Dodaj do ulubionych

Co robicie z nietrafionymi prezentami?

IP: *.terminus.pl 26.12.07, 17:47
Wlasciwie to moglabym sie podpiac z tym wpisem pod watek o obciachowych prezentach i tam powypisywac liste tegorocznych podarkow od rodziny, ale teraz raczej chodzi mi o sposoby, jak sie ich pozbyc.

Pytanie jak najbardziej serio, mimo ze to forum humorum. Co robicie ze tymi wszystkimi bezuzytecznymi dla was prezentami? Wystawiacie na allegro? Oddajecie chetnym znajomym? Przekazujecie PCK?

W tym roku po raz kolejny dostalam od dalszej-bliszej rodziny serie roznych nietrafionych rzeczy - albo nieladnych, albo nie w moim guscie, albo po prostu nieprzydatnych. Nie mam ochoty upychac ich po szafach ani - co gorsze - puszczac ponownie w "prezentowy" obieg, tylko w jakis sensowny, ale nie drastyczny (= smietnik) sposob pozbyc. Chodzi mi po glowie serwis ogloszen drobnych, rubryka "Oddam"... Inne sugestie?
Edytor zaawansowany
  • drinkit 26.12.07, 23:15

    raz dostalam jakis porcelanowy badziew na klasowym mikołaju (znacie to -
    prezenty do 10 zł., anonimowe). Poszło to coś (słoń? miś?) do smieci, bo było
    paskudne.
  • tetlian 27.12.07, 20:09
    A ja jak co roku półroczny zapas różnego rodzaju dezodorantów :)
    --
    Idiota i Debil <= Nie klikaj tam, bo ujrzysz idiotę i debila.
  • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 22:31
    Może ktoś co roku robi ci delikatna aluzję na temat higieny? Być
    może nie bez powodu- nie wiem.
  • tetlian 27.12.07, 23:31
    Nie. To po prostu pójście na łatwiznę w kupowaniu prezentu. Oprócz mnie, bracia
    i kuzyni (wszystkie osoby z tego samego przedziału pokoleniowego) też dostają
    dezodoranty. I w ten sposób pojawiła się zasada. Skoro oni dają, dezodoranty, to
    i my damy im to samo. I tak to trwa już od wielu lat.

    Właściwie to nawet mi to nie przeszkadza. W końcu dzięki temu mam zapas na pół roku.

    Ale oprócz tego jest jednak jeden nie trafiony prezent, który często dostaję.
    Otóż jest to kalendarzo-notes na zbliżający się rok. Ja czegoś takiego nie
    używam. W erze informatycznej, do takich rzeczy mam komputer, komórkę itp.. Nie
    potrzebne mi jakieś papierowe cusie do robienia notatek, na temat tego kto kiedy
    ma urodziny, albo na kiedy mam wizytę u dentysty.

    --
    Idiota i Debil <= Nie klikaj tam, bo ujrzysz idiotę i debila.
  • ruta.dl 03.01.08, 14:43
    ja nietrafione dezodoranty czy wody kolonskie meza uzywam jako
    odswiezacze powietrza w zaprzeproszeniem kibelku :)
  • szarrak 03.01.08, 21:25
    chętnie przyjmę wszelkie notesiki/kalendarze, uwielbiam takie duperele ;]
    --
    wahadełko
  • Gość: eMTe IP: *.chomiczowka.waw.pl 27.12.07, 09:42
    Sprzedaj na allegro.
  • Gość: Plomba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 10:07
    ja co roku dostaje od ciotki koszmarnie pachnące wody toaletowe i zgodnie z
    tradycją co roku zaraz po wyjściu gości pachnidła lądują w śmieciach.
    na szczęście tylko ciotka "uszczęśliwia" mnie kompletnie nieudanymi prezentami.
  • Gość: Heniu IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.07, 10:14
    .
  • ibelin26 27.12.07, 10:38
    Po prostu wystaw koło śmietnika, no chyba, że ofiarodawca blisko
    mieszka :)

    Jak się przeprowadzałam, część gratów wystawilam koło smietnika,
    znikały błyskawicznie.
    --
    I gonna ride the sea, I pray to the wind and the glory
    That's why I'm raging wild and free
  • Gość: śmieciara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 01:56
    serio! Mam takiego przyjaciela który zyje ze smietników i jako ze
    mnie lubi przynosi mi prezenty :)

    I wiecie co? Te prezenty są udane i nowe :)) To pewnie te które
    wyrzucają obdarowani :)

    Na poczatku miałam obiekcje - ale puściłam koncepcje i ciesze sie
    tymi prezentami :)))
    Przyznam się ze do slubu poszłam w butach ze smietnika - mialam
    absolutnie nietypową suknie slubną i akurat przechodziłam i je
    zobaczyłam - no cholera jasna jakby czekały na mnie :)))



  • Gość: bezwstydnica IP: *.chello.pl 29.12.07, 04:39
    A ja sama tam je sobie znajduję: świecznik, flakonik,półeczka, szafeczka,fotel,
    serio!
    Raz stał fajny kredensik sfatygowany, kilka lat temu i jak wracałam z pracy już
    go nie było, obok tego smietnika, jaki żal, że nie dotrwał do nocy.
    Wystawcie do śmietnika to inni się pocieszą.
    Lub - podajcie dalej: imieniny, urodziny, walentynki i wiele innych okazji!
  • Gość: bezwstydnica IP: *.chello.pl 29.12.07, 04:44
    Na wszelkich pchlich targach pełno jest takich skarbów a często rzeczy
    autentycznie śmieciowych, że zal patrzeć, ale nudzi sie ludziom, niech sie bawią
    w sprzedawanie.
    Wygrzebią buty, lampę, naprawdę mnóstwo rzeczy i sprzedaja po kilka złotych.
    Nie bądźcie bardziej sknery od waszych ofiarodawców czy darczyńców, wystawcie
    obok, zaraz smieciarze to spieniężą.
    Sporo ich chodzi i szuka po smietnikach.
    Im równiez sie cos należy!
  • Gość: tensik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 10:43
    Za rok zróbcie listę (jak na prezenty ślubne) kto co chce dostać:)
    Albo inaczej, niech każdy wyda na siebie okresloną kwotę i rozda
    zakupione prezenty rodzinie, żeby zapakowali i uroczyście wreczyli:)
    My zawsze mówimy wprost co chcemy dostac, łatwiej i bez niemiłych
    niespodzianek.

    A serio... jak dostałaś coś naprawde paskudnego być może nikt nie
    bedzie tego chciał??? Oddaj do PCK.
  • ewosia 27.12.07, 11:09
    Gość portalu: tensik napisał(a):
    My zawsze mówimy wprost co chcemy dostac, łatwiej i bez niemiłych
    > niespodzianek.

    Ja też mówię, ale moja mama wie kilka razy lepiej, toteż mój
    tegoroczny prezent bez wyjmowania z kartonu jest pod szafką w
    kuchni. I tam pozostanie jeszcze przez wiele lat. Chyba, że ktoś się
    połasi.
    Zazwyczaj niepotrzebne rzeczy stawiam koło śmietnika - zawsze ktoś
    się połasi.
    --
    ---
    a ja właśnie wiem, czego chcę w życiu. ale wszystko jest k....
    nieosiągalne...
  • Gość: a-m75 IP: *.chello.pl 27.12.07, 21:44
    O ile ciotka, piąta woda po kisielu, od trzech lat na emeryturze,
    wyciuła na taniego Brutala czy inną tanią wodę po goleniu, ostatni
    grosz (mam nadzieję, że chociaż udajesz radość i zaskoczenie), tak
    mama, mamusia, mamunia, co daje prezent, którego nawet rozpakować
    nie raczy dziecina... pozostaje współczuć.
    Obojgu.
  • Gość: Jojo IP: *.acn.waw.pl 28.12.07, 10:24
    A teraz wyobraź sobie, moralisto, że mama daje synkowi-
    wegetarianowi maszynkę do mięsa, bo jak to można mięsa nie jeść,
    przecież ona wie lepiej.
    Po co on ma to rozpakowywać, skoro widzi na kartonie, że to maszynka
    do mięsa?
  • ewosia 28.12.07, 11:16
    Gość portalu: Jojo napisał(a):

    > A teraz wyobraź sobie, moralisto, że mama daje synkowi-
    > wegetarianowi maszynkę do mięsa, bo jak to można mięsa nie jeść,
    > przecież ona wie lepiej.
    Ale maszynka do mięsa nie służy wyłącznie do mięsa. Ja w niej
    również mak, twaróg, ziemniaki, soję, cieciorkę i inne takie mielę.
    Chlebak, jak sama nazwa wskazuje, służy do noszenia granatów:)
    --
    ---
    a ja właśnie wiem, czego chcę w życiu. ale wszystko jest k....
    nieosiągalne...
  • Gość: Jojo IP: *.acn.waw.pl 28.12.07, 13:12
    > Ale maszynka do mięsa nie służy wyłącznie do mięsa. Ja w niej
    > również mak, twaróg, ziemniaki, soję, cieciorkę i inne takie
    mielę.
    > Chlebak, jak sama nazwa wskazuje, służy do noszenia granatów:)

    O rany wiem, to był tylko przykład! :-)
  • mlody_21 02.01.08, 13:58
    siemka!
    ja w tym roku mialem farta jak nic. rodzice nie chcieli mi sie
    wygadac co dla mnie maja i juz mnie nerwy braly ze przestrzela. A tu
    prosze... pod choinka pojawil sie nowiutki laptop LG E500. idealny
    do szkoly!!!
  • naprawdetrzezwy 27.12.07, 11:17
    Jakiś problem z obsługiwaniem tego niezbyt skomplikowanego
    urządzenia?

    A serwisy typu "oddam darmo/gratis/itd." nie są dla ciebie, skoro
    nie potrafisz tego wpisać w wyszukiwarkę.


    --
    Trzeźwy
    Naprawdę trzeźwy...
  • Gość: p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 13:16
    Co ty nie powiesz mądralo?
  • Gość: zz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 14:31
    Mądrala ma racje
  • Gość: qwert IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 22:37
    Może i ma, ale przedstawia ją w niezbyt przyjemny sposób. Ale może
    tobie to odpowiada. Załóżcie więc sobie prywatne forum i oblewajcie
    się tam żółcią nawzajem.
  • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 22:34
    Czy na trzeźwo to musi być juz skończonym, zgryźliwym chamem? Może
    się wkońcu upijesz i przestaniesz dzielić się na wszystkich forach
    swoim niezadowoleniem z życia?
  • Gość: Józiok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 12:18
    - mimo iż mówiłem teściowej, że tego nie chcę. Nie cierpię prezentów
    z branży odzieżowej. Zawsze trafi mi się jakiś badziew, który wstyd
    założyć. Z resztą rodziny nie ma problemów. Umawiamy się co do ceny
    i piszemy "listy do Mikołaja". Ta metoda się sprawdza.
  • Gość: cioteczka IP: *.compi.net.pl 27.12.07, 12:26
    Szkoda energii zużytej na wyprodukowanie prezentów "do kosza".Mnie
    podoba się pomysł ograniczenia sumy np. do 10 zł., którą wolno wydać
    na prezent. Im mniejsza suma - tym większa zabawa. Finansowo to nie
    jest wtedy krępujące i trzeba rzeczywiście pomyśleć i spojrzeć na
    zupełnie inne półki w sklepach. Tam naprawdę jest dużo fajnych
    rzeczy!W najgorszym razie - kiedy brak pomysłu - można kupić
    np....pudełko zapałek. Może nie zachwyci ale przyda się kiedyś.
    Rzecz w tym, że jesteśmy na początku ery konsumpcjonizmu i trudno
    przekonać do takiego podejścia. Co Wy na to?
  • Gość: o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 17:05
    Pudełko zapałek? To już lepiej prezerwatywy:)
  • Gość: izka IP: *.ipt.aol.com 27.12.07, 23:44
    w kregach 'do 10 PLN' kupuje facetom jakies piwo i ladnie pakuje, paniom wino,
    czy inne musujace i tyle:)
  • m0cna 28.12.07, 13:34
    ojej.. wino za 10 zł. Może jednak lepiej paniom też piwo za 10 kupuj...
    m.
  • Gość: cioteczka IP: *.compi.net.pl 30.12.07, 18:59
    Z tym ograniczeniem sumy, za którą kupuje się prezent chodzi o to
    żeby pomyśleć o tej osobie, dla której coś kupujemy.Jeśli nic innego
    nie przychodzi do głowy tylko ... prezerwatywa no to cóż...
    Ale bez złośliwości, ktoś napisał, że baaardzo się ucieszył z
    prezentu za 13 zł. I o to chodzi. Cały świat obiegła z okazji świąt
    informacja, że Madonna stwierdziła, że wszyscy w jej domu odżyli od
    kiedy nie kupują sobie prezentów. Rozumiem, że kasy im nie brakuje.
  • Gość: mysz niezgrzebna IP: *.warszawa.supermedia.pl 27.12.07, 13:21
    Prezenty od rodziny wprawiają mnie w nieustanne osłupienie. I może
    po to są, żeby w stan bliski nirwany bliskich przywieść?

    Do stanu osłupienia dochodzę dwojako:
    - po pierwsze szczena mi opada, że coś takiego można wyprodukować i
    nie pójść za to siedzieć
    - po drugie kopara wali mi w glebę, że coś takiego osobnicy z mojej
    rodziny/z mojego kręgu znajomych mogli świadomie wybrać i pod
    choinkę włożyć. A jeszcze tydzień temu utyskiwaliśmy razem na temat
    durnostojek masowo produkowanych.

    Aniołki słodkoryjne made in China stawiam rzędem na parapecie. Przy
    okazji wk**wienia na coś rozwalam te lukrowane pyski młotkiem.

    Od kiedy zagroziłam rodzinie mordobiciem za wazoniki - dostaję
    wazoniki. Rodzina poszła po rozum do głowy i pomyślała: "Nie, ona
    nie może tak wprost. Aha! Eureka! Ona dostaje nieładne wazoniki i
    pożąda ładnych".

    Od dalszych znajomych masowo dostaję przezenty przechodnie. Ale na
    mnie łańcuch się kończy. Nie mam zamiaru uszczęśliwiać badziewiem
    ludzi biednych i potrzebujących. Argumenty o energii i surowcach
    marnowanych do mnie nie przemawiają. To coś już zostało
    wyprodukowane i mylnie wystrzelono to we mnie.

  • artemisia_gentileschi 27.12.07, 13:31
    Puszczam w obieg, ale nie na zasadzie zapakowania i wcisniecia
    tesciowej na imieniny. Raczej proponuje krewnym-i-znajomym (dostalam
    np. nietrafiony krem czy wode toaletowa ale przyjaciolce moze
    przypasc do gustu). Durnostojkami juz nikt mnie na szczescie nie
    uszczesliwia, bo podobnie jak przedpiszczyni rzucalam nimi po
    scianach.
    --
    Slubu udzielil mi sedzia. Powinienem byl prosic o lawe przysieglych.
    (Groucho Marx)
  • Gość: nowomobajlny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 13:57
    proponuje aukcje internetowe - wystaw na licytacje, może ktoś się skusi... a w
    przyszłym roku polecam patent z mojej rodziny - co, kto chce. Sklepy internetowe
    mają fajną ofertę i można coś niedrogiego wybrać. W tym roku linkowałem do agito
    i świetnie się sprawdziło!
  • szalicja 27.12.07, 13:57
    A ja, tradycyjnie już od paru lat dostaję od teściowej świąteczny
    zestaw z supermarketu. Jest to krem i mleczko przeciwzmarszkowe dla
    cer dojrzałych (do takich mi jeszcze daleko, lifting jescze mi nie
    potrzebny). Rzeby to jeszcze jakaś była przyzwoita marka a tu
    najtańszcze. Pewnie całość za ok. 20-30 zł. Gdybym tak była np. dużo
    starsza od męża i mogłaby to być jakaś sugestia...ale nie, jestem od
    męża młodsza o 5 lat i dopiero w tym roku przekroczyłam magiczny
    próg 30-tki. A takie zestawy dostajęod dobrych 5 lat. I co? Używam
    tych kremów do stóp. I już.
    --
    intelektualista to człowiek,
    który patrzy na kiełbasę, a myśli o Picasso.
  • Gość: mysz nietrafiona IP: *.warszawa.supermedia.pl 27.12.07, 14:22
    "Rzeby to jeszcze jakaś była przyzwoita marka a tu
    najtańszcze" - a może jednak teściowa słusznie ocenia?
  • Gość: szalicja IP: *.spray.net.pl 27.12.07, 20:14
    Moja teściowa zawsze dostawała ode mnie eleganckie i wyszukane prezenty. To jej
    słoma wyłazi z butów. Nie tylko nie docenia moich starań ale idzie na łatwiznę i
    taniochę.
  • Gość: Ha IP: *.4web.pl 27.12.07, 15:02
    W twoim przypadku trafiontm prezentem byłby słownik ortograficzny,
    może zasugeruj to komu trzeba?
  • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 22:43
    To dla ciebie najlepszy prezent!
  • Gość: teść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 22:54
    I porządnie ją tą rózgą oćwiczył- za głupotę, prostactwo i
    nieznajomość ortografii. Na szczęście mój syn nie jest taki głupi,
    żeby się z taką wieśniarą ożenić!
  • watanabe.miharu 31.12.07, 15:21
    Gość portalu: teść napisał(a):

    > I porządnie ją tą rózgą oćwiczył- za głupotę, prostactwo i
    > nieznajomość ortografii.

    Co ty nie powiesz, dziadku.. a może to ona by cię pogoniła z twoją rózgą na
    cztery wiatry (albo syn za wścibianie nosa w nie swoje sprawy;)? Żal mi ciebie,
    skoro za pisanie z błędami chcesz kogoś bić, to strach pomyśleć, co byś zrobił
    za coś powaznego.. żałosny człowieczku.. uzurpujący sobie prawa do karania innych
    --
    "Nie przejmuj się autorytetami. Zawsze znajdą się autorytety głoszące coś
    przeciwnego."
  • artemisia_gentileschi 28.12.07, 18:48
    Bylam dzisiaj u mojej mamy i kopara mi opadla z wrazenia jak
    zobaczylam pol szafy przechodnich prezentow ktore pozniej wciska
    roznym ciotkom:)))
    --
    Slubu udzielil mi sedzia. Powinienem byl prosic o lawe przysieglych.
    (Groucho Marx)
  • Gość: Gość IP: *.lekkerland.pl 27.12.07, 14:22
    Palę nimi w piecu. Serio. Chyba, że to siakiś porcelanowy potworek
    tudzież inna niepalna poczwara. Lądują wtedy obok śmietnika, żeby
    osiedlowy lump mógł je wystawić na miejscowym targowisku...
  • Gość: hiolka IP: *.terminus.pl 27.12.07, 14:27
    Chyba wprowadzimy w naszej rodzinie nowa swiecka tradycje, polegajaca na tym, ze bedziemy obdarowywac sie wylacznie w gronie najblizszej rodziny. Bo na pozostale prezenty szkoda kasy - mojej i dalszej rodziny. Wyglada na to, ze ciotki/babcie kwote przeznaczona na prezent dla kazdego z dalszej rodziny postanowily wydac w tym roku w sklepie typu "wszystko po 5 zl", dorzucajac do tego przedmioty z przewietrzonej porzadkami szafy... Zal, zenada, niesmak.

