Dodaj do ulubionych

Humor w Nauce i Sztuce

    • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: Collegium Vocale Gent 08.02.07, 01:31
      O wczorajszym koncercie w FN, za Rz.pl:

      ***

      Flamandzkich wokalistów pamiętamy z polskich estrad przede wszystkim z surowych,
      ale pełnych emocji wykonań obu "Pasji" Bacha. Urok tych interpretacji musiał
      docenić każdy, kto ma w sobie choć odrobinę wrażliwości na muzykę Jana
      Sebastiana. Ale Collegium Vocale Gent nie tylko dzięki nim zyskał sławę jednego
      z najsłynniejszych zespołów wokalnych.

      Tym razem przyjechał z pianistą Kristianem Bezuidenhoutem. Z nim to zaproponował
      wieczór kameralny i wysmakowany. Refleksje o Bogu mieszały się z żartobliwym
      opisem małżeńskiej harmonii czy przestrogami do przyjaciół, by wystrzegali się
      gadulstwa. :-)))

      Rzadko w polskim życiu koncertowym zdarzają się tego typu koncerty, pozbawione
      rozmachu, by nie powiedzieć zadęcia, a pozwalające delektować się niuansami i
      błyskotliwymi pomysłami. Kompozytorem tych utworów jest wielki wiedeński klasyk
      Joseph Haydn, twórca 108 symfonii, 20 oper i kilkudziesięciu kwartetów
      smyczkowych. Przez cale życie pisał też pieśni, uważał je za muzyczne drobiazgi,
      nie szukał do nich wybitnych tekstów, służyły powszechnemu w jego epoce
      obyczajowi zespołowego śpiewania. Ale Haydn zawsze przywiązywał wagę do
      kunsztownej formy, więc i wśród jego chóralnych drobiazgów sporo jest
      prawdziwych klejnotów muzycznych.

      Wszystkie ich walory potrafił wczoraj ukazać Collegium Vocale Gent, w kameralnym
      12-osobowym składzie. Zespół o świetnie zestrojonych głosach, pełen wokalnej
      finezji i na dodatek dysponujący dobrymi solistami.

      W tym salonowym wieczorze ważną rolę odgrywał Kristian Bezuidenhout. Jego solowe
      interpretacje fragmentów fortepianowych sonat Haydna wydały się jednak nazbyt
      wykalkulowane, nastawione na chęć epatowania ciekawymi rozwiązaniami
      brzmieniowymi. Znacznie swobodniej i lepiej wypadł jako partner Collegium Vocale
      Gent, bo i jemu udzieliła się wówczas zespołowa radość muzykowania.

      Jacek Marczyński

      ***
    • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: Demon Maxwella 08.02.07, 11:08
      Za serwisem naukowym PAP:


      Demon Maxwella ożywiony

      Grupa brytyjskich naukowców stworzyła związek chemiczny zachowujący się jak
      demon Maxwella - hipotetyczna istota potrafiąca złamać drugą zasadę
      termodynamiki - donosi tygodnik "Nature".

      W swoim eksperymencie myślowym z 1876 r. szkocki fizyk James Clerk Maxwell
      zaproponował istnienie małego demona, strzegącego otworu łączącego dwa zbiorniki
      z gazem. Stwór ten przepuszcza szybko poruszające się cząstki tylko z lewej
      strony na prawą, a cząstki powolne - z prawej na lewą. Po pewnym czasie w jednym
      zbiorniku pozostaną tylko cząstki szybkie, a więc gaz będzie gorący, w drugim
      zaś zbiorniku znajdować się będą tylko powolne cząstki gazu chłodniejszego.

      Taka spontaniczna ucieczka od stanu równowagi łamałaby drugą zasadę termodynamiki.

      W dużym uproszczeniu druga zasada termodynamiki głosi, że w układzie zamkniętym
      samorzutnie zachodzą procesy, podczas których entropia układu wzrasta (procesy
      nieodwracalne), a więc ciepło będzie się rozkładać równomiernie.

      Demon, wymyślony przez Maxwella dla zobrazowania zasad rządzących termodynamiką,
      znalazł swoje wcielenie dzięki współczesnej chemii syntetycznej.

      David A. Leigh i jego współpracownicy z Uniwersytetu w Edynburgu stworzyli
      związek chemiczny w postaci niewielkiego pierścienia nawleczonego na nić cząsteczek.

      Takie molekuły, nazywane rotaksanami, znane są już ze swych niezwykłych
      możliwości. Rok temu na ich bazie zbudowano maleńki, czterosuwowy silnik
      zasilany energią słoneczną. Wszystkie jednak poprzednie "urządzenia" działające
      dzięki rotaksanom prowadziły do równowagi termodynamicznej. Szkockim naukowcom
      udało się osiągnąć efekt przeciwny.

      Umieścili oni na "nici" z cząsteczek, na którą nawleczony jest pierścień, rodzaj
      zgrubienia działającego na zasadzie zapadki: przepuszcza ono pierścień ze strony
      A na stronę B, ale nigdy w stronę przeciwną. Układ wielu takich molekuł szybko
      uciekłby od stanu równowagi.

      Cały proces wymaga dostarczenia energii w postaci światła. Jednakże energia ta
      nie jest pochłaniana przez poruszający się pierścień, a wykorzystywana jedynie
      do przekazywania "demonowi" informacji o położeniu pierścienia.

      Pomimo więc, że sama ucieczka od stanu równowagi nie wymaga dostarczenia
      energii, do przekazywania demonowi informacji i jej zbierania energia jest
      wymagana. Dlatego druga zasada termodynamiki póki co jest ocalona.

      PAP - Nauka w Polsce


      :-)
      • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: Demon Maxwella 08.02.07, 11:32
        I anegdota o Maxwellu:

        Zjawisko refrakcji stożkowej (załamania światła przy przechodzeniu przez ośrodki
        o różnej gęstości optycznej) najpierw zostało przewidziane przez matematykę, a
        dopiero później odkryte doświadczalnie. Jednakże doświadczenie było trudne i
        rzadko się udawało.

        Jamesowi Maxwell'owi pewnego razu udało się wywołać to zjawisko. Ucieszony
        wybiegł z laboratorium, aby podzielić się z kimś swoim triumfem. Spotyka kolegę
        - profesora matematyki - i pyta:

        - Czy chce pan zobaczyć refrakcję stożkową?

        - Nie dziękuję, przez całe życie o niej wykładam i wcale nie pragnę, aby moje
        wyobrażenie o niej uległo jakimś zmianom.

        :-)))
    • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: Wygraj meteoryt :-) 08.02.07, 14:51
      Za serwisem naukowym PAP:

      ***

      Wygraj meteoryt

      Upadki meteorytów zdarzają się rzadko. Chociaż w mediach można czasem trafić na
      wiadomość, że kamień z kosmosu zniszczył komuś samochód, to jednak szansa, że
      przytrafi się to akurat nam, jest znikoma. Dużo większą nadzieję na zdobycie
      kamienia z nieba daje udział w niecodziennym konkursie.

      Jeżeli ktoś jest zbieraczem minerałów albo zapalonym kolekcjonerem meteorytów,
      może odwiedzać miejsca upadku znanych meteorytów w poszukiwaniu pozostałości po
      nich. Nie zawsze trzeba jednak biegać po polach i lasach w poszukiwaniu materii
      spadłej z kosmosu albo jeździć po całym świecie na giełdy i targi kamieni z
      nieba. Otóż można taki meteoryt ... wygrać. A dokładniej do wygrania są aż dwa
      meteoryty, jeden pochodący z Algierii, drugi z Burkina Faso.

      Konkurs z niecodziennymi nagrodami zorganizował portal Astronomia.pl razem z
      Polskim Towarzystwem Meteorytowym (PTM). Wystarczy prawidłowo odpowiedzieć na
      pytanie, aby wziąć udział w losowaniu kamieni z nieba. Pytanie, jakżeby inaczej,
      dotyczy meteorytów. Więcej informacji i formularz zgłoszeniowy znajduje się na
      stronie www.astronomia.pl/konkursy.

      Meteoryty będą pochodzić z kolekcji Marcina Cimały, który kolekcjonuje kosmiczne
      kamienie od 10 lat. Niektóre swoje okazy zdobywał aż w Maroku. W ciągu trwającej
      3 tygodnie ekspedycji odwiedził m.in. wioskę Auli koło Mideltu, gdzie w górach
      szukał okazów różnych minerałów. W Maroku udało mu się także kupić meteoryty od
      lokalnych sprzedawców.

      "Polskie Towarzystwo Meteorytowe zajmuje się popularyzowaniem wiedzy o
      meteorytach i astronomii oraz integrowaniem środowiska kolekcjonerów, miłośników
      i badaczy meteorytów. Organizuje spotkania kolekcjonerów, konferencje naukowe,
      prelekcje o meteorytach, współpracuje z innymi organizacjami astronomicznymi.
      Więcej na temat Towarzystwa można przeczytać na stronie internetowej:
      www.ptmet.org.pl, mówi Jacek Płaczek z Polskiego Towarzystwa Meteorytowego.

      PAP - Nauka w Polsce

    • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: swiatlo i materia 08.02.07, 18:11
      Za serwisem naukowym Rz:

      ***

      Światło zmienione w materię

      Badaczom z Uniwersytetu Harvarda udało się sprawić, że promień świetlny zniknął
      nagle i pojawił się w innym miejscu przestrzeni. Aby to zrobić przemienili
      światło w materię, która przemieściła się na nowe miejsce i tam znowu
      przemieniła się w światło. Niezwykłe doświadczenie opisuje najnowszy numer
      tygodnika naukowego "Nature". Kiedy promień świetlny natrafił na chmurę bardzo
      zimnych atomów sodu (nazywanych kondensatem Bosego-Einsteina), zniknął, ale
      wybił kilka atomów sodu do podobnej chmury oddalonej o jedną szóstą milimetra.
      Tam znowu materia zmieniła się w promień światła. Podróż atomów sodu do drugiej
      chmury odbywała się bardzo wolno, bo z prędkością 200 metrów na godzinę.
      Naukowcy uważają, że odkrycie znajdzie zastosowanie w optycznej elektronice.
      Chcą chwytać materię, w którą zmienia się światło, manipulować nią i
      przetwarzać, a następnie znowu przeistaczać w światło.
      łk

      ***
    • onufry_z_daleka Re: Czarny humor: minister J. Szyszko i Rospuda!!! 08.02.07, 18:36
      Za serwisem naukowym PAP:

      ***

      Komisja Europejska: Budowa obwodnicy przez Dolinę Rospudy sprzecznia z unijnym
      prawem

      Minister środowiska Jan Szyszko wydał decyzję w sprawie obwodnicy Augustowa.
      Jest to ostatni dokument potrzebny, by wojewoda podlaski mógł pozwolić na budowę
      obwodnicy, mającej przebiegać przez dolinę Rospudy. Nad tymi cennymi
      przyrodniczo obszarami ma być zbudowana estakada.

      "Minister powinien mieć świadomość, że to oznacza złamanie prawa" - oświadczyła
      rzeczniczka unijnego komisarza ds. środowiska, Barbara Helfferich. Przypomniała,
      że już w połowie grudnia Komisja Europejska uznała budowę obwodnicy Augustowa
      przez Dolinę Rospudy za sprzeczną z unijnym prawem, bowiem inwestycja ma
      nastąpić na obszarze chronionym w ramach europejskiej sieci Natura 2000.

      W wysłanym wówczas do Polski liście Komisja zażądała wstrzymania prac do czasu
      wyjaśnienia wątpliwości dotyczących skutków inwestycji dla środowiska.

      "Wciąż czekamy na odpowiedź ze strony polskiej" - dodała rzeczniczka. Termin
      mija w połowie lutego, ale już teraz Helfferich przestrzegła: "ignorowanie
      naszych upomnień nie doprowadzi do zamknięcia procedury karnej. Komisja
      Europejska nie jest co prawda policją, i siłą nie może Polski do niczego zmusić,
      ale to nie oznacza, że Polska nie musi przestrzegać prawa".

      PAP - Nauka w Polsce

      ***

      Wniosek: Albo premier powinien odwolac ministra Szyszke, albo Polska
      powinna wystapic z UE. Rospudy wymazac sie z mapy nie da!!!
      • onufry_z_daleka Re: Czarny humor: minister J. Szyszko i Rospuda!! 08.02.07, 18:47
        Oto obszerniejszy artykul z serwisu naukowego PAP na ten temat. Sprawa
        zakrawa na kosmiczny skandal. Czy my aby zyjemy w wolnym kraju ?!?!


        ***

        Minister środowiska nie chciał "ułaskawić" Doliny Rospudy

        Minister środowiska Jan Szyszko podpisał ostateczną zgodę na budowę obwodnicy
        Augustowa przez najcenniejszą przyrodniczo część Doliny Rospudy. Jest to ostatni
        dokument potrzebny, by wojewoda podlaski mógł wydać pozwolenie na rozpoczęcie
        inwestycji. Jeszcze w lutym na bezcenne przyrodniczo torfowiska mogą wjechać
        buldożery. Tymczasem, jak podkreślają naukowcy, Dolina Rospudy jest praktycznie
        nietknięta ręką człowieka i charakteryzuje się nienaruszonymi stosunkami
        wodnymi. Dlatego tereny te są miejscem występowania niezwykle rzadkich i
        zagrożonych gatunków roślin i zwierząt.

        BYŁA SOBIE ROSPUDA

        Decyzję podjęto mimo protestów społecznych, negatywnych opinii naukowców i
        interwencji Komisji Europejskiej. Decydując się na budowę obwodnicy w takim
        kształcie, zrezygnowano tym samym również z możliwości otrzymania na nią
        funduszy unijnych, ponieważ Unia Europejska nie dofinansuje inwestycji, która
        narusza obszar chroniony Natura 2000.

        W obecnym wariancie obwodnica (część drogi krajowej nr 8 i planowanej drogi
        międzynarodowej Via Baltica) ma przebiegać - w postaci estakady - przez
        unikatowe w skali europejskiej i światowej torfowiska, chronione w ramach
        Europejskiej Sieci Ekologicznej Natura 2000, jako terytorium specjalnej ochrony
        ptaków.

        Naukowcy i ekolodzy od kilku już lat protestują przeciwko tej budowie,
        argumentując, że prace budowlane, jak m.in. wbicie pali po estakadę, naruszy
        delikatne stosunki wodne w okolicy i spowoduje degradację torfowisk.

        wiecej:

        www.naukawpolsce.pap.pl/nauka/index.jsp?place=Lead01&news_cat_id=228&news_id=17122&layout=6&forum_id=7389&page=text
          • onufry_z_daleka Re: Czarny humor: minister J. Szyszko i Rospuda!! 08.02.07, 19:14
            Phil Bosmans:
            Wpatruj się w niebo i śpiewaj z radości, gdyż słońce otula
            cię ciepłem i opromienia światłem - za darmo.


            Cyceron:
            Dobrem najwyższym jest zgadzać się z naturą i stosownie do niej żyć.


            Bolesław Prus:
            Doświadczony żeglarz nie walczy z prądem ani wiatrem,
            ale pozwala im unosić się w obranym przez siebie kierunku.


            Baruch Spinoza:
            Bóg czyli natura.


            Seneka Młodszy:
            Jeśli będziesz żyć w zgodzie z naturą, nigdy nie będziesz ubogi.
            Si ad naturam vives, numquam eris pauper. (łac.)

            • onufry_z_daleka Re: Czarny humor: minister J. Szyszko i Rospuda!! 08.02.07, 19:33
              Horacy:
              Choćbyś naturę wypędzał widłami, ona zawsze powróci.


              Johann Wolfgang Goethe:
              Im bliżej natury jesteśmy, tym więcej czujemy w sobie Boga.


              Albert Einstein:
              Naszym celem musi być wyzwolenie się... poprzez rozszerzenie kręgu
              współczucia na wszystkie żywe istoty i na cały cudowny świat natury.


              Georg Christoph Lichtenberg:
              Zawsze podobało mi się u człowieka to, że on, który zbudował Luwry, wieczyste
              piramidy i katedry, przygląda się z podziwem pszczelim celkom czy domkom ślimaczym.


              Johann Wolfgang Goethe:
              Kwiaty są pięknymi słowami i hieroglifami natury, którymi daje nam ona poznać,
              jak bardzo nas kocha.

              • onufry_z_daleka Re: Czarny humor: minister J. Szyszko i Rospuda!! 08.02.07, 19:38
                George Bernard Shaw:
                Zwyczaje twego plemienia nie są prawami natury.


                Leonardo da Vinci:
                Natura nie łamie swych praw.


                Johann Wolfgang Goethe:
                Nie wszędzie, gdzie jest woda, muszą być żaby; ale gdzie słychać żaby,
                tam jest woda.


                Antoni Kępiński:
                Natura jest zawsze mądrzejsza od ludzkich pomysłów.


                Karol Darwin:
                Piękno natury jest uzewnętrznieniem natury.

                • onufry_z_daleka Re: Czarny humor: minister J. Szyszko i Rospuda!! 08.02.07, 19:46
                  Johann Wolfgang Goethe:
                  Tylko w zbiorowości poznajemy naturę: tylko zbiorowo przeżywamy prawdziwe
                  człowieczeństwo.


                  Seneka Młodszy:
                  Wszelka sztuka jest naśladowaniem natury.
                  Omnis ars naturae imitatio est.


                  Donatus:
                  Natura ciągnie wilka do lasu.


                  Seneka Młodszy:
                  Nikt zdrowy na umyśle nie gniewa się na naturę.

                  (Komentarz Onufrego: Jest wyjatek - min. J. Szyszko)


                  Johann Wolfgang Goethe:
                  Z dziełami sztuki łączy się wiele tradycji. Dzieła natury są zawsze jak
                  wypowiedziane słowa Boga.



                  • onufry_z_daleka Re: Czarny humor: minister J. Szyszko i Rospuda!! 08.02.07, 19:55
                    Fryderyk Chrystian Hebbel:
                    Natura powtarza wiecznie w szerszych rozmiarach tę samą myśl: dlatego kropla
                    jest obrazem morza.


                    Gottfried Wilhelm Leibniz:
                    Natura nie czyni skoków.


                    ***

                    i do pana ministra J. Szyszki:


                    Mikołaj Gogol:
                    Ludzie ograniczeni a przy tym fanatycy stanowią plagę ludzkości. Biada państwu,
                    w którym tacy ludzie mają władzę. Są nietolerancyjni i pozbawieni wszelkich
                    skrupułów. Uważają, że cały świat kłamie, a tylko oni mówią prawdę.


                    Fryderyk Nietzsche:
                    Władza czyni głupim.


                    Mark Twain:
                    Życie i zdrowie człowieka są zagrożone, kiedy obraduje Parlament.
                      • onufry_z_daleka Re: Czarny humor: minister J. Szyszko i Rospuda!! 09.02.07, 13:02
                        Za onet.pl:

                        ***

                        Wojewoda Podlaski zezwolił na budowę obwodnicy Augustowa przebiegającą przez
                        dolinę Rospudy - poinformował TVN24.

                        Na budowę obwodnicy zezwolił wcześniej minister środowiska. Budowie sprzeciwiły
                        się wcześniej organizacje ekologiczne oraz Komisja Europejska. Przeciwny
                        obwodnicy przecinającej strefę chronionego krajobrazu był także Prezydent
                        Kaczyński.

                        Dolina Rospudy stanowi strefę ciszy oraz jest chroniona przez projekt "Natura
                        2000". Komisja Europejska zamierza w tej sprawie wystąpić na drogę prawną
                        przeciwko Polsce - poinformował TVN24.

                        Czytaj także artykuły w Wiem.onet.pl:

                        Pociągiem na ratunek Rospudzie

                        oraz o tym jak UE ratowała Rospudę

                        ***

                        To jest Forum Humorum, wiec powinno byc zabawnie.
                        Nie jest zabawnie - przepraszam.
                        Ale powinniscie o tym wiedziec.
                        Powinniscie wiedziec jacy ludzie wydaja decyzje,
                        za ktore wysoka cene beda placily przyszle pokolenia
                        Polakow w tym i Wasze dzieci.



      • Gość: ewa Re: Humor w Nauce i Sztuce: SMS na dobranoc IP: *.dsl.club-internet.fr 09.02.07, 00:14
        Podobnie jak rozmowy e-mailowe, wysylanie SMS-ow stalo sie nowa forma kontaktow.

        Wszystkie dzieci juz zasnelyW kolorowych snu poduszkachA Ty, czemu jeszcze nie
        spisz?Prosze, kladz juz sie do lozka.

        W przyszlosci konsultowanie przez internet ksiazek i dokumentow stanie sie
        chlebem powszechnym. UE jest w trakcie przygotowania elektronicznej biblioteki
        europejskiej. Obecnie zapis elektroniczny posiada 15 tys. tytulow, a do 2008
        bedzie ich o 30 tys wiecej. Siedziba i miejscem opracowan jest biblioteka im.
        F. Mitteranda w paryzu.
      • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce 09.02.07, 11:59
        A ja proponuje lekture cytatow z Brzechwy. Wybor pochodzi z
        Wikipedii-Wikcytaty:

        ***

        Jan Brzechwa (1900-1966), polski poeta, znany zwłaszcza z utworów dla dzieci

        ***

        (... ) Ściga Pan swoją wzgardą „żołdactwo " sowieckie,
        Chciałby widzieć Pan inne stosunki sąsiedzkie,
        Może Pan wobec tego zmieni geografię,
        Tej części Europy? Boja — nie potrafię. (... )
        W Londynie, oczywiście, myśli się inaczej,
        Tam nie wie się, co dla nas wyzwolenie znaczy
        Stamtąd manifestuje Pan swoją odwagę.
        Jak ten, co krzyknął „ veto" i uciekł na Pragę. (... )
        Napisał Pan o rządzie dosyć obelżywie.
        Mamy to przedrukować? Ja się Panu dziwię,
        Czyż możność znieważania naszych mężów stanu
        Ma stać się tą wolnością, co dogadza Panu? (... )
        Niech Pan wraca do domu, Ojczyzna przebaczy.

        Źródło: Marianowi Hemarowi — odpowiedź

        ***

        A to feler - westchnął seler.

        Źródło: Na straganie

        ***

        Chowa spekulant worki w sklepie, Kołtun z trwogi pacierze klepie (... )
        Wiedźmy po domach straszą dzieci,
        — Masła nie ma, wzięli „Sowieci" (... ) Pasibrzuch wiejski chłopów judzi
        — Na Sybir będą wywozić ludzi
        — Żyje, mąci, knowa podziemie,
        — Walka trwa nadal, wróg nie drzemie, Kto nie z nami, będzie z nami,
        Kto przeciw nam —piła go złamie!
        Który tam? Z drogi, Partia kroczy
        Twoja partia ludu roboczy (... )

        Źródło: Czerwony marsz

        ***

        Co głowa to rozum, co rozum to głowa,
        I woda sodowa, i woda sodowa.

        Źródło: Palcem w bucie. Woda sodowa., 1947

        ***

        Korci Mac Arthura,
        Choć nią Truman straszy
        Cierpnie na nim skóra,
        Bo choć i bezpiecznie
        Siedzieć w Ameryce,
        Wciąż mu norymberskie
        Śnią się szubienice.
        Lud przy KimIr senie
        Stoi niewzruszenie.

        Źródło: Koreańska piosenka

        ***

        Mam rodzinę wyjątkową:
        Tato mój do pieca sięga,
        Moja mama - taka tęga,
        Moja siostra - taka mała
        A ja jestem - samochwała!

        Źródło: Samochwała

        ***

        Na tapczanie siedzi leń,
        Nic nie robi cały dzień.

        Źródło: Leń, 1953

        ***

        Nadto na emigracji są również i tacy
        Którzy lubią pieniądze, a nie lubią pracy
        Warszawa cała w gruzach, Polska cała w zgliszczach,
        Praca przy odbudowie męczy i wyniszcza,
        Niech inni wykonają tę czarną robotę,
        Wtedy oni zmieniwszy swe funty na złote
        Wjadą na białych koniach i obejmą władzę (... )

        Źródło: Wracać czy też nie wracać?

        ***

        Nie pieprz, Pietrze, pieprzem wieprza.
        wtedy szynka będzie lepsza.
        Niech mi każdy powie szczerze,
        Skąd się wzięły dziury w serze?

        Źródło: Wrona i ser, 1938

        ***

        Plotkarze, malkontenci, szczwacze i pyskacze,
        Do was kieruję słowa chłoszczące i gniewne!
        —Kazano mu tak pisać —powiecie zapewne.
        Tak! Serce mi kazało. Nie mogę inaczej. (... )
        Już dosyć ma Europa was i waszych waliz
        Waszego plotkarskiego po świecie nieróbstwa,
        Więc tu siejecie zamęt i płodzicie głupstwa,
        Szkalując tych, co w znoju budują socjalizm. (... )
        Pędzi Plan Sześcioletni, wali w przyszłość sztormem,
        Zmiecie śmiecie i z waszą rozprawi się zgrają:
        Przyjdą wnuki, prawnuki i szczęście poznają
        Dzięki tym, którzy dzisiaj, przekraczają normę.

        Źródło: Apostrofa

        ***

        Śmierć? Nieważne!
        Życie? Nieważne!
        Ważne - zwyciężyć.

        Źródło: Ważne - zwyciężyć, 1944

        ***

        Tańcowała igła z nitką,
        Igła - pięknie, nitka - brzydko.

        Źródło: Tańcowała igła z nitką, 1938

        ***

        Tu mówi Nowy Jork! Słyszycie głos Ameryki!
        Głos tej Ameryki, co świat dolarem mierzy,
        Ameryki giełdziarzy łgarzy i szalbierzy
        Ameryki bezprawia, chamstwa i ucisku,
        Ameryki gangsterów żądnych krwi i zysku,
        Ameryki grożącej pałaszem Goliata,
        Ameryki zbrodniczych podpalaczy świata (... )
        Leżą imperialiści na pokładach yachtów,
        Chcą agresji, chcą wojny, rynkowych konszachtów,
        A tu Apel Sztokholmski: stek złośliwych szykan!
        Kwakrzy i metodyści liczą na Watykan,
        Watykan cud uczyni i Hitlera wskrzesi,
        Wiedział Hitler, co warci Polacy i Czesi,
        Wiedział jak trzeba walczyć z czerwoną zakałą —
        Trumanjest za łagodny, Tito — to za mało.
        Gdyby Hitler zmartwychwstał, na rękę by szedł nam (... )

        Źródło: Głos Ameryki

        ***

        Tu życie nie dla Pana, Bo czyż wiarę Pan da,
        Że gorzej tu, niż głosi wasza propaganda (... )
        U nas, jeśli do baru wejdzie kto na wódę,
        Od razu wpada konny oddział N. K. W. D.,
        By gościa, jego żonę i ojca i matkę
        Całkiem nagich traktorem wywieźć na Kamczatkę (... )
        Mikołajczyk przemawia, lecz podczas przemowy
        Ma lufę pistoletu przytkniętą do głowy
        Po czym go się pakuje za kolczaste druty,
        Gdzie czeka nań już Kiernik w kajdany zakuty.
        Takie to u nas życie, drogi Panie Janie,
        Zatem lepiej dla Pana, jeśli Pan Zostanie,
        A gryps ten proszę spalić (... )

        Źródło: Gryps do Jana Lechonia

        ***

        Tylko u mnie! Tylko za grosze!
        Za bezcen! Brać i wybierać proszą:
        Miasta i wioski. Fabryki, huty,
        Wszystko za trochę oddam waluty
        Za ciężką pracę mych robotników
        Razem trzydziestu żądam srebrników
        Inna postać Szopki — Amerykanin — śpiewała:
        Dolarów rzeka płynie
        I rośnie, rośnie Wehrmacht mój
        Z gadziny na gadzinę.
        Moi ludzie w więzieniach szukają,
        Zaglądają w okienka, wołają,
        Bo ci z SA i ci z SS
        To skarb nasz największy jest.(...)
        HITLEROWIEC: Lecz się jednak dogadać trzeba w sprawie granic.
        EMIGRANT: Po co się dogadywać? Nikt nie będzie łez lał,
        Gdy Szczecin nazwiesz Stettin, a Wrocław znów Breslau.
        Zaraz, zaraz... Pan bodaj przeżył okupację
        Jako okupant w Łodzi, to jest w Litzmannstacie?
        HITLEROWIEC: Tak jest. I pięknych wspomnień tkwią w mym sercu drzazgi.
        EMIGRANT: Więc Łódź wasza! Nie mówmy o tym, to drobiazgi!

        Źródło: Szopka satyryczna 1953

        ***

        W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie
        i Szczebrzeszyn z tego słynie.

        Źródło: W Szczebrzeszynie

        ***

        Będzie trwał tak jak miłość do dziecka / Będzie trwał tak jak przyjaźń
        radziecka

        (O Pałacu Kultury i Nauki)

        ***

        Źródło: "pl.wikiquote.org/wiki/Jan_Brzechwa"

        :-)))
        • onufry_z_daleka Re: HNSz: Nie zabierajcie J. Brzechwie ulicy!!! 09.02.07, 15:00
          Gazeta-Matka wlasnie opublikowala artykul, o tym, ze w ramach
          dekomunizacji LPR proponuje odebrac ulice J. Brzechwie we Wroclawiu:


          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3907012.html

          Bijac sie w piersi, Onufry oswiadcza, ze nie ma z ta inicjatywa
          nic wspolnego. Poprzedni post mial uzmyslowic mlodemu Czytelnikowi
          jak trudno bylo wyzyc z pisania w okresie stalinowskim...

          Przy okazji anegdota, ponoc(?) prawdziwa: Jakis czas temu, takze wladze miasta
          Ostroleki zajmowaly sie zmiana nazw ulic. Podpadl im niejaki ... Kopernik
          - ja twierdzono - ulubieniec komuchow. Dlugo zastanawiano sie jak przemianowac
          ul. Kopernika, az w koncu przemianowano ja na - dla calkowitego bexpieczenstwa -
          na ulice ... Wszystkich Swietych.

          :-)))


          Nie zabierajcie J. Brzechwie ulicy !!!
          Lepiej juz poczytajcie jego bajki :-)))
    • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: Rewizor na opak 09.02.07, 18:11
      Za TP:

      ***

      Rewizor na opak

      (Zapowiedź Teatru TV)

      Mądry spektakl Piotra Cieplaka z satyrycznym zacięciem i wyrozumiałością
      portretuje polski katolicyzm i przenikliwie ukazuje, jak mit Jana Pawła II
      funkcjonuje dziś w zbiorowej świadomości.

      Zaczyna się jak u Gogola: w Granatowych Górach wybucha sensacyjna wiadomość, że
      oto Jan Paweł II udaje się na emeryturę i przeprowadza do miasteczka, gdzie w
      młodości jeździł na nartach. Wieść ta zrazu wywołuje popłoch (koniec
      beztroskiego pijaństwa) i mobilizuje przedsiębiorczość (liczne pomysły, jak
      zarobić na sławie niezwykłego mieszkańca). Potem jednak – choć krętą i wyboistą
      drogą – prowadzi grzesznych bohaterów sztuki do autentycznej poprawy, aktywuje
      ukryte głęboko w ich duszach wrażliwość i dobro.

      Spektakl jest przeniesieniem przedstawienia, którego premiera odbyła się w
      Teatrze Narodowym w 2004 roku. Sztuka Jerzego Pilcha to udana próba przełożenia
      skomplikowanych problemów na groteskową przypowieść z podwójnym dnem. Z pozoru
      to baśń o szczęśliwym zakończeniu: w finale wszyscy bohaterowie okazują się
      lepsi, niż mogłoby się wydawać; w szerszej perspektywie bilans jest jednak
      ujemny. W komicznym i przejmującym finałowym monologu „nawiedzony" nauczyciel
      porównuje życie Jana Pawła II do kariery wielkiego piłkarza, a wiernych – do
      otępiałych kibiców, chętnie skandujących w tłumie, ale niesłuchających słów,
      które im już spowszedniały.

      Rodzajowo-groteskowy spektakl, który na scenie mógł być rozczarowaniem dla
      wielbicieli wizyjnego, autorskiego teatru Piotra Cieplaka, w wersji telewizyjnej
      znacznie zyskuje. Tradycyjna realizacja i znakomite, zdystansowane, a zarazem
      rozumne aktorstwo wszystkich bez wyjątku wykonawców pozwalają wsłuchać się w to,
      co autor i reżyser mają nam do powiedzenia. Bawią, ale nie przesłaniają smutnego
      metaforycznego sensu ukrytego w aluzjach do Wyspiańskiego: Polacy, głusi na
      pozostawione im przesłanie, wciąż drepcą w chocholim tańcu oczekując cudu.

      Anna R. Burzyńska /2007-02-06


      JERZY PILCH, „NARTY OJCA ŚWIĘTEGO", reż.: PIOTR CIEPLAK, zdj.: Jacek Petrycki,
      scenogr.: Andrzej Witkowski, kierownictwo produkcji: Hanna Winnik, wyst.: Janusz
      Gajos, Jerzy Radziwiłowicz, Beata Fudalej, Władysław Kowalski, Krzysztof
      Stelmaszyk, Grzegorz Małecki, Jarosław Gajewski.

      Emisja w programie 1 TVP: 12 lutego 2007 r.,­ godz. 21.00

      ***
    • onufry_z_daleka Re: HNSz: Ratujmy przyrode Rospudy! Szyszko precz! 10.02.07, 00:48
      Za GW:

      ***

      W ramach akcji przeciw budowie obwodnicy przez Dolinę Rospudy - pt.: "Nie tędy
      droga! Nie dla obwodnicy przez Rospudę!", organizacje ekologiczne oraz partia
      Zieloni 2004 organizują w sobotę w Warszawie dwie pikiety - poinformowało biuro
      prasowe Zielonych 2004.

      Jako wyraz protestu wobec decyzji ministra środowiska Jana Szyszki o pozwoleniu
      na budowę obwodnicy Augustowa przez bezcenne przyrodniczo torfowiska Rospudy,
      Partia Zieloni 2004 organizuje w sobotę, 10 lutego o godz. 12.00 pikietę pod
      Ministerstwem Środowiska w Warszawie.

      - Nie godzimy się na wandalizm i niszczenie przyrody. Nie godzimy się na łamanie
      prawa. Domagamy się zmiany decyzji ministra albo zmiany ministra! - można
      przeczytać w komunikacie zapowiadającym pikietę.

      Niemal cztery godziny później - o 15.45, z okazji wizyty przewodniczącego
      Komisji Europejskiej Manuela Barroso w Polsce, pod Pałacem Prezydenckim odbędzie
      się wspólna pikieta organizacji ekologicznych i Zielonych 2004 pod hasłem
      "Ratujcie Rospudę!". Aktywiści planują zwrócić się z apelem do przewodniczącego
      o zdecydowane działania w kierunku ratowania Doliny Rospudy. O godz. 16:00
      Barroso ma się spotkać prezydentem RP Lechem Kaczyńskim.

      Polska partia Zielonych, wraz z fińską partią Zielonych, planują też przedstawić
      wspólne stanowisko w sprawie przebiegu trasy Via Baltica (międzynarodowa droga,
      której częścią ma być obwodnica Augustowa).

      ***

      • onufry_z_daleka Re: HNSz: Ratujmy przyrode Rospudy! Szyszko precz 10.02.07, 10:33
        Za serwisem naukowym PAP, 2007-02-10:

        ***

        Cyglicki: "Zrównoważony rozwój" w ustach wojewody podlaskiego
        to puste słowa.

        "Zrównoważony rozwój", na który powołuje się wojewoda podlaski, decydując o
        dewastacji Doliny Rospudy, to puste słowa - powiedział PAP specjalista ds.
        funduszy unijnych Robert Cyglicki z Polskiej Zielonej Sieci (PZS). Zdaniem
        Cyglickiego, w uzasadnieniu podjętej przez wojewodę decyzji nie ma mowy o tym,
        że wybrany wariant zniszczy cenne siedliska przyrodnicze oraz że opóźni budowę
        obwodnicy Suwałk.

        Co więcej, przemilczany został fakt, że wybrano najdroższe z możliwych
        rozwiązań, którego koszty zwiększają się w zastraszającym tempie. Jak
        przypomniał specjalista, jeszcze w 2006 r. wspominało się o 250 mln złotych
        potrzebnych do wybudowania obwodnicy, a dziś koszty sięgają ponad 500 mln złotych.

        Cyglicki podkreślił, że w uzasadnieniu wojewody brakuje też odniesienia się do
        zarzutów Komisji Europejskiej, która wszczęła w tej sprawie postępowanie wobec
        Polski, zarzucając łamanie prawa unijnego o ochronie bezcennych przyrodniczo
        obszarów sieci Natura 2000.

        W piątek wojewoda podlaski Bohdan Paszkowski, wydając zgodę na budowę obwodnicy
        Augustowa przez cenną przyrodniczo dolinę rzeki Rospudy, zapewnił, że decyzja ta
        jest zgodna z zasadami "zrównoważonego rozwoju".

        Jak podkreślił podczas konferencji prasowej w Białymstoku, ta decyzja to
        "zwieńczenie" wieloletnich prac nad tym, jak ma przebiegać droga w okolicach
        Augustowa. Zdaniem wojewody, "godzi ona z jednej strony konieczność modernizacji
        tej drogi, a z drugiej zachowuje i ochrania elementy środowiska w tym regionie".

        Podjęcie decyzji o budowie obwodnicy Augustowa, która ma przejść przez Dolinę
        Rospudy, spowodowała, że KE rozważa zastosowanie przyspieszonej procedury karnej
        przeciwko Polsce po to, by wywrzeć presję na polski rząd i nie dopuścić do strat
        w środowisku naturalnym.

        "Wszystko wskazuje na to, że owe +zwieńczenie wieloletnich prac+ to kolejny
        bubel urzędników, którzy nie odnajdują się we współczesnej, europejskiej
        rzeczywistości prawnej i politycznej. Chciałoby się wierzyć, że żyjemy w
        czasach, kiedy decyzje polityczne ustępują miejsca analizom ekonomicznym i
        opiniom naukowców. Niestety, sprawa Rospudy sprowadza nas skutecznie na ziemię"
        - podsumował Cyglicki.

        PZS jest polską grupą członkowską międzynarodowej organizacji CEE Bankwatch
        Network, która zajmuje się monitorowaniem sposobu wydawania funduszy z UE i z
        międzynarodowych instytucji finansowych oraz aktywnie wspiera inicjatywy
        korzystne dla społeczeństwa i środowiska naturalnego, czyli zgodne z zasadami
        zrównoważonego rozwoju.

