słodycze z dawnych lat Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • te groszki nazywały się "perełki" firmy Jutrzenka i dziwię się ,że
    do tej pory firma nie ponowiła produkcji tego rarytasu
    - jeszcze było kakao turystyczne z kociołkiem nad ogniskiem, które
    jadło się na sucho i cudownie przyklejało się do podniebienia. A
    najlepsze było takie skawalone. Teraz kakao "Nestle" rozpuszczalne,
    które piją moje dzieci, do niczego nie jest podobne. (Rocznik 1965)
  • Ja pamiętam jabłka w cukrze - takie czerwone lukrowane na patyku
    (chyba nawet na ciepło były) mmmmmmmm sam smak i pamietam też, że na
    wakacjach nad morzem (czyli gdzieś lata 84-86) wszyscy kupowali
    mleko w proszku (takie dla niemowląt) i zjadali na sucho - ja
    oczywiście też. Nawet ostatnio się zastanawiałam, że ono chyba
    musiało wtedy kosztować grosze, bo każdy kupował po 2-3 woreczki, a
    ja dla mojej córki kupowałam niedawno po 10 zł za opakowanie.
  • prawdziwa wedlowska czekolada,chałwa na wagę gdzie tłuszczyk
    przesiąkal przez papier,takie fajne malutkie czekoladki z
    wizerunkiem królów polskich firmy Wawel,niezapomniana woda z sokiem
    z saturatora i super dropsy o smaku eukaliptusowym no i prawdziwe
    dawne kukułki ,to miało smak który do dziś się pamięta,
  • a moze by ktos sie pokusil i zrobil ranking tych slodyczy
  • Gość: tralalala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.07, 14:25
    cukierki Irysy, oranżada (wtedy była jakas inna...) - także w proszku (np. bobowita czy vibovit), guma donald (do dziś kocham jej smak!), lody Murzynek, Bambino, Calypso- w kostce, były pycha, ktoś wspomniał kogurta - ja pamiętam smak serka homogenizowanego z bułą, popijanego czerwoną oranżadą... nigdy tego nie zapomnę... jak byłam u cioci w niemczech to nie mogłam nadziwić się smaku bananów - codziennie jadłam ich po kilka co było dla mnie rzadkością.
  • Gość: gosc portalu ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 14:27
    - donald, turbo
    - lizaki HIT w kształcie prostokata toffi
    - oranzade w torebce foliowej albo malej szklanej butelce
    - ptysia (oranżada 1,5 litra w szklanej butelce na wymiane)
    - batoniki takie prostokatne kawałki, w srodku nadzienie plynne
    truskawkowe np co jak macius czy danusia, ale tamte byly w sreberku
    - czekolada JEDYNA (ponoc kozak w tamtym czasie)
    - torcik wedlowski
    - cukierki male irysy takie kwadratowe
  • Gość: MW IP: 212.160.172.* 17.08.07, 14:49
    krówki - ale prawdziwe
    dmuchany ryż
    szyszki z tegoż ryżu i cukierków toffi (domowe)
    mleko zagęszczane w tubce
    batoniki Bounty z paczek z darów

  • Aż się łeska w oku zakręciła... Ja jako berbeć na wycieczce klasowej
    w zoo w podstawówce płacząca bo mi nie wystarczyło pieniążków na
    kuku ruku i wybawczyni moja pani wychowawczyni która kupiła mi to
    ciacho żebym już nie płakała... :-)
    A za mną od pewnego czasu chodzi pewna słodkość. Już bardzo dawno w
    sklepach tych cukierków nie widze, ostatni raz chyba 11 lat temu.
    Nawet nie pamiętam nazwy. Chyba nikogo z przedmówców te cukierki nie
    zainteresowały w dzieciństwie, chyba że coś przegapiłam. Mogę je
    jedynie opisać bo naprawdę nazwy nie pamiętam: były jakby zrobione
    ze szkła z czegoś takiego jak się robi lizaki, były płaskie na
    niecały cm, podłużne zaokrąglone przy końcach, w środku było
    nadzienie (śliwka, wiśnia, cytryna, bodajże jakbłko, nie pamiętam
    wszystkich smaków; pamiętam że moimi ulubionymi były śliwkowe),
    pakowane były tak:
    www.promovision.pl/grafika/zdjecia_produktow/mini_4504854f6a53
    3cukierkimitoweJPG , opakowanie cukierka było białe w owockiem
    pokazującym jaki to smak, cukierki zapakowane były w torebke
    kształtu jak teraz pakują raczki albo kukułki, z wizerunkiem
    tańczącej pary (jakiś taniec towarzyski bo wieczorowo ubrani).
    No i tyle. Opis jak opis dziecka we mgle ale cóż poradze, że mnie
    nurtuje... Czy ktoś może pamięta?


    --
    We wanna be free to do what we wanna do...
  • Gość: fanka krówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 22:24
    Gość portalu: munia napisał(a):

    > a u Nas takie ciągutki to były krówki i nazywały sie "matyldy", były
    > pyszne, teraz już takich nie ma


    maaaaatyldy!!!!

    za jedną sztukę starej 'matyldy' sprzedam ciało i duszę :)
    pyszne, a niby pospolite krówki kakaowe...
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 22:30
    są jeszcze goplanowo-nestlowe pastylki miętowe :)
    takie:
    www.bizpol.com.pl/sklep/print_product_info.php?products_id=260
    na wagę, występują dość powszechnie

    i jeszcze z Wawela:
    www.hipernet24.pl/prodinfo.php?item_id=12000
  • Gość: fanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 22:34
    grater napisała:

    > i druga rzecz, której smak mi pozostał- to niby duży
    > baton-wielkości czekolady, jakby poporcjowany w małe kwadraciki -
    > smak i wygląd krówki- czy może ktoś wie czy można to kupić w
    > jakiejś części kraju??


    UWIELBIAŁAM!
    poproszę o wznowienie produkcji!
    :)
  • Gość: Gabi i Janek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 22:40
    A pamiętacie lody familijne w tekturowym pudełku oraz czekolade "Pani Twardowska"? Baryłki z nadzieniem alkoholowym- nie dla dzieci, jak mówila moja mama- Wawelu?
    gumy Donald i Turbo to klasyka, historyjki i gry w turbotki. Cukierki w kształcie kuleczek zamknięte w plastikowychh "pojemniczkach w kształcie zwierząt? gł żab - Janek podpowiada mi, ze on miał to w kształcie aut. Landrynki w celofanie, którego nie mozna było odkleić oraz cukier w kostkach. orzechy arachidowe w polewie z lukru lub czekolady... uff
  • Gość: annakatarzyna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.07, 23:29
    ja jeszcze pamietam takie prażynki w kształcie okienek. Najpiew sie
    kupowało całe opakowanie twardych okienek i w domu smażyło na
    tłuszczu, a potem można bylo z cukrem zajadać:)ehhh Jeszcze
    przypominam sobie lody PANDA na patyku. Raz mi mama kupiła, jak
    bylismy całą rodzinka w zoo, ale lody sie za szybko topiły ws do
    mojego tempa ich jedzenia i wlądowały na ziemi:( Od tamtego momentu
    unikałam lodów na patyku ze strachu,ze skończą na jakims chodniku
    hehe
  • Ten baton w formie prążkowanej tabliczki czekolady podzielonej na
    kostki, a przypominający smakiem zarówno krówki, jak i troszkę tzw.
    mordoklejki też bym wcięła...:P
    Ja go pamiętam pakowanego w chyba biały nawoskowany papierek, który
    był wsunięty (jak dawniej się praktykowało) w żółto-biały zwykły
    papierek (w formie takiej szerokiej banderoli).Zawsze wcinałam to z
    niejakim namaszczeniem. Nie wiem, czy dobrze kojarzę, ale na
    wierzchu opakowania była chyba narysowana czarna krówka...
    Poza tym:
    - mleko w proszku w kartonowych, niebieskich pudełkach z napisem
    mleko w proszku
    - słone paluszki w celofanowym opakowaniu chyba z Giganta, najlepsze
    na świecie, kupowane po 20-30 paczek
    - odpustowy piernik na wagę przekładany marmoladą, teraz też można
    coś takiego spotkać, ale smak już nie ten..:(
    - oranżada cytrynowa w dużych butlach z metalowymi zakrętkami, w
    takiej samej wodzie też woda mineralna (brązowe i zielone butelki ze
    szkła)
    - dropsy owocowe i miętowe pakowane w rulon podobnie jak bilon w
    bankach
    - takie jasnozielone pudrowe cukierki miętowe w kostkach pakowane w
    papierki i chyba sreberka, które się łamało (oczywiście przywożone
    zza zachodniej granicy)
    - najsmaczniejszy pomarańczowy ser krojony na świecie z darów (lekko
    pikantny w smaku)
    - mleko w butelkach pod drzwiami, z tego mleka można było bez
    problemu twarożek zrobić..:)
    - chyba jeden rodzaj kawy ziarnistej sprzedawanej w takich srebrnych
    woreczkach i sakramenckie kolejki w sklepie, jak już coś
    takiego "rzucono" do sprzedaży
    - bułki kajzerki, które miały smak prawdziwej kajzerki, a nie
    obecnie dostępnego, dmuchanego pieczywa..,ech...Potrafiłam zjeść
    dużo tych bułek tak, jak się je kupiło, bez dodatków, na sucho..
    - wspomniane serki waniliowe, które często stanowiły dodatek
    szkolnych śniadań
    - nie wspominająć o barwionych oranżadkach w woreczkach (żółtych,
    pomarańczowych i czerwonych), pasiastych lizakach-kojakach, płaskich
    lizakach o średnicy szklanki z rysunkiem kwiatka, pszczółki na
    środku (patyczki były zawsze drewniane), saturatorach-
    gruźliczankach, białej i tylko białej wacie cukrowej, groszkach-
    perełkach w żółtych płaskich pudełkach, groszkach w przeźroczystych
    samochodzikach, lokomotywie, zajączkach, mikołajach, miśkach;
    sopelkach choinkowych twardych jak cholera, czekoladkach-pieniążkach
    (teraz nie są tak dobre), toffi-mordoklejkach, irysach, krówkach-
    ciągutkach, kawie zbożowej i smaku oraz zapachu prawdziwej wędliny,
    którą można było odróżnić po zapachu.. Obecnie nie wiadomo czy do
    domu przyniosło się szynkę, polędwicę, czy inne napuszczane
    konserwantami świństwo..:(.......... (rocznik 1973)
    --
    Plan selferowej kuchni - help: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=794&w=49162987
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.07, 00:23
    a380 napisał:

    > A pamiętacie wyrób czekoladopodobny "Pani Twardowska"?


    jak nie, jak tak? ;)
    i oddawać mi ją tu!
    zaraz!
    natychmiast! ;)
  • Gość: pola776 IP: *.tkdami.net 18.08.07, 09:36

    blok turystyczny (tak sie kiedys nazywal) byl pyszny i albo w
    opakowaniu albo na wage ;)

    bulki drozdzowe z kruszonka i przypieczona skorka ;) teraz niby sa
    ale maja zupelnie inny smak

  • A blok amatorski (chyba?), czyli taka galaretka w paski, w
    blokach....
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.07, 14:16
    chocwrappers.net/include/showwrapper.php?go=w&submenu1=wawel2&wrapper=9
    tylko skąd się wzięła ta "'PANI' twardowska"? ;)

    źródło: chocwrappers.net/index.php
    ktoś wcześniej podał - za co bardzo dziękuję!!
    ale fajny powrót do przeszłości ;)
  • - saturator a jakze :)
    - gumy Donald - zbieralo sie historyjki
    - mleko w tubce
    - wyrob czekoladopodobny (fuj)
    - batonik (nie pamietam nazwy) - w smaku jak krowka
    --
    Paula i Franek
  • i jeszcze lody mleczne na plazy w Ustce - pyyyyyycha!!!
    --
    Paula i Franek
  • Gość: woman301 IP: *.aster.pl 18.08.07, 16:33
    ja pamiętam mleko w niebieskim opakowaniu z białymi napisami i chyba było też w
    geanatowym w zależności od wieku dziecka. Oczywiście wychodziło się z tym na
    dwór i wcinało. Tak samo jak visolvit - cała buzia się pieniła. Pamiętam też
    andruty - takie duże okrągłe, cieniusieńkie wafle.
  • Gość: iwonka IP: 80.51.223.* 18.08.07, 19:32
    przeczytałam wszystkie posty i większość rzeczy pamiętam, więc
    dopisze tylko syfon w szklanych butelkach, chyba 1 litrowych, potem
    pojawiły się syfony z wymiennymi nabojami.

    aukcja.onet.pl/show_item.php?item=226816864#photo
    Miło wspominam suchary "wojskowe", prostokątne, z kminkiem i twarde
    jak diabli, - pychota. Jeszcze niedawno mozna je było kupić w
    sklepach Społem.
  • Gość: scar IP: *.nat.student.pw.edu.pl 18.08.07, 20:31
    ja pamiętam, ja pamiętam :) i też ich dawno nie widziałam... przeważnie podczas
    ssania robiła się dziura z jednej z tych płaskich stron próbowałam wydobyć
    nadzienie językiem, co nie było takie proste :)
  • Gość: eden IP: *.tpnet.pl 19.08.07, 02:51
    Cukierki "Kawusie",rodzaj czekoladowych cukiereczków z likierem i murzynkiem na
    pudełku przebija wszystko.
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21&w=2159529&a=20870768
    Po samą oranżadę w proszku,jedzoną na sucho opłacało się mi wybrać do
    sklepu.Przed ZOO w Warszawie był duży wybór gum do żucia,niesłychanie wtedy
    apetycznych,na przykład w kształcie dużych złotych monet.Niektórych towarów
    brakuje,na przykład smacznego klarowanego soku z czerwonej porzeczki w
    puszkach,na dzisiejsze czasy "pancernych" i na przykład czekoladowych drobnych
    groszków w okrągłych pudełkach-Czarnych Perełek.Oczywiście podłużne beczułki z
    likierem,śliwki w czekoladzie i wiśnie w likierze(nieczęsto).
  • Gość: ja IP: *.inowroclaw.mm.pl 19.08.07, 10:19
    kopalniaki jadlam niedawno.sa u mnie w sklepie na osiedlu.
  • Gość: jaa IP: *.bulldogdsl.com 19.08.07, 13:41
    kuku ruku jest chrupiące
    w szkole w lesie i na łące
    najsmaczniejsze w świecie tanie
    kuku ruku powiedz mamie!
  • Gość: masonka IP: *.pools.arcor-ip.net 19.08.07, 14:10
    pyszne byly. Ale dlaczego znikly? Jakas dziwna tajemnica? Moze ktos
    je znow produkuje, moze ktos widzial w sklepie, moze ktos pojada?
  • Gość: lili11 IP: *.range81-153.btcentralplus.com 19.08.07, 16:27
    Pod wszystkim się podpisuję i dodam jeszcze:
    mandarynka - taka odmiana oranżady
    Blok/baton grylażowy (chyba Wedla)
    dropsy owocowe, takie pakowane każdy w odrębny celofanik, lekko
    kwaskowe
    ptysie z ndzieniem chyba z białka
    lody z budki śmietankowe i truskawkowe w wafelku w kształcie muszelki
    Pudełko z czekoladami miniaturkami z bajkami na opakowaniu-
    konkurowałyśmy z koleżankami, która ma więcej bajek (każde pudełko
    to bajka w obrazkach)
    sok pomarańczowy dodoni
    Oj zrobiło mi się zupełnie nostalgicznie, a ja na dodatek na Wyspach
    w miasteczku, w którym nie ma nawet polskiego sklepu. Pozdrowienia i
    dzięki za wspomnienia
  • >ja pamiętam jeszcze taką gumę toksyczną w stylu >turbo tylko z innej
    >kategorii - nazywała się Chabel i w środku były >naklejki z takimi
    >lalkami w różnych ubraniach. Dostawało się >książeczkę do której
    >trzeba było wklejać te naklejki i kwitł handel >zamienny wśród
    >dziewczyn. pamiętam, że lalki rowerzystki do samego >końca zbieractwa
    >nie mogłam upolować:) ech... to były czasy.

    taaaaak, to była zmora kolekcjonera :D
    _
    te wspomniane czekoladowe gwiazdki nazywałam bobkami, żadne inne bobki by tak nie smakowały ;)
    a nie zauważyłam, czy ktoś napisał o takich małych pudrowych cukierkach wyciskanych z plastikowych pudełeczek z główką postaci z kreskówek, można było dokupić i 'nabić magazynek'
    i jeszcze zamrażana woda w podłużnych woreczkach, bodajże "magiczne pałeczki" - z osiem lat temu hicior i wszyscy zawsze chcieli te o smaku coli :]
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.07, 23:09
    *guma donald
    *jakies duze ciacha czekoladowe pakowane po 5szt w folii
    *malutkie ciasteczka chyba migdalowe pyszne
    *prince polo w pazłotku
    *napoje w woreczkach ( znalazlam takie 5 lat temu ale juz nie ma)
    *groszki draze czekodadowe i mleczne
    *czekolada mala kupowana na rynku od wschodnich sasiadow
    *slodycze z pewexu
    *pomarancze,banany i cytryny kupowane kartonami na swieta

    *sok z saturatora- calkiem nie zle
    * pyszne lody śmietankowe gałkowane ( teraz grycan takie ma)
    * pyszne calypso migdalowe
    * mleko i smietana w szklanych butelkach
    * goracy pachnacy chlebek ,ktory znikał dopoki doszlam do domu
  • Gość: bejzus IP: *.crowley.pl 20.08.07, 00:01
    Do listy dodaję cukierki "jarzębinki" czyli kuleczki w kolorze
    pomarańczowym.......pychotka
  • Podobno maja wrócić na ulice w Łodzi!
  • Cukier topiony na patelni i nawijany na patyczek w tzw. kogucik - lizak. Gumy do
    żucia w kształcie papierosów, masowo wcinane kukułki i krówki i jako rarytas
    jojo (pianki)
    --
    Moje prywatne debaty
    Cała masa pytań bez odpowiedzi
  • Ja pamiętam z czasów szkolnych gumy Turbo, ryż dmuchany i "wyrób
    czekoladopodobny" oraz okrągłe biszkopciki (ale to do dzisiaj są).

    Natomiast trochę dziwią mnie nostalgiczne teksty wypowiadających się tutaj
    "teraz już takich (w domyśle: cudownych) słodyczy nie ma". Założę się, że gdyby
    Wam dano jakimś sposobem do spróbowania taką lurę oranżadową z czasów komuny,
    albo wstrętnego wafla, wyplulibyście zaraz to świństwo. Z upływem czasu smaki
    obrastają legendą, pamięta się tylko same miłe rzeczy, ale te wszystkie słodycze
    socjalistyczne były marnej jakości. Ja tam wolę dzisiejsze Pieguski, Marsy.. :)
    --
    "Nie przejmuj się autorytetami. Zawsze znajdą się autorytety głoszące coś
    przeciwnego."
  • Gość: WALKA IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.08.07, 13:55
    PAMIĘTAM CUKIERKI GRYLAŻOWE W KSZTAŁCIE PODUSZECZEK W KOLORZE
    ZŁOTEGO BEŻU NA WAGĘ - CUDO SMAKOWE,A CZEKOLADA O NAZWIE JAWA Z
    POKRUSZONYMI WAFLAMI W ŚRODKU PYCHA.CUKIERKI RACZKI TEŻ GRYLAŻOWE -
    TAKIE PODŁUŻNE LEKKO OWALNE NA BRZEGACH, A CUKIERKI KAPITAŃSKIE O
    NIEBIAŃSKIM SMAKU, A TZW.KAWUSIE LIKWOROWE W MAŁYCH PACZKACH Z
    LIKWOREM W ŚRODKU NO I OCZYWIŚCIE SŁODYCZE JUŻ WCZESNIEJ
    OPISANE.SMAKOWICIE ŁASUCHÓW POZDRAWIAM.
    ECH PRAWDZIWA CZEKOLADA WEDLOWSKA GDZIE JESTEŚ?
  • Gość: to tylko ja IP: *.socrates.org.pl 20.08.07, 14:09
    napój z torebki foliowej z załączoną rurką :)
  • Gość: glonojad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.07, 14:49
    o kurcze, tez pamietam te kolorowe napije z woreczka i ze slomka :)
    świszczące lizaki :)
  • Gość: wspomnien czar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.07, 14:54
    A zastanawialiście się kiedyś jakie smaki będą pamiętały za 20 lat
    ówczesne dzieci ?
    marsy?
    snikersy?
    kola?

    smutne to, że mało teraz takich wynalazków jak wyrób
    czekoladopodobny (obrzydliwy) tylko produkcja = kultura masowa
    czy pamiec smaki marsa bedzie tez tak nostalgicznie rozpamietywana
    za kilkadziesiat lat ? szczerze watpie
  • Gość: re IP: *.aster.pl 20.08.07, 17:51
    I wszelkiej maści groszki.
    Nieśmiertelne Donaldy- do dzis mam (z sentymentu) kolekcję kilkuset historyjek z
    donaldów
    Tzw. "ciepłe" lody, czyli wyjątkowo dziwaczny produkt, ktorego sedno stanowił
    obrzydliwie tłusty krem w rozku wafelkowym, zalany czekoladą.
  • >>>napój z torebki foliowej z załączoną rurką :)>>>

    On mial nazwe tylko nie moge sobie teraz przypomniec....

  • cytrynada?
  • Cytroneta
    --
    Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
  • Gość: gienek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.07, 11:18
    A pamiętacie szyski z ryzu dmuchanego?
    pyszne były
    te, które są teraz są dziwne w smaku, ale sprzed paru lat....cudo

    pozdrawiam łasuchów
  • Gość: ilka IP: *.kodak.com 24.08.07, 13:32
    Donaldy
    Turbo
    guma Chabel - z naklejakmi
    prazynki
    guma balonowa w pomaranczowym papierku
    lody Calipso czy jakos tak
    krajanka
    lody na wage
    herbatniki szkolne
    czekoladowe cukierki z taka twarda biala miazga w srodku, cos
    pysznego, teraz juz tego nie widuje :-(
    saturatory ;-)
    oranzada z buteli i woreczka
    cukierki Kapitanskie
  • Ptyś, Mirinda w szklanej butelce i Pepsi, oranżadki SAFARI, draże mleczne,
    czekolada CHRUPKA z rysunkiem kwiatu maku i napisem 8 marca, rurki z kremem,
    lody sprzedawane na kulki ale robione na miejscu w "lodziarni", oczywiście
    wspominany tu vibovit i visolvit, donaldy i gumy wrigley w listkach nie pamiętam
    które ale któreś z nich były beżowe w kolorze, blok czekoladowy z wedla
    przypominał trochę polaczenie cukierków bajecznych z pierotami i był w czerwonej
    folii aluminiowej, smak dawnej czekolady białej przywiezionej przez moją ciotkę
    z anglii nie była taka słodka jak teraz, wogóle smkowała całkiem inaczej, i
    przywiezione przez tą samą ciotkę takie pudrowe dropsy miętowe POLO, sugusy,
    dropsy wogóle hymm nic więcej mi się nie przypomina
  • Gość: scar IP: *.nat.student.pw.edu.pl 25.08.07, 19:34
    ooo, to się mieszanka wiedeńska nazywało :)
  • Gość: Ciotka Zet IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.07, 21:06
    ta.. lody Panda, które przeważnie spadaŁy
  • Batony wielkości obecnych Marsów, z masy podobnej do chałwy/bloku, takie dość
    miałkie, 4 boki miały oblane cieniutką warstwą czekolady, w woskowanym papierze
    i papierowej opakowaniu wierzchnim w różowo-białą krateczkę. Nikt, kogo pytam,
    tego nie pamięta.
    Landrynki mojej prababci przechowywane w słoiku z cukrem, żeby się nie zlepiały.
    "Niebieskie" mleko w proszku, jedzone albo bezpośrednio łyżką, albo rozmieszane
    w niewielkiej ilości ciepłej wody, powstawała super słodka, lepka maź, mniammmmm :)
    Cukierki czekoladowe "Kasztany", okrągłe, każdy w sreberku a wszystkie razem w
    domku otwieranym przez dach, z uchwytami do przenoszenia na górze i biało
    czerwonym sznureczkiem.
    Oranżadki w proszku, jedzone oczywiście na sucho (czy ktoś w ogóle je PIŁ?).
    --
    ?
    !
  • szekiera napisała:


    > a nie zauważyłam, czy ktoś napisał o takich małych pudrowych cukierkach wyciska
    > nych z plastikowych pudełeczek z główką postaci z kreskówek, można było dokupić
    > i nabić magazynek'

    Firma "PEZ" istnieje i ma się dobrze.
  • budzik11 napisała:

    > Batony wielkości obecnych Marsów, z masy podobnej do chałwy/bloku, takie dość
    > miałkie, 4 boki miały oblane cieniutką warstwą czekolady, w woskowanym papierze
    > i papierowej opakowaniu wierzchnim w różowo-białą krateczkę. Nikt, kogo pytam,
    > tego nie pamięta.

    Nie była to chrupanka?
  • Gość: ddd IP: 80.244.141.* 07.09.07, 11:00
    lizaki hit
    boboit ten dla dzieci

  • --
    Jeśli synonimem bałaganu na biurku jest bałagan w głowie, to czym jest puste biurko?
    A.Einstein.
    mój blog www.joannabak.blox.pl
  • Gość: maciejka IP: 195.205.147.* 07.09.07, 15:38
    dropsy mleczne, mietowe, owocowe i zawody kto więcej zmieści w
    buzi:)))
  • Gość: Arturro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.07, 11:19
    Ale słodko się robi jak się człek naczyta :)

    Czy wafelki kuku ruku ktoś już wymienił? ale pyszne były:)))
(101-200)
przejdź do: 1-100 101-200 201-254

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.