• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Najbardziej rozwalający dowcip świata :D Dodaj do ulubionych

    • Gość: x IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.11, 01:14
      moze nie tekst ale flmik mega :D
      photobomb.pl/2011/01/15/mistrz-drugiego-planu-w-tv-4/
    • Gość: Kasia IP: *.hsd1.il.comcast.net 23.01.11, 07:13
      Mąż mówi do żony: skocz po browara!
      Żona: a magiczne słowo??
      Mąż: hokus pokus, czary mary zapie...j po browary !!!
    • 10.02.11, 08:07
      Pod blok na blokowisku podjeżdża czarne BMW. Wychodzi z niego wielki byk, skórzana kurtka, łańcuchy, rolex, wielki kark i krzyczy.
      - Zajebali!
      Nic się nie dzieje. On znów:
      - Zajebali!
      Znów nic, krzyczy ponownie:
      - ZAJEBALI!
      W końcu na jeden z balkonów wychodzi ponętna blondyneczka i krzyczy:
      - Ile razy mam ci powtarzać! Nie ZAJEBALI tylko IZABELA!
      • Gość: a-z IP: 31.60.112.* 17.03.11, 11:26
        Pijany ojciec wraca do domu i już w przedpokoju puszcza potężnego pawia,dzieci rzucają się na te żygi i zaczynają jeść, na co ojciec wrzeszczy -gdzie bez chleba.
        - --------------------------------------------------------------------------------------------------------------
        Dzwonek do drzwi kobieta otwiera, stoi mężczyzna z dwoma trumienkami pod pachą i mówi -dzieńdobry przywiozłem dzieci z koloni.
        • 28.08.11, 11:04
          -Janie, co to chlupie w moim bucie?
          -Owsianka, Jasnie Panie.
          -A co robi owsianka w moim bucie?
          -Chlupie, Jasnie Panie
          • Gość: adam IP: *.jon.cz 28.08.11, 18:39
            morał z wakacji nastoletniej dziewczyny:

            ani okresu, ani adresu
    • 23.08.11, 21:05
      Ksiądz siedzi na przystanku tramwajowym. Nagle dosiada się do niego wyjątkowo niechlujny facet - woń alkoholu z ust, koszula i krawat w nieładzie, na twarzy ślady szminki. Facet wyjmuje gazetę i zaczyna czytać. Po chwili odzywa się do księdza:
      - Ojcze, z czego bierze się artretyzm?
      Ksiądz odpowiada mentorskim tonem:
      - Synu, artretyzm dotyka tych, którzy się źle prowadzą - chodzą do prostytutek, nadużywają alkoholu i pojawiają się we własnym domu raz na kilka dni.
      Znowu zapada milczenie. Ksiądz się namyśla i stwierdza, że może zbyt obcesowo potraktował swojego rozmówcę. Pyta więc łagodnie:
      - Od jak dawna męczy cię ten artretyzm?
      A facet na to:
      - Mnie w ogóle. Ale właśnie przeczytałem, że papież na to choruje.
    • Gość: gość IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.08.11, 22:27
      Może się powtarzam:

      1. Czarne na czerwonym jedzie po zielonym.
      Murzyn na jawie jedzie po trawie.

      2. Bajka o naleśniku
      Na leśnika spadła bomba.

      3. Bajka o powidłach
      Po widłach zostały cztery dziury.

      4. Wchodzi facet do windy a tam schody.

      5. Siedzi w dżemie i je? Dżemojad
      Siedzi w dzemie i nie je? Najedzony dzemojad.

      5. Ile słoni wejdzie do maluch? 4 bo są 4 miejsca.
      Ile żyraf wejdzie do maluch? Żadna bo siedza tam słonie.
      • 27.12.11, 19:39
        Bajka o talerzu:
        -Ta leż jak Ci dobrze

        Bajka o apostołach:
        -Jedzcie i pijcie a po stołach nie rzygajcie

        Bajka o Kiejstucie:
        Kiej stu Cię j.e.bało ja Cię nie bede
        --
        "Nic nie jest skończone, dopóki się nie skończy"
        Yogi Berra
    • Gość: bazz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.11, 00:40
      Rozmowa kwalifikacyjna. Spełnia Pan wszelkie wymogi, ale w mojej firmie trzeba być oszczędnym i kreatywnym, proponuję test - oto pomarańcza - wróci Pan jutro i powie jak ją spożytkował. Nazajutrz księgowy wraca i stwierdza, że ją po prostu obrał i zjadł. Na to Prezes: Źle, źle. Oszczędnie i kreatywnie, to trzeba było ją przeciąć na pół i z połówki wycisnąć sok do śniadania, a ze skórki można zrobić gustowną popielniczkę. Drugą połówkę zostawić na deser, pociąć w ćwiartki, a pokrojone kawałki skórki świetnie nadają się jako odświeżacz zapachu. Ale dam Panu jeszcze jedną szansę: oto kiełbasa, proszę wrócić jutro i pochwalić się, czy zrozumiał Pan na czym polega kreatywność i oszczędność w naszej firmie. Księgowy wraca i opowiada: przeciąłem ją na pół i pierwszą połowę pokroiłem w plasterki na chleb do śniadania. Z drugiej połówki ostrożnie zdjąłem flak, pół kiełbasy zmieliłem przez maszynkę, dodałem bułkę tartą i zrobiłem klopsy na obiad. Wieczorem umówiłem się na randkę z Pańską córką, gdzie po ciemku ofiarowałem jej aluminiowe klipsy z końcówek kiełbasy, jako srebrne kolczyki. Dziewczyna była wniebowzięta i poszła ze mną do łóżka, gdzie flaka od kiełbasy użyłem jako prezerwatywy. O! mam ją dziś tutaj, przyniosłem ofiarować Prezesowi zawartość jako zabielacz do porannej kawy. Jestem przyjęty?
    • 15.12.11, 08:21
      Mezowi zaginela zona. Kamien w wode!
      On szaleje: wydzwania na policje, pogotowie, szuka po szpitalach, dreczy rodzine i znajomych - NIC!!
      Po dwoch dniach usilnych poszukiwan poszukiwan wpada do domu i....slyszy jakis halas w kuchni.
      Zaglada i widzi, ze zona krzata sie po kuchni przygotowujac mnostwo kanapek...
      - Kochanie, ja od zmyslow odchodze, co sie stalo, gdzie bylas, pol miasta cie szuka!!
      - Ach, skarbie! Nie uwierzysz, co mi sie przytrafilo:
      porwalo mnie paru facetow, zawiozlo ''na chate'', a tam przymusili do sexu: orgie, sex w pojedynke, dwojkami, trojkami, grupowy, pozycje takie, siakie, z przodu, z tylu, afrodyzjaki, gadzety, no mowie ci - KOSZMAR!! I tak przez caly tydzien!!
      - Zaraz, zaraz, skarbie, jaki tydzien??! Przeciez nie bylo cie dwa dni???
      - No tak, ale ja tylko wpadlam na chwile po kanapki....!!
      • 15.12.11, 08:29
        A father thinks his son is using drugs. One night he waits for his son to come back and fall asleep. The father gets up and looks trough his son's pocket and he finds a little bag with some white powder in it. He decides to try it out and goes to the bathroom.
        He snorts one line... darkness, light... and nothing happens.
        He snorts another... darkness, light... and nothing happens again.
        He get a b...it irritated but he snorts one more line... again darkness, light... and nothing.
        Suddenly he hears his wife bangin on the bathroom door.
        - What the hell are you doing in there???
        - I'm shaving!!! - he replies.
        - For 3 days?!?!?!?
        • 15.12.11, 09:08
          Dzień 1
          Dzisiaj była 10 rocznica naszego ślubu. Świętowania to tam za dużo nie było. Kiedy nadszedł czas by powtórzyć naszą noc poślubną, Zdzisław zamknął się w łazience i płakał.

          Dzień 2
          Zdzisław wyznał mi swój największy sekret. Powiedział, że jest impotentem. Też mi odkrycie!
          Czy on naprawdę myślał, że tego nie zauważyłam już pięć lat temu? Dodatkowo przyznał się,
          że od paru miesięcy bierze Prozac.

          Dzień 3
          Chyba mamy małżeński kryzys. Przecież kobieta też ma swoje potrzeby! Co mam robić?!

          Dzień 4
          Podmieniłam Prozac na Viagre, nie zauważył... połknął... czekam niecierpliwie...

          Dzień 5
          Błogość! Absolutna błogość!

          Dzień 6
          Czyż życie nie jest cudowne? Trochę trudno mi pisać, gdyż ciągle to robimy.

          Dzień 7
          Wszystko mu się kojarzy z jednym! Ale muszę przyznać, że to jest bardzo zabawne - wydaje mi się, że nigdy przedtem nie byłam taka szczęśliwa.

          Dzień 8
          Chyba wziął zbyt dużo pastylek przez weekend. Jestem cała obolała.

          Dzień 9
          Nie miałam kiedy napisać...

          Dzień 10
          Zaczynam się przed nim ukrywać. Najgorsze jest to, że popija Viagrę whisky! Czuje się kompletnie załamana. Żyję z kimś kto jest mieszanką Murzyna z wiertarką udarową.

          Dzień 11
          Żałuję, że nie jest homoseksualistą! Nie robię makijażu, przestałam myć zęby, ba - nawet już się nie myję. Na nic! Nie czuję się bezpieczna nawet kiedy ziewam... Zdzisław atakuje podstępnie! Jeśli znów wyskoczy z tym swoim "ooo, przepraszam", chyba zabiję drania.

          Dzień 12
          Myślę, że będę musiała go zabić. Zaczynam trzymać się wszystkiego, na czym usiądę. Koty i psy omijają go z daleka, a nasi przyjaciele przestali nas odwiedzać.

          Dzień 13
          Podmieniłam Viagrę na Prozac, ale nie zauważyłam specjalnej różnicy. Matko! Znów tu idzie!

          Dzień 14
          Prozac skutkuje! Przez cały dzień siedzi przed telewizorem z pilotem w ręce, zauważa mnie tylko kiedy podaje jedzenie lub piwo.
          Błogość! Absolutna błogość!






          40 OZNAK, ZE PRZEDAWKOWALES KAWE

          1. Otwierasz drzwi zanim ktoś zapuka.

          2. Jeździsz na nartach nawet pod górę.

          3. Zawsze dostajesz bilet pośpieszny, nawet parkingowy.

          4. Masz kubek do kawy z obrazkiem swojego kubka do kawy.

          5. Pielęgniarka musi mieć kalkulator naukowy aby zmierzyć twój puls.

          6. Skończyłeś robić sweter, choć nie masz pojęcia jak robi się na drutach.

          7. Mielisz ziarnka swojej kawy w swoich ustach.

          8. Śpisz z otwartymi oczami.

          9. Filmy video oglądasz na PLAY+FF.

          10. Jedyny czas kiedy tak w zasadzie stoisz nieruchomo jest podczas trzęsienia ziemi.

          11. Twój ulubiony kubek do kawy jest ubezpieczony w PZU.

          12. Zostałeś pracownikiem miesiąca w kawiarni a nigdy nie byłeś tam zatrudniony.

          13. Zużyłeś w tym tygodniu trzy pary butów do tenisa.

          14. Zacząłeś obgryzać paznokcie innych ludzi.

          15. Nie mrugnąłeś od ostatniego księżycowego zaćmienia.

          16. Twój T-shirt mówi: "Bezkofeinowa kawa to sprawka diabła"

          17. Jesteś tak rozdygotany, że ludzie używają twoich rąk by rozmieszać swoją margerite.

          18. Na komputerze potrafisz napisać sześćdziesiąt słów na minutę... stopami...

          19. Nie pocisz się... Ty sączysz się.

          20. Przetarło się uszko na Twoim ulubionym kubku.

          21. Zapominasz rozwinąć Snickersa przed zjedzeniem.

          22. Wybudowałeś miniaturę miasta z małych plastikowych mieszadełek.

          23. Ludzie dostają rozstroju nerwowego od samego patrzenia na ciebie.

          24. JACOBS posiada zastaw hipoteczny na Twoim domu.

          25. Ludzie mogą testować baterie w Twoich uszach.

          26. Twoje, nomen omen, kubeczki smakowe są tak zdrętwiałe że mógłbyś wypić wszystko.

          27. Kiedy stajesz gdzieś na wzgórzu zaczynasz słyszeć radio, choć nie masz odbiornika.

          28. Kiedy ktoś pyta. "Jak się masz?", Ty mówisz: "Dobrze... do ostatniej kropli."

          29. Chcesz być poddany kremacji bo tylko tak możesz spędzić swoją wieczność w konsystencji mielonej kawy.

          30. Pragniesz powrócić jako kubek kawy w swoim następnym życiu.

          31. Twoje urodziny są świętem państwowym w Brazylii.

          32. Byłbyś skłonny posiedzieć bez przymusu w tureckim więzieniu.

          33. Mówisz doskonale po arabsku choć nigdy nie brałeś lekcji.

          34. Twój termos to po prostu mała cysterenka na kółkach.

          35. Twoje wargi trwale są ukształtowane w popijającej pozycji.

          36. Nawet w sennych spacerach spieszysz się.

          37. Możesz pracować dłużej niż króliczek Duracella.

          38. Twój nerwowy ruch można odnotować na skali Richtera.

          39. Twoje trzy ulubione rzeczy w życiu to... kawa przedtem, kawa podczas i kawa po.

          40. Swoją sztuczną szczękę zamaczasz w reszcie wieczornej kawy.






          DEKODER

          Teść wchodzi przez bramkę do ogródka i widzi w oknie domu smutnego zięcia.
          Teść pokazuje jeden kciuk "up", na co zięć z okna obydwa. Wtedy teść z pytającą miną robi "węża" ręką, a zięć odpowiada tak samo, ale dwuręcznie. Na co teść wali się w klatkę pięścią, a zięć masuje dłonią po brzuchu i obydwaj znikają.

          Tłumaczenie poniżej:

          T: Mam flaszkę!
          Ź: To mamy dwie!
          T: Żmija w domu?
          Ź: Są obie
          T: To co, pijemy na klatce?
          Ź: Nie, na śmietniku!

    • Gość: Basia IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.11, 11:57
      śmieszne dowcipy
      potworek.com/dowcipy/pokaz/malgosia-poznala-jasia
      potworek.com/dowcipy/pokaz/przychodzi-krowa-do-lekarza
      potworek.com/dowcipy/pokaz/co-robi-niemiec-jak
    • Gość: pinia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.11, 17:45
      Jedzie chłop furmanką. Wóz obładowany do granic możliwości. zatrzymuje go policjant. Po przepisowym przedstawieniu się pyta chłopa co wiezie
      -mleko z kokosa- odpowiada zapytany.
      Policjant lekko zdziwiony zadaje drugie pytanie tym razem czy może spróbować
      -czemu nie, próbuj pan.
      No więc skosztował, skrzywił się i mówi
      -Może pan jechać
      -wio kokos
      • Gość: gość IP: *.wroclaw.vectranet.pl 27.12.11, 17:56
        To był sok z Banana :)
        • Gość: pinia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.11, 18:32
          Faktycznie dzięki :)
    • Gość: nierzyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.11, 22:59
      Trzech wędrowców - Żyd, Hindus i Murzyn - wędruje po świecie. Byli już porządnie zmęczeni, gdy zobaczyli opodal niewielkie gospodarstwo. Postanowili więc tam prosić o nocleg . Gospodarz się zgodził ale stwierdził, że w domu ma tylko dwa wolne łóżka. Zaproponował, żeby jeden z wędrowców przespał się w stodole. Żyd zgłosił się na ochotnika:
      - Przyjaciele, wy śpijcie w domu, a ja się prześpię w stodole - zaoferował.
      Po krótkich przekomarzaniach Żyd poszedł do stodoły a Hindus z Murzynem ułożyli się w domu.
      Nie minęło kilka minut gdy rozległo się pukanie do drzwi. Gospodarz otwarł, a przed progiem stoi Żyd.
      - Głupia sprawa gospodarzu ale w stodole jest chlewik ze świnią. Świnia według mojej religii jest zwierzęciem nieczystym i nie mogę z nią spać w jednym pomieszczeniu - mówi.
      Pozostali wędrowcy nie zdążyli jeszcze zasnąć i Hindus wyrwał się pierwszy.
      - Nie ma problemu - mówi - ja pójdę do stodoły, a ty przyjacielu kładź się w łóżku.
      Tak też się stało. Wszyscy się ułożyli ale znowu po chwili słychać stukanie do drzwi. Gospodarz wygramolił się, otwiera, a tu stoli Hindus i przebiera nogami.
      - W tej stodole jest zagroda a w niej stoi krowa. Według mojej religii krowa jest świętym stworzeniem i ja nie jestem godzien spać z nim pod jednym dachem - wyjaśnił.
      Na to z łóżka zerwał się Murzyn i mówi:
      - Kładź się przyjacielu w moim łóżku, a ja pójdę do stodoły.
      Tak też się stało. I znów nie minęło kilka chwil i słychać pukanie do drzwi. Gospodarz zwlekł się z łóżka, otwiera drzwi, a tu u progu stoi krowa ze świnią...


      • Gość: slusznareakcja IP: *.156.74.86.rev.sfr.net 22.12.11, 23:27
        Beznadziejna, rasitowska historyjka. Do tego w okresie swiat, ktore maja jednoczyc wszystkich ludzi, a fe!
        • Gość: beznadzieja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.11, 12:34
          No tak. Amerykański Murzyn, opprzepraszam Afroamerykanin, opowiada "polish jokes" a jego czarni bracia zaśmiewają się do łez (czego byłem świadkiem naocznym). Wszystko jest good. A powyższy witz to wstrętny rasistowski wybryk...
        • Gość: bertolda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.12, 12:19
          A mnie się ten kawał podoba!
    • Gość: coppermind IP: *.warszawa.vectranet.pl 27.12.11, 11:36
      po co kobietom przegroda nosowa ?

      - żeby chłopaków nie korciło.
    • Gość: patrycja IP: *.mysmart.ie 27.12.11, 11:51
      biegnie pies przez pustynie i w koncu zdesperowany mowi 'jak nie zobacze drzewa to sie zeszcze!'
    • Gość: Ravager IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.11, 12:33
      jeden z moich ulubionych:

      młode małżeństwo lezy w łóżku i nagle małżonka odzywa się do mężusia:
      - kochanie skocz do sklepu kupic bułeczki to zrobię ci śniadanko
      - a ile mam kupic tych bułek???
      -hmm... moze tyle ile mieliśmy stosunków :)
      Mężuś szybko zarzucił coś na siebie i poleciał do sklepu...wpada do środka i mówi do sprzedawczyni:
      - poproszę 7 bułek!! yyyyy...albo nie... 5 bułek, loda i kakao!!
      pozdrawiam:)
    • 27.12.11, 12:34
      W pewnej rodzinie urodziła się sama główka. Gdy główka była już duża, mamusia sadzała ją na parapecie, żeby mogła widzieć, jak się dzieci bawią na zewnątrz. Pewnego dnia dzieci grały w nogę. Główka zawołała mamusię i powiedziała: - mamusiu, mamusiu, dzieci grają w nogę, ja też chcę zagrać w nogę. Mamusia pomyślała chwilę po czym poszła do ogrodu, przyniosła 2 patyki, dosztukowała główce jako nóżki i główka poszła grać w nogę. Innego dnia główka znów siedziała na parapecie, a dzieci grały w kosza. - mamusiu, mamusiu, dzieci grają w kosza, ja też chce zagrać w kosza. Mamusia znów poszła do ogrodu, przyniosła 2 patyki, dosztukowała główce jako rączki i główka poszła grać w kosza. Po kilku godzinach mamusia zaczęła się martwić, dlaczego główka nie wraca, gdy nagle do domu wpadł uszczęśliwiony tatuś, krzycząc od progu: kochanie, kochanie, nie uwierzysz jakiego pająka właśnie roz je ba łem..!!
    • Gość: paramparam IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.11, 12:35
      Leży facet na łożu śmierci. Lekarz powiedział, że nie dotrwa do rana. Nagle poczuł z kuchni zapach jego ulubionych ciasteczek czekoladowych zrobionych przez żonę. Ostatkiem sił wydobył się z łóżka i czołga się do kuchni. Zapach tych ciasteczek przypominał mu dzieciństwo, on wiedział, że zasmakuje ich po raz ostatni. Wczołgał się do kuchni i widzi jak jego żona przygotowuje te ciasteczka, o których teraz marzył. Ostatnimi siłami sięgnął po jedno i w tym momencie żona zdzieliła go ścierką mówiąc:
      - Zostaw ku... , to na stypę!

      ---

      - Dlaczego hiszpańskie ogórki są takie szkodliwe?
      -Bo grały wcześniej w niemieckich pornolach.
      • Gość: mek IP: *.19.165.89.osk.enformatic.pl 27.12.11, 13:37
        Przychodzi prosty chłop do lekarza :
        - Panie doktorze pynkł mi worek
        - mosznowy?
        - ni mom.
        • Gość: mek IP: *.19.165.89.osk.enformatic.pl 27.12.11, 13:38
          Siedzą 2 gołębie na dachu. Jeden grucha, a drugi jabłko.
    • 27.12.11, 13:52
      czym się różni ławka od murzyna.....ławka potrafi utrzymać rodzinę :D
    • Gość: duda IP: 194.250.98.* 27.12.11, 17:46
      Idzie sobie robaczek pod jabłonką, patrzy, a na jabłonce ledwie wisi ostatnie jabłko. Myśli sobie: "a co ja się będę pchał na górę, jak jabłko zaraz spadnie na ziemię". Jak pomyślał, tak zrobił. Czeka czeka i czeka. I nic. Nagle zawiał wiatr i jabłko spadło na ziemię. Robaczek nie czekając dłużej pognał niczym zwinna gąsienica do jabłka. Już był w ogródku, już witał się z gąską, kiedy nagle wszystko w koło się zatrzęsło, tuż przed jabłkiem rozstąpiła się ziemia, a na powierzchnię wyszła wieeeelka różowa dupa, która od razu wessała do środka jabłko i schowała się pod ziemię. Robaczek stoi, nie może uwierzyć w to, co przed chwilą widział i krzyczy na cały głos:
      - Co to, k**wa było?!!!
      Nagle w koło znów się wszystko zatrzęsło, ziemia się rozstąpiła, na powierzchnie wychyliła się znowu ta sama wieeeelka różowa dupa i mówi:
      - Antonówka...
      • 27.12.11, 23:39
        Fajnie, że akurat na pierwszej stronie jest znaczna większość tych dowcipów :)
        --
        Naprawa komputerów Sosnowiec
    • 27.12.11, 18:16
      Dla pewnego bardzo rasowego konia, który wygrał co najmniej 150 gonitw, znaleziono jeszcze bardziej rasową kobyłę. Ale naprawdę, kobyła była jeszcze piękniejsza i jeszcze bardziej rasowa od konia. Dopuszczono więc zwierzęta do siebie i urodził się źrebak. Źrebak przejął od rodziców wszystkie najlepsze cechy. Rasowy, że aż rasowy. Piękny. Silny. Kiedy podrósł, rodzice zabrali go zimą na wycieczkę w góry. Radują się koniki, skaczą, hasają. Pełnia szczęścia, idylla wręcz. Niestety, mały konik rozpędził się, poślizgnął, nie wyhamował przed przepaścią i runął z wysokości. Jego mama zapędziła się na pomoc, jednak i ona złapała poślizg i poleciała w przepaść. Pan koń spokojnie, powoli, żeby było stabilnie podszedł do krawędzi i spojrzał w dół. Patrzył otępiały i gdy wreszcie zrozumiał co się stało stwierdził, że życie już straciło cały sens i skoczył by skończyć jak jego rodzina. Po chwili, z dna wąwozu, dał się słyszeć straszliwie głos tak przepity jak nie przymierzając żołnierz po przysiędze: - Czy wy się przestaniecie rzucać tymi j***nymi koniami, k***a wasza nienormalna mać
    • Gość: sssssssss IP: *.swietochlowice.vectranet.pl 27.12.11, 18:24
      Trzy siostry. Lilia, Róża i Cegła. Gdy już podrosły zaciekawiło ich skąd mają takie imiona.
      Pierwsza do mamy przychodzi Lilia i pyta:
      - Mamo, dlaczego mam na imię Lilia?
      - Jak byłaś mała, na głowę spadł Ci płatek lilii i tak Cię nazwaliśmy - odpowiada mama.
      Kolejna przychodzi Róża i pyta:
      - Mamo, dlaczego mam na imię Róża?
      - Jak byłaś mała, na głowę spadł Ci płatek róży i tak Cię nazwaliśmy.
      Następnie przychodzi Cegła i pyta:
      - Tfu, tfu, tfu, tfu, tfu, tfu...
    • Gość: Ropniak IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.11, 18:44
      Pączek mówi do pączka :
      - wiesz co ? Zdawałem ostatnio na studia !
      - I co ? Przyjeli Cie ?
      - No co ty. Pączka ?
      • Gość: z gdańska IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.11, 22:04
        trzeci raz ten sam "dowcip"...
    • 27.12.11, 18:52
      Rozmawiają ze sobą dwa ślepe konie. Jeden mówi: ej stary, weźmy udział w biegach. Na co drugi: nie widzę żadnych przeszkód.
      buhahhaahaa
    • Gość: bellinda IP: *.bielskpodlaski.mm.pl 27.12.11, 19:13
      Ojciec z synem złowili złotą rybkę. Rybka, jak to rybka, mówi do nich: wypuśćcie mnie, a spełnię wasze trzy życzenia.
      Wyrywa się synek i krzyczy: Ja chce jeża!!!!
      Ojciec na to: na ch.j mi jeż???........ ałaaaaaa, zabierzcie tego jeża!!!
    • 27.12.11, 19:35
      Wpada facet do tramwaju i krzyczy :
      - Za tą taksówką proszę
      --
      "Nic nie jest skończone, dopóki się nie skończy"
      Yogi Berra
      • 27.12.11, 20:06
        Bolek i Lolek w namiocie. W pewnym momencie pada pytanie:
        - Bolek? Walisz konia?
        - Tak, a co?
        - No to wal swojego!

        ;)

        --
        twoboredmen.blogspot.com
        facebook.pl/twoboredmen
    • Gość: Magda M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.11, 20:15
      Ten jest dobry :)
      Płyną dwie rybki przez jezioro i nagle jedna mówi:
      -Ty zesikałam się
      a druga na to:
      -Tak nie widać
    • 27.12.11, 20:32

      Twoja główka = mój garbusek, tylko bardziej niepoprawne politycznie, no i jednak podłe, ale z miejsca mi się skojarzyło:

      Biegł raz garbusek do pracy, potknął się na chodniku o krawężnik, przewrócił, zakolebał i usnął.

      :)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.