• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Śmieszne nazwy tanich win jaboli !!!

  • IP: *.profiline.pl 03.12.07, 23:15
    Uśmiech rolnika
    Edytor zaawansowany
    • Gość: Fidel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.07, 10:24
      Zemsta teściowej
      Czar Pegieru
    • 04.12.07, 16:48
      Zguba dziewicy!
    • Gość: meira80 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.07, 20:32
      czar teściowej
      herkules

      • 04.12.07, 21:11
        antołek wiśniowy
        bycza moc
        --
        mama Patrycji (26.11.2006)
        • Gość: anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 17:23
          f-16
          śmiga w głowie hoho
        • 05.12.07, 22:28
          Mozna znalezc mase ciekawych nazw:

          www.winka.net/opis
      • Gość: Blackforever IP: *.chello.pl 05.12.07, 18:22
        czar Alexis
    • Gość: smakosz IP: 193.200.20.* 05.12.07, 10:18
      "WINO" hehehe
      "wino mocne żyleta"
      "czar sołtysa"
      "chery"
      • Gość: kiki IP: 130.60.44.* 05.12.07, 14:41
        Mamrotek
      • Gość: akuku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.07, 07:51
        U nas na wsi jest w GS wino "KICI-KICI' i "LEŚNY DZBAN" Przebojem -
        "Wino TUR - Siła i moc"
    • Gość: Eunika IP: *.siden.pl 05.12.07, 14:41
      Kolega zdaje się pił w Poznaniu "Komandosa" :-]
    • Gość: xxx IP: *.centertel.pl 05.12.07, 14:44
      Cycula, Byk co zwala z nóg, Siedemnastka.
      • Gość: Stauffenberg IP: 193.164.157.* 05.12.07, 14:51
        Dwie etykiety win prostych patykiem pisanych:
        1. "Kosmos. W pół godziny na orbitę"
        2. (z wizerunkiem...byka na etykiecie)"Skurczybyk. Stare wino"
        • 23.12.07, 23:42
          Mózgojeb albo mózgotrzep. Smacznego....
    • Gość: bahmat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.07, 14:47
      czar pgr to już chyba straszne starocie, a ja słyszałem od dwóch
      pijaczków w autobusie, ze piją wino marki "Kawaleria" to chyba
      typowy bełt
      • Gość: muk IP: *.icpnet.pl 05.12.07, 14:50
        Nie Kawaleria tylko Kawalier. Sam piłem to wiem :) (że to bełt to się zgadza).
    • Gość: szmatan IP: 91.198.246.* 05.12.07, 14:55
      maryś (goła baba na etykiecie)
      LSD
      • Gość: Bumper IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 23:42
        Gość portalu: szmatan napisał(a):

        > maryś (goła baba na etykiecie)
        _____________________________________________________________________



        To jest nazwa niepełna, albo też są różne odmiany tego szlachetnego
        trunku. Piszę z warszawskiego Żoliborza i nie wiem, czy to winko
        tutaj przywędrowało, czy to jest może z żoliborskiej pralki, ale na
        własne oczy widziałem na ul. Conrada flaszkę po winie "Maryś -
        wielkie przeżycie".

        Pozdrawiam

        B. :-)
    • 05.12.07, 15:04
      Old Kiper
    • Gość: kac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.07, 15:05
      ŁZY SOŁTYSA takie piłem dawno temu
      • Gość: D. IP: *.inetaccess.pl 05.12.07, 15:49
        Sen Sołtysa...:)też było takie winko kiedyś:)
        • Gość: :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.07, 11:53
          Chateau de Patyk ;DDDDD
          • Gość: vv IP: 217.147.104.* 07.12.07, 09:14
            Chateau de jabol, rocznik bieżący.
            • Gość: Kirulina IP: *.ifd.uni.wroc.pl 14.12.07, 09:28
              Chateau de jabol, rocznik bieżący,wczoraj rozlany,dziś wypity
          • 14.12.07, 14:39
            kilka lat temu widziałem wino:
            "ODLOT BOCIANA"
            z boćkiem na etykiecie:)
    • 05.12.07, 15:20
      Złoty Kielich - najtańsze wino Płońska :]

      --
      Homikus Pospolitus: Hetero Friendly Gay Blog
      • 05.12.07, 15:25
        O, mój drogi, Złoty Kielich to duma chełmskiego przemysłu spożywczego,
        produkowany w wytwórni "Łasuch" (tak, tak, mającej w godle smerfa o rzeczonym
        imieniu). Jeden z najprzedniejszych produktów z gatunku "napój typu wino", które
        zdarzyło mi się degustować. Przynajmniej w wersji białej, bo czerwone też było,
        ale raczej do picia się nie nadawało.

        I mówisz, że w Płońsku wciąż można to kupić? U nas już nie, bo wytwórnia
        zbankrutowała, ale widocznie jakiś skrzętny sklepikarz zachował partię tego
        znakomitego trunku na czarną godzinę...

        Pozdrawiam!
        • 05.12.07, 16:44
          W zasadzie nie wiem, czy wciąż można to w Płońsku dostać... Ostatni raz byłem
          tam jakieś, niech pomyślę, siedem lat temu i wtedy właśnie raczyłem się Złotym
          Kielichem. Ale jak jest teraz - niestety nie wiem...
          Piłem wariant biały i jedno jest pewne - jak na swoją cenę był wyborny! :]
          Pozdrawiam również!

          --
          Homikus Pospolitus: Hetero Friendly Gay Blog
        • Gość: foczkaKrystyna IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 06.12.07, 01:52
          Ostatnio piłam Złoty Kielich rok temu w Krakowie. ;)
        • Gość: vv IP: 217.147.104.* 07.12.07, 09:15
          to musi mieć jakiś stary, ceniony rocznik :P
    • 05.12.07, 15:21
      Prześmiesznych nazw jest mnóstwo, ale warto zwrócić też uwagę na określenia
      "gatunku" wina (często pod nazwą). Najśmieszniejszą, którą zdarzyło mi się
      przeczytać, był "różowy napój owocowy typu wino" na etykietce produktu o nazwie
      "Poker" w Lublinie gdzieś w okolicach 1997 roku.

      Poza tym zazwyczaj im śmieszniejsza nazwa, tym gorszy smak. Zdecydowanie
      najlepszym bukietem może się pochwalić zakład produkcyjny w Dwikozach, który
      pomimo braku inwencji w nazwach od lat słynie z najlepszego smaku.

      No, ale kilka śmiesznych nazw z licealnych lat pamiętam:

      "Rambo" - lokalny produkt gdzieś z okolic Białej Podlaskiej chyba, oczywiście z
      Sylvestrem Stallone na etykiecie,

      "Esterka - wino koszerne" - Kazimierz Dolny, na etykiecie oczywiście "upadła
      Madonna z wielkim cycem", ale w sąsiedztwie świecznika szabasowego,

      "Wampir" - okolice Częstochowy, na etykiecie... nie jestem pewien, ale jakieś
      monidło przerysowane z plakatu filmowego z... Belą Lugosim!

      "Disco" - Włodawa i okolice, na etykiecie płyta kompaktowa, co ciekawe - produkt
      musujący

      "Predator" - dokładnego miejsca ani etykiety nie pamiętam, ale faktycznie był to
      niezły mózgotrzep; co ciekawe, teraz podobno tak się mówi na winopodobne
      produkty Warki (te, co to podobno "drugiej jeszcze nikt nie dopił" - znam takich
      ostatnich Mohikanów, co i cztery zmęczyli i jeszcze stali na nogach),

      "Wembley" - totalnie rozbrajające, na etykiecie oczywiście jacyś piłkarze (nie
      wiem, czy przypadkiem nie Paul Gascoigne, a możliwe, bo to były okolice Euro
      1996! To by dopiero była ironia...),

      "Zeus" - niezwykle jakiś rzadki produkt, widziałem raz. Na etykiecie brodaty pan
      ciskający piorunami.

      Na szczęście od dobrych ośmiu lat zaprzestałem raczenia się takimi trunkami.
      Zdrowie ma się jedno...
      • 05.12.07, 15:48
        hmm "jabluszko sandomierskie" z dwikoz
        bylo calkielkiem calkiem :)
        --
        Usiądź wygodnie na krześle łaski i delektuj się muzyką.
    • Gość: Ochlej IP: *.stacje.agora.pl 05.12.07, 15:36
      W drugiej połowie lat 90-tych, zdaje się w 1996-97 w stolicy w
      sieciach Mokpol pojawiły się wina o szerokiej rozpiętości zawartości
      alkoholu: 9-17 pod nazwą: "Krople na humor". Nie zapomnę min i
      uśmiechów ekspedientek, na hasło: poproszę "4 krople na humor"...:-)
    • Gość: gość IP: *.ihar.edu.pl 05.12.07, 15:42
      Z dawnych czasów: "Krasne - czerwone bardzo słodkie", "Wino" (to pisane
      patykiem), ze współczesności - "Cherry Wiśniowe". Tragedia!
    • 05.12.07, 15:51
      Napój winny "Curwa" z biuściatą blondi na etykiecie. Wstyd przyznać
      nie badałem organoleptycznie
    • 05.12.07, 15:57
      z dawnych czasów
      -"Odlot" - na etykiecie odlatujące bociany... ;)))
      -"chicago bulls" - dla fanów - w barwach klubowych i z logo ;)

      ostatnio widziane
      "chateau de jabol" - postmodernizm...
    • 05.12.07, 15:59
      Arizona :), Zamkowe i Patyk
    • Gość: kontis IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 05.12.07, 16:08
      J-23, oczywiście z niezawodnym Klossem na etykiecie. Połowa lat 90.
      • Gość: santi IP: *.toya.net.pl 05.12.07, 16:15
        POKUSA to raczej klasyk .Piliśmy go nad morzem a wytwarzany był w okolicach
        Łodzi.Calkiem nie złe winko owocowe.Jestem ż łodzi lecz tu było niespotykane
        • Gość: widzewiak IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.12.07, 21:47
          Pokusa to klasy z lat 90 tych!! Piłem go na studiach!!smak niezły, cen a
          przystępna!! i właśnie w Łodzi go spożywałem na "Lumumbowie"!:D
          piękne czasy
        • Gość: jestem IP: *.icpnet.pl 06.12.07, 11:09
          - na etykiecie zakrwawiona siekiera (!), była też seria militarna: sierżant, kapral, granat, i karciana: kier, karo, trefl i pik.
      • Gość: maryna IP: *.agora.pl 05.12.07, 17:54
        Nazwa J-23 pochodzi z dużo wczesniejszych czasów, gdy w TV leciał po
        raz pierwszy Kols a jabol kosztował 23 złote
    • Gość: ;> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 16:26
      "Sagan Mocny"
      • Gość: olaf IP: *.sandfordparkschool.ie 05.12.07, 16:37
        lipa z miodem - to bylo to!!
    • Gość: celarent IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.07, 16:30
      Moim faworytem jest wino Git Czereśnia:))
      • Gość: olaf IP: *.sandfordparkschool.ie 05.12.07, 16:38
        Ach, no i jeszce Byx -podroba wina Byk :))
        • 05.12.07, 16:48
          Leśny dzban
          komandos

          eh, najlepiej smakuja nad morzem, z owocami morza.. generalnie z owocami.. czyms
          to trzeba zagryźć ;)
          --
          that what you fear the most could meet you halfway
    • 05.12.07, 16:46
      Słyszałem nie raz i nie dwa, ale sam go nigdy nie widziałem, o winie, co
      wdzięcznie Spermą Szatana ochrzczono.
      Ale dotąd nie wiem, czy to nie jakiś dowcip czy urban legend...

      --
      Homikus Pospolitus: Hetero Friendly Gay Blog
      • 05.12.07, 17:02
        Dziedzictwo narodowe PRLu. SO 2 w normie.
      • 06.12.07, 20:55
        Sperma Szatana istnieje:) Widzialam to wino w sklepiku pod
        Sandomierzem...
        --
        Los lęka się dzielnych, nęka tchórzliwych.
      • 07.12.07, 09:05
        OJ! SPROSTOWANIE!! Sperma Szatana to nie wino, to drink. Czyli wódka z budyniem.
        Ma wielką zaletę - w tę i nazad smakuje tak samo ;)
        • 07.12.07, 14:10
          No proszę, ile się ciekawych rzeczy człowiek może dowiedzieć! :D
          Ale wódka z budyniem?! Co za obrzydlistwo... błeee...

          --
          Homikus Pospolitus: Hetero Friendly Gay Blog
    • Gość: Siara IP: 195.94.217.* 05.12.07, 17:13
      Hiszpanie ukradli nam niezłą nazwę dla taniego wina.
      Wytwarzają wino, które akurat jest bardzo dobre, a nazwali je...
      HECULA
    • Gość: sail0r IP: *.chrobry.pl 05.12.07, 18:44
      Tornado - pite nad jeziorem Miedwie, połowa lat 90.
    • 05.12.07, 18:49
      Czyta się "Don Duenio", po hiszpańsku "Pan Właściciel", wino
      nieokreślonej barwy, chyba słodkie, wypijane przez włościan z
      Kampinosu.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.