Dodaj do ulubionych

ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd

  • Gość: bbb IP: 193.120.72.* 01.08.08, 13:41
    Naturalne Planowanie Rodziny
  • Gość: Zaciekawiony IP: *.tx.res.rr.com 02.08.08, 01:46
    Dlaczego "Naturalne Planowanie Rodziny" jest dla Ciebie DOWCIPEM?
  • Gość: FDDAFA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.08, 10:14
    Młodzieniec zwraca się do dziewczyny:
    - Powiedział Ci ktoś kiedyś, że jesteś piękna?
    Dziewczyna rumieniąc się:
    - Nie...
    Chłopak:
    - Patrzcie, kuźwa... Jacy wszyscy uczciwi...


    ---------


    Wieczór, telefon do pogotowia gazowego:
    - Rano piecyk włączyłam, a gaz się dotąd nie pali!
    - A zapałkę babciu zapaliliście?
    - Oj!!! Już zapalam!...
  • madejdobosz 08.08.08, 10:23
    upojna noc, para matematyków, świece, wino...
    on do niej:- kochanie myślisz o tym samym co ja??
    -taaak!!-i ile ci wyszło??



    tata prosi syna:
    - jasiu pomaluj okna
    po godzinie chłopak przychodzi i pyta:
    - tato a ramy też?


  • Gość: lula IP: 81.168.185.* 19.09.08, 21:34
    Wiedzą to tylko te kobiety, które stosując NPR po raz trzeci zaszły w
    nieplanowaną ciążę. (znam osobiście taki przypadek)
  • Gość: autorka IP: *.barbara.ds.polsl.pl 17.01.09, 15:15
    Hm, jakieś nieuważne te kobitki w takim razie...
    A tak poza tym to robi się offtop, a kawał z Naturalnym Planowaniem Rodziny
    jakoś mnie nie śmieszy.
  • Gość: ~kika IP: *.chello.pl 18.02.09, 21:44
    Zastosuj to zrozumiesz
  • Gość: nata IP: 212.160.148.* 02.07.10, 10:32
    Gość portalu: ~kika napisał(a):

    > Zastosuj to zrozumiesz


    hahahahahaha dokladnie
    aczkolwiek wtedy jest nie do smiechu
    jeszcze - nie daj Boze - sie blizniaki trafia ;-)
  • elka323 08.08.08, 17:37
    Dzwoni zachwycona koleżanka do koleżanki:
    -Czesc, dostałam kota!
    Tamta przerażona-Jakiego kota?!Ranny boskie , zwariowalaś?!
    -Nie , dlaczego?
    -Bo dostalaś kota!
    Ta zdumiona -no tak , dostałam kota......
    -I jak to teraz wygląda?!
    -- Tak jak i na początku;taki zwykły ,bury dachowiec!
  • toop.toop 09.08.08, 16:29
    Stary wędkarz postanowił połowić trochę pod lodem. Wybrał się więc
    na zamarznięte jezioro, wyciął przerębel, zarzucił wędkę i czeka.
    Mija godzina, dwie, żadnego brania. Zmarzł na kość, już miał wracać
    do domu gdy zauważył młodego chłopaka, który wybrał stanowisko obok.
    Wyciął przerębel, zarzucił wędkę i wyciągnął piękną sztukę. Po kilku
    minutach następną, i następną...
    - Słuchaj, jak ty to robisz? - zapytał zaskoczony weteran - ja tu
    cały dzień siedzę i nic nie złapałem, a ty w kwadrans wyciągnąłeś 3
    piękne sztuki.
    - Uoaki ucha yc euue.
    - Co powiedziałeś?
    - Uoaki ucha yc euue.
    - Nic nie rozumiem chłopcze, powiedz to powoli.
    Chłopak zniecierpliwiony wypluł coś na rękę i powiedział:
    - Robaki muszą być ciepłe...

    ...........................

    Rozmawiają dwaj faceci w barze:
    - Strzeliłbym pięćdziesiątkę - mówi jeden.
    - A ja osiemnastkę.

    --
    zamówienia na odrobinę szczęścia i kropelkę humoru przyjmujemy w
    godzinach 9,00 do 21,00
    w niedziele i święta nieczynne
  • toop.toop 09.08.08, 16:59
    - Słuchaj stary, wczoraj, gdy akurat nie było mojej ślubnej, bzykam
    sobie elegancko lalę, którą poderwałem na ulicy, i nagle wchodzi
    moja
    teściowa!
    - I co? I co?
    - I, słuchaj, bardzo pozytywnie mnie kobita zaskoczyła. Bardzo
    pozytywnie.
    - Co zrobiła? No co?
    - A, no kulturalnie wzięła i zeszła.
    - Na dwór?
    - Nie, na zawał.

    --
    zamówienia na odrobinę szczęścia i kropelkę humoru przyjmujemy w
    godzinach 9,00 do 21,00
    w niedziele i święta nieczynne
  • Gość: ykszyksz IP: 206.19.210.* 12.08.08, 11:29
    - Co je miś uszatek na dobranoc?
    - Pora.
  • Gość: zona IP: 77.252.114.* 12.08.08, 14:07
    ..Wczoraj wybrałam sie na imprezę z moimi kolezankami. Powiedziałam
    mojemu męzowi, ze wroce o połnocy. 'Obiecuje ci kochanie, nie wroce
    ani minuty pozniej'- powiedziałam i wybyłam. Ale. impreza byla
    cudowna!!! Drinki, balety, znow drinki, znow balety, i jeszcze
    więcej drinkow, było tak fajnie, ze zapomniałam o godzinie!!!!..
    Kiedy wrociłam do domu była 3 nad ranem. Wchodze do domu, po
    cichutku otwierając drzwi, a tu słysze tą wscieklą kukułkę w zegarze
    jak zakukała 3 razy. Kiedy się zorientowalam, ze moj maz się obudzi
    przy tym kukaniu, dokonczyłam sama kukac jeszcze 9 razy... Bylam z
    siebie bardzo dumna i zadowolona, ze chociaz pijana w cztery dupy,
    nagle taki dobry pomysł przyszedł mi do glowy - po prostu uniknęłam
    awantury z męzem...!!!!!! Szybciutko połozyłam się do łozka, mysląc
    jaka to ja jestem inteligenta! Ha!!!!!!

    .Rano, podczas śniadania, mąz zapytał o której wróciłam z imprezy,
    więc mu powiedziałam, ze o samiutkiej północy, tak jak mu obiecałam.
    On od razu nic nie powiedział, nawet nie wyglądał na
    podejrzliwego. 'Oh, jak dobrze, jestem uratowana....' - pomyślałam i
    prawie otarłam pot z czoła. Moj maż, po chwili, spojrzał na mnie
    serio, mówiąc: 'Wiesz, musimy zmienić ten nasz zegar z kukułką'.
    Zbladłam ze strachu, ale pytam pokornym głosem: 'Taaaak???? A
    dlaczego, kochanie?' A on na to: Widzisz, dziś w nocy, kukułka
    zakukała 3 razy, potem - nie wiem jak to zrobiła - krzyknęła 'O
    ku..!!!' znów zakukała 4 razy, zwymiotowała w korytarzu, zakukała
    jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu. Kuknęła jeszcze raz,
    nastąpnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A potem, powaliła
    się koło mnie i kukając ostatni raz - szybko zaczęła chrapać........
    Z poważaniem
  • Gość: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 12:07
    Młode małżeństwo zaraz po ślubie wyruszyło w podróż poślubną. Po
    powrocie ojciec młodego pyta:
    - Synu opowiadaj jak tam było.
    Syn odpowiada:
    - Tato przerąbane. To już chyba koniec.
    Ojciec zdziwiony:
    Jak to koniec?! Co się stało?!
    - No widzisz ojciec to było tak. Jak to młoda para w pierwszą noc
    uprawialiśmy seks. Jak było już po wszystkim, to ja tak, z przyzwyczajenia,
    położyłem dwie stówy na stoliku.
    - No, to rzeczywiście, synu, jest przerąbane.
    - Ale to jeszcze nie wszystko. Ona mi pięć dych wydała.
  • Gość: Pafcio IP: *.opek.com.pl 18.08.08, 15:22
    - Co robią Kaczyńcy na korcie tenisowym?

    - Grają w siatkówkę.
  • clooney_g 20.08.08, 15:11

    --
    Wchodzi zięć do domu, rozpina koszulę na klacie i mówi do teściowej:
    - Niech mi tu mama pluje.
    - No co Ty zięciu, jakbym mogła - mówi teściowa.
    - No niech mi tu mama pluje, bo lekarz kazał mi się smarować jadem
    żmii.
  • Gość: buc12 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 15:31


    up!
  • Gość: MLODY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.08, 16:17
    z bash.org.pl

    <mlody84> Hahha policja wpadla na chate Siwego XD
    <aghr> co w tym śmiesznego?
    <mlody84> nigdy nie zgadniesz co ten debil zrobil :D
    <aghr> ??
    <mlody84> skonczyl studia i wiesz szuka bezskutecznie pracy od dwoch miechow
    <mlody84> no i tak wsciekly, bo wszedzie wolaja doswiadczaenie albo mowia jak sklada na sprzedawce ze ma za wysokie kwalifkacje
    <mlody84> wpadl na ciekawa oferte pracy w Panstwowej Agencji Agencja Atomistyki w Warszawie, ktora znalazł na portalu wybiórczej
    <aghr> ??
    <mlody84> domyslajac sie ze standardowe cv i list motywacyjny nic mu dadza, wyslal do nich aplikacje: "Szanowny Panstwo, zwiazku z ogloszeniem pracy chcialbym aplikowac o prace w panstwa firmie, nie spelniam zadnych wymagan, ale wydaje mi sie ze i tak mam cos ciekawszego do zaoferowania, a mianowicie mam do sprzdazy wzbogacony uran z importu, oryginalny, swiezo wywieziony z Iranu. Z poważaniem Abdul Rahim Ishmir. P.S. W zalaczniku przesylam dowod".
    <mlody84> zeby byc bardziej wiarygodnym wsadzil tam srubke, ktora zabral z wycieczki z Czarnobyla :D
    <mlody84> antyterrorysci mu przedwczoraj sie rozpierd*lili drzwi XD
    <aghr> lol :D
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.08, 11:02
    up
  • wredna.i.bez.serca 25.08.08, 15:37
    Do dyrektora PGR-u przychodzi facet, który chce, żeby go przyjąć do pracy, ale
    ma tylko jedną umiejętność - rozumie mowę zwierząt.

    Dyrektor mówi:
    - No stary, jesteśmy w kurniku, co mówią te kury?

    Chłopak słucha gdakania, słucha, i mówi:
    - Ta kura narzeka, że znosi 5 jajek dziennie, ale pan dyrektor zabiera dla
    siebie trzy i w raporcie wpisuje, że znosi tylko 2.

    Dyrektor się zmieszał, ale idą do krów.
    - No, a ta krowa co mówi?
    - Krowa mówi, panie dyrektorze, że daje codziennie 10 litrów mleka, ale pan
    dyrektor zabiera dla siebie połowę i zataja to w raporcie.

    Dyrektor jest pod wrażeniem, ale prowadzi gościa jeszcze do świń.
    - A ta maciora, co ona tam chrumka?
    - Mówi, że urodziła ostatnio 5 prosiąt, ale pan dyrektor sprzedaół cztery
    okolicznym chłopom a w raporcie wpisał, że urodziło się tylko jedno.

    Dyrektor na to:
    - Dobra, wiesz pan co, ja pana zatrudnię. Tylko musisz pan mi codziennie
    meldować, o czym te zwierzaki gadają, co się dzieje.. i ani pary z ust nikomu
    innemu na ten temat. Proszę do biura, zaraz spiszemy umowę.

    I prowadzi uradowanego gościa do kanciapy. Idą, idą, dyrektor patrzy - koza
    idzie. Rzuca się do niej, goni, ściga, w końcu łapie i szepcze jej do ucha
    morderczym tonem:

    - Tylko morda w kubeł, lafiryndo jedna, masz nic nie mówić, to było tylko raz i
    to po pijaku...!

    --
    Jak dorosnę, zostanę Hubertem Urbańskim i dokonam srogiej pomsty za nieudane dzieciństwo ;)
  • clooney_g 26.08.08, 03:02

    Każdy Chińczyk powinien w życiu zrobić trzy rzeczy:
    - buty
    - dżinsy
    - magnetofon


    Kierowca zatłoczonego autobusu ostro nim manewruje. Pasażerowie
    przewracają się, walą głowami w szyby itp. Jeden z pasażerów:
    - Panie, k***a, świnie pan wieziesz, czy co?!
    Na to kierowca:
    - A co? Ktoś się w ryj uderzył?

  • tanczacy.z.myslami 17.09.08, 09:13
    clooney_g napisał:

    > Kierowca zatłoczonego autobusu ostro nim manewruje. (...)

    A tu wersja z warszawskiej komunikacji miejskiej (tylko nie wiem czy to nie tzw. urban legend):

    Kierowca zatłoczonego autobusu ostro nim manewruje. Pasażerowie przewracają się, walą głowami w szyby itp. Jeden z pasażerów:
    - Panie, k***a, myśli pan, ze kartofle pan wiezie?!
    Na to kierowca:
    - A pan szanowny to z którego worka się wysypał?

    --
    Człowiek wszystko w życiu zniesie, z wyjątkiem jajka ;)
  • clooney_g 26.08.08, 03:07

    Żona do męża :
    - Zobaczysz, przyczepię kartkę nad naszym łóżkiem, że jesteś
    idiota. Niech całe miasto się dowie !!!


    Kolega dzwoni do kolegi:
    - Wpadaj do mnie, sa dwie znajome, zabawimy sie!!
    - ladne???
    - Wypijemy, bedzie ok...
  • clooney_g 26.08.08, 04:12
    Koszarowy zakład fryzjerski.
    Na jednym z foteli fryzjer właśnie kończy golić porucznika.
    - Pan porucznik życzy wodę kolońską?
    - Eeee, nie, jak tak wonieję, to moja żona myśli, że byłem w burdelu.
    Na to sierżant z sąsiedniego fotela:
    - A ja owszem, poproszę, moja żona nie wie, jak w burdelu pachnie.




    --
    Proponuję szklankę zimnej wody - wewnętrznie lub zewnętrznie.
  • madejdobosz 26.08.08, 12:14
    Młody pracownik I stary idą razem do pracy.
    Młody - stosy kserówek, teka wypchana ksiazkami, prezentacjami.
    Stary idzie na luzaka, tylko reklamówka z jabłkiem I kanapka..
    Młody mówi z podziwem: - No no, Po tylu latach pracy, to Pan ma to wszystko w
    głowie? - Nie synu, w dupie...


    Wspomnienia pewnego faceta:
    Kiedy byłem kawalerem i spotkały mnie jakieś zgrzybiałe ciotki na weselach
    to poklepywaly mnie po ramieniu i mówiły:
    - Będziesz następny.
    Przestały od kiedy na pogrzebach zacząłem robić z nimi to samo.

    Do ginekologa przychodzi zakonnica i mówi:
    - Panie doktorze coś dziwnego zaobserwowałam u siebie.
    Lekarz:
    - Proszę mówić śmiało i nie wstydzić się, bo nie ma czego.
    Siostra:
    - Ostatnio często znajduje w moich majtkach i w tamtych okolicach znaczki
    pocztowe. Nie mam pojęcia skąd one tam się biorą.
    Lekarz poprosił siostrę, aby rozebrała się i położyła na fotelu.
    Faktycznie coś tam znalazł. Obejrzał, zbadał i powiedział:
    - To nie są znaczki pocztowe. To są naklejki z bananów...

    Trzyma baca teściową za włosy na Giewoncie nad przepaścią, i w te słowa powiada:
    -Mój pradziad swojom teściowom łutopił.
    Mój dziad swojom teściowom udusił.Mój łojciec swojom teściowom ciupaguskom
    zadźgoł. A ja cie puscom wolno.
  • pyszczu 26.08.08, 22:57
    Może to nie dowcip, ale :

    "Coś taki zdezorientowany jak lesbijka w dziale rybnym".



    --
    pyszcz.blogspot.com/
  • clooney_g 27.08.08, 03:55

    W pierwszej klasie pani wita nowych uczniów i zauważa że trzech jest
    identycznych.
    - Czy wy jesteście trojaczkami?
    - Tak - odpowiadają dzieci.
    - A jak się nazywacie?
    - Krzysio - mówi piskliwym głosem pierwsze dziecko.
    - Zdzisio - mówi piskliwym głosem drugie dziecko.
    - Władysław - mówi grubym basem trzecie dziecko.
    Pani pyta
    - A dlaczego wy dwaj macie takie cienkie głosy, a ty taki gruby?
    - Bo mama miała tylko dwie piersi, więc ja musiałem pić browar.
  • clooney_g 27.08.08, 04:25

    Zakład Ubezpieczeń Społecznych zatrudni byłego
    właściciela agencji
    towarzyskiej. Wymagania: umiejętność ogarnięcia burdelu.

