Dodaj do ulubionych

tragi-komiczne oferty pracy

IP: *.citynet.pl 31.01.07, 12:19
Ostatnio przeglądając oferty pracy natrafiłam na jedno, gdzie pracodawca
poszukuje ochotników ( w nawiasie "2 sztuki"), ktorzy chcą przyczynić się do
rozwoju nauki i otrzymać chyba 40 zł za eksperyment.
No comment..
Edytor zaawansowany
  • Gość: jaija IP: *.elblag.dialog.net.pl 31.01.07, 14:16
    A ja widziałam kiedyś ogłoszenie, w którym wyśrubowane wymagania sąsiadowały
    z... pół etatu, czy 3/4, a obowiązków tyle, że biedna dziewczyna (sekretarka)
    musiałaby tam całe dnie spędzać, żeby nadążyć ze wszystkim. Śmieszą mnie też
    oferty, w których jest podana cała lista wymagań (oczywiście wyższe
    wykształcenie, najlepiej kilka języków), zakres obowiązków (ogromny), a firma
    nie ma odwagi się przedstawić i oferty należy przesyłać pod jakiś podejrzany
    adres kontaktowy. Słyszałam, że tak robią firmy, które wykorzystują
    pracowników, są z tym kojarzone, więc chowają się - ale i tak wyjdzie szydło z
    worka, prędzej czy później.
  • kszynka 02.02.07, 10:50
    wszystkie super atrakcyjne oferty nie zawierające danych firmy (nazwa, adres)
    powinny być odrzucane na wstępie poszukiwań

    --
    wakacje 2006
    bardzo prosty katalog stron
  • zezowaty_cyklop 02.02.07, 13:56
    Firmy ukrywają swoje nazwy, żeby nie ujawniać przed konkurencją swoich planów
    marketingowych. Bardzo łatwo np. z treści oferty zatrudnienia 100 nowych
    pracowników wywnioskować, że firma chce gdzieś otworzyć nowy oddział, czy
    rozszerzyć działalność o jakąś tam działkę. Czasami ważne jest żeby konkurencja
    nie dowiedziała się o tym za wcześnie. Dlatego firma ujawnia się dopiero w
    ostatnim etapie rekrutacji pracowników. Dotyczczy to oczywiście poważnych ofert.
    Z anonimowych ogłoszeń korzystają też naciągacze i firmy akwizytorskie -
    oczywiście z zupełnie innych powodów i chyba to mieli na myśli moi przedmócy.

    TAX:
    W kwestii tematu wątku: pracowałem kiedyś na studiach jako tester piwa. W ciągu
    dwóch dni musiałem wypić po 4 kufle (małe, ale były dolewki) i wypełnić 30
    stronnicową ankietę z pytaniami na temat każego z nich. Wynagrodzenie: 50zł.
    Warto było :)
  • Gość: wojtek IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 03.02.07, 21:10
    To miałeś fajną pracę. trochę ci zazdroszcze bo ja tylko pracowałema na budowie
    lub w sklepie.
  • Gość: jo_ka_ IP: *.man.bydgoszcz.pl 07.02.07, 00:35
    A ja kiedyś testowałam papierosy. Dostałam 3 paczki, miałam kilka dni na
    wypalenie. Póżniej też dłuuuuuuga ankieta. I za to wszystko kaska. To było
    chyba 30 zł (już nie pamętam dokładnie, ale warto było).
  • to_ti 03.02.07, 22:02
    Np. 7 języków, własny samochód , działalność, dyspozycyjność 24h, MBA i niewiele
    w zamian: najczęściej pracę w "młodym zespole ukierunkowanym na sukces"...:)

    www.foto-tel.pl/
  • Gość: Cytrynka IP: *.tukw.qwest.net 04.02.07, 21:07
    Niekoniecznie. Kiedyś wysłałam cv nie wiedząc co to za firma, jakie stanowisko.
    Okazało się, że dokumenty wyslałam do firmy doradczej, a pracowników szukała
    pewna państwowa instytucja, oferowała fajne stanowiska i dobre pieniądze.
    Cytrynka
  • Gość: an IP: *.chello.pl 31.01.07, 16:14
    kiedyś, jeszcze studiując, dałam ogłoszenie, że szukam pracy (prace sekretarsko-
    redaktorskie) i podałam wiek, chyba wtedy 26 czy 27

    było kilkanaście telefonów, a właściwie wszystkie to były seksoferty typu: jaki
    ma pani rozmiar biustu i czy nosi mini, bo sekretarka przecież świadczy o
    firmie...

    rozczulił mnie gość, który chciał, żebym mu sprzątała mieszkanie, a on będzie w
    tym czasie przechadzał się goły... "Ja nic pani nie zrobię, proszę się nie bać"
  • viking2 03.02.07, 03:52
    Gość portalu: an napisał(a):
    > rozczulił mnie gość, który chciał, żebym mu sprzątała mieszkanie, a on będzie w
    > tym czasie przechadzał się goły... "Ja nic pani nie zrobię, proszę się nie bać"

    Powalilas mnie na podloge :-):-):-).
    A trzeba mu bylo odpowiedziec "a skad pan wie, ze ja panu nic nie zrobie?..."
  • Gość: horchu IP: *.nasze.pl 31.01.07, 23:32
    - wymagana bezpruperyjność i pełna dyspozycyjność oczywiście. To chyba chodziło
    o prezesa GS z samoobrony... ;)
  • spacecoyote 01.02.07, 17:53
    A to akurat nie musi byc nic zlego... Ja kiedys na studiach wzielam udzial w
    eksperymencie na wydziale psychologii na mojej uczelni. Trwal godzine i polegal
    glownie na klikaniu myszka, kiedy na ekranie pokazywaly sie cyfry w okreslonych
    kolorach. Zaplacili za to nawet przyzwoicie.

    A potem pracowalam w szpitalu akademickim i studenci dosc czesto byli werbowani
    to udawania pacjentow do rozmow / modeli do badania na kursach dla mlodych
    lekarzy. Tez, oprocz sowitej zaplaty, necono ich aspektem naukowym i wkladem w
    ich wlasna edukacje.
  • Gość: aga IP: *.coleurop.edu.pl 01.02.07, 18:06
    ~przed Swietami, jeszcze pare lat temu w ogloszeniach drobnych spotkalam "do
    gniecenia pierogow, z doswiadczeniem."
    :D
  • Gość: Mirabela27 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 05:01
    Jeszcze pare dni temu też bym się z tego śmiała, ale teraz rzeczywiście
    spotkałam się z tym, że panie Pierogowe muszą naprawdę umieć dobrze wykonywać
    swoją pracę, zwłaszcza, gdy pierogi mają być sprzedawane w sklepie.
  • Gość: mimi IP: *.chello.pl 01.02.07, 18:10
    a ja zrobiłam zdjęcie ogłoszenia w witrynie knajpy, że poszukują kreatywnych,
    znających b. dobrze język angielski m.in. jako pomoce kuchenne
  • Gość: Gingers IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.07, 18:38
    W tym ogloszeniu brakuje jeszcze znajomosci obslugi odkurzacza i bylby
    komplet.... ;)
  • wsiowa.baba 01.02.07, 19:08
    juz bylam tam na rozmowie ale odpadlam, bo nie udalo mi sie uruchomic maszyny
    do parzenia kawy. Wszystko inne mialam w malym paluszku :-((((((
    --
    Forum Krychy, Baby, i moze niedlugo Twoje ulubione?
  • Gość: lump IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.07, 20:38
    znalazlem ostatnio ogloszenie "przyjmie emerytów do lat 15, pracownikow
    oferujemy lokal uzytkowy do własnej dyspozycji z współ pracownikami"
  • kochanica-francuza 01.02.07, 21:08
    rozjeżdżając się samochodem osobowym oraz tirem oraz parlując w trzech językach
    za jedyne 700 zł???

    Padłam ...
  • Gość: paralotna IP: *.chello.pl 05.02.07, 10:55
    agencja paralotna zatrudni sekretarkę wymogi 90-60-90, poczucie humoru...(GW
    sprzed tygodnia). Ciekawe jakie będą obowiązki sekretarki od której się tak
    (nie)wiele wymaga
  • Gość: zat4ra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.07, 23:21
    >voila.pl/5keqr/index.php?get=1&f=1

    To dobre! ROTFL :-D
  • wampuka 01.02.07, 23:38
    :) Śmieszne, rzeczywiście, ale tak śmieszne, że aż chyba spreparowane... :?
    --
    into the West
  • thea81 05.02.07, 18:51
    oj prawdziwe, widzialam na wlasne oczy
  • Gość: włala IP: 141.30.29.* 04.02.07, 19:05
    BOSKIE! :)

    Szczegolnie, ze jak ktos zna jave i sql, to na pewno pojdzie pracowac jako
    sekretarka z uprawnieniami konserwatora i kierowcy ciezarowki za 700 zl z
    mozliwoscia awansu!

    mistrz
  • wrexham 01.02.07, 18:41
    kiedys, bardzo dawno, lat temu moze ze 12, albo i wiecej, przegladalam oferty
    pracy w gazecie i znalazlam takie oto: 'do recznego malowania nocnikow z pozytywka'
    to bylo wieki temu, a ja ciagle mam je przed oczami :)
    wrex.
    --
    no bo niestety nie jest zbyt ladna,
    lecz za to zgrabna tez jednak nie
    (ak)
  • Gość: kabak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 21:59
    Autentyczne z gdańskich Anonsów. Z pewnością chodziło o prace
    budowlane, ale pierwsze wrażenie pozostało...
  • Gość: Judyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 23:39
    Ja na knajpie w Krakowie widzialam: "Szukamy dyspozycyjnej studentki z
    doswiadczenem i jezykiem angielskim do pracy na zmywaku. CV prosze przynosic
    wtedy-i-wtedy, rekrutacja (!!!) w kazdy wtorek miedzy taka-a-taka"... Ale to
    bylo na samym poczatku fali wyjazdow na Wyspy. Kiedys tez widzialam ogloszenie
    "Poszukujemy doswiadczonego liczarza" - do dzis nie wiem, kto to liczarz.
    Czasami tez do ogloszen dodawane jest "chetnie swiadek Jechowy" - kolezanka mi
    wytlumaczyla, ze podobno swiadkowie uwazani sa wyjatkowo uczciwych ludzi...
  • Gość: albobalbo IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.02.07, 11:02
    liczarz to człowiek który w banku liczy pieniądze
  • Gość: chacha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 12:52
    to zyczę im wszystkiego najlepszego. Miałam kiedyś doczynienia ze Świadkiem
    Jehowy i jak na razie plasuję się u mnie na pierwszym miejscu jako najwiekszy
    sku..syn jakiego w życiu spotkałam - kłamca, oszust i złodziej.
  • Gość: haha IP: *.bethere.co.uk 03.02.07, 02:20
    Jehowy sie pisze ;)
  • Gość: mk IP: *.acn.waw.pl 06.02.07, 01:04
    "do czynienia" sie pisze.
    Wyrobilas sobie opinie na podstawie spotkania JEDNYM Swiadkiem Jehowy?
  • Gość: Fretkolub:-) IP: 195.217.52.* 02.02.07, 13:55
    wrexham napisała:

    > kiedys, bardzo dawno, lat temu moze ze 12, albo i wiecej, przegladalam oferty
    > pracy w gazecie i znalazlam takie oto: 'do recznego malowania nocnikow z
    pozytywka'
    > to bylo wieki temu, a ja ciagle mam je przed oczami :)

    Wrex, dokladnie pamietam to ogloszenie ! Do dzis nie wiem co to za fucha sie
    pod nim kryla ... ;-)
  • gildarius 02.02.07, 23:42
    No jak to jaka. Malowało się we wzorki nocniki z pozytywką. W czym problem? ;-)
  • Gość: Asik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 19:27
    Całkiem niedawno na regionalnym portalu przeczytałam ogłoszenie tej treści:

    Młoda dziewczyna, 22 lata (podobno atrakcyjna) szuka pracy w solarium. Nie mogę
    pracować w weekendy bo studiuję.

    ;)))
  • Gość: sztudentka IP: 195.205.190.* 01.02.07, 19:47
    Wiek do 25 lat, z minimum dziesięcioletnim stażem...
  • Gość: teresa IP: *.dsl.bell.ca 01.02.07, 19:57
    ja czesto biore udzial w sondazach (chodzi o opinie jedynie), za ktore naprawde
    niezle placa.


  • Gość: Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 20:30
    a mogłabyś napisać, skąd dowiadujesz się o takich sondażach? tzn. czy np. uczestniczysz w nich poprzez biuro pośrednictwa pracy, czy znajdujesz ogłoszenia w gazecie, a może w internecie?
  • szuwareknocny 01.02.07, 20:51
    tez jestem ciekawa jak sie dowiadujesz o tych sondazach. ;-) pare groszy by
    sie przydalo, mozesz podpowiedziec jak w nich uczestniczyc?

    jezeli nie sprawi ci klopotu napisz na szuwareknocny@gazeta.pl.
    dziekuje
  • magdajeden 03.02.07, 14:44
    swietnie płacą ;) ale bonami zakupowymi, w najlepszym razie sodexho.
    co kto lubi
    --
    zakupiłam inny a ten darmo mi lezy.**w spodniej części spódniczki są wszyte
    pateczki, ktorymi mozna podpiąć spódniczkę
  • Gość: Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 20:54
    to może ja też podam swojego maila: weird_anja@gazeta.pl i prosiłabym o kontakt osoby mające jakieś info dotyczące takowych sondaży
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 21:37
    Kanada dziewczyny, Kanada...
  • szuwareknocny 01.02.07, 22:51
    uuuuuuuuuuuuuuuuuu ;-( szkodaaaaaaaaaa :-))))))
    a juz chcialam przepraszac za zasmiecanie watka.pozdrawiam
  • Gość: wiejska baba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 20:08
    a tu przyjdzie wesprzec naukę ? chyba ciałem
  • Gość: casagrande IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 00:04
    PUB Piątek, 12 Stycznia 2007, godz. 17:27
    KELNERKA DO PRACY W PUBIE (OLSZTYN, CENTRUM) nr oferty: 1870 | usuń
    Kelnerkę do pracy w pubie w centrum Olsztyna. Chętnie osoby uczące się
    (studentki). Wymagana dyspozycyjność czasowa. Stawka 3,50 zł/godz. CV+zdjęcie
    na e-mail tomek@easygolf.pl w tytule maila "KELNERKA"
    kontakt:
    e-mail: tomek@easygolf.pl

    www.ofertypracy.olsztyn.pl/pokaz.php?dzial=1&ilosc=30
  • Gość: Le.ON IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 09:32
    3,5 PLN * 178 godzin (miesiecznie na pelen etat) = 623 PLN

    Pzdr.Le.ON.
  • wampuka 02.02.07, 11:12
    Często kelnerom (i kelnerkom) płaci się niższe stawki wychodząc zzałożenia, że
    dostają napiwki.
    Czy centrum Olszyna to dobre miejsce na otrzymywanie wysokich napiwków? Chyba
    nie...
    --
    into the West
  • zarazzajaram 02.02.07, 14:02
    Gość portalu: casagrande napisał(a):

    > PUB Piątek, 12 Stycznia 2007, godz. 17:27
    > KELNERKA DO PRACY W PUBIE (OLSZTYN, CENTRUM) nr oferty: 1870 | usuń
    > Kelnerkę do pracy w pubie w centrum Olsztyna. Chętnie osoby uczące się
    > (studentki). Wymagana dyspozycyjność czasowa. Stawka 3,50 zł/godz. CV+zdjęcie
    > na e-mail tomek@easygolf.pl w tytule maila "KELNERKA"
    > kontakt:
    > e-mail: tomek@easygolf.pl
    >
    > www.ofertypracy.olsztyn.pl/pokaz.php?dzial=1&ilosc=30

    Niech spiee.. z taką ofertą.Co za wyzysk.
  • blq 02.02.07, 00:54
    moje ulubione ogłoszenie, sprzed kilkunastu lat (ale zapamiętałem). nieudolna
    forma ogłoszenia - jak najbardziej autentyczna:


    "Grubego, wesołego mężczyznę. Mikołaj"



    --
    Adblock Plus -> *gemius* -> na mnie, ch..e, nie będziecie zarabiać!
  • Gość: gość IP: 195.47.201.* 02.02.07, 08:20
    Pracodawca chyba jest GEJEM
  • Gość: malinka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 08:59
    Mam wycięte z gazety i schowane takie ogłoszenie sprzed kilku lat: "Młode
    dziewczyny na mięso i wędliny"! ;))))
  • Gość: Julka IP: *.altcafe.pl 02.02.07, 09:04
    Na jednym ze sklepów odzieżowych w Zakopanem wisiała kartka z napisem:
    "Poszukujemy żywej osoby do pracy"
  • Gość: gosc IP: 213.227.100.* 06.02.07, 11:28
    Pamiętam to ogłoszenie.

    Zresztą sama chciałem wpisać to do wątku, ale mnie ubiegłas :)
  • Gość: dirgone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 09:24
    Moi pracowawcy niedługo zamieszczą ogłoszenie:
    Potrzebny tłumacz języka angielskiego, niemieckiego, rosyjskiego i francuskiego,
    z dużym doświadczeniem, najlepiej niepełnosprawy i w pełni dyspozycyjny
    komputerowo (z bardzo dobrym internetem), mieszkający w Bieszczadach i
    wykonujący swoją pracę hobbistycznie.

    Czyli jak zatrudnić pracownika, ale nie daj boże mu zaplacić.
  • Gość: Kaśka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 09:37
    Ja bylam kiedys na rozmowie w pewnej firmie, no i bylo milo sympatycznie po
    czym pan powiedzial na czym polega job: nienormowany czas, czasem od 9 do 17
    ale czasem siedzi sie do pozna, szkolenia w weekendy, czeste wyjazdy itp itd i
    pyta sie za ile bym sie zgodzila ... a ja ( 3 lata w zawodzie, dotychczas
    sluzboweg dodatki itp, wyzsze wyksz, 5 jezykow) mowie ze od 1700 do 2000 netto
    podstawy (bo tyle mialam do tej pory za prace od 8 do 16-17 :) i w szoku byli
    ze az tyle!!!!!!!!!!!!!!!!!!! no ku*** chcieliby zeby sie kazdy zazynal za 1000
    zl :P paranoja.
  • Gość: gosc IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.07, 12:10
    5 języków? co najmniej 10 tyś na rękę jak dla mnie
  • Gość: malowana lala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 13:43
    własnie- moze umie w 5 jez. mowic
    1.zdrastwujtie
    2.Hello
    3. Guten tag
    4.buenos dias
    5 ni'xao- to po chinsku, ale nie wiem czy taki jest zapis.;)
  • Gość: malowana lala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 13:50
    ze ja generalnie tez moge sobie wpisac 4 języki, bo 4 sie w zyciu uczylam. co z
    tego, ze 2 nie uzywam, ale cos w glowie zostalo. Niemniej jednak, gdybym miala
    sie pokusic na stwierdzenie ile jez. znam to jeden-b. dobrze.
    no, ale ja sie wyglupiam. moze faktycznie ta osoba zna dobrze 5 jezyków.
    niewykluczone. pytanie tylko, czemu pensja w zw. tak niska?
  • Gość: jacek IP: 217.8.180.* 02.02.07, 10:51
    i dalej nie pociągną
  • Gość: nan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 11:19
    kiedys na onecie znalazlam oferte pracy, a wlasciwie wolontariatu :"or.
    pozarzadowa przyjmie wolontariuszke do sprzatania biura". mnie zatkało.
  • Gość: gościu IP: *.mofnet.gov.pl 02.02.07, 11:35
    przyjmę stażystkę
    na staż
  • Gość: dsa IP: *.multicon.pl 02.02.07, 11:39
    W tym kraju pracodwacy zatrzymali sie w czasie...

    "Zatrudnie studenta zaocznego do pracy jako kelner. 900zl miesiecznie"
    Zatrudnie informatyka. Znajmosc C, JAVA, PHP, bazy danych, znajmosc Photoshop. 800zl miesiecznie"

    Pracodawcy. Walnijcie sie w glowe
  • mlody-inwestor 02.02.07, 11:45
    Potentat w branzy developerskiej zatrudni pracownikow fizycznych od zaraz !
    Wymagania:

    - wiek do 25 lat
    - podstawowa znajmosc angielskiego
    - wyksztalcenie srednie techniczne
    - minimum 4 lata doswiadczenia w branzy budowlanej
    - uregulowana sluzba wojskowa
    - prawo jazdy na samochody osobowe
    - uprawnienia elektryczne do 1kV

    Gwarantujemy prace w milej atmosferze w dynamicznej firmie. Czas pracy: 12h dziennie. Wynagrodzenie: 900zl miesiecznie.

    Serdecznie zapraszamy !
    cv prosimy slac na adres rekrutacja@budimpex.pl



    --
    Gdyby zwolnic ludzi z przymusu placenia olbrzymich sum na FATALNA sluzbe zdrowia czy oswiate - to kazdy z nas za te pieniadze (czesto znacznie mniejsze) moglby sfinansowac sobie prywatna szkole czy szpital
    akcje.blox.pl - Mlody na gieldzie. Moj blo
  • Gość: kretyn ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 11:47
    buahahaha !!!!

    lecz sie maly czlowieczku !!!
  • Gość: stary-inseminator IP: 83.142.193.* 02.02.07, 15:43
    12 godz. dziennie to 1,5 etatu.
    900 zl za 1,5 etetu, to 600 zl za caly etat.
    Praca w budowlance z takimi wymaganiami i za takie pieniadze?
    No coz "mlody", chyba chodziles po budowie bez kasku i cegla pierd....la cie w
    lepetyne.
  • Gość: xxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 12:06
    To wcale nie jest smieszne co piszecie - być może część przesadza ale... moje
    ogłoszenie było mniej więcej takie:

    asystentka (prezesa) - wyjaśnienie (właściciela)

    wymagania:

    1) obsługa komputera (MS windows, podstawy Linuxa, pakiet Office) Linux był
    potrzebny bo serwer wydruku jest na linuxie - jeżeli coś nie działa musi sobie
    poradzić, ja mogę co najwyżej poduczyć.

    2) Znajomość techniczna aspektow budowlanych (urzędowe zezwolenia na budowę,
    załatwianie spraw z geodetami itp itd.) Przeciez ja nie bede biegał po
    urzędach, czy z geodeta na budowy jeździł Od tego mam pracowników. A jako, że
    do tej pory sam ze wszystkim sobie radzilem wystarczy mi jedna osoba do pomocy.
    Wiec dobrze by było aby była w miare obeznana z całościa.

    3) Znajomość języków to podstawa - w końcu ja jej nie bede tłumaczyl przez
    telefon tego co mowią klienci badź kontrahenci po niemiecku czy angielsku.

    4) Dyspozycyjnosc ( ja nie bede w nocy odbierał telefonow, a i takie sie
    pojawiaja). Czas abym po 5 latach 16h pracy 7 dni w tygodniu odpoczął kosztem
    pracownika.

    5) Kawę też chyba powinna umieć zaparzać, a widzalem juz takie co na widok
    zwykłego ekspresu dostawały białej gorączki nie mowiąc już o bardziej
    zaawansowanych urządzeniach.

    Pensja 2300 netto przy srednim zarobku w regionie 2100 brutto chyba jest
    sensowna za moje wymagania??

    I gdzie tu jest do smiechu i komu??

    Jak myślicie znalazłem??

    Odpowiem później.


    pzdr
  • hermenegilda_zenia 02.02.07, 12:17
    Przy takich obowiązkach firma, z która współpracuję płaci 4000 netto (Polska
    północna) . Goń się z 2300.
  • Gość: xxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 12:22
    Już podałem jakie są stawki w regionie. Nie zapominaj, że tam gdzie Ty
    pracujesz i mieszkasz dom może kosztować nawet 100% lub 200% więcej. Gdybym
    wykonywał swoją pracę w warszawie pewnie ta osoba zarabiałaby ok 6-7 tys a i
    moje dochody zwiększyłyby się conajmniej 200 krotnie.

    Więc nie bądź taką cwaniarą.
  • Gość: xxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 12:24
    Podejrzewam też, że osoba zarabiająca u mnie te 2300 netto może sobie pozwolić
    na więcej niż Ty zarabiając 4000 netto w regionie, który w stosunku do mojego
    jest drogi (czynsze, opłaty, woda, gaz prąd itp) nie mówiąc już o kinach,
    teatrach restauracjach itd itp.) Trochę pokory droga pani.

  • Gość: xxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 12:30
    Abyś jednak zrozumiała o czym mówię podaję przykład:

    Wybudowany przeze mnie dom z tych samych materiałow, od tego samego dostawcy,
    kosztuje w moim regionie 200 tys. a warszawie od 750 tys do 1 mln w zależności
    od lokalizacji. To co piszę opieram na doświadczeniu kolegi, który jako
    współwłaściciel pewnej firmy buduje domy w warszawie.
  • jamtoja 02.02.07, 13:56
    co za bzdury.....
    nie rozumiem skąd mit droższego utrzymania w wawie (poza cenami mieszkań).
    O jakich kinach mówisz? jest kino w twoim mieście? jeśli jest to na pewno nie
    poniżej 10 pln za bilet w wawie spory wybór za 13 pln. Jedzenie kosztuje
    naprawdę podobnie wszędzie, ubrania sprzęt i własciwie to na co wydajesz kasę w
    70% kosztuje TYLE samo, jeśli pozostałe 30% wydatków jest 2x droższa to w sumie
    życie w wawie kosztuje o 30% więcej.
    I teraz chcesz uzasadnić tym to że chcesz zapłacić 2,3 razy mniej za pracę....
    Wymagania masz duże i albo za tą kasę weźmiesz kogoś z językami i reszty
    poduczysz, albo musisz ściągnąć kogoś kto zacznie robić za Ciebie wszystko ale
    za naprawdę spore pieniądze. Ty harując po 16 godzin pracowałeś "na siebie w
    przyszłości" pracownik pracuje tylko dla pensji....
  • Gość: xxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 14:41
    Bzdury powiadasz??

    To zacznijmy w ten sposób liczyć:

    Jak już wspomniałem kolega jest wspołwłaścicielem firmy, wynajmuje dom i
    mieszka tam czasowo.

    I teraz niektóe z jego rachunków

    - wynajęcie mieszkania 2-dwupokojowego (nie mylić z klitkami dla studentów) od
    1500 zł w górę u nas od 600 zł w górę.
    - gaz do samochodu w wawie srednio 2.20 to informacja przed ok. 3 tygodni.
    kiedy byłem w wawie u mnie 1.92
    - syty obiad w restauracji wawa średnio 30 zł i w górę u mnie w restauracji
    hotelowej od 20 zł w górę.
    - teatr ostatnio jak byłem płaciłem 50 zł u mnie 30 zł
    - zakup markowej odzieży (garnitur) różnica oscyluje w granicach 30% na korzyść
    mojej miejscowości
    - zakup markowej wody np BOSS (moja woda) wawa - 140-160 50 ml butelka - u mnie
    70-110

    Mam wymieniać dalej??

    Dużo by mi to czasu zajęło, powiem tylko, że gdy kumpel wraca do nas i idziemy
    na bilard to siedzimy przez całą noc w pubie i twierdzi, że wydaje o połowę
    mniej kasy na piwo, na bilard czy kręgle, niż w wawie o czymś to świadczy
    jednak.

  • Gość: xxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 14:45
    Pracownik pracuje tylko dla pensji?? To współczuję CI naprawdę. Takie podejście
    do pracy od razu cię dyskwalifikuje u mnie i większości pracodawców. W pracy
    spędzamy ponad połowę naszego życia, jeżeli traktujesz pracę jak zło konieczne
    bo gdzieś trzeba zarobić to nie dziwię się tym wszystkim pretensjom.
    Podejrzewam, że moja asystentka ma znacznie więcej satysfakcji z pracy i życia
    niż TY zarabiająca 4000 tys. zł i jestem pewien, że gdy skończy studia zostanie
    u mnie. BO wkłada w tę pracę całe serce. Tak znalazłem pracownika, to studentka
    (został jej rok) później tylko mgr i jest wolna jak ptak.
  • agulha 03.02.07, 14:29
    Jak ktoś zarabia 4 mln złotych (4000 tys.), to z pewnością motywacji do pracy mu
    nie brak.
  • Gość: Ania IP: *.kwidzyn.mm.pl 04.02.07, 20:30
    I widzi pan, siedzi pan chyba w naprawdę małej dziurze, bo 90 % ludzi pracuje
    jedynie dla pieniędzy żeby mieć z czego utrzymać dom i popłacić rachunki. Pan
    zapierdzielał po 17 godzin dla siebie a pracownik będzie zapierdzielał dla
    chwały ?? Zobaczymy za rok czy jeszcze pana pracownica będzie chciała cokolwiek
    wkładać w pana firmę !!!
  • hermenegilda_zenia 05.02.07, 13:09
    Ależ mój drogi, chyba nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Gdzie wyczytałeś,
    że zarabiam 4 tys. miesięcznie ? Odpowiedź prawidłowa - ok. 4 razy więcej,
    czyli tłumacząc jak pastuch krowie min. 15 tys. na łapkę. Robiąc to co sprawia
    mi frajdę i na dodatek bez szefa wiszącego mi nad głową. Więc twoje farmazony
    naprawdę mnie nie ruszają. NIe liczę aż ktoś mi łaskawie odpali 1200 w
    miesiącu, tylko pracuję na swoim i nie zamierzam być niczyim murzynem.
  • Gość: xxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.07, 10:02
    Widzę, że ci od tych pieniążkó w głowie się poprzewracało. Patrząc na kulturę
    wypowiedzi i reakcje śmiem twierdzić, że byłabyś okropnym pracodawcą. I chyba
    należy współczuć Twoim podwładnym. Poza tym, nie rozumiem całego zamieszania.
    Oskarżaz wszystkich pracodawców o wykorzystywanie pracowników, nikt nie jest
    zmuszony u nas pracować. Ty umiesz widzę tylko kwękać, ale żeby samej zatrudnić
    i rozwijać kraj i naszą gospodarkę zgarniasz wszystko dla siebie. Więc szanuj
    przynajmniej tych, którzy wyręczają cię w obowiązkach.
  • Gość: ala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 15:57
    Podejrzewam, że moja asystentka ma znacznie więcej satysfakcji z pracy i życia
    > niż TY zarabiająca 4000 tys. zł i jestem pewien, że gdy skończy studia
    zostanie
    >
    > u mnie. BO wkłada w tę pracę całe serce. Tak znalazłem pracownika, to
    studentka
    >
    > (został jej rok) później tylko mgr i jest wolna jak ptak.



    Taaaak. Studentka, jak już skończy studia i zrobi magisterkę, to odejdzie do
    lepszej pracy i nie będzie pracowała całe życie jako sekretarka/asystentka :)
    Jako sekretarki pracują dziewczyny na studiach - i to z założeniem "byle do
    obrony" :)
  • Gość: Jam IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.07, 15:29
    Zgadzam sie! Pochodze z malej miejscowosci, obecnie mieszkam we wroclawiu.
    Roznica jest ogromna! Ceny artykulow spozywczych sa nizsze we wroclawiu, z tym
    sie zgodze ale juz wynajem mieszkania, oplaty typu prad, woda, gaz sa duzo
    wyzsze w miescie! Wyjscie wieczorem do baru - pifko ok. 6-8 zl, w malej knajpce
    w mojej rodzinnej miejscowosci 3 zl.
    Nie oszukujmy sie - sa reginy, w ktorych zarabia sie duzo wiecej niz w innych.
    Swoja droga 2300 na reke to sa calkiem przyzwoite pieniadze dla poczatkujacego
    pracownika
  • Gość: lu IP: *.acn.waw.pl 06.02.07, 01:17
    Za syty obiad w warszawskiej restauracji place minimum 60-70 zl, za dobry
    znacznie wiecej. Ok. 30-40 zl kosztuje tanie jedzenie na telefon (procz
    pizzy).
    A procz jedzenia i spania trzeba sie ubrac, kupic chemie, a tygodniowo pokonuje
    sie setki kilometrow i placi sie nie tylko za paliwo, ale tez przeglady, etc.
  • Gość: yyy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 18:38
    Gość portalu: xxx napisał(a):

    > Abyś jednak zrozumiała o czym mówię podaję przykład:
    >
    > Wybudowany przeze mnie dom z tych samych materiałow, od tego samego dostawcy,
    > kosztuje w moim regionie 200 tys. a warszawie od 750 tys do 1 mln w zależności
    > od lokalizacji. To co piszę opieram na doświadczeniu kolegi, który jako
    > współwłaściciel pewnej firmy buduje domy w warszawie.


    Czy ty może mieszkasz w przy ruskiej granicy???
  • Gość: alutka IP: *.15.15.vie.surfer.at 03.02.07, 00:26
    goń się z 2300?
    Ja pomyślałam o innym - hipotetycznym - ogłoszniu: uniwersytet poszukuje
    pracownika naukowego. Wymagania: min. doktorat, znajomość czynna angielskiego,
    niemieckiego, francuskiego, bierna włoskiego, łaciny oraz języków słowiańskich,
    dyspozycyjność, komunikatywność, obsługa komputera i programów graficznych,
    własny sprzęt fotograficzny wysokiej klasy mile widziany. Oferujemy możliwości
    wyjazdów służbowych na własny koszt, własne 4 m2 gabinetu z biurkiem (za brak
    ogrzewania nie odpowiadamy) i 1200 PLN.
  • Gość: lili IP: *.chello.pl 02.02.07, 13:25
    Trochę dziwne to pojęcie dyspozycyjnośći - w nocy pod telefonem? Lekka
    przesada, każdemu należy sie odpoczynek...
  • Gość: Ania G IP: *.kwidzyn.mm.pl 04.02.07, 20:34
    właśnie to gwarantuje kodeks pracy. Jak chcesz zaiwaniać 24 na dobę to sam to rób
  • callistemon 02.02.07, 16:18
    Niektóre firmy nie szukają pracowników, tylko niewolników.
  • Gość: 6tomek9 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 12:47
    Z Poznańskiej gazety: "Poszukuje testera wyrobów alkoholowych wysoko
    procentowych własnej produkcji.Praca maksymalnie na 2 tygodnie (od zaraz)!"
    Rozumiem że po tych 2 tygodniach odrazu na rente.........
    Zadzwoniłem z ciekawości,pan który odebrał był kompletnie napierd.....nie
    dogadaliśmy sie :)
  • Gość: nynka IP: *.ksw.edu.pl 02.02.07, 13:26
    najlepsze sa ogloszenia typu..po studiach do 25 roku zycia z 3-5 letnim
    doswiadczeniem hhaha
  • Gość: lbn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 14:06
    dlaczego????
    ja mam 23- od 2,5 roku zbieram doswiadczenie w zawodzie- jestem obecnie na 4
    roku studiow (+1 rok na stypendium zagranicznego). w tym momencie z racji 2
    zajec w tygodniu pracuje na pol etatu z gorka- prosty rachunek- skoncze studia-
    bede mial ponad 4 lata doswiadczenia, wiec nie wiem po co ta 'hahaha'...
  • Gość: mkle IP: *.tpnet.pl 02.02.07, 15:40
    Popieram, też jestem w takiej sytuacji. Nie wiem czemu ludzie się dziwią. Ze
    niby jak sie pracuje to sie nie ma czasu na nauke? Taaa xD
  • tymon99 03.02.07, 09:09
    Gość portalu: lbn napisał(a):

    > +1 rok na stypendium zagranicznego

    a jednak hahahaha
    --
    ..and the lightman's blind in one eye
    and he can't see out of the other..
  • agulha 03.02.07, 14:30
    Jeżeli masz zajęcia dwa razy w tygodniu, to to jest krótki kurs gotowania na
    gazie, a nie studia.
  • Gość: autor IP: *.sttlwa.dsl-w.verizon.net 04.02.07, 01:05
    Wg Twoich kryteriów największe i najlepsze polskie uczelnie przeprowadzają
    krótkie kursy gotownia na gazie. Kursy, których absolwenci nie muszą szukać pracy.

    Też skończyłam taki krótki kurs gotowania na gazie. W międzyczasie zdobyłam
    tylko 1,5 roku doświadczenia zawodowego (w zawodzie, w którym się kształciłam;
    oprócz tego wcześniej wykonywałam prostsze prace wakacyjne), ale znam ludzi,
    którzy zaczęli wcześniej.
  • agulha 04.02.07, 02:09
    Teraz wszystkie uczelnie prowadzą studia zaoczne (czyli zajęcia 2 razy w
    tygodniu maksimum). Także te największe i najlepsze. To nie znaczy, że te studia
    są też najlepsze, ale o wyższości studiów zaocznych nad dziennymi na tylu już
    wątkach krzyczeli absolwenci tych zaocznych...
    Jeżeli absolwenci tych studiów nie muszą szukać pracy, to z Bogiem, faktycznie,
    po co mieliby się przemęczać i chodzić do szkoły częściej. Chociaż ja bym może
    wolała skomasować to i zamiast 5 lat studiować dwa...
    Na moje szczęście dylematy mnie ominęły, bo nie dość, że studiowałam w czasach,
    kiedy zaoczne stanowiły margines, to jeszcze mojego kierunku do tej pory nie ma
    w trybie zaocznym ;-)). Skończyłam studia bez formalnego stażu pracy w zawodzie
    (ani poza nim). Pracy nie szukałam ani jeden dzień, zaczęłam równo w dzień
    następny po zakończeniu obowiązkowego stażu.
  • Gość: autor IP: *.sttlwa.dsl-w.verizon.net 06.02.07, 19:59
    > Teraz wszystkie uczelnie prowadzą studia zaoczne (czyli zajęcia 2 razy w
    > tygodniu maksimum). Także te największe i najlepsze. To nie znaczy, że te studi
    > a
    > są też najlepsze,

    Ależ ja wcale nie pisałam o studiach zaocznych - przepraszam, że tego nie
    doprecyzowałam. Miałam na myśli dzienne. Takie właśnie skończyłam i takie
    pozwoliły mi na pracę w czasie studiów - pracę w zawodzie. Wystarczy, że
    uczelnia jest elastyczna i pozwala studentowi odpowiednio ułożyć plan zajęć. Z
    drugiej strony jest wystarczająco elastycznych, wyrozumiałych pracodawców,
    którzy chętnie zatrudniają zdolnych studentów.
  • Gość: YYY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 14:56
    a co w tym dziwnego? na studiach też mozna pracowac. takich pracowników dużo
    bardziej sie ceni niz obiboków 5 lat imprezujących a po studiach oczekujących
    niewiadomo czego za niewiadomo jaką kase.

    mam wrażenie, ze dopóki potencjalni pracownicy będa wyżej s*li niż d* mieli to
    satysfakcji nie osiągnie żadna ze stron.
    na zasiłku najlepiej pewnie, bo najspokojniej.

    wyzej pisał xxx - jako własciciel firmy zgadzam sie z nim w 100%.
  • Gość: MamiNeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 13:47
    "Włoski u Włocha" w rubryce nauka języków. Z pewnością Native Speaker.
  • Gość: Iza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 14:06
    "przytomną panią do sekretariatu - zatrudnię"
    no, niezłe mają doświadczenia...
  • pyza1111 02.02.07, 14:14
    Ja kiedyś spotkałam ogłoszenie w gazecie tej treści....."szukam silnych mężczyzn
    do pracy w kurniku":-) aż się prosi zapytać w jakich charakterze? :-)
    Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka