prawo do pokazywania gołej
    dupy.
  • 08.03.06, 23:26
    xxx131 napisał:

    >
    > Chodzi dokladnie o H5N1.

    a, to. właściwie skąd taka nazwa?
    --
    Nie ma w Polsce bardziej bronionego prawa kobiety niż prawo do pokazywania gołej
    dupy.
  • Gość: zaintrygowany IP: *.dn73.umontana.edu 09.03.06, 04:16
    Czy gola dupa kobieca to cos zlego?
  • Gość: kubek z uchem IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 09.03.06, 07:32
    To zależy od okolicznosci. Musisz podać kontekst.
  • 09.03.06, 10:43
    Nieeee, wrecz przeciwnie.

    --
    Daj sie ugryzc
  • 09.03.06, 15:22
    eeela napisała:

    > Nieeee, wrecz przeciwnie.
    >
    nie no, Twoja czy moja goła dupa bez kontekstu, tzn. sama w domu, nie jest
    niczym złym

    --
    Nie ma w Polsce bardziej bronionego prawa kobiety niż prawo do pokazywania gołej
    dupy.
  • 09.03.06, 15:12
    Gość portalu: zaintrygowany napisał(a):

    > Czy gola dupa kobieca to cos zlego?

    Sama dupa nie. Natomiast w kontekście, zwłaszcza kulturowym - bywa.
    --
    Nie ma w Polsce bardziej bronionego prawa kobiety niż prawo do pokazywania gołej
    dupy.
  • 09.03.06, 15:11
    xxx131 napisał:

    >
    >
    > > a, to. właściwie skąd taka nazwa?
    >
    > Bo ha-piec-en-jeden...

    Ale skąd nazwa H5N1, o to mi chodziło!
    --
    Nie ma w Polsce bardziej bronionego prawa kobiety niż prawo do pokazywania gołej
    dupy.
  • Gość: Xxx131 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 15:14

    > Ale skąd nazwa H5N1, o to mi chodziło!

    W tym zdaniu wszystko jest wyjasnione:
    "Symbol H5N1 oznacza, że materiał genetyczny wirusa grypy koduje białka: hemaglutyninę typu piątego i neuraminidazę typu pierwszego."
    pl.wikipedia.org/wiki/H5N1
  • 11.03.06, 02:26
    > > Chodzi dokladnie o H5N1.
    >
    > a, to. właściwie skąd taka nazwa?

    No wlasnie. Powinno chyba byc "hapiecioenjednomania"?
  • 11.03.06, 02:27
    P.S. Znakomita sygnaturka. Zawsze bylem obronca praw ludzkich...
  • Gość: aa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 07:32
    A ja mam taką Manię, która właśnie skończyła 18 lat i jest bardzo dobra w tych
    sprawach.
  • Gość: eMka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.03.06, 08:13
    Z przeciwka jedzie samochód.... NIE MOGĘ się opanować i zliczam cyferki na jego
    rejestracji. Niestety to nie koniec... Potem dzielę przez ich ilość i cieszę
    się jak wychodzi "po równo"... Normalnie koszmar... Nie mogę spokojnie do pracy
    dojechać :)
  • Gość: kola IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 09.03.06, 08:22
    A wiesz,ze to jedna z oznak schizofrenii? Mialam o tym na wykladach, nazywa sie
    to "myslenie magiczne".No,ale bez strachu, jak tylko jedna to nic zlego ;-)
  • 11.03.06, 13:39
    sruty pierduty a nie schizofrenii, nerwica natrectw na tym polega ze jak ktos
    cos zrobi to dzieki temu cos sie np. nie stanie i to jes myślenie magiczne
  • Gość: sanna IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 13.03.06, 13:53
    Z Wikipedii:
    "Myślenie magiczne jest charakterystyczne dla wieku dziecięcego, cywilizacji
    prymitywnych oraz schizofrenii."

    pl.wikipedia.org/wiki/My%C5%9Blenie_magiczne
    Doucz sie baranie




  • Gość: 217 IP: *.konin.edu.pl 09.03.06, 08:32
    też tak miałem z tymi rejestracjami ale chyba od pewnego czasu się od tego
    uwolniłem:) a teraz mam inna manię... potrafię się zakochać tylko w kobiecie z
    dużymi wargami sromowymi więc dopiero kiedy dochodzi do intymnej sytuacji mkogę
    stwierdzić czy to miłośc czy tylko zwykły seks... A tak po za tym to mania to
    mój aniołek, który owe wargi ma!!!
  • 10.03.06, 00:22
    ja zliczam literki w nazwiskach i ciesze sie jak jest liczba parzysta albo
    podzielna przez 3. jezeli tak nie jest to tak dlugo odmieniam dane nazwisko
    przez przypadki az bedzie mozna podzielic...;)
  • 10.03.06, 00:33
    przypomniały mi się kolejne manie:] nienawidzę, kiedy ktoś w autobusie ociera
    mnie... dostaje wtedy białej gorączki. druga to taka, że uwielbiam tylko liczby
    pierwsze nieparzyste. innych nie toleruje.
    pozdro:)
    --
    Chodź nie równymi drogami. Łatwiej wytłumaczysz potknięcia.
  • Gość: mm IP: *.bph.pl 10.03.06, 00:51
    czy widzialas kiedys liczby pierwsze parzyste?? :)
  • Gość: Brat IP: *.centertel.pl 10.03.06, 07:38
    > czy widzialas kiedys liczby pierwsze parzyste?? :)

    Nie jestem pewny... ;) ale jest chyba taka liczba jak "2" jest parzysta i jest
    liczba pierwsza, a moze mi ktos powiedziec jak jest z zerem?? Jest parzysta,
    czy nie? I czy jest liczba pierwsza czy nie??
  • Gość: saimonek IP: 193.201.167.* 10.03.06, 10:21
    Zero nie jest ani liczbą parzystą, ani nieparzystą. Nie jest liczbą pierwszą.
    Jeden nie jest ani liczbą pierwszą, ani złożoną.
  • Gość: Mikołaj IP: 213.199.196.* 10.03.06, 10:49
    > Zero nie jest ani liczbą parzystą, ani nieparzystą.

    Bzdura! Liczby parzyste to te, które dzielą się bez reszty przez 2. Zero dzieli
    się bez reszty przez 2 ergo jest liczbą parzystą.

    Pozostałe uwagi są prawidłowe.
  • Gość: tubu5000 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 20:10
    liczba pierwsza, to taka ktora dzieli sie dokladnie przez 2 liczby, wiec 0 nie jest
  • 10.03.06, 14:17
    tak! liczba 2 jest liczbą pierwszą parzystą:]
    --
    Chodź nie równymi drogami. Łatwiej wytłumaczysz potknięcia.
  • Gość: cocteau IP: *.reja.osiedla.net / *.neting.pl 10.03.06, 13:01
    O kurcze! Mam prawie to samo. Przechodzac obok samochodow ucze sie na pamiec
    ich numerow rejestracyjnych. Powtarzam je w myslach,a po chwili przerzucam sie
    na inne, wlasnie mijane. Pojecia nie mam, skad to sie wzielo:)Nieszkodliwe
    szalenstwo!:)
  • 10.03.06, 21:43
    lol!! Mam dokładnie tak samo!
  • 11.03.06, 19:39

    Gość portalu: eMka napisał(a):

    > Z przeciwka jedzie samochód.... NIE MOGĘ się opanować i zliczam cyferki na
    jego
    >
    > rejestracji. Niestety to nie koniec... Potem dzielę przez ich ilość i cieszę
    > się jak wychodzi "po równo"... Normalnie koszmar... Nie mogę spokojnie do
    pracy
    >
    > dojechać :)


    Ja zawsze sumuje cyry, jest to dość denerwujące.
  • 11.03.06, 19:39

    Gość portalu: eMka napisał(a):

    > Z przeciwka jedzie samochód.... NIE MOGĘ się opanować i zliczam cyferki na
    jego
    >
    > rejestracji. Niestety to nie koniec... Potem dzielę przez ich ilość i cieszę
    > się jak wychodzi "po równo"... Normalnie koszmar... Nie mogę spokojnie do
    pracy
    >
    > dojechać :)


    Ja zawsze sumuje cyfry, jest to dość denerwujące.
  • 09.03.06, 08:43
    CD nowych tablic rejestracyjnych... odgaduję z którego powiatu, a jak sie nie
    uda to sprawdzam w atlasie ze spisem wszystkich skrótów :)
  • Gość: kama IP: *.246.jawnet.pl 10.03.06, 10:20
    a myslalam, ze tylko ja tak mam... to mnie gnebi!!!!! :/
  • 10.03.06, 11:58
    ja od dluzszego czasu szukam tablicy rejestracyjnej z numerem jak najblizszym
    numerowi tablicy rejestracyjnej mojego samochodu..... szukam 45 albo 43, a na
    razie znalazlam 39..... ;)
  • Gość: xhack IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 13:23
    anneczka_84 napisała:

    > ja od dluzszego czasu szukam tablicy rejestracyjnej z numerem jak najblizszym
    > numerowi tablicy rejestracyjnej mojego samochodu

