Dodaj do ulubionych

Najbardziej rozwalający dowcip świata :D

  • clooney_g 25.08.08, 04:48
    Julia jak zwykle stała na balkonie. Czekała. Powoli zapadała noc, a
    jego
    nie było. Wyglądała go już od kilku dni, skubiąc ze
    zniecierpliwienia i
    tak już porwane firanki. Zazwyczaj stawał pod oknem i głośnym
    okrzykiem
    obwieszczał swoje przybycie. Tym razem jednak mocno się spóźniał.
    Kiedy
    już miała zamknąć okno i udać się na spoczynek, usłyszała jego -
    wywołujący drżenie serca - mocny, męski głos:
    - PANI JULIO!!! RENTA!!!

    --
    <*>

    nasza-klasa.pl/profile/15207167
  • clooney_g 25.08.08, 20:28

    Trzech facetow cale zycie zbieralo na wyjazd do Kenii, ale zbierali
    az tak, ze jedli suchy chleb popijajac woda. W koncu uzbierali i
    wyjechali. Pewnego wieczoru jeden z nich mowi:
    - Ej chlopaki, moze napijemy sie wodki
    Drugi mowi:
    - Ok, super.
    A trzeci na to:
    - Ja cale zycie prawie nic nie jem, nie pije po to, zebysmy
    wyjechali! Zbieram na to, zebym mogl sobie pozwolic na zwiedzanie,
    na wycieczki! A wy wydajecie na wodke? ja sie na to nie pisze! - i
    obrazony poszedl spac.
    Wiec dwoch poszlo, kupilo 2 flaszki, opili sie zdrowo i wrocili do
    domu.
    Rano wstaja, patrza, a nie ma trzeciego! Wychodza przed kwatere....
    patrzaa... a tam lezy krokodyl - gruby, ogromny, piekny krokodyl z
    otwarta paszcza! Patrza - a z tej paszczy wystaje glowa tego
    trzeciego. Stoja tacy niezbyt trzezwi, patrzaa i jeden mowi:
    - Patttrrrrzzzzz starrrryyyyyy, na wooooodke sęępillllllllll, a
    sspiwooorek toooo Lacoste.
  • clooney_g 25.08.08, 20:29
    Karol i Hela spędzają powtórny miodowy miesiąc, na uczczenie 40tej
    rocznicy ślubu. Lecą sobie do Australii. Nagle głos pilota :
    - Drodzy pasażerowie, silniki odmówiły posłuszeństwa. Możemy lądować
    awaryjnie na wyspie przed nami, ale prawdopodobieństwo że ktoś nas
    odnajdzie jest równe zeru. Dziękujemy za wyrozumiałość.
    Karol drapie sie w głowę i mówi do Heli:
    - Kochanie opłaciłaś rachunki za mieszkanie?
    - Tak najmilszy, uregulowałam tuz przed wyjazdem.
    - A za telefony ?
    - Też zapłaciłam najdroższy.
    Karol myśli, myśli, myśli...
    - A ZUSy nasze popłaciłaś ?
    - O Boże, kochanie na śmierć zapomniałam! Och dowalą nam karę!
    Karol całuję ja tak jak nie całował od lat 30tu, śmieje się,
    wrzeszczy jak wariat:
    - Przeżyjemy! Znajdą nas! Te skur***** znajdą nas, nawet na końcu
    świata!!!



    --
    <*>

    nasza-klasa.pl/profile/15207167
  • clooney_g 26.08.08, 00:13

    Okolice Lublina. Zapadła wiocha. Ławka przed spożywczo-
    monopolowym "U Hanki".
    Miejscowa elyta odbija owocowe-mocne. Wszyscy ciągną z gwinta -
    jeden nie pije.
    - Dlaczego nie pijesz? - pytają zdziwieni.
    - Nie mogę. Hipnoza i kodowanie... - wyjaśnia abstynent.
    Następnego dnia - na wielkim kacu - jeden z uczestników libacji
    przychodzi
    do abstynenta:
    - Słuchaj! Chciałbym się także zahipnotyzować i zakodować... Już nie
    moge
    tak dalej... Daj mi adres tego lekarza...
    - Jakiego lekarza? To nasz kowal.
    Facio podziekował i udał się do kowala:
    - Chciałbym przestać pić... Podobno pomaga hipnoza i kodowanie...
    proszę...
    - Zdejmuj spodnie i wypnij się - odpowiada kowal.
    Facio zdziwił się, ale zdejmuje spodnie i wypina się w stronę
    kowala. Ten
    przyciąga chłopa do siebie i w żelaznym uścisku dyma go przez pół
    godziny.
    Wreszcie kończy, podciaga spodnie i mówi:
    - Wypijesz - całej wsi opowiem....
  • clooney_g 26.08.08, 02:20

    - Caluje ci piersi...
    ...i szyje...
    - Co szyjesz??
  • bogdanekb 28.08.08, 17:04
    - Mam najszybszą rękę na Dzikim Zachodzie - krzyczy kowboj John.
    - A ja tam wolę dziewczyny - szepce kowboj Romano.



    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49681

    <*>
  • madejdobosz 29.08.08, 14:02
    Kanibale siedzą przy ognisku spożywając codzienny posiłek. Jeden ma wielkie,
    soczyste udko kobiety, drugi śliczne przedramię, a trzeci prochy swojej
    teściowej. Zdziwieni koledzy pytają go:
    - Dlaczego nie przyniosłeś mięsa na grilla ?
    On na to:
    - Chłopaki, ja dzisiaj tylko gorący kubek...
  • madejdobosz 29.08.08, 14:12

    Zmarła teściowa. Na ceremoni pogrzebowej zięć klęczy i tuli się do jej policzka.
    Żałobnicy, znając napięte relacje zięcia z teściową podchodzą i pytają:
    - Widzimy, że pogodziliście się przed jej śmiercią?
    - Nie, nie o to chodzi... Jak dowiedziałem się że umarła, to piłem ze szczęścia
    kilka dni z kumplami, a teraz tak mnie głowę rozsadza, a ona taka zimniutka...
  • clooney-g 29.08.08, 14:23
    Mandaryna właśnie zakończyła śpiewanie.. publika szaleje:
    - Jeszcze raz, jeszcze raz ,jeszcze raz
    ...No to dobra, zaśpiewała.
    Skończyła a publika:
    - Jeszcze raz...
    No i tak trzeci, czwarty piąty ...dziewiąty raz...
    W końcu już zrezygnowana do publiczności:
    - Kochani ale ja już nie mam siły śpiewać...
    A publiczność :
    - K***a śpiewaj aż się nauczysz !




    --
    Dziękuje za maila, twoja karta kredytowa została obciążona w
    wysokości 10 zł
    za pierwsze 10 słów, a za każde następne słowo 2 zł.
  • clooney-g 29.08.08, 16:00
    Facet przychodzi do gazety zamówić ogłoszenie:
    "Zaginął ukochany kotek mojej żony - czarny, białe skarpetki,
    wesołe ślepka, figlarne usposobienie. Dla znalazcy nagroda 5000
    złotych!"
    - Czy to aby nie za dużo? - zdziwił się redaktor.
    - Nie ma obawy, sam sku..ela utopiłem.




    --
    MINISTER ZDROWIA OSTRZEGA PO RAZ OSTATNI...
  • clooney_g 05.09.08, 00:17

    Żona - Dziś, kiedy weszłam do przedpokoju zegar znad drzwi spadł tuż
    za mną.
    Mąż - Zawsze się k...a spóźniał...
  • clooney_g 05.09.08, 04:30
    Pewnego razu Romek i Jarek stanęli obok siebie przy pisuarach. Kątem
    oka
    Romek zauważył, że członek Jarka jest kręty niczym korkociąg.
    - Cholercia - rzekł Romek przyglądając się uważniej. - Nigdy w życiu
    takiego nie widziałem!
    - To znaczy jakiego?
    - Tak zawiniętego jak świński ogon!
    - A twój jest jaki? - zagaił Jarek.
    - No... Normalny, prosty. Sam zobacz.
    - Popatrz no... Do dnia dzisiejszego myślałem, że wszystkie są takie
    jak
    mój - odparł zbity z tropu Jarek i zadumał się głęboko.
    Roman skończył szasowanie balastu i zaczął energicznie potrząsać
    swoim
    przyrodzeniem.
    - Co robisz? - zainteresował się Jarek. - Po co to?
    - Wiesz, strząsam ostatnie kropelki. Jak zwykle.
    - Psia mać! - jęknął Jarek. - Ja od dziecka wykręcam.
  • clooney_g 05.09.08, 23:12




    W Łodzi odbywa się sympozjum na temat "Zdrada małżeńska". Z całej
    Polski
    zjechali się delegaci, z zainteresowaniem słuchaja prelegenta,
    mówiacego
    które zawody i srodowiska predysponuja do zdrady.
    "Na pierwszym miejscu, proszę Państwa sa bezsprzecznie aktorzy -
    rozbierane sceny, liczne tourne, lekki styl życia - to wszystko
    zapewnia
    im tę pozycję.
    Drugie miejsce zajmuja lekarze - nocne dyżury, emocje wymagajace
    rozładowania oraz obecnosć młodych pielęgniarek to powód tak
    wysokiego
    miejsca.
    A na trzecim miejscu plasuja się osoby często wyjeżdżajace na
    delegacje,
    czego dowodem jestecie wy sami, moi Państwo !"
    W tym momencie na widowni powstaje jeden ze słuchczy i krzyczy:
    - "To nieprawda, ja od wielu lat wyjeżdżam na delegacje, ale nigdy
    nie
    zdradziłem żony !!!"
    Na to zrywa się inny i wrzeszczy:
    - "No tak, to przez takich jak ty zajmujemy dopiero trzecie
    miejsce !!!"
    Aplauz na sali.



    --
    Brawa dla ewolucji - im dluzej dziala,
    tym wieksze kreatury wymysla...
  • Gość: Ga-Ga IP: *.wroclaw.mm.pl 06.09.08, 00:51
    Wpada Viagra do baru i woła : stawiam wszystkim !

    Wchodzi stonoga do szewca; szewc na nią patrzy i mówi .. Nawet mnie
    nie wku..aj !
  • clooney_g 06.09.08, 02:15

    Ktos zapukal do burdelu.
    Burdel mama otworzyla drzwi i zobaczyla schludnego, dobrze ubranego
    mezczyzne w srednim wieku.
    - W czym moge pomóc? - spytala.
    - Chce sie widziec z Klaudia - odparl gosc.
    - Prosze Pana, Klaudia jest jedna z najdrozszych panienek. Moze
    jakas inna? .
    - Nie ! Musze zobaczyc Klaudie - zazadal gosc.

    Klaudia podeszla do Niego i powiadomila, ze bierze 1000 dolarów za
    wizyte.
    Mezczyzna bez wahania siegnal do kieszeni i podal jej dziesiec
    studolarowych banknotów. Oboje poszli do pokoju na góre, na godzinke

    Nastepnej nocy przyszedl znowu i znów zazadal Klaudii.
    Klaudia wyjasnia mu, ze rzadko zdarza sie tutaj, zeby ktos wracal
    druga noc z rzedu i ze nie moze dac mu znizki. stawka pozostala ta
    sama: 1000 dolarów.
    Mezczyzna znów wreczyl jej gotówke i znowu poszli na pieterko ....

    Kiedy przyszedl nastepnej nocy, nikt nie mógl w to uwierzyc. Ponownie
    wreczyl Klaudii 1000 dolarów gotówka i znowu poszli na pieterko ....

    Kiedy minela godzina, Klaudia spytala go:
    - Skad jestes? Nikt wczesniej nie zadal moich uslug trzy noce z
    rzedu ...

    - Z Filadelfii - odpowiedzial mezczyzna.
    - Naprawde!? Mam tam rodzine - odrzekla.

    - Tak wiem - odparl mezczyzna - Twój ojciec umarl, a ja jestem
    adwokatem Twojej siostry.

    Prosila mnie, zebym przekazal Twoje 3000 dolarów spadku ...

    MORAL Z TEJ HISTORYJKI:
    trzy rzeczy sa w zyciu pewne:
    1. Smierc.
    2. Podatki.
    3. I to, ze adwokat Cie wydyma ... :-)
  • clooney_g 06.09.08, 02:53

    Pogrzeb teściowej. Trumnę niosą koledzy zięcia zmarłej.
    W pewnym momencie podchodzi do nich jakiś starszy pan.
    - Panowie! Dlaczego trzymacie tę trumnę tak przechyloną?
    Na co idący najbliżej mężczyzna odpowiada szeptem.
    - Bo jak niesiemy prosto, to bydle zaczyna chrapać...
  • clooney_g 06.09.08, 03:06
    - Tato, mogę spróbować skoków bungee?
    - Lepiej nie synku, o ile sobie przypominam, od samiuśkiego początku
    prześladowały cię wypadki z gumą.



    --
    Życie jest piękne dopiero wtedy, gdy koniak, który pijemy jest
    starszy
    od kobiety, z którą śpimy.
  • Gość: baasaab IP: *.popl.adsl.virgin.net 06.09.08, 21:36
    Przychodzi Jasiu do domu przeraźliwie podrapany.
    Mama: Jasiu co sie stało?
    jaś: No bo no bo... jeździłem rowerem i i ......
    m: ale jasiu przeciez ty nie masz roweru.
    j: no nie, ale pozyczyłem od Stefana i wjechałem w krzaki
    m: ale jakie krzaki
    j: no wpadłem w krzaki koło koscioła
    m: Jasiu, ale koło kościoła nie rosną żadne krzaki
    J z rozpaczą w głosie: Nooo dobra, to moj kotek i moge go gwałcic kiedy chce!!!!
  • ciarek_z_kutna 10.07.18, 23:28
    !

    --
    <*>

    THIS IS A WARNING MESSAGE ONLY.
  • bogdanekb 09.09.08, 07:18
    Co by było, gdyby Trzej Królowie okazali się być Trzema Królowymi?
    - Po prostu spytałyby o drogę
    - Dotarłyby w porę
    - Pomogłyby przy porodzie
    - Wysprzątałyby stajenkę
    - Przyniosłyby przydatne prezenty
    - ... i coś do jedzenia
    Ale... co by powiedziałyby w drodze powrotnej? Zaraz po opuszczeniu
    Betlejem...
    - Widziałyście jakie sandały Maryja ubrała do swojej tuniki?
    - Ten mały nic a nic nie jest podobny do Józefa...
    - Jak oni mogą wytrzymać z tyloma zwierzakami?
    - ... a ich osiołek jest już całkiem na wyczerpaniu...
    - Mówią, że Józef jest bezrobotny
    - Chciałabym tylko wiedzieć, kiedy oddadzą nasz garnek, w którym
    przyniosłyśmy łazanki
    - Dziewica, koń by się uśmiał. Ja znam Maryję jeszcze z uczelni.


    --
    Głupota to też sposób używania mózgu
  • bogdanekb 10.09.08, 08:04

    Wilk zjadł babcię, przebrał się w jej ubranie i położył się do jej
    łóżka...
    Ale nie wiedział, że najgorsze jeszcze przed nim. Napalony dziadek
    zbliżał
    się wielkimi krokami...
  • Gość: kris IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.08, 11:44
    wiecie co to dobry sex?
    dobry sex jest wtedy kiedy po stosunku nawet sąsiedzi wychodzą na papierosa!
  • clooney_g 29.09.08, 12:25

    Jedna blond psiapsiuła zwierza się przy domowej kawce drugiej blond
    psiapsiułce:
    - Wiesz, mój Zenek to coś chyba nie bardzo. Nie ogląda sportu. Nie
    ogląda się za innymi kobietami. Nie ogląda się za samochodami.
    - No, jak na faceta to bardzo nietypowe...
    A Zenek z pokoju woła:
    -K**wa! Przecież jestem ślepy, idiotko!!!
  • clooney_g 29.09.08, 12:38

    --
    - Co pani robi dziś wieczorem?
    - O 19:00 mam wizytę u wenerologa, potem jestem wolna.
  • clooney_g 30.09.08, 14:00
    Pewne małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć dzieci,
    postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca.
    Po dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek
    wyszedł na golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na
    przybycie "specjalisty".
    Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się
    objazdowy
    fotograf,
    specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei
    na
    zarobek.
    - Dzień dobry, madame, ja jestem...
    - Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do
    środka.
    - Ooo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani,
    specjalizuję się w dzieciach...
    - Wspaniale, właśnie o to
    chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili pyta
    spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?
    - No cóż - odpowiada
    fotograf - myślę, że może pani zdać się zupełnie na mnie. Mam duże
    doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa - trzy
    razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z
    pewnością parę w łóżku. Nieraz doskonałe efekty osiąga się na
    dywanie w salonie... Naprawdę można się wyluzować...
    "Dywan w salonie..." - Myśli kobieta. - "Nic dziwnego, że mnie i
    Harry'emu nic nie wychodziło..."
    - Droga pani, nie mogę
    gwarantować, że każde będzie udane. - kontynuuje fotograf. - Ale
    jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli strzelę z sześciu
    - siedmiu różnych kątów, wówczas jestem pewien, że będzie pani
    zadowolona z rezultatu...
    Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować
    się gazetą, a facet nawija dalej: - Musi się pani również
    liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas roboty, człowiek cały
    czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę i wychodzę nieraz
    kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi wierzyć, że
    rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania...
    Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia...
    - Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki!
    Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy
    współpracy...
    - Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem
    kobieta.
    - Straszliwie... Żeby uczciwie zrobić robotę,
    musieliśmy pójść do parku. Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się
    dookoła ze wszystkich stron, żeby zobaczyć mnie w akcji... TRZY
    GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić: TRZY GODZINY ciężkiej
    fizycznej pracy! Matka cały czas się darła i jęczała tak głośno,
    że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu musiałem się
    spieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się
    wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt...
    -Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan
    powiedzieć,>
    że wiewiórki naprawdę obgryzły panu... khem.. sprzęt..?
    -Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana>
    stal... No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy
    się zabierać do roboty.
    - STATYW ?
    - No a jakże,
    musze na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ją stale
    nosić... Proszę pani! Proszę pani!!! Jasna cholera..................
    ZEMDLAŁA..............!!!!




    --
    Dziękuje za maila, twoja karta kredytowa została obciążona w
    wysokości 10 zł
    za pierwsze 10 słów, a za każde następne słowo 2 zł.
  • madejdobosz 07.10.08, 10:39

    up
  • Gość: por.Rżewski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.08, 12:35
    Jeden z kawałów z serii o poruczniku Rżewskim:

    Podczas balu porucznik Rżewski tańczy z kniaziówną Orłową i zabawia
    ją rozmową.
    - Wiesz waćpanna, jaką miałem wczoraj wesołą przygodę w ujeżdżalni?
    Patrzę, a tu generał Kutuzow, stoi sobie na ławeczce i spokojnie
    kobyłkę dupczy. Zaszedłem go cichutko od tyłu i jak nie gwizdnę!
    Kobyłka się spłoszyła, a generał - jak dureń - został z ch...em w
    ręku.
    Po skończonym tańcu kniaziówna Orłowa podchodzi do generała Kutuzowa
    i oburzona mówi:
    - Ten pański porucznik Rżewski to okropny ordynus...
    - O tak! Ordynus i do tego świnia. - Odpowiada generał. -
    Imaginujesz sobie panna, nie dalej jak wczoraj w ujeżdżalni, stoję
    sobie na ławeczce, spokojnie kobyłkę dupczę, a ten bydlak po
    cicichutku zaszedł mnie od tyłu i jak nie gwizdnie! Kobyłka się
    spłoszyła, a ja jak dureń z ch...em w ręku zostałem...
  • Gość: ha ha ha IP: *.aster.pl 10.10.08, 00:37
    Mucha w restauracji:
    -Poproszę kupkę.
    -Co?
    -Gó...!
  • mandryk 10.10.08, 10:46
    Rosyjski dowcip.
    Jaskinia. Wiszą dwa nietoperze. Głowami w dół, jak to nietoperze.
    Jeden pyta:
    - Jaki był twój nastraszniejszy dzień w życiu?
    - Najstraszniejszy? Jak miałem sraczkę...
  • zuq1 08.01.09, 12:24
    Mąż do żony wieczorem:
    - Kochanie może dziś na jeźdźca...?
    - Jaki najeźdźca?
    - Hitlerowski, q..wa!
  • Gość: Mucha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.09, 12:22
    nie nie, to ma być tak:
    -kochanie, może dziś na jeźdzca?
    -Jaki najeźdzca?
    -germański ku*wa oprawca!
  • waserwanna 25.11.08, 22:40

  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.08, 23:47
    Kawaler pannę na potańcówce do tanca prosi a panna na to:
    - ach nie, bo mi się krosta zrobiła...
    Na co kawaler przejęty bardzo:
    - oj to kłopot... w samej rzeczy...
    Panna zarumieniona:
    - nie w samej... ale tuż obok...
  • kurze-jajko-niespodzianka 27.11.08, 22:11
    Dlaczego zezowata tirówka jest najlepsza? Bo i laskę zrobi i
    samochodu przypilnuje...
  • Gość: Bakemono IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.08, 03:13
    Co to jest: małe, różowe i rozpływa się w ustach?

    Łechtaczka trędowatej.
  • Gość: ale fajne:) IP: *.edata.net.pl 28.11.08, 17:22
    bllleeeee.....
  • frred 02.01.09, 22:41
    Autorzy strony mają tyle samo pojęcia o studiach, co o humorze.
    Bardzo proszę nie dawać więcej linków do tych bzdur. W kiblu mam
    więcej ciekawych rzeczy niż na tej stronie (i lepiej pachnących).

    --
    Wiadomość zostanie usunięta ze względu na złamanie prawa lub
    regulaminu
  • 3.14-roman 10.04.10, 20:13
    Zobaczyłem sobie te obrazki i faktycznie żenada. A całą rywalizację wygrał "dowcip", który w życiu słyszałem już 675378 razy.
  • mario320 01.05.10, 18:39

    Przychodzi facet do urzędu.

    - Jak się pan nazywa ?
    - Mimimimimimilan Kukukukukukubiczek.
    - Ach, pan się jąka ?
    - Nie. Jąkał się mój ojciec, a urzędniczka rejestrowa była....
  • london_in_use 09.12.08, 23:20
    Mój absolutny numer jeden:

    Spotykają się Edyp z Syzyfem w Bronxie. Edyp mówi:
    - Yo, rolling stone!
    A Syzyf:
    - Yo, motherfucker!


    Burmistrz Wąchocka z żoną zaczęli uczyć się języków. Pora obiadu. Żona:
    - Żresz żur?
    - Jes to dej!

    Wigilijny i nieco brzydki:

    Rodzina przygotowuje się do wieczerzy wigilijnej. Dzwonek do drzwi. W progu stoi
    obdarta kobieta z dzieckiem i prosi:
    - Kup pan Rumuniątko, błagam pana, bieda taka, nie mamy za co go wykarmić.
    Facet myśli, ma już trójkę dzieci, ale kobieta nalega, wreszcie gościu
    stwierdził: Wigilia w końcu jest, wyjął kasę i kupił Rumuniątko.
    Po roku znów rodzina szykuje się do kolacji, świąteczny nastrój, choinka,
    dzwonek do drzwi. W progu kobieta z dzieckiem.
    - Kup pan Rumuniątko, bieda, zimno, nie mamy za co żyć.
    Facet myśli, cholera, nie bardzo mu się to podoba, kolejne Rumuniątko, ale w
    końcu święta, trzeba okazać ludzkie uczucia, kupił Rumuniątko.
    Kolejny rok - ta sama sytuacja. Facet otwiera drzwi, a kobieta prosi:
    - Panie, Rumuniątko pan kup, zlituj się pan, taka sroga zima...
    A facet na to:
    - Bardzo mi przykro, ale w tym roku to my mamy karpia...

  • waserwanna 02.01.09, 20:42
    Ksiądz pyta księdza - wskazując na jego buty:

    - Zamszowe?
    - Nie, za własne!
    -------------------------------------------
    (z filmu job - ostatnia szara komórka)
  • Gość: Kamila IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 16:03
    Małe cygańskie dziecko znalazło na podwórku łyżeczkę do herbaty. Nie
    wiedząc co to, pobiegło do mamy i pyta:
    - Ja młoda jestem i głupia - odpowiada mama. - Idź spytaj taty.
    - Tato, mama młoda jest i głupia, kazała spytać ciebie, co to?
    - Oo, nie wiem dziecko, idź spytaj dziadka, swoje przeżył, wiedzę ma.
    Dziadek zobaczył, przyjrzał się i krzyczy do dziecka:
    - Wyrzuć to jak najprędzej! To może być nasionko łopaty!
  • Gość: sokol IP: *.4web.pl 05.01.09, 23:40
    Syn mówi do mamy:
    - Mamusiu! Śniła mi się dziś Marysia.
    - Nieszkodzi, ja to wypiorę.
  • Gość: sokol IP: *.4web.pl 05.01.09, 23:42
    A to jest mój ulubiony:

    Idzie sobie niedźwiedź przez las i widzi jeża, który coś je. Niedźwiedź pyta:
    -co jesz?
    -co Niedzwiedz? odpowiada jeż.
    Niedzwiedziowi sie troche głupio zrobiło, bo go jeż nie zrozumiał, to pyta drugi raz:
    -co jesz Jeżyku?
    -co Niedzwiedz Misiu?!
  • Gość: sokol IP: *.4web.pl 05.01.09, 23:44
    Idzie sobie niedźwiedź przez las i widzi jeża, który coś je. Niedźwiedź pyta:
    -co jesz?
    -co Niedzwiedz? odpowiada jeż.
    Niedzwiedziowi sie troche głupio zrobiło, bo go jeż nie zrozumiał, to pyta drugi raz:
    -co jesz Jeżyku?
    -co Niedzwiedz Misiu?!
  • ciarek_jerzy 25.03.09, 22:28
    To już nic was nie rozwala ?
  • Gość: MadMan IP: 195.47.201.* 23.08.10, 11:54
    BUMP
  • izabela1200 26.08.10, 12:18
    Maz wraca do domu z pracy i pyta:
    - Co dzisiaj na obiad?
    Zona: - Nic
    - jak to nic, juz wczoraj nic nie bylo.
    Zona: - No wlasnie, bo juz wczoraj ugotowalam na dwa dni.
    ______________________________________________
  • izabela1200 26.08.10, 12:24
    Indianie przychodza zasmuceni do szamana i mowia mu, ze wodz jest
    tak chory, ze pewnie niedlugo umrze. Na to szaman:
    - Polozcie mu jajka na oczy to przez noc mu przejdzie.
    Na drugi dzien szaman spotyka indianow i pyta:
    - I co, wodz pewnie juz zdrow?
    - Zmarl
    - Jak to, a polozyliscie mu jajka na oczy?
    - Bardzo zesmy sie starali, szamanie, ale doszlismy tylko do pepka.
  • clooney_g 20.02.09, 23:48

    Jedzie sobie młode małżeństwo samochodem. Przejeżdżają
    obok "tirówek".
    Żona pyta:
    - Kochanie, co tu robią te panie i to tak ubrane?
    - One zarabiają na nierządzie.
    - A co to znaczy?
    - Robią ludziom przyjemności za pieniądze.
    - A dużo można na tym zarobić?
    - Oj, bardzo dużo, kochanie.
    - To może i ja bym stanęła? W końcu dopiero co się dorabiamy, auto
    na spłacie, a czasy takie niepewne...
    Mąż unosi brwi ze zdziwienia:
    - No, jak ty nie masz nic przeciwko, to ja też się zgadzam.
    - A co muszę robić? - pyta żona
    - Stań tu, ja stanę 100 metrów dalej. Jak podjedzie klient, to
    powiedz "stówa" i rób co trzeba. W razie wątpliwości mów, że musisz
    porozmawiać z menadżerem i przybiegnij do mnie.
    - Ok.
    Żona staje, stoi 5 min. Zatrzymuje się merol. Żona podchodzi, a
    kierowca pyta:
    - Ile?
    - Stówa.
    - Ale ja mam tylko siedem dych.
    - Poczeka pan. Muszę porozmawiać z menadżerem.
    Żona biegnie do męża i pyta:
    - Józek, ale on mówi że ma tylko siedem dych. Zrobić to?
    - Nie kochanie, nie możemy od razu robić zniżek. Powiedz mu, że za
    70 to mu weźmiesz do ręki.
    Żona biegnie z powrotem i mówi, że zrobi ręką za siedem dych. Gość
    się zgadza, wyciąga aparaturę. Oczom żony ukazuje się ogromny
    instrument długi aż do kolan klienta.
    Żona wytrzeszcza oczy i mówi:
    - Muszę porozmawiać z menadżerem.
    Biegnie zdyszana do męża i woła:
    - Józek, nie bądź świnia! Pożycz mu te trzy dychy!
  • clooney_g 30.03.09, 14:40
    Stoi przy drodze bezdomny, nazywany w Rosji Bomżą i łapie okazję. Oczywiście nikt się nie zatrzymuje. Nagle staje piękny Merc. Opuszcza się ciemna szyba i Nowy Ruski pyta:
    - Gdzie ty, chu*u śmierdzący, jedziesz?
    - Do Moskwy.
    - No przecież nie wsadzę ciebie, zas*ańcu, do mojego pięknego auta ze skórzaną tapicerką, całą mi za*ebiesz.
    - Dam ci 15 tys. $.
    Ruski myśli. W końcu pranie tapicerki to najwyżej 200 baksów.
    - No to wsiadaj, śmierdzielu.
    Bomża wsiada. Za chwilę mówi do N.Ruskiego:
    - Daj mi papierosa.
    - Ty chu*u je*any, zaraz cię wypie*dolę z mojego auta, palić ci się zachciało!
    - Dam ci za 1 papierosa 5 kafli baksów!
    Ruski myśli, no w końcu za 1 papierosa 5 tysiączków...
    - Masz, k***sie i zadław się!
    Za chwile bomża mówi:
    - Możesz mi zrobić laskę? Dam ci 20 tysięcy baksów!
    Ruski w***wił się straszliwie, ale myśli: k***wa, przecież żaden z moich kumpli tego nie zobaczy, c**j mu w dupę, za 20 kafli można przecież!
    Zjeżdża na bok, bomża zdejmuje obsikane i obsrane spodnie. Ruski mu obciąga
    z obrzydzeniem. Bomża zaciąga się Dobrym papierosem i k***sko zadowoloną
    miną mówi:
    - Ku*wa, jeszcze nigdy się tak nie zadłużyłem...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.