Dodaj do ulubionych

Najbardziej rozwalający dowcip świata :D

29.09.06, 09:49
Jest wiele dowcipasów, które doszczętnie pustoszą moją psychikę, przenikają
ją, gnębiają i na nowo ukierunkowują. Jednym z nich jest poniższy...

W pewnej rodzinie urodziła się sama główka. Kilka lat później, przy stole
wigilijnym siedzą wszyscy członkowie rodziny. Główka też oczywiście siedzi ze
wszystkimi i żre zupkę. Zżarła. Potoczyła się pod choinkę, otworzyła prezent
i
rzekła:
- Ku*wa! Znowu czapka! :D

Ludzie! Wrzucajcie tu najbardziej rozwalone kawały jakie tylko znacie - ma
być absuuuuuuuurdalnie! :)
Edytor zaawansowany
  • jedzoslaw 29.09.06, 10:34
    To jest straszne, trochę obrzydliwe, ale masakrycznie śmieszne...
    --
    Forum Lata 90-te
  • demarta 29.09.06, 10:41
    mnie rozwalił parę lat temu kawał o śledziach i do dzis pękam ze śmiechu jak
    tylko go sobie przypomnę, ale przez te lata nikt nie uśmiał się z niego razem
    ze mna, tylko wszyscy wymownie pukają się w czoło i wzruszają ramionami, może
    wam też się nie spodoba ;))))

    płyną sobie dwa śledzie. jeden zasmucony, zamyślony, jakiś nie swój. drugi
    pyta, ej, a co ci się stało? coś nie tak z tobą? pierwszy westchnął i mówi,
    wiesz bo ja takie wielkie marzenie mam. jakie? pyta drugi, na co pierwszy
    odpowiada, wiesz, tak straaasznie chciałbym mieć długie włosy, marzę o tym
    obsesyjnie!!! drugi śledź pyta ale po co ci długie włosy? na co pierwszy z
    rozmarzonym wzrokiem i błogim uśmiechem odpowiada: no tak bym je sobie za uszy
    zakładał......

    buahahaahhahaa
  • drzejms-buond 29.09.06, 14:47
    demarta napisała:

    > mnie rozwalił parę lat temu kawał o śledziach i do dzis pękam ze śmiechu jak
    > tylko go sobie przypomnę, ale przez te lata nikt nie uśmiał się z niego razem
    > ze mna, tylko wszyscy wymownie pukają się w czoło i wzruszają ramionami, może
    > wam też się nie spodoba ;))))
    >
    > płyną sobie dwa śledzie. jeden zasmucony, zamyślony, jakiś nie swój. drugi
    > pyta, ej, a co ci się stało? coś nie tak z tobą? pierwszy westchnął i mówi,
    > wiesz bo ja takie wielkie marzenie mam. jakie? pyta drugi, na co pierwszy
    > odpowiada, wiesz, tak straaasznie chciałbym mieć długie włosy, marzę o tym
    > obsesyjnie!!! drugi śledź pyta ale po co ci długie włosy? na co pierwszy z
    > rozmarzonym wzrokiem i błogim uśmiechem odpowiada: no tak bym je sobie za uszy
    > zakładał......
    >
    > buahahaahhahaa

    MNIAM! :-D)))))))))
  • Gość: vvv IP: *.unused.derbynet.waw.pl 24.01.08, 01:02
    niexle
  • Gość: xtrmntr IP: *.clt.clearwire-wmx.net 27.12.11, 22:41
    Żona zaromansiła i urodziło się dziecko.Sama główka. Siedzi sobie to dziecko całe dnie przy oknie i widzi dzieciaki ciupające w gałę.
    - Mamusiu chciałbym sobie tak pograć z dziećmi.
    - To módl się do bozi to Ci da nóżki.
    Modliło się dziecko, modliło, nózki wyrosły z główki i dzieciak biegał za gałą. Dzieci zaczęły grywać w kosza no i dzieciak znów sam.
    - Mamusiu, a ja to bym tak chciał, tak bardzo chciał pograć z kolegami w koszykówkę.
    - Módl się do bozi to Ci da rączki.
    Wymodlił dzieciak rączki zaraz nad nóżkami. I tak sobie płynie czas. W końcu zbliża się dzień powrotu męża. Kobieta postanowiła oswajać męża z dzieciakiem i to dość dziwnym stopniowo. Pukanie do drzwi.
    - Synku, schowaj się w łazience.
    Wchodzi mąż, Na stole obiad, poszedł umyć ręce. Słychać jakąs straszną potyczkę. Wychodzi facet z łazienki ukrwawiony jak z rzeźni i rzuca:
    - Kochanie, nie uwierzysz jakiego pająka ubiłem!
  • Gość: naiwna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 23:41
    :D no tak, pomarzyć każdemu wolno, nawet śledziu :P Superdowcip!
  • Gość: dżdż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.11, 20:29
    Mówi się: nawet śledziowi. Wiem to dzięki panu nauczycielu.
  • tetlian 28.12.11, 01:58
    Gość portalu: dżdż napisał(a):

    > Mówi się: nawet śledziowi.

    A nie śledziemu? :)

    --
    Tutaj coś co najwyraźniej wszystkim dyskutującym umknęło: link
  • Gość: . IP: *.gdynia.mm.pl 31.01.07, 16:58
  • mitrof 31.01.07, 20:05
    jedne z moich ulubioncych:

    jada samochodem elektryk, hydraulik i informatyk, nagle samochód sie psuje.
    Elektryk mowi - napewno nie ma iskry. Hydraulik - nie, pompa paliwowa sie
    zepsula. A informatyk na to: -a moze by tak wysiąść i wsiąść...

    ----

    żona wysyla męża matematyka do sklepu:
    - kup parówki, a jak będą jajka to kup dziesięc
    - mąż wrócil z dziesięcioma parówkami...

    -------------------------

    Na pytanie skierowane do matematyka stosowanego o to, czy mozliwe jest zeby
    dowolne 3 proste w przestrzeni przeciely sie w jednym punckie odpowiedział:
    tak, zalezy to tylko od tego, jak są grube (-:

    --
    w walce o byt trzeba mieć spryt!
  • mitrof 31.01.07, 20:13
    sorki, to hcyba bylo troche inaczej: (-:

    Na pytanie skierowane do matematyka stosowanego o to, czy mozliwe jest zeby
    przez dowolne 3 punkty w przestrzeni przeprowadzić linie prosta odpowiedział:
    tak, zalezy to tylko od tego, jak jest gruba (-:
    --
    w walce o byt trzeba mieć spryt!
  • Gość: Rafal IP: *.hew.de 22.03.07, 15:06
    haha! czasem berdziej smieszy to JAK ktos przekreci kawal niz jego oryginalna
    wersja:-)
  • Gość: Rafal IP: 85.183.243.* 22.03.07, 15:08
    a tak w ogole to od kiedy usmieszki sa przekrecone w prawo ( "(-:" ) zamiast
    ladnie lezec na prawym uchu :-) ?
  • Gość: lewo IP: 195.42.249.* 22.03.07, 15:37
    a moze to wersja dla mankutów (-:
  • mitrof 22.03.07, 19:15
    no wlasnie. Ja jestem leworeczny i zawsze robie na lewej (-; tak wg mnie
    powinno byc (-;


    what's the difference between osama bin laden and pair of thights?
    there's no difference. They both irritate bush!


    --
    w walce o byt trzeba mieć spryt!
  • Gość: grajfair IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.11, 20:35
    Pudło! Linia nie ma grubości.
  • Gość: gmithc IP: *.play-internet.pl 28.12.11, 09:56
    a czy linia to to samo co prosta?
  • anurma 30.12.07, 20:27
    ten informatyk miał trochę racji - to czasem działa, zwłaszcza na
    Fiaty126p z lat 80-tych :))
  • Gość: programmer IP: *.as13285.net 27.12.11, 23:35
    Działa, osobiście sprawdziłem, aż się sam z siebie śmiałem, bo znałem ten kawał i specjalnie wysiadłem i wsiadłem.
  • Gość: sprawiedliwy IP: 80.68.236.* 08.03.08, 16:12

    mitrof napisał:

    > żona wysyla męża matematyka do sklepu:
    > - kup parówki, a jak będą jajka to kup dziesięc
    > - mąż wrócil z dziesięcioma parówkami...

    Wiesz za co Kain zabił Abla? Bo Abel palił kawały.
    Ten dowcip z matematykiem jest dobry ale nie w tej postaci. Orginał
    jest dużo lepszy:

    - Kochanie idź do sklepu i kup parówki, jak będą jajka to kup
    dziesięć.
    - Dzień dobry, są jajka?
    - Są
    - To poproszę dziesięć parówek
    :)
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 01:43

    "jada samochodem elektryk, hydraulik i informatyk, nagle samochód
    sie psuje.
    > Elektryk mowi - napewno nie ma iskry. Hydraulik - nie, pompa
    paliwowa sie
    > zepsula. A informatyk na to: -a moze by tak wysiąść i wsiąść..."

    w mojej wersji tego dowciapu na końcu jest: Informatyk: Trzeba
    opuścić system a następnie wejść ponownie :D lub wersja druga:
    Wylogować się i znów zalogować i pamiętać zabezpieczyć system
    (chodzi o korek do zamykania drzwi, choć teraz rzadko się takie
    ustrojstwo spotyka)
  • marceledi 26.10.09, 22:25
    Ktoś tu pali strasznie ten dowcip.

    Informatyk mówił: Spróbujmy pozamykać wszystkie okna, wysiąść i wsiąść
    jeszcze raz :)
  • Gość: m3m IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.11, 13:01
    WYJŚĆ i WEJŚĆ jeszcze raz....
    (przecież nie wysiadamy z windowsa czy jakiejś aplikacji - bardziej wychodzimy...)
    ;-)
  • ogonktorymachapsem 06.07.08, 14:50
    fajne
  • clooney_g 06.07.08, 14:53
    ogonktorymachapsem napisał(a):

    > fajne


    Odp. :E, tam fajne... Normalka. A moze Wy byscie cosw podrzucili...
    --
    <*>

    nasza-klasa.pl/profile/15207167
  • stefek83 29.07.08, 20:21
    a słyszałeś jak żona wysyła męża po bułki??

    no więc :

    -mężu kup 4 bułki, albo nie kup tyle ile razy było ci ze mną dobrze
    mąż wraca po godzinie a w torbie 4 bułki lód i kakao
  • clooney_g 30.07.08, 10:45

    - kiedyś urodziła mu się córka: na pytanie jak ma dziecko na imię
    odpowiadał:
    kamila albo karolina, jakoś tak nowocześnie...
  • Gość: gra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.11, 20:30
    W porzo, kupił dziesięć parówek, bo były jajka. Coś nie gra?
  • Gość: dankrys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 19:07
    ja śmieję się razem z tobą, świetny dowcip. pozdrawiam
  • lu221 05.03.08, 12:33
    Uwielbiam ten kawał!!! I od lat nikt się wraz ze mną z niego nie śmiał, a ja go
    ledwo do końca opowiedzieć mogę :)))))
    --
    Wszyscy leżymy w rynsztoku, ale niektórzy sięgają po gwiazdy.
  • Gość: sympat.yczna IP: *.gprs.plus.pl 27.05.08, 10:57
    A to jest chyba najgłupszy dowcip jaki słyszałam.

    Chłopczyk bez rączek prosi mamę
    Mamo mamo daj mi ciasteczko
    leżą na stole-weź sobie
    Mamo ale ja nie mam rączek
    Nie ma rączek,nie ma ciasteczek.

    wstrętny co nie?
  • monikatra 09.07.08, 12:28
    nooo, ohyda!
  • Gość: elibre IP: *.7-1.cable.virginmedia.com 28.12.11, 01:09
    Św Mikołaj w Somalii pyta dzieci:
    - Jadłyście już?
    - Nie
    - To nie dostaniecie prezentów!

  • lia.13 28.12.11, 01:24
    o jaaaa, okrutne :( (ale kurna ma dyskretny urok czarnego humoru :P)
  • karol_zmj 27.12.11, 13:53
    licząc od początku - najlepszy dowcip, choć to prawda że barbarzyński
  • Gość: w_oparach_absurdu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.06.09, 22:00
    boskie hehehe :D
  • Gość: Iga IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.12.11, 19:48
    heheh ten kawał o śledziach jest dobry. nie wiem czy kojarzycie taką kreskówkę hannah&barbera o takim psie i jego nawiedzonym wląscicielu, którzy obsesyjnie scigali gołębia. z tego kawalu o sledziach zasmiałam sie jak ten pies ;] no ale do rzeczy tj mój kawal.

    na drzewie rosła antonówka, jedna, jedyna w całym sadzie. i pewien chłopiec cały dzień wyciągał ręce do niej, ale była zbyt wysoko, żeby mógł ja dosięgnać. nagle, pod wieczór ziemia się rozwarła, ze szczeliny wyłoniła się wielka dupa, w locie schwyciła jabłko i zanurkowała z powrotem do ziemi. chłopiec zdążył tylko krzyknąć ""rany! co to było?". na co z ziemi ponownie wychyliła się dupa i mówi do niego "jak to co? antonówka."
  • Gość: GOść IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.08, 11:15
    Nowy ksiądz był spięty jak prowadził swoją pierwszą mszę w parafii, więc prosił
    kościelnego żeby mógł do świętej wody dołożyć kilka kropelek wódki, aby się
    rozluźnić.

    I tak się stało. Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł się tak dobrze ( a nawet
    lepiej ) jak na pierwszej mszy, ale gdy wrócił do pokoju znalazł list:

    DROGI BRACIE
    -Następnym razem dołóż kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do wódki;
    -Na początku mówi się "Niech będzie pochwalony", a nie "ku.. mac"
    -Po drugie, Jezusa ukrzyżowali Żydzi, a nie Indianie,
    -Po trzecie Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla,
    -Po czwarte po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, a nie
    zjeżdża po poręczy.
    -A na koniec mówi się Bóg zapłać a nie Ciao
    -Krzyż trzeba nazwać po imieniu a nie to "duże t"
    -Nie wolno na Judasz mówić "ten sku..syn"
    -Na krzyżu jest Jezus a nie Che Guevara
    -Jest 10 przekazań a nie 12;
    -Jest 12 apostołów a nie 10;
    -Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pizdu;
    -Inicjatywa aby ludzie klaskali była imponująca ale tańczyć makarene i robić
    "pociąg" to przesada;
    -Opłatki są dla wiernych a nie na deser do wina;
    -Pamiętaj że msza trwa godzinę, a nie dwie polówki po 45 minut;
    -Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą a nie kurwą;
    -Jezusa ukrzyżowali, a nie za..i
    -Ten obok w "czerwonej sukni" to nie był transwestyta, to byłem ja, Biskup.
    -I w końcu Jezus był pasterzem a nie pie..nym domokrążcą!
  • clooney_g 14.06.08, 03:55
    Medycy radzieccy odkryli system nerwowy, ktory u czlowieka
    (niekoniecznie radzieckiego) odpowiedzialny jest za przekaz
    informacji pomiedzy okiem a dupa : ukluli pacjenta igla
    w dupe - w oku ukazala sie lza, wkluli mu igle w oko -
    pacjent sie zesral.


    --
    To sie nadaje na Forum Humorum :>)
  • Gość: paparazzi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.12.11, 15:59
    Albo taki:
    Na Morzu Ochockim rybacy radzieccy złowili wieloryba. Zmierzyli go od głowy do ogona - wyszło 12m, a od ogona do głowy - 10m. Nie mogąc poradzić sobie z tym problemem napisali do Akademii Nauk w Moskwie z prośbą o wyjaśnienie. Po miesiącu otrzymali odpowiedź: Nie wiemy jak to jest możliwe, ale nauka radziecka zna już takie przypadki. Np. od poniedziałku do środy są 3 dni, a od środy do poniedziałku 4.
  • atomik2 02.10.16, 00:16
    od poniedzialku do srody sa dwa dni, a od srody do poniedziałku 5. Nie rób durniów z naukowców radzieckich.
  • Gość: que IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.11, 01:32
    www.youtube.com/watch?v=-Oj1psDsrvE
    clooney_g napisał:

    > Medycy radzieccy odkryli system nerwowy, ktory u czlowieka
    > (niekoniecznie radzieckiego) odpowiedzialny jest za przekaz
    > informacji pomiedzy okiem a dupa : ukluli pacjenta igla
    > w dupe - w oku ukazala sie lza, wkluli mu igle w oko -
    > pacjent sie zesral.
    >
    >
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.play-internet.pl 27.12.11, 15:00
    Pomijając szczegół, że Jezusa skazano prawomocnym wyrokiem rzymskim a nie żydowskim(przecież to były tereny podbite przez Cesarstwo), a do jego skazania doprowadzili nie Żydzi jako naród (w końcu Jezus i jego uczniowie jak i cała rodzina i wierni byli Żydami) ale żydowscy kapłani, którzy bali się utracić dochody z ofiar składanych przez wiernych :)
  • Gość: abderyta IP: *.elomza.pl 27.12.11, 21:39
    Pomijając szczegół, że to się nigdy nie wydarzyło...
  • arsen44 27.12.11, 22:41
    Jezus jest postacią historyczną ! Tylko nieuk tego nie wie.
  • Gość: que IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.11, 02:10
    uku, wskaż wiarygodne źródła historyczne wskazujące na skazanie jezusa.
  • Gość: asdasdadsasd IP: *.91.223.68.29.pool-001.opegieka.pl 05.04.13, 09:45
    wskaz wiarygodne zrodla historyczne potwierdzajace jakiegokolwiek krola z okresu wczesnego sredniowiecza... sa tylko zapiski, ryciny, figury, ewentualnie portrety z pozniejszczego okresu... nic wiarygodnego. Im wiecej ludzi nie wierzacych w Boga tym gorszy swiat sie staje, to nie religia niszczy tylko jej brak
  • Gość: mrarm IP: 193.203.192.* 27.12.11, 11:39

    Nawet kącik ust mi się nie uniósł.. to jest śmieszne:)
  • mana_mana 29.09.06, 10:52
    UHUHUHUHUHUHUHUUHU!!! REWELACJA! za uszy... MEHEHEHE :D:D:D:D

    kOLEJNA PEREŁKA:

    Szedł garbaty do tramwaju, potknął się, przewrócił na plecy. Pokołysał,
    pokołysał i... usnął :)
  • mana_mana 10.10.06, 13:57
    Uwielbiam ten dowcip:

    Hrabia kąpie się w wannie. Rozluźnił się i puścił donośnego bąka. Po chwili
    otwierają się drzwi łazienki i wpada lokaj z tacą, a na niej butelka whiskey i
    szklaneczka. Zdumony hrabia mówi:
    - Ależ Bill, nie prosiłem o drinka do kapieli.
    - Jaśnie panie, przecież wyraźnie słyszałem "Bill, bring a bottle of bourbon"!
    --
    ***A LITTLE BIT TOO MUCH IS JUST ENOUGH FOR ME***
  • Gość: ja IP: 62.29.133.* 04.01.07, 13:29
    ej tam było: BOB nie Bill
  • Gość: Penzance IP: *.retsat1.com.pl 24.03.07, 21:50
    Idzie blondynka po ulicy, w oddali widzi leżącą skórkę od banana i mówi do
    siebie : " Och ! Muszę przygotować się do upadeczku... "
  • Gość: asd IP: *.xdsl.centertel.pl 27.12.11, 20:39
    świetny :]
    Pozdrawiam
  • orca 30.09.16, 15:36
    super
  • Gość: ja IP: *.ser.netvision.net.il 27.12.11, 13:58
    pooolewka :)
    bob rzeczywiscie lepiej pasuje ;)
  • Gość: paula IP: 82.139.40.* 28.06.08, 11:21
    to co mnie zawsze rozkłada na łopatki:

    Weronika i Zygmunt w łóżku, ona długie włosy zaplecione w warkocz,
    on sporej postury, wsparty nad nią na łokciach, jest coraz
    namiętniej, nagle Weronika woła:
    -Zygmunt warkocz! warkocz!
    na co on
    -wrrrrrr wrrrrrrrr!!
    :D


    Kiedy pinokio dowiedział się, że jest z drewna?
    Kiedy sie zapalił, gdy sie masturbował
    :)))


    Jedzie trzech króli do stajenki. Dojechali, wchodzą do środke, ale
    najwiekszy z nich rąbnął sie głową o framuge. Jęknął z bólu:
    -O Jezu!
    Na co Maryja do Józefa:
    -No widzisz, takie ładne imię, a ty ciągle Maurycy i Maurycy

    :D
  • Gość: asd IP: 193.203.192.* 27.12.11, 11:45
    No niezły ;D
  • Gość: Paralizator IP: *.awakom.net 27.12.11, 20:38
    Trzeci dowcip zerżnięty z "Żywota Briana"
  • lia.13 28.12.11, 01:22
    Trzeci dowcip boski, a a propos "Zygmunt warkocz" to inny dowcip mi się przypomniał.

    W sypialni żona mówi do męża: "Kochanie, włóż od tyłu"
    A na to mąż: "Żółw" :-)
  • zipa.dumna 27.12.11, 14:42
    Pierwszy dowcip przypomniał mi inny z tej samej serii:

    Młode małżeństwo w noc poślubną:
    - Rozkracz się!
    - Kraaa, kraaa...
  • Gość: elibre IP: *.7-1.cable.virginmedia.com 28.12.11, 01:12
    Jak się robi małe dziewczynki?
    Tak samo jak małe deseczki - rżnie się te większe!
  • djbahus1 28.12.11, 03:39
    ja znam dłuższą wersję:

    mąż - zaufaj mi i rozkracz się
    żona - uff uff kraa kraa
  • ceght 28.12.11, 01:41
    przychodzi garbata do lekarza
    - a pani co sie tak skrada?
  • nikt21 29.09.06, 11:08
    Mi najbardziej pododa się ten:
    Rybak złowił złotą rybkę,nagle nadjeżdża rycerz zabija rybaka i zabiera złotą
    rybkę.Rybka oczywiście aby się uwolnić chce spełnić jego 3 życzenia na to
    rycerz:
    -chce abym był nieśmiertelny
    --//- -//- mój koń był nieśmiertelny
    iostatnie :
    rybak do złotej rybki mówi:
    -wiesz złota rybko chce mieć takiego samego jak mój koń.
    rybka spełniła jego życzenia a rycerz pojechał do zamku tam spodkał swjego
    giermka i mówi:
    weź miecz i uderz mnie,giermek wacha się ale to robi.Rycerz jest niśmiertelny
    potem mówi mu aby zrobił to samo z koniem.koń też jest nieśmiertelny.Na koniec
    rycerz mówi do giermka:
    wwiesz jesteś taki zaufany giermek to coś ci pokaże.Odchyla klapke, giermek
    krzyczy:jaka wielka ci..!!!
  • Gość: Pauuleczkaa IP: *.tktelekom.pl 29.09.06, 12:00
    Hehehehehe!! Mnie wszystkie rozwalają! A ja dam wam tez taki, z którego śmiałam
    się tylko ja- psiapsióła i jedem kolo... Może wam się nie podoba, ale ja pękam
    ze śmiechu!

    Siedzą dwie sowy na gałęzi...
    Jedna mówi:- huhu...
    A na to druga:- Ooo matko! Ale mnie przestraszyłaś!!!!

    Buhahahhahah! Ja sie zarz zesram =]

    Albo jescze jeden:
    ]
    olicjant wraca z pracy i już od progu woła:
    - Kochanie, dostałem bilety i wieczorem idziemy na "Jezioro łabędzie".
    Po obiedzie widzi, ze żona starannie zmiata okruszki chleba i pakuje w torebkę.
    - Po co to?
    - No jak to, idziemy na "Jezioro łabędzie", to dla ptaków.
    - Oj ty głupia, to taki balet, tancerki znaczy się tańczą.
    - Patrzcie go, jaki mądry się znalazł. A jak szlimy na "Wesele" Wyspiańskiego,
    to kto wziął pół litra?

    No i jeszcze jeden:

    Dwóch Anglików w średnim wieku gra w golfa. w pewnej chwili obok pola golfowego
    przechodzi kondukt żałobny. Jeden z grających odkłada kij i zdejmuje czapkę.
    - Cóż to - dziwi się drugi - przerywa pan grę?
    - Proszę mi wybaczyć, ale, bądź co bądź, byliśmy 25 lat małżeństwem.

    Jescze...ostatni...:

    O czym mysli zawalowiec przed stosunkiem?
    - Co mu pierwsze stanie.

    Hahahahah! Odp.!
  • mana_mana 29.09.06, 12:41
    Szczerze pisząc to mnie rozwalił tylko ten o sowach :) znałam go w trochę
    innej, hm.. ostrzejszej wersji ;)
    Tak na dokładkę:

  • mana_mana 29.09.06, 12:42
    zapomniałam napisać ;)

    Wnuczek pyta dziadka:
    - Dziadku, jak to jest? Jesteś już pod 90-tkę, a kobiety ciągle za tobą
    szaleją, co noc inna przychodzi...
    - A bo ja wiem - odpowiedział dziadek i w zamyśleniu oblizał brwi...
    :):):):):):)
  • wymiatator1 30.09.06, 19:59
    nie żebym się czepiał ale to dowcipy z www.dowcipy.pl. poza tym polecam młodej
    pannie stronę pamiętniki.bravo.pl, znacznie łatwiej będzie im Ciebie zrozumieć.
    --
    Polska jest jak dziecko z zespołem Downa - trzeba ją kochać ale cudów się
    spodziewać nie należy.
  • mario320 07.11.07, 05:17
    Warto,warto,
    Jeszcze, jeszcze !
    --
    :) :)
  • pod_tapczanem 07.11.07, 19:00
    -Nie wiecie ?
    --
    To uwazajcie !
  • minia.10 24.05.08, 23:23
    ten z sowami -rewelacja :D teraz jak mi się przypomni w
    tramwaju... :D
  • plucha 29.09.06, 12:47
    Z serii tych co mnie rozwalają, a inni wzruszają ramionami i pukają się w czoło:

    Parka w łóżku: On do niej:
    - Kochanie może dzisiaj na jeźdźca?
    - Jaki najeźdźca??
    - Germański ku.. oprawca!!


  • Gość: dyzio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 23:50
    Plucha przegiołeś, sikam ze śmiechu, a w domu wszyscy śpią :DDDDD
  • Gość: maruda IP: *.chello.pl 08.12.06, 22:57
    masakrycznie dobry, poszedł już w świat
  • Gość: pgosia IP: *.chello.pl 19.01.07, 21:16
    O TAK! Gdzieś go juz widziałam tez mnie rozwalił :D Dobrze, że w końcu ktoś mnie rozumie :P

    Teraz mój:
    Himalaje. Snieżyca. Przez wiatr i śnieg przedziera się Yeti. Nagle dzwoni mu komórka - Yeti staje, odbiera i mówi: Nieeeee... Wojtek umarł...
    :D
  • Gość: szmatan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.11, 12:36
    smętny ten wątek, ale widzę że nie wiecie skąd się wziął GKO, więc służę informacją:

    martini20.wrzuta.pl/obraz/09xMQwtd26v/germanski_ku..._oprawca
  • Gość: que IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.11, 02:20

    a tu źródło:
    pvek.org/
    Gość portalu: szmatan napisał(a):

    > smętny ten wątek, ale widzę że nie wiecie skąd się wziął GKO, więc służę inform
    > acją:
    >
    > rel="nofollow">martini20.wrzuta.pl/obraz/09xMQwtd26v/germanski_ku..._oprawca
  • Gość: kasha IP: *.croy.cable.virginmedia.com 27.12.11, 19:19
    ten z najezdzca to super,malo sie nie posikalam!
  • Gość: rs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.11, 21:52
    Turysta w górach napotyka gazdzinę , jak wypięta robi pranie w strumieniu. Przechodził baca - zaspokoił się "od tyłu" . Drugi też, więc i turysta postanowił skorzystać. Przystąpił do sprawy na co gazdzina :
    Gwiewom się panocku !!!
    Jak to się gniewacie ?! Dwóch swoich było i nic nie mówiliście ......
    Nie jo się gniewom, tylko wom się gnie.
  • demarta 29.09.06, 12:55
    żona do męża:
    - jesz zupę? bo jak nie to dodam śmietany i dam psu.
  • Gość: Paddinktun IP: *.gdynia.mm.pl 26.02.07, 15:59
  • Gość: ja IP: 62.13.168.* 11.09.07, 17:19
    zona do męża;
    - usmażyć ci jajka?
    - sama se usmaż! cycki !
  • Gość: mrozu123 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.09, 20:49
    dobre mało co sie nie olałem
  • Gość: z Gdańska IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.11, 10:32
    też mi dowcip...przecież to tekst z Kilera...
  • Gość: niemowelka IP: *.centertel.pl 02.02.12, 13:21
    to co ze z kilera wazne ze smieszny
  • Gość: sylsyl IP: 192.193.216.* 29.09.06, 12:56
    Siedzą dwa głuche gołębie na słupie jeden mówi do drugiego
    -pocałuj mnie w d...
    -a ty mnie w d...
  • mana_mana 29.09.06, 13:06
    Nie mogę.................Ten o gołębiach....................... :D:D:D:D:D:D
    hahahahahahahhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha.....!!!!!!!!!!!!!!!

    Facetowi spuchł łokieć, więc postanowił pójść do lekarza. Po drodze
    pomyślał: "na pewno będzie kolejka, kupię sobie gazetę". Podchodzi więc do
    kiosku a kioskarz wychyla się z okienka i mówi:
    - Paaanie, ale panu łokieć spuchł. Niech pan lepiej idzie do lekarza...:)
  • megaego 20.01.07, 17:14
    fajne!! to ja mam inny ale też z łokciem
    Gościowi spuchł łokieć i poszedł z tym do lekarza. Ten popatrzył na łokieć i
    kazał facetowi przynieść mocz do badania. Gościu stwierdził - idiota z tego
    lekarza, mnie łokieć boli, a ten mi każe mocz przynosić! Ale jak chce, to niech ma!
    Poszedł do domu nasikał w pojemniczek sam, kazał nasikać żonie i córce, a na
    koniec dolał parę kropel oleju silnikowego. Zaniósł to wszytko pięknie
    wymieszane. Lekarz kazał się zgłosić po wynik nazajutrz.
    Facet zaciekawiony przychodzi, co też mu ten lekarz powie... A lekarz: więc
    sprawy wyglądają następująco. Żona się panu puszcza. Córka jest w ciąży.
    Samochód lada dzień się rozsypie. A pan... Pan niech się nie onanizuje w wannie,
    bo sobie pan łokieć obija!!
  • anurma 30.12.07, 20:34
    genialne!
  • karol_zmj 27.12.11, 14:01
    te dwa o łokciach są lepsze od dziecka bez rączek i ciasteczka
  • lia.13 28.12.11, 01:35
    hahahha, a Twój koment to lepszy od tych wszystkich kawałów razem wziętych :D
  • blueska3 03.02.07, 21:25
    Hahahahhaahahaahahahhaha :D Pierwszy raz czytam ten wątek i już na samym
    początku skrecam sie ze smiechu :D hahahahhahhhhahhahahah to było piekne!!
    Szacunek :D
    --
    Daj się wpuścić w kanał → KANAŁGŁÓWNY
  • Gość: czytam IP: 85.232.226.* 28.07.08, 16:26
    No nareszcie jakiś smieszny dowcip:))))) Gołębiowy:))))
    Powyżej lipne. Czytam dalej
  • clooney_g 28.07.08, 16:33
    Życie jest piękne dopiero wtedy, gdy koniak, który pijemy jest
    starszy
    od kobiety, z którą śpimy.

  • Gość: Vesemir IP: 88.220.64.* 07.06.09, 22:29
    Mnie za każdym razem powala ten, chociaż nikt ze znajomych go nie rozumie.

    Pewien gospodarz miał kurnik, a w nim kury. Zauważył,że co noc znika mu jedna kura. Doszedł do wniosku, że to lisek zakrada się nocą do kurnika i zjada kury. Więc pewnej nocy gospodarz zaczaił się w kurniku na lisa. Czeka, czeka, nagle jakiś ruch. Rzucił się i złapał liska.
    -Ha!-mówi gospodarz-to ty zjadasz moje kury!
    -Nie, nie, to nie ja-odpowiada lisek.
    Ale tak na prawdę to był on...
  • Gość: Gość IP: *.jeleniagora.vectranet.pl 16.03.10, 20:49
    BUahahaha zajebiste!!! :D
  • Gość: ichi51e IP: *.home.aster.pl 27.12.11, 13:13
    czy ten dowcip nie konczyl sie -" ...a to byl on bo to byl lisek-klamczuszek"?
  • Gość: Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.11, 16:04
    dopiero lisek-kłamczuszek wywołał prawdziwy śmiech
  • spacey1 30.12.11, 15:57
    a ja wole bez liska-kłamczuszka :)
  • Gość: tom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 13:11
    rozmowa muzyka z akustykiem:
    - co ty robisz? głuchy jesteś?
    - sam jestes głupi!
  • Gość: pgosia IP: *.chello.pl 19.01.07, 21:18
    Ej, to ja kiedyś do kumpla mówie (po tym, jak po raz setny czegoś nie zrozumiał:
    - ale ty jesteś głuchy
    - jaki? głupi??
    :P
  • Gość: ble ble ble IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.13, 01:34
    Czytam te wszystkie beznadziejne "kawały" i nie mogę się nadziwić jakie beznadziejne poczucie humoru mają ludzie. I teraz rozumiem dlaczego do dziś Karolowi z Familiady nie zakazano mówienia kawałów. Wcześniej myślałem że beznadziejne kawały nikogo nie śmieszą lecz po przeczytaniu kilkunastu tutaj i widząc jak się z nich inni śmieją to teraz zrozumiałem.
  • demarta 29.09.06, 13:17
    mąż do żony:
    - nie szoruj nożem po teflonie
    - sam jesteś poteflon!
  • Gość: ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 13:23
    Przychodzą dwie muchy do baru i jedna mówi:
    - poproszę gó.. z cebulą
    A druga mucha dodaje:
    - ... tylko mało cebulki żeby z ryja nie śmierdziało.
  • mana_mana 29.09.06, 13:33
    Piękny lipcowy dzień. Las, ćwierkanie ptaków, gdzieniegdzie przebiegnie
    sarenka, w tle słychać stukanie dzięcioła. Nagle z lasu wyłania się potężna
    chmura kurzu, która w szaleńczym tempie przemierza las. Zwierzęta w popłochu
    uciekają. Tumult, hałas, nic nie widać. Aż wreszcie chmura zatrzymuje się na
    leśnej polanie, kurz powoli opada. Na polanie dziesiątki, setki jeży... Sapią,
    dyszą, łapią oddech. Tylko jeden, który prowadził tabun błogo się uśmiecha i z
    zachwytem odwraca się do pozostałych:
    - O ku*wa!!! Jak mustangi, nie?!
  • Gość: Qlfon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 14:16
    Moj ulubiony:
    Do Matki Kangurzycy (MK) przybiega Kangurzatko (K), cale we krwi i placze.
    MK: Co Ci sie stalo malenstwo
    K (szlochajac): w autobusie chcieli mi wyrwac torbe...
  • lustroo 29.09.06, 14:37
    Przychodzi facet do lekarza

    - Panie doktorze mam rozwolnienie

    - Dobrze, w takim razie dam panu czopki, powinny pomóc

    Na drugi dzień ten sam pacjent

    - Panie doktorze, no nie mogę, mam taką sraczkę, że nie mogę wytrzymać

    - No dobrze, jeszcze raz wypisze panu czopki, teraz już na pewno powinno pomóc

    Na trzeci dzień

    - Panie doktorze, mam taką sraczkę nie mogę wytrzymac, niech mi pan jeszcze raz
    czopki wypisze


    - Dooo choooleeeeryyyy jaaasneeej, czyyy pan te czopki żreee?!

    A cooo? Może mam je sobie do d...y wsadzać?!

    ;P
    --
    Jezdem żdżęźliwa, a co ;)
  • nancy08 07.12.06, 23:33
    ja znam inną wersję:

    przychodzi baba do lekarza i skarzy się na hemoroidy. lekarz przepisał babie
    czopki i krem. po tygodniu baba przychodzi na kontrole. lekarz:
    -i co, pomogły pani te czopki i krem, które przepisałem?
    -pomogły nie pomogły...wie pan doktor, te czopki to jeszcze jako tako, ale
    kremu to nawet z chlebem nie mogę...
  • anurma 30.12.07, 20:38
    słyszałam podobną historię od znajomego lekarza, tyle że to jego
    prawdziwy przypadek - pacjent kilka dni po przepisaniu czopków
    przyszedł się poskarżyć "panie doktorze, te czopki są takie
    niesmaczne!"
  • justyna_w24 31.12.07, 10:33
    w klinacie szpitalnym - autentyk
    Chlopak 14 lat byl w szpitalu, rano przychodzi do niego lekarz i pyta
    - stolec byl?
    - nie wiem nie znam...
    --
    Co nas nie zabije, to nas wzmocni
  • tymon99 27.12.11, 20:59
    lepiej:
    - stolec był?
    - a był jakiś z rana, zajrzał do karty, zbadał mnie, ale nazwiska nie powiedział..

    --
    bow down to her on sunday,
    salute her when her birthday comes
  • Gość: alg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.06, 22:10
    kocham ten kawał JEST PRZECUDNY :)))))))))))))))))))))))
  • fammpirella 03.07.08, 23:32
    LOL LOL LOL
    --
    moja Endorfinka, Opus Dei, Gwiazdka z Nieba, The Czasoumilacz:)
  • clooney_g 24.07.08, 23:19

    Perfekcyjny dzień dla mężczyzny:

    6:00 - budzik dzwoni.
    6:15 - ktoś ci robi loda.
    6:30 - wielka, zadowalająca kupa poranna, przy tym czytasz dział
    sportowy w gazecie.
    7:00 - śniadanie: stek, jajka, kawa, tosty, wszystko przygotowane
    przez nagą gosposię.
    7:30 - podjeżdża limuzyna.
    7:45 - parę szklaneczek whisky w drodze na lotnisko.
    9:15 - lot prywatnym odrzutowcem.
    9:30 - limuzyna z szoferem zawozi cię do klubu golfowego; po drodze
    ktoś ci robi loda.
    9:45 - gra w golfa.
    11:45 - lunch: fast food, 3 piwa, butelka Dom Perignon.
    12:15 - ktoś ci robi loda.
    12:30 - gra w golfa.
    14:15 - limuzyna z powrotem na lotnisko (parę szklaneczek whisky).
    14:30 - lot do Monte Carlo.
    15:30 - popołudniowa wycieczka na ryby, wszystkie towarzyszki
    podróży płci żeńskiej są nago.
    17:00 - lot do domu, masaż całego ciała przez Annę Kournikową.
    18:45 - kupa, prysznic, golenie.
    19:00 - oglądasz wiadomości w telewizji: Brad Pitt zamordowany,
    marihuana i hardcore-pornosy zalegalizowane.
    19:30 - kolacja: rak na przystawkę, Dom Perignon (1953), wielki
    stek, na deser lody serwowane na nagich piersiach.
    21:00 - Napoleon Cognac Cohuna, oglądasz sport w TV na szeroko-
    panoramicznym, dużym odbiorniku, Polska wygrywa z Brazylią 8:0.
    21:30 - sex z trzema kobietami, wszystkie wykazują skłonności do
    nimfomanii.
    23:00 - masaż i kąpiel w Whirlpoolu, do tego pizza i duże jasne.
    23:30 - ktoś ci robi loda "na dobranoc".
    23:45 - leżysz sam w łóżku.
    23:50 - 12-sekudnowy pierd, którego ton zmienia się 4 razy i który
    zmusza psa do opuszczenia pokoju.
  • clooney_g 25.07.08, 00:38
    Do Mariana przyjechał Zdzicho, kolega z wojska. Od słowa do słowa
    pękły
    dwie flaszki, a Zdzichowi uciekł ostatni autobus.
    - Nic się Zdzichu nie martw - mówi Marian - prześpisz się u nas.
    Marian z żoną, typowa polska rodzina na dorobku, mieli tylko jeden
    pokój,
    a w nim jedno łóżko. No więc wszyscy troje położyli się spać na tym
    łóżku...
    Następnego dnia, kiedy żona Mariana poszła do sklepu po bułki na
    śniadanie, Zdzicho, z typową dla kolegów z wojska otwartością, mówi:
    - Maniek, nie chcę cię martwić, ale twoja stara jest nielicha
    zdzira, ona
    mnie całą noc za fiuta trzymała!
    - Zdzichu, nie chcę cię martwić, ale ty żeś jest głupi. To ja cię
    trzymałem - przezorny zawsze ubezpieczony!



    --
    Brawa dla ewolucji - im dluzej dziala,
    tym wieksze kreatury wymysla...
  • henryczek-czewa 09.12.06, 20:38
    demarta napisała:

    > mąż do żony:
    > - nie szoruj nożem po teflonie
    > - sam jesteś poteflon!

    w podobnym klimacie:
    Drogie dzieci, jak nazywa się to zwierzątko na zdjęciu?
    - Toperz - mówi Jasio
    - Jasiu, nietoperz - poprawia pani
    - Naprawdę? A taki podobny do toperza...


    --
    spacjamisięzepsułaOICAPSLOCKSIĘZACIĄŁ.NONIETERAZALTTEZNIEDZIALA
  • Gość: totylkoja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.11, 18:39
    -Tato! Patrz! Dźwiedź!
    -To niedźwiedź, synku.
    -Jak nie dźwiedź, to ja nie wiem...
  • Gość: anonymou IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.12, 21:57
    - wiecie jak robi sie małe dziewczynki?
    - to jest tak samo jak robi sie małe deseczki - bierze sie duża deseczke i rżnie
    - ... bierze sie dużą dziewczynke i rżnie
  • zochaoddmocha 16.03.07, 11:44
    normalnie rozwalajacy...
  • Gość: ja IP: *.sgyl.cable.virginmedia.com 28.12.11, 00:02
    Awaria kanalizacji miejskiej. Przyjeżdżają dwaj hudraulicy, majster z praktykantem.
    Otwierają klapę, smród obazwładniający, gowno plywa dokoła.
    Majster dzielnie wskakuje do środka, nurkuje, wypływa i prosi praktykanta o klucz 8, znów nurkuje. Po chwili wypływa prosi o klucz 12.
    Nurkuje, naprawia. Wypływa po raz kolejny oblepiony gównem i mówi do praktykanta:
    - Klucz 17 - i didaje - a ty młody patrz i się ucz, bo całe życie bedziesz klucze podawał...
  • Gość: digit IP: *.elektr.polsl.pl 28.12.11, 11:07
    Fajne - przy okazji przypomniał mi się mój autentyczny tekst z lekcji polskiego.
    Nauczycielka czyta wiersz, klasa słucha:
    "...
    rozległ się stuk podków o bruk
    ..."
    - słuchaj stary - pytam kolegi z ławki - a co to właściwie są te potki?

    Może to nieskromnie, ale do dziś się z tego śmieję :)
  • Gość: bolunia IP: 212.244.186.* 29.09.06, 14:28
    Dodaję swój ulubiony dowcip:

    Robiła babcia na drutach i ...spadła.
  • Gość: a IP: *.cust.bezeqint.net 30.09.06, 21:56
    Nie... To szlo tak:

    Robiła babcia na drutach. Tramwaj przejechal, babcia spadla.
    --
    !איזה יום שמח, כל היום
  • jednorazowy3 30.12.10, 18:15
    dziadek stówe, babcia stówe i kupili motorówe
  • Gość: sklepowa IP: *.ghnet.pl 29.09.06, 14:28
    W królestwie pojawił się straszny smok, palił wszystko co napotkał.
    Król postanowił poprosić o pomoc swoich trzech synów. Poszedł do najstarszego i
    mówi:
    Synu, w królestwie pojawił się smok, który chce nas zniszczyć. Weź
    najepszy sprzęt jaki mam i idź go zabij. W nagrodę dostaniesz pół królestwa.
    Syn się zgodził, wziął najlepszego konia, najlepszy miecz i pojechał do jaskini
    smoka. Po drodze spotkał mrowisko. Wyjął miecz i je rozwalił. Pojechał dalej.

    Gdy dotarł do jamy smoka rzekł:
    Smoku, ty c h.., wychodź, przyszedłem cię zabić!
    A smok wyszedł i go spalił.

    Wieść dotarła do króla.
    Poszedł on do średniego syna i mówi: Synu w królestwie pojawił się smok, który
    chce nas zniszczyć. Weź najepszy sprzęt jaki mam i idź go zabij i pomścij brata.
    W nagrodę dostaniesz pół królestwa.
    Syn się zgodził, wziął najlepszego konia, najlepszy miecz i pojechał do jaskini
    smoka. Po drodze zobaczył rozwalone mrowisko. Wyjął miecz i rozwalił je jeszcze
    bardziej.


    Idąc dalej zobaczył lecącego orła. Obciął mu skrzydła i go osikał. Gdy dotarł do
    jamy smoka rzekł:
    Smoku, ty c h.., wychodź, przyszedłem cię zabić!
    A smok wyszedł i go spalił.

    Wieść dotarła do króla.
    Poszedł on do najmłodszego syna i mówi:
    Synu, w królestwie pojawił się smok, który chce nas zniszczyć. Weź najepszy
    sprzęt jaki mam i idź go zabij i pomścij braci. W nagrodę dostaniesz pół królestwa.
    Syn się zgodził, wziął zioło, mydło, discmana i taśmę klejącą i
    pojechał do jaskini smoka.
    Po drodze zobaczył rozwalone mrowisko. Wziął je ładnie ułożył. Potem zapalił z
    mrówkami zioło.
    Mrówki mu powiedziały: Jesteśmy ci bardzo wdzięczne. Jak będziesz potrzebował
    pomocy zawołaj nas, napewno ci pomożemy.
    Syn poszedł dalej. Zobaczył w rowie osikanego orła bez skrzydeł. Umył
    go, a skrzydła przykleił taśmą klejącą. Potem zapalił z orłem zioło. Orzeł
    powiedział: Jestem ci bardzo wdzięczny. Jak będziesz potrzebował pomocy zawołaj
    mnie, napewno ci pomogę. Syn ruszył dalej.



    Gdy dotarł do jamy smoka, rzekł:
    Smoku, ty c h.., wychodź, przyszedłem cię zabić!
    A smok wyszedł i go spalił.
  • wymiatator1 30.09.06, 20:02
    leżę i kwiczę :DDD
    --
    Polska jest jak dziecko z zespołem Downa - trzeba ją kochać ale cudów się
    spodziewać nie należy.
  • perennou 30.09.06, 22:49
    :DD
    --
    "Co zrobisz gdy ktoś ci przystawi nóż do szyi a ty akurat dostaniesz czkawki?"
    /Woody Allen/
  • kasiaslask 04.02.07, 20:24
    popłakałam się...
  • decitos 14.03.07, 16:44
    Jeden z najlepszych dowcipów ostatnich miesięcy :]
  • Gość: hubert IP: *.prokom.pl 24.12.07, 13:36
    Pewnego razu w ubogiej rodzinie przyszedł na świat chłopczyk. Wszyscy
    niezmiernie się radowali, bo to było pierwsze dziecko
    płci męskiej w rodzinie. Jednak po pierwszych chwilach radości przyszło
    zaskoczenie, które przerodziło się w smutek:
    maleństwo miało śróbkę w pępku. Wśród domowników zapanowało rozdrażnienie i
    niepokój. Wszyscy zgodznili się, że o tej przypadłości
    nikomu nie powiedzą, a najmłodsze dziecię będzie wychowywane, jakgdyby wkręt w
    ciele nie był niczym nadzwyczajnym. Mijały miesiące.
    Malec rósł zdrowo i poza kawałkiem miedzi w brzuchu nie było w jego rozwoju nic
    niepokojącego. Lecz tajemniczego mankamentu
    nie dało się trzymać w ukryciu w nieskończoność. W końcu nadszedł dzień, w
    którym chłopiec przybiegł do domu bliski histerii.
    Okazało się, że widział tego dnia pempki innych ludzi. Były różnorakie: płytkie,
    głębokie, niektóre wypchnięte ale w żadnym
    nie tkwiła śróbka. Nie pomogły żadne starania, chłopak zamknął się w sobie i nie
    chciał z nikim rozmawaić. Rodzice i siostry
    martwiły się czy nie ma zamiaru się zabić. Kiedy chłopak doszedł do siebie
    oznajmił, że z powodu krzywdy, jaką mu zrobili nigdy więcej nie będzie rozmawiał
    z rodziną. Sam postanowił dowiedzieć się więcej o swojej osobliwości. Popadł w
    obsesję: dniami i nocami studiował atlasy
    anatomii, chadzał do specjalistów patologów, odwiedzał zielarzy i
    energoterapeutów. Kiedy nie przyniosło to rezultatu,
    spróbował zbadać rzecz z drugiej strony: zajął się studiowaniem robotyki i
    materiałoznawstwa. Skutek był ten sam.
    Równolegle w rodzinnym archiwum szukał wzmianki, która mogłaby go doprowadzić do
    rozwiązania swej tajemnicy.
    Bez powodzenie. Tymczasem jego rodzice już umarli a i jego siostry zaczęły
    schodzić z tego świata.
    A on ciągle trwał w swoim postanowieniu. Pewnego dnia otrzymał telegram
    zawiadamiający, że jego najmłotsza siostra kona
    i chciałaby na łożu śmierci wyznać mu to, co może wyjaśnić obecność śróbki w
    jego pępku. Zawahał się przez chwilę, ale postanowił
    wysłuchać opowieści siostry. Zastał ją ledwie oddychającą. Przywitawszy się
    chłodno usiadł u wezgłowia. Konająca wyznała:
    "Niewiele pamiętam z twoich narodzin i nie wiem czy to, co usłyszysz będzie
    miało jakieś znaczenie ale posłuchaj. Wnocy
    po twoim narodzeniu zbudził mnie brzęk tłuczonej szyby. Ktoś wrzucił do środka
    zawiniątko. Ojcec myślał, że śpimy.
    Ale ja widziałam, jak podnosi tobołek i rozwija go powoli. Nie widziałam
    dokładnie, co wyciągnął. Pamiętam, że poszedł
    do pokoju, w którym spałeś. Poźniej wrócił, zwinął węzełek z powrotem i po cichu
    zdjął kratką z wentylacji. Zawiniątko umieścił
    w kominie wentylacyjnym. Bałam się kiedykolwiek tam zaglądać. Nie wiem czy
    wydarzenie ma związek z tobą ale nie umarłabym
    spokojnie nie mówiąc ci o tym". Zmarła nazajutrz.
    Człowiek ze śróbką z bijącym sercem odszukał swój stary dom. Okazało się, że
    ludzie, którzy tam mieszkają są niezwykle
    uprzejmi i pozwolili mu wejść do środka nie każąc długo się tłumaczyć. Nogi
    drżały mu, gdy wchodził na taboret. Ręce dygotały,
    gdy zdejmował kratkę. Długą chwilę wodził ślepą ręką po zakamarkach przewodu.
    Już prawie zrezygnował z poszukiwań, kiedy
    wymacał kłębek szmat. Z niejakim trudem wydobył brudny tobołek i wyszedł
    pospiesznie, nie żegnając się z gospodarzami.
    Do mieszkania dotarł spocony i dygocący. Szybko uporał się ze szmatami, w które
    okazał się być zawinięty nieduży kuferek.
    Wieko nie było zamknięte. Za chwilę być może tajemnica życia - tajemnica
    nieszczęsnej śróbki w pępku zostanie rozwiązana.
    Na dnie skrzyneczki spoczywał niewielich rozmiarów śrubokręcik. Mężczyzna
    wyciągnął go wilgotnymi dłońmi i przyłożył do śróbki.
    Drgnęła. Wykręcał ją ostrożnie. Kiedy wykręcił do końca,... odpadły mu pośladki.


    Mam nadzieję, że nie wszyscy to znają i moja pisanina komuś przyniosła radość.
  • Gość: trepek IP: 81.26.13.* 27.12.11, 15:04
    Oj przyniosła, przyniosła :-)
  • mrarm 27.12.11, 12:40
    A z czego go spalił? Z lufki czy z bibułki?
  • Gość: supermen IP: 208.40.29.* 29.09.06, 14:48
    Był sobie rolnik, któremu żona zawsze do pracy w polu robiła wspaniałe kanapki.
    Zawsze świeży chlebek, wędlinka, sałata. Same pyszności.
    On robił sobie przerwe w południe, siadał i jadł te wspaniale kanapki.
    Lecz pewnego dnia rolnik robi sobie przerwę a tu kanapek nie ma zmartwiony
    pomyślał: "Pewnie zapomniałem z domu".
    Następnego dnia sytuacja się powtarza.więc Rolnik sie wkurzył: "Ktoś mi kanapki
    podpieprzył".
    Postanowił na następny dzień sie zaczaić. Nazajutrz zostawil kanapki i skitrał
    sie w krzakach i wypatruje a tu z nieba pikuje orzeł.
    Cap jego kanapki i spieprza w stronę lasu. Rolnik w te pędy zanim. Orzeł
    wylądował pod lasem a rolnik przyczaił sie by obserwować rozwój sytuacji.
    Orzeł rozpakował kanapki. Rozłożył kromki. Wywalił środek. Wziął obie połówki w
    skrzydła. "Ale jestem po..y!" rzekł wcierając sobie masło w klatę.
  • Gość: joko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 15:00
    a ja pamietam tylko początek czegoś co słyszałam baaardzo dawno temu i co mnie
    rozwaliło na czątki elementarne, rozwalają mnie tylko totalne absurdy ;)

    Na drzewie siedzą dwa statki podwodne i robia na drutach, nagle przelatuje nad
    nimi krowa, Jeden statek do drugiego mówi : Patrz, krowa leci...

    No i dalej nie pamiętam, moze ktoś zna ?
  • mawikt 29.09.06, 21:31
    Siedza na drzewie dwie lodzie podwodne i robia na drutach. Nagle nadlatuje stado
    koni. Jedna lodz mowi do drugiej: Co one tu robia, przeciez konie nie lataja? Na
    to druga: Nie wiem, moze maja tu gniazdo...?
  • Gość: Marek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.06, 08:09
    To jest chyba właściwa wersja:
    Siedzą dwie krowy na drzewie. Nagle patrzą, leci telewizor. Jedna mówi:
    Ty, patrz, telewizor leci!
    A druga:
    Pewnie ma tu gdzieś gniazdko.
  • Gość: hubert IP: *.prokom.pl 24.12.07, 13:41
    To było inaczej: Siedzi joko na drzewie, obok dosiadł się mawikt. Nagle lecą nad
    nimi dwa Marki. Joko mówi: jak to, przecież Marki nie latają? Mawikt na to: nie
    latają pojedynczo, ale jak jest zimno to para leci.
  • quba 21.10.06, 13:57
    > Na drzewie siedzą dwa statki podwodne i robia na drutach, nagle przelatuje
    nad
    > nimi krowa, Jeden statek do drugiego mówi : Patrz, krowa leci...
    >
    > No i dalej nie pamiętam, moze ktoś zna ?


    A ten na to : no, one tu maja gniazdo



    --
    Wszyscy mamy jakieś swoje przywary i niekoniecznie to znaczy, że trzeba
    pielęgnować w sercu dawne urazy i odświeżać je bez końca.
  • Gość: Martita IP: 62.180.231.* 27.12.11, 14:48
    siedzą dwa gołębie na drzewie
    jeden grucha a drugi jabłko :P
  • Gość: liu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.12.11, 23:15
    siedzą dwa przygłuche gołębie na drzewie, widać że o coś się pokłóciły
    nagle jeden mówi: Wiesz co, teraz to mnie możesz pocałować w dupę!
    a drugi odpowiada: A Ty mnie w dupę!
  • Gość: przechodzien IP: *.play-internet.pl 06.07.16, 09:10
    -Krowa?Pewnie ma tu gniazdo.
  • Gość: Polarny IP: *.Red-83-40-13.dynamicIP.rima-tde.net 29.09.06, 15:03
    Ostatnie slowa Otylii do brata: Teraz ja jestem Sprite a ty pragnienie!
  • Gość: iii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.10, 19:54
    ja nie mogę, ale świnia z ciebie
  • madejdobosz 11.03.10, 13:41
    Jasio na lekcji namalował muchę na ławce .
    Przechodząca nauczycielka myślała że jest ona prawdziwa i uderzyła w ławkę aby
    ją zabić . Pani złamała rękę i powiedziała do Jasia:
    -jutro przyjdziesz z ojcem do szkoły!
    Na drugi dzień Jasio przychodzi do szkoły z tatą . Nauczycielka mówi:
    -no proszę Pana bo jest taka sytuacja że pana syn wczoraj namalował na ławce
    muchę, ja myślałam że ona jest prawdziwa i chciałam ją zabić. Niech Pan zobaczy
    co się stało, no niestety złamałam rękę.
    Ojciec Jasia odpowiada:
    -ehh to jeszcze nic! W zeszłym tygodniu Jasio namalował na drzwiach goła babę i
    mój brat się nabrał!!
    -I co ? - pyta nauczycielka
    -I przez 3 dni wyciągał drzazgi z ch_ja!!
    --
  • mana_mana 29.09.06, 15:29
    "...a ty pragnienie" boki z tyłu zrywać. ha.. ha.. ha.. :( gdzie tu surrealizm?
    GDZIE ABSURD? :p
  • Gość: <Zuzka IP: 217.153.76.* 29.09.06, 15:56
    Do zrozumienia tego dowcipu trzeba reklamę telewizyjną Sprite'a znać.
  • Gość: grubasek IP: *.zakoniczyn.net 29.09.06, 16:37
    troche niesmaczny ten "zart" nie uwazasz?? ale za to pozostale super!! :-))))
  • alkaseltzer 29.09.06, 15:45
    Przyjaciel żali sie prrzyjacielowi:
    - Stary, jak ja się dzisiaj fatalnie przejęzyczyłem. Żona wychodziła na zakupy
    i chciałem jej powiedzieć: "masz brzydką torbę", ale jakoś tak
    powiedziałem: "masz brzydką mordę". Teraz w ogóle się do mnie nie odzywa.
    - o stary, to żadne przejęzyczenie jest. Wyobraź sobie co mnie się przydażyło.
    W piątek, po tygodniu pracy, skonany siadam do obiadu z żoną. Chciałem
    powiedzieć: kochanie podaj mi sól, ale się przejęzyczyłem i powiedziałem: Ty
    głupa ku*wo, całe życie mi spierdo***łaś
  • goborek 29.09.06, 16:12
    * Jechały trzy tramwaje - jeden pojechał w prawo, drugi w lewo,
    a trzeci za nimi

    ** Żona nie zdążyła ugotować obiadu, a tu mąż wraca głodnyn z pracy
    - Kochanie otworzyć ci puszkę?
    - Cipuszkę później otworzysz, dawaj obiad!

    *** - Jak w Wąchocku zapładniają krowy?
    - Zakładają im wrotki, puszczają z górki i czekają aż się same wyj...bią

  • Gość: Puentaaa IP: *.opera-mini.net 05.09.11, 14:53
    To o tramwajach to nie do końca odpowiednie. Prawdziwy jest taki - Kiedyś złodzieje okradli Chucka Norrisa, pierwszy złodziej pobiegł w lewo, a drugi w prawo. A Chuck za nimi.
  • Gość: jaca IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.12.11, 01:18
    tylko chuck norris potrafi trzasnąć drzwiami obrotowymi....
  • Gość: allla IP: *.dip.t-dialin.net 04.02.07, 00:51
    super
  • demarta 29.09.06, 17:46
    a dlaczego w wąchocku jak jest burza, to sołtys z całą rodziną w oknie stoi?
    bo myśli, że pan bóg zdjęcia robi.
  • Gość: Masiej IP: *.chello.pl 29.09.06, 19:16
    Polak, Rusek i Niemiec zostali zamknięci w trzech pustych pokojach. Każdy z nich
    dostał po dwie metalowe kulki i godzinę czasu na zrobienie z nich czegoś. Po
    godzinie komisja przeszła po pokojach. Oto raport:
    1. Rusek - nic nie zrobił pozostały dwie kulki
    2. Niemiec - nic nie zrobił, pozostały dwie kulki
    3. Polak - Jedna kulka popsuta, druga zgubiona.
  • Gość: rybka IP: *.lodz.dialog.net.pl 29.09.06, 19:35
    ha, ha, zaśmiała się żaba i zjechała okrakiem po brzytwie...
  • Gość: grubasek IP: *.zakoniczyn.net 29.09.06, 20:17
    anemik w szpitalu: siostroooo, pajak...
    siostra nic.
    siostrooo, pajak...
    siostra: no i co z tego i tak nic panu nie zrobi!!!
    ale to bydle gdzies mnie ciagnie...

    uwielbiam ten kawal :-)))
  • ela1965 29.09.06, 20:25
    Kochanie, co to jest własciwie zdrada ?- pyta żona
    -No wiesz, to tak, jakbym ja spotykał się z inną kobietą, a ty byś mnie
    przyłapała z nią w łóżku, to by była właśnie zdrada
    -Acha !! czyli jakbyś mężulku wrócił wcześniej z pracy, a ja na przykład byłabym
    z innym facetem w łóżku , tak ???/
    -Nie, nie kochana . NIE MYL KURE.TWA ZE ZDRADĄ !!!
  • Gość: Hans IP: 213.17.138.* 28.12.11, 00:45
    Nie myl zdrady z konsternacją.
  • Gość: ehh IP: 212.33.72.* 30.09.06, 10:54
    Gość portalu: grubasek napisał(a):

    > anemik w szpitalu: siostroooo, pajak...
    > siostra nic.
    > siostrooo, pajak...
    > siostra: no i co z tego i tak nic panu nie zrobi!!!
    > ale to bydle gdzies mnie ciagnie...
    >
    > uwielbiam ten kawal :-)))



    Rozwaliło mnie :D
  • Gość: h IP: *.stg.pl 01.10.06, 09:12
    Gość portalu: grubasek napisał(a):

    > anemik w szpitalu: siostroooo, pajak...
    > siostra nic.
    > siostrooo, pajak...
    > siostra: no i co z tego i tak nic panu nie zrobi!!!
    > ale to bydle gdzies mnie ciagnie...
    >
    > uwielbiam ten kawal :-)))

    A TO?

    anemik w szpitalu: siostroooo, tabletka...
    siostrooo, tabletka...
    siostrooo, tabletka mnie przygniotła



  • Gość: grubasek IP: *.zakoniczyn.net 03.10.06, 14:13
    no tez :-))) tylko, ze ja znalam z gazeta hihihi
  • ultraviolet6 11.10.06, 17:21
    O anemiku był jeszcze taki:

    - Siooostroo! Przeeeciąg !!
    Siostra nic.
    - Sioostrooo! Przeeeciąg!
    Siostra nic.
    - Dowidzeeeeniaaa!!
  • Gość: Andzia IP: 213.25.43.* 20.10.06, 10:59
    To jeszcze jeden z tej serii:
    Anemik w szpitalu: Siostro!!! Pchła
    Siostra: Co, gryzie?
    Anemik: Nie, spycha.
  • henryczek-czewa 14.12.06, 18:41
    Przychodzi krasnoludek do apteki:
    -Poproszę jedną aspirynkę
    -Zapakować panu?
    -Dziękuję, poturlam sobie

    --
    spacjamisięzepsułaOICAPSLOCKSIĘZACIĄŁ.NONIETERAZALTTEZNIEDZIALA
  • Gość: Przychodzi pięciol IP: *.aster.pl 20.01.07, 13:39
    Przychodzi pięcioletni chłopczyk ze zdechłą żabą na smyczy i skarbonka pod pacha
    do burdelu. Podchodzi do burdel-mammy i pyta:
    - Czy można prosić dziewczynę z AIDS?
    - Mały przecież ty masz 5 lat? Co ty byś z nią zrobił i dlaczego z AIDS? Nie, my
    nie mamy dziewczyn z AIDS!
    - Ale ja naprawdę potrzebuje - mówi i rozbija skarbonkę. Mamma widząc pieniądze
    staje się bardziej skłonna do negocjacji.
    - No dobrze, ale po co ci ta dziewczyna z AIDS?
    - Potrzebna!
    - Powiedz to może cos się znajdzie...
    - No dobra. Chodzi o to, ze jak zrobię to z dziewczyna z AIDS to będę miał AIDS.
    I jak wrócę do domu to moja opiekunka, która mnie wiecznie molestuje tez będzie
    miała AIDS. A potem jak mój tatuś ja odwozi to ona mu daje na tylnym
    siedzeniu... I on tez będzie miał AIDS. A jak tatuś wraca to w nocy grzmocą się
    z mamusia... i ona tez będzie miała AIDS. A rano jak tato wychodzi do pracy to
    przyjeżdża pan od zbierania śmieci i wpada do nas i mamusia daje mu dupy. I on
    tez będzie miał AIDS. I o tego sku..ela mi chodzi, bo mi żabę przejechał!
  • Gość: kj IP: *.chello.pl 17.01.07, 14:04
    Anemik mial dosc zycia i postanowił się zabić skacząc z dachu. Wszedł na dach
    10-piętrowego budynku, skoczył... Spada... Powiał wiatr...
    10 piętro..... 9 piętro....... 8 piętro....... 7 piętro...... 8
    piętro...... 9 piętro......
  • neff.ness 19.01.07, 22:12
    Anemik wyszedł ze swoim jamnikiem na spacer. Spotyka znajomego. Ten pyta:
    - O! Widzę, że ma Pan psa? Jak się wabi?
    - Aaamiik...
    - A głośno szczeka?
    - Aaamiikk... Daaaj głooos..
    Na to Amik:
    - Haaau... haaau...
  • giorno 24.06.08, 17:53
    neff.ness napisała:

    > Anemik wyszedł ze swoim jamnikiem na spacer. Spotyka znajomego.
    Ten pyta:
    > - O! Widzę, że ma Pan psa? Jak się wabi?
    > - Aaamiik...
    > - A głośno szczeka?
    > - Aaamiikk... Daaaj głooos..
    > Na to Amik:
    > - Haaau... haaau...

    Gwałci anemik panienkę w bramie i ona po 20 minutach zaczyna
    krzyczeć:
    - Ratuuunkuuu, pomoooocyyy
    Anemik do niej:
    - Cicho, głupia może sobie sam poradzę ;-)

  • Gość: kawalarz IP: *.wszia.edu.pl 31.01.07, 14:07
    Z anemikiem znam taki:
    Anemik: "Siostro proszę wyjść z sali bo bede walczył z pająkiem i nieco się
    wstydzę jak ktos patrzy"
    Siostra: "no dobrze już wychodzę", wychodząc przy zamykaniu drzwi usłyszała jak
    anemik sapie: "o ty ch.ju ręce wykręcasz?"
  • Gość: Gocha IP: *.devs.futuro.pl 27.02.07, 11:29
    Też z tej serii:
    Anemik w parku. Złapał dziewczynę, żeby ją zgwałcić. Ona: Ratunku! Pomocy!
    On: Nie krzycz tak. Może sam sobie poradzę!
  • Gość: radzimistrz IP: *.customer.teliacarrier.com 23.03.07, 04:05
    a to:
    -Sioostroooooo
    -Siostrooooooo
    -co?
    -muuuuchaaaaa
    -to ją wygoń
    -muuuuchaaaaa siiiooooo
  • boklab 25.08.08, 12:48
    -siostroo siostrooo
    -co?
    -żarówka
    -zgasła?
    -nie oczy wypala.
  • klawiatura_zablokowana 09.12.12, 21:34
    To jest tak absurdalne, że aż cudne ;)))

    Kawał o smoku przypomniał mi inny znany:

    Było sobie królestwo, które pustoszył smok. Zdesperowany król zapytał mędrców, co robić, a oni:
    -Udaj się do największego rycerza w kraju!
    Uradowany król pojechał do zamku rycerza. Rycerz wychodzi mu na spotkanie, król opisuje sytuację:
    - Smok pali domy, pożera ludzi, zatruwa wodę, dusi dymem, niszczy pola...
    Rycerz poczekał, aż skończy i oznajmił:
    - To trudna sprawa. Potrzebuję miesiąca na zastanowienie.
    - Miesiąca? Nie mamy tyle czasu!
    Zdesperowany król wraca do swojego zamku i znowu wzywa mędrców, którym opowiada o warunkach rycerza. Ci odpowiadają:
    -Może udaj się do średniego rycerza.
    Uradowany król pojechał do zamku rycerza. Rycerz wychodzi mu na spotkanie, król opisuje sytuację:
    - Smok pali domy, pożera ludzi, zatruwa wodę, dusi dymem, niszczy pola...
    Rycerz poczekał, aż skończy i oznajmił:
    - To trudna sprawa. Potrzebuję dwóch tygodni na zastanowienie.
    - Dwóch tygodni?! Nie mamy ani dnia do stracenia!
    Zdesperowany król po raz trzeci zwołuje mędrców i pyta:
    - Mamy jeszcze jakichś rycerzy w państwie?
    - Jest taki jeden, najmniejszy.
    - Trudno, zapytam u niego.
    Król przyjeżdża do zamku najmniejszego rycerza i znowu opisuje sytuację. Rycerz słucha uważnie, po czym idzie po konia i zaczyna go zaprzęgać, pakować tobołki...
    - O - pyta uradowany król - to chociaż ty nie będziesz się zastanawiał?
    - Tu się nie ma co zastanawiać - odpowiada mały rycerz - tu trzeba spier...ać.

    --
    Z życia małżeństwa mieszanego
  • giorno 24.06.08, 17:50
    Gość portalu: Andzia napisał(a):

    > To jeszcze jeden z tej serii:
    > Anemik w szpitalu: Siostro!!! Pchła
    > Siostra: Co, gryzie?
    > Anemik: Nie, spycha.

    Wchodzi anemik do WARSu i mówi:
    - Poproszę szklankę wody.
    Dostaje wodę i wychodzi.
    Wraca za 5 minut i mówi:
    - Poproszę szklankę wody.
    Dostaje wodę i wychodzi.
    Wraca za 5 minut i mówi:
    - Poproszę szklankę wody.
    Dostaje wodę i wychodzi.
    W końcu barman pyta:
    - Panie co pan tak 'lata'
    Anemik odpowiada:
    - Bo tam się przedział pali.
  • Gość: Lucas IP: 198.99.68.* 04.12.08, 16:32
    Anemik w szpitalu:
    Siooostroooooo!
    Siooostroooooo!
    Ta zupa miala byc dla nas dwoch... a ta mucha nam zjadlaaaa!
  • zuq1 08.01.09, 12:23
    "Za moich czasów" kawały o anemikach były bardzo popularne, np.:

    Anemik leży w szpitalu i krzyczy słabiutkim głosikiem:
    - Siostro, tu jest pająk...!
    Brak reakcji. Za chwilę słychać:
    - Dokąd mnie ciągniesz, brutalu...?

    Albo:
    Anemik idzie z psem na spacer a dzieci na podwórku śmieją się zeń i
    wytykają palcami:
    - Anemik, anemik!
    Anemik na to do psa:
    - Piesku, bierz ich!
    A piesek (słabiutkim głosikiem)
    - Hau..., hau...
  • Gość: naiwna IP: *.adsl.inetia.pl 21.02.09, 10:43
    zuq1 napisał:

    > "Za moich czasów" kawały o anemikach były bardzo popularne

    Efekt tych dowcipów o anemikach jest wprost proporcjonalny do
    talentu aktorskiego osoby opowiadającej :)
  • she_5 21.02.09, 21:15
    Gość portalu: naiwna napisał(a):

    > Efekt tych dowcipów o anemikach jest wprost proporcjonalny do
    > talentu aktorskiego osoby opowiadającej :)

    Stanąłem tu
    Stanąłem tu, przed waszym frontem,
    Z dowcipem jak z płonącym lontem.
    Przytykam ogień, strzelił, nie -
    Kogo trza winić, was czy mnie?
    Tak już przez Boga stworzon człek,
    Że do dowcipu trzeba dwóch:
    Zapewne tego, co go rzekł,
    Lecz także tego, co ma słuch.
  • zwierze_futerkowe 12.03.10, 16:03
    Rano na obchodzie doktor podchodzi do łóżka anemika:
    - Witam mojego orła, sokoła!
    - Aaaaa dlaaaczeeego paaan doooktor taaak dooo mnie móóówi?
    - A kto wczoraj fruwał pod sufitem, jak siostra oddziałowa włączyła wentylator?
  • asikdom 28.12.11, 00:12
    dalej szpital:
    siostro, zasłałem łóżko
    siostra na to: to dobrze
    pacjent: nie bałdzo
  • Gość: kamys IP: *.aster.pl 23.07.09, 15:50
    morał z wakacji nastoletniej dziewczyny:

    ani okresu, ani adresu
  • aliana 16.03.07, 11:29
    podobny:
    anemik postanowil się zabić, skoczył z dachu, leci i liczy: 10
    piętro...9piętro...8piętro...7piętro...6piętro...7piętro...8piętro cholera
    znowu wiatr!
    --
    nie ma ludzi zdrowych psychicznie, są tylko niezdiagnozowani
  • Gość: GOSC IP: *.messagelabs.net 27.12.11, 15:46
    powinno byc: GDZIE MNIE WLECZESZ BESTIO...!
    :)
  • Gość: rolnick IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 20:23
    Wchodzi rolnik do stodoły wydoić krowę. Patrzy a krowa pęknięta. Myśli sobie -
    "co ja biedny pocznę? Jedyna żywicielka rodziny." Z rozpaczy targnął się na
    linę. Po godzinie do stodoły wchodzi żona. Patrzy a tu pęknięta krowa. Szok.
    Nagle patrzy - mąż wisi. Myśli - "krowa pęknięta, mąz wisi, 3 dzieci na
    utrzymaniu. Nie dam rady." Wzieła linę i powiesiła się obok męża. Po godzinie do
    stodoły wchodzi najstarszy syn. Patrzy - pęknięta krowa, ojciec wisi, matka
    wisi. Myśli - "co ja pocznę jak wyżywię moich braci? Wpadł na pomysł żeby
    nałapać ryb. Chwycił wędkę i poszedł nad rzekę. Nagle złapał syrenkę. A ona mu
    mówi - "Masz fart. Mam dla ciebie propozycję. Bzyknij mnie 5 razy na szybciora a
    spełnię twoje 3 życzenia. Ale jak ci się nie uda zamienisz się w kamień."
    Zgodził się bez wachania ale wydolił tylko 3 razy więc syrenka zamieniła go w
    kamień. Za godzinę do stodoły wchodzi średni syn. Patrzy - pęknięta krowa,
    ojciec wisi, matka wisi, brata nie ma. Myśli - co ja zrobię. Muszę poszukać
    najstarszego brata. Poszedł nad rzekę a tu posąg brata z kamienia. Myśli - "jak
    teraz żyć? Co dać najmłodszemu bratu do jedzenia? Postanowił nałapać ryb. Puścił
    wędkę i złapał syrenkę. Syrenka mu mówi -"Masz fart. Mam dla ciebie propozycję.
    Bzyknij mnie 5 razy na szybciora a spełnię twoje 3 życzenia. Ale jak ci się nie
    uda zamienisz się w kamień". Zgodził się ale dał radę tylko 4 razy więc syrenka
    zamieniła go w kamień. Za godzinę do stodoły wchodzi najmłodszy syn. Patrzy -
    pęknięta krowa, ojciec wisi, matka wisi, braci nie ma. Myśli - co ja zrobię.
    Muszę poszukać braci. Poszedł nad rzekę a tu posągi braci z kamienia. Myśli -
    "kurde głodny jestem. Nałapie se ryb" Puścił wędkę i złapał syrenkę. Syrenka mu
    mówi -"Masz fart. Mam dla ciebie propozycję. Bzyknij mnie 5 razy na szybciora a
    spełnię twoje 3 życzenia. Ale jak ci się nie uda zamienisz się w kamień."
    Najmłodszy syn mówi - "dobra, a mogę cię bzyknąć 10 razy?" Syrenka mówi -"nie
    widzę przeszkód". Najmłodszy syn dalej -"a jakbym cię bzyknął 15 razy na
    szybciora?" Syrenka - "jak tylko dasz radę to ok". Najmłodszy syn negocjuje
    dalej -"a może tak bym cię bzyknął 20 razy?" Syrenka - dla mnie bomba!!!
    Najmłodszy syn nieśmiało pyta -" A nie pękniesz... jak krowa?"
  • Gość: rolnick IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 20:30
    Sory że poprzedni był tak długi. Ten będzie krutki. Ale za to...

    Baca targa przez wieś martwego psa za ogon.
    Turysta pyta - "Baco, a co wy tam targacie?.
    Baca - "A wicie panocku, musiołek psa zastrzelić."
    Turysta - "A no to pewnie był wściekły."
    Baca - "No zachwycony to on k..wa nie był".
  • Gość: rolnick IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 21:18
    Ten nieco trąci polityką ale niech tam.

    Rozmawia syn tasiemiec z ojcem:
    syn - "Tato a dlaczego inni to mieszkają jakoś tak normalnie, w normalnych
    warunkach w czystych domkach a my się gnieciemy w tym syfie, smrodzie w tej
    ciemicy z tymi odchodami itd.?"
    ojciec - " Widzisz synu - (zamyślił się nieco)... bo taka jest nasza ojczyzna...
  • bartosz_calek 03.06.08, 10:00
    Milicjant zatrzymuje woznicę w Zakopanem:
    -no, gazdo, dokumenty, karta wożnicy, ubezpieczenie, kartę szczepień konia
    proszę przygotować.
    - ni mom
    - a to będzie kara, jak to tak jeżdzic wozem po państwowych drogach bez uprawnień??
    -a dajcie se spokój, panocku. Darujcie kare, a ja wom sie dam napić soku z
    BANANA, co go na wozie wieze.
    Milicjant pomyślał chwile, soku z banana w życiu nie pił, a i szczerze mówiąc
    nie był taki srogi (napewno nie stał tam, gdzie ZOMO),więc zgodził sie na
    propozycje gazdy. Góral polał soku, podał panu Niebieskiemu. Milicjant wypił,
    krzywi sie niemiłosiernie, pluje, ogólnie zniesmaczony i zdegustowany smakiem soku.
    -łe, jedźcie juz woźnico, póki zdania nie zmienię co do kary.
    a na to góral:
    -WIO, BANAN!!!
  • Gość: gabi IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.06, 21:18
    ciagnie Baca lancuch przez wies,spotyka turyste a on pyta -baco czego wy tak ten lancuch ciagniecie ? a baca na to A CO MOM GO PCHAC ?
  • Gość: rybka IP: *.lodz.dialog.net.pl 29.09.06, 21:16
    Świt w górach, z szałasu wybiega owieczka i wesoło merda ogonkiem. Za nią
    wybiega młody juhas, przeciąga śię zadowolony i mówi:oj owieczko, żebyś ty
    jeszcze gotować umiała.
  • Gość: aszu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 21:46
    Idzie baca przez wieś,Spotyka go turysta i mówi:
    - Baco jakiś sznurek sie za wami ciagnie.
    A zamyslony baca na to ;
    -To kiedyś nie był sznurek...
  • barbarusek 29.09.06, 21:48
    Polak, Rusek i Niemiec umarli i trafili do piekla. Diabel mowi im :
    -jak wypyjecie pol litra wody, podacie reke nedzwiedziowi ktory obcina dlonie i
    bzykniecie panienke to wam daruje.
    idzie niemiec wypil pol litra upadl.
    -do pielka go- mowi diabel
    idzie rusek, wypil pol litra i mowi
    -nie no na trzezwo to ja nie ide dajcie jeszcze pol.
    wypil upadl.
    -do piekla go!
    idzie polak , wypil pol litra idzie dalej wszedl do jaskini niedzwiedzia i
    nagle slychac jakies trzaski lomoty jakies...po polgodzinie wychodzi polak i
    pyta sie
    -no.. i gdzie ta laska co to jej reke mialem podac??
  • next_jurek 26.12.07, 12:54
    Rolnik zawołał do krowy insyminatora.
    Insyminator przygotowuje się do zleconego działania, rozwija
    sprzęt,rolnik w tym czasie wbija gwoździa w belkę:
    >insyminator> co pan robi?
    >rolnik> a gdzie an powiesi swoje spodnie?
  • next_jurek 26.12.07, 13:12
    Na górskiej drodze zdarzył się wypadek. Auto wpadło na drzewo.
    Przyjedża policja robi dochodzenie,szuka świadków. Ktoś mówi że baca
    na górce zawsze siedzi i teraz na pewno też siedzi i mósiał to
    widzieć. Podchodzi policjant do bacy i pyta:
    <p>baco widzieliście ten wypadek?
    <b>widziołek
    <p>jak to było?
    <b> zastanawiajac się odpowiada - widzicie to drzewo?
    <p> tak
    <b> A uni nie widzieli!!!
  • stasi1 05.01.13, 23:34
    dwie owieczki, za nimi juhas, przeciąga się i mówi: Jak sułtan!
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.10, 19:35
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: piachoo IP: *.vub.ac.be 30.09.06, 12:46
    noi moj ulubiony zarcik o glutowniku (nie
    wklejam bo nie wejdzie)

    pozdr
    piachoo
  • Gość: dyzio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 17:51
    W pewnej rodzinie urodziła się sama rączka. Kilka lat później w czasie
    wigilijnej kolacji wszyscy zajadają karpia (rączka oczywiście palcami). Zjedli,
    wstają od stołu i udają się pod choinkę. Rączka jako pierwsza otwiera swój
    prezent i mówi:
    No nie k..wa, znowu obcianczki do paznokci. )))
  • ibelin26 30.09.06, 18:52
    Sekretarka dzwoni rano do szefa - Panie dyrektorze, nie będzie mnie dzisiaj w
    biurze.
    - A dlaczego?
    - Mam jaskrę analną.
    - Co pani ma??? Jaskrę analną ????
    - Tak, to znaczy, że dzisiaj nie widzę możliwości żeby ruszyć swoje dupsko do
    pracy ....

    Powalił mnie ten kawał.
  • Gość: aszu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.06, 19:16
    Przychodzi facet do lekarza i mówi:
    -Panie doktorze boli mnie łokieć
    -Proszę oddać mocz do analizy i przyść z wynikami jutro-odpowiada lekarz nie patrząc nawet na faceta
    Facet się wkurzył no bo co ma mocz do bolącego łokcia i pomyślał
    -Czekaj już ja cię załatwię
    Kazał w domu nasikać do słoiczka żonie córce i sam dopełnił .Zaniósł do analizy.
    Na drugi dzień przychodzi do lekarza i z uśmieszkiem podaje mu wyniki.
    Lekarz popatrzył na nie i nie podnosząc głowy znad biurka mówi:
    -Proszę pana pańskażona się puszcza, pana córka jest w ciaży,a pan nie wal konia w wannie to nie będzie pana lokieć bolał!
  • Gość: O.na1986 IP: *.chello.pl 30.09.06, 19:50
    Super te dowcipy o glowce co dostala czapke pod choinke
    i o sledziach...
    uwielbiam takie glupie kawaly
    naprawde wspaniale :D
  • waleryd 30.09.06, 21:18
    Dwaj turyści idąc szlakiem górskim dotarli do polany a na niej znajdowała się
    stara studnia.Jeden mówi do drugiego:
    "Stary jaka studnia!!! Ciekawe jaka jest głęboka???".Znależli kamień i wrzucili
    do środka.Zaczeli nasłuchiwać a tu cisza.Wzieli zatem większy kamień ,wrzucili
    doi środka a tu...cisza.Powtórzyli taką akcje jeszcze dwa razy z większymi
    kamieniami i efekt zawsze był ten sam czyli cisza.Stwierdzili że to niemożliwe
    ,że studnia musi mieć dno.Zauważyli na polanie ogromną szyne kolejową i
    postanowili ją wrzucic do środka.Jak postanowili tak też zrobili.Przytachali i
    resztką sił wrzucili do środka.Słuchają a tu...cisza.Ale dzieje się rzecz
    niezwykła.Mija około minuta a po polanie biegnie a w zasadzie podskakuje do tyłu
    czarny baran i wskakuje do studni.Turyści zgupieli.Po kilku chwilach podchodzi
    do nich starzec i się pyta
    "Panowie!!!Nie widzieliście może gdzieś na polanie czarnego barana???? Oni na
    to:"No tak właśnie widzieliśmy---biegł do tyłu i wskoczył do studni.Na to
    starzec"Niemożliwe przecież był przywiązany do szyny!!!!
  • waleryd 30.09.06, 21:36
    Jeszcze jeden:
    Przychodzi facet do lekarza i zgłasza swój nietypowy problem a mianowicie w
    czasie stosunku z żoną ,żonie z nosa wylatują muchy.Lekarz się zdziwił a
    niachcąc uchodzić za nieudacznika zapisał facetowi krople do nosa nakazując
    zakraplać żonie nos.Po tygodniu facet pojawia się kolejny raz i oświadcza że
    krople nie pomagają że jak się kocha z żona to jej z nosa muchy wylatują.Lekarz
    stwierdził że tak na odległośc nie jest w stanie pomóc,musi żone
    zobaczyć,obejrzeć i wtedu coś poradzi.Na drugi dzień facet pojawił się z żoną w
    poczekalni.Wyszedł lekarz z gabinetu i powiedział aby facet położył żone na
    kozetce a sam opuscił gabinet.Tak też zrobił.Mija pół godziny i gość zaczyna się
    denerwować.W końcu pojawia się lekarz i mówi:
    "Mam dla Pana przykrą wiadomość-Pana żona od 3 miesięcy nie żyje".
  • bender_rodriguez 13.02.07, 10:57
    do tych much z nosa do jeszcze było jedno zdanie:
    mąż na diagnozę lekarza mówi: "no tak podejrzewałem, bo seks był taki sam, tylko prania przybywało"
    --
    O R G A N
  • Gość: EWa IP: *.CNet2.Gawex.PL 30.09.06, 21:46
    Stary, ale ma tę zaletę, że go pamiętam:
    Na hali redaktor nagrywa przeprowadza wywiad z baca,
    -Baco, a to prawda, ze jak tak na redyku z dala od bab siedzicie, to i owieczkę
    przelecicie?
    -prawda, panocku.
    -A jak to jest?
    -A sami panocku spróbujcie.
    -A nie nabieracie mnie, baco?
    -Ni, cobyk mioł nabierać.
    Poszedł redaktor za skałkę,przeleciał owieczkę, wraca zadowolony, a baca
    kwiczy ze śmiechu.
    -Baco, jednak mnie nabraliście?!
    -Ni, panocku, aleście taką brzydulę wybrali!
  • stasi1 05.01.13, 23:39
    boście barana wybrali
  • Gość: Andrew IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 13.10.13, 00:48
    Tyle piknych łowiecek w stadzie a panocku żeś se wzioł barana.....
  • next_jurek 26.12.07, 13:05
    Dwóch baców idzie przez hale i widzą jak turysta przed namiotem robi
    pompki.
    <1>widziołeś babę mu wywioło!!!
    <2>musi w nocy był halny!!!
  • tazega 24.01.07, 16:36
    Facet codziennie kupuje w osiedlowym spozywczaku ser - codziennie wiecej. Kiedy
    poprosił o 5 kilo, własciciel nie wytrzymał i pyta: Pani, po co Panu tyle
    sera?!
    -Oj,jak chcesz pan, to chodź ze mna, bo to trudno powiedzieć...
    Zaintrygowany sklepikarz zamknął interes i poszedł za klientem.
    Ida, ida, az za miasto doszłi. Przed nimi rozpościerałą sie wielka polana.
    Facet zaczął rozkruszać ser na polanie. Nagle ziemia sie rozstąpiła!
    Zahuczało!! Zagrzmiało!!! I ser zniknął...Przerażony sklepikarz pyta:O Jezu,
    panie, co to było?!
    Na to facet: Nie wiem. Ale ser żre.
  • Gość: :)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 19:17
    Idzie sobie jeżyk piekną zieloną łąką i widzi pod drzewem apetyczne jabłuszko.
    Myśli jeżyk: podejdę i zabiorę jabłko na plecy, będę miał na obiad. Nagle
    ziemia zadrżała, rozstąpiła się i wyszła z niej ogromna d*pa, która wciągnęła
    jabłko i schowała się z nim pod ziemię. Przerażony jeżyk głośno pyta: "co to
    było?". Na to głos spod ziemi: "Antonówka".
  • coroner23 08.09.07, 01:06
    Poszedł Iksiński na zawody balonowe i nieźle wypadł :D
  • coroner23 08.09.07, 01:07
    Przechodził Iksiński koło koparki i dał sie nabrać :D
  • Gość: verso IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.09.07, 23:45
    Idzie chłop koło domu sąsiada, patrzy, a tam piękny nowy kort i na
    nim grają sobie Szarapowa z Higgins. Chłop zdziwiony pyta- a to co
    takiego? - A złowiłem wczoraj złotą rybkę- odpowiada sąsiad- i
    zostało mi jeszcze jedno życzenie. Jak chcesz mogę ci ją dać. Wziął
    chłop rybkę do chałupy i wieczorem mówi do niej- rano jak wstanę
    chcę mieć tutaj kupę złota. I poszedł spać. Wstaje rano, patrzy, a w
    chałupie pełno błota. Wkurzony idzie do sąsiada i mówi- coś ty mi to
    dał? Ta cała rybka jakaś przygłucha, zamiast kupę złota dała mi kupę
    błota! - A ty myślisz- odpowiada sąsiad- że ja chciałem mieć wielki
    tenis?
  • pod_tapczanem 16.11.07, 04:39
    :)
    --
    :/
  • bogdanekb 16.11.07, 19:59
    U seksuologa :
    - Panie doktorze, gdzie znajde precyzyjnie punkt G ?
    - Na klawiaturze organow w Oliwie, w trzecim rzedzie, pomiedzy F a H.





    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49681
  • annandale 24.08.08, 00:28
    Panie doktorze,gdzie u kobiety znajduje się punkt G?
    Jakto gdzie,na końcu słowa shoppinG.
  • Gość: laureat złotej łop IP: *.146.38.44.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.10.16, 15:13
    między F a A.
  • stasi1 05.01.13, 23:41
    Jak dawał tą rybkę to ostrzegł go żeby uważał bo rybka jest trochę głucha
  • tyszek6666 22.01.13, 20:13
    Jeżyk wybrał się z Krecikiem na włam.
    Wleźli do domku myśliwego no i po ciemku macają co warto skroić.
    Krecik ma większego czuja i znajduje sporo fantów, ale Jeżyk też daje radę.
    W pewnym momencie Krecik wymacał lufę od fuzji i włożył do środka głowę.
    Traf chciał, że w tym samym czasie Jeżyk wymacał kolbę.
    Nie trzeba długo tłumaczyć, że Jeżyk nacisnął spust... ...Huk, wystrzał....
    Krecik leży bez głowy na podłodze i trzęsie się w konwulsjach.
    Podsuwa się Jeżyk, wymacał trzęsące się ciało Krecika i mówi:
    - K*rwa... ch*ju, nie śmiej się, bo ja chyba ogłuchłem!
    --
    Baza pod makijaż poprawia jego trwałość
  • ceght 28.12.11, 02:02
    siedzi jez pod drzewem i je jablko, przechodzi slon i pyta
    - co jesz?
    - a co slon?
  • next_jurek 26.12.07, 13:01
    Po hali idą turyści i widzą że baca pierze na tarze kota.
    >tuyści> baco kota się nie pierze!!!
    >baca> pierze się, pierze!!!
    Po jakimś czasie turyści wracaja tą samą trasą i widzą że kot leży
    obok balii nieżywy.
    >turyści> a co nie mówiliśmy!!?
    >baca> pierze się, ino się nie wyżyma!!!
  • takijeden1983 30.09.06, 21:59
    Pani wywołuje Jasia do odpowiedzi przy tablicy:
    - Jasiu proszę powiedz nam ile jest 5+5?
    Jasio nerwowo przebiera rączkami w kieszeniach
    - JEDENAŚCIE!
  • Gość: facet IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.06, 22:47
    Wychodzi Baca rano przed dom
    i przeciagajac sie mowi:
    jaki puiekny poranek,
    a echo z przyzwyczajenia :
    mac mac mac.



  • Gość: rolnick IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 23:07
    Wchodzi blądynka do salonu mercedesa i rozgląda się z podziwem. Nagle patrzy a
    na środku salonu stoi piękny merol klasy "S". Podbiegła szybciutko i podziwia z
    każdej strony. Auto po prostu cacuszko. Otwiera drzwi - a tam wszystko w skurze,
    wykończenia w drewnie. Normalnie orgazm. Delikatnie koniuszkami palców gładzi
    skurzane fotele i nagle.... Prrrr - wymknął jej się niechcący bąk. Speszyła się
    i rozgląda się nerwowo czy nikt nie słyszał. A tu za sobą słyszy znaczące
    chrząkanie. Odwraca się - stoi gość w gajerku pod krawatem i grzecznie pyta - W
    czym mogę pani pomóc? Ona speszona sytuacją bez zastanowienia zadaje pytanie - A
    ile kosztuje taki samochód? Na co pan sprzedawca poważnym głosem odpowiada -
    "Widzi Pani, obawiam się że skoro się Pani spierdziała jedynie dotykając fotela,
    to Pani się zesra jak usłyszy cenę."
  • klawiatura_zablokowana 09.12.12, 21:46
    To skoro o kobietach i samochodach.
    Do serwisu lamborghini przychodzi kobieta i skarży się, że czasem podczas szybkiej jazdy czuje w aucie dziwny zapach. Panowie obejrzeli silnik, ale wszystko grało. Zdenerwowania właścicielka zażądała, by jeden z mechaników udał się z nią na jazdę próbną.

    Jadą, kobieta przyspiesza do 80, potem do 100... facet pociąga nosem, ale nic nie czuje. Prosi ją, by jeszcze dała gazu. Na liczniku pojawia się 120, 140, 160... 200... ale nic. Mechanik podejrzewa, że właścicielka jest przewrażliwiona albo ma przywidzenia, więc mówi, by docisnęła gaz do oporu. Auto przy 300 km/h wyrywa gwałtownie do przodu, rozpędzają się, wyprzedzają kierowców na trasie i w tym momencie mechanik widzi, jak przed nimi wyrasta maska jadącego z naprzeciwka tira. Na szczęście kobieta za kierownicą ma szybki refleks i dosłownie w ostatniej chwili wraca na właściwy pas.
    - O, teraz! - krzyczy, podekscytowana - Potwornie śmierdzi, czuje pan?
    - Czy czuję?! - jęknął mechanik - pani, ja w tym SIEDZĘ!!!

    --
    Z życia małżeństwa mieszanego
  • Gość: omacku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 00:08
    Ten dowcip z główką przypomniał mi inny, ale w tym klimacie:

    Facet czeka w szpitalu na poród żony, pali nerwowo papierosa, w końcu przychodzi
    lekarz i mówi: -Gratuluję, jest pan ojcem. Facet gasi papierosa i pyta
    niecierpliwie: -Panie doktorze, syn czy córka? Lekarz z zakłopotaniem mówi:
    -Syn, ale widzi pan, jest pewien problem... On urodził się bez nóżek. Facet
    blednie, ale szybko otrząsa się i mówi: -No cóż, trudno, damy radę. -To nie
    wszystko- mówi lekarz - on nie ma również rączek. Facet znów blednie, ale znów
    szybko dochodzi do siebie i pyta: -Czy to wszystko, czy są jeszcze jakieś złe
    wieści? -Hm, jak by to panu... no więc nie ma także tułowia. -Mój Boże, mój
    Boże - jęczy facet - sama główka...to tragedia... Lekarz przestępuje z nogi na
    nogę: -Eeehm, proszę pana, właściwie to główki też nie ma. Facet zaskoczony:
    -Jak to, to co właściwie się urodziło? Lekarz: -Same oczy. Facet stoi jak
    sparaliżowany, ale powoli przytomnieje i jąkając się mówi: - Same oczy...to
    straszne... no ale to jednak moje dziecko, mój syn... Czy mógłbym
    go...je...zobaczyć? -Oczywiście -odpowiada lekarz - leżą tu, na poduszeczce.
    Facet patrzy: w malutkim łóżeczku na poduszeczce leży para niebieskich oczu.
    Pochyla się nad nimi, -Jakie ładne oćki -mówi -a ktio tio takie ładne oćki ma?
    No popatrz na tatusia...Lekarz przerywa: -Niech się pan nie wysila, oba są ślepe.
  • donk81 03.10.06, 10:48
    Dwoch skinow uratowalo zycie staruszce. Przestali ja kopac.
  • Gość: xxx IP: *.dzi.vectranet.pl 03.10.06, 12:44
    Wysłany: Czw Sie 18, 2005 1:41 am Temat postu:

    --------------------------------------------------------------------------------

    Ateista po śmierci trafił do piekła. Puka do bram, otwiera diabeł w gajerze od
    Armaniego, woń Hugo Bossa...dzień dobry, zapraszam Pana, oprowadzę po naszym
    piekle. Tutaj są sypialnie, tu natryski, sauna, solarium, jackuzzi, można
    korzystać do woli.
    Ateista zdziwiony, nie wie, o co chodzi.
    Wchodzą do następnego pomieszczenia. Długi stół, najlepsze alkohole, fura
    żarcia, chętne dziwki się kręcą, ludzie balują.....ateista czuje, ze musi być
    jakiś hak.
    Następne pomieszczenie - biblioteka ze wszystkimi książkami, jakie na świecie
    wydano, diabły pilnują ciszy, ludzie w skupieniu czytają. Ateista nie wie, o co
    chodzi.
    Kolejny lokal - kotły, ludzie w smole się prażą, nieludzkie wycie, diabły
    widłami popychają tych, którzy chcą uciec. Ateista nie wytrzymał - Panie
    Diable, ale o co chodzi, tu impreza, tu czytelnia, a tu kotły, smoła...

    A nie, na tych niech Pan nie zwraca uwagi, to katolicy, jak wymyślili, tak
    mają.
  • qasiunia 03.10.06, 13:16
    Pani w szkole opowiada dzieciom:
    - ośmiornice żyją na dnie oceanów i mają takie małe odnóża. Nagle zaczynają się
    poruszać, najpierw bardzo powoli potem coraz szybciej i szybciej.... Wychodzą po
    po dnie coraz wyżej aż w końcu dojdą na brzeg. Tam sie rozpędzają i biegną
    przez pagórki, równiny pustynie aż w końcu dobiegną do gór. Wdrapują się na
    największą i odbijają się najmocniej jak tylko potrafią i lecą, lecą. Dolatują
    do stratosfery po czym są już w kosmosie...
    W tym momencie w pierwszej ławce zgłasza się dziewczynka:
    - Proszę pani, to co pani mówi to nieprawda.
    - Nieprawda? A jak ty sie nazywasz?
    - Kowalska.
    - Dzieci otwieramy zeszyty i piszemy: Kowalska jest PIE..IĘTA.


    --
    Moja Juleczka
    Julka
  • aggakk 21.10.06, 17:54
    dla mnie bomba
  • mana_mana 04.10.06, 12:26
    Niezbyt absurdalny alei tak mnie rozśmieszył:

    Trzech facetów cale zycie zbieralo na wyjazd do Kenii, ale zbierali aż tak, że
    jedli suchy chleb popijajac woda. W koncu uzbierali i wyjechali.
    Pewnego wieczoru jeden z nich mowi:
    - Ej chlopaki, moze napijemy sie wodki
    Drugi mowi:
    - Ok, super
    A trzeci na to:
    - Kur**wa ja cale zycie prawie nic nie jem, nie pije po to, zebysmy wyjechali!
    Zbieram na to, zebym mogl sobie pozwolic na zwiedzanie, na wycieczki!!! A wy
    wydajecie na wodke??? ja sie na to nie pisze! - i obrazony poszedł spać.
    Wiec dwoch poszlo, kupilo 2 flaszki, opili sie zdrowo i wrocili do domu.
    Rano wstaja, patrza, a nie ma trzeciego! Wychodza przed kwaterke.... patrzą...
    a tam lezy krokodyl - gruby, ogromny, piekny krokodyl z otwarta paszcza!
    Patrza - a z tej paszczy wystaje glowa tego trzeciego. Stoja tacy niezbyt
    trzeźwi, patrzą i jeden mowi:
    - Patttrrrrzzzzz starrrryyyyyy, na wooooodke sęęępiłłłłłł, a śpiwooorek toooo
    Lacoste...

    A tak na marginesie wszystkim absurdomanom i surrealistom polecam książkę
    J.Hellera "paragraf 22" - uśmiejecie się do łez, GWARANTUJĘ!!! :D
  • Gość: gubasek IP: *.zakoniczyn.net 04.10.06, 14:36
    zgadzam sie w 100% "paragraf 22" super :-)))))
  • crazyrabbit 21.04.07, 01:32
    A ja dorzucę: "Cztery Róże dla Lucienne" Rolanda Topora... Historyjka
    pt."Szkoła w przepaści" to majstersztyk :DDD
    --
    The number one cause of divorce is marriage.
  • mana_mana 06.09.07, 23:06
    Ja wiem, że wątek stary i że z samego dna śmietnika wyciągnięty, ale uważam, że
    dowcip, który zaraz zaprezentuję zasługuje na coś więcej niż "ostatnio
    zasłyszany dobry dowcip" ;)

    Co mówi Batman do Robina, zanim wsiądą do Batmobilu?
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    "Wsiadamy do Batmobilu, Robin"

    :):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):)


    --
    ***A little bit too much is just enough for me***
  • Gość: aj IP: 213.17.230.* 13.01.08, 13:08
    Znajac ten kawal kiedys odpowiedzialem na pytanie/dowcip:
    (to jest orginalna wersja)
    -co mowisz gdy widzisz lewitujacy telewizor w nocy u Ciebie w domu?
    -zostaw telewizor czarnuchu!
    (moja odpowiedz)
    -co mowisz gdy widzisz lewitujacy telewizor w nocy u Ciebie w domu?
    -o ku..! lewitujacy telewizor... :)

    pozdrawiam!:)
  • Gość: rybka Nemo IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 04.10.06, 15:17
    Dowcip na czasie, od razu uprzedzam, że gdzieś znaleziony.

    Przychodzi Renata Beger do siedziby PiS i spotyka Lipińskiego.
    - O, to Renata Beger. Co Pani tu robi?
    - Przyszłam reklamować wasz nowy rząd.
    - A powie Pani że załatwiamy stołki?
    - A załatwiacie?
    - Załatwiamy.
    - Załatwiają!
    - I miejsca na listach wyborczych dla rodziny.
    - A załatwiacie?
    - Załatwiamy.
    - Załatwiają!
    - I weksle spłacamy.
    - I weksle spłacają!
    Prawo i Sprawiedliwość. Jak mówią tak robią! Sprawdź!

  • Gość: rotfl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 23:30
    rotfl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.