Dodaj do ulubionych

W Polsce żyje się lepiej niż w W. Brytanii i Ir...

16.07.08, 15:16
""Poza tym W. Brytania ma o 80 proc. mniej godzin słonecznych w roku
niż Hiszpania i 17 proc. mniej niż wynosi europejska średnia (1.777
godzin)".

to zasługa SŁOŃCA PERU !
Edytor zaawansowany
  • aveon 16.07.08, 15:18
    tak jasne ciekawe , glupia propaganda lanserskiego PO i mediow kiedy wreszcie Gazeta przestanie uprawiać polityczny marketing aby ich rzad odnosil sukcesy dobrze ze artykul jest z boku gdzies (chyba jeszcze na to nie pora aby wszysycy sie smiali) ,niecierpie warszafki gdzie redaktorzyny z kuba i innymi lansuja sie na wiadomym placu
  • as200 17.07.08, 02:09
    Co za bzdury.
    Przeciez wiadomo, ze Polakom zawsze i wszedzie jest najgorzej !!
  • jacgg 17.07.08, 10:08
    konkluzje komentowanego tekstu może zbyt śmiałe (co nie znaczy, że z góry bym im
    zaprzeczał), ale byłem jednym z tej rzeszy niezadowolonych, którzy wyjechali do
    lepszego świata - i się rozczarowałem! Anglicy mieszkają w przeraźliwie małych
    klitkach (przynajmniej w Londynie), płacą krocie za gaz, mieszkania i opłaty
    związane z eksploatacją samochodów (większośc jeździ zaskakująco malutkimi
    autkami, a i tak ciężko nimi gdzieś zaparkować), przeciętny Anglik liczy każdego
    funciaka przed wydaniem, jedzenie mają KOSZMARNE (tylko obce kuchnie dobre -
    pizza plus bardzo urozmaicona oferta kebabów, donnerów itp. turczyzny). takich
    centrów handlowych, jakie powstały w Polsce w ostatnich 10 latach praktycznie
    tam NIE UŚWIADCZYSZ (w Londynie!)! Anglole coraz chętniej spieprzają z Londynu,
    bo tam nawaliło tylu imigrantów z Trzeciego Świata, że powoli ściagają to miasto
    w dół (kierunek: skrzyżowanie nowej Kalkuty z Mombasą). Nadal jest w tym mieście
    mnóstwo energii, wiele pięknej architektury plus parki, ale życie wcale nie jest
    tu łatwe, lekkie i przyjemne, o ile nie jesteś królową brytyjską.
  • dzodzyk 17.07.08, 11:22
    hehe, jasne bo my to jestesmy Wielcy Panowie i musimy w ogromnych
    willach zyc bo jak to bedzie wygladac w porownaniu do naszych
    sasiadow? Najwazniejsze, zby miec ogromny drogi samochod i potezny
    dom, jestes niezlym prozniakiem kolego. Kuchnia ci nie odpowiada? a
    co ma kuchnia do poziomu zycia? Wolisz zyc swoim prostolinijnym
    schematem pierogow ruskich, schabowego i rosolu to prosze bardzo.
    Uwazam to za swietna sprawe, mozliwosc sprobowania roznych kuchni
    swiata nie ruszajac sie nawet z malego miasta! Cieszy cie budowa
    kolejnego centrum handlowego? Widac, ze jestes nastawiony na
    konsumpcje, jak te rzesze ludzi, ktore z rodzinami spedzaja weekendy
    robiac zakupy, no bo trzeba sie pokazac w nowych ciuszkach itp. Nie
    podoba ci sie zycie w Londynie to nie, ale sproboj sobie pomieszkac
    w innej tak duzej metropolii (w Polsce nawet nie masz szansy bo
    Warszawa jest chyba z kilkanascie razy mniejsza) a zobaczysz, ze
    zyje sie jak w "duzej metropolii". Wiadomo, ze jest drogo, jak w
    kazdej stolicy, i raczej normalne, ze jest tam duzo emigrantow bo
    jest duzo pracy, dobry transport i godny poziom zycia dla nich,
    dlaczego niby 10 milionow Polakow mieszka w stanach a kolejne xx
    milionow w innych miejscach na ziemi. Czekaj jeszcze kilka lat a
    bedziesz mial w Polsce samych ukraincow, moldawianow, bosniakow i
    innych przedstawicieli biedniejszej Europy. Tymczasem zyj sobie
    swoim ubogim zyciem i jedz do nowego centrum handlowego poogladac
    wystawy, ja chyba wybiore sie na wystawe do Tate Modern.
  • jacgg 17.07.08, 13:58
    dzodzyk, ja mam tyle książek i gazet, że mojego ubogiego życia nie starczyłoby,
    żeby je upchnąć w dwóch przeciętnych londyńskich klitkach, płatnych po 300-500
    GBP tygodniowo i jadących stęchlizną ze starych wszeobecnych wykładzin. W Anglii
    można kupić za parę pensji zajebistego kilkuletniego srebrnego merca coupe,
    tylko spróbuj się takim autem poruszać na zawalonych samochodami drogach i
    parkować. chyba, że jara Cię siedzenie na skórzanym fotelu w mercu i patrzenie,
    jak wokół śmigają piesi kiedy ty stoisz i uważaj, gdy ruszysz bo w tym samym
    momencie może ci wleźć pod maskę przechodzień - tam przegięli w drugą stronę -
    nikt nie patrzy jak wchodzi na jezdnię) ponadto przygotuj zawczasu CIĘŻKĄ kabonę
    na opłaty związane z posiadaniem samochodu (ubezpieczenia, MOT, paliwo, etc.),
    jakiegokolwiek. I radzę Ci płacić przez internet, bo jak bys chciał coś płacić
    czy zlecić płatności osobiście w banku - to masz z grubsza parę godzin w środku
    dnia (często od 11a.m. do 3p.m.) i odstoisz swoje w kolejce. W malutkim
    oddzialiku. Pozytywnych wrażeń Guliwera w świecie hobbitów.
  • eni7.08 04.08.08, 10:18
    Powinno się pisać artykuły w dwóch różnych tematach W Londynie i W Anglii.Bo
    chociaż Londyn to Anglia to prawdziwa Anglia to nie Londyn.
    --
    Wszyscy wiedzą że coś się nie da zrobić,
    i wtedy pojawia się ten jeden który nie wie,
    że się nie da i on właśnie to coś robi....
  • alfalfa 17.07.08, 16:30
    dzodzyk napisał:
    > Kuchnia ci nie odpowiada? a
    > co ma kuchnia do poziomu zycia?

