Dodaj do ulubionych

Super przejęzyczenia

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.03, 00:45
Moja znajoma sekretarka zaanonsowala dyrektorowi kontrahenta (nazywa sie
Marian Barański) :
Baran Mariański :-)
Niezła gafa
Obserwuj wątek
    • the_dzidka Re: Super przejęzyczenia 27.10.03, 10:31
      > Baran Mariański :-)

      Oj, niezła :-DDD
      W Poznaniu na 11go Listopada sprzedaje się rogale "marcińskie" - specyficzne i
      dostepne tylko w Poznaniu i tylko w tym dniu :) Mam kumpla, który kiedyś
      strasznie się zachwycał Marcinem Rogalskim :-D Zanim nie zaczął mówić o smaku,
      myslalam, że chodzi mu o jakiegos prezentera radiowego, bo akurat gadaliśmy
      wczesniej o TrUjce ;-))

      --
      Dzidka
    • peter.steele Re: Super przejęzyczenia 27.10.03, 18:30
      uważajcie bo Was prądnie kop
      idzcie do sklepu i poproście 20 dkg śrojonego kroja
      Ai jak bedzie wrcac do domu uwazajcie aby srok na was nie naptokoł

      ---
      Wierzyłem w coś, bez tego ciężko żyć
      Marzyłem też, wolno było marzyć
    • Gość: Pauli Re: Super przejęzyczenia IP: 80.72.34.* 28.10.03, 16:10
      Moja anglistka tlumaczyla kiedys na zywo jakies bardzo wazne spotkanie. I miala
      powiedziec: "wszedl pan Jabłoński z małżonką" a powiedzialo jej sie "pan
      Małżoński z jabłonka" :)))
      no i jeszcze biedna sie smiac nie mogla:)
      pzdr
      PS. A zady i walety sa u mnie na porzadku dziennym, brzmia duzo lepiej niz wady
      i zalety:)
    • Gość: agatka Re: Super przejęzyczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.03, 21:33
      kiedys pani profesor nie mogla sie doprosic zeby uczniowie zamykali dzrzwi jak
      wchodzili do sala.w kolko bylo slychac "shut the door, shut the door...", w
      koncu sie wkurzyla-"KURDE SRU THE DOOR"!

      jechalam z przyjaciolkami na wycieczke klasowa(pociagiem),patrzymy na te
      wsie,domy,stodoly...komentarz:"DZIURA ZABITA DECHAMI"
      :)tiaaaaa
      pozdrwiam
          • skara Re: No właśnie? 28.10.03, 22:25
            Gość portalu: Dzidka napisał(a):

            > > komentarz:"DZIURA ZABITA DECHAMI" -to też przejęzyczenie ??
            >
            > Chyba "decha zabita dziurami"?...

            Eee, to potocznie używany zwrot. Może autorka postu go nie znała i tak ją
            zdziwił.
            Ja kiedyś po hiszpańsku do pewnego chłopaka, który chciał ze mną tańczyć
            powiedziałam, że nie mogę bo jestem mężatką (a miałam powiedzieć zmęczona;
            casada, cansada).
            A moja koleżanka Niemka weszła na pocztę (też w Hiszpanii) i mówi: 5 zapatos a
            Alemania, por favor (dla niewtajemniczonych powiedziała: poproszę 5... butów do
            Niemiec). Wyobraźcie sobie jaką pan w okienku miał minę :) Tłumaczyła, ze
            wcześniej była w buciarni :)
    • Gość: j23 Re: Super przejęzyczenia IP: *.autocom.pl / *.autocom.pl 04.11.03, 13:31
      Umowilam sie kiedys w dawnych czasach na piwo z kolega ktory nie ukrywam..
      bardzo mi sie podobal :) Wieczor spedzilismy bardzo milo wychylajac kilka
      szklanic zlocistego napoju. Kolega odprowadzil mnie potem do domu i w drodze
      powrotnej chcac powiedziec "ale mnie suszy" powiedzialo mi sie.. "ale mnie
      suczy" ;D Zostalismy dobrymi przyjaciolmi ;)
    • higher_eu Re: Super przejęzyczenia 04.11.03, 18:08
      Ustny egzamin dojrzałości w elitarnym warszawskim liceum im. Jarosława
      Dąbrowskiego (sic!!!):

      "Pierwszym, opublikowanym w 1822 roku, dziełem Adama Mickiewicza były >>Rolady
      i Balanse<<"...

      historia sławna na całą szkołę! Jak tylko ją usłyszałem w drugiej klasie to się
      zacząłem modlić, żeby na maturze nie dostać pytania z romantyzmu- podobna
      pomyłka byłaby gwarantowana... ;))

      --
      higher.blog.pl
      • piasia Re: Super przejęzyczenia 04.11.03, 18:57
        Zapowiedź występu Wojciecha Młynarskiego ".... a przy fortepianie leży Derfel,
        przepraszam, Derfel leży..."

        Chodziło o Jerzego Derfla, przyjaciela i akompaniatora Młynarskiego. Po tej
        zapowiedzi leżał nie tylko Derfel, ale i cała publiczność.
            • oleniek Re: Super przejęzyczenia 28.02.04, 20:52
              To teraz moje:
              - wrzeszczę prawie że na głos
              - nawet głową nie ruszam tylko oczami patrzę
              - założył byty przez spodnie
              - myję rece pod zlewem
              - zadajesz pytania podobne do mojej babci
              - (na próbnej maturze z matmy) ... funkcja nie posiada ekstrementów (zamiast
              ekstremów)
              - (wypracowanie z podstawówy) "Nie wszyscy wytrzymali trudy wojenne i
              odpoczynek pod obstrzałem samolotów" (oj to chyba nie na temat, ale już
              zostawię)
              - moja matura : wydobycie ropy naftowej jest bezpieczniejsze, tańsze, z tego
              względu węgiel przestaje być naturalny (miało być opłacalny)
              A to mojej przyjaciółki (jeszcze z podstawówki):
              - kangur ma łeb do góry, tylne łapy przednie łapy, brzuch z workiem na małego i
              ogon
              - erekcja wulkanu
            • yvona73pol Re: Super przejęzyczenia 04.03.04, 15:10
              rosy wlosna,
              swecy pledza,
              sluski klaskie tez nagminnie...
              sa i inne, ale mi sie zapomnialo;
              a moja mama powiedziala, ze bohater (jakistam) nie mogl juz patrzec na mordy
              hitlerowcow (i bynajmniej nie chodzilo o twarze ;)), ale to chyba dosc
              popularne, bo pozniej tez slyszalam...
        • the_dzidka Re: Super przejęzyczenia 11.12.03, 10:17
          piasia napisała:

          > Zapowiedź występu Wojciecha Młynarskiego ".... a przy fortepianie leży
          Derfel,
          > przepraszam, Derfel leży..."

          Jerzy się nazywał Lefeld, nie Derfel. No i wyszło, że przy fortepianie leży
          Jefeld :)

          --
          Dzidka

          >>> Dwa rodzaje kobiet są nie do uwiedzenia: nieżywe i zakochane <<<
    • l2m Re: Super przejęzyczenia 06.11.03, 20:27
      Historia sprzed wielu lat.

      W rodzimej wsi mojej mamusi była bardzo ideowa nauczycielka, członek partii, a
      jakże. Kiedy zaszła w ciąże, to postanowiła sobie, że jak urodzi chłopca, to da
      mu imię Władlen (to miał być skrót od Władimir Lenin), lecz urodziła,
      oczywiście, dziewczynkę. By się "ideowe" imię nie zmarnowało, zaczęła namawiać
      swą przyjaciółkę, która akurat była w 9 miesiącu, by nazwała tak swoje dziecko,
      jeśli będzie to chłopiec.
      Przyjaciółka zgodziła się na to, bo, skoro swych pomysłów ani ona, ani jej mąż
      nie mieli, to dlaczego by nie Władlen... Urodziła chłopca i posłała wielce
      zadowolonego z tego faktu męża do Rady wiejskiej, żeby dziecko zarejestrował.
      Mąż, jak to mąż, po drodze pochwalił się pierworodnym temu i owemu, ten i owy
      zaś postanowili, że trzeba to oblać... Kiedy w końcu doszedł do urzędu, już nie
      pamiętał dokładnie, jak to imię dla syna brzmi, ale jakieś zgłoski z tego
      dziwacznego stworu mu się jednak po głowie palętały. Więc, zapytany, jak chca
      dać chłopcu na imię, powiedział, że Jiwład. Wyperswadować tego Jiwłada sobie
      nie dał w żaden sposób, bo przecież "żona tak chce, i ja jej tak obiecałem!"
      Nieszczęsne dziecko było Jiwładem, póki nie przyszedł czas na otrzymanie dowodu
      osobistego. Ale do tego czasu już się przyzwyczaił, i jedynie sprowadził swe
      wielce oryginalne imię do bardziej latwowymawialnej formy Iwłady.
      • jam33 Re: Super przejęzyczenia 06.11.03, 22:27
        uuu , jak pięknie, temat mi bliski, niech sobie wytrę oczy, popłakałam się ze
        śmiechu....wczoraj tłumaczyłam mężowi, że robotnicy tyli kunk a on nie
        rozumiał...Kiedyś na obozie harcerskim w Bieszczadach złapałam mysz i
        oświadczyłam, że będę ją gumować w hodowcu....śmiechu mi trzeba przede
        wszystkim...
          • Gość: elka Re: Super przejęzyczenia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.11.03, 12:12
            a ja..zdarzyło sie na wakakacjach .Otóz jestem dość ekstrwertyczna łatwo
            nawiazuje kontakty.Z córka lezałysmy nad basenem ,a obok nas opalał się Tata
            Szwajcar z uroczymi malenkimi córeczkami.Jakos tak się złozyło ,ze bardzo
            polubiłam te dziewczynki,z ich ojcem raz mi się udało porozmawiać.Oczywiście -
            nie pzrejmowałam się ,ze dawno po francusku nie mówiłam i bardzo skupiona na
            tym co mowie opowiadałąm mu o Grecji w której nigdy nie był.Opowidałam jak tam
            jest fajnie i w ogóle.No i o plazach pełnych kamieni.On słuchał ,a ja byłam
            szcęsliwa ,ze tak gładko posżło mi przypomnienie sobie tego trudnego
            jezyka:):):)Minęło parę dni najmłodsza z dziewczynek przyniosła mi ksiązczke
            do czytania>Wzięlam mała na kolana i zaczełam czytać o jakims
            zwierzatku .ktore reperowło dom i miało w ręku młotek.Uprztomniłam sbie co ja
            mowiłam temu człowiekowi mowiąc o grecji.Zamiast o kamieniach mowiłam o
            młotkach.I pzrypomniałąm sobie powazna twarz tego faceta i zaczęłam sie
            smiac..."Plaże w grecji są pełne młotków,wokół same młotki ,ale i tak jest tam
            fajnie i warto jechac.Sa młotki ,ale ludzie bardzo sympatyczni" musze
            dodać ,ze jestem dośc emocjonalna wiec wypowiedzbył doś
            zywa.hahahhahahahahhahaha
    • Gość: rootol Re: Super przejęzyczenia IP: *.chello.pl 14.11.03, 21:34
      Będąc w zeszłym roku w Empiku przeglądałem sobie płyty i słuchałem Trójki.
      Leciały właśni wiadomości, których nie słuchałem zbyt uważnie. Spikerka
      wzbudziła moje zainteresowanie dopiero wtedy gdy zamiast królestwo powiedziała
      kur...two. Bardzo szybko się poprawiła i nie dowiedziałem się niestety jakiego
      to państwa prowadząca tak bardzo nie lubi:)
        • ariwederczi Re: Super przejęzyczenia 14.12.03, 16:40
          cactus napisał:

          > - John Cleease w "Lemurze zwanym Rollo" patrząc na biust J. Lee Curtis
          > zamiast "skutki przemęczenia" powiedział "sutki przemeczenia"

          Po polsku? (Bo na to wygląda. Chyba, że po angielsku "skutki" też są podobne
          do "sutków"!)
      • Gość: xxxl Re: Super przejęzyczenia IP: *.netcabo.net 15.12.03, 20:57
        pojechał głupi Jasio do miasta, wchodzi do sklepu , na półce widzi pudełka z
        napisem "cacao", więc mówi do ekspedientki "poproszę cacao", na co ona "nie
        mówi się cacao tylko kakao", ok, kupił, wyszedł naulicę. Widzi sklep warzywny,
        w którym sa cytryny. Podchodzi do sprzedawcy i mówi "poprosze kytryny", na co
        sprzedawca "nie mowi się kytryny tylko cytryny". Jaś wyszedł na ulicę i mówi
        do siebie " o curwa, ale kyrk z tym miastem"
    • Gość: suziiza Re: Super przejęzyczenia IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 16.12.03, 20:48
      Koleżanka mojej mamy, która znana jest z tego typu wpadek, stwierdziła
      któregoś razu podczas remontu sali telewizyjnej w szkole:
      No, wszystko powynoszone, jeszcze tylko trzeba ściągnąć te KOLUMBY (chodziło
      oczywicie o kolumny od sprzętu nagłaśniającego). Mimo, że minęło kilka lat,
      jak sobie przypomnę to nie mogę się powstrzymać od śmiechu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka