• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Prosto z pod prasy... Dodaj do ulubionych

  • 30.05.07, 19:33
    No jó, ziadomości gazetowe ło naszam regionie, czyli "Prosto z pod prasy".
    Wpsisujta, jek co Waju zdaniem ciekawygo we cajtungu nojdzieta...
    Edytor zaawansowany
    • 30.05.07, 19:36
      - No jó, temat na czasie, bo rychtycznie nojwyższy cias coby ło tam pogodać...

      Wielu ludzi, którzy urodzili się na Mazurach przed 1939 rokiem, do dziś nie
      potrafią odpowiedzieć sobie na pytanie, kim są: Polakami? Niemcami? Mazurami?
      Rozmawiają o tym na seminarium w Krutyni, wsi nazywanej "duchową stolicą Mazur".

      Długą dyskusję o poczuciu tożsamości narodowej wywołał wykład prof. Janusza
      Małłka, historyka z uniwersytetu w Toruniu, który jest synem znanego działacza
      mazurskiego Karola Małłka. Profesor opowiadał uczestnikom seminarium, jak od
      XVIII w. w mieszkańcach Prus zanikało poczucie pruskości, a w jego miejsce
      rodziła się świadomość bycia Niemcem lub Polakiem. Taki proces, zdaniem prof.
      Małłka, trwał do II wojny światowej, a i później wielu rdzennych mieszkańców
      Mazur miało problemy z określeniem, kim są.

      - jek chceta sia doziedzieć ziency, tak tu możeta poczytać dalej...

      miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4187322.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-05-30-02-06

      Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
      • 30.05.07, 21:45
        Datemu spraziedlizie by buło co by Mazur czuł sia Mazurem.
        Ale po wojnie to sia tak Warnija scaliła z Mazurami, że mało chto zie chto je
        Mazurem , a chto Warnijakiem. To zina szkolenia, bo łoprócz, że esteśma Polokami
        to małó łojczyznó je region.
        • 31.05.07, 11:18
          Olsztyńska uczelnia świętuje swoje urodziny. Z tej okazji przygotowała
          niespodziankę - kompleks sportowy. Rzeczniczka uniwersytetu obiecuje, że obiekty
          będą służyć nie tylko studentom.

          W piątek zostanie oddany do użytku kompleks boisk sportowych koło stadionu w
          Kortowie. - Dwa sztuczne boiska do piłki nożnej z oświetleniem o wymiarach 20 na
          40 metrów i tartanową bieżnią, jedno boisko treningowe, także ze sztuczną
          nawierzchnią - 46 na 32 metry, tartanowe boisko do siatkówki oraz dwa boiska do
          siatkówki plażowej - wylicza Wioletta Ustyjańczuk, rzecznik prasowy UWM. -
          Inwestycja kosztowała 1,2 mln zł. Nowe obiekty sportowe będziemy użyczać
          olsztynianom.

          - no jó, we Kortozie zawdy sport buł na doczesnam mniejscu. Tak teroz bandzie
          eszcze lepsi, tlo imprezy sportowe trza zaflykować, coby do noju sport bez
          zielgie "S" tyż przyloz.

          Ziency można poczytać tu:
          miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4189880.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-05-31-02-06

          Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
          • 31.05.07, 21:29
            Te łobiekty sportowe na łuczelni to je gratka nie lada jeka. Psiankna sprawa, bo
            sport rozija rozum i mnilej cias studenci spędzą. Jek tak dalyj bandzie to i
            może powstanie Akademia Fizyczna. smile
            • 06.06.07, 15:12
              Oni wracają na Ziemie Odzyskane po to, by odebrać swoje majątki - mówił na
              konferencji "Roszczenia niemieckie na Ziemiach Odzyskanych" europoseł Bogusław
              Rogalski (LPR).
              bi.gazeta.pl/im/5/3883/z3883405X.jpg

              Rogalski zorganizował konferencję, bo jak mówi, tempo roszczeń majątkowych
              Niemców, których przodkowie mieszkali na Ziemiach Odzyskanych rośnie w
              zastraszającym tempie. - Dlatego utworzyłem biuro interwencyjne dla osób, wobec
              których Niemcy wysuwają roszczenia majątkowe - mówił europoseł i przedstawił
              statystyki dotyczące skali roszczeń. Wynika z nich, że teraz w powiecie
              olsztyńskim jest 120 wniosków Niemców o zwrot ziemi lub domów; w powiecie
              ziemskim Olsztyn - siedem wniosków, tyle samo w powiecie szczycieńskim; wobec
              Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych Niemcy złożyli cztery wnioski, a w
              Agencji Nieruchomości Rolnych jest ich 12.

              - cały artykuł, wart zastanowienia, wraz z opiniami - znajdziemy tutaj:
              miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4201767.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-06-05-02-06

              Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
              • 06.06.07, 15:17
                Nawet 80 procent alei drzew przy warmińsko-mazurskich drogach wartych jest
                ochrony. - Teraz trzeba znaleźć sposób, jak uchronić je przed bezmyślnym
                wycinaniem, ale nie zablokować przebudowy dróg.

                bi.gazeta.pl/im/3/3440/z3440613X.jpg
                bi.gazeta.pl/im/1/4199/z4199091X.jpg
                fot. Tomasz Waszczuk

                Dwa lata temu na Warmii i Mazurach wybuchła dyskusja, czy chronić przydrożne
                drzewa. Temat zainicjowało Stowarzyszenie Ochrony Krajobrazu Kulturowego Sadyba,
                alarmując, że jeśli nic się nie zmieni, wkrótce znikną one zupełnie. W 2005 roku
                marszałek województwa powołał zespół, który miał znaleźć kompromis między
                przeciwnikami i zwolennikami wycinek. Byli w nim drogowcy, leśnicy, naukowcy,
                konserwatorzy przyrody i zabytków...

                Wystawa o alejach

                Przy okazji przygotowywania opracowania raportu powstała wystawa fotograficzna
                "Nasze Dziedzictwo - aleje przydrożne Warmii i Mazur". Zaprezentowane są na niej
                piękne aleje, ale także przykłady ich dewastacji. Do 7 lipca można ją oglądać w
                Bibliotece Narodowej w Warszawie. Regionalny Ośrodek Badań i Dokumentacji
                Zabytków w Olsztynie zachęca starostwa i gminy z całego województwa do
                zaprezentowania wystawy u siebie. Wypożyczenie jest bezpłatne.

                Dla zainteresowanych tematem, ciąg dalszy:
                miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4198961.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-06-04-02-06

                Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn


                • 06.06.07, 15:27
                  No nie zim, czamu tlo warsiawioków, abo...

                  Zamki, kościoły, bociany i najsłynniejszy polski astronom reklamuje Warmię w
                  spocie, który mogą oglądać w telewizji mieszkańcy Warszawy i okolic. Czy Warmia
                  dzięki tej promocji ma szansę podbić kraj?

                  bi.gazeta.pl/im/0/4199/z4199090X.jpg
                  fot. Przemysław Skrzydło

                  Trzydziestosekundowa reklama pokazywana jest w TVP Mazowsze. Reklamówkę można
                  też obejrzeć w internecie na stronie stowarzyszenia Dom Warmiński, które skupia
                  samorządy, społeczników i twórców z regionu. Spot został przygotowany jako
                  fragment projektu "Dom Warmiński - turystyczne odkrywanie Warmii". Twórcy
                  reklamówki twierdzą, że to pierwszy profesjonalny regionalny spot reklamujący
                  Warmię.

                  - no jó, tu mowam tan spot, tlo czamu taki krótki ?
                  www.domwarminski.pl/content/view/666/860/

                  Stowarzyszenie z firmą przygotowującą reklamę zastosowali metodę: "minimum
                  słów", przemawiać mają obrazy. - Wybraliśmy to, co najbardziej charakterystyczne
                  dla regionu: krajobrazy z kościołami i kapliczkami, bociany i rowerowe
                  wycieczki. Nie mogło oczywiście zabraknąć Mikołaja Kopernika - mówi Szymon Drej
                  ze stowarzyszenia. To on wcielił się w rolę słynnego astronoma. - Starałem się
                  pokazać jego ludzkie oblicze - mówi tłumacząc Kopernika, który w telewizyjnej
                  migawce puszcza oko do widzów. Towarzyszy temu hasło: Warmia - tu zatrzymało się
                  Słońce. Kampania ma pokazywać kulturowe oblicze regionu i zachęcać do zwiedzania
                  architektury i miejsc historycznych.

                  A cały artykuł je do poczytanio tutaj:
                  miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4199029.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-06-04-02-06

                  Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                • 06.06.07, 22:24
              • 06.06.07, 22:21
                Jeśli nie wiadomo o co chodzi to wiemy , ze o pieniądze. Błąd władz poprzednich
                kosztować może duzo i te nie uregulowane ksiegi wieczyszte. Nikt za nas tego nie
                zrobi, niedopilnowana sprawa, a teraz larum...... Ciekawe jak z tego wyjdą obie
                strony.
                • 14.06.07, 11:22
                  Wreszcie mamy luksusową pamiątkę z Mazur!

                  Niemieccy turyści upatrzyli sobie na Mazurach nową ekskluzywną pamiątkę. Oprócz
                  miodu i haftowanych obrusów kupują miniatury pieców, które ogrzewały
                  wschodniopruskie dwory. - Warto je wypromować także wśród Polaków - mówi Wiesław
                  Paluch, współorganizator Sielawy Blues.

                  bi.gazeta.pl/im/8/4219/z4219758X.jpg
                  fot. Tomasz Waszczuk

                  Jek chceta poczytać ziency tak mowam tu linka do artykułu we cajtungu:
                  miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4220027.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-06-13-02-06

                  - a dyć psiec to sia noju kojarzy z takim łobrozkiem:
                  schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/Obraz%20075%7E1.jpg

                  - je tu tyż mowa ło Dźwyrzach we Śwanty Lipce, tyż mowam na łobrozku:
                  schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/Obraz%20123%7E2.jpg


                  Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                  • 14.06.07, 12:07
                    Podpora i wielokrotny reprezentant Niemiec - skrzydłowy Bjoern Andrae od
                    przyszłego sezonu będzie bronił barw PZU AZS.
                    To kolejny wielki transfer w Polskiej Lidze Siatkówki, po ściągnięciu do
                    bełchatowskiej Skry, Francuza Stephana Antiga.

                    W Olsztynie pozostanie również libero Richard Lambourne.
                    bi.gazeta.pl/im/7/4219/z4219757X.jpg
                    Amerykanin Richard Lambourne w minionym sezonie był jednym z najjaśniejszych
                    punktów PZU AZS
                    Fot. Przemyslaw Skrzydlo / AG

                    Niemiecki przyjmujący w drużynie brązowych medalistów zastąpi Michała
                    Bąkiewicza, który zdecydował się przejść właśnie do Bełchatowa.

                    Kibice PZU AZS całą kadrę na sezon 2007/08 poznają jeszcze w tym tygodniu.

                    Całość do przeczytania tu:
                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4220025.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-06-13-02-06

                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                  • 14.06.07, 21:50
                    Teraz systematycznie poszerza liczbę miniatur: w styczniu oferował pięć modeli,
                    teraz jest ich już dziesięć, m.in. piec, który ogrzewał zamkowy hol w Rynie,
                    jadalnię pałacu w Bęsi, czy jadalnię dworu w Skandławkach. Każdy jest wierną
                    kopią oryginału. Produkcja miniatury trwa około miesiąca i w całości jest
                    wykonywana ręcznie, a każdy z pieców jest opakowany w stylowe pudełko z logo
                    pałacu, a w nim jest też anegdotyczna opowieść o danym modelu, a także jego
                    indywidualny numer. - Piece są ekskluzywną pamiątką, nie są też tanie, bo
                    kosztują ponad sto złotych - mówi Paluch. - Ale o tym, że takiego produktu
                    brakowało na rynku najlepiej świadczą liczne wycieczki turystów z Niemiec, które
                    widziałem w Nakomiadach. Każdy z nich wyjeżdżał z tej wsi z modelem pieca. Warto
                    by było promować je także wśród Polskich turystów - dodaje. Zapowiada, że
                    jesienią postara się zorganizować warsztaty dla samorządowców z Warmii i Mazur.
                    - Chcę ich zachęcić do promowania ekskluzywnego rękodzieła - mówi.

                    -------
                    Prawde mówiąc to jestem w szoku !
                    To tak jak z zamkiem wawelskim , najczęsciej pamiątką z Krakowa jest arras, czy
                    głowa z sufitu zamkowego. Faktycznie rekodzieło jest w cenie. Nikt nie kupi Baby
                    Pruskiej , jak nie zna historii, a Niemcy chcą pamiatek przypominające jego
                    dziedzistwo.
                    • 15.06.07, 20:12
                      • 15.06.07, 20:14
                        Łobrazki łuciekły tak łobaczta i poczytajta tutaj
                        miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4229102.html
                        • 15.06.07, 20:24
                          No jó, łu noju tyż padało, tlo nie tak siarczyście...
                          • 20.06.07, 09:47
                            "Granica sanktuarium" - tak nazywa się szlak kajakowy, którym będzie można
                            spłynąć od wsi Łajs do Klebarka. Otwarcie szlaku w najbliższą niedzielę uświetni
                            odprawiona na wodzie msza.

                            - Nazwa szlaku bierze się stąd, że w Łajsie przebiega granica między Warmią a
                            Mazurami, a w Klebarku jest sanktuarium - mówi jego pomysłodawca Edward Cyfus,
                            który na co dzień zajmuje się promocją Purdy i tak ustalił trasę spływu, by w
                            całości leżała w granicach tej gminy.

                            - no jó, tak naloz sia noju Mnistrz, a chto chce ziency ziedzieć ło tam spływie,
                            nichaj kliknie na linka:
                            miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4236818.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-06-20-02-06

                            Ci, którzy nie mają własnych kajaków, a chcieliby w niedzielę popłynąć szlakiem
                            "Granica sanktuarium", powinni skontaktować się z Janem Ordonem (tel. 507 185
                            557) lub Tadeuszem Ilińskim (tel. 602 739 514). - Ci panowie pomogą w
                            zorganizowaniu wyprawy - zapewnia Cyfus.

                            Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                            • 20.06.07, 09:53
                              Jak zawsze będą gwiazdy poezji śpiewnej, przyjedzie z recitalem odkrycie
                              ostatnich lat Maria Peszek, nie zabraknie konkursu debiutantów, ani koncertu w
                              telewizji... Niby jest jak należy, tylko czemu wszyscy powtarzają, że to już nie
                              te Spotkania Zamkowe co dawniej.

                              Spotkania Zamkowe "Śpiewajmy Poezję" to ikona Olsztyna. Impreza, która od lat
                              kojarzy się z miastem, wręcz legendarna, na temat której powstają prace
                              magisterskie. Tu debiutowały największe gwiazdy poezji śpiewanej, nazwiska znane
                              nie tylko miłośnikom wierszy.
                              bi.gazeta.pl/im/4/3924/z3924564X.jpg
                              Koncert konkursowy spotkań zamkowych Śpiewajmy Poezję w 2006 roku - już bez
                              towarzystwa stuletniej lipy
                              fot. Tomasz Waszczuk

                              Program tegorocznej imprezy zapowiada się ciekawie. Będzie Grzegorz Turnau,
                              który przed laty startował w olsztyńskim konkursie i nie udało mu się wygrać. Po
                              raz pierwszy w Olsztynie wystąpi aktorka Maria Peszek, a znani zaśpiewają
                              piosenki Grzegorza Ciechowskiego. Koncert galowy nagra telewizja.

                              - cały artykuł ze cejtunga nojdzieta tutaj:
                              miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4236812.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-06-20-02-06



                              Program Spotkań Zamkowych

                              28 czerwca,

                              godz. 21.30, bilet 40 zł - Koncert Konkursowy, wystąpi też laureatka 2006
                              Magdalena Krzywda oraz Grzegorz Turnau z programem "Historia pewnej podróży"
                              opartym na twórczości Marka Grechuty

                              29 czerwca,

                              godz. 17, wstęp wolny - Promocje Literackie: Krystyna Gucewicz - "Przytul mnie",
                              "Tabletki na miłość"

                              godz. 21.30, wstęp 35 zł - Koncert Konkursowy II, wystąpi też laureatka 2006
                              Lena Piękniewska oraz Maria Peszek z koncertem "Miasto mania na żywo" 30 czerwca

                              godz. 21.30, wstęp 60 zł - Koncert Gala - Laureaci 2007, koncert "Halucynacje"
                              na podstawie poezji Grzegorza Ciechowskiego, występują: Mirosław Czyżykiewicz,
                              Katarzyna Groniec, Natalia Grosiak, Magda Kumorek, Mariusz Lubomski, Maria
                              Peszek, Magdalena Schejbal, Grzegorz Turnau, Jan Wołek.

                              1 lipca

                              godz. 16, wstęp wolny - Koncert dla całej rodziny "Magiczna kraina z piosenkami,
                              czyli Festiwal Pana Tenorka na bis", występują: Budzik, Ruda, Piksel z
                              telewizyjnego programu "Budzik"

                              Bilety można je kupić w CEiIK-u (ul. Parkowa 1) oraz restauracji Staromiejska
                              (ul. Stare Miasto 4/6).

                              Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                              • 20.06.07, 10:03
                                No jó, nojwyższy cias, w kóńcu sia nasz Rzónd łobudziuł...

                                Dzięki pomocy rządu jest szansa, że uporządkowany zostanie bałagan w
                                warmińsko-mazurskich księgach wieczystych nieruchomości zagrożonych niemieckimi
                                roszczeniami.

                                Rząd przeznaczył na ten cel do końca roku 900 tys. zł z rezerwy budżetowej.
                                Prosiła o to wojewoda Anna Szyszka. Nie wiadomo, czy pieniądze pójdą na
                                dodatkowych pracowników czy na prace po godzinach zatrudnionych już urzędników.
                                - Teraz będziemy mogli znaleźć zaniedbania, jakie popełniono kilkadziesiąt lat
                                temu - cieszy się Jerzy Szczepanik, dyrektor departamentu infrastruktury i
                                geodezji w Urzędzie Wojewódzkim.

                                Sprawa dotyczy nieruchomości przejętych przez skarb państwa w latach 60. i 70.
                                od właścicieli, którzy wyjechali do Niemiec. Wielu z nich nie zostało
                                wykreślonych z ksiąg wieczystych tych nieruchomości. Dlatego mogą się teraz
                                domagać zwrotu gruntów i domów pozostawionych w Polsce. Zapadły już nawet
                                pierwsze wyroki w podobnych sprawach. W Nartach koło Szczytna dawna
                                właścicielka, która wyjechała do Niemiec, wygrała sprawę i odzyska swoje
                                gospodarstwo, zamieszkująca je teraz rodzina musi się wyprowadzić do końca roku.
                                Pozwów ciągle przybywa.

                                - jek chceta czytać daly, a temat na czasie, tak kliknijta w linka:
                                miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4236800.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-06-20-02-06

                                Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                • 20.06.07, 21:35
                                  Nie piszą w GW prawdy Gajowy, poniewaz całkiem inny artykuł był w Angorze, ja go
                                  zeskanuje, tu nie o psienióndze sia rozłazi lecz o Sąd. Jak łon postanowi, a
                                  może te nowe księgi nie zatwierdzić.
                              • 20.06.07, 21:31
                                bi.gazeta.pl/im/4/3924/z3924564X.jpg
                                łoj , Gajowy nagrosz noma, noma sia lejduje taki koncert.
                                A ziyta co i ma sia lejdyje dziedziniec bez lipy, tak jekoś dziedzicznie je
                                bardziej wink Lepsi zidać zamek i puchnie zamkiem, a nie lasem.
                                • 21.06.07, 11:46
                                  17. Festiwal Kultury Żydowskiej w Krakowie

                                  Prawie 200 imprez - koncerty, wystawy, wykłady, warsztaty, ceremonie religijne -
                                  składa się na program 17. Festiwalu Kultury Żydowskiej, który w sobotę
                                  rozpocznie się w Krakowie i potrwa do 1 lipca.

                                  Celem festiwalu - według jego organizatorów - jest wzajemne poznanie się,
                                  budowanie postaw szacunku i zrozumienia między Polakami i Żydami, poprzez
                                  prezentację kultury i historii żydowskiej.

                                  "Dla nas najważniejsze jest, aby kolejna edycja festiwalu było niczym innym jak
                                  bardzo ważnym ogniwem w tym nigdy niekończącym się edukacyjnym procesie mającym
                                  za cel przemianę mentalną, kulturową Polaków, ludzi dobrej woli, którzy
                                  postrzegają kulturę żydowską jako integralny, oczywisty element naszej wspólnej
                                  europejskiej kultury" - powiedział na środowej konferencji prasowej dyrektor
                                  festiwalu, Janusz Makuch.

                                  Krakowski festiwal jest jednym z największych i najważniejszych wydarzeń tego
                                  typu na świecie. Honorowy patronat nad nim objął prezydent Lech Kaczyński.

                                  Chociaż festiwal rozpoczyna się w sobotę, to pierwszym jego punktem jest
                                  piątkowa ceremonia przywitania szabatu, która odbędzie się w synagodze Tempel.

                                  W tym roku zaplanowano 28 koncertów, 68 spotkań warsztatowych w 17 cyklach
                                  tematycznych, 22 wykłady, 165 spotkań i promocji książek, 14 projekcji filmowych
                                  oraz cztery ceremonie religijne. Zaproszono ponad 140 artystów i wykonawców m.in
                                  ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Argentyny, Francji, Niemiec, Izraela, Polski.

                                  Będą także spacery po krakowskim Kazimierzu, zwiedzanie synagog i żydowskich
                                  cmentarzy.

                                  W tym roku do Krakowa przyjedzie m.in. trójka kantorów z Izraela: Yaacov Motzen,
                                  Chaim Adler i Israel Rand. Publiczność będzie mogła ich podziwiać podczas
                                  niedzielnego (24.06.) koncertu kantorów "Jeśli zapomnę Ciebie, Jeruzalem...",
                                  który odbędzie się w synagodze Tempel.

                                  Dzień wcześniej w synagodze Kupa odbędzie się koncert grupy Kroke. Koncerty w
                                  synagogach, jak również w klubie "Alchemia" czy na ulicznych scenach Kazimierza
                                  (Plac Nowy, Ciemna, Szeroka) - które będą miały miejsce codziennie przez cały
                                  okres festiwalu - zakończy niedzielny (1.07.) wieczorny koncert "Leopold
                                  Kozłowski i goście" w synagodze Tempel.

                                  Spośród planowanych wystaw warto zwrócić uwagę na "Pamięć tej chwili z
                                  odległości lat, które miną" (w dawanej fabryce Schindlera na ulicy Lipowej -
                                  wernisaż 23 czerwca). Zwiedzający będą mogli obejrzeć instalacje, projekty
                                  multimedialne, dzieła takich artystów jak Nelyy Agassi, Mirosław Bałka,
                                  Christian Boltanski, Stanisława Celińska.

                                  Filmy będą prezentowane w Kinie Pod Baranami. Publiczność będzie mogła zobaczyć
                                  m.in. "Dworzec Gdański" Marii Zmarz-Koczanowicz i pasjonujący dokument
                                  Christiana Delage'a o procesie norymberskim "Nuremberg, The Nazis Facing their
                                  Crimes".

                                  Koncert finałowy festiwalu - 30 czerwca - odbędzie się jak zwykle w plenerze, na
                                  wielkiej scenie przy ul. Szerokiej.

                                  autor artykułu: kk-pap
                                  • 26.06.07, 11:52
                                    Warto przeczytać, ciekawy artykuł:
                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4248611.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-06-25-02-06

                                    Lepiej remontować zabytki, niż stawiać nowe obeliski i pomniki - przekonuje
                                    olsztyński historyk Andrzej Rzempołuch.

                                    bi.gazeta.pl/im/3/4249/z4249723X.jpg
                                    Historia Tracka

                                    Nazwa Track-Drawsken pojawia się już w tekście przywileju lokacyjnego Olsztyna z
                                    1353 roku, późniejsze jego nazwy to Trauck, Traucik i zniemczona - Trautzig. W
                                    XVII w. osiedlili się tu Grzymałowie z Mazowsza. Po nich dobra w Tracku miał
                                    Jan, burgrabia olsztyński (zm.1711 r.), kolejnym właścicielem był Wojciech
                                    Ludwik (1672-1737), kanonik warmiński. Od niego dobra trackie odkupił Wilhelm
                                    ożeniony z Regioną Trebels z Elbląga (właścicielką Tracka 1771 -1785). Po jej
                                    śmierci Track objął Romulus Wawrzyniec Arnold (1752-1801), ostatnim właścicielem
                                    Tracka z tego rodu był Wilhelm Antoni Romulus, który w 1832 roku sprzedał
                                    majątek porucznikowi Georgowi Belianowi. W tym samym roku urodził mu się tu syn
                                    Oskar. W latach 1877-1908 Oskar Belian był burmistrzem i nadburmistrzem
                                    Olsztyna. Ponieważ był dobrym zarządcą miasta, jego imieniem uczczono przed 1945
                                    r. dzisiejszy plac Jedności Słowiańskiej, a po wojnie dwór w Tracku zwykło się
                                    nazywać "dworem Beliana". Po wojnie urządzono w nim mieszkania zakładowe
                                    pracowników PGR Track. Od tamtego czasu budynek nie przechodził gruntownego
                                    remontu. Budynek jest wpisany do rejestru zabytków.

                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                    • 26.06.07, 11:55
                                      Tramwaj-eksponat nie wróci pod Wysoką Bramę.

                                      Miał przypominać lata, gdy tramwaje jeździły po Olsztynie. Lecz równie często
                                      jak wzruszał, irytował. Już nie będzie.
                                      Tramwaj, a właściwie odrestaurowana przez Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej
                                      przyczepa tramwajowa N-5, stanęła pod Bramą w ubiegłym roku. Wcześniej miłośnicy
                                      naprawili pojazd. Można w nim było kupić pamiątki z Olsztyna. Były tu długopisy,
                                      breloczki, a nawet napój energetyczny z logo miasta.

                                      miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4248758.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-06-25-02-06

                                      W niedzielę Klub Miłośników podjął jednak decyzję, że tramwaj nie wróci na Stare
                                      Miasto. - Nikt się nie odezwał, że jest komuś potrzebny. To trochę podcięło nam
                                      skrzydła. Chcemy stworzyć w zajezdni MPK małe muzeum komunikacji miejskiej. Tam
                                      stanie tramwaj - mówi Marcin Szwarc, wiceprezes klubu.

                                      Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn

                                      - i co Wy na to ???
                                      • 26.06.07, 12:00
                                        Łoj, źle się dzieje, źle...

                                        - Nie ma sensu tego ciągnąć, wycofujemy się z działalności artystycznej w
                                        Jonkowie - mówi Piotr Romanowski, prezes stowarzyszenia Ręką Dzieło.

                                        bi.gazeta.pl/im/2/3798/z3798632X.jpg
                                        bi.gazeta.pl/im/2/4249/z4249722X.jpg
                                        bi.gazeta.pl/im/1/4249/z4249721X.jpg
                                        Fot. Przemyslaw Skrzydlo / AG

                                        Niewielka wieś na Warmii stała się znana w Polsce i za granicą dzięki miastowym,
                                        którzy osiedlali się w gminie Jonkowo od lat 80. Piękna przyroda i spokój
                                        przyciągały ludzi z artystyczną pasją, którzy wyjeżdżali z miast, by nie brać
                                        udziału w wyścigu szczurów.

                                        miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4248849.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-06-25-02-06


                                        Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn

                                        - i komu to przeszkadzało, to lepiej być pustynią i puszczą ???

                                        • 03.07.07, 13:43
                                          Nie zgadzam się na matrioszki.

                                          Piękno regionu ginie pod grubą warstwą tandety: odpustowych pamiątek, koszmarnej
                                          architektury i biesiadnych imprez. Nie zgadzam się na to!

                                          Byłam niedawno w Świętej Lipce i po zwiedzeniu sanktuarium poszłam obejrzeć
                                          stojące przy drodze stragany rzemieślników. Przechadzając się między nimi
                                          zwróciłam uwagę na ręcznie haftowany obrus. - To tradycyjny haft mazurski,
                                          doskonała pamiątka - zapewniła sprzedawczyni, widząc moje zainteresowanie. -
                                          Tak? A wygląda zupełnie jak kaszubski - zdziwiłam się. - A, bo to właściwie
                                          kaszubski - wyjaśniła nie zmieszana kobieta. - Mam go na wierzchu, bo te
                                          mazurskie i warmińskie hafty są dużo mniej efektowne - powiedziała.

                                          - tak psisze Magda Brzezińska, a cołki artykuł nojdzieta tu:
                                          miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4280143.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-07-02-02-06

                                          Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                          • 03.07.07, 13:51
                                            Studentka wyśpiewała główną nagrodę na Zamku.


                                            Anna Sokołowska, studentka wokalistyki z Warszawy,
                                            bi.gazeta.pl/im/6/4279/z4279796X.jpg

                                            fot. Tomasz Waszczuk

                                            zdobyła główną nagrodę tegorocznego konkursu "Śpiewajmy poezję". Wydarzeniem
                                            spotkań był spektakl "Halucynacje" według utworów Grzegorza Ciechowskiego.
                                            bi.gazeta.pl/im/7/4279/z4279797X.jpg
                                            na zdjęciu : Mariusz Lubomski i Zbigniew Krzywański podczas koncertu
                                            "Halucynacje" pamięci Grzegorza Ciechowskiego , fot. Tomasz Waszczuk

                                            To już po raz 34 na dziedzińcu olsztyńskiego zamku zabrzmiała muzyka i poetyckie
                                            strofy. Tym razem w konkursie zmierzyło się 17 młodych uczestników, w większości
                                            dziewczyny, choć znalazło się pięciu chłopaków śpiewających wiersze. Obawy, że
                                            poziom konkursu będzie niski, bo do eliminacji stanęło zaledwie 30 osób, okazały
                                            się nieuzasadnione. Niemal wszystkich wykonawców słuchało się z przyjemnością.
                                            Nie tylko radzili sobie z interpretacją tekstów, ale i z muzyczną stroną
                                            piosenek. Bywało nawet, że śpiewanie poezji zmieniało się w wokalny albo
                                            aktorski popis, w którym treść schodziła na daleki plan.

                                            - no jó, jek buło daly, dozieta sia, tlo przeczytajta cołki artykuł...
                                            miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4280318.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-07-02-02-06

                                            Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn


                                            • 03.07.07, 13:53
                                              Jego widok zaskoczył mieszkańców Olsztyna już w niedzielny wieczór.

                                              bi.gazeta.pl/im/3/4282/z4282443X.jpg
                                              fot. Tomasz Waszczuk

                                              Długi na 60 metrów, a wysoki na 22 metry - prawie tyle samo ma największy
                                              pasażerski boeing 747, ale inaczej niż jumbo jet na pokład może zabrać nie
                                              kilkuset, ale najwyżej siedmiu pasażerów - sunął powoli po niebie nad Starym
                                              Miastem.

                                              Kiedy na początku XX wieku Ferdinand von Zeppelin skonstruował nowy typ
                                              sterowca, był on szczytem nowoczesnej techniki, teraz to lotnicza ciekawostka i
                                              atrakcja. Statek, który widzieli olsztynianie odwiedza polskie miasta, do nas
                                              przyleciał z Gdańska i jest częścią ogólnopolskiej akcji promującej serwis
                                              aukcyjny Allegro.

                                              Olsztynianie w weekend będą mogli nie tylko zobaczyć go z ziemi, ale wsiąść i z
                                              300 metrów podziwiać miasto. Biletów na przelot nie można kupić, można je
                                              dostać. Wystarczy wziąć udział w SMS-owym konkursie "Gazety" i wygrać jedno z
                                              dziesięciu zaproszeń. Więcej informacji w piątkowej "Gazecie Co Jest Grane".

                                              Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                              • 03.07.07, 14:44
                                                A tu eszcze mowam pora łobrozków tygo Zeppelina...

                                                schlesien.nwgw.de/foto/thumbnails.php?album=483
                                                • 04.07.07, 11:56
                                                  Już po raz szesnasty miasto rozkołysze się w nastrojowym rytmie. W czwartek
                                                  zaczyna się jeden z najstarszych festiwali tej muzyki w Polsce, czyli
                                                  Olsztyńskie Noce Bluesowe.

                                                  Za darmo będzie można posłuchać występów na scenie staromiejskiej, płatne
                                                  koncerty odbędą się na zamku. Tym razem gwiazdami imprezy będą kobiety grające
                                                  bluesa, m.in. Nina van Horn, której głos często jest porównywany do brzmienia
                                                  legendarnej Janis Joplin.

                                                  Bilety po 25 zł można kupić na zamku, w sekretariacie Miejskiego Ośrodka Kultury
                                                  (ul. Rodziewiczówny 3) i Galerii Rynek (ul. Stare Miasto 24/25). Karnet na
                                                  wszystkie koncerty kosztuje 60 zł.

                                                  Program imprezy

                                                  czwartek

                                                  godz. 21, zamek - "Kobiecy odcień bluesa I". Wystąpią: Hardworkers, Nina van
                                                  Horn, Ana Popovic. Wstęp 25 zł.



                                                  piątek

                                                  godz. 17, scena staromiejska, wystąpią: Hoodoo, Mojo, Jan Gałach/Chip Jordan
                                                  (USA)/Bogdan Topolski, Berlin Blues. Prowadzenie Piotr Gwizdała. Wstęp wolny.
                                                  godz. 21, zamek - „Kobiecy odcień bluesa II”. Wystąpią: Siódma w Nocy, Kyla
                                                  Brox, Erja Lyytinen. Wstęp 25 zł. sobota

                                                  godz. 17, scena staromiejska, wystąpią: Limbo, Kid Brown, Karolina Cygonek &
                                                  Tomi Blues Kapela, Devil Blues. Prowadzenie koncertu Wiesław Chmielewski. Wstęp
                                                  wolny.

                                                  godz. 21, zamek - Blues Company (Niemcy) & Nocna Zmiana Bluesa, John "Broadway"
                                                  Tucker, Leszek Cichoński feat. Wojciech Karolak. Wstęp 25 zł.

                                                  Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                  • 05.07.07, 14:24
                                                    Z czym kojarzą się Warmia i Mazury? Jaki symbol regionu powinien trafić na
                                                    pocztówki i okolicznościowe stemple - żaglówka na tle zachodzącego słońca? A
                                                    może kręta, wąska droga z drzewami w skrajni? Zapraszamy do zabawy i dyskusji na
                                                    temat symboli naszego regionu!
                                                    bi.gazeta.pl/im/2/4290/z4290802X.jpg
                                                    bi.gazeta.pl/im/3/4290/z4290803X.jpg

                                                    No jó, zapraszom do czytanio, fejn łobrozki só i sondaż, można sia łopoziedzieć
                                                    za czamś, co sia noma lejduje...

                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4290638.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-07-05-02-06
                                                  • 06.07.07, 21:31
                                                    >Tym razem gwiazdami imprezy będą kobiety grające
                                                    > bluesa, m.in. Nina van Horn, której głos często jest porównywany do brzmienia
                                                    > legendarnej Janis Joplin.

                                                    No jó, babeczki sia fejn pokozały, tlo noce w dysz.czu sia to pozinno nazywać.
                                                    Tak no przypomnienia posłuchajta, jek łójskiygo roku groła i śpsiewała Nocna
                                                    Zmiana Bluesa...

                                                    media.putfile.com/How-how-how
                                                • 06.07.07, 15:51
                                                  Olsztyn widziany z pokładu sterowca.
                                                  Galeria zdjęć p. Tomasza Waszczuka / AG


                                                  miasta.gazeta.pl/olsztyn/5,35189,4283230.html
                                                  • 07.07.07, 10:04
                                                    Odpocznijmy w leśnym arboretum w Kudypach

                                                    Warmia i Mazury słyną z przyrody. W czasie wakacji, zawsze w sobotę będziemy
                                                    zabierać Państwa w wycieczkę po osobliwościach naszego regionu. Dziś zapraszamy
                                                    do Arboretum Warmii i Mazur. Dla zmęczonych miastem wyprawa do ogrodu
                                                    dendrologicznego w podolsztyńskich Kudypach może być strzałem w dziesiątkę.
                                                    Słowo ,,arboretum" wywodzi się od łacińskiego słowa arbor, oznaczającego
                                                    ,,drzewo". Jest to specjalistyczny ogród botaniczny, w którym znajdują się
                                                    kolekcje drzew i krzewów. W Kudypach ma on charakter parku leśnego z oczkami
                                                    wodnymi, ścieżkami, kładkami, mostkami i zadaszeniami.

                                                    Arboretum - jedyny tego typu obiekt w naszym regionie - powstało na początku lat
                                                    90. z inicjatywy leśników zrzeszonych w Polskim Towarzystwie Leśnym. Obecnie
                                                    zajmuje ponad 7 hektarów pagórkowatego wydzielonego lasu.

                                                    - no jó, a jek tamój dojechać i w któro strona sia kierować poczytajta sami:
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4296538.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-07-07-02-06

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn

                                                    A tu mowam psiankne łobroziki Zbyszka 07 z Foto Forum Gazety:

                                                    fotoforum.gazeta.pl/72,2,708,63444290.html

                                                  • 07.07.07, 10:08
                                                    Odliczanie do memoriału Włodarczyka

                                                    Tenisiści z całego świata w Olsztynie i 10 tys. dolarów dla najlepszych. Tak
                                                    będzie wyglądał tegoroczny Memoriał im. Marka Włodarczyka, który przez trzy
                                                    tygodnie gościć będzie w stolicy Warmii i Mazur.
                                                    bi.gazeta.pl/im/0/4295/z4295770X.jpg
                                                    Fot. Przemyslaw Skrzydlo / AG

                                                    Fani tenisa odliczają już dni do największego męskiego turnieju na Warmii i
                                                    Mazurach. 23 lipca na olsztyńskich kortach rozpocznie się XV edycja Memoriału
                                                    im. Marka Włodarczyka. Tegoroczna impreza bez wątpienia przyćmi wszystkie
                                                    dotychczasowe, ponieważ po raz pierwszy w swojej historii będzie miała rangę
                                                    międzynarodową z łączną pulą nagród 10 tys. dolarów.

                                                    A to oznacza, że Olsztyn gościć będzie zawodników z całego świata, którzy w
                                                    rankingu ATP zajmują miejsca od 200 do 800. Nie będą to wprawdzie największe
                                                    gwiazdy tej dyscypliny, ale na pewno tenisiści z doświadczeniem i osiągnięciami
                                                    na arenie międzynarodowej. Na kortach przy ul. Radiowej nie zabraknie również
                                                    najlepszych "rakiet" w Polsce.

                                                    LICZBA MEMORIAŁU

                                                    21 - tyle dni potrwa XV Memoriał im. Marka Włodarczyka, tragicznie zmarłego
                                                    18-letniego tenisisty z Olsztyna

                                                    A cały artykuł możecie przeczytać tu:
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4296268.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-07-07-02-06
                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                  • 10.07.07, 09:45
                                                    Wędrówka po zamkach w Gazeta Cafe.

                                                    Wczoraj w naszej kawiarni prasowej gościliśmy Małgorzatę Jackiewicz-Garniec i
                                                    Mirosława Garnca, autorów książki "Zamki państwa krzyżackiego w dawnych
                                                    Prusach". Rozmawialiśmy o fascynującym świecie średniowiecznych warowni.

                                                    bi.gazeta.pl/im/3/4301/z4301883X.jpg
                                                    fot. Tomasz Waszczuk

                                                    - Nie ma w Europie drugiego takiego systemu twierdz ceglanych jak tutaj - mówi
                                                    Małgorzata Jackiewicz- Garniec. - Krzyżacy byli znakomitymi budowniczymi: pod
                                                    budowę zamku dobierali dogodne do obrony miejsca, kiedy było trzeba, kopali fosy
                                                    i regulowali bieg rzek.

                                                    Nasi goście opowiadali o swojej pracy nad książką. - Bardzo długo zmagałem się z
                                                    Malborkiem. Zajęło mi mnóstwo czasu, by trafić na odpowiednią pogodę i światło
                                                    odpowiednie do wykonania dobrych fotografii - wspomina Mirosław Garniec.

                                                    Książka pokazuje nie tylko największe i najbardziej znane zamki. Po raz pierwszy
                                                    w popularnonaukowej pozycji znalazły się opisy małych zamków i strażnic.

                                                    Autorzy przynieśli ze sobą piękną rekonstrukcję średniowiecznej warowni w
                                                    Malborku. Spotkanie stało się także okazją do zadawania pytań i zdobycia autografów.

                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4301934.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-07-10-02-06

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                  • 12.07.07, 13:37
                                                    Przebudowa dworca: pierwsze ustalenia.

                                                    Jeszcze niedawno rozmowy miasta z PKP kończyły się na niczym. Teraz urzędnicy
                                                    ratusza i kolejarze mówią, że jest realna szansa, by w Olsztynie powstał nowy
                                                    dworzec.
                                                    bi.gazeta.pl/im/8/4292/z4292898X.jpg
                                                    Wybudowany na początku lat 70. dworzec już dawno przestał być wizytówką miasta.
                                                    Najlepiej wiedzą o tym przyjezdni. Ale rozmowy urzędników ratusza z kolejarzami
                                                    w sprawie ewentualnego remontu budynku dotychczas nie układały się. Jedni i
                                                    drudzy spychali na siebie odpowiedzialność za to, że nie udaje się nic ustalić,
                                                    a dworzec dalej stoi w takim samym stanie.

                                                    - cały artykuł je tu:
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4307533.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-07-12-02-06

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                  • 12.07.07, 13:40
                                                    Wszystko wskazuje na to, że kolejna wystawa Ręką Dzieło odbędzie się w Dobrym
                                                    Mieście. Stowarzyszenie nie wyklucza, że w nowym miejscu zacznie działać jeszcze
                                                    w sierpniu.

                                                    Przez szesnaście lat wystawy odbywały się w Jonkowie, jednak konflikt z wójtem
                                                    spowodował, że stowarzyszenie postanowiło zmienić adres. Szalę przechyliło
                                                    przejęcie przez gminę organizacji Letniego Jarmarku w Jonkowie, imprezy którą
                                                    wypromowało Ręką Dzieło oraz usunięcie z parku w centrum wsi rzeźb Jacka
                                                    Adamasa, artysty związanego ze stowarzyszeniem.

                                                    Alianci - tak nazywają ich w Jonkowie - zaczęli więc szukać bardziej przyjaznego
                                                    otoczenia. Wsparcie dostali w sąsiedniej gminie. - Widziałem co Ręką Dzieło robi
                                                    w Jonkowie i bardzo mi się to podobało - opowiada Stanisław Trzaskowski,
                                                    burmistrz Dobrego Miasta. - Jeśli takie stowarzyszenie oferuje mi współpracę, to
                                                    byłbym nierozsądny gdybym odmówił. Mamy duże doświadczenie we współpracy ze
                                                    stowarzyszeniami. Bywa, że trudno rozmawia się o niektórych formalnych rzeczach,
                                                    ale wierzymy, że uda nam się dogadać.

                                                    - no jó, czy tak bandzie, łobaczym, a reszta artykułu nojdzieta tutaj:
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4307507.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-07-12-02-06

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn

                                      • 12.07.07, 22:36
                                        Jek na lato wink
                                        Poziem co pozinien stać taka sztrasenbana pod Ziegó Bramó - jek stauła buła
                                        atrakcją turystyczną. Ludziska dulczyli i dulczyli i knypsnóli sobzie
                                        łobrazecki, a tero co ? Wszandzie tero je moda na starocie i taka stara
                                        sztrasenbana stoi na płycie Rynku Krakowa i bandzie łobrazecek w albumie to
                                        łobaczycie.
                                  • 12.07.07, 22:33
                                    No jó ! W Krakozie tan festiwal je łuż tak sławny, co nawet tylywizja transmituja.
                                    Zawdy je tam gwołt ludziów co soma ulica nie mnieści jich.
                                    Kazimirz to łuż ziega dzielnica i mocka sławna.
                                    • 30.07.07, 15:21
                                      Politycy chcą ratować kościół w Krośnie.

                                      Kilkudziesięciu senatorów apeluje do ministra kultury i dziedzictwa narodowego
                                      o ratowanie zabytkowego sanktuarium Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny i św.
                                      Józefa koło Ornety.

                                      bi.gazeta.pl/im/7/4343/z4343037X.jpg
                                      Fot. Przemyslaw Skrzydlo

                                      Apel podpisali senatorowie z różnych ugrupowań politycznych. Wczoraj przekazali
                                      go ministrowi Michałowi Ujazdowskiemu.

                                      - Ufundowany w XVIII wieku przez biskupa Teodora Potockiego kościół w Krośnie
                                      należy do najlepszych i najefektowniejszych realizacji barokowych na Warmii, do
                                      złudzenia przypomina świątynię w Świętej Lipce - mówi Ryszard Górecki, senator
                                      PO i jeden z współautorów apelu. - Niestety jego stan jest fatalny. Drwęca przez
                                      wiele lat regularnie podtapiała kościół, który wymaga teraz kompleksowych prac
                                      remontowo-konserwatorskich. Dlatego poprosiliśmy ministra kultury o podjęcie
                                      działań w celu ratowania tego unikalnego sanktuarium. To perełka, nie można
                                      dopuścić, by uległa zniszczeniu.

                                      Cały artykuł:
                                      miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4344020.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-07-27-02-06


                                      Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn

                                      • 30.07.07, 15:24

                                        Olsztyński zamek - oryginał na europejską skalę.

                                        Po zamku oprowadza nas Janusz Cygański, dyrektor mieszczącego się tutaj Muzeum
                                        Warmii i Mazur. Pokażemy zakątki, które zwykle nie są dostępne dla turystów, jak
                                        np. odwrotna strona sklepień, która wygląda jak góra gruzu.

                                        bi.gazeta.pl/im/6/4326/z4326096X.jpg
                                        Dyrektor Janusz Cygański na średniowiecznych belkach poddasza zamku w Olsztynie
                                        Fot. Tomasz Waszczuk / AG

                                        Budowa najstarszej części zamku rozpoczęła się ok. 1348 r. Kapituła Warmińska
                                        zdecydowała, że będzie on pełnił rolę ośrodka administracyjnego. Najpierw
                                        zbudowane zostało skrzydło północne, potem południowe. Od południa i od strony
                                        Łyny zamku broniły mury kurtynowe. Po murze można było się dostać z jednego
                                        skrzydła na drugie. W latach 1756-1758 dobudowane zostało trzecie, barokowe
                                        skrzydło.

                                        c.d.
                                        miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,48726,4326849.html

                                        Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                        • 30.07.07, 15:28


                                          Są miejsca na zamku w Olsztynie, które pokazywane są zwiedzającym tylko
                                          sporadycznie. W kilka z nich udało nam się zajrzeć. Dziś druga część wędrówki po
                                          zamku, w którym prawie 500 lat temu mieszkał Mikołaj Kopernik.

                                          bi.gazeta.pl/im/7/4344/z4344077X.jpg
                                          Fot. Tomasz Waszczuk

                                          Ostatnio krzyżowe sklepienie piwnicy z gurtami ceglanymi przeszło konserwację.
                                          Badacze w tej samej piwnicy pod warstwą ubitego podłoża natrafili na kamienny
                                          bruk. - Możliwe, że był położony właśnie około 1348 r., gdy prawdopodobnie
                                          zaczęła się budowa zamku - mówi Cygański.

                                          Jek chceta ziedzieć ziency, tak poczytajta tu:
                                          miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4343992.html

                                          Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                          • 30.07.07, 15:34
                                            Bracia Hansen najlepsi w regatach 49er.

                                            Duńska załoga Peter Hansen i Soren Hansen pewnie wygrała regaty BPH TFI Olympic
                                            Cup w klasie 49er, które przez trzy dni gościły na Jeziorze Krzywym. Załoga z
                                            Warmii i Mazur szanse na podium straciła ostatniego dnia.

                                            Skandynawowie już w pierwszym wyścigu zawodów, które zaliczane były do Pucharu
                                            Świata, byli bezkonkurencyjni i potwierdzili, że w Olsztynie interesuje ich
                                            wyłącznie zwycięstwo. Oni też triumfowali ostatecznie, choć w niedzielę Polacy
                                            deptali im po piętach.

                                            Dla braci Hansen, którzy są wyraźnie na fali, to kolejny sukces. Trzeba
                                            przypomnieć, że to aktualni wicemistrzowie Starego Kontynentu i dziesiąta załoga
                                            światowego rankingu ISAF. Za zajęcie pierwszego miejsca Duńczycy otrzymali osiem
                                            tysięcy euro.

                                            Cołki artikel mowam tutaj:
                                            miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4349235.html

                                            A łobrozki Tomasza Waszczuka tu:

                                            bi.gazeta.pl/im/3/4343/z4343033X.jpg
                                            bi.gazeta.pl/im/4/4343/z4343034X.jpg
                                            bi.gazeta.pl/im/9/4348/z4348899X.jpg
                                            bi.gazeta.pl/im/4/4348/z4348894X.jpg
                                            bi.gazeta.pl/im/3/4348/z4348893X.jpg
                                            bi.gazeta.pl/im/2/4348/z4348892X.jpg
                                            Fot. Tomasz Waszczuk / AG

                                            Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                            • 30.07.07, 15:38
                                              Zaczyna się remont w budynku zaprojektowanym przez światowej sławy architekta z
                                              Olsztyna. Za dwa lata dom przedpogrzebowy Ericha Mendelsohna będzie wyglądał jak
                                              dawniej.

                                              bi.gazeta.pl/im/7/4348/z4348897X.jpg
                                              na zdjęciu: dodatkowy strop w latach 60. podzielił pomieszczenie na dwie
                                              kondygnacje. Po remoncie strop zostanie zburzony, a sklepienie w kształcie
                                              piramidy będzie można oglądać w całej okazałości.

                                              fot. Tomasz Waszczuk

                                              Dom Mendelsohna to niewielki, pochodzący z 1913 roku budynek przy ul. Zyndrama z
                                              Maszkowic. Zaprojektował go urodzony w 1887 roku w Olsztynie Erich Mendelsohn.
                                              To jedyne dzieło tego architekta w rodzinnym mieście i jedna z ostatnich
                                              zachowanych pamiątek po społeczności żydowskiej w Olsztynie. W budynku mieścił
                                              się dom przedpogrzebowy nazywany przez Żydów Bet Tahara. Tuż za budynkiem był
                                              żydowski cmentarz, po którym nie ma teraz śladu, pozostał po nim zaniedbany park.

                                              - tu poczytacie więcej:
                                              miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4349203.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-07-30-02-06

                                              Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                              • 30.07.07, 23:13
                                                To jedyne dzieło tego architekta w rodzinnym mieście. I datemu pozinno bić
                                                zielgie i bić jydna z atrakcji no łobcych co bandó zwiedzać Uuolstyn.
                                            • 30.07.07, 23:11
                                              Ziysz , mnie sia lejdyje take jyzioro Krziwe dzie je pełno żagli i gwołt ludzi.
                                              Może to bandzie na stałe te regaty i bandzie to sławna impreza światowa.
                                              • 31.07.07, 10:52
                                                Pielgrzymi z Warmii poszli na Jasną Górę.

                                                Około pół tysiąca pątników z Archidiecezji Warmińskiej zaczęło wczoraj w
                                                Olsztynie 24. pieszą pielgrzymkę do Częstochowy.

                                                bi.gazeta.pl/im/9/4351/z4351229X.jpg
                                                fot. Przemysław Skrzydło

                                                Pielgrzymi z Kętrzyna, Reszla, Bartoszyc i Braniewa wyszli w drogę na Jasną Górę
                                                dwa dni wcześniej. Przez 14 dni codziennie będą pokonywać 30-35 km, aż dotrą do
                                                jasnogórskiego sanktuarium.

                                                - Wśród tych 400-500 osób dominują jak zwykle ludzie młodzi - szacuje ksiądz
                                                Piotr Wiśniewski, jeden z organizatorów, który na pielgrzymki chodzi od 20 lat.
                                                - Ludzi jest mniej niż w poprzednich latach, bo część osób wyjechała do pracy za
                                                granicę.

                                                bi.gazeta.pl/im/5/4351/z4351225X.jpg
                                                fot. Przemysław Skrzydło


                                                Cały cejtunek nojdzieta na linku, trza tlo kliknóńć:

                                                miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4351931.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-07-31-02-06

                                                Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                • 01.08.07, 09:59
                                                  Przez 14 dni codziennie będą pokonywać 30-35 km, aż dotrą do jasnogórskiego
                                                  sanktuarium.

                                                  Gajowy, a jek bandó łóni wracać ? Tyż bez sztyrnaście dzionek ?
                                                  • 02.08.07, 14:47
                                                    rita100 napisała:

                                                    > Przez 14 dni codziennie będą pokonywać 30-35 km, aż dotrą do jasnogórskiego
                                                    > sanktuarium.
                                                    >
                                                    > Gajowy, a jek bandó łóni wracać ? Tyż bez sztyrnaście dzionek ?

                                                    No jó, tygo we cajtungu nie psiszó, jano myślam co cugiem nazod przijadó...
                                                  • 03.08.07, 14:43
                                                    Wielka radość w mieście - nowy basen gotowy.

                                                    bi.gazeta.pl/im/8/4359/z4359998X.jpg
                                                    Fot. Przemyslaw Skrzydlo / AG

                                                    Pływalnia ruszy od września. W czwartek skończyło się próbne napełnianie basenu
                                                    wodą. Dzięki niemu na starej pływalni przy ul. Głowackiego będzie luźniej
                                                    Nowy basen przy ul. Mariańskiej za Szkołą Podstawową nr 10 ma 25 metrów
                                                    długości, na ośmiu metrach szerokości mieszczą się cztery tory. Stary basen przy
                                                    ul. Głowackiego ma dwa tory więcej, zajęty był dotychczas głównie przez
                                                    zawodników Towarzystwa Pływackiego "Kormoran", szkoły, mieszkańców, którym
                                                    karnety wykupiły zakłady pracy. Tych, którzy kupowali je indywidualnie w kasie,
                                                    było znacznie mniej. - Dzięki nowemu basenowi na pływalni przy ul. Głowackiego
                                                    zrobi się więcej miejsca dla klientów indywidualnych - zapowiada Jerzy
                                                    Litwiński, dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji.

                                                    - dalszy ciąg :
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4360667.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-08-03-02-06

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                  • 03.08.07, 14:48
                                                    Natura 2000 przegrywa z europosłem.

                                                    Bogusław Rogalski, bez zgody konserwatora przyrody buduje dom w strefie
                                                    chronionej przyrody.

                                                    Działka europosła - dawniej w LPR, teraz w Parlamencie Europejskim w Grupie Unii
                                                    na Rzecz Europy Narodów - leży we wsi Woryty koło Gietrzwałdu, w pasie ochronnym
                                                    rzeki Pasłęka. Żerują tu bociany białe, dzięcioły czarne, żurawie i zimorodki.
                                                    Zgodnie z prawem na działce w Naturze 2000 można wybudować dom, ale przed
                                                    rozpoczęciem inwestycji, jeśli wymaga tego konserwator przyrody, trzeba
                                                    przygotować raport oddziaływania na środowisko i zdobyć tzw. decyzję środowiskową.

                                                    bi.gazeta.pl/im/9/4359/z4359999X.jpg
                                                    Fot. Tomasz Waszczuk / AG

                                                    Jek Waju zaciekawiło, to reszta nojdzieta tutaj:
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4360708.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-08-03-02-06

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                  • 03.08.07, 14:51
                                                    Jest ich mniej niż 30, ale na początek dobre i to.

                                                    W marcu "Gazeta" zwróciła uwagę miejskich urzędników na potrzebę ustawienia w
                                                    mieście tablic, które pokazywałyby przyjezdnym, jak dojechać do miejsc, które
                                                    warto w Olsztynie odwiedzić.

                                                    Przekonywaliśmy, że powinny wskazywać drogę do zamku, katedry, planetarium,
                                                    obserwatorium astronomicznego, jezior, plaż i wypożyczalni sprzętu wodnego.

                                                    bi.gazeta.pl/im/2/4360/z4360002X.jpg
                                                    Fot. Przemyslaw Skrzydlo / AG


                                                    Cały artikel nojdzieta pod tam linkam:
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4360617.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-08-03-02-06

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                  • 03.08.07, 21:19
                                                    Wreście, wreście poszli po rozum do glowy. Toć to je prazie we wszistkich
                                                    mniastam, mniasteczkach. Take kierunkowskazy pozwalają łobcym poruszac sia po
                                                    mnieście. Gratuluje, choc późno to robzió, ale lepsi to niżli cole.
                                                  • 09.08.07, 09:21
                                                    Jak spędzić wakacje w Olsztynie i w okolicach - wycieczka pieszym szlakiem.

                                                    Idąc olsztyńskimi trasami masz spokój, podziwiasz piękne krajobrazy i spotykasz
                                                    mało ludzi - tak do spacerów szlakami turystycznymi wokół miasta zachęca Marian
                                                    Jurak, szef PTTK w Olsztynie.

                                                    Dziś kolejna odsłona letnich propozycji "Gazety" na spędzenie wolnego czasu. Tym
                                                    razem proponujemy trochę ruchu - spacer jednym z siedmiu szlaków PTTK, które
                                                    rozpoczynają się w Olsztynie.

                                                    Trasy są różne: długie i krótsze, wytyczone w Olsztynie i okolicznych lasach,
                                                    ale i prowadzące kilkadziesiąt kilometrów od miasta.

                                                    Ci, którzy mają mało czasu powinni wybrać się na niespełna dwugodzinną
                                                    przechadzkę szlakiem niebieskim. Trasa wiedze od Jeziora Długiego przez Las
                                                    Miejski do Jakubowa. Ma zaledwie 4 km, ale jest niezwykle przyjemna i dobra dla
                                                    zwykłego spacerowicza. Do centrum później można wrócić autobusem MPK z pętli w
                                                    Jakubowie.

                                                    bi.gazeta.pl/im/2/4372/z4372122X.jpg

                                                    Szlaki

                                                    ** Czerwony "Kopernikowski" - Olsztyn - Dobre Miasto - Lidzbark Warmiński -
                                                    Mingajny - Pieniężno

                                                    ** Czarny im. A.Śliwy - Wysoka Brama - ul. Leśna - Rez. Redykajny - ul. Hozjusza
                                                    - Jez. Tyrsko - Gutkowo - Łupsztych - Jez. Krzywe - Dajtki (Novotel)

                                                    ** Żółty im. Diernowa - Jakubowo - elektrownia Redykajny - schronisko dla
                                                    zwierząt - sanatorium

                                                    ** Niebieski - ul. Bałtycka - Jez. Długie - Las Miejski - Jakubowo

                                                    ** Zielony im. Marii Zientary-Malewskiej - Likusy, ul. Bałtycka, dom M.
                                                    Zientary-Malewskiej- Jez. Tyrsko - Jez. Redykajny - Wieś Redykajny - Jez.
                                                    Karaśnik - Brąswałd

                                                    ** Zielony - Wysoka Brama - Jaroty - Bartążek - Kielary - rzeka Łyna - Ruś -
                                                    rzeka Łyna (elektrownia) - Półwysep Lalka - Kurki - Brzeźno Łyńskie - Orłowo -
                                                    Łyński Młyn - Rezerwat Źródła Łyny - Łyna - Dobrzyń PKP

                                                    ** Szlak Jakubowy - Stare Miasto - Jezioro Krzywe - Łupsztych - Gietrzwałd

                                                    Przy pisaniu tekstu wykorzystałem informacje ze strony internetowej PTTK w Olsztynie

                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4372619.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-08-08-02-06

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                  • 09.08.07, 09:35
                                                    Choć kamień węgielny wbudowano już niemal dziesięć miesięcy temu, budowa
                                                    zaczęła się dopiero w środę.

                                                    bi.gazeta.pl/im/1/4374/z4374891X.jpg
                                                    Fot. Przemyslaw Skrzydlo / AG

                                                    Na początek wykonawca ułoży żelbetonowe fundamenty, na których powstanie gmach.
                                                    W budynku ma być sala koncertowa z widownią dla 500 osób i parking podziemny na
                                                    160 aut. Całkowity koszt inwestycji wynosi 55 mln zł, z czego 85 proc. pieniędzy
                                                    da Unia Europejska. Filharmonia ma zostać oddana do użytku w 2009 roku.

                                                    - Dla Olsztyna to będzie skok cywilizacyjny - mówił na spotkaniu z
                                                    dziennikarzami Jacek Protas, marszałek województwa warmińsko-mazurskiego.

                                                    Ale nie wszyscy są takimi optymistami. - Cieszę się, że budowa w końcu ruszy,
                                                    filharmonia jest Olsztynowi niezbędna, choć dziwi mnie, że nikt jak dotąd nie
                                                    myśli, kto będzie tam występował - skomentował Leszek Szarzyński, były dyrektor
                                                    filharmonii, szef zespołu Pro Musica Antiqua.

                                                    - Filharmonia nie miała nigdy swojej siedziby, teraz będziemy mogli organizować
                                                    nie tylko koncerty symfoniczne, ale także opery i operetki [nowa scena ma być
                                                    dwa razy większa - red.] - odpowiada Janusz Lewandowski, obecny dyrektor
                                                    filharmonii.

                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4375437.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-08-09-02-06

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn

                                                  • 23.08.07, 11:27
                                                    Łobaczta co sia wyprazio. Zaroz bandziewa łotoczeni ze wszech stron Mazurami...

                                                    Inaczej brzmi, gdy się zachęca się do przyjazdu na Mazury Zachodnie niż do
                                                    Ostródy czy Iławy - mówi Henryk Orfinger, prezes Zachodniomazurskiej Lokalnej
                                                    Organizacji Turystycznej.

                                                    Do niedawna mało kto słyszał o Mazurach Zachodnich, teraz miasta, które leżą w
                                                    tej części regionu, zaczęły intensywną promocję. Kiedy kilka lat temu Henryk
                                                    Orfinger przyjechał pod Ostródę budować hotel, idea promowania tej części
                                                    województwa jako Mazur Zachodnich już istniała. Tyle, że nikt z niej nie
                                                    korzystał. - Nie można promować całych Mazur w ten sam sposób - mówi Henryk
                                                    Orfinger. - U nas nie ma tylu jezior co na wschodzie, za to są wspaniałe
                                                    wzgórza, szlaki rowerowe i piesze, świetne miejsca na spływy kajakowe. Trudniej
                                                    zachęcić turystę do przyjazdu do jednego miasta niż na Mazury Zachodnie, gdzie
                                                    jest ciekawa oferta turystyczna. Dlatego postanowiliśmy działać wspólnie.

                                                    - tu je link do całego artykiela...
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4421615.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-08-22-02-06

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                  • 23.08.07, 11:35
                                                    Szukamy symbolu Warmii i Mazur - tym razem miecze spod Grunwaldu.

                                                    W naszym internetowym plebiscycie "dwa nagie grunwaldzkie miecze", jeden z
                                                    najlepiej rozpoznawalnych symboli związanych z regionem, zajmują przedostatnie
                                                    miejsce. Dlaczego tylko nieliczni uczestnicy naszej zabawy uważają, że powinny
                                                    być znakiem firmowym Warmii i Mazur?

                                                    bi.gazeta.pl/im/8/4425/z4425348X.jpg
                                                    fot. Przemysław Skrzydło

                                                    Może miecze przypominają niektórym o panowaniu Krzyżaków, a nie chcą tego
                                                    pamiętać? Nie powinno chyba to być problemem, bo dwa miecze są od dawna przede
                                                    wszystkim symbolem chwały i zwycięstwa wojsk polsko-litewskich nad Zakonem
                                                    Krzyżackim.

                                                    c.d.
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4425979.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-08-23-02-06

                                                    To już ostatni tydzień naszego plebiscytu na warmińsko-mazurski symbol. Jeszcze
                                                    tylko do przyszłej środy można głosować na jedną z naszych propozycji. Wystarczy
                                                    na naszej stronie internetowej www.olsztyn.gazeta.pl znaleźć ikonę "Mamy lato!".
                                                    Po wejściu na nią można oddać głos w naszym plebiscycie.

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                  • 23.08.07, 12:19
                                                    No jó, nie naloz żem kóntka ło sporcie na Warniji, tak tu napsiszem pora słów...

                                                    Włodarczyk: Tenisa w Olsztynie było czuć.

                                                    - Tenisiści z całego świata przeżyli w Olsztynie szok. W żadnym innym miejscu
                                                    nie widzieli tak wspaniałej oprawy i organizacji. A za rok będzie jeszcze lepiej
                                                    - mówi Wojciech Włodarczyk.

                                                    bi.gazeta.pl/im/0/4407/z4407520X.jpg
                                                    fot. Tomasz Waszczuk

                                                    Michał Koronowski: XV edycję międzynarodowego Memoriału im. Marka Włodarczyka
                                                    można określić jednym słowem - sukces.

                                                    Wojciech Włodarczyk, organizator memoriału, ojciec świętej pamięci Marka:
                                                    Zdecydowanie tak, zresztą było widać, jak łezka zakręciła mi się w oku, kiedy na
                                                    finałowym pojedynku zobaczyłem tylu kibiców. Nawet po zakończeniu meczu nikt nie
                                                    wyszedł, wszyscy zostali na ceremonii zamknięcia, a to o czymś świadczy. Piękną
                                                    atmosferę wokół tenisa było dosłownie czuć, a jeśli do tego Zbigniew Dąbkowski,
                                                    szef rady miasta Olsztyn, podchodzi do mnie po meczu i daje buzi przy
                                                    publiczności. To nie zdarza się często, zresztą my nie znamy się na tyle dobrze,
                                                    żeby taka poufałość zachodziła. Muszę przyznać, że aż mi się nogi ugięły. On
                                                    również zrozumiał, jak piękna była to impreza.

                                                    Całość nojdzieta tu:
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4423955.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-08-23-02-06

                                                    Okrasą całego turnieju był finałowy pojedynek singla, gdzie dość niespodziewanie
                                                    triumfował Węgier Gyorgy Balazs, który ograł Rosjanina Denisa Matsukevitcha 6:1,
                                                    6:4.

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                  • 23.08.07, 22:08
                                                    "- Planujemy w sierpniu prócz męskiego turnieju Futures w Olsztynie z pulą
                                                    nagród 15 tys. dolarów, zrobić także Futures kobiet w Iławie z pulą 10 tysięcy
                                                    dolarów. Teraz wszystko pozostaje w kwestii wydziału szkolenia Polskiego Związku
                                                    Tenisowego i Fundacji Marka Włodarczyka. Chcemy, by światowa czołówka kobiet
                                                    zagrała na Mazurach z marszu od razu po innym turnieju w kraju, lub żeby zaraz
                                                    po memoriale mogły bez opuszczania Polski wziąć udział w kolejnym. To byłoby
                                                    wielkie ułatwienie dla tenisistek i oszczędność na dojazdach."
                                                    ----------------------
                                                    Boże Jedyny, jak ja marzyłam o zawodach w Olsztynie i kiedys zagrać na turnieju
                                                    we własnym mieście, tylko, że wtenczas żadnych klubów nie bylo, nawet na
                                                    turnieje nie przyjeżdzali zawodnicy z rejonu Warmii czy Mazur. Całe wybrzeże
                                                    przejchałam z zawodów na zawody od Szczecina po Gdańsk, ale nigdy na Mazury. Bo
                                                    gdyby były takie, zostałabym w Olsztynie i nigdy z niego nie wyjechała trenując
                                                    małe fibaczki. Jak się minęłam z marzeniami.
                                                    Zyczę Warmii i Mazurom propagowania tego pieknego białego, elitarnego sportu.
                                                    Zyczę turniejów na miano Wimblendonu.
                                                  • 23.08.07, 22:16
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=401&w=65540613&v=2&s=0
                                                    Popatrz Gajowy, prawde mówię. Pierwszy kort powstał 30 lat temu. Sam kort, to
                                                    kiedy sekcje czy nawet zawodnicy ? Kurde, przechodziłam z klubu do klubu, a
                                                    klubu olsztyńskiego nie bylo w tych czasach - alez się minęłam z czasem.
                                                  • 24.08.07, 12:26
                                                    No jó, wszyscyśmy sia z ciasam mnineli, abo za chućko, abo za późno sia
                                                    łurodzilim...
                                                  • 24.08.07, 12:26
                                                  • 24.08.07, 12:28
                                                    Ło jeny, zaś Kłobuczek rozrabio...

                                                    Warownia w Nidzicy strzegła południowych granic państwa krzyżackiego. Jej
                                                    historia jest burzliwa, wiele razy przechodziła z rąk do rąk, ale budynki do tej
                                                    pory zachowały się w dobrym stanie.

                                                    bi.gazeta.pl/im/8/4429/z4429118X.jpg
                                                    Fot. Tomasz Waszczuk / AG

                                                    Położona na granicy Mazur i Mazowsza miejscowość zyskał nazwę od rzeki Nidy, nad
                                                    którą w XIV wieku stanął zamek prokuratorski. Jego budowa rozpoczęła się w 1370
                                                    roku i trwała ponad 30 lat.

                                                    Główny dom był podpiwniczony i miał trzy kondygnacje. Pierwsze piętro było
                                                    reprezentacyjne: znajdowała się tam kaplica, refektarz i komnata prokuratora,
                                                    która pełniła też rolę kancelarii. Wszystkie te pomieszczenia przykryte są
                                                    sklepieniami gwieździstymi - kiedyś zdobiły je bogate polichromie, ich fragmenty
                                                    odkryto podczas prac konserwatorskich w latach międzywojennych. Malowidła
                                                    pochodziły z XV wieku i przedstawiały m.in. Męczeństwo Dziesięciu Tysięcy,
                                                    Pokłon Trzech Króli, postacie czterech Ewangelistów... Niestety po zniszczeniach
                                                    dokonanych w 1945 roku niewiele z nich pozostało. W piwnicach znajdowały się
                                                    magazyny, przyziemie pełniło funkcje gospodarcze, mieściła się tam m.in.
                                                    kuchnia. Trzecia kondygnacja służyła obronie.

                                                    c.d. nojdzieta pod linkiem:
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4429173.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-08-24-02-06

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn


                                                  • 29.08.07, 14:48
                                                    Jak interesująco spędzić ostatnie dni lata? Można zwiedzić sąsiednie miasta.

                                                    Oddalone są od Olsztyna o niespełna godzinę jazdy. Mimo że mają swój urok i
                                                    charakter, nie wszyscy dobrze je znają. Wymieniamy powody, dla których warto
                                                    odwiedzić trzy miasta: Barczewo, Olsztynek i Lidzbark Warmiński.

                                                    No ciekawych polecam poczytać tan artykiel w całości. Tu go nojdziewa...

                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4441014.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-08-29-02-06

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                  • 29.08.07, 20:50
                                                    Jek tan cias leci, brok sia spsieszyć nowet by zwiedzać swoje rejony. Wnet
                                                    bandzie zima i to łuż ni to, ni ta ziyleń, ni to pozietrze.
                                                    --
                                                    Jo żija bez kłopotu, a może bómbóna chcesz ?
                                                  • 03.09.07, 11:38
                                                    No jó, może do skansenu ?

                                                    Za nowego dyrektora będą w nim nie tylko stare chaty, ale także pruskie grodzisko.
                                                    Od września szefem olsztyneckiego muzeum został Marian Juszczyński. Opowiada nam
                                                    o swoich planach i pomysłach.

                                                    Tomasz Kurs: Co jest największym atutem skansenu w Olsztynku?

                                                    Marian Juszczyński: Bardzo dobrze utrzymane budynki i eksponaty. Prezentują
                                                    naprawdę najwyższy poziom, a to podstawa w tego typu placówkach. Mamy znakomitą
                                                    ekipę rzemieślników, którzy potrafią stawiać obiekty zgodnie z dawnymi
                                                    technologiami. To ludzie, którzy są ze sobą zżyci i dla których ta praca jest
                                                    także pasją. Tego nie wolno zaprzepaścić.

                                                    Czytojta dalej...
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4453145.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-09-03-02-06

                                                    A tu możem łobejrzeć pora łobrozików ze Skansenu we Łolsztynku:
                                                    www.travelphoto.pl/Polska/TP00070/TP00070.htm

                                                    i eszcze panorama zimowa:
                                                    www.sklodowski.pl/panoramix/0000034.html]

                                                    Psianknie, prowda ?
                                                  • 03.09.07, 21:49
                                                    Skansen to ważna rzecz. Ludzia lejdujó take starocie zwiedzać, to i fejn co
                                                    bandzie lepsi. A skansen w Uolstinku je łuż barzo znany i brok tam kedajś sia
                                                    porejzować. Może w prziszłim roku tam bandziesz ?
                                                    --
                                                    ...i po szluczku by sia melodyja przybaczuła »¸¸.•*¨`•»
                                                  • 04.09.07, 12:00
                                                    rita100 napisała:

                                                    > Skansen to ważna rzecz. Ludzia lejdujó take starocie zwiedzać, to i fejn co
                                                    > bandzie lepsi. A skansen w Uolstinku je łuż barzo znany i brok tam kedajś sia
                                                    > porejzować. Może w prziszłim roku tam bandziesz ?

                                                    Jó, co roku sobzie rejza planuja, tlo zawdy sia kole skansyna przejeżdżo, jek
                                                    sia do Warsiawy jedzie...
                                                  • 04.09.07, 21:08
                                                    To tero bandziesz mnioł to na łuwadze coby zorganizować sobzie cias na
                                                    zwiedzanie. To tyż zależy łod pozietrza, bo taki skansen brok zwiedzać w
                                                    fejniste pozietrze. Jo kele Krakowa nie napotkała skansen, pewno dzie w górach je.
                                                    --
                                                    ...i po szluczku by sia melodyja przybaczuła »¸¸.•*¨`•»
                                                  • 07.09.07, 13:04

                                                    bi.gazeta.pl/im/2/4465/z4465142X.jpg
                                                    Fot. Przemyslaw Skrzydlo / AG

                                                    - Chcę się tu osiedlić. Moim dzieciom też się tu bardzo podoba - powiedziała
                                                    przed olsztyńskim sądem Agnes Trawny, która wyjechała z Polski 30 lat temu, a od
                                                    kilku lat walczy o zwrot majątku zostawionego pod Jedwabnem.

                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4464735.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-09-07-02-06
                                                  • 07.09.07, 13:06
                                                    bi.gazeta.pl/im/4/4465/z4465144X.jpg
                                                    Fot. Przemyslaw Skrzydlo / AG

                                                    Zaczęły się prace konserwatorskie na cmentarzu św. Józefa na Zatorzu. Za dwa
                                                    tygodnie ruszą także na cmentarzu św. Jakuba.

                                                    Na cmentarzu św. Józefa między ulicami Rataja a Sybiraków wyremontowanych
                                                    zostanie 40 starych nagrobków, na cmentarzu św. Jakuba przy al. Wojska
                                                    Polskiego, najstarszej istniejącej nekropolii Olsztyna - 60. Na obu pochowani są
                                                    zarówno Niemcy, jak i Polacy, najstarsze groby pochodzą jeszcze z XIX wieku.

                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4466254.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-09-07-02-06
                                                  • 07.09.07, 13:08
                                                    Jak to możliwe, że mamy w Olsztynie kilkanaście jezior, a żadne nie jest
                                                    urządzone i dostępne dla ludzi jak należy? Zagospodarowanie jezior to dla
                                                    ratusza powinien być jeden z priorytetów na najbliższe lata.

                                                    bi.gazeta.pl/im/9/4465/z4465299X.jpg
                                                    Fot. Przemyslaw Skrzydlo / AG

                                                    Honoru olsztyńskich jezior próbuje bronić tylko jez. Krzywe z plażą miejską. Ale
                                                    nawet tu nie ma promenady spacerowej. Na dobrą sprawę, gdybym chciał pokazać
                                                    gościom spoza Olsztyna uroki naszych jezior nie wiedziałbym, gdzie ich zabrać.
                                                    Bo gdzie? Nad Krzywe, by zobaczyli jedno porządne molo?

                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4466258.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-09-07-02-06
                                                  • 11.09.07, 19:27
                                                    No jó, chtoś sia pytoł, kandy sia podział tyn kóntek.
                                                    A kuku, Freemason, tutaj jesteśwa.
                                                    Fejn, coś po naszamy kóntek cejtungowy założuł, tak teroz bandó dwa. Jedan po
                                                    naszamu, drugi po polskamu...

                                                    W obronie zrujnowanej kamienicy przy pl. Bema.

                                                    Urzędnicy ratusza przykręcają śrubę właścicielowi kamienicy przy rondzie Bema
                                                    2. Jeśli dalej nie będzie ratował zabytku, wydadzą nakaz prac konserwatorskich
                                                    lub rozpoczną procedurę wywłaszczenia.

                                                    Zabytkowy budynek z 1906 to jedna z najładniejszych kamienic w Olsztynie. Przez
                                                    kilkadziesiąt lat, aż do 1991 roku mieściło się w niej seminarium duchowne.
                                                    Obiekt niszczeje od 10 lat. Była szansa, że to się zmieni, gdy w styczniu 2006
                                                    roku kupili ją olsztyńscy przedsiębiorcy Małgorzata i Wiesław Pokrzywniccy.
                                                    Mówili, że urządzą tutaj ekskluzywny hotel. Kilka tygodni po transakcji we
                                                    wnętrzach budynku zaczęły się nawet badania konserwatorskie i pierwsze prace
                                                    budowlane. Ale później sprawa znacznie się skomplikowała, bo urzędnicy
                                                    wstrzymali roboty. Tłumaczyli, że właściciel zaczął remont bez potrzebnych pozwoleń.

                                                    - całość nojdzieta tu:
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4476785.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-09-11-02-06

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                  • 11.09.07, 20:51
                                                    "Konserwatorzy mówią jednak, że nie będą czekać tak długo i w ciągu dwóch
                                                    tygodni ogłoszą swoje decyzje co do przyszłości kamienicy. - Możemy wydać nakaz
                                                    przeprowadzenia prac konserwatorskich, a jeśli to nie poskutkuje mamy prawo sami
                                                    wyłonić wykonawcę zastępczego i obciążyć kosztami robót posiadacza
                                                    nieruchomości. Możliwe jest także wszczęcie procedury wywłaszczenia. Stan
                                                    budynku jest zły i terminy, które właściciel dostanie, by przeprowadzić prace,
                                                    będą krótkie - zapowiada Anna Juszczyszyn."

                                                    Siuła lot to trwa, łuż dawno powinna być łoddana do użytku i wyrychtowana na
                                                    glanc. Chiba łuż to psińć lot remontujó i remontujó i nic nie ziadać. Brok
                                                    takamu siójśc na hipoteke i nakoz dać remontu. To je zabytek a nie tlo własnośc
                                                    prywotna.

                                                    --
                                                    Bandziewam wipraziać rozmajite fizmatantki i hop i siup i po szluczku, po jenam,
                                                    po drugam »¸¸.•*¨`•»
                                                  • 11.09.07, 20:46
                                                    Tyż sia nad tam zastanawiałam jek można mniec tlo jydno jyzioro z molam kedy je
                                                    gwołt jyzior i cole sia ło nich nie goda, ani nie zwiedzo.
                                                    --
                                                    Bandziewam wipraziać rozmajite fizmatantki i hop i siup i po szluczku, po jenam,
                                                    po drugam »¸¸.•*¨`•»
                                                  • 11.09.07, 20:44
                                                    bi.gazeta.pl/im/4/4465/z4465144X.jpg
                                                    Taki smentorz pamnientom, bez tory kolejowe mym łazili. Fejn co bandó dbać tero
                                                    ło te stare smentorze, to só tyż łuż zabytki. Mniło bandzie łazić ludziam i
                                                    łoglóndać historie ziamniczki.
                                                    --
                                                    Bandziewam wipraziać rozmajite fizmatantki i hop i siup i po szluczku, po jenam,
                                                    po drugam »¸¸.•*¨`•»
                                                  • 12.09.07, 15:37
                                                    A kuku ! Freemasonie, tu jesteźwa ...

                                                    Ważą się losy budynku tartaku Raphaelsohnów.

                                                    Konserwatorzy zabytków i przedstawiciele stowarzyszenia Sadyba obejrzeli
                                                    tartaku w zakolu Łyny, przy ul Knosały. Za miesiąc okaże się, czy zostanie on
                                                    wpisany do wojewódzkiego rejestru zabytków.

                                                    bi.gazeta.pl/im/5/4479/z4479855X.jpg
                                                    Fot. Tomasz Waszczuk / AG

                                                    Ceglano-drewniany obiekt jest jednym z ostatnich świadectw, że w zakolu Łyny
                                                    była kiedyś dzielnica przemysłowa z tartakami, browarami, wytwórniami maszyn,
                                                    fabryką mydła. Potem w tym miejscu powstały gazownia i zajezdnia trolejbusowa. -
                                                    Lata 80. i 90. XIX wieku to pierwszy i najbardziej intensywny okres rozwoju
                                                    olsztyńskiego przemysłu - mówi Rafał Bętkowski, autor książki "Olsztyn, jakiego
                                                    nie znacie". - Związane było to m.in. z pojawieniem się kolei. Uważam, że to
                                                    bardzo ważna część historii naszego miasta i powinniśmy się o nią troszczyć.

                                                    - jek żeśta ciekawe, tak poczytojta daly..
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4480334.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-09-12-02-06

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn

                                                  • 12.09.07, 21:11
                                                    Zidoć , co co raz ziancej łodkrywata zabytki i objekty do szczególnej łochrony.
                                                    To chiba łuż moda na take szyrokie łodkrywanie.... smile
                                                    --
                                                    Bandziewam wipraziać rozmajite fizmatantki i hop i siup i po szluczku, po jenam,
                                                    po drugam »¸¸.•*¨`•»
                                                  • 28.09.07, 13:51
                                                    No jó, popatrzta i poczytojta. Może to je metoda, coby warnijskie aleje łod
                                                    topora i piły łuratować?

                                                    bi.gazeta.pl/im/3/4527/z4527293X.jpg
                                                    Fot. Tomasz Waszczuk / AG

                                                    W okolicy Jonkowa ktoś zawiesił drewniane kapliczki na kilkunastu drzewach
                                                    przeznaczonych do wycinki. Miłośnicy przyrody mówią, że nie mają z akcją nic
                                                    wspólnego, ale chwalą pomysł.

                                                    Obrońcy alei wymyślają wciąż nowe sposoby, by uchronić drzewa przed wycinką.
                                                    Pomagała im już pachnica - mały chrząszcz, który jest pod ochroną. Owad mieszka
                                                    w dziuplach starych drzew, jego żerowisk nie można niszczyć. Kiedy tylko można
                                                    ekolodzy szukają chrząszcza, by ocalić skazane na wycinkę drzewa. Teraz być może
                                                    aleje ochroni Matka Boska. Kapliczki z jej wizerunkiem wiszą przy drogach w
                                                    okolicy Jonkowa. Ktoś zawiesił je nocą ze środy na czwartek na klonach
                                                    przeznaczonych do wycinki. O tym, że mają być ścięte wiadomo, bo są pomalowane
                                                    farbą.

                                                    No jó, jek chceta ziency sia doziedzieć, tak klikajta tutaj:
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4527965.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-09-28-02-06

                                                    No jó, to je pomysł, a jekiygo klina zabziół dyrechtoroziu...
                                                    --
                                                    ..............
                                                    Jo pon i ty pon, a kto bandzie świnie pas?
                                                  • 28.09.07, 20:51
                                                    Ale checa, własnie lo tam nopisała am w kóntku Ratujmy Aleje Warmii. Gromko lo
                                                    tam godali w tylewizórze. Uobaczym co bandzie dali ? smile
                                                    --
                                                    Jek bzieda dokuca - to brok z nió jiść do tańca, tedy łóna łucieknie
                                                    »¸¸.•*¨`•»Karol Małłek»¸¸.•*¨`•»
                                                  • 01.10.07, 09:46
                                                    W kościele św. Wawrzyńca konserwatorzy zabytków odkryli na ścianach
                                                    średniowieczne malowidła. - To niezwykle cenne znalezisko - mówi wojewódzki
                                                    konserwator zabytków. - Nawet olsztyńska katedra takich nie ma.
                                                    bi.gazeta.pl/im/2/4531/z4531302X.jpg
                                                    Fot. Tomasz Waszczuk / AG

                                                    Niektórzy historycy uważają, że świątynia w Gutkowie to najstarszy olsztyński
                                                    kościół. Z opisu zabytku, który przygotowała Joanna Derewońko-Milewicz, wynika,
                                                    że powstał w latach 1375-1400.

                                                    Dalej możeta poczytać tu:
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4531307.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-09-29-02-06
                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                    --
                                                    ..............
                                                    Jo pon i ty pon, a kto bandzie świnie pas?
                                                  • 01.10.07, 09:58
                                                    Tragiczny wypadek motoru na ul. Sikorskiego.

                                                    Młody motocyklista i jego pasażerka zginęli w niedzielę rano niedaleko salonu
                                                    forda w Olsztynie.

                                                    Do tragicznego zdarzenia doszło około godz. 9 w pobliżu skrzyżowania z ul.
                                                    Dywizjonu 303. Policjanci wstępnie ustalili, że 28-letni mężczyzna jadący hondą
                                                    w kierunku centrum na zakręcie stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w drzewo,
                                                    a następnie w słup oświetleniowy. - Na miejscy zginęła 22-letnia pasażerka. Po
                                                    kilkunastu minutach, mimo reanimacji, zmarł także kierowca - mówi Anna Siwek,
                                                    rzecznik wojewódzkiej komendy policji w Olsztynie. - Powołany w tej sprawie
                                                    biegły ustali, z jaką prędkością jechał motocyklista. Natomiast badania krwi
                                                    określą, czy był trzeźwy.

                                                    Zaraz po tej tragedii policjanci zatrzymali także 28-letniego mieszkańca
                                                    Olsztyna, który przyjechał samochodem na miejsce wypadku mając prawie 1 promil
                                                    alkoholu w wydychanym powietrzu. Motocyklista, który zginął nocował u niego. Jak
                                                    podaje policja, mężczyźni razem pili wcześniej alkohol.

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                    --
                                                    ..............
                                                    Jo pon i ty pon, a kto bandzie świnie pas?
                                                  • 02.10.07, 13:30
                                                    W mosiężnym czepcu pochowana.

                                                    Czy dzięki mieszkance Gutkowa dowiemy się, co w średniowieczu nosiły kobiety na
                                                    Warmii? Podczas prac przy kościele św. Wawrzyńca archeolodzy natrafili na
                                                    unikatowy pochówek.

                                                    Kościół pod wezwaniem św. Wawrzyńca w Gutkowie powstał na przełomie XIV i XV
                                                    wieku. Ponieważ w jednej ze ścian świątyni pojawiły się pęknięcie, archeolodzy
                                                    postanowili sprawdzić, co jest ich przyczyną. Zrobili wykop przy fundamentach i
                                                    przypadkiem natknęli się czaszkę kobiety ubraną w czepiec utkany z cieniutkiej
                                                    miedzianej lub mosiężnej nitki.

                                                    bi.gazeta.pl/im/4/4537/z4537034X.jpg
                                                    Na razie odsłonięta jest tylko czaszka, ale archeolodzy planują odkopać cały
                                                    szkielet jeszcze w październiku.
                                                    Fot. Przemyslaw Skrzydlo / AG

                                                    Cały artikel nojdzieta tutaj:
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4538058.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-10-02-02-06

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                    --
                                                    ..............
                                                    Jo pon i ty pon, a kto bandzie świnie pas?
                                                  • 02.10.07, 22:40
                                                    Ciykawe chto łóna je i jek wyglóndała. Tero przi takej technice wszistko można
                                                    łodtworzić. Bandziem czkać na wyniki.
                                                    --
                                                    Jek bzieda dokuca - to brok z nió jiść do tańca, tedy łóna łucieknie
                                                    »¸¸.•*¨`•»Karol Małłek»¸¸.•*¨`•»
                                                  • 09.10.07, 12:17
                                                    Plakat Rafała Olbińskiego promuje Olsztyn.

                                                    Jeśliby mierzyć sukces miasta liczbą i jakością plakatów, które je reklamują,
                                                    Olsztyn jest w krajowej czołówce. Ratusz zafundował nam kolejny poster, tym
                                                    razem pędzla Rafała Olbińskiego, plakacisty światowej sławy. Ale jak go wykorzystać?

                                                    Dla kogo będzie ta róża?

                                                    bi.gazeta.pl/im/0/4559/z4559790X.jpg


                                                    Jek jesteśta ciekazi, tak kliknijta na tan link:
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4559887.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-10-09-02-06

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn

                                                    --
                                                    ..............
                                                    Jo pon i ty pon, a kto bandzie świnie pas?
                                                  • 09.10.07, 21:37
                                                    bi.gazeta.pl/im/0/4559/z4559790X.jpg
                                                    Jake to sliczniuchne, przepsienkne, jek tak patrze to eszcze psiankniejszy je
                                                    Uolsztin. Olbiński je Mistrz ! Brawo.

                                                    Cuuuuuuudowny plakat !
                                                    --
                                                    Jek bzieda dokuca - to brok z nió jiść do tańca, tedy łóna łucieknie
                                                    »¸¸.•*¨`•»Karol Małłek»¸¸.•*¨`•»
                                                  • 10.10.07, 12:36
                                                    Pola grunwaldzkie na europejskim poziomie.

                                                    Już w przyszłym roku ma ruszyć budowa nowego muzeum bitwy grunwaldzkiej. Jest
                                                    wielka szansa, że zwycięstwo odniesione przez króla Jagiełłę przyniesie nam
                                                    dodatkowe korzyści.

                                                    Jerzy Kamiński, szef Warmińsko-Mazurskiej Izby Turystycznej:

                                                    Bardziej znanego historycznie miejsca nie ma na mapie Warmii i Mazur. Teraz jego
                                                    stan jest opłakany i wręcz wstyd jest pokazywać je turystom. Nowe
                                                    zagospodarowanie to wielka szansa. Sukces Muzeum Powstania Warszawskiego
                                                    pokazuje, że takie muzeum może przyciągnąć tłumy.

                                                    Całość nojdzieta tutaj:
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4562825.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-10-10-02-06


                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                    --
                                                    ..............
                                                    Jo pon i ty pon, a kto bandzie świnie pas?
                                                  • 10.10.07, 12:41
                                                    Prawie 12 proc. mieszkańców Olsztyna przyznaje się do nadużywania alkoholu - to
                                                    najgorszy wynik w Polsce. Papierosy pali aż co trzeci mieszkaniec naszego
                                                    miasta. Tak smutne wnioski przynosi najnowsza Diagnoza Społeczna przeprowadzona
                                                    w 19 największych miastach.
                                                    Pomiary jakości życia Polaków przygotowuje co dwa lata zespół prof. Janusza
                                                    Czapińskiego z Uniwersytetu Warszawskiego. Ich wyniki analizujemy od kilku dni.

                                                    Z badanych dużych miast to właśnie najwięcej olsztynian ujawniło, że nadużywa
                                                    alkoholu. Nieco mniej piją mieszkańcy Poznania i Lublina, najmniej nadużywa się
                                                    mocnych trunków we Wrocławiu i Radomiu.

                                                    Wśród palaczy zajęliśmy niechlubne drugie miejsce, tuż za Poznaniem.

                                                    A tu cały artikel:
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4562815.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-10-10-02-06

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                    --
                                                    ..............
                                                    Jo pon i ty pon, a kto bandzie świnie pas?
                                                  • 11.10.07, 15:03
                                                    No łobaczta sami co to sia wyprazio...

                                                    Najsłynniejszy pomnik w Brukseli - Manneken Pis, czyli Siusiający Chłopiec
                                                    przywdział w środę strój przywieziony z Warmii.

                                                    bi.gazeta.pl/im/8/4566/z4566588X.jpg
                                                    Fot. Danuta Majka / AG

                                                    Przez cały dzień spoglądał na tłumy turystów spod popielatej czapy i usiłował
                                                    ich zmoczyć strumieniem spod niebieskiego płaszcza. Z tabliczki umieszczonej pod
                                                    figurką każdy mógł wyczytać, że nosi strój z Warmii i Mazur. Dziś ubranko trafi
                                                    do Muzeum Miasta Brukseli.

                                                    Marszałek województwa Jacek Protas cieszył się nie tylko z tego, że mógł
                                                    przebrać Siusiającego Chłopca w regionalny strój: - W czwartek komisarz Danuta
                                                    Huebner podpisze Regionalny Program Operacyjny Warmia i Mazury, dzięki czemu
                                                    ponad miliard euro na rozwój regionu zostanie uruchomione - powiedział w Brukseli.

                                                    bi.gazeta.pl/im/7/4566/z4566587X.jpg

                                                    A cały artikel nojdzieta tutaj:
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4566686.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-10-11-02-06

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                    --
                                                    ..............
                                                    Jo pon i ty pon, a kto bandzie świnie pas?
                                                  • 11.10.07, 15:05
                                                    Na prace Piotra Obarka możemy się natknąć nawet na olsztyńskich ulicach. To on
                                                    zaprojektował figurę św. Jana Nepomucena, który stoi na staromiejskim moście,
                                                    logo Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego czy herb miasta.

                                                    Teraz jest okazja, aby dokładniej poznać jego twórczość. W czwartek o godz. 17 w
                                                    olsztyńskiej Galerii BWA (al. Piłsudskiego 38) wernisaż wystawy "Aktywność
                                                    wyobraźni", która inspirowana jest przypadającym w tym roku 30-leciem jego pracy
                                                    twórczej. Zobaczymy ponad sto prac, które powstawały od 1977 roku.

                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4566635.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-10-11-02-06

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn

                                                    --
                                                    ..............
                                                    Jo pon i ty pon, a kto bandzie świnie pas?
                                                  • 11.10.07, 15:06
                                                    Dwutygodnik katolicki wydawany przez olsztyńską Kurię Metropolitalną obchodził
                                                    w środę jubileusz 25-lecia.
                                                    Od marca nowym redaktorem naczelnym pisma jest ks. Ireneusz Bruski. - Posłaniec
                                                    [od zmiany naczelnego - red.] ma nową szatę graficzną, nieco zmienioną konwencję
                                                    prezentowanych materiałów oraz, co najważniejsze, pozyskał grono nowych
                                                    współpracowników nie tylko z Warmii, z innych zakątków Polski, a także zza
                                                    granicy - pisze we wstępie do jubileuszowego wydania ks. Bruski. - 25-lecie to
                                                    niewiele w kontekście wieczności czy nawet w stosunku do dziejów kościoła na
                                                    warmińskiej ziemi. Jest to jednak okazja to refleksji, spojrzenia wstecz i
                                                    zastanowienia nad jak najbogatszym sposobem oddziaływania za pośrednictwem
                                                    drukowanego słowa.

                                                    Jubileuszowy numer zostanie wydany w 5 tys. egzemplarzy. To duży wzrost, pół
                                                    roku temu pismo ukazywało się w niewiele ponad 2 tys. nakładzie. Znalazły się w
                                                    nim artykuły o historii "Posłańca". Z okazji rocznicy redakcja przygotowała
                                                    dodatek specjalny - reprint pierwszego numeru czasopisma.

                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4566630.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-10-11-02-06

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                    --
                                                    ..............
                                                    Jo pon i ty pon, a kto bandzie świnie pas?
                                                  • 11.10.07, 15:09
                                                    Nie spodobała się im podwyżka cen bułek z serem. Po 20 latach istnienia pod
                                                    czerwoną budką przy dworcu nie ma kolejek.

                                                    Jeszcze we wrześniu po dworcowy przysmak ustawiał się długi sznurek ludzi,
                                                    głównie podróżnych. 1 października właściciele zawiesili na budce karteczkę z
                                                    napisem: "W związku ze wzrostem cen za większość produktów w szczególności
                                                    pieczywo, pieczarki, ser, warzywa, energię jesteśmy zmuszeni podnieść ceny".
                                                    Teraz za zapiekankę zapłacimy 3,50 zł wcześniej kosztowała 2,80 zł.

                                                    c.d.
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4566628.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-10-11-02-06

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn

                                                    --
                                                    ..............
                                                    Jo pon i ty pon, a kto bandzie świnie pas?
                                                  • 11.10.07, 20:33
                                                    No nareszczie bandó prace przy polach grunwaldzkich i Muzeum.
                                                    Nowyższy cias, bo jo woma poziem co w Krakozie je muzeum archeologiczne i nikt
                                                    do niego nie chioł jiśc, bo nikomu sia nie chce łoglóndac stare garnki z gliny i
                                                    wpadli tam na pomysł coby zrobzić wystawe danego życia i manekiny wstawili i
                                                    pono eszcze cosik i brok tam teroz jiśc coby woma pokazać, bo sama ni buła am
                                                    tam długo, a tero pono ludziska cisnó sia dźwierzami i łoknami tak fejniście
                                                    wyrychlowali muzeum. Tero je nowa technika i wszystko można łodtworzić i pokazać
                                                    tak by ludzi zaciykawić.
                                                    --
                                                    Jek bzieda dokuca - to brok z nió jiść do tańca, tedy łóna łucieknie
                                                    »¸¸.•*¨`•»Karol Małłek»¸¸.•*¨`•»
                                                  • 12.10.07, 15:31
                                                    A dyć łobejrzyjta, chto eszcze nie łoglóndoł...

                                                    schlesien.nwgw.de/foto/thumbnails.php?album=505
                                                    --
                                                    ..............
                                                    Jo pon i ty pon, a kto bandzie świnie pas?
                                                  • 16.10.07, 16:00
                                                    Uniwersytecka biblioteka otwarta po latach.

                                                    Uniwersytet w Olsztynie ma w końcu bibliotekę z prawdziwego zdarzenia. Jest
                                                    nowoczesna, dobrze wyposażona, może pomieścić 1,5 mln wolumenów. Tylko nieliczni
                                                    pamiętają zamieszanie z czasów, gdy inwestycja ruszała.

                                                    bi.gazeta.pl/im/8/4580/z4580418X.jpg
                                                    bi.gazeta.pl/im/7/4580/z4580417X.jpg
                                                    bi.gazeta.pl/im/5/4580/z4580415X.jpg
                                                    bi.gazeta.pl/im/4/4580/z4580414X.jpg
                                                    Fot. Tomasz Waszczuk / AG


                                                    Budowa trwała sześć lat. W trzykondygnacyjnej budowli jest aż 720 miejsc dla
                                                    czytelników, w tym ponad 400 wyposażonych w komputery. Nowością jest to, że
                                                    prawie 400 tys. książek będzie można wziąć prosto z regałów ustawionych w
                                                    wielkim pomieszczeniu na II piętrze budynku.

                                                    Tu klikajta, coby poczytoc daly:
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4580747.html

                                                    Biblioteka uniwersytecka

                                                    Kosztowała ponad 46 mln zł, z czego 25 mln zł pochodziło z funduszy Ministerstwa
                                                    Nauki i Szkolnictwa Wyższego, około 10 mln zł z Unii Europejskiej i 10 mln zł ze
                                                    środków własnych uniwersytetu. Oddanie biblioteki do użytku kończy kolejny etap
                                                    rozbudowy uczelni. Od 2001 roku, gdy ruszyły pierwsze prace, powstało w tym
                                                    rejonie także nowoczesne Centrum Konferencyjne i nowa siedziba wydziału
                                                    humanistycznego. Następna w planach jest budowa centrum sportowo-rekreacyjnego z
                                                    basenami.

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                    --
                                                    ..............
                                                    Jo pon i ty pon, a kto bandzie świnie pas?
                                                  • 16.10.07, 21:11
                                                    Poziam com pod wrażeniem. Gniozdo intelekualistów fejniste, a ksiójżki to
                                                    nozianksze bogactwo śwata. Psianknie to zrobzili, brok tamój sobzie w'ichodzke
                                                    zrobzic i łobaczić na ślypsia. To je nowoczena bibliotyka na nojwyższym poziomie.

                                                    Gratuluje !
                                                    --
                                                    Jek bzieda dokuca - to brok z nió jiść do tańca, tedy łóna łucieknie
                                                    »¸¸.•*¨`•»Karol Małłek»¸¸.•*¨`•»
                                                  • 16.10.07, 21:07
                                                    gajowy555 napisał:

                                                    > A dyć łobejrzyjta, chto eszcze nie łoglóndoł...
                                                    >
                                                    > schlesien.nwgw.de/foto/thumbnails.php?album=505

                                                    Gwołt mniejsca coby z tygo zrobzić muzeum XXI zieku, a nie park rozrywki jek
                                                    dawni buło w planie. Tero je ziele, ziele pomysłów i zielga nowoczesnośc.
                                                    Rachuja co móndrze wykorzystajó tan psiankny teren.
                                                    --
                                                    Jek bzieda dokuca - to brok z nió jiść do tańca, tedy łóna łucieknie
                                                    »¸¸.•*¨`•»Karol Małłek»¸¸.•*¨`•»
                                                  • 17.10.07, 10:58
                                                    No jó, póni redachtór Ewa Jarzębowska wybziero sia do Padeborn,
                                                    bi.gazeta.pl/im/0/4583/z4583490X.jpg
                                                    coby sznupać pomysłów no Łolstyna. Tak bandziewa kibzicować, a może nasze
                                                    Ślójzoki, co ło tam regionie poziedujó ?
                                                    Tak poczytojta artikel:

                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4584516.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-10-17-02-06


                                                    No kóniec póni Jewa psisze:

                                                    Czekam na Państwa rady.

                                                    Na co mam zwrócić uwagę będąc w Paderborn? Co chcecie wiedzieć o ludziach,
                                                    którzy tam żyją? Codziennie będę informować na moim blogu w internecie o tym, co
                                                    ciekawego mnie spotkało. Jego adres to:

                                                    www.paderbornewa.blox.pl

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn


                                                    --
                                                    ..............
                                                    Jo pon i ty pon, a kto bandzie świnie pas?
                                                  • 17.10.07, 22:41
                                                    Barzo dobry pomysł ! Pochwalam.
                                                    Bo można gwołt godać, ale lepsi je zidzieć to na własne łoczy i łopoziadać i
                                                    pokazywać i przekonywać. Dobry wzór Niemiec, barzo dobry.
                                                    --------------
                                                    Wybraliśmy Paderborn też z innych powodów. To miasto zabiega o turystów, są w
                                                    nim ciekawe zabytki i ma swoją legendę o patronie św. Liberiuszu, który podobnie
                                                    jak nasz św. Jakub w lipcu obchodzi imieniny razem z całym miastem. Ciekawa
                                                    jestem, co można przywieźć stamtąd jako lokalną pamiątkę?

                                                    Paderborn łączy z Olsztynem jeszcze jedna rzecz. Tam też - podobnie jak u nas -
                                                    jesienią pada deszcz i jest buro. Ale mimo to mieszkańcy nie chcą stamtąd
                                                    uciekać. Dlaczego? Nie wiem, ale chcę się dowiedzieć.

                                                    Może uda mi się znaleźć odpowiedź na pytanie, czego potrzebujemy, by powiedzieć,
                                                    że jesteśmy szczęśliwi. Czy wystarczą czyste ulice i dobre drogi, z których
                                                    słyną Niemcy?
                                                    --
                                                    Jek bzieda dokuca - to brok z nió jiść do tańca, tedy łóna łucieknie
                                                    »¸¸.•*¨`•»Karol Małłek»¸¸.•*¨`•»
                                                  • 18.10.07, 13:22
                                                    Jó, brok by naszych Ślójzoków tam zajinteresować. Może podrzuć jim tan artikel?
                                                    --
                                                    ..............
                                                    Jo pon i ty pon, a kto bandzie świnie pas?
                                                  • 18.10.07, 20:20
                                                    Masz recht, możesz sia popytoć.
                                                    A tym ciasem nowyj kóntek brok wyrychtować, bo tan je trocha przidługasy.
                                                    --
                                                    Jek bzieda dokuca - to brok z nió jiść do tańca, tedy łóna łucieknie
                                                    »¸¸.•*¨`•»Karol Małłek»¸¸.•*¨`•»
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.