    Nie ośmieszaj się.
    A.
  • jaja24 17.07.08, 16:52
    DZODZYK jestes smieszny. Jakie sa wg ciebie kryteria jakosci zycia? bo te ogolnie przyjete to wlasnie wielkosc domu/mieszkania, kuchnia, dostepnosc do rozrywki, w tym centrum handlowych, dlaczego by nie?I inne. Zalosni sa ludzie co nie wyjechali nigdy ze swojego Zadupia Dolnego ale wypowiadaja sie na wszystkie tematy. Ja od wielu lat mieszkam za granica i w 100% zgadzam sie z JACGG. A nie jestem z Londynu, lecz z zupelnie innej czesci swiata. Idz buraki zbierz z pola a nie zabieraj glosu na forach (chyba ze sa to fora o burakach).
  • nineveh 17.07.08, 17:41
    Do Tate kolego, ale chyba pomyliles z Tate Britain... w tym Modern to coraz
    mniej ciekawych rzeczy do ogladania.
  • polkainaczej 06.08.08, 11:25
    widac do Anglii przyjezdzaja sami patnicy, ktorzy chca sie
    umartwiac, aby sie ubogacic duchowo, a nie wzbogacic materialnie...
    Tendedcja jest nadal wzrostowa, jesli chodzi o przyjazdy do Anglii z
    Polski. Zwlaszcza rodziny z dziecmi. Z reguly to rodzice zawsze
    chcieli aby ich dzieciom bylo lepiej, a tu na odwrot!
  • hjf1 17.07.08, 14:23
    jak tak nie cierpisz Warszawy, to się w niej nie pokazuj. ja też nie znoszę tych co to się lekceważąco wyrażają o moim mieście.
  • waserwanna 16.07.08, 15:29
    ... chyba odosobniony.
  • mw-te 16.07.08, 15:35
    spadłem z fotela przy kompie, i lezałem kołami do góry płaczac ze smiechu
    przez dobra minute........,czekamy na masowy napływ angoli do pracy w
    RP...brakuje nam taniej siły roboczej do budowy autostrad i stadionów na Euro
    .Te kilka mln.angolo-irlandczyków przyda sie nam jak diabli ...no wszak na
    bank przyjada??? przeciez u nasz lepiej....megaqwarotfllllll
    --
    pl.youtube.com/watch?v=F_Oxtn000L8&mode=related&search=
    pl.youtube.com/watch?v=MdujNlDRNiU
    z dedykacja dla knypów:pl.youtube.com/watch?v=EdM8PDu6VMg
  • brendan007 16.07.08, 17:52
    Dokładnie! I dlatego milion Polaków pojechało zażyć tej biedy :)
  • jaja24 17.07.08, 17:01
    brendan007 napisał:

    > Dokładnie! I dlatego milion Polaków pojechało zażyć tej biedy :)

    nie myl jakosci zycia z bieda. to nie dokladnie to samo. szkoda ze wypowiadaja sie osoby, ktore nie maja porownania. no chyba ze z filmow brytyjskich...
  • przybyly 16.07.08, 20:00
    To poznaj jednego z Brytyjczyków, który opuścił swój kraj. Mieszkam od prawie dziewięciu lat w Warszawie i uważam, że tutaj mam wyższą jakość życia niż miałbym w Anglii. Kiedy słucham Polaków mówiących o otaczającej je biedze, o mało nie konam się ze śmiechu. Jak mówią w Anglii: "Wake up and smell the coffee!"

    Gwoli jasności nie zostałem oddelegowany do Polski przez zachodni koncern i nie mam polskich przodków. Przyjechałem tu z własnej inicjatywy i pracowałem ostatnio w polskim biurze dla polskiego kierownika.

    Kiedy pracowałem w Londynie wynajmowałem zwyczajne dwupokojowe mieszkanie w przedmieściu, co zżerało połowę mojej pensji. Dodatkowo wydawałem tysiąc funtów rocznie na bilet uprawniający do codziennego przejazdu przepełnionym pociągiem podmiejskim. Często nie było miejsca nawet żeby stanąć i czekałem pół godziny na następny pociąg.

    Owszem posiadałem samochód ale 20-km przejazd do centrum potrafił trwać 2 godziny w szczycie. Na serwisie The Economist czytam dziś, że miejsce postojowe w Londynie kosztuje 34 funtów dziennie.

    Więc nie sądzę, że wrócę, aczkolwiek język polski dla mnie wciąż jest wyzwaniem i mam często do czynienia z uprzedzeniem Polaków.
  • mariuszdd 17.07.08, 08:52
    > To poznaj jednego z Brytyjczyków, który opuścił swój kraj. Mieszkam od prawie
    > dziewięciu lat w Warszawie i uważam, że tutaj mam wyższą jakość życia niż miałb
    > ym w Anglii. Kiedy słucham Polaków mówiących o otaczającej je biedze, o mało n

    Jesteś w lepszej sytuacji w Polsce niż Polak ,bo znasz biegle angielski :).
  • polsz 17.07.08, 09:41
    jakoś nie wierzę, że jesteś Brytyjczykiem. Poprawna polszczyzna, doskonała
    gramatyka i ortografia i jednocześnie stwierdzenie, że język polski sprawia Ci
    problemy.
    MIeszkanie dwupokojowe w Londynie kosztowało cię 1000 funtów, w Polsce w
    Warszawie wynajem takiego mieszkania kosztuje ca 2 tys pln. 1000 funtów rocznie
    kosztował cię dojazd do pracy a teraz co, nic za dojazdy nie płacisz? Nie
    jeździsz w tłoku takim, że stopy nie ma gdzie postawić? A może dojeżdżasz
    samochodem bo wspominałeś o Londyńskich korkach i cenach parkingu w centrum. Tu
    nie ma korków? Parkingi za darmo? Piszesz, że pracowałeś dla polskiego
    kierownika czyli nie należysz do kadry zarządzającej. Więc ni nie zarabiasz
    kokosów, pewnie maksymalnie ok 4 tys miesięcznie. I jeszcze twierdzisz, że tu
    jest lepiej. Wiesz, cały twój post to kłamstwo i jedna wielka ściema wpisująca
    się w modne ostatnio przekonywanie jak to w Polsce cudownie. Nie przekonała nas
    propaganda sukcesu za Gierka, nie przekona i za Tuska
  • stanislaw32 17.07.08, 09:46
    Moja zona uczy polskiego osoby anglojezyczne.
    Taki tekst po polsku moze obcokrajowiec napisac po 100 latach nauki...
  • przybyly 17.07.08, 23:50
    To nauczyłem się pisać polszczyznę ale nie wszystko łapię w szybkiej rozmowie. Doprowadziło do nieporozumień w pracy.

    Wiem, że wiele anglojęzycznych przybyłych słabo mówi po polsku. Brakuje motywacji, kiedy znajomi korzystają z nich aby poprawić ich angielski. Natomiast ja skończyłem filologię na uniwersytecie i byłem zdeterminowany pokonać polski od początku. Nie było łatwo!

    Zarabiałem ostatnio 4 tysiące złotych na rękę. Nie uważam, że jest dużo, ale z tych zarobków daje się żyć przyzwoicie. Co prawdę kupiłem mieszkanie w Warszawie za pieniądze, które dostałem w spadku, ale znam Polaków, którzy znajdują się w podobnie szczęśliwej sytuacji.

    Widzę bogatą ofertę produktów w marketach, twierdzę, że niemal wszystkie samochody są nowoczesne, w tym wiele Mercedesów, i znam wiele osób, który wyjeżdża na wakacje do Chorwacji lub do Egiptu. Polska widocznie nie jest biednym krajem. Tu żyje się teraz nieznacznie gorzej niż w tej Anglii, którą opuściłem 9 lat temu.

    Polskę mentalność ofiarną trzeba zostawić w przeszłości, wraz z PRL-em i inne kompleksy!
  • ar.co 22.07.08, 19:54
    Prawie przekonywująco zacząłeś robić błędy, jeszcze parę postów (+
    skasowanie pierwszego) i może ktoś ci uwierzy.
  • totalizator 16.07.08, 21:09
    Takiej propagandy sukcesu to nawet komuna nie uprawiala, jaka
    uprawia PO i madia. Jak jest kazdy dobrze wie. Zapytajcie tych
    ktorzy maja 600pln emerytury na utrzymanie rodziny a pracowali cale
    zycie.
  • gordita 17.07.08, 20:22
    Jesli ktos ma emeryture to raczej nie ma juz rodziny na utrzymaniu...a 600 zl to
    maja Ci co 10 lat przed wiekiem emerytalnym dopiero zaczeli pracowac.
  • wyksztalciuch2 16.07.08, 21:19
    Ciekawe do kiedy dla Polaków wszystko co obce będzie lepsze, a raj jest tylko i
    wyłącznie dostępny poza granicami kraju. Obudźcie się wreszcie i doceńcie co
    mamy. Otóż: nieskażoną przyrodę, zdrową żywność nie modyfikowaną genetycznie,
    brak tego chłamu i gractwa, nadmiaru rzeczy, ludzi którym jeszcze się chce, nie
    obojętnych wobec niesprawiedliwości, młodzieży głodnej nauki. W przyrodzie nie
    występuje kraj szczęśliwości wszelakiej. Taki kraj może być w nas, wydobądźmy go
    na zewnątrz i uśmiechajmy się do siebie.
  • ready4freddy 17.07.08, 08:06
    skad wiesz, ze jesz zywnosc bez OGM? bo do polskiego chlopa jeszcze takie
    nowinki nie dotarly? zebys sie nie zdziwil :)
    swoja droga czy ktos mi wyjasni, gdzie sie podzialo 40 komentarzy uzbieranych
    wczoraj rano pod identycznym tekstem?
    --
    it's only called paranoia if you can't prove it
  • stanislaw32 17.07.08, 09:47
    Ile Ty masz lat?
  • jacgg 17.07.08, 13:29
    święte słowa, wykształciuch! może zmniejszysz ból egzystencji u niektórych
    malkontentów zatruwających sobie i innym życie nierealnymi oczekiwaniami,
    zapominając ile znaczy oraz daje uśmiech, grzeczność i tzw. kindersztuba (ktos
    jeszcze wie, co to znaczy?). ludzie! KEEP SMILING!!! Tego nam brakuje!!!
  • jacgg 17.07.08, 13:35
    Kiedy Angol moknie na deszczu - to często nie ma tego przysłowiowego parasola i
    łazi w sandałach na bose nogi, żeby sie hartować (jak bum cyk cyk - to mnie
    szokowało w Londynie ilu gości w grudniu-styczniu tak chodzi). Nic nie budzi
    takiej pogardy na wyspie, jak narzekanie jak mi/nam źle i plucie na swoich.
    Ponadto większość krajów zachodnich buduje swoje marki (marki!) w oparciu o
    przekonanie ich mieszkańców, że co krajowe - to najlepsze (trzeba miesiącami
    przekonywać łopatologicznie Angola, że np. polskie materiały budowlane są lepsze
    i dużo tańsze od ich badziewia - dopiero, jak mu przywieziesz i zamontujesz - to
    się dziwi, że tak tanio i tak solidnie). Powiesz Polakowi, zwłaszcza w kraju, że
    coś polskiego jest dobre - to Cię uzna za wariata albo agenta obcego wywiadu.
  • lunaglass 16.07.08, 22:26
  • bialoskory 17.07.08, 03:52
    "W 2006 roku z W. Brytanii wyemigrowało w poszukiwaniu lepszego życia ponad 41
    tys. Brytyjczyków, co jest najwyższym poziomem emigracji wśród krajów UE."

    bo w 41 tys. jakos wierzyc mi sie nie chce. a ze to najwyzszy poziom
    emigracji w UE to juz calkiem sciema.
  • marlena_iwona 17.07.08, 09:01
    No to oni niech przyjadą tu,a my pojedziemy tam
  • jaja24 17.07.08, 17:13
    No pewnie ze trudno ci w to uwierzyc. Z punktu widzenia Zdzicha z Kozich Bobkow, ten kolorowy zachodni swiat, ladne samochody, modnie ubrani ludzie, wysokie budynki... przeciez to raj, jakby ktos moglby go opuscic?! A jakbys tak oczy otworzyl to bys zobaczyl, ze to wszystko jest tez tutaj! A tam dochodzi ciagly deszcz i zachmurzenie, tak wiec Angole szukaja sobie miejsca w poludniowych Wloszech, Hiszpanii i innych krajach. Przejedz sie tak kiedys na wakacje po tych rejonach to sie zdziwisz.
  • przybyly 17.07.08, 23:58
    To powinieneś zapoznać się z informacjami od Institute for Public Policy Research umieszczone w serwisie BBC: "An estimated 5.5m British people live permanently abroad – almost one in 10 of the UK population".

    news.bbc.co.uk/2/shared/spl/hi/in_depth/brits_abroad/html/default.stm
  • xnonorx 17.07.08, 08:56
    Jak długo można pisać zadawać sobie pytania typu: czy autor wypocin gazetowych
    to idiota czy opłącony klakier?!
    Gdyby nie sensowna poczta @ i szybkie pojawianie się komentarzy na forum GW to
    już dawno bym był np. na onecie. Ale ostatnio artykuły są już tak idiotyczne, że
    już się nie chce nawet ich komentować. Czekam aż onet usprawni swoje forum i tam
    znikam. Tam chociaż bardziej szanują czytelników, a w temacie "gospodarka" nie
    ma żartów z czytelników przez artykuły typu:
    będzie/nie_będzie/będzie/już_było/lepiej/gorzej/taniej/drożej, a dział
    pieniądze/giełda jest po prostu jednym z najlepszych.
  • stanislaw32 17.07.08, 09:51
    Dzieki za sugestie, mowisz onet?
    Juz od jakiegos czasu sie zastanawiam co zaczac czytac,
    gazeta mi zalatuje propaganda jak za czasow komunizmu.
    Juz myslalem ze wszyscy dobrzy dziennikarze wyemigrowali.
  • dzodzyk 17.07.08, 11:35
    dokladnie, przyszedlem tu z ONETu bo mialem dosc idiotycznych
    artukulow typu: "Ojciec Kubicy w ciezkim stanie" okazuje sie, ze jak
    Kubica sie rozbil rok temu na torze to ojciec zamarl na kilka chwil
    i nie mogl nic powiedziec. A ludzie juz mysla, ze Kubica tate
    pochowa...
    niestety i tu zaczyna sie karmic ludzi jakims chlamem, a moze ci z
    onetu przyszli tu ?
  • kapitan_stopczyk 17.07.08, 09:11
    A więc tow. Gierek i Dziennik Telewizyjny mieli rację - czego
    dowiedzieliśmy sie dzięki Gazecie Wyborczej i jej badaniom
    rzeczywistości.


    -------------------------------------------------------
    - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
    demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
    - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
  • ready4freddy 17.07.08, 10:01
    moglibyscie, Stopczyk, czytac uwazniej? :) to nie badania GW, ani nawet tego
    tabloid-wannabe portalu, tylko jakiegos angielskiego serwisi internetowego,
    sprzed dwoch lat w dodatku, wygrzebane przez tamtejsza prase.
    --
    lody ruszyly, panowie przysiegli! defilade poprowadze osobiscie!
  • n_harding 17.07.08, 11:01
    ready4freddy napisał:

    > moglibyscie, Stopczyk, czytac uwazniej? :) to nie badania GW, ani
    nawet tego
    > tabloid-wannabe portalu, tylko jakiegos angielskiego serwisi
    internetowego,
    > sprzed dwoch lat w dodatku, wygrzebane przez tamtejsza prase.



    Daily Telegraph nie jest tabloidam, to jedna z lepszych gazet w
    Anglii.
  • ready4freddy 17.07.08, 21:09
    a gdzie napisalem, ze jest? napisalem "tamtejsza prase" :) swoja droga
    wspominano nie tylko o DT, ale i o Daily Mail, ktory chyba jest raczej
    tabloidowaty, o ile wiem. natomiast moje "tabloid-wannabe" odnosilo sie
    WYLACZNIE do gazeta.pl :)
    --
    lody ruszyly, panowie przysiegli! defilade poprowadze osobiscie!
  • ipswich1 17.07.08, 09:17
    bo tak napisaly pismaki, ktorym tak kazano. A w Korei Północnej jak
    sie fajnie zyje, a na Kubie: cieplo, muzyka taniec, spiew, rum leje
    sie strumieniami!!! Bajka!!
    Ja jednak zostane w tej podupadlej Wielkiej Brytanii. Zycze
    szczescia:
    wszystkim Kła współpracownikom i lizusom (Donald Kieł - Premier),
    Kaczorom Blizniakom
    i
    wszystkim Polakom!
    Naprawde i z całego serca!
    Nie przyjeżdżajcie tutaj, bo tu bieda, smród brud i ubóstwo. W
    Pieknej Polsce macie wierzby płaczące, nature, prace za cztery tysie
    na rączkę, czegóz Wam brakuje?
  • pjck 17.07.08, 10:41
    to jest prawda. Nie da sie jakosci zycia oceniac tylko dochodem. W
    Polsce jest jasniej (slonce), latwiej i szybciej sie dostac do
    lekarza-specjalisty, dentysty - prywatni sa tez tansi. Nawet
    internisci staraja sie leczyc, a nie dawac paracetamol na wszystko.
    Lepsza jest komunikacja miejska. Oswiata stoi na wyzszym poziomie,
    studia wciaz sa w wersji podstawowej za darmo. Media tansze.
    Bezpieczniej na ulicy. Lepsza jakosc mieszkan. Tansze piwo w
    knajpach i papierosy. Itd. itp.
  • jacgg 17.07.08, 13:24
    pjck, narodową cecha Polaków jest wieczne narzekanie, ponadto pewna część
    uwielbia również pluć na własny kraj oraz anonimowo wylewać swoje frustracje i
    obrażać na oślep w necie. tych nie przekonasz. Wielu na wszelki wypadek woli też
    mówić, jak im źle i nic nie mają - żeby nie zabrali (reminiscencje chłopskiej
    mentalności, większość mieszkańców naszego kraju ma chłopskie korzenie, czy to
    nam się podoba, czy nie - dla porównania mentalność Anglików czy Anglosasów jest
    bardziej merkantylna, to naród handlarzy w wielkim uproszczeniu, generalizując).
  • jacgg 17.07.08, 14:10
    aaa, i jeszcze zapomniałem dodać, że tylu ludzi z tak zaniedbanymi zębami, jak w
    Anglii to nigdy nie widziałem. to mnie bardzo zaskoczyło, jak tam przyjechałem.
    Wychodzi na to, że u nich dentist drogi, jak cholera (w stosunku do zarobków).
    Myślałem, że zobaczę jakiś nieprawdopodobny dobrobyt, ład, porządek i czystość,
    ogólnie bogactwo i sielankę, tymczasem różnice między naszymi krajami były
    zaskakująco nieliczne i drugorzędne. W perspektywie jakichś 20-30 lat może byc u
    nas rzeczywiście lepiej, niz tam. Fortuna sprzyja Polsce i Polakom w ostatnich
    dwóch dekadach jak rzadko. Lepsze szanse mieliśmy chyba tylko w XV-XVI wieku!
  • airdawid 17.07.08, 12:02
    A to ciekawe dlaczego pol miliona polakow siedzi w Irlandii. Naprawde
    skonczylibyscie z ta nagonka, bo czuje sie jak w latach 80tych. To wszystko
    jest zabawne i smieszne. Ja nie wracam!
  • rasklaat 17.07.08, 12:20
    Mieszkam w Wielkiej Brytanii i moge powiedzieć że w Polsce żyje się dużo lepiej. Starostom, oficerom, biskupom, burmistrzom, kierownikom urzędów, głównym księgowym, skarbnikom, wojskowym i policyjnym emerytom, proboszczom, ministrom, posłom i senatorom, dyrektorom oddziałów ZUSu, KRUSu, szefom central, marszałkom sejmików, wojewodom, wicewojewodom..

