Śmieszne wiersze,wyliczanki,piosenki z dzieciństa

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Czyli to co kojarzy się wam z dzieciństwem :D Pamiętacie czasy,
    kiedy na koloniach śpiewało się prymitywne i śmieszne piosenki, na
    ogniskach odstawiało skecze itp?
    Mnie osobiście przypomina się taka piosenka :
    Był sobie raz felek
    co chodził bez szelek
    40 butelek w kieszeni miał...
    nadeszła niedziela,
    upity jak bela
    a Hela mu w pape
    'oddawaj wypłate'
    wypłata przepita,
    kobita zabita,
    a Felek w więzieniu,
    opala się w cieniu
    i śpiewa tak:
    3 szczury w rosole,
    a ja je posole,
    a ja je posole
    i smacznie zjem :D:D:D

    To jedna z wielu głupkowatych piosenek, napiszcie to, co Wam utkwiło
    w pamięci :)
    • IP: *.adsl.inetia.pl

      Gość: annnna 24.09.08, 15:34 Odpowiedz
      ene due rike fake, torbe borbe usme smake, deus deus komadeus i morele baks!
      • 24.09.08, 15:38 Odpowiedz
        Jechał pociąg towarowy,
        wjechał w g...o do połowy.
        Maszynista wyskakuje,
        i w to g...o się pakuje.
        • IP: *.zgora.dialog.net.pl

          Gość: aja74 02.10.08, 10:01 Odpowiedz
          Ale sie ubawilem :)
          Dopisze jeszcze:

          Kolonisci ida rowno
          Kolonisci ida rowno
          Czasem ktory wdepnie w ... bloto
          I nie martwi sie juz o to

          Na cmentarzu trup na trupie
          Na cmentarzu trup na trupie
          Trup trupowi grzebie w ... kosciach
          Bo nie boli to juz goscia

          Tam na trawie lezy glizda
          Tam na trawie lezy glizda
          Glizde bardzo boli ... glowa
          Bo to era atomowa

          Bylo tego jeszcze pare zwrotek

          a moze pamietacie:
          Siedziala na sosnie plakala zalosnie pytala sie mamy ... (nie
          dokoncze bo niezbyt ladne)
          Przerobka hymnu zapelu:
          Wszystko co nasze
          Oddam za kasze
          A co nie nasze
          Oddam za ryz
          Swity sie biela
          Krowy sie ciela
          Otworzcie bramy
          Bo idzie byk

          No i taki wesoly:
          Nedzie trabancik szosa
          Koleczka lekko niosa
          Skrecil lekko w lewo
          Zaliczyl pierwsze drzewo

          Plonie ognisko w lesie
          Gargamel smerfy niesie
          Ciotka Gargamela nie cierpi klakiera
          A klakier jak to klakier niebieskie smerfy lapie
          A smerfy nie sa glupie
          Klakiera maja ... w nosie
          Bo to wielkie prosie


          Bylo tego sporo ale wiele z nich wymienionych juz wiec nie ma sensu
          powtarzac.

          Teraz odniose sie do wypowiedzi ze oni nie znali takich
          popapranych piosenek wyliczanek wierszykow to odpowiem ze pewnie
          dowcipow o Polaku Rusku i Niemcu pewnie tez nigdy nie
          opowiadaliscie? To widzi mi sie ze to takie prawdziwe pokolenie
          pokroju Kaczynskich. Ale co nam glupolom do takich yntelygentow.
          A prawda taka ze dziecko lapie wszystko w locie a najszybciej to co
          glupie a nie madre wiec co poslyszy to powtorzy.

          AJA
        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

          Gość: KONARDO 28.07.10, 23:16 Odpowiedz
          bum , bum ,bum
          między nami kolegami
          zasmiredziało ogurkami
          to ten , to ten , to ten
          wypuścił z dupy tlen
          ,a ja zrobie mu na złość ,
          że wypadnie k-t-o-ś
          1,2,3, i wypadasz TY!!!!
      • IP: *.chello.pl

        Gość: aumnie 01.10.08, 22:01 Odpowiedz
        A u mnie na podwórku to leciało tak:
        Ene due rike fake, torba borba usme smake, deus deus kosmateus i morele baks!
        • IP: *.crowley.pl

          Gość: Behemot 02.10.08, 07:40 Odpowiedz
          Oj dużo tego było. Nie bede powtarzał juz zamieszczonych ale były o:
          - felku bezszelkowym
          - ene due...
          - zające na łące
          - Londyn - blondyn
          - młoda staruszka na drewnianym kamieniu

          ale chyba nikt jeszcze nie zamieścił następujących. Oczywiście wszystkie ona
          były na jakąś charakterystyczną melodię, która jest nie do zanucenia na forum
          ;))))))

          na dzień kobiet lub urodziny gdy człek był gó...arzem i ciągał dziewczynki za
          warkocze ;P
          W czasie wręczania kwiatka:

          "W dniu twojego święta
          ty krowo kopnięta
          daję ci to ziele
          boś ty głupia jak ciele"

          ---------------------------
          Pamiętam tylko fragment:

          1000 bombowców 100 odrzutowców
          leci do Berlina
          Berlin się pali
          Szkop w gacie wali
          Żona Hitlera w kiblu umiera
          Dziecko Hitlera krzyczy 'cholera'
          ...

          --------------------------
          Gdy pojawiało się w jakimkolwiek kontekście słowo 'garnek'

          "- W garnku dziura miły Romciu!
          - To ją zatkaj, to ją zatkaj!
          - Czym ją zatkać miły Romciu?
          - A słomą, a słomą.
          - Słoma długa miły Romciu!
          - To ją zetnij, to ją zetnij.
          - Czym ją uciąć miły Romciu?
          - Toporem, toporem.
          - Topór tępy miły Romciu!
          - To naostrz, to naostrz.
          - Czym naostrzyć miły Romciu?
          - Kamieniem, kamieniem.
          - Kamień suchy miły Romciu!
          - To namocz, to namocz.
          - Jak namoczyć miły Romciu?
          - A w garnku, a w garnku.
          - W garnku dziura miły Romciu!
          ...

          ---------------------------
          Czytać bez dodawania polskich znaków czy ma być "L" a nie "Ł"

          Raz Slawcio się kąpalo
          Pucowalo pucowalo glube cialo
          i slipcie swe zgubilo
          i strasznie się zlęknilo

          Ach! Slawcio drogie! Slawcio drogie!
          Przecież slipcie, przecież slipcie nie są drogie
          Gdyby slipcie drogie byly to bylby strach
          ---------------------------------------------------
        • IP: *.tktelekom.pl

          Gość: daala 08.01.09, 22:38 Odpowiedz
          ranibusa, ranibusa i morele baks :)))
          • IP: 94.254.232.*

            Gość: dorulla 11.09.10, 02:17 Odpowiedz
            Ja znam coś bardzo podobnego, tylko,ze tam występuje Gucio i ten wariant jest o wiele bardziej niegramatyczny ;)

            Raz Gucio się kąpało
            pucowało, pucowało, grube ciało, ło

            Wtem rybkie wyskoczyło
            i Gucio się zlękło
            oj

            Nie bój się Gucio drogie
            Przecie rybkie, przecie rybkie
            nie ma nogie, nie

            Gdyby rybkie nogie miało
            to by cię kopnęło w D.!
          • IP: *.opera-mini.net

            Gość: Matik 05.04.11, 19:36 Odpowiedz
            lato lato już po lecie jedzie dziadek na mz-cie na wirażu dodał gazu i sie znalazl na cmentarzu na cmentarzu riki triki w kości grają nieboszczyki a niebosczyk wpadł do trabanta i przejechał policjanta a policjant wpadł do beczki i zajada ogoreczki a ogórek wpadł do żony a ta żona mialadziecko a to dziecko piło mleczko
      • 23.11.08, 19:48 Odpowiedz
        Entliczki pentliczki czerwone guziczki, na kogo wypadnie na tego benc.

        Rundebusa rundebusa ishi dishi do komplementa mo, komplementa siki saka en den do.
        Kukuriku baba w mliku a dziad w kaszy babe straszy.
        Całowała babka, całowała babka, dziadka w nos, dziadek babke rypnął w papke ,
        babka dziadka rypła w nos.
        Tak tak tak siała baba mak, a dziad wiedział nie powiedział, a było to tak.
        Ele mele dudki gospodaż malutki gospodyni garbata a jej cóka smarkata.

    • 24.09.08, 17:29 Odpowiedz
      O, przypomniał mi się niezwykle głupi wierszyk :D Halo, halo tu
      Londyn, ona czarna a on blondyn, ona biegnie, a on za nią, ona pada
      a on na nią, ona krzyczy: nie rób tego!, on wyciąga metrowego, ona
      krzyczy: krew mi leci, a on mówi: będą dzieci. Nie minęły dwa
      miesiące, urodziły się dwa brzdące, nie mineły już dwa lata, one
      robią to co tata.

      Swoją drogą, to zastanawiam się skąd dzieci uczą się takich
      wierszyków :D ja osobiście podsłyszałam takie od kolegów i
      koleżanek, ale to i tak jest bulwersujące ;P
      • 24.09.08, 17:30 Odpowiedz
        Siedzi baba na cmentarzu
        trzyma nogi w kałamarzu
        przyszedł duch
        babę w brzuch
        baba fik
        a duch... znikł!

        Głupie, nie? ;)
        • 24.09.08, 19:12 Odpowiedz
          Śmiesznej nie, ale pamiętam szokującą wyliczankę przed zabawą w chowanego:

          Dylu dylu na badylu,
          gdzieś je...ęło w Czarnobylu.
          Raz, dwa, trzy,
          na białaczkę umrzesz ty!

          (dzieci są nieobliczalne)
          • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

            Gość: yosemitesam 24.09.08, 20:13 Odpowiedz
            A propos Czarnobyla, to taki kawał mi się przypomniał:
            Rok 1995, dziadek z wnuczkiem poszli na spacer. W pewnym momencie wnuczek pyta:
            - Dziadku, a to tam za tym płotem to co to jest?
            - A wiesz wnusiu, tam kiedyś była taka wielka elektrownia - rzekł dziadek i pogłaskał wnuczka po główce.
            - Była? A czemu jej już nie ma?
            - A bo pewnego dnia było wielkie BUM! i wyleciała w powietrze - wyjaśnił dziadek i pogłaskał wnuczka po drugiej główce...
            • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

              Gość: donyaaa 24.09.08, 21:18 Odpowiedz
              o nie :( ten dowcip jest okropny, i nie na temat zresztą ;P
              A pamiętacie jakie skecze się przedstawiało na różnych kolonijnych
              imprezkach i ogniskach?
              I te kolonijne piosenki, typu 'na koloni życie płynie jak staremu po
              łysinie' ;P
              • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

                Gość: yosemitesam 24.09.08, 21:34 Odpowiedz
                Pamiętam taką durną pioseneczkę, melodia na starowarszawską "siekierę motykę" a tekst szedł jakoś tak:
                Zieloną doliną idzie mrówka
                Mała mrówka bigbitówka
                Zieloną gitarę w ręku ma
                I tak sobie na niej gra:

                A dalej to nie pamiętam, jak ktoś zna to dopisać.
                • 24.09.08, 22:03 Odpowiedz
                  ja pamiętam co tam dalej było :D

                  "mama, mama, mama jak piżama x2"
                  potem ref. > Zieloną doliną idzie mrówka
                  > Mała mrówka bigbitówka
                  > Zieloną gitarę w ręku ma
                  > I tak sobie na niej gra:

                  "tata, tata, tata jak armata x2"

                  ref. > Zieloną doliną idzie mrówka
                  > Mała mrówka bigbitówka
                  > Zieloną gitarę w ręku ma
                  > I tak sobie na niej gra:

                  i kolejne zwrotki to 'dziadek, dziadek w kiblu je obiadek x2'
                  i 'babcia, babcia, babcia zjadła kapcia x2' :D

                  ynteligentne :)
                • 26.07.10, 22:05 Odpowiedz
                  mrówka,mrówka, mrówka bigbitówka.x2
                  ścieżyną,drożyną idzie mrówek taki sobie bigbitówek i gitarę w ręku ma i tak
                  sobie na niej gra mrówek mrówek mrówek bigbitówekx2
                  scieżyną drożyną idą mrówki takie sobie bigbitówki i gitarę w rękach mają i tak
                  sobie na nich grają mrówki,mrówki,mrówki bigbitówkix2
                • 29.07.10, 22:21 Odpowiedz
                  mrówka mrówka mrówka bigbitówka mrówka mrówka mrówka bigbitówka.Zieloną doliną
                  idą mrówki takie sobie bigbitówki i gitarę w ręku mają i tak sobie na nich
                  grają.mrówki mrówki mrówki bigbitówkix2 Zieloną doliną idzie mrówek taki sobie
                  bigbitówek i gitare w ręku ma i tak sobie na niej gra.mrówek mrówek mrówek
                  bigbitówekx2
              • 01.10.08, 23:11 Odpowiedz
                > I te kolonijne piosenki, typu 'na koloni życie płynie jak staremu po
                > łysinie' ;P

                po RYCYNIE :D
      • IP: *.toya.net.pl

        Gość: Gość 14.04.11, 07:08 Odpowiedz
        Wiesz co, wymyślają to dzieci, które nie mają pojęcia o niczym!Nie minęły 2 miesiące urodził się dwa brzdące - ciekawe, jakiej wielkości te brzdące ;]
        Albo nie minęły już dwa lata, one robią to co tata - jak dwulatkowi nawet nie staje!!! xDD
    • IP: *.chello.pl

      Gość: Rybik 25.09.08, 11:59 Odpowiedz
      O Felku to było naprawdę tak:

      Był sobie raz Felek,
      co chodził bez szelek,
      15 butelek
      w kieszeni miał.
      Nadeszła niedziela,
      pijany jak bela,
      prowadzi go Hela
      do łóżka spać.
      Gdy Feluś się wyspał,
      Helusię uściskał,
      a Hela mu w papę:
      Gdzieś podział wypłatę?
      Wypłata przepita,
      kobita zabita,
      a Felek w więzieniu
      pogwizduje sobie w cieniu:
      fiu, fiu, fiu, fiu, fiu.
      :)

      A jeszcze było:

      Pani zo zo zo
      Pani sia sia sia
      Pani zo, pani sia
      Pani Zosia męża ma

      A ten mąż mąż mąż
      Pije wciąż wciąż wciąż
      Przepił dom, przepił wóz
      Na patelni żonę wiózł
      • 25.09.08, 12:14 Odpowiedz
        No widać ze jest kilka wersy SŁAWNYCH utworów :D ale to chyba też
        zalezy od regionu ;P A to z Panią Zosią to była gra w łapki, i ja ją
        znam tak
        Pani Zo, Zo, Zo
        Pani sia, sia, sia
        Pani Zo, Pani sia,
        Pani Zosia męża ma,

        a ten mąż, mąż, mąż,
        pije wciąż, wciąż, wciąż
        troche wina, troche wódki
        i od tego jest malutki

        Przepił dom, dom, dom
        Przepił wóz, wóz, wóz,
        Przepił dom, przepił wóz
        Na patelni Zosi wiózł
        :D
        • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

          Gość: yosemitesam 25.09.08, 18:00 Odpowiedz
          Jest to znane nawet poza granicami naszego kraju, słyszałem to na Słowacji a leciało jakoś tak:
          Halo ha ha ha
          Halo lo lo lo
          Halo ha Halo lo halo halo
          Ćujte ćo ćo ćo
          Ćujte sa sa sa
          Ćujte ćo ćujte sa v svete stalo
        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

          Gość: Domi$ 17.05.10, 15:21 Odpowiedz
          Pani zo zo zo
          Pani sia sia sia
          Pani zo pani sia
          Pani zosia męża ma

          a ten mąż mąż mąż
          pije wciąż wciąż wciąż
          troche wina troche wódki
          i do tego jest malutki

          przepił dom dom dom
          przepił wóz wóz wóz
          przepił dom przepił wóz
          na patelni żone wiózł

          a ta żo żo żo
          a ta na na na
          a ta żo a ta na
          a ta żona dziecko ma

          a te dzie dzie dzie
          a te cko cko cko
          a te dzie a te cko
          a te dziecko smoczek mo

          a ten smo smo smo
          a ten czek czek czek
          a ten smo a ten czek
          a ten smoczek dziure ma

          a ta dziu dziu dziu
          a ta ra ra ra
          a ta dziu a ta ra
          a ta dziura plaster ma

          a ten pla pla pla
          a ten ster ster ster
          a ten pla a ten ster
          a ten plaster wate ma

          a ta wa wa wa
          a ta ta ta ta
          a ta wa a ta ta
          a ta wata nic nie ma
          • IP: *.205.76.20.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

            Gość: aneczka345 13.04.13, 11:52 Odpowiedz
            lezy na ulicy felek i zapie...ł 100butelek ale felek jebie bo to przecies jest jurdupelek ale zniego kurdupelek że na niego wołają felek
        • IP: 31.63.108.*

          Gość: andżi 28.04.11, 18:24 Odpowiedz
          Pani zo zo zo pani sia sia sia pANI ZO PANI SIA pani zosia męża ma a ten mąż mąż mąż bije wciąż wciąż wciąż bije mnie bije cię bije nas obydwie sprzedał wóz wóz wóz sprzedał dom dom dom sprzedał wóz sprzedał dom na patelni żonę wiózł a patelnia się wygieła i mężowi gacie zdjęła.
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: Bernadeta Bencia 25.11.08, 20:24 Odpowiedz
        to powinno być tak
        Pani zo zo zo
        pani sia sia sia
        pani zo pani sia
        pani Zosia męża ma
        a ten mąż mąż mąż pije
        wciąż wciąż wciąż
        trochę piwa trochę wodki
        i od tego jest malutki
        przepił dom dom dom
        przepił wóz wóz wóz
        na patelni żonę wiózł
        za górami za lasami pije wódke z dziewczynami
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: kasiak64 12.02.10, 17:06 Odpowiedz
        to jest tak
        pani zozozo pani siasiasia
        pani zo pani sia
        pani zosia męża ma
        a ten mąż mąż mąż pije wciąż wciąż wciąż
        troche wina troche wudki i od tego jest malutki
        rzepił dom dom dom
        przepił wózwózwóz przepił dom przepił wóz na patelni
        żone wiózł ------na górami za lasami siedzi pije z dziewczynami.
    • 25.09.08, 16:04 Odpowiedz
      piosenki to nie, ale tego typu głupkowate wierszyki:

      Była wiosna i był maj
      Jaś do Zosi mówi "daj"
      Zosia mówi "Jasiu bierz"
      księżyc zaszedł - Zosia też :)

      ------------------------------
      pierdoła robił koła
      pie...na osie
      a te małe pie...tka
      biegały po rosie

      ------------------------------
      na podwórzu jest kałuża
      w tej kałuży coś się nurza
      czy to słoń?
      czy to koń?
      nie! to tata
      bo właśnie była wypłata

      --
      ------------------
      • IP: *.klc.vectranet.pl

        Gość: annade 25.09.08, 18:44 Odpowiedz
        Było morze,w morzu kołek.
        A na kołku siedział zając
        I nogami przebierając,śpiewał tak:
        Było morze,w morzu kołek....
        /i tak w nieskonczoność/.
        • 26.09.08, 14:53 Odpowiedz

          > Było morze,w morzu kołek.
          > A na kołku siedział zając
          > I nogami przebierając,śpiewał tak:

          ja znam inny koniec:

          rudy ojciec
          ruda matka
          rudy sąsiad i sąsiadka
          i ja także
          rudy byłem
          i się z rudą ożeniłem tralala

          --
          ------------------
          • 29.09.08, 22:07 Odpowiedz
            i jeszcze ciąg dalszy : rudy ksiądz nas, błogosławił ,rudy organista
            graaaaaał, a po roku, coś przybylo i to także rude było sialala :D
            (chociaż ja znam w wersji łysy :D)
          • IP: *.icpnet.pl

            Gość: jai 01.10.08, 23:45 Odpowiedz
            bylo morze, w morzu kolek
            a na koncu byl wierzcholek
            na wierzcholku, siedzial zajac
            i nogami przebierajac spiewal tak:

            lysy ojciec, lysa matka
            lysy sasiad i sasiadka
            i ja takze lysy bylem
            wiec sie z lysa ozenilem

            lysy ksiadz nas blogoslawil
            lysy organista gra
            a po latach, cos przybylo
            i to takze, i to takze lyse bylo
            tralala
            :D
          • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

            Gość: Justyna 20.05.10, 19:17 Odpowiedz
            Było morze w morzu kołek a ten kołek miał wierzchołek na wierzchołku siedział zając i nóżkami przebierając śpiewała tak :
            moje nogi pachną cudnie rano wieczór i w połódnie a najładniej o północy gdy poczujesz aż podskoczysz sialalala
            Gdy powąchasz jedną nogę to przewrócisz się na podłogę ,gdy powąchasz obie nogi nie poniesiesz się z podłogi sialalala :D
            Rudy ojcic ruda matka rudy sąsiad i sąsiadka i ja także rudy byłem i się z rudą ożeniłem :D
            TAk to leciało :P
        • 01.10.08, 14:35 Odpowiedz
          ja znam:

          było sobie morze
          a w tym morzu słupek
          a na tym słupeczku
          mój lewy półdupek
          hej siup zmiana dup

          dalej tak samo, tylko prawy półdupek
          • IP: *.centertel.pl

            Gość: MeganParker 20.12.09, 16:56 Odpowiedz
            Siekiera motyka bimber szklanka ,
            w nocy nalot w dzień łapanka ,
            siekiera motyka , bimber drut ,
            Adolf Hitler ist kaput .
            • IP: *.adsl.inetia.pl

              Gość: wicek 04.12.11, 19:27 Odpowiedz
              Poszedł Wicek na zabawę
              I zapoznał sobie babę.
              Baba tupie do podłogi,
              Trąca Wicka między nogi.

              Tańcowała baba z Wickiem:
              Wybiła mu zęby cyckiem.
              Teraz Wicek zgubił zęby
              Zrobiła się dupa z gęby.

              Baba śpiewa, baba hula,
              Do Wicusia się przytula.
              Zakręciła się szeroko,
              Wybiła mu cyckiem oko.

              Teroz Wicek oślepiony,
              Baba ściąga kalesony.
              Oj, to stara ci cholera
              Już do Wicka się zabiera
              • IP: *.adsl.inetia.pl

                Gość: >< 04.12.11, 19:36 Odpowiedz
                Czy chciała by pani murzyna
                Murzyna, murzyna ach nie
                Bo murzyn z Afryki, to kocha jak dziki.
                Murzyna, murzyna ach nie

                Czy chciała by pani Chińczyka
                Bo Chińczyk to zdrajca i żółte ma jajca.
                Chińczyka, Chińczyka ach nie

                Czy chciała by pani Ruskiego ..........
                Bo Rusek z kołchozu, ma dyszel od wozu.
                Ruskiego, Ruskiego ach nie

                Czy chciała by pani Araba ..........
                Bo Arab to pedał, zaraz by mnie sprzedał.

                Czy chciała by pani Anglika ..........
                Bo Anglik flegmatyk, ma kuśkę jak patyk.

                Czy chciała by pani Francuza ..........
                Bo Francuz jak liże to bolą go krzyże.

                Czy chciała by pani Germana ..........
                Bo Niemiec ma kija, jak kocha zabija.

                Czy chciała by pani Włoskiego ..........
                Bo Włoch jest brudasem z malutkim kutasem.

                Czy chciała by pani Duńczyka ..........
                Bo Duńczyk, kolego, małego ma z LEGO.

                Czy chciała by pani Czeskiego ..........
                Bo Czesi, o rety, nie zrobią minety.

                Czy chciała by pani Szwajcara ..........
                Bo Szwajcar od sera, ru...ąc, umiera.

                Czy chciała by pani Szwedzkiego ..........
                Bo Szwedzi czasami nie robią wargami.

                Czy chciała by pani Hiszpana ..........
                Bo Hiszpan ma byka, co zwisa, nie bryka.

                Czy chciała by pani Madziara .........
                Bo Madziar fujara nie wie, gdzie jest szpara.

                Czy chciała by pani Polaka
                Polaka, Polaka ach tak
                Bo Polak w potrzebie przytuli do siebie
                Polaka, Polaka ach tak

                Czy chciała by pani Słowaka
                Słowaka, Słowaka ach tak
                Jak Polak nie może to Słowak pomoże
                Słowaka, Słowaka ach tak
        • IP: *.centertel.pl

          Gość: elmanana 01.10.08, 19:24 Odpowiedz
          Zjadlas wers, ja pamietam tak:
          Bylo morze, w morzu kolek,
          A na kolku byl wierzcholek.
          Na wierzcholku siedzial zajac
          I Nozkami przebierajac spiewal tak: (i od poczatku)

          Przypomnial mi sie jeszcze jeden z cyklu "w nieskonczonosc":
          Siedzial chlop na slupku na prawym poldupku
          a lewy poldupek zwisal mu za slupek.
          Hop! Siup! Zmiana dup!
          Siedzial chlop na slupku na lewym poldupku...

          I jeszcze:
          Na zielonej lace
          raz dwa trzy
          Skakaly zajace
          raz dwa trzy
          A to byla pierwsza zwrotka teraz bedzie druga zwrotka:
          Na zielonej lace...

          Pamietam, ze przy 63 zwrotce tata zamknal mnie na balkonie :)
        • IP: *.slp.vectranet.pl

          Gość: Karpov 02.10.08, 00:21 Odpowiedz
          ja znam to w taki sposób:

          Było może, w morzu kołek,
          a na kołku był wierzchołek
          na wierzchołku siedział zając
          i nogami przebierając śpiewał tak

          "Moje nogi pachną cudnie
          rano, wieczór i w południe
          zalatują aromatem dzikich róż.

          Gdy powąchasz jedną nogę
          zaraz spadniesz na podłogę.
          Gdy powąchasz drugą nogę
          nie podniesiesz się z podłogi nigdy już."
          • IP: *.slp.vectranet.pl

            Gość: Karpov 02.10.08, 00:40 Odpowiedz
            matko kochana... sorki za tego byka -_-
          • IP: *.chello.pl

            Gość: basia172 02.10.08, 10:46 Odpowiedz
            Jeez, chyba skopiuje ten cały wątek na twardy dysk dla potomności. Dzieci rozną,
            niedługo zaczną jeździć na obozy i będzie jak znalazł.
          • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

            Gość: ibella 03.12.08, 22:16 Odpowiedz
            poprawka :)
            Moje nogi pachną cudnie
            > rano, wieczór i w południe
            a najpiękniej pachną noca
            kiedy się najbardziej pocą tralala
          • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

            Gość: Nisia 10.07.10, 12:13 Odpowiedz
            Było morze w morzu kołek
            na tym kołku był wierzchołek
            na wierzchołku siedział zając
            i nogami przebierając śpiewał tak
            moje nogi pachną cudnie
            rano wieczór i w południe
            a najładniej pachną latem
            zalatują aromatem letnich ziół
            gdy powąchasz jedną nogę
            to upadniesz na podłogę
            gdy powąchasz obie nogi to nie wstaniesz z tej podłogi nigdy już
            łysy ojciec łysa matka
            łysy sąsiad i sąsiadka
            i ja także łysy byłem i się z łysą ożeniłem siulala
            łysy ksiądz nam błogosławił
            łysy organista grał
            i po roku coś przybyło
            i to także łyse było siulala
          • IP: 94.254.232.*

            Gość: dorulla 11.09.10, 02:27 Odpowiedz
            jeszcze jedno mi się przypomniało, wierszyk, którym mój wujek wkurzał dzieciaki (w gwarze pięknie mówił, ja już tak nie umiem) :

            Miała paniusia pieska
            na króciutkich nózkach
            posadziła go na desce
            godać ci jesce?

            Jeśli się mówiło, że tak powtarzał jeszcze raz to samo i mógł tak w nieskończoność :)
        • 28.07.10, 23:49 Odpowiedz
          A raczej tak:
          BYlo morze, w morzu kolek,a na kolku byl wierzcholek,
          na wierzcholku siedzial zajac, i nogami przebierajac spiewal tak:

          I tak w kolko.

          Pamietam tez:

          Na zielonej lace, raz dwa trzy
          Pasly sie zajace, raz dwa trzy
          Jeden zajc sie posliznal i jajami w sosne gwizdnal.
      • 01.10.08, 16:25 Odpowiedz
        o kaluzy znam taka wersje:
        na podworzu jest kaluza
        a z kaluzy sie wynurza
        hipopotam powiadacie?
        nie!
        to tata po wyplacie.


        i o mamie (bo mamy rownouprawnienie:P)

        czy to lezy czekoladka?
        czy to lezy marmoladka?
        nie, to mamcia ma kochana
        przez autobus rozjechana!
      • IP: *.static.adsl.vol.cz

        Gość: Zdenek 02.10.08, 00:27 Odpowiedz
        Nasza wersja to tak:

        Na podwórzu jest kałuża
        a z kałuży sie wynurza...
        Hipopotam powiadacie?
        Nie, to tata po wyplacie
        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

          Gość: malina 18.11.09, 21:15 Odpowiedz
          a ja znam coś takiego, oczywiscie w formie sopiewanej;)
          na te kropeczki klaszcze sie w dlonie 2 razy ;d
          Leci bocian ponad lasem , leci bocian ponad lasem wymachuje swym .... ogonem
          pozdrawiając przy tym żone,
          Za bocianem leci mucha, za bocianem leci mucha bocian zaraz ją wy....przedi bo
          zlecieli die sasiedzi.
          tam na wieży widać trupa tam na wieży widać trupa z okna mu wystaje... glowa, a
          właściwie jej połowa
          Na ulicy leży glizda , na ulicy leży glizda , mówi że ją boli ... głowa bo to
          strefa atomowa.
          Z lsu wyskoczyli zbuje z lasu wyskoczyli zbuje, po kolana mają... spodnie, bo
          tak modnie i wygodnie.
          Gdzieć w wenecji na gondoli , gdzies w wenecji na gadoli jakaś para się...
          kołysze , zagłuszając nocną cisze ;) tego było baaardzo duzo , nie pamietam juz
          dalej
        • IP: *.adsl.inetia.pl

          Gość: Michał 04.07.12, 15:21 Odpowiedz
          ten wierszyk jest bardzo śmieszny aż się uśmiałem hahaha! TAK!!!
    • 25.09.08, 19:11 Odpowiedz
      Bawiły, bawiły się dzieci zapałkami, jak jedno nie może to drugie mu pomoze...
      itd (jak drugie.. jak trzecie...)

      Na zielonej łące , raz ,dwa, trzy, pasły się zające, raz, dwa , trzy, a to była
      pierwsza zwrotka teraz będzie druga zwrotka... itd (trzecia zwrotka, czwarta...)

      i piosenka autobusowa :-) - może ktos dopisze bo nie pamiętam:
      Panie szofer gazu, panie szofer gazu, bo pół litra jest w garaż€ itd
      --
      Liduszka
      Liszka
      Elemeledutki
      • 26.09.08, 15:22 Odpowiedz
        z piosenki autobusowej pamiętam:
        Panie szofer dwieście, panie szofer dwieście, bo kobiety są na
        mieście
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: jadziaa:) 05.05.09, 19:20 Odpowiedz
        Czterech małych murzynków,
        poszło do lasu po mech.
        Jednego zjadły wilki
        zostało tylko trzech.

        Trzech małych murzynków,
        kopało wielki rów.
        Jednego przysypał piasek,
        zostało tylko dwóch.

        Dwóch małych murzynków
        kąpało sie w rzece eden
        jednego zjadł krokodyl
        i został tylko jeden.

        Jeden mały murzynek
        ożenił się z panną Merry
        I juz po kilku latach
        murzynków było czterech xD

        I jeszcze takie:

        Raz piesek wpadł do kuchni
        i porwał mięsa ćwierć
        a kucharz jeden głupi
        zarąbał go na smierć
        a drugi kucharz mądry
        co w sercu litość miał
        pochował psa pod płotem
        i napis taki dał: Raz piesek...


        Dudek siedzi na dachu
        i spogląda przez lupe
        słońce sie odwrocilo
        i pokazało mu ...
        dudek siedzi...

        Chcąc nie skończyć śpiewamy od początku xD
    • 25.09.08, 21:02 Odpowiedz
      kaczuszko, kaczuszko
      nie chowaj się pod łóżko
      przyjdzie pan kaczorek
      rozepnie rozporek
      i zrobi 6 kaczuszek
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: aaa 01.10.08, 12:57 Odpowiedz
        Ja znam taka wersje :
        Kuczuszko kaczuszko
        nie siadaj na łozko
        Bo przyjdzie kaczorek
        Rozepnie rozporek
        Wyciągnie omleta
        Podobnego do fleta
        Włoży między nóżki
        I będą kaczuszki :)
      • IP: *.icpnet.pl

        Gość: jai 01.10.08, 23:49 Odpowiedz
        na prawo raz
        na lewo raz
        bo dzieciom chce sie siusiu
        a pan kierowca nie chce stac
        wiec lejmy do autobusu
      • IP: *.adsl.inetia.pl

        Gość: luskaaa 18.08.12, 21:04 Odpowiedz
        Moja kuzynka która ma 7 lat nauczyła mnie tego :
        Wpadła bomba do piwnicy , napisała na tablicy : S.O.S. głupi pies . Tam go nie ma a tu jest .
        Jeden oblał się benzyną , drugi dostał w łeb cytryną , a trzeciego gonią psy
        raz , dwa , trzy ! xD

        Ciekawe skąd się tego nauczyła :D
    • 25.09.08, 21:19 Odpowiedz
      A pamiętacie może jakieś śmieszne skecze? Mnie osobiście przypomina
      się skecz o Malinowskiej do tablicy, która ma dziure w spódnicy, ale
      nie pamiętam tego do końca, jak ktoś zna, to napisać :D
      • IP: *.acn.waw.pl

        Gość: atojaimy 25.09.08, 21:34 Odpowiedz
        - Malinowska do tablicy!
        - Mam dziurę w spódnicy.
        - Malinowska do tablicy!
        - MAM dziurę w spódnicy.
        - Malinowska do tablicy !!!
        - No, dobrze
        - Kto to był Kopernik?
        - Kopernik to był taki dużyyyy piernik, co zjadł cukierki, a dzieciom rzucał papierki
        - Dwója, Malinowska. Zaśpiewaj piosenkę
        - Serce przebite nożem ...
        - Dwója Malinowska. Jutro przyjdziesz z mamą
        - Nie mam mamy
        - No to z tatą
        - Tata wyjechał
        - To z bratem
        - Nie mam brata
        - To z babcią
        - No dobrze, ale babcia jest głucha na dwa ucha

        Następnego dnia

        - Pani wnuczka ma same dwóje!
        - Co się pruje? Co się pruje? Babcia zaraz zaceruje
        - Pani jest bezczelna!
        - Szczelna czy nieszczelna to sprawa hydraulika
      • IP: *.adsl.inetia.pl

        Gość: luskaaa 18.08.12, 21:09 Odpowiedz
        Ja znam taką wersję :
        Kaczuszko , kaczuszko , nie chowaj się pod łóżko , bo przyjdzie kaczorek i zrobi ci to coś .
        Urośnie ci brzuszek i wyjdzie sześć kaczuszek ... :D
    • 25.09.08, 22:05 Odpowiedz
      ja pamiętam urywek czegoś takiego- to się znało na pamięć:):

      .........siedziała w cieniu na miękkim kamieniu i nic nie mówiąc rzekła do
      faceta niskowysokiego wzrostu, co miał brodę bez zarostu: miałam syna, który
      zbudował trzy statki, jeden cały, drugiego połowę, a trzeciego wcale. Wsiadł na
      ten trzeci i popłynął na bezludną wyspę, na której roiło się od białych Murzynów
      i został ich królem. Wlazł na gruszkę, strząsł pietruszkę, a spadła marchewka,
      on zszedł, pozbierał ziemniaki i odszedł. Zapisane to było na czterdziestej
      dziesiątej stronie pamiętnika szesnastoletniej staruszki....

      dalej nie pamiętam i początku tez nie, pamięć już nie ta, ale około 1985 był to
      prawdziwy hit:D
      --
      "Jak już człowiek wlezie w ten okultyzm, to zaraz zacznie wierzyć w duchy.A jak
      już uwierzy w duchy, zacznie wierzyć w demony i ani się obejrzy, a już będzie
      wierzył w bogów.Wtedy ma prawdziwe kłopoty."
      T.Pratchett
      • 25.09.08, 23:03 Odpowiedz
        aha, tam jeszcze było: siedzi facet na kasztanie, panie , złaź pan z dębu, bo to
        moja lipa:D
        --
        "Jak już człowiek wlezie w ten okultyzm, to zaraz zacznie wierzyć w duchy.A jak
        już uwierzy w duchy, zacznie wierzyć w demony i ani się obejrzy, a już będzie
        wierzył w bogów.Wtedy ma prawdziwe kłopoty."
        T.Pratchett
        • IP: *.router4.tygrys.net

          Gość: aisha 28.09.08, 22:56 Odpowiedz
          jest jeszcze taka wersja:

          Na drewnianym kamieniu, w słonecznym cieniu
          siedziała młoda staruszka
          i nic nie mówiąc rzekła:
          jestem bezdzietna
          mam dwóch synów
          pierwszy ma cały port
          drugi ma pół portu
          a trzeci nie ma go wcale
          z tym trzecim synem
          popłynęłam na bezludną wyspę
          która roiła się od białych murzynów
          mój mąż wszedł na gruszkę
          telepał pietruszkę
          aż śliwka leciała
          i przyszedł właściciel banana
          złaź Pan z tego kasztana
          to moja lipa.
          • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

            Gość: Bernadeta Be 25.11.08, 20:42 Odpowiedz

            a ja znam taką
            Działo się to w zimę 14 lipca
            gdy bramy Jerozolimskie zamykały się z wielkim trzaskiem na małe zatrzaski
            w słonecznym cieniu na drewnianym kamieniu
            siedziała nastoletnia staruszka
            i podszedł do niej wysoki gościu niskiego wzrostu
            z brodą bez zarostu nic nie mówiąc rzekł
            Mam ja syna kórego nie posiadam
            właściciel tego kasztana powiedział złaś pan z tego banana
            i poszedł do portu gzdzie stały trzy statki jednen cały drugiego połowa
            trzeciego wcale nie było
            i wsiadł na ten trzeci którego wcale nie było i popłunął
            na bezludną wyspę gdzie aż roiło
            się od białych mużynów
            a to wszystko zostało zapisane na pofałdowanej spudnicy pięknej dziewicy która
            rok przed urodzeniem zmarła
            pijąc kawę rozpuszczalną z fusami


            i tam jeszcze powinnam wpleść potrząsnął cebule
            pietruszka leciała
            jeśli ktoś pamięta gdzie to powinno być to piszcie oczywiście musicie znać tom
            samą wersje co ja
      • 26.09.08, 21:49 Odpowiedz
        A ja znam może troszkę inaczej:
        W słonecznym cieniu, na miękkim kamieniu,siedziała młoda
        staruszka...itd.
        • IP: *.pro-internet.pl

          Gość: aba 01.10.08, 14:50 Odpowiedz
          W słonecznym cieniu, na miękkim kamieniu STOJĄC siedział młoda staruszka...


          Tak było bardziej dramatycznie :P
          • IP: *.kaskada.net

            Gość: Karolka 01.07.09, 16:44 Odpowiedz
            W gorącym cieniu na miękkim kamieniu stojąc siedziała młoda staruszka i nic nie
            mówiąc odezwała się do wysokiego mężczyzny niskiego wzrostu, z dużą brodą, bez
            zarostu: "Oh jaki upalny mróz mamy tego lata". A było to zimą. Stały tam trzy
            łodzie. Jedna cała, drugiej pół, a trzeciej wcale nie było. Wsiadł do tej
            czwartej i utonął, ale dopłynął do brzegu bezludnej wyspy gdzie zaatakowali go
            biali murzyni. Uciekając, wspiął się na gruszkę, zerwał pietruszkę, posypała sie
            cebula, aż przyszedł właściciel tego banana i mówi: "złaź pan z tego kasztana,
            bo to nie moja wierzba". A on dalej mieszał wapno...
            • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

              Gość: kamma120 29.07.09, 23:00 Odpowiedz
              to co jest w nawiasach to powtarzaja inne osoby ;)
              mowi sie to szybko a szczegulnie ostatnie zdanie zeby zmylić tego
              kto powtarza ;)

              szli indianie (szli indianie)
              po polanie (po polanie)
              szli śpiewajac szli śpiewajac)
              i wołając (i wołając)

              kumula kumula kumula wista (kumula kumula kumula wista)
              o nona nona la wista (o nona nona la wista)
              qesta mini sala mini ua u budyni aci paci kumulaci ua u (qesta mini
              sala mini ua u budyni aci paci kumulaci ua u)
          • IP: *.ssp.dialog.net.pl

            Gość: Niunia 09.01.10, 16:16 Odpowiedz
            W słonecznym cieniu,
            na miękkim kamieniu,
            stojąc - usiadła młoda staruszka
            i nic nie mowiąc rzekła:
            Jestem bezdzietną wdową-
            Mam 3 synów i męża.
            Jeden z nich pracuje w porcie
            w którym są 3 statki:
            jeden zepsuty,
            drugiego połowa
            a trzeciego wcale nie ma
            Więc wsiedli kupcy do tego trzeciego,
            którego wcale nie ma,
            i pojechali na bezludną wyspę
            gdzie roiło się od białych murzynów.
            jeden wszedl na gruszkę,
            strącil pietruszkę,
            cebula leciała,
            przyszedl właściciel tego banana
            i mówi: to nie wasza topola,
            więc zejdźcie z tego kasztana.
            a wszystko to bylo zapisane
            na fałdzie spódnicy,
            pewnej czarownicy,
            która urodziła się rok przed swoim urodzeniem
            a urodziła ją ciotka,
            bo matka miala wielkie pranie:)
      • IP: *.chello.pl

        Gość: mareneu1 01.10.08, 18:42 Odpowiedz
        no to i ja dorzucę do tego swoje 3 grosze:

        Działo się to w roku tysiąc pięćset sto dziewięćset,
        Kiedy brały miasta zamykały się na guziki, a okna na zatrzaski.
        Przed bramą starego miasta, które było wybudowane wczoraj,
        W słońca cieniu, na miękkim kamieniu, siedziała 15-letnia staruszka
        i nic nie mówiąc rzekła:
        Widziałam na morzu trzy statki: jeden cały, drugiego połowę, a trzeciego wcale
        nie było.
        Tym trzecim popłynęłam na bezludną wyspę, gdzie przywitało mnie plemię białych
        murzynów.
        Weszłam na gruszkę, strząchnęłam pietruszkę, cebula leciała.
        Przyszedł właściciel tego banana i krzyczy: złaź pan z mego kasztana!
        Zeszłam, pozbierałam porozrzucane kartofle i zaniosłam je na targ,
        A ludzie się dziwili: gdzie takie piękne porosły maliny!?
        Tę prawdę najprawdziwszą zapisałem na 128 falbanie spódnicy, u pięknej dziewicy,
        która zmarła 2 lata przed urodzeniem osieracając dwoje dzieci i męża.

        :D
        • IP: 82.177.50.*

          Gość: Dydek 04.01.10, 16:35 Odpowiedz
          a ja znam taką wersje

          Działo się to w latach tysiąc pięćset sto dziewięćset , kiedy wrota tatrzańskie zamykały się na zatrzaski, w słonecznym cieniu na miękkim kamieniu stojąc siedziała młoda staruszka , bezdzietna z sześcioroma dziećmi., nic nie mówiąc rzecze do wysokiego pana niskiego wzrostu z bujną brodą bez zarostu : stoją tutaj trzy statki jeden widać cały drugiego połowę a trzeciego w ogóle, staruszka wsiadła do tego trzeciego Tym trzecim popłynęłam na bezludną wyspę, gdzie przywitało mnie plemię białych
          murzynów.
          Weszłam na gruszkę, strząchnęłam pietruszkę, cebula leciała.
          Przyszedł właściciel tego banana i krzyczy: złaź pan z mego kasztana!
          Zeszłam, pozbierałam porozrzucane kartofle i zaniosłam je na targ,
          A ludzie się dziwili: gdzie takie piękne porosły maliny!?
          Tę prawdę najprawdziwszą zapisałem na 128 falbanie spódnicy, u pięknej dziewicy,
          która zmarła 2 lata przed urodzeniem osieracając dwoje dzieci i męża.



          he :) troche dużo ale faajne ;D
          • IP: *.chello.pl

            Gość: Luś :) 19.02.10, 21:33 Odpowiedz
            no to i ja dodam swoją :)

            w słonecznym cieniu, na miękkim kamieniu stojąc siedziała młoda staruszka. Nic
            nie mówiąc rzekła: jestem bezdzietna mam pięcioro dzieci już po raz trzeci. Mój
            mąż wstał rano wypił wiązkę słomy przegryzając wiadrem wody i wyruszył w świat
            daleki kupić w warzywniaku leki. :)
            • 19.02.10, 21:49 Odpowiedz
              U mnie było cos takiego:
              (...) Wlazł na gruszkę, rwał pietruszkę, cebula spadała
              Przyszedł właściciel tego dębu i mówi:
              - Złaź z tej sosny bo to moja wierzba ukochana!"
              --
              "Do licha!!! Obudziłam się. Codziennie mnie to spotyka..." - Garfield
          • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

            Gość: bambsior 17.05.12, 00:31 Odpowiedz
            a to moja wersja
            W słonecznym cieniu na miękkim kamieniu siedziała młoda staruszka . Przyszedł do niej młody starzec wysokiego niskiego wzrostu z brodą bez zarostu i rzekł nic nie mówiąc chodźmy do portu w porcie stały trzy statki jeden cały drugiego połowę a trzeciego w ogóle nie było. Wsiedli do tego, którego w ogóle nie było i popłyneli na bezludną wyspę na której roiło się od białych murzynów. Dziadek wlazł na gruszkę trząsł pietruszkę spadała marchewka po kilku minutach przyszedł właściciel tego banana i mówi złaź pan z mego kasztana to moja brzoza. po czterech latach babci umarła na zapalenie skarpetek trzymając w ręku kwadratowe kółeczko.
    • IP: *.acn.waw.pl

      Gość: atojaimy 25.09.08, 22:34 Odpowiedz
      Powiedział niemowa głuchemu, że szczerbaty powygryzał włosy łysemu
    • IP: *.rootnode.net

      Gość: takietam 26.09.08, 08:48 Odpowiedz
      Spiewana na wuefie i w woju podczas rozgrzewkoego biegu chorem meskim:))

      "Ide sobie raz przez wies (2X), jakas q.. mowi czesc (2X)
      Zaraz nogi sciagne but (2X)
      Przyp.. q.. w dziob! (2X)"
    • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

      Gość: Julka 26.09.08, 09:36 Odpowiedz
      W ogrodzie, na brzózce, zakochał się komar w muszce.
      Muszko, ja cię kocham szalenie. Muszko ja się z tobą ożenię.
      Co, ja taka piękna muszka miałabym wyjść za takiego żółtobrzuszka?
      Recytowane było w wersji: staruszek, pijak, dziecko i innych.
      • IP: *.adsl.inetia.pl

        Gość: xyz 26.09.08, 14:23 Odpowiedz
        Ja to znam tak:

        W słonecznym cieniu, na miękkim kamieniu, siedziała młoda staruszka,
        która nic nie mówiąc rzekła:...

        Końca, niestety, już nie pamietam.
przejdź do: 1-100 101-200 201-300 301-400 401-415
(101-200)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj



Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.