o hellingerze (forum humanitas)

Bert Hellinger

założyciel: lichtanska

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Nie tak dawno temu na psycho-rynku pojawil sie NIEBEZPIECZNY guru: Bert
    Hellinger ze swoja metoda "ustawien rodzinnych".
    Sam Hellinger to juz starszy facet. Byly misjonarz.
    Udziela "terapii" pod nazwa "ustawienia rodzinne". W niemczech gdzie mieszka
    nie ma pozwolenia na udzielanie terapii z powodu braku jakichkolwiek
    kwalifikacji. Omija ten zakaz prawny poprzez urzadzanie publicznych
    przedstwien (show) na scenach, nawet dla 500 ludzi na raz.
    W swoich przedstawieniach na scenie wykorzystuje jednak tez ludzi cierpiacych
    psychicznie. Nawet takich ktorzy maja psychozy.
    Nie interesuja go uczucia jego pacjentow. Odgornie, w stylu wybitnie
    autorytatywnym i w blyskawicznym tempie, kieruje ludzmi w celu ich
    "wyleczenia" w stylu psycho-guru-znachora.

    Jego "terapia" ustawien polega na tym ze jeden czlowiek zgalasza sie na scene.
    Mowi w paru zdaniach jakie ma problemy. Ma wybrac z publicznosci osoby
    przedstawiajace roznych czlonkow swojej rodziny, a ci ludzie z kolei
    “wczuwaja” sie w tych czlonkow rodziny.....i zaczyna sie psycho-cyrk pod
    autorytatywna rezyserią psycho-swira Berta Hellingera.

    1. Jego wypowiedzi na temat wykorzystania seksualnego

    Ofiarze wykorzystania seksualnego przez ojca, hellinger mowil rzeczy typu::
    - Ojciec nigdy nie jest winny
    - Matka jest winna ze ojciec seksualnie wykorzystywal corke, dlatego ze
    odmawiala ojcu seksu
    - "Powiedz do ojca: "Kochany tatusiu, zwracam ci szacunek (honor)""
    - "Tatusiu, bardzo chetnie to z toba robilam".
    - itp okropnosci
    Facet bowiem glosi ze wine na wykorzystanie seksualne ponosi glownie sama
    ofiara, a za reszte jest winny LOS. Ewentualnie cala wine zrzuca na matke.


    2. Na temat Zydow

    - Do Zydowki z mezem chrzescijaninem powiedzial: "Dziekuj swojemu mezowi i
    badz mu wdzieczna za to sie z toba ozenil, CHOCIAZ jestes Zydowka".

    - "Narod zydowski dopiero wtedy znajdzie pokoj w sobie, ze swoimi arabskimi
    sasiadami i ze swiatem, jezeli kazdy - bez wyjatku - Zyd, odmowi paciez za
    Hitlera"


    3. Na temat kobiet

    - "Powodem raka piersi jest czesto fakt ze kobieta niedobrze traktowala
    swojego meza"

    - Do rozwodzacej sie kobiety (przy jej mezu): "Tutaj (w tej kobiecie) siedzi
    zimne serce". Do publicznosci "Dzieci nie sa bezpieczne z ta kobieta. Ich
    miejsce jest przy ojcu"

    -

    4. Na temat jego milosci, szacunku i wyrozumienia do Hitlera – tutaj polecam
    lekture strony www.agpf.de/Hellinger.htm#Zeit35/03 Tego jest duzo!


    Po takim maksymalnie krotkim, za to drogim, psycho-przedstawieniu na scenie,
    konczy sie cala "terapia" tego pana.
    Nastepny przypadek "terapii" obiecujacej cudowne i blyskawiczne wyzdrowienie w
    "5 min" za duza kase.

    Czytalam w niemieckiej prasie juz o jednym przypadku samobojstwa z jego
    powodu!!! Wiekszosc osob nabawia sie powaznych problemow psychologicznych i
    potrzebuje pozniej porzadnej, FACHOWEJ psychoterapi, zeby zagoic rany jakie w
    nich pozostaly po uczestniczeniu w "ustawieniach" Hellingera.
    Szczegolnie osoby ktorze byly wykorzystane seksualnie powinny wielkim lukiem
    omijac ten rodzaj "terapii". Jak i rownez kobiety i ludzie zydowskiego
    pochodzenia.
    Ogolnie KAZDEMU radze omijac te ustawienia!

    Sam Hellinger, jak i rowniez jego "ustawienia rodzinne", sa NIEBEZPIECZNE!
    On "wychodowal" juz wielu specjalistow od swojej metody. Przewazajaca
    wiekszosc z nich to psycho-znachorzy i hochsztaplerzy.
    Ze wzgledu na jego szalencze metody i poglady, tudziez wybitnie autorytatywny
    styl zachowania, ZADEN, CHOC W MINIMALNEJ CZESCI PORZADNY PSYCHOLOG NIE TYKA
    SIE METODY BERTA HELLINGERA!!!
    Nalezy jednak pamietac ze nie kazdy psycholog jest czlowiekiem emocjonalnie
    zdrowym i przestrzegajacym chocby minimalne zasady profesjonalnej etyki. Sa
    wiec dyplomowani psychologowie ktorzy stosuja jego "ustawienia rodzinne". W
    Niemczech np, 10% uczniow Hellingera - wiec wyszkolonych w jego metodach -
    stanowia psycholodzy. To niby maly procent, jednak nie az tak maly zeby mozna
    go zignorowac!
    Polecam unikac takich ludzi i ich szamanskie metody prania mozgow i
    publicznego, bezpardonowego ranienia i ponizania ludzi.

    Facet ma silne tendencje do tego zeby stac po stronie sprawcow. Potwierdza to
    tez jego wielkie zrozumienie i lagodnosc dla samego Hitlera. Jego fascynacja
    Hitlerem jest tak daleko posunieta ze facet nawet mieszka obecnie w
    Reichskanzlei - bylym domu Hitlera!


    Profesjonalni psycholodzy, psychoterapeuci masowo ostrzegaja przed metoda
    "ustawien rodzinnych". Rowniez media sa pelne ostrzezen przed tym
    psycho-guro-szalencem i jego metodami "terapeutycznymi"


    Radze wiec wglebic sie w ta krytyke, zanim ktos sie zdecyduje wybulic porzadna
    kase na te ustawienia!!!!
    Niebezpieczenstwo glebokiego i dlugotrwalego zranienia psychicznego jest
    bowiem bardzo duze i juz udokumentowane.
    Wiele ludzi dostaje nerwowych zalaman i/albo wpada w gleboki kryzys psychiczny.
    Niektorzy dostaja psychoz i potrzebuja pomocy psychiatrow!
    I to nie sa jakies tam wyjatki! Tylko raczej regula!


    Nie potrwa zapewno dlugo jak ktos wytoczy proces - albo samemu Hellingerowi,
    albo komus kto stosuje jego znachorskie, psycho metody; ktore z prawdziwa
    psychologia nie maja nic, ale to nic do czynienia!

    ""Hellingers Verfahren ist reiner Humbug"
    Aus demselben Film ein Interview mit Colin Goldner (zu diesem siehe unten):
    "Colin Goldner vom Forum kritische Psychologie sagt über die Methode Bert
    Hellingers:
    "Kein einziger der Parameter, die eine wissenschaftlich seriöse Therapie
    ausmachen, findet sich bei Hellinger.
    Es gibt keine Diagnostik,
    es gibt keine Interventionslehre,
    es gibt keine Indikationslehre.
    Es gibt keine Praxeologie,
    es gibt keine Therapieeffizienzüberprüfung,
    nichts, was eine seriöse Therapie zu einer solchen macht.
    Hellingers Verfahren ist reiner Humbug.
    Es ist eine esoterisch durchwaberte Laienspielinszenierung, nicht mehr; die
    aber gleichwohl für den einzelnen Teilnehmer hochgefährlich werden kann.""


    Facet jest tak samo kuku, jak jego metody!!!

    Polecam lekture nastepujacych artykulow:
    www.spiegel.de/spiegel/0,1518,182683,00.html
    www.zeit.de/2003/35/Hellinger-Haupttext
    Przeczytanie krytycznych ksiazek na temat jego metody i jego jako czlowieka
    www.agpf.de/Hellinger.htm#Buch1
    Obejrzenie tv programu “Report”
    www.br-online.de/daserste/report/archiv/2003/00079/
    (video jest na dole strony, pod tekstem z programu)

    Przeczyanie ostrzezenia niemieckiego zwiazku terapeutow DGSF
    www.dgsf.org/presse/pressemitteilun...3-12.0652537507
    Wszystko razem jest zebrane na jednej stronie ktora zajmuje sie zwalczeniem
    sekt, kultow i psycho znachorow
    www.agpf.de/Hellinger.htm
    Mam nadzieje ze ktos inny znajdzie jakies KRYTYCZNE info o facecie i jego
    metodach po polsku lub przynajmniej po ang, tak zeby jak najwiecej ludzi mozna
    by bylo ostrzedz przed ta metoda "ustawien rodzinnych". Bo jak wyzej napisalam
    jest to WYBITNIE NIEBEZPIECZNA METODA.

    Ku mojemu przerazeniu na forum gazety wyborczej czytalam ze ustawienia
    Hellingera sa nauczane na wydziale psychologii UW!!!!!!
    Nie moglam juz znalesc tego posta na forum gazety, ze to znalazlam cos takiego:
    Na stronie warszawskiego PTP
    www.ptp.psychologia.pl/warszawa/szkolenia.htm
    "MAREK WILKIRSKI, PSYCHOLOG
    84-200 WEJHEROWO
    UL.ROSZCZYNIALSKIEGO 73
    TEL.: (0-58)672-79-03 , 0-609-090-469
    E-MAIL: MAREK.WILKIR
    • 07.07.08, 13:30 Odpowiedz
      Hej!TO co napisałas to akurat mi jest dobrze znane.I to święta
      prawda.Ale niestety na tym forum królują osoby które akurat niestety
      ze szkodliwością dla siebie i może innych traktują HELLINGERA
      właśnie jako guru- jak jacyś sekciarze po prostu.Także za chwilę
      mogą tutaj pojawić się posty typu:to nieprawda,to zdania wyrwane z
      kontekstu,że nie masz pojęcia o ustawieniach itp.Prawda jest taka,że
      tylko w Polsce mógł taki starzec znaleźć sobie ludzi naiwnych
      których można omotać bo Niemcy to naród normalny który w bajki ani
      teatrzyki szkodliwe dla większości po prostu tępi z grubej
      rury.Pozdrawiam.
    • 08.07.08, 10:18 Odpowiedz
      Poza tym trochę obracam się w środowisku psychologów i każdy
      oczywiście szanujący się psychoterapeuta śmieje się z czegoś takiego
      jak teoria HELLINGERA.Nawet jedna znana osobistość z Krakowa
      stwierdziła,że ta malutka część jej środowiska która się tym
      zafascynowała to po prostu zwyczajne czarne owce,których nie brak w
      każdym środowisku nawet najbardziej elitarnym.No i że tego
      typu "chwasty" trzeba normalnie tępić i usuwać najzwyczajniej...
      • 16.08.08, 20:53 Odpowiedz
        A mozesz napisac jacy to "szanujacy" sie psycholodzy? i co to znaczy szanujacy
        sie? nie skalani nowszymi metodami, trzymajacymi sie starych metod czy tez tacy,
        ktory odrzucaja wszystko co im nie podchodzi?
        Nie wiem, czy wyksztalcenie w tym wypadku jest takie wazne skoro to dziala.
        Niektorzy potrafia zdobyc wiedze bez papierka z uniwersytetu. Akurat tutaj nie
        wiem jak bylo z Hellingerem ale trzymanie sie bzdetow typu papier na wszystko
        jest paranoja naszych czasow... ale trudno dla wielu, wazniejszy jest papier niz
        umiejetnosc. Pytanie tylko kto wiecej szkody robi taki niepapierkowany czy
        podpieczetowany idiota, ktory dostal dyplom. Dodam tylko, ze nie mam tu na mysli
        ani wszystkich dyplomowanych psychterapeutow ani nie twierdze, ze Hellinger jest
        cudowny, po prostu dziwi mnie ta cala argumentacja, wyrwane teksty z kontekstu,
        opisy emocji ludzi z terapii. Mysle, ze dopiero samemu doswiadczajac mozemy
        stwierdzic jak to jest. Atak na metode, tego co ja wymyslil, prowadzacych
        psychologow... ewidentne uciekanie od swoich problemo... zamiast zajomac sie
        pierdolami wezcie sie za siebie... Ja tez ide troche poglowkowac po co tu
        wlazlam hi hi... Pozdrowka
        • 19.05.09, 09:40 Odpowiedz
          Ok, chciałem napisać o swoich doświadczeniach z metodą Hellingera. Od prawie pół
          roku biorę udział w terapii grupowej, która miała mi pomóc z problemami
          związanymi z DDD. Wcześniej rok chodziłem na psychoedukację, którą prowadziła ta
          sama para terapeutów, która prowadzi moją terapię. Podczas całego tego roku nie
          padło ani razu słowo "Hellinger", "ustawienia" - kompletnie nie byłem świadom
          tego, na co się piszę. Zaufałem im, poczułem ich autorytet i chciałem bardzo,
          żeby mi ktoś pomógł, dlatego bardzo mi zależało, żeby się dostać na ich "terapię
          pogłębioną". Dodam jeszcze, że to wszystko odbywało się pod patronatem jednego z
          zakonów katolickich - tym bardziej uśpiło to moją czujność.

          Rozpoczęła się moja terapia. 10 spotkań podczas całego roku w odstępach
          comiesięcznych. Spotkania wyjazdowe do jednego z ośrodków katolickich,
          kilkudniowe, zazwyczaj całoweekendowe. Pierwsze trzy spotkania - żeby grupa
          mogła się poznać i "zżyć" ze sobą, różne integracyjne ćwiczenia, zabawy w
          maszyny, rysunki rodzin itp. Wszystko wydawało mi się zupełnie normalne. Byłem
          szczęśliwy, że znalazłem terapię, która mi pomoże, że trafiłem na ludzi, którym
          mój los nie jest obojętny. Poznałem swoich współtowarzyszy, okazali się oni tak
          samo pokrzywdzeni, jak ja. Niby silni i niezniszczalni, jednak wewnątrz słabi i
          cierpiący.

          Czwarte, kwietniowe spotkanie - zaczęło się. Terapeuci kazali osobie, która
          akurat "pracowała" ze swoim problemem wybrać z grupy przedstawicieli swojej
          rodziny i ustawić ich według swojego odczucia. Następnie ustawione osoby zaczęły
          na siebie reagować. Ja też w tym brałem udział. Byłem którymś tam przodkiem
          wstecz. Nie czułem nic. Zacząłem nabierać pewnych podejrzeń, że coś jest nie
          tak, szczególnie, że w grupie ludzie mówili o ustawieniach Hellingera.
          Wypowiadali się o nich jak o jakiejś magicznej metodzie, cudownej, tajemniczej...

          Ostatni zjazd - ostatni weekend (14-17.05.09) - zaczął się cyrk grupowej
          psychoparanoi. Inaczej nie da się tego nazwać, co widziałem. Nawet nie bardzo
          chcę do tego wracać. Trzy ustawienia, dla trzech osób. Jedną z nich byłem ja -
          moje ustawienie było ostatnie. Kupa wijących się, powykrzywianych, rzucających
          się, płaczących ciał. Kompletnie bez żadnego sensu. Ci ludzie wpadali w jakiś
          dziwny amok, emocje, które przeżywali, przeżywali autentycznie i bardzo mocno.
          Jakby rodzaj grupowej hipnozy. Jedna z dziewczyn zasłabła, kolega nie mógł nad
          sobą zapanować, inny zaczął na maksa ryczeć. Masakra. Dodatkowo jeden z
          terapeutów czynnie brał udział w ustawieniu, rzucając się po podłodze, wijąc się
          przy ścianie. Jego partnerka natomiast latała po sali zadając uczestnikom
          pytania: "co czujesz", "co widzisz" lub mówiąc "idź za tym ruchem". W pewnym
          momencie, podczas "mojego" ustawienia kompletnie przestała panować nad sytuacją.
          Zaczęła mnie wypytywać, czy w mojej rodzinie były jakieś straszne choroby, bo
          wszyscy uczestnicy się wykręcali w bólach. Oczywiście, że nie było w mojej
          rodzinie żadnych chorób, ale diagnoza już została postawiona. Miałem ochotę
          stamtąd wybiec i trzasnąć drzwiami. Na koniec terapeutka skomentowała moje
          ustawienie: "nie wiem, co się w przeszłości w twojej rodzinie działo, ale pokłoń
          się temu, powiedz, że to przeszłość i godzisz się z nią...". Myślałem, że jej
          walnę. Na szczęście już miałem to za sobą. I nigdy więcej nie chcę tego przeżyć.
          Uważam, że to niebezpieczna metoda, może wyrządzić wiele szkód i żadnych pozytywów.

          Inne ciekawe winsoki, na jakie pozwoliła sobie terapeutka, a które nie były
          poparte żadnymi faktami:
          - u koleżanki zdiagnozowała w rodzinie aborcję
          - koledze, który miał ustawienie ze swoją matką - powiedziała, że matka chciała
          usunąć ciążę, kiedy była w ciąży z nim i teraz on musi z tym brzemieniem żyć.

          Serio i szczerze przestrzegam wszystkich przed ustawieniami Hellingera, to nie
          jest normalna terapia, raczej ogromna psychomanipulacja. Ja w tym dalej nie
          będę brał udziału. Dla mnie moje dobro jest najważniejsze.
          • 04.06.09, 14:01 Odpowiedz
            Sobie wybrałeś katolickich szamanów na terapeutów, to masz. A potem latasz z jęzorem i zwalasz wine na metodę. Bosko.
            To tak jakbyś poszedł zoperować wyrostek do pana Wieśka z 3piętra, albo pani Lusi z kółka różańcowego i narzekał na to, że w ogóle ktoś wymyślił diabelską ingerencję w żywy organizm i wycinanie czegokolwiek, a nie na umiejętności pana Wieśka, czy pani Lusi.

            --
            Alinka
            • 05.06.09, 22:08 Odpowiedz
              A czy inni terapeuci stosujący tą chorą metodę to zwykle ateiści?? O
              ile wszystkim wiadomo to wasz guru Hellinger był w swoim czasie
              księdzem katolickim.Trzeba być totalnym prostakiem żeby wyrażać
              takie opinie i to w obronie zidiociałej teorii...
          • 09.06.09, 11:25 Odpowiedz
            Bardzo mnie dziwi to co piszesz, ze działao sie to w ośrodku katolickim. Z tego co wiem na wielu stronach katolickich pisze się o tej metodzie jako psychomanipulacji a na niektórych stronach przestrzega się przed nią jako metodę wiążącą się z ryzykiem opętania przez złego ducha (nie jestem katoliczką, nie oceniam tego co piszą, tylko informuję, że tak katolicy uważają).
    • 15.05.13, 19:02 Odpowiedz
      dla mnie to jest masakra, byłam na ustawieniach z nieśmiałośćią w zamian dotaąłm wizjeę nienarodzononego rodzeńśtwa czyli zapłodnionych jajeczek. do tego to powtarzanię żębyśmy oddali sprawców rodzinom ofiar,
      bardzo temu panu musiął śię podobać wyjaż do zulusOW jesli potem wraza do kultury i pr¨buje porządkować wedle zuluskich zasad, szkoda ze zapomniał o nazszejkj kulturze, o rtym ze my myślimi inaczej, kazdy--mozel lotnie to brzmi, ale jakby się zastanowić , to czy naprawdę äżamy . i PODSTAWOWA ZASADA ANTROPOLIGI NIGDY NIE OCENIAJ KULTUR Z PERSPEKTYWY SWOJEJ KULTURY.
      ze jeśli ktoś kogoś kogoś zabił to sprawiedliwei bę∂zie nie brazć niż od tej osoby---z racji tego ze nikt z tamtej rodziny nie be∂zie mógł brać od osobe umarłęj, bardzo cikeaw , dyskśyjen, tylko nie zauważułąm zeby terapeuta mówił ze tak uważą, Pan bert chyba powinien zazxcząć od rozprawki dłaczego do rozwiniętej kultury nie mozna przykładać zasad plemiennych? i I CO JEST POMIEŚDZY ZULUSAMI A LUDZMI ZACHODU?
      WYOBRAZNIA , PRAWA , WIELE ŻRÓDEŁ , WIEDZY, MULTIKULTUROWOŚĆ.
      JESZCXZE JESDNA RZECZ , DLACZEGO NIE JEST NAJLEPIEJ W POLU MATKI I DLACZEGO NIE BIERZESZZ TAMTĄ KOBIĘCOŚĆI? W PLEMIENIU OWSZEM, MOZE DZIEWCZYNKI TAK MAJĄ , U NAS JEST CZYTANIE , PISANIE, KULTURA SZTUKA, PREDEWSZYSTKIM SOBIE WYOBRAZAMY, TWORZYMY OBRAZY. MAMY WIEDZĘ SOCJOLOGICZNĄ PSYCHOLOGICZNĄ,U NAS SZAMAN NIE MA MIEJSCA , NASZA KULTURA NASTAWIONA JEST NA ROZWÓJ, CZYTAMY WIERSZE MYSŁIMY INACEZEJ . MAMY PRAWO
      SPIASANE , ZAMIAST PLEMIENNEJ ODPOWIEDZIAŁNOŚĆI ZA INNYCH.
      TO JEST JAKAS ZEMSTA ZULUSÓW ZA CYWILIZAĆJĘ
      DIZEKUJE ZA PÓBĘ COFNIĘĆťĘ DO PLEMIENIA
      podszłam na widząće pole jak pewnie wielu ludzi, nie chciałam ze by ktoś mi podrzucał jakiś zakamuflowany plemienny katolicyzm.
      Miałąm ustawieni a proposs talentow pojawiły ś^ę dzięćie wklatkach które rodziće bardzo kochali ale musiąli oddać. dzieći które miały jakieś części ciała poobcinane ai to jakaś stara historia dawno dawno temu. lubie pisać i i uzywa ć mewtafor- i zanm charakterki ludzi z rodziny- znam równięż charakterki lidz z rodziny.... otórz moja babcia jest z mniejszego miaśteczką
      a jej styn bardzo utalęntoany obcił sobie paleć, wiem ze babcia jes podatna na dziłąnia gryupy środowiśkowej--WIĘĆ MOGĄŁ ŚIĘ TEGO WSTYCDZIĘ-- TO JZ WIEDZIĄŁM-- i ze PO WOJNIE oddała jednego z synów do sierocińca--- z obawy ze nie bedzię miała go za do wyżywić, DZIADEK GO URAOWAŁ. TARAPEUTA KTÓRY PODCZAŚ USTAWIĘNIA MÓWI DAWNO DAWNO TEMY MYŚLĄĆ ZE TWORZY W TEN SPOSÓB POCZUCIĘ BEZPIECZEŃSTWEA. wYRYWA TAK NAPRAWDĘ Z BEZPIECZNEJ STYTUAĆJI WPROWDZĄ LEĘ, CO JA MAM WSPÓLNEGO Z JAKIMIŚ DZIĘĆMI W KLATKACH W ZAMIERZCHŁYCH CZASACH-- I TO JEST BŁĄD---- BO JEŚLI KTOŚ MYŚLI ŻĘ W TEN SPOSÓ TWORZY SYTACJĘ JAK ZBAJKI CZYLI DAWNO DAWNO TEMU, TO SIĘ MYLI. JA Z MOJĘ PERSPEKTYWY MOGĘ TO NAZWAĆ PROSTĄ METAFORĄ. I W MOIM POLU NIE MUSI SťĘ POJAWIĄĆ DAWNO DAWNO TEMU, OWSZEM MOJA BABCIĄ ODDAŁA JEDNEGO Z SYNÓW DO SIĘROCINĆA , ALE WSZYCY O TYM WIEMY NIE BYLO W TYM NIĆ NIEZWYKŁEGO, BYLA TO HISTORIA OSWOJONA.
      2--terapewutka zapierająca się w lewiowch poglądach=- karze mówić swojej córać --- ze ma 2 rodzeństwa zywego i ileśtam nieżywego---- zapłodnionych jajeczek. szCZyt lewicy.
      mojęj mammię powiedziła ze to system rozdzięlił ja Z moim ojcem zeby nie zrbili sobie krzywdy. no tak moi rodziCe to nie ludzie myśląćy świadomie się nie rostrali, bozia ich rozdialeiłą---u Helingera rodzina.
      TALENTY I ZMARNOWANE SZANSE JAKO POTOMSTWO---? DZIĘKUJE
      w AFRYCE BYŁO GORĄCO, ZA GORĄCO JAK DLA PEWNEGO KSIEDZA, DO TEJ PORY NIE OCHŁONĄL I SZUKA ZULUSÓW DO NAWRACANIA. nAPRAWDE ŁACZENIE W POJEĆRA FILMY I KSĄZKI SUBKULTURY OSWAJĄ KTÓRE NIE SĄ UZYWANE W NASZEJ KULTURE JEST ZŁE. NIE MA KLANÓW NIE MA PLEMIEONNIE MA ODPOWIEDZIALNOŚĆI PLEMIENNEJ, PERCEPUJEMY INACZEJ ,PRAWO , DEMOKRACJA , KULTÓRY SUKULTURY SPRAWIAFJĄ ZE OSWAJAMY PEWNE SYTUAĆJE , ZARTUJEMY Z NICH TWORZYMY ĆIĄGI SKOJARZEN , KAŻDY ŁACZY TO Z CZYM INNYM, DLATEGO DO CHOLERY NIE MOZNA NAM PRZYKŁADAĆ ZULUSKIEJ MIARY. Historia ta zmusiał amnie do napisania pracy na temat róznć kultrowych, trzymajcie się ciepło. różne rzeczy mozną spotkać w zyciu. przepraszam za blędy utrudniające czytanie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.