    Natomiast masowa emigracja do Wielkiej Brytanii którą odnotowuje się od jakichś ośmiu lat to zjawisko chwilowe i mało ważne bo wyjeżdżał niewielki margines społeczny niezadowolonych czyli tych którym było w Polsce gorzej (robotnicy, budowlancy, absolwenci, bezrobotni, ludzie nie mogacy znalezc pracy lub zmuszeni pracować na nisko platnych stanowiskach na dobrobyt grup wymienionych na wstępie). Obecnie zjawisko to zamiera gdyż większość niezadowolonych już wyjechała i dołączają do nich rodziny. W zwiazku z ich wyjazdem poziom zycia w Polsce jeszcze bardziej wzrósł.

    Pozdrowienia z Krainy Nedzy i Rozpaczy (UK) dla Ziemi Kwitnacej Dobrobytem i Wysokim Poziomem Cywilizacji (PL)

  • mira2008 17.07.08, 12:17
    Dajcie spokój, istny CUD PO prostu cud!!!Nie ma juz chyba większej
    bzdury, o któej mozna napisać...
  • kolejna_propaganda 17.07.08, 12:40
    PO: Niech szef NBP tłumaczy się z drożyzny

    Politycy Platformy Obywatelskiej przekonują, że za wzrost cen nie odpowiada rząd, lecz prezes Narodowego Banku Polskiego, były współpracownik Lecha Kaczyńskiego, Sławomir Skrzypek - pisze "Rzeczpospolita". Kierownictwo PO chce, by to on tłumaczył się z drożyzny w Sejmie.

    Według gazety kierownictwo klubu parlamentarnego PO wpadło na pomysł, by na najbliższym posiedzeniu Sejmu, na którym ma się odbyć debata na temat drożyzny, na pytania posłów odpowiadał nie przedstawiciel rządu, lecz właśnie prezes NBP z nadania PiS.

    Tę informację potwierdziło "Rzeczpospolitej" kilku polityków z prezydium klubu. Platforma wychodzi z założenia, że zgodnie z konstytucją i ustawą za inflację odpowiada właśnie NBP. I to jego prezes powinien się tłumaczyć. "Jego zaniechania byłyby jeszcze bardziej odczuwalne, gdyby nie działania rządu, dzięki którym umocnił się złoty. A to osłabiło złe skutki wzrostu cen, za które odpowiada Skrzypek" - mówi Paweł Olszewski, skarbnik Klubu PO.

    Opozycja - zarówno PiS, jak i SLD - jest oburzona i żąda, by z drożyzny wytłumaczył się rząd.

    www.dziennik.pl/gospodarka/article209305/PO_Niech_szef_NBP_tlumaczy_sie_z_drozyzny.html
  • perotin 17.07.08, 13:21
    Ślepi? To "Daily Telegraph" i "Daily Mail", nie GW. Już w nagłówku stoi jak byk.
  • hjf1 17.07.08, 14:51
    Swięta racja perotin ! ! ! dopiero Ty zwróciłeś na ten drobiazg uwagę
  • nineveh 17.07.08, 17:39
    A obie gazety znane sa z ksenofobii i wystapien przeciw imigrantom. Kolejna
    akcja, zeby sie nas pozbyc... idiotyzm.
  • kokain 17.07.08, 13:35
    Nie wiem kto sklecił tą sondę ale wydaje mi się stekiem bzdur. LUB autor tak zinterpretował wyniki żeby wyszło znowu, że jeździmy do UK i Irlandii, żeby obniżyć sobie stan posiadania, komfort życia i poziom ogólnego zadowolenia. Po kilku miesiącach, życie w tym strasznym, zaniedbanym kraiku jakim jest UK, ciśnie nas i bodzie swoim kapitalizmem, nadmierną komputeryzacją, mamy dość uśmiechniętych ludzi, dość portfela, który nie opróżnia się za 2 tygodnie przed kolejną wypłatą! I z tego powodu, nieszczęśliwi postanawiamy tu zostać i jeszcze wychowywać tu nasze dzieci!