    ja szukałem ...86GN
    znalazłem ...86GM i ...87GN
  • 09.03.06, 08:58
    Idąc ulicą czytam napisy na wszystkich szyldach i plakatach. Zawsze
    --
    farelka
  • Gość: max IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 09:15
    ja też ale wspak. I nigdy, ale to nigdy nie biore pierwszej z wierzchu gazety.
    Zawsze drugą .
    Pozdro,
    MAx
  • Gość: Mrowka Bigbitowka IP: 135.196.139.* 09.03.06, 11:40
    - zawsze biore druga lyzke z szuflady (nie te, ktora lezy na wierzchu, ale te
    spod spodu)
    - czasami nie moge normalnie posprzatac, bo mam tyle rytualow jak stawiac
    szklanki etc., ze trwa to godzinami
    - w pracy wybieram z pudelka wystajaca herbata NA SRODKU, jesli nic nie
    wystaje, to sama wyciagam, odwracam wzrok, i dopiero wtedy ja zabieram
    - musze miec na biurku zawsze dwa plastikowe kubki - jesli przyniose sobie cos
    nowego do picia, starszy z kubkow musze wyrzucic
    - jesli pisze na kompie i zrobie blad, to nie cofam sie i nie poprawiam - musze
    skasowac cale slowo i napisac je jeszcze raz, juz bez bledu
    -zawsze, gdy sie klade spac, klade gumke do wlosow na podlodze - nigdy gdzie
    indziej
    - mnostwo innych (nasila sie w stresie)
  • 09.03.06, 17:34
    ja też. boję się że z pierwszej ktoś coś wyjął..
  • Gość: ik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 21:53
    a ja zaczynam czytać artykuły od końca i jak mnie zainteresuje to tak akapit po akapicie dochodzę do poczatku ;D
  • Gość: sis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 21:01
    a ja artykuły we wszelkiego rodzaju gazetach i czasopismach czytam tylko i
    wyłącznie w kolejności od ostatniego do pierwszego, ale już bez takiej jazdy,
    że akapitami od końca artykułu do jego początku, jak ik:)
    za to nie mogę na przykład przejrzeć całej gazety na początku czy nawet
    wiedzieć jaki będzie kolejny- czyli w moim przypadku poprzedni artykuł- bo od
    razu tracę zainteresowanie i w ogóle już nie czytam.
    poza tym jak chce się mnie podkurzyc na maksa wystarczy przeczytać przede mną
    nowa gazetę! nie znoszę! muszę pierwsza!
  • 10.03.06, 23:18
    z gazetami tez tak mam. tymi ktore sama kupie. wsciekam sie jesli ktos
    przeglada chocby, przede mna.
  • 10.03.06, 09:17
    Rany mam to samo! W sklepie z głęgii półki zawsze wyciągam.
  • Gość: Stokrotka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 15:37
    Sama nie wiem dlaczego... nie widze jakiegos rzeczywiscie powaznego powodu, ale
    NIE JESTEM W STANIE wziąć czegoś np. ze sklepu co leżało jako pierwsze. Znaczy
    się każdy produkt który biorę musi stać gdzieś w głebi półki nie na wierzchu...
    Czasem dochodzi do tego że potrafię wrócić, towar zabrany z wierzchu odłożyć i
    wziąć ten z głębi... Heh :) znajomym sie tłumacze ze chce "niemacane", co jest
    nieprawdą bo nawet gdy jest wylozony nowy towar "nietykany" musze pogmerac zeby
    wybrac ten SWÓj :D no w kazdym razie nie moge opanowac tej rządzy. :0 ... to
    męczące..
  • Gość: kala IP: 81.210.116.* 09.03.06, 10:22
    Ja czytam idąc i jadąc. Potrafię też czytać 10 razy ten sam wyraz na scroll - u
    (to taki przewijający się pasek w Tv na dole ekranu). w Euronews np. jest pasek:
    new, new, new, new.................................new i ja każdy wyraz czytam
    jak idiotka. Jak łapię się na tym, to staram się przestać. Ale to nie takie
    proste.
  • Gość: abrakadabra IP: 194.201.32.* 09.03.06, 09:20
    Ja usłyszane słowo dzielilam na sylaby, wtedy kiedy byłam zdenerwowana i potem
    tak długo na palcach liczyłam aż ich ilość podzieli się przez pięć - teraz już
    tak nie mam, ale był to nawyk jeszcze z dzieciństwa. Poza tym na widok sroki
    plułam 3 razy przez lewe ramię; jak wracałam do domu po coś czego zapomniałam
    to zawsze siadałam z nogami w górze. Oprócz tego liczenie wagonów
    przejeżdżającego na szczęście - ile wagonów tyle godzin szczęścia, dalej -
    sprawdzanie kilka razy przed wyjściem z domu czy żelazko jest na pewno
    wyłączone, zabawy pod tytułem jak dojdę do kolejnej latarnii zanim nadjedzie
    kolejny samochód to będę miałą szczęście itp.
    Jeśli chodzi o nerwicę, to wiem że mam:-)
  • Gość: olka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 09:30
    prześladuje mnie to gdziekolwiek idę --nie moge nadepnąć na żadna linie,
    pęknięcie tretuaru, chodnika, deptaka,itpppp.. tylko płaskie, gładkie
    powierzchnie, to niekiedy bardzo trudne, a jak się nie udaje to czuję się
    nieszczęśliwa, boję się że to może być początek jakiejś psychozy czy coś....i
    nie umiem sie tego pozbyć.....
  • Gość: RJ IP: *.ifpan.edu.pl 09.03.06, 09:51
    Monk też tak ma.
  • Gość: marcin IP: *.chello.pl 09.03.06, 09:54
    Obejrzyj film "Lepiej być nie może", powinno pomoc.
  • 10.03.06, 09:22
    Zgadza się też czasami stosuję...
  • Gość: RJ IP: *.ifpan.edu.pl 09.03.06, 10:02
    No własnie Jack Nickolson w tym filmie też tak miał.
  • 09.03.06, 10:45
    i jeszcze nie moge nadepnąc na przedłużenie lini budynku, pasów dla pieszych,
    krawędzi chodnika itd
    --
    Moja Tusia
  • 09.03.06, 10:11
    Mnie nie przebijecie - mam obsesyjne myśli ze jestem zwierzakiem, np lisem lub
    krolikiem z którego będzie damskie futro... Jak ktoś ma cos podobnego niech
    napisze do mnie...
  • 09.03.06, 10:27
    ja mam jeszcze coś innego.rano robię mężowi kanapki do pracy. zazwyczaj są
    cztery. nie mogęzrobić dwóch takich samych(nie mówiąc trzech!)bo czuję się
    jakbym zrobiła coś złego.jeżeli nie mam różnych składników to jedna jest np. z
    majonezem, a druga z kiełkami ...
    o! i jak używam ostrych narzędzi to automatycznie wyobrażam sobie masakrę z ich
    udziałem..
  • Gość: ik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 21:55
    o! i jak używam ostrych narzędzi to automatycznie wyobrażam sobie masakrę z ich
    >
    > udziałem..

    też czasem tak mam wyoobrażam sobie masakrę i już sama myśl o tym mnie przeraża ;/
  • Gość: ik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 22:24
    acha i jeszcze nie wiem jak to jest ale bardzo często nawet mimo skupionej uwagi
    aby tego nie zrobić zakładam koszulki bluzy swetry tyłem do przodu nieważne czy mają nadruk czy nie
  • 12.03.06, 12:37
    i ja też, często też wyobrażam, że przecinam sobie nimi skórę :/

    --
    sygnaturka strajkuje
  • 09.03.06, 10:27
    a ja przez wiele lat, gdy wchodzilam do swojego pokoju wieczorem robilam
    dokladny przeglad scian czy przypadkiem nie siedzi na nich jakis pajak,
    nastepnie dokladnie sprawdzalam pod koldra i poduszka, w lecie zamykalam tez
    zawsze na noc okno, zeby przypadkiem jakis nie wszedl gdy spalam.
  • 09.03.06, 11:22
    Ja tak robie do tej pory, wchodze zapalam swiatło, szybki rzut oka na upiornie
    białe ściany i sufit, jak nie ma pająka ani komara to jestem spokojna. Poza tym
    nigdy w sklepie nie biore towaru pierwszego z brzegu, tylko grzebie gdzies
    daleko w półce, bo mam wrazenie, że ten pierwszy przedmiot milion rąk dotykało.
    Kupowane gazety i ksiązki musza byc absolutnie niepozaginane itp. I inne manie
    też mam.
  • 09.03.06, 10:37
    Ja mam dość nietypową manie. Od dzieciństwa nie pozwolę sobie nic włożyć między
    dużego palca u nogi i tego drugiego palca. Żadnych plastrów w razie skaleczeń.
    Jak mi wejdzie nitka od skarpet między te palce to mnie skręca i gdziekolwiek
    bym nie był muszę zdjąć buta i pozbyć się tej nitki. Nie mogę nawet patrzeć jak
    w lato ( a to już niedługo ) ktoś chodzi w japonkach z tym paskiem między
    palcami . To jest straszne i nie wiem skąd się to wzięło. Podobnie reaguje, gdy
    na filmie widzę scenę w kostnicy i trupa, który ma powieszoną kartkę z danymi
    na dużym palcu. Nawet jak to pisze to ściskam palce u stóp !
    Wiecie może co to i skąd się to u mnie wzięło ???
  • 09.03.06, 10:43
    przypomnialo mi sie ze nienawidze gdy ktos trzyma mnie za pojedynczy palec,
    (wskazujacy najbardziej)mam wrazenie ze mi go wylamie, nie cierpie jeszcze gdy
    ktos strzyka palcami, tzn. wylamuje je sobie z stawow, obrzydlistwo i jeszcze
    nie zniose jesli ktos bedzie chcial dotknac mojego pepka brrrr....:)
  • 09.03.06, 10:46
    sugerowałabym bardzo ścisły kontakt empcjonalny z matką (w każdym razie w
    dzieciństwie). zwłaszcza jeśli chodzi o pępek - czyli coś, co bezpośrednio nas
    z rodzicielkami łaczy.
  • 09.03.06, 10:54
    Z tym pepkiem byśmy się nie dogadali... Nic mnie tak nie kręci u kobiety jak
    pępek :)
  • 09.03.06, 11:13
    chris10 napisał:

    > Z tym pepkiem byśmy się nie dogadali... Nic mnie tak nie kręci u kobiety jak
    > pępek :)

    ale nie chodzi o to, że ma Cię kręcić u kobiety pępek, tylko chodzi o to, że
    matka mogła stanowić bardzo ważną postać w Twoim życiu, a pępek jest elementem
    łączących Was oboje. nie chcesz, żeby ktoś (dotykając) wkroczył w Waszą
    prywatną strefę. między.
  • 11.03.06, 13:20
    Ja na przykład nie cierpię pociągania nosem, zarówno u innych jak i u siebie,
    ponieważ zwyczaj ten powinien być ABSOLUTNIE ZABRONIONY. Kiedyś nawet byłem
    przez dobre kilka lat uzależniony od kropli do nosa, ponieważ nie mogłem znieść
    świadomości, że śluz mógłby ściekać do gardła.

    POzdrawiam
    Keep Rockin'
    --
    Wiem tylko jak się nazywam, ile mam lat i dlaczego kura przebiegła przez szosę.

    www.johnnykalesony.republika.pl
  • 09.03.06, 10:44
    może kiedyś istniało jakieś zagrożenie, że ten palec utracisz ... można też
    spróbować tłumaczyć to tak jak Freud.
  • 09.03.06, 10:47
    zakochana.bez.pamieci napisała:

    > może kiedyś istniało jakieś zagrożenie, że ten palec utracisz ...


    Palec był zawsze bezpieczny i dotyczy to obydwu stóp!



    można też
    > spróbować tłumaczyć to tak jak Freud.


    Mogłabyś coś więcej na ten temat ?
  • Gość: ewa IP: *.d4.club-internet.fr 09.03.06, 11:04
    to proste; duzy pales u nogi to
    penis, a nitka to pepowina. Stary
    jak swiat kompleks Edypa-:)))))))
  • 09.03.06, 11:13
    Gość portalu: ewa napisał(a):

    > to proste; duzy pales u nogi to
    > penis, a nitka to pepowina. Stary
    > jak swiat kompleks Edypa-:)))))))


    Odpada. Są jakieś inne wytlumaczenia ??
  • 09.03.06, 15:13
    dlaczego odpada ?? coś mi tu pachnie wyparciem ze świadomości pewnych
    spraw .... ;)
  • Gość: na temat IP: *.dn69.umontana.edu 09.03.06, 16:55
    Odpada, bo to podworkowa psychoanaliza:)
  • Gość: antychryst IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 10:46
    czego to ludzie nie maja.... jeden z moich znajomych za nic, za żadne skarby
    świata nie wysra się nigdzie na mieście - tylko u siebie w domu, ew u paru
    BARDZO DOBRYCH znajomych. czasem jak idziemy gdzies wieczorem na browar potrafi
    gnać na chate w nocy przez pół w-wy, żeby w zaciszu domowym postawić klocka i
    wrócic....
  • Gość: zdzisiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 11:16
    Mam koleżankę, która robi kupy tylko u siebie w domu. U kogos obcego boi się, że
    mu zapcha kibel.
  • Gość: Edek18 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 22:53
    A można zapchać można ...kiedyś byłem w Anglii na kursie językowym, w łazience
    podłoga wyłożona jakimiś matami kokosowymi jak to w ichnich łazienkach, ja po
    wszystkim spuszczam wodę i .... pół centymetra zabrakło aby się wszystko
    przelało. Co ja się wtedy namęczyłem aby ten kibel udrożnić...
  • Gość: Podróżnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 23:58
    i przyzwyczajasz się do obcego jedzenia (nawet, jak niby to samo jesz, to
    jednak z innych produktów) i przez pierwsze parę dni/tygodni walisz kupy jak
    sie ma! Miałem to samo :)
    Mój kupel nie wysra się nigdy poza domem, bo boi się, że syfa złapie :D
  • 11.03.06, 21:17
    Gość portalu: antychryst napisał(a):

    > czego to ludzie nie maja.... jeden z moich znajomych za nic, za żadne skarby
    > świata nie wysra się nigdzie na mieście - tylko u siebie w domu, ew u paru
    > BARDZO DOBRYCH znajomych. czasem jak idziemy gdzies wieczorem na browar
    potrafi
    >
    > gnać na chate w nocy przez pół w-wy, żeby w zaciszu domowym postawić klocka i
    > wrócic....

    Też tak mam, ale jest to związane z tym, że na mieście nie ma jak się potem
    umyć. A nie wyobrażam sobie żebym miał nieumyty odbyt po wypróżnieniu :P
  • Gość: Normalny Facet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 00:01
    Sorry, że pytam, ale normalnemu facetowi to wystarczy srajtaśma ;)
  • 09.03.06, 15:12
    plote.sobie napisał:

    > Ja mam dość nietypową manie. Od dzieciństwa nie pozwolę sobie nic włożyć między
    >
    > dużego palca u nogi i tego drugiego palca. Żadnych plastrów w razie skaleczeń.
    > Jak mi wejdzie nitka od skarpet między te palce to mnie skręca i gdziekolwiek
    > bym nie był muszę zdjąć buta i pozbyć się tej nitki. Nie mogę nawet patrzeć jak
    >
    > w lato ( a to już niedługo ) ktoś chodzi w japonkach z tym paskiem między
    > palcami . To jest straszne i nie wiem skąd się to wzięło. Podobnie reaguje, gdy
    >
    > na filmie widzę scenę w kostnicy i trupa, który ma powieszoną kartkę z danymi
    > na dużym palcu. Nawet jak to pisze to ściskam palce u stóp !
    > Wiecie może co to i skąd się to u mnie wzięło ???

    Kochany, głupio to zabrzmi, ale to możesz ustalić tylko sam z pomocą psychologa.


    --
    Nie ma w Polsce bardziej bronionego prawa kobiety niż prawo do pokazywania gołej
    dupy.
  • Gość: bolek IP: 195.* / 82.160.171.* 10.03.06, 11:06
    jestes obcy
  • Gość: bzyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 19:44
    kurcze ja mam to samo z tym dużym palcem u nogi!! że nie moge nic pomiędzy te
    palce włożyć!! i zaciskałem palce jak czytałem tamten post i jak teraz pisze to
    też zaciskam! a o klapkach japonkach nie wspomne... bllleee...


  • Gość: ania IP: *.wohnheime.ruhr-uni-bochum.de 09.03.06, 11:06
    a ja jak wieszam pranie na balkonie, to dobieram kolor klamerek do wieszanego
    ciucha. najgorsze sa klamerki dwukolorowe, polaczone z innych, zepsutych. na
    przyklad taka zielono - czerwona, nie cierpie jej!
  • 09.03.06, 11:19
    :-) Mam to samo :)A jak nie mam prania na suszarce to klamerki wiszą sobie
    równiutko, poukładane kolorami...
    poza tym mam też manię sprzatania - to opinia mojego męża...
  • Gość: Miśka IP: 82.139.11.* 10.03.06, 12:19
    Ja żeby nie mieć tego problemu używam wyłącznie klamerek drewnianych, bo czasem
    szukanie odpowiedniego koloru trwało dłużej niżcałe pranie ;)
  • 10.03.06, 23:36
    Gość portalu: Miśka napisał(a):

    > Ja żeby nie mieć tego problemu używam wyłącznie klamerek drewnianych, bo
    czasem szukanie odpowiedniego koloru trwało dłużej niż całe pranie ;)

    o, to to! czasami trwa zaiste dłużej. Ale cóż, my świry, mamy ciężkie życie.
    Mnie na przykład drażnią własne literówki. Tylko z ciężkim sercem, nie
    poprawiam; teraz nie wytrzymałam -
    tylko u mnie ta dwukolorowa akurat nie przejdzie. Ja się dodatko przy
    rozwieszaniu prania zabawiam kolorami - raz np. zielonymi spinam tylko zielone,
    czerowonymi czerwone, innym razem kolory dobieram konrtastowo: czerwone rzeczy
    zielonymi, żółte niebieskimi.. ;-))
    Innym razem, układam spinaczowe (bo tam gdzie mnieszkam, 'klamerki' nie
    występują) symfonie: niebieskie z zielonymi spinają ciuchy w ciemniejszych
    kolorach, żółte z czerwonymi te jaśniejsze.
    --
    zacierros.webpark.pl/index.htm
    *zacierros*
  • Gość: Złośliwiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 00:04
    Hehehehe ;)
  • 10.03.06, 00:17
    witaj, siostro!
    tylko u mnie ta dwukolorowa akurat nie przejdzie. Ja się dodatko przy
    rozwieszaniu prania zabawiam kolorami - raz np. zielonymi spinam tylko zielone,
    czerowonymi czerwone, innym razem dobieram konrtastowo: czerowne rzeczy
    zielonymi, zółte niebieskimi.. ;-)
    --
    zacierros.webpark.pl/index.htm
    *zacierros*
  • Gość: tomej IP: *.chello.pl 10.03.06, 00:32
    A teraz o moich natręctwach, z których na szczęscie trochę sie wyzwoliłem.
    Asekuranctwo, pedanteria, perfekcjonizm. Wszystko robię z przesadną starannością
    i dbałością o szczegóły. Na przykładzie klamerek: Wieszając ubrania na balkonie
    używam ich (klamerek) więcej niż potrzeba, bo się boję, że wiatr może mi coś
    porwać (choć nigdy się to nie stało), a do tego jeszcze zawsze wybieram klamerki
    z najmocniejszymi sprężynkami.




    --------
    I jeszcze jedno:
    Młodzież mnie wk*rwia.
  • 09.03.06, 12:10
    1. jak posprzatam w piątek i umuje zlew w kuchni to kłade obok ścierke na
    której odstawiam umyte naczynia żeby mi na świeżo umyty zlew nie nakapało
    2. gazety też nigdy nie kupuję pierwszej leżącej, raczej gdzieś z środka
    3. jak jadę samochodem zapamietuje rejetracje
    4. nie nawidze się załatwiac jak jest cisza w domu, musi grac radio inaczej nic
    z tego
  • Gość: afnaid IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 12:32
    ZAWSZE przed pojsciem spac:
    sprawdzam, czy w kuchni gaz jest zakrecony (jedno spojrzenie),
    czy lodowka jest domknieta - licze do pieciu wpatrujac sie w nia, zeby narzucic
    sobie jakis koniec sprawdzania, inaczej moze to potrwac.

    potem zasuwka w drzwiach (dociskam chociaz widac, ze jest zamknieta)

    potem dociskam sluchawke od domofonu (tez zawsze jst docisnieta)

    jeszcze przekrecam klapke na wizjerze, zeby byl zasloniety

    i na koncu spojrzenie, zeby upewnic sie co do zasuwki (liczenie do 5, w zly
    dzien do 10)

    i to wszystko - takie tam niewielkie symptomy OCD, pod kontrola.
  • Gość: sven44 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.03.06, 18:38
    To samo z mala madyfikacja:
    Nie przekrecam wizjera bo nie mam, dodatkowo natomiast wacham palniki gazowe
    zeby sie upewnuic czy przy sprawdzaniu czy sa zakrecone nie przekrecilem ich w
    niwwlasciwa strone.
  • Gość: andreas IP: *.btk.net.pl 09.03.06, 20:53
    Haha widze ze sam nie jestem swirem:) Tez ma taka manie sprawdzania przed
    pojsciem spac czyli: czy gaz zakrecony, czy woda nie kapie z kranu, czy okno w
    kuchni jest zamkniete, czy lodowka jest zamknieta i czy patent od drzwi
    glownych wejsciowych jest zamkniety. Oczywiscie nie bylo przypadku zeby ktores
    z tych rzeczy bylo kiedys otwarte badz niedomkniete czy niezakrecone. Cos musi
    byc w tym srawdzaniu. Mysle, ze latwo by bylo postawic diagnoze fachowcowi. Sam
    niestety nie wiem co jest grane. Moze ktos by sie pokusil o taka probe
    diagnozy ?:)
  • Gość: Brat IP: *.centertel.pl 10.03.06, 07:48
    > niestety nie wiem co jest grane. Moze ktos by sie pokusil o taka probe
    > diagnozy ?:)

    Nie jestem fachowcem... ale diagnoza to nerwica natręctw, cierpi na to duza
    czesc spoleczenstwa (nie pamietam w tej chwili liczb), mozna to leczyc, moja
    narzeczona chodzi na terapie i bardzo jej to pomaga :)
  • Gość: andreas IP: *.btk.net.pl 10.03.06, 11:05
    Dzieki:) Moze jak mi bardziej to zacznie przeszkadzac to pojde na terapie :)
  • Gość: Sylwia IP: 24.72.149.* 09.03.06, 12:35
    ja wstaje w nocy i szukam kluczykow od samochodu
  • Gość: Łoś- Superktoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 15:57
    co jakiś czas, nawet w środku nocy, dopada mnie taki niesamowity.. hm.. strach,
    zmartwienie, lęk (no, cos w tym stylu- nie wiem jak to nazwac, że czegoś
    niezrobiłam, o cyzmś zapomniałam itd. Najgorzej jest jesli wmówie sobie ze
    czegoś nie mam i ze to zgubiłam. hehe... w jednej chiwli jestem 100% pewna ze
    to mam , a za jakies 5 minut jestem pewna że zgubiłam. Najgorsze, najgłupsze
    jest to, że nigdy jescze nie udało mi się zacząć sprawdzac w miejscu, w którym
    wczesniej byłam pewna że jest, tylko zawsze tam gdzie "przez przypadek" mogłam
    włożyć, gdzie w normalnych okolicznościach poszukałabym ostatecznie wteyd kieyd
    wsytskie inne miejsca zawiodą. :) No i jak wkoncu dojde do miejsca gdzie
    oczywiscie zawsze kłade dana rzecz i gdzie było pewna ze to tam bedzie,
    znajduje to, kłade sie spokojnie spac, z uczuciem błogiego.. hm.. spełnienia
    (?) hehe.. własnie zdałam sobei sprawe ze chyba musze sie gdzieś zgłosić :D:D:D
  • Gość: agilka IP: *.chello.pl 09.03.06, 12:43
    a ja mam manię brania udziału we wszystkich promocjach i konkursach,zaczyna byc
    to męczace
  • Gość: niby normalny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 12:48
    Przeczytałem wszystkie posty i uswiadomiłem sobie że mógłbym się podpisać pod
    wieloma i jeszcze sporo dorzucić. Chętnie bym się dowiedział dlaczego tak jest,
    wiecie gdzie można poczytać cos więcej na ten temat?
  • 09.03.06, 12:49
    1) wacham ciagle rece (swoje ;)) najlepiej jak sa bezwonne
    2) pasta do zebow musi lezec po lewej stronie umywalki
  • 10.03.06, 14:33
    gdy jadę samochodem i wyprzedzam tir'a, to zawsze boję się, że odpadnie mu koło
    i zmiecie mój samochód z drogi...
  • 11.03.06, 12:02
    o rany.. mam to samo z tym kolem od tira! dodatkowo zawsze mam wrazenie, ze gdy mijam ktoregos dojezdzajac do niego z wieksza niz on predkoscia on tylko czyha na to, by zaraz zgniesc mnie na poboczu i obsesyjnie wpatruje sie w to, czy przez caly czas przejazdu kolo niego krawedz jego maski przypadkiem nie zbliza sie do linii przerywanej na drodze w moim kierunku! wtedy gaz wcisniety do podlogi i skurcz w zoladku, dopoki nie zostawie go w tyle...

    --
    The true memory you left me with is a key to the wine of melancholy...
  • Gość: aga IP: 62.233.250.* 09.03.06, 12:53
    Nie wiem, czy to fobia, ale niektórzy twierdza, że tak.
    Bardzo starannie myję prawie wszytsko. Naczynia wyjęte ze zmywarki ( myję tylko
    na wysokich temperaturach, najczęściej w 70 stopniach) mam w zwyczaju opłukiwac
    przed uzyciem. Zawsze mam wrażenie, że cos jest niedomyte. Jabłka myję
    szczególnie długo ( minute, najpier w zimnej, potem w goracej wodzie), bo ktos
    je przeciez dotykał, a moze nawet macał i nie wiadomo, jakie miał zarazki na
    dłoniach. Coraz częściej je po prostu obieram ( po myciu:-). A tak w ogóle, to
    nasila mi sie fobia przed chemią. Praawie wszytskie domowe srodki czystości sa
    z gatunku tych niby-ekologicznych, choć i tak w to powątpiewam ( tzn. moim
    zdaniem wszytsko jets tak skażone w dzisijeszym swiecie, że co najwyżej coś
    może byc mniej szkodliwe od czegos innego). Nie używam nabłyszczacza do
    zmywarki, bo to chemia. Płyn do płukania tkanin- tylko ekologiczny, o ile w
    ogóle. 2 cykle płukania prania to u mnie norma.
    I wiecie, co? Ja wcale nie uważam, że jestem wariatką, tylko, że mam większą od
    średniej krajowej świadomośc:-). Ale wiem, że na tle powszechnych zachowań
    jestem dziwaczką. I dobrze mi z tym, hehehe....
  • 09.03.06, 16:05
    Ja mysle ze wiekszość ludzi jest swiadama i bardziej leniwa...komu by sie
    chciało myc jabłko kilka razy...:)
  • Gość: gośc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 13:43
    ja nie cierpię, po prostu szału dostaje jak mnie ktoś dotyka w plecy albo
    klepie po plecach.
  • Gość: Water Proof IP: *.icpnet.pl 13.03.06, 22:47
    O, a ja nie znoszę, jak ktoś dotyka moich włosów. U fryzjera dostaję szału,
    siedzę i zaciskam zęby, żeby nie warczeć. Tylko jednej osobie wolno :)
    W ogóle nie lubię dotyku obcych osób, tłoku w tramwajach czy nawet na ulicach.
    I tez sprawdzam gaz i drzwi wejściowe przed snem, przed wyjściem dodatkowo żelazko.
  • Gość: a IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.06, 23:31
    jesli chodzi o jabłka to mam na uwadze, ze myszy mogly po nich biegac
  • Gość: a IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.06, 23:34
    a jesli chodzi o plecy, to
    1. nie lubie jak ktos mnie dotyka (obcy)
    2. nie cierpie jak ktos mi stoi za plecami
    3. nie moge normalnie pracowac siedzac tylem do drzwi
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.03.06, 13:29
    U mnie: robienie wszystkiego po 3 razy: zamykanie drzwi (otwórz-zamknij-
    otwórz), zapinanie kurtki (i taka zabawa z każdym zapięciem, z każdym jednym
    guzikiem!), włączanie długopisu (włącz-wyłącz-włącz). Ale to w dzeciństwie, już
    dawno przeszlo :)
    Znam też osobę, która rzutom kostkom podporządkowywała wszystkie swoje
    codzienne małe decyzje! (np. co na siebie włożyć - wynik na kostce był
    równoważny numerowi jakiegoś zestawu ubrań...)
  • Gość: andziula IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 13:36
    ja mam wiele mani i obsesji. zwiazane to jest z moim wyostroznym zapachem.
    zatem wc musi byc stale zamkniete, nienawidze otwartych KIBLI!!!! heheh,
    mania jest tez nie umycie sie w brudnej wannie. zanim wejde to ja szoruje! a o
    włosach na mydle nie wspomne. brzydze sie i tyle. nie dotkne takiego mydła.
    mania jest tez zimna poduszka. jak ide spac to poduszka + jasiek musza byc
    zimne. jak sa gorące. to nie zasne :) moj facet chce mi skonstruowac taka
    podusze by mroziła hehehe, piżama w której spie nie moze byc za duza, a szwy na
    ramionach i na tyłku maja byc na swoim miejscu SIC! Jest pewnie jeszcze tego
    sporo. ale te spisane czesto wystepują w moich urojeniach :)

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.