        PAP - Nauka w Polsce

        ***

        Serwis naukowy PAP przygotowal specjalna strone o "sprawie Rospudy":

        www.naukawpolsce.pap.pl/nauka/index.jsp?place=Menu07&news_cat_id=273&layout=2
        • onufry_z_daleka Re: HNSz: Ratujmy przyrode Rospudy! Szyszko precz 10.02.07, 10:42
          Za strona internetowa "Stowarzyszenia Pracowni na rzecz Wszystkich Istot":

          ***

          Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot
          ul. Jasna 17
          43-360 Bystra
          tel. 33-8171468
          e-mail: biuro@pracownia.org.pl
          www.pracownia.org.pl/rospuda

          INFORMACJA PRASOWA

          Skandaliczna decyzja wojewody w sprawie Doliny Rospudy

          9 lutego Wojewoda Podlaski Bohdan Paszkowski wydał decyzję o pozwoleniu na
          budowę obwodnicy przez niezwykle cenną Dolinę Rospudy. Ta haniebna decyzja jest
          wyrokiem na przyrodę Rospudy. Już za kilkanaście dni może rozpocząć się
          dewastacja - na pierwszy ogień pójdzie 26 tysięcy drzew okalających cenne
          torfowiska.

          Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, które już prawie od 10 lat
          prowadzi działania dla zachowania Doliny Rospudy, uważa za skandaliczne podjęcie
          decyzji o pozwoleniu na budowę przez jej teren. Naszym zdaniem decyzja ta
          została podjęta ze złamaniem prawa wspólnotowego, za co Polskę mogą spotkać
          wysokie kary finansowe, a w konsekwencji obowiązek przywrócenia zdewastowanej
          przyrody do stanu pierwotnego. Nim jednak tak się stanie zniszczona zostanie
          przepiękna Dolina Rospudy.

          - "Uważamy że decyzja o budowie obwodnicy Augustowa przez cenne bagna Rospudy
          została podjęta pod naciskiem posłów i samorządowców z Podlasia" - mówi Adam
          Bohdan z Podlaskiego Oddziału Pracowni na rzecz Wszystkich Istot - "Kładzie się
          ona cieniem na polskim rządzie i służbach odpowiedzialnych za stan polskiej
          przyrody i służbach odpowiedzialnych za przestrzeganie prawa".

          W ubiegłym tygodniu minister środowiska Jan Szyszko podtrzymując decyzję
          środowiskową dla budowy obwodnicy zignorował głos Komisji Europejskiej, wielu
          Eurodeputowanych, Prezydenta RP, kilkuset polskich naukowców, wielu ekspertów,
          Rzecznika Praw Obywatelskich, głos Ludzi Kultury oraz ponad 150 tys.
          sygnatariuszy petycji Gazety Wyborczej, którzy domagali się zaniechania budowy
          obwodnicy w wariancie przez Dolinę Rospudy oraz wykorzystania możliwości
          poprowadzenia jej w alternatywnym wariancie, który ominąłby cenne tereny
          przyrodnicze.

          Pracownia na rzecz Wszystkich Istot podejmie wszelkie możliwe działania, aby nie
          dopuścić do zdewastowania Doliny Rospudy.

          Więcej informacji:
          Osoba kontaktowa:
          Adam Bohdan, tel. 600-053181

          O ratowaniu Doliny Rospudy więcej informacji na:
          www.pracownia.org.pl/rospuda

          ***
    • onufry_z_daleka Re: HwNiSz.: Interesujace twierdzenie! 10.02.07, 14:26
      To zrozumie kazdy:

      ***

      Twierdzenie.
      Wszystkie liczby naturalne są interesujące.

      Dowód.
      Załóżmy, nie wprost, że istnieją liczby nieinteresujące. Utwórzmy zbiór z nich
      złożony - M - i wybierzmy w nim (istniejący na podstawie zasady minimum) element
      najmniejszy - ozn. m. Zatem m-1, m-2, m-3, ... są już interesujące. Oznacza to,
      że liczba m ma bardzo ciekawą własność - wszystkie liczby od niej mniejsze są
      interesujące, a ona nie (!) - co przeczy definicji zbioru M.


      :-)))
    • onufry_z_daleka Re: HNSz: To sie powinno podobac Paniom :-) 10.02.07, 14:41
      (Znalezione w internecie):

      ***

      Poemat młodej matematyczki

      Na śniadanie bardzo zdrowe
      Pyszne grupy abelowe
      Również zdrowo jest od rana
      Kilka całek zjeść Riemana

      Zanim swoje skończę lekcje
      Zdążę spożyć trzy bijekcje
      A na obiad by się chciało
      Skonsumować sigma - ciało

      Porozkładać na talerze
      I cieplutkie zjeść macierze
      Kiedy jestem trochę głodna
      Duża marzy się pochodna

      Gdy zaś jestem trochę chora
      Lekkostrawny zbiór Cantora
      Dobrze na me ciało wpłynie
      I choroba wnet przeminie

      A gdy podwieczorku pora
      To rozwinę wzór Taylora
      Funkcji cztery albo sześć
      Ile będę mogła zjeść

      Po dniu całym na kolacje
      Symetryczne zjem relacje
      Oczywiscie zanim zasnę
      Zjem ze dwa wektory własne

      Poten w spójny sen zapadnę
      Co się przysni niechaj zgadnę
      Po tej diecie w snu krainie
      Geniusz do mej głowy spłynie

      Liczbom pierwszym podam wzór
      I na zawsze zgaszę spór
      A w nagrodę cud oferta
      Flirt w przestrzeni von Hilberta

      Będąc tak na zwartej diecie
      Wy też trochę pochudniecie
      Zakosztujcie więc i twierdzeń i lematów
      Ale - błagam - nie zjadajcie aksjomatów

      ***

    • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: polszczyzna w nauce 10.02.07, 17:47
      Ułatwieniem w porozumiewaniu się ludzi różnych narodowości, a także w
      przyswajaniu obcej mowy jest to, że w wielu językach terminy naukowe i
      techniczne brzmią podobnie, ponieważ zostały utworzone od rdzeni greckich lub
      łacińskich. Mało kto już pamięta, że niegdyś budziło to protesty.

      Kuriozalnym dokumentem z 1850 roku jest "Słownik wyrazów grecko-łacińskich w
      poznawaniu Rody używanych... bezpłatnie dodany do dzieła Treść nauki
      przyrodzenia". Jego autorem był Andrzej Radwański, absolwent fizyki Królewskiego
      Uniwersytetu Warszawskiego. Nauczał on fizyki w różnych szkołach i napisał kilka
      niezłych podręczników, w tym obszerne "Zasady fizyki doświadczalney" (1837). Był
      pionierem dagerotypii (pierwszej techniki otrzymywania obrazów fotograficznych,
      w której materiałem światłoczułym była warstewka jodku srebra na powierzchni
      posrebrzonej płytki miedzianej). Kiedy wiadomość o wynalazku Louisa Daguerre'a
      dotarła do Warszawy, Radwański wykonał pierwsze dagerotypy i już w październiku
      1839 roku pokazywał je na wystawie w Towarzystwie Dobroczynności przy ul.
      Krakowskie Przedmieście. Pod koniec życia zaczął fanatycznie zwalczać nazwy
      wywodzące się z greki lub łaciny. Jego celem było zwrócenie uwagi na ową
      wstrętną dzikość, jaka z powodu łaciny i greczyzny, w naukach grasuje. Co
      większa, zwrócić prócz tego chcemy baczność na straty, jakie z powodu używania
      tej trupiej cudzoziemczyzny nauka ponosi...

      W liczącym aż 32 strony słowniku Radwański proponuje polskie odpowiedniki dla
      trupiej cudzoziemczyzny.

      Matematyka. Jej przedmiotem są ilości: ona je liczy i mierzy - a więc zwać się
      może liczymierstwem, ilostnictwem lub ilościoznawstwem. Algebra to jest nauka
      liczenia głoskami, więc to głoskownictwo, arytmetyka zajmuje się liczbami, więc
      to liczebnictwo, geometria to miernictwo, geodezja to ziemiomierstwo, geometria
      analityczna to kreślictwo równań. Dodajmy, że w trygonometrii już od końca XVIII
      wieku stosowano polskie nazwy funkcji; zamiast sinus i cosinus była więc wstawa
      i dostawa (ze skrótami wst i dst) oraz styczna i dotyczna - zamiast tangens i
      cotangens.

      Chemija, jest nauką o wewnętrznych własnościach ciał, i tego celu dopina przez
      śledzenie zachowywania się niedziałek różnorodnych ze sobą: z tego powodu
      nazywam ją niedziałkownictwem. Z tego wynika, że chemik to niedziałkowniczy.
      Analiza chemiczna to rozbiór niedziałkowniczy, a zamiast destylacji mamy
      przekraplanie. Niektóre pierwiastki chemiczne też dostają oryginalne nazwy: lżeń
      (wodór) - od największej ze wszystkich lekkości i żywień (tlen) - wiadomo dlaczego.

      Chronologia zalatuje greką, a więc zmieńmy ją na czasoznawstwo. Radwański
      strasznie nie lubi minut i sekund i proponuje: Godzina dzieli się na 60
      godzinek, a godzinka na 60 godzineczek. Jeśli chodzi o miary kątowe, to stopień
      dzieli się na 60 stopników, stopnik na 60 stopieńków, a stopieniek na 60
      stopniczków.

      Teraz reforma astronomii (gwiazdarstwa): ekliptyka to zaćmica, bo jest
      płaszczyzną zaćmień, planety to ziemice (bo są bryłami obiegającymi Słońce jak
      Ziemia). Ich torami są oczywiście kolice (a nie żadne elipsy). Widzimy też
      czasem na niebie ogonice (każdy się domyśli, że chodzi o komety); bywa, że one
      czasem poruszają się po odnożycach albo po rzutnicach (ciskownicach), czyli
      hiperbolach i parabolach. Trudniej się domyślić, że powietrzojawy to są meteory.
      Atmosfera to powietrzokrąg. Księżyc obiega Ziemię po kolicy, a jego odległość od
      nas jest najmniejsza w przyziomku i największa w odziomku. Kwadra to też
      podejrzane słowo, więc lepiej czwartka.

      Fizyka to nazwa obca, zatem ma być wyklęta. Wówczas dzielono jeszcze fizykę na
      naukę o nieważkich fluidach (jak cieplik) i fizykę właściwą. Według Radwańskiego
      ta pierwsza to nieważnictwo, a druga - rodnictwo albo częciownictwo (bo jest
      nauką rody lub częci - tak nazywa on przyrodę). Reformie podlegają też nazwy
      działów fizyki, tak więc mechanika to silnictwo, a akustyka - głosownictwo.

      Barometr to trupie nazwisko, które pospolicie mięszane bywa z podobnemi sobie
      trupami, jako to, z thermometrem, hygrometrem, areometrem, i które mięszałoby
      się jeszcze z trzydziestoma innymi metrami, gdyby w potocznej mowie używane
      były. Właściwą nazwą jest więc parciomierz. Odnotujmy też, że kamerton to strojnik.

      Elektryczność można by spolszczyć na bursztynowość (bo elektron to po grecku
      właśnie bursztyn). Radwańskiemu jednak się to nie podoba i proponuje gromło.

      Mamy więc gromło stojące i prądujące (elektrostatyka i elektrodynamika). W
      badaniach używamy gromoskazów i gromłomierzy, gromło bierzemy z prądników
      (baterii) lub iskiernic (butelek lejdejskich). Kondensator elektryczny to tajnik
      albo utajacz, bo "utaja elektryczność", którą tam możemy przechować, mając
      tajnik pełen gromła. Zamiast termoelektryczność powinniśmy mówić
      ognioprądnictwo, a stos termoelektryczny to ciepłoprądnik. Dodajmy jeszcze, że
      anatomia to członkownictwo, botanika - zielnictwo, a zoologia to zwierzoznawstwo
      albo zwierzownictwo.

      Na szczęście (?!) zwariowane propozycje Radwańskiego pozostały na papierze. W
      drugiej połowie XIX wieku przywrócono też sinusy i tangensy, więc teksty
      matematyczne z tego okresu wyglądają swojsko.
    • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce 10.02.07, 18:48
      Za serwisem naukowym Rz.pl:

      ***

      EKOLOGIA

      Wysoka nagroda za uratowanie Ziemi

      25 mln dolarów otrzyma osoba, która wymyśli sposób pozbycia się z atmosfery
      dwutlenku węgla. Tę najwyższą w historii nagrodę ustanowił ekscentryczny
      brytyjski miliarder Richard Branson. - Ziemia nie może czekać 60 lat - tłumaczył
      na konferencji prasowej. - Chcę, by zarówno moje dzieci, jak i wnuki miały
      przyszłość. Najlepszym sposobem uratowania planety jest, jego zdaniem, właśnie
      oczyszczenie atmosfery z gazów cieplarnianych. Nagrodzony pomysł musi spełniać
      kilka warunków. Dzięki niemu atmosfera powinna zostać oczyszczona z jednego
      miliarda ton dwutlenku węgla rocznie, a cała operacja musi trwać minimum
      dziesięć lat.

      i.r., pap

      ***
      • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce 10.02.07, 19:12
        Jako dodatek do poprzedniego postu, podajemy za serwisem naukowym PAP:

        ***

        W Kielcach polska prapremiera filmu "Niewygodna prawda”

        Polska prapremiera filmu dokumentalnego Davisa Guggenheima "Niewygodna prawda”
        (An Inconvenient Truth), poświęconego zgubnym skutkom globalnego ocieplenia
        odbędzie się we wtorek 13 lutego w Kielcach na Międzynarodowych Targach
        Energetyki i towarzyszących im Targach Odnawialnych Źródeł Energii ENEX - Nowa
        Energia.

        Głównym tematem filmu jest zjawisko globalnego ocieplenia klimatu widziane przez
        pryzmat prezentacji byłego wiceprezydenta USA Ala Gore'a. Uważa on, że istnieje
        możliwość ocalenia naszej planety przed nadmierną koncentracją dwutlenku węgla w
        atmosferze i możemy jeszcze zapobiec katastrofie. Al Gore zwraca się do
        Amerykanów, aby przyłączyli się do wspólnych wysiłków w celu ratowania Ziemi.

        Film zdobył wielkie uznanie krytyków i widzów w Stanach Zjednoczonych. Jego
        polska premiera zaplanowana jest na 16 lutego. „Kielecka prapremiera odbędzie
        się dwa dni wcześniej, dzięki uprzejmości ambasady USA w Warszawie” –
        powiedziała PAP w czwartek Edyta Ruszkowska z Targów Kielce, które organizują
        imprezy wystawiennicze spod znaku ENEX.

        Opracowany w 1997 roku protokół z Kioto zobowiązuje 35 najbardziej
        uprzemysłowionych państw świata do redukcji - do 2012 roku - emisji gazów
        cieplarnianych o 5 proc. poniżej poziomu z 1990 r.; wycofały się z niego jednak
        przodujące w emisji tych gazów Stany Zjednoczone. Prowadzone są rozmowy w
        sprawie zastąpienia protokołu z Kioto bardziej restrykcyjnym dokumentem.

        Unia Europejska chce w ramach Konwencji Klimatycznej radykalnego ograniczenia
        emisji dwutlenku węgla o 30 proc. do 2020 r. oraz o 60-80 proc. do 2050 r.

        Na targach ENEX zostanie zaprezentowana kompleksowa oferta rynkowa w zakresie
        nowych technik pozyskiwania, magazynowania i dystrybucji energii. Wystawom
        towarzyszyć będą liczne konferencje i seminaria poświęcone aktualnym problemom
        energetyki. MCH

        PAP - Nauka w Polsce

    • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: "Zycie to sen" 10.02.07, 20:24
      Szukajac na dzisiejszy wieczor czegos na powyzszy temat, znalazlem przypadkiem
      material o uczonym, ktorego chyba (?) jeszcze nie przerabialismy.

      ***

      Paul Ehrlich - jeden z pionierów chemioterapii urodził się 14 marca 1854 roku w
      Strzelinie (wówczas Strehlen w Niemczech). Jego ulubionymi przedmiotami w szkole
      były matematyka i łacina, natomiast miał kłopoty z pisaniem wypracowań.
      Egzaminów nie znosił, zresztą często dostawał marne stopnie. Trudno się temu
      dziwić, skoro na przykład na egzaminie maturalnym z niemieckiego, gdy miał
      opracować temat

      "Życie jest snem",

      Ehrlich napisał, że sny są aktywnością mózgu, a aktywność mózgu polega na
      utlenianiu [...] sny są więc czymś w rodzaju fosforescencji mózgu. :-)))

      Nie lepiej szło mu na studiach medycznych kolejno we Wrocławiu, w Strasburgu,
      Breisgau i Lipsku. Swą pracę doktorską poświęcił problemowi barwienia tkanek. Po
      doktoracie pracował jako lekarz w szpitalu w Berlinie, a w 1890 roku został
      asystentem Roberta Kocha w Instytucie Chorób Zakaźnych i rozpoczął tam badania
      immunologiczne. Tamże zaraził się gruźlicą (prądki Kocha!), ale na szczęście
      wykurował podczas długiego pobytu w suchym klimacie Egiptu. W 1896 roku został
      dyrektorem nowego Instytutu Szczepionek i Surowic w Berlinie, a od 1899 roku
      kierował Doświadczalnym Instytutem Terapii we Frankfurcie nad Menem. Za badania
      nad odpornością organizmu otrzymał

      w 1908 roku Nagrodę Nobla z medycyny.

      Ehrlich opracował metodę barwienia preparatów biologicznych do badań
      mikroskopowych. Barwiąc preparaty barwnikami anilinowymi, zauważył ich działanie
      na żywe organizmy. Wtedy przyszło mu do głowy, by zastosować środki chemiczne do
      zwalczania chorób zakaźnych. Mawiał, że musi znaleźć "magiczne kule" zabijające
      tylko zarazki, a nieszkodliwe dla organizmu.

      Do historii medycyny przeszedł dzień 31 sierpnia 1909 roku. W tym dniu Ehrlich
      przeprowadził kolejną, 606. próbę na kilku królikach zarażonych kiłą -
      wstrzykując im badany właśnie "preparat 606" - później nazwany salwarsanem.
      Nazajutrz zarazki znikły z krwi zarażonych królików, a po miesiącu zwierzęta
      były już całkiem zdrowe. Potem wypróbowano tę substancję na ludziach. Jako
      ludzkie króliki doświadczalne wystąpili dwaj lekarze - wszczepiono im zarazki, a
      potem salwarsan. Nowy lek okazał się potężną bronią, ale był trudny w użyciu,
      ponieważ powodował przykre efekty uboczne i nie dawał się rozpuszczać w wodzie.
      Ehrlich próbował ulepszyć lek i po 308 nowych próbach znalazł preparat 914,
      neosalwarsan, pozbawiony wad poprzednika, którego wkrótce całkowicie wyparł. Po
      tym odkryciu ponownie wysuwano kandydaturę Ehrlicha do Nagrody Nobla, ale zmarł,
      nie doczekawszy tego zaszczytu.

      Ehrlich był postacią bardzo barwną. Mówiono, że jest uosobieniem

      ekscentryzmu i prawdziwego geniuszu.

      Liczne anegdoty o jego dziwactwach i niezwykłych zachowaniach przytoczyła w
      biografii uczonego jego długoletnia sekretarka Martha Marquardt. Był strasznie
      nieporządny i roztargniony. Na łańcuszku od zegarka miał stale zawiązany węzeł,
      ale nigdy nie pamiętał, dlaczego go zrobił. Swoim asystentom codziennie
      wypisywał na karteczkach zadania. Nie chcąc zapomnieć o ważnych sprawach,
      przygotowywał kartki także dla siebie i żeby mieć pewność, że ich gdzieś nie
      zapodzieje, wysyłał je sam do siebie pocztą. :-)))

      Stale obawiał się, że zgubi jakieś ważne dokumenty, toteż na wszystkich teczkach
      wielkimi literami pisał swój adres i prośbę do znalazcy o odniesienie za nagrodą.

      :-))))
    • onufry_z_daleka Re: HNSz: Alfred Brendel i Lang Lang w FN !!! 10.02.07, 23:55
      Za wp.pl:

      ***

      Alfred Brendel vs Lang Lang - Recitale Mistrzów w Filharmonii Narodowej.

      Dwie mega-gwiazdy, fenomenalne osobowości w świecie pianistyki - Alfred Brendel
      i Lang Lang wystąpią w Filharmonii Narodowej w odstępie zaledwie 10 dni.
      Dzieli ich wiele - wiek, doświadczenie, kręgi kulturowe, z których pochodzą,
      łączy zaś fortepian, talent, nadzwyczajne umiejętności, wielka kariera i
      międzynarodowe uznanie krytyków i publiczności.

      Alfred Brendel (recital w niedzielę, 11 lutego o godz. 19:30) to jeden z
      największych pianistów XX w. Jego kariera trwa nieprzerwanie od ponad pół wieku.
      Jako pierwszy pianista na świecie nagrał wszystkie sonaty Beethovena, wykonując
      je również w komplecie w największych salach koncertowych Europy i Stanów
      zjednoczonych. Jego specjalnością jest muzyka okresu klasycyzmu i wczesnego
      romantyzmu. Mimo skończonych 75 lat wciąż daje wybitne, entuzjastycznie
      przyjmowane recitale i zbiera nagrody za liczne nagrania. Związany jest
      kontraktem z firmą Philips Classics, która wydała m.in. 25-płytowy album "The
      Art of Alfred Brendel". Nagrania austriackiego pianisty są inspiracją dla
      kolejnych pokoleń pianistów. Obok muzyki drugą dziedziną zainteresowań artysty
      pozostaje literatura. Brendel jest autorem esejów muzycznych a także tomików
      poetyckich. Pianista słynie także z ogromnego poczucia humoru, w ankiecie wymienił

      "śmiech"

      jako swoje ulubione zajęcie, a jego wykład na Uniwersytecie w Cambridge w 1984
      roku był próbą odpowiedzi na pytanie "Czy muzyka poważna musi być całkowicie
      poważna?". :-)))

      Na recitalu w Filharmonii Narodowej wykona swój koronny repertuar: Sonaty
      fortepianowe Haydna, Mozarta i Beethovena, oraz Impromptus Schuberta.

      Urodzony w Shenyang w Chinach Lang Lang choć ma tylko 25 lat, triumfalnie
      zdobywa sale koncertowe całego świata. Warto zaznaczyć, że jego kariera trwa
      dopiero od 1999 roku, kiedy w nagłym zastępstwie na festiwalu w Rawennie wykonał
      I Koncert fortepianowy Czajkowskiego z Chicago Symphony Orchestra. Już dwa lata
      później odbył się jego błyskotliwy debiut w nowojorskiej Carnegie Hall, a od
      2003 r. jest jedną z gwiazd słynnej wytwórni płytowej Deutsche Grammophon.
      W ciągu ostatnich trzech lat wystąpił z wszystkimi najlepszymi orkiestrami
      świata. Pojawia się w popularnych programach telewizyjnych Stanów Zjednoczonych,
      artykuły o nim drukują najpoczytniejsze magazyny, a Teen People (wariant
      młodzieżowy popularnego magazynu People) zaliczył go do dwudziestki
      "dwudziestolatków, którzy zmienią świat". :-)))

      Na recitalu w Filharmonii Narodowej we wtorek, 20 lutego o godz. 19:00 wykona
      utwory Mozarta, Chopina, Schumanna, Rachmanionowa i Liszta. Trzy dni później
      weźmie udział w dwóch koncertach symfonicznych (piątek, 23 lutego godz. 19:30 i
      sobota, 24 lutego godz. 18:00) wraz z Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii
      Narodowej pod batutą Antoniego Wita zagra najsłynniejsze koncerty fortepianowe -
      Koncert e-moll F. Chopina i Koncert b-moll P. Czajkowskiego.

      ***

      • onufry_z_daleka Re: HNSz: Alfred Brendel dzis w FN !!! 11.02.07, 16:49
        Nastroje wsrod melomanow przed koncertem Brendla:

        ***

        Muzyka klasyczna

        Alfred Brendel - FN 11.02.2007
        Autor: jdrk
        Data: 10.02.07, 17:43


        Niestety nie udało mi się kupić biletu, ale ciągle liczę na wejściówkę. Ktoś
        wybiera się na ten koncert?

        A propos Brendela. Jest taki film o nim pt. "Alfred Brendel Man and Mask", w
        którym na początku mówi o sobie tak: "Nie byłem cudownym dzieckiem, z tego co
        wiem nie jestem żydem, nie pochodzę z krajów europy wschodniej, moi rodzice
        nie byli muzykami, w domu nie było muzyki. Mam dobrą pamięć, ale nie
        fenomenalną... Zupełnie nie potrafię wytłumaczyć jak mi się to wszystko udało".

        Wielki, ale i skromny Artysta :)

        --
        Slow Food

        ***
    • onufry_z_daleka Re: Humor w Nauce i Sztuce: aforyzm na sniadanie 11.02.07, 09:44
      Alessandro Volta był wielkim miłośnikiem kawy, którą pił zawsze bez cukru i
      śmietanki. Kiedy go zapytano, dlaczego pije kawę w ten sposób, odpowiedział:
      - Jeżeli w filiżance nie ma mleka ani cukru, to znaczy, że jest w niej więcej
      kawy...

      ***

      Alessandro Giuseppe Antonio Anastasio Volta (ur. 18 lutego 1745 - zm. 5 marca
      1827) - włoski fizyk, wynalazca, konstruktor i fizjolog. W roku 1774
      skonstruował elektrofor, umożliwiający elektryzowanie ciał. W roku 1776 odkrył
      metan - główny składnik gazu błotnego. Eksperymentował z zapalaniem gazów w
      zamkniętej przestrzeni przy użyciu iskry elektrycznej. W roku 1781 skonstruował
      elektroskop, służący pomiarom elektryczności. W roku 1782 skonstruował
      kondensator. W roku 1800 skonstruował ogniwo Volty poprzez zanurzenie płytek
      srebra i cynku w słonej wodzie. W 1779 został profesorem fizyki na uniwesytecie
      Pavia i zajmował to stanowisko przez 25 lat. W 1794 Volta pojął za żonę Teresę
      Peregrini, córkę Ludovico Peregrini; mieli trzech synów. Na jego cześć jednostkę
      napięcia elektrycznego nazwano wolt.




    • onufry_z_daleka Re: HNSz: Apel: Nosmy zielone wstazki dla Rospudy! 11.02.07, 11:44
      Podaje za Gazeta-Matka:

      ***

      List: Zielone wstążki dla Rospudy

      Kalina Burnat, biolog, Julita Korczyńska, biolog, Sławomir Nałęcz, socjolog

      2007-02-08 23:09


      Szanowni Państwo!

      Nośmy zielone wstążki na znak akcji ochrony zielonego dziedzictwa
      narodowego - Doliny Rospudy.

      Nie jesteśmy działaczami ekologicznych organizacji, ale uważamy, że
      w sprawie Rospudy miejsce każdego człowieka myślącego o tym, jaki
      świat przekażemy naszym dzieciom, jest po stronie obrońców przyrody.

      W najbliższych dniach podejmowane będą ostateczne decyzje stanowiące
      o być albo nie być tej pięknej doliny. Prosimy Państwa o pokazanie, że
      ochrona najcenniejszego dziedzictwa naturalnego Polski i Europy nie jest
      Państwu obojętna.

      Przypnijmy do naszych ubrań zielone wstążki!

      Pokażmy urzędnikom, że ochrona przyrodniczego dziedzictwa narodowego
      jest ważna dla bardzo wielu obywateli Rzeczypospolitej!

      Niech nasze zielone wstążki będą sygnałem, że wyborcy nie darują
      zniszczenia Rospudy.

      ***

      Niech wstążki kłują w oczy

      Adam Wajrak

      Zielona wstążka to znakomity pomysł. Nie każdy będzie mógł pojechać
      nad Rospudę, by tam jej bronić. Nie każdy ma na to czas i zdrowie.
      Ale niech ci, którzy wydali wyrok na Rospudę, mają świadomość, ilu nas
      jest i że nie zapomnimy im tej decyzji.

      Niech zielone wstążki ich kłują w oczy. Ja od dziś zaczynam nosić zieloną
      wstążkę. Bo wiem, że będzie ona symbolem ludzi którzy szanują przyrodę,
      piękno, a dobro wspólne jest dla nich dobrem najwyższym. Że to znak ludzi,
      dla których wspólne polskie i europejskie dziedzictwo to nie tylko
      puste słowa.

      Będę z nią chodził wszędzie i jak będzie trzeba, z zieloną wstążką przypnę
      się do drzewa nad Rospudą.

      Choć wciąż mam nadzieję, że w Polsce jest ktoś, kto nie pozwoli,
      by nasz kraj się okrył się taką hańbą.

      ***
      • eilean_donan Re: Humor w Nauce i Sztuce 11.02.07, 19:48
        Jak wiadomo, Król Zjednoczonego Królestwa, Jerzy IV (był królem w pierwszych
        dekadach XIX w.), miał duże problemy ze swoją żoną, Karoliną Brunszwicką.
        Małżeństwo to było totalną klapą uczuciową, jednak z różnych przyczyn nie mogło
        być rozwiązane.
        Któregoś dnia, wkrótce po śmierci Napoleona, do gabinetu króla Jerzego wpadł
        zdyszany jego osobisty sekretarz z radosną nowiną:
        - Wasza Wysokość, twój zaprzysięgły wróg nie żyje.
        Król złapał oddech, po czym odparł:
        - Ale, aaale, powiedz mi, czy zmarła śmiercią naturalną?
        • onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o malzenstwie 11.02.07, 20:02
          Droga e_d, dzieki za wsparcie! - juz bylem zmeczony tym monologiem.
          No to nie pozostaje mi nic innego jak podrzucic troche aforyzmow
          o malzenstwie :-)))

          ***

          Julian Tuwim:
          Cnotliwa kobieta nie goni za mężem, bo kto widział,
          by pułapka goniła mysz?


          Oscar Wilde:
          Najprędzej starzeje się kobieta, która poślubiła
          przeciętnego mężczyznę.


          Arthur Schopenhauer:
          Ożenić się, to jest pozbyć się połowy swoich praw
          i podwoić w zamian swoje obowiązki.


          Julian Tuwim:
          Nie pożądaj żony bliźniego swego nadaremno.


          Woody Allen:
          Jedyny raz osiągnęliśmy z żoną równoczesny orgazm,
          gdy sędzia podpisywał nasze dokumenty rozwodowe.
          • onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o malzenstwie 11.02.07, 20:06
            Oscar Wilde:
            Bardzo niebezpiecznie jest spotkać kobietę, która nas całkowicie rozumie.
            Kończy się to zawsze małżeństwem.


            Woody Allen:
            Moja żona jest obiektem seksualnym. Za każdym razem, gdy proszę o seks,
            ma obiekcje.


            Alfred A. Konar:
            Żony bywają zazdrosne nawet o mężów, których nie kochają.


            Julian Tuwim:
            Tragedia: zakochać się w twarzy, a ożenić z całą dziewczyną.


            Emile Herzog:
            Szczęśliwe małżeństwo to gmach, który odbudowywać trzeba, co dzień.

            • onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o malzenstwie 11.02.07, 20:11
              Autor nieznany:
              Małżeństwo to loteria o całe życie.


              Zdzisław Dolatowski:
              Małżeństwo jest zgodne, kiedy żona panuje nad mężem, a mąż nad sobą.


              Charles Chaplin:
              Prawda, że wielu mężczyzn nie znajduje w małżeństwie tego,
              czego pragnęli. Ale prawdą jest też, że nie rzadko spotyka ich los,
              na jaki zasłużyli.


              Fryderyk Nietzsche:
              Kobieta, która zrozumiała, że hamuje loty swego męża, powinna odejść.
              Dlaczego nie słyszy się o takich aktach miłości?


              Soren Kierkegaard:
              W każdym małżeństwie to nie droga jest trudna, lecz trudności są drogą.
              • onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o malzenstwie 11.02.07, 20:18
                Johann Wolfgang Goethe:
                Miłość to sprawa idealna, małżeństwo - realna. Połączenie rzeczy
                realnej z idealną nigdy nie uchodzi bezkarnie.


                Alfred A. Konar:
                Mąż może nie być pierwszym kochankiem swojej żony,
                lecz bywa najczęściej ostatnim.


                Magdalena Samozwaniec:
                W małżeństwie ważne jest nie tylko dobrać się zaletami, ale i wadami.


                Magdalena Samozwaniec:
                Małżeństwo nie jest stanem, jest umiejętnością.


                Napoleon Bonaparte
                Uznanie związku małżeńskiego za nierozerwalny to prowokacja do zbrodni.

                • onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o malzenstwie 11.02.07, 20:24
                  Wolter:
                  Nie ma znaczenia z kim się ożenisz - nazajutrz i tak stwierdzisz,
                  że to ktoś zupełnie inny.


                  Sacha Guitry:
                  Gdy jakiś mężczyzna kradnie ci żonę, to nie ma lepszej zemsty za to,
                  niż pozwolić mu ją sobie zatrzymać.


                  Paul Samuel Leon Johnson:
                  Drugie małżeństwo jest triumfem nadziei nad doświadczeniem.


                  John Stuart Mill:
                  Małżeństwo jest jedyną formą rzeczywistego niewolnictwa uznanego przez prawo.


                  Żarko Petan:
                  Obrączka ślubna jest pierwszym ogniwem łańcucha.
                  • onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o malzenstwie 11.02.07, 20:33
                    Agatha Christie:
                    Dbałość o męża podkopuje intelekt żony.


                    Magdalena Samozwaniec:
                    Należy zawsze być zakochanym - to powód dla którego nigdy
                    nie powinno się brać ślubu.


                    Jerzy Jurandot:
                    Małżeństwo, jak każda sztuka, nie może się obejść bez scen.


                    Oscar Wilde:
                    Gdyby mężczyźni żenili się z kobietami, na które zasługują,
                    mieliby bardzo ciężkie życie.


                    Jan Izydor Sztaudynger:
                    Żona mi odpowiada, bo mi nie odpowiada.
                    • 3bezatu Re: Humor w NiSz: Królowie bigamiści 11.02.07, 20:35
                      Również polscy władcy nie zawsze prowadzili przykładny tryb życia i
                      przynajmniej dwóch było bigamistami: Bolesława Chrobry i Kazimierz, syn
                      Władysława Łokietka.

                      Pierwszy swoją żonę Odę (Hemnildę, Herminildę) przepędził z dworu, gdy sojusz z
                      jej ojcem, margrabią Miśni Rygdagiem, był mu już niepotrzebny. Druga, nieznana
                      z imienia córka księcia węgierskiego Gejzy (matka Bezpryma), podzieliła los Ody
                      w nie ustalonych okolicznościach. Trzecią żoną (poślubioną jak najbardziej za
                      życia dwu poprzednich) była Emnilda.

                      Podobnie poczynał sobie Kazimierz Wielki. Jego pierwszą żoną była poślubiona w
                      1325 roku Anna Aldona, księżniczka litewska. Po jej śmierci (1339) Kazimierz
                      poślubił Adelajdę Heską. Małżeństwo – podobnie jak poprzednie – było typowo
                      dynastyczne i nieudane. Już w 1356 roku Kazimierz zawarł związek małżeński z
                      Krystyną Rokiczaną. Udzielający ślubu opat klasztoru benedyktynów w Tyńcu nie
                      protestował – zapewne pomny losu kanonika Marcina Baryczki, który za
                      napominanie dość swobodnego obyczajowo króla został utopiony w Wiśle… Obrażona
                      Adelajda demonstracyjnie opuściła Kraków i wróciła do Hesji. Na tym jednak się
                      nie skończyło. W lutym 1365 roku monarcha zawarł kolejny – już trzeci – za
                      życia poprzednich żon – związek małżeński, z Jadwigą, córką Henryka V
                      Żagańskiego. Tym razem jednak zareagował papież Urban V, który Kazimierzowi
                      przypomniał o ważności związku z Adelajdą. Pismo to zostało zlekceważone przez
                      polskiego monarchę. Zrezygnowany papież wreszcie oficjalnie uznał prawa Anny i
                      Kunegundy, córek zrodzonych ze związku króla Kazimierza z Jadwigą, do
                      dziedziczenia tronu polskiego.
                      Oczywiście, oprócz trzech równoczesnych żon Kazimierz Wielki słynął z wielkiej
                      liczby kochanek i nałożnic; była wśród nich słynna Esterka. Zajmował jednak
                      takie stanowisko i takie miał możliwości odwetu, że nikt nie ośmielił się temu
                      przeciwstawić. A i tak zrobił dla kraju tyle, że zasłużenie zdobył przydomek
                      Wielki.
                        • onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o malzenstwie 11.02.07, 21:04
                          Sacha Guitry:
                          Mądry mężczyzna powinien zaślubić tylko bardzo piękną kobietę.
                          To mu pomoże, aby w przyszłości ktoś go od niej uwolnił.


                          Henryk Horosz:
                          Mężowie dzielą się na: wytrzymałych, mniej wytrzymałych oraz na tych,
                          którzy się rozwodzą.


                          Hagiwara Sakutaro:
                          Na znak, że miłość będzie zawsze gorąca, wymienia się obrączki.
                          Zwyczaj ten ma głęboki sens. Miłość ulega zmianie, przedmiot
                          pozostaje niezmienny.


                          Mark Twain:
                          Są trzy rzeczy, które kobieta potrafi stworzyć z niczego:
                          kapelusz, sałatę i scenę małżeńską.


                          Monteskiusz:
                          Powiadano o Rzymianach, iż rozkazywali narodom, ale słuchali żon.

                          • onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o malzenstwie 11.02.07, 21:29
                            Autor nieznany:
                            Pesymista to facet, który żyje z optymistką.


                            Autor nieznany:
                            Mężczyzna, któremu się wiedzie, to taki, który zarabia więcej,
                            niż jego żona jest w stanie wydać.


                            Autor nieznany:
                            Bardzo niewielu mężczyzn posiada klucz do serca kobiety,
                            pozostali obywają się wytrychem.


                            Albert Camus:
                            Człowiek ma dwie natury: jedną własną, drugą przypisaną mu przez żonę.


                            Victor Kova:
                            Dobre małżeństwo składa się z lepszej połowy i z mocniejszej połowy.


                            i na koniec:


                            Przysłowie chińskie:
                            Pewien mąż tak kochał swą jednooką żonę, że sądził, iż wszystkie
                            inne kobiety mają jedno oko za dużo.


                            :-)))
                            • eilean_donan Re: Humor w Nauce i Sztuce 12.02.07, 09:25
                              W temacie małżeństwa, przypomniał mi się ten słynny Anglik, Henryk VIII i jego
                              żony, z których najukochańsza była Joanna Seymour, poślubiona nazajutrz po
                              ścięciu Anny Boleyn. Podobno Joanna Seymour ujęła go zamiłowaniem do …
                              obżarstwa. Sam Henryk, jak wiadomo, był bardzo „ucztowny” , a Joanna
                              towarzyszyła mu do ostatniego kęsa przy stole. Kiedy najznakomitsza kompanka od
                              stołu zmarła, wydając na świat następcę tronu, królewski kanclerz Tomasz
                              Cromwell, znany z chamskich dowcipów wystosował lapidarne
                              zawiadomienie „Królowa, która więcej zjadała niż ważyła, wyzionęła ducha” .
                              Nie tylko przeciwieństwa, jak mówią, się przyciągają, podobieństwa też, vide
                              sesja zdjęciowa z ostatnich Wysokich Obcasów .
                              • onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o kobietach 12.02.07, 21:11
                                Dziekujac o_s za wsparcie, pragne zamiescic teraz troche aforyzmow
                                o kobietach.

                                ***

                                Stanisław Jerzy Lec:
                                Mężczyźni wolą kobiety ładne niż mądre, ponieważ łatwiej
                                im przychodzi patrzenie niż myślenie.


                                Albert Camus:
                                Czy istnieje coś gorszego niż miłość brzydkiej kobiety?
                                Owszem - przyjaźń pięknej kobiety.


                                Oscar Wilde:
                                Mężczyzna uczyni wszystko dla kobiety, którą niegdyś kochał,
                                nigdy jednak nie zakocha się w niej powtórnie.


                                Oscar Wilde:
                                Między mężczyzną a kobietą przyjaźń nie jest możliwa. Namiętność,
                                wrogość, uwielbienie, miłość - tak, lecz nie przyjaźń.


                                Magdalena Samozwaniec:
                                Nie ma kobiet niezrozumiałych, są tylko mężczyźni niedomyślni.

                                • onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o kobietach 12.02.07, 21:16
                                  Marcel Proust:
                                  Pozostawmy piękne kobiety mężczyznom bez wyobraźni.


                                  Demostenes:
                                  Co mężczyzna przez rok obmyślił, kobieta w jednym dniu obali.


                                  Joseph Conrad:
                                  Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie
                                  na zadawaniu się z mężczyznami.


                                  Jean de La Bruyére:
                                  Kiedy się już uczyniło wszystko, aby posiąść kobietę, a skutku to
                                  nie odniosło, pozostaje jeszcze jeden środek - a to trzeba zaprzestać
                                  zabiegów; wtedy właśnie sama się o ciebie upomni.


                                  Napoleon Bonaparte:
                                  Bóg także był autorem: jego proza to mężczyzna,
                                  jego poezja to kobieta.
                                  • onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o kobietach 12.02.07, 21:21
                                    Khalil Gibran:
                                    Kochająca kobieta wybacza wszystko, lecz nie zapomina niczego.


                                    Oscar Wilde:
                                    Kiedy kobieta nie ma racji, pierwsza rzecz, którą należy zrobić,
                                    to natychmiast ją przeprosić.


                                    Oscar Wilde:
                                    Jeżeli chcesz wiedzieć, co ma na myśli kobieta, nie słuchaj
                                    tego co mówi - patrz na nią.


                                    Oscar Wilde:
                                    Mężczyźni pragną zawsze być pierwszą miłością kobiety. Kobiety
                                    zawsze pragną być ostatnim romansem mężczyzny.


                                    Jan Paweł II:
                                    Cała zewnętrzna konstytucja ciała kobiety, jego szczególny kształt,
                                    to właściwości, które mocą odwiecznej atrakcji stoją u początku poznania.

                                    • onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o kobietach 12.02.07, 21:28
                                      Mark Twain:
                                      Po wielu latach przyznaję, że byłem w błędzie, jeśli chodzi o Ewę.
                                      Lepiej jest bowiem żyć poza rajem z nią niż w raju bez niej.


                                      Julian Tuwim:
                                      Jak mądre byłyby kobiety, gdyby miały te rozumy, które dla nich
                                      potracili mężczyźni.


                                      Oscar Wilde:
                                      Do wszystkich kobiet mów tak, jakbyś je kochał, a do wszystkich
                                      mężczyzn tak, jakby cię nudzili.



                                      Magdalena Samozwaniec:
                                      Największym marzeniem mężczyzny jest umieć utrzymać kobietę za
                                      jej własne pieniądze.


                                      Sakaguchi Ango:
                                      Kobieta nie słowami mówi prawdę, lecz ciałem.

                                      • onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o kobietach 12.02.07, 21:34
                                        George Sand:
                                        Kobieto, kobieto, jesteś otchłanią, piekłem, tajemnicą, i ten kto
                                        powiedział, że cię poznał, jest po trzykroć głupcem.


                                        Jean de La Bruyére:
                                        Kobieta, która patrzy na jednego tylko mężczyznę albo na jednego
                                        tylko nie patrzy - nasuwa to samo podejrzenie.


                                        Albert Einstein:
                                        Nie ma złego tytoniu, tak jak nie ma brzydkich kobiet.


                                        Szekspir:
                                        Jak się kobieta uprze to diabła przegada.


                                        Magdalena Samozwaniec:
                                        Pocałunek wymyślili mężczyźni, aby kobiecie nareszcie usta zamknąć.
                                        • onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o kobietach 12.02.07, 21:49
                                          Julian Tuwim:
                                          Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem,
                                          jakie zrobił na kobiecie.


                                          Oscar Wilde:
                                          Twarz mężczyzny jest jego autobiografią, twarz kobiety - jej powieścią.


                                          François de La Rochefoucauld:
                                          Miłość - jedyny środek, by osiągnąć względy tych kobiet,
                                          których nie można mieć za pieniądze.


                                          Tadeusz Dołęga Mostowicz:
                                          Gdzie u kobiety zaczyna się miłość, tam kończą się wszystkie zasady.


                                          i na koniec:


                                          Jarosław Kaczyński:
                                          Kobiety udowadniają, że nie ma żadnych różnic pomiędzy nimi,
                                          a mężczyznami. A przecież gołym okiem widać, że tak nie jest.

                                          :-)))
                                          • eilean_donan Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o kobietach 12.02.07, 22:18
                                            ...O żesz, skoro Kaczyński zagościł na tym forum w charakterze aforysty, to
                                            pozostaje mi się tylko pożegnać, cytując człowieka, który, jak wielu twierdzi
                                            był wielkim,wybitnym i co najważniejsze, nieomylnym wizjonerem:

                                            "Na szczęście Kaczyńscy przeminą, choć zdążą popsuć gospodarkę...Potem naród
                                            jak koń, któremu ktoś przystawił kaktus pod ogon, zacznie wierzgać i wszelki
                                            ślad po bliźniakach zaginie. Oni po prostu znikną w tym bezmiarze obietnic bez
                                            pokrycia".
                                            Stanisław Lem
                            • obrobka_skrawaniem Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o malzenstwie 13.02.07, 18:48
                              Dobrane małżeństwo — kiedy oboje małżonkowie w tym samym czasie
                              odczuwają potrzebę kłótni.
                              Jules Renard


                              Jedyną rzeczą, zdolną uświęcić małżeństwo jest miłość. Jedynym prawdziwym
                              małżeństwem jest to, które uświęca miłość.
                              Lew Tołstoj


                              Małżeństwo jest instytucją. Więc czy nie za mało pracowników?
                              Stanisław Jerzy Lec


                              Małżeństwo to wspólnota złożona z władcy, władczyni oraz dwóch niewolników,
                              co czyni razem dwie osoby.
                              Ambrose Bierce


                              Małżeństwo — próba rozwiązania tych problemów, których samemu nigdy
                              by się nie miało.
                              Eddi Cantor


                              Małżeństwo — zdarzenie, po którym mężczyzna przestaje kupować kwiaty,
                              a zaczyna kupować warzywa.
                              Antoni Uniechowski


                              Małżeństwo bez miłości to dożywotnie galery.
                              George Sand


                              Małżeństwo funkcjonuje najlepiej, gdy obie strony pozostają odrobinę niezamężne.
                              Claudia Cardinale


                              Małżeństwo jest mostem, który trzeba codziennie na nowo budować -
                              najlepiej z obu stron.
                              Ulrich Beer


                              Małżeństwo jest sakramentem tylko dla tych, którzy się kochają.
                              Oscar Wilde
                              • obrobka_skrawaniem Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o małżeństwie 13.02.07, 19:08
                                Małżeństwo nie jest stanem, jest umiejętnością.
                                Magdalena Samozwaniec


                                Małżeństwo powinno ciągle zwalczać potwora, który pożera wszystko...
                                a tym jest spowszednienie.
                                Honore de Balzac


                                Małżeństwo to bardzo sprawiedliwe urządzenie: żona musi codziennie gotować,
                                mąż musi codziennie jeść.
                                Alberto Sordi


                                Małżeństwo składa się ze wspólnych interesów i wzajemnego pożądania.
                                Pierwsze wzrasta z latami, drugie zanika.
                                John Galsworthy


                                Małżeństwo to stan, który kobiety muszą znosić z godnością i siłą.
                                Margaret Mitchell


                                Małżeństwo, jak kalectwo, należy znosić cierpliwie.
                                Karol Bunsch


                                Między czystością a zmysłowością niekoniecznie musi istnieć sprzeczność.
                                Każde dobre małżeństwo, każdy prawdziwy poryw serc wznosi się ponad tę
                                sprzeczność.
                                Friedrich Nietzsche


                                Szczęśliwe małżeństwo to takie, w którym mąż rozumie każde słowo,
                                którego żona... nie wypowiedziała!
                                Alfred Hitchcock


                                Znam tylko jedną rzecz gorszą od małżeństwa bez miłości: małżeństwo,
                                w którym istnieje miłość, ale tylko z jednej strony.
                                Oscar Wilde
                                • onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: Aforyzmy o małżeństwie 13.02.07, 20:34
                                  Dziekujemy - droga o_s - za uzupelnienie naszej wiedzy o malzenstwie.
                                  Jakosc przedstawionego materialu swiadczy o doglebnej znajomosci tematu :-)
                                  Mysle, za na kursach przedmalzemskich lektura naszych postow z aforyzmami
                                  powinna byc obowiazkowa!

                                  Jeden z rozdzialow "Piorek" Jana Sztaudyngera nosi tytul "Milosc i malzenstwo".
                                  Wybieram na chybil-trafil:

                                  ***

                                  Moje plany

                                  Moje zyciowe plany?
                                  Kochac i byc kochany!

                                  ***

                                  Przekora

                                  Czasem sie wlasnie mowi: "Nie",
                                  Kiedy sie bardzo czegos chce.

                                  ***

                                  Uwaga (po sprzeczce z zona)

                                  Uwaga, kwiatki polne,
                                  Serce mam wolne!!!


                                  :-)))
                                • onufry_z_daleka Re: Humor w NiSz: w temacie małżeństwa 14.02.07, 17:22
                                  Za serwisem naukowym PAP:

                                  ***

                                  83-letni Kozak żeni się po raz 33.

                                  Aleksandr Kapitonow, 83-letni Kozak spod Krasnodaru, chce się ożenić po raz 33.,
                                  licząc na to, że tym razem doczeka się syna, który spełni jego oczekiwania.
                                  Dotychczasowych 16 jego męskich potomków - jak powiedział - "do niczego się nie
                                  nadaje" .

                                  Rosyjska gazeta "Moskowskij Komsomolec", która o tym informuje, podała, że w
                                  okolicach Krasnodaru odnalazła również 77-letnią kobietę, która wychodziła za
                                  mąż 28 razy.

                                  Dziadek-rekordzista po raz pierwszy ożenił się w 1948 roku - z kobietą
                                  23-letnią. Rozwiódł się niedługo potem - z powodu teściowej. Kolejne żony
                                  wybierał wśród dziewczyn, które nie przekroczyły 20 lat. Nie miał z tym kłopotu,
                                  był bowiem dyrektorem technikum handlowego.

                                  PAP - Nauka w Polsce

                                  ***

                                  :-)))
    • onufry_z_daleka Re: HNSz: Sejny - koniec swiata czy jego srodek? 12.02.07, 08:19
      "Wszyscy mówią, że Sejny to koniec świata, ale tak naprawdę to jego środek. Tu
      są mniejszości, ale w większości - śmieje się Bożena Szroeder."

      Podajemy za Za Rz.pl:

      ***

      WYRÓŻNIENIE Nagroda im. profesora Aleksandra Gieysztora, którą odbierze dziś w
      Warszawie dyrektor Ośrodka "Pogranicze", trafia do Sejn.

      Jak Krzysztof Czyżewski mosty między ludźmi buduje.

      Przed osiemnastu laty Czyżewski wjechał do Sejn cygańskim wozem i objął w
      posiadanie zapuszczoną synagogę. Dziś to miejsce znane jest w Europie jako
      Ośrodek Pogranicze. Wyjątkowość i dokonania "Pogranicza" pierwszy docenił Jerzy
      Giedroyć. W 1999 r. Redaktor otrzymał Złote Berło Fundacji Kultury Polskiej.
      Jako drugiego laureata wybrał wtedy Krzysztofa Czyżewskiego, 41-letniego
      współzałożyciela i dyrektora sejneńskiego "Ośrodka Pogranicze - Sztuk, Kultur i
      Narodów". Krzysztof stworzył "Pogranicze" wspólnie z żoną Małgorzatą oraz Bożeną
      i Wojciechem Szroederami z Lęborka.
      - Razem szukaliśmy miejsca, w którym moglibyśmy podjąć działania na rzecz
      pogranicza kultur. Byliśmy na Kaszubach, na Łemkowszczyźnie. W Sejnach
      dotknęliśmy atmosfery niezwykłej - bo i Polacy, i Litwini, i staroobrzędowcy...
      Po Żydach została jeszcze jesziwa, poczta, fragmenty cmentarza, stare domy. Po
      Niemcach - kościół protestancki. Wokół też kulturowa mieszanka. W Augustowie -
      Cyganie, w Suwałkach - grekokatolicy, w Białymstoku - Białorusini, a w Baniach
      Mazurskich - Ukraińcy. Wszyscy mówią, że Sejny to koniec świata, ale tak
      naprawdę to jego środek. Tu są mniejszości, ale w większości - śmieje się Bożena
      Szroeder.

      Ośrodek pielęgnuje i oswaja kulturę przygranicznych narodów. Pracownicy gromadzą
      literaturę i spisują wspomnienia mieszkańców. Jest fundacja, wydawnictwo, pismo
      "Krasnogruda". Powstają filmy o polskich mniejszościach, są spotkania,
      spektakle, wystawy, zajęcia z dziećmi. Przez 18 lat działalności Pogranicze
      stało się znane w całej Europie.

      Czyżewski właśnie wrócił ze Stanów. W Kalifornii uczestniczył w spotkaniu
      podobnych sobie ludzi dialogu, którzy potrafią budować mosty między rożnymi
      kulturami, poglądami czy postawami.

      - Ta praca jest niezbędna, bo żyjemy w świecie pełnym sprzeczności, szowinizmów
      i nacjonalizmów. Aby zrozumieć innych, musimy ich najpierw poznać. Po Sejnach
      widzę, że to, co robimy w Pograniczu, ma sens. Nawet niechętni nam mieszkańcy
      miasteczka, przywykli do nas przez lata i posyłają dzieci na zajęcia do Ośrodka
      - opowiada.

      Wolą noblisty Czesława Miłosza i jego brata Andrzeja Pogranicze objęło
      patronatem pobliski dwór rodzinny Miłoszów w Krasnogrudzie. Miłosz chciał, by
      powstało tam Europejskie Centrum Dialogu.

      - Na pierwszy etap potrzeba ponad milion euro. Trzy lata temu napisaliśmy
      wniosek o unijne dofinansowanie. Został bardzo dobrze oceniony w Unii. Niestety
      podlascy urzędnicy uznali, że region ma pilniejsze potrzeby - przyznaje
      Krzysztof Czyżewski.

      Ale broni nie składa. Nowy wniosek jest gotowy, a na kupionej w Krasnogrudzie
      ziemi wyrosły już fundamenty domu Czyżewskich.

      IWONA TRUSEWICZ


      PS. Nagrodę im. Profesora Aleksandra Gieysztora (50 tys. zł) przyznaje od 1999 r
      Fundacja Kronenberga działająca przy Citibanku Handlowym SA. Przyznawana jest za
      szczególne osiągnięcia na rzecz ochrony polskiego dziedzictwa kulturowego. Wśród
      dotychczasowych laureatów jest m.in. Społeczny Komitet Opieki nad Starymi
      Powązkami, prof. Tadeusz Chrzanowski, Stefan Sutkowski dyrektor Warszawskiej
      Opery Kameralnej i Kazimierz Zaleski kierujący Biblioteką Polską w Paryżu.

    • onufry_z_daleka Re: HNSz.: Sztuka filmowa z Bollywood 12.02.07, 12:00
      Za Rz.pl:

      ***

      Ucieczka w nierealny romans

      Indie są co prawda najliczniejszą demokracją świata i liderem technologii
      informatycznych, jednak naprawdę niedoścignione pozostają w kręceniu
      absurdalnych filmów, w których nonsens goni nonsens. Klasyczna próbka tej sztuki
      - megaprzebój "Żona dla zuchwałych", właśnie wszedł na nasze ekrany.

      Indyjscy filmowcy stronią od logiki z premedytacją, ale i wdziękiem. :-)))
      Dlatego warto poddać się ich nieskrępowanej wyobraźni i na trzy godziny
      przenieść w świat niedorzecznych kadrów. Zaręczam - będzie zabawnie. :-)))))
      Również dzięki wykorzystanym w niej kostiumom. Komedia powstała w 1995 r. i już
      wtedy nie mieściły się one w granicach dobrego smaku. Teraz, po 12 latach,
      wystarczy spojrzeć na stroje aktorów, by śmiać się do łez. Nie mniej kuriozalna
      jest fabuła tego romansu epoki globalizacji, gdzie miłość prowadzi do
      dramatycznego zderzenia surowej indyjskiej moralności ze swobodą obyczajową
      Europy. Z jednej strony historia jest tak nielogiczna i nierealna, że razi
      głupotą, z drugiej jednak - zawiera wiele ukrytych znaczeń i pochwałę
      wielowiekowych tradycji.

      Raj i Simran są nastolatkami, dorastają w rodzinach indyjskich imigrantów w
      Londynie. On właśnie zawalił rok w college'u, ona - zanim wyjedzie do Indii, by
      poślubić wybranego dla niej mężczyznę - chce zwiedzić Europę. Poznają się w
      pociągu do Francji. Zdjęcia w Paryżu były zbyt kosztowne, więc sceny rozgrywają
      się na tle fototapety przedstawiającej, jakżeby inaczej, wieżę Eiffla. Dalej
      akcja toczy się w Alpach, bo dla Hindusów widok ośnieżonych szczytów to
      egzotyka. Tym lepiej, jeśli przystojniak Raj przemierza tę scenerię w czerwonym
      cadillacu lub gra na mandolinie rozłożony w marzycielskiej pozie nad górskim
      potokiem. A ubrany jest w ramoneskę i bawarski kapelusik z piórkiem. Tymczasem
      Simran najefektowniej wygląda, kiedy - zmuszona przenocować z Rajem w stodole -
      wyskakuje z siana z lubieżną miną i butelką koniaku. A przecież porządna
      Hinduska nigdy nie spędziłaby nocy w towarzystwie nieznajomego, no i nie
      tknęłaby alkoholu. Nic dziwnego, że ojciec na wieść, iż jego córka zadurzyła się
      w zeuropeizowanym - czyli zepsutym - lekkoduchu, wytrzeszcza ze złości oczy.
      Robi to zresztą wielokrotnie, jako że grający go aktor innego środka ekspresji
      nie opanował. Konserwatywny ojciec broni tradycji: aranżowanych małżeństw,
      posłuszeństwa kobiet, pobożności. Ale i on ulegnie sile miłości, zezwoli
      zakochanym na ślub. Wcześniej jednak będziemy świadkami romantycznych schadzek,
      melodramatycznych szlochów oraz krwawej bijatyki z wykorzystaniem
      niebezpiecznych narzędzi i akrobatycznych figur.

      Twórcy filmu, najpotężniejszy w indyjskim showbiznesie tandem Yash i Aditya
      Chopra, sprawnie manipulują widzami. Sprzedają nam bajkę o zwycięstwie uczuć nad
      surową moralnością, ale jednocześnie stawiają pomnik indyjskim ceremoniom i
      rodzinnej hierarchii. "Żona..." rozpoczęła modę na fabuły rozgrywające się wśród
      imigrantów. Bo tylko dzięki nim - indyjskim widzom w Europie i Ameryce -
      Bollywood zarabia dziś krocie.

      Paulina Wilk

      "Żona dla zuchwałych", scen. i reż. Aditya Chopra, występują: Kajol, Shah Rukh
      Khan, Indie, dystrybucja Gutek

      ***
      • eilean_donan Re: Humor w Nauce i Sztuce 12.02.07, 15:20
        Za pozwoleniem, choć niezbyt humorystycznie, chciałabym przedstawić miłośnika
        sztuki Ludwika II Wittelsbacha, zwanego też Bajkowym Królem.
        Był piękny, miał delikatną twarz, ojciec chciał go kształcić na uniwersytecie,
        ale Ludwik sprzeciwił się, bo nie lubił tłoku. Od dziecka milczący, wrażliwy,
        nerwowy i rozpoetyzowany, zakochał się w muzyce Wagnera, gdy ten, jako
        kompozytor był na dnie („Tannhausera” wygwizdano w Paryżu, a w Wiedniu
        odrzucono w ogóle pomysł wystawiania „Tristana i Izoldy” , uznano to za rzecz
        niewykonalną).
        Mawiano, że bez Ludwika II nie byłoby Wagnera.Był on jedynym sponsorem
        niedocenianego kompozytora i oddanym wielbicielem, opłacał go z prywatnych
        zasobów. Król, który był miłośnikiem sztuki, przeciwnikiem wojny ( dla swoich
        wartowników kazał poustawiać sofy, żeby się nie przemęczali) powoli całą władzę
        scedował na ministrów, porozumiewał się z nimi listownie. Powoli stawał się
        coraz bardziej samotny, samotnie oglądał przedstawienia teatralne i operowe,
        samotnie chodził po górach, coraz rzadziej rozmawiał z ludźmi. Budował zamki,
        wszystkie to reprodukcje już istniejących zamków, z wyjątkiem jednego,
        absolutnie wyjątkowego zamku Neuschwanstein, który został zaprojektowany przez
        dekoratora teatralnego, Chrystiana Planka.
        Króla uznano za wariata, oświadczenie wydała komisja psychiatrów zaocznie, nie
        oglądając Ludwika na oczy. Pierwszy zamach stanu się nie powiódł, gdy
        wysłannicy bawarskiego rządu oświadczyli, że przybyli aresztować króla, górale
        rzucili się na nich i oddali w ręce królewskich żandarmów, ale nie znoszący
        przemocy król, kazał ich wypuścić. Następnym razem nie popełniono błędu – król
        został potajemnie uwięziony w zamku Berg, wkrótce potem zwłoki Ludwika
        znaleziono w pobliskim jeziorze Starnberg, w tak płytkiej wodzie, że stojącemu
        człowiekowi przeciętnego wzrostu sięgałaby do pasa…
        Nie dla wszystkich był wariatem, poeta, Paul Verlaine witał go kiedyś słowami:
        „ Pozdrawiam cię, jedyny królu w tym stuleciu nędznych monarchów”.

        lescompagnons.ca/Image/chateau/neuschwanstein-800.jpg



    • obrobka_skrawaniem Re: Humor w N i Sz - Kazimierz Przerwa-Tetmajer 12.02.07, 20:43
      Dziś przypada rocznica urodzin Kazimierza Przerwy-Tetmajera.

      Zaręczony z bogatą panną, gorąco w nim zakochaną, niefrasobliwie,
      jednym żartem, rozbił związek, po którym się wiele spodziewał.
      Gdy panna poprosiła go o wpisanie się do sztambucha Tetmajer
      palnął fraszkę:

      Dobranoc cudzie kochany,
      Obróć się, czym chcesz, do ściany...
      • obrobka_skrawaniem Re: HwNiSz - Kazimierz Przerwa-Tetmajer - Aforyzmy 12.02.07, 21:19
        Fatalnością kameleonów jest to, że umiejąc zmieniać barwę,
        nie potrafią zmienić kształtu.

        I konsekwentni, i niekonsekwentni wymagają konsekwencji u innych.

        Instynkt idzie, refleksja wędruje.

        Kiedy tysiąc baranów pozna, że razem mają dwa tysiące rogów,
        nie ma tam co robić ani pasterz, ani pies.

        Lubię patrzeć oczyma wewnątrz zwróconymi w świat, co się niezmierzony
        sam w człowieku stwarza.

        Melancholia jest ojczyzną myśli.

        Na dwie rzeczy nie ma lekarstwa: na śmierć i na bezczelność.

        Niechęć zgryzie chęć – ma więcej liter.

        Pisarz rozsądny nie czyta nikogo: gorszych od siebie, bo po co?
        Lepszych, żeby się nie martwić.

        Wojny dla ludzkości są jak porody dla kobiety: nie chciałaby
        więcej rodzić, gdyby nie zapomniała cierpienia.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka