Dodaj do ulubionych

Piszemy limeryki!!!!

26.09.03, 18:16
Proponuje cos takiego
Wiecie napewno jak wyglada limeryk, ale przypominam ze rymy ma takie
a
a
b
b
a
przy czym dwa srodkowe wersy (te z rymami b;)) maja byc troche krotsze
ja zaczynam i czekam na dopiski;)

Pewien grabarz z Zamoscia
Narzekal ze lamie go w kosciach

Dopisujcie reszte i zaczynajcie nastepny! Ciekawe jak to sie rozwinie i ile
limerykow wymyslimy;)
Pozdrawiam
--
And now the penguin on top of your television set will explode;)))
Zapraszam na moje forum:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12316
Edytor zaawansowany
  • 26.09.03, 19:00
    buhuu, nie wierze ze nie ma tu nikogo kto by chcial cos dopisac;(((
    no czekam;)
    --
    And now the penguin on top of your television set will explode;)))
    Zapraszam na moje forum:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12316
  • 24.02.05, 07:43
    Pewien grabarz z Zamościa
    Narzekał ,że łamie go w kościach
    Nie minely dwie niedziele
    I z chlopa zostalo niewiele
    Nie mial kto pochowac goscia
  • Gość: basiczka IP: *.boxnet.ceti.pl 10.08.05, 00:32
    pewien facet z zamoscia
    narzekal ze lamie go w kościach
    i choc facet był twardy
    poczuł, ze to nie żarty
    no i nie masz wśród nas dzisiaj goscia...
  • Gość: Ruta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 12:32
    Tęskni pan po urlopie pod Ustką
    za tą panią, choć była oszustką,
    właścicielką w dodatku
    niepoślednich pośladków...
    Żal .. i serce i portfel tchną pustką ....

    Hugonotka a propos :
    tropienie drobnej zwierzyny : pośladki
  • Gość: Byczuś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.03, 19:15
    > Pewien grabarz z Zamoscia
    > Narzekal ze lamie go w kosciach

    I poszedł do konowała
    A tam stanęła mu pała
    I lekarz wyprosił gościa
  • 26.09.03, 19:27
    no bardzo ładnie - w koncu ktos zareagowal;)
    To moze ja napisze jeszcze jeden, ktory kiedys z kumpela na nudnych zajeciach
    wymyslilysmy
    Pewien niedzwiedz w Odessie
    zasiadal na zlotym sedessie
    To co zrobil po czasie
    Zatapial w perlowej masie
    I bal sie ze sedes go wessie

    ***
    I jeszcze jeden poczatek

    Pewien kominiarz z Pszczyny
    Szczytowal bez przyczyny

    I dalej w ten desen - mozna nawiazac do szczytu dachu itp...
    --
    And now the penguin on top of your television set will explode;)))
    Zapraszam na moje forum:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12316
  • 27.09.03, 17:14
    > Pewien kominiarz z Pszczyny
    > Szczytowal bez przyczyny
    az z zazdrosci zona biedaka
    ciachnela mu jego ptaka
    i nie dochodzi on juz na dachach Pszczyny
  • Gość: Byczuś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.03, 19:33
    Gość portalu: Byczuś napisał(a):

    > > Pewien grabarz z Zamoscia
    > > Narzekal ze lamie go w kosciach
    >
    > I poszedł do konowała
    > A tam stanęła mu pała
    > I lekarz wyprosił gościa

    Więc wrócił do Zamościa
    Lecz ciągle gięło go w kościach
    Wiec powiedział do żony
    Że lekarz to chuj pierdolony
    I poszedł oglądać swe włościa
  • 26.09.03, 19:33
    dobre, dobre, ale moze troche subtelniej, co?
    --
    And now the penguin on top of your television set will explode;)))
    Zapraszam na moje forum:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12316
  • 27.09.03, 14:25
    o żesz w morde jeża!!!;)
    nikt nie chce pisac limeryków???
    buhuuuu
    --
    And now the penguin on top of your television set will explode;)))
    Zapraszam na moje forum:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12316
  • 27.09.03, 17:10
    pewien kominiarz z pszczyny
    szczytowal bez przyczyny
    codziennie w ciaglym strachu
    siedzial na szczycie dachu
    bo... nie jadl margaryny;)

    moze byc uzyte jako haslo reklamowe... wiem wiem bez sensu;)

    pzdr:)
  • 21.05.05, 19:56
    Józek, rolnik z Małkinki
    zakochał sie w swojej cukinii
    a to nieczułe warzywo
    patrzyło na niego krzywo
    Lecz okazalo sie tylko kawałkiem dynii

  • 27.09.03, 19:17
    bylo wielokrotnie na wielu forach. Jest nawet jakas domena, ale podobno
    ostatnio bardzo zapuszczona. Zaryzykuje jeszcze raz.

    Uwazam, ze sztuka pisania limerykow bardzo podupadla. Kazdy kto umie zrymowac
    dupe z zupa dorywa sie do klawiatury i maluje, co mu mysl podrzuca. Tymczasem
    wg wymagan, to nie tylko rymy, krotsze wersy, ale rowniez:
    1. liczenie stop, sa zasady
    2. najlepiej anapest, trudny w jezyku polskim, ale brzmi swietnie
    3. trochej w najgorszym wypadku
    4. to ma byc HISTORYJKA, z bohaterem, wprowadzeniem, akcja i niespodziewanym
    zakonczeniem
    5. nazwa miasta koniecznie na koncu pierwszej linijki
    6. frywolny nie znaczy wulgarny, bryczusiowy "chuj pierdolony" jest calkowicie
    nie do przyjecia, to po prostu wulgaryzm i prostactwo
    7. najlepsze sa miejscowosci z niespotykanymi koncowkami - zachecam do
    znalezienia prawdziwych rymow do miasta Choszczno (zachodniopomorskie)
    8. calosc ma byc lekka, przyjemna, humorystyczna, zaskakujaca

    Jak widac na zalaczonym obrazku, malo kto spelnia takie ostre ktyteria i maly
    ktory wierszyczek mozna naprawde nazwac limerykiem. W dodatku sprawy przybraly
    calkowicie zly obrot za dotknieciem tematu przez nasza szanowna noblistke.
    Dziewcze nie ma za grosz talentu, a pcha sie na afisz z rymowankami roznej
    masci, niektore z nich calkiem nieslusznie nazywajac limerykami wlasnie. No i
    wytlumacz tu teraz zwyklym ludziom, ze to co usiluja sklecic, to zadne
    limeryki, tylko rymowanki (kazdemu wolno, oczywsicie rymowac) posledniego
    gatunku. Sprobuj to jednak wydrukowac gdziekolwiek! A noblistce wydrukowano
    rzeczy duzo, duzo gorsze, zalosne wrecz. No coz, na tym polega ten swiat.
    Gdybyscie ludzie nie kupowali nazwiska, tylko poezje, to by noblistka przepadla
    i poziom by sie podniosl.

    Zachecam jednak do pisania prawdziwych limerykow, dlaczego nie. Ale miejcie,
    prosze, litosc dla oczu i uszu.
  • 27.09.03, 19:23
    kiedys bawilam sie troche limerykami (po lekturze Edwarda Leara), ale
    kompletnie wyszlam z wprawy
    fajnie, ze tak tu wszystko wylozyles i uporzadkowales, kto wie ludzie czesto
    stymuluja sie nawzajem, moze za 'kilkaset wpisow' faktycznie bedzie tu cos do
    poczytania, poki co warto probowac
    pozdr.
  • Gość: Byczuś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.03, 19:24
    a napisz coś sam mądralo co to i noblistkę krytykujesz.Dawaj chętnie zobaczymy
    na co cię stać.Choć pewnie kompletnie na nic poza krytykanctwem dlatego nic nie
    napiszesz.Poza tym do wszystkiego podchodzisz tak poważnie?
  • 30.09.03, 12:10
    Ok - wiem, ze pisanie limerykow nie jest proste, ale to jest forum humorum i
    mozna sie troche pobawic.
    A jesli mozesz to przypomnij co to anapest;)
    I nie narzekaj, tylko cos napisz, ok?
    Pozdrawiam
    --
    'Nie oglądaj się za siebie
    Bo ostatnich gryzą psy' ;)))
    Zapraszam na moje forum:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12316
  • Gość: nsfrnt IP: *.formatc.net.pl 27.09.03, 20:48
    to o moim kumplu:

    pewien jasiek co mieszkał na biskupinie
    pomyślał kiedyś przy winie:
    nie opływam ja w zbytki
    i jestem bardzo brzydki
    ale to chyba minie...

    pozdr.
  • 27.09.03, 22:26
    Limeryk jest prosty jeśli chodzi o dwa pierwsze wiersze, nad resztą pracuję.
    Pozdrawiam super wątek.
  • 30.09.03, 05:21
    >a napisz coś sam mądralo co to i noblistkę krytykujesz.Dawaj chętnie zobaczymy
    na co cię stać.Choć pewnie kompletnie na nic poza krytykanctwem dlatego nic nie
    napiszesz.Poza tym do wszystkiego podchodzisz tak poważnie?

    Byczusiu Najukochanszy
    W dyskusji robisz niejakie bledy
    1. obrazasz
    2. zakladasz z gory, ze wiesz lepiej
    3. stawiasz wyzwania
    4. zdania jakby malo wprawnie skladasz

    A powinienes:
    1. byc mily
    2. zapytac, jak nie wiesz
    3. poprosic
    4. starac sie mowe noblistki (bo przeciez nie swoja, gdyby byla twoja, dbalbys
    o nia, o telewizor dbasz, prawda?) opanowac

    Jako taki wiec, na prawdziwa, czyli limerykwoa odpowiedz nie zaslugujesz. No
    chyba, ze sie zmienisz. Ale przygotuj sie na szok.

    Moje podchodzenie do zycia nic cie nie powinno obchodzic. Moje zycie i koniec.
  • Gość: puciapucia IP: 193.220.82.* 30.09.03, 08:56

    Pewien slon z nad jeziora Niassa,
    Ogromnego mial, hm.. ananasa
    I tak nim sie chlubil,
    ze proporcja zagubil,
    Sam ananas to jeszcze nie klasa..
  • 30.09.03, 09:17
    Pewna pani była chora
    No więc poszła do doktora
    Doktor bada,słucha,jęczy
    Babę coś wyraźnie dręczy
    Co za wirus,co za zmora...(?)

    myszka dwieście jedenasta <',,>~~
  • 30.09.03, 12:35
    pewna pani z Zamościa
    często bywała u pana w gościach
    lecz gdy "konwersowali" z mozołem
    on raczył pierdnąć w ciemności smole
    i nie odwiedziła już więcej gościa
    --
    nie byłam pewna czy pasuje ale mi tam się podoba :) pzdr fajny wąteczek
    --
    Nadzieja jest jak cukier w herbacie. Jeśli nawet jest mała i tak wszystko
    osłodzi.
  • 30.09.03, 12:52
    Pewna Dzidka z pięknego Poznania
    była tępa jak proszek do prania.
    Co limeryk pisała,
    wychodziła jej chała,
    więc przestała się brać do pisania.

    --
    Dzidka
  • 30.09.03, 12:58
    Dzidka swietne!!!
    Pewna Myshen z Bialegostoku
    w limerykow pisania amoku
    pracowac przestala
    limeryki pisala
    Lecz nikomu nie dotrzymala kroku

    Cholera, tak to jest jak sie pisze limeryki szybko - udaje ze ciezko pracuje;)))
    --
    'Nie oglądaj się za siebie
    Bo ostatnich gryzą psy' ;)))
    Zapraszam na moje forum:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12316
  • 30.09.03, 13:09
    Przepraszam, będzie z brzydkim słowem. Wisława Szymborska wyznała gdzieś w
    jakimś wywiadzie, że w Austrii jest miasto Lebau. No jak ominąć taką okazję?

    Pewien lekarz z miasta Lebau
    wszystkie pielęgniarki .....
    wnet w stan wpadł taki fatalny
    że pion utracił moralny
    i się na boki kolebał.

  • 30.09.03, 13:22
    dobre, dobre!!!
    zwlaszcza koncowka, z ktora zawsze jest najtrudniejsza;)

    Pewien kolejarz w Michrowie
    Pogrążon w poważnej chorobie
    wciąż na tory kichając
    Pociąg wykolejając
    Michrów pogrążył - w żałobie

    --
    'Nie oglądaj się za siebie
    Bo ostatnich gryzą psy' ;)))
    Zapraszam na moje forum:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12316
  • Gość: piasia IP: 2.4.STABLE* / 10.30.68.* 30.09.03, 14:36
    Raz pewien rolnik z Kozich Głów
    zakupił sobie stado krów.
    Lecz - tutaj są Kozie Głowy!
    Tu - nielegalne są krowy!
    Tak czepiał się ten i ów.

    Więc rolnik ten z Kozich Głów
    słuchał i w końcu rzekł "ufff,
    byłem ja już w świecie całem
    lecz nigdzie ja nie spotkałem
    tylu baranich łbów."


    Pewien redaktor z Agory
    na naduczciwość był chory
    ktoś mu przynosił miliony
    a on - czyż nie nawiedzony?
    poszedł z tym do prokuratory.
  • Gość: c.d. IP: *.devs.futuro.pl 30.06.05, 15:06
    Ten żydowski redaktor z Agory
    Na naprawdę nie tylko na uczciwość był chory
    Był kiedyś w opozycji
    a powinien być na banicji
    Niech go do cholery teraz dręczą zmory
  • Gość: Q IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 06.04.05, 20:32
    Skąd pomysł o kolejarzu w Michrowie??? :)))
    Mieszkam tam już jakiś czas a szyn kolejowych nie dostrzegłem :)))
    ... ale poezje rozumiem. ;)
  • Gość: Luboń IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.03, 22:46
    Podobno pewne rzeczy ciekawiej jest zasugerować, niż powiedzieć.
    Spróbuję więc tak:

    Był dzielny hycel w mieście Lebau
    Który najsroższych psów się nie bał.
    Ale kiedyś od słońca
    Zachorował z gorąca,
    I umarł - i pies go ... trącał.

    A ponadto mi się zdaje, że owo Lebau miało być we wschodnich Niemczech (jakby
    dawne słowiańskie Łebowo?...). Ponoć odkrycia dokonała grupka wytrawnych
    limerykotwórców, zabawiających się tworzeniem na gorąco podczas jazdy
    samochodem. Na widok tablicy "Lebau" ogarnął ich dziki entuzjazm...
  • Gość: bywalec IP: *.devs.futuro.pl 30.06.05, 14:59
    Pewna dziwka z Bialegostoku
    Nikomu nie żałowała kroku
    a limerykow nie pisania
    spała i spała
    Nawet gdy rżnięto ją z boku.
  • Gość: as IP: *.gliwice.pl / *.nest.gliwice.pl 02.10.03, 00:10
    Pewna poetka z Krakowa
    Nie zawsze bywała zdrowa
    Gdy limeryki pisała
    To bardzo to przeżywała
    Bo z sobą to była rozmowa


  • 02.10.03, 21:20
    Jednemu z moich przyjaciół z większości miejscowości które odwiedzam ślę
    pocztówkę z zestawem: limeryk + rysunek. Limeryki chyba są takie sobie (wolę
    rysować) pozwolę sobie jednak przytoczyć kilka:

    Ornitolog z Bogatyni
    Zyskał sobie miano świni
    Gdyż miast zięby i kraski
    On podgląda wciąż laski
    Podglądając zaś nieźle się ślini

    (dość wulgarny)
    Pewien chorąży z miasta Amsterdam
    Do dziwek wołał "Kutasem merdam!"
    Aż go ujrzał generał
    Co się do chłopców dobieerał
    I rzekł "Za chuja order dam!"

    (lakonicznie - koniecznie zielonym długopisem!)
    Dziewczyna
    Z Dublina
    Gdy spółkuje
    To ją kłuje
    Sprężyna

    I dwa "limeryki z Ameryki" (południowej). Koniec końców tam nie pojechałem,
    limeryki jednak zostały.

    (z Cayenne - czyt. "Kają")
    Raz hydraulik z miasta Kajanne
    Przydybał w łaźni nagutką pannę
    O ona mu, że "...z Kają"
    A on usłyszawszy to ją
    Rżnął ostro opartą o wannę

    (Drugi to nie limeryk tylko "psedolimerykopodobny". Jak ktoś wpadnie na pomysł
    fajnego limeryka ze stolicy Surinamu, to będę wdzięczny)
    Muzyk jazzowy z Paramaribo
    Dmuchał na trąbce
    Bibobibobibo
    Tratatata
    Titatata
    Bibobibobibo
    (na rysunku miał być muzyk 'dmuchający' bynajmniej nie na trąbce ;-)
  • Gość: Dzidka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 22:13
    Wydaje mi się, że w kwestii metru, stopy, jambów i anapestów to jestem w
    czołówce :-)

    Dzi
  • Gość: Owca Mała IP: *.net 02.10.03, 23:26
    To nie mój limeryk, niestety. Koleżanki Dorotki ze studiów na Stawkach. Moja
    twórczość będzie później.

    Pewien Murzyn, co mieszkał w Kalkucie,
    nagle odkrył, że dziurę ma w bucie.
    Więc z kumplami pospołu
    rzeczy zdjął do rosołu,
    po czym wszystkie powiesił na drucie.

    Całuski!
  • Gość: Owca Mała IP: *.net 02.10.03, 23:29
    A to już moje własne:

    Raz po Łodzi się plotka rozniosła,
    że pan burmistrz odsprzedał precz wiosła.
    Dziś Piotrkowska ulica
    niczym już nie zachwyca,
    cała ludność się stamtąd wyniosła.
  • Gość: Dzidka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 23:53
    Przykre, bo prawdziwe :-(

    Dzi, wielbicielka Łodzi :-)
  • 03.10.03, 17:22
    Raz Leszek z Łodzi
    piwkiem się chłodził,
    mowią mu 'mali',
    że kraj się wali,
    a on, że go nic nie obchodzi...

    Prezydent Łodzi Miasta
    nagrodami szastał
    choć marna to postać
    to mógłby choć dostać
    w nagrodę wała...do ciasta..

    luzik
  • 03.10.03, 17:38
    Pojawił się Andrzej w Warszawie
    na Wiejskiej walnął po kawie
    chciały coś zrobić
    byle zarobić
    a 'rolników ja raczej nie zbawię'...

    Przyjechał Jan-Maria z Krakowa
    na Pałac Prezydencki szykował,
    by spełnić swą misję
    powołał komisję
    'przede mną to niech Lew się schowa'...

    luzik
  • Gość: krecik IP: *.lodz.mm.pl 10.05.05, 22:29
    Przewodniczący samoobrony
    postawił na ulicach brony
    żądlił wszystkich jak osa
    i zgrywał latynosa
    na solarium opalony
  • 03.10.03, 17:42
    Raz bezdomny w Bagdadzie
    koczował przy promenadzie,
    choć nie sam koczował
    to bardzo żałował
    że, ma z kim a nie ma gdzie...

    luzik
  • 03.10.03, 17:54
    Pan Malinowski z Ożarowa
    wierności żony nie dochował
    lecz minął mu zapał,
    bo chorobę złapał -
    nie żona to już, ale wdowa...

    luzik
  • Gość: Owca Mała IP: *.net 03.10.03, 18:08
    W Abramowie od wieków zarania
    mieli wstręt do wspólnego śpiewania.
    I dlatego wnuk z dziadkiem
    zawodzili ukradkiem,
    choć duetów im nikt nie zabraniał.
  • 03.10.03, 18:06
    "Męcz że Pan Jakubowskie,
    ale zostaw Pieńkowskie !"
    na grad pytań Nałęcza
    co kłopotów nastręcza,
    odpowiedział mu prezes Kwiatkowski...

    luzik
  • Gość: Owca Mała IP: *.net 03.10.03, 18:10
    Raz Rybitwa, gdy po Ursynowie
    poszła plotka, że jogging to zdrowie,
    w adidasach i dresie
    tak biegała po lesie,
    aż jej czubek się zrobił na głowie.
  • Gość: Polak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.03, 17:14
    Pewien pan Leszek z Łodzi
    Który piwkiem się chłodził
    Kiedy został premierem
    Rzekł "Pan jest zerem,
    Lecz mnie piwko bardziej obchodzi"
  • Gość: Pazdzioch IP: 81.168.209.* 14.06.04, 20:30
    Raz jeden poeta z Lodzi
    Wieczorem dwa wiersze splodzil
    Efekt tego byl taki,
    Ze to byly blizniaki,
    Ale kogo to dzisiaj obchodzi?
  • Gość: puciapucia IP: 193.220.82.* 04.10.03, 10:45

    Pewien mieszczanin z Choszczna
    Z ziemniakow robil moszcz na
    Ksiezycowy sok.
    Niewinnie dostal rok
    Gdyz czkajac rzekl,ze "czczoszcz ma"
  • 04.10.03, 21:47
    Pewien skromny elektryk z Trójmiasta
    robił bardzo dobre ciasta,
    raz przeoczył,
    przez mur skoczył,
    zamiast ciasta, popularność mu wzrasta...

    luzik
  • 29.12.03, 12:31
    Hmmm... Jak jest o politykach, to może "Poczet królów polskich"?

    Książę Polski, Mieszko Pierwszy
    Nie zwykł był pisywać wierszy
    Za to wrogów dzielnie bił
    Swoim chujem, który był
    Od Jeziora Gopło szerszy

    A król Bolesław Chrobry
    Był ponoć w te klocki dobry
    Jebał panny, mężatki
    Staruszki babcie, dziatki
    A nawet psy i bobry

    Gnuśnym zwany Mieszko Drugi
    Wytrysk mocny miał i długi
    Gdy królowa orgazm miała
    Oknem nieraz wyleciała
    Wskutek siły takiej strugi

    Odnowiciel raz Kazimierz
    Żonie kolię dał "Masz, przymierz"
    Ta, choć orgazm rzadko miała
    Otrzymawszy ją, jęczała
    "Ach! Uwielbiam, jak mnie dymiesz!"

    A za to Bolesław Śmiały
    Wywalił raz był na wierzch gały
    Gdy ujrzał, jak rycerz ranny
    Pierdolił na raz trzy panny
    I wszystkie z rozkoszy jęczały!

    Miał on brata Władysława
    Jego nietypowa sława
    Wiąże się z faktem lub mitem
    Że lubił się cieszyć odbytem
    Sieciecha, a wcześniej Masława*

    (*chronologia może się trochę nie zgadzać - Masława, o ile pamiętam,
    załatwiono, jak Władysław Herman jeszcze był plemnikiem albo w najlepszym razie
    dzieckiem... ale chyba mi to wybaczycie)

    Bolko zwany Krzywoustym
    Seks uwielbiał z babskiem tłustym
    Aż się łoże uginało
    Jak go babsko dosiadało!
    I do twarzy było mu z tym!

    A syn jego Mieszko Stary
    Bardzo lubił lizać szpary
    Więc z rozkazu Jego Mości
    Poddano kontroli czystości
    Wszystkie w Polszcze lupanary**

    (jak ktoś nie wie, lupanar = burdel, nie mylić z lunaparkiem)

    cdn
  • 29.12.03, 15:33
    A Bolesław Kędzierzawy
    By na kopie nie wyjść z wprawy
    Między turniejami, goły
    Chujem zwalać zwykł z nóg woły
    Na miejscu dzisiejszej Warszawy***

    (***o ile pamiętam, otrzymał po ojcu Mazowsze)

    A Kazimierz Sprawiedliwy
    Zwykł był dymać wszystkie dziwy
    Gdy mu która dać nie chciała
    Gołą dupą lądowała
    Wprost w jeżyny lub pokrzywy

    Zaś książę Henryk Brodaty
    W całym Śląsku, z każdej chaty
    Publicznie lub po kryjomu
    Jebał zawsze panią domu
    (Na szczęście się nie brał do taty).

    Syn jego zaś, Henryk Pobożny
    Był zawsze w jebaniu ostrożny
    Gdy chciał bzyknąć rozpustnicę
    Tydzień kazał jej myć picę,
    By syfa nie złapać od możnych.

    Obaj czescy Wacławowie
    Mieli zdrowie, co się zowie
    Wszystko w Polszcze jebać chcieli.
    Więc od kobiet rozpoczęli
    Zakończyli zaś na krowie.

    Król Władysław Łokietek
    Tak wielki miał napletek
    Że pod nim mógł próbować
    Chorągiew jazdy schować
    I pieszych parę setek.

    A król Kazimierz Wielki
    Odpędzać zwykł był smutek wszelki
    Doznając wytrysku w zachwycie
    W ustach, piczce lub odbycie
    Swej ukochanej Esterki

    Po nim nastał Ludwik, król
    Który miał potężny ciul
    Jak nim komu przylał w dziób
    Zaraz padał siny trup
    Albo trwał pół roku ból

    A królowa Jadwiga miała pizdę taką,
    Że dawała jej naraz czterdziestu Krzyżakom****.
    Przez to nasze stosunki międzynarodowe
    Były więcej niż dobre, można rzec wzorowe
    I z tego bardzo cieszył się krzyżacki Zakon.

    (****faktycznie podobno żyła w dużej cnocie, zresztą wydano ją za Jagiełłę
    chyba jako nastolatkę... cechowała się za to niezwykłym jak na swoje czasy
    wzrostem, nawet dziś byłaby uważana za wysoką)

    Jutro o Jagiellonach. PZDR



  • 31.12.03, 09:29
    Wczoraj już o nich wysłałem i cosik nie przyjęło. Jeśli jest to kwestia
    cenzury, wyjaśniam: limeryk z założenia MUSI być co najmniej frywolny, jeśli
    nie wręcz świński.

    Małżonek jej, Jagiełło z Litwy
    Tuż przed rozpoczęciem bitwy
    Pierdnął tak, że wyginęli
    Krzyżacy, którzy klęczeli
    W trakcie łacińskiej modlitwy

    Syn jego, Władysław, był młody
    I sto razy dziennie miał wzwody
    Fakt skryto w archiwach głęboko
    Że podbił w ten sposób raz oko
    Hrabiance przecudnej urody

    Zaś Kazimierz, jego brat
    Chciał wydupczyć cały świat
    Jebał baby wszelkiej nacji
    W zamku, w stajni, w ubikacji
    I był z siebie bardzo rad!

    Po nim nastał Olbracht Jan
    Co, jak kiedyś poszedł w tan-
    go, zarwał panny dwie,
    Co mu tak ciągnęły, że
    Swym wytryskiem rozbił dzban!

    Olbracht brata Olka miał
    Co by tylko ciągle spał
    Baby niezbyt rade były
    Czekać, aż się wyśpi miły
    Ale jak mu potem stał!

    (limeryk ten dedykuję wszystkim paniom, zdenerwowanym faktem, że ich
    chłop "ciągle tylko śpi")

    Zygmunt Stary, jak niewielu
    Wszystkich dupcył: od Wawelu
    Cały Kraków, Lublin, Łuck
    Grodno, Wilno, Toruń, Puck
    Aż po sam koniuszek Helu

    cdn










  • 21.10.05, 14:04
    Dzięki za miłe słowa:) Opublikuję na pewno, jak będzie o wszystkich
    --
    Galia est omnia divida in partes tres, co po naszemu oznacza: Poniżej trzech
    sznapsów nie warto zaczynać
  • Gość: ktoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.03, 17:20
    Michał Wiśniewski z Ich Troje
    Pił by poprawić nastroje
    Lecz gdy schlany był w trupa
    Zawołał: "Mamo, kupa"
    Rodzicielka odrzekła: "Już kroję"
  • Gość: ktos IP: *.telia.com 06.10.03, 18:31
    W lowiczu miescie glownem
    kowal ciskal o podloge gownem
    a ze gowno to nie ciasto
    jak sie praslo
  • Gość: verte IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.03, 18:57
    Gość portalu: ktos napisał(a):

    > W lowiczu miescie glownem
    > kowal ciskal o podloge gownem
    > a ze gowno to nie ciasto
    > jak sie praslo


    Ale to nie limeryk ktosiu ze Szwecyji.
  • Gość: puciapucia IP: 193.220.82.* 07.10.03, 06:32

    Pewna Pani z miejscowosci Spala
    Limeryki na Forum czytala
    Teraz wszystko rymuje
    Do " wuj, zupa i zboje"
    Choc maz prosi ja zeby przestala..
  • 09.10.03, 00:40
    Pewnej Pani z Leśnej Podkowy
    kindersztuba raz przyszła do głowy,
    aby dać jej wyrazy
    zmienia dwa wyrazy
    i już projekt ustawy gotowy...

    luzik
  • 09.10.03, 00:49
    Myśl taka dręczy mieszkańców w Gniewie -
    "wszyscy to wiedzą - komisja nie wie,
    żeby nie stracić
    trzeba zapłacić
    w dolarze, euro, rublu czy lewie..."

    luzik
  • 12.10.03, 21:09
    Kucharka z Leska
    miała raz pieska...


    ......
    i co?
  • 13.10.03, 20:27
    luzik1 napisał:

    > Kucharka z Leska
    > miała raz pieska...
    Zjadła go,
    Zbladła
    Pozostał niesmak.
  • 16.06.05, 10:53
    luzik1 napisał:

    > Kucharka z Leska
    > miała raz pieska...
    >
    >
    > ......
    > i co?
    Bo rytm nie taki.
    Może:
    Pewna kucharka z Leska
    Miała pudelka-pieska
    Piesek, ach zwierzę!
    Szczał na talerze
    trafiła go pieska-niebieska
  • 13.10.03, 20:30
    Teoretycznie odchodzi od limeryków (choćby tym że ma tytuł)


    Monolog myślowy pewnego stworzenia leśnego po zakończeniu okresu ochronnego

    Marzenia
    Jelenia :
    Siano
    Rano
    Do jedzenia
  • 13.10.03, 20:45
    no tak trzymać w ten deseń !

    Kościelny w Zawichoście
    zapomniał raz o Poście
    nażarł się boczku
    leżąc na boczku
    rzekł, żrę - co mi tam - a Wy pośćcie...

    luzik
  • 14.10.03, 00:29
    Pewien słynny kaletnik Unieścia,
    chciałby torbą obdarować teścia,
    zaczął we wtorek
    wyszedł mu worek
    i wyniósł się był na przedmieścia.

    luzik
  • 16.10.03, 23:42
    Skromny Karol z miasta Wadowice
    mawiał - "siła w wierze jest, a nie w polityce"
    i potęgą Pielgrzyma,
    dziś nie inni, lecz on ma
    ludzi pełne po brzegi ulice...

    luzik
  • 17.10.03, 23:19
    luzik, jestes swietny, szkoda ze nie mam zadnej nagrody na zbyciu;)
    Pozdrawiam
    --
    'Nie oglądaj się za siebie
    Bo ostatnich gryzą psy' ;)))
    Zapraszam na moje forum:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12316
  • 18.10.03, 01:25
    A gdy miał już willę,
    samochód i futro,
    to uświadomił sobie w pewnej chwili,
    a więc to już DZISIAJ jest to lepsze JUTRO,
    o któreśmy WCZORAJ walczyli !

    <<nie moje, czyli cudze>> a w dodatku limeryk z tego żaden......
    luzik
  • 18.10.03, 12:33
    Pewien tesciowa z Uniescia
    Rzekla raz jeden do tescia....
    --
    'Nie oglądaj się za siebie
    Bo ostatnich gryzą psy' ;)))
    Zapraszam na moje forum:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12316
  • 18.10.03, 21:37
    myshen - Unieście już było...ale jak bardzo chcesz..

    Takie hasło ma gmina Unieście
    "Unieście wreście swe pięście w geście!"
    i tak stoją z ręcami do góry
    a nad nimi nic - tylko chmury,
    i z ich piersi wyrywa się okrzyk "nareszcie!"..

    luzik
  • 18.10.03, 22:10
    myshen82 napisała:

    > Pewna tesciowa z Uniescia
    > Rzekla raz jeden do tescia
    "Do kuchni choć
    uprasować koc"
    Dostał trzy lata bo nie chciał
  • 19.10.03, 10:06
    Sorka za ortografa - teraz zauważyłem :)
  • 18.10.03, 11:43
    Obudziłem się dzisiaj rano z dziwnym głosem wewnątrz mojej głowy : "NAPISZ
    LIMERYK DLA NIEJ". Wiele nie myśląc (jak zwykle z resztą) siadłem do forum i
    napisałem limeryk jak następuje :

    Pewnej Gosi z Wesołej
    Opowiem co czuję do Niej
    Że kocham, miłuję, że najpiękniejsza w świecie
    Że kwiatem mego życia...problem w tym, że - wiecie :
    strasznie powiedzieć się boję.


    Pisanie wierszy nie jest banałem
    całkiem niedawno się dowiedziałem.
    Nie jest problemem rymów dobranie
    Czy nawet myśli na papier przelanie -
    Sztuką : zakończyć limeryk morałem.
  • Gość: mimi IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.10.03, 00:20
    jasko - milo, ze sie dzielisz z nami, bardzo nawet
    milo, tym bardziej, ze sam zdajesz sobie sprawe, ze to nie sa limeryki
    i nie sa nawet blisko
    za to bardzo, bardzo daleko
    ale milo, i owszem
  • 20.10.03, 08:51
    Jak sam kiedys stwierdzilem ciezko jest napisac limeryk. Prawde powiedziawszy
    trzymajac sie wszstkich tych ww. regul znalazlem ledwie jeden "limeryk". Reszta
    albo nie miala krotszych srodkowych wierszy, albo miejscowosc nie byla na koncu
    pierwszej linijki (czasami wogole jej nie bylo). Czasem tresc byla bez sensu, a
    juz w wiekszosci nie znalazlem zakonczenia!!!
    Nie bede ukrywal ze uwazam to forum za jedno z najlepszych - daje mozliwosc
    artystycznego "wyzycia sie" - ale mysle ze powinnismy poszerzyc nieco zakres
    dzialalnosci (moim skromnym zdaniem).
    --
    Zapraszam na moje forum kabaretowe :
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14978
  • Gość: Puchatek IP: *.jezuici.pl 21.10.03, 13:13
    E, bez przesady z tymi trudnościami. Szymborskiej czy Barańczakowi to my nie
    dorastamy, ale pobawić się można. Rytm, rytm kochani!

    Pewna nauczycielka z Warszawy
    Pewnie po to, aby nie wyjść z wprawy
    Co dzień rano w zawody
    Wypijała dzban wody
    Zagryzając go łyżeczką kawy.

    Pewien łysy urzędnik w Nieszawie
    O północy biegał boso po trawie
    Gdy pytali "Dlaczego?"
    Odpowiadał: "Mojego
    to obuwia nie zużywa prawie!".

    Był raz nurek w Konstantynopolu
    Co grał w piłkę, a po każdym golu
    Wykrzykiwał: "Wciórności!"
    Poczym zaraz, z radości,
    Wlewał w siebie dwa widara lizolu.

    Był raz stary atleta w Grodzisku
    Który wszystkich bił niegdyś po pysku
    Lecz gdy osłabł po latach
    Przyszła straszna odpłata:
    Tak go prali, że nie wydał pisku.
  • 21.10.03, 20:08
    Brawa dla tego pana w zielonym kapeluszu za zrozumienie moich intencji. Tak
    trzymaj Puchatku. Limeryki sa do zabawy a nie chędożenia o skladni, stopach i
    innych pojeciach, o ktorych pierwszy raz slysze :P.
    Ważne żeby dobrze brzmiało.
    Nawet jeśli piszesz mało
    Myśli
    Wyślij
    By się tutaj ukazało
    :P

    Dla lubiących mocne wrażenia poetyckie (pod warunkiem pełnoletności lub zgody
    rodzicow) zachecam do odwiedzenia stronki
    www.polskiinternet.com/polski/rozr/poezja4.htmPozdrawiam.

    --
    Zapraszam na moje forum kabaretowe :
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14978
  • Gość: Puchatek IP: *.jezuici.pl 22.10.03, 13:15
    No to jeszcze raz:

    Żył raz smętny wodołaz w sanoku
    Który kury mieć lubił na oku
    A że wielki jak smok.
    To kury cały rok
    Doń wołały: Ach, pilnuj nas, smoku!

    Ja tak mogę jeszcze długo ;)
  • Gość: Puchatek IP: *.jezuici.pl 22.10.03, 13:19
    Raz Rosjanin, osiadły w Wąchocku
    Zaseplenił "Lubię jajka na bocku!
    Mógłbym jeść je i jeść,
    Niech potwierdzi mój teść,
    mógłbym chrupać nawet całuju nocku!"
  • Gość: Puchatek IP: *.jezuici.pl 22.10.03, 13:27
    A tak a propos teorii - to jednak rytm jest ważny. Układ ilości sylab:
    10
    10
    6
    6
    10

    - to chyba najbardziej "kanoniczny" limeryk. Ale np. Szymborska
    pisze "niekanonicznie" - u niej wersety są zwykle równej długości.
  • 22.10.03, 16:24
    dzieki za odzew, fajnie patrzec jak sie watek rozwija;)

    Raz z Walii masochista
    do Partii Pracy chcial przystac
    Wiec krzyczal: przyjaciele!
    Pejcze sa naszym celem
    Wiadomo, pejcz rzecz oczywista


    --
    'Nie oglądaj się za siebie
    Bo ostatnich gryzą psy' ;)))
    Zapraszam na moje forum:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12316
  • Gość: xymox IP: *.prosynchem.gliwice.pik-net.pl 23.10.03, 07:47
    Raz pomysłowy baca
    Co owce swoje wypasał
    Powiedział: a paście się same
    A ja w tym czasie na sianie
    Z Maryną sobie pohasam
  • Gość: Puchatek IP: *.jezuici.pl 23.10.03, 11:37
    Żył raz dandys w mieście Toronto
    Który zawsze dbał bardzo o bon ton
    W czasie morskich podróży.
    Wszystko jedno, czy duży
    Był to statek, czy też zwykły ponton.
  • Gość: ja IP: *.wlan.finnetcom.net 12.06.05, 21:47
    <a href="HTTP://www.gazeta.pl"target="_blank">Aktywny link do Gazeta.pl
    otwierany w nowym oknie</a>
  • Gość: ja IP: *.wlan.finnetcom.net 12.06.05, 21:48
    test
    <a href="HTTP://www.gazeta.pl"target="_blank">Aktywny link do Gazeta.pl
    otwierany w nowym oknie</a>
  • 29.10.03, 00:07
    W Gdańsku niedaleko portu,
    Lech w stoczni zażywał komfortu,
    lecz dziś inny Leszek,
    ma pełniutki mieszek,
    i stać go na zlecenie raportu...

    luzik
  • 29.10.03, 00:15
    Raz pewien kolarz ze wsi Mychy
    nogami wkręcon w szprychy
    rzekl tak do siebie sam
    z rowerem problem mam
    juz lepiej maja szychy

    --
    'Nie oglądaj się za siebie
    Bo ostatnich gryzą psy' ;)))
    Zapraszam na moje forum:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12316
  • 27.12.03, 01:07
    Ludzie, tak nie moze byc. Ten watek nie moze zginac - piszcie, tworzcie, w
    srodkach nie przebierajcie.

    Raz Jan z Warszawy
    w obroty wziął sprawy
    z Forum
    Humorum :
    limeryk napisał dla wprawy.

    Nie dajcie umrzeć wątkowi!
  • Gość: eryk IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 10:46
    Miasto leży sobie na Górnych Łużycach i nazywa sie Löbau. A Wislawie
    Szymborskiej i jej znajomym chodzilo raczej o to, by nie ulegac oczywistym
    rymotworczym pokusom, przeciwnie do tego, co zaprezentowal jeden z przedmówców.

    Wiecej samokrytycyzmu!
  • Gość: rotar 01 IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.12.03, 15:44
    Na forum pewien eryk
    Pisał się z małej litery
    Wisławie o Loebau
    Nie zrymował bo się bał
    Lecz poza tym chłopak był szczery.
  • Gość: G'Reggie IP: *.icpnet.pl 27.12.03, 16:47
    Raz pewna pani z Mombassy
    dość miała wyborczej kiełbasy.
    Pobiła więc z rana
    Giertycha Romana
    i wyjechała na wczasy.
  • Gość: rotar 01 IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.12.03, 17:11
    Nawalony kierowca z Makowa
    Na zakręcie do rowu dachował.
    Nic mu się nie stało
    Choć trochę bolało
    I zęba się nie dorachował.
  • Gość: G'Reggie IP: *.icpnet.pl 27.12.03, 20:37
    Raz pewien farmer z Kentucky
    interes miał nie byle jaki:
    hodował on glony
    we włosach swej żony,
    bywały tam też skorupiaki.
  • Gość: rotar 01 IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.12.03, 21:16
    Podobnie inny farmer z Iowy
    Zapragnął by hodować pszczoły
    A żona na to
    Zwyczajnie łopatą
    Wybiła mu z głowy te pierdoły.
  • 27.12.03, 22:34
    W ten deseń również : z Texasu
    gość pewien miał hektar lasu.
    Użył traktora
    przorał pół pola
    aż silnik i zapał nagle zgasł mu.
  • 27.12.03, 22:38
    jasko_bartnik napisał:

    > przorał pół pola

    Sorka za literowke; powinno byc : przeorał pół pola
  • 02.09.04, 20:23
    To mój pierwszy raz... na limerykach
    Od razu przyznam się że napisałm go z pomocą przyjaciół między lekcjami w liceum
    Wycięłam wszystkie bluzgi, he he

    Pewien grabarz po pogrzebie
    drzemkę uciął se przy drzewie
    śni o Ewie
    że jest w niebie
    tylko o wodzie i chlebie

    Obudził sie w wielkim gniewie
    bo co z sobą zrobic nie wie
    do dom pogina
    patrzy - melina
    A rzecz sie działa w Pniewie

    A w melinie jest Halina
    Co czasem sie mu wypina
    Lecz w głowie Ewa
    więc w siebie wlewa
    tylko flaszeczkę wina

    Nagle wpada wiejski glina
    Tnie Haline z mokasyna
    pałką wywija
    meline zwija
    No i grabarza zabija

    Po grabarza pogrzebie
    gliniarz drzemie przy drzewie
    smutną ma mine
    przez tą meline
    A grabarz juz z Ewą w niebie
    --
    Jutro nie jest zagwarantowane nikomu...
  • Gość: gosc IP: *.chello.pl 09.02.05, 10:31
    A w niewielkiej mieścinie Mława
    Była wczoraj super obława
    Pan mundurowy niewielki
    Skopał cygana "literki"
    I taka to była "zabawa"

    PZDR
  • Gość: confero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 12:47
    Pewien rolnik ze wsi Faszcze
    groził wszystkim,że im naszcze
    zawołali więc doktora
    by poskromił potwora
    a ten naszczał mu w paszczę
  • Gość: rotar 01 IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.12.03, 22:31
    Chińczykowi gdy pływał w Makao
    Rekin odgryzł co mu wystawało.
    Chodzi teraz po brzegu
    I ostrzega kolegów
    No bo co mu już pozostało?
  • 29.12.03, 11:49
    Pewien grabarz z Zamoscia
    Narzekal ze lamie go w kosciach
    Więc co dzień dla rozgrzewki
    Zwykł bzykać po 4 dziewki
    Czy w domu swym będąc, czy w gościach
  • Gość: rotar 01 IP: 5.2.* / *.chello.pl 29.12.03, 15:30
    Rybak pewien z jeziora Kisajno
    Sieć zarzuca i wyciąga łajno.
    Klnie potem straszliwie
    Na przystani przy piwie
    Szcęściem nie jest to rzeczą zwyczajną.
  • 29.12.03, 17:37
    ale fajnie ze sie watek rozwija - jestem z was dumna towarzysze!!!!;)
    Jaśko - dzieki za wylowienie tego watku z pomroku forum;))
    --
    'Nie oglądaj się za siebie
    Bo ostatnich gryzą psy' ;)))
    Zapraszam na moje forum:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12316
  • 29.12.03, 18:18
    Pewien detektyw w sutannie
    zakochał się w młodej pannie.
    Chciałbym zobaczyć minę tej panny
    gdy na kolędzie pozbył się sutanny
    i oddał błogiej hosannie...


    Pewnemu panu z nad Wisły
    dość często skarpetki kisły
    i nie jest to dziwne - tak myślę
    gdyż prał te skarpetki w Wiśle
    (na pointę zbrakło pomysły)



    Pewien gej-brutal znad Warty
    uwielbiał wprost grywać w karty.
    I gdy kładł je na stole
    krzycząc: "Ja Was pierdolę!"
    Kumpli strach brał nie na żarty...


    Pozdrawiam serdecznie i z lubością winduję wątek.

    Ratamar

    P.s. A może zorganizujemy konkurs na najlepszy limeryk? Jury w postaci
    administratora portalu przyzna słynny już kubek "Gazety" :))


  • 29.12.03, 19:12
    Pewna Dzidka z Poznania
    Z tego wielce znana
  • 29.12.03, 19:14
    Pewna Dzidka z Poznania
    Z tego wielce znana
    że żadnego nie przepuści z wątków
    Zajrzy do wszystkich forum zakątków
    I w żadnym nie omieszka swojego wpisania
  • Gość: G'Reggie IP: *.icpnet.pl 30.12.03, 21:15
    Strachliwy mieszkaniec Ha-noi
    przyznawał, że duchów się boi.
    Przed zjawą Lenina
    oraz Ho-Chi-mina
    on chronił się sypiając w zbroi.
  • 30.12.03, 21:58
    trochę grafomańskie, ale co tam, najważniejsze, że zgodnie z regułami:)

    pewien adwokat z miasta warszawy
    prawie we wszystkim kwestiach był prawy
    w aferze rywina
    sąd zabił mu klina
    i już nie dostał on żadnej sprawy
  • Gość: waak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 03:54
    bms01pl napisał:

    > trochę grafomańskie, ale co tam, najważniejsze, że zgodnie z regułami:)
    >
    > pewien adwokat z miasta warszawy
    > prawie we wszystkim kwestiach był prawy
    > w aferze rywina
    > sąd zabił mu klina
    > i już nie dostał on żadnej sprawy
    Przesadzasz z ta skromnością, że trochę, ale mżesz poprawić:

    Pewien znany adwokat z Warszawy
    przeróżne wygrywał wciąz sprawy,
    lecz w aferzę Rywina
    nie najlepiej poczynał
    widać z wiekiem wychodzi już z wprawy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.