    ***

    Na parkingu stoi beemka. W pewnym momencie podbiega do
    niej kolo w dresie, wywala szybę, ładuje się do środka,
    rwie kable, odpala "na krótko" i z piskiem odjeżdża ! Tak
    jedzie ale rozgląda się po wnętrzu auta, wali się w łysy
    łeb i mówi:
    - O żesz k**wa, to mój.
  • clooney_g 27.08.08, 05:02

    Profesor filologii polskiej na wykładzie:

    - Jak państwo wiecie, w językach słowiańskich jest nie tylko
    pojedyncze
    zaprzeczenie. Jest też podwójne zaprzeczenie. A nawet podwójne
    zaprzeczenie
    jako potwierdzenie. Nie ma natomiast podwójnego potwierdzenia jako
    zaprzeczenia.

    Na to głos z ostatniej ławki:

    - Dobra, dobra...



    ***



    Żona do męża:

    - Wychodzę na chwilę do sąsiadki. Rusz się i wykąp dziecko!

    Po chwili w całym bloku rozlega się wrzask dziecka. Przerażona
    kobieta
    wbiego do łazienki i widzi męża trzymającego nad wanną dziecko za
    uszy.

    - Co robisz idioto! Urwiesz mu uszy!

    - A co, mam sobie ręce poparzyć!?

  • zuq1 10.09.08, 14:52
    Ein Professor für polnische Philologie in Berlin während des
    Vortrags:
    „Wie Sie wissen, gibt es in slawischen Sprachen nicht nur eine
    einzelne Verneinung. Es gibt auch die doppelte Verneinung und sogar
    eine doppelte Verneinung als Bejahung. Es gibt aber die doppelte
    Bejahung als Verneinung nicht.“

    Darauf eine Stimme von der letzten Bank:
    - Ja, ja…
  • clooney_g 27.08.08, 05:23

    Jaka jest różnica między 6, 16, 26 i 36-latką?
    6-latkę kładziesz do łóżka i opowiadasz jej bajki, 16-latce
    opowiadasz
    bajki, żeby ją ściągnąć do łóżka, 26-latka to bajka w łóżku, 36-
    latka mówi:
    przestań opowiadać bajki, tylko chodź wreszcie do łóżka!

    ***


    Sprawa w sądzie: 13-letni Jasiu jest podejrzany o gwałt na dojrzałej
    30-letniej kobiecie:
    Adwokatka mówi do sędziego:
    - Wysoki Sądzie to jest fizycznie niemożliwe żeby taki mały chłopiec
    zgwałcił tak dojrzałą kobietę!
    Sędzia:
    - Proszę mi tu mi nie mówić żadnych naukowych teorii, w sądzie liczą
    się
    dowody.
    Adwokatka podchodzi do Jasia, zdejmuje mu spodnie, bierze jego
    penisa w rękę
    i mówi:
    - Czy to maleństwo byłoby w stanie dokonać gwałtu
    A Jasiu do niej:
    - Niech pani go puści, bo przegramy sprawę.

    ***

    - Co robi szynszyla, gdy chce mieć szynszyle?
    - To samo co kobieta, gdy chce mieć szynszyle.
  • clooney_g 28.08.08, 11:44
    Przerażona żona mówi do męża:
    - Zajrzałam dzisiaj do pokoju naszego syna. Przeżyłam szok: w
    szufladzie, obok paczki papierosów, znalazłam fragmenty ludzkich
    szczątków, broń i pokrwawione noże... Omal nie zemdlałam.
    Mąż purpurowieje ze złości:
    - No, niech tylko gó..arz wróci! Już ja go oduczę palić!



    --
    Seks - to zajęcie niezbyt pasjonujące. Wręcz nudne.
    Czytałem.
  • clooney_g 28.08.08, 11:46
    Matka: "Czy wiedziałeś, że Bóg był obecny, kiedy ukradłeś to ciastko
    z
    kuchni?" "Tak". "I że cały czas na ciebie patrzył?" "Tak". "I jak
    myślisz, co do ciebie mówił?" "Mówił: Nie ma tu nikogo oprócz nas
    dwóch - weź dwa".


    --
    Brawa dla ewolucji - im dluzej dziala,
    tym wieksze kreatury wymysla...
  • clooney_g 28.08.08, 11:57
    Umówiły się dwie 30-letnie dziewice na babski wieczór. I jak to
    podczas
    takiego wieczoru, nachlały się winem czerwonym, bułgarskim.
    Posiedziały,
    poplotkowały. Jedna, powiedzmy Wiesława zbiera się do domu:
    - Odprowadź mnie Patrycja, bo się boję nieco - mówi Wiesia.
    - Dobra Wiesia, ale tylko na przystanek autobusowy.
    Przystanek był jakieś 250 metrów od domu Patrycji. Idą, więc dwie 30-
    letnie
    dziewice i chichoczą. Wino bułgarskie uderza do głów. Przechodzą koło
    krzaków, a ty nagle - wypada z nich facet i łaps za rękę Wiesię i
    myk z nią
    w krzaczory.
    Szarpie na Wiesi ubranie, zdziera łaszki. Wieśka w panice. Co robić?
    Co
    robić? Zaczęła się wydzierać. Drze się ile sił w płucach. Facetowi
    opał
    szybko interes i chodu.
    Wyłazi Wieśka z krzaków. A Pacia cała we łzach. Makijaż spływa z
    lica.
    Rozmazana cała. Ale nie płacze, tylko się śmieje.
    - Czemu się śmiejesz, suko?- pyta Wieśka. - Gwałcić mię chciał...
    - Wiesz, co krzyczałaś, Wiesia? Czemu się kolo wystraszył i
    spieprzył?
    - Co?
    - Huuuuuraaaaaa!




    --
    Brawa dla ewolucji - im dluzej dziala,
    tym wieksze kreatury wymysla...
  • Gość: upek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 10:11
    up
  • Gość: asia IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.08, 12:37
    Kobieta skarży się sąsiadowi:
    - Mąż chrapie w nocy! Nie mam już siły!
    - Jest sposób - mówi sąsiad. - Jak tylko zachrapie, nogi mu szeroko rozsuń, a
    wtedy przestanie.
    Następnego ranka kobiecina biegnie do sąsiada:
    - Dziękuję, wszystko zrobiłam jak powiedziałeś i stary przestał chrapać! Jesteś
    lekarzem, sąsiad?
    - No nie... Z zawodu żem zdun. Kominy i piece stawiam.
    - A jak zdun wyleczył chrapanie?
    - Jakżeś nogi rozsunęła, to mu jajka opadły i tyłek przytkały. Cugu zabrakło...
  • Gość: asia IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.08, 13:54
    Kowalska żali się do męża:
    - Twój gust jest tak zmienny, że doprawdy trudno wytrzymać. W poniedziałek
    lubiłeś fasolę, we wtorek i w środę też, w czwartek również i nagle w piątek nie
    cierpisz fasoli!


    Hrabia do Jana:
    - Janie, dziś spotkam się z maharadżą.
    - Wiem, panie.
    - Masz przygotować olśniewającą ucztę.
    - Wiem, panie.
    - Maharadża jest wegetarianinem.
    - Wiem, panie.
    - Przygotuj jak zawsze: pieczoną świnię, 25 udek z kurczaka, polędwicę,
    cielęcinę oraz kilkanaście krwistych befsztyków.
    - Przypominam że maharadża jest wegetarianinem.
    - Nie wymądrzaj się, pamiętam, to co wymieniłem będzie dla mnie.
    - A co dla maharadży?
    - Kilka marchewek, ale nie za wiele.


    A ty co się tak uśmiechasz? Przecież wczoraj stłuczkę miałeś!
    - Mhm.
    - Zderzak połamany.
    - Ta.
    - Reflektor rozbity.
    - Uhm.
    - Teściowa głową w deskę przyłożyła.
    - O, to to!

    Koleś postanowił się żenić, idzie rozmawiać ze swoja matką:
    - Mamo, zakochałem się i będę się żenił, ona też mnie kocha i będzie nam wspaniale.
    - Eh, no dobrze, ale muszę ją poznać.
    - To ja ją przyprowadzę, ale przyprowadzę też dwie inne koleżanki a ty
    zgadniesz, która jest moją wybranką.
    - Niech i tak będzie.
    Następnego dnia typ przyprowadza trzy laski. Dziewczyny siadają na kanapie,
    naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje się chwilkę
    - To ta ruda pośrodku.
    - Dokładnie. Skąd wiedziałaś?
    - Strasznie mnie irytuje i już mi się nie podoba...


  • clooney-g 30.08.08, 09:43
    Tragedia: wychodzisz za mąż z miłości, a ten drań okazuje się bez
    grosza!



    --
    MINISTER ZDROWIA OSTRZEGA PO RAZ OSTATNI...
  • clooney-g 30.08.08, 11:11
    Facet dał ogłoszenie do gazety "Szukam żony". Jeszcze tego samego
    dnia otrzymał mnóstwo odpowiedzi. Zdecydowana większość zaczynała
    się
    słowami "Weź pan moją".



    --
    Brawa dla ewolucji - im dluzej dziala,
    tym wieksze kreatury wymysla...
  • Gość: kika IP: *.teleton.pl 03.09.08, 15:51
    Hop do góry bo to mój ulubiony temat na tym forum
  • Gość: 666 IP: *.chello.pl 03.09.08, 23:23
    Gość portalu: kika napisał(a):

    > Hop do góry bo to mój ulubiony temat na tym forum

    Mój też, dlatego staram się go nie zaśmiecać :PP
  • Gość: 777 IP: *.toya.net.pl 05.10.08, 23:48
    Ale starania spełzają na niczym
  • bogdanekb 05.10.08, 23:53
    777 napisało :

    > Ale starania spełzają na niczym

    Sie zdarza...

    --
    Głupota to też sposób używania mózgu
  • clooney_g 04.09.08, 19:39
    Kowalski jak zwykle przyszedł spóźniony do pracy i zbiera standardowy
    ochrzan od szefa:
    - Był pan w wojsku, Kowalski?
    - Byłem.
    - I co tam panu mówił sierżant jak się pan spóźniał?!
    - Nic szczególnego... "Dzień dobry, panie majorze"...


    ***

    Przychodzi bezrobotny robotnik na budowę szukać pracy. Idzie do
    majstra, a
    ten pyta:
    - Co może pan robić?
    - Mogę kopać - odpowiada bezrobotny.
    - A co jeszcze może pan robić?
    - Mogę nie kopać...


    --
    Jedni widzą Elvisa inni trąby powietrzne.
  • clooney_g 04.09.08, 20:02
    Przychodzi mąż do domu, banan na ryju i mówi : oł qrwa
    jeaaaa wygrałem 6 w totka.
    Patrzy, a żona zapłakana.
    m: Co się stało
    ż: Moja mamusi zmarła
    m: O QRWA, KUMULACJA !

    --
    Seks - to zajęcie niezbyt pasjonujące. Wręcz nudne.
    Czytałem.
  • clooney_g 05.09.08, 03:09
    Rozmawiają dwaj koledzy z pracy:
    - Franek, dlaczego szef jest na ciebie zły od tygodnia?
    - Tydzień temu była impreza zakładowa i szef wzniósł toast "Niech
    żyją
    pracownicy!", a ja zapytałem "Tak? A z czego?"



    --
    Seks - to zajęcie niezbyt pasjonujące. Wręcz nudne.
    Czytałem.
  • clooney_g 05.09.08, 03:58
    Skazali goscia na smierc. Jednak byl tak gruby, ze sie nie miescil na
    krzesle elektrycznym. Zarzadzili diete. Po tygodniu o chlebie i
    wodzie -
    koles
    zamiast schudnac, przytyl 10 kilo. Na krzeslo nijak sie nie miesci.
    Zarzadzili tylko wode - znow przytyl 10 kg. Postanowili nic mu nie
    dawac. Kolo zamiast
    chudnac, poprawil sie o 10 kg.
    - Co jest, kurde? Czemu nie chudniesz?
    - Jakos tak nie mam motywacji...



    --
    <*>

    nasza-klasa.pl/profile/15207167

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka