Dodaj do ulubionych

Szlachcic na sejmiku

13.12.06, 21:27
Szlachcic na sejmiku
Kóntek chtóry wyrychtuje dzianki Ol4 – tak am sobzie zowdy myślała co na
Warniji szlachty prazie nie buło, bo to ziemnia bziskupa i kosioła. I prowda
mom, no nie coła. Szlachty buło mało ziela no sejmikowanie buło jek w Polsce.
Bandzie ło czym pogodać i ło dzisiejszych ciasach pomyśleć.
O tym, ile było szlachty na Warniji psisze Stanisław Achremczyk:
‘Można ustalić, że na Warmii (na początku osiemnastego wieku) mieszkało 90
rodów szlacheckich, zatem osób szlacheckiego pochodzenia, nie licząc osób
stanu duchownego, było zaledwie około 540. W stosunku do ogółu mieszkańców
odsetek szlachty wynosił 0.6%’
Edytor zaawansowany
  • 13.12.06, 21:28
    Śród tych rodów szlacheckich buli rodzimi Prusowie!
    ‘Protoplastami szlachty warmińskiej były bogate rody pruskie, a także przybysze
    z Niemiec i Polski. Proces powstawania stanu szlacheckiego na Warmii uwidocznił
    się dopiero w połowie XV wieku, a bardzo widoczny stał się po 1525 roku.
    Szlachta na Warmii była szlachtą wasalną, całkowicie zależną od panów
    zwierzchnich – biskupa i kapituły.’
    Bogate rody pruskie – czyli jednak bałtyjscy Prusowie pozostali i, co więcej,
    odgrywali ważną rolę na Warmii.
    Rok 1525 to rok, w którym państwo Zakonu Pruskiego przestaje istnieć a powstaje
    protestanckie państwo Prusy Książęce, do którego katolicka Warmia nie należy.
  • 13.12.06, 21:31
    A jednak szlachcice byli smile A tak mało o nich sia mózi.
  • 13.12.06, 21:38
    Bo też mało jich buło, tak mało co na sejmiki wramijskie bsiskupi wołali też
    mnieszczan. To sia szlachcicom nie lejdowało.
  • 13.12.06, 21:31
    Warnija mniała jedno ciekawe prawo:
    "W dominium warmińskim występowało zjawisko 'nobilitacji ziemi'. Posiadanie
    przez szlachcica włók chłopskich nie oznaczało wcale, że ziemia ta nabierała
    atrybutów szlacheckości. Natomiast wolny, wchodzący w posiadanie ziemi
    szlacheckiej, poprawiał swój status społeczny i z biegiem lat traktowano go jak
    szlachcica. Dla ludności chłopskiej była to jedna z dróg awansu społecznego,
    wykorzystana przez niektóre rodziny, na przykład Langów, Dromlerów,
    Schwenglów.'
  • 13.12.06, 21:37
    W pierwszej połowie XVIII w. miastem rządził burmistrz Dromler. Źródła
    historyczne nie podają, jak miał na imię ani jak długo władał miastem. Wiadomo
    jedynie, że był właścicielem dwóch karczm, w Bartągu i Kawkowie, oraz
    wynajmował ludziom cztery izby mieszkalne w swojej kamienicy. Jak podają
    kroniki, zmarł w 1740 roku.

    Czy już wtedy był 'uszlachcony'?
  • 13.12.06, 22:27
    No nie wiem , o tej szlachcie warmińskiej nic nie wiemy. Jakos nie jest głosno
    o nich. Szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie smile
  • 14.12.06, 20:42
    No jo, szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie. Dla szlachty majątek ziemski
    był podstawą bytu. Jednak na Warmii ziemia, choć użytkowana przez szlachcica
    dożywotnio z prawem przekazania dzieciom i to zarówno w linii męskiej jak i
    żeńskiej, pozostawał własnością biskupa i kapituły. Szlachcic bez zgody obu
    panów zwierzchnich nie mógł ziemi ani sprzedać ani przekazać. Poza tym,
    szlachta warmińska zobowiązana była do składania przysięgi lennej (homagium)
    biskupom. Jak pisze profesro Achremczyk, przewidziano aż sześć typów tego
    ślubowania: ‘dla szlachty mieszkającej w dominium, poza granicami Warmii,
    ślubującej po polsku, po niemiecku, dla szlachty katolickiej i innowierczej.
    Zachowała się rota przysięgi składanej w 1682 oku biskupowi warmińskiemu
    Michałowi Radziejowskiemu w języku polskim. Zebrana w lidzbarskim zamku
    szlachta przysięgała:
    Ja ... obiecuję i przysięgam ... że będę posłusznym, wiernym i życzliwym Jego
    Książęcej Mości i kościoła Katedralnego Warmińskiego, ludziom, ziemię i dóbr
    według mojej powinności zdrowiem i przepomnożeniem bronić i zaszczycać
    dopomogę. O sławę i dobro Książęcia Jegomości według moich sił starać się,
    schedy przestrzegać będę i rady, które mi powierzone będą, tajemnie zachowam i
    wszystko to czynić i wykonać, co poczciwemu i dobremu poddanemu ku
    zwierzchności swojej według powinności należy. Wszystko wiernie i bez
    chytrości. Tak mi Panie Boże dopomóż i wszyscy święci Jego.’
  • 14.12.06, 20:42
    ‘Tym, którzy obowiązku złożenia przysięgi nie dopełnili, groziło nawet
    pozbawienie dóbr lennych. Przekonał się o tym niejaki Mikołaj Plutowski. Przez
    dziewięć lat odmawiał biskupowi Marcinowi Kromerowi złożenia homagium. Dopiero
    gdy zdenerwowany biskup pozbawił go dóbr ziemskich, Plutowski ukorzył się,
    złożył przysięgę i odzyskał posiadłości.’ (St. Achremczyk, 'Warmia')
  • 14.12.06, 20:55
    A co z ksiązetami - łóni tyż buli ? To na Warniji jinne panowały warunki
    szlacheckie, może przez to bylo ich mało.
  • 14.12.06, 21:00
    Książetami byli warmińscy biskupi smile
  • 14.12.06, 21:03
    tralala33 napisała:

    > Książetami byli warmińscy biskupi smile

    O rany, to też na Warnii jinne praktyki były niż w całej Polsce.
  • 14.12.06, 20:51
    Na Warmii, która była przede wszystkim krajem chłopskim, do czasów rozbiorów w
    rękach szlachty znajdowało się zaledwie 12% ziemi. (Janusz Jasiński)
  • 14.12.06, 21:00
    Bardziej znanymi rodami szlacheckimi w II poł. XVII w. byli: Guldensternowie,
    Hattyńscy, Stanisławscy, Gąsiorowscy, Bartschowie, Marquartowie, Demuthowie,
    Łączyńscy, Nyczowie, Oelsonowie, Nenchenowie, Troschkowie i inni. W
    komornictwie olsztyńskim w XVII w. mieszkało zaledwie kilkanaście rodzin
    szlacheckich. Najzamożniejsi byli Grzymałowie, do których należał Track, a
    wieku XVIII także Nikielkowo. Rodziny szlacheckie były na ogół powiązane ze
    sobą przez małżeństwa. Dóbr szlacheckich w krajobrazie warmińskim było
    niewiele, stąd też mało zachowało się szlacheckich dworków i pałaców. (Z
    Wikipedii).
    Cmentarz rodowy właścicieli majątku w Track – Belianów!
    www.rowery.olsztyn.pl/photo.php?r=101&i=008&f=
    www.rowery.olsztyn.pl/photo.php?r=101&i=009&f=
  • 14.12.06, 21:05
    Tralala, a przydomek von lub zu - to też świadczyło o szlachectwie. Czy
    szlachta niemiecka też jest w to wliczana ? I czy von lub zu też składali
    przysięgę ?
  • 14.12.06, 21:09
    Skoro przysięgę lenną można było składać także po niemiecku, więc widać, że na
    Warmii była też szlachta niemiecka. Bardzije mnie jednak zdziwiło, że poddanymi
    lennymi biskupa byli także innowiercy, protestanci i dla nich wyrychtowano inną
    przysięgę.
  • 18.12.06, 21:11
    O kilku najbogatszych rodach warmińskich czytamy:
    'W XVI stuleciu za najbogatszego uchodził starosta radzyński Hugo Dąbrowski,
    pan na 10 wsiach o obszarze 188 łanów. Na jego dobrach krolowa Anna Jageillonka
    ulokowala sumę 10 000 talarów. Roczny czynsz od tej kwoty wynosił 600 talarów.
    Po smierci starosty posiadłości jego uległy rozdrobnieniu, ale i tak Dąbrowscy
    zaliczali sie do najbogatszych. W drugiej połowie XVII wieku do znacznych dóbr
    ziemskich doszli Guldensternowie, Hattyńscy, Stanisławscy, Łączyńscy, Nyczowie,
    Marquartowie, Nenchenowie, Troschkowie i inni. Posiadłości szlacheckie nie
    stanowiły zwartych kompleksów dóbr i było ich niewiele. Stąd w warmińskim
    krajobrazie mało było szlacheckich dworów i pałaców.' (Achremczyk, 'Warmia')

    Coś mi się wydaje, że na zamku olsztyńskim wśród portretów można wypatrzeć
    przedstawicieli rodu Marquartów, ale muszę to sprawdzić.
  • 14.12.06, 21:14
    www.powiat-olsztynski.pl/t2/index.php?page=zab
    Pałace i dwory
    Warmia, w przeciwieństwie do innych terenów obecnej Polski, była regionem
    niebogatym. Przejawiało się w dość niskim statusie miejscowej szlachty.
    Szlachta warmińska była jednakże elitą tej ziemi, toteż starała się wznosić
    siedziby wyróżniające się spośród domów prostego chłopstwa.

    Dziedzictwo kulturowe
    Dawne pałace i dworki są na Warmii dość gęsto rozsiane, stanowią ważne
    dziedzictwo kulturowe, klasyczny ślad dobrej przeszłości ziemi warmińskiej.
    Wiele tych zabytków znajduje się obecnie w stanie niemal zupełnej ruiny. Wiele
    bezmyślnych, często celowych zniszczeń spowodowała Armia Czerwona po zajęciu
    Prus w 1945 roku, reszty dokonali szabrownicy w latach powojennych i
    późniejsza, rabunkowa eksploatacja w latach Polski Ludowej.

    W ostatnich latach część z dawnych dworków, będąca wcześniej w posiadaniu PGR-
    ów, przeszła w ręce prywatne, lub dostała się w posiadanie organizacji i
    stowarzyszeń. Wprawdzie nie wszyscy nowi właściciele wywiązują się z obowiązków
    remontowych - koszty są ogromne - to jednak wiele dworków i pałacyków jak dawna
    rezydencja biskupów warmińskich w Smolajnach, dworek w Tejstymach i Wójtówku -
    zostało odrestaurowanych.

    Dworek w Tejstymach możemy zobaczyć na stronie Domu Warmińskiego
    www.domwarminski.pl/content/view/104/213/
  • 15.12.06, 20:39
    Tu znalazła wzmiankę z Piechockiego. To nawet magnatów też mieliśmy.
    Fabian III zu Dohna pochodził ze starego i rozgałęzionego, jednego z
    najpotęzniejszych na tych terenach, rodu magnackiego, ktory w czasach
    krzyżackich osiadł na podbitych terytoriach Prusów, obejmując we władanie
    rozległe latyfundia, poczatkowo tylko między Pasłekiem i Pieniężnem, a potem na
    obszarze całych Prys Książęcych oraz piastując tu wiele wysokich urzędów
    publicznych.
  • 15.12.06, 20:55
    Całych Prus Książęcych - i tu wyjaśnia się zagadka rodów magnackich. Prusy
    Książęce to ta część Państwa Krzyżackiego, która stała się lennem Albrechta
    Hohenzollerna po sekularyzacji zakonu i przejściu Hohenzollerna na
    protestantyzm. Tam faktycznie żyły wielkie rody magnackie, właściciele dużych
    majątków ziemskich. Na Warmii, która pozostała katolicka i znalazła się w
    Prusach Królewskich, tak bogatych szlachciców nie było, bo jedynym księciem
    mógł być biskup warmiński.
  • 15.12.06, 21:01
    To i dobrze, bo sia nie martwili chto przejmie jich majątek. Tacy biskupi ni
    mnieli majątku własnego chyba ? Byli nominowani.
  • 15.12.06, 21:03
    W późniejszych latach szlachcice warmińscy zaczęli się dopominać większych
    praw. Tak pisze o tym profesor Achremczyk:
    'Gdy w XVII wieku napłynęło na Warmię sporo szlachty z Korony, podjęła ona
    starania uzyskania praw i przywilejów przysługujących stanowi szlacheckiemu w
    Rzeczpospolitej. U schyłku tego stulecia doszło z tego powodu do ostrego
    konfliktu między kapitułą a szlachtą komornictwa olsztyńskiego. Spór dotyczył
    kwestii podatkowych i propinacji. Wasale olsztyńscy odważyli się na sejmiku
    lidzbarskim skrytykować kapitułę i odmówić płacenia podatków. W sukurs
    szlachcie przyszedł biskup Jan Stanisław Zbąski, gdy kapituła wytoczyła proces
    oskarżając szlachtę między innymi o wystąpienie na sejmiku. Mimo wsparcia
    biskupa, szlachta musiała ustąpić i prosić o przebaczenie.'

    Szkoda, że tak ogólnikowo potraktował ten spór nasz historyk. Jak buntowała się
    szlachta, czy przestała płacić podatki? Gdzie i kiedy szlachcice olsztyńscy
    prosili o wybaczenie? Czy ten spór toczył się przed sądem? Jeśli tak, to jakim -
    biskupim w Lidzbarku, czy też może królewskim w Rzeczpospolitej?
  • 15.12.06, 21:13
    I co się stało ,że aż prosili o wybaczenie. Coś im musiało grozić. Dziwne , ze
    szlachta warnijska nie miała takiej wolności jak w całej Rzeczypopolitej. To
    chyba bardzo zaszkodziło samej Warmii, nie mając rodów szlacheckich lub ich
    gnębiąc.
  • 17.12.06, 21:22
    Trafiłaś Rito w samo sedno - właśnie o słabości warmińskiej szlachty pisze
    Achremczyk
    ‘To, że szlachta na Warmii nie wywalczyła sobie zbyt wielkich przywilejów, może
    świadczyć o jej politycznej słabości, ale także o małej jej liczbie i
    niewielkiej zamożności. Rody szlacheckie nie doszły na Warmii do zbyt wielkiej
    fortuny czy politycznego znaczenia. Ze szlachty warmińskiej tylko nieliczni
    zrobili kareiry poza granicami dominium. Albrecht Zygmunt Stanisławski był
    ostatnim poczmistrzem generalnym Prus Wschodnich, a także honorowym saskim
    ministrem skarbu. Pod koniec życia osiadł w Prusach Książęcych, budując w
    Lipowinie doś okazały pałac. Jego ojciec, zostawszy szambelnam Jana II
    Sobieskiego, u boku króla szukał kariery wojskowej i politycznej, biorąc udział
    w wojnach z Turcją. Karierę wojskową osiągnął inny Warmiak, Jan Henryk Bartsch.
    Na wojnie z Turcją dosłużył się stopnia generała majora. Zmarł w 1718 roku w
    Kamieńcu Podolskim, jako dowódca tamtejszej twierdzy.’
  • 17.12.06, 21:30
    Ale zauważ Tralala, że Sienkiewicz wspominał o szlachcicach rodu i z herbami
    ale Litewskimi i na Litwie bylo ich więcej. Warmia chyba była zamknieta w
    sobie, rządzona przez biskupstwo. Taka była historia samej Warmii.
    Szlachta nie miała zbytnio dobrego rozwoju. Ale za to Warmia ma to czego nie
    maja inne regiony - zamki krzyżackie.
  • 18.12.06, 20:49
    Czy warnijski szlachecki ród to nie był ród Donimirskich ?
  • 18.12.06, 20:57
    Łoni na Powiślu siedzieli to nie buli warmijsko szlachta, no po wojnie
    hrabianka Donimirska mnieszkała w Łostynie dugie lata, psisała ło tam w swoich
    wspominkach.
  • 18.12.06, 21:01
    No i po wojnie to i hrabiowie znikli. Teraz wracajó do swoich herbów.
    Czyli ni znojdziem duzo na Warniji ani szlachcica , ani hrabiów.
  • 29.12.06, 20:49
    ... nie zawsze było bogato sad
    Zachowały się inwentarze niektórych majątków szlacheckich. Przykładem ten
    pochodzący z 1679 roku opisujący stan majątkowy dworu należącego do Jana von
    Oelsena: ‘Dwór dakowką przykryty nie zarzucony. Są w niem izby na dole trzy z
    piecami i kominami, okna w nich poszarpane, drzwi z zamkami i wszystkiemi
    należytościami dobre. Piwnic dwoje po stronach, w nich mur, zwierzchu balami
    przykryte. Spiżarnia jedna i innych komórek bez pieców dwie, jedna z piecem nie
    narządzona.’ Jak komentuje Stanisław Achremczyk – dwór zatem nie był
    imponujący, a do tego zaniedbany. A tak oto prezentował się folwark należący do
    tego majątku: „Są stodoły z dachem słomanem nietem gorszem trzy z sąsiekami.
    Szopy przy nich trzy, z tych na jednem spichlerz porządny. W jednej stodole do
    młocenia żyta kop 19. Słomy owszany wymłócony kop 4. Szana może być wozów 19.
    Bydła w oborze rogatego sztuk 24, z tych krów czelnych 12, jałowych 16, czeląt
    przeszłorocznych 6. Wyszono na zimę żyta korcy 53. Chłopów dwa każdy ma parę
    koni łajdackich i parę wołów, krowę jedną. Budynki tych chłopów i stodoły
    łajdackie. Ogrodników, którzy mają dni naznaczone do roboty dworskiej trzech.
    Budynki u tych łajdackie. Strzelec co lasu pilnuje jeden.”

  • 29.12.06, 21:11
    bywa gorąca wink
    Pisze też Achremczyk, że warmińska szlachta często bywała ze sobą skoligacona
    przez małżeństwa. Może właśnie bliskie więzy rodzinne, a może niewielka liczba
    szlachty sprawiała, że rzadko dochodziło do sporów między przedstawicielami
    szlacheckich rodów. Choć i takie się zdarzały. Ponoć Nenchenowie z Klewek znani
    byli z awanturniczej natury. W 1654 roku dwóch z nich za burdy wywoływane na
    sejmikach zatrzymano w areszcie na zamku olsztyńskim. Jeden z nich, Jakub
    Nenchen, odwoływał się nawet do króla polskiego Jana Kazimierza, lecz
    bezskutecznie. Gdy w końcu opuścił areszt, najechał zbrojnie na młyn w
    Troszkowie. Za ten napad kapituła warmińska upomniała Jakuba Nenchena, grożąc
    mu – jak to określa Achremczyk – nie tylko aresztem. Jak myślicie – co gorszego
    mogło grozić krewkiemu Jakubowi – utrata dóbr szlacheckich, wygnanie z Warmii
    czy też utrata głowy? No i widzicie - już wtedy o Klewkach było głośno.
  • 01.01.07, 17:16
    haha, fejnisty łopis. Można by nazwać łajdackim dworem wink)))
    Bardzo dokładny inwentarz dworu szlacheckiego Jana von Oelsena.

    Ale określenie łajdackie to jakby pisał ten inwentarz szlachcica gdzieś w
    karczmie smile
    fejniste to

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.