• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

układamy limeryki ! :-)

  • 27.07.07, 14:03
    Nieśmiała pani z miasta Prada,
    twierdzi, że limeryki się układa.
    To on język pisze,
    humoru wypełnia niszę.
    I to jest bardzo cenna rada.

    --
    Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
    Edytor zaawansowany
    • 27.07.07, 14:06
      Polytyk jeden z miasta Lebau,
      elegancko w nosie grzebał.
      Wszędzie węszył podsłuchy,
      pluskwy i karaluchy.
      A jak co znalazł za okno wy....
      --
      Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
      • 29.07.07, 10:41
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=56029012&a=56099689
        --
        If voting could really change things, it would be illegal.
        • 29.07.07, 10:49
          Miał domowy kot
          niemały kłopot.
          Gdy rymował
          to celował
          kulą prosto w płot.
        • Gość: Uroczy dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 11:31
          Fajnie :-)

          Tylko chce niesmialo zauwazyc, ze najpiekniejszy limeryk jaki
          znam, podchodzi do tych regul z "dystansem" i przymruzeniem oka ...

          Oto on, najpierw w tlumaczeniu na j. polski Stanislawa Jerzego Leca:

          ***

          Uroda mej twarzy nie wsławi,
          piekniejsi są, bardziej ciekawi,
          lecz dla mnie to fiume, głupstewko,
          bo stoję za twarzy podszewką,
          a przykrość ma moje vis-a-vis.

          ***

          A teraz oryginal angielski:

          As a beauty I'm not a great star,
          There are others more handsome by far;
          But my face I don't mind it,
          Because I'm behind it,
          It's the folks out in front that I jar.

          (Anthony Euwer)

          ***

          Ile prawdy o czlowieku jest zawarte w 5 wierszach tego limeryka?

          Nie znam lepszego limeryka :-)





          • 29.07.07, 11:43
            Jedna kotka z Białowieży,
            nic nie robi tylko leży.
            I nic w tym złego,
            ale z moim kolegą,
            nagim, na jego roboczej odzieży !:-)

            p.s.podobno limeryk ma być nieprzewidywalny,
            -nie wiadomo co będzie na końcu,
            absurdalny ma być, logiczne nie są dobre :-)

            --
            Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
        • Gość: jk IP: *.dkgroup.pl 27.08.07, 12:00
          tribute to Ogden Nash: en.wikipedia.org/wiki/Ogden_Nash

          Pewien młody limerykant z Warszawy
          Codziennie tworzył wiersze, tak dla wprawy
          I ja też zacząłem je pisać gdym
          Zainteresował się tematem tym
          Lecz czemu, na Jowisza, nigdy nie udaje mi się zmieścić z puentą w tylu sylabach
          ile ma pierwszy czy drugi wers, wskutek czego ostatni rym wychodzi mi lekko
          kaprawy...
          • 27.08.07, 13:16
            Aby, na Jowisza, gdy nie udaje się zmieścić z konkluzją w tylu
            sylabach, ile ma pierwszy czy drugi wers, wskutek czego ten
            ostatni wyjdzie lekko pieprznięty,
            (Lub inne mankamenty)
            Się nie bać
            To trzeba
            Zaczynać od puenty.
            • 27.08.07, 19:01
              Chwała bądź temu, który limeryka narracją
              dowodzi, że zapoznał się ze specyfikacją.
              Rzecz jasna - komputera.
              Bo wnerwia jak cholera
              wiersz, którego rytm zmącon jest nadmiarową spacją.
      • Gość: driver IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 18:27
        Uwielbiam takie kobietki
        Co mieszczą się do saszetki:
        Poręczne są w podróży,
        I czas mi się nie dłuży.
        Toć wolę je niż drażetki!
    • 27.07.07, 14:45
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=56029012
      A nie lepiej się dołączyć?

      Po co wciąż zaczynać to samo od nowa ? :)
      • 27.07.07, 15:02
        tou napisała:

        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=56029012
        > A nie lepiej się dołączyć?
        >
        > Po co wciąż zaczynać to samo od nowa ? :)

        Nie można się dołaczyć, bo tamten wątek ma już 2500 postów - jest zamknięty i
        niedługo zostanie zarchiwizowany.
        • 27.07.07, 15:47
          Jakaś baba nie z Rozsądku,
          podjęła sie nowego wątku.
          Przyszło na nią nagle,
          co nie znaczy,że po diable!
          Wszystko doczeka się jednak waszego osądku!
          p.s.
          wcale mi nie zależy jak to co komu leży,
          bywam tu i sobie piszę, wypełniając niszę! :-)
          --
          Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
          • 27.07.07, 15:52
            Pewną kobietę z Walii,
            nic właściwie nie wali!
            Co musiała to przeżyła,
            ale jest w niej jakaś siła,
            co wcale nie oznacza jakieś chorej manii!
            --
            Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
            • 27.07.07, 15:59

              Jakaś chora istota z Lichenia,
              swój byt w misję zamienia...
              Co oznaką jest...paranoi,
              ale nie wszystkim to dostoi,
              stąd do mnie mogą być uprzedzenia!
              --
              Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
              • 27.07.07, 16:04
                Pewnego dnia, jakiś dziad z Razu,
                uprzedzenie był dostał do obrazu!
                Przed nim całe noce kimał
                ale niczego nie otrzymał!
                Prawdopodobnie był bez wyrazu!

                --
                Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
    • 27.07.07, 16:09
      Ja tam nie wiadomo skąd, ale nie z Ameryki,
      tu się pisze po prostu tylko limeryki.
      Kto tu się inaczej ustawia,
      na tego się spuści pawia!
      A w swoim życiu dość miałam nieuzasadnionej krytyki!
      --
      Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
    • Gość: Uroczy dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 17:16
      WIELKI LUNATYK

      Zyl taki lunatyk w Pyrzycach,
      co wszystkich maestria zachwycal.
      Pytacie: Dlaczego?
      - Po prostu dlatego:
      - On nie potrzebowal Ksiezyca.

    • Gość: Uroczy dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 18:10
      LIMERYK O CADYKU

      Mieszkal taki rabbi w Ropczycach,
      co niebo humorem zachwycal;
      to Naftali rebe reb,
      wielkie serce, tegi leb
      (lecz to nie cala tajemnica...).


      * Rabbi Naftali z Ropczyc uchodzi w tradycji chasydzkiej za najwiekszego
      wesolka wsrod cadykow - dlatego warto poswiecic mu limeryk :-)
      • 27.07.07, 18:21
        Pewna pani z "No Comment",
        Wyłapała swoj 5 min moment.
        Przyszła jej chwila,
        bo zwie się irsila!
        Ma ochotę na zaprawę z cement! :-)

        --
        Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
        • 27.07.07, 19:07
          Immanuelę z miejsca Spacja,
          proszę by była kontynuacja.
          Bo być w pampasach,
          na kolczastych ku...
          to niebywała jest rewelacja!
          p.s.
          a tyczy to konkursu z Commodore Rivadavia,
          który to o orgazm mnie i nie tylko przyprawia.
          A dostęp do kompa mam z doskoku
          i nie kontroluję każdego swojego kroku:-)

          --
          Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
    • 27.07.07, 22:08
      Pewien znany znachor z Manilli
      leczy raka za pomocą wanilii.
      Jednak w trudnych przypadkach
      nowotwora w przydatkach,
      robi okład z energicznej Irsili.

      --
      If voting could really change things, it would be illegal.
      • 28.07.07, 00:33
        W słonecznym ogródku Lili,
        dojrzewa już owoc wanilii.
        Utłucze go wałkiem,
        z cukrem miałkiem,
        na końcu się będą do siebie tulili.

        p.s.dzięki za miłe słowa, palnicku :-)

        --
        Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
        • 28.07.07, 00:42
          Babie jednej z Przeworska,
          ukazała sie W. Szymborska.
          Rzuciła biustonoszem,
          aż po same Karkonosze
          i powiedziała: bądź nowatorska!

          Potem w jej Kuku na Munio,
          wkradł się uroczy dziadunio,
          który odwijał bandaże
          i mówił, że jej pokaże
          jak mu coś stoi pod mumią.

          p.s.te dragi dodały mi odwagi :-)

          --
          Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
    • Gość: Uroczy dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 06:37
      LIMERYK O DONOSACH

      Pewien pisarz spod Warszawy
      slal donosy, ot, dla wprawy.
      I byl w siodmym niebie,
      gdy doniosl na siebie -
      poczekajmy na wynik rozprawy...
      • 28.07.07, 07:04
        Pewien literat ze Śremu
        uległ czarowi systemu.
        Słał donosy
        do Canossy
        i sam nie wiedział czemu.

        --
        If voting could really change things, it would be illegal.
        • 28.07.07, 08:47
          Duma sobie facet w Samoobronie,
          na kogo i do kogo by donieść.
          Na PiSa czy do LiSa?
          w końcu mu to zwisa,
          bo ulgę znajdzie tylko w samogonie!
          --
          Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
    • Gość: Uroczy dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 14:03
      Znam takie bistro w Krakowie -
      zawsze tam ludzi mrowie.
      Chcesz wypic "Porto"? -
      przybadz z eskorta -
      ej, przesadzam... Na zdrowie!
      • 28.07.07, 14:55
        Irsila z pewnego Forum
        ma dziwne czucie humoru
        brak rytmu się kłania
        no i grafomania
        więc męczy się całe kworum

        --
      • 28.07.07, 15:02
        Jeden menel spod Ratusza,
        zna na pamięć pana Tadeusza.
        Wielkiej improwizacji zna zasady,
        kiedy stacza się na dziady,
        udawadniając, że na spirytus jego dusza.
        p.s.
        Moja wczorajsza improwizacja trochę mnie wyjałowiła.
        Nie będę sie tu kreować na ...?
        Mam nadzieję, że doświadczone matki i ojce pomogą, rzucą motywami
        i jakoś poleci ten wątek i każdy znajdzie dla siebie kątek.
        Serdecznie wszystkich zapraszam :-)
        --
        Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
        • Gość: Uroczy dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 15:18
          Mysle, ze ta krytyka miala dotyczyc mnie, a nie Gospodyni watku.
          Coz, moj podeszly wiek robi swoje i nie zawsze wszystko wychodzi
          jak trzeba. Ale sprobuje sie wkupic 3 limerykami mego przyjaciela.
          Napisal mi je kiedys od reki na serwetce w kawiarni. Chyba mial
          nick Onufry, ale nie jestem pewien (byc moze te 3 limeryki juz
          sie ukazaly na tym forum - jesli tak to przepraszam, ale sa dobre
          wiec warte ewentualnej powtorki).


          O KACYKU

          Żył taki kacyk na Równiku
          co zapominał robić siku.
          Rada Starszych
          tron monarszy
          ustanowiła na nocniku.

          O BŁAŹNIE

          Był taki błazen z Ałma-Aty
          co się wygłupiał na dwa etaty.
          Wziąłby i trzeci
          lecz przecie dzieci
          też czasem potrzebują taty.

          O PROROKU

          Był taki prorok w swoim kraju
          co mowić prawdę miał w zwyczaju.
          Coś mu się stało -
          zatrute kakao ?
          Niektórzy z nas dowiedzą się w raju.
          • 28.07.07, 15:36
            Dziadunio z tego Wątku
            akurat jest w porządku
            I smak, i rym
            i koncept w tym
            Gra wszystko bez wyjątku
            --
            • Gość: Uroczy dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 16:28
              Skromny dziadziunio (bez adresu)
              jest dzis doprawdy BARDZO wesol:
              wszyscy tacy mili,
              i go docenili... -
              wpisuje "sukces" do notesu.

              • 28.07.07, 19:12
                Zjawieś się w moim Kuku na Muniu,
                mój miły, przeuroczy dziaduniu.
                Dzięki Tobie mi się uświadomiło,
                że być tu gospodynią jest miło.
                A wiadomo jaka jej rola... nawet w Toruniu! :-)
                --
                Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
              • 28.07.07, 19:17
                Irsila, skromna dziewczyna spod Karpacia,
                swoją "twurczością " Was nie przytłacza.
                Macie tu pole na Wasze talenta,
                ja nie jestem do tego poczęta.
                Wygląd i postura raczej zbyt "kacza":-)
                --
                Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
              • 28.07.07, 19:21
                Facetka jedna z Pieregolulki,
                limeryków tu chce z górnej półki.
                Sama zaś przykładu nie da,
                coś ją ciśnie mózgowa bieda,
                i se pisze jakieś pierdułki.! :-)
                --
                Rób co, bo ci wdupco!
              • 28.07.07, 19:24
                Pewna pani z miasta Spała,
                z motyką na księżyc się wybrała.
                Walnęla nią o krater,
                wszędzie wciskając watę,
                tym sposobem parę kwater zabrała!:-)
                --
                Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
              • 28.07.07, 19:31
                Jakieś babsko z miasta Bądzin,
                by se kciało cosik porządzić.
                Gadam se i ciesze co VIPy,
                nie majom lepsiejsej ci..
                i ze każdemu sie zdarza błądzić!:-)
                --
                Rób co, bo ci wdupco!
                • 28.07.07, 19:36
                  Jam jest baba od porządku,
                  i tu pilnuje tego wątku!
                  Kto pisał bedzie w szale,
                  tego ja mietłom przywale!
                  Weny mu przybędzie i rozsądku! :-)
                  --
                  Rób co, bo ci wdupco!
                  • Gość: Dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 21:45
                    > Jam jest baba od porządku,
                    > i tu pilnuje tego wątku!
                    > Kto pisał bedzie w szale,
                    > tego ja mietłom przywale!
                    > Weny mu przybędzie i rozsądku! :-)

                    ***

                    Oto riposta:

                    Rodzaj meski z tej planety
                    ciezko wzdycha, ze - niestety -
                    czy zima, czy latem:
                    "My rzadzimy swiatem,
                    a nami ... kobiety."

                    :-)
      • Gość: Uroczy dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 15:36
        Tak jest lepiej (dopiero sie rozgrzewam :-) )


        Znam takie bistro ja w Krakowie -
        gdzie zawsze czeka pogotowie.
        Chcesz wypic "Porto" -
        przybadz z eskorta...
        Na zdrowie!
        • 28.07.07, 20:01
          Małe miasto, ot Wieliczka,
          tam panie obfite są w cyckach.
          Co ciekawe panowie
          do flirtu są gotowe
          i kręcą kuprami w spódniczkach.

          --
          If voting could really change things, it would be illegal.
        • 28.07.07, 20:08
          Znam taką knajpkę w Krakowie
          gdzie zwykle kręci się w głowie.
          A po hejnale
          nie kręci się wcale.
          Dlaczego? Niech ktoś odpowie.

          --
          If voting could really change things, it would be illegal.
          • Gość: lonia IP: *.adsl.inetia.pl 28.07.07, 22:17
            Pan pewien mieszka w Krakowie,
            co nosi gniazdo na głowie.
            Gołębie się śmiały,
            że splot tak niedbały
            przeszkodzi w samiczki łowie.
            • 28.07.07, 22:34
              Pan, który mieszka w Krakowie,
              wciąż kapelusz nosi na głowie.
              A jego ślubna
              też czapkolubna.
              Z tej to pary się śmieją posłowie.

              --
              If voting could really change things, it would be illegal.
              • 29.07.07, 01:31
                Polytyk z elpeera ma skromną kobitkę,
                nie nosi nawet mohera ino tybytkę.
                Fakt jej istnienia tłumacy,
                co je do modłów i do pracy.
                Reśta je jego, od stóp po kibitkę.

                *tybytka, tybetka, taka charakterystyczna chustka na głowę, noszą ją jeszcze
                starsze babiny na wsi
                *kibitka -kibić

                --
                Rób co, bo ci wdupco!
                • 29.07.07, 07:07
                  Facet pewien w Rzeszowie,
                  chodzi z majtkami na głowie.
                  Ma w myśli tylko cipki,
                  dupki, laski, pipki,
                  więc mu żona przykrywa to bez-hołowie.
                  --
                  Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
    • Gość: Uroczy dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 10:11
      LIMERYK O KOCIE

      Kot, co mieszka w moim domu
      mruczy arie po kryjomu
      (arie z "Turandota"
      sa super dla kota).
      Nie zdradzcie tego nikomu!
      • 29.07.07, 11:29
        Pewien rabin pod Koluszkami
        układał z napletków origami.
        Było białe,
        niedoskonałe,
        więc rozglądał się za Murzynami

        --
        If voting could really change things, it would be illegal.
    • Gość: Dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 12:39
      LIMERYK O RADOSCI

      Zlodziejaszek z miasta Rio
      ukradl wczoraj Renault Clio.
      I choc nie ma kola,
      to radosnie wola:
      "O sole mio!"


      * "o sole mio" znaczy: "moje slonce" (nb. jest to tytul jednej z
      najslawniejszych piesni neapolitanskich, pochodzacej z r. 1898)
    • Gość: Dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 14:15
      O jakim obiekcie traktuje nastepujacy limeryk:

      A mathematician confined
      That a M"obius strip is one-sided
      You'll get quite a laugh
      If you cut it by half
      For it stays in one piece when divided.

      :-)
      • Gość: D... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 14:21
        Zapomnialem dodac, ze w odpowiedzi chodzi o przetransformowanie
        tego angielskiego limeryka w limeryk polski :-)
        • Gość: Uroczy dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 16:33
          Zadalem za prosta zagadke - przepraszam. Oto narzucajace sie od razu
          rozwiazanie:

          >A mathematician confined
          >That a M"obius strip is one-sided
          >You'll get quite a laugh
          >If you cut it by half
          >For it stays in one piece when divided.

          przeklad:

          W matematyce wazna jest prawda ta:
          "Powierzchnia M"obiusa JEDNA strone ma."
          Zdziwisz sie tak jak ten wol:
          gdy ja podzielisz przez pol,
          to otrzymasz JEDEN kawalek, nie dwa.

          Proste, prawda?

          To jeszcze obrazek pokazujacy wstege M"obiusa:

          en.wikipedia.org/wiki/Image:M%C3%B6bius_strip.jpg

          :-)



          • Gość: lonia IP: *.adsl.inetia.pl 29.07.07, 19:37
            Matematyk ze wsi Borki
            co dzień daje uczniom korki.
            Choć pracuje dużo,
            korki mu nie służą,
            bo pod oczami ma worki.
            • 29.07.07, 20:56

              Wklejam, ponieważ dotyczy matematyki
              z "Smocze Jajo"

              Bartłomiej Kucharzyk

              Pewien młody wikary ze Skałki
              zwykł był po jutrzni obliczać całki.
              Nad okazem zawiłym
              wszystkie wytężał siły,
              aż mu oczne zmęczyły sie gałki.

              i przy okazji coś o "mądrości"
              tego samego autora (nagroda główna w konkursie o UJ)

              Ongiś pewien profesor UJ-ot
              dowolną myśl pojmował w lot,
              co zgromadzonym licznie,
              prezentował publicznie,
              żądając drobnych kwot.
              --
              Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
              • Gość: Dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 21:15
                > Pewien młody wikary ze Skałki
                > zwykł był po jutrzni obliczać całki.
                > Nad okazem zawiłym
                > wszystkie wytężał siły,
                > aż mu oczne zmęczyły sie gałki.


                Chce, ad vocem, zauwazyc ze ten wierszyk mozna interpretowac
                na conajmniej 2 sposoby. Otoz, slowo "całka" obok znaczenia
                matematycznego, ma jeszcze inne znaczenie : "niewinna dziewczyna" ...

                :-)
                • 29.07.07, 21:32
                  Pewien profesor matematyki
                  namiętnie wręcz płodził limeryki.
                  Jego twórczość bardziej znana
                  niż hipoteza Riemanna
                  i bardziej przystępna dla publiki.


                  Gość portalu: Dziadziunio napisał(a):
                  > ... slowo "całka" obok znaczenia
                  > matematycznego, ma jeszcze inne znaczenie : "niewinna dziewczyna" ...

                  A to wg jakiego słownika?
                  • Gość: Dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 22:07
                    > > ... slowo "całka" obok znaczenia matematycznego, ma jeszcze inne
                    > > znaczenie : "niewinna dziewczyna" ...
                    >
                    > A to wg jakiego słownika?


                    Prosze bardzo:

                    Zdanowicz i in. "Slownik Jezyka Polskiego", 1861.

                    To byl slownik, w ktorym sie zaczytywalem w czasach mojej mlodosci.
                    Ale Pani to chyba za mloda, by pamietac te czasy?
                    Otoz w tym slowniku podane sa 4 znaczenia slowa "całka":

                    1. mat. liczba cala, calkowita, nie ulamkowa;
                    2. prow. rzepa mala calkiem lub w krajanych plasterkach suszona albo wedzona;
                    3. gorn. deska boczna;
                    4. rub. niewinna dziewczyna.

                    Tak, slownictwo w czasach mej mlodosci bylo piekne i bogate. Eh, lza sie
                    w oku kreci...

                    A teraz? Totalne spustoszenie, prymitywizm, prostactwo ...

                    Mam nadzieje, ze w ramach moich skromnych mozliwosci odpowiedzialem
                    na Pani pytanie (w moim wieku to pamiec juz nie ta ...)

                    :-)

                    • 29.07.07, 22:13
                      Gość portalu: Dziadziunio napisał(a):
                      > Ale Pani to chyba za mloda, by pamietac te czasy?

                      Istotnie, roku 1861 nie pamiętam. Ale Dziadziunio to bardziej przedpotopowy niż
                      sądziłam.
                      Chcę jednak zwrócić uwagę, że słowo "całka" w podanym znaczeniu było rubaszne!
                      • 29.07.07, 22:35
                        obrobka_skrawaniem napisała:

                        > Gość portalu: Dziadziunio napisał(a):

                        > > Ale Pani to chyba za mloda, by pamietac te czasy?
                        ---
                        > Istotnie, roku 1861 nie pamiętam. Ale Dziadziunio to bardziej przedpotopowy
                        niż sądziłam.
                        > Chcę jednak zwrócić uwagę, że słowo "całka" w podanym znaczeniu było rubaszne!

                        ---
                        I co z tego.
                        Czy naprawdę nie stać cię na odrobinę sympatii dla ludzi i luzu?

                        Pewna kostyczna Obróbka z Rzeszowa
                        wszystko rżnie jak piła tarczowa.
                        Każdego napada,
                        z błędów bardzo rada,
                        kulturalna jest jak Begerowa.

                        --
                        If voting could really change things, it would be illegal.
          • 29.07.07, 23:55
            Matematyk raz jeden w Sejnach
            Chciał napełnić butelkę Kleina.
            I cysternę gorzały
            Wlewał do niej dzień cały -
            Być musiała widocznie nieszczelna.
            • 30.07.07, 00:22
              Kobitkę znam słynącą z Wyrachowania,
              a z arychmetyki to była frania-mania.
              Ona nie wie ile jest 2x2,
              a na wszystko w życiu ma!
              Chwali się, że kurs se zrobiła z całkowania!
              --
              Rób co, bo ci wdupco!
            • Gość: Dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 07:51
              > Matematyk raz jeden w Sejnach
              > Chciał napełnić butelkę Kleina.
              > I cysternę gorzały
              > Wlewał do niej dzień cały -
              > Być musiała widocznie nieszczelna.


              Super!
              Butelka Kleina jest powierzchnia jednostronna - trudno wiec z niej pic :-)

              Patrz tez:

              portalwiedzy.onet.pl/1143034,10484,info.html

              :-)
          • 30.07.07, 00:18
            A można by i tak:

            Gdy Cię weźmie pokusa
            Przeciąć wstęgę Mobiusa
            Będziesz nieco zdziwiony,
            Bo ten twór przekrojony
            Znów cały jest - a nie pół.
            • Gość: Dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 07:54
              wariant_b napisał:

              > A można by i tak:
              >
              > Gdy Cię weźmie pokusa
              > Przeciąć wstęgę Mobiusa
              > Będziesz nieco zdziwiony,
              > Bo ten twór przekrojony
              > Znów cały jest - a nie pół.


              Chyle czola przed rymem "pokusa-Moebiusa" :-)

              • 30.07.07, 08:04
                Kajam się publicznie.
                Tak zasugerowałem się pół-wołem, że nawet nie zauważyłem, że mi limeryk "uciekł".
                • 30.07.07, 09:02
                  Wypróbować te wstęge Mobiusa,
                  tyz mie dziś nasła pokusa.
                  No i ją se dziele i tne.
                  a ona coraz dłuższa je.
                  Na sztuczke z rentkom mam zakusa. :-)

                  --
                  Rób co, bo ci wdupco!
            • Gość: lonia IP: *.adsl.inetia.pl 30.07.07, 11:20
              Przedziwna jest Mobiusa wstęga,
              przeciąć ją to zbędna mordęga.
              Bo nadal twór skręcony,
              razem jest połączony.
              Po nożyce, dla próby, sięgaj!
              • Gość: lonia IP: *.adsl.inetia.pl 30.07.07, 11:34
                Albo, bo nie wiem jak to się czyta:

                Dziwna jest Moebiusa wstęga
                itd
                • Gość: Uroczy dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 12:09
                  Bardzo dziekuje za konkursowy odzew.
                  Wydaje sie, ze mamy 3 rozsadne propozycje
                  na przetlumaczenie tego angielskiego limeryka:

                  >A mathematician confined
                  >That a M"obius strip is one-sided
                  >You'll get quite a laugh
                  >If you cut it by half
                  >For it stays in one piece when divided.

                  Oto one (M"obius pisze sie czasem Moebius, ale
                  czyta z "umlautem" "o ; czyli 2 sylaby: me-bius).

                  ***

                  W matematyce wazna prawda ta:
                  "Wstega M"obiusa JEDNA strone ma."
                  Zdziwisz sie tak jak ten wol:
                  gdy ja przetniesz na pol,
                  to masz JEDEN kawalek, nie dwa.

                  ***

                  Wypróbować te wstęge M"obiusa,
                  tyz mie dziś nasła pokusa.
                  No i ją se dziele i tne.
                  a ona coraz dłuższa je.
                  Na sztuczke z rentkom mam zakusa.

                  ***

                  Przedziwna jest M"obiusa wstęga,
                  przeciąć ją to zbędna mordęga.
                  Bo nadal twór skręcony,
                  razem jest połączony.
                  Po nożyce, dla próby, sięgaj!

                  ***

                  Anglicy w swoich ksiazkach czy artykulach naukowych,
                  czesto uzywaja limerykow aby dowcipnie zilustrowac
                  formalny wyklad czy to fizyki, czy to matematyki.
                  Np. powyzszy limeryk pochodzi z artykulu z Wikipedii
                  o wstedze M"obiusa:

                  en.wikipedia.org/wiki/M%C3%B6bius_strip

                  Polski artykul w Wikipedii na ten sam temat, limeryka
                  nie zawiera. Mysle, ze powyzsze limeryki by go wzbogacily :-)

                  Co Panstwo na to?

                  Pozdr.
                  D...

                  • 30.07.07, 13:13
                    Żadnej magii Panowie i już -
                    Wstęgę w poprzek trza ciachać, nie wzdłuż.
                    Kiedy przetnie się toto
                    Wyjdzie zwykły prostokąt.
                    A nożyczek jak nie masz - weź nóż.
                    • 30.07.07, 13:40
                      Uroczy dziadunio z uniwersytetu,
                      nagrody zapomniał dać te tu:
                      kufel z piwem Kleina,
                      czy jego butelkę wina?
                      Z fizyki czy matmy nie mam fakultetu. :-)
                      --
                      Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
                      • Gość: Dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 14:08
                        Widze, ze
                        1. Jeszcze naplywaja propozycje przekladu limeryka o wstedze Mobiusa.
                        Poczekajmy zatem, az wszyscy chetni sie wypowiedza.
                        2. Gospodyni watku (przed ktora czuje gleboki respekt) poruszyla
                        sprawe nagrod. Myslalem ze fajna nagroda bedzie opublikowanie najlepszego
                        przekladu, czy kilku, w artykule Wikipedii o wstedze M"obiusa (artykul
                        ten jest obecnie w stadium redakcji). Piwa sie mozemy napic, ale nie z butelki
                        Kleina :-)


                        Ale przed chwila dowiedzialem sie ze zmarl Ingmar Bergman.
                        Nie potrafie teraz myslec o limerykach, i na jakis czas oddale sie
                        do miejsca, ktore nosi nazwe:

                        TAM GDZIE ROSNA POZIOMKI...

                        • 30.07.07, 17:53
                          Dziaduniu za rychło se pośli na Sumę,
                          rozumując co se zrobili tu podsumę.
                          A wstęga Mobiusa,
                          lud mocno porusa.
                          I Wam powim, miejcież z siebie dumę! :-)
                          --
                          Rób co, bo ci wdupco!
                          • Gość: Uroczy dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 19:22
                            dozorcynia napisała:

                            > Dziaduniu za rychło se pośli na Sumę,
                            > rozumując co se zrobili tu podsumę.
                            > A wstęga Mobiusa,
                            > lud mocno porusa.
                            > I Wam powim, miejcież z siebie dumę! :-)

                            Dziekuje Wom piknie z calego serca! :-)

                            ***

                            LIMERK O GAZDZIE

                            Pewien gazda z Doliny Roztoki
                            robil se czasem skoki na boki.
                            Dyc do Siklawy -
                            dla zdrowia, nie slawy;
                            (beda o tym szol-toki) :-)


              • 30.07.07, 18:00
                Posłowie w naszym Polskim Sejmie,
                ciachają budżet jak wstęgę uprzejmie.
                Czy wszerz czy wzdłuż,
                na nic nie ma i już.
                Każdemu się doda co znaczy odejmie.:-)

                --
                Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
                • 30.07.07, 18:05
                  Jeden bogaty gościu z Barcelony
                  płaszczyznę ujednolicić chce żony.
                  Chirurg mocno się plącze,
                  co ja z czym połączę?
                  W końcu gębę doszył do przepony! :-)
                  --
                  Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
                  • 30.07.07, 18:18
                    Dziaduniu se pośli "Tam gdzie rosną poziomki",
                    propozycję więc mam, niech tu forumowe ziomki
                    skrobną co w temacie wstęgi Morbusa,
                    butelki, kufla Kleina i insego niusa.
                    Mądra ta wiedza, idę se zrobić jakie kromki.:-)
                    --
                    Rób co, bo ci wdupco!
                    • Gość: Dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 21:06
                      dozorcynia napisała:

                      > Dziaduniu se pośli "Tam gdzie rosną poziomki",
                      > propozycję więc mam, niech tu forumowe ziomki
                      > skrobną co w temacie wstęgi Morbusa,
                      > butelki, kufla Kleina i insego niusa.
                      > Mądra ta wiedza, idę se zrobić jakie kromki.:-)

                      Hahaha!

                      Nie pozostaje mi nic innego jak jeszcze poplotkowac o limerykach w matematyce
                      (Uwaga: fizycy maja ich znacznie wiecej!). Oto strona gdzie jest sporo fajnych
                      limerykow po angielsku:

                      www.xs4all.nl/~jcdverha/scijokes/1_4.html#subindex

                      Na przyklad o wstedze M"obiusa i butelce Kleina:

                      A go-go lap dancer, a pip,
                      Was able to peel in a zip.
                      But she read science fiction,
                      And died of constriction,
                      Attempting a Mobius strip.

                      ***

                      A mathematician named Klein
                      Thought the Mobius Band was divine.
                      Said he, "If you glue
                      The edges of two
                      You get a weird bottle like mine."

                      ***

                      A w ogole, to uzywanie wierszykow w matematyce ma dluga tradycje.
                      Oto np. Tartaglia (1499-1557) po znalezieniu wzorow na pierwiastki
                      rownania 3-go stopnia, nie napisal o tym pracy, ale ulozyl wierszyk
                      zawierajacy detale rozwiazania (by zapamietac szczegoly i jednoczesnie nie
                      zdradzic tajemnicy swego odkrycia konkurencji). Dokladniej, wzorujac sie na
                      Boskiej Komedii Dantego podal je w postaci wiersza, który (w wolnym przekladzie)
                      zaczynal sie od slów:

                      "Kiedy szescian z rzeczami razem
                      Równe sa jakiejs liczbie,
                      Znajda sie dwie inne, na nie rozdzielajace sie ..."

                      :-)
    • Gość: Uroczy dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 23:15
      A propos całki:

      Całkowicze, wies, powiat pinski, nad Stryjem
      (patrz "Slownik geograficzny ziem polskich", 1884)


      LIMERYK JAZZOWY

      Organista kosciola z Całkowicz
      jazzowal jak Adam Makowicz;
      czul swing i takt.
      (Bada ten fakt
      niestrudzona Barbara Wachowicz).

      :-)
      • 29.07.07, 23:46
        Pewien facet z Białki,
        namiętnie kocha całki.
        Żonie mówi: kochanie ,
        idę dziś na całkowanie
        i obdarza ją całuskami z kobiałki.:-)
        --
        Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
    • Gość: Uroczy dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 07:45
      LIMERYK O SLONIACH

      W podkrakowskiej Lanckoronie
      urodzily sie dwa slonie.
      A mieszkancy - O!
      chca je dac do ZOO -
      stan w sloni obronie!
    • Gość: Dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 08:46
      LIMERYK O DOBROBYCIE

      Podobno mieszkancom Lodzi
      swietnie sie teraz powodzi.
      A reszta kraju
      zyje jak w raju -
      troche fantazji nie szkodzi...
    • 30.07.07, 12:47
      Żył raz pewien osobnik w Wąchocku,
      Co ze świnią zwykł tarzać się w błocku.
      Mówią koledzy: "Janie,
      Knurem ty nie zostaniesz,
      Więc wyluzuj se chłopie i odpuść".
      • 30.07.07, 16:56
        • 30.07.07, 18:56
          Młody juhas z Zakopanego
          Zwolennikiem seksu grupowego.
          Gdy wiódł kierdel po hali
          Lubił owce powalić.
          A barany? - a co wam do tego?
      • 30.07.07, 18:48
        Żył raz pewien osobnik w Skarszewach,
        który ganiał wiewiórki po drzewach.
        Mówią koledzy: "Janie,
        ich na futro nie stanie,
        a ty spadniesz i po twoich trzewiach".

        --
        If voting could really change things, it would be illegal.
        • 30.07.07, 19:37
          Żył raz pewien osobnik w Parczewie
          który dorwał dzięcioła na drzewie.
          Mówią kumple: "Co, Janie,
          Pewnie było stukanie?"
          A on na to: "No przecież, to się wie!".
          • 30.07.07, 20:56

            Den norske författaren Ibsen
            bar ständigt en stekt fisk i slipsen
            I hans väst av brokad
            fanns det sauce remoulad
            och i bakfickan hade han chipsen
            tłumaczę:
            Gdzie morskie buchają fale
            tam kaczka Ibsena jest w szale.
            Choć w z brokatu jest slipach
            kaczor myśli o innych ci..ch,
            jakieś sosy i chipsy wpieprzajac zuchwale.
            (tłumaczenie dosłowne, ale szwedzkiego nie znam wcale) :-)

            --
            Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
            • 30.07.07, 21:15
              En kysskonstens kung var Sven Miller.
              Hans kyssar, dom var som en thriller!
              När hans dam gav sig hän
              knep hon hop sina knän
              - och då knäckte hon jämt Millers briller.

              tłumaczę symultanicznie:

              Od gorących pocałunków Svena Millera
              Hans dostaje drgawek i czuje trillera.
              Woła,dość już przemocy,
              dokończysz sobie w nocy!
              I błyszczący juj Millera, wzięła cholera! :-)



              --
              Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
              • Gość: Dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 21:28
                Gdzie morskie buchają fale
                tam kaczka Ibsena jest w szale.
                Choć w z brokatu jest slipach
                kaczor myśli o innych ci..ch,
                jakieś sosy i chipsy wpieprzajac zuchwale.

                ***

                Od gorących pocałunków Svena Millera
                Hans dostaje drgawek i czuje trillera.
                Woła,dość już przemocy,
                dokończysz sobie w nocy!
                I błyszczący juj Millera, wzięła cholera!

                ***

                Bardzo dziekuje - jest Pani genialna!

                :-)
                • 31.07.07, 06:55
                  Uroczy dziadunio Wielebny,
                  stworzył tu poligon ćwiczebny.
                  Moja masa krytyczna,
                  staje się dynamiczna,
                  wnet sie zamienię w byt podniebny. :-)
                  --
                  Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
                  • 31.07.07, 07:01
                    Kobicina w tym fechtunku,
                    zaczyna wołać ratunku.
                    Mistrzynie uciekły,
                    na kogo sie wściekły?
                    Muszę poszukać jakiego trunku! :-)
                    --
                    Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
                  • 31.07.07, 07:10
                    Uroczy dziaduniu z Mądrej Mądrości,
                    miejcież tu ociupinke litości.
                    Matma, fiza wylimerycona,
                    cy humorystyczna je ona?
                    Baby wolo prościejse radości.
                    p.s.
                    o se kurna zembów zapomniałam!
                    --
                    Rób co, bo ci wdupco!
                    • 31.07.07, 08:05
                      A go-go lap dancer, a pip,
                      Was able to peel in a zip.
                      But she read science fiction,
                      And died of constriction,
                      Attempting a Mobius strip.

                      przekład:-)

                      Biedne ziarenko zamknięte w łupce,
                      ostro swiszcząc wywijało hołubce.
                      Miast się wyzwolić z Morbusa,
                      padło od tego szajbusa,
                      bo w science-fiction zamknęli je, głupce.

                      p.s.
                      Uroczy dziaduniu, ang. również nie znam na tyle aby tłumaczyć to co tu
                      podsyłasz. Wolę ze szwedzkiego, albo jakiego innego, którego nie znam wcale:-)
                      Cieszę się, że podobał się poprzedni przekład.
                      Takie naukowe wierszyki są niezłą inspiracją.
                      Niezwykłe doświadczenia fizyczne czy matematyczne,
                      są gotowym podkładem do limeryka. Absurd w pobliżu i to prawdziwy.
                      No bo limeryk to ma być taka historyjka, która zaskakująco sie kończy.
                      Podsyłaj, podsyłaj, może kto jeszcze się dołączy :-)
                      --
                      Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
                      • Gość: Uroczy dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 08:40
                        irsila napisała:

                        > Podsyłaj, podsyłaj, może kto jeszcze się dołączy :-)

                        Kiedy ja sie boje dozorcyni i jej mietly :-)))

                        ***

                        LIMERYK O SABALE*

                        Bajarz Sabala z Zakopanego
                        kumal se tak w czasie halnego:
                        "Jak pisac, by sie podobalo?
                        Lepiej duzo, cy moze malo? -
                        Wiem: niech kazdy pise, co jego!"

                        ======

                        *Sabala (wlasc. Jan Krzeptowski, 1809-1893), zakopianski bajarz,
                        poeta, muzyk, taternik. Kilka jego mysli:

                        Byli chlopcy, byli, ale sie mineni. I my sie minieme
                        po maluskiej kwili.

                        Jakiegos mnie, Panie Boze stworzyl, takiego mnie mos.

                        W Pana Boga wierz, ale Mu nie wierz.

                        Smutne serce gorse nizli chorosc - pilniej cleka usmierzci.

                        Do przodka sie nie pchac, na tyle nie zostawac, a i w srodku
                        za dlugo nie siedziec.


                        • 31.07.07, 09:07
                          A mathematician named Klein
                          Thought the Mobius Band was divine.
                          Said he, "If you glue
                          The edges of two
                          You get a weird bottle like mine."
                          *
                          Wstęga Mobiusa jest mi boską,
                          rzekł Klein matematyk z troską.
                          Od cięcia, klejenia,
                          chcenia i myślenia,
                          zrobił kopalnię i nazwał ją swą flaszką.:-)

                          p.s.dozorcynia to typ kobity,
                          bardzo mało chorowity.
                          pilnuje porządku
                          w tym wątku,
                          przywali miotłą jak kto będzie jadowity :-)

                          --
                          Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
    • Gość: Dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 18:51
      Jak w tym watku uczcic pamiec Ingmara Bergmana?
      Probowalem napisac limeryk, ale ponioslem porazke.
      Ale uswiadomilem sobie, ze tworczosc Bergmana jest bardzo SZWEDZKA.
      Np. nie sposob ogladac jego filmow bez oryginalnych dialogow
      w j. szwedzkim. Wszelki dubbing znieksztalca charakter i klimat
      filmu. Poszukalem w internecie limerykow po szwedzku i znalalem te oto:

      ***

      Den norske författaren Ibsen
      bar ständigt en stekt fisk i slipsen
      I hans väst av brokad
      fanns det sauce remoulad
      och i bakfickan hade han chipsen

      ***

      En kysskonstens kung var Sven Miller.
      Hans kyssar, dom var som en thriller!
      När hans dam gav sig hän
      knep hon hop sina knän
      - och då knäckte hon jämt Millers briller.

      ***

      Niech ich obecnosc tutaj czci pamiec wielkiego szwedzkiego mistrza kina
      Ingmara Bergmana.

      Nie znam szwedzkiego - jesli ktos tu potrafi je przetlumaczyc, to bede
      nieskonczenie wdzieczny :-)

    • Gość: Dziadzius IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 16:17
      Coz, dzis przyszla wiadomosc, ze wczoraj odszedl
      takze inny wielki mistrz kina Michalangelo Antonioni
      (jakby umowil sie z Bergmanem, ze opuszcza ten padol tego
      samego dnia, by razem pogadac w ... spokojniejszym miejscu).

      Uczcijmy jego pamiec limerykami wloskimi.

      ***

      Un monaco buddista a San Rossore
      sapeva levitare a tutte l'ore
      "La cosa è assai preziosa".
      Diceva alla morosa.
      "Specie quando si guasta l'ascensore".

      ***

      Un ecologo ardito della Swiss
      partì verso l'atollo con Greenpeace.
      Per via del viaggio lungo,
      si perse il grande fungo
      e disse: "Non potreste fare il bis?".

      ***

      Un acrobata impavido a Servente
      cammino sopra il filo, come niente.
      A volte, in filovia,
      se è privo di energia,
      cammina sopra il filo di corrente.

      ***

      Un poeta borioso a Mercadante
      si crede più importante anche di Dante.
      Ei dice con gran boria:
      "Nel gotha della Storia,
      il tosco mi segue assai distante".

      ***

      Una ragazza timida a Riviere
      ha seni grandi come mongofiere.
      Al mare, quando mette,
      in mostra le sue tette,
      ragazzi, ve lo giuro, è un belvedere.


      Te limeryki pochodza ze strony:

      www.giampierorselli.it/limeric2.htm

      :-)
      • 31.07.07, 17:17
        Uroczy dziadunio z Via Appia,
        wiadomości nie przegapia.
        Śledzi życie należycie,
        stąd jestem w zachwycie,
        choć dzis czeka mnie włoska terapia! :-)
        --
        Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
    • Gość: Dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 18:48
      No to kontynuujemy tematyke "wloska" :-)

      LIMERYK O RZYMIANCE

      Podobno istniala Rzymianka,
      co w biuscie nosila kochanka;
      on byl piccolo,
      i spiewal solo,
      i wcale nie nosil ubranka.

      • 31.07.07, 20:29
        Un monaco buddista a San Rossore
        sapeva levitare a tutte l'ore
        "La cosa è assai preziosa".
        Diceva alla morosa.
        "Specie quando si guasta l'ascensore".
        *
        Mnich buddyjski w San Rossorze,
        umiał lewitować o każdej porze.
        To sztuka na wagę złota,
        mówił do swojego kota,
        szczególnie gdy winda jest w złym humorze.

        p.s.włoski ciut znam, ale to nie znaczy,
        że przez to tłumaczenie jest lepsze niż gdybym nic nie znała.
        Zapraszam wszystkich znających i nie znających do zabawy.
        Zamiast rzucanego motywu jak kiedyś,
        można to potraktować jako inspirację! :-)

        --
        Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
        • Gość: Dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 20:47
          Ja zas postanowilem sie uczyc wloskiego na stare lata
          jakies 2 miesiace temu. Mialem cudowna nauczycielke
          i robilem szybkie postepy. Ale nauczycielka mnie porzucila
          i uciekla ... I teraz jest, niestety, regres :-(


          LIMERYK Z FERRARY

          Pewna donna z Ferrary
          nosi rozowe okulary.
          W rozach widzi swiat
          i ... ma niewiele lat -
          oj, byloby nam do pary!


          PS. Co, pomarzyc nie mozna? :-)
          • 31.07.07, 21:25
            Un ecologo ardito della Swiss
            partì verso l'atollo con Greenpeace.
            Per via del viaggio lungo,
            si perse il grande fungo
            e disse: "Non potreste fare il bis?".
            *
            Odważny ekolog ze Szwajcarii,
            z Greenpeace na atolu się rozwali.
            W czasie tej podróży ,
            grzyb się zanurzy,
            i nurkowie go długo będa szukali.

            p.s.Tłumaczenie tego limeryka na język polski przekracza moje siły:-)
            Jak sie dorobię własnego kompa, to będę mogła więcej.
            Znających włoski przepraszam i proszę o pomoc!
            Dziaduniu! trudne dajesz wyzwania, ale ja to nawet lubię! :-)

            --
            Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
            • 31.07.07, 21:45
              Un acrobata impavido a Servente
              cammino sopra il filo, come niente.
              A volte, in filovia,
              se è privo di energia,
              cammina sopra il filo di corrente.
              *
              Sprytny akrobata z Servente,
              szpagat robi pijąc miętę.
              A jak na linie,
              energia mu minie,
              prąd podłącza pod piętę.
              p.s.
              łapię sie na tym, że tłumaczenie dosłowne jest męczące i wychodzi coś mało
              śmiesznego, natomiast znajomość 3-4 słów wystarczy by wykombinować limeryk! :-)
              --
              Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
    • Gość: Dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 21:40
      LIMERYK O 100

      Tam gdzie mieszkancow sto,
      pedet, opera i ZOO,
      pisze limeryk
      wasz kumpel Eryk -
      O!

      :-)
      • 31.07.07, 22:51
        LIMERYKI Z OKOLIC PRZASNYSZA

        Pewna kucharka w Zalesiu-Golankach
        Na makaron się żaliła w kolankach,
        Obdukcja jednak wykazała,
        Że tylko cukier w kostkach miała
        Oraz zbyt niski poziom krwi w kaszankach.

        PS. Buziaki dla wszystkich (po dłuższej niebytności)
        • 01.08.07, 03:10
          tojajurek napisał:

          > LIMERYKI Z OKOLIC PRZASNYSZA
          >
          > Pewna kucharka w Zalesiu-Golankach
          > Na makaron się żaliła w kolankach,
          > Obdukcja jednak wykazała,
          > Że tylko cukier w kostkach miała
          > Oraz zbyt niski poziom krwi w kaszankach.
          >
          > PS. Buziaki dla wszystkich (po dłuższej niebytności)
          *
          Witamy Was tu piknie p. tojajurek!
          Ja kolanka wkładam w brandurę,
          jak mnie łupią,
          w pogodę głupią.
          A makaron suszę, wieszając na sznurek :-)


          --
          Rób co, bo ci wdupco!
        • 01.08.07, 04:04
          Tojajurek gdzieś z Berdyczowa
          jestjak angielska ktrólowa
          Ch.uj wie gdzie jest
          a czasem nam tekst
          śle że wręcz boli głowa.
          --
          If voting could really change things, it would be illegal.
          • 01.08.07, 09:16


            Gdy wstega niejakiego z Lipska Möbiusa
            Nazbyt nas o poranku wzrusza
            A rozmaitośc, powiedzmy, topologiczna
            Staje sie dla nas juz niestety logiczna
            Konieczna-lampka szampana,pokusa i spodniczka kusa..


            --
            Głupia głowa nie siwieje.

            Przysłowie ludowe
    • Gość: Uroczy dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 23:31
      Poniewaz liczba uczestnikow watku rosnie, chce
      wrocic do sprawy konkursu (zwlaszcza ze szefowa
      domaga sie jasnego sprecyzowania kwestii nagrod :-) a ja sie
      szefowej boje...

      Tematem konkursu jest dokonanie limerykowego
      przekladu na polski limeryka angielskiego:

      A mathematician confined
      That a M"obius strip is one-sided
      You'll get quite a laugh
      If you cut it by half
      For it stays in one piece when divided.

      Niniejszym ustalam, ze termin nadsylania
      przekladow mija 12.08.07 o godz 24:00.

      Nie bede wypisywal limerykow, ktore juz wplynely.
      Chce jednak podkreslic jedna rzecz: wstege M"obiusa
      mozna ciac wzdluz albo wszerz. Tu chodzi o ciecie WZDLUZ
      (tak by otrzymac wezsza, ale dluzsza nowa wstege M"obiusa,
      a nie prostokat).

      Nagrody: Zgodnie z sugestia szefowej, nagrodami dla
      zwycieskich limerykow bedzie kufel piwa albo lampka
      wina w lokalu, ktory zostanie wspolnie ustalony.
      Jeden, dwa najlepsze limeryki maja szanse byc opublikowane
      w Wikipedii w polskim artykule o wstedze M"obiusa.

      Pozdr.
      Dziadziunio

      :-)

      • 01.08.07, 03:02

        Un poeta borioso a Mercadante
        si crede più importante anche di Dante.
        Ei dice con gran boria:
        "Nel gotha della Storia,
        il tosco mi segue assai distante".
        *
        Poeta wywodzący się z Mercante,
        wierzy, że lepszy jest niż Dante.
        Co to być w encyklopedii,
        albo w jakiejś w wikipedii.
        Lepsza butelka wina i torba z prowiantem! :-)

        p.s. Dziaduniu, propozycja konkursu i jego finału, nie do odrzucenia, popieram.
        --
        Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
    • Gość: T.A.J. IP: *.cpe.marton.net.pl 01.08.07, 10:19
      Pewna pani z osiedla Hradczany
      szła się tulić z psami do bramy
      Lecz gdy dziecię powiła,
      to się mocno zdziwiła
      - taki gó..arz był wyszczekany!
      • 01.08.07, 12:02
        DYPTYK FRYWOLNY

        Koło Wiejskich Gospodyń spod Gdańska
        Zwiedzać miało zabytki Murmańska
        Lecz po drodze w Limerick
        Zabawiły, gdzie kleryk
        Miał eksponat jak lanca ułańska.

        A trzej starsi panowie z Radomia
        Miast z pielgrzymką pójść gdzieś do Wolbromia
        Dyla dali do Danii
        By się oddać sex-manii:
        Ich rajcuje z gomorią sodomia

        Pozdrawiam wszystkich - osculati (debiutant na forum).
        • 01.08.07, 14:19
          Moja pani irsila rzeknąć tu kce,
          co ona krytykiem literackim nie je.
          Raz jej sie ukazała Szymborska,
          gdziesi w okolicach Przeworska.
          A ona sama tu raz na dobę pojawiać bedzie sie!
          --
          Rób co, bo ci wdupco!
        • 01.08.07, 16:05
          Na ile znam angielski, to pewnie chodziło o to mniej więcej:

          Pewien matematyk dumał nocą i dniem,
          Jak by tu naukowo przerżnąć Panią M.:
          Można ją w poprzek przerżnąć piłą,
          Lecz to nie będzie rzeczą miłą,
          Znacznie przyjemniej będzie rżnąć ją wzdłuż – przed snem.
          • Gość: Dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 23:23
            > Na ile znam angielski, to pewnie chodziło o to mniej więcej:
            >
            > Pewien matematyk dumał nocą i dniem,
            > Jak by tu naukowo przerżnąć Panią M.:
            > Można ją w poprzek przerżnąć piłą,
            > Lecz to nie będzie rzeczą miłą,
            > Znacznie przyjemniej będzie rżnąć ją wzdłuż – przed snem.


            Hm... I'm dead :-)

            Tojajurek wydobyl takie tresci z matematyki, ze az dech zapiera ... :-)
    • 01.08.07, 23:06
      Przez pustynię o nazwie Sahara
      Karawana szła. Lecz pewien Arab
      myśli: "Głupio wyglądam
      Pośród garbów wielbłąda..."
      I dlatego pieszo zapier..la.
    • Gość: Dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 23:19
      LIMERYK O MUZYKU

      Pewien ambitny muzyk z Lomianek,
      co gral na trabce swoj hit co ranek,
      dostal depesze z podpisem: "Grieg".
      Odklada trabke, i czyta w mig:
      "Ciesze sie, ze gra pan moj 'Poranek' ".

      :-)
      • 01.08.07, 23:31
        Moje rozumienie tekstów angielskich jest bardzo elastyczne.
        Więc może tak:

        Pewien facet wyczytał z Larousse’a,
        Że przecięta wzdłuż wstęga Möbiusa,
        Nie tracąc właściwości
        Zyskuje na długości –
        Nie dotyczy to jednak fajfusa.
        • Gość: D... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 00:13
          > Pewien facet wyczytał z Larousse’a,
          > Że przecięta wzdłuż wstęga Möbiusa,
          > Nie tracąc właściwości
          > Zyskuje na długości –
          > Nie dotyczy to jednak fajfusa.

          Hahaha! Dawno sie tak nie obsmialem :-)
          Mysle tojajurku, ze powinienes - w tym stylu - opracowac wyklad matematyki,
          geometrii i fizyki dla szkol srednich. Zamiast nudnych podrecznikow,
          uczniowie uczyliby sie z kawalkow jak ten wyzej. To by byla prawdziwa
          rewolucja w dydaktyce :-)


          • 02.08.07, 01:47
            Wedle prawideł wstęgi Mobiusa,
            cięłam skręconego biustonosza.
            Chciałam mieć bikini,
            nawet choćby mini.
            A wyszedł pasek dla obżartusa.:-)
            --
            Ciesz się dziś czym możesz, bo jutro może być gorzej, chi chi cha!
    • Gość: Dziadziunio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 07:41
      Moj kolega, ktory wlasnie wrocil z konferencji z geometrii "nieprzemiennej",
      podsumowal swoje wrazenia tak:


      Sudanczyk na targu w Chartumie
      Rzekl smutny: "Nie tylko w tym tlumie,
      Lecz w calej starszyznie plemiennej
      Geometrii nieprzemiennej
      Do konca to nikt nie rozumie!" :-)
      • 02.08.07, 13:17
        Skręcona wstęga Mobiusa to je,
        płascyzna co swój ogon ssie.
        Jak sie tnie wzdłuż
        wydłuża sie i już.
        A jak sie w poprzek tnie, to "nie ma mie"
        --
        Rób co, bo ci wdupco!
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.