Gdy się nie zna znaczenia słów... Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Zamiast urosnąć w męskim ego można się mocno sfrustrować!
    Znajomemu zaczynało się dobrze układać z dziewczyną - aż do chwili, gdy
    usłyszał od niej takie słowa: "Lubię cię, jesteś prawdziwym samcem alfa!"
    Kolo się załamał..! "Już myślałam, że podobam się jej jako facet, a tu ona
    mówi, że jestem jakiś Alf!.."
  • Hmm mam jednak nadzieje (abstrachując od tego jakie to forum) że jeżeli ta
    historia to prawda to dowiedział się co to tak naprawdę znaczy "samiec alfa"
    :-)) Powinien się cieszyć :-)
    To tak jak do mnie mój mężczyzna powiedział kidyś pierwszy raz "nie szofuj się";
    zdębiałam, było i głupio że nie wiem co to znaczy (tak to jest jak sie używa
    staropolskich słów które wyszły już z użyciu a znaczą tyle co "obrażać się bez
    powodu" czy coś w ten deseń) ;-)

    --
    We wanna be free to do what we wanna do...
  • Gość: nijaka IP: 213.76.140.* 02.05.06, 08:29
    ... a abstrahujemy przez samo "h", jakkolwiek dziwnie to brzmi...
  • Gość: hella IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.05.06, 11:22
    Ale śmieszniej, gdy się pisze przez "ch". Na Forum Humorum rzecz uchodzi! ;)
  • Było to bardzo dawno temu-ponad 40 lat, kolega ze wsi (zabitej deskami) chcąc
    przypodobać się dziewczynie natrętnie jej wmawiał, że mieszka a,propos
    opery.Rzeczona sytuacja miała miejsce we Wrocławiu.Dziewczyna była światowa i
    wiedziała, że koleś został "podpuszczony" przez takich durni jak ja, ale długo
    mu o tym nie powiedziała.
    wujek Zdzisław
  • Moja koleżanka, pisująca od czasu do czasu opowiadania, stwierdziła
    kiedyś: "Literatura jest moim alter ego".
    --
    qua qua qua qua qua qua qua... ptasia grypa
  • Studiowałem politologię (swoją drogą, to studiowanie to było patrząc z
    dzisiejszej perspektywy marnowanie czasu, ale mniejsza z tym). W każdym razie,
    wiele osób, i to nawet wykształconych, nie rozumiało co to takiego jest ta
    politologia, czasami mieli dziwne skojarzenia. Oto dwa przykłady:
    Sąsiad z wykształcenia inżynier, zapytał mnie kiedyś co studiuję, gdy
    odpowiedziałem że politologię, powiedział: A, to są trudne studia, te wszystkie
    rozbiory zdań! (pomyliło mu się z polonistyką). Inny inżynier, gdy usłyszał że
    studiuje politologię, zastanawiał się długo, po czym spytał się mnie, czy mówię
    wieloma obcymi językami? ("politolog" pomylił mu się z "poliglotą").
    Na usprawiedliwienie tych ludzi można dodać, że zaczynałem studia w 1992 roku,
    a wtedy ten kierunek studiów był czymś nowym, wcześniej, za PRL-u, nie było
    politologii tylko były nauki polityczne, które miały trochę inny charakter.
  • - Kowalski, powiedzcie mi, co pracownicy o mnie mówią?
    - Panie dyrektorze, podśmiewają się z pana. Mówią, że pan stale używa obcych
    wyrazów nie rozumiejąc ich znaczenia.
    - Wiecie co, Kowalski? To niech oni mnie w d..ę pocałują i vice versa.
  • W pewnych stuacjach znajomość prawidłowej pisowni nie pomaga... ;) Widziałam
    kiedyś, jak na pewnym forum na wszelki wypadek umieszczono obie pisownie
    wyrazu "ch*j" na liście słów ocenzurowanych. W rezultacie potem wychodziło
    np. "abstra***ąc"... *lol* Jeśli o mnie chodzi, szybko załapałam, w czym rzecz,
    i zaczęłam pisać "abstrah-ując". ;)
  • eee no ja nie wiem, czy to ten kolo powinien mieć załamkę czy jednak ta
    nieszczęsna dziewczyna, której (dziwnym zbiegiem okoliczności zapewne) taki
    przypadek, jak ten alfa-koleś, się zdarzył w randkowej karierze..

    ogólnie nie da się ukryć: lipa!
  • Moja koleżanka, wiele lat temu wpadła do mnie pogadać. Miałam akurat rozłożone
    puzle (miały chyba coś ze 2500 klocków). Gdy to zobaczyła stwierdziła (chcąc
    chyba okazać podziw dla mojej cierpliwości): "No ty to masz tupet!"

    --
    When I was born I was so surprised I didn't talk for a year and a half.
  • Gość: zuzanna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.06, 22:38
    A mi to się bynajmniej te wasze wpisy bardzo podobają.
  • Gość: Marek IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.06, 22:55
    O zonie:
    -Kochanie, fama glosi ze uzywasz slow ktorych znaczenia nie znasz...
    -To powiedz tej Famie ze jest stara rura i vice versa.

    O policji:
    -Panowie, prosze uzywajcie tylko slow ktore rozumiecie, bo ludzie sie z nas smieja...
    -Do mnie to alibi?
  • Gość: on IP: *.smstv.pl 09.05.06, 23:14
    Milicjant do obywatela:
    - "Dowód osobowy!"
    - "Ale mówi się..."
    - "Dowód osobowy!" - nie daje za wygraną funkcjonariusz MO.
    - "No, ale panie władzo nie mów się osobowy tylko osobisty!!!"
    - "Nie filozuj...."
  • Skąd u służby taka elewacja? -- kto pamięta?
    --
    UWAGA! Nie używam emotów -- Sam(a) wstaw dwukropki i nawiasy tam, gdzie uważasz
    za słuszne.

  • Gość portalu: hella napisał(a):

    > Ale śmieszniej, gdy się pisze przez "ch". Na Forum Humorum rzecz uchodzi! ;)


    A na Forόm Chόmorόm to i ieszcze wjenksze żeczy όhodzom…:)
  • Gość: kasiulla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 07:46
    Ochoczo przyjęłam w swoim słowniku rarytasik po koledze (który aspirował do
    miana "światowca" i "yntelygenta"). W sytuacji krępującej, gdy sypnął coś,
    czego nie powinien (znaczy się, popełnił gafę) i zdał sobie z tego sprawę, z
    westchnieniem stwierdzał: "O rany, ale foyer!" (czyt. fuaje).

    Oczywiście mając na myśli "faux pas" (czyt. fopa)! LOL!

    A pamiętacie kawał o blondynce i lotniku do telewizora? Od tamtego czasu zawsze
    mówię, że jestem "lajkonik", jak się na czymś nie znam. Szkoda, że niewielu
    rozumie, co było moją inspiracją... Buuu! :(((
  • Ze starego, chyba jeszcze przedwojennego dowcipu:
    - Mój mąż nie potrzebuje prerogatywy, bo jest plenipotentem...
  • Ja wspominam o meskiej chorobie zwanej "prostota". I raz nawet mniej rozgarnieta
    kolezanka mnie poprawila! Ale bylo wesolo.
  • Gość: Morela Złotowłosa IP: *.n.net.pl 10.05.06, 17:04
    Eeee,evamarija,nie przejmuj się. Ja osobiźdźie myślę,że prostota a czasem nawet
    prostactwo jest chorobą,na którą chorują zarówno mężczyzni jak i kobiety.
    Natomiast alergii dostaję,gdy słyszę słówko "bynajmniej" użytew znaczeniu
    "przynajmniej". Przykład : "Takie szczere rozmowy z mamą wiele mi dały.Okazały
    się być bardzo potrzebne.BYNAJMNIEJ dla mnie." Grrrrrrrr...
  • Gość: fru IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 10.05.06, 17:06
    a właściciele nowych samochodów Suzuki to bezprawnie reklamują spirytus.
    i to japoński!!!!
  • yabol428, zmartwię Cię. Nawet dzisiaj nie wszyscy rozumieją, co to
    znaczy "politologia". :)
  • Gość: oO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 20:49
    obie formy są poprawne. tak mówi mój słownik języka polskiego pwn.
  • Gość: braat1 IP: *.centertel.pl 11.05.06, 08:45
    > Natomiast alergii dostaję,gdy słyszę słówko "bynajmniej" użytew znaczeniu
    > "przynajmniej"

    Tez mnie szlak trafia jak to slysze....
  • > Tez mnie szlak trafia jak to slysze....


    A mnie trafia szlaG, kiedy ktoś pisze "szlag" przez "k" :-)))))

    --
    Sehnsucht versteckt / Sich wie ein Insekt / Im Schlafe merkst du nicht / Daß es dich sticht
  • Gość: braat1 IP: *.centertel.pl 12.05.06, 08:31
    > A mnie trafia szlaG, kiedy ktoś pisze "szlag" przez "k" :-)))))

    Mnie tez trafia szlag, jak popełniam błędy :), ale każdemu może się zdarzyć.

    Ps. Co to jest szlag??
  • Gość: zuzanna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.06, 08:59
    Ale w formie pisanej chyba was nie razi? Wyżej użyłam tego słówka z złym
    znaczeniu ;-))) - i NIC.
  • > O policji:
    > -Panowie, prosze uzywajcie tylko slow ktore rozumiecie, bo ludzie sie z nas
    smi
    > eja...
    > -Do mnie to alibi?


    Znam ciut inną wersję:

    Profesor językoznawstwa siedział w restauracji i usłyszał rozmowę dwóch młodych
    dziewczyn. Jedna mówiła do drugiej:
    - Wczoraj przechodziłam a propos kawiarni, wstąpiłam i skompromitowałam dwa
    ciasteczka.
    Profesor nie wytrzymał, podszedł do nich i rzekł:
    - Przepraszam, że się wtrącam, ale moim zdaniem nie powinno się używać słów,
    których znaczenia się nie zna.
    Na to dziweczyna:
    - Ma pan do mnie jakies alibi?
  • Gość: ja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.06, 11:01
    Mój szwagier spodziewał się pierwszego potomka, ja posiadałam już dwójkę. Pisze
    do mnie e-maila, że termin już bliziutko i się bardzo z żona denerwują, czy
    będą wiedzieć kiedy to już itp. Cyt: "Ale ty to pewnie znasz z obdukcji?! Co ja
    ci będę pisał" Od tego czasu zawsze już mówimy, że coś znamy z obdukcji a nie z
    autopsji.
  • Gość: emzetka IP: 83.238.145.* 12.05.06, 11:18
    Mój "kolega-kerownik" z pracy ma dość specyficzny zasób słow, co czasem jest
    niebezpieczne (ostatnio nie opanowałam śmiechu i byłabym sie "wyłożyła" na
    śliskiej posadzce) kiedy, dręcząc młodą sekretarkę powiedział:
    -Ja w tej firmie jestem induwiduum, i tak mnie Pani ma traktować!"
    A w ogóle jest raczej mało indywidualny, jeśli to miało oznaczać jego
    wyjątkowość, no chyba, że językową :-)))
    Dziś rano na propozycję podania kawy odparł:
    -"Czuję się ZBUDOWANY.Pani wie, jak zbudować mężczyznę."
    Taaaak, zwałszcza, jak się nie jest zbyt wysokim :-).
    pozdrawiam
  • Przed laty moja ciotka jak dowiedziała się, że mój ówczesny facet studiuje
    kulturoznawstwo, zapytała czy to na awf-ie.
  • Gość: ze IP: *.lan.altkom.pl 12.05.06, 11:44
    szlag - od niemieckiego Schlag (cios, uderzenie)
  • Gość: braat1 IP: *.centertel.pl 12.05.06, 14:35
    Wiedzialem, ze to prowokacja :)
  • Morelko, nie zrozumialas :-)
    --
    Nowy komputer - zwany Ziemia - byl tak ogromny, ze czesto brano go za planete (...)
  • Gość: Usmiejka IP: *.lodz.agora.pl 12.05.06, 16:48
    Kilka z mojego krótkiego zycia:

    1.Kiedyś dziewczyna z którą pracowałam poinformowała mnie, że w katedrze będzie
    Festiwal Muzyki Oralnej:)

    2. Inna gwiazda była na filmie "Mumia" i opowiadając film użyła
    sformułowania "...i wiesz, tą dziewczynę zamumiowali...:)- ta ostatnia miała
    naprawde niezłe wejścia i nieźle się bawiłam słuchając jej.

    3. Acha! rozwala mnie jak ludzie wyrażenie "bynajmniej" traktują jak bardziej
    salonowe "przynajmniej"




  • Gość: Gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.06, 17:17
    Na historii w pewnym renomowanym liceum
    Uczniowie coś tam pogadywali młodemu historykowi, oczywiście nie wprost
    Sorek coś się zaczął orientować i w pewnym momencie
    --Przepraszam, czy to jakieś ILUZJE? (właść. aluzje)
    Możecie się tylko domyślić jak głośno klasa ryknęła śmiechem
    Iluzjonista się znalaz :D
  • Kiedyś siedziałyśmy z koleżankami w pubie i rozmawiałyśmy o kolędnikach. Jedna
    z koleżanek opowiada, jak to ona ich nie znosi i mówi:
    -dobrze ze w drzwiach wziernik mamy, to przynajmniej mogę sprawdzić kto to...
  • Kiedyś koleś, który przystawiał się do mojej koleżanki, kończąc jakieś
    wyjaśnienia dotyczące jego skomplikowanej sytuacji emocjonalnej
    powiedział "mówię ci to, żeby nie było miedzy nami żadnej kontrowersji".

    --
    A night thou' was my guide,
    A night more loving than the rising sun,
    A night, that joined the lover to the beloved one,
    Transforming each of them into the other.
  • gdy grepsy mylą się z grypsami... i zamiast "fajny greps" słysze "fajny gryps", bynajmniej nie z więzienia ;]
  • Gość: marcin IP: *.chello.pl 12.05.06, 19:19
    a mnie rozwala, jak ktoś nie wie jak się pisze aha
  • Gość: zebur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 20:00
    może trochę ab rem, (nie ad rem, żeby ktoś nie poprawiał!), ale dlaczego w tym
    kraju wszyscy "włanczają" i "wyłanczają" włanczniki??
  • Gość: Seb IP: 80.54.90.* 12.05.06, 20:34
    Dwa przypadki mojej (pożal się Boże) cioci:
    1. Gdy patrzę na ten stos brudnych naczyń w zlewie to dostaje halucynacji serca.
    2. (pokazując na talerz z jedzeniem) - Mam alibi na tego kotleta!

    Seb
  • Gość: ;) IP: *.171.49.2.crowley.pl 12.05.06, 20:46
    Dwie blondynki:
    - Wyglądasz dziś czarownicująco!
    - To miał być kompleks?
    - Nie, chciałam Ci zaimponić.

    ;-)
  • Gość: Jan Nowak IP: 83.16.186.* 12.05.06, 20:59
    Nie bardzo rozumiem gdzie tu gafa? Takie urządzenie w drzwiach to wizjer lub
    wziernik (wg słownika polskiego). Jedak ktoś tu nie rozumie znaczenia słów...
    Bez komentarza.
  • Podobno jeden z polskich polityków powiedział:
    "to jest filipinka !"

    oczywiście chodziło mu o filipike (gwałtowną mowę oskarżycielską).
  • Gość: on IP: *.smstv.pl 12.05.06, 21:07
    Z "Misia":

    - "Zdążam!" (poprawia kolegę)
    - "No, i pan zdanża..."
  • Gość: on IP: *.smstv.pl 12.05.06, 21:09
  • Gość: on IP: *.smstv.pl 12.05.06, 21:10
    > Z "Misia":

    Panów czepialskich uprzedzam, że mogę się mylić, mógł to być "Co mi zrobisz..."?
  • Gość: Adam IP: *.polsl.pl / *.polsl.pl 12.05.06, 21:14
    U mnie na polibudzie prowadzący kładą duży nacisk aby wyrażać się poprawnie i
    my wszystko "włączamy" i "wyłączamy". Może troche zbaczając z temu, dużo osób
    mówi też "wziąść" kładąc nacisk na ść. A ja zamiast limes mówiłem limens... Ale
    już się nawróciłem
  • Gość: takajedna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 21:25
    Towarzysz mojego życia ;) opowiadając kiedyś o, swoją drogą, smutnej historii -
    powiedział..: "...bo ona chorowała na zatwardzenie rozsiane.."...I weź się tu,
    człowieku nie roześmiej...:)
  • Gość: ewka IP: *.binet.pl / 83.16.114.* 12.05.06, 21:46
    A mnie trafia szlag jak ktoś pisze, ze go trafia szlak
  • Gość: krecia34 IP: *.welnowiec.net / 217.153.80.* 12.05.06, 22:02
    Wszystkich jednak, moim zdaniem, bije na glowę "otwarcie puszki z Pandorą"
    naszego byłego premera... Drażnią mnie manieryzmy: prawie
    każde "aczkolwiek", "dokladnie", no i wreszcie, bijąca rekordy popularności
    składnia z "pamiętnika młodej lekarki" rodem (nawet dziennikarze TV tak mówią,
    horrendum!) - dla niezorientowanych :"...będąc młodą lekarką, przyszedł raz do
    mię pacjent.... Albo: "globalnie" w sensie "w sumie, razem". Taż globalnie to
    przecie w skali globu!

    A teraz zagadka bytu: cytat? czy cytata?
  • Gość: daniel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 22:09
    zgadza sie, wziernik to takze "wizjer" w aparacie. Brzmi dziwnie, ale tak
    jest :)
  • "bynajmniej", z tym slowem ludzie maja kolosalny problem. np. tak bylam
    bynajmniej w arkadii. uslyszalem dzisiaj, jak rozmawialy bardzo ladne i
    eleganckie dziewczyny.
  • Swoją drogą cenzurowanie tych wszystkich ch..ów, pizd, kurew, je..ych i innych
    pie..nych jest w moim zdaniem bez sensu. Przecież te słowa każdy zna i każdy
    używa. Hipokryzja niektórych ludzi jest doprawdy zajebiście smieszna :)
  • Ooo pizd i kurew nie cenzurujemy? Może pisownia zbyt zbliżona do nazwy naszych
    jasniepanujących ;)
  • Moja siostra pytana o zawód odpowiada: florystka. I wtedy słyszy: Aaaa,
    florystka, taka pomoc dentystyczna! :]
  • Też misie wydaje, że to miś :D Ale ziarno wątpliwosci zostało zasiane...
    siane....siane.
  • Coś jak spirytus mowęs? ;)
  • Gość: olla IP: 195.116.246.* 12.05.06, 22:42
    No coż...pewna znajoma skarżyła się na swojego męża. Chodziło głównie o
    awantury i wyzwiska, jakimi ją obrzuca. Usłyszałam na przykład takie zdanie:
    - i on mi znowu z tymi akapitami wyskoczył...

    :)
  • Gość: !!!!!! IP: *.cable.ubr10.newm.blueyonder.co.uk 12.05.06, 22:44
    I tak kazdy co jakis czas piep... glupote!
  • Gość: !!!! IP: *.cable.ubr10.newm.blueyonder.co.uk 12.05.06, 22:46
    Mamy tu samych znawcow jezyka!
  • Gość: Gość IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.06, 23:08
    Ja miałem kiedyś kumpla (ciekawe co u niego), który mówił:
    dialektuję się kawą i chyba zaadoptuję strych. Znajoma kiedyś zapomniała dokumentów w pracy i mówi: jaka ja jestem eutanazja (miało być amnezja)a ja zawsze myślałem, że walidacja to uzdrowienie :-)
  • Gość: Asia IP: *.upc-d.chello.nl 12.05.06, 23:41
    Ja mam 3:
    1 - wlasne, z lat dziedzinnych, do dzisiaj wypominane: jadac gdzies w dalsza
    podroz samochodem z rodzicami bawilismy sie w "zaklepywanie" roznych rzeczy
    ktore akurat mijalismy, np raz dwa trzy moje krowy, raz dwa trzy moj bocian itd.
    Raz zauwazylam na lace zrebaka, ale zapomnialo mi sie, jak to sie nazywa i
    wolam: 123,l23,123... moj PASIERBEK!
    2 - W sklepie pod zagramaniczna nalewka wisniowa napisana cena i nazwa: CHERRY
    WISNIOWE!
    3 - Kiedys mialam praktyki w cukierni. Bylysmy ja, kolezanka i pracownica.
    Przychodzi chlopak tez praktykant z piekarni, z wiadrem i mowi, ze przyslali go
    po PERIOD!! Szefowa kazala mu wracac i powiedziec, ze koledzy maja sie z niego
    nie nabijac, a potem sprawdzic w slowniku co znaczy period :)
  • Gość: tresor IP: *.net.autocom.pl 13.05.06, 00:23
    taaa wziąść jest bardzo popularne, podobnie jak np. swetr. Ale moja dziewczyna
    nade mną pracuje hehe
  • Gość: zoe17 IP: *.drzewna / *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.06, 00:43
    A po co on naprawde przyszedl?
  • Gość: burro IP: *.aster.pl 13.05.06, 00:45
  • Gość: re IP: *.pro.lama.net.pl 13.05.06, 00:58
    Heh to pomyliłeś się tylko o trzy literki bo uzdrowienie to konwalidacja ;)
  • Gość: agrafka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 01:30
    Moja przyjaciolka czesto powtarza, ze jest wlasnie we "fryworze" pracy... :)
  • - dzieki! Ha!Ha!HA! :)
  • - o jejku! Ja tez zrobilam ten blad. Politologa wzielam za poliglote i... zyje.
    Ha!Ha! sie mi pomylilo i juz!
  • - a co jest florystka? Cz to cos zwiazane z flora (roslinami)? I co robi?
    Prosze, odpowiedz powaznie, bo nie wiem.
  • - "szlag kogos trafil" - dostal udaru mozgu. Raczej brzdkie zyczenie " a niech
    go szlag trafi".
  • - to sie nazywa " robi sie smiesznie do potegi". Dla mnie to jest "judasz",
    albo "wziernik", no bo jak inaczej "zagladacz?"
    :)
  • (Dawno temu) na lekcji matematyki w ogolniaku nasz surowy ale powszechnie
    szanowany Pan Profesor usilowal przedstawic nam kilka roznych sposobow
    rozwiazania jakiegos zadania. Wszyscy w skupieniu i ciszy sluchalismy jego
    zawilych wywodow, gdy ten w pewnym momencie przerwal, potrzasnal glowa i
    mruknal na wpol do siebie: "Nie, cos tu jest nie w poniewaz"
  • - a nic jeszcze nie bylo o pomylkach rodzaju "zasnal w ramionach Orfeusza"
    zamiast Morfeusza. Takze ludzie nagminnie myla pojecia okreslajac kogos bez
    kultury osobitej, mowiac jest nieinteligentny.
    W ogole to chcialam Wam powiedziec, ze sie dobrze bawilam czytajac Wasze posty.
    :)
  • Gość: Przechodzeń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 05:13
    Z "Co mi zrobisz...". Świetny dialog dwóch legend - Mariana Łącza i Jzefa
    Nalberczaka. A pobrać można tu:
    www.duzohumoru6.host.sk/pobieralnia/mp3rozne/rozneMP3droga.zip .

    Smacznego
    "Do pekaes mam pięć kilometry..."
  • Suzuki to jest japonskie nazwisko i uzywa go oprocz korporacji pod ta nazwa,
    mnostwo malych firm, np. wytworca olowkow.
    鈴木
    Pozdrawiam
  • Gość: Ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 08:31
    Ślązacy mówią na to KUKLOK. Jak to usłyszałam po raz pierwszy, myślałam że
    odpłynę...
  • Gość: @ IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 13.05.06, 08:58
    Mój wujek opowiadał, jak kiedyś, ponad 50 lat temu, poznał pewną dziewczynę.
    Chciała się wybrać do kina. Odwiedzili ze trzy, ale po sprawdzeniu repertuaru
    dziewczyna rezygnowała i chciała sprawdzić, co grają gdzie indziej. W końcu
    spytał ją, na jaki film chciałaby iść. Stwierdziła, że jej koleżanka była
    ostatnio na filmie, którego nazwy zapomniała, ale jak zobaczy, to sobie
    przypomni. Jak na złość jednak w każdym odwiedzonym kinie grali to samo - jakiś
    "Seans" :)
  • Gość: J IP: *.chello.pl 13.05.06, 09:38
    Gość portalu: hella napisał(a):

    > Ale śmieszniej, gdy się pisze przez "ch".

    Zależy co kogo śmieszy. Ja np. w koszarowym dowcipie nie gustuję. A ci, co gustują, są często mało lotni, więc mogą nie doczytać się "dowcipnej" aluzji.
  • Wg Sławomira Mrożka szlak turystyczny to jest coś, co trafia turystę przy
    kasie... :)
  • Gość: Jędrzej IP: *.chello.pl 13.05.06, 09:50
    Gość portalu: zuzanna napisał(a):

    > Ale w formie pisanej chyba was nie razi? Wyżej użyłam tego słówka z złym
    > znaczeniu ;-))) - i NIC.

    Dla kowbojów jesteśmy wyrozumiali.
  • Gość: EWa IP: *.CNet2.Gawex.PL 13.05.06, 10:05
    A mnie diabli biorą, jak obserwuję oszałamiajaca karierę "misiów":Mi się to
    podoba! Mi to nie smakuje. i tym podobne.
  • Podobno Polak nie je, tylko zakansza...
  • Mozesz byc peien, ze koleżanka nie wiedziala ze tak sie na to urzadzenie
    rowniez mowi, przyznala sie ze pomylilo jej sie z ginekologicznym przyrzadem;)
    Pozdrawiam
  • Gość: kotbert IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 12:54
  • Bym zapomniała napisać.
    Wiele osób (przynajmniej w kujawsko-pomorskim) używa zastępczo
    słowa "przynajmniej" i "bynajmniej".
    Skutkuje to tym, że ludzie mówią np.:
    "Ja BYNAJMNIEJ lubię chodzić do kosmetyczki".
    To daje efekt zupełnie odwrotny i sprawia, że zdanie jest niezrozumiałe, a
    wręcz absurdalne.
    "Bynajniej" bowiem oznacza, innymi słowy "wcale",
    więc zdania po przetłumaczeniu brzmi:
    :Ja wcale lubie chodzić do kosmetyczki" :))

    Mam nadzieję, że nie namotałam. Pozdrowionka dla wszystkich znających sens
    słów ! (oraz tych, którzy go nie znają, bo dzięki nim, można się pośmiać).
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.06, 13:54
    Oile dobrze pamiętam " samiec alfa" oznacza samca przywódcę w grupie zwierząt
    stadnych, po prostu dominujący samiec.
  • Gość: Ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 14:00
    Koleżanka chciała pożyczyć od kumpla lekturę szkolną:
    - Masz Promethidion?
    - A na co te tabletki?
    Druga rzecz jaka przychodzi mi teraz na myśl, to zajęcia na których wykładowca
    z rozrzewnieniem wspominał nam swoje czasy studenckie, jeszcze w minionej
    epoce. Mianowicie, w owych czasach był obowiązkowy przedmiot "przysposobienie
    wojskowe" (albo coś w tym guście). Przedmiotu nauczał umundurowany delikwent
    usiłujący za wszelką cenę dorównać poziomem reszcie kadry magistersko-doktorsko-
    profesorskiej. "Kwiatków" ponoć sadził wiele, ale ja przytoczę moje ulubione:
    "A propos poczty stał kościół"
    "Byłem PRYMASEM z historii"
    "Wy się studenci ze mnie nie śmiejcie, bo o mnie sam pan rektor mówił w samych
    PREZERWATYWACH!!!"
  • 1. Alkohol
    kosmetyk zażywany doustnie. Zażyty w odpowiedniej dawce powoduje zdecydowana
    poprawę urody otoczenia.

    2. Apatia
    stosunek do stosunku po stosunku

    3. Bałagan
    przestrzeń zaaranżowana alternatywnie

    4. Ból głowy
    szeroko stosowana przez kobiety metoda antykoncepcji

    5. Ciąża
    inaczej zemsta dyrygenta - nie chciała grac na flecie, to musi dźwigać bęben

    6. Czat
    program konwersacyjny, w którym 40-letni parchaty facio udaje 20-letnia sexy
    blondynkę

    7. Dyplomata
    ktoś, kto potrafi powiedzieć ci "spie..j", w taki sposób, ze czujesz
    narastające podniecenie przed zbliżającą się podróżą

    8. Gola baba
    kobieta nie w pełni ubrana, kusząca swym powabem (jednym bądź wieloma) lub
    wręcz przeciwnie.

    9. Harcerz
    dziecko ubrane jak kretyn, pod przywództwem kretyna ubranego jak dziecko.

    10. Internacjonalizm
    miłość francuska polskiego anglisty z włoską germanistka na szwedzkiej
    amerykance w hiszpańskim hotelu

    11. Idiota
    osoba inteligentna w sposób alternatywny

    12. Kłamstwo
    najszczersza kobieca prawda

    13. Kanibale
    ludzie dobierający sobie przyjaciół według smaku.

    14. Kac
    suszenie po zalaniu.

    15. Monogamia
    represjonowana poligamia.

    16. Młotek
    kinetyczno-pneumatyczny autopotęgator mocy z naprowadzaniem trzonkowym.

    17. Niepewność
    dwóch facetów wchodzi do ubikacji, jeden rozpina rozporek, a drugi zaczyna
    malować usta

    18. Nic
    pól litra na dwóch.

    19. Nudziarz
    człowiek, który mówi, gdy ja właśnie chce mówić.

    20. Obrzydliwość
    chcesz ucałować babcię na pożegnanie, a ona wysuwa język.

    21. Optymista
    niedoinformowany pesymista.

    22. Praca grupowa
    rodzaj pracy, który ułatwia zwalanie winy na inne osoby.

    23. Pesymista
    optymista z bagażem doświadczeń.

    24. Prawda
    przekonywująco powiedziane kłamstwo.

    25. Piękno
    ulotne zjawisko mijające zwykle po wytrzeźwieniu.

    26. Ręka
    kostno-mieśniowy wysięgnik żurawiowy, chwytny i mobilny we wszystkich
    płaszczyznach. Zastosowanie różnorodne. U samców w liczbie pojedynczej
    zastosowanie szersze.

    27. Rozwód
    słowo wywodzące się z łaciny. Oznacza wyrwanie genitali przez portfel.

    28. Samochód
    urządzenie mechaniczne służące do przemieszczania się w przestrzeni, a także
    jako wspomagacz samczy podczas okresu godowego. W rękach samic śmiertelna bron.

    29. Sedes
    siedzenie dla mających gó.. do roboty.

    30. Sumienie
    to ten cichy głosik, który szepce, ze ktoś patrzy

    31. Wrzask
    rozdarcie zewnętrzne.

  • - przypomnialo mi sie:
    - flakon -pojemnik na flaki
    - pokrowiec - cielak
    - obsesja - sesja nad rzeka Ob
    Powyzsze pomysly jesli dobrze pamietam naleza do S. Mrozka.
    :)
  • Gość: EWa IP: *.CNet2.Gawex.PL 13.05.06, 15:04
    Homo sapiens-astmatyk. To Tuwim.
  • Gość: nem IP: *.wlan.pl 13.05.06, 15:05
    Mój były (na szczęście) facet zawsze określał sytuację, w której wydawało nam
    się, że mówimy o tym samym, a wcale tak nie było (nieporozumienie po prostu:))
    mianem "czeski błąd". Tyle, że ów "czeski błąd" to w rzeczywistości tzw.
    literówka, przestawienie znaków. Nawet kiedy mu na to zwróciłam uwagę, z uporem
    maniaka używał tego w tym samym kontekście, twierdząc, że jestem wredna i
    czepialska ;)

    No i jeszcze to jego a propoS, z jak najwyraźniej wymawianym "s" na końcu...
    Swoją drogą, dlaczego tyle osób pisze to wyrażenie z apostrofem po "a"???
  • Pisze się "à propos". Na polskiej klawiaturze tego raczej się nie wstawi
    podczas pisania, więc właściwie można dodać apostrof, tyle że ten - `, a nie
    ten - '.
    Nie wiem, czy można pisać bez. W Kopalińskim i PWN-ie podają z.
  • Zgadzam się.
    --
    Krytycy Marcinkiewicza i PiS
  • Gość: ala IP: *.hsd1.ga.comcast.net 13.05.06, 16:28
    pewnie dlatego, ze ciezko na polskiej klawiaturze wyczarowac francuskie a
    akcentowane... a a' chociaz wyglada podobnie :)
  • Gość: nem IP: *.wlan.pl 13.05.06, 16:38
    fakt, że ciężko, tylko że Francuzi, kiedy nie chce im się wklepywać "ogonków"
    (podobnie jak naszych znaków diakrytycznych), po prostu zostawiają literkę bez
    nich, nie siląc się na kombinację z apostrofem (jak w moim wpisie).
    Kobietto-w-sieci - po pierwsze, zastosowanie apostrofu we francuskim bardzo się
    różni od zastosowania accent grave, więc stosowanie ich wymiennie nie wchodzi w
    grę; po drugie, nad wielkimi literami (jak w tytule postu) nie trzeba wstawiać
    akcentu.
przejdź do: 1-100 101-200 201-256
(101-200)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.