Dodaj do ulubionych

Zapomniany wynalazek cywilizacji - termos

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 14:33
Każdy ma w domu jeden albo dwa termosy jako pozostałość po dawnych latach.
Przyznajcie się szczerze, kiedy ostatni raz go używaliście? Mój chyba już
zarósł pajęczyną.
Edytor zaawansowany
  • mozambique 12.09.07, 14:46
    niedawno , jadąc "w trase" autem zawsze poisadam takowy
    z zawartoscia ofkors

    rzadko ryzzykje picie jakiejs lury w brudnej filziance w rózncy
    zajazdach czy barach,
    dosyc brzydliwa pod tym wzgledem jestem

    Teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
  • cy.nick 12.09.07, 14:58
    Jedne, dzbanek w metalowej obudowie (szklany mi się zbił), jest w użyciu na okrągło. Robię w nim herbatkę, która sobie dolewam do kubka.
    Drugi, metalowy, nietłukący, przeznaczopny jest na kawę. Jest tak przesiąknięty kawą, że herbaty z niego pić się nie da.
    Mam jeszcze dwa metralowe, które uzywa do herbaty. Też 'na wynos'.
  • ewosia 12.09.07, 15:09
    Nie posiadam własnego termosu - zawsze pożyczam od bratowej. Ona go
    nie używa. Ze mną jej termos był w: Holandii, Francji, Niemczech,
    Chorwacji, Belgii, Austrii, Słowenii, Słowacji, Czechach i we
    Włoszczech. W niektórych kilkakrotnie. I po całej Polsce. Robię mu
    zdjęcia w różnych miejcach - coś jak krasnal w "Amelii". Po każdym
    wypadzie oddaję skrzętnie, przed każdym wypadem dzwonię zapytać, czy
    pożyczy z łaski swojej.
    --
    ---
  • nienill 13.09.07, 23:21
    słodkie :)
  • kicior99 12.09.07, 15:11
    dlaczego zapomniane? używa się ich i to nie tylko w Polsce.
    W jednym z moich termosów miałem... prawie dwuletnią kawe :) Po prostu zaginął
    podczas przeprowadzki i odnalazł się dość późno. Ale zimna już była...
    --
    * Jak czytać ogłoszenia
    * Byłem na końcu ogona
    * co ma cyna do pierogów?
  • drzejms-buond 12.09.07, 15:53
    grzałka, to ZAWSZE coś co wprawia w zdumienie obcokrajowców na campingach!
    (chciałem napisać "moja grzałka" ale zabrzmiałoby to dwuznacznie...)
  • mozambique 13.09.07, 16:01
    uuups, wynazalca gzrałki pwoienin mice w polsce pomnik

    uratował mi zycei wiele razy
    --
    Teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
  • mindsailor 13.09.07, 07:55
    mamy chyba ze cztery i są używane bardzo często, bo często
    wyjeżdżamy. domowa kawa z takiego termosu to zbawienie w podróży:)
    albo herbata z cytryną - mniaaaaam, sie rozmarzyłam...
    --
    Moja Martynka
  • naprawdetrzezwy 13.09.07, 08:56
    Do picia yerba mate.


    --
    Trzeźwy
    Naprawdę trzeźwy...
  • Gość: kazia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.07, 11:45
    termos to podstawa wyjazdu! Napój z lodówki przechowany w termosie to radość
    podniebienia w upalny dzień po kilku godzinach w aucie! A gorąca kawka w nocy?
    Ja po prostu nie cierpię tych Kaweczek robionych przez zaspane panie w zajazdach
    (dwie łyżki najtańszej śmierdzącej kawy + wrzątek+ szklanka)lub pomyje bez smaku
    made by koncern smakujemytaksamonacałymświecie. A ile radości jak się wyleje w
    torbę z żarciem!
  • kowaliska 13.09.07, 14:32
    Ja mam w domu dwa. Faktycznie leżą i obrastają w kurz, ale jeszcze rok temu
    świetnie sie sprawdzały podczas licznych przeziębień mojej córki. Katary,
    anginy, inne zarazy - zawsze wtedy spała ze mną i co pół godziny budziła się
    wołając o ciepłe picie.
    Bieganie przez całą noc do kuchni mnie wykańczało, więc odkryłam zalety termosu.
    Najlepsze jest to, że ile razy stawiałam termos przy łóżku - mała spała jak
    suseł przez całą noc.
    Nowe zastosowanie? :)
  • drzejms-buond 13.09.07, 15:19
    kupiłem kiedyś termos-chinkę, ładny, "stalowy"
    tyle ze nie grzeje...
    na pocieszenie dostałem kubek-termos
    ładny, stalowy, grzeje tak długo, że trzeba czekac pół godziny
    żeby sie z niego napić...
  • kowaliska 13.09.07, 19:00
    No to masz dylemat. A wymieszać sie nie da?
  • Gość: lazańja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.07, 15:53
    he he he mój termos starzeje się w szafce, bardzo głeboko.. wyjmuję go raz do
    roku, kiedy jedziemy na narty.

    co do kawy w zajazdach, nie jest tak źle, latwo unikać kiepskiej kawy (i
    jedzenia), jezeli wiesz, jak szukać. najczęsciej stajemy po kawę na stacjach
    benzynowych, najbardziej lubię BP bo mają prawdzie cappuccino z ekspresu.
  • kinky5 13.09.07, 17:50
    termosik to podstawa!
    Na wypady, chorobska i tym podobne. Uzywam, pajeczyn nie toleruje!
    --
    claps is for those who disagree.
    blog wlasny
  • luksusowy_yacht 13.09.07, 20:47
    kupilem 2 lata temu sek w tym, ze nie lubie kawy i herbaty i niczego
    goracego jako napoj :) a do chlodzenia mam lodoweczke
    samochodowa :DDD co do zajazdow wystraczy zatrzymywac sie tam gdzie
    duzo tirow to bedzie napewno dobre jedzenie i picie(tak sobie
    obcykalem i mi sie sprwdza)
    --
    Kobiety służa do oglądania nie do gadania
    grupa luksusowy_yacht
    luksusowy_yacht
  • justyna302 13.09.07, 23:01
    Używam prawie codziennie!
    Serio, moją paromiesięczną córeczkę karmię sztucznie, więc na każdą wyprawę w
    plener zabieramy: odmierzoną ilość mleka w proszku, butelkę i mały termosik poj.
    0,25 l z ciepłą wodą. Takie termosiki to prawdziwy skarb, stłukłam już trzy, na
    szczęście kosztują niewiele.
  • heca7 13.09.07, 23:28
    Ja tak jak Przedmówczyni:)karmię sztucznym. Ale używam termosu
    metalowego i taki polecam nie stłucze się.
  • Gość: drewniAnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.07, 16:26
    Termosy triumfują! Nie sądziłam, że tak wiele osób ich używa. chociaż z drugiej
    strony, jeżeli rozdają termosy jako nagrody w konkursie Wild Bean Cafe, to widać
    jest zapotrzebowanie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka