Dodaj do ulubionych

co najbardziej dziwi obcokrajowców w Polsce?

19.08.09, 15:17
z moich ostatnich doświadczeń muszę powiedzieć: Violetta Villas :)))
--
Damski transwestyta atakuje!!!
Edytor zaawansowany
  • Gość: Barkley IP: 192.193.245.* 19.08.09, 15:57
    Z tego co mi opowiadało dwoje obcokrajowców, to najbardziej ich
    zdziwiło, że jak zrobili duże zakupy w hipermarkecie, to dostali te
    małe cienkie torebeczki. nie wiedzieli jak sie za nie zabrać :)
  • ardzuna 20.08.09, 21:08
    Teraz już to zjawisko nie występuje, ale znajoych Francuzów dziwili
    bracia bliźniacy na stanowisku premiera i prezydenta.
  • Gość: Zenio IP: *.acn.waw.pl 21.08.09, 07:21

    Kiedyś czytałem art. w którym obcokrajowiec wymieniał które rzeczy zadziwiły go
    w Polsce najbardziej. Wymieniał tam stare postkomunistyczne "kioski Ruch-u" z
    nisko położonym okienkiem gdzie trzeba się schylać żeby porozmawiać ze
    sprzedawcą, "bibułkowe" serwetki w lokalach gastronomicznych którymi ciężko jest
    cokolwiek wytrzeć oraz nic mu nie mówiące oznakowanie toalet (kółeczko i trójkącik)
  • Gość: gostek IP: *.net.autocom.pl 21.08.09, 09:41
    Pewna osoba dziwiła sie, że Polska jest chyba jedynym krajem na swiecie, gdize
    wszelkiego rodzaju dolegliwosci można zrzucić na pogodę. Nie ma takiego drugiego ;)
  • zettrzy 25.08.09, 01:30
    owszem jest:
    Stany Zjednoczone

    --
    reszty nie trzeba

    MAKE STYLE NOT WAR
    http://emoty.blox.pl/resource/knitting.gif
  • zettrzy 25.08.09, 01:31
    owszem jest:
    Stany Zjednoczone
    --
    reszty nie trzeba

    MAKE STYLE NOT WAR
    http://emoty.blox.pl/resource/knitting.gif
  • Gość: kolenka IP: 80.48.2.* 21.08.09, 09:57
    > z moich ostatnich doświadczeń muszę powiedzieć: Violetta Villas :)))
    Kolega mojego męża (zarówno kolega, jak i mój mąż są obcokrajowacami) uwielbia
    Violettę Villas. Sama Villas go nie dziwi. Dziwi go raczej to, że Polacy nie
    doceniają takiego "dobra narodowego", jak ją określa :)))))
  • szabadana102 23.08.09, 22:29
    przepraszam jeśli obrażam twoich znajomych, ale to musiały być
    jakieś głupki z hAmeryki, bo takie "małe torebeczki" to widziałam w
    hipermarketach w różnych krajach w europie, a z własnych doświadczeń
    wiem, że amerykanie mają zwyczaj dziwienia się, że w europie to albo
    coś jest takie małe, albo dziwne, ogólnie inne niż u nich. Ostatnio
    byłem z takimi w rzymie na kolacji i strasznie się dziwili, że
    kelnera trzeba wołać po rachunek...
  • Gość: MIMI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.09, 02:11
    fakt mogło ich to zdziwić, bo u nich trzeba za takie torebki płacić i jeszcze o
    każdą się prosić przy kasie :)
  • nessie-jp 19.08.09, 16:21
    Toalety.

    Ze nie pryskają wodą na odnośną część ciała po zakończeniu użytkowania, tylko
    trzeba używać tego okropnie niehigienicznego papieru toaletowego, FUJ!
    (Obcokrajowiec z Algierii).


    --
    Nie ufaj w wieczory, wstań, zaciągnij story,
    Upiory i harpie, harpie i upiory...
  • Gość: mm IP: *.fbx.proxad.net 20.08.09, 13:19
    Fakt, pupa z rozmazana kupa - fuj! Mam japonska tolate, ktora sama
    myje co trzeba "po". Cudo. Ta fanaberia bardzo... dziwi Polakow ;))))
  • Gość: myjka IP: 91.123.169.* 20.08.09, 13:24
    A jak on to myje?
    Pryska woda, masuje szczoteczka, pozniej wysusza wlosy, zaczesuje grzebykiem i wlacza suszarke?
  • Gość: pikolo IP: 82.108.54.* 20.08.09, 13:35
    ...chamstwo i ponure miny na ulicach. takze to ze wszystkie kobiety
    w lato nosza straszne staropanienskie sandaly i klapki. Gdzie ten
    styl, gdzie ten fason naszych Pan?
  • Gość: elibre IP: *.leed.cable.ntl.com 20.08.09, 23:54
    > ...chamstwo i ponure miny na ulicach. takze to ze wszystkie kobiety
    > w lato nosza straszne staropanienskie sandaly i klapki. Gdzie ten
    > styl, gdzie ten fason naszych Pan?

    To i tak o niebo lepiej niż cieplutkie kozaczki Angielek przy ponad 20 st C. Zwykle w okolicach wiosny zaczynają je zakładać. W zimie często widać klapki. Obserwacje z North Yorkshire.
  • rubucio 21.08.09, 06:32
    w West Yorkshire to samo ;)
  • Gość: asda IP: *.radom.vectranet.pl 21.08.09, 08:49
    W Lancashire też.
  • Gość: emigrantka IP: *.range86-163.btcentralplus.com 22.08.09, 23:14
    to samo w Norn Iron buahaahah
  • mimbla.londyn 23.08.09, 02:47
    Londyn takze ; )
  • landora 01.05.10, 11:57
    I Essex :D
  • paciaciakowa 04.05.10, 08:55
    W Ipswich to samo... może to jakaś tradycja?? ;D
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.09, 07:29
    lola Boga ja w NYC wdzialem faceta w kozuchu z szalikiem opasanym
    wokol glowy ,a na nogach tenisowki na gola stope.Bylo to w srodku
    zimy snieg na pol metra i chyba ze 20 stopni mrozu
  • Gość: elibre IP: *.leed.cable.ntl.com 24.08.09, 10:39
    A ja w Polsce w lutym widziałem chłopaka w krótkich spodenkach. I co z tego? Chodzą po świecie takie "wynalazki", a ww. opisanych Angielek jest plaga! Potwierdzają to wpisy powyżej.

    Pozdrawiam ;-)
  • ana_w_welonie 25.08.09, 14:55
    W Irlandii jest to samo
  • Gość: HANS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.09, 21:05
  • baba67 21.08.09, 16:32
    Zaniedbane otyle kobiety 50+ na ulicach wiekszych miast (Francuzow, gdzie panie
    w tym wieku w wiekszosci sa zadbane i figure maja niezla),
    Okropny blond na glowie olbrzymi biust w okolicach bioder, widoczne ubytki w
    uzebieniu.
    --
    Nie sztuka grać na nastrojonych skrzypcach, sztuka grać na rozstrojonych.
    Paganini (zdaje się)
  • viking2 30.09.09, 03:38
    baba67 napisała:

    > Zaniedbane otyle kobiety 50+ na ulicach wiekszych miast (Francuzow, gdzie panie
    > w tym wieku w wiekszosci sa zadbane i figure maja niezla),

    Ktore panie? Rok w rok jestem w Paryzu (i kilku innych miastach francuskich) i
    na palcach jednej reki zlicze elegancko ubrane i zadbane kobiety. Poczatkowo
    skladac to mozna bylo na karb lata - "wakacje sa, Paryzanki wyjechaly, a te
    worychy na ulicy to wszystko turystki" - ale zlapalem sie na tym, ze polowa
    moich pobytow wypada okolo konca grudnia, wiec argument wakacyjny nie bardzo
    jest prawdziwy.
    Najbardziej eleganckie - tania wprawdzie i dosc wyzywajaca elegancja - kobiety,
    to panienki na rue de Tilsitt wokol Charles de Gaulle-Etoile i w paru jeszcze
    innych miejscach.
    Ostatniego lata zliczylem 3 (slownie: trzy) fajnie wygladajace kobiety we
    Francji (fakt, jedna z nich byla pewnie po 40-ce, ale znakomicie utrzymana). Z
    Paryza przyjechalem do Warszawy - w Galerii Mokotow widzialem wiecej eleganckich
    kobiet, niz w Paryzu...
  • rikol 15.03.15, 13:01
    Francuzki wyglądają fatalnie, bez zębów, nie dbają o skórę, ani o wygląd w ogóle. W Polsce tak zaniedbane są tylko biedne kobiety, których po prostu nie stać na różne rzeczy.
  • Gość: BEA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 13:38
    ze za 2 euro tyle zywności mozna kupic, ze ludzie na ulicy sie boja
    jak obcokrajowiec sie ich o cos dopytuje, ze wc kosztuje raz 1 zl a
    innym razem 2,50 zl, ze nagle i niespodziewanie pada deszcz, to sa
    spostrzezenia pewnego Wlocha:)
  • poplar31 20.08.09, 13:53
    A co on takiego za te 2 Euro kupił, ten Włoch???
  • Gość: Wrecekrzepki IP: 195.205.221.* 20.08.09, 13:56
    Wlasnie, zwlaszcza, ze ktos wczesniej pisal o Amerykaninie, ktory byl zdziwiony
    wysokimi cenami zywnosci w Polsce. A tu nagle Wloch kupe zarcia za 2 euro
    kupuje. Moze ich jakos ze soba spiknac?
  • poplar31 20.08.09, 14:01
    może... z kolei przypomniało mi się teraz jak jakieś 20 lat temu
    pewien Amerykanin strasznie się cieszył, że w Polsce tak tanio, za
    dolara hamburgera można kupić... potem pewnie wrócił do swoich i im
    opowiedział, plotka po Stanach się rozeszła. Wciąż pewnie pokutuje
    tam przekonanie, że w Polsce ciemnota, nędza i taniocha. Dlatego
    Amerykanie są teraz zaskakiwani wysokimi europejskimi cenami w
    Polsce.
  • xcracer 20.08.09, 14:19
    Ja wiem, że nie taki sam, ale mimo wszystko hamburger kosztuje właśnie około dolara.
  • Gość: ja IP: 38.112.25.* 20.08.09, 16:46
    dokladnie hamburger kosztuje 99 centow a Big Mac z frytkami okolo
    $3.50
  • xcracer 22.08.09, 17:46
    Zatem cena taka sama (hamburger w mcd 3PLN = 1 USD)
  • Gość: ja IP: 38.112.25.* 20.08.09, 16:07
    myjka :) LOL!
  • gorillon 20.08.09, 16:28
    Nie, to dziala na zasadzie wyciora od armaty.
  • Gość: tersa IP: *.cht-bng-012.adsl.virginmedia.net 21.08.09, 21:09
    Sorry a wedlug mnie to jeszcze sporo go... zostaje na doo.. po takim
    ,,myciu,,.Tragiczny ten kibel.
  • lia.13 20.08.09, 14:24
    o rany, nie wyobrażam sobie korzystac z publicznego bidetu. Zastanawiałeś się
    jakiego syfa można tam załapac?
  • Gość: gruby IP: 91.123.169.* 20.08.09, 15:05
    Jak masz srakę i jesteś w centrum miasta to jak załatwiasz sprawę?
  • nessie-jp 20.08.09, 17:18
    lia.13 napisała:

    > o rany, nie wyobrażam sobie korzystac z publicznego bidetu.

    Ale tu mowa o SEDESIE, a nie o bidecie.


    > Zastanawiałeś się

    Nie. Bo to nie ja się dziwię, tylko tenże Algierczyk.


    --
    Nie ufaj w wieczory, wstań, zaciągnij story,
    Upiory i harpie, harpie i upiory...
  • barbaramd 21.08.09, 05:50
    Może wyjdźcie już z toalety, bo robi się niedobrze,
  • agnieszkacz 21.08.09, 08:53
    a nieee, no to ok. pomyślałam o bidecie, bo napisałaś, że Algierczycy nie
    używają papieru toaletowego tylko podmywają co trzeba
    taka drobna nadinterpretacja ;)
  • Gość: gari IP: *.centertel.pl 20.08.09, 19:30
    > o rany, nie wyobrażam sobie korzystac z publicznego bidetu. Zastanawiałeś się
    > jakiego syfa można tam załapac?

    Widziałeś kiedyś "orientalną" toaletę w muzułmańskim kraju? Tam wypróżniasz się
    na Małysza, a potem zamiast papieru masz wężyk z woda do podmycia.
  • Gość: Solo IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.08.09, 21:30
    na bliskim wschodzie podcieraja sie lewa reka dlatego nie wolno nia
    dotykac jedzenia, toaleta to dziura w podlodze, zreszta podobnie
    wyglada tradycyjna toaleta japonska ;)
  • Gość: Bromba IP: *.rect.uni.torun.pl 21.08.09, 10:42
    Nie wyobrażam sobie jakie tam musi być ciśnienie. Bo jeśli postawimy coś
    wyjątkowo kleistego to ciężko takim strumyczkiem coś z tym zrobić.
  • Gość: anonim IP: *.static.tpgi.com.au 22.08.09, 05:52
    bzdura. W wielu innych krajach malo gdzie mozna soptkac takie
    toalety publiczne rabiace wszystko za nas. najczejsciej toalety
    umieszczone w malych dziurach nie maja nawet mydla do rak.
  • Gość: Fakir IP: *.pools.arcor-ip.net 02.05.10, 20:44
    Nie wiem czy sie cos zmienilo, ale kiedys na dworcuglownym w Pekinie
    byly tylko wneki z dziura w podlodze i gdy ja ktos zajmowal tlum
    chinczykow spokojnie sie przygladal kiedy skonczy. Ja chyba jestem
    na takie wynalazki zbyt konserwatywny i bylem szczesliwy, gdy
    wreszcie znalazlem mcdonaldsa z "naszymi" toaletami.
  • agulha 20.05.11, 20:21
    Zmieniło się. W miejscach odwiedzanych przez cudzoziemców/turystów są albo tylko "zachodnie" wc, albo przynajmniej jedna lub kilka kabinek. Często są na drzwiach oznakowane symbolem, co nas czeka w środku ;-). Toalety na lotnisku w Pekinie - poezja. Czystość, marmury, świeże kwiaty.
  • paramecium 19.08.09, 17:16
    Hiszpanie nie rozumieli dlaczego nie mogą pić wody z kranu.
    No właśnie, niby wolno a nie wolno.
  • Gość: mm IP: *.fbx.proxad.net 20.08.09, 13:20
    Francuzow tez.
  • Gość: f. IP: 212.180.165.* 22.08.09, 00:18
    No z tą wodą pitną to jest ciekawe - tez to zauważyłem dopiero po wizycie chyba Francuzów.

    Niby jest pitna, ale jakoś jesteśmy wychowani że wody się z kranu nie pije bez przegotowania - mało znam osób które by piły bezpośrednio z kranu.

    Z kolei w takiej np. Irlandii jest to standard, mimo że tam woda wali chlorem na kilometr i podanie jej np. w knajpie jak dla mnie to całkowity obciach...
  • gronostaj8 20.08.09, 13:58
    ja zaawsze pije wodę z kranu. W koncu pitna.
  • Gość: powolniak IP: *.adsl.inetia.pl 20.08.09, 23:20
    jwt
  • pavvka 24.08.09, 10:47
    gronostaj8 napisał:

    > ja zaawsze pije wodę z kranu. W koncu pitna.

    W różnych miejscach jest różnie, ale w większości polskich miast
    woda z kranu jest zwyczajnie niedobra. Jak nie mam nic innego pod
    ręką, to się napiję i wiem, że nie umrę, ale zwykle wolę zapłacić i
    kupić wodę w butelce, która smakuje jak woda.
    --
    I am not a vegetarian because I love animals; I am a vegetarian
    because I hate plants. - A. Whitney Brown
  • Gość: Kazuś IP: *.tktelekom.pl 04.09.09, 12:29
    Niby wolno, ale w moim miasteczku w ciągu ostatniego roku wykryto kilkakrotnie w
    wodzie niebezpieczne bakterie. Łącznie chyba przez miesiąc był zakaz picia tej
    wody (nawet przegotowanej), mycia się w niej, mycia w niej naczyń. Na ogół
    nadawała się tylko do czyszczenia toalety. Oczywiście nie przez miesiąc
    nieprzerwanie, ale w krótkim okresie co jakiś czas na tydzień zakaz. Wolę nie
    ryzykować, bo kto wie jak tam teraz flora bakteryjna w rurach żyje...
  • czarnykapturek 20.05.11, 17:44
    no bo w Hiszpanii pije sie prosto z kranu, nawet malym dzieciom sie ja daje......swoja droga, o co chodzi w PL z ta woda z kranu?znacie jakies przypadki rozchorowania sie???????czy to urban legend...............
  • aiczka 20.05.11, 17:57
    To jest chyba lęk z przeszłości, kiedy woda w wodociągach nie była tak często badania, nie spełniała tak ścisłych norm i nie było tak sprawnych metod komunikacji jak teraz (teraz po wykryciu w wodzie niebezpiecznych bakterii zaraz słyszymy w radiu itd. że w jakimś rejonie nie należy pić wody z kranu przez dwa dni itp.).
    Podobną nieufność do nieprzegotowanej wody zdradzają m.in. Chińczycy.
  • pavvka 23.05.11, 17:08
    Zasadniczo się nie boję, jeśli nie ma nic innego, to wypiję, ale w większości miejsc w Polsce kranówa jest zdecydowanie niesmaczna.
    --
    I am not a vegetarian because I love animals; I am a vegetarian because I hate plants. - A. Whitney Brown
  • hamerykanka 19.08.09, 17:32
    Meza Amerykanina : ogrody:)
    Bo tutaj front to wypielegnowany trawnik z pojedynczym drzewkiem.
    Teoretycznie po to by dzieci mialy sie gdzie bawic. Zapytany czy
    KIEDYKOLWIEK widzial bawiace sie dzieci na trawniku popadl w
    glebokie zamyslenie i powiedzial: nie....
    Ludzie jezdzacy jak wariaci, a ponoc to w Stanach tak
    jezdza...Samochodem jechal z moim ojcem/busem z zamknietymi oczami...
    tanie piwo!!!
    wodka zrobiona z zyta. Kupil butelke na pamiatke....
    Tatar. Z kuchni wyszedl zielony, ze Polacy jedza surowe mieso...
  • gorillon 19.08.09, 18:15
    > Tatar. Z kuchni wyszedl zielony, ze Polacy jedza surowe mieso...

    A to bardzo dziwne, zważywszy, że w języku ZuluGula, "tatar" nazywa się "Filet
    Americain" ! :-)

    > > wodka zrobiona z zyta. Kupil butelke na pamiatke....

    A to dziwne, bo przecież "bye, bye, miss Americam pie (...) them good old boys
    were drinking whiskey and rye (...)"


    Poza tym: dziwi ich (obcokrajowców) wyprzedzanie z użyciem pobocza (przez
    wyprzedzanego), no i prędkość rozwijana na polskich drogach przez ich użytkowników.
  • stara-a-naiwna 19.08.09, 22:16
    >
    > Poza tym: dziwi ich (obcokrajowców) wyprzedzanie z użyciem pobocza
    (przez
    > wyprzedzanego), no i prędkość rozwijana na polskich drogach przez
    ich użytkowni
    > ków.

    gdzieś słyszałam okreslenie "trzeci niewidzialny pas ruchu" ;-)
  • malgosia-beata 19.08.09, 23:22
    Irlandczyk popłakał się ze śmiechu jak zobaczyl na łące pasące się
    krowy na łańcuchach(sic!!!). Coś podobnego!! U nich w Irlandii krowy
    pasą sie wolno. Nie mógł zrozumiec dlaczego polskie krowy są
    uwiązane łańcuchami.
    Inne zdziwienie ( ale juz nie wywołujące salwy śmiechu) to duza
    ilość Fiatów 126p jeżdżacych po ulicach polskich miast. Nazywa je
    fiatami bambino... i myślał, ze takie samochody to juz tylko w
    muzeum zobaczy...
    Picie czystej wódki w kieliszkach.
    W niektórych domach pije się herbate w szklankach jeszcze i to go
    również zdziwiło. Dlaczego pije sie herbate w szklankach???
    Z kuchni polskiej jedzenie gotowanego jajka w żurku bardzo go
    zdziwiło.
    Ale poza tym to uwielbia Polaków i Polske. Spedza tam teraz kazde
    wakacje i juz go coraz mniej zadziwia...
  • misiania 19.08.09, 23:24
    Pewna Angielka zapytała, czy można coś zrobić z tym lektorem, co w
    telewizji zagłusza aktorów...
  • aiczka 20.08.09, 13:09
    Np. jak się ma Canal+ przez Cyfrę +, to lektora można na tym kanale wyłączyć.
    Ale niestety odkrywa się w tedy, że ścieżka dzwiękowa jest najwyraźniej
    modyfikowana "pod lektora" i sceny w których aktorzy mówią są cichsze niż muzyka
    pomiędzy, co czasem utrudnia odbiór.
  • lemisiaque 20.08.09, 15:33
    No to rzeczywiście świetnie przemyślane, nie ma co ;)
  • szabadana102 23.08.09, 22:36
    no tak, mój znajomy z zagranicy jak to zobaczył to przeżywa do dziś,
    że jeden facet mówi za wszystkich aktorów
  • Gość: rokoko IP: *.173.26.215.tesatnet.pl 23.08.09, 23:59
    Po wbrew pozorom Polacy to na tyle inteligentny kraj, że nie muszą
    mieć wszystko na tacy wyłożone, żeby zajarzyć. W tle przecież leci
    oryginalny głos aktora, którego się aż miło słucha, łączac z
    lekotrem mamy dwa w jednym. Dla niemców i ich słynnego dubbingu nie
    pojęte - podsumuje to tak, w Polsce takie dubbingi robi się tylko w
    filmach dla dziecki :)
  • tymon99 24.08.09, 22:38
    ale nie aż na tyle inteligentni, żeby czytać napisy??

    --
    she's nobody's child,
    the law can't touch her at all
    na sam dół
  • the_dzidka 20.08.09, 10:39
    > Inne zdziwienie ( ale juz nie wywołujące salwy śmiechu) to duza
    > ilość Fiatów 126p jeżdżacych po ulicach polskich miast.

    Duża ilość fiatów 126 p na ulicach polskich miast?! To gdzie ty
    mieszkasz? Ja "malucha" w najlepszym razie raz na kilka dni widuję...

    --
    Dzidka

    Zdzisiek szuka domu
  • Gość: iwan IP: *.ovz16.hc.ru 20.08.09, 10:42
    popegeerowskie wioski, ktore doplat unijnych nie maja a ich dzieci w irlandii
    nie pracuja; zreszta wbrew pozorom najwiecej malaczy w stolicy widuje - rzecz
    statystyki i pewnie subiektywnej percepcji ale jednak ;)
  • blinski 20.08.09, 12:58
    hm.. mnie ze dwa lata temu naszła własnie taka refleksja, że w ciągu kilku lat nagle poznikały prawie wszystkie maluchy (warszawa). u mnie na osiedlu kojarzę jedynie dwa, oba zapyziałe i nie uruchamiane od lat.
  • the_dzidka 20.08.09, 13:30
    > hm.. mnie ze dwa lata temu naszła własnie taka refleksja, że w
    ciągu kilku lat
    > nagle poznikały prawie wszystkie maluchy (warszawa). u mnie na
    osiedlu kojarzę
    > jedynie dwa, oba zapyziałe i nie uruchamiane od lat.

    Zgadza się. Może powinnam się uważniej rozglądać? :)

    --
    Dzidka

    Zdzisiek szuka domu
  • alfalfa 20.08.09, 16:07
    Mój sąsiad ma dwa: jeden wyblakły srakozielony, w 30% zżarty rdzą -
    tym on jeździ na codzień i drugi czerwony, w hmm... lepszej kondycji
    na wyjazdy z rodziną "od święta".
    A.
  • thorgal_aegirsson 20.08.09, 22:35
    the_dzidka napisała:

    > > hm.. mnie ze dwa lata temu naszła własnie taka refleksja, że w
    > ciągu kilku lat
    > > nagle poznikały prawie wszystkie maluchy (warszawa). u mnie na
    > osiedlu kojarzę
    > > jedynie dwa, oba zapyziałe i nie uruchamiane od lat.
    >
    > Zgadza się. Może powinnam się uważniej rozglądać? :)
    >

    Katowice małe nie są, a maluchów jest tu na pęczki. Podobnie jak w całym
    regionie. Być może rzeczywiście winnaś uważniej zerkać na boki? ;)
    --
    phfng-phfng.blogspot.com/
  • the_dzidka 21.08.09, 14:19
    > Katowice małe nie są, a maluchów jest tu na pęczki. Podobnie jak w
    całym
    > regionie. Być może rzeczywiście winnaś uważniej zerkać na boki? ;)

    Zabawię się z ciekawości i przez powiedzmy najbliższe 3-4 dni będę
    liczyła maluchy :) Te w ruchu, o trupach na podwórkach nie
    rozmawiamy. Zobaczymy, jaki będzie rezultat. Mieszkam w Warszawie,
    sporo się po niej poruszam rozmaitymi pojazdami :)

    --
    Dzidka

    Zdzisiek szuka domu
  • Gość: grzesiol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.09, 23:54
    ja jetsem z krakowa i musze powiedzieć że u nas też sporo maluchów
    poznikało, pamiętam jeszcze jak na osiedlach stało tego od groma, a
    teraz?? jeden na osiedle góra dwa, a o bisach nie ma mowy.
  • sun_of_the_beach 23.08.09, 00:43
    Iwan, a co to są "malacze"? BTW jak wyglądają pokołhozowe wioski w ru.?
  • Gość: iwan IP: *.ru 23.08.09, 00:57
    sun_of_the_beach napisał:

    > Iwan, a co to są "malacze"?

    maluch czytany z angielska, od 20-stu lat inaczej na te picolo nie mowie :D

    > BTW jak wyglądają pokołhozowe wioski w ru.?

    tak samo jak polskie, na kieliszek chleba trza jakos uciulac.. pozdrowienia z moskwy

  • Gość: Frigg IP: *.customers.d1-online.com 05.12.09, 13:37
    Raz na kilka dni to i tak o wiele czesciej, niz "tylko w muzeum",
    nie sadzisz?
  • p8 23.04.10, 17:16
    a ja się niemalże posrałem z wrażenia gdy w Dublinie natknąłem się na czerwonego
    maluszka w wersji "anglojęzycznej" ;) chyba nawet gdzieś fotki mam.

    pzdr

    -b-

    --
    Alejandro Robaina powiedział kiedyś, że jest milionerem bo ma milion przyjaciół
    na całym świecie.
    W takim układzie ja jestem nędzarzem...
  • london_in_use 20.08.09, 13:22
    Maluchy w kolosalnej ilosci zobaczy jeszcze na Kubie gdzie nazywane sa
    Polaquito, co oznacza 'maly Polak'

    Ot, ciekawostka.
  • Gość: Colo IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.08.09, 15:41
    jezdzilem troche po Kubie (Santa Clara, Houlguin) i zadnego malucha nie
    widzialem,
    za to calkiem sporo nowych toyot
  • Gość: rolnik IP: *.171.34.133.static.crowley.pl 20.08.09, 14:03
    > Irlandczyk popłakał się ze śmiechu jak zobaczyl na łące pasące się
    > krowy na łańcuchach(sic!!!). Coś podobnego!! U nich w Irlandii krowy
    > pasą sie wolno. Nie mógł zrozumiec dlaczego polskie krowy są
    > uwiązane łańcuchami.

    Dziwię się, że mu nie wyjaśniłaś, że krowy trzyma się na łańcuchu z uwagi na
    znaczne rozdrobnienie gruntów w niektórych regionach i oczywiste jest, że
    niektórzy sobie nie życzą żeby obce zwierzę wyżerało koniczynę przeznaczoną dla
    ich krów.

    ---------------------------
    > Inne zdziwienie ( ale juz nie wywołujące salwy śmiechu) to duza
    > ilość Fiatów 126p jeżdżacych po ulicach polskich miast. Nazywa je
    > fiatami bambino... i myślał, ze takie samochody to juz tylko w
    > muzeum zobaczy...

    To chyba jakiś wymysł. Malucha można zobaczyć na ulicy bardzo rzadko. Może byłaś
    ostatnio w Polsce 20 lat temu?

    --------------
    > Picie czystej wódki w kieliszkach.

    A co w tym dziwnego? W Irlandii piją prosto z butelki?

    ---------------
    > W niektórych domach pije się herbate w szklankach jeszcze i to go
    > również zdziwiło. Dlaczego pije sie herbate w szklankach???

    Zwyczaj znany na wschodzie Polski od XIX wieku gdy piło się herbatę z samowara a
    szklanki trzymało się w metalowym koszyczku. W czasach PRL zniknęły koszyczki i
    zostały szklanki. Nic zdrożnego.

    Dziwię się, że osoba potrafiąca włączyć i wyłączyć komputer nie potrafi wyjaśnić
    takich rzeczy.
  • Gość: Wrecekrzepki IP: 195.205.221.* 20.08.09, 14:13
    Wódke pija w drinkach. Niedawno mialem przyjemnosc pic z Irlandczykiem w wieku
    35 lat, ktory pierwszy raz w zyciu pil czysta wódke.

    Poza tym ten watek nie jest na temat "jak wytlumaczyc", tylko czemu dziwia sie
    obcokrajowcy.
  • Gość: emigrantka z Belfa IP: *.belf.cable.ntl.com 23.08.09, 00:29
    dobry dowcip, oni chleja alkohol a nie pija, widze to na codzien na ulicach
  • Gość: cherry IP: *.ntlworld.ie 20.08.09, 14:14
    > > Picie czystej wódki w kieliszkach.
    >
    > A co w tym dziwnego? W Irlandii piją prosto z butelki?

    Nie chodzi o kieliszki, tylko o moc - w Irlandii pija glownie drinki, a nie
    wodke na czysto, i w ogole raczej piwo niz mocne alkohole.
  • Gość: Magda IP: *.77.classcom.pl 20.08.09, 15:23
    > Dziwię się, że osoba potrafiąca włączyć i wyłączyć komputer nie
    > potrafi wyjaśnić takich rzeczy.

    A gdzie napisała, że nie potrafiła tego wyjaśnić? Zacytuj, proszę.
  • Gość: majkel IP: 195.188.191.* 20.08.09, 15:37
    > Picie czystej wódki w kieliszkach.

    >A co w tym dziwnego? W Irlandii piją prosto z butelki?

    no nie, raczej nie pija shot'ow
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 15:57
    do rolnik:
    ale Ty glupi jestes...temat dyskusji brzmi"co najbardziej dziwi...", to ludzie
    pisza co dziwilo ich znajomych obcokrajowców jak byli w Polsce...a nie jak im to
    wyjasnili.
    a tak na marginesie, picie z samowara to rosyjski zwyczaj wiec sie Irlandczyk
    dziwic ma prawo.
    Ty sie pewnie niczemu nie dziwisz...bos w d...byl i g...widzial.Najmadrzejszy z
    calej wsi.
    Porazka
  • gorillon 20.08.09, 16:40
    > > Irlandczyk popłakał się ze śmiechu jak zobaczyl na łące pasące się krowy na łańcuchach(sic!!!). Coś podobnego!! U nich w Irlandii krowy pasą sie wolno. Nie mógł zrozumiec dlaczego polskie krowy są uwiązane łańcuchami.
    >
    > Dziwię się, że mu nie wyjaśniłaś, że krowy trzyma się na łańcuchu z uwagi na znaczne rozdrobnienie gruntów w niektórych regionach i oczywiste jest, że niektórzy sobie nie życzą żeby obce zwierzę wyżerało koniczynę przeznaczoną dla ich krów.


    Pytanie brzmi, czy w Irlandii (nigdy nie bylem) pastwiska sa pogrodzone. Jezeli sa, to znaczy ze krowy mieszkaja na mich caly czas. I nie musza byc palikowane. W Polsce, pastwiska zwykle ogrodzone nie sa. A na noc zagania sie krówska do obejscia, do obory. BO BY KTÓS UKRADL!
  • Gość: mm IP: *.fbx.proxad.net 20.08.09, 18:19
    I to jest wlasnie urok Polski.
  • lia.13 21.08.09, 09:08
    to nie tylko urok Polski. W Australijskim serialu "Córki McLeoda" sąsiadka
    ukradła głównym bohaterkom 21 młodych cielaków. Podobnie w filmie "Australia"
    poruszona jest kwestia kradzieży bydła.
    Ale oczywiście, zawsze najlepiej jest sr... we własne gniazdo i opowiadać, ze
    kradzieże to tylko w Polsce. Gdzie indziej na świecie to sama dobroć i uczciwość.
  • Gość: mm IP: *.fbx.proxad.net 23.08.09, 11:46
    Fajnie ze ogladasz seriale.
  • Gość: rokoko IP: *.173.26.215.tesatnet.pl 24.08.09, 00:11
    Koniokrady, złodzieje bydła na południu Stanów w XIX,XX wieku;
    handel kradzionymi baktrianami w azji, dormadery wędrują do dzisiaj
    z karawny do karawany, w plemionach afrykańskich pieczołowicie
    pilnowane są kozy będące jedynymi żywicielami rodzin.
    Wszędzie kradną, ci co mówią, że polska to głupi kraj bo coś mają
    chyba jakiś "zespół niezrównoważonego kompleksu" ;p
  • fc_pl 20.08.09, 23:08
    > Pytanie brzmi, czy w Irlandii (nigdy nie bylem) pastwiska sa
    > pogrodzone. Jezeli
    > sa, to znaczy ze krowy mieszkaja na mich caly czas.

    Na wschodzie są, na zachodzie nie - tylko murki z luźno poukładanych kamieni
    (które notabene uwielbiam), żadna przeszkoda dla zmotywowanej krowy. Z drugiej
    strony krowie się nie chce ruszać skoro wszystko ma pod nosem.

    --
    mąka krupczatka
  • badjuk 21.08.09, 00:25
    "Strzezonego Pan Bog strzeze". Przezorny hodowca woli uwiązać swoją krowę, niz
    gdyby miala wylezc na jezdnie i spowodować wypadek, albo wlezc sasiadowi 'w szkode'.

    --
    Kto chce owce?
  • Gość: emigrantka z Belfa IP: *.belf.cable.ntl.com 23.08.09, 00:26
    moze dlatego, ze wiekszosc Irlandczykow wlasciwie nie wie jak wlaczyc czy
    wylaczyc komputer, maja tylko go w domu, gdzie sie kurzy
  • Gość: eme-se IP: 167.1.176.* 03.05.10, 15:30
    tak, a w Turcji herbate pije sie wylacznie z malych szklaneczek, no
    i co? Jakos nikt tam sie przed obcokrajowcami nie wstydzi,
    ze 'jeszcze' pija ze szklanek

    mnie na przyklad dziwilo, ze wszyscy na Wyspach pija herbate z
    mlekiem - to dopiero barbarzynstwo i pozbawianie herbaty smaku :P
    ale oni to chyba z Indii wzieli, bo tam rozne takie mleczne
    zalewajki maja
  • paciaciakowa 04.05.10, 09:11
    miałam to samo z mlekiem w herbacie. Anglicy z pracy robili herbatę, więc z góry powiedziałam, że bez mleka proszę... Zbledli jak to usłyszeli, byli w ciężkim szoku gdy powiedziałam, że w Polsce większość osób pije bez mleka...
    a jak dodałam, że nie słodzę... to prawie się nogą przeżegnali :D
  • rikol 15.03.15, 13:09
    Taniej krowę przypiąć na łańcuch, niż ogrodzić teren, szczególnie że na łancuchu się przypina na jakichś małych skrawkach, żeby krowa akurat tam wyjadla.
  • Gość: ja IP: 217.153.156.* 20.08.09, 22:52
    "Irlandczyk popłakał się ze śmiechu jak zobaczyl na łące pasące się
    krowy na łańcuchach(sic!!!). Coś podobnego!! U nich w Irlandii krowy
    pasą sie wolno. Nie mógł zrozumiec dlaczego polskie krowy są
    uwiązane łańcuchami. "

    Uwiązane są łańcuchami aby jadły trawę stopniowo - inaczej krowa
    więcej trawy zdepcze niż zje. Można nie wiązać jak się mieszka w
    wsiowej Irlandii gdzie jest pełno łąk i nie musimy oszczędzać trawy
  • badjuk 21.08.09, 00:27
    Gość portalu: ja napisał(a):

    > "Irlandczyk popłakał się ze śmiechu jak zobaczyl na łące pasące się
    > krowy na łańcuchach(sic!!!). Coś podobnego!! U nich w Irlandii krowy
    > pasą sie wolno. Nie mógł zrozumiec dlaczego polskie krowy są
    > uwiązane łańcuchami. "
    >
    > Uwiązane są łańcuchami aby jadły trawę stopniowo - inaczej krowa
    > więcej trawy zdepcze niż zje. Można nie wiązać jak się mieszka w
    > wsiowej Irlandii gdzie jest pełno łąk i nie musimy oszczędzać trawy

    - to też jest ważny argument.

    --
    Kto chce owce?
  • Gość: Hę? IP: *.zone8.bethere.co.uk 21.08.09, 02:35
    A w czym ta herbata ma być, w kieliszkach???
  • Gość: autor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.09, 08:44
    Nie, herbatę zazwyczaj pija się w filiżankach ;-) Po rosyjsku - w szklankach.
  • Gość: znam rosję IP: 81.210.111.* 21.08.09, 09:04
    Nieprawda,w Rosji herbatę zawsze piło się w filiżankach.W szklankach
    włożonych w metalowy koszyczek pije sie herbatę w rosyjskich pociągach
    dalekobieżnnych.Koszyczki są na szerszej "podstawce",żeby przy kołysaniu
    się pociągu płyn nie wylewał się z naczynia,no i żeby nie parzyło w ręce.
  • Gość: c_amala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.09, 13:26
    a słyszeliście o herbacie pitej ze spodeczka? pod koniec XIX wieku wśród
    rosyjskich "jamśśikov" pojawił sie zwyczaj picia herbaty ze spodeczka:)
  • Gość: autor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.09, 10:23
    Gość portalu: znam rosję napisał(a):

    > Nieprawda,w Rosji herbatę zawsze piło się w filiżankach.W szklankach
    > włożonych w metalowy koszyczek pije sie herbatę w rosyjskich pociągach
    > dalekobieżnnych.Koszyczki są na szerszej "podstawce",żeby przy kołysaniu
    > się pociągu płyn nie wylewał się z naczynia,no i żeby nie parzyło w ręce.

    No to jak wytłumaczysz ten fenomen w Polsce. Czyżby wszyscy Polacy jeździli
    kiedyś ruskimi pociągami kolei transsyberyjskiej? :-D
  • viking2 30.09.09, 03:44
    malgosia-beata napisała:
    > Picie czystej wódki w kieliszkach.

    Irlandczyk? Dziwne, bo mam kumpla Iralndczyka, ktory pija wprawdzie nie wodke, a
    whisky, ale wlasnie z kieliszka, bez lodu i wody (o temperaturze pokojowej). No
    fakt, kieliszkow uzywaja do wodki takich "szklaneczkowatych", a nie na cienkiej
    nozce...
  • izqa22 25.11.09, 09:23
    samo picie wódki w kieliszkach może nie tak bardzo, ale picie wódki
    przez kobietę, jednym haustem strasznie dziwi anglików-no jak to tak
    można, na raz? eee...:D haha, ich miny-bezcenne :D:D:D
    inna historia
  • Gość: gosc IP: 194.88.225.* 20.08.09, 13:19
  • Gość: h IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 01:27
    kiszone są świetne
  • Gość: marred IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 13:25
    > Tatar. Z kuchni wyszedl zielony, ze Polacy jedza surowe mieso...

    Nie tylko surowe, ale też z surowym jajkiem i zepsutym ogórkiem ;)
  • Gość: anetaga76@wp.pl IP: *.washdc.fios.verizon.net 20.08.09, 17:09
    A mojego meza Amerykanina dziwilo ze Polacy moga jesc zupe z
    wnetrznosci zwierzecia zwana flaczkami.
    Najbardziej jednak zdziwilo go i wprawilo w rozbawienie jak ogladal
    Amerykanski film z Polskim dubbingiem. Nie moze zrozumiec jak mozemy
    ogladac cos takiego ze jeden facet mowiacy monotonnym glosem
    zastepuje jednoczesnie wszystkie glosy meskie i kobiece.
    Zaimponowalo mu bardzo ze prawie przy kazdym domu w Polsce jest
    ogrodek z warzywami, ze Polacy gotuja prawie wszystko " from the
    scratch" czyli " od poczatku" z podstawowych skladnikow podczas gdy
    tutaj dla wiekoszosci kobiet gotowanie to podgrzewanie roznych
    rzeczy z puszek.
    Zdziwilo go ze jest w Polsce tyle atrakcyjnych szczuplych kobiet.

    Mnie rowniez wiele rzeczy zdziwilo w Stanach ale to juz temat na
    osobny post :)

  • fizykoterapeuta 20.08.09, 18:29
    to się nie nazywa "dubbing" tylko "lektor"
    gotowanie od początku jest zdrowsze :)
    --
    "Lepiej mniej, ale lepiej"
  • Gość: gari IP: *.centertel.pl 20.08.09, 19:15
    > to się nie nazywa "dubbing" tylko "lektor"

    Taa, nie słyszałeś określenia "polski dubbing"?
  • princessofbabylon 20.08.09, 21:14

    Fizykoterapeuta ma rację, a anetaga się pomyliła, bo pewnie miała na
    myśli właśnie lektora, skoro pisała o monotonnym głosie faceta,
    który wygłasza role męskie i żeńskie. Jak masz dubbing to za kobietę
    mówi kobieta, za faceta facet, za dziecko mówi dziecko itd..


    --
    Nie korzystam z gazetowej poczty.
  • fizykoterapeuta 20.08.09, 22:27
    słyszałem, był np. w Shreku

    bardzo lubię jak ktoś się wymądrza a nie ma pojęcia o temacie :)
    --
    "Lepiej mniej, ale lepiej"
  • Gość: corgan IP: *.chello.pl 21.08.09, 00:52
    > Zdziwilo go ze jest w Polsce tyle atrakcyjnych szczuplych kobiet.

    To on chyba był w Polsce 20 lat temu :))))))))))
  • poplar31 21.08.09, 10:25
    Jakie 20 lat temu.... w Polsce wciąż większość kobiet jest szczupła.
    Takie potwory jak w Ameryce to wielka rzadkość. Najbardziej to widać
    na plażach - dziewczęta, młode matki, nawet często starsze już
    kobiety- jedna w jedną zgrabne, szczupłe. Niewiele jest takich
    potworków. A jeśli są to przeważnie można je spotkać w wioskach.
  • pavvka 24.08.09, 10:53
    poplar31 napisała:

    > Jakie 20 lat temu.... w Polsce wciąż większość kobiet jest
    szczupła.
    > Takie potwory jak w Ameryce to wielka rzadkość. Najbardziej to
    widać
    > na plażach - dziewczęta, młode matki, nawet często starsze już
    > kobiety- jedna w jedną zgrabne, szczupłe.

    Eee, Ty chyba chadzasz na jakieś plaże z selekcją.
    --
    Although it is not true that all conservatives are stupid people, it
    is true that most stupid people are conservative. - John Stuart Mill
  • Gość: locust IP: *.anonymouse.org 20.08.09, 17:58
    > Bo tutaj front to wypielegnowany trawnik z pojedynczym > drzewkiem.
    Teoretycznie po to by dzieci mialy sie gdzie > bawic.

    A praktycznie, zeby starzy mieli sie gdzie bawic i robic barbeque z piwkiem
    > Bo tutaj front to wypielegnowany trawnik z pojedynczym drzewkiem.

    > Teoretycznie po to by dzieci mialy sie gdzie bawic.

    Nie zaglada to liquor stores, jego strata.

    > Tatar. Z kuchni wyszedl zielony, ze Polacy jedza surowe mieso...

    Boi sie zarazkow, nieborak. Pewnie nigdy w zyciu nie jadl sushi. Trzeba mu bylo
    dac flakow to moze by sie uspokoil i rumience by mu wrocily


  • Gość: locust IP: *.anonymouse.org 20.08.09, 18:08
    > Bo tutaj front to wypielegnowany trawnik z
    > pojedynczym > drzewkiem.
    > Teoretycznie po to by dzieci mialy sie gdzie
    > bawic.

    A praktycznie, zeby starzy mieli sie gdzie bawic
    i robic barbeque z piwkiem

    > wodka zrobiona z zyta. Kupil butelke na pamiatke....

    Nie zaglada do liquor stores, jego strata.

    > Tatar. Z kuchni wyszedl zielony, ze Polacy jedza
    > surowe mieso...

    Boi sie zarazkow, nieborak. Pewnie nigdy w zyciu nie jadl sushi. Trzeba mu bylo
    dac flakow to moze by sie uspokoil i rumience by mu wrocily
  • Gość: Inka IP: *.icpnet.pl 21.08.09, 12:01
    hamerykanka napisała:
    > Tatar. Z kuchni wyszedl zielony, ze Polacy jedza surowe mieso...\

    Nigdy nie był we włoskiej knajpie? Nie widział carpaccio?
  • szabadana102 23.08.09, 22:46
    e tam tatar, włosi się dziwią jak możemy jeść makaron na słodko (o
    to zapytałam paru), słyszałam, ale sama nigdy nie miałam okazji
    zapytać, że japończycy z kolei dziwią się, że jemy ryż z
    truskawkami, albo jabłkiem, ogólnie na słodko
  • madame_zuzu 20.08.09, 01:53
    Ojciec mojego kolegi(Japończyk) wielce zdziwiony był kiedy na zadane mi pytanie:
    "czy w Polsce są okna w domach" odpowiedziałam TAK:D
    --
    Kliknij i załóż
    konto- wspomożesz mnie :)
  • kinky5 20.08.09, 02:08
    sok w piwie.
    I wagony "WARS".
    --
    claps is for those who disagree.
    blog wlasny
  • Gość: croyance IP: *.113.31.212.plusnet.pte-ag1.dyn.plus.net 20.08.09, 13:47
    Co dziwnego jest w Warsie, w Eurostarze tez jest cos w rodzaju Warsu?
  • Gość: Wrecekrzepki IP: 195.205.221.* 20.08.09, 13:48
    Pewnie nazwa tlumczaona na angielski. Tak samo jak hotel Fart w Krakowie, pod
    ktorym wszyscy anglojęzyczni robia sobie fotki.
  • Gość: croyance IP: *.113.31.212.plusnet.pte-ag1.dyn.plus.net 20.08.09, 13:53
    No fakt, o tym nie pomyslalam :-D
  • sselrats 20.08.09, 16:48
    "Tak samo jak hotel Fart w Krakowie, pod ktorym wszyscy
    anglojęzyczni robia sobie fotki."

    Poplakalem sie.
  • Gość: Jozek IP: 128.221.197.* 20.08.09, 20:28
    a jeszcze lepsze restauracja "u Bonera"
  • mondego1 20.08.09, 23:00
    ale potem zrozumailei o co chodzi i zmainili nazwze na kamienica
    bonerowska czy cos takiego
  • Gość: T IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.08.09, 23:23
    W Paryżu w tej dzielnicy biurowców itp. Nie pamiętam nazwy. Takie
    duże szklane budynki... Nieważne... Na jednym z nim jest
    napis "KUPKA" :) Też mam fotę :P
  • Gość: aniakin IP: *.nokia.com 21.08.09, 09:39
    Tez mam fote przy "kupce". ;)
  • Gość: ble IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 11:48
    > W Paryżu w tej dzielnicy biurowców itp. Nie pamiętam nazwy. Takie
    > duże szklane budynki... Nieważne... Na jednym z nim jest
    > napis "KUPKA" :) Też mam fotę :P

    Kupka to ma mój znajomy na nazwisko i JEST Z TEGO DUMNY a ja się mu nie dziwę ...
  • kinky5 20.08.09, 19:01
    Dokladnie!
    --
    claps is for those who disagree.
    blog wlasny
  • lia.13 21.08.09, 09:16
    fart czy boner to rozumiem, ale co oznacza wars po angielsku? bo jakoś nigdzie
    nie mogłam znaleźć
  • Gość: mm IP: *.fbx.proxad.net 21.08.09, 10:17
    Wars - tez nie wiem o co chodzi. Moze ktos poda opisowo, bez
    wulgaryzmow, ang. znaczenie?
  • poplar31 21.08.09, 10:31
    Gość portalu: mm napisał(a):

    > Wars - tez nie wiem o co chodzi. Moze ktos poda opisowo, bez
    > wulgaryzmow, ang. znaczenie?

    To żaden wulgaryzm. War - wojna. Wars - liczba mnoga od wojny. Po
    prostu cudziemcom dziwacznie się kojarzy.
  • Gość: avasd IP: 217.147.104.* 21.08.09, 11:28
    No to sprawdź w słowniku słowo WAR - a WARS to liczba mnoga od WAR
    (wojna).
  • aiczka 21.08.09, 12:16
    Znajomi cudzoziemcy interpretowali to jako po prostu "wojny".
  • panistrusia 21.08.09, 10:31
    Spróbuj poszukać liczby pojedynczej (dla ułatwienia podam, że to
    'war').
  • Gość: croyance IP: *.113.31.212.plusnet.pte-ag1.dyn.plus.net 22.08.09, 13:41
    No macie racje, teraz sqmalam, ale moj maz jest Anglikiem, po polsku
    nie mowi, a jakos go WARS nie smieszyl, zalozylam wiec, ze chodzi o
    sama istytucje wagonu restauracyjnego :-)
  • Gość: Wrecekrzepki IP: 195.205.221.* 21.08.09, 10:31
    Wojny?
  • Gość: w IP: *.wsnhid.pl 21.08.09, 15:23
    może "wojny"?
  • Gość: genon IP: *.cable.ubr02.hawk.blueyonder.co.uk 20.08.09, 16:46
    Bzdura! Sami przeciez pija lagery z limem lub 'dash of lemonade' i guinessy z
    blackim. To ja bilem zdziwiony gdy zobaczylem ze ludzie w UK mieszaja piwo z
    lemoniada nawet w proporcjach pol na pol (shandi).
  • gorillon 20.08.09, 19:00
    Gość portalu: genon napisał(a):

    > To ja bilem zdziwiony gdy zobaczylem ze ludzie w UK mieszaja piwo z
    > lemoniada nawet w proporcjach pol na pol (shandi).

    A potem mowia, ze Polacy agresywni...
  • Gość: corgan IP: *.chello.pl 21.08.09, 00:55
    > Ojciec mojego kolegi(Japończyk) wielce zdziwiony był kiedy na zadane
    > mi pytanie: "czy w Polsce są okna w domach" odpowiedziałam TAK:D

    Jakbyś miała codziennie trzęsienie ziemi takie delikatne a co tydzień takie
    nieco silniejsze tobyś nie nadążała z wymianą szyb i wstawiła plastykowe albo
    może w ogóle nie wstawiała szyb :)))
  • karoll_p 30.09.09, 20:26
    Tu jakąś straszną bujdę piszesz. Mieszkałam kilka lat w Japonii, i tam
    były okna w domach, ze szkła, tylko takie luźniej osadzone, na
    szynach...
  • Gość: rokoko IP: *.173.26.215.tesatnet.pl 24.08.09, 00:18
    Czy ten Japończyk zdaje sobie sprawę, że ośmiesza tym samym nie
    tylko siebie ale i swój naród?
  • Gość: 3,14-Roman IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.08.09, 02:39
    Dziki biegające luzem po Katowicach. I to, że ta niewątpliwa atrakcja turystyczna nie jest odpowiednio reklamowana, nie ma w handlu koszulek z dzikami ani pocztówek z nimi w roli głównej.
    --
    Dziadek wreszcie kupił babci pralkę.http://www.suwaczek.pl/cache/0fc5f93cbf.png
  • Gość: dZIk IP: 91.123.169.* 20.08.09, 13:22
    a kogo dziwili dziki?
    bo problem jest znany w calej europie
    w usa zamiast dzikow biegaja niedzwiedzie
    w australii kangury
  • Gość: zoofka IP: *.ptim.net.pl 20.08.09, 21:52
    piczy, masz odjechany suwak w sygnaturce :D
  • antonio50 20.08.09, 05:34
    Moją znajomą i jej mamę- Amerykanki polskiego pochodzenia podczs zorganizowanej
    "objazdowej" wycieczki po Polsce najbardziej zdziwiły....ogródki działkowe z
    altankami. Obie myślały, że to mieszkalne domki jednoizbowe wśród
    kwiatów...Długo nie chciały mi uwierzyć, co w rzeczywistości widziały.
    Nawiasem mówiąc wszystko im się w Polsce podobało, jedzeniem były zachwycone a
    znajoma tak się zawzięła po tej "podróży do korzeni", że zaczęla sięsama uczyć
    języka polskiego i dziś po 5-ciu latach mówi naprawdę bardzo dobrze.
  • o-kurde.pl 20.08.09, 08:45
    Jednego Anglika, który zreszta juz tu mieszka od kilkunastu lat po
    przyjeździe dziwiło:
    - że "Kioski Ruchu" miały tak nisko okienka i trzeba było się do
    nich schylać (to były takie stare kioski)
    - że jak pociąg staje w polu, to wszyscy w pociągu wyglądają przez
    okna i sprawdzają, gdzie to pole jest. Tak się dziwił.
    --
    O-Qrde co za życie !
  • Gość: misior IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 08:54
    > - że "Kioski Ruchu" miały tak nisko okienka i trzeba było się do
    > nich schylać (to były takie stare kioski)

    No to w Bułgarii byłby zdziwiony na maksa. Tam aby dokonac
    kioskowych zakupow trzeba kucać.
  • drzejms-buond 20.08.09, 09:48
    czasy szkolne. znajomi z Niemiec przyszli po mnie do szkoły.
    ŁZY SZCZĘŚCIA pojawiły się u nich na widok papućków, które musieli nosić uczniowie.
    PKS to nadal folklor, tu od lat nic się nie zmieniło.
    Proporczyki u kierowców wzbudzaja zachwyt.
    Ogólnie, wszystkich znajomych inostranców dziwi, ze w Polsce
    na ulicach czy w sklepach NIKT SIĘ NIE UŚMIECHA
    chociaż uważają,ze Polacy to przyjazny naród

  • obscenka 20.08.09, 10:46
    żeby wspomnieć rzeczy klasyczne - pijani na ulicach no i dresiarze. niedawno
    jechałam taksówką ze znajomą z Kanady; ledwo już przytomny rodak zatoczył się
    prawie pod koła. znajoma uśmiechnęła się, ale widziałam, że kompletnie nie wie
    co jest grane.
    --
    Damski transwestyta atakuje!!!
  • Gość: dziwila sie? IP: 91.123.169.* 20.08.09, 13:26
    jesli kolezanka mieszkala w kanadzie na farmie odcieta od swiata to mozna jeszcze jej zdziwienie zrozumiec
  • Gość: Solo IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.08.09, 16:00
    w kanadzie sie nie pije tyle,
    zwlaszcza publicznie,
    a w takim Ontario jest prawie prohibicja,
    alkohol sprzedaja nieliczne sklepy monopolowe

    w ogole pijani na ulicach to taka
    raczej wschodnio-europejska specjalnosc
  • Gość: as IP: *.acn.waw.pl 20.08.09, 17:37
    w kanadzie sie nie pije tyle,
    > zwlaszcza publicznie,
    > a w takim Ontario jest prawie prohibicja,
    > alkohol sprzedaja nieliczne sklepy monopolowe
    >
    > w ogole pijani na ulicach to taka
    > raczej wschodnio-europejska specjalnosc

    kupuja chcociaz w windach maja
  • Gość: pebe IP: *.84-48-92.nextgentel.com 20.08.09, 20:02
    > w ogole pijani na ulicach to taka
    > raczej wschodnio-europejska specjalnosc
    Ze jak ????
    Zapraszam do Szwecji lub Norwegii....
  • lia.13 21.08.09, 09:17
    a ja do Holandii i do WB
  • Gość: kate IP: *.dsl.bell.ca 20.08.09, 18:13
    LCBO sprzedaje alkohole roznej masci, Beer store jak sama nazwa
    wskazuje piwenko, a niektore spozywczaki( duze) wykupuje koncesje i
    maja prawo sprzedawac wino.Ot co.O innych sklepach parajacych sie
    handlem napojami wyskokowymi nie slyszalam.Slyszalam ze chcieli
    wprowadzic sprzedaz piwa w spozywczakach ale zgasili szybko
    pomyslodawce.
    Powracajac do glownego tematu, zarowno znajomego odwiedzajacego nasz
    rodzinny kraj, jak i meza i syna ( syn pierwszy raz sie zetknal z
    zyczliwoscia Polakow na polskiej ziemi) powala chamstwo, brud,
    niezyczliwosc, cwaniactwo.Chamstwo na drogach,nieuprzejmosc
    sprzedawcow.Wszystko drogie potwornie.Wielu sprzedawcow przekonanych
    ze co to nie oni, i co ci turysci wogole od niego chca i dlaczego mu
    zawracaja glowe.Oczywiscie sa wyjatki, ale to nieliczne
  • Gość: Jozek IP: 128.221.197.* 20.08.09, 20:39
    Dzieki tej "prohibicji" masz do wyboru 10+ rodzajow polskiego piwa i multum
    polskich wodek i oczywiscie wybor alkoholi z calego swiata. W Stanach gdzie tej
    prohibicji nie ma nawet w Chicago nie ma takiego wyboru polskich alkoholi.
    Ten system przeszkadza ludziom przez jakis miesiac, dopoki nie przyzwyczaja sie
    zeby kupic "ile potrzeba" a jak nagle przycisnie w niedziele wieczorem to mozna
    isc do knajpy.
    Ja tam wole kupowac sobie Tyskie w ladnym i czystym LCBO niz podlego Budweisera
    u chinczyka jak w Stanach.
  • Gość: kate IP: *.dsl.bell.ca 26.08.09, 15:42

    Wiesz co, ja juz polskiego piwa nie pijam bo nie wiem czy zauwazyles
    wszystkie polskie piwa kurcze smakuja tak samo.NAwet znajomy to
    stwierdzil.A tutaj prosdze mialam 3 Mooshead i kazdy inaczej
    smakowal, dalo sie odroznic ktory jest ktory.A polskie piwa nie ma
    roznicy czy wypijesz sikacza Tyskie, czy jajkiekolwiek inne.Jeszcze
    moze Zywiec jako tako sie trzyma, ale tez zbytniej roznicy nie widac.
    Amerykanskiego piwa nie polecam bo to gorsze nisz woda z kranu.KAzdy
    amerykaniec jak wiedzial ze przyjezdzamy do ojca w odwiedziny to
    prosil o przywiezienie kanadyjskiego piwa.
    Chcesz sie napic dobrego piwa polecam Mooshead czerwony lepszy niz
    zielony, najlepszy mooshead dry, ale go w Ontario nie dostaniesz
    chyba ze sobie specjalnie zamowisz( ach...), JAmes Ready, Steem
    Whistle( z Toronto),Lakeport( Hamilton).To moje
    ulubione.Polecam.Przerzuc sie na lokalne piwa a zobaczysz jak rozne
    piwa roznie smakuja.A nie wszystko na jedno kopyto.
  • Gość: Twist IP: *.chello.pl 21.08.09, 00:45
    Wschodnio-europejska specjalność? Zobacz kiedyś co się dzieje w okolicach pubów
    w Wielkiej Brytanii w piątkowe i sobotnie wieczory, gwarantuję Ci, że będziesz
    zaskoczona stopniem upojenia wielu zachodnich Europejczyków.
  • Gość: gg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 07:50
    czynsz w mieszkaniu własnościowym
  • Gość: kate IP: *.dsl.bell.ca 26.08.09, 15:52
    A to ja sie dziwie ze on/ona sie dziwi.
    Mieszkajac w budynku oplaty nazwane niefortunnie czynszem ida na
    roznego rodzaju naprawy, porzadkowanie wokol posesji, wywoz smieci itp
    itd.Uwierz w cywilizowanych krajach tez tak jest.W zaleznosci w jakim
    miejscu kupiles sobie mieszkanko oplaty sa wyzsze badz
    nizsze.Przewaznie wliczone w to sa woda i prad - reszta - tv, telefon
    czy co tam chcesz sobie w domu podlaczyc sam oplacasz.
  • Gość: Kasia IP: *.socal.res.rr.com 28.09.09, 10:54
    Czynsz za mieszkanie wlasnosciowe placi sie nie tylko w Polsce . W USA na
    przyklad jest to oplata o nazwie HOA (Home Owners Association), srednio wynosi
    ona od ok $150 do $500 miesiecznie (oczywiscie sa i znacznie wyzsze, zalezy to
    od prestizu osiedla i oferowanych uslug)
  • Gość: croyance IP: *.113.31.212.plusnet.pte-ag1.dyn.plus.net 20.08.09, 14:12
    To co w takim razie powiedzialaby w Dublinie? :-)
  • Gość: goscgoscgosc IP: 203.153.201.* 20.08.09, 15:08
    cholera, co jest z tym mitem, ze sie nie usmiechamy??? mieszkałam
    rok w niemczech, drugi rok mieszkam w australii i oni jakos tez sie
    nie usmiechaja, no moze Aussi sa bardziej wylewni, hhehe. w polsce
    mieszkam w wawie i jestem zachwycona ludzmi.
  • Gość: gio IP: *.olesno.info.pl 20.08.09, 19:08
    Widac to szczegolnie w chlodniejsze dni, wszyscy jakby smutni. Ja tam sie usmiecham zwlaszcza do ladnych dziewczyn.
  • Gość: gari IP: *.centertel.pl 20.08.09, 22:24
    No i dlatego te brzydkie są smutne
  • Gość: Paw IP: 217.17.41.* 20.08.09, 15:34
    to niech pojadą na Ukrainę to dopiero zobaczą jacy tam "mili" są sprzedawcy :-)
  • big__mama 20.08.09, 10:55
    Albańczyków zdziwiło, że w Polsce:
    - pijąc herbatę wyciąga się łyżeczkę z kubka
    - bekanie po jedzeniu nie jest raczej mile widziane
    Chorwata zaskoczyło, że w listopadzie należy posiadać ciepłą kurtkę,
    bo czasami jest już minus i śnieg.
    Sudańczyka dziwiło, że:
    - psy mieszkają razem z ludźmi i o zgrozo! głaszczemy je,
    - po wywróceniu się na zlodowaciałym chodniku człowiek nie rozpada
    się (!)

    --
    Kto pije mleko ten rzyga daleko
  • kanaryjka 20.08.09, 12:26
    W moim przypadku nie chodzi o obcokrajowaca w Polsce, ale do tematu
    nawiązuje.
    Będąc kilkanaście lat temu w USA, usłyszałam 2 pytania od
    nastoletnich dzieci polskich emigrantów:
    - czy w Polsce słyszelismy o dinozaurach?
    - czy mamy w Polsce komputery?
    Szczęka mi opadła...
  • o-kurde.pl 20.08.09, 12:34
    Francuza flancowanego, co tam mieszka ponad dwadzieścia lat i jak
    tu przyjeżdża to się dziwi, kiedyś w Łazienkach bardzo zdziwiło, że
    jego francuskie dzieci nie mogą biegać po trawie, bo trawa, jak
    mówił, w parkach jest do biegania.

    --
    O-Qrde co za życie !
  • mentice 20.08.09, 12:49
    Najbardziej dziwi;
    1. Niechlujstwo
    2. Niechlujstwo
    3. Niechlujstwo
    4. Prowizorka

    Nie deptac trawy ! :)
  • Gość: seks IP: 217.147.104.* 21.08.09, 11:40
    >
    > Nie deptac trawy ! :)

    Ja tam wolę, żeby w parkach stały tabliczki "nie deptać..."
    niż "UWAGA! NASRANE!". Oczywiście wolałbym, żeby nie było tam
    nasrane ale to osobny temat.
  • inkwizytorstarszy 23.08.09, 02:24
    Niestety,"seks"ma rację.Chamstwo posiadaczy psów jest
    powszechne.Pozwolenie na posiadanie psa powinni mieć tylko
    posiadacze ogródków koło domu, a nigdy mieszkańcy bloków i kamienic.
  • Gość: rita IP: *.chello.pl 23.08.09, 07:03
    oj inkwizytor trzeba Cię łamać kołem za głupoty które wypisujesz....
  • Gość: ... IP: 217.153.102.* 23.08.09, 16:36
    ma rację, czego nie dostrzegasz zapewne jako posiadacz ślicznego
    pieseczka; trochę więcej rozumu i mniej egoizmu życzę
  • Gość: mm IP: *.fbx.proxad.net 20.08.09, 13:23
    Mhmmm, rzeczywiscie w innych panstwach trawa w parku jest do
    biegania, robienia piknikow i wylegiwania sie. W Polsce - tylko do
    ogladania.
  • Gość: zaq IP: *.finemedia.pl 20.08.09, 17:41
    trawa jest do srania na nią przez psy :-/
  • Gość: dorota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 19:43
    To zależy od władz danego miasta. we Wrocławiu nawet prezydent namawia do
    wylegiwania i zabaw na trawie.
  • Gość: No. IP: 89.174.255.* 25.08.09, 14:34
    No to zapraszam pana "prezydęta" na pokaz leżenia na trawniczku. I jakieś
    zajęcia w rodzaju "jak omijać qpy rozkładając kocyk" tudzież "poziom wqrwa u
    obywatela a znaczenie qpy na trawniku". Bardzo chętnie przyjdę.
  • Gość: kiki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 20:39
    w podstawówce (ok 9 lat temu) byłam z klasą na wycieczce w niemczech. panie
    wychowawczynie zrobiły nam piknik w parku na trawie. po jedzeniu było fikanie
    koziołków i część dzieci była wymazana kupami. już wcześniej czułam, ze coś jest
    nie tak, bo wszyscy się dziwnie patrzyli na naszą grupę
  • Gość: gościu IP: *.25-79-r.retail.telecomitalia.it 20.08.09, 19:44
    Nie tylko w Polsce. W Szwajcarii też. Przynajmniej we włoskojęzycznej
    części.
  • inkwizytorstarszy 23.08.09, 02:30
    Gość portalu: mm napisał(a):

    > Mhmmm, rzeczywiscie w innych panstwach trawa w parku jest do
    > biegania, robienia piknikow i wylegiwania sie. W Polsce - tylko do
    > ogladania.
    ???-I żeby psy miały się gdzie załatwiać ! Głupi rodzice dla kaprysu
    potomka kupują mu pieska ,którego póżniej muszą sami wyprowadzać,i
    kupka oczywiście na trawnik-.Dorośli kupują psy tylko po to ,żeby
    mieli nad kim dominować!!!
  • Gość: / IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.09, 23:20
    tylko ze tam trawa jest siana na wzmocnionym podlozu - mozna nawet
    przejechac samochodem i szkody nie bedzie
    jest to kosztowne ale bardzo praktyczne - stad trawniki unich sa
    uzytkowe - u nas ozdobne - najczesciej w psie kupki
  • Gość: mm IP: *.fbx.proxad.net 21.08.09, 10:22
    I tak wreszcie mozna zrozumiec dlaczego w niektorych panstwach wzywa
    sie policje gdy ktos nie posprzata po swoim pupilu.

    Skoro w Polsce trawa jest do ogladania, to przeciez widok psiej kupy
    to sama radosc. Zreszta zarosnie (za miesiac), wiec nic nie bedzie
    widac.
  • chaton-net 20.08.09, 12:43
    aaa i przyjechał do Pl mój znajomy ze Stanó, rodowity Amerykanin. i
    co mu się rzuciło w oczy: dlaczego wszyscy faceci chodzą w
    kąpielówkach po ulicy? hehe
    no to ja pytam, jak to? (przecież widze ze nie chodzą)
    okazało się ze w USA mężczyzni nie kapia sie w slipkach tylko w
    takich normalnych hawjskim spodenkach w jakich chodzi dzisiejsza
    młodzież:)
  • Gość: marian IP: 91.123.169.* 20.08.09, 13:28
    w usa podobno nie nosza bielizny, tylko zakladaja spodnie na gole pupsko
  • Gość: hegemon® IP: *.aster.com.pl 20.08.09, 15:16
    w 98 pracowalem jako ratownik na campie w illinois (chicago)

    i amerykance sie mi dziwili ze ja na plazy chodze w boxerkach a kapielowki mam takie jakie sie nosi w polsce

    malo tego po jakims czasie zasugerowali mi zmiane bo najwyrazniej sie czuli speszeni i zmieszani

    pameitam ze ja tez mu sie dziwilem ze na florydzie jest tak samo, bo nafilmach widzimy przeciez normalne kapielowki(przynajmiej wtedy tak bylo) a koles z florydy mowi ze w zyciu takich na plazy niewidzial i ze jest to jesli nie zabronione to w zlym guscie/smaku
  • Gość: Solo IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.08.09, 16:29
    kapielowki - speedos - to jest najwiekszy obciach
    w USA i Kanadzie,
    wszyscy faceci na plazy nosza spodenki do kolan
    no chyba, ze przyjedzie ktos powiedzmy z Niemiec
    to miejscowi maja ubaw... ;)
  • Gość: jd IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.08.09, 18:38
    mój znajomy Amerykanin poszedł na basen w Wawie w takich spodenkach do kolan, w
    jakich pływają Amerykanie i został poproszony o zmianę spodenek na kąpielówki,
    bo jest zakaz pływania na basenie w takich portkach do kolan
    kupił kąpielówki i poszedł na basen
    był bardzo zdziwiony i opowiadał, że czuł się jakby był nago
  • Gość: BeachBoy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.08.09, 19:06
    Bo jak ludzie w spodenkach kapielowych nagminnie chodza po ulicy, to
    i nie dziwota, ze na basenie boja sie zarazy nie mytych..... Wcale
    sie nie dziwie Amerykaninowi, ze czul sie nagi. facet w speedoo
    wyglada delikatnie mowiac nieelegancko.
  • Gość: eme-se IP: 167.1.176.* 03.05.10, 15:49
    tak, a facet w hawajskich gaciach do kolan to szczyt stylu i
    elegancji
  • Gość: M IP: *.cs.ubc.ca 21.08.09, 02:32
    Na plazy owszem. Na basenach juz nie - jak ktos przychodzi plywac, to nie bedzie
    ciagnal za soba kotwicy w postaci luznych spodenek.
  • Gość: asef IP: 217.147.104.* 21.08.09, 11:43
    Bywałem w USA na basenach i nie widziałem nikogo w slipkach -
    wszyscy portki do kolan.
  • Gość: gosc IP: *.dsl.start.no 21.08.09, 18:08
    w slipkach to tylko beznadziejni faceci sie kapia
    we Francji w wielu miejsach tez nie mozna deptac trawy
  • Gość: Castorp IP: *.kredytbank.pl 20.08.09, 15:19
    ja kiedyś w USA (12 lat temu) zostałem zapytany czy mamy w Polsce w
    domach bieżącą wodę i ustęp spłukiwany...
  • Gość: adf IP: 217.147.104.* 21.08.09, 11:45
    > ja kiedyś w USA (12 lat temu) zostałem zapytany czy mamy w Polsce
    > w domach bieżącą wodę i ustęp spłukiwany...

    Na takie pytania zawsze odpowiadam, że NIE - wyszły z użycia 50 lat
    temu. WAIT A MINUTE! To wy ciągle jeszcze gó... spłukujecie? :D

    Wierz mi, jak koleś wypali w towarzystwie to potem towarzystwo ma
    ubaw do rozpuku z niego :P
  • Gość: Azorek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.09, 12:34
    Znajomego Skandynawa zadziwił dzień Wszystkich Świętych. Wytłumaczył mu ktoś, że Polacy szanują ten dzień, nazywają Świętem zmarłych i doczekać się nie mógł, żeby zobaczyć. I się rozczarował, biedaczek. Dotąd polskie święta kojarzyły mu się z zastawionym stołem, wódką, biesiadą, a tu...nic. Spodziewał się chyba bigosu żartego na nagrobkach...

    Nasz włoski znajomy, nieźle mówiący po polsku (studiował języki słowiańskie) zachwycił się bocianami. Chciał je fotografować w parkach miejskich... :)) Męczył nas ciągając to tu to tam i nie chiał przyjąć do wiadomości, że bocian w Polsce to jednak nie wróbel i znowu tak wszędzie nie da się go spotkać..."O, tam, tam, takie białe! Bocian pewnie...?"

    Moja babcia nie jest Polką.
    To, co dziwiło ją w Polsce to fakt, że Polacy tak strasznie fałszują. Nawet "sto lat" nie są w stanie zaśpiewać czysto i w ogóle mało śpiewają. Do dziś uważa nas za mało muzykalny naród.





  • titta 20.08.09, 13:03
    Przeciez Skandynawowie tez obchodza wszystkich swietych... Moze go
    wlasnie to bylo powodem bledu - spodziewal sie czegos specjalnego.
  • ascocenda 20.08.09, 20:53
    Hmm, nie róbcie z tych cudzoziemców jakiś ekspertów, to też ludzie, mogą się
    zwyczajnie nie orientować zwłaszcza w sprawach kultury. Ja miałam rozmowę o
    Wszystkich Świętych z młodym Szkotem - nie wiedział, po co to święto, po co
    chodzić na groby zmarłych. Spytalam go, ile wie o celtyckim pogańskim święcie
    Samhain obchodzonym w tym samym czasie, z którego wywodzi się Halloween. Nie
    wiedział nic...
  • Gość: 4g63 IP: *.chello.pl 21.08.09, 11:54
    ja też nie wiem po co się obchodzi to swięto, mimo że jestem polakiem ...
  • Gość: mina IP: *.aster.pl 20.08.09, 12:44
    50 letnią Kanadyjkę zaskoczył fakt, że w centrum Warszawy kupiła pomidory
    sprzedawane z bagażnika, a sprzedawca nie miał torebek papierowych zaproponował
    wsypanie pomidorów do kobiecej torebki oraz mężczyzna grający w tramwaju na
    harmonii ("dla kogo on gra?")

    jej 15 letni syn zdziwił się bardzo, gdy dowiedział się, że w Polsce już obalono
    komunizm

    koleżanka z Niemiec zapytała dlaczego w przejściu podziemnym w centrum kobiety
    trzymają torebki na brzuchu
  • Gość: gruby IP: 91.123.169.* 20.08.09, 13:30
    mysle, ze to co opisalas dziwi tez wiekszosc polakow
  • Gość: Paweł IP: *.lubin.dialog.net.pl 20.08.09, 14:34
    Tylko w Polsce. Dla mnie bardzo fajna oryginalność.
  • chaton-net 20.08.09, 12:40
    a moich znajomych najbardziej dziwią wąsyno faktycznie, 70%
    mężczyzn po 40 ma wąsy. tylko dlaczego aż tyle?
  • inkwizytorstarszy 23.08.09, 02:45
    chaton-net napisała:

    > a moich znajomych najbardziej dziwią wąsyno faktycznie, 70%
    > mężczyzn po 40 ma wąsy. tylko dlaczego aż tyle?

    Ha,ha-to niech pojedzie do Turcji,tam 100% ma wąsy...
  • Gość: fal IP: *.chello.pl 20.08.09, 12:40
    Znajomy Duńczyk dziwił się ogromnie widząc:

    - reklamy na kółkach jeżdżąca po naszych ulicach na przyczepach (pierwsze
    dziwactwo, które rzuciło mu się w oczy)
    - to, że jak jedziemy samochodem i pojawia się pomarańczowe światło
    przyśpieszamy zamiast zwalniać
  • esscort 20.08.09, 15:03
    Gość portalu: fal napisał(a): - to, że jak jedziemy samochodem i
    pojawia się pomarańczowe światło
    > przyśpieszamy zamiast zwalniać

    To chyba gdzieś na wsi mieszka w tej Danii. Większość ludzi na całym
    świecie przyspiesza na pomarańczowym (czemu w Danii miałoby być
    inaczej?), a w niektórych krajach hamowanie na pomarańczowym kończy się
    nieuchronnym karambolem
  • Gość: Ja IP: *.dip.t-dialin.net 20.08.09, 17:51
    "hamowanie na pomarańczowym kończy się nieuchronnym karambolem" :
    oczywiscie, szczegolnie u tych, ktorzy o zachowaniu bezpiecznej
    odleglosci nic nie slysszeli.
  • Gość: Copernicus IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.08.09, 17:54
    esscort napisał:
    ...Większość ludzi na całym
    > świecie przyspiesza na pomarańczowym ...

    Cos maly ten woj swiat. Albania i Polska, to nawet nie pol swiata, a
    co dopiero caly.
  • Gość: gari IP: *.centertel.pl 20.08.09, 19:27
    > Większość ludzi na całym
    > świecie przyspiesza na pomarańczowym (czemu w Danii miałoby być
    > inaczej?),

    Bo są kraje w których jazda na zderzaku to oznaka buca.
  • Gość: mb IP: 163.157.254.* 21.08.09, 10:18
    Niekoniecznie - w niektórych krajach pomiędzy ciągłym zielonym a
    ciągłym pomarańczowym jest jeszcze zielone migające. Więc na
    pomarańczowym to już w większości się zatrzymują.
  • big__mama 21.08.09, 14:25
    esscort napisał:

    Większość ludzi na całym
    > świecie przyspiesza na pomarańczowym

    A Grecy rozróżniają jedynie światło zielone (nasze zielone), późne
    zielone (nasze pomarańczowe) i wczesne zielone (nasze czerwone) :)

    --
    Kto pije mleko ten rzyga daleko
  • Gość: lilolek IP: *.146.178.229.nat.umts.dynamic.eranet.pl 03.08.10, 16:15
    a propo Danii to jak byłam na Bornholmie to widziałam babkę na wózku
    inwalidzkim która jechała DO TYŁU.
  • zuzana3 20.08.09, 12:40
    wysokie ceny zywnosci w stosunku do miejscowych zarobkow
  • Gość: dada IP: *.cable.ubr10.shef.blueyonder.co.uk 20.08.09, 12:42
    blog ten prowadzi Anglik który osiadł w Krakowie. Dziwi go wszystko - od wąsów i
    wygolonych głów, przez styl architektury na wsi, podatki, po typowo polskie wesela.

    www.polandian.com
  • Gość: Solo IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.08.09, 19:28
    super blog
    dzieki za linka!
  • Gość: f. IP: 212.180.165.* 22.08.09, 00:40
    Rzeczywiście :) :

    Polandian: What mistakes do Brits in Poland inevitably make?

    Charles Crawford: Taking a bewildered guess when confronted by a Triangle and a Circle outside a restaurant’s or other public convenience and getting it wrong. Entering Warsaw’s main railway station subway system and expecting to emerge either somewhere in Warsaw on foot or somewhere else in Poland by train.



    Ostatnie jest świetnie :):)
  • Gość: pola IP: *.109.95.80.static.b26.cz 20.08.09, 12:50
    E tam, w Stanach taki Violet maja na peczki, we Wloszech tez. I
    jeszcze mowia na nie divy...
  • fraupilz 20.08.09, 12:54
    Moich znajomych Niemców pozytywnie zaskakują ceny biletów PKP i to, że
    kiedy zdradzą skąd są, zaraz ktoś im zaśpiewa po niemiecku: "jawohl, jawohl, ich
    liebe Alkohol" :D

    --
    po nieumiecku każdy umie
  • titta 20.08.09, 12:58
    Kanapki na sniadanie, kawa z fusami (nawet w lokalach majacych
    jakies "aspiracje" aczkolwiek poowooli sie zmienia), niemozliwosc
    dogadania sie po angielsku na dworcu centralnym w Warszawie. No i
    kontrasty... syfek z nowoczesnoscia. A i wielkosc domow...ze duze.
  • Gość: le IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 13:07
    Znajomy Holender spytał "Czy wszyscy polscy mężczyźni chodzą do
    solarium i mają tatuaże?" - rzecz działa się w Sopocie,
    oraz "Dlaczego polskie kobiety się tak elegancko ubierają na
    codzień"?
  • Gość: ahmed d IP: *.olesno.info.pl 20.08.09, 19:05
    widac, ze inteligencja raczej nie grzeszy. W Finlandii moznaby spytac: czy wszyscy choruja na bielactwo? Wczesniej ktos pisal o wąsach, np. w Afganistanie wiekszosc mezczyzn nosi brody, czy to jest powod do zdziwienia? Nie sądzę.
  • Gość: Plum IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.08.09, 13:03
    z moich doświadczeń to ogródki działkowe w centrach dużych miast np.
    Wrocław
  • Gość: as IP: *.dip.t-dialin.net 21.08.09, 06:04
    Gość portalu: Plum napisał(a):

    > z moich doświadczeń to ogródki działkowe w centrach dużych miast
    np.
    > Wrocław

    w Niemczech jest ok. miliona ogrodkow dzialkowych (zwanych
    Schrebergarten) w miastach i nikogo to nie dziwi. Altanki tez sie
    wiele nie odrozniaja od tych w Polsce
  • Gość: zdziwiona IP: 217.17.40.* 20.08.09, 13:07
    Mój znajomy Anglik się dziwił, że jak zapyta się Polaka/warszawiaka,
    gdzie jest ulica Górczewska, to on odpowiada - "Nie wiem, bo ja tam
    nie mieszkam".
    Poza tym flaki - jak je mozna jeść - ale temu chyba wszyscy
    obcokrajowcy się dziwią :-)
  • Gość: oltano IP: *.ldk.lodz.pl 20.08.09, 13:17
    Kiedyś moje mieszkanie w blokach odwiedziła Irlandka. Podczas
    zwiedzania mieszkania zachwyciła się: "Ale macie duże garderoby!".
    Ja na to: "To są pokoje"... Nie mogła wyjść ze zdumienia. :-)
  • Gość: tigga IP: 160.83.30.* 04.09.09, 11:46
    > Ja na to: "To są pokoje"... Nie mogła wyjść ze zdumienia. :-)

    Widziałeś(aś) kiedyś mieszkania w UK i Irlandii? Trzeba było inną
    narodowość wymyślić żeby to realne było.
  • titta 20.08.09, 13:37
    Grecy nie. Za to sie dziwili, ze ja ichniejsze jem z entuzjazmem.
  • princessofbabylon 20.08.09, 14:49

    > Poza tym flaki - jak je mozna jeść - ale temu chyba wszyscy
    > obcokrajowcy się dziwią :-)

    Ja też się dziwię ;)

    --
    Nie korzystam z gazetowej poczty.
  • Gość: gosc IP: 130.214.40.* 20.08.09, 17:38
    W kuchni francuskiej tez sa flaki ("les tripes").
  • Gość: mm IP: *.fbx.proxad.net 21.08.09, 10:25
    We Wloszech tez - to zawsze bylo pozywienie biednych.
  • Gość: ja IP: *.mgsp.pl 30.04.10, 20:57
    İşkembe çorbası - to klasyczne flaki i zbawienny turecki środek na
    kaca
  • megg78 02.05.10, 12:50
    > Poza tym flaki - jak je mozna jeść - ale temu chyba wszyscy
    > obcokrajowcy się dziwią :-)

    akurta Wlosi sie nie dziwia, tez sie tym zajadaja. raczej dziwia sie mnie, ze
    nie lubie.
    i o Wlochach jeszcze - w szoku sa jak widza ile w Polsce jest aptek;
    sa mile zaskoczeni uprzejmoscia, ze sie kazdy zwraca zawsze na Pan/Pani.
    kiedys mnie zapytano we Wloszech czy w pl mamy mydlo w plynie i odkurzacze ;) i
    pewnie pokutuje nadal przekonanie duzej czesci Wlochow, ze Polska to taka
    kompletna wiocha wiec sa zaskoczeni, ze np. Poznan to takie fajne miasto.
    z kulinariow: pizza gruba na 10cm, ze mozna zjesc cos skisnietego i jest nawet
    dobre - zurek ;) albo ogorki.
    roznorodnosc pieczywa, maslo (prawdziwe jest pyszne oni maja jakies bez smaku)
    ale ogolnie kuchnia polska jest dla nich za ciezka (dla mnie tez po latach,
    musze sie stopniowo wdrazac jak jestem w polsce).
  • Gość: ja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.09, 13:16
    Jakis czas temu pewien Amerykanin bedac w Szczecinie zapytal mnie
    gdzie moze kupic bilet na zabytkowy pociag. Ja zdziwiony bo w
    Szczecinie nie bylo wtedy zabytkowych kolejek pytam o jaki pociag mu
    chodzi. A on obraca sie i pokazuje mi zwykly czerwony tramwaj jakie
    jezdza w Szczecinie do dzis :-)
  • Gość: Zaskocze Was IP: *.dhcp.studentenwerk-bielefeld.de 20.08.09, 13:20
    Niemcy, ktorych zabralem na poczatku biezacego miesiaca do Rzeszowa, byli wrecz
    zaszokowani czystoscia :) Powaznie, po powrocie do Niemiec, juz w pociagu
    skarzyli sie na brudny Reich :)
  • Gość: ZW II IP: *.dhcp.studentenwerk-bielefeld.de 20.08.09, 13:21
    Szczegolnie w Sphinxie :) Szok :)))
  • Gość: majkel IP: 195.188.191.* 20.08.09, 15:46
    > Szczegolnie w Sphinxie :) Szok :)))

    szok jest w stanach, tam sa dopiero porcje
  • Gość: mm IP: *.fbx.proxad.net 20.08.09, 18:23
    To niezle drwili z rzeszowskiej czystosci. Nie zlapales.
  • Gość: ed IP: *.prz.edu.pl 20.08.09, 18:43
    Rzeszów to chyba najczystsze miasto w Polsce, ilekroć gdzieś jadę w Polskę to
    mam wrażenie że jest straszny syf(Łódź bije chyba wszelkie rekordy dziadostwa).
  • Gość: pb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 21:22

    ed napisał(a):

    > Rzeszów to chyba najczystsze miasto w Polsce, ilekroć gdzieś jadę
    w Polskę to
    > mam wrażenie że jest straszny syf(Łódź bije chyba wszelkie rekordy
    dziadostwa).

    A o Wsiawce m\nic nie napiszesz?
  • Gość: lem IP: *.chello.pl 21.08.09, 09:03
    nie wiesniaczkU
    warszawa jest piękna
  • poplar31 21.08.09, 10:45
    Gość portalu: lem napisał(a):

    > nie wiesniaczkU
    > warszawa jest piękna
    Tak? A z której strony? Bo znam ją dobrze i nawet przy najlepszych
    checiach i dużej dozie wyobraźni nie powiedziałabym, że jest
    piękna... bród, smród, architektoniczny kicz, chamstwo i drożyzna.
  • gorillon 21.08.09, 11:45
    > Tak? A z której strony? Bo znam ją dobrze i nawet przy najlepszych
    > checiach i dużej dozie wyobraźni nie powiedziałabym, że jest
    > piękna... bród, smród, architektoniczny kicz, chamstwo

    Jak w kazdym polskim miescie...
  • tymon99 24.08.09, 23:10
    poplar31 napisała:

    > bród

    dawno nie byłaś - nie używają już brodu; mają teraz mosty.

    --
    bow down to her on sunday,
    salute her when her birthday comes
    na sam dół
  • Gość: haha IP: *.cable.smsnet.pl 24.08.09, 23:21
    tymon99 napisał:

    > poplar31 napisała:
    >
    > > bród
    >
    > dawno nie byłaś - nie używają już brodu; mają teraz mosty.

    Hanza też zdążyła się rozpaść, jest tylko jakaś marna imitacja. Jak ten świat
    się zmienia.
  • Gość: ... IP: *.winn.cable.ntl.com 05.09.09, 11:32
    poplar31 napisała:

    > Gość portalu: lem napisał(a):
    >
    > > nie wiesniaczkU
    > > warszawa jest piękna
    > Tak? A z której strony? Bo znam ją dobrze i nawet przy najlepszych
    > checiach i dużej dozie wyobraźni nie powiedziałabym, że jest
    > piękna... bród, smród, architektoniczny kicz, chamstwo i drożyzna.

    Dzieki takim wiesniakom jak ty.
    Moze gdybys sie urodzil w wawie, to moze...?
  • jagoda85 05.09.09, 20:04
    Myślisz, że czystość dziedziczy się z miejscem urodzenia? Coż,
    wypowiedź świadczy o tobie.
  • nessie-jp 17.09.09, 15:15
    jagoda85 napisała:

    > Myślisz, że czystość dziedziczy się z miejscem urodzenia? Coż,
    > wypowiedź świadczy o tobie.

    Raczej szeroko pojętą kulturę, uwrażliwiającą na piękno i pozwalającą ujrzeć
    Warszawę jako coś więcej niż dworzec centralny i Złote Tarasy... Przekonać się,
    że od dawna nie ma już u nas brodów, jak to sugerowała autorka, mamy natomiast
    mosty.

    --
    Zakochani w zbrodni, ofiar wiecznie głodni,
    wodnik i topielica, topielica i wodnik...
  • Gość: Re: IP: *.dhcp.studentenwerk-bielefeld.de 20.08.09, 18:58
    Wszakze psioczenie na Pl to u nas czesc etykiety. Nawet kiedy obcokrajowcy, badz
    co badz pedantyczni zazwyczaj Niemcy, sa zachwyceni czystoscia w Rzeszowie,
    Polacy jak Ty, wesza podstep i sarkazm. Dobrze, ze obcokrajowcy zdaja sie tym
    naszym malkontentctwem niewiele przejmowac :)
    Pzdr
  • Gość: ~Jane Eyre IP: *.chello.pl 20.08.09, 17:31
    W Szczecinie jeździ zabytkowy czerwony tramwaj z numerem "0", a
    zwykłe już dawno nie są czerwone...
  • Gość: aga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.09, 13:18
    zupa ogórkowa i bigos = zepsute, skwaśniałe jedzenie.
  • Gość: gd IP: *.opole.uw.gov.pl 20.08.09, 13:38
    równie dobrze my Polacy możemy uważać, że przeróżne francuskie sery pleśniowe,
    itp.(które ja akurat b.lubię) są zepsute
  • Gość: a IP: 217.147.104.* 21.08.09, 12:00
    Pleśniowy ser, pleśniowy chleb, pleśniowa zupka chinska? :P

    --
    Jestem biednym człowiekiem - jem spleśniały ser, piję stare wino,
    jeżdżę autem bez dachu...
  • Gość: croyance IP: *.113.31.212.plusnet.pte-ag1.dyn.plus.net 20.08.09, 14:19
    No ale kwasna kapusta jest popularna i w Skandynawii, i Niemczech ...
  • Gość: titta IP: *.botany.gu.se 20.08.09, 15:13
    Kiszone ogorki tez (ale jakos nikt nie wpadl, ze mozna z nich zupe
    zrobic :)
  • Gość: taktaktaktak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 17:56
    Bardzo zdziwiło, że wszyscy ludzie tutaj są biali i nawet na przedmieściach nie
    ma kolorowych imigrantów ;)
  • poplar31 21.08.09, 10:47
    Gość portalu: taktaktaktak napisał(a):

    > Bardzo zdziwiło, że wszyscy ludzie tutaj są biali i nawet na
    przedmieściach nie
    > ma kolorowych imigrantów ;)

    Ja słyszałam, że niektórzy bardzo się dziwili, że my mamy taką jasną
    skórę, bo myśleli, że Polacy to wyglądają mniej więcej jak Cyganie,
    czy Hindusi... Ciekawe dlaczego???
  • Gość: Gościówa IP: 77.69.195.* 20.08.09, 13:24
    Mojego narzeczonego Chorwata dziwią:

    - ogródki działkowe w środku miasta (fakt ich bycia i rozmiary)
    - fakt, że mieszkamy w bloku z ogromnym trawiastym dziedzińcem i nie
    dość, że sąsiedzi nie chcą się na tym dziedzińcu integrować, tzn.
    nikt nigdy się nie zatrzyma, nie usiadze na ławce, nie zagada do
    drugiego sąsiada, oraz, że wspólnota uchwaliła zakaz rozpalania tam
    grilla
    - że w marcu może być bezchmurne niebo i słońce i zimno jak diabli
    - to, że mamy w domach psy i koty, że traktujemy je jak członków
    rodziny, a młodzi (wśród naszych znajomych aż trzy pary) jako swoje
    dzieci
    - to, że ludzie rozmawiają ze swoimi psami i kotami
    - że (w Warszawie) większość pubów zamykana jest już o północy
  • Gość: mm IP: *.fbx.proxad.net 20.08.09, 18:25
    Ha, Chorwaci rozmawiaja z sasiadami - my z psami i kotami ;)
  • Gość: flaczkowa IP: 217.17.40.* 20.08.09, 13:32
    Anglik - czy to prawda, ze u was je się flaki???!!!
  • ojca 20.08.09, 14:18
    No to mnie właśnie śmieszy u Anglików mają swój haggis, a dziwią się na widok
    flaków ;), trąci hipokryzją.
  • Gość: Wrecekrzepki IP: 195.205.221.* 20.08.09, 14:20
    Haggis to raczej szkocki specjal, nie angielski.
  • ojca 20.08.09, 14:43
    Tak się przyjęło choć trwa o to spór, pierwsze wzmianki o tej potrawie pochodzą
    z Anglii.
  • senseiek 20.08.09, 17:11

    > Tak się przyjęło choć trwa o to spór, pierwsze wzmianki o tej potrawie pochodzą
    > z Anglii.

    Bo w dawnych czasach zanim normanowie doplyneli do Anglii, to calosc wyspy byla celtycka.. ;)
  • ojca 21.08.09, 10:28
    Pierwsze wzmianki o haggis pochodzą z okresu po inwazji Normanów na wyspy ;)
  • tytanya 20.08.09, 16:56
    Dziwne. Oni też jadają flaki czyli tripe.
    --
    ;)
  • Gość: gangster IP: *.dolsat.pl 20.08.09, 17:01
    w rumunii tez sie jada flaki... i to bynajmniej nie z glodu
  • ambivalent 20.08.09, 13:32
    Niemca mojego dziwi niemilosiernie jezyk polski. Ale to
    zrozumiale :)
    A tak ogolnie to o wiele bardziej dziwi go fakt, ze wszyscy polacy,
    ktorych zna maja bardzo liberalne poglady, a polski rzad, hmmm, sami
    wiecie. I dziwi sie jakim cudem taki rzad udalo nam sie wybrac.
    Aha, i dlaczego mamy takie male zaufanie do rzadu i dlaczego nie
    rozliczamy rzadu z obietnic przedwyborczych. Plus jakim cudem
    niektorzy z naszych politykow nie zostali jeszcze pozbawieni
    stanowisk za bzdurne opinie, ktore wyglaszaja.
  • Gość: smieszka IP: 217.17.40.* 20.08.09, 13:34
    Znajomy Amerykanin dziwił się, że u nas prywatne domy mają takie
    ogrodzenia, drogie i wypasione.
  • poplar31 20.08.09, 13:41
    jakość polskich dróg i niebezpieczne wyprzedzanie (Holender), że nie
    można się dogadać z każdym po niemiecku lub angielsku (Niemiec), na
    wpół wykończone domy, albo takie opuszczone i popadające w ruinę.
    Szwedzi dziwili się po co ci ludzie siedzą w lesie przy szosie
    (sprzedawcy jagód i grzybów), byli zszokowani, że można tak
    sprzedawać runo leśne. Poza tym po co ludzie budują takie wielkie
    domy skoro są biedni i muszą zarabiać na przydrożnym handlu. I czemu
    ceny w Polsce są tak wysokie (Amerykanie-myśleli, że tu tanio,
    ha,ha...). No i najpiękniejszy kwiatek - handlarze na stadionie w W-
    wie. I jeszcze furmanki zaprzęgnięte w konie poruszające się na
    wiejskich drogach. Tyle, co pamiętam, ale więcej tego było...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.