• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Piszemy limeryki!!!! Dodaj do ulubionych

  • 26.09.03, 18:16
    Proponuje cos takiego
    Wiecie napewno jak wyglada limeryk, ale przypominam ze rymy ma takie
    a
    a
    b
    b
    a
    przy czym dwa srodkowe wersy (te z rymami b;)) maja byc troche krotsze
    ja zaczynam i czekam na dopiski;)

    Pewien grabarz z Zamoscia
    Narzekal ze lamie go w kosciach

    Dopisujcie reszte i zaczynajcie nastepny! Ciekawe jak to sie rozwinie i ile
    limerykow wymyslimy;)
    Pozdrawiam
    --
    And now the penguin on top of your television set will explode;)))
    Zapraszam na moje forum:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12316
    Edytor zaawansowany
    • 26.09.03, 19:00
      buhuu, nie wierze ze nie ma tu nikogo kto by chcial cos dopisac;(((
      no czekam;)
      --
      And now the penguin on top of your television set will explode;)))
      Zapraszam na moje forum:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12316
      • 24.02.05, 07:43
        Pewien grabarz z Zamościa
        Narzekał ,że łamie go w kościach
        Nie minely dwie niedziele
        I z chlopa zostalo niewiele
        Nie mial kto pochowac goscia
        • Gość: basiczka IP: *.boxnet.ceti.pl 10.08.05, 00:32
          pewien facet z zamoscia
          narzekal ze lamie go w kościach
          i choc facet był twardy
          poczuł, ze to nie żarty
          no i nie masz wśród nas dzisiaj goscia...
        • 26.10.05, 10:05
          Grzegorz Piechna, superstrzelec
          w Kielcach gra, nie w Stali Mielec
          lecz dziś rano
          jak mawiano
          nadział piłkę na widelec
          --
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=30947358
      • Gość: Ruta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 12:32
        Tęskni pan po urlopie pod Ustką
        za tą panią, choć była oszustką,
        właścicielką w dodatku
        niepoślednich pośladków...
        Żal .. i serce i portfel tchną pustką ....

        Hugonotka a propos :
        tropienie drobnej zwierzyny : pośladki
    • Gość: Byczuś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.03, 19:15
      > Pewien grabarz z Zamoscia
      > Narzekal ze lamie go w kosciach

      I poszedł do konowała
      A tam stanęła mu pała
      I lekarz wyprosił gościa
      • 26.09.03, 19:27
        no bardzo ładnie - w koncu ktos zareagowal;)
        To moze ja napisze jeszcze jeden, ktory kiedys z kumpela na nudnych zajeciach
        wymyslilysmy
        Pewien niedzwiedz w Odessie
        zasiadal na zlotym sedessie
        To co zrobil po czasie
        Zatapial w perlowej masie
        I bal sie ze sedes go wessie

        ***
        I jeszcze jeden poczatek

        Pewien kominiarz z Pszczyny
        Szczytowal bez przyczyny

        I dalej w ten desen - mozna nawiazac do szczytu dachu itp...
        --
        And now the penguin on top of your television set will explode;)))
        Zapraszam na moje forum:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12316
        • 27.09.03, 17:14
          > Pewien kominiarz z Pszczyny
          > Szczytowal bez przyczyny
          az z zazdrosci zona biedaka
          ciachnela mu jego ptaka
          i nie dochodzi on juz na dachach Pszczyny
      • Gość: Byczuś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.03, 19:33
        Gość portalu: Byczuś napisał(a):

        > > Pewien grabarz z Zamoscia
        > > Narzekal ze lamie go w kosciach
        >
        > I poszedł do konowała
        > A tam stanęła mu pała
        > I lekarz wyprosił gościa

        Więc wrócił do Zamościa
        Lecz ciągle gięło go w kościach
        Wiec powiedział do żony
        Że lekarz to chuj pierdolony
        I poszedł oglądać swe włościa
        • 26.09.03, 19:33
          dobre, dobre, ale moze troche subtelniej, co?
          --
          And now the penguin on top of your television set will explode;)))
          Zapraszam na moje forum:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12316
          • 27.09.03, 14:25
            o żesz w morde jeża!!!;)
            nikt nie chce pisac limeryków???
            buhuuuu
            --
            And now the penguin on top of your television set will explode;)))
            Zapraszam na moje forum:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12316
            • 27.09.03, 17:10
              pewien kominiarz z pszczyny
              szczytowal bez przyczyny
              codziennie w ciaglym strachu
              siedzial na szczycie dachu
              bo... nie jadl margaryny;)

              moze byc uzyte jako haslo reklamowe... wiem wiem bez sensu;)

              pzdr:)
          • 21.05.05, 19:56
            Józek, rolnik z Małkinki
            zakochał sie w swojej cukinii
            a to nieczułe warzywo
            patrzyło na niego krzywo
            Lecz okazalo sie tylko kawałkiem dynii

    • 27.09.03, 19:17
      bylo wielokrotnie na wielu forach. Jest nawet jakas domena, ale podobno
      ostatnio bardzo zapuszczona. Zaryzykuje jeszcze raz.

      Uwazam, ze sztuka pisania limerykow bardzo podupadla. Kazdy kto umie zrymowac
      dupe z zupa dorywa sie do klawiatury i maluje, co mu mysl podrzuca. Tymczasem
      wg wymagan, to nie tylko rymy, krotsze wersy, ale rowniez:
      1. liczenie stop, sa zasady
      2. najlepiej anapest, trudny w jezyku polskim, ale brzmi swietnie
      3. trochej w najgorszym wypadku
      4. to ma byc HISTORYJKA, z bohaterem, wprowadzeniem, akcja i niespodziewanym
      zakonczeniem
      5. nazwa miasta koniecznie na koncu pierwszej linijki
      6. frywolny nie znaczy wulgarny, bryczusiowy "chuj pierdolony" jest calkowicie
      nie do przyjecia, to po prostu wulgaryzm i prostactwo
      7. najlepsze sa miejscowosci z niespotykanymi koncowkami - zachecam do
      znalezienia prawdziwych rymow do miasta Choszczno (zachodniopomorskie)
      8. calosc ma byc lekka, przyjemna, humorystyczna, zaskakujaca