    Kompletny idiotyzm, czysta propaganda i pranie mózgów.

    A jaka jest prawda? Że za minimalną stawkę godzinową w Polsce nie można kupić słoika fasolki po bretońsku a za minimalną stawkę w UK można kupić składniki na obiad dla trzyosobowej rodziny i jeszcze zostanie.

    Żyje się lepiej, choć zarabia mniej- Salomon by się ucieszył przelewając z pustego w próżne i widząc efekty.

    Skończcie z tą nagonką i zajmijcie się czymś pożytecznym. Ci, którzy mieszkają w UK i nie zamierzają wrócić, nie zmienią zdania dzięki Gazecie, Onetowi czy nawołaniom Rządu. Wołacie w pustkę i nikt wam nie odpowie.
    --
    Kokain
  • wesi 17.07.08, 14:00
    smieszna Gazeto, piszcie sobie ile chcecie o cudownym zyciu w
    Polsce - nie wracam. Wasze artykuly sa zalosne, naprawde sadzicie,
    ze przekonacie emigrantow do powrotu swoimi bajeczkami?
  • alfalfa 17.07.08, 16:40
    kokain napisała:

    > Wołacie w pustkę i nikt wam nie odpowie.

    Nie czułeś sprzeczności pisząc to zdanie?
    A.
  • aron2004 09.08.08, 22:59
    minimalna stawka godzinowa w Polsce to 3,50 zł netto. Za to można
    kupić tyle ziemniaków, że ho ho!

    --
    "Neandertalczycy są wśród nas" - Maciej Giertych po zapoznaniu się z
    wynikami matury na Dolnym Śląsku.
  • karolina1972 17.07.08, 14:56
    bzdura i tyle. to nie pierwszy artykul o tej tresci, jaki mozna
    znalezc na polskich stronach. nie bardzo wiem, czemu to ma sluzyc-
    lepszemu samopoczuciu osob zyjacych w kraju przez miesiac za
    irlandzka tygodniowke? co do zakladki o zabranianiu uzywania
    polskiego - nasi rodacy naprawde potrafia przesadzic np. nasmiewajac
    sie po polsku frontem do klienta, robiac z niego idiote, mozna nawet
    znalezc przyklady wideo na youtube. trudno sie wiec dziwic czasami,
    ze pracodawcy chca troche przystopowac mala polske. ale tak to juz
    jest-my zawsze jestesmy poszkodowani ;-) pozdrawiam serdecznie
  • anna-888 17.07.08, 15:43
    Bardzo ciekawe wypowiedzi czytelnikow !!
    Sprawa dyskusyjna - gdzie zyje sie lepiej !!


  • robur1978 17.07.08, 16:24
    Wg Programu Narodów Zjednoczonych Irlandia to jeden z najlepszych krajow do zycia na swiecie, a konkretnie 4, natomiast Polska 37, wg Forbesa Irlandia jest pierwsza.
    W sumie nie jest dla mnie istotne ile za co place po przeliczeniu na zlotowki, wazne ze stac mnie na wynajecie domu, nie zastanawiam sie czy moge zatankowac auto do pelna i stac mnie na wakacje. W ktoryms z poprzednich postow pisalem dlaczego nie mam zamiaru wracac do Polski.

    PS. Coraz wiecej debilnych artykulow w tej Gazecie...
    --
    Formula 1 Drivers Autographs - f1-drivers-autographs.com
  • ogonoo 17.07.08, 18:06
    No co wy w Polsce zyje sie lepiej, bo w Hiszpanii jest wiecej slocznych dni niz
    w Anglii. Wszystko dlatego, jasne??? ;)
  • vomitorium1 17.07.08, 19:34
    francja elegancja
    a bangladesz też

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka