Dodaj do ulubionych

Pewien zwyczajny Eryk napisał

01.08.07, 10:19
Pewien zwyczajny Eryk
Napisał raz limeryk.
Sens, humor, rytm i rym
Zgrabnie umieścił w nim
(I inne tam bajery)
Edytor zaawansowany
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 16:58
    Na dobry początek: :-)

    Wyczesuje go babcia (nad morzem),
    spaceruje z nim o każdej porze.
    Pchły wybiera zeń, kleszcze,
    głaszcze, chroni przed deszczem-
    przecież moher zmechacić się może!
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 17:00
    Starowinka ma beret swój w Barczy,
    co ją chroni nie gorzej od tarczy.
    Nawet, gdy grzecznie leży,
    ostrzegawczo włos jeży,
    a na widok grzeszników wręcz warczy.
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 17:02
    Przyjaciela babinka ma w Skoczy-
    zawsze kroczy tam, gdzie ona kroczy,
    grzeje w chłodne wieczory
    i do figli jest skory-
    przy różańcu się zsuwa na oczy.
  • laenia 01.08.07, 21:25
    Pewna babcia z miasta Koszalin
    beret sobie sprawiła ze stali.
    Ciężko się w nim pomyka,
    lecz każdego grzesznika
    odtąd z główki można powalić.

    --
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 21:55
    Mimo wieku, jest dziadek w wsi Rynny
    towarzysko obyty i czynny.
    Lecz wyskoczył wręcz z kapci
    gdy u jednej raz babci
    znalazł tajny moherek intymny.
  • laenia 01.08.07, 22:03
    Przepraszam, że się powtórzę, ale lepiej będzie:

    Pewna babcia z miasta Koszalin
    beret sobie sprawiła ze stali.
    Trochę się w nim potyka,
    lecz każdego grzesznika
    może odtąd z główki powalić.

    --
    PS Coś jeszcze wymyślę :)
  • laenia 01.08.07, 22:35
    Staruszeczka pewna z Małej Rusi
    beret sobie kupiła malusi,
    ale za to foliowy,
    a więc przeciwdeszczowy
    i grzesznika nim można udusić.

    --
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 23:47
    Różańcowe babunie spod Pszczyny
    modlą wspólnie się całe godziny.
    By rozerwać się trochę
    przy okazji drą moher
    na zimowe, mięciutkie pierzyny.

    Obydwie wersje są super :-)
  • laenia 02.08.07, 10:21
    A znów inna staruszka, z Koninek
    beret sobie uwiła z roślinek.
    Jest tam głóg i czarnuszka
    i zielona pietruszka,
    więc posila się w trakcie godzinek.

    --
    PS Dzięki :)
  • salamandra222 02.08.07, 10:43
    Pewien dzidek z okolic Lichenia
    zachwycony staruszką oniemiał.
    Zdarł z niej wszystko jak leci:
    kieckę, zielny berecik...
    zobaczywszy zaś stringi zzieleniał.
  • salamandra222 02.08.07, 10:47
    salamandra222 napisała:

    > Pewien dzidek z okolic Lichenia
    > zachwycony staruszką oniemiał.
    > Zdarł z niej wszystko jak leci:
    > kieckę, zielny berecik...
    > zobaczywszy zaś stringi zzieleniał.

    "dziadek" a nie "dzidek" oczywiście, bo literówki mnie lubią;-(
  • laenia 02.08.07, 11:00
    Babuleńka jedna w Krasnodarze
    beret sobie utkała z marzeń,
    że na mszy stoi w mini
    i różowym bikini,
    ksiądz zaś całkiem goły przed ołtarzem.

    --
  • laenia 02.08.07, 12:09
    Pewnej babie pod Częstochową
    wąs i broda sypnęły się zdrowo,
    lecz w panikę nie wpada
    i spokojnie powiada:
    kominiarkę kupię moherową.

    --
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 14:46
    Wyszedł Rydzyk na Leśną Polanę:
    Już na zawsze tu, grzyby, zostanę!
    Dzisiaj beret ma głos,
    kapelusze na stos!
    (w kapeluszu grzyb?- to niesłychane)

    Laenia: goły ksiądz jak najbardziej :D
  • kwanta29 23.03.08, 17:47
    Gdy ktoś powie, że Europa
    Jest to dla nas szczyt ryzyka,
    Wnet nu twardo wrażę kopa
    Przed rozgłośnią O. Rydzyka...
  • Gość: Chromiński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 14:49
    Znalazłam kilka fajnych limeryków niejakiego "chimeryda" - D. A. Chromińskiego:


    Raz pewnej puszystej kobiecie
    wspomniano o bezpiecznej diecie.
    A ona nieświadoma
    pitrasi kondoma
    - po jednym w każdym kotlecie.


    Burmistrz z Sydney (Australia),
    mowę wygłosił: "Oral, ja
    w gimnie zgłoszę,
    lecz najpierw proszę,
    by z umiarem ssać genitalia".


    Pewien poliglota w języku thaj,
    nie może wymówić: "dupy daj".
    Rzec można "fraszka",
    lecz nie dla ptaszka,
    co z nudów kima na parze jaj.


    Pewien emeryt ze Szwecji,
    ju-jitsu wziął dużo lekcji.
    Teraz sąsiedzi
    widzą jak siedzi
    na ławce w parku bez obiekcji.


    Pewien sadysta rodowity Łodzianin
    raz wyhodował ze wzrokiem baranim
    zupełnie płaskiego
    chomika syryjskiego,
    a było to w nocy jak spał na nim.

  • Gość: naska IP: *.man.bydgoszcz.pl 24.08.07, 20:59
    na ołtarzu ksiądz goły stoi,
    cały lud parafialny się boi
    czy założy sutannę?
    by nie gorszyć już pannę,
    bo czasami coś jeszcze z nią zbroi!


    ...no nie mogłam tak tego księdza gołego zosatwić ;)
  • Gość: naska IP: *.man.bydgoszcz.pl 24.08.07, 20:50
    a ja tu pierwszy raz - i podoba mi się, o babo!

    i tak sobie pomyśliłam, co by pasowało:)

    w moherowym cieplutkim berecie
    babcia jeździ po calutkim świecie
    i gdziekolwiek w nim będzie
    w główkę ciepło jej wszędzie
    gorzej jak będzie w lecie na Krecie!

    pozdrawiam moherki:)))
  • Gość: gość IP: *.strefa.com 03.02.08, 11:37

    jw
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 13:31
    1. Myschena - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=8194067

    2. Ruty - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=31803471&v=2&s=0

    3. Palnicka - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=41562198

    4. Palnicka2- forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=55998538&a=55998538

    5. Kurrary - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=56029012

    6. Irsili - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=66578555

    Fraszko-Room Artbetjana - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=26005267

    Zemsta logopedy - baudelaire'a -
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=18466450

    Moskaliki:

    Shalai - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=10818211

    Wilmy.flinstone - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=23607372

    Immanueli - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=36407548&v=2&s=0

    Palnicka - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=51255061&s=0

    Immanueli2 - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=51255009


    Toż to kawał historii!...
  • salamandra222 02.08.07, 13:36
    Dziękuję Kurraro, bo linki do niektórych z tych wątków mi poginęły przy zmianie
    konta.
    Pozdrawiam
    ira.
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 13:52
    Salamandro, Iro22, Zielone Zioło, Twoje nicki to też historia ;-)
    Dobrze jest mieć wszystko pod ręką, mam nadzieję, że archiwum będzie się
    przydawać. Pozdrawiam- K.
  • e-irene 04.05.08, 23:37
    Gość portalu: Kurrara napisał(a):

    > Salamandro, Iro22, Zielone Zioło, Twoje nicki to też historia ;-)
    > Dobrze jest mieć wszystko pod ręką, mam nadzieję, że archiwum
    będzie się
    > przydawać. Pozdrawiam- K.
  • e-irene 04.05.08, 23:49
    Ach Kurraro, ach Kurraro!
    Twoje rymy są nie karą,
    dzisiaj dla mnie
    lecz nagrodą.
    Bodą (mnie)
    (wszak) szortką brodą!
  • e-irene 04.05.08, 23:57
    e-irene napisała:

    > Ach Kurraro, ach Kurraro!
    > Twoje rymy są nie karą,
    > dzisiaj dla mnie
    > lecz nagrodą.
    > Bodą (mnie)
    > (wszak) szortką brodą!

    Jam nie głupia-
    czekam lata.
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 13:49
    (poszłam na łatwiznę i skopiowałam linki. Teraz działa)

    Wątki limerykowe:

    Myshena82 - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=8194067

    Ruty - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=31803471&v=2&s=0

    Palnicka - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=41562198

    Fraszkorum ( fraszko Room)Artbetjana -
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=26005267
    Zemsta logopedy- baudelaire -
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=18466450
    ...i wątek, który zawsze przydać się może:
    www.limeryki.pl/
  • laenia 02.08.07, 14:02
    Oj kawał historii, kawał.
    Szkoda że człowiek tak późno odkrył to forum. Tak to jest, jak się Wyborczej nie
    lubi :)
    Ale lepiej późno niż wcale.
    --
    PS A w limeryku o berecie z marzeń powyżej powinno być "w samych slipkach"
    zamiast "całkiem goły", lepiej się z bikini komponuje :)))
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 16:38
    Kaznodziei w okolicach Krymu
    z uszu idzie coś na kształt dymu.
    (owszem, straszny to fałsz,
    lecz nie winien tu rausz,
    czasem po prostu brakuje rymu.
  • laenia 02.08.07, 22:29
    Mieszkaniec Śląska spod góry Ślęża
    kupił se buty ze skóry węża.
    Kosztowały sześć baniek!
    Bo są zaczarowane
    i nie można w nich kopnąć w kalendarz.

    --
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 10:41
    Był seryjny morderca z Kamczatki,
    który zwłoki pakował do siatki.
    Ale gdy jego żona
    była nań rozeźlona,
    nikt nie widział gorszej niż ta jatki.
  • laenia 03.08.07, 11:23
    Pewien sprytny koleś w Myślenicach
    kupił pompkę do zwiększania penisa.
    Podejrzewając podróbę,
    nos napompował na próbę,
    no i teraz ma ksywkę Kubica.
    --
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 12:02
    W pięknej Francji przez całe Pierre dnie
    pięknie pachnie, do czasu, gdy pierdnie.
    Wówczas całe powietrze
    groźne jest w każdym metrze2,
    zwłaszcza wtedy, gdy pies Pierre'a merdnie.
  • laenia 03.08.07, 13:49
    Marzy smok w podwawelskiej pieczarze:
    pannę sobie na lancz dziś usmażę...
    Lecz to mrzonki niestety,
    bo stanowczy dietetyk
    kazał zjeść gotowaną na parze.
  • eilean_donan 03.08.07, 14:22
    Pewien zwyczajny Eryk
    napisał raz limeryk,
    za drugim razem
    uszło mu płazem,
    za trzecim dostał cholery.

    Za czwartym razem ów Eryk
    drzwi sobie otworzył kariery.
    Po piątym i szóstym rzekł „bye”,
    dla Sławy opuścił kraj,
    by tworzyć mydlane opery.

    Siódmy raz – wyż. wym. Eryk
    wypuścił z rąk czucia stery
    i tak rozeźlił tym Sławę,
    że głowę mu niebawem
    ucięła z pomocą siekiery.

    Ósmy raz przyszedł, Eryk
    przed drzwiami stał nowej ery.
    Lecz czemuś anieli
    tam go nie chcieli
    i jego twórczej maniery.

    Po raz dziewiąty nasz Eryk
    miał diabłom prawić dusery
    i nic nie napisał
    bo temat mu zwisał
    (przynajmniej na koniec był szczery)

    Dziesiąty raz – morał Eryk
    przełknął jak francuskie sery:
    gdy chcesz być wielki
    zawczasu kup szelki
    by nie dać ... (tu – cztery litery)

    Dzień dobry, cieszę się, że jesteście.
    Sama się zdumiałam ile już wątków było, może by tak Kurrarko, jakaś imprezka "z
    okazji", albo "ku czci"?

  • eilean_donan 03.08.07, 16:14
    laenia napisała:
    >
    >
    >Marzy smok w podwawelskiej pieczarze:
    >pannę sobie na lancz dziś usmażę...
    >Lecz to mrzonki niestety,
    >bo stanowczy dietetyk
    >kazał zjeść gotowaną na parze.

    >

    Marzy smocza mama z Krakowa
    „…gdyby w sklepach tak była, gotowa,
    dla smoczusia – w przecierach
    zupka firmy Gerbera
    lekkostrawna,z siarką, wybuchowa…”
  • eilean_donan 03.08.07, 16:18
    Z Krakowa też buntuje się smoczek:
    „… Jestem duży już, skończyłem roczek,
    mam już dosyć Humany
    zjadłbym osób z pięć znanych
    na początek… może… braci Mroczek?!
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 16:50
    Łka bezradnie smocza pociecha,
    że mu deser na koniu odjechał.
    Mama-smok głaszcze malca:
    "Miał na pewno zakalca,
    oraz moc konserwantów w bebechach"

    Eilean, witam Cię na nowych śmieciach:-) Prawda, że historia
    limeryczno-moskaliczna robi wrażenie?? Powinniśmy świętować, a jakże!
    Może jaki konkurs na jubileuszowy limeryk...?
  • laenia 03.08.07, 19:13
    Rozmawiają dwa smoczki z Gdyni,
    na butelkach tkwiąc z soczkiem z dyni:
    Byłem wczoraj w Krakowie
    i tam, wyobraź sobie,
    nazywali mnie „cumlem” kretyni!

    --
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 22:24
    Pewien fryzjer, Eryk- choleryk,
    czesze paniom w salonie mohery.
    Tu warkoczyk, tam loczek,
    trwała, pasma, czy koczek,
    i w parafii ma świetne papiery.

    Eilean, zapomniałam na śmierć : świetna robota z Erykiem!
  • laenia 03.08.07, 22:47
    Pewien wampir przystojny pod Krosnem
    poznał dziewczę piękne i radosne.
    Już chciał osiąść w tym Krośnie,
    lecz spieprzył gdzie pieprz rośnie,
    gdy z różanych jej ust poczuł czosnek.
  • laenia 03.08.07, 22:48
    Wampirowi raz z Ciechocinka
    ułamała się górna jedynka.
    Skrył się pod peleryną,
    spod niej rzewne łzy płyną:
    żadna mnie już nie zechce dziewczynka!

  • laenia 03.08.07, 22:49
    A innego wampira, z Kordowy
    raz rozbolał strasznie ząb trzonowy.
    Lecz wszystkie gabinety
    pozamykane niestety,
    bo był to długi weekend majowy.
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 23:23
    Wampirowi, co mieszkał w Nakle,
    uczynili raz plombę gdzieś na kle.
    Odtąd kwilił boleśnie,
    łaził po dachu we śnie,
    i wieżyczki gryzł oraz pinakle.

    Laenia, uważaj, to uzależnia! ;-)

  • laenia 04.08.07, 00:29
    Ten sam wampir z rzeczonej Kordowy
    napadł raz dwóch pijaczków miejscowych.
    Oni zaś bez paniki,
    nie mając kołka z osiki,
    w łeb mu dali butelką z "Dębowym".


    Już za późno na ostrzeżenia :)
  • sher.khan 04.08.07, 09:02
    Wampirowi młodemu z Żagania
    całkowicie zanikł odruch ssania.
    rude - wredne, czarne - twarde,
    jakby starą tknął pulardę
    a blondynki kąsac mama zabrania.

    .... bry!!!
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.07, 11:11
    W trwodze wampir drży, w miasteczku Ryki,
    słońce, czosnek, kościoły, osiki,
    śmierć nań czyha co krok.
    Nagle zgroza i szok -
    biedak w bramie wyjęczał: O! siki...!

    Witaj, Tygrysie
  • eilean_donan 04.08.07, 12:01
    Marzył wampir z miasteczka Ryki,
    by móc zagrać w filmie de Sici
    i by spełnić ten foch
    zszedł w zaświaty, gdzie Włoch
    kręci remake filmu "Słoneczniki".

    Pozdrawiam weekendowo :-D
  • eilean_donan 04.08.07, 12:23
    Wampir dał na zamku w Branie
    ogłoszenie: wczasy tanie!
    Za dwa euro - garść atrakcji
    nocny spacer po kolacji,
    gratis - w szyjkę całowanie!
  • laenia 04.08.07, 12:25
    Pewien chiński czosnek z miasta Fuszun
    wampirowi chciał raz natrzeć uszu.
    Choć brat mu mówi: "Chłopie,
    wampiry są w Europie!",
    pilnie ćwiczy karate i wu shu.
  • sher.khan 04.08.07, 12:28
    Stoi gość w centrum Krasnojarska
    mokre gacie ma, choc mina dziarska
    co tam straszy przy rampach?
    A, to tylko na wampa
    ustrojona posłanka Hojarska.

  • eilean_donan 04.08.07, 12:39
    Na rozstaju dróg za wsią Kowary
    strzygę swojską chciał przekląć wikary.
    Strzyga dobrym się zdrowiem
    dotąd cieszy, albowiem
    czosnek w kostkach był (firmy Winiary).
  • Gość: kot_behemot IP: *.broker.com.pl 04.08.07, 14:24
    Zaczajony gdzieś za stodołą
    Wpić się wampir chciał w szyję gołą
    Ciemno, ciało, więc chyc!
    Się przytrafił mu wic
    Za stodołę chodziło sr.. sioło...
  • laenia 04.08.07, 17:05
    Kiedyś w lesie koło Zimnej Wody
    dojrzał strzygę leśniczy młody.
    Padł ze strachu i kona,
    strzyga też wystraszona:
    "Ja se tylko wyszłam na jagody…"
  • laenia 04.08.07, 17:13
    Ujrzał pielgrzym, jak drogą do Prady
    biegnie upiór potworny i blady.
    Padł człeczyna zemdlony,
    ten go cuci strapiony:
    "Ciii... trenuję do uniwersjady".
  • laenia 04.08.07, 18:10
    Na Zarabiu, w gminie Dobczyce
    pokłóciły się dwie topielice:
    - Jesteś debilną kwoką!
    - A ty starą wywłoką!
    - Możliwe, ale mam większe cyce.
  • salamandra222 04.08.07, 18:34
    Młoda strzyga z wampirem nad rzeką
    w przytulankach zaszła za daleko.
    Ciesząc się na becikowe
    teraz zachodzi w głowę:
    Dziecię pić będzie krew czy też mleko?
  • sher.khan 04.08.07, 19:15
    Oto problem się zrodził na Rusi
    strzyga w sukni ma być, czy nie musi?
    Rzekła zgodnie prawica
    to zależy od cyca
    i czy strzyga ma zabić czy skusić.
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.07, 19:57
    Kiedyś chłopca, w Alei pod Kopcem,
    zagaiły dwa małe utopce,
    czyby krwi odrobinką
    nie mógł pomóc chudzinkom,
    że aż malec czas długi był w kropce.

    Ale klimacik się zrobił...taki temat mieliśmy zazwyczaj w zaduszki :-)
  • salamandra222 04.08.07, 20:21
    Południce dwie, co wlazły w zboże
    zaczaiły się na dziewczę hoże.
    Czy je skusiła cnota,
    czy też fakt, że sobota
    była i chłop już więcej nie może?

    Super klimacik:-)
  • Gość: kot_behemot IP: *.broker.com.pl 04.08.07, 20:32
    Pewna lamia spod Stalowej Woli
    Z cudzym mężem sobie swawoli
    Jego żona
    Oburzona
    Bo z nią nie chce, nawet gdy się ogoli*


    *żona. tu i ówdzie. głównie wąsik. :-)
  • eilean_donan 04.08.07, 20:39
    Lecąc nocą nad miastem Brema
    wampir rzekł: wszystko to zwykła ściema
    ludzkość tym się wszak chlubi
    że się gryźć, kąsać lubi
    na nas przecież, normalnie, to nie ma….

    Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby temacik powtórzyć w zaduszki.
    Po tylu wątkach śmiem twierdzić, że pomysłów nam nie zabraknie.
  • salamandra222 04.08.07, 21:02
    Leśną dróżką, na rowerku strzyga
    ze skrzywioną miną dziś smiga.
    Bo chociaż to nie Wdzydze,
    w lesie tym rosną rydze.
    A gdy widzi rydza strzyga to ... (wymiotuje).
  • salamandra222 04.08.07, 21:05
    Pewna lamia ze Stalowej Woli
    z cudzym mężem sobie swawoli.
    Bo jej mąż
    bredzi wciąż
    o wąsiku zamiast... (kochać się z żoną).
  • Gość: kot_behemot IP: *.broker.com.pl 04.08.07, 21:28
    Pewien wampir co trochę był głupi
    Wpadł do banku krwi i się upił
    Rano w izbie sie budzi
    Z kołkiem w żebrach od ludzi
    Poczuł był, że się chyba wygłupił
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 01:08
    Grono duchów cmentarnych pod Miastkiem
    ma piłkarską swą jedenastkę.
    Lecz w wynikach posucha,
    gdy drużynie brak ducha
    i z boiska ucieka wciąż z wrzaskiem.
  • laenia 05.08.07, 12:31
    Demonolog z wyspy Madera
    to w zwalczaniu strzyg jest przechera.
    Bo gdy krzyknie: "Perigo!
    Won, ty psiebzidła ścigo!",
    ta na miejscu ze śmiechu umiera.

  • Gość: kot_behemot IP: *.broker.com.pl 05.08.07, 12:42
    Egzorcystka niezmiernie strapiona
    Demona chce wypłoszyć z łona
    Się łaskocze
    Zwłaszcza w krocze
    Licząc na to, że ze śmiechu jej skona.
  • sher.khan 05.08.07, 15:21
    Czarownica niemłoda z Ciećmierza
    wypić napój miłosny zamierza
    lecz z wielkiego przejęcia
    poplątała zaklęcia
    i lubego zmieniła w harcerza.
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 15:34
    Opierały się praniu upiory,
    ubiór do opierunku nieskory!
    Stąd ubiory upiora
    dla pań praczek to zmora,
    i migreny na bank i wapory.
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 15:36
    oczywiście: "upiór do opierunku nieskory" :-)
  • 3bezatu 05.08.07, 15:56
    Mieszkał wampir u żródła Łaby,
    coraz chudszy, blady i słaby…
    Ostatnie bowiem deszcze
    zmniejszyły ilość jeszcze
    turystów. Ni chłopa, ni baby..!


    Właśnie wróciłam z wakacji. Miło Was znowu poczytać.
    Pozdrawiam wszystkich :-)
  • 3bezatu 05.08.07, 16:15
    Gościem weselnym był wampir z Pniew,
    który pił tylko błękitną krew.
    Lecz na weselu,
    hrabiów niewielu…
    Postąpił więc on zasadom wbrew.

  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 17:13
    Strasznie duszno- rzekł duch raz w Dusznikach-
    W taki zaduch ni straszyć, ni brykać.
    Ostatecznie więc może
    się do sprawy przyłożę,
    by tematem się stać limeryka.

    3bezatu, miło Cię widzieć znów (w tej dusznej atmosferze)!
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 17:21
    Pewien trup, co był zszedł w Gwadelupie,
    miał raz strupa gdzieś z tyłu (na dupie)
    Myśli- jaka głupota
    że akurat mam GO TAM,
    trupa na dupie strup, strasznie głupie!
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 18:13
    Strzyże strzyga w salonie "Pod Duchem"
    w każdy upał, ziąb, słotę czy pluchę.
    Szparka, bystra i zwinna
    i jak niesie wieść gminna :
    na dodatek jak strzyże, to uchem!
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 18:50
    Plotły strzygi raz w Strzelnie trzy-po-trzy,
    przy czym duszek pod jedną się podszył.
    Żadna z nich nie wyczuła,
    że duch śmiał się z nich w kułak
    i pod kiecki zaglądał im, łotrzyk.
  • 3bezatu 05.08.07, 22:16
    Raz ujrzał duch ducha we wsi Sucha.
    Przestraszył się, lecz nie stracił ducha.
    Pomyślał w duchu duch:
    Widocznie jest nas dwóch.
    Nie wyzionie ze strachu duch ducha!
  • Gość: heloyzaa IP: 83.15.221.* 22.08.07, 10:27
    No a jeden wampir z Warszawy
    wlewa czasem mleka do kawy
    lecz choć o tym nie gada
    wie już cała gromada
    przeprowadzić się chce do Iławy
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 19:23
    Ornitolog żyjący gdzieś w Chile
    od lat w nosie hoduje dwa gile...


  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 20:47
    Ornitolog żyjący gdzieś w Chile
    od lat w nosie hoduje dwa gile.
    Sójki trzyma z dwóch boków,
    ptaka na jajkach w kroku
    i to w sumie by było na tyle.
  • laenia 05.08.07, 21:05
    Ornitolog żyjący gdzieś w Chile
    od lat w nosie hoduje dwa gile.
    Z kolei jego tato,
    entomolog-amator
    ma tam muchy, a w brzuchu - motyle.
  • Gość: kot_behemot IP: *.broker.com.pl 05.08.07, 21:34
    Ornitolog żyjący gdzieś w Chile
    od lat w nosie hoduje dwa gile.
    Ma też foczkę na boku
    Oraz ptaka ma w kroku
    A kto wie co ukrywa on w tyle.

    Drogie panie - mistrzostwo z tym ornitologiem! :-)
  • Gość: kot_behemot IP: *.broker.com.pl 05.08.07, 21:36
    Ornitolog żyjący gdzieś w Chile
    od lat w nosie hoduje dwa gile.
    A po fachu kolega
    Wciąż z lornetką gdzieś biega
    Nieświadomy, że tuż obok ich tyle.
  • laenia 05.08.07, 21:45
    Ornitolog żyjący gdzieś w Chile
    od lat w nosie hoduje dwa gile.
    A kiedy nikt nie widzi
    (trochę się tego wstydzi),
    to je wtedy wypuszcza na chwilę.
  • laenia 05.08.07, 21:50
    Ornitolog żyjący gdzieś w Chile
    od lat w nosie hoduje dwa gile.
    Pod tą szerokością
    gile są rzadkością,
    zwłaszcza takie żółte jak żonkile.
  • 3bezatu 05.08.07, 22:17
    Ornitolog żyjący gdzieś w Chile
    od lat w nosie hoduje dwa gile.
    Wygląd ma byle jaki,
    lecz tak kocha te ptaki…
    Nie rozstanie się z nimi i tyle.
  • 3bezatu 05.08.07, 22:19
    Ornitolog żyjący gdzieś w Chile
    od lat w nosie hoduje dwa gile.
    Kiedy wielkie urosną,
    to wypuści je wiosną.
    Tak sam sobie tłumaczy zawile.
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 23:00
    Jest zoolog w dorzeczu Mozy,
    który w nosie hoduje dwie kozy.
    Zwykle grzeczne i ciche
    w kinie robią mu kichę,
    głośno mecząc na filmach grozy.

    (Kocie!:-)
  • laenia 06.08.07, 01:54
    Pewien dobry człowiek w Pasłęce
    zaprzyjaźnił się ze swym tasiemcem.
    Gra z nim w karty i kości,
    a ten w dowód wdzięczności
    co sobotę mu sprząta w łazience.
  • laenia 06.08.07, 01:58
    Inny facet, z okolic Lizbony,
    też z tasiemcem jest zaprzyjaźniony.
    Pierze mu i gotuje,
    ten zaś domu pilnuje,
    ponieważ jest uzbrojony.
  • togra 06.08.07, 09:15
    Fin z Helsinek co nie jest odmieńcem
    Nie miał związku żadnego z tasiemcem.
    Coś wspólnego miał z morsem
    Kiedy zimą swym torsem
    Gorszył foki, zlewane rumieńcem.
  • togra 06.08.07, 09:43
    Ornitolog z Trzemeszna na łące
    Obserwował raz bąki* brodzące.
    A wieczorem, w chałupie
    Puszczał bąki (po zupie)
    Były głośne i bardzo śmierdzące.

    * Bąk (Botaurus stellaris) - duży wędrowny ptak wodny z rodziny czaplowatych
  • laenia 06.08.07, 11:01
    Pewien sybaryta z Kostaryki
    utalentowane ma owsiki.
    Trochę swędzą i parzą,
    ale za to mu smażą
    najpyszniejsze w świecie naleśniki!
  • sher.khan 06.08.07, 11:52
    Badacz dinozaurów z Kamczatki
    stale nosi za duże gatki
    aż strach bierze, mój boże
    co hodować tam może,
    a ponadto, czy płaci podatki?

    czy wypada wyznać, że kocham, uwielbiam i dałbym się zabic za nalesniki?
  • laenia 06.08.07, 11:57
    To wyhoduj sobie owsiki :))

    PS Przepraszam wszystkich mieszkańcow PasłęKA, jak się okazuje, nie PasłęKI, i w
    pierś się biję.
  • sher.khan 06.08.07, 12:09
    Pewien pan zamieszkały w Pasłęku
    też hodował - kurzajki na ręku,
    nie chciał poczuc się gorszy,
    otoczenia nie gorszył,
    a przeciwnie - wcieleniem był wdzięku.

    bożeszszsz,a spodziewałem się, że może byśmy razem te nalesniki...
  • Gość: kot_behemot IP: *.broker.com.pl 06.08.07, 13:53
    Pewien pan zamieszkały w Pakości
    Co hoduje wcale nie miał pewności
    Pomimo wątpliwości
    Miał on wiele radości
    Bo hodowla i tak była ślicznosci.
  • laenia 06.08.07, 14:11
    Pewien skrzypek z miasta Hawana
    ma we włosach wesz - melomana.
    Chodzi więc w kapeluszu,
    by nie ranić jej uszu,
    a przed snem gra jej zawsze Schumanna.


    --
    naleśniki mogą być, ale przedtem koniecznie zupa pomidorowa z makaronem.
  • 3bezatu 06.08.07, 14:35
    Staruszek w miasteczku Koluszki
    hodował na wierzbie swej gruszki.
    A ludzie na drodze
    dziwili się srodze
    dlaczego wyjmuje je z puszki..?
  • togra 06.08.07, 14:44
    Ornitolog żyjący gdzieś w Chile
    jął hodować miast ptaków motyle.
    A co na to entomo-
    log? Nic, bo wiadomo:
    On ma wszystko w odwłoku - (hmm) w tyle!
  • laenia 06.08.07, 15:08
    Raz geolog pewien w Dunkierce
    sześć kamieni hodował w nerce.
    Kiedy w zeszłą niedzielę
    je wycięto skalpelem,
    z żalu niemal pękło mu serce.
  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 06.08.07, 15:49
    Pewien facet z miasteczka Skopije
    na swej piersi hodował raz żmiję.
    Trochę śliska i płaska
    i się nie da pogłaskać,
    lecz nie gryzie i mało krwi pije.

    Kochani, macie tempo! Pozdrawiam, K.
  • zielonamysz 06.08.07, 14:52


    Kolejarz ze stacji węzlowej Kutno
    No,upijal sie! Ciągle na smutno...
    Te pociagi gdzies gnają
    Ludzie wciaz wyjezdzaja
    A ja siedze i strasznie mi smutno.




    --
    Głupia głowa nie siwieje.

    Przysłowie
  • sher.khan 06.08.07, 16:43
    Urlop raz spędzał na Aleutach
    pan co w sobie hodował koguta
    choć był mały i krótki
    piękne rwał Aleutki
    i piał, bo znał się trochę na nutach.


    jak pomidorowa to tylko z makaronem
    i jeszcze sernik z galaretką, ok?
  • zielonamysz 06.08.07, 17:20
    Aleuta (bez koguta) z wyspy Lisiej
    chciał przepłynąc raz Jenisiej
    ruszył z mety sobie crawlem
    i skonczyło się to faulem
    tołpygi, plynącej z Rygi,aż pisnęła: Jej!






    --
    Głupia głowa nie siwieje.

    Przysłowie
  • sher.khan 06.08.07, 17:34
    Urlop spędzał w Burkina Faso
    w tajemnicy raz polski mason
    i gdy stukał Burkinkę
    w pokoiku nad szynkiem
    rzekła : won! bo ci jedzie kiełbasą.

    Leanio już gotujesz?
  • 3bezatu 06.08.07, 17:42
    Niedaleko wąwozu Homole
    gość hodował w swej szafie trzy mole.
    Gdy hodowla się rozrosła,
    by potrzebom moli sprostać,
    urządził im molowe przedszkole.
  • sher.khan 06.08.07, 17:57
    Na Mazurach, czy w innych stronach,
    facet sobie hodowal gibbona
    ciągle patrzył mu w oczy
    i się tak zauroczył
    że rzekł:a, na cholerę mi żona!
  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 06.08.07, 18:07
    Niedaleko wąwozu Homole
    w szafie raźno bzykały się mole.
    c-moll, d-moll i a-moll,
    A-dur zaś, stary ramol
    rzekł, że pieprzy te wszystkie bemole.
  • zielonamysz 06.08.07, 18:17
    Raz goral zamieszkujacy Homole
    do swej zony rzekl, Kaska, chromole
    ja w rosole,
    ty na stole
    A tu qużwa latają trzy mole..


    --
    Głupia głowa nie siwieje.

    Przysłowie
  • zielonamysz 06.08.07, 18:39
    A zaś juhas pewien z wąwozu Homole
    dupcąc Jadzkę - wykrzyknął: Ole!
    i ją zlapal za cyca
    aż się wzdeła spodnica
    i uciekły zgorsone trzy mole!




    --
    Głupia głowa nie siwieje.

    Przysłowie
  • zielonamysz 06.08.07, 18:44
    Za zaś juhas z wąwozu Homole
    dupcąc Jadzkę - wykrzyknął: Ole!
    i ją zlapal za cyca
    aż się wzdeła spodnica
    i uciekły zgorsone tsy mole!

    Pospiech to twoj wrog- powinnam miec taka sygnaturkę.


    --
    Głupia głowa nie siwieje.

    Przysłowie
  • laenia 06.08.07, 18:51
    Organista pewien z Niedzicy
    tęgoryjca miał dwunastnicy.
    Gdy ten tęgim swym ryjem
    śpiewał Ave Maryję,
    słychać było go aż na Świnicy.


    tak sher.khan, gotuję ci czarną polewkę, skoro masz jakąś "leanię" na boku.


  • sher.khan 06.08.07, 20:47
    Ornitolog żyjący gdzieś w Chile
    zwykł przed snem palić sobie nargile
    gdy się dobrze najarał
    mu stawała fujara
    więc papugę swą grzmocił i tyle.

    jasna cholera.No to głodny pójdę spać.
    Bo że komputer głupi to nie uwierzysz? :-)
  • 3bezatu 06.08.07, 19:18
    Upolowała baba ze Zgierza
    kilka lat temu grubego zwierza.
    Dziś on leży na kanapie,
    czasem ziewa, czasem chrapie,
    że był zwierzem nikt nie dowierza.
  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 06.08.07, 23:48
    Leśniczemu starszemu ze Zgierza
    raz wieczerza uciekła z talerza.
    Chyłkiem, boczkiem wzdłuż łóżka
    zwiała na kaczych nóżkach
    (nie żal zresztą, bo była nieświeża)
  • popziomka 07.08.07, 00:45
    Babina jedna spod Zgierza,
    znalazła na ścieżce jeża.
    A jeż - wiadomo - kłuje,
    gdy przy nim się majstruje.
    (Owinąć w moher zamierza.)
  • togra 07.08.07, 08:55
    By pokonał pijusa z Legbąda
    Najął lud spragnionego wielbłąda.
    Wysechł wkrótce WÓDOPÓJ -
    Zwierzę padło a opój
    Za flaszeczką się wina rozgląda.
  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 07.08.07, 12:43
    Pewien Arab w pobliżu Maconda
    uczył jeździć na rolkach wielbłąda.
    Rzekła żona: To błąd,
    bo bez kasku wielbłąd
    idiotycznie doprawdy wygląda.
  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 07.08.07, 13:23
    Ambitny gość- Arab z Maconda
    uchodzić chciał za Jamesa Bonda.
    I tak się rozpędził,
    że garstką narzędzi
    wziął i wyprostował wielbłąda.
  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 07.08.07, 13:55
    Rzekła baba do baby z Maconda:
    -Nie wiedziałam, że macie wielbłąda?
    -Jak to, nie poznajecie?
    Mój chłopina to przecie,
    tylko trochę tak głupio wygląda.
  • togra 07.08.07, 13:58
    Płochej żonie mieszkaniec Legbąda
    W desperacji zakupił wielbłąda.
    Dość miał baby paplania,
    „Czymem piękna?” pytania.
    Z nim się równaj miast w lustro spoglądać!
  • Gość: Ruta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 12:41
    Żenujący wręcz zgred ze Zgierza
    przed ołtarzem stanąć zamierza,
    zgodnie z radą stylisty,
    na dzień tak uroczysty
    szyje smoking z moheru i pierza.

    Ledwie się człowiek na chwilę oddali a tu się tyle porobiło !
    Gratuluję Wszystkim formy ( i treści). R.





  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 07.08.07, 13:06
    Moherowa dziewczyna jest zgreda,
    która ma, lecz przed ślubem mu nie da.
    Zżyma zgred się i złości,
    że w pościeli tak pości,
    trudno, może przynajmniej mu sprzeda?

    Super, że się znalazłaś :-)



  • palnick 08.08.07, 05:04
    Żenujący wręcz zgred z Małkini
    przed ołtarzem chce stanąć w mini,
    zgodnie z radą stylisty
    na dzień tak uroczysty
    chce uzyskac status bogini.

    --
    If voting could really change things, it would be illegal.
  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 07.08.07, 12:36
    Pewien Eryk, co szedł w stronę Utah,
    rzekł: Do kroćset, zginęła nam Ruta!
    Kiedy kroczył do Zwickau
    szukał wszędzie Palnicka,
    a w zaułkach Fe Santa
    tropu pana Warianta,
    Idąc pieszo się zżymał:
    Gdzież, doprawdy, ta Imma!
    Dalej w drodze na Ojai
    wołał Jana Nieswoja,
    niemłodego zaś Turka
    pytał o Tojajurka.
    Zgrzytnął: Zaraz stąd wyjdę,
    tylko znajdę Matyldę,
    Wilczka oraz Obróbkę
    albo padnę tu trupkiem,
    po czym przepadł gdzieś na Aleutach...

  • sher.khan 07.08.07, 15:44
    Pewna baba z wioski w Donbasie
    metry dwa i ze sto cali w pasie
    oblubieńca złapała
    co malutko miał ciała
    dostateczny zaś obwód w kutasie.


  • sher.khan 07.08.07, 15:57
    W krypcie niedaleko Zwolenia
    uwięziona chyba tkwi Laenia.
    Inna wersja powiada -
    nie chce pichcić obiada -
    dlatego nie wyjdzie dziś z cienia.
  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 07.08.07, 16:09
    Gość wychylił raz w knajpie pół setki
    i obrzygał tam nowe serwetki.
    Potem, kiedy się ocknął,
    to doskwierał mu mocno
    rowek w czaszce o kształcie sztachetki.
  • 3bezatu 07.08.07, 17:47
    Jeden magik z północnej Dalmacji
    chciał pokonać siłę grawitacji.
    Lecz mu się nie udawało,
    bo spadało ciągle ciało…
    Nie ćwicz lewitacji po kolacji !
  • laenia 07.08.07, 18:09
    Raz kreciątku małemu pod Zgierzem
    kolec wyrósł nagle za kołnierzem.
    Na to kret do swej żony
    ze wściekłości czerwony:
    "Wredna dziwko! Puściłaś się z jeżem!"


  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 07.08.07, 18:23
    Oto przykład najbanalniejszego rymu na świecie: zupa-dupa.

    Jeden pedant (był gdzieś z Gwadelupy)
    detergenty lał sobie do zupy.
    A na jego sekcji już zwłok
    rzekł zdziwiony dość patolog:
    W życium nie widział tak czystej dupy!

    ;-)
  • laenia 07.08.07, 18:38
    Super :)
    To coś w sam raz dla sher.khana, bo jemu tylko zupa w głowie.

  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 07.08.07, 18:44
    W sensie...zupy...? :D
  • laenia 07.08.07, 20:15
    Stary słoń znad jeziora Tanganika
    czule patrzy na małego słonika.
    Z jedną małą obawą:
    trąbkę syn ma krótkawą,
    tapir Fred zaś go ostatnio unika…


    oczywiście, że w sensie zupy, zobra kobieto ;)
  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 08.08.07, 00:07
    Pewien słonik znad Tanganika
    się o trąbkę swą długą potyka.
    W dżungli zaś sąsiad boa
    i mamusia wesoła
    na jagodach są znów bez koszyka.

    (hehe)
  • sher.khan 08.08.07, 06:53
    laenia napisała:
    >
    >To coś w sam raz dla sher.khana, bo jemu tylko zupa w głowie.
    >
    Moher chłopcu udzielał raz lekcji
    dokonawszy mu w głowie wpierw sekcji:
    'słowa c.h.u.j. ty unikaj,
    pisz o trąbce słonika
    wtedy ludzie nie mają obiekcji'.
  • 3bezatu 07.08.07, 20:38
    Trik nowy ćwiczył magik z Orientu,
    by w czas występu dowieść talentu.
    Lecz gdy tylko zaczął znikać,
    ogarnęła go panika
    i zaprzestał był eksperymentu.

  • tojajurek 07.08.07, 22:05
    Hej! Wiadomości o moim tajemniczym zniknięciu okazały się nisścisłe.
    Po prostu przejściowy okres bycia w niebycie - i tyle.

    Limerysta po dłuższym niebycie
    Tak się czuje, jak palec w odbycie -
    Niby nic nie doskwiera
    Lecz w człowieku coś wzbiera,
    A co wzbiera, sami zobaczycie.

    Pozdrawiam całe przemiłe i utalentowane grono.
    Dla Pań - buziaczki specjalne.
  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 08.08.07, 00:17
    Witamy Tojajurku. Mam nadzieję, że z czasem i w naszym towarzystwie poczujesz
    się znacznie lepiej :-)
  • 3bezatu 08.08.07, 08:48
    Pewien magik, aż z Białowieży,
    w żadną magię już nie uwierzy,
    bo słyszał od wnuczki,
    że wszystko to sztuczki,
    nawet to, że powrócił Jerzy.*


    * Tojajurek. Serdecznie witamy :-)))
  • popziomka 08.08.07, 00:07
    Pewien magik z miasta Olkusza,
    wampira wyjął z kapelusza.
    A ten - z lekka zdziwiony -
    pięknych pań dostrzegł tony,
    więc bez zwłoki na żer wyrusza.
  • popziomka 08.08.07, 00:12
    Pewien magik z miasta Olkusza,
    wampira wyjął z kapelusza.
    Choć sam ucieka w pośpiechu,
    widownia ma kupę śmiechu
    - to wampir o króliczych uszach.
  • sher.khan 08.08.07, 07:25
    Uczył słonia treser w Kanpurze
    jak frywolnie tanczyć na rurze
    pupil podczas pokazu
    się nie potknął ni razu
    a po, były oklaski i róże.
  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 08.08.07, 10:10
    Pewien treser wąsaty w Kanpurze
    uczyć żonę chciał tańca na rurze.
    Na jej "nie" ruszył wąsem:
    "Wolisz koło płonące?
    Albo trapez w salonie na górze?"
  • 3bezatu 08.08.07, 09:51
    Raz pewien magik z Olkusza
    wyciągnął był z kapelusza
    takiego królika,
    co nigdy nie fika...
    Bo to po prostu był pluszak.
  • 3bezatu 08.08.07, 09:52
    Słynny magik z miasta Olkusza
    co dzień tłumy widzów porusza.
    Magia jego czarna....
    Skąd on taki dar ma..?
    Czart dał. Na cholerę mu dusza..??
  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 08.08.07, 10:06
    Słynny magik z miasta Olkusza
    w kapeluszu swym gmerał i ruszał,
    aż wyciągnął zeń (z trudem)
    wyskubane i rude...
    dziś magiczny sie królik wykrusza...
    :-)
  • laenia 08.08.07, 10:32
    Zdybał wampir raz w mieście Manila
    trzech turystów wracających z grilla.
    Rano zaś siódme poty,
    susza i herzklekoty -
    mieć musieli z trzy i pół promila.
  • osculati57 08.08.07, 09:59
    Hindusowi znad Gangesu słoń
    Nieumyślnie nastąpił na dłoń,
    Kobra złamała ziobra,
    Mangusta pogryzła usta...
    O zgrozo! – teraz doń się zbliża koń!
  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 08.08.07, 09:46
    Proponuję nową wspólną zabawę.
    Nie piszemy dwóch pierwszych wersów, tylko powiedzmy trzy rymy. Zobaczymy, jakie
    wyjdą nam historyjki :-)
    Zaczynam pierwsza:

    Sopot-kłopot-łopot (Sopocie-kłopocie-łopocie)
  • 3bezatu 08.08.07, 10:19
    Pewnego magika w mieście Sopot
    napotkał dziś rano wielki kłopot:
    Gołębie porwały królika
    i opuściły z nim magika.
    Usłyszał już tylko skrzydeł łopot...


    Przepraszam, ale jakoś nie mogę się uwolnić od tego magika, może
    później wymyślę coś bardziej sensownego, na razie muszę
    popracować... Pozdrawiam :-))
  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 08.08.07, 10:53
    Pewien kłopot miał gość (adres: Sopot),
    bo na jąder szmer cierpiał i łopot.
    Gdy był z panią sam na sam,
    na ten dźwięk niżej pasa
    z nerwów zaraz oblewał tam go pot.
  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 08.08.07, 10:57
    Trochę inaczej :-)

    Miała babcia w miasteczku Sopot
    z swoim wnuczkiem udrękę i kłopot.
    Bowiem taką miał manię,
    że wciąż leżeć chciał na niej,
    no a czasem też wsuwać się popod.
  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 08.08.07, 11:28
    Pewnej pani w miasteczku Sopot
    cycki głośny czyniły jej łopot.
    Mąż jej lubił to szczerze,
    lecz np. w operze
    pewien jednak nastręczał im kłopot.
  • Gość: Ruta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 13:13
    Ćałkiem świeży sternik w Sopocie
    chciał ustawić żagle w łopocie,
    chociaż miał dobre chęci,
    sam w kabestan sie wkręcił
    - z wykręcaniem było sto pociech !

    Kurrarko, aż się zarumieniłam od Twych pochwał.
  • Gość: Ruta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 11:46
    Neurotyczny pan z miasta Tulon
    nader był na swym punkcie przeczulon
    i bon mot znakomity
    zwykł traktować jak przytyk,
    co jawiło mu w grdyce się gulą.


    O S-k-łopocie będzie za czas jakiś.
  • osculati57 08.08.07, 12:17
    Piękna blondynka z kurortu Sopot
    Anatomiczny posiada kłopot:
    Czując mężczyzn wzrok na niej
    Puchną rzęsy tej pani,
    Wargi (sromowe) wpadają zaś w łopot.
  • popziomka 08.08.07, 14:58
    Pewien podróżnik z miasta Sopot,
    z walizkami miał pewien kłopot:
    Mimo, że solidne były,
    latać się nie odważyły,
    bo przerażał ich skrzydeł łopot.
  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 08.08.07, 12:41
    W towarzystwie sztywniak z Sopotu
    nie uznawał żadnego bon motu
    na swój temat; jadł dżemy
    siedząc głuchy i niemy
    i nie było z nim w sumie kłopotu.

    Kurczę, takie wyrafinowane te Twoje limeryki, Rutko, że aż guli dostaję (z
    zazdrości) ;)
  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 08.08.07, 13:55
    Niespożyty gospodarz w Kopycie
    cenił sobie w życie pożycie.
    Jego żona, Edyta,
    także z żytem jest zżyta,
    i zażywa go rzężąc w zachwycie.
  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 08.08.07, 14:28
    Niespożyty gospodarz w Kopycie
    cenił z żoną w życie pożycie.
    Samo żyto, nie przeczy,
    pod postacią już cieczy
    równie ceni. I jego spożycie.
  • 3bezatu 08.08.07, 18:09
    Niespożyty gospodarz w Kopycie
    wspólnie z żoną spożył żyto w życie.
    Pogwarzyli o życiu
    przy rzeczonym spożyciu…
    Przykro rzec: żal im sił na pożycie.
  • osculati57 08.08.07, 13:57
    Fakirowi znanemu, z Bombaju,
    Mucha tse-tse usiadła na jaju.
    Fakir na łożu leży -
    Widz z pomocą więc bieży:
    Muchę trzasnął, fakir wrzasnął i... w raju!
  • osculati57 08.08.07, 14:49
    Rymarz z Wrzeszcza żonie rzemyk żmudnie plótł
    Wędkarz, w rzece łowiąc brzany, wywód wiódł:
    Grzegorzu, znasz karczmarza?
    On znieważa pszczelarza,
    Że fałszuje (żurawiną!) z wrzosów miód.
  • laenia 08.08.07, 16:11
    Pewien smutny człowiek w Ułan Batorze
    wody napić się chciał w saturatorze.
    Ten (niezgodnie z napisem)
    napełniono kumysem,
    dalej ruszył więc w wybornym humorze.


    ja tu chylę czoło również przed twórczością Kurrary (nie tylko koncepcja, ale i
    wymuskany rytm), na szczęście nie mam skłonności do popadania w kompleksy, bo
    inaczej już bym sie tu nie pokazała :)
  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 08.08.07, 17:12
    Motorniczy jest w U.Bator
    co do siebie zawsze ma to,
    że gdy w kiepskim jest humorze,
    myśli: Jutro będzie gorzej
    i już wesół wjeżdża na tor.

    Teraz ja się rumienię, Laenio. Mogę tylko powiedzieć, że wychowałam się na
    Rucie, Wilmie.flinston, Tojajurku, Lewej.nodze.pawiana, Murza.chatusie i wielu
    innych limerykopisarzach tego wątku, którego jesteśmy kontynuacją...
    Ty piszesz świetne limeryki i szkoda tylko, że nie dołączyłaś do nas wcześniej :-)
  • tojajurek 08.08.07, 18:16
    Pewien adonis w Sopocie
    Był w permanentnym kłopocie,
    Bo gdy czarował panie
    Na swym katamaranie,
    To grot mu zwisał w łopocie.

    A za Sopotem nie przepadam - zwłaszcza od czasu, gdy co drugi dzień
    lata tam specjalny samolot bezpośredni z Krakowskiego Przedmieścia.
  • 3bezatu 08.08.07, 19:08
    Młody i skromny człowiek z Sopotu
    nikomu nie chciał robić kłopotu.
    Wśród ludzi milczał jak głaz,
    oddychał co trzeci raz,
    co stawiało go w kręgu idiotów.


  • sher.khan 09.08.07, 07:10
    Pewna dama na molo w Sopocie
    się znalazła w wielkim kłopocie
    mewy lubią ją, mew zwyczajem
    ona miłość ową poznaje
    nie tylko po skrzydeł łopocie.
  • palnick 09.08.07, 01:58
    Wielki rejwach się niesie od Ryków
    brak w nim sensu-ma posmak wybryku.
    Kto tak ględzi?
    Kto tak mendzi?
    Och, to Niesioł urwał był sie z odwyku.

    --
    If voting could really change things, it would be illegal.
  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 09.08.07, 09:06
    Wnuczek- nicpoń, co babcię miał z wiochy,
    lubił wąchać jej stare pończochy.
    Podwąchiwał ukradkiem
    również gacie za dziadkiem,
    mówiąc: "Kurczę, to lepsze niż prochy!"
  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 09.08.07, 09:12
    Wnuczek nicpoń, co jeździł na wiochę,
    lubi wąchać babciną pończochę.
    Ale kiedy ma nieżyt,
    to przytomny gdzieś leży,
    bo w zasadzie czuł tylko trochę.

    Może teraz:
    wiocha- pończocha- (kocha, focha, Gocha, locha, itp.)? :-)
  • laenia 09.08.07, 10:43
    Poszedł raz gość do knajpy na wiosze
    podniebienia wywołać rozkosze.
    W kartę wsadził więc nochal:
    "Świeże serce karczocha!
    Jaka szkoda, że jestem jaroszem".
  • tojajurek 09.08.07, 11:11
    NA ŁĄCE

    Żuraw w trawę zapuścił żurawia:
    Patrzcie państwo, co tu się wyprawia!
    Jakieś pasikoniki
    Uprawiają seks dziki!
    Obrzydlistwo! Zaraz puszczę pawia!

    PS. Mam nadzieję, że "starzy" bywalcy Limerykarni nie zapomnieli
    jeszcze naszego brykania po Łące.
  • osculati57 09.08.07, 14:07
    W okolicach Rospudy na łące
    harcowały dwa w haszczach zające.
    Mając przykład z nich dobry
    Przechodzące tam bobry
    Nawiązały stosunki gorące.
  • osculati57 09.08.07, 14:17
    Autokorekta z powodu błędu ortograficznego (mam na nie alergie!!!)

    W okolicach Rospudy na łące
    harcowały dwa w chaszczach zające.
    Mając przykład z nich dobry
    Przechodzące tam bobry
    Nawiązały stosunki gorące.

    P.S. Okazuję się, ze internetowy Miejski Słownik Slangu i mowy
    potocznej jednak definiuje słowo "haszcze" jako: "bujne owłosienie
    na człowieku" :-) Może zatem konweniowałyby te "haszcze" w powyższym
    limeryku, gdyby nieco go zmodyfikować, np.

    harcowały dwa w haszczach łonowce (ale rym kiepski) ?




  • osculati57 09.08.07, 14:28
    Na łące w okolicach Rospudy
    Niedźwiedź zajrzał do Zielonych budy.
    Liczył na łup bogaty,
    lecz ekolog brodaty
    go wydupcył podstępnie (bo rudy!)
  • Gość: Ruta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.07, 14:29
    Zarząd Łąki dziś skonstatował :
    trzeba wszystko zbudować od nowa
    i przewrócić na nice,
    już przegnaliśmy vice
    i dżdżownicę - bo czegóś różowa.
  • osculati57 09.08.07, 15:00
    W Cisnej, na bieszczadzkiej połoninie
    Wyznawał miłość Jacenty Ninie
    Lecz chyba ciut za mocno
    (zwłaszcza, że porą nocną)
    Bo zniszczył lokum kreciej rodzinie.
  • tojajurek 09.08.07, 16:14
    Rada Łąki się kłóci okropnie:
    Niech te kaczki cholerne wąż kopnie!
    Mieszkańcy narzekają,
    Że one wszędzie srają –
    I w sondażach to psuje nam stopnie.
  • eilean_donan 09.08.07, 18:59
    Pewna pszczółka – przypadek to rzadki,
    z ula won! poszła biorąc manatki,
    bo gdy zbierała pyłek
    zawsze swędział ją tyłek,
    uczulenie też miała na kwiatki.
  • eilean_donan 09.08.07, 19:54
    Raz w czas urlopu mały skorek
    zachował się iście jak potworek,
    skąpał odwłoczek
    w szklance skąd soczek
    popijał wolno znany kaczorek.
  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 09.08.07, 21:14
    Pasikonik się nadął i zjeżył:
    "Od dziś każdy ma nosić pancerzyk!
    Skromnie! Ujednolicić!
    Dekadenci, bandyci,
    i dziewice z odzysku do wieży!"
  • wariant_b 10.08.07, 08:10
    W mym ogródku, gdzie kwitną nagietki
    Poczuł jeż pociąg do tchórzofretki
    Ale przyznam się szczerze,
    Trudno robić to z jeżem
    (jeśli wcześniej nie strzelisz se setki)
  • sher.khan 10.08.07, 08:23
    Durna stonka zachciała raz w lesie
    rządzić wespół z żuczkiem-kolesiem
    lecz nie wiedzieć czymu
    manifesty do rymu
    dały efekt klapy na sedesie.


    kurna, ciężko to strzymać....
  • Gość: Ruta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.07, 13:52
    Wobec panien i dam cynik z Kcyni
    szowiniścił i mizoginił,
    lecz na widok bikini
    zbaczał nieco z tej linii
    a przy zmianie opinii sie ślinił.
  • eilean_donan 09.08.07, 19:11
    Jakiś spec, moderator z Małkini
    coś dziwnego tu z forum uczynił!
    Czy nie dosyć zmian w rządzie?
    Coś tu nie gra w wyglądzie!
    Może chirurg plastyczny zawinił?
  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 09.08.07, 20:29
    Jest jegomość we wsi Mościska,
    co żal jakiś wciąż dupkę mu ściska.
    Ścisnął tak przez przypadek
    psinkę (weszła mu w zadek),
    aż się zbiegli z ulicy ludziska.
    ;-)
  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 09.08.07, 23:21
    Rozpaczliwy krzyk rozległ się z Krety
    po liftingu pewnej kobiety.
    Zdjęła bandaż przed lustrem
    i spojrzenie ma puste,
    wygląd zaś jak to forum gazety...

    Też mi się nie podoba :/
  • sher.khan 10.08.07, 07:57
    Pewna pani aż z Alzacji
    biust poddała operacji
    gdy ją nowe balony
    w obce uniosły strony
    czuła pełnię satysfakcji.
  • wariant_b 10.08.07, 08:30
    Na plebanii świętego Wojciecha
    Pod obrazem Marii młody klecha...
    Nie, nie powiem co robił
    Dośpiewacie to sobie -
    Pamiętając, by pisać przez ce-ha.

  • eilean_donan 10.08.07, 11:00
    :-D

    Hen nad rzeką Uebi Szembeli
    raz misjonarz zażywał kąpieli
    miłosierdzia miał aż tyle,
    że spotkawszy krokodyle
    częścią chętnie się z nimi podzielił.
  • 3bezatu 10.08.07, 11:09
    W misjonarzu, co pochodził z Czech
    krokodyle budziły wciąż śmiech.
    Zwłaszcza
    paszcza.
    Chociaż śmiech ze stworzeń bożych – grzech.
  • eilean_donan 10.08.07, 11:53
    Świątobliwy misjonarz z Seszeli
    się wejść w bliższy kontakt ośmielił
    z tubylką
    by tylko
    zlec w czystej, pachnącej pościeli.
  • wariant_b 10.08.07, 12:58
    Dziś w Timbuktu wielkie poruszenie -
    Miał misjonarz nagłe objawienie
    I usłyszał głos Boga
    Że najlepsza to droga
    Seks wymieniać za wieczne zbawienie.
  • 3bezatu 10.08.07, 14:05
    Misjonarz, co pochodził z Czech
    tępił w Afryce każdy grzech,
    aż mu sam lew
    okazał gniew...
    Ech...
  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 10.08.07, 14:08
    Duma ksiądz nad śniadaniem o świcie:
    Panie, cóż to by było za życie,
    gdybyś zabrał to S
    co potrzebne jak bies
    i z spożycia by było- pożycie...
  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 10.08.07, 14:15
    Jedna matka, co mieszka we Włoszech,
    trzyma synka swojego pod kloszem.
    A że lubiał on zjeść i
    już się w kloszu nie mieścił,
    coraz to gdzieś wystawał po trosze.
  • laenia 10.08.07, 14:31
    Raz nowemu oblatowi z Rzymu
    rad udzielał w Zambii oblat z Krymu:
    "Biały habit przywdziewasz,
    a na widok lwa zwiewasz,
    krzycząc przy tym: To ja, Dobre Mzimu!"
  • osculati57 10.08.07, 14:47
    Mnich z Celebesu nader pobożny
    uległ raz Celi wpływom przemożnym.
    Lecz skruszon dał Celi bat:
    Lej mnie! Muszę! Celibat!
    I... Celę skreślił z listy nałożnic.
  • osculati57 10.08.07, 15:06
    Ksiądz na Maldiwach raz uległ Iwie
    Przemożnym wpływom. Lecz wstyd mu, i wie:
    wypić musi to piwo -
    Żegnaj więc piękna Iwo!...
    Do innych panien będę w podziwie.
  • wariant_b 10.08.07, 15:21
    Skoro mowa o księdzu i pannie:
    W Togo ksiądz się zakochał w Zuzannie.
    Tu się problem pojawia,
    Gdyż Zuzanna odmawia
    By prowadzić się bardziej nagannie.
  • osculati57 10.08.07, 15:37
    Poznał raz Izę Ibizy biskup:
    - zgłupiał od żądzy! Jak pałą w łeb łup!
    Inny to zoczył ksiądz i
    wnet do kozy wtrącił
    biskupa. - Nie będziesz miał więcej dup!
  • sher.khan 10.08.07, 15:53
    Gdzieś w Afryki dalszych zakamarkach
    zamartwiała się misjonarka
    jak tu, w takiej głuszy
    dzikim duszę wzruszyć
    i skończyła jako wsad do garnka.
  • sher.khan 10.08.07, 16:49
    Znalazł przodka nad rz. Czarna Wolta
    uczony z Instytutu Humboldta
    Przednia część jego ciała
    była tak okazała
    że nie mieści jej obiektyw Minolta.
  • sher.khan 10.08.07, 16:54
    Gdzieś w archipelagu Orkady
    mądra dama tkwi od dekady
    bada język, zwyczaje,
    d... tubylcom daje
    z paciorkami wraz, bo ma zasady.
  • wariant_b 10.08.07, 17:03
    Gdyś nad brzegiem rzeki Górna Wolta
    Odłóż na bok obiektyw Minolta
    Trzeba spojrzeć szeroko
    Nikkorem "rybie oko"
    (tak jak uczył Instytut Humboldta).
  • Gość: Kurrara IP: *.chello.pl 10.08.07, 17:20
    Patrzy wiejska biedota z Gujany
    że misjonarz jest taki nadziany.
    I wołają mu z okien:
    Czekaj, wyjdzie ci bokiem!
    Cudzoziemce, psia jucha, pacany.
  • sher.khan 10.08.07, 17:34
    Zwykł fotograf nad Orinoko
    na świat patrzeć przez "rybie oko"
    potem z przyzwyczajenia
    spojrzał na żonę - Gienia!
    coś ty z siebie zrobiła wywłoko!
  • laenia 10.08.07, 20:36
    Na odległej planecie Kaali
    astronauci raz wylądowali.
    Grupka stworków zielonych
    mówi im: "Pochwalony!
    Był tu u nas już raz Tony Halik".


    *Kaali to autentyczna planetoida, żeby nie było, że zmyślam :)
  • wariant_b 10.08.07, 21:26
    Astronauci, odkrywszy już Kaali
    Na pobliski się księżyc udali.
    Patrzą, a stoi tutaj
    Hangar, w którym koguta
    Twardowski naprawiał, gdy nawalił.
  • osculati57 10.08.07, 18:16
    Znany mi limerzysta gdzieś z Krajny
    Rymów używał cokolwiek skrajnych:
    - jeśli „smutas” to „kutas”,
    - a jak „glizda” to „.....”
    Zaś do „biskupa” miał rym zwyczajny...
  • osculati57 11.08.07, 13:49
    Poznał raz Izę biskup Ibizy
    i stracił rozum dla pięknej Izy:
    „Wezmę Cię” – rzekł w afekcie.
    „Bierz mię.” I w efekcie
    wkrótce wziął ją... Na pizzę do Pizy.
  • palnick 11.08.07, 02:39
    Feministka żarliwa w Canberze
    bez siodełka mknie na rowerze
    a gdy spotka faceta,
    ta bezczelna kobieta,
    biustonoszem zgniata grdykę ofierze.

    --
    If voting could really change things, it would be illegal.
  • 3bezatu 10.08.07, 19:40
    Bigot jeden, co pochodził z Czech
    raz popełnił był straszliwy grzech.
    Żeby odpokutować,
    dałby się ukrzyżować,
    lecz w niebie budził powszechny śmiech.

  • palnick 11.08.07, 02:47
    Bigot jeden, co pochodził z Jamajki
    zaraz po mszy molestował podfruwajki.
    Nie chciał odpokutować,
    no bo czego żałowac,
    kiedy chętne trafiał cichodajki?

    --
    If voting could really change things, it would be illegal.
  • 3bezatu 11.08.07, 11:20
    Helce ze wsi za miastem Wągrowiec
    Wciąż się marzy ten znany sportowiec.
    Myśli tak pasąc owce:
    „Ach zejść z nim na manowce,
    lub choć jeden malutki manowiec...”
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.07, 12:08
    Stary muzyk, co mieszkał w Cis-
    nej, niedawno okropnie się gryzł
    i narzekał wkurzony:
    "Znam wszak wszystkie półtony,
    a wciąż słyszę to pis i to lis!!"
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.07, 12:27
    Zdybał wnuczek babunię w Darfurze,
    jak tańczyła dziadkowi na rurze.
    W końcu to nie przypadek,
    bo muzykiem był dziadek,
    zaś babunia w kościelnym jest chórze.
  • wariant_b 11.08.07, 12:58
    Raz artysta ludowy w Ustrzykach
    Flet wystrugał sobie z patyka.
    Już do gry się sposobił,
    Patrzy: dziury nie zrobił -
    Więc używa go teraz za smyka.
  • laenia 11.08.07, 13:23
    Pewien snycerz z przełęczy Krowiarki
    smętka ciosał, wypiwszy litr starki.
    Lecz ten uśmiech, psiajucha,
    ma od ucha do ucha,
    bo wyrzeźbił mu cztery fujarki.
  • Gość: Tomasso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.07, 14:52
    Artysta z Kondratowej Hali
    ciosał cierpliwie swój palik
    tak strugał z przejęciem
    że w strug zginął odmęcie
    i z wiosną go odgrzebali.
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.07, 16:14
    W Arizonie gdzieś, kowboj Tomasso,
    złapał dzisiaj limeryk na lasso.
    Chociaż bryka i tryka,
    trzyma go, limeryka,
    (przy okazji trzyma też fason)


  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.07, 19:04
    Zatrzymany przez patrol w La Plata
    pewien rzeźbiarz chciał strugać wariata.
    Lecz zabrano mu dłuto
    i wariata przekłuto
    (dowód: napis na płycie i data)

  • 3bezatu 11.08.07, 17:22
    Szalony poeta z Barcelony
    wiersz - epitafium ma ukończony.
    By się nie zmarnowało,
    myślał dziś przez noc całą,
    jakby tu pozbyć się swojej żony.
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.07, 18:21
    Pewien Gwiazdor miał fankę w Rio Bravo,
    która biła najchętniej mu brawo.
    Lecz gdy do randki doszło,
    postraszyła go moszną
    oraz lewą piersią i prawą.
    ;-)
  • Gość: Tomasso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.07, 19:56
    Radzi są mieszkańcy El Paso
    że Kurrara trzyma tu fason
    inni też z tego grona
    go trzymają bo ona
    karmi ich krakowską kiełbasą.

    Dziękuję za dobre słowo. Jak się odważę to może zajrzę częściej.
    Pozdrawiam Wszystkich Mistrzów.
  • eilean_donan 11.08.07, 20:38
    Limerykiśmy w Sianożęci
    se strugali tak jak najęci
    to dlatego azali
    że kiełbasę dawali
    i że możem być w niebo wzięci.
  • tojajurek 11.08.07, 21:09
    NA ŁĄCE

    Gnojarz Żuk wniósł do Rady petycję,
    By zawiązać eko-koalicję,
    Gdyż jest brak regulacji
    Bezprawnej defekacji
    I ścigania sprawców przez milicję.
  • wariant_b 11.08.07, 21:12
    Limerykiśmy sobie we Wleniu
    Napisali w gwałtownym natchnieniu.
    Nie dlatego, azali,
    Że rymy rozdawali,
    Ale przerwę mieliśmy w myśleniu.
  • eilean_donan 11.08.07, 21:19
    Limerykiśmy sobie w Siemoni
    różdżką wyciągali ze skroni
    nie dlatego azali
    żeśmy w siebie coś wlali,
    chociaż... może... . To z dżinem był tonik.
  • eilean_donan 11.08.07, 21:32
    I w uroczej scenerii Antyli
    limerykiśmy sobie tworzyli
    nie dlatego azali
    żeśmy wcześniej w Uppsali
    całą zgrzewkę Falcona wypili.
  • wariant_b 11.08.07, 21:37
    Limerykiśmy se w mieście Łodzi
    Pisaliśmy, my piękni i młodzi
    Azali, nie dlatego
    By dożyć do pierwszego -
    Lecz przyjemność mieć w tym, że się płodzi.
  • eilean_donan 11.08.07, 21:43
    Limerykiśmy w leśnej głuszy
    wyciągali prawie z dna duszy
    nie dlatego azali
    by talentem się chwalić
    lecz bezkarnie se poświntuszyć.
  • wariant_b 11.08.07, 22:09
    Limerykiśmy na gór szczycie
    Z głową w chmurach ryli w granicie
    Nie dlatego, atoli,
    Że lubimy ...swawolić.
    (A lubimy - sami to wicie.)
  • eilean_donan 11.08.07, 22:15
    Limerykiśmy (kapustę z grochem)
    też pisali na beczce z prochem
    nie dlatego aliści
    byśmy mieli korzyści
    ale by rozerwać się trochę.
  • wariant_b 11.08.07, 22:27
    Limerykiśmy każdej niedzieli
    Czytali, by duszę rozweselić.
    I doprawdy, zaiste
    Twoje są zajebiste.
    No i jak tu nie kochać Cię, Eilean.
  • eilean_donan 11.08.07, 22:56
    Limerykiśmy pisali na Plantach
    ani myśląc o jakich amantach
    a tu panie mości
    za piękno twórczości
    można nawet pokochać Waria(n)ta.
  • osculati57 11.08.07, 23:20
    Limerykiście nad jeziorami
    Układali całymi garściami.
    Azali my nie spali
    Lecz to wszystko czytali
    Z podziwem, z otwartymi gębami.
  • eilean_donan 11.08.07, 23:41
    Limerykiście w pizzerii Bati
    zapodali nocą Osculati
    pewnie dziewczę tam ninie
    płacze w nocnej godzinie
    "pisze coś, a za pizzę ne plati"
  • osculati57 12.08.07, 00:09
    Limerykam zapodał z Setubal,
    bo z dziewczyną urządzam se tu bal.
    Wcale dziewczę nie płacze,
    bo w naturze jej płacę.
    Ma natura jest twarda jak stal...
  • wariant_b 11.08.07, 23:24
    Limerykówśmy pisali już tyle,
    Tak zwiewnych jak skrzydła motyle,
    Atoli, niestety
    Kobiety konkrety
    Kochają - a może się mylę?
  • eilean_donan 11.08.07, 23:44
    Limerykiśmy w różnych miastach
    oddawali czasem pod zastaw,
    nie dlatego panno mościa
    aby pieprzyć o wartościach
    lecz o d.upie Maryni i basta.

    No to dobranoc,do...następnego spotkania :-)
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.07, 23:46
    Limerykiśmy sobie w plenerze
    układali na zwykłym papierze.
    Zazdrościli nam kmiecie,
    i babunie w berecie,
    profesory i zwykłe papieże.

    Tradycyjnie: szapo ba! ;-)
  • 3bezatu 12.08.07, 12:15
    Limerykiśmy sobie za lasem
    wciąż pisali na spółkę z Tomassem,
    by zachwycić onego,
    mieć radochę do tego,
    no bo przecież (na Boga!), nie kasę!


    Odwagi Tomasso! Skoro Twoje nagłe pojawienie się wywołało tak
    niesamowitą erupcję talentów, to pomyśl, co będzie, jeśli zostaniesz
    tu na stałe?
    Eilean i Wariant – gratulacje!!
  • eilean_donan 11.08.07, 21:10
    Pani kustosz(gdzie wsi polskiej skansen)
    namiętnie czytywała romanse,
    twierdziła - po tej lekturze -
    że nawet koń na parkurze
    pręży tors i jej czyni awanse.
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 00:08
    Pani kustosz w muzeum nad Pratem
    miała romans raz z eksponatem.
    Kiedy była w przyklęku,
    coś zostało jej w ręku,
    jeszcze później potknęła się na tem.
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 00:13
    Pewien palacz w dalekiej Uppsali
    do roboty się zbytnio nie palił.
    Kiedyś gnuśny ten palacz
    wdział na siebie opalacz
    no i tyle go w sumie widziali...
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 00:17
    Hydraulik niemłody z Łomianek
    duży pociąg miał w stronę kolanek.
    Chociaż w sumie jak patrzeć,
    gdy był w akcji (miał natrzeć),
    uda też mile były widziane.
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 00:26
    Pewien strasznie głodny Eskimos
    kupił fokę i morsa na wynos.
    Lecz gdy sikał po drodze,
    mu umknęły, niebodze,
    bo nieszczęsny do ziemi był przymorzł.





  • Gość: drobiazg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 10:53
    budowniczy stadionu z krakowa
    czasem sobie przy pracy pomstował:
    przyjdzie kibiców rój
    roz....walą to w ch.j
    trzeba będzie budować od nowa
  • 3bezatu 12.08.07, 11:55
    Raz pewien człowiek, gdzieś tam w świecie
    był się zagubił w Internecie.
    Pośród stron www.
    błąka się tam i tu.
    Nie zdziwcie się, jak go znajdziecie.


    Dzień dobry, wczoraj mój starożytny komputer SAM się zepsuł, a dziś
    znowu SAM się naprawił. A widzę, że sporo straciłam... Pozdrawiam –
    3bezatu
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 12:30
    Internauta po sieci się błąkał,
    kiedy spotkał strasznego pająka.
    Miał włochate odnóża,
    i pożerał jak burza,
    a najgorsze, jak mlaskał i chrząkał.
  • laenia 12.08.07, 14:46
    Pewien człowiek w łomżyńskim powiecie
    bardzo lubił surfować po necie,
    aż go w sieć raz złapano
    i wnet zapuszkowano
    ze zdziwionym karpiem w galarecie.

  • laenia 12.08.07, 17:30
    Łysy kibol Górnika Łęczycy
    kark ma gruby i tasak w prawicy.
    Jeden tylko frasunek
    psuje mu wizerunek,
    zwie się bowiem Kuciapka Maurycy.

  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 18:51
    Pewna panna (z jakiejś tam wioski),
    wytępiła z ciała wszystkie włoski.
    Poniewczasie żałuje,
    wszyscy mają: stryj, wujek,
    matka, ojciec, nawet orzech- włoski.

    ale gupie
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 19:03
    Chodzi plotka z wioski do wioski :
    ponoć słyszy u Jadzi się włoski.
    Chłopy śmieją się w głos:
    Kto by słyszeć mógł włos!
    Czcze gadanie i durne pogłoski.

  • eilean_donan 12.08.07, 19:19
    Wójt z gminy Tyrawa Wołoska
    przewodnika szuka po kioskach
    bo mówili w powiecie,
    że istnieje gdzieś w świecie
    nowoczesna, globalna wioska.


    P.S.
    Na zachodniej, stromej turni Pienin
    coś tam się soczyście czerwieni.
    Czy to prężą swe główki
    leśne ludki - borówki?
    To się Eilean od pochwał rumieni.

  • eilean_donan 12.08.07, 19:34
    Ponoć znowu do Gdańskiej Zatoki
    wieloryb wpłynął oraz dwie foki,
    że się to już zdarzyło,
    więc sensacji nie było
    choć w knajpie siadł i wypił łyk Moki.
  • wariant_b 12.08.07, 19:49
    Na Bałtyku, gdzie Zatoka Pucka
    Wieloryba znów zrobił ktoś w bucka
    Ustawiając na brzegu Zatoki
    Wielki napis: WWW.FOKI
    A walenie - też przecież rzecz ludzka.
  • eilean_donan 12.08.07, 20:03
    Jest wieloryb na naszym wybrzeżu
    winien włos jeżyć się na kołnierzu
    foczkom - a tu, cholera,
    kolejka do fryzjera
    i problem - suknia w brązie, czy w beżu?
  • sher.khan 12.08.07, 20:12
    Ów wieloryb od miesiąca już pływa
    incognito, słucha i boki zrywa
    mysli 'git, wody czyste
    mógłbym zostac ministrem
    w Polsce, bo tu każdy nim bywa'.
  • wariant_b 12.08.07, 20:33
    Fakt ten dotarł już do walenia -
    Koalicji trzeba do rządzenia.
    Wprawdzie foki to dzicz,
    Ale ty płetwy licz -
    I ogonem je wal od niechcenia.
  • laenia 12.08.07, 21:36
    Spekulanci już skaczą z radości,
    że wieloryb koło Pucka gości.
    Już gadają na mieście,
    że zaraz, jak w Trójmieście,
    podrożeją tu nieruchomości.
  • laenia 12.08.07, 21:50
    Podniecone dziewczęta szalenie,
    każda chce się zobaczyć z waleniem.
    Jedna do drugiej szepta:
    szkoda, że to nie płetwal
    błękitny. Ten to ma przyrodzenie!

  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 22:02
    Rzecze szprotka: "Też wielka mi ryba,
    nadmuchana po prostu chyba".
    "Chyba mózgu ci brak,
    wszak to ssak"- syknął rak.
    "Ssie i dmucha? Ojej, będzie biba!"
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 22:16
    Zły wieloryb. Wszak w biurze podróży
    rzekł wyraźnie: kraj ma być nieduży
    i ostatnia wręcz dzicz.
    A tu ciągle mu krzycz-
    ą, gdy tylko się z głębin wynurzy.
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 15:29
    Świeżą plotkę roznosi dziś mewa,
    że nasz waleń kiepsko się miewa.
    Mało planktonu-zoo
    i wciąż mówią mu w koło,
    że to miejsce, z którego się zwiewa.
  • Gość: kot_behemot IP: *.broker.com.pl 13.08.07, 15:33
    Pewna zacna niewiasta z Ostroga
    Pojadała na deszczu pieroga.
    Zjeść by co jeszcze rada
    A tu pada i pada.
    Moknie deser. No wprost litość i trwoga.
  • wariant_b 12.08.07, 22:18
    Podniecone dziewczyny na Helu
    Nie zaznały waleni zbyt wielu.
    A już zwłaszcza płetwala,
    Bo im ksiądz nie pozwala
    Dusz zbawienie ich mając na celu.
  • tojajurek 12.08.07, 22:58
    Kim właściwie jest "zwyczajny Eryk"?
    Może to jakiś wściekły choleryk,
    Zawiedziony polityk,
    Bądź literacki krytyk,
    Lub też świnia, zboczek i weneryk?


    Czy ktoś zlustrował tego Eryka?
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 23:40
    Pytają się dziś w liście gończym:
    Gdzie Eryk, czy nas nie wykończy?
    Był chwilkę na forach
    i znikł jak kamfora,
    tak enigmatyczny, jak rączy.

  • zielonamysz 13.08.07, 08:40
    Słyszałam głos blondynki,ze nasz Eryk
    To cud, to miut, to produkt Ameryk
    ański, i damom daje fory
    Porzucmy zatem spory.
    I piszmy limeryk wydajac radosci kwik.
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 14:10
    W pewnej włoskiej, niewielkiej parafii
    jeden facet chciał członkiem być mafii.
    Umiał sztywny być w upał
    oraz wiotki jak trup, a
    i na plecach nieść worek potrafił.
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 14:18
    Jedną kurę domową w Rivierze
    wciąż wkurzały dziury w żółtym serze.
    Zatem igłą i nitką
    cerowała je szybko,
    a najczęściej w emmentalerze.
  • 3bezatu 13.08.07, 15:10
    Raz archeolog w Egipcie
    wrzasnął: "Wy kopcie tu szybciej!"
    Wietrzył sensację
    i chyba miał rację:
    Komputer znalazł był w krypcie.

  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 15:41
    Mówił tak archeolog w Egipcie:
    Kiedy klątwa dopadnie, lub grzyb cię,
    wtedy bierz przede wszystkim
    świece, ogień i whisky,
    i najlepiej już zostań w tej krypcie.
  • 3bezatu 13.08.07, 15:44
    Pewien proboszcz z parafii gdzieś w Łecznie
    raz pomyślał: Nie będę żyć wiecznie!
    I poszedł do burdelu,
    skąd po uciechach wielu
    wyszedł był mówiąc: „Bóg zapłać!” grzecznie.

  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 16:08
    A propos jeszcze Egiptu: jest fajny limeryk E. Leara:

    Raz żyła młoda dama w Egipcie,
    Której nos stale rósł razem z pypciem;
    Aż rzekła (gdy po roku
    Straciła go z widoku) :
    "Żegnaj, pypciu! Nie ujrzy już nikt cię".

    I o ile pamietam, jeszcze w pierwszym wątku Myschena ktoś napisał coś takiego
    (odtwarzam z pamięci) :

    Pewna pani, co żyła w Egipcie,
    miała bardzo małą swą cipcię.
    Pani poszła na całość
    i zaszyła tę małość :
    "Żegnaj cipciu, nie ujrzy już nikt cię".



  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 16:21
    Pewien człowiek w Beskidzie Niskim
    miał dwa członki (nie chwali się wszystkim).
    Można rzec, że jest żona
    w sumie zadowolona,
    choć nagniotki ma oraz odciski.
  • eilean_donan 13.08.07, 16:57
    Na wyspie Zielonego Przylądka
    pewien pan snuł się z kątka do kątka,
    płakał, bo nawet wujek
    ciotkę w szopie hoduje
    a on nie ma żadnego zwierzątka.
  • tojajurek 13.08.07, 17:47
    Strzeżcie się zwyczajnego Eryka -
    To gość co do umywalki sika,
    Topi muchy w rosole,
    Puszcza bąki przy stole,
    A nocami cudze żony bzyka.
  • laenia 13.08.07, 18:30
    Niezłe ziółko jest z tego Eryka,
    oszukuje podobno w remika,
    a wczoraj był widziany
    koło Copacabany
    w towarzystwie młodego kleryka.
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 18:46
    Eryk ponoć miewa w zwyczaju
    wlewać litr śliwowicy do czaju.
    Lecz dlaczego do coli
    sypie cukru i soli
    to doprawdy nie panimaju.
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 18:40
    Ponoć widział ktoś dzisiaj pod Gerą
    pijanego drwala z siekierą.
    Szedł i śpiewał wesoło,
    grzywka kryła mu czoło
    i wyglądał trochę jak zero.
  • tojajurek 13.08.07, 19:15
    Krążą wieści na temat Eryka,
    Że to kapuś, sukinsyn i wtyka,
    Nagrywa, podsłuchuje,
    Donosi i kabluje,
    A gdy robi się raban - to znika.
  • sher.khan 13.08.07, 20:58
    Krążą wieści, że Eryk zwyczajny
    to jest rządu członek sprzedajny
    i dlatego w cebeesiu
    sprawdzają członki kolesiów
    status sprawy ponoć - ściśle tajny.
  • popziomka 13.08.07, 21:26
    A ja myślę, że Eryk
    to nieśmiały jest kleryk.
    Wiersze lubi pisać,
    lecz mu musi zwisać -
    w pokoju nie ma ściery.
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 21:32
    A ja Wam powiem, ludzie,
    widziano Eryka w Budzie.
    Równocześnie był w Peszcie,
    ale nie ma co jeszcze
    mówić o jakimś cudzie.
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 21:40
    Hen, daleko w Sudanie, gdzieś w Faras,
    mają z schizofrenikiem ambaras.
    Gada sam i do siebie,
    palcem stóp w nosie grzebie
    i pojawia w dwóch miejscach się naraz.
  • popziomka 14.08.07, 00:10
    W dwa miejsca naraz się wybiera Eryk,
    na wyższe zawsze natrafiając sfery.
    W Rosji on jest carem,
    w wojsku generałem,
    albowiem pańskie są jego maniery.
  • zielonamysz 14.08.07, 08:15
    Koniec tych grubiaństw w temacie Eryka!
    Choc nie obca nam wcale krytyka!
    Eryk nagrał Laenie
    i powiada:kłamstwom Nie!
    Przylutuję! Wiec potwarca niechaj zmyka!


    --
    Nie wiemy, co było przedtem, nie wiemy, co będzie potem, a spieramy się o
    teraźniejszość.

    Stefan Kisielewski
  • zielonamysz 14.08.07, 08:22
    Wszak nasz Eryk wzorem i chlubą
    wczoraj posiadł swą lubą
    Potem jeszcze dwie damy
    No, czyz nie jest kochany?
    Ta obmowa tu moze byc dlań zgubą!


    --
    Nie wiemy, co było przedtem, nie wiemy, co będzie potem, a spieramy się o
    teraźniejszość.

    Stefan Kisielewski
  • zielonamysz 13.08.07, 21:35
    W te paszkwile krążace tu o kochanym Eryczku
    nikt nie wierzy,no chyba, ze siedzi na nocniczku.
    Eryk wzorem tak swieci
    ze plakajcie poeci!
    I zapiszcie sobie to w kapowniczku.




    --
    Nie wiemy, co było przedtem, nie wiemy, co będzie potem, a spieramy się o
    teraźniejszość.

    Stefan Kisielewski
  • laenia 13.08.07, 22:04
    Ale Eryk w dzieciństwie już brykał,
    do imbryka raz babci nasikał,
    a kiedyś przez hormony
    żądzą zgubną trawiony
    wychędożył swojego kucyka.
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 22:48
    Troche później rwał wszystkie panny,
    wpierw rozbierał i wkładał do wanny,
    mył im głowy i plecki,
    potem chował im kiecki
    w piekarniku pomiędzy brytfanny.

  • tojajurek 13.08.07, 23:15
    Bardzo martwi się mama Eryka,
    Gdyż on w ogóle nie wstaje z nocnika,
    Na nim czyta, pracuje,
    Je, śpi i defekuje
    Oraz pieści swojego jamnika.
  • laenia 13.08.07, 23:55
    Nie ma matka pociechy z Eryka,
    zdemolował grobowiec cadyka,
    klnie i pierdzi siarczyście,
    a pewnemu turyście
    skradł aparat marki Konica.
  • palnick 14.08.07, 08:31
    Bardzo martwi się tata Eryka,
    Gdyż on wcale dziewcząt nie bzyka,
    Ciągle czyta, pracuje,
    Je, śpi i defekuje.
    Nie używa swojego jamnika.

    --
    If voting could really change things, it would be illegal.
  • salamandra222 14.08.07, 08:37
    Znowu mama Eryka, hetera,
    krzywym okiem na synka spoziera.
    Sądzi iż jej syn Eryk,
    nie do końca jest szczery i
    po cichu używa boksera.
  • laenia 14.08.07, 11:17
    I tak oto z przykładu Eryka
    jeden wniosek niezbity wynika,
    jakie zboczki, frustraci
    oraz degeneraci
    się lubują tutaj w limerykach.
  • Gość: nova IP: 217.153.221.* 14.08.07, 13:30
    Eryk nie jest zapewne zbyt śliczny
    nie nadaje się na podmiot liryczny
    w prozę też się nie zmieści
    w baśnię o dziwnej treści
    wpleść się nie da typ nieelestyczny
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 14:38
    Eryk, zgódźmy się, to oryginał,
    co się twórczo nam zawsze wyginał.
    Trochę prozy i wierszy
    i do bajek jest pierwszy,
    lecz najlepiej mu leży kryminał.
  • Gość: nova IP: 217.153.221.* 14.08.07, 17:54
    Eryk kocha zawiłe zagadki
    i mafijne pozwiedzał półświatki
    Pruszków oraz Wołomin
    drżą na samą myśl o nim
    niejednego już posłał za kratki!
  • sher.khan 14.08.07, 21:31
    Krążą widzę w Ełku i w Wołominie
    dość krzywdzące o Eryku opinie,
    toż on wzór! Cnót nie wyliczę,
    dobry, grzeczny, abstynent, prawiczek,
    a tu ciągle podkładacie mu świnię!

    a fe!
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 21:41
    Pewien Eryk spod ciemnej gwiazdy
    liczył w stadzie barany u gazdy.
    Ale zaraz zasypiał,
    więc mu jego pryncypał
    dawał silne kopniaki nie raz w d...
  • Gość: nova IP: 217.153.221.* 14.08.07, 21:51
    Bacę proszę zostawić w spokoju
    on człowiekiem innego pokroju
    on wielbiciel natury
    owce, lasy i góry
    oraz strój tradycyjnego kroju
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 22:25
    Baca ten robiąc ser pod szałasem,
    mieszał go swoim własnym interesem.
    Szumią jodły na szczycie,
    taki baca ma życie...
    tylko ser trochę śmierdzi mu czasem.

  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 22:43
    Gienio z Pcimia (to taka wiocha)
    narzeczoną ma, co zwie się Gocha.
    Ta go kocha szalenie
    za to, jakim jest Gieniem,
    a i on za ciałokształt ją kocha.

  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 23:00
    Męsko- damski fryzjer na Helu
    stawiał włosy dość sztywno na żelu.
    Nabierało się na to
    wiele dziewcząt w to lato,
    i facetów, jak spojrzeć, też wielu.



  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 23:13
    Pewien znany fotograf w Ochocie
    kres położył małżonki swej cnocie.
    I uwiecznił na błonie
    smutny cnoty tej koniec,
    w dość siermiężnych warunkach- w namiocie.
  • popziomka 14.08.07, 23:22
    Gienio z Pcimia (to taka wiocha)
    narzeczoną ma, co zwie się Gocha.
    Zocha perfumy wciera
    kiedy się doń wybiera -
    trafić do Gienia łatwo przez Nochal.
  • popziomka 14.08.07, 23:24
    Gocha rzecz jasna
  • laenia 14.08.07, 23:14
    Wart uwagi jest odbyt Eryka,
    w skali świata prawdziwy unikat:
    i przedmioty nim chwyta,
    i gazety nim czyta,
    wypierdując kantaty Rubika.
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 23:35
    Unikatem jest też prawa ręka,
    lecz z tą ręką jedynie udręka.
    Nie chce leżeć na kołdrze,
    jak ją myć, to się wciąż drze,
    a jak dłubać ma w nosie, to stęka.

    jeszcze trochę i nas Eryk z wątku powyrzuca
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.07, 00:05
    Jeden młody paryski malarz
    się z absyntu przerzucił na alasz.
    W taki trans wpadł tuż po tym,
    że aż nabrał ochoty
    pomalować piwnicę i garaż.
  • laenia 15.08.07, 00:57
    Pewien człek niepozorny we Wronkach
    wyjątkowo dużego ma członka.
    Gwoździe często nim wbija,
    pianę z białek ubija,
    zabił nim też sporego pająka.


    (ostatni wers - wersja dla romantyków:
    "a wieczorem na harfie nim brzdąka.")

    (choć korciło mnie, żeby napisać:
    Wprawdzie Eryk troszeczkę się jąka,
    ale za to...
    itd.)
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.07, 11:21
    Oto Eryk nasz, ta czarna owca.
    Zapakować go gdzieś do pokrowca?
    Może raczej poświęcę
    zrodzonego mu w męce
    przedurnego 10- zgłoskowca.
  • Gość: nova IP: *.pg.gda.pl 15.08.07, 11:22
    Cud nad Wisłą dziś naród świętuje
    ale Eryk się znów wyłamuje
    flagi zwinął i schował
    z wojska dezerterował
    orzełkowi koronę spiłował

  • wariant_b 15.08.07, 12:25
    Dziś widziałem Eryka w Krakowie,
    Liczył Smoków Wawelskich pogłowie
    Uzbrojony w laptopa,
    By wiedziała Europa,
    Że nauka naszym oczkiem w głowie.
  • palnick 16.08.07, 08:02
    Kulturysta nadęty we Wronkach
    wyjątkowo mikrego ma członka.
    Panie go omijają,
    i się zeń naśmiewają,
    On ma nerwy napięte w postronkach.

    --
    If voting could really change things, it would be illegal.
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.07, 11:15
    Pewien Pierre, co pochodził z Dąbrowy,
    tył od gaci miał stale brązowy.
    Żona rzekła więc: "Pa, Pierre!"
    i wręczyła mu papier
    (mówiąc ściśle, ten rozwodowy)
  • laenia 15.08.07, 11:30
    Pewien gość zasłabł był w Białołęce.
    Biała sala, ktoś w białej sukience
    i czy śpiew to anielski?
    Nie, to tylko Wiśniewski
    w radiu Zet śpiewa "Keine Grenzen".
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.07, 11:43
    Stary dziarski generał w Chałup-
    ach wojenny do dziś zbiera łup.
    I na polu bitwy nocną porą,
    pościelonym jedwabiem i korą,
    damski ścieli rozkoszny się trup.
  • laenia 15.08.07, 11:47
    Ja jeszcze wykorzystam poprzedni rym do cyklu
    NA ŁĄCE

    Sielska łąka jest w Starych Jabłonkach,
    brzęczą pszczoły, motylek się błąka,
    nagle słychać krzyk bólu
    i przekleństwo: "Ty ciulu!"
    - ktoś żukowi nadepnął na członka.
  • wariant_b 15.08.07, 12:35
    Sielskie łąki nad rzeką są Bzurą,
    Brzęczą muchy, czasem pająk którąś
    W sieć swą złapać próbuje.
    A w krzakach jakieś ch...
    Wódę żłopią - w zgodzie z naturą.
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.07, 12:43
    Stary książę Eustachy Sanguszko
    miał sekrecik z Pandorą, swą służką.
    Miała gdzieś pod fartuszkiem
    tajemniczą swą puszkę,
    którą mu przynosiła na łóżko.


  • Gość: nova IP: *.pg.gda.pl 15.08.07, 13:20
    Młody hrabia, pan na Kamieniu
    łowił ryby w pobliskim strumieniu
    myśli: "niezbyt to mądre"
    nagle hrabiowską flądrę
    złapał i zastygł w zdumieniu!
  • wariant_b 15.08.07, 14:32
    O księciu Sanguszce prawda taka,
    Że lubił sobie zalać robaka.
    Lud pamięta tutejszy,
    Że Ksiądz łeb miał mocniejszy
    I to książe wracał na czworakach.
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.07, 14:56
    Kiedy książę S. bawił raz w Baku,
    służba kompot podała mu z maku.
    Ubaw był aż po pachy,
    jak koniuszy Eustachy
    jechał wierzchem na księciu we fraku.
  • Gość: nova IP: *.pg.gda.pl 15.08.07, 15:36
    Książe R. zaś na raucie w Kaliszu
    miał okazję spróbować haszyszu
    kiecki zdzierał kobietom
    wołał "liberum veto!"
    po czym uciekł w kierunku Spiszu

  • Gość: kot_behemot IP: *.broker.com.pl 15.08.07, 15:44
    Hrabia D. zaś na balu w stolicy
    Się dobierał był do dziewicy.
    A że bal był maskowy
    Przeszkadzał strój metalowy
    Oraz zgrzyt okrutny przyłbicy
  • popziomka 15.08.07, 16:42
    Odkryto, że w noce hrabia,
    sztuki bezbożne wyrabia,
    bo z butelek pustych
    krąg stworzył już szósty
    i moce nieczyste zwabia.
  • wariant_b 15.08.07, 16:48
    Swego czasu księżna Małgorzata
    Do klasztoru posłała po brata.
    I przybył brat Anatol
    Rypać się z Małgorzatą,
    Co pobożna była i bogata.
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.07, 19:21
    Szumi w całym majątku od plotki :
    ponoć hrabia ciekawe ma fotki.
    Jest hrabina i księżna,
    służki (jedna zamężna)
    na tych fotkach, oraz ich przodki.
  • wariant_b 15.08.07, 20:14
    Wrócił hrabia dziś z Baden-Baden
    I hrabinę oskarżył o zdradę.
    W łazience, na ręczniku
    Znalazł ślady plemników,
    A tych nie miał on, ojciec ni dziadek.
  • Gość: nova IP: *.pg.gda.pl 15.08.07, 21:17
    Żona pana hrabiego z Okęcia
    do Playboya posłała swe zdjęcia
    nakład wzrósł w okamgnieniu
    a hrabina w natchnieniu
    wymieniła hrabiego na księcia
  • Gość: Kurrara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.07, 22:43
    Jaśnie pana hrabiego gdzieś z Krety,
    osaczały zewsząd gamety.
    W końcu rzekł: Koniec żartów,
    mam już dosyć bękartów!
    I w kondomie dziś robi minety.
  • Gość: kot_behemot IP: *.broker.com.pl 15.08.07, 22:48
    Hrabia z włości gdzieś pod Planicą
    Pokłócił się z połowicą
    Się domaga potomka
    A on nie chce mieć Romka
    Seks więc od dziś uprawia z prawicą. *

    * własną. no chyba, że leworęczny, wtedy z lewicą ;-)
  • wariant_b 15.08.07, 23:04
    Wezwał hrabia raz Jana wieczorem
    By mu pomógł rozpinać rozporek.
    Jan z zdziwienia oniemiał -
    Patrzy: rozporka nie ma.
    Ktoś go ukradł. I ptaszka. I worek.