      Jak widac na zalaczonym obrazku, malo kto spelnia takie ostre ktyteria i maly
      ktory wierszyczek mozna naprawde nazwac limerykiem. W dodatku sprawy przybraly
      calkowicie zly obrot za dotknieciem tematu przez nasza szanowna noblistke.
      Dziewcze nie ma za grosz talentu, a pcha sie na afisz z rymowankami roznej
      masci, niektore z nich calkiem nieslusznie nazywajac limerykami wlasnie. No i
      wytlumacz tu teraz zwyklym ludziom, ze to co usiluja sklecic, to zadne
      limeryki, tylko rymowanki (kazdemu wolno, oczywsicie rymowac) posledniego
      gatunku. Sprobuj to jednak wydrukowac gdziekolwiek! A noblistce wydrukowano
      rzeczy duzo, duzo gorsze, zalosne wrecz. No coz, na tym polega ten swiat.
      Gdybyscie ludzie nie kupowali nazwiska, tylko poezje, to by noblistka przepadla
      i poziom by sie podniosl.

      Zachecam jednak do pisania prawdziwych limerykow, dlaczego nie. Ale miejcie,
      prosze, litosc dla oczu i uszu.
      • 27.09.03, 19:23
        kiedys bawilam sie troche limerykami (po lekturze Edwarda Leara), ale
        kompletnie wyszlam z wprawy
        fajnie, ze tak tu wszystko wylozyles i uporzadkowales, kto wie ludzie czesto
        stymuluja sie nawzajem, moze za 'kilkaset wpisow' faktycznie bedzie tu cos do
        poczytania, poki co warto probowac
        pozdr.
      • Gość: Byczuś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.03, 19:24
        a napisz coś sam mądralo co to i noblistkę krytykujesz.Dawaj chętnie zobaczymy
        na co cię stać.Choć pewnie kompletnie na nic poza krytykanctwem dlatego nic nie
        napiszesz.Poza tym do wszystkiego podchodzisz tak poważnie?
      • 30.09.03, 12:10
        Ok - wiem, ze pisanie limerykow nie jest proste, ale to jest forum humorum i
        mozna sie troche pobawic.
        A jesli mozesz to przypomnij co to anapest;)
        I nie narzekaj, tylko cos napisz, ok?
        Pozdrawiam
        --
        'Nie oglądaj się za siebie
        Bo ostatnich gryzą psy' ;)))
        Zapraszam na moje forum:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12316
    • Gość: nsfrnt IP: *.formatc.net.pl 27.09.03, 20:48
      to o moim kumplu:

      pewien jasiek co mieszkał na biskupinie
      pomyślał kiedyś przy winie:
      nie opływam ja w zbytki
      i jestem bardzo brzydki
      ale to chyba minie...

      pozdr.
      • 27.09.03, 22:26
        Limeryk jest prosty jeśli chodzi o dwa pierwsze wiersze, nad resztą pracuję.
        Pozdrawiam super wątek.
        • 30.09.03, 05:21
          >a napisz coś sam mądralo co to i noblistkę krytykujesz.Dawaj chętnie zobaczymy
          na co cię stać.Choć pewnie kompletnie na nic poza krytykanctwem dlatego nic nie
          napiszesz.Poza tym do wszystkiego podchodzisz tak poważnie?

          Byczusiu Najukochanszy
          W dyskusji robisz niejakie bledy
          1. obrazasz
          2. zakladasz z gory, ze wiesz lepiej
          3. stawiasz wyzwania
          4. zdania jakby malo wprawnie skladasz

          A powinienes:
          1. byc mily
          2. zapytac, jak nie wiesz
          3. poprosic
          4. starac sie mowe noblistki (bo przeciez nie swoja, gdyby byla twoja, dbalbys
          o nia, o telewizor dbasz, prawda?) opanowac

          Jako taki wiec, na prawdziwa, czyli limerykwoa odpowiedz nie zaslugujesz. No
          chyba, ze sie zmienisz. Ale przygotuj sie na szok.

          Moje podchodzenie do zycia nic cie nie powinno obchodzic. Moje zycie i koniec.
    • Gość: puciapucia IP: 193.220.82.* 30.09.03, 08:56

      Pewien slon z nad jeziora Niassa,
      Ogromnego mial, hm.. ananasa
      I tak nim sie chlubil,
      ze proporcja zagubil,
      Sam ananas to jeszcze nie klasa..
      • 30.09.03, 09:17
        Pewna pani była chora
        No więc poszła do doktora
        Doktor bada,słucha,jęczy
        Babę coś wyraźnie dręczy
        Co za wirus,co za zmora...(?)

        myszka dwieście jedenasta <',,>~~
        • 30.09.03, 12:35
          pewna pani z Zamościa
          często bywała u pana w gościach
          lecz gdy "konwersowali" z mozołem
          on raczył pierdnąć w ciemności smole
          i nie odwiedziła już więcej gościa
          --
          nie byłam pewna czy pasuje ale mi tam się podoba :) pzdr fajny wąteczek
          --
          Nadzieja jest jak cukier w herbacie. Jeśli nawet jest mała i tak wszystko
          osłodzi.
          • 30.09.03, 12:52
            Pewna Dzidka z pięknego Poznania
            była tępa jak proszek do prania.
            Co limeryk pisała,
            wychodziła jej chała,
            więc przestała się brać do pisania.

            --
            Dzidka
            • 30.09.03, 12:58
              Dzidka swietne!!!
              Pewna Myshen z Bialegostoku
              w limerykow pisania amoku
              pracowac przestala
              limeryki pisala
              Lecz nikomu nie dotrzymala kroku

              Cholera, tak to jest jak sie pisze limeryki szybko - udaje ze ciezko pracuje;)))
              --
              'Nie oglądaj się za siebie
              Bo ostatnich gryzą psy' ;)))
              Zapraszam na moje forum:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12316
              • 30.09.03, 13:09
                Przepraszam, będzie z brzydkim słowem. Wisława Szymborska wyznała gdzieś w
                jakimś wywiadzie, że w Austrii jest miasto Lebau. No jak ominąć taką okazję?

                Pewien lekarz z miasta Lebau
                wszystkie pielęgniarki .....
                wnet w stan wpadł taki fatalny
                że pion utracił moralny
                i się na boki kolebał.

                • 30.09.03, 13:22
                  dobre, dobre!!!
                  zwlaszcza koncowka, z ktora zawsze jest najtrudniejsza;)

                  Pewien kolejarz w Michrowie
                  Pogrążon w poważnej chorobie
                  wciąż na tory kichając
                  Pociąg wykolejając
                  Michrów pogrążył - w żałobie

                  --
                  'Nie oglądaj się za siebie
                  Bo ostatnich gryzą psy' ;)))
                  Zapraszam na moje forum:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12316
                  • Gość: piasia IP: 2.4.STABLE* / 10.30.68.* 30.09.03, 14:36
                    Raz pewien rolnik z Kozich Głów
                    zakupił sobie stado krów.
                    Lecz - tutaj są Kozie Głowy!
                    Tu - nielegalne są krowy!
                    Tak czepiał się ten i ów.

                    Więc rolnik ten z Kozich Głów
                    słuchał i w końcu rzekł "ufff,
                    byłem ja już w świecie całem
                    lecz nigdzie ja nie spotkałem
                    tylu baranich łbów."


                    Pewien redaktor z Agory
                    na naduczciwość był chory
                    ktoś mu przynosił miliony
                    a on - czyż nie nawiedzony?
                    poszedł z tym do prokuratory.
                    • Gość: c.d. IP: *.devs.futuro.pl 30.06.05, 15:06
                      Ten żydowski redaktor z Agory
                      Na naprawdę nie tylko na uczciwość był chory
                      Był kiedyś w opozycji
                      a powinien być na banicji
                      Niech go do cholery teraz dręczą zmory
                  • Gość: Q IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 06.04.05, 20:32
                    Skąd pomysł o kolejarzu w Michrowie??? :)))
                    Mieszkam tam już jakiś czas a szyn kolejowych nie dostrzegłem :)))
                    ... ale poezje rozumiem. ;)
                • Gość: Luboń IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.03, 22:46
                  Podobno pewne rzeczy ciekawiej jest zasugerować, niż powiedzieć.
                  Spróbuję więc tak:

                  Był dzielny hycel w mieście Lebau
                  Który najsroższych psów się nie bał.
                  Ale kiedyś od słońca
                  Zachorował z gorąca,
                  I umarł - i pies go ... trącał.

                  A ponadto mi się zdaje, że owo Lebau miało być we wschodnich Niemczech (jakby
                  dawne słowiańskie Łebowo?...). Ponoć odkrycia dokonała grupka wytrawnych
                  limerykotwórców, zabawiających się tworzeniem na gorąco podczas jazdy
                  samochodem. Na widok tablicy "Lebau" ogarnął ich dziki entuzjazm...
              • Gość: bywalec IP: *.devs.futuro.pl 30.06.05, 14:59
                Pewna dziwka z Bialegostoku
                Nikomu nie żałowała kroku
                a limerykow nie pisania
                spała i spała
                Nawet gdy rżnięto ją z boku.
    • Gość: as IP: *.gliwice.pl / *.nest.gliwice.pl 02.10.03, 00:10
      Pewna poetka z Krakowa
      Nie zawsze bywała zdrowa
      Gdy limeryki pisała
      To bardzo to przeżywała
      Bo z sobą to była rozmowa


    • 02.10.03, 21:20
      Jednemu z moich przyjaciół z większości miejscowości które odwiedzam ślę
      pocztówkę z zestawem: limeryk + rysunek. Limeryki chyba są takie sobie (wolę
      rysować) pozwolę sobie jednak przytoczyć kilka:

      Ornitolog z Bogatyni
      Zyskał sobie miano świni
      Gdyż miast zięby i kraski
      On podgląda wciąż laski
      Podglądając zaś nieźle się ślini

      (dość wulgarny)
      Pewien chorąży z miasta Amsterdam
      Do dziwek wołał "Kutasem merdam!"
      Aż go ujrzał generał
      Co się do chłopców dobieerał
      I rzekł "Za chuja order dam!"

      (lakonicznie - koniecznie zielonym długopisem!)
      Dziewczyna
      Z Dublina
      Gdy spółkuje
      To ją kłuje
      Sprężyna

      I dwa "limeryki z Ameryki" (południowej). Koniec końców tam nie pojechałem,
      limeryki jednak zostały.

      (z Cayenne - czyt. "Kają")
      Raz hydraulik z miasta Kajanne
      Przydybał w łaźni nagutką pannę
      O ona mu, że "...z Kają"
      A on usłyszawszy to ją
      Rżnął ostro opartą o wannę

      (Drugi to nie limeryk tylko "psedolimerykopodobny". Jak ktoś wpadnie na pomysł
      fajnego limeryka ze stolicy Surinamu, to będę wdzięczny)
      Muzyk jazzowy z Paramaribo
      Dmuchał na trąbce
      Bibobibobibo
      Tratatata
      Titatata
      Bibobibobibo
      (na rysunku miał być muzyk 'dmuchający' bynajmniej nie na trąbce ;-)
    • Gość: Dzidka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 22:13
      Wydaje mi się, że w kwestii metru, stopy, jambów i anapestów to jestem w
      czołówce :-)

      Dzi
      • Gość: Owca Mała IP: *.net 02.10.03, 23:26
        To nie mój limeryk, niestety. Koleżanki Dorotki ze studiów na Stawkach. Moja
        twórczość będzie później.

        Pewien Murzyn, co mieszkał w Kalkucie,
        nagle odkrył, że dziurę ma w bucie.
        Więc z kumplami pospołu
        rzeczy zdjął do rosołu,
        po czym wszystkie powiesił na drucie.

        Całuski!
      • Gość: Owca Mała IP: *.net 02.10.03, 23:29
        A to już moje własne:

        Raz po Łodzi się plotka rozniosła,
        że pan burmistrz odsprzedał precz wiosła.
        Dziś Piotrkowska ulica
        niczym już nie zachwyca,
        cała ludność się stamtąd wyniosła.
        • Gość: Dzidka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 23:53
          Przykre, bo prawdziwe :-(

          Dzi, wielbicielka Łodzi :-)
          • 03.10.03, 17:22
            Raz Leszek z Łodzi
            piwkiem się chłodził,
            mowią mu 'mali',
            że kraj się wali,
            a on, że go nic nie obchodzi...

            Prezydent Łodzi Miasta
            nagrodami szastał
            choć marna to postać
            to mógłby choć dostać
            w nagrodę wała...do ciasta..

            luzik
            • 03.10.03, 17:38
              Pojawił się Andrzej w Warszawie
              na Wiejskiej walnął po kawie
              chciały coś zrobić
              byle zarobić
              a 'rolników ja raczej nie zbawię'...

              Przyjechał Jan-Maria z Krakowa
              na Pałac Prezydencki szykował,
              by spełnić swą misję
              powołał komisję
              'przede mną to niech Lew się schowa'...

              luzik
              • Gość: krecik IP: *.lodz.mm.pl 10.05.05, 22:29
                Przewodniczący samoobrony
                postawił na ulicach brony
                żądlił wszystkich jak osa
                i zgrywał latynosa
                na solarium opalony
            • 03.10.03, 17:42
              Raz bezdomny w Bagdadzie
              koczował przy promenadzie,
              choć nie sam koczował
              to bardzo żałował
              że, ma z kim a nie ma gdzie...

              luzik
              • 03.10.03, 17:54
                Pan Malinowski z Ożarowa
                wierności żony nie dochował
                lecz minął mu zapał,
                bo chorobę złapał -
                nie żona to już, ale wdowa...

                luzik
                • Gość: Owca Mała IP: *.net 03.10.03, 18:08
                  W Abramowie od wieków zarania
                  mieli wstręt do wspólnego śpiewania.
                  I dlatego wnuk z dziadkiem
                  zawodzili ukradkiem,
                  choć duetów im nikt nie zabraniał.
            • 03.10.03, 18:06
              "Męcz że Pan Jakubowskie,
              ale zostaw Pieńkowskie !"
              na grad pytań Nałęcza
              co kłopotów nastręcza,
              odpowiedział mu prezes Kwiatkowski...

              luzik
              • Gość: Owca Mała IP: *.net 03.10.03, 18:10
                Raz Rybitwa, gdy po Ursynowie
                poszła plotka, że jogging to zdrowie,
                w adidasach i dresie
                tak biegała po lesie,
                aż jej czubek się zrobił na głowie.
            • Gość: Polak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.03, 17:14
              Pewien pan Leszek z Łodzi
              Który piwkiem się chłodził
              Kiedy został premierem
              Rzekł "Pan jest zerem,
              Lecz mnie piwko bardziej obchodzi"
            • Gość: Pazdzioch IP: 81.168.209.* 14.06.04, 20:30
              Raz jeden poeta z Lodzi
              Wieczorem dwa wiersze splodzil
              Efekt tego byl taki,
              Ze to byly blizniaki,
              Ale kogo to dzisiaj obchodzi?
    • Gość: puciapucia IP: 193.220.82.* 04.10.03, 10:45

      Pewien mieszczanin z Choszczna
      Z ziemniakow robil moszcz na
      Ksiezycowy sok.
      Niewinnie dostal rok
      Gdyz czkajac rzekl,ze "czczoszcz ma"
      • 04.10.03, 21:47
        Pewien skromny elektryk z Trójmiasta
        robił bardzo dobre ciasta,
        raz przeoczył,
        przez mur skoczył,
        zamiast ciasta, popularność mu wzrasta...

        luzik
        • 29.12.03, 12:31
          Hmmm... Jak jest o politykach, to może "Poczet królów polskich"?

          Książę Polski, Mieszko Pierwszy
          Nie zwykł był pisywać wierszy
          Za to wrogów dzielnie bił
          Swoim chujem, który był
          Od Jeziora Gopło szerszy

          A król Bolesław Chrobry
          Był ponoć w te klocki dobry
          Jebał panny, mężatki
          Staruszki babcie, dziatki
          A nawet psy i bobry

          Gnuśnym zwany Mieszko Drugi
          Wytrysk mocny miał i długi
          Gdy królowa orgazm miała
          Oknem nieraz wyleciała
          Wskutek siły takiej strugi

          Odnowiciel raz Kazimierz
          Żonie kolię dał "Masz, przymierz"
          Ta, choć orgazm rzadko miała
          Otrzymawszy ją, jęczała
          "Ach! Uwielbiam, jak mnie dymiesz!"

          A za to Bolesław Śmiały
          Wywalił raz był na wierzch gały
          Gdy ujrzał, jak rycerz ranny
          Pierdolił na raz trzy panny
          I wszystkie z rozkoszy jęczały!

          Miał on brata Władysława
          Jego nietypowa sława
          Wiąże się z faktem lub mitem
          Że lubił się cieszyć odbytem
          Sieciecha, a wcześniej Masława*

          (*chronologia może się trochę nie zgadzać - Masława, o ile pamiętam,
          załatwiono, jak Władysław Herman jeszcze był plemnikiem albo w najlepszym razie
          dzieckiem... ale chyba mi to wybaczycie)

          Bolko zwany Krzywoustym
          Seks uwielbiał z babskiem tłustym
          Aż się łoże uginało
          Jak go babsko dosiadało!
          I do twarzy było mu z tym!

          A syn jego Mieszko Stary
          Bardzo lubił lizać szpary
          Więc z rozkazu Jego Mości
          Poddano kontroli czystości
          Wszystkie w Polszcze lupanary**

          (jak ktoś nie wie, lupanar = burdel, nie mylić z lunaparkiem)

          cdn
          • 29.12.03, 15:33
            A Bolesław Kędzierzawy
            By na kopie nie wyjść z wprawy
            Między turniejami, goły
            Chujem zwalać zwykł z nóg woły
            Na miejscu dzisiejszej Warszawy***

            (***o ile pamiętam, otrzymał po ojcu Mazowsze)

            A Kazimierz Sprawiedliwy
            Zwykł był dymać wszystkie dziwy
            Gdy mu która dać nie chciała
            Gołą dupą lądowała
            Wprost w jeżyny lub pokrzywy

            Zaś książę Henryk Brodaty
            W całym Śląsku, z każdej chaty
            Publicznie lub po kryjomu
            Jebał zawsze panią domu
            (Na szczęście się nie brał do taty).

            Syn jego zaś, Henryk Pobożny
            Był zawsze w jebaniu ostrożny
            Gdy chciał bzyknąć rozpustnicę
            Tydzień kazał jej myć picę,
            By syfa nie złapać od możnych.

            Obaj czescy Wacławowie
            Mieli zdrowie, co się zowie
            Wszystko w Polszcze jebać chcieli.
            Więc od kobiet rozpoczęli
            Zakończyli zaś na krowie.

            Król Władysław Łokietek
            Tak wielki miał napletek
            Że pod nim mógł próbować
            Chorągiew jazdy schować
            I pieszych parę setek.

            A król Kazimierz Wielki
            Odpędzać zwykł był smutek wszelki
            Doznając wytrysku w zachwycie
            W ustach, piczce lub odbycie
            Swej ukochanej Esterki

            Po nim nastał Ludwik, król
            Który miał potężny ciul
            Jak nim komu przylał w dziób
            Zaraz padał siny trup
            Albo trwał pół roku ból

            A królowa Jadwiga miała pizdę taką,
            Że dawała jej naraz czterdziestu Krzyżakom****.
            Przez to nasze stosunki międzynarodowe
            Były więcej niż dobre, można rzec wzorowe
            I z tego bardzo cieszył się krzyżacki Zakon.

            (****faktycznie podobno żyła w dużej cnocie, zresztą wydano ją za Jagiełłę
            chyba jako nastolatkę... cechowała się za to niezwykłym jak na swoje czasy
            wzrostem, nawet dziś byłaby uważana za wysoką)

            Jutro o Jagiellonach. PZDR



            • 31.12.03, 09:29
              Wczoraj już o nich wysłałem i cosik nie przyjęło. Jeśli jest to kwestia
              cenzury, wyjaśniam: limeryk z założenia MUSI być co najmniej frywolny, jeśli
              nie wręcz świński.

              Małżonek jej, Jagiełło z Litwy
              Tuż przed rozpoczęciem bitwy
              Pierdnął tak, że wyginęli
              Krzyżacy, którzy klęczeli
              W trakcie łacińskiej modlitwy

              Syn jego, Władysław, był młody
              I sto razy dziennie miał wzwody
              Fakt skryto w archiwach głęboko
              Że podbił w ten sposób raz oko
              Hrabiance przecudnej urody

              Zaś Kazimierz, jego brat
              Chciał wydupczyć cały świat
              Jebał baby wszelkiej nacji
              W zamku, w stajni, w ubikacji
              I był z siebie bardzo rad!

              Po nim nastał Olbracht Jan
              Co, jak kiedyś poszedł w tan-
              go, zarwał panny dwie,
              Co mu tak ciągnęły, że
              Swym wytryskiem rozbił dzban!

              Olbracht brata Olka miał
              Co by tylko ciągle spał
              Baby niezbyt rade były
              Czekać, aż się wyśpi miły
              Ale jak mu potem stał!

              (limeryk ten dedykuję wszystkim paniom, zdenerwowanym faktem, że ich
              chłop "ciągle tylko śpi")

              Zygmunt Stary, jak niewielu
              Wszystkich dupcył: od Wawelu
              Cały Kraków, Lublin, Łuck
              Grodno, Wilno, Toruń, Puck
              Aż po sam koniuszek Helu

              cdn










              • 29.04.05, 22:37
                Ty nie myslales, zeby to opublikowac? Powaznie mowie...
                --
                Moskaliki, limeryki - rozne smieszne wierszyki:
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=384
                Forum "Kosciol bez cenzury":
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21155
                • 21.10.05, 14:04
                  Dzięki za miłe słowa:) Opublikuję na pewno, jak będzie o wszystkich
                  --
                  Galia est omnia divida in partes tres, co po naszemu oznacza: Poniżej trzech
                  sznapsów nie warto zaczynać
    • Gość: ktoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.03, 17:20
      Michał Wiśniewski z Ich Troje
      Pił by poprawić nastroje
      Lecz gdy schlany był w trupa
      Zawołał: "Mamo, kupa"
      Rodzicielka odrzekła: "Już kroję"
      • Gość: ktos IP: *.telia.com 06.10.03, 18:31
        W lowiczu miescie glownem
        kowal ciskal o podloge gownem
        a ze gowno to nie ciasto
        jak sie praslo
        • Gość: verte IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.03, 18:57
          Gość portalu: ktos napisał(a):

          > W lowiczu miescie glownem
          > kowal ciskal o podloge gownem
          > a ze gowno to nie ciasto
          > jak sie praslo


          Ale to nie limeryk ktosiu ze Szwecyji.
    • Gość: puciapucia IP: 193.220.82.* 07.10.03, 06:32

      Pewna Pani z miejscowosci Spala
      Limeryki na Forum czytala
      Teraz wszystko rymuje
      Do " wuj, zupa i zboje"
      Choc maz prosi ja zeby przestala..
      • 09.10.03, 00:40
        Pewnej Pani z Leśnej Podkowy
        kindersztuba raz przyszła do głowy,
        aby dać jej wyrazy
        zmienia dwa wyrazy
        i już projekt ustawy gotowy...

        luzik
        • 09.10.03, 00:49
          Myśl taka dręczy mieszkańców w Gniewie -
          "wszyscy to wiedzą - komisja nie wie,
          żeby nie stracić
          trzeba zapłacić
          w dolarze, euro, rublu czy lewie..."

          luzik
          • 12.10.03, 21:09
            Kucharka z Leska
            miała raz pieska...


            ......
            i co?
            • 13.10.03, 20:27
              luzik1 napisał:

              > Kucharka z Leska
              > miała raz pieska...
              Zjadła go,
              Zbladła
              Pozostał niesmak.
            • 16.06.05, 10:53
              luzik1 napisał:

              > Kucharka z Leska
              > miała raz pieska...
              >
              >
              > ......
              > i co?
              Bo rytm nie taki.
              Może:
              Pewna kucharka z Leska
              Miała pudelka-pieska
              Piesek, ach zwierzę!
              Szczał na talerze
              trafiła go pieska-niebieska
    • 13.10.03, 20:30
      Teoretycznie odchodzi od limeryków (choćby tym że ma tytuł)


      Monolog myślowy pewnego stworzenia leśnego po zakończeniu okresu ochronnego

      Marzenia
      Jelenia :
      Siano
      Rano
      Do jedzenia
      • 13.10.03, 20:45
        no tak trzymać w ten deseń !

        Kościelny w Zawichoście
        zapomniał raz o Poście
        nażarł się boczku
        leżąc na boczku
        rzekł, żrę - co mi tam - a Wy pośćcie...

        luzik
        • 14.10.03, 00:29
          Pewien słynny kaletnik Unieścia,
          chciałby torbą obdarować teścia,
          zaczął we wtorek
          wyszedł mu worek
          i wyniósł się był na przedmieścia.

          luzik
          • 16.10.03, 23:42
            Skromny Karol z miasta Wadowice
            mawiał - "siła w wierze jest, a nie w polityce"
            i potęgą Pielgrzyma,
            dziś nie inni, lecz on ma
            ludzi pełne po brzegi ulice...

            luzik
            • 17.10.03, 23:19
              luzik, jestes swietny, szkoda ze nie mam zadnej nagrody na zbyciu;)
              Pozdrawiam
              --
              'Nie oglądaj się za siebie
              Bo ostatnich gryzą psy' ;)))
              Zapraszam na moje forum:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12316
              • 18.10.03, 01:25
                A gdy miał już willę,
                samochód i futro,
                to uświadomił sobie w pewnej chwili,
                a więc to już DZISIAJ jest to lepsze JUTRO,
                o któreśmy WCZORAJ walczyli !

                <<nie moje, czyli cudze>> a w dodatku limeryk z tego żaden......
                luzik
                • 18.10.03, 12:33
                  Pewien tesciowa z Uniescia
                  Rzekla raz jeden do tescia....
                  --
                  'Nie oglądaj się za siebie
                  Bo ostatnich gryzą psy' ;)))
                  Zapraszam na moje forum:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12316
                  • 18.10.03, 21:37
                    myshen - Unieście już było...ale jak bardzo chcesz..

                    Takie hasło ma gmina Unieście
                    "Unieście wreście swe pięście w geście!"
                    i tak stoją z ręcami do góry
                    a nad nimi nic - tylko chmury,
                    i z ich piersi wyrywa się okrzyk "nareszcie!"..

                    luzik
                  • 18.10.03, 22:10
                    myshen82 napisała:

                    > Pewna tesciowa z Uniescia
                    > Rzekla raz jeden do tescia
                    "Do kuchni choć
                    uprasować koc"
                    Dostał trzy lata bo nie chciał
                    • 19.10.03, 10:06
                      Sorka za ortografa - teraz zauważyłem :)
    • 18.10.03, 11:43
      Obudziłem się dzisiaj rano z dziwnym głosem wewnątrz mojej głowy : "NAPISZ
      LIMERYK DLA NIEJ". Wiele nie myśląc (jak zwykle z resztą) siadłem do forum i
      napisałem limeryk jak następuje :

      Pewnej Gosi z Wesołej
      Opowiem co czuję do Niej
      Że kocham, miłuję, że najpiękniejsza w świecie
      Że kwiatem mego życia...problem w tym, że - wiecie :
      strasznie powiedzieć się boję.


      Pisanie wierszy nie jest banałem
      całkiem niedawno się dowiedziałem.
      Nie jest problemem rymów dobranie
      Czy nawet myśli na papier przelanie -
      Sztuką : zakończyć limeryk morałem.
      • Gość: mimi IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.10.03, 00:20
        jasko - milo, ze sie dzielisz z nami, bardzo nawet
        milo, tym bardziej, ze sam zdajesz sobie sprawe, ze to nie sa limeryki
        i nie sa nawet blisko
        za to bardzo, bardzo daleko
        ale milo, i owszem
        • 20.10.03, 08:51
          Jak sam kiedys stwierdzilem ciezko jest napisac limeryk. Prawde powiedziawszy
          trzymajac sie wszstkich tych ww. regul znalazlem ledwie jeden "limeryk". Reszta
          albo nie miala krotszych srodkowych wierszy, albo miejscowosc nie byla na koncu
          pierwszej linijki (czasami wogole jej nie bylo). Czasem tresc byla bez sensu, a
          juz w wiekszosci nie znalazlem zakonczenia!!!
          Nie bede ukrywal ze uwazam to forum za jedno z najlepszych - daje mozliwosc
          artystycznego "wyzycia sie" - ale mysle ze powinnismy poszerzyc nieco zakres
          dzialalnosci (moim skromnym zdaniem).
          --
          Zapraszam na moje forum kabaretowe :
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14978
          • Gość: Puchatek IP: *.jezuici.pl 21.10.03, 13:13
            E, bez przesady z tymi trudnościami. Szymborskiej czy Barańczakowi to my nie
            dorastamy, ale pobawić się można. Rytm, rytm kochani!

            Pewna nauczycielka z Warszawy
            Pewnie po to, aby nie wyjść z wprawy
            Co dzień rano w zawody
            Wypijała dzban wody
            Zagryzając go łyżeczką kawy.

            Pewien łysy urzędnik w Nieszawie
            O północy biegał boso po trawie
            Gdy pytali "Dlaczego?"
            Odpowiadał: "Mojego
            to obuwia nie zużywa prawie!".

            Był raz nurek w Konstantynopolu
            Co grał w piłkę, a po każdym golu
            Wykrzykiwał: "Wciórności!"
            Poczym zaraz, z radości,
            Wlewał w siebie dwa widara lizolu.

            Był raz stary atleta w Grodzisku
            Który wszystkich bił niegdyś po pysku
            Lecz gdy osłabł po latach
            Przyszła straszna odpłata:
            Tak go prali, że nie wydał pisku.
            • 21.10.03, 20:08
              Brawa dla tego pana w zielonym kapeluszu za zrozumienie moich intencji. Tak
              trzymaj Puchatku. Limeryki sa do zabawy a nie chędożenia o skladni, stopach i
              innych pojeciach, o ktorych pierwszy raz slysze :P.
              Ważne żeby dobrze brzmiało.
              Nawet jeśli piszesz mało
              Myśli
              Wyślij
              By się tutaj ukazało
              :P

              Dla lubiących mocne wrażenia poetyckie (pod warunkiem pełnoletności lub zgody
              rodzicow) zachecam do odwiedzenia stronki
              www.polskiinternet.com/polski/rozr/poezja4.htmPozdrawiam.

              --
              Zapraszam na moje forum kabaretowe :
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14978
              • 21.10.03, 20:10
                • Gość: Puchatek IP: *.jezuici.pl 22.10.03, 13:15
                  No to jeszcze raz:

                  Żył raz smętny wodołaz w sanoku
                  Który kury mieć lubił na oku
                  A że wielki jak smok.
                  To kury cały rok
                  Doń wołały: Ach, pilnuj nas, smoku!

                  Ja tak mogę jeszcze długo ;)
                  • Gość: Puchatek IP: *.jezuici.pl 22.10.03, 13:19
                    Raz Rosjanin, osiadły w Wąchocku
                    Zaseplenił "Lubię jajka na bocku!
                    Mógłbym jeść je i jeść,
                    Niech potwierdzi mój teść,
                    mógłbym chrupać nawet całuju nocku!"
                    • Gość: Puchatek IP: *.jezuici.pl 22.10.03, 13:27
                      A tak a propos teorii - to jednak rytm jest ważny. Układ ilości sylab:
                      10
                      10
                      6
                      6
                      10

                      - to chyba najbardziej "kanoniczny" limeryk. Ale np. Szymborska
                      pisze "niekanonicznie" - u niej wersety są zwykle równej długości.
                      • 22.10.03, 16:24
                        dzieki za odzew, fajnie patrzec jak sie watek rozwija;)

                        Raz z Walii masochista
                        do Partii Pracy chcial przystac
                        Wiec krzyczal: przyjaciele!
                        Pejcze sa naszym celem
                        Wiadomo, pejcz rzecz oczywista


                        --
                        'Nie oglądaj się za siebie
                        Bo ostatnich gryzą psy' ;)))
                        Zapraszam na moje forum:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12316
    • Gość: xymox IP: *.prosynchem.gliwice.pik-net.pl 23.10.03, 07:47
      Raz pomysłowy baca
      Co owce swoje wypasał
      Powiedział: a paście się same
      A ja w tym czasie na sianie
      Z Maryną sobie pohasam
      • Gość: Puchatek IP: *.jezuici.pl 23.10.03, 11:37
        Żył raz dandys w mieście Toronto
        Który zawsze dbał bardzo o bon ton
        W czasie morskich podróży.
        Wszystko jedno, czy duży
        Był to statek, czy też zwykły ponton.
        • Gość: ja IP: *.wlan.finnetcom.net 12.06.05, 21:47
          <a href="HTTP://www.gazeta.pl"target="_blank">Aktywny link do Gazeta.pl
          otwierany w nowym oknie</a>
        • Gość: ja IP: *.wlan.finnetcom.net 12.06.05, 21:48
          test
          <a href="HTTP://www.gazeta.pl"target="_blank">Aktywny link do Gazeta.pl
          otwierany w nowym oknie</a>
    • 29.10.03, 00:07
      W Gdańsku niedaleko portu,
      Lech w stoczni zażywał komfortu,
      lecz dziś inny Leszek,
      ma pełniutki mieszek,
      i stać go na zlecenie raportu...

      luzik
      • 29.10.03, 00:15
        Raz pewien kolarz ze wsi Mychy
        nogami wkręcon w szprychy
        rzekl tak do siebie sam
        z rowerem problem mam
        juz lepiej maja szychy

        --
        'Nie oglądaj się za siebie
        Bo ostatnich gryzą psy' ;)))
        Zapraszam na moje forum:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12316
    • 27.12.03, 01:07
      Ludzie, tak nie moze byc. Ten watek nie moze zginac - piszcie, tworzcie, w
      srodkach nie przebierajcie.

      Raz Jan z Warszawy
      w obroty wziął sprawy
      z Forum
      Humorum :
      limeryk napisał dla wprawy.

      Nie dajcie umrzeć wątkowi!
      • Gość: eryk IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 10:46
        Miasto leży sobie na Górnych Łużycach i nazywa sie Löbau. A Wislawie
        Szymborskiej i jej znajomym chodzilo raczej o to, by nie ulegac oczywistym
        rymotworczym pokusom, przeciwnie do tego, co zaprezentowal jeden z przedmówców.

        Wiecej samokrytycyzmu!
        • Gość: rotar 01 IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.12.03, 15:44
          Na forum pewien eryk
          Pisał się z małej litery
          Wisławie o Loebau
          Nie zrymował bo się bał
          Lecz poza tym chłopak był szczery.
          • Gość: G'Reggie IP: *.icpnet.pl 27.12.03, 16:47
            Raz pewna pani z Mombassy
            dość miała wyborczej kiełbasy.
            Pobiła więc z rana
            Giertycha Romana
            i wyjechała na wczasy.
    • Gość: rotar 01 IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.12.03, 17:11
      Nawalony kierowca z Makowa
      Na zakręcie do rowu dachował.
      Nic mu się nie stało
      Choć trochę bolało
      I zęba się nie dorachował.
      • Gość: G'Reggie IP: *.icpnet.pl 27.12.03, 20:37
        Raz pewien farmer z Kentucky
        interes miał nie byle jaki:
        hodował on glony
        we włosach swej żony,
        bywały tam też skorupiaki.
        • Gość: rotar 01 IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.12.03, 21:16
          Podobnie inny farmer z Iowy
          Zapragnął by hodować pszczoły
          A żona na to
          Zwyczajnie łopatą
          Wybiła mu z głowy te pierdoły.
          • 27.12.03, 22:34
            W ten deseń również : z Texasu
            gość pewien miał hektar lasu.
            Użył traktora
            przorał pół pola
            aż silnik i zapał nagle zgasł mu.
            • 27.12.03, 22:38
              jasko_bartnik napisał:

              > przorał pół pola

              Sorka za literowke; powinno byc : przeorał pół pola
        • 02.09.04, 20:23
          To mój pierwszy raz... na limerykach
          Od razu przyznam się że napisałm go z pomocą przyjaciół między lekcjami w liceum
          Wycięłam wszystkie bluzgi, he he

          Pewien grabarz po pogrzebie
          drzemkę uciął se przy drzewie
          śni o Ewie
          że jest w niebie
          tylko o wodzie i chlebie

          Obudził sie w wielkim gniewie
          bo co z sobą zrobic nie wie
          do dom pogina
          patrzy - melina
          A rzecz sie działa w Pniewie

          A w melinie jest Halina
          Co czasem sie mu wypina
          Lecz w głowie Ewa
          więc w siebie wlewa
          tylko flaszeczkę wina

          Nagle wpada wiejski glina
          Tnie Haline z mokasyna
          pałką wywija
          meline zwija
          No i grabarza zabija

          Po grabarza pogrzebie
          gliniarz drzemie przy drzewie
          smutną ma mine
          przez tą meline
          A grabarz juz z Ewą w niebie
          --
          Jutro nie jest zagwarantowane nikomu...
      • Gość: gosc IP: *.chello.pl 09.02.05, 10:31
        A w niewielkiej mieścinie Mława
        Była wczoraj super obława
        Pan mundurowy niewielki
        Skopał cygana "literki"
        I taka to była "zabawa"

        PZDR
        • Gość: confero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 12:47
          Pewien rolnik ze wsi Faszcze
          groził wszystkim,że im naszcze
          zawołali więc doktora
          by poskromił potwora
          a ten naszczał mu w paszczę
    • Gość: rotar 01 IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.12.03, 22:31
      Chińczykowi gdy pływał w Makao
      Rekin odgryzł co mu wystawało.
      Chodzi teraz po brzegu
      I ostrzega kolegów
      No bo co mu już pozostało?
    • 29.12.03, 11:49
      Pewien grabarz z Zamoscia
      Narzekal ze lamie go w kosciach
      Więc co dzień dla rozgrzewki
      Zwykł bzykać po 4 dziewki
      Czy w domu swym będąc, czy w gościach
    • Gość: rotar 01 IP: 5.2.* / *.chello.pl 29.12.03, 15:30
      Rybak pewien z jeziora Kisajno
      Sieć zarzuca i wyciąga łajno.
      Klnie potem straszliwie
      Na przystani przy piwie
      Szcęściem nie jest to rzeczą zwyczajną.
      • 29.12.03, 17:37
        ale fajnie ze sie watek rozwija - jestem z was dumna towarzysze!!!!;)
        Jaśko - dzieki za wylowienie tego watku z pomroku forum;))
        --
        'Nie oglądaj się za siebie
        Bo ostatnich gryzą psy' ;)))
        Zapraszam na moje forum:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12316
      • 29.12.03, 18:18
        Pewien detektyw w sutannie
        zakochał się w młodej pannie.
        Chciałbym zobaczyć minę tej panny
        gdy na kolędzie pozbył się sutanny
        i oddał błogiej hosannie...


        Pewnemu panu z nad Wisły
        dość często skarpetki kisły
        i nie jest to dziwne - tak myślę
        gdyż prał te skarpetki w Wiśle
        (na pointę zbrakło pomysły)



        Pewien gej-brutal znad Warty
        uwielbiał wprost grywać w karty.
        I gdy kładł je na stole
        krzycząc: "Ja Was pierdolę!"
        Kumpli strach brał nie na żarty...


        Pozdrawiam serdecznie i z lubością winduję wątek.

        Ratamar

        P.s. A może zorganizujemy konkurs na najlepszy limeryk? Jury w postaci
        administratora portalu przyzna słynny już kubek "Gazety" :))


    • 29.12.03, 19:12
      Pewna Dzidka z Poznania
      Z tego wielce znana
    • 29.12.03, 19:14
      Pewna Dzidka z Poznania
      Z tego wielce znana
      że żadnego nie przepuści z wątków
      Zajrzy do wszystkich forum zakątków
      I w żadnym nie omieszka swojego wpisania
    • Gość: G'Reggie IP: *.icpnet.pl 30.12.03, 21:15
      Strachliwy mieszkaniec Ha-noi
      przyznawał, że duchów się boi.
      Przed zjawą Lenina
      oraz Ho-Chi-mina
      on chronił się sypiając w zbroi.
    • 30.12.03, 21:58
      trochę grafomańskie, ale co tam, najważniejsze, że zgodnie z regułami:)

      pewien adwokat z miasta warszawy
      prawie we wszystkim kwestiach był prawy
      w aferze rywina
      sąd zabił mu klina
      i już nie dostał on żadnej sprawy
      • Gość: waak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 03:54
        bms01pl napisał:

        > trochę grafomańskie, ale co tam, najważniejsze, że zgodnie z regułami:)
        >
        > pewien adwokat z miasta warszawy
        > prawie we wszystkim kwestiach był prawy
        > w aferze rywina
        > sąd zabił mu klina
        > i już nie dostał on żadnej sprawy
        Przesadzasz z ta skromnością, że trochę, ale mżesz poprawić:

        Pewien znany adwokat z Warszawy
        przeróżne wygrywał wciąz sprawy,
        lecz w aferzę Rywina
        nie najlepiej poczynał
        widać z wiekiem wychodzi już z wprawy.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.