Dodaj do ulubionych

błędne skojarzenia,czyli myślałam /em, że...

26.09.03, 23:33
Kiedyś , z resztą całkiem do niedawna myślałam że floreciści mają z tyłu
sznurki po to, że jak się pobiją to są osoby które trzymają za te sznurki i
ich od siebie odciągają, żeby się nie pozabijali.Teraz wiem że to są
przewodniki które odbierają impulsy w trakcie kiedy jeden z przeciwników
trafi drugiego.
A mojej znajomej mama przez baaardzo długo myślała że śledzie są słone bo
łowi się je w morzu :-)))
Edytor zaawansowany
  • the_dzidka 29.09.03, 15:25
    Mamy mojej przyjaciółki nikt nie przebije. Ona myślała, że sędzia żółte i
    czerwone kartki za przewinienie piłkarzom rozdaje :))))) A oni chowają do
    kieszonki na spodenkach :)))

    --
    Dzidka
  • eirenne 03.07.04, 01:50
    Ja też tak do niedawna myślałam, hehehe:-))))
  • Gość: lukiz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.04, 21:32
    A ja myślałem że jeż staje pod jabłonią nastawiw kkolce i czeka aż spadną na
    niego jabłka. Następnie zanosi je do nory na grzbieci i robi z nich zapasy na
    zime. Widziałem to w bajce i zapamiętałem na długie lata aż zobaczyłem jeża na
    żywo a nie narysowanego.
  • mach_pl 09.09.08, 00:08
    i ja tak kiedyś myślałem. ale jak kiedyś dostałem na no na przechowanie jeża, to
    się okazało, że są one mięsożerne i zajadał się podwawelską.
  • misiak_spasiony 10.09.08, 20:38
    To efekt "radosnej tfurczości" pana Jachowicza. Te przesympatyczne
    ssaki są mięsożerne.
  • int1 12.06.06, 14:04
    eirenne napisała:

    > Ja też tak do niedawna myślałam, hehehe:-))))

    wstyd powiedzieć... ja też:))
    --
    kilka prostych słów
  • Gość: Hanka IP: *.stg.pl 01.02.08, 21:31
    A ja w dzieciństwie mogłabym przysiąc, że Szklarska Poręba leży nad morzem. Tak
    mi jakoś się nazwa nadmorsko kojarzy.
  • Gość: drwal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 23:32
    A co jest bardziej nadmorskie Szklarska czy Poręba?
  • oxy_gen_86 23.02.08, 22:09
    int1 napisała:

    > eirenne napisała:
    >
    > > Ja też tak do niedawna myślałam, hehehe:-))))
    >
    > wstyd powiedzieć... ja też:))


    ja myslalam tak do teraz...:)))))))))
  • gruby_perez 27.07.04, 16:16
    heheheheeh
    the dzidka rządzisz!!!
  • Gość: $tatek IP: *.ucc.ac.uk 12.05.05, 14:18
    jak bylem maly to myslalem , ze Hulk Hogan i Jerzy Kryszak to ta sama osoba!!!
  • Gość: pepsijames IP: 80.55.211.* 21.05.07, 13:28
    Moja znajoma do niedawna myślała , że w skokach narciarskich to mierzy się
    wysokość a nie odległość....
  • naprawdetrzezwy 30.11.07, 08:42
    I podziękowania kretynom zatrudnianym na stanowiskach komentatorów sportowych.
    Ci debile, widząc że sędzia pokazuje zawodnikowi czerwony kartonik, mówią:
    Iksiński dostał czerwoną kartkę...


    --
    Trzeźwy
    Naprawdę trzeźwy...
  • patka427 30.11.07, 09:04
    jak bylam mala to bylam przekonana,ze przed 2 wojna swiatowa swiat byl
    czarno-bialy,bo tylko w tych kolorach byly filmy z tamtego okresu.kolory
    pojawily sie na swiecie po 2 wojnie i swiat naturalnie stal sie kolorowy!ale
    mialam wyobraznie !!!!!
  • Gość: karolcia IP: *.ntlworld.ie 29.01.11, 22:42
    jak bylam mala to twierdzilam, ze widzialam wojne przez pepek mamy (naogladalam sie 4 pancernych); potem sie dowiedzialam, ze mamy nie bylo wtedy na swiecie, wiec zaczelam wmawiac wszystkim, ze widzialam przez pepek babci. heh.
  • konsta-is-me 05.04.15, 21:09
    Heh, ja tez "pamietam" swiat ogladany przez pepek mamy, i to jak wybieralu mi imie :D
  • Gość: Janina IP: 217.153.131.* 05.03.10, 15:20
    eeee, no to okazuje się, ze ja do tej pory tak myślałam....
  • Gość: gosciówa IP: *.lo8.wroc.pl 29.09.03, 15:34
    A ja jak śpiewano w kościele "...na cud Jonasza..." to myślałam sobie zawsze co
    (kto) to była ta Nacudia. A jest jeszcze jedna taka pieśń kościelna o
    Archaniele bożym Gabrielu i zawsze jak babcie śpiewają to brzmi to tak:
    Archaniołbo żyga bryjel. Przerwy oznaczają miejsce zaczerpnięcia oddechu...
  • Gość: Vp IP: 195.117.30.* 30.09.03, 17:05
    W kolędzie jest "...panna czysta porodziła syna..." a w wykonaniu głosu
    operowego, kórego z taśmy słuchała moja rodzina brzmiało to "pan naczysta
    porodziła syna". Nie zdziwił mnie pan naczysta, bo skoro jest naczelnik, to
    naczysta pewnie ktoś podobny, ale czemu "porodziła" skoro to "pan"? Ulepszyłam
    więc tekst i sensownie śpiewałam "pan naczysta porodził nam syna..."
  • Gość: p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 17:15
    A aj myślałem, że ksiądz na mszy śpiewa z wiernymi"

    O, sanna na wysokości!
  • Gość: Karolina_1308 IP: 193.201.167.* 30.03.04, 13:08
    Taa, a ja, że ta hosanna na wysokości to "osa nam na wysokości" ;))
  • Gość: m77 IP: 80.48.232.* 31.03.04, 10:04
    w przedszkolu byla taka piosenka o kogucie co patrzy w gorę na snieg i
    woła "skad kasza taka" - bardzo mnie to frapowało co to za kotek ten
    szatak... "z kotka szataka"
    a teraz przypomne coś co ktoś inny opowiadal na jakimś forum a co mi sie bardzo
    podobalo i utkwiło mi w głowie. ktoś pisał ze jak byl pacholęciem to
    najbardziej przerazającym momentem mszy był ten w którym ksiadz mówił (jakos
    tak: "Módlmy się dzisiaj za dusze" i tu wymienial imiona i nazwiska. osoba o
    której piszę myślała, ze kssiadz mówi " Módlmy się. Dzisiaj zaduszę..." i tu
    biedactwo sluchało czy czasem ksiadz nie ma zamiaru udusić mamy albo taty.
    hihihi
    jak byłam mała to myślałam ze litera "ł" jest bardzo niekulturalna (przyczyniło
    sie do tego chyyba mojej ukochanej babci łoblecioł, łolaboga, łojojoj, haleło
    itp itd) w zwiazku z czym szkoliłam wszystkie kolezanki na osiedlu w poprawnej
    wymowie - i muszę się przyznac - z pewnym sukcesem. udało mi sie
    wyeliminować "ł" m.in. ze słów: łózko (mówilyśmy wszystkie "uszko"), łopata
    (poprawnie brzmi "opata") itd.
  • Gość: ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.06, 18:45
    z tego księdza dusiciela, olaboga, ten mały w taką depresję mógł popaść :)))))
  • niezgodajoacha 30.08.07, 10:48
    Ja mialam podobnie z ta piosenka, tylko ze u nie ta był "kątek (od kąta)
    szatak". A z koscielnych spraw to jest taka pieśn gdzie słowa brzmią : wznosimy
    modły dziś ku Twej chwale itd... u mnie było "wznosimy miotły"..
  • Gość: jowita771 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.08, 06:49
    jak byłam dzieckiem, to myślałam, że te modły to jakaś odmiana drzew iglastych,
    jakaś krzyżówka modrzewia i jodły.
  • Gość: ccc IP: *.alcatel.fr 01.12.07, 17:35
    ja we w bardzo wczesnym dziecinstwie klepalem paciorek:
    i odpusc nam nasze winy jakoimy odpuszczamy... a ze bylem dzickiem
    niesmialym , nie zapytelem co to sa te jakoimy... a wlasciwie to
    chyba mi to specjalnie nie przeszkadzalo
  • Gość: jbr3 IP: *.26.184.martel.pl 09.12.07, 23:37
    ksiądz dusiciel - wymiękłam
    ale trauma dla dzieciaka
    łolaboga :)
  • martinka_24 19.06.08, 15:02
    hihihhihihi, to jest najelepsze z tymi duszami :D
  • Gość: hustlerek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 10:53
    idąc dalej tym tropem: "...Osam(m)a na wysokości..."
  • Gość: mm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.05, 16:19
    a moj brat przyszedl kiedys z kosciola i powiedzial, ze spiewali "SIEMANKI
    MAJOWE".Spiewali, rzeczywiscie ale..."chwalcie laki umajone";)))
  • Gość: maja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 12:08
    też tak miałam z tą osą
  • Gość: tbo5r IP: *.server.ntli.net 19.03.06, 01:33
    moj ojciec jak byl maly spiewal zamiast krolowej anielskiej -- krolowej
    angielskiej spiewajmy
  • Gość: alaska IP: *.gprs.plus.pl 10.03.09, 15:42
    jako że moja babcia przynajmniej pół dnia (każdego) spędza w kościele, od
    dziecka słyszałam ciągle te wszystkie "kościelne terminy", jak byłam mała, to
    spytałam ją kiedyś jak wychodziła z domu, dokąd idzie i odpowiedziała mi, że na
    nabożeństwo majowe, od tej pory myślałam, że ona tak codziennie na te
    "miesięczne" nabożeństwa chodzi i że skoro są majowe, to są również czerwcowe,
    lipcowe, sierpniowe itd.
  • Gość: hihi IP: *.promax.media.pl 30.01.08, 21:36
    A ja bardzo długo (aż nie zobaczyłam tego na piśmie), śpiewałam
    kolędę "Jezus malusieńki" w ten sposób "... bo u Boga była/ rąbek z
    głowy zdjęła" i nigdy nie mogłam zrozumieć , co ma jedno z drugi m
    wspólnego
  • Gość: oj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 13:36
    to to jest inaczej?? tez musze zobaczyc na pismie
  • Gość: kanastra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.05, 22:26
    mój kuzyna zamiast"Chwała na wysokości a pokój na ziemi" śpiewał "stała na wysokości a potem na ziemi" i jeszcze "Matko która nas znasz" - "Matko chora na straż"
  • pepegi 04.07.05, 16:32
    Gość portalu: kanastra napisał(a):

    > mój kuzyna zamiast"Chwała na wysokości a pokój na ziemi" śpiewał "stała na wyso
    > kości a potem na ziemi" i jeszcze "Matko która nas znasz" - "Matko chora na str
    > aż"

    a córeczka znajomych spiewala "chala na wysokisci" :)
  • Gość: aaaa IP: 80.55.239.* 01.06.08, 23:03
    ja byłam PRZEKONANA że karuzala jest NABIELANA a nie na Bielanach
    co niedziela...i tak sobie szukałam w pamięci gdzie widziałam białą
    karuzele...:)
  • Gość: HEH IP: 149.55.30.* 11.06.08, 12:44
    O, JA TAK SAMO:))))))))
  • horatio_valor 12.09.08, 13:13
    Ja też! Nie mieszkałem jako dziecko w Warszawie, stąd Bielany nic mi
    nie mówiły. Myślałem, że tak jak się bieli ściany na wsi na wiosnę
    wapnem, to tak samo z karuzelą, tylko kombinowałem po pierwsze, jak
    na metalowej konstrukcji trzyma się to wapienne pobielenie, a po
    drugie, dlaczego co tydzień muszą operację ponawiać - ściera się tak
    szybko czy jak?
  • zmija_w_niebieskim 30.01.12, 23:19
    I jeszcze "Śmiechóweczka i wesela"...dziwna ta piosenka...myslałam, że ta smiechóweczka to jakas dziewczynka....
    --
    ----------------------
    Każdy jest taki, jakim go Pan Bóg stworzył. A często jeszcze gorszy.
    Miguel de Cervantes
  • Gość: tally28 IP: *.gprs.plus.pl 10.03.09, 15:45
    Gość portalu: kanastra napisał(a):

    > mój kuzyna zamiast"Chwała na wysokości a pokój na ziemi" śpiewał "stała na wyso
    > kości a potem na ziemi" i jeszcze "Matko która nas znasz" - "Matko chora na str
    > aż"

    a córeczka znajomych spiewala "chala na wysokisci" :)

    ja też kiedyś śpiewałam " chała na wysokości":)
  • Gość: Auriane IP: *.server.ntli.net 14.05.05, 14:59
    A ja jak bylam mala myslalam, ze 'Abba Ojcze' to 'Rapa Ojcze' i caly czas sie
    zastanawialam co to moze znaczyc...
  • Gość: rot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.08, 23:18
    rapa to inaczej boleń (gatunek ryby). Innyni słowy "stary, coś
    bierze" ;)
  • zmija_w_niebieskim 30.01.12, 23:20
    :-) :-) :-)))))
    --
    ----------------------
    Każdy jest taki, jakim go Pan Bóg stworzył. A często jeszcze gorszy.
    Miguel de Cervantes
  • gatomon 04.04.04, 19:13
    Ta, a ja kiedyś myślałam że "pokój na Ziemi" to taki pokój wybudowany
    bezpośrednio na ziemi...
  • Gość: Tomek IP: 80.72.40.* 16.03.05, 17:04
    > Ta, a ja kiedyś myślałam że "pokój na Ziemi" to taki pokój wybudowany
    > bezpośrednio na ziemi...

    Autentyk.
    Kiedyś (ze 2 lata temu) jechałem sobie autem po jakichś bezdrożach no i
    poszukałem w radiu odpowiadającą mi stację. A że lubię radio gadane, a nie
    muzykę, natknąłem się na jakiś wykład nt. platformy cyfrowej w mediach.
    Gość tak bredził od rzeczy, że myślałem że się zsikam ze śmiechu. Mówił m.in.:
    kto dał kumuś prawo do posiadania tej platformy i dlaczego tylko on ma ją mieć?
    Gdzie ona w ogóle będzie się mieścić, itp, itd... Z treści przemówienia
    wynikało, że rozumie platformę cyfrową jako faktycznie jakąś platformę gdzieś
    tam zawieszoną na niebie. Dotrwałem ze łzami w oczach o końca i dowiedziałem
    się, kto zacz. Otóż poseł Grabowski, który jest "specjalistą od mediów",
    bo "już od dawna zajmuje się tą tematyką i to jest jego hobby". Był to wykład w
    Radiu Maryja na Uniwerytecie ojca Rydzyka w Toruniu.
    Zdziwiłem się tylko, że ludzie którzy go słuchali, nawet nie szurali. Ale widać
    tacy rozgarnięci są słuchacze tego uniwersytetu... Wniosek z tego nausnął mi
    się jeszcze jeden - kogośmy do tego Sejmu wybrali!!!
  • Gość: milka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 19:34
    To pewnie juz słyszeliście ?,jak Papiez Benedykt XVI wsiadajac do
    samolotu wypowiedział do Polaków ostatnie słowa pożegnania "
    Żegnam was Ciule":)
    czyli.... "czule "
  • Gość: kachna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.10, 14:39
    Ja pamiętam, że jak był z pierwszą /chyba/ wizytą w Polsce, to na
    lotnisku przywitał się słowami : Ciołem wsiowi zioniezie! - do
    dzisiaj nie wiem o co mu chodziło :)
    Moja córka nie mogła początkowo spamietać jego "przydomka" i do dziś
    nazywamy go papieżem Belzebubem -nastym;)
  • jakas_kobietka 19.02.08, 21:32
    > Ta, a ja kiedyś myślałam że "pokój na Ziemi" to taki pokój wybudowany
    > bezpośrednio na ziemi...


    JA TEż, JA TEż!
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.08, 07:57
    "a przekażcie sobie znak pokoju", to myślałam, że mam wskazywać głową, gdzie
    chciałabym mieć swój pokój (miałam z 5-6 lat) :)
  • Gość: btw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.08, 23:45
    Taa, ja też słysząc "pokój mój Wam zostawiam, pokój mój Wam daję"
    myślalem, że chodzi o tzw. izbę mieszkalną. Dawne to były czasy.
  • Gość: :-D IP: *.rcb.vectranet.pl 10.11.08, 18:53
    Ja też!!! Babia mi opowiadała, że Jezus poszedł w końcu do nieba. Więc logicznym było dla mnie, że komuś musiał zostawić swój pokój, skoro już mu nie był potrzebny :-D
  • pierwszy_poruszyciel 25.11.08, 19:38
    a propos skojarzeń kościelnych: jak byłam mała to się zastanawiałam, dlaczego w
    górę mają się unosić tylko serca A, no i co to są serca A i czy są serca B, C
    itd. (ksiądz śpiewał "w górę sercaaaa, znosimy je do Pana). Poza tym moja
    kuzynka miała takie fajne tacki dla lalek i jak w kościele się zbierało 'na
    tacę' to myślałam, że po to, żeby takie tacki dostać :D
    --
    ps. Jestem kobietą - to tak dla jasności, bo nick może być mylący ;) (a nawet na
    pewno jest) :)
  • Gość: tyna IP: *.opera-mini.net 25.02.15, 00:12
    chyba "wznosimy" a nie "znosimy" :)
  • Gość: Ela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 13:15
    na spotkaniu opłatkowym przedszkolaki chórem zaśpiewały:
    "...panna czysta poroniła syna..."

    Do dziś przy tych słowach chce mi się śmiać. Choć to może nie za bardzo
    śmieszne...
  • Gość: karolina IP: *.chello.pl 03.02.08, 22:15
    hehe ja tez tak mam
  • Gość: pławikonik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 00:26
    Było tak: moja córka (wtedy 4-5 lat) opowiadała mi co dziś było w
    przedszkolu. Że jak byli na spacerze, to Łukasza ugryzł pies. Ja na
    to ojejku, że okropne i w ogóle. Ona, że pies był szczepiony. No to
    ja wykład: jak to dobrze, że był szczepiony, że nie zarazi chorobą,
    np. wścieklizną, że każdy właściciel psa powinien, itd. itp. naraz
    słyszę jak dziecko mówi: Mamo, on był "szczepiony z Sonią".
    Z-CZEPIONY. Zapewne w celach kopulacyjnych;-)))
    Myślałam, że się przewrócę!!!
  • Gość: cottonka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.08, 13:42
    Przez długi czas nie wiedziałam, że Piotruś Pan ma na nazwisko
    Pan :) Myślałam, że to miał byc taki pan Piotruś :)
    Wyjaśniło się jak zobaczyłam wersję angielską tej książki
  • Gość: ups IP: *.adsl.inetia.pl 10.02.08, 18:33
    ja myślałam tak do chwili przeczytania Twojego postu...
  • Gość: Kasia D. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.08, 16:26
    Ja też...
  • 8n 01.06.08, 22:06
    i ja :/
  • Gość: wtmt IP: *.azsoft.pl 13.06.08, 12:11
    ja też :/
  • Gość: bezdomna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 09:40
    ej ja tez tak myslalam :O
  • pierwszy_poruszyciel 25.11.08, 19:41
    o cholera, ja też :D no ładnie...
    --
    ps. Jestem kobietą - to tak dla jasności, bo nick może być mylący ;) (a nawet na
    pewno jest) :)
  • Gość: igulina IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.09, 12:56
    jejQ, to on nie jest panem Piotrusiem?? jak tooo xD ??
  • Gość: ania IP: 212.160.172.* 28.01.09, 14:23
    Ja też tak myślałam dopóki nie obejrzałam "Marzyciela".
  • ewajanson-on-line 01.06.08, 22:41
    a graham masterton zbudował na tym imieniu własnym niezłe opowiadanie typu
    horrrorek.
    Peter, Pan.
    --
    Ewa Janson
    Naucz się życia, zanim ono zacznie uczyć ciebie. Pierwsze jest do zrobienia,
    drugie czasem trudno przeżyć.
  • weronikarb 11.12.08, 10:30
    i ja tak myslalam do teraz :)
    --
    Dominik do 27 października ma już 5 lat :)))
  • Gość: gościu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.15, 17:57
    I ja
  • Gość: nup IP: 81.168.254.* 04.04.08, 09:50
    I ja ;)))))
  • Gość: Yume IP: *.lukman.pl 14.07.10, 00:23
    Ja też...

    Byłam przekonana, że to jest przetłumaczone w całości:)
  • zmija_w_niebieskim 30.01.12, 23:25
    Bo nie rozumiem, dlaczego nie przetłumaczyli tego jako "Piotrus Patelnia" Też jako dziecko się zastanawiałam, dlaczego to nie "Pan Piotrus", tylko tak na odwrót...
    --
    ----------------------
    Każdy jest taki, jakim go Pan Bóg stworzył. A często jeszcze gorszy.
    Miguel de Cervantes
  • Gość: Birba IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.10.04, 01:00
    Skoro już jesteśmy przy kolędach... W "Dzisiaj w Betlejem" jest taki
    fragment "...Pasterze śpiewają, bydlęta klękają, Cuda, cuda ogłaszają..."
    Byłam w kościele, śpiewali tą kolędę i w trakcie "BYDLĘTA KLĘKAJĄ" jakiś koleś
    przede mną uklęknął :-) Wiem że to nie wypada ale wybuchnęłam śmiechem i nie
    mogłam się opanować do końca mszy :-D
  • 05humanusa 28.12.04, 17:05
    a propos tej wlasnie koledy i tegoz samego jej fragmentu. ja w dziecinstwie to
    spiewalam tak: 'ze panna czysta poronila syna' serio, po prostu nie znalamm
    takiego slowa porodzic /urodzic owszem, wiec myslalam ze tam jest poronila/ z
    kolei synek kolezanki spiewal tak : 'rzepa nieczysta porodzila syna' tez bez
    sensu :) ale coz, tlum spiewajacy w kosciele nieraz trudno zrozumiec ;))
  • katmoso 05.02.05, 23:05
    a ja kiedyś słyszałam "poroniła"
  • Gość: Marchewka IP: *.access.as9105.com 06.02.05, 16:18
    W tejze koledzie jste wers'A JOsef Stary,a Jozef Stary ono pielegnuje'. Moj
    maly kuzynek spiewal 'A Josef Stalin,a Jozef Stalin...'.
  • yabol428 22.02.06, 12:58
    Gość portalu: Marchewka napisał(a):

    > W tejze koledzie jste wers'A JOsef Stary,a Jozef Stary ono pielegnuje'. Moj
    > maly kuzynek spiewal 'A Josef Stalin,a Jozef Stalin...'.

    Ponoć w latach '50 rzeczywiście tak ludzie śpiewali, bo byli tak karmieni propagandą że nawet w kościele nie mogli zapomnieć o Stalinie. Dlatego zmieniono tekst z "Józef stary" na "Józef święty".
  • a_rafal_na_to 27.04.07, 15:22
    W tej koledzie wcale sie nie spiewa 'Jozef stary'. Niby dlaczego mialby byc
    stary skoro byl po 30 kiedy sie urodzil Jezus? W koledzie jest 'Jozef swiety' i
    kropka.
  • yabol428 30.11.07, 07:18
    a_rafal_na_to napisał:

    > W tej koledzie wcale sie nie spiewa 'Jozef stary'. Niby dlaczego
    mialby byc
    > stary skoro byl po 30 kiedy sie urodzil Jezus? W koledzie
    jest 'Jozef swiety' i
    > kropka.

    W pierwotnym tekście jak najbardziej było "Józef stary". Mam nawet
    modlitewnik z 1939 roku, gdzie jest taki tekst tej kolędy. Dopiero
    później zmieniono na "święty". Może i Józef miał 30 lat, ale często
    na świętych obrazach przedstawiany jest jako starzec z siwą brodą,
    więc i w kolędzie mógł być nazwany "starym".
  • the_dzidka 11.12.07, 20:20
    > Może i Józef miał 30 lat, ale często
    > na świętych obrazach przedstawiany jest jako starzec z siwą brodą,
    > więc i w kolędzie mógł być nazwany "starym".

    Józef jest przedstawiany jako starzec z brodą, żeby nie budzić
    podejrzeń, że to poczęcie Marii nie było wcale z Ducha Świętego ;-)
    Serio mówię. Wg ówczesnych decydentów, kobieta zamężna za starcem
    mniej się kojarzy z małżeńskim seksem niż taka zamężna za jurnym, 30-
    letnim cieślą.

    --
    Dzidka

    ~~ Outernet. To ten dziwny i niezrozumiały świat, który znajduje się
    poza Internetem. ~~
  • pierwszy_poruszyciel 25.11.08, 19:44
    To mój organista ma przeźrocza z tekstem pieśni wielkoposntej: Słodkie drzewo,
    słodkie gwoździe rozkoszY (zamiast rozkoszny) owoc nosiło - a ksiądz, jak mu
    rodzice uwagę zwrócili się znerwił na nich (zamiast organiście aferę zrobić..)
    --
    ps. Jestem kobietą - to tak dla jasności, bo nick może być mylący ;) (a nawet na
    pewno jest) :)
  • Gość: kej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 11:33
    a ja myślałam, że mówi się mniszka Miki :)
  • Gość: katmoso IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.05, 09:23
    jak byłam mała to po daniu ofiary zamiast "Bó zapłać" czy cos takiego
    usłyszałam "zamknij drzwi od Kościoła"..nie ma to żadnego związku ze sobą, ale
    jako posłuszne dziecko poszłam i zamknęłam...
  • renatulka 19.04.07, 04:44
    za to jak dawali na tacę to ja zawsze myslalam ze to co ksiadz sobie mowi pod
    nosem to 'zapłać, zapłac..'
    a
    nie 'bog zaplac'
    --
    mówię tak, mówię nie, bywa, że czasem jestem dziwna:)
  • Gość: ola1444 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 20:41
    a ja zawsze myslałam ze to leci tak : panna czysta poroniła syna....
    zastanawiałam sie nad tym ze skoro ona poroniła to skąd sie wziął???? :)
  • rosalie1990 16.03.06, 15:34
    o matko, ja też, atentycznie tak samo :D


    ---
    www.parishilton.fe.pl <---co ta Paris wyprawia...
  • Gość: Ania IP: 217.153.179.* 28.12.03, 09:09
    jak byłam mała, tekst: ''siedzi po prawicy Ojca'' rozumiałam jako ''siedzi w
    poprawicy Ojca'', przy czym poprawica miała być miejscem, gdzie ktoś, kto
    zrobił coś źle siedzi i się ''polepsza'' :)) Kiedy w końcu spytałam się kiedyś
    mamy za co on siedzi w tej poprawicy, myślałam, że moja mama padnie w kościele
    ze śmiechu :)
  • mycha70 12.02.04, 01:29
    Jest te co takiego "Matko niebieskiego Pana, cudnaś i niepokalana". Nietrudno
    przerobić "Matko niebieskiego Pana, cudnaś ino po kolana"
  • Gość: kozborn IP: *.torun.mm.pl 27.08.04, 01:09
    mój przykłąd to dowód na to, jak dalece język nabożeństw i modlitw może być dla
    dziecka nieodgadniony. Pamiętam, kiedy uczyłem się "Ojcze nasz". Nie nauczyłem
    się pacierza od razu, tylko w dwóch turach. ale uwaga! Za pierwszym razem
    douczyłem się tylko do "chleba naszego powszedniego". I tak mówiłem bardzo
    długo, tylko do "...powszedniego" i amen. Nie czułem, że mówię coś kompletnie
    bez sensu.
  • max7760 28.12.04, 17:22
    Ja dlugo jako dziecko myslalem ze "amen" to "ament". Przypomnialo mi sie to jak
    moj trzyletni synek jak jechalismy niedawno do "downtown" (mieszkamy w Chicago)
    stwierdzil ze jedziemy do downtownt. :-)
  • Gość: emma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 12:16
    a co to mało babinek w kościele do dzisiaj mówią AMENT?? Słyszałam na własne
    ucho
  • catherine303 28.06.06, 13:25
    ja tez kiedys muwiłam ament i myslalam ze ksiadz to ksieżyc i zastanaiwlam sie
    jak ksiezyc moze mowic
  • substantiv 12.03.05, 11:56
    jest ponos taka piesn koscielna: "Panno niebieska pieknas i nie pokolana...".
    pewien xsiadz opowiadal, ze slyszal w kosciele jak spiewja: "Panno niebieska
    pieknas i no po kolana..."
    --
    + + +

    mialbym rozwiazanie, ale ono nie pasuje do tego poblemu.
  • Gość: Krisyo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.04, 12:12
    A mój kolega ministrant podczas różańca dla dzieci modlił się przez mikrofon "
    Święta Mario matko boża módl się za nami grzecznymi..."
  • Gość: g-p-r IP: *.elb.vectranet.pl / *.elb.vectranet.pl 12.06.06, 22:19
    Jest taka pieśń "oblubieniec czeka już, pierzmy szaty...", a ja do niedawna
    śpiewalam " pierzmy szmaty":)
  • Gość: ha-ha-ha IP: *.v-net.com.pl 09.07.07, 01:23
    a moze 'pieprzmy szmaty'?
  • Gość: kurkumbula IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 12:08
    kiedys na rekolekcjach spiewalismy piosenke w ktorej byl tekst "zrobie z ciebie
    rybaka dusz", ale ja przez dluuugi czas spiewalam "zrobie ciebie ryba kadusz" i
    nie mialam pojecia co to za ryba ;]
  • szampanna 22.10.08, 22:03
    o, i ja też tak;)
  • Gość: xa IP: 213.17.244.* 15.02.04, 00:53
    W moim wykonaniu słowa "na cud Jonasza" brzmiały "Nasturcjo nasza".
    Rodzina nie może mi tego zapomnieć (hahahahahaha)
  • Gość: moniboni IP: *.Grzegod / 62.121.129.* 12.03.05, 12:16
    No nieźle, do dzisiaj mnie zastanawiało co to jest "Nasturcja
    nasza".... :):):)
  • bodomlake 02.10.05, 18:31
    do radia maryja zadzwonił jakiś dzieciak i ksiądz go pyta:
    -w jakiej intencji sie modlisz?
    -Ojcze Nasz...
  • Gość: Seler IP: *.187.wp3.ptc.pl 02.07.08, 08:52
    A ja zastanawiałam się kto to był ten CUDJONASZ "naród niewierny trwoży się,
    przestrasza na Cudjonasza" :D:D
  • catherine303 28.06.06, 13:26
    aaaaa to tam są słowa na cud jonasza?? a ja speiwalam cale zycie nasturcko
    nasza... rany a mam 22 lata i nadal tak spuiewam...
  • Gość: Nem IP: *.3s.pl 08.09.08, 19:35
    Też tak miałam xD
  • kraciak 20.08.04, 00:56
    Nacudja, tak, tak :))))))))))))))też tak myślałam
  • buka222 27.08.04, 15:02
    ja myślałam że "proroków" to taki duży mikrofon ( Duch Św. " mówił przez
    proroków"), w dzieciństwie spokojnie byłabym w stanie narysować jak wygląda
  • Gość: heidi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 15:09
    O rany, ja o tym samym: nie wiem zupełnie dlacego ubzdurałam sobie, ze
    jest "mówił przez PROROKÓŁ", i przez długie lata zastanawiałam sie co to jest
    ten prorokół.
  • Gość: heidi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 15:21
    A jeszcze mi sie przypomniało, ze moja dawna przyjaciółka w czasach, kiedy
    jeździłyśmy na biwaki na Mazury i kiedy spiewało sie taką szantę "morskie
    opowieści" to tam był fragment, że sztorm i wiart i "DO KAJUTY MI PRZYWIAŁO
    GOŁĄ BABĘ Z PUCKA". A ona nam pewnego dnia wyznała, ze myslała że to jest "DO
    KAJUTY MI PRZYWIAŁO GOŁĄBA BEZ PŁUCKA" Powaga.
  • Gość: ccc IP: *.alcatel.fr 01.12.07, 17:44
    kiedys na wakacjach, przy ognisku wykonywalismy "Mury", wszystko
    szlo dobrze do ostatniej linijki, nie wiadomo dlaczego zamiast "
    lancuch kolysal sie u nog" wiele osob spontanicznie zawylo " lancuch
    kolysal sie wsrod fal" i tak juz zostalo. Sory.
    p.s. moze dlatego , ze wczesniejbyly szanty?
  • Gość: Azorek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.08, 10:11
    Gość portalu: heidi napisał(a):

    > O rany, ja o tym samym: nie wiem zupełnie dlacego ubzdurałam sobie, ze
    > jest "mówił przez PROROKÓŁ", i przez długie lata zastanawiałam sie co to jest
    > ten prorokół.

    A ja w młodości wczesnej myślałam, że sens jest taki: "...który mówił
    przez proroków: Wierzę w święty, powszechny i apostolski kościół, wyznaję jeden chrzest..." itd. Znaczy się - Duch Św. wierzy w kościół, wyznaje chrzest i oczekuje wskrzeszenia umarłych i życia wiecznego. I trochę mnie to niepokoiło, że WIERZ, a nie WIE...

    I też to była kwestia oddechu, tak jakoś ludzie tu biorą oddech, jakby to było jedno zdanie.
  • Gość: automucha IP: 81.210.81.* 04.11.08, 08:37
    A ja jeszcze pare lat temu myślałam, że przy takim wyrażeniu:" Co
    się stało? - Auto muchę przejechało!" - że AUTOMUCHA to jeden wyraz!
    i dokładnie wyobraziłam sobie jak ona wygląda ta automucha - w
    skórzanym kasku z dużymi goglami!:)
  • Gość: ania IP: 212.160.172.* 28.01.09, 14:34
    miałam tak samo:)
  • Gość: loleus IP: *.is.net.pl / 217.144.192.* 09.01.05, 01:11
    He, he - to prawie jak ja !!!!!!
    Tylko dla mnie to zawsze był PROROGÓW ;-))) Zawsze byłem przekonany, że ten
    PROROGÓW to taka drewniana skrzyneczka, z której płynie głos celebransa (tzn.
    oczywiście PRLowski głośnik!)
  • d.su 27.08.04, 00:56
    Ja też zastanawiałam się, co to ta nacudja :D
    A moja qmpela nie wiedziała, co to są jakoimy ("jako i my odpuszczamy")...
    --
    www.sandomierskie.com
  • byla.sobie.kozia 21.10.05, 15:24
    O rany, a ja byłam pewna, że to tylko ja miałam tak z tymi jakoimami!!!!! Już w
    tylu wątkach to pisałam, i wreszcie trafiłam na taki, w którym się okazuje, że
    NIE JESTEM SAMA!!! :D W życiu mnie tak nikt nie pocieszył! DZIĘKI! Od dziś
    jestem szczęśliwym człowiekiem! ;)))


    --
    Po pół roku średnio zaawansowanej działalności na tym Forum, postanowiłam się
    zalogować!
  • Gość: ja IP: *.opek.com.pl 16.05.07, 14:16
    ciekawe czy ona nie pisała o Tobie :)))
  • Gość: :) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 10.09.04, 17:36
    hehe ja tez myslalam ze tam jest nacudio nasza, dzieki za wyprowadzenie mnie z
    bledu :)
  • Gość: monty IP: *.ge.boc.com 23.09.04, 15:05
    Ja przypuszczałem,że cos jest nie tak, ale ostro spiewałem "NACUDNIO"
  • Gość: ala IP: 83.168.96.* 26.02.05, 21:39
    ja najglosniej spiewalam w kosciele alleluja, bo myslaalm ze to o mnie ( ala
    sie nazywam)
  • Gość: mamaAlibaby IP: *.prox.pl / 213.25.15.* 27.12.04, 17:34
    My z córcią po mszy w kościele zawsze wychodzimy przez zachrystie bo nam
    bliżej.Za zachrystią jest pomieszczenie w którym wisi duży krzyż. Będąc w innym
    kościele po słowach "iddźcie w pokoju Chrystusa" chciałam wyjść głównym
    wyjściem a moja córcia mówi " mamo przecież miałysmy iść przez pokój
    Chrystusa" , a na święta śpiewała że Maryja poroniła syna ( zamiast porodziła)
  • Gość: alienor IP: *.crowley.pl 28.12.04, 12:59
    Ciotka z wujkiem, oboje dlugie lata mieszkaja w Niemczech, ale na Boze
    Narodzenie zawsze przyjezdzaja do Polski, do rodziny. Ostatnio spytali, co to
    po polsku znaczy "rzmu" (pisze przez "rz", bo nie mam polskich liter, powinno
    byc przez "z" z kropka). Konsternacja ogolna, nikt nie wie, co to znaczy.
    Okazalo sie, ze tak sie spiewa w koledzie "Spiewajcie aniolowie, pasterze
    grajcie rzmu"!
  • Gość: erni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 20:08
    hehe. z tym cudem... tak samo myslalem:) az tekst wyswietlony zobaczylem.
    jesli chodzi o druga piesn, dokladnie takie samo odczucie jak Twoje:)
  • Gość: lulu IP: *.gpsk.am.poznan.pl 30.06.05, 13:38
    A ja że Nastudio nasza, ale co to mialo znaczyc????
  • Gość: MariaMagdalena IP: 194.42.116.* 30.06.05, 14:02
    jestem szczęśliwym magistrem filologii polskiej, a jeszcze całkiem niedawno
    temu byłam pewna, że tytuł powieści to, uwaga:
    "Zbrodnia Ikara"
  • Gość: okrent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 02:40
    MarioMagdaleno, JAK niedawno temu byłaś pewna, że tytuł powieści to "Zbrodnia
    Ikara"???????
  • a_rafal_na_to 27.04.07, 15:32
    a ja w liceum szedlem do biblioteki po 'Christiana i Zolde' zamiast po 'Tristana
    i Izolde'
  • Gość: gosia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 12:07
    ja byłam też dobra jeśli chodzi o skojarzenia kościelne, jak ksiądz mówił "
    ogłoszenia duszpasterskie" to ja myślałam, że to JUŻ koniec mszy i on mówi "
    ogłoszenia JUŻ paszterskie. pozdr
  • summerlove 21.05.07, 13:40
    Gość portalu: gosciówa napisał(a):

    > A ja jak śpiewano w kościele "...na cud Jonasza..." to myślałam sobie zawsze
    co
    >
    > (kto) to była ta Nacudia. ...


    az do tej chwili byla pewna ze oni wlasnie tak spiewaja.. "nacudio nasza". i w
    tej chwili dopiero dowiedzialam sie ze nie ;))) oswiecilas mnie ;PP

    --
    Życie jest jak lustro,
    jeżeli się do niego uśmiechasz - jest piękne ;))))
  • Gość: j. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.07, 13:37
    w jednej słowa idą tak: " O Maryjo wsławiona...." ja śpiewałam "o
    Maryjo wstawiona" albo "brzmij pannie Maryji" a ja sobie
    nuciłam "grzmi Pannie Maryji" i to wszystko na pielgrzymce :)
  • cymberaso 23.08.07, 09:49
    fragment pieśni kościelnej: niech żyje niewinność, A NIE
    SKACNOTA.... co to jest skacnona?
    Pieśń usłyszana podczas procesji Bożego Ciała przez zawodzące
    staruszki. Wiele lat mnie dręczyła ta skacmnota, wyjaśnbiło sie w
    końcu: ANIELSKA CNOTA
  • neop1 22.08.07, 22:27
    byłem kiedy na mszy w Wielkanoc gdzie w momencie kiedy śpiewano "na cud Jonasza"
    jakaś kobitka śpiewała "Asturio nasza ".
    Nawiasem była kiedyś pieśń komunistów z wojny hiszpańskiej "Asturio ziemio mych
    marzeń i snów itd"
    To o czym piszę z cudem to było przed 1989 rokiem więc może sekretarkę z
    jakiegoś komitetu przy Wielkanocy sumienie ruszyło i do kościoła doszła.
  • Gość: ewa21 IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.02.08, 22:21
    Dla mnie to było "nasturcjo nasza"!
  • Gość: heh IP: 149.55.30.* 11.06.08, 12:35
    ...a ja Rapsudia nasza ...:))))
  • madziaq 11.06.08, 12:47
    O, to ja też mam kościelne skojarzenia :)

    Była kiedyś taka pieśń ze słowami "... pokój mój daję wam (...) powiedział do
    nas Pan...". No więc długo się zastanawiałam, dlaczego jakiś pan chce komuś
    oddać swój pokój :)

    A drugie skojarzenie, nie moje, ale zasłyszane. Dziecko opowiadało mamie, że
    śpiewali na religii piosenkę o wilkołaczku. Nazywała się "Oto stoi u drzwi
    wilkołaczek" (Oto stoję u drzwi i kołaczę) :)

    Mój brat odmawiał modlitwę: Wierzę w Boga (...) i w Jezusa Chrystusa, który się
    narodził z Maryi Dziewicy, umęczon pod POLSKIM PIRATEM" :D
    --
    Nasz staż :)
  • martinka_24 19.06.08, 15:10
    A ja zamiast modlić się "Umęczon pod Ponckim Piłatem" modliłam
    się "Umęczony pod pączkiem Piłatem" :D
  • Gość: kejt IP: *.gprs.plus.pl 10.03.09, 15:27
    Gość portalu: gosciówa napisał(a):

    > A ja jak śpiewano w kościele "...na cud Jonasza..." to myślałam sobie zawsze co
    >
    > (kto) to była ta Nacudia.


    ja zawsze myślałam, że to jest "na grób Jonasza", dopóki nie przeczytałam gdzieś
    tekstu tej pieśni:d
  • Gość: M. IP: *.um.gov.pl 22.05.09, 14:36
    Właśnie popłakałam się ze śmiechu - w pracy :D
  • Gość: pitEk IP: *.kol.tke.pl 18.08.12, 21:22
    Mój ojciec przyznał się że: "inowajce" w modlitwie "Ojcze nasz..." to tak naprawdę "Winowajce" zrozumiał dopiero po 30stce, a długo nie mógł się pogodzić że wierni (ludzie) "... upadają PRZEDnim czołem..." skoro "TYlNEGO" czoła - nie ma.
  • bylystudent 30.09.03, 16:38
    co to jest sedes, Martusiu?
    -no taki samochod.
    -jaki samochod? Co ty opowiadasz dziecko?
    -no z gwiazdą taki...





    No i na waflu "Teatralnym" nie widzialem nic poza marmurkiem. Najgorsze jest
    to, ze teraz tylko te twarze i twarze widze.
  • marhevka 03.07.04, 23:37
    bylystudent napisał:

    > co to jest sedes, Martusiu?
    > -no taki samochod.
    > -jaki samochod? Co ty opowiadasz dziecko?
    > -no z gwiazdą taki...
    >
    >
    >
    >
    >
    > No i na waflu "Teatralnym" nie widzialem nic poza marmurkiem. Najgorsze jest
    > to, ze teraz tylko te twarze i twarze widze.


    na teatralnym to sie wogle nie mozna niczego dopatrzec. ja tez przez dlugi czas
    nie wiedzialam co jest na tym paperku, myslalam ze taki beznadziejny design w
    cetki. :)
  • myshen82 30.09.03, 16:47
    to jest bardzo glupie ale sie przyznam, posmiejcie sie - do 15-16 roku zycia
    myslalam ze rzodkiewki rosna w pęczkach - jak wyrywalam je z ziemi i na koncu
    naci dyndala jedna to wmawialam sobie, ze jeszcze jakies niedorosniete;)))

    --
    'Nie oglądaj się za siebie
    Bo ostatnich gryzą psy' ;)))
    Zapraszam na moje forum:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12316
  • niunka20 23.11.03, 22:22

    Jak byłam mała kupowałam w kiosku komplety naklejek np. z filmu 'Pocahontas'
    czy 'Mała Syrenka', później wklejałam je do specjalnego albumu, albo
    wymieniałam z koleżankam. Takie to było moje hobby. Było ich pięć sztuk, miały
    format kart do gry, chodzi o to, że oakowanie małe i płaskie. Dlatego też
    skojarzyłam, że !prezerwatywy! to na pewno naklejki dla dorosłych, z gołymi
    babami. Widziałam w kiosku płaskie pudełeczko, na którym brzydki obrazek,
    napis prezerwatywy... Hm i jakoś nie kumałam, że prezerwatywa różni się od
    długopisu... wkładem. Dopiero starsza kuzynka mi uprzytomniła, co to naprawde
    jest.
  • niedoszla 09.02.08, 11:13
    Ja jak bylam mala, to myslalam, ze dziewica to okreslenie ladnej
    dziewczyny. W kazdej bajce w koncu bylo, ze rycerz ratowal piekna
    dziewice ;) Doprowadzilam kiedys moja siostre do ataku smiechu, jak
    pokazalam jej na obrazku jakis rysunek z piekna dziewczyna i mowie
    - zobacz, dziewica
    moja siostra - skad wiesz?
    - no jak to, przeciez widze :D


    --
    "Nie uderzenie mlota, lecz taniec wody czyni zwir tak pieknie
    okraglym"
  • uasiczka 04.12.03, 11:51
    a tak nie jest??!!??!!??!!
    --
    No i co? No i pstro! Nikt się nikomu sie dziwi!
  • Gość: Queer IP: *.tele2.pl 11.02.04, 22:30
    to mnie wyslaly siostry na pole obok dzialki sprawdzic czy są juz kartofle. ja
    nie dochodząc do niego popatrzylam, stwierdzilam ze ziemniaków nie ma :)))
  • wrednykot 18.04.07, 20:11
    ja również do ok 13 roku życia sądziłam,ze ziemniaki rosną na krzaczkach :D
  • Gość: lowicka IP: *.netcologne.de 01.12.07, 16:43
    Pastor pewnego kosciola w Sczczecinie, gdy dowiedzial sie ze ananasy
    hoduje sie na polach, tak jak u nas ziemniaki, nie dal sie
    przekonac, ze ananasy nie rosna pod ziemia...
  • Gość: maciejka44 IP: 195.205.147.* 06.02.08, 15:23
    że jak??? byłam pewna do tej chwili, że rosną na drzewie..........
  • Gość: Klaudia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.08, 23:12
    o lol... ja tez tak myslalam ;/
  • Gość: marajka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 19:22
    Ekhm...
  • Gość: ania IP: 212.160.172.* 28.01.09, 14:46
    a to nie rosną na palmach?
  • Gość: fasolka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.04, 14:38
    Dzięki za uświadomienie, byłam o tym przekonana do dziś:)))
  • asieek 06.02.05, 12:31
    Hihihiiii dziecko miasta i cywilizacji!!! Genialne po prostu :)))
  • janbg 04.03.10, 09:13
    Nie moje, usłyszane, a być może nawet urban legend.

    Dziecko wychowywane w mieście nie kojarzyło wielu rzeczy związanych z życiem na
    wsi. Pewnego dnia, to dziecko właśnie ok 8-9 lat, podczas jazdy samochodem,
    zobaczyło krowę - pierwszy raz w życiu i zawołało:
    Mama, patrz! Jaki wielki PIES!
  • Gość: natty IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 16.04.05, 20:44
    A ja myślałam, że testy ciążowe są wielokrotnego użytku. Długo się łudziłam, aż
    się okazało, że mimo negatywnego wyniku jestem już w 4-m miesiącu ciąży.
  • Gość: hehehe IP: 149.55.30.* 11.06.08, 13:01
    jeden taki myslal, ze ananasy rosna...na drzewie:_))))))) hehehe,
    naprostowal mu sie swiatopoglad jak wyjechal za granice i zobaczyl
    na wlasne oczy....
  • Gość: ktosia IP: *.botany.gu.se 03.01.09, 20:42
    No, na drzewie to nie. Raczej na krzaczku. Jednak sa osoby (rowniez
    na tym forum), ktore zobaczywszy zdjecie mlodych sadzonek ananasa
    nysla, ze owoc ananasa jest bulwa (roznie w ziemi) :)
    A w rzeczywistosci wyglada to tak:
    en.wikipedia.org/wiki/Pineapple
  • ignacja1 30.09.03, 21:35
    Ja myslalam, ze platki sniegu nie sa w ksztalcie gwiazdek, tylko takich
    nieregularnych grudek, a ze te gwiazdki to tylko taka sciema dla dzieci.

    Ponadto, na mszy ksiadz zawsze w jednej z modlitw mowi cos w stylu: "Chron nas,
    Boze, od wszelkiego zametu". Myslalam, ze chodzi tu o to, by Bog uchronil nas
    od smierci meczenskiej, ze ten zamet to od zameczenia kogos na smierc.
  • Gość: martuha IP: *.chello.pl 30.09.03, 21:53
    piosenka z pszczolki maji:
    te pszczolke, ktora tu widzicie zawia maja

    a ja sie zastanawialam, co to jest ta zowiamaja :)))
  • ugo 30.09.03, 22:23
    Moja wówczas trzyletnia kuzynka na widok zakonnicy krzyknęła: "Mamo zobacz,
    Baba Jaga!!!".
    --
    www.ugo.com
    www.ugo.es
    www.ugo.fr
    www.ugo.it
  • Gość: marq IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 01.10.03, 01:15
    a propos piosenek dla dzieci
    w startowej piosence do domowego przedszkola jest: "dokąd tupta nocą jeż"
    z racji rytmu tej piosenki myślałem długo, że tak jest "dokąd tu pta nocą jeż"
    wiele lat nie wiedziałem co to znaczy "ptać"
  • Gość: Olivier IP: 2.4.STABLE* / *.mostostal-slupca.pl 01.10.03, 08:26
    ok oto moje bledne skojarzenie
    przez wiele lat dziecinstwa myslalem ze pszczolka maja byla bezrobotna
    niestety jako dziecko slowa rezolutna nie mialem w swoim slowniku
    pozdrawiam
    Oli
  • myshen82 01.10.03, 10:48
    ja nie wiedzialam co to 'ptanoc' ;))))
    --
    'Nie oglądaj się za siebie
    Bo ostatnich gryzą psy' ;)))
    Zapraszam na moje forum:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12316
  • katmoso 05.02.05, 23:13
    he he he!!! jezeli chodzi o "ptanie", to kiedys szłam z kimś ulicą i zobaczyłam
    jak na idącego przed nami pana spadło ptasie g.wno. zaczyliśmy się smiać a ja z
    tego smiechu powiedziałam, że na niego srak naptał.
    --
    "Dlaczego istnieje raczej coś niż nic? Przecież nic jest łatwiejsze i prostsze
    niż coś."
    G. Leibniz
  • ashka29 22.10.05, 08:57
    a moja przyjaciółce mama czytała bajkę O Janku, co psom szył buty i justa długo
    nie wiedziała co znaczy psomszyć.
  • Gość: ona IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 11.05.04, 19:43

    ja tez tak rozumialam!;)
  • anikl 11.05.04, 23:55
    Moje dzieci ostatnio oglądały kreskówkę gdzie straszył niejaki Szkieletor.
    Później córeczka włożyła mój szlafrok, kaptur głęboko na głowę i powiedziała
    grobowym głosem
    -Jestem telefon..
  • dibi.niami 28.05.04, 15:04
    A ja śpiewałam zamiast: "domowe przedszkole, wszystkie dzieci kocha, i chce
    byśmy także, KOCHALI, JE TROCHĘ"

    "domowe przedszkole, wszystkie dzieci kocha, i chce byśmy także, KOCHALI,
    BIERDOCHĘ"

    I się ciągle zastanawiałam, dlaczego biedrochę a nie biedronkę, a przecież to
    takie miłe zwierzątka...

    Poza tym myślałam, że noc jest wtedy, gdy napłynie tak dużo chmur, że zasłonią
    słońce. :)
  • Gość: $tatek IP: *.ucc.ac.uk 12.05.05, 14:22
    No nie wierze normalnie!!! Ja myslalem dokladnie tak samo, tylko za zamiast
    Biedroche , slyszalem Jedroche i myslalem Ze Jedrocha to jakis rodzaj
    biedronki!!
  • aquad.or 01.12.04, 11:52
    Gość portalu: marq napisał(a):

    > a propos piosenek dla dzieci
    > w startowej piosence do domowego przedszkola jest: "dokąd tupta nocą jeż"
    > z racji rytmu tej piosenki myślałem długo, że tak jest "dokąd tu pta nocą jeż"
    > wiele lat nie wiedziałem co to znaczy "ptać"

    ja dla odmiany myslalam ze tam jest 'ptanoc' ;)a co to miala byc ta ptanoc...;)
  • Gość: asasella IP: *.rajgrod.sdi.tpnet.pl 27.12.04, 23:20
    dokladnie! ja tez slyszalam "ptanoc" ale mnie to dopiero marq uswiadomil:)
  • Gość: fk IP: *.aster.pl 25.02.05, 02:14
    moja siostra lat 3 będąc z mamą na wakacjach chciała takie kulki z zabawkami z
    automatu i mama powiedziała jej że to badziewie i ona potem prosiła mamę żeby
    jej kupiła badziewie. a później zaczęła nazywać zabawki z jejek kinder
    badziewie i pewnego razu wyjęła zabawkę z jajkę i patrzy i mówi do siebie
    badziewie......badziewie ale fajne badziewie :)
  • Gość: Pyza IP: *.acn.waw.pl 20.10.05, 19:48
    To ja zawsze śpiewałam: "dokąd tu ptanocą jeż" i się zastanawiałam co to jest ta "ptanoc", myślałam, że to taka bardzo ciemna noc :)
  • kasia_1_2_3 16.05.07, 14:14
    Co do tego jeża z piosenki z Domowego przedszkola, to ja myslałam, że to chodzi
    o liczbę mnogą, czyli o jeże, które "ptanocą" - słowo coś w stylu "psocą".
    Tylko nie wiedziałam, czemu na końcu zdania jest jeż???
  • Gość: Ania IP: *.gdansk.agora.pl 01.10.03, 14:09
    a ja myslałam że jest żofią Mają
  • Gość: kozborn IP: *.torun.mm.pl 27.08.04, 01:18
    mnie nikt nie przebije: ja bardzo długo myślałem, że Jezus był Polakiem. Moi
    znajomi myśleli że:
    a) wszyscy biali mówią po polsku, tylko czarni po angielsku
    b) że przed wojną wszystko było czarno-białe!!!
  • Gość: kozborn IP: *.torun.mm.pl 27.08.04, 01:20
    aha, jeszcze jedno: do dzisiaj święcie wierzę w to, że orzeszki ziemne i
    arachidowe TO NIE TO SAMO. Mało tego, ziemne uwielbiam a arachidowych nie
    lubię.
  • Gość: Toy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 22:56
    A to nie to samo? Przeciez to zupełnie co innego... chyba
  • pierwszy_poruszyciel 25.11.08, 20:09
    pl.wikipedia.org/wiki/Orzech_ziemny
    --
    ps. Jestem kobietą - to tak dla jasności, bo nick może być mylący ;) (a nawet na
    pewno jest) :)
  • Gość: Ivre IP: *.citysat.com.pl / *.citysat.com.pl 10.09.04, 22:33
    mieszkam na Slasku, a rodzine mam kolo Tarnowa. jak bylam malutka i mama mi
    powiedziala, ze pojedziemy odwiedzic ciocie w Tarnowie, to sen mi z oczu
    spedzalo myslenie o tym jak my sie z ta ciocia dogadamy :P (zaznaczam przy
    okazji, ze mowie po polsku, a nie po slasku cale swoje zycie:))
  • Gość: Nerka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.10.04, 01:19
    Co do Jezusa to ja nadal czasami się zapominam...
  • login_niedostepny 05.11.04, 10:59
    ja tez myslalalm ze przed wojna bylo wszystko czarno-biale:-)) i nawet pytalam
    kiedys babcie jak sie zylo gdy nie bylo kolorow:-)))))
  • Gość: hula_babula IP: *.csk.pl 17.02.05, 11:43
  • Gość: zdziwiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 16:19
    a nie był ? :)
  • amikina 02.10.05, 16:25
    o kurde ja tez myślałam że Jezus był Polakiem:)dobrze wiedzieć, że nie jest się osamotnionym:)
  • serena69 24.10.05, 13:41
    Jako dziecko sądziłam, że postacie z telewizji są malutkie i mieszkają w
    telewizorze. jakoś nie mogłam pojąć jak to jest, że raz w całości mieszczą się
    na ekranie, a raz cały widok zajmuje ich twarz.
    byłam też święcie przekonana, że w tabernakulum na dole jest sianko i że
    mieszka tam Jezus-niemowlę z mamą i trzema królami. czekałam też mocno na
    wielkanoc i sądziłam że przed moim domem pojawi się przezroczysto-świetlisty
    Jezus o wzoście około 12 metrów. tak w wielkanoc czekałam i czekałam przy
    oknie. zaś w boże narodzenie sądziłam, że Jezus, znów w wersji niemowlęco-
    anielskiej, lata nad domami, wpada przez okno, podrzuca prezenty i leci dalej.
    co roku tak stałam z nosem w szybę, nigdy go nie widziałam, ale zawsze prezenty
    magicznie lądowały pod choinką. po prostu bomba!! no i te gadające psy w
    wigilię. gdy w końcu kupiliśmy psa, miałam już 10 lat i jak sądziłam trochę
    oleju w głowie, mimo to w wigilię czekałam aż mój psiak się odezwie. gdy tego
    nie zrobił straciłam wiarę we wszelkie cuda :(
  • Gość: ninusia IP: 62.111.139.* 19.03.06, 15:15
    Ze Jezus był Polakiem, to oczywiste. Polakiem był także Krzysztof Kolumb, no bo
    przecież w innym kraju nie można było dać chłopcu na imię Krzysztof. Gdzie to
    logika?
    ;-)
  • Gość: Mikka IP: *.aster.pl 12.04.07, 00:39
    A propos malutkich postaci...kiedys miałam jakies zagramoniczne kartki,
    trójwymiarowe...do dziś nie wiem jaką techniką były robione, faktem jest że
    były tycio grubsze od zwykłego kartonu, na tym była jakaś żłobiona folia a
    efekt był taki że miało sie wrażenie że w środku są normalne laleczki( bo lalki
    były na tych kartkach). Laleczki były śliczne i wyglądały jak "żywe". Przez
    długi czas byłam przekonana, że jak jakos rozpruję tą kartkę to będę miała te
    lalki do zabawy...
  • Gość: cenobite IP: 62.29.170.* 17.05.07, 10:55
    serena69 napisała:

    > Jako dziecko sądziłam, że postacie z telewizji są malutkie i mieszkają w
    > telewizorze. jakoś nie mogłam pojąć jak to jest, że raz w całości mieszczą się
    > na ekranie, a raz cały widok zajmuje ich twarz.
    > byłam też święcie przekonana, że w tabernakulum na dole jest sianko i że
    > mieszka tam Jezus-niemowlę z mamą i trzema królami. czekałam też mocno na
    > wielkanoc i sądziłam że przed moim domem pojawi się przezroczysto-świetlisty
    > Jezus o wzoście około 12 metrów. tak w wielkanoc czekałam i czekałam przy
    > oknie. zaś w boże narodzenie sądziłam, że Jezus, znów w wersji niemowlęco-
    > anielskiej, lata nad domami, wpada przez okno, podrzuca prezenty i leci dalej.
    > co roku tak stałam z nosem w szybę, nigdy go nie widziałam, ale zawsze prezenty
    >
    > magicznie lądowały pod choinką. po prostu bomba!! no i te gadające psy w
    > wigilię. gdy w końcu kupiliśmy psa, miałam już 10 lat i jak sądziłam trochę
    > oleju w głowie, mimo to w wigilię czekałam aż mój psiak się odezwie. gdy tego
    > nie zrobił straciłam wiarę we wszelkie cuda :(



    UMARłAM:))))))))))))))
  • Gość: saiton IP: *.crowley.pl 10.09.08, 20:23
    a ja myślałam, że w trakcie programu postacie przechodzą do telewizora przez
    kabel i tą samą drogą wychodzą. nie mogłam się nadziwić ich wysportowaniu, gdy
    na chwilę wybiegali z telewizora i zaraz, na powrót wbiegali przez ten
    nieszczęsny kabel.
  • ma_dre 22.02.08, 19:00
    kozborn, nie ty jeden z tm Jezusem... :-))) a Polakiem byl dla mnie tez i
    Krzysztof Kolumb i Jan Chrystian Andersen i jeszcze paru innych! Z tym
    Andersenem to przezylam niemale rozczarowanie, bo taka bylam z niego dumna, jako
    Polka, jak sie dowiedzialam ze jest Dunczykiem :-(
  • neviska 05.12.03, 19:18
    Ja raz przy remoncie znalazłam pod szafą rękopisy z zerówki, wśród których był
    tekst piosenki do "Pszczółki Mai". Zamiast "Maja fruwa tu i tam" (chyba tak
    jest w oryginale, nie jestem pewna) na kartce było napisane "Maja gruba
    tulipan"...

    ---

    Or maybe I'm just blind...
  • Gość: kaw_lodz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 23:04
    > Ja raz przy remoncie znalazłam pod szafą rękopisy z zerówki, wśród których
    > tekst piosenki do "Pszczółki Mai". Zamiast "Maja fruwa tu i tam" (chyba tak
    > jest w oryginale, nie jestem pewna) na kartce było napisane "Maja gruba
    > tulipan"...

    Ja tam zawsze śpiewałem "Gdzieś jest, lecz nie wiadomo gdzie / Świat w którym
    baśń nadzieje się"

  • login_niedostepny 05.11.04, 11:01
    > Ja tam zawsze śpiewałem "Gdzieś jest, lecz nie wiadomo gdzie / Świat w którym
    > baśń nadzieje się"

    a jak powinno byc?
  • laurra 07.02.05, 19:12
    baśń ta dzieje się:P
  • Gość: rachela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 10:00
    Ja za to śpiewałam : "(...) tę pszczołkę, którą tu widzicie ZWAJĄ Mają" :)
  • Gość: agu IP: *.promax.media.pl 30.01.08, 21:59
    A mój kolega ze studiów myślał, że ta jest"tę pszczółkę, którą tu
    widzicie Zofią mają" i strasznie się dziwił, czemu wołają na nią
    Maja, skoro ona ma na imię Zofia
  • yabol428 18.03.08, 17:54
    Gość portalu: agu napisał(a):

    > A mój kolega ze studiów myślał, że ta jest"tę pszczółkę, którą tu
    > widzicie Zofią mają" i strasznie się dziwił, czemu wołają na nią
    > Maja, skoro ona ma na imię Zofia

    Ja zaś jako dziecko śpiewałem "dziś spotka was (...) wesolutka
    Maja", bo nie rozumiałem słowa "rezolutna".
  • Gość: saiton IP: *.crowley.pl 10.09.08, 20:19
    a propos tekstów piosenek...
    jeszcze do niedawna, zamiast "kwiaty we włosach potargał wiatr" śpiewałam
    donośnie "PTAKI we włosach..." ;)
  • Gość: carlos73 IP: *.przezmierowo.sdi.tpnet.pl 01.10.03, 09:25
    moja kolezanka bardzo dlugo byla pewna, ze mysz i szczur to jest "para", tzn.
    mysz - samiczka, a szczur - samiec. Trudno jej bylo wytlumaczyc, ze jest
    inaczej, myslala, ze sie z niej nabijamy i chcemy wmowic jej glupoty, zeby
    zrobic z niej glupka w towarzystwie.
  • Gość: Vp IP: 195.117.30.* 01.10.03, 09:32
    > moja kolezanka bardzo dlugo byla pewna, ze mysz i szczur to jest "para", tzn.
    > mysz - samiczka, a szczur - samiec...

    To już nie jest śmieszne, ale znam bardzo wiele dorosłych osób i to z wyższym
    wykształceniem, które są cały czas święcie przekonane, że jeleń i sarna to
    jest "para" tzn. sarna to samica jelenia. No i gdy próbuję wyjaśnić różnicę, to
    większość sądzi że się nabijam, mniejszość sprawdziła w encyklopediach i z
    wielkim zdumieniem stwierdziła, że istotnie to są dwa różne zwierzęta.
  • Gość: Anika IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 10:16
    Tak, moja nauczycielka od biologii w podstawówce(!) też mi nie uwierzyła.
    Opieprzyła mnie też, kiedy powiedziałam o głuptaku, czyli gatunku
    ptaka.Widziałam je w filmie przyrodniczym, fajne były, łapały chyba ryby...
  • Gość: kozborn IP: *.torun.mm.pl 27.08.04, 01:24
    A kiedyś na geografii psorka czytała nam coś o podwodnych wulkanach. "...bla
    bla bla i tak powstają fale, które nazywamy tsunami". Po czym spojrzała na nas
    i powiedziała: "tak, tak powstają TSUNY".
  • Gość: wintermute IP: *.azsoft.pl 13.06.08, 13:53
    Heheheeee, u mnie "profesor" od geografii w liceum to samo zrobił!!
    Pozdrowienia Panie Romanie :)))
  • Gość: z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.06, 15:30
    w 99% na ten temat wypowiadaja sie kobiety czy to nie nazbyt oczywiste z kim
    mamy do czynienia w skojarzeniach.
  • Gość: Karolek IP: *.mindworx.com.pl 03.10.03, 12:12
    >To już nie jest śmieszne, ale znam bardzo wiele dorosłych osób i to z wyższym
    >wykształceniem, które są cały czas święcie przekonane, że jeleń i sarna to
    >jest "para" tzn. sarna to samica jelenia. No i gdy próbuję wyjaśnić różnicę,
    >to
    >większość sądzi że się nabijam, mniejszość sprawdziła w encyklopediach i z
    >wielkim zdumieniem stwierdziła, że istotnie to są dwa różne zwierzęta.

    no żesz... więc ja do dzisiaj byłem co do tego przekonany :-)
  • marijohanna 03.10.03, 19:07
    Gość portalu: Karolek napisał(a):

    > >To już nie jest śmieszne, ale znam bardzo wiele dorosłych osób i to z wyższ
    > ym
    > >wykształceniem, które są cały czas święcie przekonane, że jeleń i sarna to
    > >jest "para" tzn. sarna to samica jelenia. No i gdy próbuję wyjaśnić różnicę
    > ,
    > >to
    > >większość sądzi że się nabijam, mniejszość sprawdziła w encyklopediach i z
    > >wielkim zdumieniem stwierdziła, że istotnie to są dwa różne zwierzęta.
    >
    > no żesz... więc ja do dzisiaj byłem co do tego przekonany :-)


    nie moge :)))) tez bylam swiecie przekonana o tym!!! to kto jest "mezem"
    sarny???


    --
    *** Chcialoby sie od czasu do czasu byc kanibalem, ale nie po to aby tego czy
    owego pozrec, tylko wyrzygac***

    Emile Michael Cioran
  • Gość: Dzidka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.10.03, 21:05
    > nie moge :)))) tez bylam swiecie przekonana o tym!!! to kto jest "mezem"
    > sarny???

    "Mężem" sarny jest koziołek. A "żoną" jelenia - łania :)
  • marijohanna 05.10.03, 21:21
    Gość portalu: Dzidka napisał(a):

    > > nie moge :)))) tez bylam swiecie przekonana o tym!!! to kto jest "mezem"
    > > sarny???
    >
    > "Mężem" sarny jest koziołek. A "żoną" jelenia - łania :)



    a ja myslalam, ze koziolek to maly jelen :)) boze, jaka jestem glupia :))
    --
    *** Chcialoby sie od czasu do czasu byc kanibalem, ale nie po to aby tego czy
    owego pozrec, tylko wyrzygac***

    Emile Michael Cioran
  • Gość: Ada IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.10.03, 16:44
    moja sąsiadka widząc u nas na drzwiach napis: K+M+B stwierdziła , że tu jest
    błąd bo powinno być : B+K+M czyli jak wytłumaczyła, Bóg, Ksiądz, Ministrant ;-)
  • Gość: Jaga IP: *.sdfg.lublin.pl 09.07.04, 12:59
    Mój, nieletni wówczas braciszek, widząc u dziadków na drzwiach K+M+B sądził, że
    chodziło o córki dziadków: Krysia+Marysia+Basia (akurat w takiej kolejności są
    ułożone chronologicznie).
    Pozdr
    J.
  • Gość: tbo5r IP: *.server.ntli.net 19.03.06, 01:52
    a nasi sasiedzi nie mogli sobie przypomniec imion krolow i doszli do wniosku ze
    byli to Kacper, Grzegorz i Baltazar w wyniku czego napisali sobie "KGB"
  • kamelka76 10.11.08, 17:37
    E tam... Mój kumpel zinterpretował to tak: Kup Matka Butelkę
  • Gość: lukiz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.04, 21:24
    koziołek jest męzem kozy
  • Gość: Kate IP: *.ri.ri.cox.net 18.08.04, 00:29
    cap jest mężem kozy. koziołek to to mąż sarny.
  • blinski 12.06.08, 13:36
    ja też. nagle okazuje się, że matołek był zwykłym capem, a w poznaniu także trykają się jakieś capy, a nie sympatyczne koziołki.
  • vika_24 02.12.04, 17:59
    mnie w zeszłym roku anglista uświadomił że tak nie jest:)
    --
    \ / \ / \ /
    \/ \/ \/
    /\ /\ /\
    / \ / \ / \
  • Gość: Ania IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 28.12.03, 09:21
  • kaneel 28.12.03, 17:09
    Jestem corka lesnika i mysliwego,i do 15 roku zycia myslam ze sarny to male
    lanie.Nawet nie wiecie jaki tato byl zalamany,gdy go zapytalam kiedy kiedy ten
    koziol urosnie i stanie sie jeleniem.
    Jako usprawiedliwienie podaje,ze mam naturalne blond wlosy ;)
    pozdrowienia
  • Gość: Monty IP: *.ge.boc.com 23.09.04, 15:12
    To jest powszechne przekonanie wśród moich znajomych. Próbowałem ich
    kiedyś "wyprostować", ale mi nie uwierzyli.
  • Gość: Marchewka_88 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 20:08
    A to nie jest para?
    Buuu
  • Gość: andzia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 12:33
    o w morde jeża a to jest pani jelenica albo pan sarna???
  • Gość: okrent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 02:24
    "to jest pani jelenica albo pan sarna???"

    Chyba większość polskich dzieci wyrasta w przekonaniu, że sarna i jeleń to mąż
    i żona :P Ja miałam dziadka myśliwego, więc dość wcześnie wyprowadził mnie z
    błędu. Dziadek niestety już nie żyje i wszystkich terminów gwary myśliwskiej,
    których się od niego nauczyłam, nie pamiętam, więc dla ciekawskich wyszukałam w
    Sieci, o:

    łania - samica jelenia, daniela
    siuta - samica sarny

    koza - samica sarny
    kozioł - samiec sarny

    ciołek - roczny byczek łosia, jelenia lub daniela
    ciota, licówka - łania prowadząca chmarę

    byk - samiec łosia, jelenia, daniela

    to ze strony:
    www.nowemiasteczko.org/orzel/strony/gwara.htm

    A tak na marginesie, dla mnie do dziś wiewiórka to zawsze "ona" ;P
  • Gość: iz.a IP: 217.153.105.* 18.04.07, 13:37
    Ty no nie rób jaj, może i wychowałam sie w mieście, ale różnicę między kozą a sarną to nawet ja widzę, więc jak to może być to samo??
  • panna.hanna 09.06.08, 15:43
    a ja myślałam, że koń i krowa to para tego samego gatunku
  • Gość: EEK IP: *.tktelekom.pl 27.05.10, 15:05
    yyy.... ja tak myślałam do TERAZ....
  • Gość: Olivier IP: 2.4.STABLE* / *.mostostal-slupca.pl 01.10.03, 09:33
    i jeszcze jedno tym razem moj przyjaciel (pozdrawiam Marcinie)
    bylismy u mnie na dzialce i gdy wyrwal rzodkiewke strasznie sie zaniepokoil
    dlaczego w/w warzywo jest samotne
    dla wyjasnienia dodam ze myslal ze rosna w peczkach lub chociaz jak ziemniaki
    pozdrawiam
    Oli
  • Gość: Shiraz IP: 195.245.217.* 01.10.03, 11:59
    Moja mama nigdy w zyciu nie zrobila w domu frytek (bo niezdrowe), dlatego
    frytki moglam tylko kupowac w budkach. Do 7 klasy podstawowki bylam swioecie
    przekonana, ze zeby zrobic frytki trzeba: ziemniaki ugotowac, a potem
    rozwalkowac na mase, i w koncu powykrajac slupki. Dalej juz moj rozum nie
    siegal, bo nie wiedzialam, czy trzeba to upiec, ugotowac itd. Ale bylam
    przekonana, ze ziemniaki gotuje sie a potem z tej masy wycina frytki. A...wiem
    w zasadzie myslalam, ze jak juz wyciete sa slupki, to to sa juz gotowe frytki i
    sie od razu to je.
  • Gość: Bart IP: *.tpnets.com 20.02.04, 03:12
    Wiesz, domowe frytki to się robi tak jak mówisz - tnie się ziemniaki. Ale co do
    niektórych poroducentów mrożonych to podejrzewam, że mogą jakoś chachmęcić i
    formować frytki z mielonych ziemniaków (zwłaszcza jeśli frytka jest dłuższa niż
    standardowy ziemniak).
  • Gość: Adrianna IP: *.server.ntli.net 14.05.05, 15:23
    Podobno tak robiono pierwsze, oryginalne frytki we Francji- ziemniaki byly
    mielone czy cos takiego, a potem z nich formowano frytke
  • egotegoexorcismo 25.06.05, 23:21
    Tomaszewski (bramkarz, nie polityk) dzisiaj w TV opowiadał jak w wieku 14 lat
    grał w meczu z dorosłymi. Przed meczem witali się i jakiś z drużyny przeciwnej
    się mu przedstawił: "Słaby jestem.", a Tomaszewski na to:" Ja dzisiaj też nie w
    formie" (znaczy się Tomaszewski nie żartował, tylko się nie kapnął).
    --
    Nie każdy śmiech się zbudzić da!
    Nie każda łza się da powtórzyć!
    (Leśmian)
  • Gość: aaa IP: *.baf.pppool.de 28.01.09, 01:36
    jeśli chodzi o mrożone frytki, to one nierzadko są z mąki...
  • Gość: Wik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 17:35
    Kiedyś wydawało mi się, że ziemniaki rosną na drzewach.
  • Gość: 1980dziunia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.04, 10:36
    No pewnie! A bąk to mąż pszczoły! Ja ciągle w to wierzę, tylko złe ludzie chcą
    mnie wprowadzić w błąd i mówią, że to nieprawda!!!!!!!
  • bunny 22.08.04, 21:45
    ja miałam podobne skojarzenie-przepiórka i bażant
  • Gość: Olala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 15:49
    a ja myślałam, że wróble to dzieci gołębi...
  • koza_w_rajtuzach 17.06.08, 08:00
    > a ja myślałam, że wróble to dzieci gołębi...

    Moja córka myśli tak samo. Ale ona ma 2 lata ;))).
  • Gość: ka123 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.05, 22:42
    ale obciach ja też tak myślałam, nawet trochę dlaek myślę...:P:P:P
  • Gość: monia IP: *.chello.pl 01.02.08, 20:34
    A ja myślałam,ze sarna i jeleń to para
  • amidala 01.10.03, 12:05
    A ja przez wiele, wiele lat byłam przekonana, że jak się armatę położy na boku,
    to będzie strzelała za róg. Takie dowcipy robił sobie nasz fizyk, nie
    przewidując, że w jego klasie zdarzają się matoły fizyczne...
  • wirszulka 01.10.03, 13:53
    Ja przez długi czas myślałam, że chomiki wykluwają się z jajek. Jakież było
    moje zdziwienie, że jest inaczej:)Nawet byłam przekonana, że widziałam takie
    jajka......
  • Gość: Grylzdyl Fataan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.04, 20:47
    Znam osobę, która tak myślała tuż przed maturą! Tyle, że o wiewiórkach.
  • Gość: mmm IP: *.godot / *.dip0.t-ipconnect.de 06.04.05, 16:13
    wiewiorki mieszkaja w gniazdach (tak jak ptaki) - serio!!! Moze stad to
    skojerzenie z tymi jajkami.
  • rydzyk.tadeusz 11.05.05, 22:33
    O wiewiórkach to logiczne, gniazdka na drzewkach w dziuplach mają
    --
    Jeżeli jesteś gotów zginąć za swoje przekonania
    to świetnie pasujesz do kogoś kto jest gotów zabić
    w obronie swoich poglądów.
    )A.Mleczko(
  • ma_dre 22.02.08, 19:12
    moze nie bardzo w temacie, ale... mialam w liceum kolezanke (czesc Marzenka :-))
    ktora na lekcjach PO na temat broni biologicznej tak nawijala ... "...komary i
    inne gryzonie..."!!!
  • Gość: bea2808 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.09, 16:24
    Moja koleżanka przed wojewódzkim etapem olimpiady biologicznej
    zapytała kiedyś" a dżdżownica to płaz, czy gad?". Umarłam :)
  • Gość: lawenda IP: 81.210.110.* 24.08.04, 23:50
    a ja zawsze myślałam , że za znajomosc html sie płaci bo to program
    komputerowy .jaka była dmna jak sie go w końcu nauczyłam;D
  • Gość: cirrus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.03, 15:34
    dopiero w liceum uswiadomilam sobie ze CO2 to dwutlenek a nie UTLENEK wegla.
    :-)
    cirrus
  • iza_belka 01.10.03, 16:37

    No tak... A ja jak bylam malutka, to bylam przekonana, ze ksiadz i zakonnica,
    to tak jak maz i zona. A ministranci to ich dzieci. Dopiero jak zaczelam
    zauwazac roznice miedzy dziewczynkami i chlopczykami, w moim planie cos
    przestalo dzialac.. Jak to mozliwe, ze ministrantami sa tylko chlopcy? Coz wiec
    dzieje sie z urodzonymi dziewczynkami?
    No i rodzice mi cala tajemnice wyjasnili...
    --
    Viviré porque he nacido en este mundo. Viviré porque el pasado marca mi futuro.
    Viviré porque la vida me lo pide así...
  • Gość: bercikowa IP: *.biaman.pl 03.10.03, 11:46
    Jeszcze mi się przypomniało. Jak byłam mała ok4-5 lat przyszłam do mamy i
    zapytałam co to jest (przepraszam za wyrażenie)chuj. Mama się zmieszała ale
    odpowiedziała, że chłopcy tak mówią kiedy ptaszek robi siusiu.Chodziło jej
    oczywiście o ptaszka czyli penisa, a dla mnie ptaszek to był np.wróbelek i ja
    tak zrozumiałam. Kiedyś patrzę na balkonie siedzą wróble a ja mówię do mamy
    - mamo zobacz chuje przyleciały.
    Zabroniła mi używać tego słowa w jakiejkolwiek sytuacji.
  • mysikluliczek 05.12.03, 19:57
    A ja swojego pluszowego pieska nazwałam Fiutek, nie wiem skąd mi się to
    wzięło:))) Dopiero starsza siostra mnie uświadomiła, że to nie jest odpowiednie
    imię;))
    --
    -=Mysikluliczek=-
  • klymenystra 16.02.04, 22:45
    grajac kiedys w gume (chyba ze 4 latka mialam) zamiast powiedziec "kut"
    powiedzialam "kutas" :) do tej pory mi pamietaja :)
    --
    --fortune presents gifts not according to the book...--
  • dzikuska_sk 11.02.08, 09:35
    married napisała:

    > A mój 5 letni syn pozostaje pod wrażeniem filmu "Garfield" Tyle tylko, że
    > ciągle nie może zapamiętać jak się to kot nazywa i mówi na niego GARFIUT.

    Mój 3,5letni Bąbel, gdy czasem kupujemy chipsy, mówi z zachwytem: "mmmm, cipy..."
  • Gość: a_taka_tam IP: 217.153.182.* 04.01.04, 14:05
    niesamowite o tych ptaszkach:)))))))))))))))))
    ja natomiast moge sie pochwalić powiedzeniami moicg córek - obie słuchały
    kiedys u babci starych piosenek, spodobvała im sie zwłaszcza "orkiesrty dete"
    cały czas puszczały ja od nowa i zaraz na samym początku strasznie sie
    zalewały... a kiedy usłyszałam, jak powtarzaja słowa..to brzmiało to : babcia
    stała na balkonie..dołem dziedek DEPILOWAŁ!!!!!!! W innej z kolei piosence
    spiewały...Hej jada w saniach panny przy nich jada siki!!!!!
    aha...a jedna z córek , kiedy usłyszała jak mówie baba jaga.... skarciła
    mnie..nie mów baba jaga mów babcia Jadzia, bo naszej babci Jadzia na imie:)))
  • tomaszscq 15.02.04, 15:19
    >: babcia stała na balkonie..dołem dziadek DEPILOWAŁ!!!!!!!

    O ludzie, moja przepona!!!!!!!!!!!!!

    Dzieci to mają talent!!!
  • winieta 24.09.04, 15:25
    :))) jadą siki (przy pannach) też to miałam, nawet dosyć długo.
  • jill5 26.09.04, 22:06
    Nie moge juz, nie moge...smiac sie na glos bo mama spi, ale nie moge sie
    powstrzymywac juz dluzej..hahaha
    --
    Good better best
    Never let it rest
    Until your good is better
    And your better best
  • eshka 04.07.04, 17:57
    A mnie powiedzieli że chuj to brzydki zapach
  • Gość: wilenka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.04, 15:55
    Boskie !!!!
    Popłakałam się
  • Gość: paulina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.09, 21:55
    Hah, ja pamiętam jak chyba w 4 klasie podstawówki chciałam dla żartu powiedzieć
    koleżance "jaki z ciebie kujon", a wyszło mi "ale z ciebie kutas". :P
  • Gość: puciapucia IP: 193.220.82.* 03.10.03, 15:27
    Ja jak bylam mala to zamiast spiewac " Tobie spiewa zywiol wszelki"
    spiewalam "Tobie spiewa wisza szelki". W biurze czesto sluchamy radia i byla
    kiedys piosenka juz nie pamietam jaka ale byl fragment, ktory wszyscy
    rozumieli"jaja w plycie"? nie pasowalo to do milosnej tresci i dopiero po
    wielokrotnym wsluchiwaniu okazalo sie ze to bylo " ja, jak twoj cien"
  • Gość: agusia IP: *.eu.org / 217.96.22.* 28.05.04, 22:48
    przy szelkach umarłam ze smiechu dooooooooobre
  • marijohanna 03.10.03, 19:04
    bercikowa napisała:

    > Kiedyś , z resztą całkiem do niedawna myślałam że floreciści mają z tyłu
    > sznurki po to, że jak się pobiją to są osoby które trzymają za te sznurki i
    > ich od siebie odciągają, żeby się nie pozabijali.


    jezuuuuuuuuuuuuuuuu..placze ze smiechu :)))))))))))))))))))))))))))
    --
    *** Chcialoby sie od czasu do czasu byc kanibalem, ale nie po to aby tego czy
    owego pozrec, tylko wyrzygac***

    Emile Michael Cioran
  • Gość: verte IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.03, 19:39
    To już nie jest śmieszne, ale znam bardzo wiele dorosłych osób i to z wyższym
    wykształceniem, które są cały czas święcie przekonane, że jeleń i
    sarna to
    jest "para" tzn. sarna to samica jelenia. No i gdy próbuję wyjaśnić
    różnicę, to
    większość sądzi że się nabijam, mniejszość sprawdziła w encyklopediach
    i z
    wielkim zdumieniem stwierdziła, że istotnie to są dwa różne zwierzęta.



    No nieee,też tak myślałem do dziś dnia.To co wtakim razie jest samicą jelenia i
    samcem sarny?
  • Gość: baba IP: *.acn.waw.pl 03.10.03, 20:48

    KIedy mialam 4 lata, to podobno myslalam, ze kon z krowa to maz i zona(tak
    twierdzil Dziadek).
    Za mojej pamieci, to bedac nastolatka ogladalam zdjecia robione przez
    przyjaciol moich rodzicow w Bawarii. Na jednym z nich byl dobrze widoczny,
    przepiekny zegar scienny, ktory natychmiast zwrocil moja uwage. Zegar ten na
    fotografii byl odwrocony, co tez zauwazylam, a wtedy wujcio- dowcipnis zaczal
    mi tlumaczyc, ze w Bawarii ludzie maja takie zegary, ktore...chodza w odwrotna
    strone !
    Wierzylam w to chyba ze 2 lata:-)

    Co do piosenek, to pamietacie moze przeboj Manaamu O falowaniu i spadaniu ?
    MOja kolezanka dlugo byla przekonana, ze chodzi o MALOWANIE I SPAWANIE!!
  • Gość: spinelli IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 04.10.03, 07:40
    >>nie moge :)))) tez bylam swiecie przekonana o tym!!! to kto jest "mezem"
    sarny???<<

    Kto jest mezem sarny to przyszcz, niech mi ktos lepiej powie kto jest zona
    jelenia???
    Moja babcia - matematyczko - germanistka poszla na zastepstwo uczyc biiologii i
    wciskala dzieciom, ze ryba ma oskrzela. Jak ja dzieci poprawialy to
    powiedziala, ze sa bezczelni i wezwala dyrektora
    Spinelli
    ps. Ja tez w dziecinstwie myslalam myslalam ze krowa to zona meza i ze wiatr
    robi sie od lisci co sie ruszaja na drzewie


  • kate_16 05.10.03, 20:52
    duzo osob sie tu pyta jak to jest naprawde z sarna i jeleniem

    oto odp

    samica jelenia jest łania, a kozła sarna.................
  • l33 07.10.03, 17:12
    kate_16 napisała:

    > duzo osob sie tu pyta jak to jest naprawde z sarna i jeleniem
    >
    > oto odp
    >
    > samica jelenia jest łania, a kozła sarna.................

    Kozioł to mi sie kojarzy raczej z kozica lub koza. A u mnie w domu zawsze na
    samca sarny mowilo sie sar, a biega tego za oknem sporo. A swoja droga to
    ciekawe dlaczego akurat dla tego zwierzecia jako nazwe gatunku podaje sie jego
    zenska wersje. W ogole jezyk polski jest mocno pokrecony:-)))) Pozdr. L.
  • Gość: Vp IP: 195.117.30.* 09.10.03, 16:05
    Sarna to nazwa gatunku, oznacza zarówno samca jak i samicę. Tak samo jak mysz
    albo wiewiórka, że jest to językowo rodzaj żeński nie ma nic wspólnego z
    samiczością zwierzęcia. Można mówić samiec sarny, w gwarze łowieckiej a i w
    mowie potocznej są różne określenia: kozioł, koziołek, sarniak, sarna-rogacz.
    Można mówić samica sarny, można po myśliwsku koza, siuta.
    Z jeleniem sprawa jest łatwiejsza, bo zwykle wyobrażamy sobie rogatego samca
    jelenia, samica jelenia to łania.
    Kozica to też nazwa gatunku i samiec kozicy to kozioł, samica - koza. Tak samo
    koza domowa to nazwa gatunku, samiec kozy to kozioł albo cap, a samica to też
    koza :-). Żeby było jeszcze ciekawiej to przecież u kozy obie płcie mają
    rogi...
    Chyba wszystko jasne?

    A wiecie skąd się wzięło "Duch Święty jako gołębica"? Z pomyłki językowej! Bo w
    przekładzie z greckiego tłumacz zasugerował się rodzajem żeńskim słowa "iona"
    które po grecku oznacza gołębia w ogóle, a nie samicę gołębia czyli gołębicę.
    No ale weszło to do tradycji i
    A współczesnym przykładem jest Myszka Miki. To dla nas mysz jest rodzaju
    żeńskiego i mówimy co też ta Miki nawyprawiała, a przecież Mickey Mouse to
    chłopczyk! Jego ukochaną jest Minnie...

    Pytanie dodatkowe: krowa i byk - jaki to gatunek zwierzęcia?
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    bydło domowe
  • Gość: Monia IP: *.pl 24.08.04, 23:39
    No wlasnie co do myszki Miki... Jak bylam mala myslalam, ze to "dziewczynka" i
    zazdroscilam jej tego, ze jej mama pozwala chodzic w spodniach, kiedy to moja
    zawsze zakladala mi sukienki :P
  • l33 07.10.03, 17:15
    Gość portalu: spinelli napisał(a):
    > ps. Ja tez w dziecinstwie myslalam myslalam ze krowa to zona meza i ze wiatr
    > robi sie od lisci co sie ruszaja na drzewie

    Jesli to prawda, to przestaje sie dziwic dlaczego niektorzy mezowie do swoich
    zon mowia 'ty krowo'.:-))))) Pozdr. L.
  • the_dzidka 09.10.03, 08:16
    > ps. Ja tez w dziecinstwie myslalam myslalam ze krowa to zona meza i ze wiatr
    > robi sie od lisci co sie ruszaja na drzewie

    Wiem oczywiście, co miałas na myśli, ale ta "krowa to żona męża" to Ci wyszła
    najwspanialej z całego wątku!! :-DDDDDDDDDDDDDDD


    --
    Dzidka
  • Gość: justa IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 24.10.03, 15:33
    że krowa to żona męża??? czyjego męża? :D
  • magdusia8 28.10.03, 11:30
    Czy ty masz na myśli mnie?!!! Ale ja myślałam, że to jest "malowanie i
    spalanie"!
    A gdy jeszcze byłam niepiśmiennym dziecięciem, to byłam przekonana, że góry są
    nad morzem. Zawsze i wyłącznie. I gdy wreszcie obejrzałam mapę Europy, to
    bardzo długo w pobliżu Zakopanego morza szukałam ...
  • dibi.niami 28.05.04, 15:15
    A ja jeszcze śpiewałam (a dużo śpiewalam) zamiast:
    "to relaksu, relaksu, relaksu to czas..."

    "SURELA SURELA SURELA ZŁOTOCZAS..."


    --
    Misiunia
  • the_dzidka 28.05.04, 15:33
    > "SURELA SURELA SURELA ZŁOTOCZAS..."

    Przelicytuję: "Sotelax, Surelax..." Myślałam, że to takie nazwy zagranicznych
    firm :D
    Ale wątek o zmyłkach w opiosenkach już był :)
  • Gość: ninusia IP: 62.111.139.* 19.03.06, 15:29
    Muszę jeszcze dodać, bo za pózno, żeby wracać do tamtego wątka:
    jak byłam mała, to ukochana kuzynka śpiewała mi piosenkę z refrenem: Nino ma,
    nie trzeba płakać już... (mam na imię Nina :-)). Akurat wiozła mnie na
    bagażniku roweru, kiedy zapytałam ją z zainteresowaniem: Joasiu, a co to jest
    ninoma? Spadłyśmy obie :-)))
  • Gość: Agon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 21:37
    dibi.niami napisała:

    > A ja jeszcze śpiewałam (a dużo śpiewalam) zamiast:
    > "to relaksu, relaksu, relaksu to czas..."
    >
    > "SURELA SURELA SURELA ZŁOTOCZAS..."
    >
    To ja do teraz myślałem, że to jedyne prawidłowe słowa.
    A jeszcze a propos płci Myszki (Myszka??) Miki, to mnie zaskoczyło, że Kubuś
    Puchatek to w oryginale dziewczynka. Na tej podstawie twierdzę, że tłumaczenie
    Ireny Tuwim jest na tyle autorskie, że Disneyowi nic do niego. Niech chłopaki
    spadają. Chociaż, z drugiej strony, tekst "Kubusia" w oryginale bywa lepszy od
    tłumaczenia. Np.: Irena Tuwim: "Jak się masz Kłapouszku? -Nie bardzo się mam" i
    oryginał: "How are you? -Not very how."
  • Gość: mmm IP: *.godot / *.dip0.t-ipconnect.de 06.04.05, 16:24
    nieprawda.
    Kubus Puchatek w oryginale, jak i pozostale zwierzatka sa bardziej chlopcami
    niz dziewczynkami. Takie bezplciowe jakies.
    Czy wyobrazasz sobie, ze Krzys bawilby sie zabawkami dla dziewczynek?
    Zreszta jak dobrze pamietam, to rysunki w moim wydaniu (tlumaczenie Ireny
    Tuwim) sa autorstwa A. A. Milne'a, a na nich Kubus jest podobny do Kubusia
    Disneya.
  • Gość: nova IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 13:35
    A ja jeszcze śpiewałam (a dużo śpiewalam) zamiast:
    > "to relaksu, relaksu, relaksu to czas..."
    >
    > "SURELA SURELA SURELA ZŁOTOCZAS..."
    >
    boze ja tez tak spiewałam do niedawna jak wreszcie w necie słowa przeczytałam
    .......buahahahahahaha.......
    a moja znajoma spiewa "jak stawki na niebie,jak stawki na niebie" i mysli ze
    jestem dziwna bo spiewam jak statki na niebie......

    nie ja tu wysiadam,łzy mi ciurkiem lecą ze smiechu.........
  • Gość: bez_grzechu IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.10.05, 14:47
    > Co do piosenek, to pamietacie moze przeboj Manaamu O falowaniu i spadaniu ?
    > MOja kolezanka dlugo byla przekonana, ze chodzi o MALOWANIE I SPAWANIE!!

    Lo jezu! ja do dzisiaj myslalam, ze to malowanie i spawanie.. Ze to taki
    surrealistyczny tekst!
  • quba 08.10.03, 10:33
    Gość portalu: verte napisał(a):

    > To już nie jest śmieszne, ale znam bardzo wiele dorosłych osób i to z wyższym
    > wykształceniem, które są cały czas święcie przekonane, że jeleń i
    > sarna to
    > jest "para" tzn. sarna to samica jelenia. No i gdy próbuję wyjaśnić
    > różnicę, to
    > większość sądzi że się nabijam, mniejszość sprawdziła w
    encyklopediach
    >
    > i z
    > wielkim zdumieniem stwierdziła, że istotnie to są dwa różne
    zwierzęta.
    >
    >
    >
    > No nieee,też tak myślałem do dziś dnia.To co wtakim razie jest samicą jelenia
    i


    łania
    > samcem sarny?
    kozioł

    --
    koń jaki jest każdy widzi
  • Gość: Dominiczkowa IP: *.dip.t-dialin.net 09.06.08, 19:42
    "No nieee,też tak myślałem do dziś dnia.To co wtakim razie jest
    samicą jelenia i samcem sarny?"

    Samicą jelenia jest łania, a samcem sarny rogacz, względnie kozioł.
  • szampanna 22.10.08, 22:26
    hmm, wstyd się przyznać, ale własnie runął mój pogląd na szermierkę
    (a myślałam tak samo ;)))
  • Gość: Leon IP: *.acn.waw.pl 05.10.03, 21:27
    ja natomiast do 26 roku swojego istnienia przekonany bylem iz kogut niezbedny
    jest kurze do zniesienia jajka. Frapowala mnie jurnosc kogutow zamieszkujacych
    kurze fermy liczace kilkaset/kilka tysiecy niosek. Zeby tak codziennie...
    wszystkie? Jak to mozliwe? :)

    ps. W dalszym ciagu nie wierze w teorie rozmnazania sie plciowego ptakow. Jesli
    kopuluja to czemu, przez z gora cwierc wieku, nigdy tego aktu nie udalo mi sie
    zaobserwowac? Nie zebym chcial podgladac... :) Cos tu chyba biologia wkreca
    ludzi. Uwierze jak zobacze. Hmmm, a moze nie kopuluja? Jejku! Jak jest z tymi
    ptakami???
  • Gość: baba IP: *.acn.pl / *.acn.pl 06.10.03, 14:37

    A NIE JEST ???????????!!!!!!!!!!!!!!!
  • malgog 06.10.03, 15:11
    Kiedyś,ponad 15 lat temu, w pięknych czasach studenckich miałam taką koleżankę
    pochodzącą z miasta Skierniewice.
    Rodzice troszczyli się o to, dmuchali, przywozili do akademika wałówkę i
    wyręczali we wszystkim w czym mogli.
    Do tego stopnia, że to to wogóle nie wiedziało, że frytki są z ziemniaków oraz,
    że jajko można usmażyć z dwóch stron - myślała, że do tego potrzeba dwóch
    patelni.
  • misiaczko 27.10.03, 14:37
    no pewnie ze jest potrzebny!!
  • Gość: diboo:) IP: *.173.21.248.tesatnet.pl 02.11.08, 20:38
    Kury mogą składać jaja niezapłodnione.
    Tylko z zapłodnionych może powstać kurczak :) Ja widziałam jedynie jurnego
    kaczora w akcji, koguta nigdy :P
  • Gość: Vp IP: 195.117.30.* 09.10.03, 16:21
    W dalszym ciagu nie wierze w teorie rozmnazania sie plciowego ptakow. Jesli
    >
    > kopuluja to czemu, przez z gora cwierc wieku, nigdy tego aktu nie udalo mi
    sie
    > zaobserwowac? Nie zebym chcial podgladac... :) Cos tu chyba biologia wkreca
    > ludzi. Uwierze jak zobacze. Hmmm, a moze nie kopuluja? Jejku! Jak jest z tymi
    > ptakami???

    Jasne że kopulują!!! Moim zdaniem to bardzo łatwo zaobserwować, widziałam
    mnóstwo razy jak to robią gołębie, kawki, wróble, sroki, o kurach i kaczkach
    nie wspominając... Tyle, że ta kopulacja trwa bardzo krótko, samczyk wskakuje
    na samicę, pomacha parę razy skrzydełkami żeby się nie przewrócić, porusza parę
    razy ogonem i już po wszystkim. No i ptak nie ma takiego narządu jak ty :-) u
    niego to jest tylko lekkie uwypuklenie pod ogonem, taki bąbelek, który w
    odpowiednim momencie wstrzykuje swoją zawartość tam gdzie trzeba, w sumie trwa
    to parę sekund. Wątpię czy mają z tego przyjemność jak my :-))))

    Do obserwacji polecam gołębie. Jak dreptają wokół siebie, raz jedno raz drugie
    muska sobie dziobkiem piórka na grzbiecie albo na łebku partnerowi, to patrz
    uważnie, finał jest bliski :-)
  • Gość: karolina_1308 IP: 193.201.167.* 30.03.04, 13:30
    Naprawdę nigdy nie widziałeś "gruchających" gołąbków??
  • Gość: Nerka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.10.04, 10:37
    Ja widziałam na obrazku w książce do biologii z gimnazjum jak kogut "dosiadał"
    kwokę, nawet był przekrój przez wnętrze ptaków by zobaczyć jak oni sie tam w
    środku łączą.
  • Gość: Nerka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.10.04, 10:38
    Aha, a na kurzych fermach to kwoki są sztucznie zapładniane.
  • Gość: meta IP: *.fastres.net 16.06.08, 19:01
    a slyszales/as kiedys o owulacji?
  • Gość: jo.w IP: *.man.polbox.pl 06.10.03, 15:58
    skoro w narodzie panuje taka szczerość...
    jeszcze niedawno wydawało mi się, że jak na filmach faceci walą kogoś "z
    bani" "z byka" (tak głową w głowę) to myślałam , że to kolejna ściema. Zdazryło
    mi sie z kimś zderzyć głową i to barrrdzo boli. Dopiero mój facet wytłumaczył
    mi, że nie należy walić przeciwnika własnym czołem w czoło, tylo czołem w
    nos... Dobrze, że nie próbowałam sie bronic w ten sposób bo padłabym pierwsza...
    A swoja drogą, litości - siedzę w pracy i płaczę ze śmiechu! Dobrze, że
    chwilowo jestem sama.
  • lukrecja8 17.02.04, 13:56
    o! to ja też pierwsze słyszę że nie czołem w czoło :)
  • Gość: Monia IP: *.pl 24.08.04, 23:48
    Yyyyy..... Czyli nie czolem w czolo??? Boze ile to czlowiek ciekawych rzeczy
    moze sie na takim forum dowiedziec! No prosze... nie czolem w czolo...
  • Gość: Irma IP: baz:* / 192.168.1.* 06.10.03, 17:40
    Moja babcia pochodziła z kresów wschodnich i używała określenia
    GRÓBKA mając na myśli popielnik, ale ja jak byłam dzieckiem to
    myślałam , że gróbka jest żeńskim odpowiednikiem grobu.
  • Gość: linzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 09:31
    a pamietacie kolede 'przybiezeli do betlejem pasteeeeerze'? jak bylam mala,
    zastanawialam sie co to jest 'dobetlej' - galop to wiem, klus tez, co do
    diabla jest za predkosc?
  • Gość: Anya IP: *.laczpol.net.pl 07.10.03, 20:49
    Super temat!Od razu weselej mi sie zrobilo.
    Co mi sie przypomina:
    1)znowu śpiewy kościelne
    Jak bylam mala przez wiele lat spiewalam zamiast"Obdarz nas pokojem"-"Obdarz
    nas w pokoje"
    2)Myslalam tez ze jak wrzuca sie listy do skrzynki, to wędruja one jakąs rura
    pod chodnik i potem nastepnymi podziemnymi rurami do różnych miast
  • Gość: naiwna IP: *.proxy.aol.com 15.10.03, 07:09
    Wiesz, istnieje coś takiego jak poczta pneumatyczna, i to polega wlasnie na
    przesylaniu listow czy też dokumentow w pojemnikach w ksztalcie walca wlaśnie
    rurami. Jeszcze niedawno coś podobnego stosowal bank mojej przyjaciolki w dość
    przecież nowoczesnym Chicago. Żeby nie trzeba bylo wychodzić z samochodu z
    depozytem, po prostu podjeżdżalo się pod taki slupek, w ktorym byla rura, bez
    wychodzenia z auta, przed otwarte okno do tej rury wkladalo się pojemnik z
    depozytem, i wiooo... przesylka sobie szla gdzieś tam do wnętrza banku, a
    klient zamykal okno i odjeżdżal. Fascynujące, nie? :)
  • agnesp76 09.12.03, 13:31
    Gość portalu: naiwna napisał(a):

    > Wiesz, istnieje coś takiego jak poczta pneumatyczna, i to polega wlasnie na
    > przesylaniu listow czy też dokumentow w pojemnikach w ksztalcie walca wlaśnie
    > rurami. Jeszcze niedawno coś podobnego stosowal bank mojej przyjaciolki w
    dość
    > przecież nowoczesnym Chicago. Żeby nie trzeba bylo wychodzić z samochodu z
    > depozytem, po prostu podjeżdżalo się pod taki slupek, w ktorym byla rura, bez
    > wychodzenia z auta, przed otwarte okno do tej rury wkladalo się pojemnik z
    > depozytem, i wiooo... przesylka sobie szla gdzieś tam do wnętrza banku, a
    > klient zamykal okno i odjeżdżal. Fascynujące, nie? :)

    coś takiego mają u nas w makro cash & carry
  • Gość: kozborn IP: *.torun.mm.pl 27.08.04, 01:42
    jak byłem mały, myślałem, że pośladki są po to, by przechowywać gówno. nie
    sądziłęm, że to ma coś wspólnego z jedzeniem.
  • Gość: wintermute IP: *.azsoft.pl 13.06.08, 14:37
    o żesz Ty...
    dla mnie hicior
  • agnesp76 09.12.03, 13:29
    Gość portalu: Anya napisał(a):

    ...
    > Jak bylam mala przez wiele lat spiewalam zamiast"Obdarz nas pokojem"-"Obdarz
    > nas w pokoje"
    ...

    Ja byłam przekonana, że jest: "Obdarz na spokoje" i nie rozumiałam co to może
    znaczyć
  • elizabeth22 27.06.05, 12:13
    W moim wykonaniu to brzmiało "Obdarz nas spokojem". Gdzie indziej
    zamiast "siedzi po prawicy ojca" mówiłam "siedzi w poprawicy ojca" - myślałam,
    że ta poprawica to jest taki pokój, gdzie się zamyka niegrzeczne dzieci ;))
    Tylko jakoś mi to później nie pasowało i wydawało się bez sensu :D

    Moja kuzynka jak była mała,myślała, że jak jest konkurs w TV gdzie każą
    przysyłać listem odpowiedzi, to list ten wrzuca się do tych otworów z boku w
    telewizorze.
    Poza tym, z racji tego, iż telewizory były wówczas czarno-białe - myślała, że
    piłkarze grają w piłkę nożną na asfalcie :D
  • Gość: ^Diabliczka^ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 22:04
    Tez bylam pewna ze tam jest "w poprawicy ojca"!!!Wlasnie teraz zbuzylas moja
    pewnosc...
  • Gość: naiwna IP: *.proxy.aol.com 15.10.03, 07:02
    "dobetlej" - to jest po prostu urocze :))))) Piękne slowo; można by się dlugo
    zastanawiać, z jakiego języka, no nie? :)))))
  • kombajnerka 10.09.04, 15:29
    dobeltej hahah
    ja jak byłam taka malutka, to myślałam, że ludzkie brwi tak się rozrosną na
    nos, policzki, brodę i staniemy się wilkołakami!

    A wszystko przez bajkę o wilkołakach...
  • Gość: Dzidka 007 IP: *.rtk.net.pl 07.10.03, 21:49
    Ale mam lachen znaczy ubaw !!!

    The best z Yamaha!!!
  • Gość: alenna IP: *.pool80182.interbusiness.it 07.10.03, 23:53
    Credo to sie chyba nazywa, czyli wyznanie wiary. Jak bylam mala to
    slowa "siedzi po prawicy" rozumialam "w poprawicy" (takim ciemnym pokoju do
    poprawiania sie) i zastanawialam sie czemu ten Pan Jezus musi sie poprawic? Bo
    podobno nie byl niegrzeczny!
  • Gość: Ania IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 28.12.03, 09:42
  • Gość: paraplucha IP: 145.92.103.* 08.10.03, 09:54
    ja tez (i to calkiem do niedawna, a dobiegam juz trzydziestki, wstyd sie
    przyznac) myslalam, ze za wszystkie kurze jajka (znaczy sie, zniesione przez
    kure), odpowiedzialny jest kogut.
    no i drugie rownie typowe: ze krowa moze dawac mleko na okraglo, bez ocielenia
    sie.
    typowy mieszczuch ze mnie...
  • Gość: Narayan IP: 157.25.156.* 08.10.03, 11:26
    moja mama jest bezbledna. Ona naprawde nie wymysla tych rzeczy..same jej
    wychodza. Oto jedna z nich:
    Idziemy sobie Monciakiem, przechodzimy przez ulice, aby dojsc do molo. Przy
    chodniku stoi fajny, czarny, sportowy wozik. Moja mama tak: sliczny ten
    kompresor...
    Niewazne, ze to byl Mercedes, ktory po prawej stronie mial taki wlasnie
    napis...;-)))))
  • Gość: justa IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 24.10.03, 15:36
    niech mnie ktoś wreszcie uświadomi, kto jest odpowiedzialny z akurzajajka,
    skoro nie kogut???
  • Gość: Wyskubana IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.04, 22:25
    A mi sie dopiero ostatnio przypomniala glupota moich dzieciecych lat!
    Kiedys ojciec mowil do mnie : "o,blyska sie,bedzie burza".A ja bylam
    przkonana,ze burza to tylko grzmoty,a meteorolodzy blyskaja jakimis
    swiatlami,zeby ostrzegac ludzi przed burza.
  • Gość: szadoka IP: 212.160.172.* 16.05.07, 15:14
    No prosze Cie, to tak jak bys myslala, ze za Twoje jajeczkowanie odpowiada jakis
    facet...
  • Gość: Dominiczkowa IP: *.dip.t-dialin.net 09.06.08, 19:58
    "niech mnie ktoś wreszcie uświadomi, kto jest odpowiedzialny z
    akurzajajka,
    skoro nie kogut???"

    Ta sama piekielna siła, która jest odpowiedzialna za kobiece
    jajeczkowanie.
  • bachelorette 14.02.04, 18:43
    Gość portalu: paraplucha napisał(a):

    > ja tez (i to calkiem do niedawna, a dobiegam juz trzydziestki, wstyd sie
    > przyznac) myslalam, ze za wszystkie kurze jajka (znaczy sie, zniesione przez
    > kure), odpowiedzialny jest kogut.

    no nie jest odpowiedzialny za jajka tylko za zaplodnione jajka - to różnica,
    nie z każdego będzie kurczaczek. czasem można zobaczyć takie z czerwoną plamką
    w zółtku - tzn, że kura miala schadzkę z kogutem i jest to właściwie zarodek

    > no i drugie rownie typowe: ze krowa moze dawac mleko na okraglo, bez
    ocielenia
    > sie.
    > typowy mieszczuch ze mnie...

    a tu akurat miałaś rację - krowa nie musi sie ocielić, żeby mieć mleko...
  • Gość: annika IP: *.ae.wroc.pl 30.03.04, 11:58
    > > no i drugie rownie typowe: ze krowa moze dawac mleko na okraglo, bez
    > ocielenia
    > > sie.
    > > typowy mieszczuch ze mnie...
    >
    > a tu akurat miałaś rację - krowa nie musi sie ocielić, żeby mieć mleko...



    powaznie?????
    no to dlaczego przed ocieleniem sie nazywana jest jalowka? niech mnie ktos
    uswiadomi, bo naprawde nie wiem
  • Gość: agusia IP: *.eu.org / 217.96.22.* 28.05.04, 23:01
    jak to nie musi sie ocielic musi musi
    a co pujdziesz do krowy i powiesz od dzisiaj się doimy

    pozdrawiam
  • Gość: lukiz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.04, 21:56
    pierwszy raz musi sie ocielic a potem jasli sie ja doi regularnie to bedzi
    dawala mleko caly czas bez cielenia
  • Gość: wiesniara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 16:10
    Taaa, akurat. Tego mleka będzie coraz mniej, aż w końcu zaniknie. To tak, jak u
    wszystkich ssaków. Inaczej Twoja mama do dzis dnia by dcie cyckiem karmila,
    gluptasku. A do niewtajemniczonych - jaówka to mloda ktowa, krora jeszcze nigdy
    sie nie cieliła. Czyli dziewica.
  • anet22 06.04.05, 23:59
    Nieprawda! Mylisz się - na tym własnie polega laktacja, ze jeśli karmisz, to
    pokarm się na nowo produkuje. I każda kobieta mogłaby mieć pokarm przez wiele,
    wiele lat o ile regularnie przystawiałaby dziecko do piersi. A że dzieci rosną,
    matki odstawiają je od piersi i pokarm zanika.
    Krowę jednak dojąc codziennie ustrzegamy przed utratą laktacji. I dlatego-poki
    ją codziennie się doi - dotąd będzie dawać mleko.
    Więc każda krowa musi urodzić najpierw cielaka, żeby zacząć dawać mleko.
    Koniec. Kropka.

    Pozdrawiam
    Anet

    --
    Zaprowadź mnie do łazienki a powiem ci jak wygląda cały twój dom

    Strona Pawełka
  • Gość: Quetta IP: *.icpnet.pl 10.12.07, 14:35
    Właśnie, stąd też mamki.
  • starybaca 17.03.06, 07:28
    Gość portalu: wiesniara napisał(a):

    > Taaa, akurat. Tego mleka będzie coraz mniej, aż w końcu zaniknie. To tak, jak u
    >
    > wszystkich ssaków.

    Zapewniam cię, że krowa może się doić dowolnie długo. Tak się
    składa, że doiłem krowy, więc uwierz mi :-)
  • brtlmj 09.05.05, 15:32
    > jak to nie musi sie ocielic musi musi
    > a co pujdziesz do krowy i powiesz od dzisiaj się doimy

    Stara metoda: "To co dzisiaj dajemy ? Mleczko czy wolowinke ?" ;-)

    B.
  • Gość: Nerka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.10.04, 10:50
    Ty przed wyjściem za mąż jesteś panna a nie mężatka :-)
  • Gość: Grzes IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 21.08.04, 11:23
    A jak byłem mały, to myślałem, że babcie w kosciele zamiast
    "książe ciemności pierzchnie w piekła bramy"
    śpiewają "książe ciemności bierz mnie w piekła bramy" i nie mogło mi się to
    pomieścić w głowie ;)
  • Gość: krrrrra IP: *.stacje.agora.pl 24.09.04, 16:12
    moim zdaniem wszystko przebija moja mama, która ostatnio zeznała, że w
    dziecińst