• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Gdy się nie zna znaczenia słów... Dodaj do ulubionych

  • IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.05.06, 15:56
    Zamiast urosnąć w męskim ego można się mocno sfrustrować!
    Znajomemu zaczynało się dobrze układać z dziewczyną - aż do chwili, gdy
    usłyszał od niej takie słowa: "Lubię cię, jesteś prawdziwym samcem alfa!"
    Kolo się załamał..! "Już myślałam, że podobam się jej jako facet, a tu ona
    mówi, że jestem jakiś Alf!.."
    Edytor zaawansowany
    • 02.05.06, 08:16
      Hmm mam jednak nadzieje (abstrachując od tego jakie to forum) że jeżeli ta
      historia to prawda to dowiedział się co to tak naprawdę znaczy "samiec alfa"
      :-)) Powinien się cieszyć :-)
      To tak jak do mnie mój mężczyzna powiedział kidyś pierwszy raz "nie szofuj się";
      zdębiałam, było i głupio że nie wiem co to znaczy (tak to jest jak sie używa
      staropolskich słów które wyszły już z użyciu a znaczą tyle co "obrażać się bez
      powodu" czy coś w ten deseń) ;-)

      --
      We wanna be free to do what we wanna do...
      • Gość: nijaka IP: 213.76.140.* 02.05.06, 08:29
        ... a abstrahujemy przez samo "h", jakkolwiek dziwnie to brzmi...
      • 13.05.06, 17:46
        Przypomniał mi sie kawał z Wałęsą.
        Kiedyś dzienniarz powiedział mu ze uzywa słów których nie rozumie. Wałęsa na to
        -A pocałujcie mnie wszyscy w d..pe!...I vice versa!



        ________________________________________________________________________________

        Leges ab omnibus intellegi debent
      • Gość: Trans lo nate IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 22:03
        LSD KGB Miller Killer Lepa Masajah
        Alex under Kwas+Est ERa Celina agATTA
        Ewe Lina ATTAch mend
        MO mogą obic
        OR oni rownierz mogą obic
        ZO zwłaszcza oni
        PO polske obicie
        GROM graniczny rozbój ona marina
        ZOE Zapal Okład Esthera net
        ZAPPA ATTA <-- wies nahajlepsza jest
        KoKA cola
        POM i DorN
        Mercedes ładne laski
        itepe itede ip op na luzie
        dzida luk kusza proch SS-2 V-200 Hokka Idom Sa(n) taa na
        dar języków gó.. prawda
        Słuchaj He jak ciem blaga lud
        Violent PUNX nigdy nie spac
        The Ramones Koder De koder
        Santa Monica córka szeregowego podporucznika ble ble
        ellllllllllllleeeeeeeeeeeeeessssssssssssssss** de uber alles
        Mund IAL
        E=mc hammer kwa dra TTTTTTTTTT>>>>>>::::;;;""''??,}[
        Erkaem czrne szwadrony
        .......................................................
        Last 3 days I was in Mexico
        and I killed 44x2 prostitutes
        koz I Saturio i Venus ... has HIV+ on 0-
        even4thsure@karam.se
      • Gość: pije wode IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 22:05
        Sa was kiled by SS miec1-miecz2 lafa omega
        A Lxxa Gammma Zoppot Zappa T. NN
        Nigdy wierny untill Bolesna śmierć erkaem
    • Gość: hella IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.05.06, 11:22
      Ale śmieszniej, gdy się pisze przez "ch". Na Forum Humorum rzecz uchodzi! ;)
      • 02.05.06, 21:01
        Było to bardzo dawno temu-ponad 40 lat, kolega ze wsi (zabitej deskami) chcąc
        przypodobać się dziewczynie natrętnie jej wmawiał, że mieszka a,propos
        opery.Rzeczona sytuacja miała miejsce we Wrocławiu.Dziewczyna była światowa i
        wiedziała, że koleś został "podpuszczony" przez takich durni jak ja, ale długo
        mu o tym nie powiedziała.
        wujek Zdzisław
        • 02.05.06, 21:04
          Moja koleżanka, pisująca od czasu do czasu opowiadania, stwierdziła
          kiedyś: "Literatura jest moim alter ego".
          --
          qua qua qua qua qua qua qua... ptasia grypa
          • Gość: guest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 22:17
            moj znajomy kiedys stwierdził ze on juz z biurem podrózy Last Minute nigdzie nie
            wyjedzie
        • 01.06.06, 11:22
          raz na polskim mieliśmy do wytłumaczeni co to znaczy miłość nazaretańska i
          oczywiśće wytłumaczyłam, ale źle ;)
      • 04.05.06, 21:42
        W pewnych stuacjach znajomość prawidłowej pisowni nie pomaga... ;) Widziałam
        kiedyś, jak na pewnym forum na wszelki wypadek umieszczono obie pisownie
        wyrazu "ch*j" na liście słów ocenzurowanych. W rezultacie potem wychodziło
        np. "abstra***ąc"... *lol* Jeśli o mnie chodzi, szybko załapałam, w czym rzecz,
        i zaczęłam pisać "abstrah-ując". ;)
        • Gość: oO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 20:49
          obie formy są poprawne. tak mówi mój słownik języka polskiego pwn.
          • 12.05.06, 22:21
            Swoją drogą cenzurowanie tych wszystkich ch..ów, pizd, kurew, je..ych i innych
            pie..nych jest w moim zdaniem bez sensu. Przecież te słowa każdy zna i każdy
            używa. Hipokryzja niektórych ludzi jest doprawdy zajebiście smieszna :)
            • 12.05.06, 22:22
              Ooo pizd i kurew nie cenzurujemy? Może pisownia zbyt zbliżona do nazwy naszych
              jasniepanujących ;)
            • 13.05.06, 16:03
              Zgadzam się.
              --
              Krytycy Marcinkiewicza i PiS
            • Gość: purysta IP: 12.148.8.* 13.05.06, 17:40
              ppo napisał:

              > Swoją drogą cenzurowanie tych wszystkich ch..ów, pizd, kurew, je..ych i
              innych
              > pie..nych jest w moim zdaniem bez sensu. Przecież te słowa każdy zna i każdy
              > używa. Hipokryzja niektórych ludzi jest doprawdy zajebiście smieszna :)

              A ja nie uzywam. I denerwuje mnie jak ktos w mojej obecnosci posluguje sie
              wulgaryzmami. Brak zaplecza slownikowego ?
            • Gość: heh IP: 83.168.127.* 13.05.06, 18:43
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • 14.05.06, 21:05
              Kierownik pracowni malarskiej w jednym z teatrów powiedział że "demoną Hani jest
              spiew" chcąc powiedzieć ze dziewczyna ładnie śpiewa (chociaż to nie prawda:)
              • Gość: Wanda IP: *.chello.pl 15.05.06, 23:01
                > "demoną Hani jest
                > spiew" chcąc powiedzieć ze dziewczyna ładnie śpiewa (chociaż to nie prawda:)

                Skoro to nieprawda, to może faktycznie jest to jej "demona" ;-) (neologizm)
        • Gość: Michał M. IP: *.u.lodz.pl 31.05.06, 18:03
          Koleżanka na jakimś zagranicznym czacie napisala slowo "balwanki". Nie pamiętam
          dlaczego po polsku. Czat odpowiedzial... że to wulgaryzm! W środku słowa
          wyłapał "wank", które jest wulgaryzmem ["robić laskę" o ile pamiętam].

          Swoją drogą. Nie podsłuchuj! Ocenzuruje czy nie?
          • 31.05.06, 22:39
            Gość portalu: Michał M. napisał(a):
            > wyłapał "wank", które jest wulgaryzmem ["robić laskę" o ile pamiętam].

            Walić konia.

            A mnie kiedyś jakieś polskie forum wykropkowało słowo "obwąch-uję" ;-P
            --
            Problems are opportunities in work clothes.
      • 10.05.06, 04:35

        Gość portalu: hella napisał(a):

        > Ale śmieszniej, gdy się pisze przez "ch". Na Forum Humorum rzecz uchodzi! ;)


        A na Forόm Chόmorόm to i ieszcze wjenksze żeczy όhodzom…:)
        • 14.05.06, 13:02
          woróm chómoróm
      • Gość: J IP: *.chello.pl 13.05.06, 09:38
        Gość portalu: hella napisał(a):

        > Ale śmieszniej, gdy się pisze przez "ch".

        Zależy co kogo śmieszy. Ja np. w koszarowym dowcipie nie gustuję. A ci, co gustują, są często mało lotni, więc mogą nie doczytać się "dowcipnej" aluzji.
        • Gość: Hela IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.05.06, 20:48
          A ja nie gustuję w stricte koszarowym dowcipie w stylu gry w "dupniaka" albo
          głośnych bąków puszczaniach, ale ortograficzny humor z "abstrachuję" uważam za
          inny typ: nie koszarowy tylko ludyczny, folklorystyczny, że tak powiem - i ten,
          jak dla mnie, może być!
    • 04.05.06, 18:13
      Studiowałem politologię (swoją drogą, to studiowanie to było patrząc z
      dzisiejszej perspektywy marnowanie czasu, ale mniejsza z tym). W każdym razie,
      wiele osób, i to nawet wykształconych, nie rozumiało co to takiego jest ta
      politologia, czasami mieli dziwne skojarzenia. Oto dwa przykłady:
      Sąsiad z wykształcenia inżynier, zapytał mnie kiedyś co studiuję, gdy
      odpowiedziałem że politologię, powiedział: A, to są trudne studia, te wszystkie
      rozbiory zdań! (pomyliło mu się z polonistyką). Inny inżynier, gdy usłyszał że
      studiuje politologię, zastanawiał się długo, po czym spytał się mnie, czy mówię
      wieloma obcymi językami? ("politolog" pomylił mu się z "poliglotą").
      Na usprawiedliwienie tych ludzi można dodać, że zaczynałem studia w 1992 roku,
      a wtedy ten kierunek studiów był czymś nowym, wcześniej, za PRL-u, nie było
      politologii tylko były nauki polityczne, które miały trochę inny charakter.
      • 04.05.06, 19:14
        - Kowalski, powiedzcie mi, co pracownicy o mnie mówią?
        - Panie dyrektorze, podśmiewają się z pana. Mówią, że pan stale używa obcych
        wyrazów nie rozumiejąc ich znaczenia.
        - Wiecie co, Kowalski? To niech oni mnie w d..ę pocałują i vice versa.
        • 13.05.06, 02:56
          - dzieki! Ha!Ha!HA! :)
      • 10.05.06, 17:17
        yabol428, zmartwię Cię. Nawet dzisiaj nie wszyscy rozumieją, co to
        znaczy "politologia". :)
        • 13.05.06, 03:00
          - o jejku! Ja tez zrobilam ten blad. Politologa wzielam za poliglote i... zyje.
          Ha!Ha! sie mi pomylilo i juz!
          • Gość: gosc123456 IP: *.wsb.torun.pl 14.05.06, 09:13
            o rany, ale ty glupia jestes....
            • Gość: Poliglota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 19:49
              Nooo! Jak but :D
              • 14.05.06, 20:02
                Autentyk, z notatnika koleżanki-nauczycielki zbierającej perełki szkolne

                Nauczycielka pyta nastolatka na geografii:
                jak nazywamy wietrzenie skał?
                chłopak dziarsko: erekcja
              • 15.05.06, 01:05
                - Oj! - prostaczki, prostaczki.
      • 12.05.06, 11:43
        Przed laty moja ciotka jak dowiedziała się, że mój ówczesny facet studiuje
        kulturoznawstwo, zapytała czy to na awf-ie.
      • 12.05.06, 22:24
        Moja siostra pytana o zawód odpowiada: florystka. I wtedy słyszy: Aaaa,
        florystka, taka pomoc dentystyczna! :]
        • 13.05.06, 03:05
          - a co jest florystka? Cz to cos zwiazane z flora (roslinami)? I co robi?
          Prosze, odpowiedz powaznie, bo nie wiem.
          • Gość: Wanda IP: *.chello.pl 15.05.06, 23:00
          • Gość: petka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 15:43
            oj, dziewczyno ty to jeszcze masz troche do nadrobienia..
            i chcesz dyskutowac na forum o nierozumiejących znaczenia słów?
            :D :D
      • 14.05.06, 17:23
        Tez studiowalam politologie... i moja (baaardzo uwazajaca sie za swieta osobe)
        kuzynka: Politologia??? yyy, (i nagle w oczacch widze zapalajaca sie zarowke) to
        cos zwiazanego z kosciolem?!?


        --
        ...każdy ma prawo marzyć inaczej...

        Pajacyk kliknij
        • Gość: Ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 10:02
          NO wiesz, biorąc pod uwagę Ojca Dyrektora... ostatnio te dziedziny mają ze sobą
          coraz więcej wspólnego. Przynajmniej w tym kraju....
      • Gość: dr IP: *.Red-83-42-131.dynamicIP.rima-tde.net 16.05.06, 03:35
        Jak powiedziałem, że robię doktorat, to facet mnie zapytał mam praktyki w tym
        szpitalu obok. ;-)
    • 06.05.06, 00:58
      eee no ja nie wiem, czy to ten kolo powinien mieć załamkę czy jednak ta
      nieszczęsna dziewczyna, której (dziwnym zbiegiem okoliczności zapewne) taki
      przypadek, jak ten alfa-koleś, się zdarzył w randkowej karierze..

      ogólnie nie da się ukryć: lipa!
    • 09.05.06, 22:20
      Moja koleżanka, wiele lat temu wpadła do mnie pogadać. Miałam akurat rozłożone
      puzle (miały chyba coś ze 2500 klocków). Gdy to zobaczyła stwierdziła (chcąc
      chyba okazać podziw dla mojej cierpliwości): "No ty to masz tupet!"

      --
      When I was born I was so surprised I didn't talk for a year and a half.
      • Gość: zuzanna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.06, 22:38
        A mi to się bynajmniej te wasze wpisy bardzo podobają.
        • Gość: kotbert IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 12:54
    • Gość: Marek IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.06, 22:55
      O zonie:
      -Kochanie, fama glosi ze uzywasz slow ktorych znaczenia nie znasz...
      -To powiedz tej Famie ze jest stara rura i vice versa.

      O policji:
      -Panowie, prosze uzywajcie tylko slow ktore rozumiecie, bo ludzie sie z nas smieja...
      -Do mnie to alibi?
      • 12.05.06, 09:42
        > O policji:
        > -Panowie, prosze uzywajcie tylko slow ktore rozumiecie, bo ludzie sie z nas
        smi
        > eja...
        > -Do mnie to alibi?


        Znam ciut inną wersję:

        Profesor językoznawstwa siedział w restauracji i usłyszał rozmowę dwóch młodych
        dziewczyn. Jedna mówiła do drugiej:
        - Wczoraj przechodziłam a propos kawiarni, wstąpiłam i skompromitowałam dwa
        ciasteczka.
        Profesor nie wytrzymał, podszedł do nich i rzekł:
        - Przepraszam, że się wtrącam, ale moim zdaniem nie powinno się używać słów,
        których znaczenia się nie zna.
        Na to dziweczyna:
        - Ma pan do mnie jakies alibi?
      • Gość: ja IP: *.cable.ubr07.smal.blueyonder.co.uk 14.05.06, 23:55
        to tak jak kolega rozmawia z kolezanka w kawiarni i mowi do niej: wygladasz
        dzis bardzo czarownicujaco, a ona: to mial byc kompleks? - nie, chcialem ci
        tylko zaintonowac
        pozdrawiam
    • Gość: on IP: *.smstv.pl 09.05.06, 23:14
      Milicjant do obywatela:
      - "Dowód osobowy!"
      - "Ale mówi się..."
      - "Dowód osobowy!" - nie daje za wygraną funkcjonariusz MO.
      - "No, ale panie władzo nie mów się osobowy tylko osobisty!!!"
      - "Nie filozuj...."
      • Gość: on IP: *.smstv.pl 09.05.06, 23:16
      • Gość: Gośka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.06, 00:01
        Moja koleżanka, która prowadzi zajęcia ze studentami mówi do mnie, że jest
        heretyczką i szybko się denerwuje
      • 17.05.06, 16:57

        Dawno, dawno temu na Politechnice Rzeszowskiej zajęcia z "wojska" prowadził
        pewien porucznik, który zwykł był mawiać do studentów:

        - Nie filozuj, Kowalski, nie filozuj - już my takich filozantów znamy!


        → → → → → → → → → →
        Odkryjmy Białoruś!
        odkryjmybialorus.blox.pl
    • 10.05.06, 00:34
      Skąd u służby taka elewacja? -- kto pamięta?
      --
      UWAGA! Nie używam emotów -- Sam(a) wstaw dwukropki i nawiasy tam, gdzie uważasz
      za słuszne.
      • 14.05.06, 10:05
        a jak się nie podoba, to ajlawju!
        --
        alter tego
      • Gość: ashk IP: 217.11.143.* 15.05.06, 10:49
      • Gość: caer IP: 217.11.143.* 15.05.06, 10:49
        A FE!

        :-)
    • Gość: kasiulla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 07:46
      Ochoczo przyjęłam w swoim słowniku rarytasik po koledze (który aspirował do
      miana "światowca" i "yntelygenta"). W sytuacji krępującej, gdy sypnął coś,
      czego nie powinien (znaczy się, popełnił gafę) i zdał sobie z tego sprawę, z
      westchnieniem stwierdzał: "O rany, ale foyer!" (czyt. fuaje).

      Oczywiście mając na myśli "faux pas" (czyt. fopa)! LOL!

      A pamiętacie kawał o blondynce i lotniku do telewizora? Od tamtego czasu zawsze
      mówię, że jestem "lajkonik", jak się na czymś nie znam. Szkoda, że niewielu
      rozumie, co było moją inspiracją... Buuu! :(((
      • 10.05.06, 10:13
        Ze starego, chyba jeszcze przedwojennego dowcipu:
        - Mój mąż nie potrzebuje prerogatywy, bo jest plenipotentem...
      • 10.05.06, 16:55
        Ja wspominam o meskiej chorobie zwanej "prostota". I raz nawet mniej rozgarnieta
        kolezanka mnie poprawila! Ale bylo wesolo.
        • Gość: Morela Złotowłosa IP: *.n.net.pl 10.05.06, 17:04
          Eeee,evamarija,nie przejmuj się. Ja osobiźdźie myślę,że prostota a czasem nawet
          prostactwo jest chorobą,na którą chorują zarówno mężczyzni jak i kobiety.
          Natomiast alergii dostaję,gdy słyszę słówko "bynajmniej" użytew znaczeniu
          "przynajmniej". Przykład : "Takie szczere rozmowy z mamą wiele mi dały.Okazały
          się być bardzo potrzebne.BYNAJMNIEJ dla mnie." Grrrrrrrr...
          • Gość: braat1 IP: *.centertel.pl 11.05.06, 08:45
            > Natomiast alergii dostaję,gdy słyszę słówko "bynajmniej" użytew znaczeniu
            > "przynajmniej"

            Tez mnie szlak trafia jak to slysze....
            • 11.05.06, 09:05
              > Tez mnie szlak trafia jak to slysze....


              A mnie trafia szlaG, kiedy ktoś pisze "szlag" przez "k" :-)))))

              --
              Sehnsucht versteckt / Sich wie ein Insekt / Im Schlafe merkst du nicht / Daß es dich sticht
              • Gość: braat1 IP: *.centertel.pl 12.05.06, 08:31
                > A mnie trafia szlaG, kiedy ktoś pisze "szlag" przez "k" :-)))))

                Mnie tez trafia szlag, jak popełniam błędy :), ale każdemu może się zdarzyć.

                Ps. Co to jest szlag??
                • Gość: ze IP: *.lan.altkom.pl 12.05.06, 11:44
                  szlag - od niemieckiego Schlag (cios, uderzenie)
                  • 13.05.06, 03:13
                    - "szlag kogos trafil" - dostal udaru mozgu. Raczej brzdkie zyczenie " a niech
                    go szlag trafi".
                    • 13.05.06, 09:41
                      Wg Sławomira Mrożka szlak turystyczny to jest coś, co trafia turystę przy
                      kasie... :)
                      • 14.05.06, 10:42
                        yabol428 napisał:

                        > Wg Sławomira Mrożka szlak turystyczny to jest coś, co trafia turystę przy
                        > kasie... :)

                        Hehe. No... może tak być... :))
                        --
                        Cave ab homine unius libri
                  • 17.05.06, 14:16
                    > szlag - od niemieckiego Schlag (cios, uderzenie)

                    A także apopleksja, udar - i to chyba od tego polskie "szlag mnie trafia".
                    --
                    Dobiasz
            • Gość: zuzanna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.06, 08:59
              Ale w formie pisanej chyba was nie razi? Wyżej użyłam tego słówka z złym
              znaczeniu ;-))) - i NIC.
              • Gość: braat1 IP: *.centertel.pl 12.05.06, 14:35
                Wiedzialem, ze to prowokacja :)
              • Gość: Jędrzej IP: *.chello.pl 13.05.06, 09:50
                Gość portalu: zuzanna napisał(a):

                > Ale w formie pisanej chyba was nie razi? Wyżej użyłam tego słówka z złym
                > znaczeniu ;-))) - i NIC.

                Dla kowbojów jesteśmy wyrozumiali.
            • Gość: ewka IP: *.binet.pl / 83.16.114.* 12.05.06, 21:46
              A mnie trafia szlag jak ktoś pisze, ze go trafia szlak
              • Gość: burro IP: *.aster.pl 13.05.06, 00:45
          • 12.05.06, 15:02
            Morelko, nie zrozumialas :-)
            --
            Nowy komputer - zwany Ziemia - byl tak ogromny, ze czesto brano go za planete (...)
          • 17.05.06, 12:36
            Krasnal Hauabaua?
            --
            ۩ Nie klikać, to jest zaraźliwe! ۩
      • Gość: dzinek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 00:08
        zaraz zaraz (tako wielko bakteria) z twojej wysoce przesiąkniętej intelektem
        wypowiedzi nie zrozumiałem tylko jednego słowa, mianowicie " LOL" . i tu
        pojawia się moje pytanie: " o co chodzi i co to do jasnej pigwy jest?" tadam!!!
        • Gość: Jędrzej IP: *.chello.pl 14.05.06, 01:00
          Gość portalu: dzinek napisał(a):

          > zaraz zaraz (tako wielko bakteria) z twojej wysoce przesiąkniętej intelektem
          > wypowiedzi nie zrozumiałem tylko jednego słowa, mianowicie " LOL" . i tu
          > pojawia się moje pytanie: " o co chodzi i co to do jasnej pigwy jest?" tadam!!!

          Laugh Out Loudly!

          Tadam!
      • Gość: piachoo IP: *.lodz.msk.pl 14.05.06, 23:31
        ojj, kasiulla, tez sie wykazujesz nieznajomoscia inspiracji niektorych..."towarzyskie fułaje" a nawet "towarzyskie fromaż" to stały element koncertów zespołu Kuśka Brothers...folklor taki ot co :)

        pzodr
        piachoo
    • Gość: fru IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 10.05.06, 17:06
      a właściciele nowych samochodów Suzuki to bezprawnie reklamują spirytus.
      i to japoński!!!!
      • 13.05.06, 07:12
        Suzuki to jest japonskie nazwisko i uzywa go oprocz korporacji pod ta nazwa,
        mnostwo malych firm, np. wytworca olowkow.
        鈴木
        Pozdrawiam
        • 14.05.06, 13:33
          hmm...po nicku do kłębka... sam dosiadam Suzuki(GSF600N Bandit) lecz motocykla
          (GSF600N Bandit - polecam ;)) i wiem, że oznacza to po japońsku rybę, a
          dokładniej sandacza, pzdr.
    • Gość: ja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.06, 11:01
      Mój szwagier spodziewał się pierwszego potomka, ja posiadałam już dwójkę. Pisze
      do mnie e-maila, że termin już bliziutko i się bardzo z żona denerwują, czy
      będą wiedzieć kiedy to już itp. Cyt: "Ale ty to pewnie znasz z obdukcji?! Co ja
      ci będę pisał" Od tego czasu zawsze już mówimy, że coś znamy z obdukcji a nie z
      autopsji.
      • Gość: emzetka IP: 83.238.145.* 12.05.06, 11:18
        Mój "kolega-kerownik" z pracy ma dość specyficzny zasób słow, co czasem jest
        niebezpieczne (ostatnio nie opanowałam śmiechu i byłabym sie "wyłożyła" na
        śliskiej posadzce) kiedy, dręcząc młodą sekretarkę powiedział:
        -Ja w tej firmie jestem induwiduum, i tak mnie Pani ma traktować!"
        A w ogóle jest raczej mało indywidualny, jeśli to miało oznaczać jego
        wyjątkowość, no chyba, że językową :-)))
        Dziś rano na propozycję podania kawy odparł:
        -"Czuję się ZBUDOWANY.Pani wie, jak zbudować mężczyznę."
        Taaaak, zwałszcza, jak się nie jest zbyt wysokim :-).
        pozdrawiam
    • Gość: Usmiejka IP: *.lodz.agora.pl 12.05.06, 16:48
      Kilka z mojego krótkiego zycia:

      1.Kiedyś dziewczyna z którą pracowałam poinformowała mnie, że w katedrze będzie
      Festiwal Muzyki Oralnej:)

      2. Inna gwiazda była na filmie "Mumia" i opowiadając film użyła
      sformułowania "...i wiesz, tą dziewczynę zamumiowali...:)- ta ostatnia miała
      naprawde niezłe wejścia i nieźle się bawiłam słuchając jej.

      3. Acha! rozwala mnie jak ludzie wyrażenie "bynajmniej" traktują jak bardziej
      salonowe "przynajmniej"




      • Gość: Gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.06, 17:17
        Na historii w pewnym renomowanym liceum
        Uczniowie coś tam pogadywali młodemu historykowi, oczywiście nie wprost
        Sorek coś się zaczął orientować i w pewnym momencie
        --Przepraszam, czy to jakieś ILUZJE? (właść. aluzje)
        Możecie się tylko domyślić jak głośno klasa ryknęła śmiechem
        Iluzjonista się znalaz :D
      • Gość: marcin IP: *.chello.pl 12.05.06, 19:19
        a mnie rozwala, jak ktoś nie wie jak się pisze aha
        • 15.05.06, 10:28
          Aha i acha - obie formy są poprawne
          • 16.05.06, 10:07
            bzdura
            tylko "aha" jest poprawne
            z "ch" pisze sie "ach"
          • Gość: jinks IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 15:53
            co za wciskanie kitu! niedługo sie okaże,że własciwie wszystkie wyrazy można
            pisac jak się chce-bo wszystkie formy będą poprawne!!!
            ortografia ma swoje zasady!
      • 16.05.06, 12:12
        Sporo ludzi pisze "acha", co nie znaczy, że to poprawnie...
        prawidlowo jest "aha" i muszę przyznać, że razi mnie to strasznie (choć niby
        drobiazg), mówiąc jednocześnie sporo o autorze...

        Wiem, że polska ortografia i interpunkcja nie są latwe - sam miewam wpadki
        interpunkcyjne, podobnie nieprosto jest z pisownią różnych form rozdzielnych i
        zlożonych.
        Jednak nie wszystko można w wygodny/ wygodnicki sposób tlumaczyć wylącznie
        dysleksją, bądź dysgrafią.

        Częściowo za ubóstwo językowe, nieznajomość znaczenia wielu slów i nieznajomość
        podstaw ortografii odpowiada fakt, że coraz mniej książek czytamy - kiedyś byl
        to dość dobry sposób na "automatyczne", wzrokowe zapamiętywanie prawidlowej
        ortografii.
        Przy okazji poznawalo się znaczenie slów, bo nawet jeśli ktoś byl patentowanym
        leniem językowym i nie chcialo mu się zajrzeć do slownika, gdy trafil na
        nieznane slowo, to przynajmniej poznawal prawidlowy kontekst, w którym to slowo
        bylo użyte i choćby tak - pośrednio - uczyl się jego znaczenia.

        [...]
        Mam taką znajomą: calkiem inteligentna, sympatyczna, prawniczka z wyksztalcenia
        (sic! - bo przecież musiala chyba sporo czytać?), wiek - ok 30-tki.
        Czasem rozmawiamy na gg. Nieprawdopodobne dla mnie - jak ona może "walić takie
        byki" ortograficzne, ale to robi.
        Wiem, że nie jest wyjątkiem, niestety.

        Tak naprawdę, to jest to smutne. Nowa polska inteligencja.
        • Gość: DreadSiostra :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 18:04
          dysgrafia powiadasz....a nie przypadkiem dysortografia??
        • Gość: titta IP: *.botany.gu.se 17.05.06, 17:51
          Otoz jedna z dysleksj objawia sie mn. tym, ze nie zapamieuje sie/nie odroznia
          wzrokowo pisowni wyrazow. Czytanie/przepisywanie nic nie pomaga. Trzeba sie
          nauczyc na pamiec (i to "na glos") formy poprawnej (a potem pamietac zeby ja
          odtworzyc, a nie pisac machinalnie. Mozna czytac tomy od wczesnego dziecinstwa,
          dorobic sie doktoratu i miec problemy z napisaniem poprawnie swojego imienia.
          Ja np. tylko w rosyjskim pisze w miare bezblednie (sympatyczny jezyk:) Nie jest
          to powod do dumy oczywiescie ale i do wstydu tez nie! Dyslektycy niestety
          istnieja na prawde.
          • 18.05.06, 08:19
            Gość portalu: titta napisał(a):

            > Dyslektycy niestety
            > istnieja na prawde.

            W proporcjach 100 nieuków na jednego prawdziwego dyslektyka.
            --
            Dobiasz
            • 18.05.06, 13:37
              To jest prawda z tymi proporcjami dzis, ale moj syn ma autentyczna dysleksje i
              zapewniam wszystkich, ze to co on wyprawial w SP to dla normalnego czlowieka
              jest nie do pojecia.
              --
              Nie bierzcie życia tak poważnie
              i tak nie wyjdziecie z niego żywi.
    • 12.05.06, 18:37
      Kiedyś siedziałyśmy z koleżankami w pubie i rozmawiałyśmy o kolędnikach. Jedna
      z koleżanek opowiada, jak to ona ich nie znosi i mówi:
      -dobrze ze w drzwiach wziernik mamy, to przynajmniej mogę sprawdzić kto to...
      • 12.05.06, 18:47
        Kiedyś koleś, który przystawiał się do mojej koleżanki, kończąc jakieś
        wyjaśnienia dotyczące jego skomplikowanej sytuacji emocjonalnej
        powiedział "mówię ci to, żeby nie było miedzy nami żadnej kontrowersji".

        --
        A night thou' was my guide,
        A night more loving than the rising sun,
        A night, that joined the lover to the beloved one,
        Transforming each of them into the other.
      • Gość: Jan Nowak IP: 83.16.186.* 12.05.06, 20:59
        Nie bardzo rozumiem gdzie tu gafa? Takie urządzenie w drzwiach to wizjer lub
        wziernik (wg słownika polskiego). Jedak ktoś tu nie rozumie znaczenia słów...
        Bez komentarza.
        • Gość: daniel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 22:09
          zgadza sie, wziernik to takze "wizjer" w aparacie. Brzmi dziwnie, ale tak
          jest :)
        • 13.05.06, 03:20
          - to sie nazywa " robi sie smiesznie do potegi". Dla mnie to jest "judasz",
          albo "wziernik", no bo jak inaczej "zagladacz?"
          :)
          • Gość: Ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 08:31
            Ślązacy mówią na to KUKLOK. Jak to usłyszałam po raz pierwszy, myślałam że
            odpłynę...
          • 13.05.06, 09:44
        • 13.05.06, 12:01
          Mozesz byc peien, ze koleżanka nie wiedziala ze tak sie na to urzadzenie
          rowniez mowi, przyznala sie ze pomylilo jej sie z ginekologicznym przyrzadem;)
          Pozdrawiam
    • 12.05.06, 18:51
      gdy grepsy mylą się z grypsami... i zamiast "fajny greps" słysze "fajny gryps", bynajmniej nie z więzienia ;]
    • Gość: zebur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 20:00
      może trochę ab rem, (nie ad rem, żeby ktoś nie poprawiał!), ale dlaczego w tym
      kraju wszyscy "włanczają" i "wyłanczają" włanczniki??
      • Gość: on IP: *.smstv.pl 12.05.06, 21:07
        Z "Misia":

        - "Zdążam!" (poprawia kolegę)
        - "No, i pan zdanża..."
        • Gość: on IP: *.smstv.pl 12.05.06, 21:09
        • Gość: on IP: *.smstv.pl 12.05.06, 21:10
          > Z "Misia":

          Panów czepialskich uprzedzam, że mogę się mylić, mógł to być "Co mi zrobisz..."?
          • 12.05.06, 22:25
            Też misie wydaje, że to miś :D Ale ziarno wątpliwosci zostało zasiane...
            siane....siane.
          • Gość: Przechodzeń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 05:13
            Z "Co mi zrobisz...". Świetny dialog dwóch legend - Mariana Łącza i Jzefa
            Nalberczaka. A pobrać można tu:
            www.duzohumoru6.host.sk/pobieralnia/mp3rozne/rozneMP3droga.zip .

            Smacznego
            "Do pekaes mam pięć kilometry..."
            • Gość: on IP: *.smstv.pl 13.05.06, 20:28
              Przez javę nie wejdzie, trza z menu:


              www.duzohumoru.pl/smieszne_mp3_rozne.html
              • Gość: on IP: *.smstv.pl 13.05.06, 20:30
                Tylko ni ma tam o "zdanżaniu", to chyba był "Brunet wieczorową..." ?

                Ech, mylą mi się, nieważne:)
          • Gość: masło ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.06, 12:25
            Gość portalu: on napisał(a):

            > > Z "Misia":
            >
            > Panów czepialskich uprzedzam, że mogę się mylić, mógł to być "Co mi
            zrobisz..."
            > ?

            scena na pewno z 'co mi zrobisz jak mi złapiesz?' :) pan poszedł kupić
            margarynę czy masło i mu tamę postawili ;) sąsiad również 'zatamowany' zaczął
            się produkować, że on też jeździ i zawsze zdanża na czas :)
      • Gość: Adam IP: *.polsl.pl / *.polsl.pl 12.05.06, 21:14
        U mnie na polibudzie prowadzący kładą duży nacisk aby wyrażać się poprawnie i
        my wszystko "włączamy" i "wyłączamy". Może troche zbaczając z temu, dużo osób
        mówi też "wziąść" kładąc nacisk na ść. A ja zamiast limes mówiłem limens... Ale
        już się nawróciłem
        • 12.05.06, 22:26
          Coś jak spirytus mowęs? ;)
          • 13.05.06, 10:07
            Podobno Polak nie je, tylko zakansza...
        • Gość: tresor IP: *.net.autocom.pl 13.05.06, 00:23
          taaa wziąść jest bardzo popularne, podobnie jak np. swetr. Ale moja dziewczyna
          nade mną pracuje hehe
      • Gość: anna-1970 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.05.06, 02:18
        A jednak poprawię. Nie "ab rem" ale "ab re".
        • Gość: zebur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 15:17
          ostrzegałem - nie poprawiać. w "ab rem" res występuje w singularum accusativus,
          a nie ablativus (re), dekl.V
          • Gość: Gość IP: *.cable.ubr10.newm.blueyonder.co.uk 15.05.06, 00:31
            racja, ostrzegales...
          • Gość: kyar IP: *.nowodworek.krakow.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.06, 17:04
            ale się i tak przyczepię. jak jest a/ab, to ni ma mocnych i MUSI być ablativus,
            a re, chyba że to humor jakiś, którego nie rozumiem. Singularis tak przy okazji,
            a nie singularum, bo nie mówimy "licz pojedynczych", tylko "liczby pojedynczej".
            Ot i czepialstwo :)
    • Gość: Seb IP: 80.54.90.* 12.05.06, 20:34
      Dwa przypadki mojej (pożal się Boże) cioci:
      1. Gdy patrzę na ten stos brudnych naczyń w zlewie to dostaje halucynacji serca.
      2. (pokazując na talerz z jedzeniem) - Mam alibi na tego kotleta!

      Seb
    • Gość: ;) IP: *.171.49.2.crowley.pl 12.05.06, 20:46
      Dwie blondynki:
      - Wyglądasz dziś czarownicująco!
      - To miał być kompleks?
      - Nie, chciałam Ci zaimponić.

      ;-)
    • 12.05.06, 21:01
      Podobno jeden z polskich polityków powiedział:
      "to jest filipinka !"

      oczywiście chodziło mu o filipike (gwałtowną mowę oskarżycielską).
      • 16.05.06, 14:36
        slodka_kokietka napisała:

        > Podobno jeden z polskich polityków powiedział:
        > "to jest filipinka !"
        >
        > oczywiście chodziło mu o filipike (gwałtowną mowę oskarżycielską).
        Hiii, też to słyszałam (Gosiewski?), przez chwilę się zastanawiałam nawet, że
        może mu chodziło o...granat, taki z powstania...
    • Gość: takajedna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 21:25
      Towarzysz mojego życia ;) opowiadając kiedyś o, swoją drogą, smutnej historii -
      powiedział..: "...bo ona chorowała na zatwardzenie rozsiane.."...I weź się tu,
      człowieku nie roześmiej...:)
      • Gość: krecia34 IP: *.welnowiec.net / 217.153.80.* 12.05.06, 22:02
        Wszystkich jednak, moim zdaniem, bije na glowę "otwarcie puszki z Pandorą"
        naszego byłego premera... Drażnią mnie manieryzmy: prawie
        każde "aczkolwiek", "dokladnie", no i wreszcie, bijąca rekordy popularności
        składnia z "pamiętnika młodej lekarki" rodem (nawet dziennikarze TV tak mówią,
        horrendum!) - dla niezorientowanych :"...będąc młodą lekarką, przyszedł raz do
        mię pacjent.... Albo: "globalnie" w sensie "w sumie, razem". Taż globalnie to
        przecie w skali globu!

        A teraz zagadka bytu: cytat? czy cytata?
        • 14.05.06, 10:59
          Gość portalu: krecia34 napisał(a):

          (...) Albo: "globalnie" w sensie "w sumie, razem". Taż globalnie to
          > przecie w skali globu!
          >
          > A teraz zagadka bytu: cytat? czy cytata?

          Jeśli chodzi o sprawę numer dwa: to stawiam na to, że obie ofrmy są poprawne...

          Natomiast jeśli chodzi o to globalność, to jednak obstawał bym przy tym, że
          można tego użyć dla oznaczenia jakiegoś ogólnego zsumowania czegoś...

          Pozdrawiam ;-]
          --
          Cave ab homine unius libri
          • 14.05.06, 11:00
            czy też ogólnego ujęcia...
            --
            Cave ab homine unius libri
        • 14.05.06, 19:10
          Ściślej mówiąc to musi być z błędami, "Bendonc młodom lekarkom, przyszedł do
          mnie pacjęt...". Widziałam to w wersji drukowanej i tam było właśnie tak.
          Niekonsekwentnie, ale śmiesznie.
          Choć niekonsekwencja niekonsekwencją... zapisuję mojej mamie "pacjętów" i
          stwierdzam, że chyba 90% mówi wg schematu "piętnasty maj". Tyle że, i to już
          wręcz osobliwe, zdarzają się tacy, którzy do tego mówią wg schematu "To proszę
          mnie zapisać na majA"...
        • Gość: DreadSiostra :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 18:20
          natomiast moja polonistka kiedyś się przejęzyczyła i zamiast powiedzieć 'to nie
          miało sensu' powiedziała 'to nie miało sensA' na co wybuchliśmy śmiechem... a
          ona obruszona stwierdziła, iż... obie formy są poprawne!

          dobre sobie :-)
      • Gość: olla IP: 195.116.246.* 12.05.06, 22:42
        No coż...pewna znajoma skarżyła się na swojego męża. Chodziło głównie o
        awantury i wyzwiska, jakimi ją obrzuca. Usłyszałam na przykład takie zdanie:
        - i on mi znowu z tymi akapitami wyskoczył...

        :)
      • Gość: t-a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 16:10
        Mama kolegi trafiła do szpitala, to była dosc grozna sytuacja wiec wszyscy
        bylismy zdenerwowani.Z niecierpliwoscia czekalam na jakies informacje co jej
        jest.Mój przyjaciel zadzwonił do kolegi, zeby zapytac co sie dzieje.Skończył
        rozmowe poczym oswiadczył, ze mama kolegi ma odwodnienie ORGAZMU.W pierwszym
        momencie w ogole nie zalapalam pomylki i troche sie zmieszalam(taka intymna
        sprawa-pomyslałam, az dziwne,ze kolega nam o tym powiedzial).Zaraz stwierdzilam
        jednak, że moze chodzi o odwodnienie organizmu.I w tym momencie mój biedny
        przyjaciel zrobił sie czerwony, przejezyczył sie.Obydwoje wybuchnelismy smiechem:)
    • 12.05.06, 22:19
      "bynajmniej", z tym slowem ludzie maja kolosalny problem. np. tak bylam
      bynajmniej w arkadii. uslyszalem dzisiaj, jak rozmawialy bardzo ladne i
      eleganckie dziewczyny.
      • Gość: !!!!!! IP: *.cable.ubr10.newm.blueyonder.co.uk 12.05.06, 22:44
        I tak kazdy co jakis czas piep... glupote!
        • Gość: !!!! IP: *.cable.ubr10.newm.blueyonder.co.uk 12.05.06, 22:46
          Mamy tu samych znawcow jezyka!
          • Gość: Gość IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.06, 23:08
            Ja miałem kiedyś kumpla (ciekawe co u niego), który mówił:
            dialektuję się kawą i chyba zaadoptuję strych. Znajoma kiedyś zapomniała dokumentów w pracy i mówi: jaka ja jestem eutanazja (miało być amnezja)a ja zawsze myślałem, że walidacja to uzdrowienie :-)
            • Gość: Asia IP: *.upc-d.chello.nl 12.05.06, 23:41
              Ja mam 3:
              1 - wlasne, z lat dziedzinnych, do dzisiaj wypominane: jadac gdzies w dalsza
              podroz samochodem z rodzicami bawilismy sie w "zaklepywanie" roznych rzeczy
              ktore akurat mijalismy, np raz dwa trzy moje krowy, raz dwa trzy moj bocian itd.
              Raz zauwazylam na lace zrebaka, ale zapomnialo mi sie, jak to sie nazywa i
              wolam: 123,l23,123... moj PASIERBEK!
              2 - W sklepie pod zagramaniczna nalewka wisniowa napisana cena i nazwa: CHERRY
              WISNIOWE!
              3 - Kiedys mialam praktyki w cukierni. Bylysmy ja, kolezanka i pracownica.
              Przychodzi chlopak tez praktykant z piekarni, z wiadrem i mowi, ze przyslali go
              po PERIOD!! Szefowa kazala mu wracac i powiedziec, ze koledzy maja sie z niego
              nie nabijac, a potem sprawdzic w slowniku co znaczy period :)
              • Gość: zoe17 IP: *.drzewna / *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.06, 00:43
                A po co on naprawde przyszedl?
              • Gość: limetka IP: *.ols.vectranet.pl 15.05.06, 18:38
                Gość portalu: Asia napisał(a):
                > 2 - W sklepie pod zagramaniczna nalewka wisniowa napisana cena i nazwa: CHERRY
                > WISNIOWE!

                Zaraz mi się skojarzyło z takim utworem STRAWBERRY TRUSKAWKOWE, nie pamiętak czy
                grupy Hey, czy Kasi Nosowskiej solo :D
                • Gość: limetka IP: *.ols.vectranet.pl 15.05.06, 18:39
                  ość portalu: limetka napisał(a):

                  > Gość portalu: Asia napisał(a):
                  > > 2 - W sklepie pod zagramaniczna nalewka wisniowa napisana cena i nazwa: C
                  > HERRY
                  > > WISNIOWE!
                  >
                  > Zaraz mi się skojarzyło z takim utworem STRAWBERRY TRUSKAWKOWE, nie pamiętak cz
                  > y
                  > grupy Hey, czy Kasi Nosowskiej solo :D

                  Nie pamiętaM, oczywiście ;)
            • Gość: re IP: *.pro.lama.net.pl 13.05.06, 00:58
              Heh to pomyliłeś się tylko o trzy literki bo uzdrowienie to konwalidacja ;)
              • 14.05.06, 11:09
                No to tak gwoli ścisłości:

                konwalidacja - prawn. dosł. 'uzdrowienie'; nadanie mocy prawnej ex post aktowi
                pierwotnie wadliwemu i dlatego nie znajdującemu ochrony prawnej.

                walidacja - psych. proces ustalania stopnia odpowiedniości, trafności, celowości
                testu a. ważności, dokładności narzędzia pomiarowego.

                Etym. - śrdw.łac. validatus p.p. od validare 'zatwierdzać' z validus 'skuteczny,
                ważny' łac. 'silny' od valēre,


                i na dokładkę:
                sanacja - uzdrowienie (stosunków itp.); pop. nazwa obozu J. Piłsudskiego, który
                w 1926 dokonał przewrotu majowego i pod hasłem "sanacji moralnej" wprowadził
                rządy autokratyczne.

                sanatorium - zakład leczniczy i wypoczynkowy dla chorych i rekonwalescentów,
                zwł. w uzdrowiskach.
                sanować - przest. uzdrawiać, poprawiać, normować panujące gdzieś stosunki.


                Etym. - późn.łac. sanatorius 'uzdrawiający' i łac. sanatio 'uzdrowienie' od
                sanare 'leczyć; uzdrawiać' z sanus 'zdrów'

                :-)
                --
                Cave ab homine unius libri
                • 14.05.06, 11:11
                  Aha! Wszystkie defnicje za internetowym Kopalińskim

                  www.slownik-online.pl/index.php
                  --
                  Cave ab homine unius libri
              • Gość: luca IP: *.skranetcan.pl 14.05.06, 12:32
                Właśnie przed chwilą (tvn style, zwiastun progranu "Młodsza, piękniejsza,
                szczęśliwsza")pani w średnim wieku: nareszcie czuję się kobietOM. I jeszcze
                zanuciła: być kobietOM, być kobietOM...
      • Gość: bombel IP: *.chello.pl 15.05.06, 17:15
        the.gypsy napisał:
        > "bynajmniej", z tym slowem ludzie maja kolosalny problem.

        Znam naprawdę inteligentych ludzi, którzy nie potrafią używać bynajmniej we
        właściwy sposób i brzmi to naprawdę dziwnie w ich ustach.
    • Gość: agrafka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 01:30
      Moja przyjaciolka czesto powtarza, ze jest wlasnie we "fryworze" pracy... :)
      • 13.05.06, 03:35
        - a nic jeszcze nie bylo o pomylkach rodzaju "zasnal w ramionach Orfeusza"
        zamiast Morfeusza. Takze ludzie nagminnie myla pojecia okreslajac kogos bez
        kultury osobitej, mowiac jest nieinteligentny.
        W ogole to chcialam Wam powiedziec, ze sie dobrze bawilam czytajac Wasze posty.
        :)
    • 13.05.06, 03:21
      (Dawno temu) na lekcji matematyki w ogolniaku nasz surowy ale powszechnie
      szanowany Pan Profesor usilowal przedstawic nam kilka roznych sposobow
      rozwiazania jakiegos zadania. Wszyscy w skupieniu i ciszy sluchalismy jego
      zawilych wywodow, gdy ten w pewnym momencie przerwal, potrzasnal glowa i
      mruknal na wpol do siebie: "Nie, cos tu jest nie w poniewaz"
    • Gość: @ IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 13.05.06, 08:58
      Mój wujek opowiadał, jak kiedyś, ponad 50 lat temu, poznał pewną dziewczynę.
      Chciała się wybrać do kina. Odwiedzili ze trzy, ale po sprawdzeniu repertuaru
      dziewczyna rezygnowała i chciała sprawdzić, co grają gdzie indziej. W końcu
      spytał ją, na jaki film chciałaby iść. Stwierdziła, że jej koleżanka była
      ostatnio na filmie, którego nazwy zapomniała, ale jak zobaczy, to sobie
      przypomni. Jak na złość jednak w każdym odwiedzonym kinie grali to samo - jakiś
      "Seans" :)
      • Gość: EWa IP: *.CNet2.Gawex.PL 13.05.06, 10:05
        A mnie diabli biorą, jak obserwuję oszałamiajaca karierę "misiów":Mi się to
        podoba! Mi to nie smakuje. i tym podobne.
        • Gość: zuzanna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.06, 21:23
          A jakim zwrotem byś to zastąpiła?
          • Gość: bigos IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.05.06, 21:28
            Zgaduję, że poprawnym użyciem "mnie" na początku zdania :)
            • Gość: zuzanna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.06, 22:06
              KOMU?
              podajesz MI rękę? czy podajesz MNIE rękę?
              przypatrujesz się MI w lustrze przypatrujesz się MNIE w lustrze
              podstawię TOBIE nogę, czy podstawię CI nogę
              chesz MNIE dać w pysk, czy chcesz MI dać w pysk?
              KOGO?
              Chcesz MNIE potrzymać za rękę
              Widzisz MNIE w lustrze
              Chcesz MNIE kopnąć w nogę
              Chcesz MNIE zbić po pysku

              A MI (komu) to zwisa, jak kto mówi.
              • Gość: zuzanna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.06, 22:26
                Dla mnie prześmieszna konstrukcja:
                Chciałam Tobie powiedzieć tylko jedno: jestem zniesmaczona Twoją osobą".
              • Gość: Sfinks IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 23:39
                Hej Zuzanno przemiła !
                Forma celownika zaimka osobowego JA może być krótka (MI) lub długa (MNIE). Obie
                formy są poprawne, ale stosowane w różnych sytuacjach. Krótka forma jest
                stosowana w prostych zdnaniach, gdzie JA nie jestem jakoś specjalnie wyróżniony:
                "On MI podaje rękę", "Ona daje MI prezent".
                W zdaniach, gdzie należy podreślić ten zaimek jako ważny, używamy formy długiej:
                "Ona daje prezent MNIE" (.. i tylko mnie, nikomu innemu),
                "On podał rękę MNIE a nie Tomkowi" (JA zostałem wyróżniony a nie Tomek).

                Niech to uzupełni jakiś polonista (lub polonistka).

                Pozdrawiam serdecznie.
                • 16.05.06, 10:24
                  Gość portalu: Sfinks napisał(a):

                  > Hej Zuzanno przemiła !
                  > Forma celownika zaimka osobowego JA może być krótka (MI) lub długa (MNIE).
                  Obie
                  >
                  > formy są poprawne, ale stosowane w różnych sytuacjach. Krótka forma jest
                  > stosowana w prostych zdnaniach, gdzie JA nie jestem jakoś specjalnie
                  wyróżniony
                  > :
                  > "On MI podaje rękę", "Ona daje MI prezent".
                  > W zdaniach, gdzie należy podreślić ten zaimek jako ważny, używamy formy
                  długiej
                  > :
                  > "Ona daje prezent MNIE" (.. i tylko mnie, nikomu innemu),
                  > "On podał rękę MNIE a nie Tomkowi" (JA zostałem wyróżniony a nie Tomek).
                  >
                  > Niech to uzupełni jakiś polonista (lub polonistka).
                  >
                  > Pozdrawiam serdecznie.

                  Zaimek osobowy (w tym zwrotny) w formie dlugiej stosuje sie na poczatku zdania
                  (w pozycji akcentowanej):

                  Mnie sie to podoba (a nie 'Mi sie to podoba')
                  Mnie to odpowiada (a nie 'Mi to odpowiada')

                  W srodku zdania uzywamy formy krotkiej:

                  Podoba mi sie to.
                  Odpowiada mi to.

                  Czyli - wszystko zalezy od skladni, a skladnia w jez. polskim podkreslamy swoja
                  wypowiedz:-)
                  Nie jestem polonistka, ale tyle zapamietalam ze szkoly:-)

                  E.
              • Gość: anna-1970 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.05.06, 03:03
                A jednak nie masz racji. Forma zależy od tego co chcemy w zdaniu podkreślić.
                Dlatego mówimy:
                Daj mi to.
                Mnie to daj.
                Ot co.
                • Gość: zuzanna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.06, 13:58
                  Fajnie! Ale co z tymi Misiami? Czy Misie są poprawne czy nie? A jeśli TAK/NIE
                  to kiedy? Ja tylko podałam przykłady, że Misie mogą być i mogą nie być.
                  Czytając o Misiach przypomniał mi się tekst piosenki: "Bo w tym jest rzeczy
                  sedno, że jest mi wszystko jedno....." ;-)))
                  Ups! Chyba odbiegamy od tematu tego wątku. Czy jest gdzieś jakieś forum
                  polonistyczne?
                  • Gość: maszeńka IP: *.acn.waw.pl 14.05.06, 18:54
                    Misie nie powinny zaczynać i kończyć zdania, a w środku jak kto lubi;)
                    Pozdrawiam
    • 13.05.06, 13:27
      Bym zapomniała napisać.
      Wiele osób (przynajmniej w kujawsko-pomorskim) używa zastępczo
      słowa "przynajmniej" i "bynajmniej".
      Skutkuje to tym, że ludzie mówią np.:
      "Ja BYNAJMNIEJ lubię chodzić do kosmetyczki".
      To daje efekt zupełnie odwrotny i sprawia, że zdanie jest niezrozumiałe, a
      wręcz absurdalne.
      "Bynajniej" bowiem oznacza, innymi słowy "wcale",
      więc zdania po przetłumaczeniu brzmi:
      :Ja wcale lubie chodzić do kosmetyczki" :))

      Mam nadzieję, że nie namotałam. Pozdrowionka dla wszystkich znających sens
      słów ! (oraz tych, którzy go nie znają, bo dzięki nim, można się pośmiać).
      • 17.05.06, 14:29
        slodka_kokietka napisała:

        > "Bynajniej" bowiem oznacza, innymi słowy "wcale",
        > więc zdania po przetłumaczeniu brzmi:
        > :Ja wcale lubie chodzić do kosmetyczki" :))

        Ale "wcale ładny" czasem występuje w znaczeniu "całkiem ładny". Aczkolwiek nie
        jestem pewny, czy to archaizm czy jakiś regionalizm.
        --
        Dobiasz
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.