No tak...
Jedzie dwoch kolesi w przedziale, strasznie sie nudza i jeden mowi, ze jest
znany ze zdolnosci rymowania do nazwisk przygodnych ludzi i moze cos zrymowac
do nazwiska wspolpasazera. Ten odpowiada, ze nazywa sie Zwifko. Rymotworca na
to: "Zwifko, fifko, skocz po piwko" i zarykuje sie ze smiechu. Wspolpasazer na
to, ze on moze tez cos zrymuje. Rymotworca odpowiada, ze ma takie trudne do
rymowania nazwisko, Buła. W odpowiedzi slyszy: "Buła, buła, ty ch***"
To jest durny dowcip i stary jak swiat, ale jak go pierwszy raz uslyszalam,
spadlam z krzesla.
A z dowcipow-betonow, byla taka seria o zolnierzach, w stylu: "Co ma zolnierz w
butach?" "Zolnierz ma w butach chodzic". Brr.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.