Re: kto zna dowcipy-betony?
Autor: Gość: elka.od.smoka
IP: 217.20.199.*
11.05.03, 16:51
dosc stare, ale mnie sie podoba :-)
kazio marzyl o deskorolce. napisal list do mikolaja, zeby ten mu ja przyniosl
pod choinke. wigilia, pod choinka prezenty. prezent dla kazia spory, paczka
podluzna. kazio uroadowny otwiera, a tam..... zwykla deska. wkurzyl sie i
wrzucil do smietnika przed domem. ojciec gdzies wychodzil, patrzy - deska
kazia. zabral i przyniosl do domu: kaziu znalazlem twoja deske przed domem.
kaziu sie wkurzyl, wzial deske, wsiadl w autobus, pojechal pare przystankow i
wyrzucil deske w parku. idzie policjant, patrzy - o deska kazia. wzial ja ze
soba i zawiozl kaziowi. kazio juz zdesperowany. kupil bilet do nowego jorku
tam i z powrotem. wzial deske, wsiadl do samolotu, polecial do ameryki. w
nowym jorku pojechal na jakies wysypisko, wyrzucil deske i wrocil do polski.
a teraz drugi:
w pociagu w jednym przedziale siedzi paniusia z pieskiem i kilkuletnim
dzieckiem oraz starszy pan. w pewnym momencie facet wyjmuje cygaro i zaczyna
palic. paniusia do niego: niech pan zgasi to cygaro, bo dym szkodzi psu. koles
na to: a mi szkodzi siersc pani psa, jest po rowno. no i spokojnie pali dalej.
za jakis czas kobieta znow: niech pan zgasi to cygaro, bo dym przeszkadza
dziecku. facet na to: a mi przeszkadza pani dziecko, jest po rowno. no i pali
dalej. wreszcie kobieta nie wytrzymala: niech pan zgasi to cygaro, bo jak nie,
to wyrzuce je panu przez okno! facet na to: to ja wyrzuce pani psa. i pali
dalej. kobieta sie wkurzyla, lapie za cygaro i fruuuu za okno. facet niewiele
myslac zlapal psa i tak samo za okno. jada sobie dalej. dojechali do stacji,
pociag sie zatrzymal. kobieta wyglada przez okno, patrzy, a tam biegnie jej
pies. i zgadnijcie co niesie w pysku????????????
deske kazia!