    Gdyby ktos reflektowal, to mam do oddania:
    1. zestaw sniadaniowy Lubiany w kolorowe owoce
    2. figurke kotka z indyjskiego sklepu
    3. kubek z kotkiem z podstawka (ja nawet nie mam kota...)
    4. torebke wieczorowa - blekitna niby skora i mnostwo swiecacych kamykow - pieknie pasuje do bialych kozaczkow, ktorych nigdy nie mialam
    5. antyposlizgowe skarpety z akrylu z kwiatkiem, w rozmiarze 35-38 (ja nosze 39) - nowe
    6. bure stringi w truskawki, sztuczny material, nowe
    7. male powlekane materialem zielone puzderko na bizuterie

    Ja bylabym szczesliwsza nie dostajac zadnej z tych rzeczy, a rodzina pewnie bardziej zadowolona zostawiajac w swojej kieszeni pieniadze wydane na te pierdoły. To jest moja koncepcja na przyszle Swieta.
  • 4paryrak 27.12.07, 15:28
    hiolka - chętnie przyjmę Twoje rzeczy - jestem z warszawy, jesli
    mozesz - napisz proszę na @ gazetowego :-)
  • Gość: ja IP: *.chello.pl 27.12.07, 15:57
    numerki 2 i 3 moglabym przygarnac :)
    ( unforgiven_2@ w p . p l )
  • hiolka 27.12.07, 16:53
    Prezenty przecudnej urody czekaja na chetnych w Gdansku.

    Powiem tak: jestem leniwym "filantropem" - na poczte nie latam, za przesylke nie place ;-) Prosze, nie kazcie mi jeszcze doplacac do tego interesu...
  • Gość: zonk IP: *.tkdami.net 27.12.07, 18:14
    a nie wiesz o tym ze skarpety w rozmiarze 35-8 DOSKONALE pasuja na
    39? a nawet 40? kolejny przedzial to 39-42 i co chcialabys dostac
    skarpety ktore maja rownie dobrze pasowac na Twoja subtelna stopke
    jak i lape o rozm 42?
  • Gość: hiolka IP: *.terminus.pl 27.12.07, 23:28
    One sa z akrylu, a to nie jest rozciagliwy material. Zreszta nawet gdyby byly "doskonale" dopasowane, to i tak nie chcialabym ich zatrzymac, bo wzor jest raczej dzieciecy i nijak mi sie nie podobaja.
  • kodle 28.12.07, 15:25
    Bardzo chetnie reflektuje na wszystko z kotkami!! nr 2 i 3 :)Place
    oczywiscie za wysylke! :)
  • anatema1 27.12.07, 16:11
    hiolka - ja rownież chętna:) jestem z Wrocławia. jeśli jeszcze masz te rzeczy na zbytku, pisz na maila.
  • Gość: wydepilowana IP: *.dyn.optonline.net 27.12.07, 16:20
    możesz zawsze sprzedać w efekcie dostaniesz jak by kasę w prezencie, możesz
    poczekać do przyszłego roku...i opchnąć pod choinką u rodziny chłopaka heheh, no
    ja dostałam
    www.agito.pl/golarki_damskie/braun_silksoft_ls_5560_bodyshave.1144.39868.html
    super i w ogóle tylko ze juz mam taki...chce ktos moze?
  • schizzz 27.12.07, 18:54
    ja chetnie! Moj mejl tutaj:

    schizzz@gazeta.pl
  • Gość: trzeźwa_puenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.07, 18:01
    zwykle metoda "podaj dalej" ;]
    graciarnia.blox.pl/html
  • Gość: taka.jedna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 19:30
    Co do kwestii, że nie chcesz płacić za przesyłkę, mogę Ci wpłacić kasę na
    przesyłkę tzn. jak mi podasz nr konta, podobnie jak na Allegro... :)
    Jak się na to godzisz daj znać na forum, wtedy podam Ci majla :)
  • hiolka 27.12.07, 23:37
  • janina1_3 27.12.07, 19:36
    Ten problem rozwiązaliśmy w najprostszy sposób. Od szeregu lat
    nietrafione prezenty przeznaczamy na fanty w parafialnej loterii.
    Tam trafił olbrzymi pluszowy miś, wieszak na kubki, kryształowe
    wazony i inne skorupy. Puszczone w obieg mogą przynieść nowym
    właścicielom wiele radości.
  • kartonowy_swiat 27.12.07, 21:02
    Ja przeważnie sprzedaję na allegro... Choć w tym roku obyło się bez
    jakiś straszliwych koszmarów :)
  • Gość: hiolka IP: *.terminus.pl 27.12.07, 23:34
    Doskonaly pomysl. Zwlaszcza dla przedmiotow, ktorych rozmiar i cena byly raczej upominkowe.
  • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 22:29
    Mianowicie tym, że w większości przypadków te nietrafione prezenty
    były nietrafione także dla tych, od których je dostalismy. Słowem-
    juz raz puszczone w obieg :D
  • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 22:49
    Książka- prezent zawsze trafiony. Przynajmniej w moim środowisku.
    Ale dla takiego nie-mojego tez mam równie genialne rozwiązanie:
    flacha wódy (dla zaszytych zastępczo karton szlug).
  • uccello 28.12.07, 17:18
    Gość portalu: xxx napisał(a):

    > Książka- prezent zawsze trafiony. Przynajmniej w moim środowisku.

    Zaraz, lubisz WSZYSTKIE książki?

    Cieszysz się z dubletów?
    lektury wagonowej IIIkategorii?
    "autobiografii" gwiazd pop- kultury?
    poradników chowu zwierząt gospodarskich?
    albumów nielubianego malarstwa ?
    Dzieł Wszystkich Lenina?
    poradników z nie interesującej Cię branży?
    wszystkich książek kucharskich?
    dzieł o historii regionu?

    Myślę,że podarowanie odpowiedniej książki, jest równie trudne, jak
    wybór garderoby, no chyba ,że ktoś wogóle lubi KOSZULE, bez względu
    na kolor, fason i rozmiar.
  • Gość: Gryzoń IP: *.chello.pl 29.12.07, 00:11
    "Dzieła wszystkie Lenina" - chętnie wezmę! Wybrane też mogą być!

    Pozdr.
  • xtrin 03.01.08, 03:00
    uccello napisała:
    > Myślę,że podarowanie odpowiedniej książki,
    > jest równie trudne, jak wybór garderoby

    Chyba nawet trudniejsze, bo druga identyczna koszula też się przyda, a druga
    taka sama książka jest zupełnie zbędna.
  • orzechowy_raj 28.12.07, 00:04
    Witam, u nas w rodzinie obdarowujemy sie tylko w najblizszym gronie, t.j. Rodzice, brat z zona i dziecmi i moja ukochana. Na szczescie nie ma najmniejszego problemu z nietrafionymi prezentami bo po prostu najczesciej idziemy wspolnie na zakupy i kazdy sobie wybiera co chce. Ustalamy wczesniej kwoty, na ktore kazdego z nas stac w biezacym roku i sprawa zalatwiona. Ja w tym roku zazyczylem sobie od Rodzicow odtwarzacz mp3, co w zyciu by im nie przyszlo do glowy, a dzieki temu go mam :) Radosc, pozytek i dobrze wydane pieniadze. Pozdrawiam
  • cameltravel 28.12.07, 01:25
    chętnie przejme koszty przesylki - mamy tu dom dziecka - potrzebujący
    oraz maaasę dzieci biednych tak naprawdę
    myślę że każda rzecz znajdzie chętnego na nią...
    więc jesli macie cos zbędnego - piszcie na gg 5468279
    gazetowy mail od ponad 4 lat nie dziala wiec ...
    inne namiary na mnie w mojej wizytówce

    Ewa
    PS: jestem z Suwalk. Tu naprawdę jest wiele osób które nie mają pieniędzy na tak
    oczywiste rzeczy jak mydło, a ekstrawagancja typu dezodorant nie wchodzi w grę.
    --
    a fotki z egiptu wklejamy - tu: tinyurl.com/2f46wf
    cos o mnie ?? prosze bardzo oto-ja-.gu.ma/
  • agulha 02.01.08, 18:57
    A ja z kolei słyszałam, że domy dziecka są dość przeładowane tym, co
    ludzie sądzą, że jest tam potrzebne. Ubraniami, pluszakami,
    książkami, słodyczami i tak dalej. To jak to w końcu jest? Serio
    pytam, chociaż to Forum Humorum. Może to kwestia miasta i np. te
    warszawskie mają firmy-sponsorów? Czego tak brakuje?
    Jeżeli masz coś wspólnego z tym domem dziecka i innymi biednymi
    dziećmi, to z ciekawości pozwolę sobie zapytać, czy poszukujecie
    pomocy/funduszy w sposób aktywny? Rejestracja OPP, jakieś aukcje
    charytatywne czy takie tam?
  • Gość: Piotrek IP: *.3.pl 28.12.07, 07:22
    > Na szczescie nie ma najmniejszego problemu
    > z nietrafionymi prezentami bo po prostu najczesciej
    > idziemy wspolnie na zakupy i kazdy sobie wybiera co chce.

    Czekaj... a to nie prościej byłoby, gdyby po prostu każdy kupował sobie?
  • Gość: Andrzej IP: *.icpnet.pl 28.12.07, 17:29
    Praktycznie,lecz pryska czar niespodzianki.Czy w tym przypadku można
    mówić jeszcze o prezencie?
  • orzechowy_raj 29.12.07, 17:55
    Z jednej strony macie racje, niespodzianki juz w tym momencie nie ma zadnej ale z drugiej strony my tak po prostu wolimy. Wynika to z faktu, ze bardziej od niespodzianki szanujemy sobie faktyczne zadowolenie i pozytek z prezentow. Zamienilismy niespodzianke na wzajemne spelnianie zachcianek i wydaje mi sie to w porzadku. Oczywiscie zaraz po zakupach zachowujemy juz cala otoczke obdarowywania sie i kazdy zabiera kupione przez siebie prezenty, pakuje i dostajemy je dopiero po wigilii pod choinka :) Pozdrawiam
  • keran4 28.12.07, 00:15
    Wystawiam na aukcji www.swistak.pl
  • waldex3 28.12.07, 10:21
    ja to co mi niepotrzebne a nowe wystawiam na aukcjach WOŚP na allegro-
    przynajmniej tyle dobrego- mnie oka nie drażni a innym przynosi pozytek-polecam
  • Gość: UKowiec IP: *.colc.cable.ntl.com 28.12.07, 11:57
    to dobrzy znajomi, to zwykle daje sie go z... paragonem. Po to aby
    obdarowany, jezeli mu prezent nie pasuje, mogl go oddac. Normalnie
    jest na to tutaj 28 dni, teraz przed Swietami zakupione prezenty
    mozna oddawac bodajze do 30 marca? Fajnie, co?
    Pozdrowienia dla wszystkich internautow w kraju!
  • Gość: Azorek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.07, 12:56
    Chybione prezenty - tak naprawdę chybione - lądują na strychu. Głównie są to durnostojki, bo reszta zawsze komuś się przyda. Np. piżamka duuużo za mała..

    Zauważyliśmy kiedyś, że dalsza rodzina traktuje nasze mieszkanie jak lamus. Nasz dom jest duży i stary, ma mnóstwo zakamarków, nisz, schowków i wyraźnie ludzie uznali, że nam się wszystko przyda...

    Chybiony prezent nie polega na tym, że ktoś nie miał pieniędzy i kupił tanie i badziewne - nie - prezent może być naprawdę taniutki i trafiony. To raczej nieumiejętność słuchania i zauważania drugiego człowieka. Dostałam w tym roku od ciotki "Dzieci z Bulerbyn", baaardzo się ucieszyłam, ale ona WIE, że uwielbiam tę książkę i że jej nie miałam, bo ROZMAWIAŁYŚMY o tym. Straszne jest to, że nie mamy pojęcia, co sprawi drugiemu człowiekowi radość. Podarować wegetarianinowi ksiązkę "Potrawy z mięs" to rodzaj olania go, niestety. Moja koleżanka dostała od kogoś klamrę do włosów, nawet ładną, ale rzecz w tym, że od lat nosi bardzo krótkie włosy. To już lepiej kupić bombonierkę, nie?


  • hardstyler 28.12.07, 14:51
    ktos musial byc strasznie zdesperowany...

    ja nie zapomnie moich 8nastych urodzin- zaprosilem klku znajomych doslownie. Nie
    spodziewalem sie kokosow ale to co ujrzaly moje oczy bylo dosc malo zabawne (jak
    dla mnie) w dodatku z kategorii "durnostojka'... do rzeczy- o3małem figurkę
    przedstawiającą penisa ociekającego męskim nasieniem w połączeniu z cyfrą 8
    której doprawiono piersi... a teraz mozecie sie smiac :] co zrobic z czyms
    takim? wyje*ac najprosciej ale nie zrobilem tego- stoi gdzies zamknięte w szafce...
    za to tegoroczna * przyniosla spelnienie moich marzen i otrzymalem to o czym
    moglem tylko snic- moj kochany 'mikołaj' :)
    --
    My Dealer Is a Dj And Music's Just My Drug
  • hardstyler 28.12.07, 14:53
    przepraszam za flooda ale brak edycji postow- oczywiscie ze nie ma damskiego
    nasienia :]
    --
    My Dealer Is a Dj And Music's Just My Drug
  • Gość: KDT IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.07, 19:46
    próżni ludzie :)
  • Gość: nocny patrol czuwa IP: *.eranet.pl 28.12.07, 20:16
    Ja rozwiązałam problem trochę inaczej.Nie chodzę na wigilię do
    rodziny faceta mojej siostry,gdzie za prezent z wyższej półki można
    dostać jakąś plastikową chińską bluzkę,coś ze sklepu za 4zł albo
    wyroby gumopodobne.Nie chodzę tam=nie dostaję tych okropnych
    prezentów.
    A jeśli już dostanę coś,co jest okropne,to od razu wywalam.Wrodzony
    pedantyzm nie pozwala mi chomikować carów..
  • Gość: marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 21:39
    najlepsze rozwiazanie :)
  • Gość: dzekson2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 08:31
    na prezenty weselne dostaliśmy 3 serwisy do kawy 2 expresy 2 żelazka
    3 mixery więc teraz na każdą okazję mamy prezenty na parapetówkę na
    imieniny i inne okazje gdzie nie wypada z pustą reką iść nie ma
    tego złego co by na dobre nie wyszło
    s13.bitefight.onet.pl/c.php?uid=53376
  • Gość: mama IP: 83.2.116.* 29.12.07, 11:43
    A ja swym dzieciom daje w prezencie czekoladę (bardzo lubią)i kasę mówiąc że
    maja sobie ode mnie kupić prezent. Są bardzo zadowoleni z takiego rozwiązania.
    Potem chwalą sie jaki kupili sobie prezent. A ja cieszę ze pieniądze nie poszły
    w błoto lecz na spełnienie ich marzeń.
  • Gość: ula IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 19:02
    Zauważyłam w mojej rodzinie, że im mniej zasobna osoba tym
    staranniej wybiera prezent i tym bardziej jest on trafiony.Np.z za
    13 zł. dostałam najlepszy prezent. Od najbogatszych kuzynów
    otrzymałam zbiór niepotrzebnych przedmiotów, które chyba powyciągali
    z różnych kątów w swoim domu. Żenujące i kompromitujące. Od razu
    można wszystko wyrzucić do śmietnika.
    Jeśli już zupełnie nie wiadomo co kupić można przynieść żel pod
    prysznic, dezodorant za 15 zł., relaksującą sól kąpielową -
    przynajmniej się zużyje.
    Irytują mnie ludzie,którzy "nie mają czasu" na zakupy prezentów i w
    ostatniej chwili, w wigilię, tuż przed zamknięciem sklepów
    wydzwaniają do mnie, co mi kupić. Jest to podejście, mów szybko bo
    nie mam czasu na wybieranie. Arogancja i lekceważenie innych ludzi.
    Przykre.
  • Gość: maria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.08, 12:52
    W mojej rodzinie jest osoba, która praktykuje dawanie pod choinkę
    najbliższym gadżetów które dostaje jako gifty, prezenty, reklamówki
    w firmach z racji wykonywanego zawodu. I to nie daje tyh
    najlepszych, np. dobrych alkoholi czy naprawdę jakiś użytecznych
    przedmiotów, tylko np. dwa kubki, albo maleńki turystyczny
    ręczniczek. Dostaje je często opakowane w jakieś pojemniki z folią
    z np. kilkoma cukierkami w środku, ma już spakowane na gwiazdkę ;/.
    Dostałam od niej takie coś kolejny rok z rzędu. Było mi jak zwykle
    przykro, choć już się powinnam nauczyć czego mogę się spodziewać.
    Ja zawsze wybieram prezent z myślą o guście oddarowanego. A
    badziewia już się pozbyłam.
  • Gość: Natala IP: *.hsd1.pa.comcast.net 29.12.07, 19:09
    U mnie, poniewaz jest duzo osob w rodzinie, na miesiac przed swietami kazdy
    wpisuje na kartce swoje imie i trzy rzeczy do wyboru, ktore sobie zyczy do
    konkretnie okreslonej sumy (50 zl). Potem kartki laduja w kapeluszu i losujemy.
    Kazdy ma tylko jeden prezent to kupienia i kazdy dostaje jeden, pozadny,
    wymarzony prezent pod choinke, a nie dziesiec chinskich lalek po trzy zlote kazda :)

    Mieszkam w USA - tu jest takie powiedzenie - kazdy smiec moze byc czyims skarbem
    (one's trash is another's treasure)
    W pracy, w mysl tego przyslowia, kiedys zorganizowano akcje wymiany niechcianych
    prezentow - smieci znalazly nowych, zachwyconych wlascicieli

    Ogolnie spoleczenstwo amerykanskie jest tak rozpieszczone, ze calkiem nowy
    monitor komputerowy bedzie do konca swiata stal przy smietniku i nikt go nie
    wezmie, bo nie jest plaski :) Sa natomiast organizacje, co nawet do domu
    przyjada po sprzet, meble, cokolwiek, co nadaje sie dla potrzebujacych. Sa tez
    lokalne strony internetowe, gdzie mozna oglosic, co sie ma do oddania za darmo.
  • orzechowy_raj 29.12.07, 22:03
    Gość portalu: Natala napisał(a):

    > Mieszkam w USA - tu jest takie powiedzenie - kazdy smiec moze byc czyims skarbe
    > m
    > (one's trash is another's treasure)

    "Dla jednego śmieć, dla innego skarb" Tak chyba ladniej brzmi to po Polsku i bardziej oddaje sens tego przyslowia :)

    A swoja droga bardzo fajne rozwiazanie, popieram. Pozdrow Ameryke i wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)
  • agulha 02.01.08, 18:52
    ...a ładniej wygląda, jak się napisze poprawnie - "po polsku", a
    nie "po Polsku" (w odróżnieniu od: "in Polish").
    Ech, przyganiał kocioł garnkowi...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.