Dodaj do ulubionych

Śmieszne wiersze,wyliczanki,piosenki z dzieciństa

  • Gość: ja IP: *.wp3.ptc.pl 27.05.09, 00:08
    Ja namiętnie śpiewałem:

    Lato, lato, zima, zima
    Pojedziemy do Berlina.
    A w Berlinie, w magazynie
    siedział Hitler na sprężynie.
    A sprężyna się wygięła
    i Hitlera w łeb palnęła.
    A Hitlerek na rowerek
    i pojechał na spacerek.
    Na zakręcie dodał gazu,
    aż się znalazł na cmentarzu.
    Na cmentarzu jakieś krzyki,
    tam się biją nieboszczyki.
    Jeden nieboszczyk wziął palanta,
    i uderzył milicjanta.
    A milicjant wpadł do rowu
    i powiedział: chwała Bogu!



    Płonie trabancik w lesie,
    wiatr smród w gaiku niesie,
    przy ogniu zaś rodzina
    smażone dętki wcina.

    Chrup chrup, mniam mniam (x2)
    Rozlega się dokoła.

    Płonie trabancik w lesie,
    wiatr smród w gaiku niesie,
    przy ogniu zaś rodzina
    gaszenie rozpoczyna

    Sik sik, lej lej (x2)
    rozlega się dokoła




    Było morze, w morzu kołek, a na kołku był wierzchołek, na wierzchołku siedział
    zając i nóżkami przebierając śpiewał tak:
    siwy ojciec, siwa matka, siwy sąsiad i sąsiadka, i ja także siwy byłem i się z
    siwą ożeniłem no i tak.


    Cisza na morzu, wicher dmie,
    za chwilę bałwan odezwie się.
    A tym bałwanem będzie ten,
    kto pierwszy odezwie się.



    O ma kaman se flo-o-re, oma de, oma de, oma deo-deo riki-tiki deo-deo riki-tiki
    łan tu tri.
    (w to przeważnie bawiliśmy się w kilka osób, łapaliśmy się za kciuki tworząc
    wierzę i kręciliśmy tak jak się miesza zupę, przy 'łan tu tri' trzeba było się
    puścić ;))


  • Gość: ja IP: *.wp3.ptc.pl 27.05.09, 00:19
    i jeszcze:

    o godzinie zero-zero
    wszystkie duchy poszły spać
    tylko jeden mały duszek
    zdjął majteczki, poszedł s.rać
    wtem mogiła się otwiera
    z niej wychodzi stary trup
    i tak drze się na małego
    czemuś nasrał na mój grób
    mam cię w dupie kościotrupie
    lepiej podrap mnie po dupie

    po każdym wersie oczywiście następuje gromkie 'Pa Ram Pam Pam'

  • Gość: a IP: *.wp3.ptc.pl 27.05.09, 00:22
    Na melodię Puszka-Oruszka

    Mój dziadek zabił psa,
    sposobem Hitlera.
    Podłączył go pod prąd,
    pod 1200 volt.

    A pies był mały,
    spalił się cały.
    I każdy przyzna
    że mój dziadek to sadysta.

  • Gość: z hiszpanii IP: *.Red-88-6-185.staticIP.rima-tde.net 27.05.09, 15:24
    a tak w ogole, to wydaje wam sie niesamowite, ze po tylu latach (w
    moim przypadku ponad 20) nadal pamietamy te - wlasciwie do niczego
    nie potrzebne - wierszyki, wyliczanki.. :D
  • Gość: przedszkolak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 19:06
    A ja pamiętam inne wersje "ciszy na morzu"

    łagodniejsza:
    Cisza na morzu, cisza w kościele
    Kto się odezwie ten będzie ciele
    Raz, dwa, trzy - początek gry!

    i zabawniejsza:
    Cisza na morzu, cisza w komnacie
    Kto się odezwie ten zdejmie gacie!

    ;)

    i pamiętam wierszyk do nawoływania do zabawy:

    Palec pod budkę, bo za minutkę
    Budka się zamyka
    Gości nie przymyka (?)

  • 27.05.09, 17:36
    tromf tromf misia bela misia kasia konfa cela, misia a misia b misia
    kasia konfa c... i jej modyfikacje:
    - trum trum misia bela
    - krąg krąg misia bela
    - tra tra misia bela
  • Gość: alamakota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.09, 22:57
    siąść na kibelku porcelanowym
    nie dbać o papier toaletowy
    ściskając w ręku trybunę ludu
    patrzeć jak wszystko wychodzi bez trudu
  • 04.06.09, 10:21
    ale wyliczanki o elektryku , to nie ma!
    moze Rymopisa poprosić zeby coś ułożył?
  • Gość: komar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 17:36
    komar to jest zwierze k.. jego mac!
    jak cie nie uje... to nie moze spac

    ref hej czy widzisz komara jak mu dupa swieci
    przyp... mu gazeta wyzej nie poleci
  • Gość: kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 19:14

    lata komar w nocy
    lata komar w dzień
    wszędzie widzę jego pie...ny cień
  • 03.08.09, 17:30
    Z książki "LITERATURA DLA DZIECI I MŁODZIEŻY W LATACH 1945-1970":

    "Siedziała przed wychodkiem,
    klepała gó... młotkiem,
    a gó... jak to gó...
    klepało się nierówno"
  • 03.08.09, 17:58
    O i jeszcze sobie przypomniałam wierszyk (może już był, ale nie pamiętam), który
    się mówiło na hasło "daj":

    "Daj to był chiński sprzedawca jaj.
    Mieszkał na ulicy Kup-se
    i napisał książkę "Nic nie ma za darmo"
  • Gość: kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.09, 21:24
    A ja znałam tak:
    daj to był chiński sprzedawca jaj, a mi to jego żona

    A z innej beczki:
    na pytanie co się stało odpowiadało się g.wno w kosmos wyleciało owinęło się w
    papierek i udaje że cukierwek
  • 21.11.09, 19:32
    W swoim czasie odwiedzał Cyrankiewicz przedszkole ...
    Dzieci zaintonowały chórem:
    Witamy pięknie panie premierze
    Premier zachwycony:
    Co wy dzieci jadacie, że tak wierszem gadacie ...
    Dzieci na to:
    IRYSY TY H..U ŁYSY :-) :-) :-)
  • Gość: madzik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 00:35
    Ja to pamiętam coś takiego:
    Siedziała na dębie
    dłubała se w zębie
    a ludziska głupie
    myślały, że w du... :D
  • Gość: ;P IP: *.dialog.net.pl 28.12.09, 13:29
    Kuku ruku jest smierdzące rakotwórcze i trujące
    To najgorszy smak na ziemi i wydatek dla kieszeni / nie mieści się w kieszeni...

    Polną drogą koło sracza
    zapier**la cień apacza
    dokąd biegniesz wojowniku ?
    Idę ku**wa zrobić siku

    Idzie pająk po ścianie, po ścianie, po ścianie
    zaraz wpierd**l dostanie, dostanie i hej
    Nożyczkami między oczy, między oczy, między oczy
    I już więcej nie podskoczy, nie podskoczy HEJ !

    No i oczywiście także:
    Kaczuszko, Kaczuszko
    Halo tu Londyn
    Czy pieśni o Hitlerze i cyckach Sabriny :D
  • Gość: Ada z Poznania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.13, 16:50
    pokazało mi się jakaś stronka PLAY zamiast śmiesznych wyliczanek, piosenek dla dzieci.

    Pozdrawiam i mam nadzieję że coś z tym zrobią.

    <3 Ada z Poznania <3
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.10, 14:28
    anse kabanse floooore, omade omade omadeo deo riki tiki deo deo riki
    tiki,sprzedajemy narkotyki ,narkotyki są
    trujące więc kosztują 3.000 ,one two, three
  • Gość: bobo IP: 83.1.117.* 13.02.10, 14:58
    Co to? Co to za placuszek?
    Pyta mały Tadeuszek.
    Czy pomidor rozbrajbany?
    Nie! To tata nasz kochany
    przez autobus rozjechany
  • 08.02.16, 19:47
    Na podwórzu jest kałuża
    A w kałuży coś się nurza
    Uszy,oczy pełne błota
    Pewnie to jest hipopotam
    Nie! To nasz kochany tata
    Bo dzisiaj była wypłata.

    Poszedł żuczek za chałupkę
    Zdjął majteczki zrobił kupkę
    Żuczku, żuczku coś ty zrobił?
    Jam chałupkę przyozdobił
  • Gość: greziol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.10, 10:30
    Możee nie pamiętam żadnej piosenki, za to śmieszyły mnie bardzo niektóre słowa np. gibki, onomatopeja, tottenham albo huśtawka
  • Gość: stefiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.10, 16:14
    Przypomniałem sobie taką:
    kosi kosi łapci
    pojedziemy do babci
    umyjemy rączki
    babcia da nam pączki :)
  • Gość: krecik IP: *.is.net.pl 27.07.10, 15:34
    Hej, posadzili bacę
    na kamieni kupę,
    hej, łobchodzili w koło,
    całowali w ... coło !!!

    Hej posadzili bacę
    na środku Dunajca,
    Hej za pomocom kosy
    obcięli mu ... włosy !!!

    Hej w Witowie na rynku,
    siedzieli roz zbóje,
    hej, trzymali gwintówki
    ciągli sie za...główki !!!

    Te i inne śpiewki wykonywaliśmy podczas szkolnych rajdów i jakoś nikt się nie
    gorszył. Pamiętam nawet konkurs zorganizowany przez wychowawcę a było to
    hohohohoho ... ileś lat temu. Padał ulewny deszcz, na szlak nie można było
    wyjść, w schronisku tłok, to wymyślaliśmy przyśpiewki.
    A kto pamięta piosenkę "Widziałem Marynę raz we młynie" ?
  • Gość: kasica IP: *.home.aster.pl 30.07.10, 20:58
    A ja pamiętam coś takiego (koledzy z podstawówki w kółko to powtarzali):
    Siedzi baba w sklepie
    i cycami klepie
    przyszedł dziad, cycy zjadł
    baba w bek, a dziad w śmiech

    Dzieci to mają "upodobania"...
  • Gość: ktoś IP: *.efekt.net.pl 01.08.10, 20:33
    W słonecznym cieniu na miękkim kamieniu stojąc siedziała młoda staruszka i nic
    nie mówiąc odezwała się do wysokiego mężczyzny niskiego wzrostu z długą brodą
    bez zarostu : na pokładzie stały trzy statki. Jeden cały, drugiego pół a
    trzeciego wogule nie było. pewien facet wsiadł do tego czwartego ale statek
    zatoną. popłynął na bezludną wyspę na której zaatakowali go biali murzyni.
    Wszedł na gruszkę, zerwał pietruszkę, posypała się cebula, w końcu przyszedł
    właściciel tego banana i mówi:złaź pan z tego kasztana, bo to nie moja wierzba,
    a on dalej mieszał wapno.
  • 01.08.10, 23:25
    A zna ktoś to?
    Szczotka , pasta , kubek dynamitu,jedna zapałka i już po krzyku.Myję zęby
    wystające z gęby , bo pozostałe sa zardzewiałe.

    Moje 7 letnie dziecko przyniosło piosenke o misiu spakowanym na wycieczke. Był
    wcześniej. Ja również go znam z dzieciństwa. Wniosek - piosenki choć głupie ,
    ale są przekazywane z pokolenia na pokolenie.
    Albo wierszyk
    Mam trzy latka , trzy i pół. Sięgam głwą ponad stół. Mam fartuszek z
    muchomorkiem, do przedszkola chodze z workiem. Ja pier..... to przedszkole i
    pier....Panią Ole. Tylko misia nie pier.... Bo mnie fajnie w pisie kole
    Głupie ale jak fascynowało za dzieciaka
  • 01.08.10, 23:32
    W pokoiku na stoliku , stało mleczko i jajeczko. Przyszedł kotek , wypił mleczko
    a ogonkiem stłukł jajeczko. Przyszła Pani kotka zbiła a skorupki wyrzuciła.
    Kotek krzyczy -co to co to?. Wziął i Panią wrzucił w błoto.
  • 01.08.10, 23:35
    Siedzi słon na słupku na lewym półdupku. Hej siup zmiana duo. Siedzi słoń na
    słupku na prawym półdupku. Hej siup zmiana dup...i tak w nieskonczoność.
  • 07.09.11, 22:07
    Poczytałam sobie, przypomniałam, uśmiałam się setnie:)))

    Piosenki śpiewane też były przy zabawach grupowych: różne liski, stare niedźwiedzie, chusteczki haftowane.
    Mnie dobijała Laurencja, gzie na każdorazowo wypowiedziane jej imię i na dzień tygodnia trzeba było kucać. Nogi bolały...

    "Laurencjo moja, Laurencjo ma,
    jakiż to dzień na spotkanie dasz?
    - poniedzia-a-łek.
    A gdyby to poniedziałek był,
    a ja ze swoją Laurencją był,
    Laurencjo ma."
    .......................
    i każda zwrotka taka sama z kolejnym dniem tygodnia.
    6 przysiadów przy jednej zwrotce razy 7 dni tygodnia
  • 02.08.10, 02:27
    Siedzi baba na cmentarzu
    moczy nogi w kałamarzu
    Przyszedł duch
    babę w brzuch
    Baba fik
    a duch znikł


  • 02.08.10, 10:50
    Tomcio Paluszek
    nasrał w garnuszek
    dolał troche wody
    i krzyczał lody lody!
    Moj brat miał na imie Tomek wiec wierszyk był w częstym użyciu:)
  • Gość: stefan IP: *.adsl.inetia.pl 04.12.11, 19:04
    Za górami za lasami za dolinami
    żyli sobie trzej krasnale nie górale
    trzech ich było
    trzech z fasonem
    dwóch wesołych jeden smutny bo miał żonę
    a ta żona była jędzą no i basta
    miała taki wielki wałek do ciasta
    i tym wałkiem lalala ;)
    kiedy chciala lalala
    swego męża krasnoludka wałkowała
    już krasnalek zwałkowany w trumnie leży
    że od wałka żony zginął nikt nie wierzy
    gdy rodzinka w głos płakała
    żona jędza jeszcze trumne wałkowała :D
  • 03.08.10, 00:56
    pan pierdziołka spadł ze stołka
    złamał noge o podłogę
    łolaboga, moja noga
    kupcie trumne bo ja umre
    jeszcze trumna nie kupiona
    a juz noga zagojona
  • Gość: gosia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.10, 11:23
    Płonie ognisko w parku
    W tym leśnym zakamarku
    Tam chłopak i dziewczyna
    Starają sie o syna.
    Mowiła babcia Zosi
    Że bocian dzieci nosi
    Niech babcia nas nie buja
    Bo bocian nie ma h...
  • Gość: LouCipher IP: 79.139.57.* 20.08.10, 09:10
    OMG! Cokolwiek by nie rzec, to jest niesamowite! Nie bacząc na wszystkich "urażonych" tematem, wątek żyje już prawie dwa lata! A dla mnie jest jak podróż w czasie... Tyle było fajnych (bo zakazanych) wierszyków, piosenek i przyśpiewek, niektóre do dziś kołaczą się po głowie próbując wydobyć się na światło dzienne z zakamarków pamięci. I z przyjemnością odświeżyłem pamięć - bez względu na obsceniczność niektórych tekstów. A "umoralnieni dewoci" niech omijają ten wątek szerokim łukiem. Gwoli ścisłości: wystarczy sięgnąć do Aleksandra Fredry, żeby wiedzieć z jakich czasów pochodzą niektóre (bardzo sprośne!) teksty. Pozdrawiam założycielkę wątku!
  • 02.09.10, 14:11
    (wyliczanka)
    Wpadła bomba do piwnicy,
    Napisała na tablicy
    SOS, głupi pies.
    Tam go nie ma, a tam jest.
    Żeby było sprawiedliwie,
    To wypowiedz swoje imię.
    (tu wskazana osoba mówiła imię i odliczało się dalej po jednej jego literze na osobę)

    (do gry typu: stoimy w kółku i "przekazujemy" klaśnięcie z osoby na osobę)
    1. Zieloną dróżką idzie kaczka
    Sama jedna, nieboraczka.
    Gdyby jeszcze jedna szła,
    Nie byłaby para zła.
    Kwa, kwa, kwa, kwa, kwa,
    Nie byłaby para zła.
    2. Idzie kaczor polną drogą,
    Przytupuje lewą nogą.
    Nagle potknął się i zbladł,
    I w ramiona kaczki wpadł.
    Kwa, kwa, kwa, kwa, kwa,
    I w ramiona kaczki wpadł.

    (jw.)
    Szły pchły koło wody,
    Pchła pchłę pchła do wody,
    A ta pchła płakała,
    Że ją tamta pchła popchała.

    (do gry, ale przebiegu nie pamiętam)
    O, mone, mone, mone,
    Makarone, mone, mone,
    Cziku daj, daj, daj, cziku daj.
    O, lepe, lepe, lepe,
    In di klepe, lepe, lepe,
    In die Haus, Haus, Haus, in die Haus.

    (na oczywistą melodię)
    Hej, hej, hej, sokoły
    Omijajcie mury naszej szkoły.
    Dzwoń, dzwoń, po karetkę,
    Bo dyrektor wypił setkę.

    (zabawa klaskana dla 2 dziewczynek, w stylu "Pani Zo-Zo-Zo")
    Korona, korona, złoty krzyż,
    Powiedz, panno, gdzie ty śpisz.
    Śpię na górze, przy figurze,
    Tam, gdzie rosną złote róże.
    To on, to ona,
    To jest para narzeczona,
    To jest Cygan i Cyganka,
    To jest iwan i iwanka.

    (na melodię "Jingle bells")
    1. Pada śnieg, pada śnieg,
    Sypie granatami,
    A Mikołaj dostał w łeb
    I leży pod saniami.
    2. Renifery to frajery,
    Ciągną Mikołaja,
    A Mikołaj jest pedałem,
    Ciągnie je za jaja.
  • Gość: en IP: *.dynamic.lte.plus.pl 09.10.12, 21:58
    To było SS głupi pies, a nie SOS - ta wyliczanka dzieci podczas powstania warszawskiego
  • 02.09.10, 18:08
    Z kolonii pamiętam coś takiego:
    Zorro, zorro, zorro
    emocji będzie sporo, sporo, sporo
    bo w czarnej masce zorro, zorro, zorro
    po nocach mi się śni.

    Na koni wsiada, wsiada, wsiada
    a w ręku błyszczy szpada, szpada, szpada....(...)

    I taki kwiatek:
    Na stole szklanka
    Na coli pianka
    A ja wciąż szukam
    mego kochanka

    Tuż pod balkonem
    U pięknej Donny
    Na mandolinie
    Grał rycerz konny

    A piękna Donna
    Wielce wzruszona
    Spadła z z balkona
    W jego ramiona

    A rycerz konny
    Nie złapał Donny
    Bo waga Donny
    Była 3 tony (urok polegał na tym, że był do tego "układ choreograficzny")

    Pamiętam jeszcze, że w dzieciństwie mama śpiewała mi piosenkę o krasnalu,
    którego żona wałkowała wałkiem do ciasta i jak zmarł, to wałkowała jego grób.
    Głupie to było ale uwielbiałam to. Kojarzy ktoś?
  • 02.09.10, 18:16
    za górami za lasami za dolinami
    żyli sobie trzej krasnale nie górale
    trzech ich było
    trzech z fasonem
    dwóch wesołych, jeden smutny bo miał żonę

    a ta żona była jędza no i basta
    miała taki duży wałek jak do ciasta
    i tym wałkiem
    kiedy chciała
    swego męża krasnoludka wałkowała

    juz krasnalek taki chudy jak karteczka
    nóżki rączki takie cienkie jak niteczka
    ale ona
    uważała
    że jest gruby więc go jeszcze wałkowała

    już krasnalek zwałkowany w trumnie leży
    że od żony wałka zginął nikt nie wierzy
    gdy rodzinka
    w głos płakała
    żona jędza jeszcze trumnę wałkowała

    widzę, że dzieli nas przepaść pokoleniowa, bo tę piosenkę to ja najpierw
    śpiewałam mojej mamie a potem dzieciom :)
  • 16.09.10, 10:41
    Dziękuję Ci serdecznie! Pytałam wiele osób, ale tylko patrzyli na mnie jak na wariata....
    Aż się łezka kręci w oku...

    A co do przepaści pokoleniowej, to ja młoda jestem, dzieci się jeszcze nie dorobiłam, więc póki co nie mam komu przekazywać tego typu kwiatków:)
  • 19.09.10, 21:35
    Ale śmieszny koleś :D www.youtube.com/watch?v=qgRvEeFlNH8 nic dodać nic ująć Sławek w pełnej krasie :D
  • Gość: Gremek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.11, 22:24
    Kiedyś na kolonii wymyśliliśmy se piosenkę:P( na potrzeby konkursu) z uwagi na to,że panowała plaga komarów wyszło nam takie coś :D

    Na koloni życie płynie, na koloni życie płynie, na koloni życie płynie z komarami jak w rodzinie, z komarami jak w rodzinie
    A o ósmej jest śniadanie, a o ósmej jest śniadanie i komary lecą na nie i komary lecą na nie
    Po śniadaniu jest kontrola, po śniadaniu jest kontrola i sprawdzają nam w pokojach , i sprawdzają nam w pokojach
    Po kontroli jest wycieczka, po kontroli jest wycieczka z komarami na bluzeczkach, z komarami na bluzeczkach
    a ksiądz Edward wciąż się śmieje,a ksiądz Edward wciąż się śmieje że aż każdy komar mdleje,że aż każdy komar mdleje
    nasza Pani taka lala, nasza Pani taka lala, co pod dębem się opala, co pod dębem się opala
    nasza grupa jest bojowa .... i dalej nie pamiętam. Kurcze ostatniego zdania nie pamiętam :D
    wiem,że z tą piosenką wygraliśmy konkurs :D

    I jak Wam się podoba?:D:D:D
  • Gość: Dorota IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.14, 22:41
    Ja też cała piosenka leciała tak ... Zorro, zorro, zorro
    emocji będzie sporo, sporo, sporo
    i w czarnej masce zorro, zorro, zorro
    po nocach mi się śni.
    Na konia wsiada, wsiada, wsiada
    a w ręku błyszczy szpada aj, szpada aj, szpada.
    I po drzewami sika sika sika już taki jego los.
    Sierżant Garcia garcia garcia od zorra dostał w ryja aj , w ryja aj w ryja.
    I teraz leży w łóżku w łóżku w łóżku i klepie się po brzuszku.
  • Gość: Ewa IP: *.xdsl.centertel.pl 23.09.10, 13:55
    A mnie się przypomniała piosenka z tych śpiewanych na koloniach:
    Polną drogą idzie kaczka
    sama jedna nieboraczka,
    gdyby jeszcze jedna szła
    byłaby para niezła.
    Ref: kwa kwa kwa kwa kwa
    byłaby para niezła
    dalej mam ciemność.....
    no i coś mi świta

    nad jeziorem rodzina kacza
    kaczy kuper w wodzie macza
    w tym maczaniu taki sęk
    żeby kaczce kuper zmiękł.
  • 09.11.10, 16:12
    siekierka wiertarka :D www.youtube.com/watch?v=-FUGxMwpJo8
  • 20.12.10, 19:54
    Pójdźmy wszyscy do stołówki
    Do kiełbasy i parówki.
    Powitajmy schabowego i kotleta mielonego.

    Dzisiaj w Warszawie , dzisiaj w Warszawie
    wesoła nowina
    sto odrzutowców , tysiąc bombowców leci do Berlina
    Berlin się wali , Hitler się pali
    żona Hitlera w kiblu umiera
    dzieci Hitlera grają w pokera
    o kawałek sera .

    Wśród nocnej ciszy , głos się rozchodzi
    wstańcie kibice (nazwa klubu piłkarskiego) nadchodzi
    bierzcie pały i sandały
    rozwalajcie stadion cały
    z wielkiej radości.

    Takie piosenki śpiewają dzieciaki w klasie mojej córki .
  • Gość: jam jest IP: *.adsl.inetia.pl 04.12.11, 18:57
    ja znam tak :)
    Dzisiaj w Warszawie dzisiaj w Warszawie
    wesoła nowina
    tysiąc bombowców sto odrzutowców leci do Berlina
    Berlin się pali szkop szkopa wali
    Eichmann na drzewie w majtkach Se grzebie
    Hitler na dachu pierdzi ze strachu
    żona Hitlera w kiblu umiera
    dzieci Hitlera grają w pokera i śpiewają tak:
    Jeszcze Polska nie zginęła ale zginąc musi
    bo gargamel na granicy nasze smerfy dusi
    marsz marsz klakiera niech go weźmie chol..ra
    niech go pochowają tam gdzie smerfy Sr..ją.
    KONIEC
  • Gość: rewela IP: *.home.aster.pl 27.12.10, 20:31
    Dokąd idziesz Cyganie?
    -Ene, ene asta, idę dziś do miasta.
    A po co idziesz do miasta?
    -Ene ene one, kupić sobie żone.
    A po co ci ta żona?
    ene ene eci, urodzi mi dzieci.
    A po co ci te dzieci?
    .
    .

    .
    .

    .A jak cię powieszą?
    Ene ene isiał, będę sobie wisiał.
    A jak ciebie zakopią?
    ene ene eżał będę sobie leżał,
    ene ene atki, będę wąchał kwiatki.
  • Gość: rewela IP: *.home.aster.pl 27.12.10, 20:38
    I jeszcze piosenka z repertuaru kolonijno - obozowego:
    Ragazzo da Napoli

    Ragazzo da Napoli zajechał mirafiori
    Na sam trotuar wjechał kołami,
    Nosem prezent poczułaś, już taka jesteś czuła,
    Że pomyślałaś o nim "bel ami".

    On ciemny był na twarzy, a prezent ci się marzył,
    Za dziesięć centów torba w Peweksie.
    Ty miałaś cztery złote, on proponował hotel
    I nie musiałaś zameldować się.

    Ty z nim poszłaś w ciemno damo bez matury,
    Koza ma prezencję lepszą niźli ty.
    Czemu smutną minę masz i wzrok ponury,
    Ciao bambina, spadaj mała, tam są drzwi!

    On miał w kieszeni paszport, sprawdziłaś a więc znasz to,
    Lecz on nie sprawdził, ile ty masz lat.
    On mówił "bella bionda", a popatrz, jak wyglądasz,
    Te włosy masz jak len, co w błoto wpadł.

    Jak w oczy spojrzysz teraz swojego prezentera,
    Co dyskotekę robi i ma styl.
    Straciłaś fatyganta, chciał kupić ci trabanta,
    Czy warto było za tych parę chwil?

    Twój ragazzo forda capri ci nie kupi,
    "Buona notte" pewnie też nie powie ci.
    Jeszcze wierzysz, że dla ciebie śpiewa Drupi
    Ciao bambina, spadaj mała, tam są drzwi.

    Poznałaś Europę, więc nie mów do mnie "kotek"
    Ja nie wiem, co volkswagen, a co ford,
    Nie jestem tak bogaty, nie wezmę cię do chaty
    I przestań mnie nazywać "my sweet lord".

    Ty nie będziesz moją Julią Capuletti,
    Inny wszak niż ja Romeo ci się śni,
    W żadnym calu nie wyglądam jak spaghetti,
    Ciao bambina, spadaj mała, tam są drzwi.

    Gdy ci pizzę stawiał rzekł "Prego, mangiare"
    To pamiętać będziesz po kres swoich dni,
    Tęskniąc za nim, jak złotówka za dolarem.
    Ciao bambina, spadaj mała, tam są drzwi.
  • Gość: kopytkowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.11, 13:40
    ene, ene aszą, bedę karmił kasza
    a jak będą niegrzeczne...
    ene, ene ałką pozabijam pałką
    a jak przyjdzie milicja...
    ene, ene, ona, powiem, ze to żona
    a jak powie, że to ty...
    ene, ene, upia, powiem, że jest głupia

  • Gość: ZosiaSamosia xD IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.10, 12:20
    Mi się bardzo podoba...choć poznałam ją niedawno,ale jest do śmiechu...
  • Gość: Enoi IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.10, 12:28
    Ja mam teŻ fajne : Szczepan no to pompa
  • Gość: Albor IP: *.aster.pl 28.01.11, 12:43
    Raz na stacji dziadek zasnął
    Ktoś mu jaja brzytwą chlasnął
    Dziadek budzi się, wrzeszczy w niebogłosy
    Nie ma jajek! Same włosy!

    Raz za lasem rąbał chłop drzewo kxxxsem
    Nagle jakiś błysk! Nagle jakiś dźwięk!
    Przypxxxxxxił chxxem w sęk.
    I! I chxx pękł!
  • Gość: Gremek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.11, 21:53
    a ja znam coś takiego:
    W imię Ojca i Syna
    przejechała mnie maszyna
    a na jakiejś ulicy
    facet gwałcił babę w kaplicy
    będę jadła, będę piła
    będę w gó...e się topiła

    głupie, nie?;)
  • Gość: jasti IP: 148.81.23.* 06.04.11, 13:38
    Boski wątek, tyle wspomnień :-D

    Na spływach kajakowych śpiewało się przy akompaniamencie gitary także to:

    Teraz będzie numer jeden
    Przygotuj się na wa.le.nie
    Przeleć mnie w kosodrzewinie, przeleć mniee
    Jak ja to lubię, przeleć mnie w kosodrzewinie
    W kosodrzewinie przeleć mnie jeszcze raz

    Teraz będzie numer dwa
    On się ciałem na mnie pcha
    Przeleć mnie w kosodrzewinie, przeleć mniee
    Jak ja to lubię, przeleć mnie w kosodrzewinie
    W kosodrzewinie przeleć mnie jeszcze raz

    Teraz będzie numer trzy
    Jego ciało całe drży
    Przeleć mnie w kosodrzewinie, przeleć mniee...

    Teraz będzie numer cztery
    Przygotuj się na bajery
    Przeleć mnie w kosodrzewinie, przeleć mniee...

    Teraz będzie numer pięć
    Mam okropną na to chęć
    Przeleć mnie w kosodrzewinie, przeleć mniee...

    Teraz będzie numer sześć
    Mam ochotę ciebie zjeść
    Przeleć mnie w kosodrzewinie, przeleć mniee...

    Teraz będzie numer siedem
    To powtórka numer jeden
    Przeleć mnie w kosodrzewinie, przeleć mniee...

    Teraz będzie numer osiem
    Nie zachowuj się jak prosię
    Przeleć mnie w kosodrzewinie, przeleć mniee...

    Teraz będzie numer dziewięć
    (tu nie pamiętam)
    Przeleć mnie w kosodrzewinie, przeleć mniee...

    Teraz będzie numer dziesięć
    Wieść się szybko w lesie niesie
    Przeleć mnie w kosodrzewinie przeleć mniee
    Jak ja to lubię, przeleć mnie w kosodrzewinie
    W kosodrzewinie przeleć mnie jeszcze raz

    Hicior! ;)))

    I jeszcze a capella do melodii Simona And Garfunkela "El Condor Pasa":

    W wysokich Andach kondor jajo znióóósł
    Pierwsze jajo zniósł, drugie jajo zniósł, trzecie.... (i tak w nieskończoność, aż ktoś brutalnie przerwał, albo zaschło w gardle)
    A potem zdeeechł
    Co za peeech
    I po co ci, kondorze, tyle jaaaj
    Ajajajaaaaj ajajajaaaj
    Ajajajaaaj


  • 29.04.11, 16:12
    zupa z trupa kawał rany chleb materią smarowany a na deser flegma bita ze starego suchotnika
  • Gość: Humbakor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.11, 14:54
    Hehe, bardzo fajne te piosenki dla dzieci :D
  • Gość: KiKi IP: *.saite.com.pl 29.05.11, 09:22
    Było morze w morzu kołek na tym kołku był wierzchołek na wierzchołku siedział zając i nóżkami przebierając śpiewał tak: moje nóżki pachnął cudnie rano wieczór i w południe a najładniej o północy gdy poczujesz aż podskoczysz tralala.Gdy powąchasz jedną nogę to przewrócisz się na podłogę gdy powąchasz obie nogi nie podniesiesz sie z podłogi tralala. Łysy ojciec łysa matka łysy sąsiad i sąsiadka a ja także łysy byłem i się z łysą ożeniłem tralala. Łysy ksiądz nam błogosławił łysy organista grał a po roku coś przybyło i to także łyse było tralala.
  • 06.06.11, 16:23
    A to utwór, którego jako dziecię uczono mnie na koloniach w Czechach. Przyznam że do dziś go lubię i sobie podśpiewuję :)

    Šel zahradník do zahrady s motikou
    vykopal tam rozmarýnu velikou
    Nebyla to rozmarýna,byl to křen,
    vyhodil ho zahradníček ven.

    --
    Angielskie robienie w konia
    Garść porad z Wysp
    Z wykrzyknikiem!
  • 28.06.11, 11:36
    Miś koala taki cham
    Miał pół litra, wypił sam.
    Kładzie się, myśli o Elizie.
    Ona idzie, a on za nią
    Ona biegnie, a on na nią.
    On wyciąga metrowego, ona krzyczy:
    "Nie rób tego! O cholera, krew mi leci! Będą dzieci"
    Nie minęły dwa miesiące, urodziły się dwa niedźwiadki.
    Nie minęły cztery lata, teraz robią to co tata.
    Nie minęło osiem lat, wyruchali cały świat.
  • 28.06.11, 11:49
    Najlepsza była bajka o kapturkowym czerwonku:

    Bajka o Kapturkowym Czerwonku

    W gęśnej lastwinie, na polanej ogromce, słowiczyły świergoty, sarniały biegenki i dzikowały żery.

    Kapturkowy Czerwonek szedł z koszykowym wiklinem do swojej Babcinej Kochanki, ażeby zanieść jej przesmaki różnołyki: dżemówkę z drożdżem, pleśń serowy, ogórkowe kiszonki, chlebowy raz oraz margarynną roślinę.

    Babcia miała laskę za chatą, w której mieszkała samotnie, jak niedźwiedzi polar. Gdy Kapturkowy Czerwonek był w drodze połowy, zza sośniastej igły wyskoczył wyględnie wilkujący obleś.

    Sposobnym chytrem dowiedział się od Kapturkowego Czerwonka, gdzie mieszka jego Babcina Kochanka i sobie tylko znanymi drogimi krętami pobiegł do chatkowej babci.

    Zapukał bez wchodzenia i od razu zaatakował zababciowaną skocznie.
    Połknał ją w całości, wyserwetkował tarło paszczami, ubrał babciną koszulną nockę, włożył nos na okulary i czekał na Kapturkowego Czerwonka w baldachimie z łóżkiem.

    Po chwilnej krótce, do chatkowej babci zziajał wchodzący Kapturkowy Czerwonek. Wyględnie dziwniejąca babcia wydała się Czerwonkowi takaś jaka inna.

    - Dlaczego Babciu masz takie oczne wielki? - Zapytał Czerwonek.

    - Żeby cię lepiej widzieć. - Odpowiedział ubabciowany na charakter wilk.

    - A dlaczego masz takie uszane ogromki? - Znów spytał Czerwonek, a
    ubabciowany na wilka charakter odpowiedział:

    - Żeby cię słyszowiej lepić.

    - A czemu masz takie zębne ostry?

    - Żeby cię zjeść.
    I zjadł Czerwonka, który we wilku żołądka spotkał Babciną Kochankę.

    Gdy wilk brzuchował się po klepie, nadszedł karabin z myśliwym, który zobaczył, jakie popełnienie wilk zbrodnił. Zastrzelbował nabój lufami, zawilkowił strzałę, rozbrzuszył prucie i uwolnił Kapturkowego Czerwonka oraz jego Babciną Kochankę.

    Wilk skończył jako komin przed dywankiem, a Kapturkowy Czerwonek dał masła z chlebem szwarnemu, bo był myśliwy ha ha ha i poszli razem do lasowego zielniczka ha ha ha i tam łonowali sobie na przyrodzie dziękowania.
  • Gość: ja IP: *.tktelekom.pl 01.07.11, 21:27
    bajka o Zielonym Kapturku
    .....................................
    -zielony kapturek puka do babci
    -wilk przebrany za babcię zaprasza dziewczynkę
    -witaj babciu
    -witaj zielony kapturku
    -babciu a dlaczego masz takie wielkie oczy ?
    -żeby cię lepiej widzieć zielony kapturku
    -babciu a dlaczego masz takie wielkie uszy ?
    - żeby cię lepiej słyszeć
    --babciu a dlaczego masz takie wielkie oczy ?
    -żeby cię lepiej widzieć zielony kapturku
    -babciu a dlaczego masz takie wielkie uszy ?
    - żeby cię lepiej słyszeć
    -babciu a dlaczego masz takie wielkie oczy ?
    -żeby cię lepiej widzieć zielony kapturku
    -babciu a dlaczego masz takie wielkie oczy ?
    -pytaj o zęby zielony kapturku ,pytaj o zęby!!!!:/
    -p
  • Gość: guest IP: *.ip.netia.com.pl 28.09.11, 22:09
    Ja to pamiętam jak to piewien kolega szedł przez ulice z gitara na ktorej wogóle nie umiał grać i puszczając oko do co ładniejszych panien brzdąkał w kólko :)

    Przez ulice idzie glizda
    ...
    glizde bardzo boli ....glowa
    ...
    bo to era atomowa

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.